Tag: epidemic

  • Nowa płyta Epidemic – 4 Dimensions on a Paper

    Nowa płyta Epidemic – 4 Dimensions on a Paper

    4–6 minut

    W ub.r. ukazało się mnóstwo interesujących i wartościowych płyt. Po tak udanym roku na międzynarodowej scenie hip hopowej oczekiwania odbiorców wobec płyt wypuszczanych w kolejnych 12 miesiącach stały jeszcze na wyższym poziomie. W końcu apetyt rośnie w miarę jedzenia, nieprawdaż? Jak pokazują pierwsze miesiące br. nie ma co narzekać na klasę opublikowanych już w tym roku wydawnictw, co jest znakomitym prognostykiem na dalszą część 2016 roku. Pierwszy kwartał przyniósł sporo zajmujących projektów autorstwa K-Defa, Budamunka, Andersona Paaka, Dday One’a, Samiyama,Open Mike’a Eagle & Paula White’a czy też Jungle Brown. Po obiecującym początku również w trakcie trwającej wiosny artyści dostarczyli co najmniej kilka materiałów, na które warto zwrócić uwagę. Wśród nich wybija się kolejny album Epidemic – „4 Dimensions on a Paper”.

    W ostatnich 5 latach do głosu doszło sporo przedstawicieli neo boom-bapu. Jednym z najbardziej wyrazistych przedstawicieli tego nurtu stała się niepostrzeżenie florydzka formacja Epidemic. Jeszcze na początku 2013 roku wielu przedstawicieli mediów i zwykłych słuchaczy pomijało Hex One’a i Tek-nitiona, nie doceniając ich warsztatu i podejścia do tworzenia muzyki. Jednak po wydaniu przez amerykańską grupę „Somethin’ For Tha Listeners” i kolejnych projektów obraz ten zaczął ulegać zmianie.

    Epidemic zadebiutowało na scenie hip hopowej we wrześniu 2011 roku. Wtedy to ukazała się debiutancka płyta zespołu wyprodukowana przez 5th Elementa, „Illin Spree”. Projekt wydany nakładem labelu założonego przez ten duet, Mic Theory Records, nie przebił się na większą skalę, lecz zwrócił uwagę na tę grupę sympatyków korzennego brzmienia rapu. Hex One i Tek-nition wyróżniali się znakomitą techniką (szczególnie ten pierwszy) i wymiennością w poszczególnych utworach. Drugi album formacji – „Monochrome Skies” – narobił większego zamieszania w środowisku. Wydawnictwo wyprodukowane przez Jessego Jamesa wypadło okazale, ale na większe uznanie ze strony mediów i odbiorców przyszło im czekać do premiery ww. „Somethin’ For Tha Listeners”.

    Po opublikowaniu blisko 3 lata temu tego materiału znacznie więcej osób zaczęło doceniać Epidemic. Pomimo tego iż praktycznie wszystkie czynności związane z muzyką – od nagrywania, przez wydawanie, aż po budowanie sieci kontaktów i promowanie – spoczywały w rękach wyłącznie duetu (bez pomocy z zewnątrz), to udało im się przebić, co nie pozostało bez echa w branży. W 2014 roku formacja wypuściła wspólną płytę z holenderskim producentem Tantu, „The Soulution”. Oprócz tego Hex One nagrał dwa solowe albumy, które odpowiednio wyprodukował BBZ Darney („String Theory”) i 5th Element („Hologramz”). Po serii udanych i coraz lepiej przyjmowanych wydawnictw Epidemic zwolniło nieco tempo, poświęcając większą część ub.r. na dokładne przemyślenia dotyczące kolejnego projektu. Po tym okresie grupa była gotowa na wydanie „4 Dimensions on a Paper”, na które warto było czekać.

    W pierwotnym założeniu nowa płyta formacji miała ukazać się jeszcze pod koniec 2015 roku. W pewnym momencie Hex One ogłosił, że wraz z Tek-nitionem postanowili zmienić koncepcję wydawnictwa, stawiając bardziej na autorskie koncepcje i nie przejmując się przy tym obecnie panującymi wytycznymi na scenie muzycznej. Zamiast nagrywać produkcję trwającą 30-40 minut, co jest coraz częściej spotykane w środowisku, Epidemic przedstawiło ponad godzinny album, stanowiący odpowiedni środek wyrazu dla tej formacji.

    W porównaniu do poprzednich płyt na „4 Dimensions on a Paper” zaszły dwie kluczowe zmiany. Produkcja całego longplaya nie spoczęła w rękach jednego producenta, jak to miało miejsce do tej pory. Owszem, głównymi twórcami podkładów są tutaj Norwegowie z Loop.Holes, ale 7 z 18 utworów zawartych na tym projekcie przypadło innym beatmakerom. Boora, Sicknessmp, Jewbei, Planet Ragtime, Figub Brazlevic i Da Eighth uzupełnili na LP swoich norweskich kompanów po fachu. Skandynawowie pokusili się o stworzenie bardziej urozmaiconego i interesującego środowiska względem wcześniejszych producentów, z którymi była związana amerykańska formacja. Elastyczność w tym względzie była podyktowana głównemu założeniu albumu – Hex One i Tek-nition podzielili całą płytę na 4 części, odwołując się przy tym do 4 pór roku. Przy okazji to 4 longplay w dyskografii tego zespołu. Wyławiając dwa interludia na każdą część roku przypadło po 4 utwory. Wszystko rozpoczyna się od pogodnego lata, przechodzącego do skłaniającej do refleksji jesieni i zimy, aż po przynoszącą nowe rozdanie i dającą nadzieje wiosnę. Z każdego rozdziału „4 Dimensions on a Paper” warto wyróżnić po jednej ścieżce. „Bout That Time”, „All I Need”, „Space Travelin’” i „Get it Now” stanowią znakomitą wizytówkę tego albumu. Jedyni goście na LP – Melanin 9 oraz Chad Bazel – dopasowali się do klimatu całej produkcji. Wszystko to przekłada się na najbardziej kompletny projekt w dotychczasowej karierze Epidemic. Warto mieć też na uwadze jeden znamienny fakt – amerykański duet nie boi się nagrywać z mniej znanymi twórcami z całego świata, co jest rzadkością, nawet w undergroundzie. W tym również tkwi wielkość tego zespołu.

    Wydawnictwo opublikowano na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych serwisach streamingowych. Projekt dostępny w sprzedaży w formacie elektronicznym i fizycznym (płyty kompaktowe); w dalszej kolejności w obiegu pojawią się winyle. „4 Dimensions on a Paper” promują dwa single, do których powstały również videoclipy – „Bout That Time” oraz „From The Beginning”. Epidemic należy do ścisłej czołówki współczesnych grup boom-bapowych. Hex One i Tek-nition dobitnie udowodnili, że nie tylko posiadają wysokie umiejętności, ale także potrafią utrzymać dobry poziom swoich produkcji przez kilka lat, a nie tylko przez sezon.

