Tag: jazz hop

  • Jazz-hopowe wizje Pseudo Slangu

    Jazz-hopowe wizje Pseudo Slangu

    3–5 minut

    Przed laty każdy region Stanów Zjednoczonych odznaczał się charakterystycznym brzmieniem. Do tego szereg artystów z poszczególnych aglomeracji USA starał się jak najdobitniej podkreślić swoje pochodzenie. Specyfika niektórych części Ameryki szybko ukształtowała style solistów i grup, co doskonale widać na przykładzie Chicago. Każdy, kto bliżej poznał tamtejszych twórców może przyznać, że rap w ich wydaniu wypada w znacznej mierze zupełnie inaczej, niż to ma miejscu u przedstawicieli pozostałych rejonów USA. W tym miejscu wypada przywołać zarówno wczesne nagrania No I.D. i Commona, jak i multum undergroundowych wykonawców związanych z Chi-City (Typical Cats, Molemen, Infinito 2017, Capital D, Vakill i innych). Pośród nich znajdują się także jazzowe kocury, Pseudo Slang. Emcee Sick i spółka wypuścili w ostatnich latach dwie świetne EP-ki – „Till It Ends EP” i „Cyclical”.

    Tylko wybrani artyści mogą poszczycić się wydaniem płyt u Fat Beats Records. Przed dwie dekady działalności tej wytwórni sklepowej i przy tym legendarnej sieci sklepów przewinęli się jedynie twórcy wyróżniający się pośród innych poprzez charakterystyczny styl. W 2009 roku nowojorski label docenił dokonania Pseudo Slangu zapraszając formację do bliższej współpracy. Co zdecydowało o tym wyborze? Czynnikiem decydującym w przypadku PS był niezwykły eklektyzm utworów tego zespołu oraz praktycznie niespotykane wśród pozostałych współczesnych wykonawców nastawienie do tworzenia stricte jazz-hopowych nagrań.

    Wszystko to zawarto na debiutanckim materiale formacji z 2006 roku, „Thank God It’s Not Another Mixtape”. Trzy lata później pojawił się w obiegu album opublikowany nakładem ww. Fat Beats Records„We’ll Keep Looking”. Po tym wydawnictwie Emcee Sick, Tony Atlas, DJ Form i Gangsta D otrzymali pełno pochlebstw ze strony mediów i słuchaczy. Okayplayer nieprzypadkowo określił zespól mianem połączenia Digable Planets i Slum Village, co wcale nie było oceną na wyrost. W następnych latach grupa głównie koncertowała na terenie USA i Europy, wypuszczając po drodze singiel wyprodukowany przez Truckera Stroe’a, „Cool Letter Man”. W ostatnim czasie jazz-hopowi twórcy ponownie uaktywnili się. Wypuszczona w drugiej połowie 2013 roku dwunastka „Till It Ends EP” świadczyła o powrocie do dawnej formy Emcee Sicka i kompanów.

    Przy wydaniu EP-ki chicagowska formacja zdecydowała się na nawiązanie bliższej współpracy z labelem Sub-Bombin Records, co okazało się naprawdę dobrym rozwiązaniem. Założyciel tego labelu, Rawhead, zajął się produkcją trzech nowych nagrań Pseudo Slangu stworzonych z myślą o tej EP-ce – „Rhymes4DaysAnd”, „Till It Ends” i „Hey Miss”. Na płycie znalazło się także miejsce na dwa remiksy autorstwa niemieckiego duetu producenckiego Dramadigs (PS od dawna utrzymuje bliskie kontakty z naszymi zachodnimi sąsiadami). Emcee Sick na tym projekcie pokazał, iż nadal jak mało kto potrafi dostarczyć słuchaczom jazz-hopu w klasycznym wydaniu. Oczywiście całość posiada wyrazisty posmak towarzyszący przez wszystkie lata tej grupie, dzięki któremu nie sposób pomylić „Till It Ends EP” z utworami innych wykonawców. Spokojne, nieco melancholijne, pozbawione zbędnych dodatków brzmienie wypada tutaj świetnie.

