Tag: jakarta records

  • Rodalquilar drugim albumem Bluestaeba

    Rodalquilar drugim albumem Bluestaeba

    3–4 minut

    Międzynarodowa scena producencka skupia mnóstwo różnych artystów z całej kuli ziemskiej. W dzisiejszych czasach szczególnie niezależne kręgi beatmakerów pozostają nad wyraz rozbudowane i co lepsze w dalszym ciągu potrafią wchłaniać kolejnych twórców. Jeżeli niezależny twórca zdecyduje się na wydawanie głównie instrumentalnych nagrań, to jest narażony na niezrozumienie ze strony części słuchaczy, aczkolwiek równie dobrze może wynieść z tego wiele korzyści. Przede wszystkim niejeden beatmaker cieszy się większą popularnością niż poszczególni raperzy czy grupy muzyczne. Producenci potrafią też zdobyć lojalnych fanów, którzy następnie chętnie obserwują ich poczynania i/lub wypatrują winylowych wersji ich projektów. Na zainteresowanie słuchaczy nie powinien narzekać Bluestaeb. Niemiec wypuścił w listopadzie drugi album – „Rodalquilar”.

    Nasi zachodni sąsiedzi mogą pochwalić się wieloma producentami prezentującymi międzynarodowy poziom. Wśród licznej grupy niemieckich beatmakerów dostarczających wartościowe nagrania należy zaliczyć Bluestaeba. Berliński artysta nagrywa muzykę od 8 lat. Przez pierwsze lata spokojnie kształtował swoje brzmienie, nie śpiesząc się przy tym z wydawaniem płyt. Wraz za namową Figuba Brazlevica wszedł on w skład kolektywu Oldschool Future Tribe, dzięki czemu uzyskał on możliwość bliższej współpracy z innymi producentami. Przełożyło się na jego późniejsze wydawnictwa.

    W 2012 roku Bluestaeb wypuścił premierowy materiał, „Neo Retro” EP. Po tym niewielkim projekcie berlińczyk zasiadł do realizacji debiutanckiej płyty. „1991 Extraterrestrial” trafiło do obiegu pod koniec 2013 roku. Instrumentalny album wydany przez Radio Juicy zachwycił niejednego odbiorcę. Klimatyczne i niezwykle wciągające wydawnictwo wypadło naprawdę okazale. Od tego momentu więcej osób zaczęło się przyglądać poczynaniom Bluestaeba. W oczekiwaniu na następny krążek, beatmaker wpadł na pomysł serii cyklicznie publikowanych singli. Wszystkie utwory z „B.L.U.E. Friday” zebrało Radio Juicy, wypuszczając całość na płytach winylowych pod koniec sierpnia. W międzyczasie wykonawca zakończył prace nad „Rodalquilar”, które miało trafić na półki sklepowe dzięki Jakarta Records. Druga płyta producenta ze stolicy Niemiec przedłuża serię jego udanych materiałów.

    Jakarta Records przygotowała na tegoroczną jesień szereg nowych wydawnictw. Jedną z ważniejszych produkcji opublikowanych w tym okresie okazał się akurat drugi album Bluestaeba. Co sprawiło, że materiał berlińskiego producenta znalazł się tak wysoko w hierarchii tej wytwórni płytowej? Ano spowodowało to kilka czynników. W informacjach prasowych poświęconych płycie Jakarta Records przekonywało o tym, że berliński beatmaker idealnie łączy w swoich produkcjach dwa terminy – future i boom-bap. Po zapoznaniu się z zawartością „Rodalquilar” trzeba przyznać, iż powyższe opinie nie były wcale przesadzone. W porównaniu do „1991 Extraterrestrial” Bluestaeb jeszcze bardziej rozwinął swój warsztat. Na poprzednim albumie miejscami można było zauważyć, że nie jest on do końca przekonany, w którym kierunku ma podążyć, bądź jaką formę nadać swoim instrumentalom. W przypadku tegorocznego LP Niemiec jasno pokazał, że zamierza mieszać muzykę hip hopową nawiązującą do Złotej Ery rapu wraz ze współczesnymi rozwiązaniami przyjmowanymi przez beatmakerów. Nie brakuje tutaj eksperymentów i prób wplecenia wyjątkowych elementów, ukierunkowujących poszczególne nagrania w bluestaebowski klimat. Przy dłuższym obcowaniu z albumem słychać także nostalgię unoszącą się nad całym materiałem. Nic w tym dziwnego – tytuł płyty odnosi się do nazwy maleńkiej hiszpańskiej miejscowości położonej w prowincji Almeria nad Morzem Śródziemnym, w której przyszły producent spędził część swojego dzieciństwa. Niewątpliwie wpłynęło to na ostateczny charakter longplaya, czyniąc z niego pewnego rodzaju powrót do przeszłości przy jednoczesnym spoglądaniu w przyszłość.

