Tag: quasimoto

  • Quasimoto opowiada o swoich kolejnych przygodach

    Quasimoto opowiada o swoich kolejnych przygodach

    3–5 minut

    Wśród szeregu różnych pomysłów artystów na wyrażanie swojej twórczości, motyw alter ego mocno przyciąga odbiorców. W świecie hip hopowym również nie brakuje interesujących przykładów związanych z  tym tematem. Serwis muzyczny Potholes In My Blog przedstawił w kwietniu tego roku listę najlepszych ich zdaniem drugich osobowości wybranych twórców. Zestawienie obejmuje inne wcielenia Shock G, Eminema, Flying Lotusa, Kool Keitha, Tylera, The Creatora, MF Dooma oraz Madliba. Właśnie ten ostatni artysta powrócił w tym roku z najbardziej znanym hip hopowym alter ego, Quasimoto. Płyta „Yessir Whatever” wydana przez Stones Throw Records okazała się jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy.

    Dorobek muzyczny Madliba jest na tyle bogaty, że spokojnie można nim obdzielić kilku jego kompanów po fachu. 40-letni dziś Otis Jackson, Jr. zasłynął z wielu projektów, że wymienienie wszystkich pozycji w katalogu kalifornijskiego zajęłoby dłuższą chwilę. Wśród całej dyskografii przedstawiciela Lootpack niejeden dziennikarz muzycznych i słuchacz podaje właśnie płyty Quasimoto za najistotniejsze i najdoskonalsze. Nader sympatyczna, a zarazem pretendująca do miana bad boya postać jest owiana tajemnicą i żaden śmiertelnik nie zna pełnej prawdy kryjącej się za pochodzeniem i życiem Lorda Quasa. Najlepiej oddaje to wstęp jego biografii umieszczonej na stronie Stones Throw Records:

    Quasimoto i Madlib byli związani długimi lay, choć nigdy nie byli widziani razem w studiu nagraniowym jak dotąd. W rzeczywistości, Quasimoto nigdy nie przebywał w tym samym pokoju z kimkolwiek – jest Niewidoczny (The Unseen). Lecz możecie jego słyszeć – i nigdy nie pomylicie się w tym, jak brzmi.

     Jedyna w swoim rodzaju twórczość L. Quanty’ego po raz pierwszy pojawiła się w 1999 roku. Single „Microphone Mathematics” i „Hittin’ Hooks” stanowiły całkowitą odskocznię od tego, co przypisywano wówczas artystom hip hopowym. Rok później niemal cały niezależny świat muzyczny legł u stóp Madliba i jego alter ego. Wtedy to ukazał się debiutancki album Quasimoto, „The Unseen”, który na koniec 2000 roku znalazł się na czołowych miejscach w podsumowaniach autorstwa wielu dziennikarzy. W trakcie następnych 5 lat trafiły do obiegu różne single tego milusińskiego twórcy. Serię tych wydawnictw zwieńczyła premiera 8 lat temu drugiego longplaya – „The Further Adventures Of Lord Quas”. Kolejny raz dowiódł on swojego geniuszu, co doceniło środowisko muzyczne. Po blisko dekadzie uśpienia, Lord Quas ponownie dał znać o sobie. Premiery „Yessir Whatever” zupełnie nikt nie spodziewał się, co nie przeszkodziło w szybkim rozprzestrzenieniu się wieści o tym wydawnictwie, i to nie tylko wśród sympatyków stworka z innego wymiaru.

    Pierwsze informacje dotyczące materiału Madlib ujawnił za pośrednictwem portali społecznościowych w kwietniu tego roku. Niedługo po tym Stones Throw Records podało do wiadomości więcej szczegółów płyty, co błyskawicznie rozeszło się po świecie. Kalifornijska oficyna wydawnicza poinformowała, iż trzecie LP Quasimoto będzie miało charakter kompilacji prezentującej 12 tracków nagranych w ostatnich 12 latach. Niemal z miejsca uczyniło to z tego longplaya jeden z najbardziej oczekiwanych projektów pierwszej połowy 2013 roku. Ostatecznie „Yessir Whatever” trafiło na półki sklepowe i serwery 18 czerwca. Wszyscy starsi fani Lorda Quasa powinni być usatysfakcjonowanymi tą produkcją prezentującą kolejne przygody alter ego Otisa Jacksona, Jr., któremu na pewno przybyło też nowych sympatyków. Specyficzna otoczka towarzysząca jego nagraniom należy do wyjątkowych elementów w świecie hip hopowym. „Broad Factor”, „Seasons Change”, „Brothers Can’t See Me”, „LAX To JFK” (sprytny follow-up do słynnego utworu Gang Starr) stanowią tylko niektóre przykłady na wielkość muzyczną Quasa. Jeżeli kiedykolwiek chcielibyście jego spotkać, to pamiętajcie o tym, iż jest on łakomy na stare płyty winylowe, jointy i tłuste kobiece tyłki.

