Tag: soundcloud

  • Premierowy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records

    Premierowy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records

    3–5 minut

    Wraz z końcem III kwartału 2012 roku przychodzą kolejne podsumowania minionych miesięcy w branży muzycznej. Do tej pory odbyły się premiery wielu wyczekiwanych tegorocznych albumów, więc można pokusić się już o pierwsze głębsze refleksje dotyczące tego tematu. Przyglądając się obiektywnie nowościom wydawniczym z tego roku, szybko dojdziemy do wniosku, iż nie ma na co narzekać, ponieważ wygląda to do tej pory nawet więcej niż dobrze. Wystarczy tylko wymienić kilka longplayów – „People Hear What They See” Oddiseego, „Trophies” Apollo Brown & O.C., „Mourning In America and Dreaming In Color” Brother Aliego & Jake One’a, „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena – aby przekonać się, że mamy do czynienia z udanym rokiem na scenie hip hopowej. Według niejednego dziennikarza muzycznego na miano jednego z najważniejszych projektów b.r. zasłużył „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana. Trzeba przyznać, iż jest w tym sporo racji.

    Od kilku lat coraz to nowi artyści pojawiają się w undergroundzie, starając się udowodnić wszem i wobec, że właśnie do nich należy przyszłość. Jak to w życiu bywa, plany każdego z nich w mgnieniu oka weryfikuje ich najbliższe otoczenie i opinia publiczna i niewielu z nich przebija się na ogólnoświatowej scenie muzycznej. Wzorem postępowania i prowadzenia działalności w niezależnych kręgach powoli staje się Homeboy Sandman. Wykonawca o dominikańskich korzeniach znajduje się na fali wznoszącej od ponad 2 lat, co przypadło na wydanie przez niego albumu „The Good Sun”. Choć wcześniej nowojorski Emcee spędził kilka lat w undergroundzie i posiadał na swoim koncie longplay o przewrotnym tytule „Actual Factual Pterodactyl”, to jego kariera nabrała tempa właśnie od momentu wypuszczenia drugiego solowego projektu. Słuchacze rapu powoli zaczęli doceniać jego niecodzienne podejście do tworzenia muzyki, pracę u podstaw, niezwykłą kreatywność i umiejętność przekazania swojej wizji hip hopu. Charakterystyczny i niemożliwy do podrobienia styl rapera przyciągnął także oficyny wydawnicze, chcące podpisać z nim kontrakt płytowy. Najbardziej konkretni okazali się przedstawiciele Stones Throw Records i w ub.r. Homeboy Sandman dołączył do tej renomowanej wytwórni. Dzięki temu z miejsca zyskał nowych fanów, niecierpliwie czekających na jego premiery album dla tego labelu.

    Zanim jednak to nastąpiło, zarażający pozytywną energią raper wydał dwa krótkie materiały – „Subject Matter” w styczniu i „Chimera” w kwietniu b.r. Jak się szybko okazało, popyt na produkcje mieszkańca Queens stawał się coraz większy, w czym pomogła kapitalna promocja obu EP-ek. Stare powiedzenie głosi, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc oczekiwania wobec kolejnego LP artysty jeszcze bardziej wzrosły. Homeboy Sandman nie zawiódł oczekiwań opinii publicznej, dostarczając kawał świetnej muzyki na „First of a Living Breed”. Wydawnictwo ukazało się na rynku płytowym 18 września. Nowy nabytek STR całkowicie zrezygnował z gościnnych występów artystów na swoim projekcie, gdyż dzięki temu mógł lepiej wyrazić siebie i przekazać nieporuszane przez innych treści. Natomiast w przypadku obsady producenckiej na longplayu mamy do czynienia z głównie starymi przyjaciółmi twórcy – J57, rthentic RTNC, 2 Hungry Bros, 6th Sense, Howard Lloyd – chociaż nie zabrakło też jego nowych znajomych – Oddisee, Oh No, Jonwayne. Jeżeli ktokolwiek ze słuchaczy po raz pierwszy styka się z twórczością bohatera niniejszego artykułu, musi wziąć poprawkę na to, iż zwrot „alternatywny hip hop” tylko po części ukazuje jego warsztat. Trudno znaleźć obecnie innego rapera tak dobrze radzącego sobie z różnymi tematami utworów, stawiającego na pełną wolność ekspresji i wiernego przy tym korzeniom hip hopowym. Charyzmatyczny Emcee potrafi zahipnotyzować swoimi opowieściami, a sposób w jaki robi to w „Rain”, „Watchu Want From Me?”, czy „Not Really”, demonstruje jego klasę.

    Pierwszy pełny album Homeboya Sandmana wydany pod skrzydłami Stones Throw Records ukazał się w sprzedaży w każdym dostępnym formacie (digital/płyta CD i winylowa). Artysta przeprowadził długą kampanię promocyjną „First of a Living Breed”. Oprócz wypuszczonych w pierwszej połowie tego roku EP-ek „Subject Matter” i „Chimera”, do sieci trafiło kilka nagrań zwiastujących wydawnictwo. Niektóre z tych utworów – „Brown”, „Out Now” – nie znalazły się ostatecznie na trackliście, co też wcale nie oznacza, iż przejawiają niższą wartość artystyczną niż „Watchu Want From Me?”. Oprócz tego opublikowano dwie z trzech części serii dokumentalnej poświęconej wykonawcy rodem z Queens zatytułowanej „Foundation”. Na dokładkę w 25 września odbyła się premiera teledysku do „Not Really”. Wszystko to sprawia, iż nie sposób wręcz pominąć kreatywnego amerykańskiego twórcę wśród czołowych artystów 2012 roku.

    Tracklista

    1. Rain (prod. Jonwayne)
    2. Watchu Want From Me? (prod. Oddisee)
    3. Couple Bars (Honey, Sugar, Darling, Sweetie, Baby, Boo) (prod. J57)
    4. Sputnik (prod. Howard Lloyd)
    5. Illuminati (prod. J57)
    6. 4 Corners (prod. Invisible Think)
    7. For The Kids (prod. 6th Sense)
    8. Cedar and Sedgwick (prod. rthentic RTNC)
    9. Mine All Mine (prod. 2 Hungry Bros)
    10. Not Really (prod. Jonwayne)
    11. The Ancient (prod. Reality)
    12. Eclipsed (prod. rthentic RTNC)
    13. First of a Living Breed (prod. Oh No)
    14. Let’s Get 'Em (prod. rthentic RTNC)
  • SENSE & Sotu the Traveller ze wspólnym wydawnictwem

    SENSE & Sotu the Traveller ze wspólnym wydawnictwem

    2–3 minut

    Przy obecnych uwarunkowaniach na scenie muzycznej, niejednokrotnie przychodzi z wielkim trudem odnalezienie się wśród masy nowych wydawnictw z całego globu. Już wcześniej zwracałem uwagę w serwisie uwagę na to stale rosnące zjawisko. Niejedna osoba zgodzi się też ze mną, iż czasami jesteśmy pozytywnie zaskakiwani przez nieznanych wcześniej wydawców i artystów. Wśród wszystkich oficyn wydawniczych warto zwrócić baczną uwagę na co prawda nie najmłodszą, aczkolwiek nie wszystkim znaną, wytwórnię Beats Broke. Posiadający swoją siedzibę w Austin w Teksasie (SXSW kłania się) label, współpracuje z wieloma artystami z Europy i Ameryki Północnej. Wśród najnowszych projektów wydanych przez amerykańską firmę znajdziemy wspólny materiał holenderskiego duetu producenckiego SENSE & Sotu the Traveller, „Rise & Shine”.