    Projekt opublikowano na Bandcampie, Spotify, Deezerze i witrynach pokrewnych. „Rodalquilar” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe). Jakarta Records oparło kampanię promocyjną materiału na singlach „One For Papa”, „Tomorrow We Will Love Again”, „Didn’t Cha Know” i tytułowe „Rodalquilar”. Bluestaeb pozostawił po sobie pozytywne wrażenie, dostarczając mieszankę instrumentalnego hip hopu nawiązującego do lat 90.tych i brzmień eksperymentalnych, którym potrafił nadać autorski pazur.

    Tracklista

    1. Tomorrow We Will Love Again
    2. Valle de Rodalquilar
    3. Yap
    4. Message From The Inner City Blue
    5. Come On
    6. Didn’t Cha Know
    7. Rodalquilar
    8. Ta Carrière
    9. One For Papa
    10. Huebro
    11. Both Worlds feat. Blameful Isles
    12. ALP-826
    13. Outro
  • Jakarta Records prezentuje płytę Dynasty – A Star In Life’s Clothing

    Jakarta Records prezentuje płytę Dynasty – A Star In Life’s Clothing

    3–4 minut

    Europejskie wytwórnie płytowe stanowią znaczącą siłę na międzynarodowej mapie hip hopowej. Wydawcy ze Starego Kontynentu mają coraz lepszą markę głównie ze względu na jakość wypuszczanych płyt oraz przywiązywania wagi do promocji muzyki. Do jednych z europejskich oficyn wydawniczych o ugruntowanej pozycji w branży zalicza się Jakarta Records. Tylko w ub.r. Niemcy wydali kilkanaście płyt artystów z całego świata. Wśród nich znalazły się wydawnictwa m.in. Shuko („The Awakening EP”, „Sleepless”), Lorda Echo („Curiosities”), Blitza The Ambassadora („The Warm Up EP”), Raashana Ahmada („Ceremony”), Ta-ku („Dowhatyoulove”) i MC Melodee & Cookin’ Soul („My Tape Deck”). Z kolei w połowie października ukazał się album Dynasty – „A Star In Life’s Clothing” – stanowiący kolejny udany projekt wydany przez JR.

    Przedstawicielki kobiecej strony rapu z różnym skutkiem próbują swoich sił na scenie hip hopowej. W tej chwili wiele raperek stara się przebić w undergroundzie, co niektórym wychodzi z wymiernym skutkiem (patrz: rozwój kariery muzycznej Rapsody). Spore nadzieje na przyszłość można wiązać z Dynasty, która już od kilku lat przewija się w branży. Artystka wychowała się w nowojorskim Queens (obecnie zamieszkała w Tampie na Florydzie), spędzając dużo czasu na graniu koncertów i przygotowywania się do wydania pierwszego materiału. W 2011 roku otrzymała ona pomocną dłoń od legendarnego DJ’a Premiera. Producent zaprosił Femcee na swoją kompilację „Get Used To Us”, na której znalazł się jej utwór „Epic Dynasty”. W tym samym roku ukazał się pierwszy materiał Dynasty, „The Love EP”. Wydawnictwo zawierające 6 tracków okazało się odpowiednim przetarciem przed dalszymi nagraniami artystki. Po serii występów na żywo i koncertowania u boku innych twórców, raperka w końcu skompletowała materiał na „A Star In Life’s Clothing”. Debiutancki album tej wykonawczyni zrobił spore zamieszanie jeszcze przed swoją premierą.

