Tag: oddisee

  • Dom jest tam, gdzie sztuka – nowy album Substantiala

    Dom jest tam, gdzie sztuka – nowy album Substantiala

    3–5 minut

    Nie ulega wątpliwości, iż branża muzyczna to dość niestabilna gałąź biznesu. Wytwórnie i artyści, którzy jeszcze niedawno przodowali w swoich kręgach, powoli odchodzą w zapomnienie. Część z nich przykrywa kurtyna milczenia, a głównie ci najbardziej zasłużeni pozostają w pamięci przeciętnych słuchaczy, gotowych przekazywać swoje muzyczne upodobania kolejnym pokoleniom. Hip hop to gatunek obfitujący w nagrania i postaci uznane za klasyczne – takie, które po prostu trzeba znać. Nie należy jednak zapominać o tym, co w tej chwili dzieje się na scenie rapowej – wśród obecnego natłoku bardziej komercyjnych produkcji (i produktów), trafiają się perełki adresowane do wymagających i świadomych słuchaczy. Undergroundową wytwórnią, która wiedzie w tym czasie prym, a w przyszłości ma spore szanse stanąć na podium, jest Mello Music Group.

    Gromadząc w swoich szeregach charakterystycznych, obdarzonych charyzmą, a przede wszystkim – niesamowicie utalentowanych artystów, label trafia do coraz szerszego grona odbiorców, także spoza środowiska hip hopowego, czego dowodem jest ciepłe przyjęcie wydanych w tym roku płyt People Hear What They See” Oddiseego czy „Trophies” Apollo Browna i O.C. Dopracowane brzmienie i zaawansowana warstwa liryczna to tylko niektóre z wielu plusów powyższych wydawnictw. W oczekiwaniu na zapowiedziany longplay Diamond Districtu (Oddisee, XO oraz yU), oficyna poszła za ciosem, oddając w nasze ręce „Home Is Where The Art IsSubstantiala.

    Pochodzący z Prince’s George County (w stanie Maryland), bądź, jak sam rapuje – ”from the County where the Prince is a G”, Substantial, a właściwie Stanley Robinson, po raz pierwszy zaprezentował się w roku 2001, nagrywając debiutancki „To This Union A Sun Was Born” (wyd. Hydeout Productions), o którego stronę muzyczną zadbał japoński beatmaker Nujabes, znany ze swojej niespotykanej wrażliwości muzycznej i ponadprzeciętnych umiejętności producenckich. Współpraca ta zaowocowała miejscem w pierwszej dziesiątce japońskich notowań i trasie koncertowej obejmującej Azję, Europę oraz Amerykę Północną. Kolejnym krokiem rapera miało być wydanie w założonym przez siebie Unlimited Vinyl, Ink, longplaya ”Sacrifice”, który ostatecznie ujrzał światło dziennie w 2008 roku, za sprawą QN5 Music, związanego z kolektywem CunninLynguists. Pozytywne recenzje i opinie krytyków, wideoklip do „It’s You (I Think) oraz obecność artysty w mediach komercyjnych znacząco przyczyniły się do wzrostu jego popularności. W poczet swoich zaskakujących kolaboracji może wpisać między innymi wykonanie jako FANOMM (wraz z Chewem Fu i J-Castem), podczas car show Bentleya, specjalnie przygotowanego na tę okazję utworu czy wykorzystanie stworzonej z Marcusem D. (jako Bop Alloy) piosenki przez Vogue Magazine.

    W bieżącym roku mija już ponad dekada od debiutu rapera, a „Home Is Where The Art Is” to kolejny kamień milowy w jego karierze. Substantial to już człowiek dojrzały, mąż, a do tego szczęśliwy ojciec, działający społecznie, i z empatią odnoszący się do otaczających go problemów. Najświeższy album to swoista autobiografia Suba. Jako jeden z najbardziej uznanych tekściarzy podziemia, zgrabnie porusza się po pętlach, zręcznie posługując się wyszukanym językiem. Nawet komentując, zdawałoby się – dość prozaiczne, trudy powszedniego życia, Emcee nie ucieka od inteligentnego podejścia i ciekawej formy opowiadania poszczególnych historii. Jak żartuje sam artysta, wśród tematów próżno szukać wersów oscylujących wokół trójcy „Bentley’s, blunts and bitches”. Otrzymujemy za to garść opowieści, z którymi może identyfikować się niemalże każdy słuchacz, odszukując zabawne podobieństwa, między życiem swoim i rapera. Manifest „przeciętności” oraz zbliżenie się do słuchacza poprzez ukazanie zwykłej codzienności to czynnik, który wyróżnia nie tylko Substantiala, ale także innych twórców zrzeszonych w Mello Music Group. Status udanej płyty to również, oprócz doskonałej warstwy lirycznej, zasługa dopasowanych i świetnie skomponowanych podkładów. Wśród zacnego grona zaproszonych beatmakerów pojawili się m.in. M-Phazes, Algorythm, Eric Lau oraz Oddisee, czołowy reprezentant MMG, który oprócz przygotowania czterech (trafionych w dziesiątkę) beatów, na „Home Is Where The Art Is” przejął także rolę producenta wykonawczego.

    Substantial jest kolejnym artystą, który stoi tuż u wrót sukcesu, na co bez wątpienia zasługuje, więc tym bardziej zapraszam do przesłuchania/kupna „Home Is Where The Art Is” na Bandcampie lub iTunes. Dodatkowo można za darmo pobrać wyprodukowane przez Algorythma nagranie „See Hear” (feat. Steph, The Sapphic Sonstress), a także singiel „Reloaded”, który nie znalazł się na płycie, z gościnnym udziałem Homeboya Sandmana i Javiera Starksa.

    Aktualizacja: 29 listopada pojawił się w sieci klip promujący płytę Substantiala. Teledysk powstał do ww. singla „See Hear”, uważanego za najlepsze nagranie z albumu rapera.

    Tracklista

    1. Spilled Milk (prod. SlopFunkDust)
    2. See Hear feat. Steph, The Sapphic Songstress (prod. Algorythm)
    3. Mr. Consistent (prod. Street Orchestra)
    4. Neighborhood Watch feat. Acem of Gods’lla (prod. Algorythm)
    5. Resilient (prod. Eric Lau)
    6. Check My Resume feat. DJ Jav (prod. Oddisee)
    7. Make Believe (prod. Oddisee)
    8. Make Up Sex feat. Olivier Daysoul, Deacon The Villain (prod. Surrock)
    9. Shit On My Lawn feat. DJ G.I. Joe (prod. Oddisee)
    10. The Verge feat. Steph, The Sapphic Songstress (prod. M-Phazes)
    11. Umoja (prod. Oddisee)
    12. Grateful feat. Kenn Starr, Kokayi (prod. M-Phazes)
  • Oddisee prezentuje dojrzałość muzyczną na People Hear What They See

    Oddisee prezentuje dojrzałość muzyczną na People Hear What They See

    3–5 minut

    Wraz z końcem czerwca pojawiły się w sieci internetowej podsumowania pierwszego półrocza na scenie muzycznej. Po sześciu miesiącach b.r. słuchacze i dziennikarze muzyczni posiadają już swoje typy dotyczące najlepszych wydawnictw i rozczarowań roku. W niezależnych kręgach (około) hip hopowych na pewno można wyróżnić kilku artystów za ich tegoroczne dokonania. Wygląda na to, iż wygranymi póki co są (przy skróconym rankingu): Apollo Brown & O.C. („Trophies”), Archetype („Red Wedding”), Ka („Grief Pedigree”), Mo Kolours („EP2: Banana Wine”), Gangrene („Vodka & Ayahuasca”), House Shoes („Let It Go”). Jednak zdaniem wielu pewien czerwcowy projekt przyćmił wszystkie dotychczas wypuszczone longplaye. W tym miejscu mam na myśli Oddiseego i jego długi oczekiwany album „People Hear What They See” – prawdziwa uczta dla koneserów muzyki.

    Artyści nagrywający dla Mello Music Group spotykają się przeważnie z uwielbieniem ze strony recenzentów i odbiorców undergroundowego hip hopu. Przy bardzo licznej już w tym momencie rodzinie MMG, trudno wskazać zdecydowanych faworytów i wybrać ulubionych twórców nagrywających dla tej wytwórni płytowej. Nie pomyliłbym się jednak, gdybym wskazał Oddiseego jako głównego przedstawiciela tej oficyny wydawniczej. W przeciągu ostatnich trzech lat jego kariera muzyczna nabrała rozpędu. Dzielący swoje życie pomiędzy Nowy Jork, Washington D.C. i Londyn wykonawca wybił się w niezależnych kręgach hip hopowych nie tylko za sprawą dostarczanej raz po raz nowej muzyki lecz również dzięki umiejętnie prowadzonej promocji. „Mental Liberation”, „Traveling Man”, „Odd Season”, „Rock Creek Park”, czy album grupy Diamond District (w drugiej połowie b.r. premiera ich drugiego LP) „In The Ruff” to tylko niektóre pozycje z bogatego katalogu Amira Mohameda. Amerykański artysta notuje ciągły progres, a jego możliwości wydają się być nieograniczone, co dobitnie udowodnił na „People Hear What They See”.

