Tag: bandcamp

  • Damu The Fudgemunk zaopatruje słuchaczy w Supply For Demand

    Damu The Fudgemunk zaopatruje słuchaczy w Supply For Demand

    3–4 minut

    Wśród publikowanych na stronie artykułów poświęconych nowościom płytowym na scenie muzycznej, znajdują się także wpisy o nieco starszych wydawnictwach. W tej kategorii, obok informacji o płytach pochodzących sprzed kilku miesięcy, trafiają na U Call That Love materiały datowane na poprzednie lata. Wszystkie projekty muzyczne wydane do 2009 roku wędrują do szuflady z napisem „Z dolnej półki”, natomiast pozostałe (nie)regularnie pojawiają się w serwisie. Brak wcześniejszej publikacji informacji o pewnych płytach bierze się z kilku powodów, o których przyjdzie jeszcze pora opowiedzieć. Zaległości z tego tytułu nadrabiam przy różnych nadarzających się okazjach. Początek grudnia to właściwy moment aby przytoczyć na stronie sylwetkę ulubieńca undergroundu, Damu The Fudgemunka. 23 listopada b.r. minęła pierwsza rocznica wydania jego longplaya – „Supply For Demand”.

    We współczesnym hip hopie, często przywołuje się osoby z nowego nurtu, pozostające wierne starej tradycji tworzenia tego gatunku muzycznego. Określenia w stosunku niektórych postaci na scenie muzycznej pozostają (nieco) nad wyraz, zaś inni wraz z kolejnymi klasycznie brzmiącymi projektami udowadniają, iż warto pokładać w nich nadzieje. Wywodzący się z Washington D.C. Damu The Fudgemunk, powinien być postawiony za wzór młodym twórcom hip hopowym, czerpiącym inspiracje z minionych epok w tej kulturze. Urodzony w 1984 roku bohater niniejszego artykułu posiada niezwykłą smykałkę muzyczną. Artysta wybił się na lokalnej scenie, dając często i gęsto uliczne występy, podczas których czarował przechodniów przy użyciu Akai MPC 2000. Następnie krok po kroku zmierzał w stronę rozpoczęcia na poważnie produkcji beatów. Ten fakt nie umknął uwadze na niezależnej scenie w stolicy USA, a także poza jego granicami.

    Istniejąca w Washington D.C. formacja Panacea (Raw Poetic & K-Murdock) przygarnęła Damu The Fudgemunka w okolicy 2006 roku. Bohater artykułu pojawił się na drugim albumie zespołu „Ink Is My Drink” z 2006 roku. Co ciekawe, wydawnictwo płytowe w różnych wersjach ukazało się nakładem trzech labelów – Rawkus Records, P-Vine Records i Glow-In-The-Dark Records. O osobie nowego członka waszyngtońskiego kolektywu poznali się również ludzie z innych miast. Bostoński raper/producent/DJ Insight zainteresował się twórczością Earla Davisa, zakładając wraz z nim grupę Y Society. W 2007 roku trafił do sprzedaży premierowy projekt duetu „Travel at Your Own Pace”. Niedługo po tym, Damu The Fudgemunk zachęcony przez Jnotiego, jednego z założycieli Redefinition Records, wydał trzy lata temu dwie kompilacje utworów – „Spare Time” i „Overtime”. Pozwoliło mu to na uzyskanie pozytywnych opinii i pełne zaprezentowanie indywidualnych możliwości beatmakerskich. W 2010 roku utalentowany producent wypuścił dwie części instrumentalnego wydawnictwa płytowego. „How It Should Sound Volume 1 & 2” bezpośrednio poprzedziło ukazanie się na rynku płytowym „Supply For Demand”.

    23 listopada ub.r. słuchacze dostali w swoje ręce pieczołowicie przygotowany album. Na „Supply For Demand” pojawia się nie tylko od strony producenckiej, a także prezentuje swoje umiejętności jako Emcee. Otwierające płytę , to swoisty tribute złożony dla zmarłego w zeszłym roku Guru, naprawdę godny takiego określenia. „DC Joint” udowadnia, iż Damu The Fudgemunk co najmniej poprawnie radzi sobie za mikrofonem, pomimo tego iż track jest utrzymany w stylistyce nieco odmiennej od nurtu, w jakim obraca się artysta. Krótka instrumentalna trylogia „Wonka Beat 4, 5 & 6” trzyma równy poziom, nawet bez zachowania linii chronologicznej. „Killin’ Time Rhyme” może nie ma w sobie tyle mocy, na co wskazywałby tytuł, aczkolwiek gospodarz LP czuje się pewnie w roli rapera, ukazując niemały potencjał również w tym nagraniu. Z kolei „Don’t Do It” powstał przy udziale Insighta i demonstruje duże możliwości duetu. Zarówno oryginalny mix „Bright Side”, jak i remix wydają się być prawdziwym manifestem warsztatu producenckiego Damu The Fudgemunka (ciekawie wypada on również w drugiej odsłonie kompozycji jako raper). Materiał zamyka 5 instrumentali, dzięki czemu dość krótki longplay został wzbogacony o wytrawną porcję podkładów muzycznych.

    „Supply For Demand” możecie odsłuchać oraz nabyć za pośrednictwem Bandcampa. Do utworu „Don’t Do It” powstał teledysk, promujący zarówno ten materiał, jak i będący niejako powrotowi do działalności Y Society. Do tego zamieszczam też próbkę umiejętności artysty jako perkusisty. Damu The Fudgemunk – dostawca wartościowej muzyki na życzenie odbiorców.