    Płyta trafiła do obiegu 18 października, co ucieszyło wszystkie osoby wypatrujące tego wydawnictwa od wielu miesięcy. Po opublikowaniu „The Love EP” co pewien czas pojawiały się w sieci nowe doniesienia o nadchodzącym projekcie amerykańskiej artystki, ale za każdym razem brakowało konkretów. Zmieniło się to wraz z podpisaniem przez nią kontraktu płytowego z Jakarta Records. Ostatecznie wydawnictwo oddano do tłoczni na początku zeszłej jesieni, dzięki czemu „A Star In Life’s Clothing” można było nabyć w połowie października. Dynasty postawiła na klasyczną formę muzyki hip hopowej na longplayu. Trzeba przyznać, iż wyszło jej to na dobre, ponieważ Femcee świetnie odnalazła się w korzennie brzmiącym środowisku nawiązującym do Złotej Ery rapu. W uzyskaniu tego efektu pomogli jej liczni producenci – DJ Premier, Jinx, Phane, DJ-Shorte, Haze, Wally Clark, Backpack Beatz, DJ-Royce, Jerz & The Fatman. Artystka skrzętnie wykorzystała podkłady dostarczone przez tych beatmakerów, utrzymując równy poziom nagrań. Wśród wszystkich tracków zgromadzonych na LP kilka z nich zasługuje na szczególne słowa uznania. „Stay Shinin” z Talibem Kwelim, „Magnificent”, „Street Music”, „Star and the Sky” ze Skyzoo i „Supadynasty” wypadły nader korzystnie. Wszyscy sympatycy kobiecego rapu i płyt opartych o stare-dobre wytyczne hip hopowe powinni zapoznać się z materiałem stworzonym przez urodziwą mieszkankę Florydy.

    Październikowe wydawnictwo trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Dodatkowo za pośrednictwem tego serwisu można nabyć „A Star In Life’s Clothing” w wersji elektronicznej i fizycznej (wydanie winylowe zostało już wyprzedane na BC). Do wersji wypuszczonej na wosku dołączono siódemkę z remiksem „Star and the Sky” Figuba Brazlevica, który zajął się też miksem i masteringiem LP. Kolejność utworów na Bandcampie różni się od tracklisty podanej na iTunes i w sklepach płytowych, ale zawartość projektu pozostaje identyczna. Album promuje szereg singli i teledysków – „Stay Shinin”, „Magnificent”, „Street Music”, „Sweet Music”, „Supadynasty” i „Star and the Sky”. Dynasty zyskała wielu nowych fanów na przestrzeni ostatnich miesięcy i wszystko wskazuje na to, że w przyszłości może osiągnąć jeszcze więcej na scenie hip hopowej.

    Tracklista

    1. Stay Shinin feat. Talib Kweli (prod. Jinx)
    2. She’s a Star (Interlude) [prod. Phane]
    3. Days I’ve Never Known feat. Koi (prod. Phane)
    4. Magnificent (prod. DJ-Shorte & DJ-Royce)
    5. Street Music feat. DJ Premier (prod. DJ Premier)
    6. Somebody Told Me… (prod. Haze)
    7. Happiness feat. Mike Mass (prod. Yazu!)
    8. Sweet Music (prod. Haze)
    9. Body Heat feat. Hometown Hero (prod. Wally Clark)
    10. After Laughter (prod. DJ-Royce)
    11. Star and the Sky feat. Skyzoo (prod. Jinx)
    12. Im.Possible (prod. Backpack Beatz)
    13. Sign of the Times (prod. Jerz & The Fatman)
    14. Supadynasty (prod. O.P Supa)
    15. Sugah (Bonus Track)
  • MC Melodee i Cookin Soul prezentują My Tape Deck

    MC Melodee i Cookin Soul prezentują My Tape Deck

    3–4 minut

    Europejscy wykonawcy znaczą coraz więcej w branży hip hopowej. Pozycja niejednego twórcy pochodzącego ze Starego Kontynentu znacznie umocniła się na przestrzeni ostatnich lat. Już nie tylko słuchacze i media z danych krajów interesującą się działalnością artystów z różnych miast na terenie Europy, ale również odbiorcy i media z Ameryki Północnej, Japonii i Australii uważnie przyglądają się poczynaniom poszczególnych osób. Niemal na każdym kroku można natknąć się na owoce międzynarodowej współpracy pomiędzy raperami i producentami z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Holandii, Polski, Szwajcarii i ich partnerami po fachu z innych kontynentów. Nieco rzadziej dochodzi do kooperacji ograniczonej do kontynentu europejskiego, choć również można wyróżnić wartościowe projekty spod tego szyldu pokroju płyty „My Tape Deck” autorstwa MC Melodee i Cookin Soul.

