Wszelkie kwestie dotyczące ogólnego pojęcia retro pojawiają się nader często w życiu codziennym. Tematyka związana z tymi zagadnieniami może być odbierana w różny sposób, w zależności od obranej perspektywy. Słowo „retro” niejednokrotnie stanowi synonim wyrazu „ponadczasowy” lub „klasyczny”, ale równie dobrze oznacza w wielu przypadkach „staromodne” lub „przestarzałe” rzeczy. Określenie te często odnosi się do filmów pochodzących z dawnych epok, zarówno do tych wybitnych dzieł pokroju „Casablanki” czy „Obywatela Kane’s”, jak i szeregu niezrozumiałych i dziwnych opowieści wyświetlanych na srebrnym ekranie. Obrazy sprzed kilkudziesięciu lat potrafią silnie inspirować artystów muzycznych, o czym świetnie znaczy przykład twórcy z Północnej Karoliny, L’Orange’a. Jego nowy album, „The Mad Writer”, to duże wydarzenie w niezależnych kręgach hip hopowych.
Świat kina fascynuje niemal każdego, a do obrazów realizowanych przez osoby z każdego zakątka kuli ziemskiej nawiązują nie tylko postaci ze świata muzycznego. Stylistyką szczególnie upodobaną przez artystów jest niejednoznaczny i pełny zagadek film noir (patrz: „The Stuff That Dreams Are Made Of” Pawcuta). Właśnie obrazy przypisane do tego nurtu wywierają największy wpływ w twórczości L’Orange’a. Beatmaker świetnie odnajduje się w tym klimacie, korzystając z nieprzebranego bogactwa tytułów powstałych głównie w latach 1920-50. Pierwsze znaczące wydawnictwo niezależnego wykonawcy, „The Manipulation EP”, ukazało się w lutym ub.r. Instrumentalny projekt dobrze przyjął się, co niewątpliwie znalazło odbicie w dalszej twórczości producenta.
Dziewięć miesięcy po premierze rozszerzonej EP-ki trafił do obiegu jego kolejny materiał, „Old Soul”. Twórca płyty dedykował ją swojej muzie, Billie Holiday. W lutym b.r. beatmaker przygotował tribute dla J Dilli. „Still Spinning” dołączyło tym samym do licznego grona wydawnictw poświęconych osobie tego znamienitego artysty. Wszystkie dotychczasowe dzieła L’Orange’a są dostępne do darmowego pobrania na Bandcampie, a uznanie jakie on zdobył na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zwiększyło zainteresowanie słuchaczy jego następnymi płytami. W związku z tym, wieści o „The Mad Writer” wywołało niemałe poruszenie wśród sympatyków specyficznego brzmienia bohatera niniejszego artykułu.
Po wcześniejszych projektach autorstwa mieszkańca Wilmington można było z góry zakładać dalszego rozwoju brzmienia wykorzystującego pomysły ze starych filmów. W porównaniu do poprzednich płyt producenta, „The Mad Writer” należy do najbardziej dopracowanego wydawnictwa. L’Orange łagodnie wprowadza w nostalgiczny świat noir, korzysta ze spokojnych i wyważonych motywów, umiejętnie wplata dialogi do utworów. Beatmaker udowodnił przy tym, iż jego beaty dobrze sprawdzają się również jako podkłady muzyczne dla wybranych raperów i wokalistów. Blu oraz dwa przedstawiciele Mello Music Group, yU i Has-Lo, znakomicie odnajdują się w wysublimowanej stylistyce. Podobnie można powiedzieć o utworze z udziałem Eriki Lane, „Femme Fatale”, w którym wciela się ona w rolę kobiety fatalnej niczym z lat 40. i 50.tych. Spójny, eklektyczny, pełen dwuznaczności album to prawdziwa perełka z końca tego roku. O wartości artystycznej tego materiału najlepiej świadczą liczne pochlebne opinie napływające z wielu serwisów muzycznych, nie raz odmiennych od siebie pod względem zamieszczanych treści.
