Tag: oddisee

  • Dwie nowe płyty Oddiseego

    Dwie nowe płyty Oddiseego

    4–6 minut

    Tematyka dotycząca klasycznych płyt hip hopowych często przewija się przez media i stanowi obiekt licznych dyskusji pomiędzy zwykłymi słuchaczami. W środowisku rapowym wyróżnimy kilka odmiennych kategorii, pozwalających na uszeregowanie wybitnych płyt. Oprócz szuflady wypełnionej po brzegi niekwestionowanymi legendarnymi wydawnictwami („Illmatic”, „Enter the Wu-Tang: 36 Chambers”, „AmeriKKKas Most Wanted”, itd.) znajdziemy także kultowe undergroundowe produkcje („Madvillainy”, „The Cold Vein”, „Deadringer”, itd.). Istnieją też tzw. błyskawiczne klasyki, zawierające projekty, o których krótko po premierze wyraża się w samych superlatywach. Część osób wydziela również odrębną kategorię najbardziej cenionych wydawnictw z przestrzeni ostatnich 5-10 lat. Jednym z artystów, który powinien mieć przynajmniej jeden swój materiał w tym zestawieniu, jest bez dwóch zdań Oddisee. W tym roku produktywny twórca wypuścił już dwie kolejne płyty – „Alwasta” i „The Odd Tape”.

    Przy panujących od dłuższego czasu uwarunkowaniach w branży muzycznej, niewielu niezależnych wykonawców zdobyło międzynarodowy rozgłos. W tym wąskim gronie znajduje się właśnie Oddisee. W tym momencie Amir Mohamed to człowiek-instytucja, a przy tym jeden z najbardziej zapracowanych artystów. Bez jego wkładu Mello Music Group nie stałaby się wiodącą wytwórnią hip hopową. Również pełno wykonawców wiele zawdzięcza raperowi i producentowi w jednym, który wydatnie pomógł w napędzeniu karier muzycznych nie tylko osób z rodzinnego okręgu DMV, ale także osób rozsianych na całym świecie. Niesłychane w tym wszystkim jest to, że lwia część muzyki Oddiseego powstaje w trakcie jego nieustannych tras koncertowych, czy to solowych, czy prowadzonych wspólnie z zespołem Good Compny. Wszystko to przełożyło się na powszechne uwielbienie ze strony zwykłych słuchaczy, jak i mediów, co w ogólnym rozrachunku udaje się teraz jedynie nielicznym.

    Postronne osoby pewnie zastanawiają się, jakim sposobem niepozorny artysta w przeciągu niecałej dekady osiągnął tak wiele, przebijając zdecydowaną część niezależnej strony rapu. Odpowiedzi na powyższe pytanie należy poszukiwać przede wszystkim w etosie pracy Oddiseego. Wychowanej starej szkoły rzemiosła hip hopowego skrupulatnie podchodził do każdego elementu kształtującego jego warsztat, skupiając się najpierw na pracy u podstaw Amerykański twórca po dłuższych przygotowaniach i okresie spędzonym w głębokim undergroundzie przeszedł do ofensywy, będąc od 2008 roku nieprzerwanie na wznoszącej fali. Od tego czasu zgromadził on pokaźną dyskografię, obejmującą instrumentalne i wokalne płyty, materiały nagrane w ramach formacji Diamond District i wydawnictwa wyprodukowane przez Amerykanina. Wystarczy wspomnieć tutaj o „Traveling Man”, „Rock Creek Park”, „People Hear What They See”, „The Beauty In All”, „The Good Fight” i „In The Ruff”, aby poznać i zrozumieć kunszt wszechstronnie uzdolnionego wykonawcy zamieszkałego obecnie na nowojorskim Brooklynie. W pierwszej połowie roku jego dyskografia powiększyła się o dwa tytuły – wokalne EP i instrumentalne LP. Pierwszy z nich – „Alwasta” – silnie nawiązuje do afrykańskich korzeni Oddiseego.

    Od czasu do czasu Mello Music Group robi ukłon w stronę fanów, przygotowując letnie i zimowe wyprzedaże płyt, czy też wypuszczając dany projekt bezpłatnie. Nie inaczej stało się w przypadku tegorocznej EP-ki Amira Mohameda. Motor napędowy MMG zresztą nie po raz pierwszy zdecydował się na wypuszczenie darmowego materiału (patrz: „Odd Renditions” i „Tangible Dream”), co pokazuje, że umiejętnie dba on relacje z mediami i słuchaczami. Na „Alwasta” Oddisee przypomniał wszystkim o charakterystycznym flow wykształconym już dawno temu. Zapadający w pamięć głos w połączeniu z wyszukanymi podkładami idealnie oddaje pełnię skali talentu wykonawcy. Oczywiście poparte to zostało pokładami pracy, bez których muzyka amerykańskiego twórcy nie wyróżniałaby się tak z szarej masy zalewającej od lat scenę hip hopową. Niemniej istotny fakt w twórczości Oddiseego odgrywa nadal autentyczność. Marcowa produkcja zwraca się w stronę sudańskich korzeni artysty. Zapracowany wykonawca wcielił się na EP-ce w rolę członka lokalnej społeczności, będącego nie tylko obserwatorem, lecz także czynnym uczestnikiem życia swojej najbliższej okolicy. Tematyka płyty dotyka przy tym także zagadnień związanych ze sprawami zachodzącymi na całej kuli ziemskiej. Powoduje to, że „Alwasta” nabiera dodatkowego smaku, co zdecydowanie wychodzi in plus w odbiorze projektu.