    W niezależnych środowiskach hip hopowych można wyróżnić całkiem sporo utalentowanych artystek. Eternia, Gavlyn, Georgia Anne Muldrow, Nitty Scott, MC, Rapsody, czy też Jean Grae (kiedy w końcu pojawi się w sprzedaży jej nowy album?) to tylko niektóre przykłady kobiet z charakterem w branży. Od kilku coraz śmielej poczyna sobie również MC Melodee. Twórczyni związana z holenderską sceną hip hopową dała się poznać z dobrej strony zarówno na solowych wydawnictwach, jak i materiałach tworzonych przy udziale wybranych producentów. Wraz z producentem INT wypuściła ona pod szyldem grupy La Melodia przede wszystkim dwa longplaye – „Vibing High” (2006) i „Electronic Love” (2010). Lista gościnnych występów raperki na projektach innych wykonawców obejmuje utwory nagrane z m.in. Nomakiem, Shin-Ski, DJ’em Deckstreamem, Robertem de Boronem i DJ’a Whitesmithem (jak widać, kierunek azjatycki). Oprócz tego artystka rozpoczęła ponad dwa lata temu kooperację z doskonale znanym kolektywem producenckim z Hiszpanii, Cookin Soul.

    Beatmakerzy z Półwyspu Iberyjskiego zdobyli popularność głównie dzięki sukcesywnie wypuszczanym mixtape’om oraz dziesiątkom remiksów znanych utworów amerykańskich artystów. Dzięki temu udało im się wybić i zdobyć fanów mieszkających daleko poza Hiszpanią. Po przetarciu szlaków artyści nawiązali liczne kontakty z wykonawcami ze Stanów Zjednoczonych i Europy. Cookin Soul mogą pochwalić się niezwykle rozbudowaną dyskografią, na którą przypadają pełne płyty ich autorstwa, pojedyncze tracki powstałe w kooperacjach z różnymi przedstawicielami branży muzycznej oraz alternatywne wersje uprzednio wydanych nagrań. W maju ub.r. trafił do obiegu jeden z ich mixtape’ów – „Check Out Melodee” – nagrany właśnie z MC Melodee. Wydawnictwo przypadło do gustu licznego gronu odbiorców, co popchnęło tych artystów do realizacji następnej płyty. W ten sposób w kwietniu b.r. doczekaliśmy się premiery „My Tape Deck”.

    Wydaniem LP zajął się znany label ze Starego Kontynentu, Jakarta Records. Słuchacze zaznajomieni z twórczością europejskich wykonawców doskonale wiedzieli czego oczekiwać po ich wspólnym albumie. Głównym celem wykonawców było nagranie projektu przynoszącego ducha lat 90.tych, ukazanego z kobiecą subtelnością. Sympatyczna okładka longplaya dobrze oddała klimat projektu zawierającego 11 utworów, którymi nie pogardzą sympatycy klasycznego hip hopu. „My Tape Deck” wyszło całkiem przyzwoicie. Największą zaletą płyty jest chemia panująca pomiędzy MC Melodee, a Cookin Soul. Holenderska artystka swobodnie porusza się na beatach dostarczonych przez swoich hiszpańskich przyjaciół, pokazując przy tym naprawdę porządny warsztat. Raperka sięgnęła po różną tematykę tracków, z których na pewno wybijają się historie o osobistym charakterze („Firstborn” powstałe przy wsparciu Bootie’ego Browna z The Pharcyde & Feliciany i zamykające longplay „Up in the Clouds”). Pewien niedosyt może sprawiać krótki czas trwania wydawnictwa, aczkolwiek nie można odmówić artystom tego, iż dostarczyli przyjemny w odbiorze album.

    Jakarta Records opublikowała „My Tape Deck” na Bandcampie. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży w formacie elektronicznym i fizycznym (płyty CD i winyle), które są dostępne do nabycia bezpośrednio na BC. MC Melodee i Cookin Soul promują wspólny projekt poprzez kilka teledysków. Obrazy nakręcono do singli „Ain’t My Style”, „Think Twice” oraz „Exhale”. Artystka zamieszkała w Amsterdamie prezentuje się uroczo w każdym z tych klipów.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Ain’t My Style
    3. Think Twice
    4. Exhale
    5. Real MC’s (Skit)
    6. Don’t Front Remix
    7. Firstborn feat. Bootie Brown (of The Pharcyde) & Feliciana
    8. Night Life feat. Fiend
    9. Games You Play
    10. Balance
    11. Up in the Clouds
  • Darmowe EP: Blitz the Ambassador – The Warm Up EP

    Darmowe EP: Blitz the Ambassador – The Warm Up EP

    3–4 minut

    W niezależnych kręgach około hip hopowych z powodzeniem działa mnóstwo wytwórni płytowych, z których nietrudno wybrać firmy cieszące się dużym uznaniem w branży. Obok największych oficyn wydawniczych pokroju Stones Throw Records, Rhymesayers Entertainment lub Duck Down Music liczne pochwały zbierają również znacznie mniejsi wydawcy, jak Jakarta Records. Niemiecki label współpracuje z szeregiem twórców z różnych stron świata (Akua Naru, L’Orange, Kaytranada, Dynasty, MC Melodee, Raashan Ahmad, Shuko, Ta-ku i pozostali), wydając muzykę wysokich lotów. W tym tygodniu odbyła się premiera nowego wydawnictwa innego wykonawcy związanego z zachodnimi sąsiadami Polski – Blitza the Ambassadora. Wychowanek ghańskiej Akry wypuścił „The Warm Up EP”, co nie umknęło uwadze wielu słuchaczom i mediom.