    Stones Throw Records stanęło na wysokości zadania, wydając „Yessir Whatever” w godny sposób. Album ukazał się w wersji elektronicznej i fizycznej, złożonej z kilku edycji. Oprócz standardowych płyt kompaktowych pojawiły się w sprzedaży woski z bonusową siódemką „Hittin Hooks” b/w „Microphone Mathematics (Remix)” w seriach z żółtą i niebieską naklejką na okładce. Wydawnictwo promuje kilka singli – „Planned Attack” i „Catchin’ The Vibe”. Do tego drugiego nagrania ukazał się też teledysk, który powstawał z pewnymi problemami. Pierwotnie zdjęcia do videoclipu miały być kręcone w Los Angeles, ale władze tego miasta wystąpiły do STR z wnioskiem o podanie prawdziwej tożsamości Quasimoto, zabraniając jakichkolwiek działań promocyjnych tej postaci na ulicach Miasta Aniołów. Wobec tego nagrano video w Europie, co wyszło wszystkim na zdrowie (zwróćcie uwagę na końcówkę klipu). Jak potoczą się dalsze losy Lorda Quasa? Tego póki co nie wie nikt, nawet Madlib.

    Tracklista

    1. Broad Factor
    2. Seasons Change
    3. The Front
    4. Youngblood
    5. Astronaut
    6. Planned Attack
    7. Brothers Can’t See Me
    8. Catchin’ The Vibe
    9. Am I Confused
    10. Sparkdala
    11. Green Power
    12. LAX To JFK
  • 20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013 – część I

    20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013 – część I

    9–13 minut

    Pierwsze półrocze roku już za nami i pora na podsumowanie minionych miesięcy w branży muzycznej, w których działo się całkiem sporo. Zestawienie produkcji wydanych w trakcie poprzednich dwóch kwartałach można przeprowadzić według dowolnego klucza, przyznając kolejne miejsca wybranym przez siebie wydawnictwom. Przygotowując artykuł przedstawiający wybrane albumy opublikowane przez artystów do końca czerwca b.r. zrezygnowałem z nadania publikacji wyścigu po „naj”, wyróżniając po prostu dane pozycje wydawnicze. W mini-serii „20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013” poznacie wartościowe longplaye z różnych zakątków globu. W pierwszej części rankingu znajdziecie materiały DJ’a Daya, Run The Jewels, Epidemic, R.A. The Rugged Mana, K-Defa, Ill Billa, @Peace, Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought, Quasimoto oraz Erika Lau.

    DJ Day„Land Of 1000 Chances” (Piecelock 70)

    Instrumentalne wydawnictwa mają się coraz lepiej na całym świecie i nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek zmieniło się w tej materii. Wręcz przeciwnie – dzięki takim płytom, jak „Land Of 1000 Chances” więcej odbiorców powinni docenić ten nurt muzyczny. Doświadczony amerykański twórca wypuścił perfekcyjnie wręcz zrealizowany longplay. Artysta rodem z Palm Springs przekazał na tym wydawnictwie cudowność i słoneczny klimat Kalifornii. Drobiazgowy wybór starych płyt do samplowania, nadanie utworom pogodnego i wciągającego charakteru, a także przemycenie ukradkiem emocji towarzyszących każdej kompozycji – wszystko to wyróżnia materiał DJ’a Daya na tle innych projektów. Wraz z kolejnymi trackami odbywamy podróż po uroczych zakątkach rodzinnych stron beatmakera. „VQ” i „Chinaski’s Theme”, „Boots In The Pool” czy też tytułowe nagranie pochodzące z LP znamionują o dużej klasie jego autora. W tym wszystkim można odczuć pewność i doświadczenie Kalifornijczyka pozwalające mu na swobodę i polot przy tworzeniu tracków.

    Już po jednokrotnym przesłuchaniu „Land Of 1000 Chances” można ulec jego naturalnemu pięknu. DJ Day zasłużył na gromkie brawa za stworzenie znakomitego muzycznego przewodnika po kalifornijskich krajobrazach. Przystępna forma płyty nie umknęła uwadze osób z różnych środowisk, co też wystawia jak najlepsze świadectwo temu materiałowi.