    Wydawnictwo dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa, Spotify, Deezera i innych serwisów streamingowych. Początkowo „Alwasta” ukazało się jedynie w postaci elektronicznej. Po czasie doczekaliśmy się premiery płyt kompaktowych i winylowych (w sklepach od 12 sierpnia). Materiał promuje singiel „Lifting Shadows”.

    Tracklista

    1. Asked About You
    2. No Reservations
    3. Strength & Weakness
    4. Wouldn’t Be Surprised
    5. Lifting Shadows
    6. Catching Vibes
    7. Slow Groove

    Krótko po wydaniu „Alwasta” muzyczny obywatel świata poinformował o premierze kolejnego wydawnictwa. Tym razem amerykański artysta zdecydował się na wypuszczenie instrumentalnego albumu. Informacje prasowe o „The Odd Tape” w oka mgnieniu rozbiegły się po świecie. Sympatycy twórczości Oddiseego od razu odnaleźli na tym projekcie nawiązanie do jego wcześniejszej serii „Odd Seasons”. Przedsięwzięcie zakończone w maju 2011 roku stało się pomostem do stworzenia przez twórcę zupełnie nowej produkcji. Kartą przetargową przedstawiciela Diamond District ponownie zostało umiejętne wykorzystanie instrumentali w celu przekazania historii o zwykłej codzienności towarzyszącej życiu każdego z nas. „The Odd Tape” można traktować w formie soundtracku na spokojne i leniwe popołudnie, muzykę towarzyszącą pracy twórczej czy też płytę traktowaną jako odrębną całość. Przecież nie ma nic przyjemniejszego, jak delektowanie się skrzętnie dobranymi dźwiękami przez Amira Mohameda. Poszczególne elementy stworzone przez niego przekładają się na pełnowartościowe instrumentalne nagrania, a nie jedynie schematyczne pętle lub fragmenty dłuższych utworów (coraz częściej występujący trend na scenie producenckiej). Właśnie takie nagrania zasługują na miano muzyki z duszą, której pełna interpretacja zależy od poszczególnego odbiorcy.

    Album opublikowano na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych serwisach streamingowych. W tym momencie projekt można nabyć w wersji elektronicznej i na płytach kompaktowych. Uruchomiono również przedsprzedaż winylowego wydania „The Odd Tape”. Produkcję promują cztery utwory – „Alarmed”, „No Sugar No Cream”, „Born Before Yesterday” oraz „Brea” (ścieżka udostępniona do darmowego pobrania na Bandcampie) . Do tego ostatniego nagrania powstał również videoclip. W dalszym ciągu produktywność idzie w parze z jakością wypuszczanej muzyki przez Oddiseego. Nic nie wskazuje na to, aby w następnych latach miał on obniżyć poziom prezentowany na swoich płytach.

    Tracklista

    1. Alarmed
    2. Right Side of the Bed
    3. No Sugar No Cream
    4. Live From The Drawing Board
    5. The Breakthrough
    6. On The Table
    7. Brea
    8. Born Before Yesterday
    9. Silver Lining
    10. Out At Night
    11. Long Way Home
    12. Still Sleeping

  • The Good Fight kolejną płytą Oddiseego

    The Good Fight kolejną płytą Oddiseego

    4–6 minut

    W branży hip hopowej non stop pojawiają się przeróżne podsumowania i zestawienia. Zakładam, że już wielokrotnie trafiliście na publikacje dotyczące najlepszych płyt, raperów, producentów czy wytwórni płytowych. Znaczna część osób zajmuje się również bardziej wnikliwym analizom, w których poruszane są niekiedy ważne tematy. Z drugiej strony nadal brakuje odpowiednio przygotowanych artykułów odnośnie najbardziej liczących się i wpływowych współczesnych artystów silnie związanych z niezależnymi kręgami hip hopowymi, którzy wypłynęli na szersze wody kilka lat temu. Przygotowując pokrótce taką listę należy umieścić na niej choćby Blu, Homeboya Sandmana, Damu The Fudgemunka, Apollo Browna, Ta-ku, 20syla i Oddiseego. Nowy album ostatniego z tych twórców – „The Good Fight” – to klasa sama w sobie.