    Przedstawiciele świata muzycznego o afrykańskich korzeniach skupiają na sobie uwagę odbiorców z całego globu. W przypadku postaci związanych z Czarnym Lądem nie raz podkreśla się wyjątkowość ich nagrań przeważnie łączących kulturowy tygiel ich rodzinnych stron z różnymi formami muzycznymi. Dokładnie tymi słowami opisuje się zazwyczaj twórczość bohatera niniejszego artykułu. Blitz the Ambassador za sprawą swojej barwnej biografii i oryginalnego podejścia do tworzenia muzyki wyróżnia się na tle innych partnerów po fachu. Artysta podróżującymi pomiędzy trzema kontynentami – Afryką, Europą i Ameryką Północną – rozpoczął działalność wydawniczą blisko dekadę temu.

    W pierwszej kolejności ukazały się płyty „Soul Rebel” i „Double Consciousness”, które spotkały się z przeciętnym odbiorem przez słuchaczy. Dopiero wypuszczony przed trzema laty album „Stereotype” pozwolił przebić się jego twórcy na scenie hip hopowej. Projekt wydany nakładem Embassy MVMT przy współpracy z Jakarta Records. Jeszcze w bardziej entuzjastyczny sposób przyjęto „Native Sun”. Emcee/producent pokazał na tym longplayu eklektyczne utwory, swobodnie przechodzące ze standardów rapowych w afro-beat czy jazz-hop. Po premierze tego wydawnictwa Blitz the Ambassador skoncentrował się głównie na występach na żywo, odpoczywając dłużej od przebywania w studiu nagraniowych. Po blisko dwuletniej przerwie wykonawca ogłosił nowe plany wydawnicze rozpoczynające się od „The Warm Up EP”.

    Pierwsze wzmianki dotyczące tego materiału pojawiły się wraz z opublikowaniem singla „Dikembe”. Nagranie inspirowane postacią wybitnego gracza NBA, Dikembe Mutombo, otwierało przy tym kampanię promocyjną nowego pełnego albumu wykonawcy rodem z Ghany – „Afropolitan Dreams”. W kolejnych tygodniach ujawniono więcej informacji dotyczących EP-ki. Przede wszystkim stało się jasne, iż Blitz the Ambassador będzie nadal współpracował z Jakarta Records przy wydawaniu swojej muzyki. Ponadto w trakcie kończących się wakacji ogłoszono, że „The Warm Up EP powstaje przy udziale liczących się w branży artystów. Międzynarodowa obsada projektu z udziałem Nneki (Nigeria/Niemcy), Emicidy (Brazylia), 20Syla (C2C, Francja), Fashawna (USA), Ty (Wielka Brytania), Y’Akoto (Ghana/Niemcy) i Sarkodie’ego (Ghana) dała wybuchową mieszankę różnorodności. Warstwa muzyczna wyszła spod ręki gospodarza płyty, Optiksa, Tismé oraz szeregu muzyków odpowiadających za tzw. żywe instrumenty. Wszystko to złożyło się na wysublimowaną i interesującą całość. Dzięki takim kompozycjom, jak „African In New York” (sprytne nawiązanie do słynnego utworu Stinga, „Englishman In New York”), „Internationally Known” czy „Royalty” (ważny track podkreślający korzenie hip hopu), nowego materiału Blitza słucha się z czystą przyjemnością.

    Jakarta Records udostępniło „The Warm Up EP” na Bandcampie. Wydawnictwo pochodzące z 27 sierpnia można bezpłatnie pobrać korzystając z opcji „buy now – name your price”. Dodatkowo uruchomiono przedsprzedaż winylowej wersji projektu Blitza the Ambassadora. Oprócz kilku singli opublikowanych przed premierą materiału, EP-kę promują dwa obrazy – videoclip nakręcony do utworu „Dikembe” oraz video trailer produkcji. Na koniec wypada dodać, że preludium do „Afropolitan Dreams” jest udany i należy spodziewać się dużego zainteresowania nadchodzącym longplayem tego artysty.