    Tracklista

    1. Supply For Demand / Guru Dedication
    2. DC Joint (Ward 4 Version)
    3. Wonka Beat 4
    4. Killin’ Time Rhyme
    5. Don’t Do It feat. Insight
    6. Wonka Beat 6
    7. Bright Side OG Mix
    8. Wonka Beat 5
    9. Bright Side (Remix)
    10. DC Joint – Only Built For Washingtonians (Instrumental)
    11. Killin’ Time Rhyme (Instrumental)
    12. Don’t Do It (Instrumental)
    13. Bright Side (Remix Instrumental)
    14. Supply For Demand (Instrumental)
  • Darmowy album: Tanya Morgan – You & What Army

    Darmowy album: Tanya Morgan – You & What Army

    4–5 minut

    Zmiany pokoleniowe na amerykańskiej scenie hip hopowej są coraz bardziej zauważalne. Osoby rozpoczynające swoje kariery muzyczne pod koniec lat 80.tych lub na początku lat 90.tych ubiegłego wieku, nieuchronnie zmierzają do rozbratu z mikrofonami, samplerami i gramofonami. Jednak godnych następców nie jest wcale tak łatwo. Właściwie, to nic nowego, ponieważ od dobrych kilku lat mnożą się głosy mówiące o dość mizernej liczbie wartościowych młodych-zdolnych oraz wydawnictw płytowych dostarczanych przez nich. Zresztą nawet młodsi artyści otwarcie ubolewają nad poziomem płyt swoich kolegów po fachu. Z drugiej strony, można źle trafić z postaciami ogłaszanymi jako czołowym twarzom nowego nurtu rapu, gdyż nietrudno dzisiaj o przesadyzm w takich opiniach. W przypadku niezależnej grupy rezydującej obecnie w NYC, Tanya Morgan, pozytywne oceny ich twórczości nie powinny zostać uznać za zawyżone. Koronnym dowodem na to powinien zostać najnowszy materiał zespołu, wydany w zeszłym tygodniu „You & What Army”.

    Na pierwszy rzut oka, nazwa kolektywu przywodzi na myśl kolektyw skupiony wokół przedstawicielek płci pięknej, bądź grupę powstałą w hołdzie złożonym dla kobiety o tym imieniu i nazwisku. Jak się szybko okazuje, nic bardziej mylnego, gdyż za powstaniem Tanyi Morgan stoi Von Pea (Brooklyn, Nowy Jork) & Donwill (Cincinnati, Ohio), którzy po prostu poznali się przez internet (dokładnie dzięki Okayplayerowi), a powstała nazwa nie ma drugiego dna. Do duetu szybko dołączył sąsiad Donwilla z tego samego miasta, Ilyas i w takim składzie formacja działalność muzyczną. W 2004 roku zespół wypuścił debiutancki mixtape „Sunlighting”, będący wstępem do debiutanckiego albumu tria. Wydanie „Moonlighting” (Loud Minority Music) poprzedziła jeszcze EP-ka o tym samym tytule, co premierowego wydawnictwo grupy. Pierwszą pełną płytę niezależnych artystów nagrano w przeważającej mierze poprzez wysyłanie plików drogą elektroniczną. W niczym to nie przeszkodziło Tanyi Morgan, ponieważ ich LP dostrzegli dziennikarze muzyczni, pracujący dla poważanych mediów. W ten sposób o „Moonlighting” pojawiły się artykuły w XXL, Wax Poetics, czy innych doskonale kojarzonych stronach internetowych i prasie. Opinię tę podtrzymały dwa single wytłoczone na winylach – „We Be” i „Take The L”, pochodzące z premierowego longplaya Von Pei i spółki.

    W 2008 roku Okayplayer postanowił wykorzystać fakt, iż założenie formacji odbyło się , dzięki serwerom tej strony i wydał składankę „Tanya Morgan Is A Rap Group”. W dwa miesiące po ukazaniu się tej kompilacji, Tanya Morgan zaprezentował(a) „The Bridge EP”, w naturalny sposób kontynuujący muzyczną drogą obraną przez artystów na wcześniejszych projektach. Rok po wydaniu EP-ki, Von Pea, Donwill i Ilyas przygotowali konceptualny album „Brooklynati” (Interdependent Media). Tytuł płyty nawiązywał do fikcyjnego miasta powstałego z połączenia Brooklynu i Cincinnati. Zakrojona na szeroką skalę kampania promocyjna pozwoliła grupie na dotarcie do jeszcze większej grupie odbiorców, doceniających ich styl. Artyści pozostali w zgodzie z klasycznym podejściem do hip hopu, tyle, że tchnęli w niego swojego ducha i nadali świeżości. O nawiązaniu przez zespół do korzennych twórców hip hopowych, można było się spotkać na zeszłorocznym wydawnictwie „The Sandwich Shop”. Płyta stanowiła follow-up do „Sandwiches” The Roots i było pierwszym materiałem nagranym bez Ilyasa, który wycofał się z funkcjonowania grupy. Von Pea & Donwill nie porzucili na szczęście współpracy, czego dowodem jest „You & What Army”.

    Oficjalna premiera albumu (nie, znowu znawcy muzyki wciskają ludziom kit, że to jest EP-ka – marsz do szkoły i odróbcie lekcje, najlepiej z matematyki) odbyła się 22 listopada. [pullquote]Pomimo tego iż wydawnictwo zostało opublikowane całkiem za darmo, to nie ma mowy o błahym podejściu do tego materiału. [/pullquote]Von Pea uważa, że „You & What Army” należy rozpatrywać jako przemyślany od początku do końca album, dzięki któremu członkowie Tangi Morgan chcą udowodnić i nakreślić swój stosunek do muzyki. Przedstawiciele The Lessondary Crew (oprócz tego duetu w skład kolektywu wchodzi Spec Boogie & Che Grand) dostarczyli słuchaczom 9 utworów, opierających się o produkcję Von Pei, AEON-a, Astronote’a, Brizzo i Exile’a. Grupa postarała się niejako o ponowne wprowadzenie na scenę muzyczną za sprawą tego projektu. Nie ma miejsca już na wieczną zabawę i luźne podchodzenie do tworzenia utworów. Tanya Morgan stara się wynieść swój warsztat ponad poprzednie nagrania, zabiegając także o odbiorców. Stąd też ukłon w ich stronę i wydanie albumu za darmo. Całość materiału zawartego na LP dopieszczają goście: Tiffany Paige, Napoleon, Che Grand & Jermiside.

    „You & What Army” możecie odsłuchać na Bandcampie, jak i pobrać korzystając z poniższego odnośnika. Wraz z ukazaniem się tego albumu, przedstawiciele Tanyi Morgan wydali serię koszulek w limitowanym nakładzie, przypominającym też o solowych materiałach Von Pei („Pea’s Gotta Have It”) i Donwilla („Don Cusack In High Fidelity”). Nie ma to jak kreatywne podejście do muzyki we współczesnym świecie.