    Niewielu znajdziemy obecnie artystów hip hopowych cieszących się nieposzlakowaną opinią nie tylko pośród fanów rapu, ale także sympatyków innych gatunków muzycznych. W tym wąskim i elitarnym kręgu należy umieścić Amira Mohameda. Wybitny twórca o sudańskich korzeniach to według niejednej osoby zdecydowany numer 1 wśród niezależnych wykonawców hip hopowych. W tym momencie nie sposób wyobrazić sobie scenę muzyczną bez tej postaci, która mocno wpływa nie tylko na odbiorców, ale również na swoich kompanów po fachu. Mello Music Group niesłychanie wiele zawdzięcza właśnie jemu, gdyż bez wydawnictw Oddiseego MMG nie byłoby uznawane za niewiarygodnie wpływową wytwórnię płytową. Wypada jedynie zadać kluczowe pytanie: czy wszystko to łatwo przyszło bohaterowi dzisiejszej publikacji?

    Jeżeli skupimy się na ostatnich 5 latach, to zapewne większość osób stwierdzi, że Oddiseemu udało się trafić do odpowiedniej niszy we właściwym czasie, a reszta jest już historią. Jeżeli jednak przyjrzymy się całokształtowi jego kariery muzycznej, to okaże się, że prawda jest zgoła inna. Wychowanek regionu DMV długo musiał pracować na to, aby znaleźć się teraz w czołówce niezależnych twórców hip hopowych. Przez długie lata wytrwale nagrywał muzykę na własne konto, często udzielając się przy tym na produkcjach innych wykonawców. Wcale nie było mu łatwo i nawet liczne pochwały ze strony jego współpracowników, w tym legendarnego DJ’a Jazzy Jeffa, nie wystarczały na zdecydowane wybicie się w branży. Pierwsze projekty tego rapera i producenta w jednym – „Instrumental Mixtape Volume 1-2” i „Foot In The Door” – nie przebiły się znacząco w undergroundzie. Po zmianie wydawcy z Halftooth Records na Mello Music Group trudno było oczekiwać rychłej poprawy pozycji Amira Mohameda w środowisku.

    Wraz z kolejnymi materiałami Oddisee niespodziewanie zaczął być wynagradzany i docierał ze swoją twórczością do coraz szerszego grona odbiorców. Opinia publiczna zaczęły doceniać jego wizje muzyczne łączące stare-dobre tradycje hip hopowe ze świeżym spojrzeniem na ten nurt. Po serii wydawnictw z Trek Life’em i instrumentalną kolekcją „Odd Seasons” nadszedł przełomowy moment w jego działalności, który przypadł na dwie płyty – „Rock Creek Park” oraz „People Hear What They See”. Pierwsza płyta pokazała pełną wirtuozerię Oddiseego jako producenta, zaś druga płyta dowiodła temu, że nadal można ze smakiem tworzyć rap przepełniony uczuciami i ważnymi treściami, szczerze opowiadając przy tym o swoim życiu. Po tym już mnóstwo osób wyczekiwało kolejnego projektu amerykańskiego artysty. „The Beauty In All” ugruntowało pozycję twórcy na scenie muzycznej, natomiast dopełnienie tego longplaya w postaci „Tangible Dream” ponownie podkreśliło eklektyzm jego nagrań. Podobnie stało się w przypadku drugiego albumu grupy założonej przez niego – Diamond District. „March On Washington” był udanym follow-upem do kultowego w pewnych kręgach „In The Ruff”, ale trzeba przyznać, iż po tym materiale jeszcze bardziej wzrosły oczekiwania mediów i słuchaczy wobec następnego solowego wydawnictwa obecnego mieszkańca nowojorskiego Brooklynu. Czy Oddisee poradził sobie z tą presją? Wystarczy tylko szybki przegląd utworów zgromadzonych na „The Good Fight”, aby twierdząco odpowiedzieć na powyższe pytanie.

    Oficjalna data premiery longplaya wypadła dzisiaj. Jednak Mello Music Group postanowiło udostępnić pełen album o tydzień wcześniej, niż uprzednio planowano. Prapremiera wydawnictwa jeszcze bardziej zwiększyła zainteresowanie longplayem ze strony mediów i przeciętnych słuchaczy. Wspaniałym osiągnięciem Oddiseego jest właśnie to, że jego muzyka potrafi przyciągać, i co najważniejsze utrzymywać przy sobie, przypadkowych odbiorców, którzy później przekazują dalej informacje o swoich odkryciach. Należy podkreślić też to, że wielu nie zraża się dojrzałością muzyczną członka MMG i wręcz jest wdzięczna za muzykę odstającą od przewidywalnych, wtórnych i przynudzających innych artystach. Dodatkowo naprawdę łatwo można spostrzec nieustanną chęć samodoskonalenia się u Oddiseego. Jego muzyka w dalszym ciągu ewoluuje, nabiera głębszego znaczenia i sprawia coraz większą radość odbiorcom. Wszystko to i wiele więcej znajduje się na „The Good Fight”. Gospodarz albumu doskonale zdawał sobie sprawę, że na jego barkach spoczywa duża odpowiedzialność – w końcu akurat od niego tysiące osób oczekiwało soulfulowego rapu w najlepszej odsłonie. Amir Mohamed wiedział też, że powinien dać słuchaczom jeszcze więcej, niż na poprzednich swoich solowych wydawnictwach. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, iż od początku do końca wiedział on, jak należy osiągnąć każdy poszczególny cel. Wystarczy tylko posłuchać przebojowego „That’s Love”, dającego do myślenia „Contradiction’s Maze” (piękny refren w wykonaniu Maimouny Youseff), szczerego „Book Covers” czy melodycznego i misternie złożonego „First Choice”, aby dobitnie przekonać się o tym wszystkim, a do tego odkryć wiele dodatkowych elementów w twórczości Oddiseego. „The Good Fight” zasługuje bez dwóch zdań na miano natychmiastowego klasyka. Panie i Panowie, macie przed sobą nietuzinkową płytę wyznaczającą kierunek, w jakim powinien podążać współczesny organiczny rap tworzony przez artystów, którzy cały czas pragną rozwijać się.