    DOWNLOAD Blitz the Ambassador – „The Warm Up EP”

    Tracklista

    1. The Warm Up feat. Fashawn (prod. Blitz the Ambassador)
    2. Dikembe (prod. Optiks)
    3. African In New York (prod. Optiks & Blitz the Ambassador)
    4. Internationally Known feat. Sarkodie (prod. Blitz the Ambassador)
    5. Respect Mine feat. 20Syl, Emicida & Y’akoto (prod. Blitz the Ambassador)
    6. Bisa feat. Nneka & Ty (prod. Tismé)
    7. Royalty (prod. Blitz the Ambassador)
  • Raashan Ahmad prezentuje nowe wydawnictwa

    Raashan Ahmad prezentuje nowe wydawnictwa

    4–6 minut

    Wydawcy muzyczni ze Starego Kontynentu są coraz bardziej doceniani przez ogół słuchaczy i mediów. O rosnącej randze poszczególnych wytwórni płytowych najlepiej też świadczy fakt, iż mnóstwo twórców pochodzących z całego świata rozpoczyna współpracę z Europejczykami. Szczególnie wiele dobrego można powiedzieć o brytyjskich, holenderskich, francuskich i niemieckich wytwórniach płytowych. W kręgach około hip hopowych dużo pochlebnych opinii zbierają nasi zachodni sąsiedzi. Do jednych z najczęściej komplementowanych labelów należy Jakarta Records. Oficyna wydawnicza związana z Berlinem i Kolonią wypuszcza co rusz to nowe projekty. W tym roku nakładem tej wytwórni ukazały się dwa albumy dobrze znanego Raashana Ahmada – „Ceremony” i powstałe przy współpracy z Ta-ku, „Low Fidelity, High Quality”.

    Kalifornijscy wykonawcy cieszą się na ogół uznaniem odbiorców oraz dziennikarzy muzycznych daleko poza granicami USA. Wywodzący się z tego stanu współzałożyciel Crown City Rockers może pochwalić się stale rosnącym uwielbieniem na scenie hip hopowej, a przez wzgląd na liczne kolaboracje i odbyte trasy koncertowe na kilku kontynentach może być uznany za obywatela świata. Od kilku lat sympatyczny raper znajduje się na fali wznoszącej, stając się najlepiej rozpoznawalną postacią ze swojej macierzystej formacji. Po nagraniu albumów w ramach działalności CCR („Earthtones”, „Crown City Rockers” i „The Day After Forever”), twórca z Cali skoncentrował się na solowych produkcjach. Jeszcze przed premierą ostatniej ww. płyty Raashan Ahmad wypuścił pozytywnie przyjęty longplay „The Push”, ale tak naprawdę jego akcje znacznie wzrosły w branży po wydaniu trzy lata temu „For What You’ve Lost”. Jazz-hopowy i niezwykle przyjemny klimat nagrań na tym longplayu został dostrzeżony przez szerszy ogół słuchaczy. Amerykański raper dał się poznać również jako wytrawny specjalista w trakcie występów na żywo, koncertując przy tym w wielu zakątkach globu, w tym w Polsce. Po licznych wojażach przyszedł czas na nowe wydawnictwo artysty. „Ceremony” stanowi udany projekt w jego dorobku.

    Raashan Ahmad wcześniej współpracował z szeregiem różnych oficyn wydawniczych – Trad Vibe (Francja), Milkdipper (Japonia), Paper Chain (Australia), OM Records (USA) – natomiast teraz postawił na kooperację z Jakarta Records. Rzadko zdarza się, że uznany w środowisku artysta rezygnuje z zakrojonych przynajmniej na średnią skalę działań promocyjnych poprzedzających premierę swojego nowego materiału. Tymczasem właśnie w ten sposób wyglądały sprawy dotyczące tegorocznego longplaya wykonawcy rodem z Kalifornii, gdyż pierwszy singiel pojawił się na krótko przed premierą pełnego LP. Niemieccy wydawcy znani są jednak jako profesjonaliści i postępują według zasady, aby więcej robić, niż gadać. Dlatego też średnio wyglądała początkowa faza promocji „Ceremony”, ale już dwa utwory zapowiadające materiał – „The Remedy” i „No No No” – ukazały spory potencjał drzemiący w tym albumie. Ostatecznie (e)-marketing poszedł sprawnie, a pomocną dłoń wyciągnął poważany na całej kuli ziemskiej serwis Okayplayer, za pośrednictwem którego odbyła się w połowie kwietnia premiera streamu albumu. Amerykaninowi na tym projekcie partnerują m.in. Homeboy Sandman, Ty, Rita J, DJ Vajra oraz członkowie Crown City Rockers. Produkcją tracków zajęli się m.in. Ta-Ku, 20Syl, Headnodic, Mez i Katra-Quey. Przełożyło się to na energiczny, jazz-hopowy i soulowy album. Na marginesie dodam, że warto też wyłapać polski akcent w nagraniu „Mariposita”.

