2013 rok uważam za dobry czas dla hip hopu. Niektórzy mogą się z tym nie zgadzać, ale takie opinie przeważnie ludzie biorą przez pryzmat kondycji mainstreamu w ub.r., która pozostawiała wiele do życzenia. W przypadku niezależnej i mniej eksponowanej w wielkich mediach strony rapu, ubiegły rok upłynął pod znakiem mnóstwa wartościowych wydawnictw napływających niemal z całego globu. Co prawda więcej klasowych materiałów trafiło do obiegu w pierwszym półroczu 2013, ale trzeba przyznać, że w kolejnych 6 miesiącach również sporo działo się w branży. O części projektów wydanych w tym okresie pisaliśmy już na stronie lecz nadal pozostaje co najmniej kilka wydawnictw, którym należy się osobny artykuł na łamach naszego serwisu. W tym miejscu wypada wspomnieć stricte boom-bapowy album grupy Man Of Booom wypuszczony w październiku, „Back To The Booom„.
W dzisiejszym świecie nadal wielu artystów ciągnie do lat 90.tych. Niejeden raper i producent silnie inspiruje się nagraniami przypadającymi na Złotą Erę rapu, próbując dorównać do wielkich wykonawców z tego okresu. Jednak niewielu twórcom udaje się wnieść do tego świeżość i polot, co przeważnie jest wytykane osobom opierającym projekty o standardy sprzed kilkunastu lat. Dlatego też wypada docenić starania grup pokroju Man Of Booom. Za powstaniem tego zespołu stoi niemiecki producent Figub Brazlevič. W ostatnim czasie beatmaker wyrósł na ważną postać na niemieckiej scenie muzycznej, wydając sporo dobrych utworów, a także współpracując z wieloma innymi artystami. W dorobku mieszkańca Berlina znajdziemy przede wszystkim instrumentalny album „Oldschool Future”. Wydawnictwo pochodzące z 2012 roku przyniosło spory odzew ze strony mediów i słuchaczy. Poza tym udzielał się on na płytach innych wykonawców, zarówno w roli producenta, jak i osoby odpowiedzialnej za kwestie techniczne nagrań m.in. Dynasty, Gavlyn i Bluestaeba. Utwory tego beatmakera gościły też na różnych składankach, m.in. „The Workspaces Compilation Vol.1” wydanej przez Boombap.org. „Back To The Booom” stanowi kolejny etap w rozwoju kariery muzycznej Figuba Brazleviča, który tym razem zrealizował pierwszy longplay nagrany z raperami. Teknical Development & JuJu Rogers okazali się świetnymi partnerami do stworzenia boom-bapowego projektu wnoszącego nową jakość i definiującego na nowo tę odmianę rapu.
Jeszcze przed końcem ubiegłych wakacji trafił do obiegu główny singiel promujący płytę – „Back To The Booom”. Snippety płyty pojawiły się w sieci na kilka tygodni przed premierą całego materiału. Już po tych teaserach można było wysnuć wnioski, że Man Of Booom rzeczywiście postarali się o wersję boom-bapu przeniesioną w czasie o dwie dekady. Wraz z wydaniem longplaya 23 października ub.r., wszystkie teorie i zapowiedzi grupy oraz wytwórni płytowej Sichtexot o autorskim podejściu do tworzenia nagrań przypisanych do bujającego i niczym nieograniczonego nurtu rapu, sprawdziły się co do joty. Figub Brazlevič udowodnił, iż z powodzeniem może występować również w roli producenta nagrywającego pełne wydawnictwa wraz z raperami, a nie tylko osoby potrafiącej odnaleźć się w stricte instrumentalnych kompozycjach. Duet Emcees – pochodzący z Nowego Orleanu, ale zamieszkały w Niemczech Teknical Development i londyńczyk JuJu Rogers – znakomicie dopasowali się do podkładów swojego partnera z zespołu. Obaj charakteryzują się płynnym i wypracowanym flow, i już po kilku pierwszych utworach z „Back To The Booom” śmiało można powiedzieć, iż brzmią niczym rutyniarze. Boom-bap w wydaniu tej grupy nabiera rumieńców i całość LP odbiera się z czystą przyjemnością. Zaproszeni na tę produkcję goście – Sandra Amerie, Radsch, Rob Really, Madame Fleur, Maniac, DJ Hypercutz – wnoszą sporo kolorytu na tę płytę, będącą jedną z najprzyjemniejszych produkcji składającą hołd korzennemu rapowi i kreującą przy tym nowe środowisko boom-bapowe.
„Back To The Booom” można nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem Bandcampa. Wydanie fizyczne projektu trafiło do obiegu na płytach winylowych dystrybuowanych przez Sichtexot-Shop, HHV i Vinyl Digital. Istnieje też możliwość nabycia 2xLP poszerzonych o limitowaną edycję 7-calowego singla zawierającego 4 nagrania z serii „Booomstrumental #4”. Sichtexot zdecydowało się na udostępnienie w sieci jedynie 12 utworów (wraz z dwoma pochodzącymi z dodatkowej siódemki) z tracklisty albumu. Wydawnictwo promuje kilka singli i nagrań video. Obrazy nakręcono do teasera całego longplaya oraz utworu „Catch The Beat”; otrzymaliśmy też making of LP. Poza tym na Soundcloudzie ukazały się singlowe nagrania „Back To The Booom” i ekskluzywny track, który ostatecznie nie trafił na płytę Man Of Booom, „The Main Ingredient”.
UPDATE: Na początku lipca doczekaliśmy się drugiego teledysku promującego „Back To The Booom”. Obraz powstał do utworu „Melody Spells”.
Tracklista
- Introoom
- Back To The Booom
- Catch The Beat
- Bathroom Blues (Skit)
- Howeedoo feat. Maniac
- Headnod Jazz Compadres feat. Madame Fleur
- B.O.O.M.
- Elevator Jazz Trouble (Skit)
- Booom Steppers feat. Sandra Amarie
- Sneaky
- Moment Of Truth (Skit)
- From Now To Then (No Words Can Explain)
- Electro Baggypant (Skit)
- Fire In The Air feat. Rob Real & DJ Hypercutz
- No More Comebacks
- Rock’n’Roll Neighbourhood (Skit)
- Booom This Way!!!
- Get Out feat. Madame Fleur
- Melody Spells feat. DJ Scratch Dope
- Backstage Stories (Skit)
- Circus (Feel The Booom)
Komentarze
2 odpowiedzi do „Man Of Booom z przepisem na klasyczny boom-bap”
[…] i Wielkiej Brytanii. Project: Mooncircle, Melting Pot Records, Radio Juicy, Soundweight Records, Sichtexot, Favorite Recordings, Brownswood Recordings, Jakarta Records i wiele pozostałych firm z […]
[…] Zamiłowanie artysty do boom-bapu przełożyło się następnie na ww. płytę Man Of Booom, „Back To The Booom”. Na albumie sprzed 2 lat Tek stworzył świetnie uzupełniający się duet z JuJu Rogersem. Po tym […]