    W oczekiwaniu do wydania albumu, Oddisee przygotował teaser w postaci „Odd Renditions”. Darmowy projekt opublikowany 15 maja zawiera 4 nagrania na nowo zinterpretowane przez członka MMG. Nie określałbym tych utworów mianem remiksów, gdyż mamy tutaj do czynienia bardziej z rekonstrukcją kompozycji autorstwa kolejno Bona Ivera, Metronomy, Marvina Gaye’a oraz K-Osa. Wśród wszystkich nowych wersji tracków, zdecydowanie przed szereg wysuwa się „Ain’t That Peculiar”, do którego „powstał” odświeżony teledysk. Całość materiału dostępna do odsłuchu i/lub pobrania na Bandcampie (można też skorzystać z poniższego odnośnika).

    DOWNLOAD Oddisee – „Odd Renditions”

    Tracklista

    1. Paralyzed – Bon Iver „re: Stacks”
    2. The Gold Is Mine – Metronomy „We Broke Free”
    3. Ain’t That Peculiar – Marvin Gaye „Ain’t That Peculiar”
    4. Man I Use To Be – K-Os „Man I Use To Be”

    Pierwsze wzmianki o tegorocznej płycie czołowego przedstawiciela niezależnej sceny hip hopowej pojawiły się jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Mello Music Group wpisało „People Hear What They See” na listę najważniejszych wydawnictw pierwszej połowy 2012 roku. Nic w tym dziwnego, ponieważ każdy kolejny materiał Oddiseego, to nie lada wydarzenie w branży muzycznej, a wypuszczone w połowie maja „Odd Renditions” dodatkowo podgrzały temperaturę przed premierą LP. Album ukazał się 12 czerwca, choć już tydzień wcześniej trafił na iTunes i Bandcampa. Czerwcowy materiał członka Diamond District określa się jako „debiutancki longplay”, co jest nie do końca zrozumiałe i najwidoczniej dotyczy tego, iż wcześniej Oddisee nie odpowiadał w takim stopniu za część liryczną na swoich wydawnictwach. Tym razem twórca nie tylko wyprodukował wszystkie nagrania, ale zajął się też tekstami na LP. [pullquote]Utwory opowiadają o trudach i znojach codziennego życia, pokazują jego pozytywne i negatywne strony, snują opowieści o wpływach, inspiracjach, postrzeganiu świata, rzeczywistości.[/pullquote] Doskonała warstwa muzyczna wzbogacona o tzw. żywe instrumenty pięknie rozszerza produkcję gospodarza płyty, a zaproszeni goście – Olivier Daysoul, Diamond District (yU & X.O.), Ralph Real i Tranqill – dodają kolorytu całości.

    Ostatni album Oddiseego można odsłuchać i/lub nabyć na Bandcampie. Mello Music Group wypuściło płytę również w formatach fizycznych (wydanie winylowe jest opatrzone podtytułem deluxe edition). Materiał promują trzy single – „Way In Way Out”, „The Need Superficial” oraz „You Know Who You Are”. Pierwsze dwa utwory są dostępne do darmowego pobrania (patrz: Bandcamp), zaś do akustycznej wersji trzeciego nagrania powstał skromny, aczkolwiek nader klimatyczny wideoklip. „People Hear What They See”, to niezwykle dojrzałe wydawnictwo płytowe, nieprzypadkowo pretendujące do miana albumu roku.

    Tracklista

    1. Ready To Rock
    2. Do It All feat. Diamond District
    3. That Real feat. Oliver Daysoul
    4. Let It Go
    5. American Greed
    6. The Need Superficial feat. Oliver Daysoul
    7. Way In Way Out
    8. Maybes feat. Ralph Real
    9. Anothers Grind feat. Tranquill
    10. Set You Free
    11. You Know Who You Are
    12. Think Of Things
    13. You Know Who You Are (Acoustic version) feat. Oliver Daysoul
  • Premiery płytowe – 12 czerwca 2012

    Premiery płytowe – 12 czerwca 2012

    4–5 minut

    Pierwsze półrocze oraz początek tegorocznych wakacji już za nami. W związku z rozpoczęciem sezonu ogórkowego należy oczekiwać mniejszego ruchu w branży muzycznej na przestrzeni następnych tygodni. Jeszcze przed lipcem i dwumiesięczną labą, spore grono artystów zdążyło wydać nowe albumy. Dwa tygodnie temu przedstawiłem na stronie premiery płytowe z 5 czerwca. Natomiast teraz przyszedł czas na nowości wydawnicze z 12 czerwca b.r., a wśród nich przede wszystkim zapowiadany od kilku miesięcy świeży projekt Oddiseego – „People Hear What They See” – nie lada wydarzenie na scenie muzycznej.


    Oddisee„People Hear What They See” (Mello Music Group)

    Od 2009 roku każde kolejne wydawnictwo muzyczne Oddiseego wzbudza emocje systematycznie rosnącej rzeszy jego fanów. Wiodący członek Mello Music Group już w tej chwili może pochwalić się nie tylko oddanymi słuchaczami, ale także coraz lepszym dotarciem do nich. Kluczową rolę odgrywają publikacje w mediach na co dzień niekoniecznie związanych wyłącznie z hip hopem, co w jego przypadku wypada zdecydowanie in plus. Artykuły o „People Hear What They See” pojawiły się na dziesiątkach witryn z całego świata, w przeważającej mierze obsypujące materiał pozytywnymi recenzjami i opiniami. Czym zachwycili się tak redaktorzy muzyczni? Przede wszystkim dojrzałością twórcy albumu oraz dalszemu rozwojowi od strony lirycznej i producenckiej. Amerykański wykonawca to jedna z najjaśniej świecących postaci niezależnej sceny hip hopowej, a dzięki takim utworom jak akustyczna wersja „You Know Who You Are” z Oliverem Daysoulem śmiało można zademonstrować jego twórczość sympatykom klasycznego jazzu czy soulu.

    Gościnnie: Diamond District, Oliver Daysoul & Ralph Real
    Produkcja: Oddisee

    J Dilla„Rebirth of Detroit” (Ruff Draft Records)

    Pośmiertne płyty potrafią przyciągać słuchaczy nawet bardziej niż wydawnictwa muzyczne ukazujące się jeszcze za życia artysty, co zostało wielokrotnie udowodnione. Jednak przy nieustannym wypuszczaniu projektów jednego wykonawcy po jego śmierci może to wzbudzać pewien niesmak i pytania dotyczące głębszego sensu w tych praktykach (oprócz kwestii finansowych). Właśnie tak to wygląda w przypadku produkcji J Dilli wydawanych po jego śmierci. Każdy słuchacz zdaje sobie sprawę, iż amerykański beatmaker/raper codziennie spędzał długie godziny na tworzeniu muzyki i pozostawił po sobie duże pokłady niewykorzystanych wcześniej nagrań, szkiców, instrumentali. Tylko ile można odgrzebywać w katalogu Jay Dee stare pętle, niedokończone single, zapraszać wokalistów i Emcees do nagrania nowych zwrotek, następnie wydając to bez składu i ładu, niwecząc przy tym  jego dobre imię? Jestem ciekaw, kiedy matka „autora” „Rebirth of Detroit”, Maureen „MaDukes” Yancey, zaprzestanie tych działań i nie będzie więcej rozmieniała na drobne nazwiska swojego syna. Owszem, każdy kolejny album wychowanka Detroit stanowi wydarzenie w branży hip hopowej lecz głównie to zasługa całej otoczki i wręcz mistycyzmu tkwiącego za produkcjami J Dilli i kampanii promocyjnych, aniżeli warstwy artystycznej poszczególnych albumów.

