Dooinit Music wydawcą muzyki J-Zena + wywiad z artystą

J-Zen - Padwork
5–8 minut

W początkowym okresie działalności strony najwięcej miejsca przypadało wydawnictwom twórców ze Stanów Zjednoczonych. Jednak na przestrzeni następnych miesięcy ta tendencja zmieniła się i równie często wykonawcy z pozostałych kontynentów pojawiali się w serwisie. W tej chwili zdarza się nawet, że przez kilka dni na witrynie goszczą projekty spoza USA, co świadczy o poziomie prezentowanym przez wykonawców z różnych stron świata. Wśród europejskich artystów prezentowanych na U Call That Love silną pozycję posiadają francuscy producenci. Do tego grona dołącza dzisiaj przedstawiciel Dooinit Music, J-Zen, którego dotychczasowe płyty zostaną przedstawione w tym artykule.

Niezależni beatmakerzy zdobywają coraz więcej sympatyków swojej twórczości i z każdym miesiącem pojawiają się nowe twarze w tym środowisku. Bohater niniejszej publikacji już od kilku lat należy do tej stale rozrastającej się niszy, całkiem dobrze poczynając sobie w tej branży. W przypadku artysty z Paryża wszystko zaczęło się od wydanego w czerwcu 2009 roku projektu „BREAKfast”. Wydawnictwo zawierające 16 instrumentalnych nagrań okazało się dobrym przetarciem przed następnymi materiałami.

Nieco ponad trzy lata temu ukazała się pierwsza płyta J-Zena nagrana przy udziale zagranicznych raperów. Dzięki obecności w dwóch utworach Shawna Jacksona („FadeAwaay”) oraz Substantiala („Iron Horse”), „Guilty Pleasure” spotkało się z uznaniem w oczach odbiorców. Krótki projekt wydany nakładem Dooinit Music docenili głównie fascynaci ciepłych brzmień hip hopowych, czerpiących garściami z dorobku beatmakerskich tuzów. W przypadku francuskiego producenta słychać również inspiracje innymi twórcami, choćby Pete Rockiem, Kankickiem czy Declaime’em, co tylko pozytywnie świadczy o jego warsztacie i poszukiwaniu różnych wzorców do własnych nagrań.

Wydawnictwo francuskiego beatmakera trafiło na Bandcampa. „Guilty Pleasure” ukazało się w wersji elektronicznej oraz fizycznej. Płytę można pobrać za kwotę $3, zaś 7-calowy singiel winylowy jest dostępny w sprzedaży w cenie $6. Zdecydowanie warto ten materiał w jakimkolwiek formacie. Poza tym ukazało się promo video do tego projektu nagrane do „Guilty Pleasure Theme”.

Tracklista

  1. Foreign Card
  2. FadeAwaay feat. Shawn Jackson
  3. Whip Cream
  4. Guilty Pleasure Theme
  5. Iron Horse feat. Substantial
  6. Le Mot De La Fin

Po wydaniu rozszerzonego singla J-Zen zabrał się za następne projekty. W grudniu 2010 roku producent zaprezentował kolejny beat tape – „SexTape”. Wydawnictwo opierające się na fragmentach starych filmów dla dorosłych znalazło całkiem sporo odbiorców. W maju ub.r. beatmakerowi udało się zrealizować wspólne nagranie z szanowanym w środowisku duetem – Georgią Anne Muldrow i ww. Declaime’em. „God Music” wypadło nader sympatycznie i szkoda, iż stanęło jedynie na tym utworze zrealizowanym przez trio. Kilka miesięcy po opublikowaniu tego singla przyszła kolej na obszerniejsze wydawnictwo artysty – instrumentalny projekt „Padwork”.

Premiera ubiegłorocznej płyty Francuza odbyła się 20 listopada, a jej wydawcą zostało ponownie Dooinit Music. Tym razem beatmaker postawił na połączenie klasycznych brzmień hip hopowych ze współczesnymi progresywnymi rozwiązaniami muzycznymi. J-Zen serwuje mieszankę soulu, elektroniki i instrumentalnego hip hopu, odpowiadając za zgrabne i eleganckie kompozycje. „Padwork” przywodzi na myśl około hip hopowe wydawnictwa stojące na naprawdę wysokim poziomie. Francuski twórca pokazał na tym produkcji, iż sukcesywnie rozwija swój warsztat i z biegiem czasu może trafić do czołówki europejskich producentów.

Ostatnie wydawnictwo J-Zena znajdziecie rzecz jasna na Bandcampie. Za pośrednictwem tego serwisu można bezpłatnie pobrać ten materiał. Tym razem Dooinit Music do elektronicznego wydawnictwa dorzuciło limitowaną edycję płyt CD z dołączonymi naklejkami. „Padwork” w formacie fizycznym można nabyć w cenie $8. Projekt promuje ciekawie skonstruowane promo video nagrane do utworu „O.W (Other Way)”.

DOWNLOAD J-Zen – „Padwork”

Tracklista

  1. Hide & Seek
  2. When I…
  3. June Heart
  4. Curt In You
  5. LoveLoveLove
  6. MusicASteroid #1#2
  7. First Edition
  8. No Mames!
  9. O.W (Other Way)
  10. ColorZ
  11. Technic & Practice
  12. Jalisco Trip

W tym miejscu przygotowałem pewną niespodziankę związaną z tym artykułem. Poniżej znajdziecie krótki wywiad przeprowadzony ostatnio z J-Zenem, w którym poruszyliśmy tematy związane z jego wydawnictwami oraz innymi kwestiami związanymi z jego twórczością.


Cześć, co u Ciebie? 2013 rok rozpoczął się całkiem niedawno, więc pozwolisz, że pierwsze pytanie będzie dotyczyło minionych miesięcy w Twoim życiu i muzyce. Co było specjalnego dla Ciebie w 2012 roku? Czy mógłbyś krótko streścić ubiegły rok w najbliższej Ci muzyce?

