elhuana z nowym producenckim albumem + wywiad z artystą

elhuana - We, the Kings of the PlanetAlbumy producenckie należą do często wykorzystywanej formy przy tworzeniu projektów muzycznych. Płyty powstające wokół tego klucza, będące często również kompilacjami beatów z udziałem raperów i/lub wokalistów, od dawna odgrywają ważną rolę w muzyce hip hopowej. Co prawda, wielu beatmakerów stawia obecnie na dostarczanie stricte instrumentalnych wydawnictw lecz w dalszym ciągu można trafić na tego rodzaju materiały. W ostatnich miesiącach pojawiły się na stronie artykuły o wydawnictwach sygnowanych przez autorów podkładów muzycznych – „Here & Now” SoulChefa, „Ground Original 3 No One Cares” DJ’a JS-1, „Got Away The EP” The Accomplices, „Weapon Of The Future LP” Astronote’a. Pozostając przy tym temacie, tym razem przedstawię ostatni projekt polskiego producenta, elhuany, nagrany wespół z zagranicznymi raperami album „We, The Kings Of The Planet”.

Artysta rodem z Warszawy zdążył pokazać się już w niezależnym środowisku hip hopowym z dobrej strony. Począwszy od 2009 roku, elhuana corocznie wydaje w sylwestra projekty muzyczne, stanowiące podsumowanie pewnych okresów w jego twórczości. Wszystko rozpoczęło się od instrumentalnego wydawnictwa „Introduction LP”, zawierającego samplowane beaty z lat 2008-09. 31 grudnia 2010 roku ukazała się druga płyta beatmakera, „Snow”. W przeciwieństwie do swojego poprzednika, materiał zawierał także warstwę tekstową, za którą odpowiadało grono zagranicznych Emcees. Charakterystyczny producencki styl Polaka, opierający się o niekonwencjonalne cięcie sampli specyficzny wyraz nagrań, znalazł niszę odbiorców w kraju, jak i poza jego granicami. Niecały miesiąc temu, elhuana wydał kolejny longplay o przykuwającym uwagę tytule, „We, The Kings Of The Planet”.

Wydany 31 grudnia ub.r. album przyciąga uwagę nie tylko za sprawą dwuznacznego tytułu. Utwory zebrane na płycie różnią się od większości współczesnego rapu. Specyficzny styl elhuany wymaga od raperów posiadania wyrazistego flow i warsztatu, nie dającego się łatwo zaszufladkować i przypisać. Na „We, The Kings Of The Planet” pojawili się zagraniczni artyści kojarzeni ze „Snow”June Marx i Vida Killz – oraz zastęp nowych twarzy – Steve Colossal, Bloody Monk Consortium, Sinapse, M.I., Kel, Ill Green. Tematyka wydawnictwa nawiązująca do dzisiejszego świata w połączeniu z undergroundowym wymiarem LP daje naprawdę oryginalny i miejscami mocno posępny klimat.

elhuana w rozmowie z U Call That LovePostanowiłem rozszerzyć publikację o niniejszym albumie, przeprowadzając krótki wywiad z elhuaną. Poniżej znajduje się pełna rozmowa z artystą.

Witam serdecznie w nowym roku. Zanim przejdziemy do pytań dotyczących Twojego ostatniego albumu, chciałbym nawiązać do pewnej prawidłowości związanej z wydawaniem płyt przez Ciebie. Wszystkie wydawnictwa muzyczne sygnowane przez Ciebie ukazywały się do tej pory ostatniego dnia roku w latach 2009-2011. Czy w ten sposób niejako podsumowujesz każde 12 miesięcy?

Siemasz. Jest to takie podsumowanie mojej pracy z danego okresu. Nie chcę, żeby to co zrobię w danym roku gdzieś przepadło, więc puszczam to w internet jako kompilacje, z nadzieją, że komuś się spodoba.

„We, the Kings of the Planet” opiera się o dosyć poważną koncepcję nawiązującą do wyglądu współczesnego świata. Jak postrzegasz życie człowieka w XXI wieku?

Koncepcja jest dosyć luźna, ale chciałem w jakiś sposób nawiązać do realiów naszego pięknego świata bez zasad, gdzie dla większości bogiem jest pieniądz. Jak jest każdy widzi, jednym się to podoba, innym mniej, a ja to jestem tylko narratorem.