    Daniel Tiuri Wils (SENSE) oraz Baris Akardere (Sotu the Traveller) wydają się być większości osób rasowymi żółtodziobami, choć w rzeczywistości przedstawia się to zupełnie inaczej. Pierwszy z nich ma za sobą bardzo produktywny 2010 roku, kiedy to zaistniał w ramach trzech oddzielnie założonych przez siebie projektów. Do tego wliczają się następujące wydawnictwa: wydane w ramach Numaads „Now” (z remiksami J. Rawlsa & Robota Kocha), „Enter the Circle” wypuszczone jako Shahmen oraz „Sound Surroundings” grupy The Q4, tworzonej przez artystę wraz z Arts The Beatdoctorem i STW. Szczególnie wydany przez Project: Mooncircle album tej ostatniej formacji, „Sound Surroundings”, przyniósł holenderskiemu twórcy większy rozgłos.

    W przypadku partnera muzycznego SENSE-a, wszystko do tej pory przebiegało dokładnie na odwrót i dotyczyło głównie kariery solowej Sotu the Travellera. W 2007 roku ukazał się premierowy materiał beatmakera, „Daydreams”, zawierające m.in. nagranie „Flow” z udziałem Mayi Azuceny. Trzy lata później trafiło do obiegu „HourGlass EP”, bezpośrednio poprzedzające wydanie debiutanckiego LP wykonawcy – „Left” (oba projekty dostępne są na Bandcampie). Poza tym producent współpracował z Tomem Trago, Perquisite’em, czy Giovancą, a także pojawiał się na kompilacjach Gillesa Petersona, „Brownswood Bubblers”. Co ciekawe, bohaterowie niniejszego artykułu współpracują ze sobą od 6 lat, ale dopiero teraz ukazał się ich pierwszy większy projekt.

    „Rise & Shine” ukazało się 18 września i już teraz wypada stwierdzić, iż wydawnictwo przypadło do gustu wielu odbiorcom na całym świecie. Na tym projekcie zderzyły się dwa zupełnie różne style producenckie. SENSE chętnie nawiązuje do form muzycznych ukształtowanych przez DJ’a Muggsa & RZA, zaś Sotu the Traveller hołduje organicznemu hip hopowi. Tak odmienne podejście do muzyki wcale nie przeszkodziło duetowi do stworzenia wartościowego materiału. Ba, obcując z EP-ką śmiało można stwierdzić, iż akurat dzięki tej różnorodności, całość wypada eklektycznie. Otwierające wydawnictwo nagranie „Present” ze świetnym udziałem wokalistki Esperanzah, wyznacza kierunek, w jakim podąża reszta tego dzieła. Również współpraca z pozostałymi gośćmi, Ninthe oraz Hicoupem, przebiegła nad wyraz udanie. Holendrzy umiejętnie łączą starą szkołę hip hopu z nowoczesnym brzmieniem utworów, omijając przy tym strefy future beats. „So Beautiful” w piękny sposób puentuje „Rise & Shine”.

    Wspólne dzieło Holendrów można odsłuchać za pośrednictwem Soundclouda. Beats Broke wypuściło „Rise & Shine” w wersji fizycznej (10″) oraz elektronicznej. Singiel winylowy zawiera pierwsze 4 utwory z poniższej tracklisty, natomiast format digitalowy wzbogacają dodatkowe instrumentalne tracki. Po oba rodzaje projektu można sięgnąć na stronie sklepu labelu. Ponadto materiał doczekał się promo wideo, właściwie oddającego klimat tej produkcji.

    Tracklista

    1. Present feat. Esperanzah
    2. More of Me feat. Ninthe
    3. So Beautiful feat. Hicoup
    4. Doubt
    5. Present (Instrumental)
    6. More of Me (Instrumental)
    7. So Beautiful (Instrumental)
  • Darmowy album: Nametag – Quarter Water Vol. 1

    Darmowy album: Nametag – Quarter Water Vol. 1

    3–4 minut

    Na mapie Stanów Zjednoczonych istnieją miejsca, miasta i stany, które szczególnie wyraźnie odznaczyły się w hip hopowym atlasie każdego konesera gatunku. Głównym punktem rozwoju i kolebką rapu od samego początku był Nowy Jork, w akompaniamencie Kalifornii, a od końca XX wieku także tzw. dirty Southu. Te trzy lokalizacje uznawane są za swoiste mekki konkretnie wykształconych przez mieszkających tam twórców, charakterystycznych dla danego regionu, brzmień. Oczywiście, jest to podział bardzo ogólnikowy, niemalże schematyczny, bo czym byłby obecny hip hop bez Chicago, Bostonu czy Detroit? To właśnie ostatnie z wymienionych miast zdołało wygenerować pokolenie wiernych fanów, systematycznie śledzących poczynania artystów pochodzących z The Motor City. Przykładów nie trzeba szukać daleko – zauważmy stale rosnące, także wśród kompletnych nowicjuszy, zainteresowanie twórczością J Dilli i Slum Village oraz Elzhiego, powiększający się stale fan base Big Seana, Royce’a da 5’9″ czy młodego Danny’ego Browna. Od przeszło dekady, trochę bardziej w cieniu, acz wciąż w doborowym towarzystwie, muzykę tworzy także Nametag, kuzyn uznanego producenta, Black Milka.

    Debiutując w 2002 roku na firmowanej przez Slum Village kompilacji „Dirty District Vol. 1”, Nametag mógł być pewien, że droga, którą będzie popychał swoją karierę, obrała właściwy kierunek. Udzielając się głównie gościnnie przez kolejnych kilka lat, pojawił się na m.in. „Dirty District Vol. 2” (2003), albumach Black Milka: „Sound of the City” (2005), „Broken Wax” (2007), „Popular Demand” (2007) oraz „The Set Up” (2008), w kolaboracji z Fat Rayem. Odcięcie pępowiny i usamodzielnienie się nastąpiło w roku 2007, kiedy Nametag postanowił rozpocząć karierę solową, wydając mixtape’y i EP-ki podpisane jedynie własnym pseudonimem. Jako artysta płodny i produktywny, nagrał przez ten czas m.in.:

    • „Ahead Of The Basics Mixtape” (2007)
    • „Courtesy Of Ambition EP” (2008)
    • „Classic Cadence Vol. 1 Mixtape” (2008)
    • „Rhyme Royal Mixtape” (2008)
    • „Classic Cadence Vol. 2 Mixtape” (2009)
    • „The Soul System EP” (2010)
    • „The Name Is Tag LP” (2010)
    • „Classic Cadence Vol.3 Mixtape” (2011)

    W tym miejscu obowiązkowo należałoby nadmienić, iż „Classic Cadence Vol. 2” zostało nominowane w kategorii Best New Artist and Mixtape Of The Year do nagrody Detroit People’s Choice Music Awards 2010, a „The Soul System EP” oraz „Classic Cadence Vol. 3” osiągnęły już liczbę przeszło 3 tysięcy pobrań. Rozpoznawalność Nametaga sięga obecnie daleko poza stan Michigan, a z lokalnego rapera stał się dobrze zapowiadającym się artystą, mającym szansę na ciągły progres. Wzrost popularności wśród słuchaczy nieorientujących się w podziemnym hip hopie to zasługa licznych supportów, granych przed m.in. Dannym Brownem, Talibem Kweli, Big Seanem czy Chipem Tha Ripperem, artykułu w prestiżowym „XXL Magazine” o światowym zasięgu, a także licznych publikacji w obłędnej liczbie serwisach internetowych i blogach.