    „Till It Ends EP” udostępniono do odsłuchu na Bandcampie. Wydawnictwo można nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem tego serwisu. Pseudo Slang i Rawhead postarali się o teledysk do otwierającego płytę „Rhymes4DaysAnd”. Dzięki opublikowaniu tego materiału jazz-hopowa formacja ponownie zagościła na kontynencie europejskim, co pokazuje, iż muzyka w ich wydaniu nadal jest doceniana na świecie.

    Tracklista

    1. Rhymes4DaysAnd
    2. Till It Ends
    3. Hey Miss
    4. Rhymes4DaysAnd (Dramadigs Remix)
    5. Rhymes4DaysAnd (Instrumental)
    6. Till It Ends (Instrumental)
    7. Hey Miss (Instrumental)
    8. Rhymes4DaysAnd (Dramadigs Remix) [Instrumental]

    Pod koniec ub.r. pojawiły się w sieci informacje o kolejnym projekcie szykowanym przez Pseudo Slang i Rawheada. Po ogłoszeniu planów wydawniczych grupy sporo osób zaczęło wyczekiwać kolejnego projektu Emcee Sicka, DJ’a Forma i właściciela Sub-Bombin Records. W końcu „Till It Ends EP” wypadło na tyle korzystnie, że aż prosiło się o kontynuację wspólnych nagrań tych wykonawców. „Cyclical” okazało się następnym wartościowym materiałem PS. Szczególną uwagę należy poświęcić tytułowemu utworowi z tej dwunastki – czysta poezja, klimat tak bardzo nieskazitelny, że aż trudno w to uwierzyć. Ze względu na kapitalną i wspaniałą atmosferę można ten singiel porównać do „Own Appeal” Oddisego. Pozostałe nowe utwory zgromadzone na płycie – „Feel Me” i „Gotstaget” – również nie zawodzą i pokazują, iż mamy do czynienia ze stricte jazz-hopowym brzmieniem. Rawhead idealnie współgra z Emcee Sickiem i widać jak na dłoni, że obaj bezproblemowo odnaleźli wspólny język. Oby to nie był koniec ich nagrań, gdyż aż prosi się o więcej.

    Wydawnictwo znajdziecie również na Bandcampie. „Cyclical” nadal można nabyć w formacie fizycznym. Płyty winylowe są dostępne do nabycia za pośrednictwem BC. Przed kolejną europejską trasą koncertową Pseudo Slang ukazał się w sieci videoclip powstały do tytułowego utworu pochodzącego z EP-ki. Następnie dołożono obraz do „Feel Me”. Emcee Sick ze swoimi kompanami w dalszym ciągu dostarcza jazz-hopu w świetnym wydaniu.

    Tracklista

    1. Cyclical
    2. Cyclical (Instrumental)
    3. Cyclical (Acapella)
    4. Feel Me
    5. Feel Me (Instrumental)
    6. Gotstaget
  • Jazz Spastiks prezentują nowy album – The Product

    Jazz Spastiks prezentują nowy album – The Product

    3–4 minut

    Drugi kwartał roku zawsze zwiastuje wzmożony ruch w branży muzycznej i liczne premiery płytowe. W tym roku kwiecień upływa pod znakiem nowych albumów, reedycji projektów sprzed lat oraz specjalnych produkcji wypuszczonych na Record Store Day. Zdecydowanie największe zainteresowanie mediów towarzyszy „Ilmattic XX”, dwupłytowemu materiałowi wydanemu na 20.lecie debiutanckiego longplaya Nasa. Również spore mówiło się o podwójnym albumie Mobb Deep, „Mobb Deep – The Infamous Mobb Deep”. Z kolei w przypadku świeżych płyt, to dużo osób zwróciło uwagę na wydawnictwa Pharoahe Moncha („P.T.S.D.”), AOTP („In Death Reborn”) i L’Orange’a („The Orchid Days”). Należy mieć też na uwadze, że w tym miesiącu ujrzało światło dzienne wiele mniejszych projektów, wśród których znajdziemy „The Product” grupy Jazz Spastiks.