    O mały włos zapomniałbym przytoczyć słowa Donwilla z zamykającego płytę „Together”: „F*** your gym teacher”. W rzeczy samej.

    Aktualizacja: Tanya Morgan we współpracy z HiPNOTT Records postarała się o wydanie fizyczne płyty, której należy wypatrywać w sprawdzonych sklepach muzycznych. Powstały też dwa teledyski promujące EP, odpowiednio do „Rock The Bells” i „Whatever That’s Mine”.

    DOWNLOAD Tanya Morgan – „You & What Army”

    Tracklista

    1. Intro
    2. Do It Tanya feat. Tiffany Paige (prod. Von Pea)
    3. Whatever That’s Mine (prod. Von Pea)
    4. Gotta Get Over It feat. Napoleon & Che Grand (prod. AEON)
    5. Rock The Bells (prod. AEON)
    6. In The City (prod. Astronote)
    7. Borrow That feat. Jermiside (prod. Astronote)
    8. We Rollin (prod. Brizzo)
    9. Together feat. Exile (prod. Exile)
  • The Doppelgangaz z klimatycznym wydawnictwem płytowym

    The Doppelgangaz z klimatycznym wydawnictwem płytowym

    2–3 minut

    Współczesne uwarunkowania na scenie muzycznej nie sprzyjają artystom działającym w oparciu o starą szkołę hip hopu. Osoby tworzące muzykę nawiązującą do Złotej Ery czy lat 90.tych XX wieku stanowią mniejszość, będąc wypieranymi przez ludzi wykorzystujących wszelkie nowinki techniczne i łapiących nowe trendy muzyczne. Szczególnie to dotyczy młodych twórców, wśród których znacznie łatwiej trafić na raperów i beatmakerów idących w kierunku różnych elektronicznych hybryd niż troszczących się o korzenne brzmienie swoich produkcji. Obok świeżych postaci w rapie idących z duchem czasu i sięgających po modne rozwiązania, można spotkać także ich opozycję. Puryści hip hopowi powinni być nad wyraz zadowoleni z drogi obranej przez nowojorski duet The Doppelgangaz, ponieważ ich tegoroczny album „Lone Sharks” równie dobrze mógł powstać kilkanaście lat temu.

    Przedstawiciele nowej generacji artystów hip hopowych rezydujących w Nowym Jorku, sukcesywnie przebijają się na scenie. Pomiędzy bliźniaczo podobnymi do siebie wykonawcami, The Doppelgangaz wyróżniają się pod wieloma względami. Już począwszy od wydania debiutanckiego projektu – „The Ghastly Duo EP” (wcześniej artyści zaliczyli epizod w ramach działalności kolektywu Fab Nickel) z października 2008 roku, duet zwrócił na siebie uwagę opinii publicznej. Matter Ov Fact & EP nagrywają płyty według starej zasady – bez gości, zbędnych sztuczek studyjnych, wykorzystując swoją wiedzę do tworzenia podkładów muzycznych i pisania tekstów. Pierwszy pełen album Nowojorczyków – „2012: The New Beginning”, wydany pod koniec 2009 roku przyniósł grupie ciepłe recenzje i wzrost zainteresowania ich twórczością szczególnie wśród osób wspominających z łezką w oku rap z lat 90.tych ubiegłego stulecia. 25 stycznia b.r. zespół wypuścił instrumentalne wydawnictwo „Beats For Brothels Vol. 1”, w pełni ukazujące skalę ich talentu jako beatmakerów. Po zaprezentowaniu słuchaczom tej płyty, The Doppelgangaz zabrali się do zakończenia prac nad drugim albumem.

    Album „Lone Sharks” ukazał się na rynku płytowym 28 czerwca 2011 roku. Wydawnictwo płytowe sygnowane przez Groggy Pack Entertainment w piękny sposób nawiązuje do kultowych longplayów, twórców święcących największe triumfy kilkanaście lat temu. Niezależna grupa zabiera odbiorców do swoistego wehikułu czasu, dzięki czemu przy ich nagraniach może wydać się, iż przenieśliśmy się w okolice 1994-97 roku. Wyprodukowany głównie przez EP materiał tworzy niesamowity klimat i już od singlowego utworu „Nexium” wciąga w świat The Doppelgangaz. Warstwa liryczna nie odbiega poziomem od instrumentali zawartych na czerwcowej produkcji duetu. Wśród 15 tracków na LP, kompozycje takie jak przewrotne „Like What Like Me”, pełne podtekstów „Dumpster Diving”, czy „NY Bushmen” wyznaczają poziom całego wydawnictwa.

    Matter Ov Fact & EP obrali interesującą i zaskakującą drogę przy promocji swojego albumu. Artyści do tej pory nagrali 6 (sic!) teledysków, dzięki którym można jeszcze bardziej poczuć mistycyzm i oryginalność „Lone Sharks”. Wideoklipy powstały do następujących singli: „Nexium”, „Get Em”, „Doppel Gospel”, „Like What Like Me”, „NY Bushmen” i „Suppository”. Wszystkie obrazy dostępne są na kanale Groggy Pack Entertainment na YouTube, a poniżej zamieszczam trzy z nich: osadzony w czasie trwającego średniowiecznego festiwalu „Nexium”, zawierający ciekawe zdjęcia „Get Em” oraz ostatnie dzieło The Doppelgangaz„Suppository”. Klipy wnoszą dodatkowy pierwiastek nadający charakterystycznego wymiaru zespołowi, a ich image i otoczka sprawia, że są obecnie jednymi z najbardziej wyróżniających się niezależnych twórców na scenie hip hopowej.

    Zawartość „Lone Sharks” możecie odsłuchać na Bandcampie (w tym miejscu możecie nabyć wersję fizyczną i digitalową wydawnictwa płytowego Nowojorczyków).