    Run The Jewels„Run The Jewels” (Fool’s Gold Records)

    Branża muzyczna pamięta mnóstwo zaskakujących kooperacji różnych wykonawców, niekiedy przynoszących nową jakość na scenie. Kiedy w ub.r. Killer Mike rozpoczął współpracę z El-P raczej niewielu sympatyków ich twórczości spodziewała się aż tak zdumiewająco pozytywnych efektów. Po wydanym przed 15 miesiącami albumie „R.A.P. Music” tego pierwszego, w całości wyprodukowanym przez El Producto, duet poszedł o krok dalej powołując do życia formację Run The Jewels. Debiutancki longplay wydany przy współpracy z labelem Fool’s Gold Records należy do jednych z najbardziej progresywnych materiałów rapowych ostatnich miesięcy. Warstwa muzyczna autorstwa współzałożyciela Def Jux opierająca się na wszelkiego rodzaju wariacjach elektronicznych i syntetycznych potrafi zahipnotyzować odbiorcę już od pierwszych sekund otwierającego LP tytułowego utworu. Teksty poszczególnych nagrań na tym krótkim albumie nie raz rozkładają na łopatki, a swoiste apogeum przypada na zwrotkę El-P w „A Christmas Fucking Miracle”.

    W ub.r. wiele osób wątpiło w wymierne efekty współpracy pomiędzy artystami wywodzącymi się z tak odmiennych środowisk. Dzisiaj wszyscy malkontenci i niedowiarkowie powinni być wdzięczni duetowi za „Run The Jewels”, płytę utworzoną przez szaleńców z umysłami geniuszy.

    Epidemic„Somethin’ For Tha Listeners” (Mic-Theory Records)

    W dzisiejszych czasach nietrudno o wykonawców, którzy szczycą się publikowaniem boom-bapowych nagrań. Problem w tym, że coraz częściej są to słowa rzucane na wiatr, gdyż współczesnym produkcjom zwyczajnie w świecie daleko do wydawnictw z lat 90.tych. Niektórzy jednak posiadają smykałkę do tworzenia muzyki w korzennym kształcie, tak jak amerykańska formacja Epidemic. Już na wcześniejszych płytach Hex One & Tek-nition pokazali niemały potencjał, a „Somethin’ For Tha Listeners” to najlepsze potwierdzenie ich kunsztu i wypracowanego warsztatu. Duet raperów wydał wcześniej dwa ciepło przyjęte longplaye – „Illin Spree” wyprodukowane przez 5th Elementa oraz „Monochrome Skies” z podkładami Jessego Jamesa. Trzecia płyta grupy przyniosła ich kooperację z kolejnym szerzej nieznanym producentem, Esco, stanowiąc najbardziej dopracowane wydawnictwo w działalności zespołu. Obaj Emcees zanotowali progres w stosunku do poprzednich projektów, doskonale odnajdując się na beatach w klasycznej formie dostarczonych przez beatmakera z Los Angeles.

    „Somethin’ For Tha Listeners” to nic innego jak produkcja z połowy lat 90.tych przeniesiona do współczesności. Epidemic udało się nadać swoim nagraniom własny charakter, nadając im kapitalny klimat.

    R.A. The Rugged Man„Legends Never Die” (Nature Sounds)

    Niewielu raperów może poszczycić się legendarnym statusem, nie wydając przy tym dużej liczby płyt. Pierwszy na myśl przychodzi tutaj Percee P, natomiast drugi w kolejności ustawia się R.A. The Rugged Man. Artysta określany przez wiele lat mianem persona non grata w branży hip hopowej nie przywykł do częstego wydawania nowych projektów, ale mimo tego od dawna może poszczycić się dużą popularnością szczególnie w undergroundzie. Na premierę „Legends Never Die” trzeba było czekać kawał czasu, co zostało niejako wynagrodzone przez wychowanka Long Island za sprawą wartości artystycznej LP. Album nagrany dla Nature Sounds ujrzał światło dzienne pod koniec kwietnia, spotykając się z pozytywnym przyjęciem przez słuchaczy i media. Nowojorczyk nadal czaruje swoim genialnym flow i zaangażowanym podejściem do swojej twórczości. Dodatkowo liczni goście na longplayu (Talib Kweli, Krizz Kaliko, Masta Ace, Brother Ali, Tech N9ne, Hopsin, Vinnie Paz, Eamon, Sadat X) dopasowali się poziomem do gospodarza płyty oraz beatów dostarczonych przez m.in. Buckwilda, Ayatollaha, Apathy’ego, Marco Polo, Mr. Greena i C-Lance’a.