    Wykonawcy z Wysp Brytyjskich często przewijają się przez serwisy muzyczne dedykowane niezależnemu hip hopowi. Coconut Delight & Mr Manyana nie należą może do najpopularniejszych twórców z tego kraju, ale również mogą pochwalić się wsparciem różnych stron i słuchaczy. Szkocki duet prowadzi działalność wydawniczą od 2010 roku. Debiutancki materiał Jazz Spastiks„12 Bit Spit” – rozpoczął serię udanych projektów tej grupy. Od początku aktywności na scenie muzycznej, formacja koncentrowała się nie tylko na instrumentalnych produkcjach, ale także starała się współpracować z raperami.

    Jednym z pierwszych Emcees, którzy zdecydowali się na wspólne nagrywanie muzyki z Brytyjczykami, okazał się przedstawiciel NYC, Junclassic. Owocem ich kooperacji był album „Mode 7”. Projekt trafił do sprzedaży w połowie 2011 roku nakładem HiPNOTT Records. Po tym wydawnictwie Jazz Spastiks wypuściło mnóstwo singli powstałych przy udziale różnych raperów. Kolekcja powstałych w ten sposób nagrań przy wsparciu Sleep Sinatry, Uppanotcha, C-Dasha i Richarda Wrighta uzupełniona o instrumentale ukazała się na płycie „Singles Collection”. Oprócz tego wydawnictwa w ub.r. Coconut Delight & Mr Manyana dorzucili „Mindmaze Instrumentals”, po czym zabrali się za tworzenie kolejnego longplaya. Na początku drugiego kwartału tego roku materiał na „The Product” był już gotowy.

    Wydawnictwo trafiło do obiegu 13 kwietnia. Jazz Spastiks wypuścili płytę własnym sumptem, w ramach prowadzonego przez siebie labelu Jazzplastik. Jak przedstawia się najnowszy produkt tego duetu? Ano naprawdę bardzo porządnie, można wręcz powiedzieć, iż miejscami wyśmienicie. Szkoci nigdy nie ukrywali swojej sympatii do starej szkoły rapu i brzmienia hip hopowego łączącego lata 90.te z undergroundowymi standardami sprzed dekady. Właśnie taki klimat nagrań unosi się nad „The Product”. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych płyt, Coconut Delight & Mr Manyana zaprezentowali mieszankę strictle instrumentalnych nagrań i tracków powstałych w wyniku kooperacji z utalentowanymi twórcami z Ameryki Północnej. Gospodarze LP zaprosili na album Apani B Fly, Count Bass D, Ladybug Meccę, Moka Only, Sacha (aka Nouka Basetype z The Nonce) i Yesha. Tak dobrane towarzystwo wydatnie pomogło im w ukazaniu swojej wizji współczesnego jazz-hopu. Brytyjscy producenci świetnie odnajdują się w tym nurcie hip hopowym, umiejętnie korzystając ze starych wzorców, ale nie zapominając przy tym o dodawaniu własnych pierwiastków do tworzonej muzyki. Trzeba przyznać, iż szkockim beatmakerom ta sztuka udaje się z coraz większym powodzeniem.

    „The Product” opublikowano na Bandcampie. Jazz Spastiks zdecydowali się na wydanie albumu w wersji elektronicznej i fizycznej. W sprzedaży znajdują się płyty kompaktowe i limitowana seria kaset. Wydawnictwo promuje singlowe nagrania z udziałem Count Bass D („Delicious”), Moka Only („Frequency”) i Apani B Fly („Move”). Do dwóch pierwszych utworów powstały również pomysłowe animowane videoclipy. Wszystkie powyższe tracki wraz z ich remiksami można pobrać jako „buy now – name your price” za pośrednictwem Bandcampa. Brytyjski duet udowodnia, że drzemią w nim duże pokłady możliwości i jeszcze nie raz w przyszłości usłyszymy od nich wartościowe nagrania.