    Album udostępniono do odsłuchu na Bandcampie, Spotify, Deezerze i pozostałych dobrze znanych serwisach streamingowych. „The Good Fight” trafiło do sprzedaży w postaci cyfrowej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Wydawnictwo promuje seria singlowych nagrań – „That’s Love”, „Counter-Clockwise” i „Belong To The World”. Dodatkowo do drugiego utworu nakręcono klimatyczny videoclip, zaś trzeci można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem Bandcampa. Oddisee pokazał wszem i wobec, że należy do ścisłej czołówki współczesnych artystów hip hopowych, a jego najnowsze dzieło to bezsprzecznie szalenie istotne wydarzenie pierwszego półrocza 2015 roku.

    Aktualizacja: Przedstawiciel Mello Music Group wystąpił w serii NPR Music Tiny Desk Concert, prezentując materiał ze swojej najnowszej płyty.

    Tracklista

    1. That’s Love
    2. Want Something Done
    3. Contradiction’s Maze feat. Maimouna Youseff
    4. Counter-Clockwise
    5. First Choice
    6. Belong To The World
    7. A List Of Withouts
    8. Book Covers feat. Nick Hakim
    9. Meant It When I Said It
    10. Fight Delays
    11. What They’ll Say feat. Gary Clarke Jr & Maimouna Youseff
    12. Worse Before Better feat. Tranqill
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #64

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #64

    6–9 minut

    Już za kilka dni powitamy maj, a wraz z nim branża muzyczna wrzuci wyższy bieg. Przede wszystkim czekają nas liczne premiery płytowe. Lista artystów, którzy wypuszczą w następnych tygodniach świeże projekty, jest naprawdę długa. Oddisee („The Good Fight”), eMC („The Tonite Show”), Lyrics Born („Real People”), Kamasi Washington („The Epic”), Camp Lo („Ragtime Hightimes”), Georgia Anne Muldrow („A Thoughtiverse Unmarred”), Myka 9 & Factor („Famous Future Time Travel”), Damu The Fudgemunk („Public Assembly 2”), Frank Nitt („Frankie Rothstein”) i inni szykują się do opublikowania swoich materiałów. O części z powyższych wydawnictw możecie przeczytać co nieco w dzisiejszej odsłonie przeglądu informacyjnego, który jak zwykle jest urozmaicony pod względem doboru newsów.

    Low Budget Crew to kolektyw artystów związanych z Washington D.C., Maryland i Virginią. Najbardziej znanym przedstawicielem tego crew jest Kev Brown. Pozostali członkowie LBC również wypuszczają swoje projekty, co widać po przykładzie Kaimbra. Amerykański wykonawca wydał w tym miesiącu nową płytę – „Bronze Horse”. Wydawnictwo stanowi hołd dla Wu-Tang Clanu i wypada całkiem okazale. Kaimbr samodzielnie przygotował wszystkie podkłady oraz teksty na ten projekt.

    Kolejna nowość w katalogu Mello Music Group. Po „Look What This World Did To Us” Red Pilla doczekaliśmy się zapowiadanego od kilku tygodni wspólnego albumu L’Orange’a & Jeremiah Jae„The Night Took Us In Like Family”. Wydawnictwo promowane singlami „Taken By The Night”, „Ice Obsidian” i „Ignore The Man To Your Right” stanowi kontynuację współpracy pomiędzy tymi artystami zapoczątkowaną na „The Orchid Days”. Klimatyczny projekt to zarazem jeden z ciekawszych materiałów tego miesiąca.

    W tej chwili znalezienie instrumentalnej płyty nie stanowi żadnego problemu. Niektórym producentom udaje się dotrzeć ze swoimi wydawnictwami do wielu odbiorców, inni mają z tym pod górkę, nawet jeżeli wydają wartościowe projekty. Do pierwszej kategorii zaliczymy kalifornijskiego beatmakera o pseudonimie Nu Vintage. Mieszkaniec Bay Area wypuścił w tym miesiącu płytę „The Blank Canvas”. Kolekcja 27 beatów podanych w głównie soulowym stylu wypada zachęcająco.