    Tracklista

    1. Happy Face
    2. Nexium
    3. Get Em
    4. Doppel Gospel
    5. Dumpster Diving
    6. The Gods
    7. Pack Kevorkian
    8. Wench Rench
    9. Rap $ Unemployment
    10. Like What Like Me
    11. Lush
    12. NY Bushmen
    13. At Night
    14. Dead Already
    15. Suppository
  • Awon i Kameleon Beats dostarczają nowych nagrań

    Awon i Kameleon Beats dostarczają nowych nagrań

    2–3 minut

    Strony internetowe odgrywają coraz większą rolę w dzisiejszym przemyśle muzycznym. Wpływ mniejszych i większych serwisów muzycznych na ewentualny sukces poszczególnych wydawnictw płytowych jest nieodzowny. Nieważne, czy sprzedajesz dziesiątki tysięcy płyt, jesteś znanym i lubianym artystą, czy też kierujesz niewielkim labelem, stawiającym swoje pierwszy kroki w branży muzycznej – musisz postarać się o właściwy e-marketing. Tematyczne witryny internetowe chętnie pomagają przy promocji danych płyt i artystów. Szczególnie w cenie są strony ukierunkowane na szerzej nieznanych raperów i producentów, takie jak Word Is Bond. Angielski serwis to uznana marka, doskonale kojarzona przez sympatyków brzmień instrumentalnych i undergroundowego hip hopu. Anglicy przyczyniają się też do wydawania projektów muzycznych, czego dowodem jest ostatni album duetu Awon & Kameleon Beats – „Concentration Gradient”.

    Projekty muzyczne powstające w wyniku współpracy pomiędzy raperem, a producentem to nieodłączny element rapu. Ogólny koncept przy powstawaniu albumów sprawdza się również w przypadku bohaterów niniejszego artykułu. Wydawałoby się, iż pomysł stworzenia wspólnych nagrań powstał za pośrednictwem internetu – Awon wywodzi się z Brooklynu w NYC, zaś Kameleon Beats urodził się w San Diego, podobnie jak w przypadku dziesiątków innych inicjatyw zapoczątkowanych w świecie wirtualnym. Nic bardziej mylnego, ponieważ obaj artyści spotkali się swego czasu na Hampton University w Virginii. Przedstawiciele przeciwległych krańców USA przyczynili się do założenia kolektywu The Soul Students, dającemu początek ich duetowi. W zeszłym roku trafiła do słuchaczy debiutancka płyta sygnowana przez Amerykanów – „Love Supersedes”. Darmowy longplay ukazał potencjał drzemiący w artystach, a chemia pomiędzy nimi była z miejsca wyczuwalna. 31 października b.r. Awon & Kameleon Beats zaprezentowali słuchaczom swój drugi pełny album – „Concentration Gradient”.

    Jak wspomniałem, artyści otrzymali sporą pomoc przy realizacji tego materiału od Word Is Bond. Angielska strona internetowa zajęła się większością prac związanych z promocją LP, wywiązując się z tego co najmniej poprawnie. Szczegółowo przygotowane wydawnictwo muzyczne odbiega stylistycznie od ubiegłorocznego albumu duetu. „Concentration Gradient” (okładka wzorowana na słynnym kadrze z filmu „Byliśmy żołnierzami”) to 17 utworów osadzonych w znacznie mroczniejszym klimacie niż „Love Supersedes”. Awon & Kameleon Beats skoncentrowali się na tematach socjologicznych i politycznych, przewijających się przez całość materiału. Emcee swobodnie odnajduje się na podkładach swojego partnera, opartych głównie o stary-dobry jazz. Dzięki temu produkcja nawiązuje do lat 90.tych XX wieku, charakteryzując się iście klasycznym brzmieniem.

    „Concentration Gradient” zostało opublikowane na Bandcampie. Spotify. Za pośrednictwem tego serwisu możecie bezpłatnie odsłuchać LP, jak i nabyć ostatni materiał od Awona & Kameleon Beats.

    Tracklista

    1. Gradient Intro
    2. Wanting More
    3. They Coming
    4. Run The Show feat. Dicap & Tiff The Gift
    5. Starry Night
    6. Had Enough
    7. Black In America Remix
    8. Heaven
    9. Ascension
    10. Mike Tyson Remix
    11. Desert Eagles
    12. Free
    13. Gold Coast
    14. So High feat. Tiff The Gift & Sakz Norton
    15. Supressed Memories feat. Dicap
    16. Kareem
    17. Gradient Outro
  • Senne marzenia zebrane na nowej EP-ce TzariZMa

    Senne marzenia zebrane na nowej EP-ce TzariZMa

    2–3 minut

    Świadome sny, w których zdajemy sobie sprawę, że śnimy, stanowią temat częstych dysput i dywagacji nad ludzką istotą. Kontrolowanie własnych snów, dzięki klarowności myślenia, czy dostępowi do wspomnień z jawy, to misterna sztuka, nieosiągalna dla wszystkich ludzi. Senne marzenia odbywające się w rzeczywistości, toczące się według ludzkiej woli, znajdują odzwierciedlenie w wielu dziedzinach kultury i sztuki. Dość znaczny wpływ na przejrzyste sny potrafi wywierać muzyka, przenosząc odbiorcę w zupełnie inny wymiar świadomości. Artyści muzyczni chętnie sięgają w swoich nagraniach po formy związane ze snami na jawie, skrupulatnie tworząc kompozycje pozwalające zagłębić się w stan pomiędzy sennymi marzeniami, a realizmem. Przedstawiciel Doxside Music Group, TzariZM, wydał właśnie projekt nawiązujący do jasnych snów – „[DAY]Dream EP”.

    Urodzony w Memphis w stanie Tennessee niezależny artysta, zaprezentował się kilkakrotnie z dobrej strony na scenie muzycznej, realizując solowe projekty, jak i udzielając się na płytach innych osób. W 2003 roku trafił do obiegu debiutancki projekt Emceego/producenta, „Dirty Work”. W zeszłym roku nakładem Domination Recordings ukazał się wyprodukowany w całości przez niego album „Mbodiment”. Ciepło przyjęta płyta powstała w wyniku współpracy z Vis Major, a była sygnowana pod nazwą The Heart & Brain. TzariZM może pochwalić się kooperacją z szeregiem postaci, wśród których znajdziemy m.in.: Planet Asię, Oh No, Casuala, Celph Titleda, Wordswortha, Akrobatika, Q-Unique’a, The Beatnuts, czy Oddiseego. Brat IMAKEMADBEATS sprawdza się w roli beatmakera oraz rapera. Oprócz ww.  TzariZM wchodzi w skład kilku kolektywów – Strangaz Productions (obok IMAKEMADBEATS), Urban Jungle Empire (wspólnie ze swoim bratem, Midaz The Beast, Vis Major, DJ Ynot) oraz Hidden Agenda (współtworzonego z Criticalem, Little Viciem & Madness). W przygotowaniach do zapowiedzianego na przyszły rok wspólnego LP z Planet Asią, artysta wypuścił świeży materiał „[DAY]Dream EP”.