    Za nami już ponad połowa roku 2012, jednak, wydający średnio 2 albumy rocznie Emcee, nie zawiódł i tym razem. W kwietniu do sieci trafiła EP-ka „Quarter Water Vol. 1”, która z pewnością przypadnie do gustu fanom zróżnicowanego, nowoczesnego, lecz nie pozbawionego dobrego smaku brzmienia hip hopu. Wśród zaproszonych producentów znaleźli się Nameless, Chanes, Mister Bibal, Topp i Black Bethoven.

    Tracklista

    1. Feelin Good+Feelin Great (prod. Nameless)
    2. TWCBM feat. Miz Korona & Marv Won (prod. Chanes)
    3. Monsterous (prod. Mister Bibal)
    4. Cease & Desist feat. JYoung The General (prod. Nameless)
    5. Going (prod. Topp)
    6. Limit Is Pushed (prod. Nameless)
    7. Play To Win (prod. Black Bethoven)

    Całość „Quarter Water Vol. 1” do przesłuchania i darmowego pobrania na KevinNotthingham.com. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem.

    Ale to jeszcze nie wszystko – na jesień tego roku zapowiedziany jest jeszcze jeden projekt Nametaga, w całości wyprodukowany przez Namelessa – finalistę Red Bull Big Tune Beat Battle 2010, autora dziewięciu projektów, powstałych od 2009 roku, ciepło ocenianych przez internautów. Pierwszym singlem, promującym ”For Namesake EP” jest utwór ”BLAOW!”, dostępny do pobrania na Soundcloudzie.

    Pseudonim artystyczny rapera ściśle nawiązuje do graffiti. Tagi pozostawiane na ścianach przez writerów mają być swoistym znakiem rozpoznawczym artysty, jego stylu i wizerunku. Czy Nametag jest indywidualistą, który na stałe pozostawi ślady swojej twórczości nie tylko w Detroit, ale także poza nim? Czas pokaże.

    Aktualizacja: Materiał nie jest dłużej dostępny w obiegu.

  • Proporcja.com wydawcą kompilacji beatbattle.poznan

    Proporcja.com wydawcą kompilacji beatbattle.poznan

    2–3 minut

    Od początku istnienia hip hopu, element rywalizacji pojawiał się na każdej płaszczyźnie tej kultury. W szranki i konkury stawali najpierw bboye, następnie DJ’e i raperzy. Wzajemne pojedynki poszczególnych osób napędzały działalność nie tylko tych jednostek, ale również ogółu ludzi związanych z danymi elementami hip hopu. W ostatnich latach pojawiła się nowa forma potyczek organizowanych pod różnymi współrzędnymi geograficznymi, określanymi jako beat battle. Tym samym do rywalizacji między sobą zaczęli stawać producenci i jak się okazało, ta formuła chwyciła na całym świecie. W Polsce ideę potyczek producentów rozwija poznańska organizacja Proporcja.com, która wydała właśnie kompilację zawierającą utwory wszystkich finalistów z poprzedniej edycji imprezy „beatbattle.poznan”.

    Wytwórnia z siedzibą w Poznaniu od kilku lat prężnie prowadzi działalność na różnych płaszczyznach. Aktualnie Proporcja pojawia się najczęściej przy organizacji imprez (patrz: tegoroczna trasa koncertowa po kraju Raashana Ahmada). Jednak plany tej firmy sięgają daleko poza tę działkę. Jednym z najbardziej rozbudowanych projektów prowadzonych przez Poznaniaków jest cykliczna impreza Beat Battle. W tej chwili trwają przygotowania do 5. odsłony tego wydarzenia. Każda osoba może przyczynić się do organizacji tego przedsięwzięcia, wspierając projekt poprzez crowdfunding za pośrednictwem serwisu Polak Potrafi. Oprócz prac nad tym przedsięwzięciem, na początku września odbyła się premiera składanki zawierającej materiał pochodzący od uczestników finału Beat Battle 4, będąca ciekawym podsumowaniem ubiegłorocznej edycji eventu.

    „beatbattle.poznan” trafiła do obiegu 9 września. Wydawnictwo zawiera 11 tracków autorstwa różnych beatmakerów. Na projekcie znalazły się podkłady następujących wykonawców: Nativizm, Nowok (Nocne Nagrania), Pod Kluczem, Random Trip, Robak, BeJotKa, Odme/Slavko, NPoT, zabity, Szatt (Nocne Nagrania) oraz Patryk Kompa. Różnorodność beatów ukierunkowanych na nowoczesne brzmienie, wypada jak najbardziej na plus i odpowiednio zapowiada tegoroczną odsłonę Mistrzostw Polski Beatmakerów. Za mastering materiału odpowiedzialna jest firma Audio-Games.pl. Więcej o projekcie na stronie Beat Battle.

    Kompilacyjne wydawnictwo trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Wersję fizyczną płyty (digipack) można nabyć za pośrednictwem sklepu Proporcji w niewygórowanej cenie 15 zł (+wysyłka 3 zł). Materiał oraz nadchodzącą kolejną odsłonę Mistrzostw Polski Beatmakerów promuje poniższa animacja. Natomiast o Beat Battle V więcej już w środę w serwisie.

    Tracklista

    1. BeJotKa – Ouverture
    2. Szatt (Nocne Nagrania) – Woob
    3. Pod Kluczem – Freedom
    4. Patryk Kompa – Imadełko
    5. Nowok (Nocne Nagrania) – 041
    6. Random Trip – Dancing with the Dolphins
    7. NPoT – Checkpoint
    8. Robak – Save My Soul
    9. Nativizm – Act ONE
    10. zabity – web spinners
    11. Odme/Slavko – Sky Apache feat. DJ O2ld
  • Narzędzia dla producentów od Illminda

    Narzędzia dla producentów od Illminda

    1–2 minut

    Beatmaking to prawdziwa sztuka. Dobór odpowiednich sampli wymaga nieprzeciętnej cierpliwości, wyczucia estetyki oraz precyzji, a także wielu godzin spędzonych przed kartonami pełnymi czarnych płyt i automatem perkusyjnym. W dobie Internetu jednak, producenci mogą liczyć na swoistą pomoc ze strony swoich kolegów z branży, pobierając lub kupując starannie wcześniej wybrane próbki w sieci. W niszę serwisów zajmujących się dystrybucją wzorów linii perkusyjnych (tzw. drum kits) doskonale wpisuje się The Drum Sample Broker znany ze sprzedaży drum kits takich postaci jak chociażby Judah, M-Phazes czy Illmind, z którym kooperacja zaowocowała wydaniem drugiej już części kompilacji „BLAP Kit”.