    „Ceremony” trafiło na Bandcampa. Projekt wypuszczony wiosną można nabyć w formacie elektronicznym i/lub fizycznym (płyty kompaktowe i winylowe. Jakarta Records zadbało o godne wydanie tego materiału, z czego Raashan Ahmad oraz jego coraz liczniejsi fani powinni być usatysfakcjonowani. Wydawnictwo promują także dwa videoclipy. Pierwszy z nich powstał do miksu nagrań z LP, zaś drugi do utworu „Music”.

    Aktualizacja: Artysta opublikował kolejne video promujące „Ceremony”. Teledysk powstał do utworu „How Long”.

    Tracklista

    1. Mbeguel (Love) (prod. Mez)
    2. The Remedy (prod. Katra-Quey; scrathe: DJ Vajra)
    3. Easy On Back feat. Sean LaMarr & Helen Kaiser (prod. Whitenoise)
    4. No No No feat. Homeboy Sandman (prod. 20Syl)
    5. Music feat. Ty & Sarsha Simone (prod. The Park)
    6. Freak feat. Heather Vaughan (prod. Mez)
    7. Out Of Bounds (prod. Headnodic; scrathe: DJ Zeph)
    8. Get Hi
    9. Mama Nature (prod. Mr. President)
    10. Guns (prod. Ta-ku scrathe: DJ Goldenchyld)
    11. Hold On feat. Christina Tamayo (prod. Katra-Quey)
    12. Mariposita feat. Rico Pabon (prod. 20Syl)
    13. Ital feat. Soia & Miles Bonny (prod. Mez)
    14. How Long feat. Geoffrey Oryema (prod. Geoffrey Oryema)
    15. Whos God feat. Rita J (prod. Katra-Quey; scrathe: DJ Saewhat)
    16. Fly feat. Crown City Rockers (prod. Crown City Rockers)

    Niekiedy życie przynosi zaskakujące niespodzianki, o czym przekonali się właściciele Jakarta Records w czasie ostatniej europejskiej trasy koncertowej przedstawiciela Crown City Rockers. Raashan Ahmad przebywając w Berlinie podczas ostatniej europejskiej trasy koncertowej rozmawiał ze swoimi niemieckimi przyjaciółmi o ich nadchodzących projektach. W czasie rozmowy padł temat nowego wydawnictwa Ta-ku, „Dowhatyoulove”, które trafiło do obiegu nakładem JR. Dowiadując się o tym, kalifornijski raper odparł, iż kiedyś zrealizował wspólny materiał z tym australijskim beatmakerem i nie miał jeszcze okazji, aby wydać tę produkcję. Niemcy szybko skorzystali z tej okazji i po lekkim odświeżeniu tracków na początku lipca ukazał się longplay „Low Fidelity, High Quality”. Wydawnictwo złożone z krótkich utworów, przeważnie 2-minutowych, to naprawdę porządna strawa muzyczna przeznaczona nie tylko dla fanów twórczości autorów tego albumu. Beatmaker z Krainy Antypodów odgrywa tutaj większą rolę niż jego partner, gdyż część nagrań na LP przypada na stricte instrumentalne kompozycje. Raashan Ahmad uzupełnia poszczególne tracki, pokazując się już po raz n-ty z dobrej strony. Duet w takim kształcie może stanowić przykład, w jaki sposób tworzyć organiczny rap.

    Wydawnictwo dwóch zapracowanych przedstawicieli międzynarodowej sceny muzycznej znajdziecie rzecz jasna na Bandcampie. W porównaniu z poprzednim longplayem Raashana Ahmada, tym razem Jakarta Records zdecydowała się wypuścić jego projekt w wersji elektronicznej i na płytach winylowych. Limitowana edycja wosków jest dostępna w sprzedaży również za pośrednictwem BC. Niemcy uczynili też ukłon w stronę licznych fanów autorów „Low Fidelity, High Quality” udostępniając materiał do bezpłatnego pobrania w sieci.

