J-Zen - ManaguaEuropejscy producenci nie muszą mieć żadnych kompleksów względem swoich kolegów po fachu z innych kontynentów. Od dłuższego czasu beatmakerzy ze Starego Kontynentu ściągają na siebie wzrok licznych odbiorców, publikując wartościowe nagrania. Przez ostatnie lata niemieccy artyści przodowali w tej niszy; wielu naszych zachodnich sąsiadów wybiło się i może pochwalić się udanymi płytami. Jednak od kilkunastu miesięcy również Francuzi prezentują wartościowe i umiejętnie przygotowywane nagrania, zyskując przy tym fanów spoza własnego kraju. Producenci znad Sekwany i Loary dobrze znają swój fach, o czym przekonują projekty Barrio, 20syla, Quiet Dawna, Astronote’a, Al’Tarby, Proletera, Onry i pozostałych twórców. Z kolei we wrześniu ukazał się świeży materiał innego utalentowanego francuskiego beatmakera, J-Zena. Trzy tygodnie temu wydał on „Managua” LP.

Francuzi nagrywają muzykę zarówno dla rodzimych, jak i zagranicznych wydawców, którzy coraz bardziej cenią twórców z tego państwa. W gronie producentów współpracujących z krajowymi wytwórniami płytowymi znajdziemy akurat J-Zena. Beatmaker nie tylko wydaje nagrania u Dooinit Music, ale także aktywnie uczestniczy w życiu tego labelu. Jednak, jak można domyślić się, większość osób kojarzy paryżanina przez pryzmat jego dokonań na scenie muzycznej.

Pierwsze istotne projekty J-Zena trafiły do obiegu w 2009 roku. Wtedy to ukazał się premierowy materiał producenta, „BREAKfast”. Wydawnictwo zawierające 16 instrumentalnych nagrań okazało się właściwym przetarciem przed następnymi płytami. Po zebraniu pierwszych doświadczonych związanych z funkcjonowaniem środowiska hip hopowego, beatmaker pokusił się o dobrze przyjęte „Guilty Pleasure”. EP-ka wydana w lutym 2010 roku (dostępna także w postaci 7-calowego singla winylowego) powstała przy udziale amerykańskich raperów – Substantiala i Shawna Jacksona (szkoda, że słuch o nim zaginął).

W tym samym roku J-Zen opublikował osobliwy beat tape zatytułowany „SexTape”. Wszystkie sample zawarte w nagraniach na tej płycie wydobyto ze… starych filmów pornograficznych (nie ma to, jak kreatywność, nieprawdaż?). Na kolejną produkcję Francuza należało zaczekać do listopada 2012 roku. Niemal równo 3 lata temu ukazał się instrumentalny album „Padwork”. Klimatyczne wydawnictwo przedstawiło warsztat producencki artysty w jak najbardziej korzystnym świetle. Na tej płycie J-Zen udowodnił, iż operuje wyrobionym i przyjemnym dla ucha stylem, opartym o soulfulowy hip hop i subtelną elektronikę. Po 3-letniej przerwie producent powrócił niedawno z „Managua”, które stanowi najbardziej okazały materiał w jego dotychczasowej działalności.

J-Zen wydaje Managua LPWydawnictwo ujrzało światło dzienne w pierwszym tygodniu października. Pomimo licznej konkurencji (przełom września i października przypadł na istny wysyp wartościowych nowości płytowych) materiał nie przepadł, do czego przyczyniła się międzynarodowa dystrybucja płyty. Wypada nadmienić, iż tytuł produkcji zapożyczony z języka nahuati odnosi się do obszaru przyległego do wody. Motywem przewodnim jesiennego longplaya są podróże muzyczne, jakie J-Zen odbył przy okazji tworzenia „Managua”. Wystarczy tylko powiedzieć, że album członka Dooinit Music powstawał we Francji, Kalifornii, Berlinie, Nowym Jorku, Paryżu, Portland, zaś mix i mastering przeprowadzono w San Diego, Los Angeles i na Kostaryce (od strony technicznej pomagał Freddie Joachim). Gospodarz płyty zabiera słuchaczy w wycieczkę pomiędzy spokojnymi i emanującymi ciepłem pejzażami. W tym celu dokooptował on utalentowanych gości, którzy co ważniejsze, nie potraktowali tego projektu po macoszemu, ubarwiając projekt o autorskie elementy. W środowisku stworzonym przez francuskiego beatmakera najlepiej odnaleźli się Pseudo Slang (Emcee Sick to ogromnie niedoceniany raper), MED, Mr Complex (skromne, ale piękne nawiązuje on do zmarłego w tym roku Pumpkinheada), Theory Hazit i Chuuwee (Georgia Anne Muldrow & Declaime coraz bardziej odlatują do swojego wyimaginowanego świata). Właśnie z zestawieniu z tymi amerykańskimi wykonawcami J-Zen wypada najlepiej. Łatwo można odnotować czucie i odpowiedni dobór sampli, a także umiejętne budowanie utworów, które nie składają się jedynie z 1-2 składowych. Po kilkukrotnym przesłuchaniu LP dostrzeżemy również pełną harmonię pomiędzy poszczególnymi nagraniami na tym longplayu. Beatmaker w niczym nie ustępuje swoim bardziej znanym rodakom, co też warto mieć na uwadze.

Projekt trafił na Bandcampa, Spotify, Deezer i pozostałe serwisy streamingowe. „Managua” jest dystrybuowana w postaci cyfrowej i fizycznej. Płyty winylowe do nabycia za pośrednictwem BC. Wydawnictwo promuje singiel „Shine” z udziałem Medaphoara. Ponadto ukazały się też snippety pełnego albumu. J-Zen z klasą przypomniał o sobie sympatykom niezależnego hip hopu. Co ważne, francuski producent udowodnił, że z powodzeniem sobie radzi tworząc stricte instrumentalne kompozycje, jak i współpracując z artystami.

Tracklista

  1. Belleville
  2. The Christening feat. Theory Hazit
  3. Nazca
  4. On Everything feat. Mr Complex
  5. Shine feat. MED
  6. Meditate With J feat. Pseudo Slang
  7. Angel Dust
  8. God Music feat. Georgia Anne Muldrow & Declaime
  9. Fleek Mythology feat. Chuuwee
  10. Luv Cartel
  11. What A World feat. Stro Elliot (The Procussions)
  12. Enjoy Yourself feat. Revolutionary Rhythm
  13. Managua

Zapisz