    Mający filipińskie korzenie artysta zadebiutował oficjalnie na scenie około roku 2001, prezentując live set podczas cyklicznej, prestiżowej imprezy Beat Society. Ukazując swoje umiejętności szerszej publiczności, dość szybko wkroczył na ścieżkę kariery, jego podkłady można było usłyszeć na albumach takich tuzów jak Boot Camp Click, El Da Sensei czy KRS-One, a sam producent dostąpił możliwości zaproszenia do współpracy m.in. Eryki Badu. Illmind to człowiek nad wyraz produktywny i zaangażowany w swoją pracę – organizuje liczne eventy (m.in. nowojorskie „Beats, Love, Alcohol & Party”, w skrócie „B.L.A.P.”, dające możliwość zademonstrowania się młodym producentom), prowadził lektorat ”Music Production Business”, systematycznie wydaje mixtape’y „Blaps, Rhymes & Life”, cieszące się dużą popularnością słuchaczy.

    Oprócz doskonałego warsztatu, Illmind pozostaje człowiekiem otwartym i skłonnym dzielić się swoim doświadczeniem – stąd po części pomysł na „BLAP Kit”. Wspominając, iż wielu popularnych producentów ma obawy przed zdradzaniem swoich inspiracji i muzycznych tajemnic, wierzy, że każdy beatmaker jest inny, a oddany w jego ręce drum kit może obudzić w nim kreatywność i zapał do tworzenia wspaniałej muzyki. „BLAP Kit Vol. 2” zawiera 150 dźwięków perkusyjnych (m.in. stopy, werble, tamburyny, hi-haty etc.) w formacie WAV, wyselekcjonowanych przez artystę z jego zbiorów i gotowych do ponownego użycia. Część z nich została wykorzystana już wcześniej, między innymi przy tworzeniu „The Lost Tape” 50 Centa. Wybrane przez niego ścieżki spotkały się z pozytywnym odbiorem, dając młodym artystom okazję do budowania na solidnych fundamentach.

    Poniżej prezentuję mix instrumentali, opartych na wzorach perkusji dostępnych w „BLAP Kit Vol. 2”, który trafił na Soundclouda. Całość materiału dostępna jest w sprzedaży za pośrednictwem sklepu The Drum Sample Broker oraz strony Illminda.

  • Darmowe EP: Soulpete – SoSoulSynergy EP

    Darmowe EP: Soulpete – SoSoulSynergy EP

    2–4 minut

    Wśród wszystkich wydawnictw publikowanych na stronie dużo miejsca należy do instrumentalnych projektów muzycznych. Albumy, EP-ki i beat tape’y stanowią ważną część publikacji w serwisie i nic nie zapowiada zmiany tego stanu rzeczy. Wręcz przeciwnie, w tym miesiącu można spodziewać się wysypu materiałów różnych producentów z całego świata. W końcu uzbierała się w ostatnim czasie pokaźna liczba wartościowych płyt w tym nurcie. Tym samym zawitają na stronę Hazel, Jel, !llmind, DJ Fatte, DJ Shadow, Blue Sky Black Death, Glen Porter i inni. Jak widać, będzie z czego wybierać jeżeli chodzi o tę działkę. Poza tym postaram się zatrzymać trochę lata na U Call That Love za sprawą niektórych projektów. Wydane trzy tygodnie temu „SoSoulSynergy EP” rodzimego producenta Soulpete’a idealnie nadaje się do tego.

    W artykułach poświęconych nowej fali twórców muzycznych, często pojawia się stwierdzenie, iż producent X lub raper Y jest młody, piękny i zdolny. W ten sposób przypięta etykieta potrafi latami ciągnąć się niczym cień za poszczególnymi artystami i zdarza się, iż są oni określani powyższymi epitetami nawet po licznych wydawnictwach i zebraniu większego doświadczenia. Przez niektóre osoby Soulpete jest uznawany za wiecznie młodego-zdolnego, chociaż metryka mówi co innego. Beatmaker rodem z Lublina już od dłuższego czasu zajmuje się produkcją muzyki, a do swoich największych inspiracji zalicza postać niezrównanego J Dilli. Bohater tego wpisu współpracował do tej pory z m.in. Dioxem, Ekonomem, Flintem, Bonsonem i Junesem oraz dał się poznać jako autor udanych remiksów utworów zagranicznych raperów. Niedawno producent podjął kooperację z labelem EtRecs i znalazł się na projekcie „Synergy EP” ze swoją wersją nagrania „Running”, zawierającym remiksy oryginalnych nagrań formacji DJ’a Vadima, The Electric. Po tym przetarciu, Soulpete postanowił wypuścić zbiór soulowych instrumentali nagranych w przeciągu zaledwie 2 dni. W błyskawicznym tempie „SoSoulSynergy EP” przeszło od fazy realizacji do opublikowania w sieci jako darmowe wydawnictwo.

    Instrumentalny projekt ujrzał światło dzienne w połowie sierpnia. Płyta zawiera 11 krótkich kompozycji, dających łącznie ok. 15 minut muzyki. Niby niewiele lecz przy „SoSoulSynergy EP” (warto zwrócić uwagę na finezyjną okładkę) wcale nie chodziło o dostarczenie dużych zasobów nowych utworów. Zresztą jak mówi Soulpete o tej płycie:

    Nie jest to ani album ani singiel ani nic co zapowiadałoby większy projekt. Nazwałbym to „treningową minizajawką”. To 2 dni zabawy z soulowymi samplami, czyli powrót do korzeni.

    Jeżeli to tylko zabawa, to trzeba przyznać, iż niniejsze wydawnictwo przedstawia się nad wyraz smakowicie. Beatmaker udowadnia, iż ma dobre ucho do sampli i potrafi wyłapać znakomite soulowe sample. Nawet przy tak okrojonej długości materiału utwory takie, jak „Jealous Man”, „You’ve Got Me Girl”, „Never Talk To Strangers” prezentują się nad wyraz udanie. Ze względu na charakter EP-ki, słychać gdzieniegdzie nieskończone zarysy nagrań, co nie wpływa jednak na odbiór całości. „SoSoulSynergy EP” doceniły zarówno polskie, jak i zagraniczne strony muzyczne, a oczekiwanie na kolejne produkcje artysty na pewno wzrosły.

    EtRecs przedstawiło projekt Soulpete’a na Soundcloudzie. Darmowy materiał producenta można pobrać korzystając z poniższego odnośnika. W kilka dni po wydaniu „SoSoulSynergy EP” ukazał się teledysk powstały do utworu „You’ve Got Me Girl”. Obraz właściwie oddaje duszę tego nagrania.

    DOWNLOAD Soulpete – „SoSoulSynergy EP”

    Obecnie beatmaker pracuje nad swoim pierwszym pełnym albumem. Premiera płyty z udziałem zagranicznych gości odbędzie się w przyszłym roku.

    Aktualizacja: Polish Vinyl przy wsparciu EtRecs zdecydował się na opublikowanie „SoSoulSynergy EP” na winylu. Płyta trafiła na wosk wraz z innym wydawnictwem – „Sounds Of BDG” Oera. Wydawnictwo dostępne do nabycia w tym miejscu.