    Ostatnie wydawnictwo płytowe TzariZMa trafiło do sprzedaży wraz z początkiem listopada. Wydany przez Doxside Music Group zawiera 10 tracków i co prawda jest określany mianem EP lecz ze względu na długość materiału bliżej mu do albumu. Mieszkaniec Orlando zabiera słuchaczy w podróż ulicami tego miasta i przenosi piękno Florydy do swoich nagrań. „[DAY]Dream EP” idealnie pasuje jako swoiste tło do snów na jawie. Już od „[DAY] Dreaming (Gud Mawnin’)” płyta wciąga odbiorców do świata kreowanego przez gospodarza projektu, pozwala na świadome oddanie się chilloutowym i spokojnym dźwiękom tworzonym przez beatmakera. Zaproszeni goście na produkcję – Illustrate, Wordsworth i Mylodic, dodają własnego kolorytu nagraniom Amerykanina, natomiast przedostatni track „Keep It Movin’” został zrealizowany przy pomocy brata TzariZMa. IMAKEMADBEATS.

    Listopadowe wydawnictwo TzariZMa zostało zamieszczone do odsłuchu na Bandcampie Doxside Music Group. Za pośrednictwem tego serwisu można również nabyć płytę. Ponadto powstał teaser promujący „[DAY]Dream EP” w postaci nagrania wideo. Oddający klimat całości wydawnictwa materiał, odnosi się do konceptu EP i uświadamia odbiorców, że sny na jawie są na wyciągnięcie ręki.

    Tracklista

    1. [DAY] Dreaming (Gud Mawnin’)
    2. Welcome [DAY]
    3. Wonda Years feat. Illustrate of Grey Matter
    4. [DAY]LUDE I
    5. 2K Fresh feat. Wordsworth
    6. Lose Myself (At Nite)
    7. Proceed To Fly feat. Mylodic
    8. [DAY]LUDE II
    9. Keep It Movin’ (co-prod. IMAKEMADBEATS)
    10. End Of The [DAY] (Outro)
  • Black Milk i Danny Brown przedstawiają wspólne EP

    Black Milk i Danny Brown przedstawiają wspólne EP

    3–5 minut

    Artyści pochodzący z Detroit usilnie pracują nad reputacją tego okręgu muzycznego, co rusz wydając świeże materiały. Nikt nie może mieć wątpliwości, iż scena hip hopowa w The Motor City należy obecnie do najlepiej prosperujących w Stanach Zjednoczonych. Wystarczy rzucić okiem choćby na ostatnie wydawnictwa płytowe sygnowane przez artystów ze stolicy stanu Michigan. We wrześniu ukazał się świeży album grupy The Regiment, „The Panic Button”, instrumentalna wersja „Elmatic” Elzhiego & Will Sessions (muzycy wydali również darmowy koncertowy longplay „Real Sessions”), Royce da 5’9″ wypuścił nową płytę zatytułowaną „Success Is Certain” oraz pokusił się z Eminemem o projekt „Hell: The Sequel”, Apollo Brown nagrał wraz z Hassaanem Mackeyem „Daily Broad”, a Black Milk i Gulity Simpson wraz z Seanem Price’em przedstawili debiutanckie LP Random Axe. Pierwszy z ww. członków tej supergrupy nie zwalnia tempa i wspólnie z Dannym Brownem zrealizował świeże EP. „Black And Brown EP” trafiło do sprzedaży 1 listopada, co ucieszyło wielu fanów twórczości duetu.

    Od przeszło 5 lat Black Milk uchodzi za jednego z najciekawszych artystów hip hopowych działających w Detroit. Po wydaniu m.in. „Popular Demand” oraz „Tronic”, raper/producent w ub.r. nagrał płytę o sugestywnym tytule – „Album of the Year” (Fat Beats Records). Wydany we wrześniu 2010 album otrzymał pochlebne recenzje i został przychylnie przyjęty przez środowisko muzyczne. Warto podkreślić, iż wydawnictwo płytowe zajęło także imponujące miejsce na listach przebojów Billboardu. Mieszkaniec The Motor City odbył również udaną trasę koncertową promującą LP, odwiedzając wraz z live bandem kilkadziesiąt miejscowości w Stanach Zjednoczonych i na innych kontynentach. Black Milk jako pierwszy artysta hip hopowy nagrał i opublikował muzykę z udziałem gitarzysty rockowego, Jacka White’a. Muzyk o statusie międzynarodowej gwiazdy rocka, był współodpowiedzialny za powstanie singla „Brain”, wydanym później na winylu przez swoją własną wytwórnię płytową, Third Man Records. W czerwcu b.r., odnoszący sukcesy w przemyśle muzycznym ex-członek B.R. Gunna, przyczynił się do wydania ww. pierwszego LP supergrupy Random Axe pod tym samym tytułem. Wyprodukowany w pełni przez niego materiał przypadł do gustu sympatykom korzennego hip hopu w połączeniu z nowoczesnymi brzmieniami muzycznymi.

