Tag: j dilla

  • Illa J wystąpi w Polsce

    Illa J wystąpi w Polsce

    3–4 minut

    Tegoroczna jesień przysparza sporo emocji związanych z koncertami zagranicznych wykonawców w Polsce. W poprzednich tygodniach gościło u nas kilku szanowanych raperów i producentów – Fashawn, Dam-Funk, DJ Premier (w tym miesiącu ponownie zagra nad Wisłą) czy Mick Jenkins. W nadchodzącym czasie zawita do naszego kraju kolejne grono dobrze kojarzonych twórców. Wśród nich znajdzie się Illa J. Amerykański artysta, który niedawno wydał płytę „Illa J”, zagra 8 i 10 listopada odpowiednio w Katowicach i Krakowie. Imprezy na południu Polski będą połączone z tribute’ami dla J Dilli.

    8 listopada 2015 roku, klub Life, ul. Sądowa 9, Katowice
    Wystąpią: Illa J, Mikael, DJ Chester
    Cena biletu: 29 złotych w przedsprzedaży, 39 złotych w dniu koncertu. Wejściówki do nabycia za pośrednictwem serwisu Biletomat.pl.

    Aktualizacje o imprezie na stronie wydarzenia na Facebooku.

    10 listopada 2015 roku, klub Poli, ul. Dietla 97, Kraków
    Wystąpią: Illa J, DJ Chester
    Cena biletu: 29 złotych w przedsprzedaży, 39 złotych w dniu koncertu. Wejściówki do nabycia za pośrednictwem serwisu Biletomat.pl.

    Aktualizacje o imprezie na stronie wydarzenia na Facebooku.

    Scena hip hopowa w Detroit wychowała wielu znamienitych twórców. Do grona utalentowanych wykonawców z The Motor City, którzy potwierdzili już dobitnie swój kunszt, zalicza się Illa J. Większość niezaznajomionych osób z jego twórczością kojarzy rapera przez pryzmat działalności jego starszego brata, J Dilli. Jednak wypada też orientować się w płytach twórcy osiadłego w tej chwili w kanadyjskim Montrealu, ponieważ przedstawiają one wysoką wartość artystyczną.

    Illa J pochodzi z muzycznej rodziny, więc nic dziwnego w tym, że pierwsze szlify zdobywał on podpatrując swojego ojca i brata. Pomimo tego nie decydował się on początkowo na stałe zajmowanie się muzyką, wybierając kontynuację edukacji na studiach. Po śmierci Jay Dee porzucił te plany i po powrocie do swojego rodzinnego miasta rozpoczął nagrywanie pierwszych utworów.

    W szybkim tempie ówczesny mieszkaniec Detroit zebrał premierowe utwory, które następnie trafiły na demo „Illa J EP”. Projekt okazał się sukcesem i przebił się poza lokalne środowisko rapowe, co doprowadziło do zainteresowania twórczością Illa J ze strony wytwórni płytowych. Najskuteczniejsze okazało się Delicious Vinyl i właśnie z tą oficyną wydawniczą związał się raper. W 2008 roku odbyła się premiera jego debiutanckiego albumu, „Yancey Boys”. Wydawnictwo narobiło niezłego szumu w 2008 roku, przyczyniając się do znacznego wzmocnienia pozycji artysty na scenie hip hopowej.

    Po opublikowaniu tej płyty Illa J zaangażował się we współpracę z innymi wykonawcami. Tytuł albumu sprzed 7 lat posłużył też do nazwy wspólnej grupy Johna Yanceya i Franka Nitta. Przed dwoma laty duet wypuścił komplementowany projekt „Sunset Blvd.”, który również ukazał się nakładem Delicious Vinyl. Ponadto w latach 2008-14 był on związany z renomowaną formacją Slum Village. Illa J uczestniczył w nagrywaniu „Evolution” i pomagał przy powstawaniu różnych utworów zespołu pochodzącego z Michigan, co przełożyło się na kolejny wzrost notowań twórcy w branży hip hopowej. Emcee nagrywał z innymi wykonawcami, występując na płytach Black Milka, Roc CKid Sublime’a, Rappera Big Pooh, Crisa Prolifica, Astronote’a, Moka Only, Metro czy Potatohead People.