    Aktualizacja #1: Jazz Spastiks kontynuują promocję albumu. Brytyjska grupa przy wsparciu oficyny wydawniczej Dusty Platter wypuściła siódemkę „Move”. Przedsprzedaż płyty w tym miejscu. Do nagrania z udziałem Apani B Fly powstał też sympatyczny videoclip.

    Aktualizacja #2: Od tej pory można zapoznać się z instrumentalną wersją „The Product”, co powinni docenić coraz liczniejsi fani formacji.

    Tracklista

    1. The Product Intro
    2. Power Of The Tongue feat. Sach
    3. Drop
    4. Dumb! feat. Yesh
    5. Hits
    6. Move feat. Apani B Fly
    7. Tapedeck
    8. Delicious feat. Count Bass D
    9. Flying
    10. Select The Dialect
    11. The Product
    12. Frequency feat. Moka Only
    13. Jazz Party
    14. Woofers And Tweeters
    15. Rhyming and Freestyling
    16. Parley to Parlet feat. Ladybug Mecca
  • Recenzja EP: Gas-Lab & Traum Diggs – Jazz Hop

    Recenzja EP: Gas-Lab & Traum Diggs – Jazz Hop

    3–4 minut

    Self-released | 2013

    Płyty nagrywane przez artystów oddalonych na co dzień od siebie o tysiące kilometrów nie stanowią żadnego novum na scenie muzycznej. Wśród wszystkich projektów tego typu dominują materiały powstające w wyniku współpracy pomiędzy raperami a producentami. Po wydanym w 2004 roku albumie „Connected” autorstwa Phonte i Nicolaya, zanotowaliśmy tendencję zwyżkową płyt tworzonych przez międzynarodowe duety. Zdecydowanie najwięcej płyt nagrywanych w ten sposób pochodzi z niezależnych kręgów hip hopowych. Przeważnie dochodzi tutaj do współpracy pomiędzy artystami z Ameryki Północnej a Europejczykami i Azjatami, bądź mieszkańcami Australii i Oceanii. W październiku ub.r. pojawił się w obiegu wyjątkowy projekt, gdyż jego współtwórcą jest przedstawiciel Ameryki Południowej. „Jazz Hop” stanowi owoc wspólnej kooperacji argentyńskiego producenta Gas-Laba i rapera z Brooklynu, Trauma Diggsa.

    Artyści kojarzeni z jazz hopem regularnie trafiają na łamy naszego serwisu. Jednak dotychczas nie zmierzyliśmy się z wydawnictwem, które łączyłoby wykonawców mieszkających na co dzień w różnych państwach i żyjących w odmiennej kulturze. Gas-Lab i Traum Diggs niejako przecierają szlaki dla pozostałych twórców i ich materiałów interpretujących na własny sposób nurt wykształcony ponad dwie dekady temu w Ameryce Północnej. Przed przejściem do omawiania „Jazz Hop” wypada pokrótce przedstawić ten duet i wyjaśnić, co sprawiło, że producent z Buenos Aires i raper z Nowego Jorku podjęli współpracę.

    Gas-Lab zajmuje się produkcją muzyki od ponad dekady. Jego debiutancka płyta, „Teoría Instrumental Vol.1” ukazała się w 2007 roku. Południowoamerykański producent od początku upodobał sobie ciepłą stronę instrumentalnego hip hopu, tworząc beaty utrzymane w soulfulowym i jazzowym stylu. W następnych latach beatmaker wypuścił kolejne wydawnictwa – „Teoría Instrumental Vol.2”, dwie części kompilacji „Colección de Rimas” i wspólny materiał z Velcro, „Incomprendido”. W niemal identycznym klimacie powstają utwory Trauma Diggsa.