    Partnerujący Black Milkowi Danny Brown, co prawda nie może poszczycić się równie bogatą dyskografią lecz nie oznacza to wcale, że jest postacią incognito na scenie muzycznej. Raper rozpoczął od wydawania darmowych materiałów – „Hot Soup” (2008) i nagranym wespół z Tonym Yayo „Hawaiian Snow” (2010). Artysta został zauważony przez multum słuchaczy i dziennikarzy za sprawą ubiegłorocznej płyty „The Hybrid”, zamieszczonej do darmowego pobrania w sieci internetowej. Od tamtego momentu, uznaje się jego za jednego z najbardziej oryginalnych przedstawicieli rapu młodego pokolenia. Teksty mieszkańca Michigan są przesiąknięte tematami związanymi z ubóstwem, narkotykami, seksem nawiązują do historii z przeszłości Emceego. Danny’ego Browna cechuje też specyficzny dobór beatów, idących zgodnie z trendami i wszelkimi przemianami muzyki. W związku z powyższym, jego twórczość nie mogła umknąć krytykom muzycznym i odbiorcom rapu, a jego nagrania wzbudzają duże poruszenie. Ostatni projekt artysty, album o wdzięcznym tytule „XXX” z sierpnia b.r., spotkał się zarówno z aplauzem, jak i druzgocąca krytyką. Sympatycy nowatorskich brzmień w hip hopie z pewnością przyklasnęli konceptom Danny’ego Browna, zaś liczące się media pokroju Pitchforka, MTV, Fadera wystawiły mu nieprzychylne recenzje.

    Nic więc dziwnego, iż wspólnego materiału tych osobistości tłumnie wyczekiwano w branży hip hopowej. Od dłuższego czasu w sieci krążyły niepotwierdzone informacje odnośnie tego płyty. Ostatecznie artyści potwierdzili, że „Black And Brown EP” ukaże się 1 listopada 2011 nakładem Fat Beats Records. Produkcji całości materiału znajdującego się na EP-ce (tracklista zawiera sporo utworów jak na tę formę wydawnictwa) podjął się Black Milk. Wśród tracków na tym projekcie można znaleźć także „Black And Brown”, które uprzednio trafiło na „Album of the Year”. Produkcja utrzymana stricte w klimacie hip hopu z Detroit, powinna znaleźć odbiorców sympatyków w wielu krajach na całym świecie.

    „Black And Brown EP” ukazało się do tej pory na płycie CD oraz w wersji digitalowej (wydanie na winylu trafi do sprzedaży niebawem). Zawartość EP-ki możecie przesłuchać na Bandcampie, jak również nabyć materiał w tym miejscu. Powstał również teledysk promujący wydawnictwo, nagrany do ww. utworu „Black And Brown”. Trudno przewidzieć czy w przyszłości otrzymamy kolejny wspólny projekt obu artystów.

    Aktualizacja: Od stycznia 2012 dostępna jest instrumentalna wersja „Black And Brown EP”. Wydawnictwo trafiło rzecz jasna na Bandcampa.

    Tracklista

    1. Sound Check (Intro)
    2. Wake Up
    3. Loosie
    4. Zap
    5. Jordan VIII
    6. Dada
    7. WTF
    8. LOL
    9. Dark Sunshine
    10. Black And Brown
  • Darmowe EP: Dnte – Wake Me Up

    Darmowe EP: Dnte – Wake Me Up

    1–2 minut

    Współcześni producenci muzyczni ze zmiennym szczęściem sięgają po nowe i eksperymentalne rozwiązania. Kreatywny sampling coraz rzadziej pojawia się w nagraniach artystów, co jest pokłosiem wyczerpywania się zasobów starych płyt i pomysłów na tworzenie utworów w oparciu o tę metodę. Triumfy na całym globie święcą artyści łączący w swojej muzyce całkowicie odmienne od siebie brzmienia, nie raz stylistycznie bardzo odległe, spajając całość pod szeroko pojętą elektroniką. Popularne określenie wonky music znalazło swoją definicję na debiutanckiej EP-ce beatmakera rezydującego w Berlinie o pseudonimie Dnte. Materiał zatytułowany „Wake Me Up” trafił do słuchaczy na początku drugiej dekady października b.r.

    Umowne określenie wonky stosuje się w przypadku nagrań zaliczanych do glitch hopu, IDM, grime’u, chiptune’u, dubstepu, G-funku z lat 90.tych XX wieku, crunku, electro, skweee, broken beatu. Syntetyczne kompozycje tworzone przez artystów z różnych kręgów muzycznych, a jednocześnie utożsamianych właśnie z tym nurtem muzycznym, powstają w najróżniejszych zakątkach świata. W stolicy Niemiec za godnego przedstawiciela tej odmiany muzyki można uznać Dnte. Producent muzyczny pochodzący z Węgier na swoim premierowym projekcie zaprezentował nowoczesne brzmienia, czerpiące garściami z kilku gatunków muzycznych. Pochodzący z Węgier beatmaker na „Wake Me Up” definiuje we własny sposób wonky music. Zawierająca 8 instrumentalnych tracków EP-ka splata ze sobą dźwięki skrzypiec, gitary z syntetyczną otoczką. Gdzieniegdzie można trafić na elementy stricte hip hopowe, jak i downtempo, czy trip hopu. Wszystko podane w chwytliwy sposób przez Norberta Karsaiego.

    Wydany przez Resistant Mindz projekt został udostępniony do darmowego odsłuchu i pobrania na Bandampie (link poniżej).

    DOWNLOAD Dnte – „Wake Me Up”

    Tracklista

    1. Good Morning
    2. Drama
    3. How Can I Feel
    4. Suburmarine
    5. Take Me (Instrumental version)
    6. Valkyrja
    7. Walking
    8. Wake Me Up
  • Z dolnej półki: Pat D & Lady Paradox – Soulscapes & Jazz Breaks

    Z dolnej półki: Pat D & Lady Paradox – Soulscapes & Jazz Breaks

    3–4 minut

    Hip hop z Wysp Brytyjskich posiada bogatą historię, sięgającą połowy lat 80.tych XX wieku. Rozwijając się podobnie jak w Stanach Zjednoczonych – od graffiti i bboyingu przez imprezy grane przez DJ’ów i powstanie pierwszych grup rapowych – szybko powstały solidne fundamenty tej kultury w Wielkiej Brytanii. Obecnie, poszczególne elementy hip hopu w UK, zostały przyćmione przez raperów i zespoły muzyczne tworzące w tej stylistyce. Wielu wykonawców hip hopowych pochodzących z Anglii osiągnęło międzynarodowy sukces komercyjne, a twórczość The Streets, Roots Manuvy, Dizzee’ego Rascala, Wileya, Swaya, Kano, czy Foreign Beggars dotarła do wielu miejsc na całym świecie. Pomijając wyspiarski mainstream, można doszukać się także znaczących undergroundowych artystów, odpowiadających za uduchowione wydawnictwa muzyczne. Jedną z takich osób jest producent wywodzący się z Hull, Pat D, który w grudniu 2009 roku wydał wspólny album z Lady Paradox – „Soulscapes & Jazz Breaks”.