    Gościnnie: 5ELA (aka 5 Elementz), Allan Barnes, Amp Fiddler, Beej, Boldy James, Chuck Inglish, Corey Sparks, DJ DEZ, Danny Brown, Esham, Fat Ray, Frank Nitt, Guilty Simpson, Illa J, Jon C, KetchPhraze, LaPeace, Loe Louis, Moe Dirdee, Mr. Wrong, Nick Speed, Phat Kat, Pierre Anthony, Quelle Chris, Seven The General, Soul Man, Supa Emcee, Tha Almighty Dreadnaughtz, Tone Plummer, Vstylez
    Produkcja: J Dilla & Amp Fiddler (w jednym utworze)

    Wordsworth„The Photo Album” (Wordwide Communications)

    8 lat bez wydania przez artystę solowej płyty na rynku muzycznym należy traktować niemal jak wieczność. Prowadzona działalność przez artystów w ramach grup i gościnne udziały na różnych albumach to jedno, ale materiały podpisane swoim imieniem, to już zupełnie co innego. Powyższe zdania pasują jak ulał do sytuacji rapera z Brooklynu, Wordswortha. Po blisko dekadzie bez nowego autorskiego projektu członek zawieszonej grupy E.M.C. postanowił przypomnieć słuchaczom o swojej osobie. „The Photo Album” pokazuje pełen wachlarz umiejętności gospodarza LP, uważanego za godnego reprezentanta starej szkoły rapu. Od strony wokalnej i producenckiej mamy na tym materiale mieszankę rutyny i młodości, z czego niektórzy Emcees i beatmakerzy są praktycznie w ogóle szerzej nieznani. Problem w tym, iż mieszkaniec NYC nie potrafi(ł) w odpowiedni sposób udokumentować swojego potencjału w nagraniach. Jeżeli więc czerwcowa płyta przejdzie bokiem, nie będzie to żadnym zaskoczeniem.

    Gościnnie: Adanita Ross, DV Alias Khryst, House Of Princess J, J Black, Masta Ace, Meleni Smith, Punchline, Range Da Messenger, Skeematics, Torae, TzariZM
    Produkcja: 13 Beats, Apollo Brown, Archbishop, Belief, Dave Notti, Ervin L. Ford III, Frequency, Hezekiah, Ill Poetic, Skeematics, Style MiSia, The ARE, TzariZM

    Visioneers„Hipology” (BBE Music)

    Producenci muzyczni rodem z Wielkiej Brytanii potrafią zdobywać popularność także poza granicami tego kraju. Obok artystów zrzeszonych w Ninja Tune i Big Dada można trafić na działających w nieco mniejszym zakresie twórców lecz współpracujących również z potężnymi wytwórniami płytowymi. Jeden z nich, Marc Mac z duetu 4Hero, wydał w pierwszej połowie roku trzecią część projektu Visioneers, „Hipology”. Follow-up do wcześniejszych odsłon tej serii – „Dirty Old Hip Hop” oraz „Dirty Old Remixes” – zabiera odbiorców wgłąb muzycznych inspiracji Anglika. Wydawnictwo muzyczne łączy w sobie klasyczny jazz, soul z domieszką breaków, starych instrumentalnych nagrań. Prawdziwa uczta dla koneserów gatunku. Co ciekawe, materiał początkowo ukazał się w niecodziennej formie – na 5 singlach siedmiocalowych (!), czyniąc z albumu prawdziwą gratkę dla kolekcjonerów. Dopiero później BBE Music zdecydowało się na wypuszczenie LP na innych nośnikach.

    Gościnnie: Baron, Jimetta Rose, John Robinson, Notes To Self, TRAC
    Produkcja: Marc Mac


    W ub. miesiącu jeszcze wypadły dwa tygodnie z premierami płytowymi. Więcej o albumach, które światło dzienne ujrzały odpowiednio 19 i 26 czerwca już za kilka dni w serwisie.

  • Dunc i Toine z DTMD przedstawicielami nowej szkoły rapu

    Dunc i Toine z DTMD przedstawicielami nowej szkoły rapu

    2–3 minut

    Zmiany pokoleniowe w branży hip hopowej są coraz bardziej zauważalne, o czym kilkakrotnie informowałem na stronie. Zastępy rookies nielegitymujących się dużym doświadczeniem śmiało rozpychają się łokciami na scenie muzycznej i bez kompleksów wprowadzają się na salony. W wielobarwnym i zróżnicowanym kotle wypełnionym po brzegi wykonawcami na dorobku znajdziemy jednak niejedną postać skrzętnie łączącą klasyczną formę hip hopu przeniesioną ze świeżym spojrzeniem na ten gatunek muzyczny. Jeden z ostatnich nabytków Mello Music Group, duet DTMD (Dunc & Toine), świetnie oddaje ducha Złotej Ery rapu wpisanym do współczesnych warunków na świecie. Wydany we wrześniu ub.r. album „Makin’ Dollas” jest najwłaściwszym tego potwierdzeniem.

    Brown Bag AllStars, Kooley High, Clear Soul Forces, Fly Union, The Regiment – to tylko wybrane przykłady hip hopowych formacji mających wszelkie predyspozycje ku temu, aby w niedalekiej przyszłości mocno namieszać w branży muzycznej. Rezydujący w Prince George’s County Maryland bohaterowie niniejszego artykułu także posiadają wystarczający potencjał i mogą dołączyć do grona poważanych przez wielu odbiorców młodych-zdolnych twórców. Przy pierwszym zetknięciu się z grupą, przede wszystkim przykuwa uwagę nazwa zespołu, kojarzącą się z legendarnym duetem EPMD. DTMD rozwija się jako Dunc & Toine Makin’ Dollas, ale poza tym follow-upem wykonawcy przyznają się też do innych inspiracji, z J Dillą i DJ’em Jazzy Jeffem na czele. Istotną rolę w twórczości członków MMG odegrał Oddisee. Artyści przewijali się na jego nagraniach – „101” i „In The Ruff” Diamind Districtu – a zdobywający oddane grono fanów producent/raper szepnął o nich dobre słowo przy wydaniu ich debiutanckiego projektu. Pierwszy materiał DTMD, „The Basics EP”, ukazał się w lutym 2010 roku i przypadł do gustu sympatykom undergroundowego rapu bliskiego katalogowi ww. Mello Music Group. Nic więc dziwnego w tym, iż Dunc & Toine znaleźli się następnie pod skrzydłami tego labelu. 9 miesięcy temu oficyna wydawnicza wypuściła ich debiutancki longplay – „Makin’ Dollas”.

    Działalność DTMD opiera się na sprawdzonych od lat zasadach w hip hopowym rzemiośle – współpracy pomiędzy raperem, a producentem. Warstwa tekstowa przypada Toine’owi, natomiast za tworzenie beatów cała odpowiedzialność spada na Dunca. Niby nic odkrywczego, żadne novum, osoby postronne zaczną kręcić nosem, ale co z tego, skoro ta forma idealnie sprawdza się w przypadku formacji ze stanu Maryland. Produkcja płyty została osadzona w klimatach twórczości ww. J Dilli i DJ’a Jazzy Jeffa oraz autorskim pierwiastkom dodanym przez połowę duetu. Już po zapoznaniu się z dowolnym pierwszym-lepszym utworem pochodzącym z ubiegłorocznego albumu, czuć znakomitą chemię panującą pomiędzy gospodarzami LP. Toine umiejętnie dobrał tematy na poszczególne nagrania, a zaproszeni Emcees – yU, Oddisee, Kev Brown, Godly MC i Quartermaine – nadają kompozycjom dodatkowych kolorów. Mello Music Group raz po raz wydaje wartościową muzykę i początkowo zachodziły obawy, iż „Makin’ Dollas” zniknie pomiędzy innymi płytami sygnowanymi przez tę wytwórnię płytową. Jednak do tego nie doszło, a Duncowi & Toine’owi należą się słowa uznania za nagranie udanego materiału.

    Mello Music Group zdążyło już przyzwyczaić słuchaczy do umieszczania nagrań sygnowanych przez ten label na Bandcampie. Nie inaczej stało się w przypadku „Makin’ Dollas”. DTMD przygotowało kilka teledysków promujących wydawnictwo. Obrazy powstały do „You”, „A Loan for the Lonely” oraz „Raw”, stanowiąc świetny dodatek do całości materiału.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Makin’ Dollas
    3. Untitled feat. Oddisee
    4. Been Trying
    5. You
    6. The Struggle Is Real
    7. Rainy Day
    8. Raw feat. Godly MC & Kev Brown
    9. Fantastic
    10. A Loan for the Lonely
    11. Keep On feat. yU
    12. Sea Me Sun
    13. God Theory
    14. 95 Live feat. Quartermaine
    15. The Flame (Kev Brown Bonus Track)
    16. The Flame (Def Dee remix)
  • Premiery płytowe – 15 maja 2012

    Premiery płytowe – 15 maja 2012

    2–3 minut

    W ubiegłym tygodniu rozpocząłem na stronie dwa nowe cykle – przegląd cotygodniowych informacji oraz nowości na rynku muzycznym. W pierwszej odsłonie drugiego działu pojawiły się trzy świeże albumy – „The Sound Of Low Class Amerika” I Self Devine’a, „Underground Superstars” Punchline’a & DJ’a Soul Clapa i kompilacja wydana przez Death Row „20 to Life – Rare And Dangerous Volume 1”. Trzeci wtorek maja przyniósł kilka równie wartych uwagi wydawnictw, od płyty Killer Mike’a i El-P po darmowy projekt Oddiseego, „Odd Renditions”.