    Od wydania pierwszego albumu R.A. The Rugged Mana„Die, Rugged Man, Die”, minęło 9 długich lat. Po tym czasie szalony Emcee powrócił z „Legends Never Die”, na którym udowadnia on, jak bardzo kocha hip hop. Należy też pamięta o tym, iż „Learn Truth” nagrane z Talibem Kwelim, to jeden z najważniejszych manifestów pierwszej połowy tego roku.

    K-Def„One Man Band” (Redefinition Records)

    Wielu działających teraz producentów wypuszcza praktycznie non stop nowe utwory. Jednak nie zawsze idzie to w parze z umiejętnością tworzenia obszerniejszych wydawnictw stojących na wysokim poziomie. Doświadczony beatmaker z Brick City, K-Def, potrafi odnaleźć się zarówno na krótkich materiałach, jak i pełnych longplayach. „One Man Band” stanowi dowód jego producenckiego kunsztu. Od wypuszczenia przez tego artystę kompilacji „The Most Underrated” w połowie 2011 roku, otrzymaliśmy mnóstwo różnych projektów sygnowanych jego pseudonimem. Po wielu singlach i części archiwalnych singli przyszła kolej na wydany w marcu longplay, w którym wykonawca wcielił się w rolę jednoosobowej orkiestry, powalając na kolana doskonałym doborem sampli i pomysłami na nowe wersje uprzednio opublikowanych tracków. „Funky Fridays”, „Dark Soul”, „Touching Realness”, „Ghetto’s Groove” i „NJ Dodgers” można słuchać w zasadzie bez przerwy, podziwiając przy tym umiejętności tego producenta.

    Redefinition Records powinno być usatysfakcjonowane jakością nagrań na „One Man Band” oraz odbiorem albumu przez media i słuchaczy. Natomiast K-Def z pewnością jest zadowolony, że po okresie posuchy, doczekał należytego zainteresowania i docenienia ze strony opinii publicznej.

    ILL Bill„The Grimy Awards” (Fat Beats Records)

    W pierwszej połowie roku odbyły się premiery kilku płyt uznanych artystów z przypisanych do hardcore’owej odmiany rapu. Nowym albumom Demigodz, Czarface czy Swollen Members poświęcono wiele miejsca, ale pod względem jakości nagrań pogodził ich wszystkich ILL Bill. Doświadczony nowojorski raper to niekwestionowana ikona gatunku, jeden z najbardziej wyrazistych i najlepszych artystów w tym nurcie. Nic więc dziwnego w tym, że przed wydaniem „The Grimy Awards” pojawiło się mnóstwo wzmianek o tym projekcie. Oczekiwania względem zawartości tego wydawnictwa wywindowano do wysokiego poziomu już po premierowym singlu („When I Die”) i ujawnieniu długiej listy wykonawców, którzy współpracowali z założycielem Uncle Howie Records przy powstaniu tego materiału. Obecność A-Traka, O.C., Jedi Mind Tricks, DJ’a Premiera, Pete Rocka, DJ’a Muggsa, Large Professora, czy El-P podziałała na wyobraźnię odbiorców, skutecznie pomagając przy promocji LP. Jak się jednak okazało, żaden z nich nie przyćmił gospodarza płyty pozostającego w wysokiej formie.

    ILL Bill w dalszym ciągu pokazuję klasę. Emcee związany z La Coka Nostrą udowodnił  na tegorocznym albumie, iż nadal posiada arsenał jadowitych wersów, nic nie robiąc sobie przy tym z poprawności politycznej (patrz: „Exploding Octopus”). „The Grimy Awards” wypadło nader interesująco i okazale, o czym warto pamiętać.

    @Peace„Girl Songs” (Self-released)

    Przez długie lata Australia i Oceania na scenie hip hopowej była kojarzona głównie dzięki mieszkańcom najmniejszego kontynentu świata. Jednak w ostatnim czasie sytuacja uległa zmianie, gdyż przedstawiciele Kraju Kiwi przeszli do ofensywy. „Girl Songs” to jeden z przykładów jakości nagrań nowozelandzkich wykonawców. @Peace należy uznać za pewnego rodzaju supergrupę, gdyż w jej skład wchodzą osoby związane również z innymi projektami. Głównymi postaciami odpowiedzialnymi za kształt nagrań kolektywu są raper Tom Scott (należący również do Home Brew) i producent Christoph El Truento. Wraz z pomocą Lui Tuiasau, Dandruffa Dicky’ego i B.Haru stworzyli oni wydawnictwo o dość charakterystycznym posmaku. Już po zaprezentowaniu singli promujących longplay – „Cake” i „Flowers” – nietrudno było zauważyć postęp i większy polot Nowozelandczyków w porównaniu z debiutancką płytą „@Peace” z lipca 2011 roku. Historie zebrane na „Girl Songs” opowiadają o kobietach i relacjach damsko-męskich obecnych w życiu każdego przeciętnego człowieka na kuli ziemskiej. Uniwersalne wydawnictwo.