Posiadasz charakterystyczny styl producencki, znacznie różniący się od większości pozostałych beatmakerów. Co najbardziej wpłynęło na wykształcenie takiego brzmienia?

Kiedyś kupiłem sobie sampler, nie taki jaki chciałem bo nie było floty, ale wyszło na to, że właśnie taki miałem kupić. Dzięki technicznym ograniczeniom maszyny, zacząłem inaczej  podchodzić do robienia bitów i odbiło się to poniekąd też na ogólnym brzmieniu kawałków.

Niemal każdy utwór na Twoim ostatnim albumie powstał przy udziale gości z zagranicy. Można wywnioskować z tego, iż zdecydowanie preferujesz nagrywanie płyt stricte producenckich, aniżeli instrumentalnych materiałów. Zgadza się?

Tak, ponieważ hip hop to dla mnie przede wszystkim rapowanie. Przy okazji puszczania swojej muzyki do sieci, oprócz możliwości pokazania moich produkcji, mogę też promować wielu uzdolnionych raperów i tym się jaram. Dla fanów instrumentali zawsze dołączam odpowiednią wersje albumu.

Jak wygląda odbiór Twojej twórczości w Polsce i na świecie? Spotkałem się z opiniami słuchaczy o umiarkowanym zainteresowaniu Twoją muzyką w rodzimych stronach, aczkolwiek nie jestem pewien jak to przedstawia się w rzeczywistości.

Niewielu ludzi mnie zna, głównie przez moją spaczoną mentalność undegroundowca, ale pora coś z tym zrobić. Ogólnie są różne opinie, ale ciesze się, że w Polsce i  innych zakątkach świata, są tacy którym muzyka się podoba.

Każda z Twoich płyt znalazła się do odsłuchu na Bandcampie. „Introduction”, „Snow” i „We, the Kings of the Planet” można za darmo pobrać w sieci internetowej, a także nabyć w formie digitalowej. Fundusze uzyskane z tytułu sprzedaży wspierają Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym. Proszę, opowiedz więcej czym kierowałeś się przy podjęciu współpracy z tą organizacją.

Nie ma szczególnej współpracy między nami, po prostu jak coś wpadnie za albumy to podsyłam akurat tam. Porządni ludzie, którzy pomagają takim, co nigdy nawet tych rapów nie usłyszą i nawet nie powiedzą, że okładki zajebiste.

Dziękuję za rozmowę. Na koniec krótkie pytanie: plany na 2012 rok?

W 2012 na pewno wyjdzie rap płyta, nad którą pracujemy razem z dwoma chłopakami z Polski i tak naprawdę będzie to mój pierwszy, prawdziwy projekt przemyślany od początku do końca. Myślę, że to nie wszystko, ale co do reszty to już przyszłość pokaże, pozdro!

Wzorem poprzednich wydawnictw, elhuana udostępnił „We, The Kings Of The Planet” za darmo w sieci internetowej (link poniżej). Album znalazł się również do odsłuchu na Bandcampie. Za pośrednictwem tego serwisu można także nabyć płytę w formie fizycznej, a konkretnie na kasecie, która trafi do sprzedaży 30 stycznia. Całkowity dochód ze sprzedaży płyty wesprze działalność Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym.

Na dokładkę zamieszczam nagranie video promujące ostatnie wydawnictwo polskiego beatmakera.

DOWNLOAD elhuana – „We, The Kings Of The Planet”

Tracklista

  1. Foundation
  2. Ballots and Bullets feat. Steve Colossal
  3. Ruger feat. Bloody Monk Consortium
  4. Blue Water feat. June Marx
  5. Creeping feat. Sinapse
  6. Back in the Day
  7. The Hour Glass feat. M.I.
  8. Save Myself feat. Kel
  9. Black Water feat. Ill Green
  10. Por Ti feat. Vida Killz
  11. The Unborn Years

Komentarze

3 odpowiedzi do „elhuana z nowym producenckim albumem + wywiad z artystą”

  1. Awatar azmaone
    azmaone

    "W 2012 na pewno wyjdzie rap płyta, nad którą pracu­jemy razem z dwoma chłopakami z Pol­ski", hmm ciekawe z kim. stawiam na akcje typu; dwoch raperow i producent. albo producent, raper, dj.

  2. Awatar Kasia
    Kasia

    Bisz i LaikIke1 🙂

  3. […] elhuana z nowym producenckim albumem + wywiad z artystą […]