    Tracklista

    1. Guess Who (Intro)
    2. Always You
    3. Jealous Man
    4. All Falls Down
    5. You’ve Got Me Girl
    6. Let’s Stay Together
    7. Time Is A Runaway
    8. Take A Step
    9. Never Talk To Strangers
    10. Escape Plan
    11. Should I Go…
  • Jakub Nox Ambroziak z eksperymentalnymi brzmieniami na Dark Side Of The Sun

    Jakub Nox Ambroziak z eksperymentalnymi brzmieniami na Dark Side Of The Sun

    2–3 minut

    Współcześni artyści muzyczni nie raz poszukują różnych form ekspresji w swojej twórczości. Już od dobrych kilku lat trwa ciągłe mieszanie się gatunków i nurtów muzycznych, niejednokrotnie odległych od siebie i wręcz wydawałoby się niemożliwych do wspólnej koegzystencji. Eksperymenty muzyczne dość często przyciągają więcej odbiorców, aniżeli standardowe wydawnictwa, w wielu przypadkach przewidywalnymi od początku do końca. Poza tym twórcy starają się ominąć próby zaszufladkowania ich produkcji, uciekają od tego i starają się wnieść swój własny pierwiastek do dzisiejszej muzyki. Właśnie takim wstępem należy opatrzyć album polskiego producenta Jakuba Noxa Ambroziaka, „Dark Side Of The Sun”.

    Do tej pory sylwetkę rodzimego wykonawcy kojarzono z kilkoma niszowymi projektami oraz dwiema EP-kami pochodzącymi z 2011 roku. „Mixtape / Deadline (2007-2008)”, „BeaTape 2008-2010” oraz „Rough Fragments that will Never Arose – Mix (2007-2011)” wydane w latach 2009-11 stanowiły zbiory instrumentalnych nagrań, remiksów i wszelkiej maści pobocznych projektów. W ub.r. Nox wypuścił „No Album” EP i „Atom” EP, będące bezpośrednim przetarciem przed opublikowaniem tegorocznego dzieła (oba materiały znajdziecie na Bandcampie). Na dokładkę słuchacze otrzymali „Cosmos Remixes EP” – remiksy nagrań zawartych na dwóch ww. produkcjach. Alternatywne wydanie kompozycji producenta spotkało się z ciepłym przyjęciem przez niejednego słuchacza, co zaowocowało większym zainteresowaniem jego twórczością i oczekiwaniem na następne pozycje wydawnicze.

    Intrygująca płyta młodego twórcy o przykuwającym tytule, „Dark Side Of The Sun”, ukazała się w pierwszym kwartale b.r., a w maju trafił do sprzedaży. Jak informuje sam twórca tego wydawnictwa, to projekt przeznaczony dla odważnych ludzi z otwartymi umysłami, chcącymi eksplorować niebezpieczne tereny muzyczne. Odkrycie ciemnej strony słońca w interpretacji artysty wymaga pełnego skupienia i odrzucenia na bok mniej istotnych rzeczy. Już od pierwszych sekund trwania otwierającego EP utworu „Inarritu” mamy pewność, iż obcujemy z brzmieniami dalekimi od sztampowości. Jakub Nox Ambroziak dostarcza niepokojące minimalistyczne dźwięki, z powodzeniem mogące posłużyć za ścieżkę dźwiękową do psychodelicznego filmu. Gościnne udziały wokalistek – Kinty i Ailo – wzbogacają odpowiednio „Hole” oraz „Grey Sun”, będąc niejako wisienką na torcie całego wydawnictwa. Wpływ na ostateczny kształt płyty wywarł także Mikołaj Bugajak, odpowiedzialny za mastering materiału.

    Wydawnictwo płytowe Noxa trafiło do odsłuchu na Soundclouda i Bandcampa. „Dark Side Of The Sun” jest dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Asfalt Shopu, labelu Nowe Nagrania oraz iTunes. Powstał też teledysk promujący tegoroczny projekt. Psychodeliczny i daleki od schematyczności obraz stworzono do utworu „Treebeard in the Dead Wood”. Artysta ogłosił już swoje kolejne plany wydawnicze. W przygotowaniu dwie produkcje, z czego pierwsza – „Mikrokosmos” – ma się ukazać jeszcze w tym roku. Więcej o postaci wywodzącego się ze Słupska wykonawcy dowiecie się z lektury wywiadu przeprowadzonego z nim przez stronę SugaSoul.

    Tracklista

    1. Inarritu
    2. Dark Side of the Sun
    3. Hole feat. Kinta
    4. Solar System
    5. Grey Sun feat. Ailo
    6. Erse
    7. Treebeard in the Dead Wood
    8. Dark Side of the Sun (Bonus Track: Giacomo Remix)

  • Blunted Astronaut Records z kolejnymi wydawnictwami płytowymi

    Blunted Astronaut Records z kolejnymi wydawnictwami płytowymi

    3–4 minut

    Przy niejednym artykule o wydawnictwach płytowych, sporo miejsca poświęcam na opisanie całego wachlarzu możliwości oferowanych przez dzisiejszą sieć internetową. Jednak każdy medal ma dwie strony i teraz przyszła kolej na kilka słów o negatywnych aspektach w dzisiejszej branży muzycznej. Pomimo wzrostu liczby sprzedanych płyt winylowych w ostatnich latach, gołym okiem jest zauważalny spadek wydawanych nowych singli na tym nośniku. Określenie digital 12″ zastąpiło wydawnictwa fizyczne także dzięki rozrostowi Bandcampa, Soundclouda i innych miejsc przeznaczonych na przekazywanie muzyki. Jak pokazuje wiele przykładów, istnieje racja bytu 7″, 10″ i 12″, a limitowane edycje winyli potrafią szybko znajdować nabywców. Label stawiający na nisko nakładowe serie singli, Blunted Astronaut Records, w ostatnim czasie wydał kolejne płyty. Do obiegu trafiły nagrania The Good People oraz DJ’a Dooma.

    Niezależna oficyna wydawnicza z siedzibą w Londynie już kilkakrotnie dała się poznać z dobrej strony. Od początku działalności specjalnością labelu są single wypuszczane na winylu autorstwa undergroundowych artystów. Dotychczas nakładem Blunted Astronaut Records ukazały się następujące materiały: „DXA vs The Rhythmonster” 12″ (korekta: materiał trafił do sprzedaży nakładem DXA Records – przyp. red.), „Stay True” 7″ Drumat!ca z udziałem T.R.A.C.-a oraz prezentowana wcześniej w serwisie siódemka DXA„Get Up”/„Ice’s Jazz”. Na przestrzeni ostatnich miesięcy trafiły do obiegu kolejne trzy winyle sygnowane logotypem tej wytwórni: „Original”/„Everything Is Broken” 7″ Dirty Treats (gościnnie Praverb the Wyse), „Think Twice”/„The Theory” 7″ The Good People oraz „City Of God”/„Transmitting Live” DJ’a Dooma przy wsparciu Reksa i Blacastana.

    Pierwszy z singli powstał w wyniku duetu producenckiego Dirty Treats (Dirty Hairy & Ill Treats) oraz Praverba the Wyse’a. „Original” otwiera cut Jeru The Damajy, a trio artystów przywołuje dawne czasy, definiując tytuł tracka. „Everything Is Broken” odbiega nieco klimatem od strony A, gdyż mamy tu do czynienia z zaangażowanym społecznie manifestem, przechodzącym następnie w utwór opowiadający o korzennych składnikach hip hopu. Jakość siódemki została szybko doceniona przez słuchaczy i jeżeli winylowi diggerzy chcą połakomić się na ten kąsek, muszą odwiedzić niemiecki sklep Vinylism lub japoński Jet Set.

