Kalifornijscy artyści ponownie trafiają na U Call That Love. W poprzedni weekend ukazał się na stronie wpis o ostatnim wydawnictwie rezydujących na co dzień w Oxnard członków Epsilon Project, a tym razem wędrujemy w kierunku północno-zachodnim od tej miejscowości. Podążając tą drogą docieramy do Oakland, a następnie składamy wizytę Baba Zumbiemu i The Are, w celu zasięgnięcia szczegółowych informacji o ich wspólnym projekcie o nazwie The Burnerz.
Przedstawiciele pozytywnego, ciepłego, a przy okazji zaangażowanego społecznie hip hopu co prawda rzadko docierają do szerszego grona odbiorców. Jednakże nie przeszkadza to wcale w zdobywaniu wiernych fanów i otrzymywaniu pochwał ze strony mediów. Jeżeli do tego dołożymy co najmniej solidną warstwę liryczną i odpowiedni warsztat, to otrzymamy obraz Zumbiego. Raper wchodzi w skład kultowego dla wielu słuchaczy duetu Zion I (o najnowszym longplayu grupy, „Atomic Clock”, w przyszłym tygodniu w serwisie), który przez 13 lat działalności stał się inspiracją dla niejednego artysty. Charyzmatyczny Emcee wydał z AmpLivem siedem albumów, dziesiątki singli i dodatkowych materiałów. Dodatkowo Zumbi może pochwalić się piękną solową karierą na scenie muzycznej – serie mixtape’ów pod nazwą „Science of Breath” i gościnne udziały na płytach choćby Crown City Rcokers, czy Ty udowadniają jego wkład w kulturę hip hopową.
Producenta The Are również można określić jako hip hopowego weterana. Pochodzący z Houston beatmaker wchodził niegdyś w skład K-Otix (swego czasu cieszyli się sporym zainteresowaniem słuchaczy w Polsce). Przez wszystkie lata aktywnej działalności w branży, Russell Gonzalez uzbierał całkiem pokaźny dorobek artystyczny. W 2003 roku roku producent nagrał solowy album „Hustlers Theme” (LP ukazało się na rynku muzycznym dzięki K-Otix Entertainment). Ponadto wykonawca współpracował do tej pory z m.in. Lone Catalysts, Truth Enolą, Theory Hazitem, 7L & Esotericiem, Medaphoarem, Strange Fruit Project, E.M.C., Braillem, Canibusem. Jak widać, przekrój wykonawców jest rozmaity, zahaczający nawet o wokalistkę Keyshię Cole. Doświadczenie zdobyte dzięki tym kolaboracjom procentuje na przyszłość, czego dowodem wspólny album The Are i Zumbiego.
The Burnerz powstało naturalnie (artyści poznali się na wspólnej europejskiej trasie koncertowej w 2003 roku), chemia pomiędzy beatmakerem a Emceem unosi się nad produkcjami grupy. Debiutancki longplay duetu o jakże skomplikowanym tytule „The Burnerz” stanowi kwintesencję stylu Zumbiego i The Are. Płyta oficjalnie została wydana 2 października nakładem Jah Works. Wydawnictwo płytowe nie obfituje w liczne gościnne występy, usłyszymy dodatkowo na krążku The Groucha, One.Be.Lo, Martina Luthera i C-Holidaya.
„The Burnerz” promowane jest dwoma teledyskami, nagrany odpowiednio do tytułowego utworu oraz „We Were Kings” (proszę zwrócić uwagę na charakterystyczny sampel, jaki został wykorzystany przy powstaniu nagrania). W przypadku takich płyt jak wspólne dzieło The Are i Zumbiego, wiele zależy od trafienia z materiałem do właściwej niszy odbiorców. W przeciwnym wypadku, można liczyć się z odłożeniem krążka na półkę z napisem „przegapione albumy”.
UPDATE: Wydawnictwo The Burnerz można od teraz odsłuchać na Bandcampie. Ponadto za pośrednictwem tego serwisu umożliwiono zakup wersji elektronicznej tego albumu.
Tracklista
- The World Intro
- Changes
- Jus Anotha Day
- The Edge feat. Martin Luther & The Grouch
- Off the Wall feat. One Be Lo
- Old Soul
- Peace
- For My Folx
- The Burnerz
- Get Free (Run Come After)
- Watchin’
- We Were Kings
- Jus’ Sayin’
- Fly Wit Me
Komentarze
Jedna odpowiedź do „Zumbi i The Are jako The Burnerz”
[…] gronie należałoby umieścić wspólne wydawnictwo Zumbiego z Zion I oraz producenta The Are jako The Burnerz. Doświadczeni artyście nagrali w 2010 roku solidną, równą płytę, na której dominował […]