    W lutym 2013 roku ukazał się wspólny album duetu 7L & Esoteric i Inspectah Decka, „Czarface”. Po nieco ponad dwóch latach doczekamy się kontynuacji tego projektu. Druga płyta tych wykonawców, „Every Hero Needs A Villain”, trafi do sprzedaży 16 czerwca. Wydaniem materiału zajmie się Brick Records. Szykuje się kolejna głośna premiera płytowa pod koniec pierwszego kwartału roku. „Every Hero Needs A Villain” zapowiada singiel „Deadly Class” z udziałem Meyhema Laurena.

    Przedstawiciel nowojorskiego Brooklynu, ScienZe, znajduje się na ostatniej prostej przed wydaniem nowego projektu. W poprzednich latach raper z NYC wypuścił kilka zacnych płyt – „Ella”, „‪#‎BringBackElla‬ EP” czy też wspólne materiały z King I Divine’em w ramach istnienia formacji Divine ScienZe. Właśnie ten artysta wyprodukował singiel „Southside, Queens.” zapowiadający nowe wydawnictwo nowojorczyka, „A Traveling Man.2 EP”. W tym nagraniu ScienZe’owi partnerują Blu i Elle Pierre. Premiera EP-ki 28 kwietnia.

    Seattle to sprawnie działający ośrodek muzyczny, w którym znajdziemy pełno różnorodnych brzmień. We wrześniu ub.r. drugą płytę wydał jeden z tamtejszych zespołów, Odesza. Duet elektroniczny wypuścił kawał dobrej muzyki na „In Return”. Jednym z singli promujących LP jest utwór „Say My Name” z udziałem Zyry. W przyszłym miesiącu amerykańska grupa zawita do Polski. 5 maja Odesza wystąpi w warszawskiej Cafe Kulturalna, a dzień później w poznańskim SQ Klubie. Bilety na wydarzenia dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Biletomatu.

    Australijscy wykonawcy cieszą się szacunkiem w branży. W zeszłym roku jeden z tamtejszych raperów, Briggs, wypuścił płytę „Sheplife”. Album wydany przez Golden Era Records dotarł do wielu odbiorców na świecie. Emcee rodem z Shepparton nadal promuje ubiegłoroczne LP. W zeszłym miesiącu do sprzedaży trafiła siódemka „Eye For An Eye”. Gościnnie w tym nagraniu udzielił się dobrze znany i poważany ILL Bill. Na drugiej stronie płyty znalazł się remix tracka w wydaniu Simpleksa.

    Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że nadchodząca płyta Oddiseego, to jedno z najbardziej wyczekiwanych wydawnictw w branży hip hopowej. Artysta zamieszkały na nowojorskim Brooklynie wypuści kolejny solowy projekt 5 maja. „The Good Fight” promuje już kolejny singiel. Po „That’s Love” i „Counter-Clockwise” przyszła kolej na „Belong To The World”. Utwór udostępniono do darmowego pobrania na Bandcampie.

    Ameryka Południowa nie ma zbyt wielu przedstawicieli na międzynarodowej scenie hip hopowej. Jednak kilkoro twórców z tej części świata zaznaczyło swoją obecność w tej branży. W niezależnych kręgach sporo ciepłych słów jest kierowanych pod adresem Gas-Laba. Argentyński producent zrealizował szereg różnych projektów, w tym „Jazz Hop” z Traumem Diggsem. Artysta z Buenos Aires podsumował poprzedni etap swojej działalności wypuszczając „Soulful & Jazzy Beats”. Materiał zawierający wybrane podkłady tego beatmakera prezentuje się naprawdę porządnie.

    „Behind The Scale” to niedoceniane wydawnictwo Seana Borna z początku 2013 roku. W tym samym roku raper związany z Low Budget wypuścił drugą płytę – „Organic”. Projekt w całości wyprodukował Dunc z DTMD (kolejna grupa zasługująca na większy szacunek w branży). Po blisko 2 latach doczekaliśmy się winylowej edycji tego materiału. „Organic” rozszerzono o dwa bonusowe utwory, które trafiły na 7-calowy singiel w kształcie drzewa. Nie lada gratka dla miłośników wosków.

    Od lat mówiło się o tym, że DJ Premier nagra wspólną płytę z Nasem lub Royce’em Da 5’9″. Po długim okresie przypadającym na plotki i niesprawdzone informacje, pod koniec zeszłego roku Preemo wypuścił płytę z drugim z ww. raperów. „PRhyme” trafiło do szerokiego grona odbiorców i nadal nie milkną echa premiery tego LP. PRhyme opublikowało nowy videoclip. Amerykański duet nakręcił teledysk do utworu z udziałem Dwele, „You Should Know”.

