W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, w którym pojawia się pytanie o przystań życiową. Poszukiwanie miejsca do spędzenia reszty swoich dni, znalezienie bezpiecznego schronienia, ostoi z prawdziwego zdarzenia – niejednokrotnie spędza sen z powiek niejednemu z nas. W końcu chodzi o coś więcej niż podanie adresu zameldowania, czy też zamieszkania. Liczy się odnalezienie przestrzeni życiowej, stanowiącej opokę i napędzającą do prowadzenia owocnej działalności na różnych płaszczyznach. Jedni wcale nie rozpoczynają poszukiwań – po prostu spędzają wszystkie lata na tej samej długości i szerokości geograficznej. Inni zaś, opuszczają strony rodzinne aby poznać niezbadane dotąd miasta, a niekiedy i państwa. Często wyjazdy kończą się powrotami do miejsc dorastania. Właśnie taką wędrówkę zaliczył raper Sene, a swój powrót do Brooklynu udokumentował na nowym albumie „Brooklyknight”.
Bohater niniejszego artykułu posiada interesującą przeszłość. Sene pochodzi z mieszanej rodzinie – jego ojciec to rodowity mieszkaniec Nowego Jorku, zaś matka pochodzi z Portoryko. Wychowujący się na południowym Brooklynie młodzian długo znajdował się pod wpływami ulubionej muzyki rodziców – salsy i ery Woodstocku. Sytuacja uległa diametralnej zmianie, gdy do jego rąk trafił album Commona, „One Day It’ll All Make Sense”. Ekscytacja hip hopem szybko przerodziła się w chęć czynnego uczestniczenia w jej tworzeniu – nowojorczyk rozpoczął pisanie tekstów i snuł plany na bliższe obcowanie z rapem w przyszłości. W wieku 18 lat przeniósł się na Zachodnie Wybrzeże i właśnie w skąpanej słońcem Kalifornii udało się jemu postawić pierwsze kroki na scenie muzycznej. W 2007 roku ukazały się jego dwa albumy – „Pavement Special” (S.O.U. Records) i „Beautifully Ugly” (Feelin’ Music). Jednak największy splendor spłynął na rapera za wspólną płytę z bożyszczem każdego bloggera, Blu. Wydany przez Shaman Work Recordings longplay „A Day Late & A Dollar Short” rzeczywiście narobił niezłego zamieszania i przypadł do gustu słuchaczom undergroundu, aczkolwiek sporo mówiło się o miejscami niedopracowanym projekcie. Paradoksalnie, po odniesionym sukcesie, dobrze rokujący Emcee postanowił powrócić w rodzinne strony i już będąc w NYC wypuścił m.in. materiał nagrany z J57, „Eye Don’t Dream…But I Do” oraz solowy projekt „Exit, Us”. 10,5 minutowa kompozycja podzielona na trzy części zwróciła uwagę na Sene wielu słuchaczy i przedstawicieli labeli. Włodarze Plug Research Records na tyle zachwycili się eklektyzmem nagrania, że zaproponowali jemu kontrakt płytowy. W ten sposób wyglądały przygotowania do skompletowania „Brooklyknight”.
Po wcześniejszych wydawnictwach muzycznych oraz udanych występach na żywo na lokalnej scenie w Nowym Jorku, oczekiwania wobec nowej płyty rapera zostały wywindowane wysoko. Plug Research Records w pełni wierzył w swój świeżo upieczony nabytek, pozwalając na spokojną pracę nad albumem. „Brooklyknight” (przyciągający i wymowny tytuł) ukazało się na rynku płytowym 24 kwietnia b.r., choć promocja materiału rozpoczęła się już znacznie wcześniej. W swoich utworach Sene postanowił zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi problemów egzystencjalnych artysty i przede wszystkim na określenie własnej przystani życiowej. Emcee operuje charakterystycznym stylem – wydaje się, że laidbackowe flow nie posłuży do nadawania trafnych puent, czy też kończenia poszczególnych tracków niecodziennymi spostrzeżeniami. W kilku miejscach pomagają mu Denita Odigie, Scienze, Co$$ & Soul Khan. Jak się okazuje – wszystko idealnie współgra ze sobą na całym projekcie. Warstwa muzyczna dostarczona przez samego twórcę oraz Nogamesa, Dra Illingswortha, Fonetik Simbol, uzupełniona przez tzw. żywe instrumenty (Sly5thave & Jay Jennings), delikatnie oprowadza po świecie kreowanym przez Sene. Po zapoznaniu się z materiałem pozostaje zapytać: czy gospodarz albumu odnalazł swoją przestrzeń życiową, czy też znajduje się w dalszej fazie poszukiwań?
Plug Research Records udostępniło cały album do odsłuchu na Soundcloudzie. „Brooklyknight” trafiło do sprzedaży w każdym możliwym formacie, a zainteresowanie wydawnictwem wzrosło również za sprawą otoczki wizualnej poświęconej albumowi. Przygotowano dwa filmy krótkometrażowe opowiadające o życiu, artystycznej formie wyrazu oraz koncepcji płyty („Brooklyknight” i „Feel”). Powstały też dwa teledyski nakręcone do „The Feel Reel” i tytułowego nagrania z LP.
Tracklista
- The Feel Reel feat. Sly5thave (prod. Nogames)
- Brooklyknight feat. Jay Jennings (prod. Dr. Illingsworth)
- Spoiled Rotten Apples (prod. Dr. Illingsworth)
- Backboards feat. Blu (prod. Sene)
- Footprints (prod. Nogames & Sene)
- Time (prod. Dr. Illingsworth)
- Holyday feat. Denita Odigie (prod. J57)
- Cult Classic (prod. Dr. Illingsworth)
- Artificial Family feat. Scienze & Co$$ (prod. Dr. Illingsworth)
- We Are Couleurs feat. Soul Khan (prod. Fonetik Simbol)
- It’s Been Said feat. Jay Jennings (prod. Dr. Illingsworth)
- The Fortunate Passport (prod. Dr. Illingsworth)
- Music Man (prod. Sene)
Komentarze
2 odpowiedzi do „Sene w poszukiwaniu przystani życiowej”
[…] Nitty Scott (jedyna kobieta w tym zestawieniu), Von Pea, Andrew Thomas, Silent Knight, Sene. Klasyczny charakter poszczególnym kompozycjom nadają cuty i scratche, niemal […]
[…] Ugly”, „A Day Late & A Dollar Short” (nagrany wraz ze wszędobylskim Blu) i „Brooklyknight”. Oprócz tego współpracował on z Co$$em, maticulousem, Reksem, Mr. Bradym czy członkami Brown […]