    Pomimo legitymowaniem się stosunkowo niewielkim stażem na scenie muzycznej, Pat Donner ma na swoim koncie kilka interesujących projektów muzycznych i innych osiągnięć. Zacznijmy od tego, iż w drugiej połowie 2006 roku Anglik powołał do życia label A Bridge Too Far Recordings. Wytwórnia płytowa rozpoczęła działalność od wydania dwunastki nagranej przez Pata D wraz z amerykańskim raperem, Melodiqiem„This Is The Time”. Po ukazaniu się tego singla winylowego, oficyna wydawnicza wzbudziła zainteresowanie europejskich słuchaczy i – przede wszystkim – Japończyków z uznanego labelu P-Vine Records. Dzięki nawiązanej współpracy z Azjatami, wydawnictwa angielskiej firmy muzycznej uzyskały dystrybucję w Kraju Kwitnącej Wiśni. Co prawda, debiutancka płyta Pata D powstała przy udziale Lady Paradox„Kind of Peace” z 2007 roku, została wydana nakładem A Bridge Too Far Recordings, ale już solowy materiał angielskiego producenta „Take a Little Time” sprzed trzech lat trafił do sprzedaży nakładem P-Vine Records. Jednak dopiero drugi longplay zrealizowany z angielską raperką/wokalistką zatytułowany „Soulscapes & Jazz Breaks” okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, przynosząc duetowi uznanie ze strony odbiorców mieszkających na różnych kontynentach.

    Po drugie LP Pata D & Lady Paradox powinni sięgnąć sympatycy muzyki opartej o jazzowe instrumentale, spokojnie płynące i otaczające odbiorców. Pat Donner wykształcił charakterystyczny styl, troszcząc się o spokojne, laid backowe, uduchowione kompozycje. Owszem, wśród beatów dostarczonych przez producenta na „Soulscapes & Jazz Breaks”, trafią się nagrania korzystające ze znanych sampli, aczkolwiek nie jest to nachalne i nie przeszkadza w odbiorze całości materiału. Lady Paradox pewnie odnajduje się na warstwie muzycznej przygotowanej przez swojego partnera. Sympatyczna i drobna raperka z gracją porusza się na instrumentalach Pata D, udowadniając na każdym kroku, że Wielka Brytania może wychować wokalistkę z duszą i sercem. Angielski duet został uzupełniony na albumie przez grupę niezależnych artystów z różnych zakątków globu, współpracujących też wcześniej z brytyjskim beatmakerem – Benjamina Zephaniaha, Melodiqa, Selone’a, Efeksa, Evę Lazarus i Praverba. Dzięki nim „Soulscapes & Jazz Breaks” można postawić za wzór płyty stworzonej dla fanów jazz-hopu z kobiecym pazurem.

    Wspólny projekt Pata D & Lady Paradox został zamieszczony do darmowego odsłuchu na Bandcampie. „Soulscapes & Jazz Breaks” ukazało się także w wersji fizycznej na płycie CD i winylu, dostępny w sprzedaży na stronie A Bridge Too Far Recordings. Album trafił też na japoński rynek muzyczny dzięki ww. P-Vine Records. Przełożyło się na zdobyciu fanów przez duet poza Europą. Wspólne wydawnictwo angielskiego duetu gładko wpasowuje się w koncepcję „Z dolnej półki”, będąc naturalnym przedłużeniem zapoczątkowanego kilka miesięcy temu cyklu artykułów na U Call That Love.

    Aktualizacja: Pat D opublikował instrumentalną wersję „Soulscapes & Jazz Breaks”. Płyta jest dostępna również na Bandcampie.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Leave It Behind
    3. Dear Negativity
    4. Dreamin’ of Days feat. Izzy G & Shaheen
    5. I Wanna Feel Days
    6. New Dawn feat. Benjamin Zephaniah & Selone
    7. Once In a Lifetime feat. Efeks & Eva Lazarus
    8. Juicy Grub feat. Yousif
    9. What’s It Worth? feat. Melodiq
    10. 8p Coke & Hope
    11. Relief In Rhyme feat. Melodiq & Praverb
    12. House In the Horizon
  • Moka Only z albumem wyprodukowanym przez Chiefa

    Moka Only z albumem wyprodukowanym przez Chiefa

    2–3 minut

    Europejska scena hip hopowa obfituje w coraz więcej wartych odnotowania wydawnictw płytowych. Oprócz uznanych przedstawicieli hip hopu, na Starym Kontynencie do głosu dochodzą debiutanci oraz osoby pozostające do tej pory poza szerszym zainteresowaniem ze strony słuchaczy. Szczególnie warto zwrócić na europejskich producentów muzycznych, o czym niejednokrotnie wspominałem na stronie. Również wiele dobrego można powiedzieć o wybranych labelach rezydujących w Holandii, Anglii, Niemczech, czy Szwajcarii. Nakładem jednej ze szwajcarskich oficyn wydawniczych, Feelin’Music, zostanie wydany wspólny album pochodzącego z tego kraju beatmakera Chiefa oraz utytułowanego Kanadyjczyka, Moka Only. Płyta zatytułowana „Crickets” trafi do sprzedaży 8 listopada b.r., a już od pewnego czasu longplaya wypatrują odbiorcy muzyki mieszkający po obu stronach Atlantyku.

    Porównanie współautorów nadchodzącego projektu nie ma żadnego sensu, gdyż dokonania Moka Only na scenie muzycznej biją na łeb, na szyję dorobek Chiefa. Zresztą, kanadyjski raper/producent pod względem liczby wydawanych płyt i gościnnych występów nie ma sobie równych. Od chwili ukazania się w 1995 roku debiutanckiego solowego LP artysty, „Upcoast Relix” (Rapstar Records), Kanadyjczyk zdążył wydać 26 pełnych longplayów (sic!). Imponująca liczba wydawanych przez niego materiałów, to prawdziwy ewenement w rapie na skalę światową. Daniel Denton swego czasu należał także do ważnego undergroundowego zespołu, Swollen Members. Lista artystów, z którymi do tej pory współpracował zawiera m.in. J Dillę, MF Dooma, Aceyalone’a, Bucka 65, K-Osa, Sadata X, Oh No i wielu więcej osobistości.