    @Peace udało się stworzyć doskonały album łączący rap z elementami R&B czy neo-soulu. Alternatywne brzmienie „Girl Songs” wypada w bardzo przekonujący sposób, przynosząc do tego niezrównany klimat tej produkcji.

    Gene The Southern Child & Parallel Thought„Artillery Splurgin’” (Parallel Thought, Ltd.)

    Niektóre wydawnictwa nie są w pełni doceniane przez media i odbiorców, trafiając nie raz do szufladki z napisem „przespane płyty”. Często bywa tak, iż niejeden album przypisany do tej kategorii zawiera nad wyraz wartościową muzykę, jak w przypadku „Artillery Splurgin’”. Już przy pierwszym wspólnym albumie Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought„A Ride With The Southern Child”, widać było, iż raper z Alabamy oraz producenci ze Wschodniego Wybrzeża USA świetnie dogadują się ze sobą. Drugie wydawnictwo nagrane przez tych wykonawców stanowi kolejny dowód na kapitalną chemię panującą pomiędzy postaciami wywodzącymi się z dwóch różnych środowisk. Autorzy wydanego w maju b.r. albumu złożyli swoisty hołd gangsta rapowi z lat 80. i 90.tych, nadając swoim utworom mroczny charakter. Gene zanotował progres w stosunku do wcześniejszego materiału, aczkolwiek jego znakiem rozpoznawczym pozostał południowy akcent położony na dopasowane pod niego beaty. Z kolei Parallel Thought znowu pokazali swoją klasę, udowadniając, iż należą do wszechstronnych beatmakerów.

    Gangsta rap rozpatruje się obecnie przez pryzmat skończonej epoki w dziejach rapu, nieco już zapomnianej przez ludzi. Gene The Southern Child & Parallel Thought na swój sposób wskrzesili ducha tego nurtu, z tym, że dołożyli wiele autorskich elementów, czyniąc „Artillery Splurgin’” przystępnym w odbiorze nawet dla słuchaczy niesympatyzujących z gangsterskimi opowieściami.

    Quasimoto„Yessir Whatever” (Stones Throw Records)

    2013 rok upływa pod znakiem powrotów tuzów hip hopowych sprzed lat. Większość z nich wywodzi się z niezależnych kręgów muzycznych, aczkolwiek obecnie należą do świetnie rozpoznawalnych twarzy w branży. W tym gronie na pewno znajdzie się miejsce dla Quasimoto, którego tegoroczny projekt „Yessir Whatever” spadł niczym przysłowiowa gwiazdka z nieba. Madlib wraz ze Stones Throw Records sprawili ogromną niespodziankę decydując się na przygotowanie płyty zawierającej nagrania z katalogu rare & unreleased, przygotowując w ten sposób pierwsze wydawnictwo Lord Quasa od wielu lat. Wszyscy sympatycy tego nader osobliwego stwora nie mogli przepuścić tej okazji, ochoczo sięgając po tę kompilację. Wartość tego projektu można mierzyć w różny sposób, a jedną z najlepszych metod będzie to, jeżeli przypomnimy sobie jak duże powstało zamieszanie tym materiałem wśród mediów z USA, Europy czy Australii. „Planned Attack”, „Brothers Can’t See Me” czy „Catchin’ the Vibe” stanowią świetną wizytówkę projektu wypuszczonego w winylowej wersji wraz z dołączoną siódemką z utworami „Hittin Hooks” b/w „Microphone Mathematics Remix”.

    Legenda Quasimoto została wskrzeszona. Owszem, gdyby do zawartości „Yessir Whatever” dorzucono też nowe tracki, to wierni fani alter ego Madliba poczuliby się jeszcze usatysfakcjonowani. Jednak i tak nie warto narzekać na ten projekt, który należy postawić w bardzo dobrym świetle.