    Tracklista

    1. Bout That Time (prod. Loop.Holes)
    2. Believe Dat (prod. Loop.Holes)
    3. Do What You Like (prod. Boora)
    4. Styles (prod. SicknessMP)
    5. Insignificance (Interlude)
    6. All I Need (prod. Jewbei)
    7. Four Dimensions on a Paper (prod. Loop.Holes)
    8. Can’t Get Enough (prod. Loop.Holes)
    9. Countdown (prod. Loop.Holes)
    10. Orbits (Interlude)
    11. Space Travelin’ (prod. SicknessMP)
    12. Metempsychosis (prod. Planet Ragtime)
    13. Seasunz feat. Melanin 9 (prod. Loop.Holes)
    14. From The Beginning (prod. Figub Brazlevic)
    15. The Hidden (prod. Da Eighth)
    16. Round n Round (prod. Loop.Holes)
    17. A Second to Wreck It (prod. Loop.Holes)
    18. Get it Now feat. Chad Bazel (prod. Loop.Holes)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #44

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #44

    6–9 minut

    Rozpoczął się już przedostatni miesiąc w roku, a wydawało się, że jeszcze całkiem niedawno obchodziliśmy Nowy Rok. W branży muzycznej czas równie szybko płynie. Coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją, iż zanim na dobre zapoznamy się z singlem zapowiadającym dane wydawnictwo, to już płyta pojawia się w obiegu. We wrześniu i październiku tak się stało w przypadku nowych projektów Mello Music Group (albumy Oddiseego, L’Orange’a & Stik Figi, Quelle Chrisa), które wystawiają tej wytwórni płytowej wysokie noty. Równie znośnie przebiegło oczekiwanie na „Marshall Mathers LP 2” Eminema, dotrzymującego terminu premiery swojego materiału, czego nie można powiedzieć o Wu-Tang Clanie i De La Soul (czy doczekamy się jeszcze w tym roku ich nowych longplayów?). Resztę dywagacji na te tematy odłożę w czasie, ponieważ teraz pora zająć się kolejnym przeglądem informacyjnym.

    Artysta pochodzący z Kalifornii, Co$$, ma na swoim koncie kilka udanych projektów. 31 października katalog tego wykonawcy współpracującego z m.in. Blu, Exile’em, Sene, Fashawnem powiększył się o kolejną płytę. W ub. tygodniu odbyła się premiera „Grayer Skies”. Wydawnictwo zawiera tuzin tracków wyprodukowanych przez Shaga, Vnrable’a i Wila Maddena. Wszystkie nagrania na tym albumie trzymają równy poziom.

    Amerykańska grupa Epidemic ma na swoim koncie 3 dobrze przyjęte albumy – „llin Spree”, „Monochrome Skies” i „Somethin’ For Tha Listeners”. Po wydaniu tych płyt przyszła kolej na pierwszą część projektu „The Bassment Tapes”. Każda z odsłon tego materiału ma być nagrywana przy udziale gościnnie zapraszanego rapera. „The Bassment Tapes Vol. 1: Write To Remain Violent” formacja zrealizowała wraz z Dreamtekiem. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

    Przed kilkoma tygodniami John „Illa J” Yancey i Frank Nitt ogłosili wydanie albumu „Sunset Blvd.” zawierającego nagrania oparte na starych beatach J Dilli. Wśród wszystkich nagrań promujących LP, sporo miejsca poświęcono singlowi Yancey Boys, „Quicksand”. Utwór powstał przy udziale Commona & Dezi Paige i należy do przyjemnego teasera nadchodzącego longplaya. Track trafił też na dwunastkę (b/w „The Fisherman”), która podobnie jak i całe LP, ukazała się dzięki nakładowi Delicious Vinyl. Stream pełnego longplaya znajdziecie na DJBooth.net. Wypada też dodać, iż dwupłytowe wydawnictwo (na drugim dysku instrumentale Jay Dee) powstało przy udziale plejady artystów, ww. Commona oraz DJ’a Rhettmatica, Guilty Simpsona, J. Rocca, Posdnuosa, Slim Kida 3, T3 i Taliba Kweliego.

    Niemieccy producenci są w cenie. W połowie sierpnia ukazał się nowy album beatmakera z Berlina, DJ’a Distera. „Roll Wit Dis” to producencka płyta nagrana przy udziale wielu różnych twórców. Jednym z singli promujących projekt, obok „Stop Frontin” z AG & DJ’em Ill O., jest „Regardless” z Artifacts & DJ’em Stylewarzem, do którego powstało też video. Ponadto na tym LP znalazło się też miejsce dla m.in. Grega Nice’a, KRS-One’a, Kool G Rapa, Fashawna, Torae’a, Motion Mana, Skyzoo, Maffew Ragazino, Kool Keitha czy Masta Ace’a. W tym miesiącu ukaże się w serwisie osobny artykuł o tym materiale.

    Rzecz dedykowana crate diggerom i zagorzałym miłośnikom muzyki. Interesujący artykuł o sklepach płytowych pojawił się na stronie BuzzFeed. Lista obejmuje 27 mniejszych i większych sklepów z całego świata, od Los Angeles, przez Dublin, Berlin, Buenos Aires, aż po Tokio. Od znanego niemal wszystkim Amoeba Records po undergroundowy The Pushkinskaya 10 Art Center (niesamowity klimat tego miejsca). Ciekawe zestawienie, nieprawdaż?

    W sieci pojawia się coraz więcej przykładów międzynarodowej współpracy różnych twórców. W pierwszej dekadzie sierpnia ukazał się nowy singiel Prop Dylana, „Keep On Moving”. Skandynawski wykonawca nagrał ten utwór przy wsparciu nie byle kogo – Evidence’a & Rakaa Iriscience’a z Dilated Peoples. Track wyprodukowany przez Logophobię zapowiada nowe wydawnictwo tego wykonawcy, które powinno ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku.

    W drugiej połowie ub.r. odbyła się premiera płyty kalifornijskiego wykonawcy o wdzięcznym pseudonimie Propaganda. Wydawnictwo zatytułowane „Excellent” przypadło do gustu szczególnie sympatykom zaangażowanego hip hopu. Jednym z singli promujących album wybrano utwór „Redefined Cutter”. Pod koniec marca tego roku ukazał się videoclip nakręcony do tego nagrania. Artykuł o „Excellent” pojawił wcześniej na łamach naszego serwisu.

    Artysta pochodzący z Lexington w amerykańskim stanie Kentucky, Devine Carama, sukcesywnie prze do przodu wydając nowe projekty. W czerwcu b.r. raper wypuścił nowy album, „No Child Left Behind”. Wydawnictwo promuje kilka singli i teledysków, do których dorzucono teraz obraz nakręcony do utworu „A Deadbeat’s Karma”. Krótkie, ale ważne nagranie, podobnie zresztą jak jego cały longplay. „No Child Left Behind” trafiło na Bandcampa.

    Niemieccy twórcy około hip hopowi często są poważani w środowisku. Przeważnie na UCTL eksponujemy producentów z tego kraju, ale tym razem sięgniemy głębiej, aby pokazać duet Heartbeat. Grupa rodem z Kolonii składa się z wokalistki Kati Camary i beatmakera Raya Novacane’a. Duet określający swoja twórczość mianem future R&B wydał pod koniec kwietnia płytę „Perfect Fit EP”. Wydawnictwo dostępne do bezpłatnego pobrania na Bandcampie.

    Zapracowany Blu przedstawia kolejne wydawnictwo. Tym razem artysta wydał dwunastkę „The Clean Hand” (piękny outfit na okładce płyty). Nagranie wyprodukował nie kto inny, jak Pete Rock. Na stronie B znajdziemy track „Lemonade”, przy którym palce dodatkowo mieszali Beat Make Jake i Exile. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży przy współpracy New World Color i Redefinition Records. Przy okazji dodam, że warto rozejrzeć się za gościnnymi występami tego wykonawcy na nagraniach innych twórców.