    W przeciwieństwie do swojego partnera, Chief nie legitymuje się specjalnie długim stażem na scenie muzycznej. Producent nie zasłynął też z pokaźnej dyskografii. Do jego najważniejszych dokonań należy współpraca z Blu, Co$$em, Johnem Robinsonem, Kissey Asplund, Dynasem, Les Nubians i Sene’em. Solowe wydawnictwa beatmakera ograniczają się do kompilacji „Collabo Collection” z listopada 2009 roku oraz „Drone Beats & Electric Waves”, pochodzącego ze stycznia 2011 roku. Poza produkcją beatów, Szwajcar kilka lat założył niezależny label Feelin’Music, którego nakładem ukazały się nagrania Blu, Sene’a, czy „Lowdown Suite 2 – the Box” Moka Only. Kooperacja pomiędzy szwajcarskim artystą, a Kanadyjczykiem zaprocentowała w następnych latach, kiedy to obaj zdecydowali się na zrealizowanie wspólnej płyty. Zapowiadane od kilku tygodni „Crickets” powinno zadowolić słuchaczy klasycznego rapu z nowoczesnym posmakiem.

    Oficjalna data premiery albumu została wyznaczona na pierwszą dekadę przyszłego miesiąca. Moka Only i Chief przygotowali 16 tracków, utrzymanych w klimatach starego-dobrego rapu z dużą szczyptą nowoczesnych brzmień. Wyprodukowana w pełni przez Szwajcara płyta na szczęście nie opiera się na fuzji niezliczonych gatunków muzycznych i nie wybiega ku panującym obecnie na świecie trendom. Owszem, na płycie usłyszymy brzmienia elektroniczne, tu i ówdzie pojawi się downtempo, aczkolwiek wszystko to zostało podane w formie stylistycznej przypominającej twórczość Flying Lotus, czy artystów związanych ze Stones Throw Records. Kanadyjski raper odnajduje się na instrumentalach stworzonych przez Chiefa, dostarczając na „Crickets” trafne i solidnie przygotowane teksty.

    Feelin’Music zapowiedziało wydanie LP zarówno na płycie CD, jak i wszystkich możliwych formach digitalowych. Na Bandcampie wytwórni możecie odsłuchać dwa utwory promujące wspólny projekt Moka Only i Chiefa. Oprócz tytułowego nagrania i „Form the Future”, label udostępnił promomix wydawnictwa, dostępny do odsłuchu na Soundcloudzie. Powstał także video trailer „Crickets”, który zamieszczam poniżej.

    Aktualizacja: Już pojawił się pełen stream longplaya na Bandcampie.

    Tracklista

    1. Crickets
    2. Mess Around
    3. Let It Show
    4. For Always
    5. In Here
    6. Form the Future
    7. Relief
    8. What to Do
    9. Tropicana
    10. Show
    11. Next Step
    12. It’s All Us
    13. Appreciation
    14. First time back
    15. If You Want It
    16. The New
  • Nym funduje wycieczkę po Dzikim Zachodzie

    Nym - Warm Blooded LizardDziki Zachód przywodzi na myśl bezkresne tereny, które przemierza samotny jeździec, a jego drogi nie widać końca. Popularne określenie zachodnich terenów Stanów Zjednoczonych, odnoszące się do okresu XIX i pierwszej dekady XX wieku odcisnęło swoje piętno w wielu elementach współczesnej kultury. Termin ten często i gęsto pojawia(ł) się w literaturze, zapoczątkowując później film gatunku western. Obraz tworzony przez western pokazywał ciągłe zmagania Indian, kowbojów, traperów i osadników. Jednym z poważniejszych problemów Dzikiego Zachodu były trudności, jakie administracja amerykańska napotykała w zaprowadzeniu tam praworządności. Pomimo tego iż Dziki Zachód odnosi się do dawnych dziejów, to stanowi także inspirację dla artystów muzycznych. Niezależny amerykański producent, Nym, złożył swoisty hołd dla twórców westernów, za sprawą instrumentalnego albumu „Warm Blooded Lizard”. (więcej…)

  • Darmowe EP: The Accomplices – Got Away: The EP

    The Accomplices - Got Away: The EPPrzygotowując się do wydania swojego pierwszego materiału należy kierować się tym, żeby trafić do jak największej liczby odbiorców. Aby zaistnieć w świadomości słuchaczy przydadzą się przede wszystkim liczne publikacje o danym wydawnictwie płytowym na tematycznych stronach internetowych. Oczywiście, dużą rolę odgrywa jakość poszczególnych projektów muzycznych, a szczęście też powinno wtrącić swoje trzy grosze do sprawy. Wszystkiego po trochę z powyższej wyliczanki uzbierało się w przypadku debiutanckiej EP-ki duetu producenckiego The Accomplices. The Jake i BroadNMarket wypuścili na początku września „Got Away: The EP”, zawierające liczne gościnne występy raperów. (więcej…)

  • Hexsagon prezentuje dwie odsłony Beat Flip Tuesdays

    Hexsagon - Beat Flip Tuesdays Vol. 1Możliwości dzisiejszego internetu pozwalają na nieograniczony dostęp do nowej muzyki. Nie raz słyszę głosy i czytam komentarze internautów narzekających na brak właściwego rozeznania wśród mało znanych na świecie artystów. Dość często można trafić na wypowiedzi ludzi poszukujących wartościowych projektów nowych twórców, znudzonych materiałami dostarczanymi przez artystów z wieloletnim stażem w branży muzycznej. Pytanie tylko – gdzie szukać młodych-zdolnych? Najlepiej skierować się ku zagranicznym stronom internetowym, chętnie wspierających niezależnych raperów i producentów. Właśnie w ten sposób poznałem choćby beatmakera rodem z Phoenix w stanie Arizona, Hexsagona, który w wakacje rozpoczął serię wydawnictw pod tytułem „Beat Flip Tuesdays”. (więcej…)

Translate »