    Jedyny w swoim rodzaju artysta, J-Zone, wydał kolejną siódemkę. Wykonawca z nowojorskiego Queens kontynuuje serię singli winylowych rozpoczętą w październiku 2012 roku. W nowej odsłonie tego przedsięwzięcia nowojorczyk serwuje „I Smell Smoke” b/w „Time For A Crime Wave”. Na stronie B singla znalazł się też remix drugiego z tych nagrań. Warto też zapoznać się z osobliwą historią kryjącą się za „Time For A Crime Wave”.

    Współzałożyciel formacji Dynamix, junclassic, może pochwalić się zacnym dorobkiem muzycznym. W ostatnich dwóch latach nowojorski raper wypuścił „BLVD Backdrop”, „Thinking Out Loud” oraz „Words Are Weapons”. Ostatnia z tych płyt ukazała się dzięki Stereoboom Records. Wydawnictwo w pełni wyprodukował Maniac z Demograffics. Jednym z singli promujących LP jest „The Rules”, do którego powstał też teledysk.

    Francuska oficyna wydawnicza Effiscienz powoli ugruntowuje swoją pozycję w branży. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nakładem tego labelu ukazało się kilka dobrze przyjętych materiałów. Po płytach Fela Sweetenberga, Rafa Almighty’ego i Union Blak przyszła kolej na projekt Dirt Platoon „Bare Face Robbery”. Raf Almighty i Snook Da Crook nagrali płytę przeznaczoną głównie dla fanów korzennego rapu. Wydawnictwo promuje m.in. utwór „Garbage Can”, do którego dołożono również videoclip.

    Linn Mori to kolejny utalentowany japoński beatmaker. Artysta współpracujący z kolektywem EN Tokyo wydał w zeszłym roku „Sail To The Moon”. W tym miesiącu doczekaliśmy się premiery następnego materiału tokijskiego twórcy – „Invisible Vision”. Już zapowiedź nowego longplaya Azjaty wypadła zachęcająco. Wydaniem płyty zajęło się Rockwell Product Shop wraz ze Sichtexot. Instrumentalne wydawnictwo znajdziecie na Bandcampie.

    W 1997 roku ukazała się debiutancka płyta Camp Lo„Uptown Saturday Night”, którą rozsławił na świecie singiel „Luchini AKA This Is It”. W ostatnich latach o formacji z Bronksu pisano głównie za sprawą wspólnych projektów z Pete Rockiem („80 Blocks From Tiffany’s 1-2”). W zeszłym roku pojawiły się informacje o planowanym kolejnym albumie nowojorskiego duetu. Po dłuższym okresie oczekiwania znane są szczegóły tego wydawnictwa. „Ragtime Hightimes” trafi do sprzedaży 19 maja nakładem Nature Sounds. Płytę w całości wyprodukuje Ski Beatz. Sonny Cheeba & Geechi Suede wybrali za główny singiel promujący LP „Bright Lights”. Do tego nagrania nakręcono również videoclip.

    Niezależna scena hip hopowa z Chicago wychowała wielu godnych polecenia artystów. Jednym z nich jest bez wątpienia K-Kruz. Producent ze stanu Illinois współpracował do tej pory z różnymi twórcami (Verbal Kent, Rita J, The Primeridian, Illogic, Earatik Statik), a także wypuścił kilka solowych materiałów. W listopadzie ub.r. ukazała się jego ostatnia płyta, „Beat Sniper Volume 2”. Follow-up do pierwszej części projektu z 2012 roku wypada naprawdę tłusto. Wydawnictwo trafiło do obiegu nakładem Organik Recordings i jest dostępne w sprzedaży również na płytach winylowych.

    Australijscy producenci legitymują się coraz lepszą opinią na scenie. W połowie 2013 roku jeden z lepszych tamtejszych beatmakerów, Kid Tsunami, wypuścił album „The Chase”. Płyta producencka mieszkańca Perth powstała przy udziale multum uznanych raperów. Jednym z singli pochodzących z LP jest „Twothousand40”, w którym udzielił się Masta Ace. Kid Tsunami opublikował nagranie w postaci maxi-singla rozszerzonego o remiksy Propo’88 i Jeremy Trezona Band, a także instrumental i acapellę oryginalnej wersji tracka.

    Amerykański label Cold Busted wydaje mnóstwo muzyki. W ostatnich miesiącach oficyna wydawnicza z siedzibą w Los Angeles wypuściła szereg kompilacji, do których dołożyła kilka autorskich projektów różnych artystów. Wśród tych materiałów znalazła się nowa płyta LoopMaffii„Letters From”. Polski producent przygotował album zamykający się na 10 ścieżkach. Różnorodne wydawnictwo wypada zachęcająco. Instrumentalny projekt dostępny w sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty CD i kasety).