    Artyści hip hopowi określani mianem przedstawicieli alternatywnej strony rapu potrafią przyciągnąć zainteresowanie wielu odbiorców. Tak jest choćby w przypadku duetu TiRon & Ayomari. Duet wykonawców często wypuszcza nowe nagrania. W pierwszej części roku ukazał się m.in. singiel „No Filter”, do którego nakręcono również teledysk. Utwór znalazł się na kwietniowej EP-ce „The Wonderful Prelude pt. 1” poprzedzającej premierę kolejnego albumu tych twórców (druga część wydawnictwa trafiła do sieci w czerwcu).

    Emcee rodem z Brick City, Solo For Dolo, raz za razem wypuszcza nowe nagrania. Po zaprezentowaniu wcześniej m.in. „The Come Up” (produkcja Keva Browna), raper opublikował „Golden”. Beat dostarczył Don Producci, znany chociażby ze współpracy z Actionem Bronsonem na „The Program” EP. Kolejny dobry utwór zapowiadający nadchodzącą płytę SFD, „Good Times”. Rap z New Jersey na naprawdę dobrym poziomie.

    Reprezentujący Wietrzne Miasto Vic Mensa, to jeden z dobrze zapowiadających się i obserwowanych przez wielu słuchaczy raperów młodszego pokolenia. Tym bardziej warto zapoznać się z utworem „Time Is Money”, którego produkcją zajęli się Boi-1da i The Maven Boys. Główny singiel promujący projekt „INNANETAPE” singiel można odsłuchać na Soundcloudzie. Z kolei street album, przy którym wykonawca współpracował z Ill Roots i Adidasem, w całości można odsłuchać na stronie DJBooth.net.

    Na moment powrócimy do trochę starszego projektu, który mimo tego, bez wątpienia warto przesłuchać. Kabir to mieszkający w Bostonie (aczkolwiek urodzony w Londynie) raper, producent, wokalista i… nauczyciel muzyki. Swoją karierę rozpoczął wydanym w 2001 roku albumem „Cultural Confusion”, zaś jego ostatnim wydawnictwem jest „Olympic Gold”. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Edo. G, Mr. Lif czy Gift of Gab. Całość do odsłuchu na Bandcampie.

    W listopadzie ub.r. ukazał się ostatni projekt L’Orange’a, „The Mad Writer”. Wydawnictwo spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem w środowisku muzycznym, w czym pomogły singlowe nagrania i jeden teledysk promujący LP. Pod koniec sierpnia pojawił się drugi videoclip, tym razem powstały do utworu „The Quiet Room”. Nagranie trafiło również na specjalną wersję ubiegłorocznego albumu wydaną przez Jakarta Records. „Mad Writer Box Set” znajdziecie na Bandcampie. Przy okazji przypomnę, iż wykonawca z Północnej Karoliny wypuścił w październiku wraz ze Stik Figą świetny album „The City Under The City”.

    Czy wśród Czytelników UCTL znajdą się jacyś fani The Doors? Niezależnie od odpowiedzi, warto zapoznać się z materiałem J-Essentiala. Składający się z 11 utworów mixtape to głównie nagrania instrumentalne, z gościnnym udziałem Pleasure Pete’a. Wydawnictwo jest godnym następcą poprzedniej płyty tego twórcy, „Bang Capital”. Całość do przesłuchania i darmowego pobrania na Bandcampie.

    Artyści to z reguły persony bardzo wrażliwe, zdolne postrzegać rzeczywistość zgoła odmiennie od reszty społeczeństwa. Tym bardziej cieszy to słuchaczy, mogących próbować odnaleźć się w konwencjach i kreacjach proponowanych przez muzyków. Tajemnicza koncepcja wyróżnia album DJ’a Hellblazera, „Alter Jessie Mann Ego”. Pochodzącego z Paryża producenta urzekła postać Jessie Mann, malarki i fotografki, która, jak sam twierdzi, jest jego muzycznym alter ego, odzwierciedlającym podobne podejście do tworzenia, upatrywanym jako odbicie rzeczywistości wzbogacone o własne przeżycia percepcyjne. Jessie zafascynowała Hellblazera na tyle, iż postanowił umieszczać jej fotografie na okładkach swoich wydawnictw (tak jak i tym razem). Album „Alter Jessie Mann Ego” zawiera 9 instrumentalnych, mistycznych utworów, które możemy odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa (jednocześnie lepiej zapoznając się z historią artysty).

    Brytyjscy artyści zrzeszeni w grupie Jazz Spastiks wypuścili nowy projekt. Po wydaniu wcześniej w tym roku m.in. „Mindmaze Instrumentals” czy „Underground Broadcast” zaserwowali nam „Time To React”. EP-ka zawierająca 3 tracki powstała przy udziale Sleep Sinatra, który pojawił się w tytułowym nagraniu z tej płyty. Poza tym na tym materiale znajdziemy tracki „Unkut Dope” i „Leaders Of The Old School”. Wydawnictwo dostępne do darmowego pobrania rzecz jasna na Bandcampie.

    W trakcie ubiegłych wakacji ukazał się kolejny album sygnowany logiem Makebelieve Records. Po wydanym wcześniej „Dope Fresh” Infinito 2017 & DJ’a Cosma przyszła kolej na „Psyychology” Teekaya. Przedstawiciel Dragon Fli Empire nagrał płytę z udziałem różnych artystów z okolic kanadyjskiego Calgary. Wydawnictwo promuje m.in. teledysk powstały do tytułowego singla z tej płyty. „Psyychology” znajdziecie na Bandcampie.

    Brytyjski artysta o uznanej marce w środowisku, Funky DL, przedstawił pod koniec sierpnia kolejne wydawnictwo. Po wydaniu wcześniej w tym roku m.in. „Jazzmatic [Nas Remixes]” (bardzo dobry materiał) obrotny wykonawca zaprezentował nowy instrumentalny projekt, „From Street to Sweet”. Płyta zawiera 19 tracków, jak zwykle nie odbiegających poziomem od poprzednich nagrań tego twórcy.

  • 20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013 – część I

    20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013 – część I

    9–13 minut

    Pierwsze półrocze roku już za nami i pora na podsumowanie minionych miesięcy w branży muzycznej, w których działo się całkiem sporo. Zestawienie produkcji wydanych w trakcie poprzednich dwóch kwartałach można przeprowadzić według dowolnego klucza, przyznając kolejne miejsca wybranym przez siebie wydawnictwom. Przygotowując artykuł przedstawiający wybrane albumy opublikowane przez artystów do końca czerwca b.r. zrezygnowałem z nadania publikacji wyścigu po „naj”, wyróżniając po prostu dane pozycje wydawnicze. W mini-serii „20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013” poznacie wartościowe longplaye z różnych zakątków globu. W pierwszej części rankingu znajdziecie materiały DJ’a Daya, Run The Jewels, Epidemic, R.A. The Rugged Mana, K-Defa, Ill Billa, @Peace, Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought, Quasimoto oraz Erika Lau.