    Ostatni z ww. wykonawców podjęli też bliższą współpracę z Illa J. Na początku października ukazała się ich wspólna płyta zatytułowana po prostu „Illa J”. Wydawnictwo promowane singlami „Universe”, „Strippers”, „All Good Pt. 2” i „All I Need” wypadł and wyraz korzystnie. Klimatyczny album stanowi kolejny etap w rozwoju amerykańskiego rapera. Projekt zrealizowano w umiejętny sposób, łącząc soulfulowe klimaty z elektroniką. Potatohead People stworzyło środowisko, w którym Illa J odnalazł się bez najmniejszego problemu. Już teraz można śmiało stwierdzić, iż „Illa J” należy do najciekawszych materiałów tej jesieni.

    Już za kilka dni artysta związany obecnie z Bastard Jazz Recordings zaprezentuje się przed polską publicznością. Wydarzenia w Katowicach i Krakowie będą także poświęcone pamięci legendarnego J Dilli. W ten sposób oba wieczory będą dedykowane braciom Yancey.

    Zapis

  • Z dolnej półki: Q-Tip – The Renaissance

    Z dolnej półki: Q-Tip – The Renaissance

    3–5 minut

    Wśród wszystkich artykułów publikowanych w serwisie istotną rolę odgrywają publikacje dotyczące historii hip hopu oraz nieco starszych wydawnictw. „Classic Hip Hop Videos”, „Lekcja o old schoolu”, „Lost and found”, „Hall of Fame” – każda z tych kategorii stanowi integralną część w całej działalności strony. Oprócz działów zajmujących się materiałami pochodzącymi przeważnie z lat 80. i 90.tych znajdziemy również sekcję poświęconą płytom sprzed kilku lat, „Z dolnej półki”. W poprzednich wydaniach tej serii opisałem wydawnictwa m.in. Pseudo Slang, Pete’a Philly’ego & Perquisite’a, Dday One’a, BK-One’a & Benzilii czy Pacewona & Mr. Greena. W ramach odświeżenie tego cyklu proponuję wrócić do 2008 roku, kiedy to ukazał się album Q-Tipa, „The Renaissance”.

    Jeżeli przeprowadzilibyśmy ankietę dotyczącą najważniejszych grup hip hopowych w historii, A Tribe Called Quest zajęłoby miejsce w ścisłej czołówce. Po wydaniu przez nowojorską formację ostatniego albumu, „The Love Movement” (1998), drogi członków ATCQ rozeszły się. Spośród nich na największe zainteresowanie opinii publicznej mógł liczyć Q-Tip. Raper/producent postanowił szybko przejść do ofensywy wydawniczej. Dzięki wsparciu ze strony Violatora wykonawca podpisał kontrakt płytowy z Arista Records, dzięki której ukazał się jego debiutancki album „Amplified”. Wydawnictwo wyprodukowane w większości przez J Dillę, co potwierdził później artysta z NYC, miało zdecydowanie bardziej mainstreamowy wymiar niż w przypadku nagrań Q-Tipa w ramach działalności A Tribe Called Quest. Nie przypadło to do gustu większości osób wychowanych na jazz-hopowych utworach z udziałem tego twórcy, aczkolwiek taki charakter muzyki na tym projekcie zdecydowanie pomógł w odniesieniu sukcesu komercyjnego (materiał bez kłopotu osiągnął status złotej płyty).

    Po wypuszczeniu pierwszego longplaya, środowisko hip hopowe zastanawiało się, w jakim kierunku podąży dawny frontman ATCQ. Jak się później okazało, bohater tego wydania serii „Z dolnej półki”, padł ofiarą blokowania przez wytwórnię płytową premiery wydawnictwa o niskim potencjale zarobkowym. Q-Tip postanowił, że jego druga płyta, „Kamaal the Abstract”, będzie stanowiła odważną próbę połączenia formy hip hopowej z abstrakcyjnymi konceptami muzycznymi, w tym tzw. żywymi instrumentami. Arista Records odrzuciła ten projekt, który ujrzał światło dzienne dopiero w 2009 roku. Podobny los spotkał nagrany w 2005 roku longplay „Open”. Po ponownym niepowodzeniu na polu wydawniczym, artysta związał się z Universal Motown Records, które przychylniejszym okiem patrzyło na jego nagrania. Dzięki temu tuz hip hopowy nie miał już problemów z następną płytą, „The Renaissance”. Projekt z końca poprzedniej dekady zrobił sporo zamieszania w środowisku muzycznym.