    Pogodnie nastawiony do życia kalifornijski Emcee zapewne prędzej niż później poinformuje o swoich następnych planach wydawniczych, co na pewno zostanie odnotowane przez UCTL. Z kolei Ta-ku już od dawna zasługuje na szersze przedstawienie na łamach serwisu za sprawą swoich licznych wydawnictw (ostatnio m.in. „Dowhatyoulove”), co też niebawem będzie miało miejsce.

    DOWNLOAD Ta-ku & Raashan Ahmad – „Low Fidelity, High Quality”

    Tracklista

    1. Stmb72
    2. No Wonder
    3. Phenominal
    4. I Need You
    5. Street Ministry
    6. Up
    7. Louder
    8. Say Word
    9. Cold
    10. Real Life
    11. Lean Left
    12. His-tor-y
    13. Dreamcatcher
    14. Hard to Imagine
    15. Extra Extra
    16. What I Said
  • Zapracowani JR & PH7 z nowymi projektami

    JR & PH7 - The Good LifeAnalizując działalność współczesnych producentów szybko można dojść do kilku wniosków. Po kilku rewolucjach w branży muzycznej i funkcjonowaniu sieci internetowej na przestrzeni ostatnich lat wszelkie bariery w dostępie do wydawnictw z różnych stron świata, a przy tym dotarcie do określonej grupy docelowej, zostały zatarte. Dzięki temu łatwo zestawić ze sobą i porównać wydawnictwa beatmakerów z USA, Kanady, Starego Kontynentu, Japonii czy Australii i Oceanii. Niezależnie od współrzędnych geograficznych i liczby wydanych do tej pory projektów, widać przejrzysty podział na beatmakerów specjalizujących się w tworzeniu stricte instrumentalnych płyt oraz postaci ochoczo współpracujące z raperami i/lub wokalistami. W drugim koszyku umieścimy JR & PH7 pochodzących z niemieckiej Kolonii. W ub.r. duet wypuścił masę produkcji na czele z trzecim longplayem, „The Good Life”. (więcej…)

  • Kulturowy tygiel Czarnego Lądu na Native Sun Blitza the Ambassadora

    Blitz the Ambassador - Native SunOd dziesiątek lat kontynent afrykański przyciąga wielokulturowością i wyjątkowością. Czarny Ląd znalazł swoje miejsce w niezliczonej masie opracowań i powieściach, chętnie przenoszonych później na srebrny ekran. Historie o dawnych dziejach można poznać dzięki niejednemu pisarzowi czy reżyserowi filmowemu. Jednak nikt tak dokładnie nie odda afrykańskiego ducha niż rdzenni mieszkańcy tej części świata. Afrocentryzm oraz afrobeat cechuje mnóstwo artystów o korzeniach afrykańskich i należą do najczęściej występujących środków przekazu w nagraniach osób silnie powiązanych z tym kontynentem. Jeden z ważnych przedstawicieli około hip hopowych, Blitz the Ambassador, zbudował swój ostatni album właśnie wokół tych zagadnień. „Native Sun” to kontynuacja drogi obranej przez rodowitego Ghańczyka na początku swojej kariery muzycznej. (więcej…)

  • Akua Naru z wędrówką po muzycznym świecie na The Journey Aflame

    Akua Naru - The Journey AflameTegoroczny Dzień Kobiet przeszedł już do historii, jednak wcale to nie oznacza końca tematyki kobiecej na stronie. Wręcz przeciwnie – w najbliższym czasie pojawi się w serwisie całkiem sporo wpisów poświęconym kobietom. We wstępie artykułu do projektu „More Femcees Please” podkreśliliśmy fakt, iż U Call That Love jak najbardziej jest przychylnie nastawione do muzyki tworzonej przez dziewczyny. Nie trzeba daleko szukać aby znaleźć argumenty na poparcie tego stwierdzenia. Jako pierwsza 12″ w serwisie zostało zrecenzowane wydawnictwo Ladybug Mecci„Dogg Starr”. Przedstawiłem albumy Rah Diggi („Classic”), Eternii & MoSSa („At Last”), DJ’a Jazzy Jeffa & Ayah („Back For More”), czy też serię „Woman at Work” Psalm One. Zajrzałem także  do okładki „Long Way Back” T-Love. Kontynuując ten wątek warto odwiedzić świat kreowany przez mieszkającą w Kolonii Akuę Naru. Debiutancki album artystki zatytułowany „The Journey Aflame” okazał się jednym z głośniejszych europejskich projektów z ubiegłego roku. (więcej…)

Translate »