    Six2Six Records to wytwórnia płytowa kojarzona z korzennie brzmiącym rapem. Oprócz wydawania muzyki label ten realizuje też inne projekty. W zeszłym miesiącu odbyła się premiera niezależnego filmu „Swiss Banks”, który powstał przy współpracy z SWC Records. Do tego obrazu zrealizowano również soundtrack „Trilateral Commission”. Główną postacią tego przedsięwzięcia jest M.I. (Constant Deviants). „Swiss Banks” znajdziecie na YouTube. „Trilateral Commission” trafiło do sprzedaży za pośrednictwem Bandcampa.

  • Oddisee prezentuje nowe nagrania

    Oddisee prezentuje nowe nagrania

    5–7 minut

    Począwszy od 2009 roku Mello Music Group nieustannie pnie się w górę. Amerykańska wytwórnia płytowa znaczy już naprawdę wiele na scenie hip hopowej, o czym łatwo przekonać się, gdy dokonamy przeglądu katalogu tego labelu. Przez ostatnie lata nakładem MMG ukazało się mnóstwo wartościowych wydawnictw autorstwa mniej i bardziej znanych wykonawców. Wśród twórców związanych z oficyną wydawniczą prowadzoną przez Michaela Tolle’a znajdziemy Oddiseego, Apollo Browna, Trek Life’a, Stik Figę, yU, Uptown XO, 14KT, Gensu Deana, DTMD, Georgię Anne Muldrow & Declaime’a. Pierwszy z nich zasłużenie jest wymieniany w ścisłej czołówce najistotniejszych obecnie postaci hip hopowych wywodzących się z undergroundu. Producent/raper z DMV ponownie zachwycił wszystkich wypuszczając instrumentalne LP „The Beauty In All” oraz mixtape „Tangible Dream”.

    Przejście z niekiedy głębokiego undergroundu o kilka szczebli wyżej, to ścieżka kręta i mocno wyboista. Doskonale z tego sobie zdaje sprawę każdy artysta hip hopowy, który usiłuje zachować autentyczność i szczerość w swojej twórczości, jednocześnie starając się dotrzeć do coraz większej liczby odbiorców i mediów. Czasem wszystko przychodzi naturalnie, tak jak w przypadku dotychczasowej kariery muzycznej Oddiseego. Wychowanek Washington, DC spokojnie i bez zbędnego szumu wokół własnej osoby nagrywa muzykę znajdując przy tym uznanie w oczach nie tylko sympatyków brzmień hip hopowych, ale również słuchaczy innych gatunków.

    Amir Mohamed el Khalifa spędził kilka lat na lokalnej scenie muzycznej, współpracując przez długi czas z różnymi wykonawcami z DMV. Pierwszy okres w działalności tego artysty przypadł również na produkcję utworów undergroundowym wykonawcom (Soulstice, Wordsworth, DJ Rhettmatic, DJ KO, The UN, J-Live, Asheru, Kenn Starr), po czym przyszła kolej na premierowe projekty solowe. „Instrumental Mixtape Vol.1-2” i „Foot In The Door” stanowiły jedynie rozgrzewkę przed kolejnymi płytami Oddiseego, po które sięgnęło znacznie więcej osób. „Mental Liberation”, „101”, „Traveling Man” oraz dwa longplaye nagrane z Trek Life’em„All Times” i „New Money” – oraz Diamond District („In The Ruff”) trafiły do obiegu w latach 2008-09. Ilość oraz jakość nagrań uczyniła z tego twórcy czarnego konia niezależnego hip hopu. Ponadto o tych materiałach chętnie dyskutowali też ludzie pośrednio związani z branżą hip hopową, doceniając dojrzałość muzyczną oraz umiejętne tworzenie klimatu poszczególnych utworów. Powyższe wydawnictwa wydatnie przyczyniły się do rozwoju Mello Music Group – wytwórnia płytowa znacznie zyskała w oczach hip hopowej społeczności wypuszczając tak bardzo wartościowe projekty.

    Oddisee nie zamierzał spuszczać z tonu, dzięki czemu lata 2010-12 przyniosły kolejne pokłady jego nagrań. Pozostając tylko przy jego indywidualnych dokonaniach na scenie muzycznej nie sposób przejść obojętnie obok kompilacji „Odd Seasons”, „Rock Creek Park” i „People Hear What They See”. Właśnie za sprawą tych dwóch ostatnich wydawnictw zrobiło się o nim naprawdę głośno na całym świecie. Artysta dzielący swoje życie na liczne trasy koncertowe oraz podróżowanie pomiędzy Brooklynem, Londynem, a Washington, DC daleko wyszedł poza standardy tzw. blue collar rapu oraz instrumentalnego hip hopu. Znakomite pomysły na rozwiązania muzyczne (akustyczna wersja singla „You Know Who You Are” z Olivierem Daysoulem budzi podziw) poparte rzetelną promocją ze strony Mello Music Group pozytywnie wpłynęły na pozycję amerykańskiego wykonawcy. O jego wszechstronności można było też przekonać się na EP-ce zawierającej remiksy utworów innych twórców – „Odd Renditions”. 1 października b.r. znowu wszyscy przekonali się o wspaniałym kunszcie Oddiseego. W ub. tygodniu odbyła się premiera równocześnie dwóch płyt – „The Beauty In All” i „Tangible Dream”.