    Tracklista

    Strona A:

    1. Original feat. Praverb The Wyse (prod. Dirty Treats)

    Strona B:

    1. Everything Is Broken feat. Praverb The Wyse (prod. Dirty Treats)

    Kolejna siódemka od BAR pochodzi od grupy The Good People (Emskee & Saint). Strona A singla, „Think Twice”, to umiejętnie poprowadzona opowieść o podejmowaniu właściwych decyzji w życiu. Z kolei „The Theory” czerpie garściami z jazzu, a jego kształt nadaje doświadczony raper z Północnej Karoliny, Spectac. Utwór jest dedykowany osobom niewkładającym całego serca w muzykę, mających dość kiepskie podejście do tworzenia utworów, a łączący poszczególne zwrotki refren bezbłędnie puentuje całość kompozycji.

    Tracklista

    Strona A:

    1. Think Twice (prod. Saint)

    Strona B:

    1. The Theory feat. Spectac (prod. Saint)

    Trzeci winyl wydany w ostatnich miesiącach przez Blunted Astronaut Records, „City Of God” bw „Transmitting Live”, to zarazem najobszerniejsza pozycja w tym zestawieniu. Nagrania wyszły spod ręki prawdziwego weterana hip hopowego, DJ’a Dooma. Artysta może być przede wszystkim kojarzony przez ubiegłoroczny solowy album „Temple Of Doom” z udziałem plejady raperów (m.in. Craig G, Large Professor, Prince Po, Krumbsnatcha, Blaq Poet, Grand Daddy I.U., John Robinson). Tym razem beatmaker zaprosił do współpracy Reksa i Blacastana. Pierwszy z nich serwuje ciężki track dotyczący przemocy i ciemnych stronach życia w amerykańskich miastach. Drugi z Emcees pokazuje wszystkim kiepskim raperom, gdzie jest ich miejsce i prezentuje skalę swojego potencjału. Ponadto „City Of God” pojawia się na 10″ w alternatywnej wersji, a jako bonus track występuje „SP Madness” (gościnny udział T.R.A.C.-a).

    Tracklista

    Strona A:

    1. City Of God feat. Reks (prod. DJ Doom)
    2. City Of God (Instrumental)
    3. Transmitting Live feat. Blacastan (prod. DJ Doom; cuty: Fullblastmuzik)
    4. Transmitting Live (Instrumental)

    Strona B:

    1. City Of God feat. Reks (Park Bench Mix) (prod. DJ Doom)
    2. City Of God (Park Bench Mix Instrumental) (prod. DJ Doom)
    3. SP Madness feat. T.R.A.C. (Bonus Beat) (prod. DJ Doom)

    Wszystkie single pochodzące od Blunted Astronaut Records są dostępne na Soundcloudzie, a o ich kolejnych wydawnictwach z pewnością poinformuję na stronie.

  • Kolejna część GNs Compilation – Empty Shadows

    Kolejna część GNs Compilation – Empty Shadows

    2–3 minut

    Współczesny słuchacz powinien wykazywać się szybkim wyłapywaniem bieżących zmian w przemyśle muzycznym. Bez tego trudno odnaleźć się w tej materii i przyswoić sobie wszystko, co nowe i nieznane. Jednym ze względnie świeżych terminów, choć posiadającym już pewną historię, jest netlabel. Ogólna nazwa dotyczy firm i nieformalnych grup zajmujących się dystrybucją muzyki w internecie, głównie w elektronicznym formacie. W tym gronie można umieścić multum różnych wydawców, aczkolwiek ważniejszą rolę w tej niszy muzycznej odgrywają strony promujące taki rodzaj działalności, często czynnie udzielając się też jako netlabele. Polska witryna poświęcona szeroko pojętym brzmieniom elektronicznym, Good Netlabels, na swoje 5. urodziny wypuściła niedawno przy współpracy z Export Labelem i innymi osobami, trzecią część GNs Compilation – „Empty Shadows”.

    Aktywność rodzimego projektu w niezależnych kręgach elektronicznych, dostrzeżono także daleko poza granicami kraju. Zostało to potwierdzone choćby za sprawą kształtu trzeciej składanki spod szyldu Good Netlabels. W odróżnieniu do poprzednich części – „Jazzy Puzzle” oraz „Break Asymmetry” – tym razem zorganizowano konkurs, w celu wyłonienia najlepszych utworów, które trafiły na „Empty Shadows”. Odmiana od początkowo przyjętego klucza doboru nagrań na kompilacje (wcześniej uprzednio wybierani artyści nadsyłali nowe nagrania na potrzeby przedsięwzięcia), pozytywnie wpłynęła na całość składanki.

    Przez trzy miesiące zbierano zgłoszenia na urodzinową płytę, następnie poddawanych selekcji przez jury (pełna lista osób wchodzących w skład komisji poniżej). W celu uzyskania obiektywnych wyników contestu wyboru najciekawszych kawałków podjęli się dziennikarze muzyczni, artyści sztuk wizualnych oraz sami muzycy. Ostatecznie kompilacja zamknęła się na 17 trackach, będących dziełem producentów z różnych stron świata. „Empty Shadows” zawiera nagrania m.in. Niteffecta (Węgry), Cactophage’a (Stany Zjednoczone), Alexandra Chereshneva (Rosja), Creep Crawl Flasha (USA) i Superpoze’a (Francja). Na wydawnictwie pojawił się też polski akcent w postaci utworu Prod.B „Always in my Head” (o „Simple Melodies” pisałem kilka tygodni temu na stronie).

    Ostatnia odsłona składanki sygnowanej przez Good Netlabels, Export Label i ich przyjaciół znajduje się do odsłuchu na Soundcloudzie. Dzięki pracy wkładanej przez osoby stojące za wydaniem nie tylko „Empty Shadows” lecz także poprzednich części projektu, można przekonać się, iż takie działania mają rację bytu i są potrzebne.

    W skład jury weszli:

    • Cuefx (Hipnoza, Export Label, Silesian Banquet Union)
    • Blossom (Export Label)
    • Mr. S (Among Notes, Ms. No One)
    • Emilia Stachowska (Podotykaj Sobie Poznań, Radio Meteor)
    • Kamila Szeniawska (Nowamuzyka.pl)
    • Jędrzej Siwek (Phono, Radio Jazz.fm)
    • Justyna Bielecka (autorka okładek do GNs Compilation)
    • Mateusz Bogucki (autor promo wideo, Export Label, Good Netlabels)

    Tracklista

    1. Fakear – 1985
    2. Aske – Eight Days of Floating
    3. Bogart – Empty Shadows
    4. Lupid Ocampo – Elephant Mountain
    5. Niteffect – Loop For Life
    6. Vaginia Ludwigia – I Tried to Kill myself, but it Didn’t Work
    7. Synnc – d400
    8. Ears – Awake
    9. Cactophage – Tesselation
    10. Superpoze – Death On A Falling Star
    11. Creep Crawl Flash – Vantage Point
    12. Prod.B – Always in my Head
    13. CNK – Noir
    14. DJ Friss – Make Something
    15. Eufoteoria – Terapia
    16. evolv – September 1937
    17. Alexander Chereshnev – Parfois feat. MiElle
  • Darmowy album: Prod.B – Simple Melodies

    Darmowy album: Prod.B – Simple Melodies

    2–3 minut

    Pod pojęciem muzyki instrumentalnej kryje się obecnie masa niekiedy bardzo odmiennych od siebie projektów. Sukcesywny rozrost światowej sceny wykonawców nagrywających płyty pozbawione warstwy wokalnej, doprowadził do tego, iż możemy przebierać i wybierać wśród różnorakich materiałów tego typu. Konceptualne wydawnictwa, beat tape’y, kompilacje utworów, soundtracki do wyimaginowanych filmów – wszystko to i wiele więcej zawiera się właśnie w tej stylistyce. Sympatyków brzmień instrumentalnych przybywa z każdym miesiącem i dotyczy to również gruntu polskiego. Wraz z nimi pojawiają się nowi rodzimi twórcy muzyczni, odnajdujący się najlepiej akurat w tej formie muzycznej. Jeden z przedstawicieli młodego pokolenia, beatmaker ukrywający się pod pseudonimem Prod.B wypuścił dzisiaj darmowy album „Simple Melodies”.