Zawsze robię swoje rzeczy, postępując tą samą drogą i metodami w pracy; najważniejsza zmiana bierze się z tego, że opuszczam teraz Paryż, co pomoże mi w nawiązaniu muzycznych kontaktów i lepszej atmosfery muzycznej tutaj. Suff Daddy i Tall Black Guy zawsze będą moimi faworytami, ale Funkommunity naprawdę całkowicie mnie zaskoczyli w ubiegłym roku, to rzeczywiście nowozelandzki dotyk!

W lutym 2010 roku wydałeś „Guilty Pleasure” w formacie elektronicznym. Projekt jest również dostępny w wersji fizycznej – na wytłoczonej winylowej 7″ w limitowanym nakładzie. To jest dobre rozwiązanie, aby dotrzeć do więcej słuchaczy i miłośników muzyki. Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

Winyl jest wyjątkowy, najlepszy format w mojej opinii, ponieważ możesz użyć swoich pięciu zmysłów przy tego typu wydawnictwach. Opinia publiczna zawsze będzie doceniała winyle.

Twoje wydawnictwo z 2010 roku powstało przy udziale dwóch Emcees – Shawna Jacksona & Substantiala. Dlaczego zdecydowałeś się na współpracę właśnie z tymi raperami?

Substantial jest blisko związany z moim labelem, Dooinit Music, od momentu, gdy wystąpił na festiwalu organizowanym przez wytwórnię w 2009 roku. Jeżeli chodzi o Shawna Jacksona, to jego utwór „Feelin’ Jack” (pochodzący z albumu „First Of All…” – przyp.red.) był jednym z najlepszych w 2009 roku. Naturalnie skontaktowaliśmy się z nim i był za naszą propozycją.

Inny duet hip hopowy, który pojawił się na Twoim nagraniu, pochodzi z Los Angeles. Georgia Anne Muldrow & Declaime są doskonale znanymi artystami w undergroundzie? Jak zapoznałeś się z nimi?

Mój label zorganizował imprezę upamiętniającą Black History Month i byli oni tego częścią. Przesłuchali oni moich beatów, spodobały im się i dzięki temu zabukowaliśmy sesję studyjną z nimi.

„Padwork” to kolejne Twoje wydawnictwo pochodzące z listopada 2012 roku. Słuchacze mogą pobrać ten album za darmo i/lub przekazać dotację i/lub nabyć wydawnictwo na płycie CD. Czy uważasz, że ludzie doceniają teraz darmową muzykę?

Zasady zmieniły się w przeciągu ostatnich 10 lat, przez co musimy przystosować się do nowego systemu dzielenia się czymkolwiek w dżungli zwanej internetem. Zdecydowaliśmy się, aby to ludzie sami wybrali przystępną im formę: czy chcą wesprzeć projekt, czy też pobrać za darmo. Zdecydowanie wiedzieliśmy, że darmowe wydawnictwo, to najlepszy sposób do dotarcia do więcej ludzi.

Muzyka instrumentalna jest bardzo popularna w tym momencie. Mnóstwo beatmakerów z całego świata otrzymuje pozytywny feedback od blogerów, dziennikarzy muzycznych i słuchaczy. Dlaczego beat tape’y są tak ważne na niezależnej scenie teraz?

Są trzy powody: internet, innowacje muzyczne oraz klasyczni producenci.

Ludzie tacy, jak Pete Rock, J Dilla, Primo, Madlib, Kankick pomogli producentom przejść na pierwszy plan; wydawali instrumentalne longplaye i są prekursorami. Nowe pokolenie przybyło z nowymi urządzeniami i lepszymi studiami domowymi, wartościowymi beatami; wiemy jak poruszać się w internecie. W tej chwili musisz być innowacyjny w studiu, ale posiadać także własny image.

Jedna z najlepszych zmian w branży muzycznej w ostatnich latach, to streaming online. Czy możesz wyobrazić sobie świat bez serwisów dedykowanych streamingowi, jak Soundcloud czy Bandcamp, które są obecnie bardzo pomocne każdemu producentowi, raperowi i grupie?

Streaming plików muzycznych ma wiele zalet, ale nie tylko to odgrywa dużą rolę w branży. Na przykładzie beat tape’ów, to jest sposób na prezentację twojej pracy światu, to jest pewnego rodzaju twoja wizytówka, która umożliwia ci pozostawanie w kontakcie z fanami i przyspieszenie twojej widoczności. Również blogi pomagają fanów odkrywać nowych artystów; są one esencją w dzisiejszym nowym świecie muzyki w internecie.

Dziękuje za czas poświęcony tej rozmowie. Jeszcze tylko jedno pytanie: jakie masz plany na następne miesiące?

Nowe projekty z Emcees oraz wokalistami, a także praca nad live showem dedykowanemu beatmakingowi.


Więcej informacji o J-Zenie znajdziecie na jego fan page’u na Facebooku. Wszystkie nowości napływające z Dooinit Music znajdują się na stronie internetowej labelu.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Dooinit Music wydawcą muzyki J-Zena + wywiad z artystą”

  1. […] na stałe zadomowili się na stronie. Wystarczy tylko przypomnieć publikacje dotyczące projektów J-Zena, 7even Suna, Joego Vitterbo, Alterbeatsa, Deli czy duetu Ninety One. Bohater niniejszego artykułu […]

  2. […] znaleźć potwierdzenie tych słów (wpisy o nagraniach m.in. Emancipatora, Keitha Science’a, J-Zena, kompilacja od Ten Million Sounds). W dalszej części lutego również nie zabraknie kolejnych […]

Translate »