    DJ Day„Land Of 1000 Chances” (Piecelock 70)

    Instrumentalne wydawnictwa mają się coraz lepiej na całym świecie i nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek zmieniło się w tej materii. Wręcz przeciwnie – dzięki takim płytom, jak „Land Of 1000 Chances” więcej odbiorców powinni docenić ten nurt muzyczny. Doświadczony amerykański twórca wypuścił perfekcyjnie wręcz zrealizowany longplay. Artysta rodem z Palm Springs przekazał na tym wydawnictwie cudowność i słoneczny klimat Kalifornii. Drobiazgowy wybór starych płyt do samplowania, nadanie utworom pogodnego i wciągającego charakteru, a także przemycenie ukradkiem emocji towarzyszących każdej kompozycji – wszystko to wyróżnia materiał DJ’a Daya na tle innych projektów. Wraz z kolejnymi trackami odbywamy podróż po uroczych zakątkach rodzinnych stron beatmakera. „VQ” i „Chinaski’s Theme”, „Boots In The Pool” czy też tytułowe nagranie pochodzące z LP znamionują o dużej klasie jego autora. W tym wszystkim można odczuć pewność i doświadczenie Kalifornijczyka pozwalające mu na swobodę i polot przy tworzeniu tracków.

    Już po jednokrotnym przesłuchaniu „Land Of 1000 Chances” można ulec jego naturalnemu pięknu. DJ Day zasłużył na gromkie brawa za stworzenie znakomitego muzycznego przewodnika po kalifornijskich krajobrazach. Przystępna forma płyty nie umknęła uwadze osób z różnych środowisk, co też wystawia jak najlepsze świadectwo temu materiałowi.

    Run The Jewels„Run The Jewels” (Fool’s Gold Records)

    Branża muzyczna pamięta mnóstwo zaskakujących kooperacji różnych wykonawców, niekiedy przynoszących nową jakość na scenie. Kiedy w ub.r. Killer Mike rozpoczął współpracę z El-P raczej niewielu sympatyków ich twórczości spodziewała się aż tak zdumiewająco pozytywnych efektów. Po wydanym przed 15 miesiącami albumie „R.A.P. Music” tego pierwszego, w całości wyprodukowanym przez El Producto, duet poszedł o krok dalej powołując do życia formację Run The Jewels. Debiutancki longplay wydany przy współpracy z labelem Fool’s Gold Records należy do jednych z najbardziej progresywnych materiałów rapowych ostatnich miesięcy. Warstwa muzyczna autorstwa współzałożyciela Def Jux opierająca się na wszelkiego rodzaju wariacjach elektronicznych i syntetycznych potrafi zahipnotyzować odbiorcę już od pierwszych sekund otwierającego LP tytułowego utworu. Teksty poszczególnych nagrań na tym krótkim albumie nie raz rozkładają na łopatki, a swoiste apogeum przypada na zwrotkę El-P w „A Christmas Fucking Miracle”.

    W ub.r. wiele osób wątpiło w wymierne efekty współpracy pomiędzy artystami wywodzącymi się z tak odmiennych środowisk. Dzisiaj wszyscy malkontenci i niedowiarkowie powinni być wdzięczni duetowi za „Run The Jewels”, płytę utworzoną przez szaleńców z umysłami geniuszy.

    Epidemic„Somethin’ For Tha Listeners” (Mic-Theory Records)

    W dzisiejszych czasach nietrudno o wykonawców, którzy szczycą się publikowaniem boom-bapowych nagrań. Problem w tym, że coraz częściej są to słowa rzucane na wiatr, gdyż współczesnym produkcjom zwyczajnie w świecie daleko do wydawnictw z lat 90.tych. Niektórzy jednak posiadają smykałkę do tworzenia muzyki w korzennym kształcie, tak jak amerykańska formacja Epidemic. Już na wcześniejszych płytach Hex One & Tek-nition pokazali niemały potencjał, a „Somethin’ For Tha Listeners” to najlepsze potwierdzenie ich kunsztu i wypracowanego warsztatu. Duet raperów wydał wcześniej dwa ciepło przyjęte longplaye – „Illin Spree” wyprodukowane przez 5th Elementa oraz „Monochrome Skies” z podkładami Jessego Jamesa. Trzecia płyta grupy przyniosła ich kooperację z kolejnym szerzej nieznanym producentem, Esco, stanowiąc najbardziej dopracowane wydawnictwo w działalności zespołu. Obaj Emcees zanotowali progres w stosunku do poprzednich projektów, doskonale odnajdując się na beatach w klasycznej formie dostarczonych przez beatmakera z Los Angeles.

    „Somethin’ For Tha Listeners” to nic innego jak produkcja z połowy lat 90.tych przeniesiona do współczesności. Epidemic udało się nadać swoim nagraniom własny charakter, nadając im kapitalny klimat.

    R.A. The Rugged Man„Legends Never Die” (Nature Sounds)

    Niewielu raperów może poszczycić się legendarnym statusem, nie wydając przy tym dużej liczby płyt. Pierwszy na myśl przychodzi tutaj Percee P, natomiast drugi w kolejności ustawia się R.A. The Rugged Man. Artysta określany przez wiele lat mianem persona non grata w branży hip hopowej nie przywykł do częstego wydawania nowych projektów, ale mimo tego od dawna może poszczycić się dużą popularnością szczególnie w undergroundzie. Na premierę „Legends Never Die” trzeba było czekać kawał czasu, co zostało niejako wynagrodzone przez wychowanka Long Island za sprawą wartości artystycznej LP. Album nagrany dla Nature Sounds ujrzał światło dzienne pod koniec kwietnia, spotykając się z pozytywnym przyjęciem przez słuchaczy i media. Nowojorczyk nadal czaruje swoim genialnym flow i zaangażowanym podejściem do swojej twórczości. Dodatkowo liczni goście na longplayu (Talib Kweli, Krizz Kaliko, Masta Ace, Brother Ali, Tech N9ne, Hopsin, Vinnie Paz, Eamon, Sadat X) dopasowali się poziomem do gospodarza płyty oraz beatów dostarczonych przez m.in. Buckwilda, Ayatollaha, Apathy’ego, Marco Polo, Mr. Greena i C-Lance’a.

    Od wydania pierwszego albumu R.A. The Rugged Mana„Die, Rugged Man, Die”, minęło 9 długich lat. Po tym czasie szalony Emcee powrócił z „Legends Never Die”, na którym udowadnia on, jak bardzo kocha hip hop. Należy też pamięta o tym, iż „Learn Truth” nagrane z Talibem Kwelim, to jeden z najważniejszych manifestów pierwszej połowy tego roku.

    K-Def„One Man Band” (Redefinition Records)

    Wielu działających teraz producentów wypuszcza praktycznie non stop nowe utwory. Jednak nie zawsze idzie to w parze z umiejętnością tworzenia obszerniejszych wydawnictw stojących na wysokim poziomie. Doświadczony beatmaker z Brick City, K-Def, potrafi odnaleźć się zarówno na krótkich materiałach, jak i pełnych longplayach. „One Man Band” stanowi dowód jego producenckiego kunsztu. Od wypuszczenia przez tego artystę kompilacji „The Most Underrated” w połowie 2011 roku, otrzymaliśmy mnóstwo różnych projektów sygnowanych jego pseudonimem. Po wielu singlach i części archiwalnych singli przyszła kolej na wydany w marcu longplay, w którym wykonawca wcielił się w rolę jednoosobowej orkiestry, powalając na kolana doskonałym doborem sampli i pomysłami na nowe wersje uprzednio opublikowanych tracków. „Funky Fridays”, „Dark Soul”, „Touching Realness”, „Ghetto’s Groove” i „NJ Dodgers” można słuchać w zasadzie bez przerwy, podziwiając przy tym umiejętności tego producenta.