    Bigg  Jus„Machines That Make Civilization Fun” (Mush)

    Zanim przejdę do bieżących nowości na rynku fonograficznym, pojawia się jedna płyta z ubiegłego tygodnia. Wcześniej, zupełnie niesprawiedliwie, pominąłem nową płytę współzałożyciela Company Flow, Bigg Jusa. Wydawnictwo wypuszczone przez Mush w całości zostało poświęcone tematom politycznym i społecznym. Pozbawione gościnnych udziałów „Machines That Make Civilization Fun” aż kipi od jadu i wściekłości zawartej w tekstach rapera. Artysta nie idzie na żadne kompromisy i daje upust swoim emocjom w trakcie całego LP. Album skierowany do niszy odbiorców, którzy powinni poczuć się usatysfakcjonowani.

    Killer Mike„R.A.P. Music” (Williams Street Recordings)

    Początkowo niniejszą płytę można było uznać za głupi żart, czy też niedorzeczny wymysł ze strony duetu artystów zamieszanych w jej powstanie. Bo czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach, przypuszczałby, iż Killer Mike nagra album w całości wyprodukowany przez El-P? Naprawdę wątpię, gdyż próżno szukać śmiałków obstawiających tak duży zakres ich kooperacji. Jednak w tym szaleństwie jest metoda, ponieważ raper z południa Stanów Zjednoczonych poszukiwał beatmakera, dzięki któremu będzie mógł wyrzucić z siebie wszystkie skumulowane emocje skierowane wobec dzisiejszego kształtu sceny muzycznej i obrazu świata. Stream za pośrednictwem Hip Hop DX.

    Gościnne udziały: Bun B, T.I., Trouble, Scar
    Produkcja: El-P

    Oddisee„Odd Renditions” (Self-released/Mello Music Group)

    Życie artysty wychowanego w Waszyngtonie nie znosi żadnej pustki, a okres pracy twórczej Oddiseego wydaje się trwać nieustannie od zmierzchu do świtu. W oczekiwaniu na najnowszy album rapera/producenta, „People Hear What They See” (premiera 12 czerwca), członek Diamond Districtu wydał darmowy projekt „Odd Renditions”. Wydawnictwo zawiera 4 najwyższej klasy remixy nagrań różnych postaci – Bona Ivera, Metronomy, Marvina Gaye’a & K-Osa. Materiał do odsłuchu i pobrania za pośrednictwem Bandcampu. W tym miejscu teledysk promujący EP stworzony do „Ain’t That Peculiar”.

    Produkcja: Oddisee przy udziale Dennisa Turnera, Ralpha Reala & Oliviera Daysoula

    Damu the FudgemunkBright Side Remix 10″ EP (Redefinition Records)

    Podobnie jak w przypadku przedstawiciela Mello Music Group, Damu the Fudgemunk należy do wiecznie zapracowanych artystów. Reprezentant amerykańskiego undergroundu non stop tworzy nowe nagrania, grzebie przy starych, raz po raz wychodząc ze świetnymi pomysłami. Ostatnim z nich jest rozszerzona – i jak się okazuje pełna – wersja utworu „Bright Side”, nominalnie opublikowanego na projekcie „Supply For Demand”. Całość wydana na 10-calowej płycie winylowej, istnym rarytasie dla kolekcjonerów.

    Produkcja: Damu the Fudgemunk


    Następny rozdział nowości płytowych już za tydzień, 22 maja.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #1

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #1

    2–3 minut

    We wtorek opublikowałem pierwszą część przeglądu cotygodniowych nowości muzycznych. Przy okazji poinformowałem o planowanym rozpoczęciu pod koniec tego tygodnia cyklu informacyjnego, zbierającego krótkie newsy na przestrzeni ostatnich 7 dni. Niedzielny wieczór, to odpowiednia pora na wcielenie tego drugiego pomysłu do życia. Cotygodniowe zestawienie wybranych informacji pora otworzyć.

    Bezapelacyjnie na pierwsze miejsce wysuwa się Oddisee i jego najnowszy singiel – remix nagrania Marvina Gaye’a, „Ain’t That Peculiar”. W oczekiwaniu na kolejny album członka Mello Music Group, „People Hear What The See”, artysta przygotowuje darmowy projekt zawierający remiksy różnych utworów. Premiera „Odd Renditions” już 15 maja.

    Skoro już mowa o MMG, to warto nadmienić nową 7″ wydaną przez label. Tym razem do sklepów trafiło nagranie DJ’a Soko „Stand Up” z udziałem Guilty Simpsona & Hassaana Mackeya. Produkcją zajął się Apollo Brown. Singiel do odsłuchu na Bandcampie.

    Znowu interesujące wieści napływają z zaprzyjaźnionego z U Call That Love obozu Brown Bag AllStars. J57 przymierza się do wypuszczenia dwóch projektów – „2057 EP” & „The Ports EP”. Pierwszym singlem promującym wydawnictwa wybrano „Pulp Fiction” z udziałem Koncepta, do którego powstał już teledysk.

    Za pośrednictwem serwisu Okayplayer ogłoszono zbliżającą się premierę nowego wydawnictwa producenta Samona Kawamury. Przy okazji zaprezentowano wideoklip do utworu „Thaima” z nadchodzącego albumu japońskiego beatmakera.

    Szykuje się też n-ty pośmiertny materiał J Dilli. „Rebirth of Detroit” ujrzy światło dzienne 12 czerwca, a póki co można zapoznać się z teledyskiem stworzonym do singla Jay Dee’s Revenge” z udziałem Danny’ego Browna.

    Rappers I Know przy współpracy z Beat Junkie Sound, wypuściło kompilację „Excerpts From The SP1200 Volume 1 (1994-1998)” DJ’a Rhettmatica. Jak tytuł wskazuje, dostajemy tutaj beaty autorstwa tego artysty z okresu 1994-98, co do jednego stworzonego przy użyciu legendarnego samplera SP-1200 (coraz częściej pojawia się ta nazwa przy wydawanych obecnie materiałach). Projekt dostępny na Bandcampie.

    Raashan Ahmad zabiera się do nowego albumu. Raper niedawno goszczący w Polsce na trasie koncertowej wypuścił premierowy singiel – „Don’t Lie” – z nadchodzącego LP. Premiera „Jewels from Jakarta” w drugiej połowie roku nakładem Jakarta Records.

    Potwierdzono daty wydania kilku znaczących płyt. Drugie LP duetu 1982 – Statik Selektah & Termanology – trafi do sprzedaży 22 maja, Oh No w końcu zdecydował się wypuścić „Ohomite” 5 czerwca, Illus odda do rąk słuchaczy „Family First” 29 maja.

    Organizatorzy festiwalu Hip Hop Kemp odsłaniają kolejne karty. Do potwierdzonych wcześniej wykonawców (m.in. Dilated Peoples, Jean Grae, Gangrene) dołączyli: zdobywający coraz większe uznanie Danny Brown, hip hopowy wyjadacz Diamond D i jedni z moich obecnych ulubieńców, The Doppelgangaz.

    Kontynuując wątek imprezowy warto jeszcze wspomnieć o dwóch eventach. W pierwszej połowie czerwca odbędzie się Orange Warsaw Festival z udziałem m.in. De La Soul i Lauryn Hill (może tym razem nie odwoła swojego występu, ale kto tam wie). Natomiast jeszcze w maju do kraju ponownie zawita Masta Ace. Nowojorski raper zagra w poznańskim Eskulapie w ramach RPS Club Meeting 3.

    Na koniec jeden wybrany beat tape z przekroju ostatnich dni. Producent o subtelnym pseudonimie Vanilla, powinien trafić w gusta odbiorców lubiących dużą liczbę utworów na płycie. Darmowy projekt „Soft Focus” zawiera 27 instrumentali stojących na co najmniej solidnym poziomie. Materiał do pobrania za darmo w tym miejscu.