    Q-Tip długo przygotowywał się do wydania tego materiału. Artysta nauczony poprzednimi nieprzyjemnościami wydawniczymi postanowił wszystko dokładnie przygotować i udowodnić wszystkim, że przedwcześnie jego skreślono. Już pierwsze informacje o drugim albumie nowojorczyka odbiły się szerokim echem w branży. Jeszcze przed premierą płyty ukazały się trzy oficjalne single – „Gettin’ Up”, „Move” i „Life Is Better” – uświadamiając słuchaczom, iż wykonawca znajduje się w wysokiej formie. Pozostała zawartość „The Renaissance” również nie odbiegała poziomem od wcześniej wypuszczonych nagrań. „Johnny Is Dead”, „Won’t Trade”, „We Fight, We Love” czy „Believe” znacząco wpłynęły na całokształt tego wydawnictwa. Większość tekstów na LP napisał Q-Tip, które dobrze współgrały z warstwą muzyczną albumu. Niemal wszystkie beaty wyszły spod ręki gospodarza longplaya, wspomaganego przez Marka Ronsona i J Dillę w trzech kompozycjach. Tytuł produkcji z 2008 roku wybrano nieprzypadkowo i znakomicie odzwierciedla on materiał. Renesans formy przedstawiciela The Big Apple wypadł naprawdę korzystnie, co podkreśliło wówczas mnóstwo dziennikarzy muzycznych.

    „The Renaissance” zaskoczyło opinię publiczną nie tylko pod względem wartości artystycznej materiału, ale także tym, że album osiągnął spory sukces komercyjny. Q-Tip otrzymał również wiele pochlebnych słów i ciepłych recenzji za tę płytę – wiele serwisów muzycznych uznało wydawnictwo za jeden z najlepszych projektów hip hopowych w 2008 roku. Produkcję promowały trzy główne single – „Gettin’ Up”, „Move” i „Life Is Better” – oraz kilka remiksów, do których dograli się Eve, Raekwon, Busta Rhymes, Kanye West, Consequence i… Lil Wayne. Do każdego z tych utworów powstały teledyski (obraz nakręcono też do „Manwomanboogie”). Dzięki dobrej prasie i promocji, „The Renaissance” nominowano do nagrody Grammy w kategorii Best Rap Album w 2009 roku.

    Rok później światło dzienne ujrzał w końcu „Kamaal/The Abstract”. W tej chwili Q-Tip kończy prace nad wspólnym mixtape’em z Bustą Rhymesem („The Abstract & The Dragon”) oraz powoli przymierza się do zamknięcia materiału na „The Last Zulu„. Trudno przewidzieć datę premiery tego wydawnictwa, aczkolwiek w kuluarach pojawiają się informacje o wydaniu projektu w przyszłym roku.

    Tracklista

    1. Johnny Is Dead (prod. Q-Tip)
    2. Won’t Trade (prod. Mark Ronson)
    3. Gettin’ Up (prod. Q-Tip)
    4. Official (prod. Q-Tip)
    5. You (prod. Q-Tip)
    6. We Fight, We Love feat. Raphael Saadiq (prod. Q-Tip)
    7. Manwomanboogie feat. Amanda Diva (prod. Q-Tip)
    8. Move/Renaissance Rap (prod. J Dilla)
    9. Dance on Glass (prod. Q-Tip)
    10. Life Is Better feat. Norah Jones (prod. Q-Tip)
    11. Believe feat. D’Angelo (prod. Q-Tip)
    12. Shaka (prod. Q-Tip)
    13. Good Thang (Bonus track) [prod. Q-Tip]
    14. Feva (Bonus track) [prod. J Dilla]
  • Premiery płytowe – 12 czerwca 2012

    Premiery płytowe – 12 czerwca 2012

    4–5 minut

    Pierwsze półrocze oraz początek tegorocznych wakacji już za nami. W związku z rozpoczęciem sezonu ogórkowego należy oczekiwać mniejszego ruchu w branży muzycznej na przestrzeni następnych tygodni. Jeszcze przed lipcem i dwumiesięczną labą, spore grono artystów zdążyło wydać nowe albumy. Dwa tygodnie temu przedstawiłem na stronie premiery płytowe z 5 czerwca. Natomiast teraz przyszedł czas na nowości wydawnicze z 12 czerwca b.r., a wśród nich przede wszystkim zapowiadany od kilku miesięcy świeży projekt Oddiseego – „People Hear What They See” – nie lada wydarzenie na scenie muzycznej.