    Na pierwszy rzut oka, polski producent może wydawać się zupełnie nieopierzonym rookie, aczkolwiek nie jest tak do końca. Pod koniec 2010 roku ukazał się materiał tego artysty, występującego jeszcze jako Biegaj. Instrumentalna EP-ka „Night Noise”, zawierająca też dwa utwory wokalne, ujawniła niemały potencjał tkwiący w tym beatmakerze. Debiutancki projekt przypisano do downtempo i instrumentalnego hip hopu, choć dało się odczuć, iż wykonawca muzyczny potrafi odnaleźć się w zupełnie różnych klimatach. Po nieco ponad rocznej przerwie, ponownie otrzymujemy wydawnictwo od mieszkańca Mazowsza. „Simple Melodies” przedstawia nagrania w nieco innej stylistyce niż te, zawarte na swoim poprzedniku.

    Na darmowym albumie Prod.B znalazło się 10 instrumentalnych kompozycji (w tym dwie bonusowe). Beatmaker pokazuje inne oblicze niż do tej pory, ale nie ma tutaj mowy o spuszczeniu z tonu i oddaniu słuchaczom niedopracowanego materiału. Wręcz przeciwnie, producent zanotował progres na „Simple Melodies”. Oszczędność i minimalizm dobrze określa niniejszą płytę lecz nie należy mówić, iż mamy do czynienia z prostymi i jednowymiarowymi nagraniami. „Always in my Head”, „Say Goodbye”, „Heartbeats”, czy tytułowy track posiadają swój urok i odznaczają się spokojnym klimatem.

    Prod.B na prośbę serwisu w krótki sposób opowiedział o swoim albumie i jego spostrzeżeniach odnośnie muzyki instrumentalnej w kraju.

    „Night Noise” to było małe przetarcie. Jeżeli chodzi o brzmienie, to w warstwie technicznej na pewno zaliczyłem progres. Samo porównywanie płyt jest dosyć ciężkie. „Simple Melodies” cechuje duża różnorodność, a „Night Noise” spójny klimat. Cechą wspólną obu materiałów jest chyba styl w jakim robię muzykę.

    „Simple Melodies” zaczęło powstawać ok.2 miesięcy po pierwszym projekcie. Materiał był już w dużej mierze ukończony kiedy padł mi sprzęt. Na szczęście część projektów udało się odzyskać, część odtworzyłem, plus trochę rzeczy zrobiłem od nowa.

    Sytuacja z muzyką instrumentalną w naszym kraju ma się bardzo dobrze. Wiem, że mamy coraz więcej nowych, zdolnych choć ostatnio za mało słuchałem żeby wymieniać kogokolwiek. Co prawda trzeba robić spory przesiew, bo jednak internet jest medium, w którym zaprezentować może się każdy, choć nie każdy powinien. Słuchaczy jest sporo i często można liczyć na odzew, czy konstruktywny hejt. Wystarczy czekać na czasy w których poza propsem, muzykom wpłynie coś na konta.

    Promomix „Simple Melodies” trafił do odsłuchu na Soundclouda młodego polskiego producenta. Cały materiał został udostępniony do darmowego pobrania (link poniżej). Więcej informacji o sylwetce rodzimego beatmakera dowiecie się z lektury wywiadu przeprowadzonego z nim przez stronę SugaSoul.pl.

    DOWNLOAD Prod.B – „Simple Melodies”

    Aktualizacja: Od teraz album dostępny również na Bandcampie.

    Tracklista

    1. Start Time
    2. Bad Dream
    3. Heartbeats
    4. Simple Melodies
    5. Always in my Head
    6. Last Hour
    7. Return
    8. Say Goodbye
    9. Run!!! (Bonus track)
    10. Sunday’s Trip… (Bonus track)
  • Producencki album Small Professora

    Producencki album Small Professora

    2–3 minut

    Producenckie albumy poszczególnych artystów muzycznych przez długi czas cieszyły się dużą popularnością wśród słuchaczy. Jednak, w przeciągu ostatnich lat nastąpił zauważalny spadek tego typu projektów na rzecz coraz liczniejszych instrumentalnych wydawnictw. Na obecny stan rzeczy wpływa znacznie więcej czynników (mniejsza dostępność na rynku wykwalifikowanych raperów odgrywa tutaj istotną rolę), ale trzeba przyznać, iż płyty spod rąk beatmakerów z udziałami Emcees zostały nieco odstawione na boczny tor. Zresztą sami wykonawcy decydują się na nagrywanie longplayów pozbawionych gości, ewentualnie ze skromnymi ich występami. Twórca muzyczny z Philly, Small Professor, po serii instrumentalnych wydawnictw, postanowił sprawdzić się w roli dyrygenta mającego pod swoją batutą uzdolnionych raperów. W styczniu ukazał się jego producencki album, „Gigantic, Vol. 1”.

    Klimat położonej w stanie Pensylwania Filadelfii, służy artystom hip hopowym wywodzącym się z tego miasta. The Roots, Bahamadia, Schooly D, DJ Jazzy Jeff, Freeway, Mountain Brothers i wielu innych wpisało się w piękny sposób na karty muzyki hip hopowej. Small Professor stara się kontynuować specyficzne filadelfijskie brzmienie, dodając do niego własne elementy. Beatmaker to stosunkowo nowa osoba na scenie muzycznej, gdyż wszystkie dotychczasowe jego wydawnictwa ukazały się w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Producent postanowił na mozolne budowanie swojego imienia od serii instrumentalnych beat tape’ów. Wszystkie cztery materiały (dostępne na Bandcampie) trafiły do obiegu w ub.r. – „Beats & Rhymes Jawns” (czerwiec), „Elderly Jawns” (lipiec), „Mistress Jawns” (październik), „Leftover Jawns EP” (grudzień). Organiczne, ciepłe, niekiedy rozbudowane instrumentale zwiastowały coraz lepsze kolejne dzieła mieszkańca Wschodniego Wybrzeża. Najpierw twórca zaserwował przedsmak większego projektu – „Gigantic, Vol. 0”. Następnie w styczniu doczekaliśmy jego debiutanckiego producenckiego albumu, „Gigantic Vol. 1”. Na płycie udzieliła się skwapliwie dobrana śmietanka niezależnych raperów.

    Wydawcą materiału zostało przywołane niedawno na stronie przy wpisie o „Phazed Out” M-Phazesa, Diamond Media 360. Small Professor postarał się o dobranie zacnych raperów do swojego albumu. Spoglądając na tracklistę, rzucają się w oczy postaci Von Pei, Buff1, Guilty Simpsona, Blueprinta, Has-Lo, Reefa The Lost Cauze’a. Jednak pozostali – Elucid, Stik Figa, Zilla Rocca, Curly Castro, Al Mighty – także wnoszą na płytę odpowiednią jakość, dysponując mocnymi walorami artystycznymi. Pomimo długiej listy gościnnych udziałów na LP, nie należy zapominać, iż najjaśniejszą osobą na longplayu jest właśnie Small Professor. W odróżnieniu od swoich wcześniejszych dokonań, beatmaker zaprezentował równo pocięte soulowe i funkowe sample, dodając do nich mocną perkusję. Już intro w postaci instrumentalnego nagrania z wprowadzeniem twórcy płyty, „Small Pro Cometh”, zwiastuje świetny poziom całości materiału. I to w rzeczywistości ma potwierdzenie na „Gigantic Vol. 1”.