    Pierwsza część cyklu informacyjnego zmierza już do końca. Za tydzień ponownie opublikuję krótki przegląd wybranych informacji ze świata muzycznego.

  • Rodzinna kompilacja Mello Music Group

    Rodzinna kompilacja Mello Music Group

    3–4 minut

    W artykułach publikowanych w serwisie, nie raz można natknąć się na ciepłe słowa poświęcone właściwie prosperującym labelom. Nie ma żadnego znaczenia siedziba poszczególnych oficyn wydawniczych – przede wszystkim liczy się jakość muzyki ukazującej się pod skrzydłami danej firmy. Na całym globie niezależne sfery muzyczne skupiają się wokół mniejszych i większych wydawców (wszystko zależy od punktu odniesienia), działających z różnym powodzeniem. Sukcesy odnoszone przez artystów nagrywających dla wytwórni płytowych przekładają się też na rozrost firm wydawniczych. Odpowiednim i miarodajnym ukazaniem siły labelu A lub B są jak najbardziej kompilacje zawierające tracki autorstwa twórców mających podpisane kontrakty płytowe z wytwórnią i/lub osób blisko związanych z tymi projektami. W ten sposób pokrótce można opisać rodzinną płytę Mello Music Group z marca b.r., „Self Sacrifice”.

    Przeglądając zawartość stron skupionych wokół niezależnego hip hopu, nietrudno natknąć się na wzmianki o działalności prowadzonej przez Michaela Tolle’a i jego współpracowników. Wydawnictwami muzycznymi opatrzonymi logotypem Mello Music Group zachwycają się słuchacze muzyki i dziennikarze bez względu na długość i szerokość geograficzną. Nic w tym dziwnego, skoro amerykański label doskonale dobiera artystów, tworzących silną grupę w niezależnych kręgach hip hopowych. Wystarczy spojrzeć na listę projektów wydanych w ostatnich kilkunastu miesiącach przez tę firmę (posługując się przy okazji odnośnikami do wybranych materiałów). W 2011 roku nakładem MMG ukazały się longplaye m.in. Apollo Browna („Clouds”), Has-Lo („In Case I Don’t Make It”), Hassaana Mackeya & Apollo Browna („Daily Broad”), Oddiseego („Rock Creek Park”), yU („the EARN”). Wśród świeżych projektów datowanych na obecny rok, na pierwszy plan wybijają się „Behind Scales” Seana Borna i „Lo-Fi Finghaz” Gensu Deana. Pomiędzy nowymi płytami przedstawicieli tej oficyny wydawniczej, pojawiła się składanka „Self Sacrifice”, wypełniona po brzegi wartościowymi utworami.

    Wydany kilka tygodni temu projekt stanowi kontynuację rodzinnych albumów kompilacyjnych Mello Music Group. Poprzedni projekt tego typu wydany przez amerykański label, „Helpless Dreamer” z grudnia 2010 roku, spinał klamrą pewien okres w działalności tej wytwórni płytowej. Z kolei „Self Sacrifice” wyznacza drogę rozwoju oficyny wydawniczej na następne kwartały 2012 roku. Tracklista materiału została podzielona na nagrania formalnych członków MMG, jak i postaci niezwiązanych kontraktami płytowymi z tą firmą. Wśród pierwszej grupy postaci, dominują nowe twarze – Def Dee, Gensu Dean, DTMD, Hassaan Mackey, Stik Figa, Nick Tha 1Da – otoczeni przez dobrze już znanych przedstawicieli labelu – Oddiseego, Apollo Browna, Has-Lo, yU, Boog Brown, DJ Soko. Po przeciwnej stronie stoją illMind (za każdym razem używany jest inny pseudonim tego artysty), Roc Marciano, Black Milk, Kenn Starr, Kaimbr, Georgia Anne Muldrow, Wise Intelligent & Finale. Poszczególne kompozycje dzielą się na najbardziej rozpoznawalne utwory z innych LP’s, niepublikowane dzieła, zwiastuny nadchodzących albumów. Całość została utrzymana w charakterystycznym klimacie wydawnictw Mello Music Group.

    Marcowe wydawnictwo płytowe MMG trafiło – jak zwykle – na Bandcampa (album dostępny także na płycie CD). Po symbolicznym przeglądzie wojsk dokonanym na „Self Sacrifice”, niezależna wytwórnia płytowa przygotowuje kolejne pozycje wydawnicze. Na pierwszy ogień poszedł materiał Stik Figi, „As Himself”, a w oczekiwaniu znajduje się „Trophies” Apollo Browna & O.C., czy „People Hear What They See” Oddiseego. Jak widać – będzie w czym wybierać. A tak na koniec – jestem przekonany, że prędzej czy później dostaniemy kolejne składanki Mello Music Group.

    Tracklista

    1. Def Dee & DJ Soko – Focus
    2. yU & Def Dee – Down Up
    3. Oddisee – Slow It Down
    4. Apollo Brown & O.C. – Prestige of a King
    5. Has-Lo & Illmind – Make A Bet
    6. Gensu Dean & Roc Marciano – Tuxedo
    7. Black Milk – Ease Back
    8. DTMD – feat. Godly MC & Kev Brown Raw (Oddisee Remix)
    9. Oddisee & yU – On Standby
    10. Dunc & Stik Figa – What You Know
    11. Kenn Starr & Kaimbr – The Movement
    12. Boog Brown, Georgia Anne Muldrow, Wise Intelligent – Soul Survivor
    13. Finale & Nick Tha 1Da – Fight Through A Day
    14. Hassaan Mackey & Dunc – The Note
    15. Apollo Brown & Finale – Protocol
    16. Has-Lo & Oddisee – Secretary
    17. yU, Hassaan Mackey, Nick Tha 1Da – Two Step
  • Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku

    Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku

    2–3 minut

    Parki miejskie przyciągają atmosferą i niebywałym pięknem zawartym w tych przestrzeniach zielonych. Miejsca sprzyjające odpoczynkowi, czy różnym formom rekreacji przyciągają ludzi niezależnie od pory roku. Spacerując lub urządzając sobie przejażdżki rowerem po terenach zielonych można odkryć wiele na pozór ukrytych doznań, czerpiąc przy tym satysfakcję z rzeczy na co dzień niedostrzegalnych ludzkim okiem. Nieważne, czy na wycieczki po takich lokacjach wybieramy się samotnie, czy też z towarzyszem przy boku, nim się spostrzeżemy, to oderwiemy się od ziemi, w pełni korzystając z tych chwil błogiego relaksu. Parki przywołują także dziesiątki i setki wspomnień, będąc inspiracją dla niejednego twórcy muzycznego. Znany i lubiany w niezależnym środowisku hip hopowym producent/raper Oddisee, nagrał album „Rock Creek Park”, swoisty hołd złożony dla położonej nieopodal Washington D.C. przestrzeni publicznej.

    Amir Mohamed należy obecnie do ścisłej czołówki artystów cieszących się największym uznaniem słuchaczy nastawionych na eklektyzm w muzyce hip hopowej. Oddisee, to też świetny przykład wykonawcy, który przy częstym wypuszczaniu wydawnictw płytowych, zachowuje ich wysoki poziom artystyczny. W przeciągu trzech ostatnich lat, wychowany w stolicy Stanów Zjednoczonych twórca wydał pełno istotnych materiałów. Wśród płyt sygnowanych jego pseudonimem nie sposób pominąć następujących projektów: „101”, „Mental Liberation”, „Traveling Man”, wydanego w ramach Diamond Districtu albumu „In The Ruff”, ubiegłorocznej kompilacji „Odd Seasons”. Lista gościnnych udziałów przedstawiciela Mello Music Group również należy do pokaźnych. Współpracował on z m.in. DJ’em Jazzy Jeffem, J-Live’em, Visionaries, Hezekiah, Sareemem Poemsem, Wordsworthem, Kenn Starrem, Supastitionem. Udziela się ponadto na niemal każdym wydawnictwie MMG. Wysublimowany styl Oddiseego znalazł sympatyków na całym świecie, a jego każde kolejne LP budzi coraz większe zainteresowanie opinii publicznej. Nie inaczej stało się w przypadku ubiegłorocznego materiału, gdyż premiery „Rock Creek Park” wypatrywało mnóstwo osób.