    Oddisee„People Hear What They See” (Mello Music Group)

    Od 2009 roku każde kolejne wydawnictwo muzyczne Oddiseego wzbudza emocje systematycznie rosnącej rzeszy jego fanów. Wiodący członek Mello Music Group już w tej chwili może pochwalić się nie tylko oddanymi słuchaczami, ale także coraz lepszym dotarciem do nich. Kluczową rolę odgrywają publikacje w mediach na co dzień niekoniecznie związanych wyłącznie z hip hopem, co w jego przypadku wypada zdecydowanie in plus. Artykuły o „People Hear What They See” pojawiły się na dziesiątkach witryn z całego świata, w przeważającej mierze obsypujące materiał pozytywnymi recenzjami i opiniami. Czym zachwycili się tak redaktorzy muzyczni? Przede wszystkim dojrzałością twórcy albumu oraz dalszemu rozwojowi od strony lirycznej i producenckiej. Amerykański wykonawca to jedna z najjaśniej świecących postaci niezależnej sceny hip hopowej, a dzięki takim utworom jak akustyczna wersja „You Know Who You Are” z Oliverem Daysoulem śmiało można zademonstrować jego twórczość sympatykom klasycznego jazzu czy soulu.

    Gościnnie: Diamond District, Oliver Daysoul & Ralph Real
    Produkcja: Oddisee

    J Dilla„Rebirth of Detroit” (Ruff Draft Records)

    Pośmiertne płyty potrafią przyciągać słuchaczy nawet bardziej niż wydawnictwa muzyczne ukazujące się jeszcze za życia artysty, co zostało wielokrotnie udowodnione. Jednak przy nieustannym wypuszczaniu projektów jednego wykonawcy po jego śmierci może to wzbudzać pewien niesmak i pytania dotyczące głębszego sensu w tych praktykach (oprócz kwestii finansowych). Właśnie tak to wygląda w przypadku produkcji J Dilli wydawanych po jego śmierci. Każdy słuchacz zdaje sobie sprawę, iż amerykański beatmaker/raper codziennie spędzał długie godziny na tworzeniu muzyki i pozostawił po sobie duże pokłady niewykorzystanych wcześniej nagrań, szkiców, instrumentali. Tylko ile można odgrzebywać w katalogu Jay Dee stare pętle, niedokończone single, zapraszać wokalistów i Emcees do nagrania nowych zwrotek, następnie wydając to bez składu i ładu, niwecząc przy tym  jego dobre imię? Jestem ciekaw, kiedy matka „autora” „Rebirth of Detroit”, Maureen „MaDukes” Yancey, zaprzestanie tych działań i nie będzie więcej rozmieniała na drobne nazwiska swojego syna. Owszem, każdy kolejny album wychowanka Detroit stanowi wydarzenie w branży hip hopowej lecz głównie to zasługa całej otoczki i wręcz mistycyzmu tkwiącego za produkcjami J Dilli i kampanii promocyjnych, aniżeli warstwy artystycznej poszczególnych albumów.

    Gościnnie: 5ELA (aka 5 Elementz), Allan Barnes, Amp Fiddler, Beej, Boldy James, Chuck Inglish, Corey Sparks, DJ DEZ, Danny Brown, Esham, Fat Ray, Frank Nitt, Guilty Simpson, Illa J, Jon C, KetchPhraze, LaPeace, Loe Louis, Moe Dirdee, Mr. Wrong, Nick Speed, Phat Kat, Pierre Anthony, Quelle Chris, Seven The General, Soul Man, Supa Emcee, Tha Almighty Dreadnaughtz, Tone Plummer, Vstylez
    Produkcja: J Dilla & Amp Fiddler (w jednym utworze)

    Wordsworth„The Photo Album” (Wordwide Communications)

    8 lat bez wydania przez artystę solowej płyty na rynku muzycznym należy traktować niemal jak wieczność. Prowadzona działalność przez artystów w ramach grup i gościnne udziały na różnych albumach to jedno, ale materiały podpisane swoim imieniem, to już zupełnie co innego. Powyższe zdania pasują jak ulał do sytuacji rapera z Brooklynu, Wordswortha. Po blisko dekadzie bez nowego autorskiego projektu członek zawieszonej grupy E.M.C. postanowił przypomnieć słuchaczom o swojej osobie. „The Photo Album” pokazuje pełen wachlarz umiejętności gospodarza LP, uważanego za godnego reprezentanta starej szkoły rapu. Od strony wokalnej i producenckiej mamy na tym materiale mieszankę rutyny i młodości, z czego niektórzy Emcees i beatmakerzy są praktycznie w ogóle szerzej nieznani. Problem w tym, iż mieszkaniec NYC nie potrafi(ł) w odpowiedni sposób udokumentować swojego potencjału w nagraniach. Jeżeli więc czerwcowa płyta przejdzie bokiem, nie będzie to żadnym zaskoczeniem.