    Eric Lau  – „One of Many” (Killawatt Music)

    Brytyjscy artyści nie raz przyciągają słuchaczy nie tylko z kontynentu europejskiego, ale także innych regionów świata. Trudno temu dziwić się, skoro otrzymujemy tak dopracowane wydawnictwa, jak „One of Many”. Eric Lau od kilku lat pracuje na swoje nazwisko, a wszystko wskazuje na to, że wydany w czerwcu nowy album tego producenta, stanowi przełomowy moment w jego karierze muzycznej. Artysta zamieszkały w Londynie otrzymał dużą pomoc przy promocji tegorocznego albumu od Okayplayera, który prezentował jako pierwszy serwis muzyczny poszczególne single zapowiadające płytę oraz odsłonił kulisy powstawania LP. O sukcesie longplaya zadecydowała nie tylko piękna neo-soulowa warstwa muzyczna materiału, ale także gościnne udziały wokalistek. Właśnie dzięki występom w głównej mierze Tawiah („For You”, „Closer”, „Not Alone”, „Where To Go Now”) oraz Rahel („Here”, „Everytime”, „Guide You”) album zyskał niepowtarzalny klimat. Swoistą wisienką na torcie jest z kolei utwór „Rise Up” z męską częścią gości – Oddiseem & Olivierem St. Louisem.

    W dzisiejszym świecie muzycznym niejeden producent próbuje przyciągnąć słuchaczy za sprawą eklektycznych nagrań. Jednak niewielu z nich posiada takie podejście do muzyki oraz wypracowany styl, jak Eric Lau. „One of Many” bez cienia wątpliwości należy do jego najlepszych dokonań, co powinni docenić słuchacze różnych gatunków i nurtów.

    Druga część „20 wyróżnionych płyt po pierwszym półroczu 2013” zostanie opublikowana już w przyszłym tygodniu w późniejszym terminie.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    6–9 minut

    Jeszcze całkiem niedawno cieszyliśmy się początkiem wakacji, a nim się obejrzeliśmy, to minął już lipiec i powoli można odliczać dni do początku września. Z drugiej strony nie ma co rozpaczać, ponieważ sezon wakacyjny potrwa przez następne tygodnie, a panująca pogoda sprzyja oddawaniu się błogiemu lenistwu. Jednak w naturze zawsze musi zostać zachowana równowaga, więc aby jedni mogli odpoczywać, to inni muszą pracować. Właśnie tak jest w przypadku działalności serwisu. Sierpień zwiastuje gorący okres na stronie. Jeżeli chodzi o kolejne artykuły, to należy spodziewać się szeregu wpisów o nowościach wydawniczych oraz nadrabiania przy tym zaległości. W tej drugiej kategorii umieścimy nowe odsłony cotygodniowych przeglądów informacyjnych. W dzisiejszym wydaniu tej serii sięgniemy nieco wstecz, prezentując głównie newsy o projektach sprzed nastu tygodni.

    W gronie tegorocznych płyt, które przeszły bokiem, powinno znaleźć się miejsce dla ostatniego wydawnictwa Aceyalone’a, „Leanin’ On Slick”. Pomimo wysokiej wartości artystycznej album nie zrobił takiego zamieszania w branży, jakiego można było spodziewać się. Decon Records nadal promuje longplay, dzięki czemu więcej osób dotrze do tego udanego projektu. Tym razem opublikowano teledysk do singlowego nagrania „Pass the Hint”. Utwór wyprodukowany przez BIONIK-a brzmi przyjemnie, podobnie zresztą jak reszta LP.

    Ill Adrenaline Records dało się poznać jako label wydający płyty w stricte korzennym klimacie. Jednym z następnych projektów tej wytwórni płytowej jest singiel B-1 (aka One) „Hands of Time”. Artysta działający w undergroundzie od lat 90.tych przygotował przyjemnie brzmiący nagranie wyprodukowane przez Large Professora. Utwór trafi we wrześniu na limitowaną edycję siódemek winylowych oraz kaset. Całość promuje ten videoclip.

    7 maja odbyła się premiera czwartego wspólnego albumu Qwela & Makera„Beautiful Raw”. Wykonawcy są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych niezależnych artystów z tego okręgu USA. Ich nadchodząca płyta powinna spotkać się ze sporym zainteresowaniem słuchaczy. Singlem promującym longplay wybrano „Long Walkers”. Powstał też niecodzienny teledysk do tego utworu. „Beautiful Raw” ukazało się na rynku muzycznym nakładem Galapagos4. Więcej o tym projekcie przeczytacie we wcześniejszym artykule opublikowanym na stronie.

    Informowałem już o dodaniu członków Organized Threat do line-upu festiwalu Hip Hop Kemp. Teraz przyszła kolej na kolejnego newsa związanego z tym kolektywem. Jedna z czołowych przedstawicielek kalifornijskiego crew, Gavlyn, szykuje się do wydania następnej płyty. Wydawnictwo zatytułowane „Modest Confidence” trafi do obiegu w drugiej połowie roku, a póki co można zapoznać się z singlem „All Too Well”, do którego nakręcono również videoclip.