    Redefinition Records powinno być usatysfakcjonowane jakością nagrań na „One Man Band” oraz odbiorem albumu przez media i słuchaczy. Natomiast K-Def z pewnością jest zadowolony, że po okresie posuchy, doczekał należytego zainteresowania i docenienia ze strony opinii publicznej.

    ILL Bill„The Grimy Awards” (Fat Beats Records)

    W pierwszej połowie roku odbyły się premiery kilku płyt uznanych artystów z przypisanych do hardcore’owej odmiany rapu. Nowym albumom Demigodz, Czarface czy Swollen Members poświęcono wiele miejsca, ale pod względem jakości nagrań pogodził ich wszystkich ILL Bill. Doświadczony nowojorski raper to niekwestionowana ikona gatunku, jeden z najbardziej wyrazistych i najlepszych artystów w tym nurcie. Nic więc dziwnego w tym, że przed wydaniem „The Grimy Awards” pojawiło się mnóstwo wzmianek o tym projekcie. Oczekiwania względem zawartości tego wydawnictwa wywindowano do wysokiego poziomu już po premierowym singlu („When I Die”) i ujawnieniu długiej listy wykonawców, którzy współpracowali z założycielem Uncle Howie Records przy powstaniu tego materiału. Obecność A-Traka, O.C., Jedi Mind Tricks, DJ’a Premiera, Pete Rocka, DJ’a Muggsa, Large Professora, czy El-P podziałała na wyobraźnię odbiorców, skutecznie pomagając przy promocji LP. Jak się jednak okazało, żaden z nich nie przyćmił gospodarza płyty pozostającego w wysokiej formie.

    ILL Bill w dalszym ciągu pokazuję klasę. Emcee związany z La Coka Nostrą udowodnił  na tegorocznym albumie, iż nadal posiada arsenał jadowitych wersów, nic nie robiąc sobie przy tym z poprawności politycznej (patrz: „Exploding Octopus”). „The Grimy Awards” wypadło nader interesująco i okazale, o czym warto pamiętać.

    @Peace„Girl Songs” (Self-released)

    Przez długie lata Australia i Oceania na scenie hip hopowej była kojarzona głównie dzięki mieszkańcom najmniejszego kontynentu świata. Jednak w ostatnim czasie sytuacja uległa zmianie, gdyż przedstawiciele Kraju Kiwi przeszli do ofensywy. „Girl Songs” to jeden z przykładów jakości nagrań nowozelandzkich wykonawców. @Peace należy uznać za pewnego rodzaju supergrupę, gdyż w jej skład wchodzą osoby związane również z innymi projektami. Głównymi postaciami odpowiedzialnymi za kształt nagrań kolektywu są raper Tom Scott (należący również do Home Brew) i producent Christoph El Truento. Wraz z pomocą Lui Tuiasau, Dandruffa Dicky’ego i B.Haru stworzyli oni wydawnictwo o dość charakterystycznym posmaku. Już po zaprezentowaniu singli promujących longplay – „Cake” i „Flowers” – nietrudno było zauważyć postęp i większy polot Nowozelandczyków w porównaniu z debiutancką płytą „@Peace” z lipca 2011 roku. Historie zebrane na „Girl Songs” opowiadają o kobietach i relacjach damsko-męskich obecnych w życiu każdego przeciętnego człowieka na kuli ziemskiej. Uniwersalne wydawnictwo.

    @Peace udało się stworzyć doskonały album łączący rap z elementami R&B czy neo-soulu. Alternatywne brzmienie „Girl Songs” wypada w bardzo przekonujący sposób, przynosząc do tego niezrównany klimat tej produkcji.

    Gene The Southern Child & Parallel Thought„Artillery Splurgin’” (Parallel Thought, Ltd.)

    Niektóre wydawnictwa nie są w pełni doceniane przez media i odbiorców, trafiając nie raz do szufladki z napisem „przespane płyty”. Często bywa tak, iż niejeden album przypisany do tej kategorii zawiera nad wyraz wartościową muzykę, jak w przypadku „Artillery Splurgin’”. Już przy pierwszym wspólnym albumie Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought„A Ride With The Southern Child”, widać było, iż raper z Alabamy oraz producenci ze Wschodniego Wybrzeża USA świetnie dogadują się ze sobą. Drugie wydawnictwo nagrane przez tych wykonawców stanowi kolejny dowód na kapitalną chemię panującą pomiędzy postaciami wywodzącymi się z dwóch różnych środowisk. Autorzy wydanego w maju b.r. albumu złożyli swoisty hołd gangsta rapowi z lat 80. i 90.tych, nadając swoim utworom mroczny charakter. Gene zanotował progres w stosunku do wcześniejszego materiału, aczkolwiek jego znakiem rozpoznawczym pozostał południowy akcent położony na dopasowane pod niego beaty. Z kolei Parallel Thought znowu pokazali swoją klasę, udowadniając, iż należą do wszechstronnych beatmakerów.

    Gangsta rap rozpatruje się obecnie przez pryzmat skończonej epoki w dziejach rapu, nieco już zapomnianej przez ludzi. Gene The Southern Child & Parallel Thought na swój sposób wskrzesili ducha tego nurtu, z tym, że dołożyli wiele autorskich elementów, czyniąc „Artillery Splurgin’” przystępnym w odbiorze nawet dla słuchaczy niesympatyzujących z gangsterskimi opowieściami.

    Quasimoto„Yessir Whatever” (Stones Throw Records)

    2013 rok upływa pod znakiem powrotów tuzów hip hopowych sprzed lat. Większość z nich wywodzi się z niezależnych kręgów muzycznych, aczkolwiek obecnie należą do świetnie rozpoznawalnych twarzy w branży. W tym gronie na pewno znajdzie się miejsce dla Quasimoto, którego tegoroczny projekt „Yessir Whatever” spadł niczym przysłowiowa gwiazdka z nieba. Madlib wraz ze Stones Throw Records sprawili ogromną niespodziankę decydując się na przygotowanie płyty zawierającej nagrania z katalogu rare & unreleased, przygotowując w ten sposób pierwsze wydawnictwo Lord Quasa od wielu lat. Wszyscy sympatycy tego nader osobliwego stwora nie mogli przepuścić tej okazji, ochoczo sięgając po tę kompilację. Wartość tego projektu można mierzyć w różny sposób, a jedną z najlepszych metod będzie to, jeżeli przypomnimy sobie jak duże powstało zamieszanie tym materiałem wśród mediów z USA, Europy czy Australii. „Planned Attack”, „Brothers Can’t See Me” czy „Catchin’ the Vibe” stanowią świetną wizytówkę projektu wypuszczonego w winylowej wersji wraz z dołączoną siódemką z utworami „Hittin Hooks” b/w „Microphone Mathematics Remix”.

    Legenda Quasimoto została wskrzeszona. Owszem, gdyby do zawartości „Yessir Whatever” dorzucono też nowe tracki, to wierni fani alter ego Madliba poczuliby się jeszcze usatysfakcjonowani. Jednak i tak nie warto narzekać na ten projekt, który należy postawić w bardzo dobrym świetle.