    Gościnnie: Adanita Ross, DV Alias Khryst, House Of Princess J, J Black, Masta Ace, Meleni Smith, Punchline, Range Da Messenger, Skeematics, Torae, TzariZM
    Produkcja: 13 Beats, Apollo Brown, Archbishop, Belief, Dave Notti, Ervin L. Ford III, Frequency, Hezekiah, Ill Poetic, Skeematics, Style MiSia, The ARE, TzariZM

    Visioneers„Hipology” (BBE Music)

    Producenci muzyczni rodem z Wielkiej Brytanii potrafią zdobywać popularność także poza granicami tego kraju. Obok artystów zrzeszonych w Ninja Tune i Big Dada można trafić na działających w nieco mniejszym zakresie twórców lecz współpracujących również z potężnymi wytwórniami płytowymi. Jeden z nich, Marc Mac z duetu 4Hero, wydał w pierwszej połowie roku trzecią część projektu Visioneers, „Hipology”. Follow-up do wcześniejszych odsłon tej serii – „Dirty Old Hip Hop” oraz „Dirty Old Remixes” – zabiera odbiorców wgłąb muzycznych inspiracji Anglika. Wydawnictwo muzyczne łączy w sobie klasyczny jazz, soul z domieszką breaków, starych instrumentalnych nagrań. Prawdziwa uczta dla koneserów gatunku. Co ciekawe, materiał początkowo ukazał się w niecodziennej formie – na 5 singlach siedmiocalowych (!), czyniąc z albumu prawdziwą gratkę dla kolekcjonerów. Dopiero później BBE Music zdecydowało się na wypuszczenie LP na innych nośnikach.

    Gościnnie: Baron, Jimetta Rose, John Robinson, Notes To Self, TRAC
    Produkcja: Marc Mac


    W ub. miesiącu jeszcze wypadły dwa tygodnie z premierami płytowymi. Więcej o albumach, które światło dzienne ujrzały odpowiednio 19 i 26 czerwca już za kilka dni w serwisie.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #1

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #1

    2–3 minut

    We wtorek opublikowałem pierwszą część przeglądu cotygodniowych nowości muzycznych. Przy okazji poinformowałem o planowanym rozpoczęciu pod koniec tego tygodnia cyklu informacyjnego, zbierającego krótkie newsy na przestrzeni ostatnich 7 dni. Niedzielny wieczór, to odpowiednia pora na wcielenie tego drugiego pomysłu do życia. Cotygodniowe zestawienie wybranych informacji pora otworzyć.

    Bezapelacyjnie na pierwsze miejsce wysuwa się Oddisee i jego najnowszy singiel – remix nagrania Marvina Gaye’a, „Ain’t That Peculiar”. W oczekiwaniu na kolejny album członka Mello Music Group, „People Hear What The See”, artysta przygotowuje darmowy projekt zawierający remixy różnych utworów. Premiera „Odd Renditions” już 15 maja.

    Skoro już mowa o MMG, to warto nadmienić nową 7″ wydaną przez label. Tym razem do sklepów trafiło nagranie DJ’a Soko „Stand Up” z udziałem Guilty Simpsona & Hassaana Mackeya. Produkcją zajął się Apollo Brown. Singiel do odsłuchu na Bandcampie.

    Znowu interesujące wieści napływają z zaprzyjaźnionego z U Call That Love obozu Brown Bag AllStars. J57 przymierza się do wypuszczenia dwóch projektów – „2057 EP” & „The Ports EP”. Pierwszym singlem promującym wydawnictwa wybrano „Pulp Fiction” z udziałem Koncepta, do którego powstał już teledysk.

    Za pośrednictwem serwisu Okayplayer ogłoszono zbliżającą się premierę nowego wydawnictwa producenta Samona Kawamury. Przy okazji zaprezentowano videoclip do utworu „Thaima” z nadchodzącego albumu japońskiego beatmakera.

    Szykuje się też n-ty pośmiertny materiał J Dilli. „Rebirth of Detroit” ujrzy światło dzienne 12 czerwca, a póki co można zapoznać się z teledyskiem stworzonym do singla Jay Dee’s Revenge” z udziałem Danny’ego Browna.

    Rappers I Know przy współpracy z Beat Junkie Sound, wypuściło kompilację „Excerpts From The SP1200 Volume 1 (1994-1998)” DJ’a Rhettmatica. Jak tytuł wskazuje, dostajemy tutaj beaty autorstwa tego artysty z okresu 1994-98, co do jednego stworzonego przy użyciu legendarnego samplera SP-1200 (coraz częściej pojawia się ta nazwa przy wydawanych obecnie materiałach). Projekt dostępny na Bandcampie.