    W październiku ub.r. ukazał się drugi album formacji Epidemic, „Monochrome Skies”, który zebrał pokaźną ilość pochlebnych opinii. Hex One & Tek-nition zapowiedzieli wydanie kolejnego albumu zatytułowanego po prostu „Somethin For Tha Listeners”. Wiosną tego roku pojawił się premierowy teledysk zwiastujący płytę, który nagrano do singlowego utworu „The Ocean”. Następnie doczekaliśmy się obrazu do „One Life”. Producentem całego longplaya amerykańskiego duetu został tym razem Esco, cechujący się zamiłowaniem do lat rapu z 90.tych. O tej płycie szerzej pisałem w tym miejscu.

    14 lutego b.r. ukazał się nowy projekt nowozelandzkiej formacji @peace, „Girl Songs”. Wydawnictwo, o którym uprzednio już wspominałem w serwisie, trafiło na podatny grunt i spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem w różnych zakątkach świata. Grupa postanowiła skorzystać z tego zainteresowania, wypuszczając fizyczną wersję albumu. Promocja longplaya jest nadal kontynuowana, a jej następnym elementem okazał się videoclip nakręcony do drugiego singla z LP, „Flowers”. „Girl Songs” znajdziecie na Bandcampie.

    W pierwszej dekadzie kwietnia b.r. trafiło do obiegu nowe wydawnictwo Stu Bangasa. Producent kojarzony z hardcore’ową odmianą rapu dostarczył kompilację instrumentali – „Straight Death 2”. Beaty zebrane na tym projekcie trafiły do Vinniego Paza, Seana Price’a, Chino XL, Blaq Poeta, Heltah Skeltah, Cappadonny i innych milusińskich wykonawców. Oprócz tych utworów na składance znalazło się też miejsce dla uprzednio niepublikowanych podkładów. Słuchacze uwielbiający surową i groźną stronę rapu powinni być usatysfakcjonowani tym materiałem.

    Jakarta Records wyrasta na czołową niezależną oficynę wydawniczą. Niemiecki label współpracuje z różnymi artystami, wśród których znajdziemy beatmakera Shuko. W połowie kwietnia opublikowano nowy projekt tego twórcy zatytułowany „The Awakening EP”. Wydawnictwo promuje singiel „Be Yourself” z udziałem Blu. Kwietniowy materiał producenta nawiązuje do wydanego wcześniej w tym roku instrumentalnego LP „Sleepless”. „The Awakening EP” można odsłuchać i nabyć na Bandcampie.

    Okayplayer zaprezentował przed ponad trzema miesiącami stream nowego albumu Coultraina, „Jungle Mumbo Jumbo” (nieco groteskowy tytuł). Już po ukazaniu się w połowie marca pierwszego singla z płyty – „Streams & Rivers” – wielu słuchaczy oczekiwało premiery LP. Niedawno wydany longplay, to świat eklektycznych opowieści o tajemniczych kobietach, podane w nader wyrafinowany sposób. Z kolei w pierwszej połowie maja zaprezentowano zjawiskowy teledysk do drugiego singlowego nagrania z tego LP – „A Gem Iza Jewel”. Natomiast w ramach rozszerzenia projektu udostępniono bonus w postaci „When 2&2 Make 1 (An Answer)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu nakładem Plug Research Records.

    Duck Down Music sukcesywnie przedstawia kolejne produkcje spod swoich skrzydeł. Nietrudno zauważyć, że prym wśród artystów promowanych przez wytwórnię wiodą raperzy powiązani z kolektywem Boot Camp Clik. Podobnie sprawa ma się w przypadku Ruste Juxxa, który to po licznych gościnnych udziałach na albumach swoich kolegów, doczekał się debiutu w 2008 roku. Na ogół stojący w cieniu swoich bardziej znanych kompanów raper zaprezentował niedawno klip do nowego utworu „Over Here”, stworzonego wspólnie z pochodzącym z Denver producentem – Shae Money.

    „Twelve Reasons To Die” to jeden z najczęściej komentowanych projektów hip hopowych ostatnich miesięcy. Rozmach z jakim album ukazał się na rynku płytowym budzi powszechny podziw. Tydzień po premierze wydawnictwa Ghostface Killah & Adrian Younge’a trafiła do obiegu alternatywna wersja materiału wyprodukowana przez Apollo Browna. „Twelve Reasons To Die: The Brown Tape” stanowi kolejny punkt w kampanii promocyjnej tego niesamowitego przedsięwzięcia. Obszerny artykuł o „12RTD” znajdziecie na stronie UCTL.