O listopadowym wydawnictwie L’Orange było głośno już kilka tygodni temu. Wypuszczenie singla „Alone” z udziałem Blu okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, a promocja nagrania przez stronę DJBooth.net przyniosła artyście wymierne korzyści. Nie inaczej stało się w przypadku tytułowego utworu pochodzącego z albumu, zaprezentowanego przez Okayplayera. Oprócz tego beatmaker opublikował promo video „The Mad Writer” stworzone przez Amerigo Gazawaya z Gummy Soul. Longplay ukazał się (podobnie jak poprzednie projekty tego twórcy) na Bandcampie. Natomiast tuż po premierze materiału twórca z Północnej Karoliny poinformował o zbliżającej się winylowej wersji LP, która trafi do sprzedaży za pośrednictwem Jakarta Records/Groove Attack. W końcu jedna z najciekawszych płyt ostatnich tygodni na to zasługuje.
UPDATE #1: Kilka miesięcy po premierze „The Mad Writer” ukazał się teledysk do głównego singla z tego albumu – „Alone”. Utwór doczekał się subtelnego obrazu, świetnie oddającego klimat nagrania.
UPDATE #2: W dalszej kolejności opublikowano klip do utworu „The Quiet Room”.
UPDATE#3: Jakarta Records wypuściła „The Mad Writer Box Set”. Limitowana edycja wydawnictwa zawiera materiał L’Orange’a na kasecie, siódemkę „Alone” oraz naklejki. Nakład projektu został szybko wyczerpany.
Tracklista
- First Person
- The Mad Writer feat. yU
- The Quiet Room
- Speakeasy
- Alone feat. Blu
- Imaginary Friend
- Nostalgia
- A Nice, Peaceful Scene
- Femme Fatale feat. Erica Lane
- We Call It Despair
- The Real McCoy feat. Has-Lo
- The Dust Collector
- Stranger Days
Komentarze
9 odpowiedzi do „L’Orange wprowadza w świat retro na The Mad Writer”
[…] L’Orange wprowadza w świat retro na „The Mad Writer” […]
[…] Albumem tym będzie wspólny materiał twórcy z Kansas i producenta z Północnej Karoliny, L’Orange’a – „The City Under The City”. Po zaprezentowaniu teaserów albumu w postaci […]
[…] o Ta-ku, Elaquencie, Tall Black Guyu, Ohblivie, Handbooku, Eriku Lau, Suff Daddym, Dexterze, L’Orange’u i wielu innych. Serwisy muzyczne oraz słuchacze szczególnie doceniają beatmakerów o wyrobionej […]
[…] Records. Niemiecki label współpracuje z szeregiem twórców z różnych stron świata (Akua Naru, L’Orange, Kaytranada, Dynasty, MC Melodee, Raashan Ahmad, Shuko, Ta-ku i pozostali), wydając muzykę […]
[…] Big Pooh i reszta członków Justus League, Khrysis, J. Cole, Kooley High z Rapsody na czele, L’Orange, MindsOne i wielu innych. W tym roku powrócił ze świeżym projektem inny szanowany twórca z NC, […]
[…] oddaje charakter tego utworu. Artykuł o płycie L’Orange’a trafił wcześniej do serwisu. W niedalekiej przyszłości twórca z Północnej Karoliny może liczyć na jeszcze większe […]
[…] tego znamienitego artysty. Punktem zwrotnym w dotychczasowej działalności producenta była płyta „The Mad Writer”. Dzięki albumowi wypuszczonemu w listopadzie 2012 roku wypłynął on na szersze wody. Produkcję […]
[…] pozytywnie odebrane projekty – „The Manipulation EP”, „Old Soul” i „The Mad Writer”. Szczególnie ostatni longplay z ub.r. przyniósł mu liczne pochwały napływające od słuchaczy […]
[…] dobry początek w działalności L’Orange’a, lecz dopiero wydane pod koniec 2012 roku „The Mad Writer” okazało się punktem zwrotnym w jego karierze. Akurat po tym materiale, o którym pojawiło się […]