    Raashan Ahmad zabiera się do nowego albumu. Raper niedawno goszczący w Polsce na trasie koncertowej wypuścił premierowy singiel – „Don’t Lie” – z nadchodzącego LP. Premiera „Jewels from Jakarta” w drugiej połowie roku nakładem Jakarta Records.

    Potwierdzono daty wydania kilku znaczących płyt. Drugie LP duetu 1982 – Statik Selektah & Termanology – trafi do sprzedaży 22 maja, Oh No w końcu zdecydował się wypuścić „Ohomite” 5 czerwca, Illus odda do rąk słuchaczy „Family First” 29 maja.

    Organizatorzy festiwalu Hip Hop Kemp odsłaniają kolejne karty. Do potwierdzonych wcześniej wykonawców (m.in. Dilated Peoples, Jean Grae, Gangrene) dołączyli: zdobywający coraz większe uznanie Danny Brown, hip hopowy wyjadacz Diamond D i jedni z moich obecnych ulubieńców, The Doppelgangaz.

    Kontynuując wątek imprezowy warto jeszcze wspomnieć o dwóch eventach. W pierwszej połowie czerwca odbędzie się Orange Warsaw Festival z udziałem m.in. De La Soul i Lauryn Hill (może tym razem nie odwoła swojego występu, ale kto tam wie). Natomiast jeszcze w maju do kraju ponownie zawita Masta Ace. Nowojorski raper zagra w poznańskim Eskulapie w ramach RPS Club Meeting 3.

    Na koniec jeden wybrany beat tape z przekroju ostatnich dni. Producent o subtelnym pseudonimie Vanilla, powinien trafić w gusta odbiorców lubiących dużą liczbę utworów na płycie. Darmowy projekt „Soft Focus” zawiera 27 instrumentali stojących na co najmniej solidnym poziomie. Materiał do pobrania za darmo w tym miejscu.

    Pierwsza część cyklu informacyjnego zmierza już do końca. Za tydzień ponownie opublikuję krótki przegląd wybranych informacji ze świata muzycznego.

  • Wspomnienie o J Dilli i Nujabesie oraz wpływ internetu na ich popularność

    Wspomnienie o J Dilli i NujabesieWiele stron internetowych, aktywistów i promotorów muzycznych uznało luty miesiącem J Dilli. W związku z przypadającą na poprzedni miesiąc rocznicę urodzin i śmierci niezapomnianego beatmakera, położono duży nacisk na zachowanie w pamięci słuchaczy jego postaci. Obok niego postawiono kolejną ikonę muzyki, japońskiego producenta Nujabesa. Zmarły przed dwoma latami artysta pozostawił po sobie rozległy dorobek, który należy pielęgnować. Kiedy emocje opadły i przeszła kolejna fala licznych tribute’ów dla ww. przedstawicieli sceny muzycznej, na spokojnie można wspomnieć o tych świetnych artystach w jednym artykule. Punktem wyjściowym publikacji będzie temat sieci internetowej i wpływu na ich popularność za życia, jak i po śmierci. (więcej…)

  • Luty miesiącem Jamesa Dewitta Yanceya

    Luty miesiącem Jamesa Dewitta YanceyaZ każdym rokiem lista nieobecnych już artystów ze świata muzycznego staje się coraz dłuższa. Zawężając kategorię tylko do muzyki hip hopowej, łatwo dostrzec brak znaczących osobistości, wpływających w istotny sposób na innych wykonawców. W ostatnich latach odeszli z tego świata m.in. święcący swoje triumfy pod koniec lat 80.tych i na początku lat 90.tych ubiegłego stulecia Heavy D, obdarzony niezwykle charakterystycznym głosem Guru, niezwykle lubiany Nate Dogg, ikona turntablismu Roc Raida, pionier hip hopu Mr. Magic i kilku niemniej istotnych postaci. Luty należy do szczególnego okresu, ponieważ na ten miesiąc przypada rocznica urodzin i śmierci nieodżałowanego producenta muzycznego – J Dilli. Wpływ tego beatmakera na kształt hip hopu i twórczość mnóstwa osób z całego świata jest niebagatelny. (więcej…)