    Niemieccy artyści oraz wydawcy coraz częściej dostarczają zacnych materiałów. Label specjalizujący się w wydawaniu kaset oraz płyt winylowych, Radio Juicy, wypuściło ostatnio wspólny projekt FloFilza & Pawcuta„Duplex”. Wydawnictwo podzielone na dwie części spotkało się z przychylnym odbiorem wśród fanów ceniących sobie instrumentalne projekty. W połowie maja wytwórnia płytowa opublikowała kolejny materiał. Tym razem do obiegu trafiła winylowa siódemka autorstwa Wun Two, „Lemon”. W otwierającym płytę utworze „positivity” udzielił się gościnnie Melodiesinfonie. Wydawnictwo zawierające 4 klimatyczne tracki można zamówić za pośrednictwem Bandcampa.

    W kwietniu z prędkością nowych plotek o Kanye Weście i Kim Kardashian obiegła świat muzyczny informacja o planowanym nowym wydawnictwie Quasimoto. Po krótkiej informacji opublikowanej przez Madliba, Stones Throw Records podało szczegóły wydawnictwa. „Yessir Whatever” ukazało się 18 czerwca i stanowi kompilację nagrań powstałych na przestrzeni ostatnich 12 lat. Od razu po newsie o tym LP udostępniono przy tym pierwszy singiel z płyty – „Planned Attack”. Odsłuch całego materiału umożliwił natomiast Pitchfork.

    Pod koniec kwietnia odbyła się premiera wspólnego albumu Spectaca & Amiriego, „Soul Beautiful”. Płyta trafiła do sklepów dzięki nakładowi HiPNOTT Records. W ramach kampanii promocyjnej wydawnictwa opublikowano remix nagrania „This, That & Tha 3rd” z udziałem junclassica & MidaZa The Beasta. Alternatywna wersja tego utworu pochodzi od niemieckiego beatmakera Maniaca. Dodatkowo pojawiły się w sieci dwa videoclipy nakręcono do odpowiednio oryginalnej wersji „I Grew Up” oraz „This, That & Tha 3rd”. Zawartość „Soul Beautiful” można poznać za pośrednictwem Bandcampa. W dalszej części roku doczekamy się też winylowej wersji tego longplaya.

    W lipcu ub.r. trafił do obiegu album „West Kept Secret” kalifornijskiej formacji Zoolay. Wydawnictwo z gościnnym udziałem m.in. Krondona, Psycho Lesa, Trek Life’a czy LMNO, to całkiem porządny materiał, który spotkał się z przychylnym odbiorem wśród słuchaczy. Wiosną tego roku zaprezentowano remix jednego z nagrań znajdujących się na tym longplayu – „Bars and Noble”. Utwór wyprodukowany przez Dibiase’a powstał przy wsparciu plejady raperów.

    Amerykański artysta Thesis43 zajął się za wydawanie EP-ek. Po opublikowaniu „The JG43 EP” z udziałem The Groucha oraz „Never Lost Touch EP” zawierającym nagranie wraz z Bronze Nazarethem, wykonawca przygotował z DJ’em Eminentem „The Era EP”. Pomimo tego iż na tym projekcie gościnnie udzielił się Apathy, to jednak najwartościowszym trackiem wydaje się tytułowy utwór. Kawał naprawdę dobrej roboty.

    W połowie listopada ub.r. ukazał się ostatni jak do tej pory projekt australijskiego beatmakera Ishu„Hand Made”. Eklektyczne wydawnictwo łączące kilka różnych gatunków muzycznych zostało całkiem ciepło odebrane przez odbiorców. Wczoraj pojawił się w sieci remix jednego z najbardziej udanych utworów z tego materiału, „Right or Wrong” z udziałem Candice Monique. Alternatywna wersja nagrania jest dziełem Amina Payne’a. Artykuł o „Hand Made” przeczytacie na stronie U Call That Love.

    Soulection to platforma łącząca w sobie wytwórnię płytową, audycję radiową oraz niszę stanowiącą bezpieczną przystań dla wielu artystów. W drugiej połowie marca b.r. label ten wypuścił longplay producenta pochodzącego z egzotycznego Malawi, Atu. „Pictures on Silence” zawiera 10 świeżo brzmiących tracków, czerpiących garściami z ubiegłych lat, ale przy okazji wyznaczających nową muzyczną jakość. Przy okazji warto zaznaczyć, iż niniejsze wydawnictwo ma charakter charytatywny, ponieważ całkowity dochód uzyskany ze sprzedaży LP zostaje przeznaczony na pomoc terenom rolniczym w rodzinnym kraju Atu.

Translate »