    Wzorem poprzednich wydawnictw promowanych przez DM360, album Small Professora trafił na Soundclouda. Rokowania na przyszłość beatmakera z Philly są co najmniej dobre. W niedalekiej przyszłości okaże się, czy producent zbliży się do dokonań jednego ze swoich ulubionych przedstawicieli hip hopu – Large Professora. W końcu wypadałoby, aby podobieństwa między nimi nie skończyły się tylko na pseudonimie.

    Tracklista

    1. Small Pro Cometh
    2. P(ea) Gets Off feat. Von Pea
    3. Chambray feat. Elucid
    4. Can’t Be Scared feat. Buff1
    5. Pear Razor
    6. Make Moves feat. Blueprint & Curly Castro
    7. Attitude Problem feat. Stik Figa
    8. Spare Razor feat. Guilty Simpson & Reef The Lost Cauze
    9. Barefoot Gorilla Baboon Funk
    10. When The Last Leaf Falls feat. Has-Lo
    11. Play It By Ear feat. Random
    12. Hare Razor feat. Zilla Rocca & Curly Castro
    13. On The Count Of Three, Say…
    14. Good Evening feat. Al Mighty
  • Nagrania z katalogu Coalmine Records na kompilacji M-Phazesa

    Nagrania z katalogu Coalmine Records na kompilacji M-Phazesa

    3–4 minut

    Narodowościowe odłamy kultury hip hopowej w różnych częściach świata, stworzyły już własną i piękną historię. W tej kategorii najczęściej wymienia się następujące kraje: Wielką Brytanię, Francję, Niemcy, Japonię i Australię (wiele innych państw można dopisać do tej listy). Ostatni z ww. krajów często określa się mianem najświeższego miejsca dla płodnych i uzdolnionych artystów, postrzegających hip hop w swój własny i wyjątkowy sposób. Bliss n Eso, Hilltop Hoods, Pegz, Katalyst, Def Wish Cast, Brad Strut i wielu innych przedstawicieli tej kultury nadaje jakości australijskiej scenie hip hopowej. Obok nich znajduje się producent M-Phazes, od kilku lat najjaśniej świecąca postać z Krainy Kangurów na świecie. 14 lutego b.r. ukazał się najnowszy projekt beatmakera, kompilacyjny album zawierający nagrania z katalogu Coalmine Records – „Phazed Out”.

    Australijscy artyści hip hopowi osiągnęli duże sukcesy na rodzimej scenie muzycznej, zaś wybrani z nich mogą poszczycić się również osiągnięciami w skali międzynarodowej. W ostatnim czasie wiele miejsca zostało poświęconego dla Bliss n Eso i Hilltop Hoods (znaleźli się nawet na okładce wpływowego magazynu Rolling Stone). Obok tych wykonawców świetnie sobie radzi też właśnie M-Phazes. Producent muzyczny pochodzący z Melbourne, w błyskawicznym tempie przeszedł drogę z undergroundowej postaci kooperującej z rodzimymi twórcami do beatmakera rozchwytywanego przez prawdziwych tuzów w przemyśle fonograficznym.

    Styl producencki Australijczyka, określany mianem fuzji neo-soulu i boom bapu wraz ze współczesnym tchnieniem, okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Lista grup, raperów i wokalistów współpracujących z producentem rodem ze Złotego Wybrzeża, jest naszpikowana mniejszymi i większymi gwiazdami. Slaughterhouse, Talib Kweli, Pharoahe Monch, Emilio Rojas, Sean Price, Royce 5’9″, Elzhi, Redman, Amerie, Skyzoo – to tylko niektóre osobistości z tego zestawienia. W porównaniu do pokaźnej liczby gościnnych udziałów na płytach innych artystów, dość przeciętnie póki co wypadają solowe płyty producenta. W 2010 roku ukazał się album producencki nagrany wespół z australijskimi Emcees, „Good Gracious”. Natomiast w zeszłym roku trafił do obiegu wspólny materiał z Emilio Rojasem, „Phaze One”. 2012 rok beatmaker postanowił rozpocząć od kompilacyjnego wydawnictwa zawierającego remixy utworów należących do Coalmine Records, „Phazed Out”.

    Kierowany przez DJ’a Dutchmastera label ma na swoim koncie wydanych po kilka singli, longplayów i składanek. Do najważniejszych z nich należą: kompilacje „Can You Dig It? – Five Year Anniversary Compilation” i „The Foundation” Shuko, „Hunger Pains” Bekaya oraz amerykańska wersja „Global Takeover 2: Nu World” El Da Senseia & The Returners. Na początku b.r. Coalmine Records zaprosiło M-Phazesa oraz DJ’a Rhettmatica do przebrania swojego katalogu i złożenia „nowego” projektu. „Phazed Out” zawiera remixy nagrań mnóstwa artystów, które poddano lekkiemu liftingowi. Saigon, Inspectah Deck, Bekay, Big Noyd, Phil The Agony, Termanology, Shabaam Sahdeeq, Torae, Chubb Rock, Sadat X, Heltah Skeltah, CL Smooth, Skyzoo, Masta Ace, Brown Bag AllStars, El Da Sensei, Mela Machinko, J-Live – wszyscy znajdują się na tym kompilacyjnym wydawnictwie. M-Phazes pod czujnym okiem członka DJ’a Rhettmatica stworzył dynamiczną produkcję, przypominającą słuchaczom o poszczególnych trackach i wykonawcach.

    Promocja oraz publikacja kompilacyjnego wydawnictwa przypadło dla Diamond Media 360, firmy marketingowej będącej częścią Coalmine Records, dedykowanej też niezależnym wydawcom i artystom. „Phazed Out” trafiło do odsłuchu na Soundcloud, gdzie można także przejrzeć katalog pozostałych promowanych przez DM360.

    Aktualizacja: W ramach kampanii promocyjnej „Phazed Out” powstał wideoklip do utworu „What It’s All About” z udziałem członków Brown Bag AllStars.

    Tracklista

    1. Intro feat. Sha Money XL, Emilio Rojas & DJ Premier
    2. The Raw feat. Saigon, Inspectah Deck & Bekay
    3. All Out feat. Big Noyd, Phil The Agony, Krondon & Mista Sinista
    4. Underground Railroad feat. Famoso, Termanology, Shabaam Sahdeeq, Phantasm, Chubb Rock & Sadat X
    5. I’m the Reason feat. Bekay
    6. Midnight Madness feat. Heltah Skeltah
    7. Another Classic feat. Burke & Torae
    8. Perfect Timing feat. CL Smooth & Skyzoo [Phazed Out Remix]
    9. Brooklyn Bridge feat. Bekay & Masta Ace
    10. What It’s All About feat. Brown Bag AllStars
    11. 2 the Death feat. El Da Sensei & Mela Machinko
    12. Super Good feat. J-Live
Translate »