  • Darmowy album: Immortal Technique – The Martyr

    Darmowy album: Immortal Technique – The Martyr

    3–5 minut

    Wśród wszystkich odmian muzyki hip hopowej, polityczny i zaangażowany społecznie rap stanowi źródło gorących debat pomiędzy jego zwolennikami i przeciwnikami, a raczej osobami wątpiącymi w sens istnienia takiego nurtu. Aby zrozumieć ideologię i główne założenia niewygodnej dla białego społeczeństwa w Stanach Zjednoczonych odmiany rapu, należałoby przenieść się do końca lat 80.tych XX wieku. Właśnie wtedy, a dokładnie do roku 1988 roku, gdy zostały wydane pierwsze albumy w tej stylistyce – „It Takes a Nation to Hold us Back” Public Enemy oraz „By All Means Necessary” Boogie Down Productions. Wiele z tego, co powstało w latach 1988-92 zostało zaprzepaszczone, a ludzie nawołujący do zmian w USA już dawno nie odgrywają praktycznie żadnych ról w hip hopie. 20 lat po kultowych płytach Chucka D i spółki, czy wydawnictw KRS-One’a, niewielu wykonawców posiada wystarczającą siłę aby choćby kreślić plany przyszłej rewolucji. Co ciekawe, na pierwszym miejscu stoi artysta latynoskiego pochodzenia, a nie ktokolwiek inny. Jednak nie da się temu zaprzeczyć, iż Immortal Technique bije na głowę każdego innego przedstawiciela politycznego hip hopu. W dalszym ciągu Nowojorczyk ma dużo do powiedzenia, co udowodnił na ostatnim albumie „The Martyr”.

    33-letni dzisiaj Felipe Andres Coronel od czasu wydania debiutanckiego materiału, „Revolutionary Vol. 1” w 2001 roku, odgrywa znaczącą rolę na scenie muzycznej, nie tylko ograniczonej do hip hopu. Urodzony w stolicy Peru, Limie, artysta od lat kroczy obraną przez siebie drogą, prowadzącą przez tematy nieobecne w twórczości większości raperów w USA. Po ukazaniu się drugiego LP mieszkającego na Harlemie współwłaściciela Viper Records, „Revolutionary Vol. 2” (2003), Immortal Technique znacznie zwiększył swoje wpływy, stając się jedną z wiodących postaci w undergroundzie. Z drugiej strony, trudno mówić o nim w kategoriach podziemnego artysty, zważywszy na fakt, że na jego koncerty przychodzą tłumy, pierwsze dwa longplaye sprzedały się w nakładzie dalece wykraczającym poza undergroundowe standardy, a artykuły o nim pojawiają się w prasie amerykańskiej, latynoskiej, europejskiej, czy australijskiej.

    Przez niektóre osoby z branży muzycznej, Immortal Technique został uznany za jednego z najniebezpieczniejszych wykonawców muzycznych w Ameryce Północnej. Wszystko przez to, iż w swoich tekstach nawołuje on do rewolucji, głosząc przy tym o korupcji, korporacjach kontrolujących świat, działalności amerykańskiego rządu, przedstawiając także wszystkie krzywdy wyrządzane przez możnych dla zwykłych obywateli. Jeżeli do tego dodamy zmiany w amerykańskim społeczeństwie – wzrost liczby ludności pochodzenia latynoskiego, dalszy napływ imigrantów z Ameryki Środkowej i Południowej oraz Karaibów – to otrzymamy obraz człowieka zdolnego do wywołania przewrotu i zmiany biegu wydarzeń. W związku z tym, wydanie „The Martyr” nie mogło obejść się bez echa na scenie muzycznej.

    W ostatnich miesiącach w sieci internetowej pojawiło się sporo spekulacji dotyczących nowego materiału Immortal Technique’a. Dyskutowano na temat charakteru i formy wydawnictwa rapera. Wraz z opublikowaniem singla „Toast to the Dead”, Viper Records ogłosiło datę wydania LP i potwierdziło tytuł produkcji. Pod względem konstrukcji „The Martyr” bliżej do mixtape’u i poprzedniego albumu „The 3rd World” z 2008 roku. Zresztą DJ Green Lantern, współodpowiedzialny za powstanie trzeciego longplaya również walnie przyczynił się do złożenia w jedną całość październikowego wydawnictwa Emceego z Harlemu. Warstwa liryczna zawarta na płycie nie odbiega od wcześniejszych dokonań artysta. Otwierający darmowy album utwór „Burn This” wita odbiorców w świecie Immortal Technique’a, w którym nikt nie może czuć się pewnie. Gospodarzowi płyty towarzyszy zastęp mniej i bardziej znanych wykonawców – Dead Prez, Mojo, Diabolic, Swave Sevah, Gomez, MeLa Machinko, Akir, Beast 1333, Styles P, Vinnie Paz, Poison Pen, Joell Ortiz, Pumpkinhead, CF, Panama Alba, Cetan Wanbli, Lockjaw Nakai & Cornel West. Instrumentale na „The Martyr” są autorstwa Southpawa, DJ’a Green Lanterna, Shuko, J Dilli, Slimfassa, Molemen i Engineera.