    Twórca wychowany w Brooklynie jako swoje największe inspiracje wymienia KRS-ONE’a, Rakima, Big Daddy Kane’a wespół ze Stevie’em Wonderem, Erikiem Claptonem oraz Marvinem Gaye’em. Wszyscy ci znamienici wykonawcy wywarli wpływ na twórczość nowojorczyka, mającego od samego początku inklinacje do jazzowej odsłony rapu. Amerykanin potwierdził to na wydanym w listopadzie 2011 roku projekcie „Black Champion EP”, zawierającym kapitalny singiel „Sax 5th Ave Flow”. Po opublikowaniu EP-ki Emcee poszukiwał nowych wyzwań i możliwości rozwoju, starając się nawiązać kontakty z osobami o podobnym podejściu do muzyki i zamiłowaniu do jazzowych sampli. Doprowadziło to do poznania Gas-Laba, co następnie przełożyło się na zrealizowanie „Jazz Hop”. Tytuł płyty właściwie oddaje charakter nagrań na tym wydawnictwie.

    Projektów opartych o brzmienie jazz-hopowe nie brakuje na dzisiejszej scenie hip hopowej, aczkolwiek nagrania wielu artystów brzmią niemal jednakowo. W takim razie, co przemawia na korzyść Gas-Laba i Trauma Diggsa? Po nawet krótkim obcowaniu z tym materiałem można zauważyć na „Jazz Hop” znakomitą chemię panującą pomiędzy twórcami. Pomimo tego iż obaj pochodzą z odmiennych środowisk i kultur, na co dzień ich życie toczy się niekiedy zupełnie różnym torem, to artyści potrafili łatwo porozumieć się ze sobą i stworzyć odpowiednią otoczkę towarzyszącą ich nagraniom. Duet zatroszczył się o idealne wręcz wprowadzenie do całości materiału zgromadzonego na płycie sprzed 3 miesięcy. „Jazz Hop” z udziałem wokalistki Natayli, stanowi właściwy przykład na to, iż w dzisiejszych czasach nadal można nagrywać tracki przypominające wczesne dokonania Gang Starr, Digable Planets czy obozu Native Tongues. Z pozostałych utworów zgromadzonych na EP-ce wybijają się „1988” i „Choices”. Podkłady autorstwa Gas-Laba współgrają z flow Trauma Diggsa, co jak najlepiej świadczy o ich umiejętnościach i niemal identycznym postrzeganiu muzyki.

    Po zapoznaniu się z zawartością „Jazz Hop” pozostaje też pewien niedosyt. Płyta wypada momentami bardzo przyjemnie i sympatycy jazzowego brzmienia rapu powinni być usatysfakcjonowani. Jednak płyta nagrana przez ten duet sprawia wrażenie półproduktu ze względu na to, iż wydawnictwo zawiera jedynie 6 nowych ścieżek uzupełnionych przez 2 remiksy (podobna sytuacja, jak w przypadku „Highway Robbery” Guilty Simpsona & Small Professora). Gas-Lab i Traum Diggs zyskaliby znacznie więcej w oczach mediów i słuchaczy przy rozszerzeniu wspólnej produkcji o dodatkowe tracki, dzięki czemu projekt na pewno bardziej utkwiłby w pamięci odbiorców.

    Ocena: 3,5/5

    Tracklista

    1. Jazz Hop feat. Natayla
    2. Sax 5th Ave Flow feat. Williz Freeman (Gas-Lab Remix)
    3. 1988 feat. Hache ST
    4. Yaphet Kotto
    5. Space feat. Poet Zee
    6. My Journal feat. SOUL (Gas-Lab Remix)
    7. Choices
    8. Mi gente feat. Bocafloja & Cambio
  • Jazz-hop w interpretacji Raashana Ahmada

    Raashan Ahmad - For What You've LostW przypadku niezależnych wydawnictw płytowych ukazujących się obecnie na scenie muzycznej, niezwykle ważną rolę odgrywa promocja i dystrybucja materiału. Nie trzeba być znawcą mechanizmów rządzących rynkiem muzycznym, aby pojąć, iż właściwie przeprowadzony (e)marketing, to ponad połowa sukcesu danego albumu. Oczywiście, istnieją ludzie przykuwający uwagę słuchaczy i mediów swoimi pseudonimami lecz w przypadku dziesiątek przedstawicieli undergroundu nie jest łatwo zdobyć i utrzymać pozycję w branży. Niesamowicie wiele zależy też od wydawcy i dystrybutora albumów, pozostających poza najbardziej znanymi w sieci sklepami płytowymi. Doskonałym przykładem na potwierdzenie tych słów jest ostatni album członka Crown City Rockers Raashana Ahmada, „For What You’ve Lost”, wydany we Francji i Japonii. (więcej…)