    Ostatnia płyta wziętego beatmakera ukazała się na rynku płytowym 6 września ub.r., chociaż już 23 sierpnia materiał w całości trafił do odsłuchu na Bandcampa. Pomysł na powstanie instrumentalnego projektu zrodził się po przeprowadzce Oddiseego do Nowego Jorku. Osiadłszy na Brooklynie w pozytywny sposób wykorzystał wpływ nowego środowiska, postanawiając skompletować osobistą odę skierowaną do terenów Rock Creek Park, rozpościerających się w hrabstwie jego rodzinnej miejscowości. Producent zabiera na wycieczkę po ogromnym parku, chętnie odwiedzanym przez turystów i mieszkańców Washingtonu D.C. i okolic. Sentymentalna podróż nasycona wspomnieniami odsłania kulisy wędrówek gospodarza albumu po tych miejscach, ukazując zależności i relacje między jego dawną ostoją, a nim. Spokój, melancholia, niekiedy nostalgia, obrazują sposób odbierania wszystkich chwil spędzonych w parku przez dzisiejszego rezydenta Brooklynu. „Rock Creek Park” nie popada jednak w rzewność, klimat produkcji odbiega od żalu i wszelkich innych negatywnych emocji. Wprowadzenie dokonane przez yU w otwierającym wydawnictwo płytowe utworze „Still Doing It”, dokładnie przekazuje emocje i powinowactwo Oddiseego z Rock Creek Parkiem.

    Jak wcześniej napomknąłem, z całością albumu można zapoznać się za pośrednictwem Bandcampa. W tym miejscu znajdziecie także dwa bonusowe nagrania, „For Certain” z pozostałymi członkami Diamond Districtu oraz „Mattered Much” z Olivierem Daysoulem. Oba tracki, jak również „The Carter Barron” zostały udostępnione do darmowego pobrania.

    Tracklista

    1. Still Doing It feat. yU
    2. Skipping Rocks
    3. The Carter Barron
    4. Scenic Route To You
    5. All Along The River
    6. Uptown Cabaret
    7. Beach Dr.
    8. Clara Barton
    9. Mattered Much
    10. Closed After Dark
    11. For Certain feat. Diamond District
    12. Mattered Much feat. Olivier Daysoul
  • Recenzja LP: Oddisee – Odd Seasons

    Recenzja LP: Oddisee – Odd Seasons

    4–5 minut

    Mello Music Group | 2011

    Instrumentalne wydawnictwa płytowe rządzą się swoimi własnymi prawami i nie raz stanowią trudną przeszkodę dla odbiorców muzyki. Kiedy przychodzi do napisania recenzji płyty pozbawionej w całości lub zawierającej niewielki udział warstwy wokalnej, to również można przekonać się, jak bardzo niewdzięczne, a zarazem piękne są tego rodzaju materiały. Przedstawienie własnej oceny dotyczącej albumu instrumentalnego wymaga odmiennego podejścia niż w przypadku stricte rapowych produkcji. Pół biedy, jeżeli wszystkie instrumentale zawarte na LP tworzą spójną całość, pozwalają umieścić wydawnictwo w kategorii muzyki dla wyimaginowanych filmów, krok po kroku opowiadają historie. Natomiast zupełnie inaczej to wygląda, gdy zasiadamy przed takimi albumami, jak „Odd Seasons” Oddiseego, na których mamy do czynienia ze zbiorem wszelkich muzycznych wariacji.

    W rozmowach dotyczących najbardziej perspektywicznych artystów na scenie hip hopowej, o ugruntowanej pozycji na rynku, mogących osiągnąć bardzo wiele w przyszłości, postać członka Mello Music Group jest nader często wymieniana. Nic w tym dziwnego, skoro od 6 lat raper i producent w jednym non stop dostarcza wartościowej muzyki, ze wzrostem natężenia wydawniczego w ostatnich trzech latach. Oddisee nader często pojawia się w publikacjach dotyczących czołowych przedstawicieli niezależnego hip hopu, posiadających własną wizję i odpowiednie podejście do tworzenia pojedynczych utworów, jak i pełnych projektów. Rezydujący od pewnego czasu na Brooklynie wzięty beatmaker w pewny sposób odnajduje się w różnej stylistyce, nie zamyka się na żadne gatunki muzyczne i co ważne – nie ucieka w stronę popularnych i pustych w jednym nowych rozwiązań w produkcji hip hopu. O swojej wszechstronności artysta udowodnił już na solowych płytach, czy dostarczając beaty na pełno longplayów. W tym wydawniczym obłędzie Oddiseego trudno się połapać, dlatego takie projekty, jak „Odd Seasons” pozwalają uszeregować owoce jego twórczości. Szkoda tylko, iż pomimo próby zebrania w całość instrumentalnych kompozycji, miejscami dominuje bezład i chaos.

    Wydana w maju b.r. płyta, to zbiór wybranych utworów pochodzących z czterech wcześniejszych wydawnictw artysty rodem z Washington D.C. odnoszących się do pór roku. Oddisee wraz z włodarzami Mello Music Group podjął się selekcji tracków zebranych na „Odd Summer” (maj 2009), „Odd Autumn” (październik 2009), „Odd Winter” (styczeń 2010) i „Odd Spring” (maj 2010), po które można sięgnąć na Bandcampie beatmakera. Wśród 43 tracków ze wszystkich ww. projektów, usunięto raptem 12, co spowodowało zbędne rozciągnięcie materiału, momentami mocno rozlazłego i nużącego. Nie chodzi o to, że mamy do czynienia z nagraniami o niskiej wartości artystycznej, czy też odrzutami i niedokończonymi szkicami. Po prostu „Odd Seasons” z powodzeniem mogłoby być o połowę krótsze, co pozytywnie wpłynęłoby na odbiór niniejszego LP. Album otwierają tracki wciągającego słuchaczy po krainach gospodarza longplaya otulonych w jesienną scenerię. Pierwszych 8 kompozycji zgrabnie wprowadza w świat kreowany przez Oddiseego, chociaż z wyeksploatowanego „Everything Changed Nothing”, znajdującego się też na albumie Trek Life’a pod tym samym tytułem, czy „Every Day People” można było zrezygnować.

    Wiosenną część kompilacji rozpoczyna świetne i dopracowane pod każdym względem „The Blooming”. Nic dziwnego w tym, iż ten utwór został wybrany jako singlowy i nagrano do niego teledysk. Instrumental ukradkiem przechodzi w „Birds And Bees”, gdzie miejscami słychać wszystkich członków Diamond District. Jednak znowu otrzymujemy porcję wypełniaczy („Warmer In The Day” oraz „This Beat Is For Finale”), przez co znowu łatwo można pogubić się. Tracki pochodzące z „Odd Spring” wieńczy „I’m From PG” z Oddiseem pojawiającym się też od strony wokalnej. Następnymi kompozycjami na „Odd Seasons” są letnie nagrania, tak naprawdę w niczym nie różniące się klimatem od poprzedniej części płyty. Brak tutaj nie tyle elementu zaskoczenia, co przykuwającego mocniej uwagę układu instrumentali, można nie wyłapać chwili, gdy następuje zmiana utworów. Sytuację poprawia „That Day” z wokalami Muhsinah, pokazując, iż wydawnictwo nie brzmiałoby wcale gorzej, jeżeli zostałoby umiejscowione tuż przy schemacie instrumentalnego LP. Podobnie rzecz się ma z otwierającym zimowe wydanie „Odd Seasons” utworem „City Light” z udziałem Tranqilla. Zresztą pojedyncze nagrania pochodzące z „Odd Winter” najlepiej zostały wcielone do albumu, a klimat zawarty na „Frostbit”, „Brainwash” i „All Because She’s Gone” konsoliduje koniec płyty. Całość splata „It’s Over” z ponowną zwrotką Tranqilla – na pierwszy rzut ucha poprawny track, jednak podobnie, jak całości wydawnictwa czegoś tutaj brakuje.

    Nawet pomimo niedociągnięć, „Odd Seasons” spełniło swoje zadanie, skracając oczekiwanie odbiorców na „Rock Creek Park” – główny tegoroczny projekt Oddiseego. Utwory zebrane z czterech instrumentalnych wydawnictw artysty, wcześniej dostępnych tylko w formie elektronicznej, z pewnością stanowią gratkę dla jego fanów i kolekcjonerów płyt. Przy tego typu płytach zapomina się o tym, iż ilość nie przekłada się często na jakość. Skracając zawartość albumu sygnowanego przez Mello Music Group, łatwiej można byłoby podejść do całości (na Bandcampie udostępniono 4 dodatkowe nagrania, co daje aż 35 tracków na jednym LP). Z drugiej strony, w natłoku materiałów wypuszczanych przez członka Diamond District, taka kompilacja stanowi dobrą okazję na przyjrzenie się przekrojowi jego warsztatu.