    Eric Lau  – „One of Many” (Killawatt Music)

    Brytyjscy artyści nie raz przyciągają słuchaczy nie tylko z kontynentu europejskiego, ale także innych regionów świata. Trudno temu dziwić się, skoro otrzymujemy tak dopracowane wydawnictwa, jak „One of Many”. Eric Lau od kilku lat pracuje na swoje nazwisko, a wszystko wskazuje na to, że wydany w czerwcu nowy album tego producenta, stanowi przełomowy moment w jego karierze muzycznej. Artysta zamieszkały w Londynie otrzymał dużą pomoc przy promocji tegorocznego albumu od Okayplayera, który prezentował jako pierwszy serwis muzyczny poszczególne single zapowiadające płytę oraz odsłonił kulisy powstawania LP. O sukcesie longplaya zadecydowała nie tylko piękna neo-soulowa warstwa muzyczna materiału, ale także gościnne udziały wokalistek. Właśnie dzięki występom w głównej mierze Tawiah („For You”, „Closer”, „Not Alone”, „Where To Go Now”) oraz Rahel („Here”, „Everytime”, „Guide You”) album zyskał niepowtarzalny klimat. Swoistą wisienką na torcie jest z kolei utwór „Rise Up” z męską częścią gości – Oddiseem & Olivierem St. Louisem.

    W dzisiejszym świecie muzycznym niejeden producent próbuje przyciągnąć słuchaczy za sprawą eklektycznych nagrań. Jednak niewielu z nich posiada takie podejście do muzyki oraz wypracowany styl, jak Eric Lau. „One of Many” bez cienia wątpliwości należy do jego najlepszych dokonań, co powinni docenić słuchacze różnych gatunków i nurtów.

    Druga część „20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013” zostanie opublikowana już w przyszłym tygodniu w późniejszym terminie.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    6–9 minut

    Jeszcze całkiem niedawno cieszyliśmy się początkiem wakacji, a nim się obejrzeliśmy, to minął już lipiec i powoli można odliczać dni do początku września. Z drugiej strony nie ma co rozpaczać, ponieważ sezon wakacyjny potrwa przez następne tygodnie, a panująca pogoda sprzyja oddawaniu się błogiemu lenistwu. Jednak w naturze zawsze musi zostać zachowana równowaga, więc aby jedni mogli odpoczywać, to inni muszą pracować. Właśnie tak jest w przypadku działalności serwisu. Sierpień zwiastuje gorący okres na stronie. Jeżeli chodzi o kolejne artykuły, to należy spodziewać się szeregu wpisów o nowościach wydawniczych oraz nadrabiania przy tym zaległości. W tej drugiej kategorii umieścimy nowe odsłony cotygodniowych przeglądów informacyjnych. W dzisiejszym wydaniu tej serii sięgniemy nieco wstecz, prezentując głównie newsy o projektach sprzed nastu tygodni.

    W gronie tegorocznych płyt, które przeszły bokiem, powinno znaleźć się miejsce dla ostatniego wydawnictwa Aceyalone’a, „Leanin’ On Slick”. Pomimo wysokiej wartości artystycznej album nie zrobił takiego zamieszania w branży, jakiego można było spodziewać się. Decon Records nadal promuje longplay, dzięki czemu więcej osób dotrze do tego udanego projektu. Tym razem opublikowano teledysk do singlowego nagrania „Pass the Hint”. Utwór wyprodukowany przez BIONIK-a brzmi przyjemnie, podobnie zresztą jak reszta LP.

    Ill Adrenaline Records dało się poznać jako label wydający płyty w stricte korzennym klimacie. Jednym z następnych projektów tej wytwórni płytowej jest singiel B-1 (aka One) „Hands of Time”. Artysta działający w undergroundzie od lat 90.tych przygotował przyjemnie brzmiący nagranie wyprodukowane przez Large Professora. Utwór trafi we wrześniu na limitowaną edycję siódemek winylowych oraz kaset. Całość promuje ten videoclip.

    7 maja odbyła się premiera czwartego wspólnego albumu Qwela & Makera„Beautiful Raw”. Wykonawcy są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych niezależnych artystów z tego okręgu USA. Ich nadchodząca płyta powinna spotkać się ze sporym zainteresowaniem słuchaczy. Singlem promującym longplay wybrano „Long Walkers”. Powstał też niecodzienny teledysk do tego utworu. „Beautiful Raw” ukazało się na rynku muzycznym nakładem Galapagos4. Więcej o tym projekcie przeczytacie we wcześniejszym artykule opublikowanym na stronie.

    Informowałem już o dodaniu członków Organized Threat do line-upu festiwalu Hip Hop Kemp. Teraz przyszła kolej na kolejnego newsa związanego z tym kolektywem. Jedna z czołowych przedstawicielek kalifornijskiego crew, Gavlyn, szykuje się do wydania następnej płyty. Wydawnictwo zatytułowane „Modest Confidence” trafi do obiegu w drugiej połowie roku, a póki co można zapoznać się z singlem „All Too Well”, do którego nakręcono również videoclip.

    W październiku ub.r. ukazał się drugi album formacji Epidemic, „Monochrome Skies”, który zebrał pokaźną ilość pochlebnych opinii. Hex One & Tek-nition zapowiedzieli wydanie kolejnego albumu zatytułowanego po prostu „Somethin For Tha Listeners”. Wiosną tego roku pojawił się premierowy teledysk zwiastujący płytę, który nagrano do singlowego utworu „The Ocean”. Następnie doczekaliśmy się obrazu do „One Life”. Producentem całego longplaya amerykańskiego duetu został tym razem Esco, cechujący się zamiłowaniem do lat rapu z 90.tych. O tej płycie szerzej pisałem w tym miejscu.

    14 lutego b.r. ukazał się nowy projekt nowozelandzkiej formacji @peace, „Girl Songs”. Wydawnictwo, o którym uprzednio już wspominałem w serwisie, trafiło na podatny grunt i spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem w różnych zakątkach świata. Grupa postanowiła skorzystać z tego zainteresowania, wypuszczając fizyczną wersję albumu. Promocja longplaya jest nadal kontynuowana, a jej następnym elementem okazał się videoclip nakręcony do drugiego singla z LP, „Flowers”. „Girl Songs” znajdziecie na Bandcampie.

    W pierwszej dekadzie kwietnia b.r. trafiło do obiegu nowe wydawnictwo Stu Bangasa. Producent kojarzony z hardcore’ową odmianą rapu dostarczył kompilację instrumentali – „Straight Death 2”. Beaty zebrane na tym projekcie trafiły do Vinniego Paza, Seana Price’a, Chino XL, Blaq Poeta, Heltah Skeltah, Cappadonny i innych milusińskich wykonawców. Oprócz tych utworów na składance znalazło się też miejsce dla uprzednio niepublikowanych podkładów. Słuchacze uwielbiający surową i groźną stronę rapu powinni być usatysfakcjonowani tym materiałem.

    Jakarta Records wyrasta na czołową niezależną oficynę wydawniczą. Niemiecki label współpracuje z różnymi artystami, wśród których znajdziemy beatmakera Shuko. W połowie kwietnia opublikowano nowy projekt tego twórcy zatytułowany „The Awakening EP”. Wydawnictwo promuje singiel „Be Yourself” z udziałem Blu. Kwietniowy materiał producenta nawiązuje do wydanego wcześniej w tym roku instrumentalnego LP „Sleepless”. „The Awakening EP” można odsłuchać i nabyć na Bandcampie.