    „The Martyr” został udostępniony do darmowego pobrania na stronie Viper Records. Album można ściągnąć także korzystając z poniższego odnośnika. Immortal Technique przygotował kolejne wydawnictwo nawołujące do zmian i przeciwstawiające się niesprawiedliwości na świecie. Pozostaje tylko pytanie: czy rewolucja kiedykolwiek nadejdzie?

    DOWNLOAD Immortal Technique – „The Martyr”

    Tracklista

    1. Burn This
    2. The Martyr (prod. Southpaw)
    3. Angels & Demons feat. Dead Prez (prod. DJ Green Lantern)
    4. Rich Man’s World (1%) (prod. Shuko)
    5. Toast to the Dead (prod. J Dilla)
    6. Eyes in the Sky feat. Mojo of Dujeous (prod. Southpaw)
    7. Goonies feat. Diabolic, Swave Sevah & Gomez (prod. Southpaw)
    8. Natural Beauty feat. MeLa Machinko (prod. Slimfass)
    9. Running Nowhere (Interlude) (prod. Southpaw)
    10. Mark of The Beast feat. Akir & Beast 1333 (prod. Molemen)
    11. Black Vikings feat. Styles P, Vinnie Paz & Poison Pen (prod. Southpaw)
    12. Conquerors (with Dr. John Henrik Clarke) (prod. Engineer)
    13. Young Lords feat. Joell Ortiz, Pumpkinhead, CF & Panama Alba (prod. Southpaw)
    14. Ultimas Palabras (prod. Immortal Technique & Southpaw)
    15. Sign of the Times feat. Cetan Wanbli, Lockjaw Nakai & Cornel West (prod. Southpaw)
  • Trzecia część podcastu z serii We Love Jazz Beats

    Bonny Larmes - We Love Jazz Beats (Chapter 3)22 maja b.r. zaprezentowałem na stronie drugą część podcastu We Love Jazz Beats. Po nieco ponad pięciu tygodniach przyszła kolej na następną odsłonę audycji internetowej toruńskiego projektu, która tym razem została przygotowana przez Bonny’ego Larmesa. Przy okazji przypomnę, iż U Call That Love partneruje projektowi We Love Jazz Beats.

    We Love Jazz Beats stale się rozwija, czego dowodem są cykliczne imprezy w toruńskim klubie Jass Kot, czy właśnie seria podcastów. Trzecia część WLJB została obarczona solidnym wstępem przez olsztyńskiego beatmakera, Bonny’ego Larmesa, któremu w tym miejscu oddaję głos: (więcej…)

  • Międzynarodowy art contest poświęcony J Dilli

    Międzynarodowy art contest poświęcony J DilliLegendarny producent, raper i DJ, J Dilla pozostaje nadal żywy w pamięci wielu osób. Pomimo tego, iż James Yancey zmarł ponad 4 lata temu, to nadal otrzymujemy wiadomości o różnego rodzaju tributach dla artysty. Ostatnim godnym polecenia projektem upamiętniającym jego twórczość jest art contest „So Far To Go”, zorganizowany przez panią Ma Dukesa Yancey i J Dilla Foundation. (więcej…)

  • Premiera albumu Raekwona – Only Built For Cuban Linx II

    Raekwon - Only Built For Cuban Linx IIPo długich sześciu latach doczekaliśmy się kolejnego albumu Raekwona. „Only Built For Cuban Linx II” jest jednym z najbardziej oczekiwanych wydawnictw ostatnich lat. Historia powstania tego longplaya rozpoczęła się cztery lata temu. Pierwotnie wydanie czwartej solowej płyty Raekwona zostało zapowiedziane już w 2005 roku, a producentami wykonawczymi mieli zostać RZA i Busta Rhymes. Większość produkcji miała zostać powierzona wspomnianemu Robertowi Diggsowi. Na początku 2006 roku Raekwon ogłosił, że prace nad albumem zostały ukończone. Niedługo potem Dr. Dre, który wyprodukował jeden z utworów mających ukazać się na płycie, zaproponował raperowi z Brooklynu wydanie materiału w Aftermath Entertainment, na co Raekwon The Chef przystał. W krótkim okresie czasu balon oczekiwań związany z tym albumem został napompowany do niebotycznych rozmiarów. Kolejne miesiące nie przyniosły żadnych konkretów i wynikło z tego, iż upłynie jeszcze sporo czasu przed wydaniem tego materiału. (więcej…)

Translate »