    Ocena: 3,5/5

    Tracklista

    1. The Supplier
    2. Almost A Year Since
    3. Everything Changed Nothing
    4. Every Day People
    5. Saw Myself Today
    6. The Second Date
    7. Theatre
    8. Tell The Truth
    9. The Blooming
    10. Birds And Bees feat. Diamond District
    11. Juba May
    12. Warmer In The Day
    13. The Richers
    14. This Beat Is For Finale
    15. I’m From PG
    16. In Your Eyes
    17. Silgo Creek
    18. Sand To The Beach
    19. When Everything Changed
    20. Chocolate City Dreaming
    21. Viva Brasil
    22. That Day feat. Muhsinah
    23. City Life feat. Tranqill
    24. Frostbit
    25. Winds From The North
    26. Black Broadway feat. X.O.
    27. Brainwash
    28. Que With No Coat
    29. 60901
    30. All Because She’s Gone
    31. It’s Over feat. Tranqill
  • Reinterpretacje poprzednich nagrań Has-Lo zebrane na Conversation B

    Reinterpretacje poprzednich nagrań Has-Lo zebrane na Conversation B

    3–4 minut

    Stara prawda głosi, że artyści muzyczni są tyle warci, co ich ostatnie nagranie(a). Według tej zasady postępuje znaczne grono raperów i producentów, niezależnie od posiadanej reputacji i pozycji na scenie muzycznej. W związku z tym powstają najróżniejsze projekty, które z powodzeniem można rozpatrywać pod względem lepszych i gorszych wypełniaczy pomiędzy pełnymi płytami artystów. Obok mixtape’ów, podcastów, kompilacji niepublikowanych do tej pory utworów, można też trafić na zupełnie inną kategorię tego rodzaju materiałów – poprzednie EP-ki i albumy w zupełnie odmienionej formie. Zremiksowane longplaye to żadne odkrycie w muzyce, ale sąsiadujące z nimi projekty opierające się na reinterpretacji wcześniej powstałych kompozycji, nierzadko cechują się dużą kreatywnością. W przygotowaniu na drugie LP ciepło przyjętego w undergroundzie Has-Lo, Mello Music Group pokusiło się o wydanie płyty zawierającej nowe interpretacje tracków pochodzących z wypuszczonego w marcu „In Case I Don’t Make It”. „Conversation B” trafiło na rynek muzyczny w połowie listopada i obfituje w utwory zinterpretowane przez wziętych niezależnych beatmakerów.

    Utarło się, że masa młodych-zdolnych reprezentantów nowej generacji w hip hopie, po wydaniu 1-2 płyt otrzymuje pełno pozytywnych opinii o swojej działalności. Niejednokrotnie można wyłapać określenia pokroju „dobrze zapowiadającego się”, „o ciekawie rysującej się przyszłości”, „utalentowanego”, „perspektywicznego” artysty. W przypadku niektórych osób, poglądy są nieco mocno zawyżone, co nie stanowi nic nadzwyczajnego w dzisiejszym świecie. W odniesieniu do członków Mello Music Group, krytyczne głosy pojawiają się tak często, jak deszcz w ostatnich miesiącach w Polsce. Has-Lo może nie znajduje się w ścisłej czołówce wychwalanych pod niebiosa przedstawicieli MMG (te miejsca zazwyczaj są obsadzone przez Oddiseego i Apollo Browna), ale doczekał się już mnóstwa pochlebnych recenzji. Przede wszystkim podkreśla się wartość artystyczną debiutanckiego materiału wydanego nakładem prężnie działającego undergroundowego labelu – „In Case I Don’t Make It”. Dziennikarzy muzyczni i słuchacze docenili marcowe wydawnictwo płytowe mieszkańca Filadelfii, podkreślając specyficzny klimat unoszący się nad tą produkcją i oryginalny styl twórcy albumu. Darmowy projekt z końca września, „Illegally Yours EP”, będący kompilacją starszych utworów Has-Lo, utwierdziło odbiorców o skali jego talentu. Ostatni kwartał b.r. przyniósł „Conversation B”, odświeżające tegoroczne nagrania rapera i producenta w jednym.

    Oficjalne informacje o nowym wydawnictwie płytowym filadelfijczyka dotarły do opinii publicznej w pierwszych dniach października. Ukazanie się „Conversation B” poprzedziły darmowe single – od „Maxell UR”, po „Reincarnate”. Ostatecznie Mello Music Group wypuściło album 15 listopada, co zostało skrzętnie odnotowane przez dziesiątki serwisów muzycznych na całej kuli ziemskiej. Listopadowy projekt został przygotowany w prosty, a przy tym niebanalny sposób.

    Wyprodukowane w całości przez Has-Lo nagrania pochodzące z „In Case I Don’t Make It” poddano na nowo obróbce, osiągając dzięki temu wymierny efekt. 14 utworów zostało zinterpretowanych przez 14 producentów (w tym przez filadelfijskiego artystę). Istniały obawy związane ze spójnością i wymiarem świeżych wersji tracków, ponieważ na marcowym projekcie przedstawiciel MMG nadał całości materiału niebywały nastrój i odcień. Jednak, zaproszeni beatmakerzy świetnie wywiązali się ze swojej roli i tchnęli nowego ducha w accapelle gospodarza longplaya. Instrumentale na „Conversation B” pochodzą zarówno od rozpoznawalnych osób w undergroundzie (The Audible Doctor, Exile, Kev Brown, Apollo Brown, J-Zone, IMAKEMADBEATS, Oddisee, Eric Lau) oraz zastęp mniej znanych twarzy (ST/MiC, Small Professor, Y?Arcka, Mike Fiveduece, Paten Locke). Efekt reinterpretacji utworów w ich wykonaniu należy uznać za znakomity; wszyscy poradzili sobie z awangardową twórczością Has-Lo w naprawdę świetny sposób, nadając poszczególnym kompozycjom nowego charakteru.

    Mello Music Group już tradycyjnie, udostępniło pełen album na Bandcampie. „Conversation B” ukazało się na płycie CD (digipack), limitowanej edycji winylowej oraz wszelkich możliwych formatach elektronicznych. 3 październiku został zaprezentowany trailer promujący płytę, który zamieszczam poniżej.

    Aktualizacja: Na kanale Mello Music Group zaprezentowano teledysk do „Hindsight”.

    Tracklista

    1. Reincarnate (prod. The Audible Doctor)
    2. Face in Disguise (prod. Exile)
    3. Never Was Yours (prod. Kev Brown)
    4. Inherit The Stars (prod. Paten Locke)
    5. Light Years (prod. J-Zone)
    6. Hindsight (prod. Apollo Brown)
    7. One For Nana (prod. ST/MiC)
    8. Deaden The Pain (prod. Small Professor)
    9. The Cost (prod. Y?Arcka)
    10. Maxell UR (prod. Has-Lo)
    11. Forty days (prod. Mike Fiveduece)
    12. Retro Chic (prod. IMAKEMADBEATS)
    13. Lies That Sound True (prod. Eric Lau)
    14. Last Day Of School (prod. Oddisee)
  • Descry z pogodnym wydawnictwem płytowym

    Descry z pogodnym wydawnictwem płytowym

    2–4 minut

    O zaletach i udogodnieniach oferowanych przez Bandcamp można naprawdę długo dyskutować. Wachlarz możliwości udostępnianych przez ten serwis sukcesywnie przyciąga do siebie tysiące nowych fanów i dziesiątki użytkowników. Amerykański projekt w błyskawicznym tempie stał się platformą dla mnóstwa niezależnych artystów, pomagając im szerzej zaistnieć w sieci (BC a szeroko rozpoznawani artyści i duże wytwórnie płytowe, to temat na odrębny wpis). Odsłuch online, bezpośrednia sprzedaż muzyki w formatach digitalowych, wersji fizycznych i innych produktów, player muzyczny i szereg pozostałych pomocnych ułatwień wpływają na wysoką ocenę tego przedsięwzięcia. Właśnie dzięki Bandcampowi jakiś czas temu dotarłem do ostatniego wydawnictwa płytowego przedstawiciela undergroundowej sceny hip hopowej z Los Angeles – Descry’ego. „As Serenity Approaches” ukazało się blisko trzy miesiące temu, a teraz trafia na U Call That Love.

    Rezydujący w Mieście Aniołów DJ i producent w jednym określa siebie przede wszystkim jako fana hip hopu, który zdecydował się pewnego dnia na rozpoczęcie działalności wydawniczej. 16 stycznia 2006 roku Descry wypuścił solowy projekt „Experiences in Full Duplex: Episodes”, powstały przy wydatnej pomocy Swamburgera (nie ma to, jak udany pseudonim) z Sol.illaquists of Sound. Po dłuższej przerwie, niezależny artysta powrócił rok temu z remiksem „Wake Up In Neverland” oraz wydanym w maju utworem „Paved Paths” (w wersji DJ’a Pounda). Single okazały się wstępem do wrześniowej premiery „As Serenity Approaches”.