    Okayplayer zaprezentował przed ponad trzema miesiącami stream nowego albumu Coultraina, „Jungle Mumbo Jumbo” (nieco groteskowy tytuł). Już po ukazaniu się w połowie marca pierwszego singla z płyty – „Streams & Rivers” – wielu słuchaczy oczekiwało premiery LP. Niedawno wydany longplay, to świat eklektycznych opowieści o tajemniczych kobietach, podane w nader wyrafinowany sposób. Z kolei w pierwszej połowie maja zaprezentowano zjawiskowy teledysk do drugiego singlowego nagrania z tego LP – „A Gem Iza Jewel”. Natomiast w ramach rozszerzenia projektu udostępniono bonus w postaci „When 2&2 Make 1 (An Answer)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu nakładem Plug Research Records.

    Duck Down Music sukcesywnie przedstawia kolejne produkcje spod swoich skrzydeł. Nietrudno zauważyć, że prym wśród artystów promowanych przez wytwórnię wiodą raperzy powiązani z kolektywem Boot Camp Clik. Podobnie sprawa ma się w przypadku Ruste Juxxa, który to po licznych gościnnych udziałach na albumach swoich kolegów, doczekał się debiutu w 2008 roku. Na ogół stojący w cieniu swoich bardziej znanych kompanów raper zaprezentował niedawno klip do nowego utworu „Over Here”, stworzonego wspólnie z pochodzącym z Denver producentem – Shae Money.

    „Twelve Reasons To Die” to jeden z najczęściej komentowanych projektów hip hopowych ostatnich miesięcy. Rozmach z jakim album ukazał się na rynku płytowym budzi powszechny podziw. Tydzień po premierze wydawnictwa Ghostface Killah & Adrian Younge’a trafiła do obiegu alternatywna wersja materiału wyprodukowana przez Apollo Browna. „Twelve Reasons To Die: The Brown Tape” stanowi kolejny punkt w kampanii promocyjnej tego niesamowitego przedsięwzięcia. Obszerny artykuł o „12RTD” znajdziecie na stronie UCTL.

    Niemieccy artyści oraz wydawcy coraz częściej dostarczają zacnych materiałów. Label specjalizujący się w wydawaniu kaset oraz płyt winylowych, Radio Juicy, wypuściło ostatnio wspólny projekt FloFilza & Pawcuta„Duplex”. Wydawnictwo podzielone na dwie części spotkało się z przychylnym odbiorem wśród fanów ceniących sobie instrumentalne projekty. W połowie maja wytwórnia płytowa opublikowała kolejny materiał. Tym razem do obiegu trafiła winylowa siódemka autorstwa Wun Two, „Lemon”. W otwierającym płytę utworze „positivity” udzielił się gościnnie Melodiesinfonie. Wydawnictwo zawierające 4 klimatyczne tracki można zamówić za pośrednictwem Bandcampa.

    W kwietniu z prędkością nowych plotek o Kanye Weście i Kim Kardashian obiegła świat muzyczny informacja o planowanym nowym wydawnictwie Quasimoto. Po krótkiej informacji opublikowanej przez Madliba, Stones Throw Records podało szczegóły wydawnictwa. „Yessir Whatever” ukazało się 18 czerwca i stanowi kompilację nagrań powstałych na przestrzeni ostatnich 12 lat. Od razu po newsie o tym LP udostępniono przy tym pierwszy singiel z płyty – „Planned Attack”. Odsłuch całego materiału umożliwił natomiast Pitchfork.

    Pod koniec kwietnia odbyła się premiera wspólnego albumu Spectaca & Amiriego, „Soul Beautiful”. Płyta trafiła do sklepów dzięki nakładowi HiPNOTT Records. W ramach kampanii promocyjnej wydawnictwa opublikowano remix nagrania „This, That & Tha 3rd” z udziałem junclassica & MidaZa The Beasta. Alternatywna wersja tego utworu pochodzi od niemieckiego beatmakera Maniaca. Dodatkowo pojawiły się w sieci dwa videoclipy nakręcono do odpowiednio oryginalnej wersji „I Grew Up” oraz „This, That & Tha 3rd”. Zawartość „Soul Beautiful” można poznać za pośrednictwem Bandcampa. W dalszej części roku doczekamy się też winylowej wersji tego longplaya.

    W lipcu ub.r. trafił do obiegu album „West Kept Secret” kalifornijskiej formacji Zoolay. Wydawnictwo z gościnnym udziałem m.in. Krondona, Psycho Lesa, Trek Life’a czy LMNO, to całkiem porządny materiał, który spotkał się z przychylnym odbiorem wśród słuchaczy. Wiosną tego roku zaprezentowano remix jednego z nagrań znajdujących się na tym longplayu – „Bars and Noble”. Utwór wyprodukowany przez Dibiase’a powstał przy wsparciu plejady raperów.

    Amerykański artysta Thesis43 zajął się za wydawanie EP-ek. Po opublikowaniu „The JG43 EP” z udziałem The Groucha oraz „Never Lost Touch EP” zawierającym nagranie wraz z Bronze Nazarethem, wykonawca przygotował z DJ’em Eminentem „The Era EP”. Pomimo tego iż na tym projekcie gościnnie udzielił się Apathy, to jednak najwartościowszym trackiem wydaje się tytułowy utwór. Kawał naprawdę dobrej roboty.

    W połowie listopada ub.r. ukazał się ostatni jak do tej pory projekt australijskiego beatmakera Ishu„Hand Made”. Eklektyczne wydawnictwo łączące kilka różnych gatunków muzycznych zostało całkiem ciepło odebrane przez odbiorców. Wczoraj pojawił się w sieci remix jednego z najbardziej udanych utworów z tego materiału, „Right or Wrong” z udziałem Candice Monique. Alternatywna wersja nagrania jest dziełem Amina Payne’a. Artykuł o „Hand Made” przeczytacie na stronie U Call That Love.

    Soulection to platforma łącząca w sobie wytwórnię płytową, audycję radiową oraz niszę stanowiącą bezpieczną przystań dla wielu artystów. W drugiej połowie marca b.r. label ten wypuścił longplay producenta pochodzącego z egzotycznego Malawi, Atu. „Pictures on Silence” zawiera 10 świeżo brzmiących tracków, czerpiących garściami z ubiegłych lat, ale przy okazji wyznaczających nową muzyczną jakość. Przy okazji warto zaznaczyć, iż niniejsze wydawnictwo ma charakter charytatywny, ponieważ całkowity dochód uzyskany ze sprzedaży LP zostaje przeznaczony na pomoc terenom rolniczym w rodzinnym kraju Atu.

  • Somethin’ For Tha Listeners trzecim albumem Epidemic

    Somethin’ For Tha Listeners trzecim albumem Epidemic

    3–5 minut

    W undergroundzie systematycznie pojawiają się nowi wykonawcy, starając się powoli dotrzeć do wybranej niszy odbiorców na świecie. Przy tak ogromnej liczbie artystów solowych oraz grup, a także przy różnorodności muzycznej prezentowanej przez nich, trudno jednoznacznie wskazać tych, którym udało się przebić wśród konkurencji. Z drugiej strony można bez większych problemów wskazać postaci pozostające na fali wznoszącej od kilku lat. Homeboy Sandman, The Doppelgangaz, Ka, Roc Marciano, Apollo Brown, Oddisee czy Rapsody stanowią przykłady twórców stale zyskujących na znaczeniu. Obok nich znajdują się artyści o mniejszej ogólnoświatowej reputacji, ale równie uzdolnieni, co ich bardziej znani partnerzy z branży. Amerykańską formację Epidemic z pewnością należy umieścić w tym zestawieniu. Hex One & Tek-nition wydali w czerwcu trzeci album – „Somethin’ For Tha Listeners”.