  • Boho Fau i elevatedSOUL z drugą częścią Coffee House Swinger

    Boho Fau & Elevated Soul - Coffee House Swinger Brewing SessionsZa sprawą jazzowych albumów można przenieść się w zupełnie inny świat, kreowany przez ich twórców. Jazzy hop również potrafi działać z wielką siłą na zmysły słuchaczy. Wyobraźcie sobie – znajdujecie się w jazzowym klubie, gdzie stali bywalcy znają siebie na wylot, a barman doskonale zna upodobania i zwyczaje klientów tego miejsca. Po zamówieniu ulubionego drinka, ewentualnie kawy, bądź herbaty, wybieracie stolik i w spokoju oczekujecie na występ artystów muzycznych. Rozglądacie się wokół siebie, wypatrując dobrze znanych twarzy, jak zwykle goszczących w tym klubie w tym samym dniu o tej samej porze. Sala powoli zapełnia się, a panująca cisza nie jest niczym przerywana, tylko zbierający się goście ukradkowo wymieniają się powitalnymi spojrzeniami. Po chwili na scenę wchodzi duet, doskonale znany jako Boho Fau i elevatedSOUL. Muzycy zajmują swoje miejsca, po czym rozpoczynają grać materiał z nowego repertuaru, „Coffee House Swinger: Brewing Sessions”. (więcej…)

  • Darmowe projekty muzyczne Questiona

    Question - Re-DeuxJuż kilkakrotnie podkreślałem, że w ostatnich tygodniach jazzowe projekty muzyczne często pojawiają się na U Call That Love. Przypomnę, że w ostatnim czasie na stronie opublikowałem artykuły dotyczące kilku wydawnictw inspirowanych tym gatunkiem muzycznym – „Peace of Soul” Kondora, „Lonely Soul” the Jazzment, „Impromptu Notes” Concepta, „Colors of Jazz” Blazo, „Coffee House Swinger” Boho Fau & elevatedSoul. Tendencja informowania o jazzowych produkcjach zostaje podtrzymana, a tym samym pragnę zapoznać Czytelników UCTL z niedawnymi materiałami wydanymi przez producenta rodem ze słonecznej Kalifornii – Questiona. Na przestrzeni ostatnich miesięcy beatmaker wypuścił dwie darmowe EP-ki – „Re-Deux” i „Interludes & Interpretations”. (więcej…)

  • Darmowy album: Boho Fau & Elevated Soul – Coffee House Swinger

    Boho Fau & Elevated Soul – Coffee House SwingerMuzyka serwowana przy znakomicie przyrządzonej herbacie lub kawie, smakuje wyśmienicie i dostarcza jeszcze większych doznań. Trudno się z tym nie zgodzić, gdyż każdy słuchacz wytrawnej muzyki nie raz na udany i pełen rozmyślania wieczór, przygotowywał ulubiony gatunek jednego z ww. napojów. Osobiście, preferuję herbaciany świat, jednak w przypadku hip hopu z mniejszą i większą domieszką jazzu, kawa sprawdza się znacznie lepiej. W połączeniu z nagraniami choćby takich artystów jak Boho Fau i elevatedSOUL, smak napoju na bazie nasion kawowca dodaje jedynej w sobie atmosfery i klimatu unoszącego się w momencie odsłuchiwania takich albumów, jak „Coffee House Swinger”. Zaopatrzcie się w filiżankę Caffe Latte, Cappuccino, Espresso, czy Latte macchiatto i pozwólcie, że oprowadzę po świecie kreowanym przez duet niezależnych artystów. (więcej…)

Translate »