    Producencka płyta mieszkańca słonecznej Kalifornii zawiera 17 nagrań, z czego 5 z nich otrzymało etykietę „bonus track”. Descry zaprosił do współpracy pokaźną liczbę artystów, dbając przy tym o odpowiednie zróżnicowanie ich muzycznego stylu. „Let It Go” powstało przy udziale należącego do Crown City Rcokers rapera Raashana Ahmada, przedstawicielem szalenie poważanego przez gospodarza albumu zespołu. „Money Won’t” obfituje w zwrotki trzech Emcees – TiRona, Outasighta & Theo Martinsa. Po intermedium trafiamy na oryginalną wersję „Paved Paths” z ciekawie dobranymi gośćmi – Danny Brownem z Detroit, Von Peą z NYC, MED-em z Oxnard i ADaD-em z Chicago. Z kolei na „True Greatness” pojawia się Tunji z nieistniejącego już duetu Inverse. Instrumentalna kompozycja „Breathe”, to wspólne dzieło Descry’ego i Incise’a z Kanady. Odbiegający nieco klimatem od pozostałych tracków „Elusive Beauty” z Othello & Clarą C poprzedza pozbawione wokali „Discover”. Lightheaded w pełnym składzie (Othello, Ohmega Watts & Braille) zaprezentowało swoje umiejętności w „Χριστός” (oryginalna grecka pisownia). „Celebrate” odznacza się naprawdę odpowiednio dobranym tytułem. W końcu wypada świętować udział w jednym nagraniu One Be Lo, Dumbfoundeada, Oddiseego, Substantiala, Donwilla, Roca Marciano, Y-O & Trek Life’a.

    „As Serenity Approaches” zostało utrzymane w pogodnym i ciepłym klimacie, ukierunkowanym w stronę organicznego hip hopu z Zachodniego Wybrzeża USA. Produkcja Descry’ego opiera się na funkowych i jazzowych samplach, pozwalając odbiorcy na pełen relaks i komfort przy tym materiale. Po odsłuch i/lub kupno płyty z dodatkowymi 5 trackami, odsyłam na Bandcampa artysty.

    Aktualizacja: Po pewnym czasie od premiery albumu, Descry zdecydował się na wydanie winylowej wersji „As Serenity Approaches”. W dalszym ciągu można trafić na Bandcampie i sklepach internetowych na egzemplarze tego wydawnictwa.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Let It Go feat. Raashan Ahmad
    3. Money Won’t feat. TiRon, Outasight & Theo Martins
    4. Stop (Interlude)
    5. Paved Paths feat. Danny Brown, Von Pea, MED & ADaD
    6. True Greatness feat. Tunji
    7. Breathe feat. Incise
    8. Elusive Beauty feat. Othello & Clara C
    9. Discover
    10. Χριστός (The Annointed One) feat. Lightheaded
    11. Celebrate feat. One Be Lo, Dumbfoundead, Oddisee, Substantial, Donwill, Roc Marciano, Y-O & Trek Life
    12. Outro feat. Kat 010
    13. If I feat. Raashan Ahmad (Bonus track)
    14. Stop (Kendrick-less) (Bonus track)
    15. Discover (Quiet-less) (Bonus track)
    16. Pieces feat. Mr. Rath (Bonus track)
    17. Burger Time feat. El Prez (Cleaned Paved Paths Remix) (Bonus track)
  • TOKiMONSTA i Oddisee na Przeglądzie Form Muzycznych Kwadrat

    TOKiMONSTA i Oddisee na Przeglądzie Form Muzycznych Kwadrat

    2–3 minut

    Do tego roku pozostało już nieco ponad dwa miesiące. Niebawem rozpoczną się wszelkiej maści podsumowania, sondaże dotyczące wszystkiego, co wydarzyło się na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich tygodni. W wyliczeniach podsumowujących ten rok, znajdzie się zapewne miejsce na przypomnienie minionych wydarzeń kulturalnych. W najbliższych tygodniach sporo może jeszcze zmienić się w tej kwestii i kolejne imprezy mogą zostać uznane za istotne eventy, jakie odbyły się w 2011 roku. Pretendentem do tego miana jest zaplanowana na 10 listopada kolejna odsłona Przeglądu Form Muzycznych „Kwadrat”. Już za niecałe trzy tygodnie w Warszawie zagrają przede wszystkim dwie osobistości świata muzycznego szybko zdobywające rozgłos na całym świecie – TOKiMONSTA i Oddisee.

    10 listopada 2011 roku, Skwer (filia Cen­trum Arty­stycz­nego Fabryka Trzciny), Kra­kow­skie Przed­mieście 60a (obok pomnika A. Mic­kie­wi­cza), War­szawa
    Przegląd Form Muzycznych „Kwadrat” – edycja jesienna
    Wystąpią:

    • Toki­mon­sta (Bra­in­fe­eder/All City/Los Ange­les/USA)
    • Oddi­see (Mello Music Group/Nowy Jork/ USA)
    • Rasmen­ta­lism (Ras, Ment XXL, DJ DBT)
    • Małpa (w skła­dzie: Małpa, Jinx, DJ Chwiał)

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: wejściówki w cenie 30 zł będą dostępne jedynie bezpośrednio podczas wstępu do galerii Skwer w dniu imprezy.
    Wejście na imprezę od 18. roku życia.

    W ramach współpracy Centrum Artystycznego Fabryka Trzciny z kolektywami Club Collab i Na Stare Milion, narodziła się trwała inicjatywa o nazwie Przegląd Form Muzycznych „Kwadrat”. W ramach współpracy powyższych przedsięwzięć, w 2010 roku odbyła się pierwsza impreza „Kwadratu”, w ramach której wystąpił kalifornijski duet Classixx. Na terenie Skweru, filii Cen­trum Arty­stycz­nego Fabryka Trzciny, prezentują się wykonawcy z kraju i ze świata wyznaczający kierunki rozwoju współczesnej tzw. muzyki miejskiej. Data najbliższej edycji klubowego festiwalu została zaplanowana na 10 listopada 2011. Gośćmi listopadowego wydania wydarzenia będą coraz popularniejsi w różnych zakątkach świata amerykańscy artyści – TOKiMONSTA i Oddisee oraz rodzimi przedstawiciele sceny hip hopowej Rasmen­ta­lism i Małpa wraz z Jinxem i DJ’em Chwiałem.

    Niewątpliwą gwiazdą jesiennej edycji festiwalu jest utalentowana producentka hip hopowa o koreańskich korzeniach, pochodząca z Los Angeles – TOKiMONSTA. Artystka słynie ze stojących na wysokim poziomie live actów, podczas których wykorzystuje elektroniczne instrumentarium. Uzdolniana beatmakerka potrafi porwać zgromadzony tłum, a bijąca od jej filigranowej postaci niesamowita energia, pozwala przenieść się na chwilę do słonecznej Kalifornii.

    Drugim artystą przybywającym do Polski zza Wielkiej Wody, będzie członek Mello Music Group, Oddisee. Raper i producent w jednym przyzwyczaił słuchaczy do dostarczania dużej ilości nowej muzyki. Artystę kojarzy się z pozytywnymi i optymistycznymi tekstami oraz muzyką czerpiącą pełnymi garściami ze spuścizny soulu i funku ze Wschodniego Wybrzeża. Ponadto twórca o sudańskich korzeniach podkreśla, że mocno przykłada się do występów na żywo. Wkrótce będzie można to zweryfikować. Jego warszawski występ wzbogaci udział DJ’a i producenta kultowego zespołu Dinal, Urba.

    Amerykańscy artyści zostaną wsparci przez przedstawicieli rodzimej sceny hip hopowej. Stale szlifujący swój multiinstrumentalny show zespół Rasmentalism, w składzie Ras, Ment XXL i DJ DBT. Oprócz warszawskiej grupy na Przeglądzie Form Muzycznych „Kwadrat” pojawi się nieustępujący im talentem i uznaniem ze strony odbiorców polskiego rapu raper Małpa, któremu partnerować na scenie będą Jinx oraz DJ Chwiał.

    Muzyczne wprowadzenie oraz przerwy pomiędzy występami, współgrające z klimatem oryginalnego wnętrza galerii Skwer, zapewnią gospodarze festiwalu – DJ’e związani z kolektywami Club Collab oraz Na Stare Milion.

Translate