    Bohaterów tego artykułu należy zaliczyć do grona artystów hip hopowych, którzy powoli i systematycznie trafiają ze swoją twórczością do kolejnych odbiorców. Wspólna droga raperów rozpoczęła się pod koniec poprzedniej dekady, kiedy to Hex One & Tek-nition zaczęli nagrywać pierwsze utwory. Obaj wykonawcy są wielkimi miłośnikami rapu z lat 90.tych i za wszelką cenę pragnęli tworzyć muzykę nawiązującą do tej dawnej wspaniałej epoki. Debiutancki album Epidemic okazał się znakomitym podkreśleniem głównych założeń grupy. „Illin Spree” przyniosło płytę będącą swoistym wehikułem czasu, przynoszącym klimat lat przypadających na rozkwit brzemienia boom-bapowego. Od strony producenckiej duet wspomógł szerzej nieznany beatmaker 5th Element. Brzmienie prezentowane przez związanych z Miami postaci doceniła nisza odbiorców uwielbiająca wyszukiwać nowych artystów pozostających wiernych starej szkole rapu.

    16 października ub.r. odbyła się premiera follow upu do pierwszej płyty, „Monochrome Skies”. Podobnie jak premierowy materiał, ubiegłoroczny projekt trafił do sprzedaży nakładem labelu założonego przez niezależnych raperów, Mic-Theory Records. Pryz okazji tej płyty Epidemic podjęło współpracę z nowym beatmakerem, Jesse Jamesem z Luksemburga. Europejski producent stanął na wysokości zadania, odpowiadając za soczyste i znakomicie przygotowane beaty. Wybrane utwory z LP – „We Back Now”, „Here We Go Again”, „Still Dreamin” czy „Stay Golden” wypadły więcej niż porządnie; można było też zauważyć progres w warsztacie obu Emcees. Album dostał się do szerszego grona słuchaczy i stron muzycznych, a co lepsze przez kilka tygodni znajdował się na liście bestsellerów w sklepie Underground Hip Hop. Następnie Hex One & Tek-nition spełnili prośby fanów, wypuszczając w grudniu ub.r. instrumentalną wersję „Illin Spree”. Zespół zachęcony lepszym odbiorem swoich nagrań niedawno wydał „Somethin’ For Tha Listeners”. Jeszcze świeże wydawnictwo stanowi najbardziej dopracowany materiał formacji.

    Pierwszy singiel z nowego projektu – „The Ocean” – pojawił się jeszcze wiosną tego roku. Spokojne i nad wyraz klimatyczne nagranie rozpaliło nadzieje sympatyków Epidemic na jeszcze lepszy longplay niż . W podobny tonie należy wyrażać się o „One Life”. Po takiej zapowiedzi kilka tygodni temu przyszła kolej na danie główne. Mic-Theory Records wypuściło „Somethin’ For Tha Listeners” w gorącym czerwcowym okresie wydawniczym. [pullquote]Pomimo licznej konkurencji i dosłownego zalewu branży hip hopowej masą płyt, florydzki duet już teraz może uznać najnowsze wydawnictwo za spory sukces. [/pullquote]Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną na wcześniejszych wydawnictwach, trzeci longplay ponownie nagrano korzystając z beatów dostarczonych tylko przez jednego producenta. Grupa postawiła na kolejnego szerzej nieznanego producenta, Esco z Los Angeles. Twórca spisał się wybornie, serwując podkłady silnie zabarwione czasami przypadającymi na Złotą Erę rapu oraz kalifornijskim undergroundem. Hex One & Tek-nition skorzystali na tych produkcjach. Obaj raperzy popracowali solidnie nad jeszcze lepszym i wyraźniejszym ukazywaniem swoich umiejętności, stawiając przeważnie na pierwszym miejscu wysoką wartość tekstów poszczególnych utworów. Opowieści o życiu czy hip hopie w ich wykonaniu mają wiele uroku, a za swoiste podsumowanie „Somethin’ For Tha Listeners” można uznać kompozycję „UNIversALL”. Całość projektu uzupełnia bonus track wyprodukowany przez B.B.Z. Darneya, „Nothin’ Matters”, a także scratche i cuty DJ’a Tha Bossa i Dixie’ego (w „One Life”). Wszystko to przełożyło się na kapitalny album, który powinien zostać wysoko oceniony przez każdego sympatyka hip hopu w starym wydaniu.

    Epidemic opublikowało nowy album już tradycyjnie na Bandcampie. „Somethin’ For Tha Listeners” ukazało się póki co w wersji elektronicznej i na płytach kompaktowych. W przygotowaniu winylowe wydanie projektu, które trafi do sklepów w połowie sierpnia. Hex One & Tek-nition promują swoje świeże wydawnictwo poprzez klipy nagrane do „The Ocean” i „One Life”. W niedalekiej przyszłości powinny pojawić się następne videoclipy tej grupy, cieszącej się coraz większym szacunkiem w niezależnym środowisku hip hopowym.

    Aktualizacja: Epidemic przygotowali kolejny teledysk promujący ich trzeci album. Tym razem grupa wypuściła obraz do singla „Mic Masters”, utworu dobrze oddającego klimat „Somethin’ For Tha Listeners”.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Rhyme Writers
    3. Bringin’ It Back
    4. Patience
    5. Cool Out
    6. Check It Out
    7. They Don’t Know
    8. Poisonous Love
    9. Mic Masters
    10. Esco’s Crates (Interlude)
    11. Monday To Sunday
    12. One Life
    13. The Ocean
    14. UNIversALL
    15. Nothin’ Matters
  • Premiery płytowe – 16 października 2012

    Premiery plytowe - 16 października 2012W październiku amerykański przemysł muzyczny nieco zwolnił, umożliwiając niejako bliższe zapoznanie się słuchaczom z materiałami artystów pochodzących spoza tego kraju. Ponadto, cztery miesiące temu odbyły się premiery płyt kilku europejskich twórców posiadających licznych sympatyków na całym świecie. Wszystko to złożyło się na iście międzynarodową obsadę artystów w kolejnej odsłonie nowości na rynku fonograficznym. 16 października 2012 roku trafiły do sprzedaży nowe albumy pochodzącego z Sankt Petersburga, a dzielącego obecnie życie pomiędzy Londynem, Berlinem i trasami koncertowymi DJ’a Vadima, londyńskiego duetu The Herbaliser, florydzkiej grupy Epidemic (przy wsparciu Jessego Jamesa z Luksemburga) i rozprzestrzenionej po kilku amerykańskich miastach formacji Child Actor. (więcej…)

  • Epidemic przedstawia album wyprodukowany przez Jessego Jamesa

    Epidemic - Monochrome SkiesLata 90.te przypadają na najlepszy okres w rozwoju muzyki hip hopowej, o czym powinien wiedzieć każdy szanujący się sympatyk tej kultury. Wydawnictwa ukazujące się głównie w pierwszej połowie ostatniej dekady ubiegłego stulecia na stałe trafiły na listę kultowych płyt rapowych. Albumy wydawane w tamtym czasie stały się inspiracją dla setek współczesnych twórców. W dalszym ciągu wykonawcy chętnie odwołują się do tych pięknych lat w hip hopie, a wiele wypuszczanych obecnie projektów zawiera ducha przeszłości. W ostatnim czasie odbyły się premiery kilku longplayów silnie powiązanych z latami 90.tymi, w tym drugi album duetu Epidemic, „Monochrome Skies”, powstały przy udziale beatmakera Jessego Jamesa. (więcej…)

Translate »