    Początkowo ujawniono plany wydawnicze członka Diamond District ograniczające się do opublikowania nowego albumu. W czasie, gdy wszyscy nastawiali się na zapowiadany od drugiej połowy nowy album czołowego przedstawiciela Mello Music Group, zupełnie nieoczekiwanie pojawiły się informacje o dodatkowym materiale, który miał zostać dołączony do tego wydawnictwa. Oddisee sprawił nie lada niespodziankę dorzucając do instrumentalnego LP mixtape z wokalnymi trackami. „Tangible Dream” zawiera utwory powstałe przy wsparciu Ralpha Reala, Oliviera St Louisa, Paolo Escobarda, Toine’a & Trek Life’a. Swoistą wisienką na torcie jest zamykający projekt „Bonus Flow” powstałe przy udziale yU i Uptown XO, czyli pełnego składu Diamond District.

    Jeżeli chodzi o najlepsze przedstawienie „Tangible Dream”, to należy posłużyć się słowami Oddiseego:

    Odkryłem, że mogę zrobić karierę na scenie zdominowanej przez artystów sprzedających fałszywe sny. Zdałem sobie sprawę, że chociaż tłumy mogą nie znać mojego warsztatu, to nie odnosi się to do całego świata, jaki mogę mieć. „Tangible Dream” to mixtape dedykowany dla dekonstrukcji naszych tradycyjnych ideałów sukcesu i rzucenie światła na możliwość prowadzenia długofalowego rapowego życia.

    „Tangible Dream” jest dołączane w postaci elektronicznej jako bonusowa płyta do każdego zamówienia na „The Beauty In All” (niezależnie od zamawianej wersji – digitalowa czy fizycznej).

    Tracklista

    1. Tangible Dream
    2. Yeezus Was A Mortal Man
    3. Killing Time
    4. Own Appeal
    5. The Goings On feat. Ralph Real
    6. Be There
    7. Yeah & Nah
    8. Interlude Flow
    9. Unfollow You feat. Olivier St Louis
    10. Back Of My Mind feat. Paolo Escobard
    11. Tomorrow Today
    12. Outro Flow feat. Toine & Trek Life
    13. Bonus Flow feat. Diamond District

    Jak natomiast prezentuje się danie główne, czyli „The Beauty In All”? Ano po prostu wyśmienicie. Oddisee w dalszym ciągu rozwija się jako producent, poszukuje nowych inspiracji oraz pomysłów na kompozycje. Artysta pozostaje przy tym skromnym, szczerze mówiąc o niedoskonałościach czy ignorancji z jaką spotyka się na co dzień rzutującymi na ostateczny kształt nagrań. „Rock Creek Park” sprzed dwóch lat należało do doskonałych świadectw na formę producencką tego twórcy. Z kolei niedawno wypuszczony materiał można rozpatrywać w kategorii dążenia do pokazania uczuć słuchaczom, którzy otrzymali możliwość zajrzenia do duszy autora. „Lonely Planet” można właściwie upajać się bez przerwy, podobnie jak „Patience In Play”, „Caprice Down” czy „One Thing Right”. Piękne, szczere, zapadające na długo w pamięć nagrania, dzięki którym album śmiało można określić mianem pięknego przewodnika po uduchowionej sferze hip hopu.

    Oba wydawnictwa można odsłuchać oraz nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem niezawodnego Bandcampa. Ponadto Mello Music Group wypuściło „The Beauty In All” na płytach kompaktowych i winylowych. Projekt promuje kilka singli – „After Thoughts”, „Fievre” i „Lonely Planet”. Do pierwszego z nich ukazał się również videoclip. Oddisee jeszcze raz pokazał wielką klasę muzyczną, przygotowując jeden z najważniejszych albumów tego roku oraz dostarczając mixtape, który swobodnie mógłby stanowić pełnoprawny longplay.

    Aktualizacja #1: Mello Music Group postanowiło wyjść naprzeciw oczekiwaniom słuchaczy i wypuścić wersję fizyczną „Tangible Dream”. Nie ma to, jak godne wydanie wszystkich projektów Oddiseego.

    Aktualizacja #2: Oddisee dorzucił drugi teledysk promujący jego nowe płyty. Tym razem artysta zrealizował obraz do singla z „Tangible Dream”, „Own Appeal”.

    Aktualizacja #3: Pomimo tego iż od premiery październikowych wydawnictw Oddiseego minęło już sporo czasu, to nadal „The Beauty In All”„Tangible Dream” są promowane na świecie. Na początku 2014 roku ukazały się kolejne videoclipy, po jednym do każdej z tych płyt. Pierwszy klip zrealizowano do „Caprice Down”, zaś drugi do „Back Of My Mind”.

    Aktualizacja #4: Oddisee odbywa czasem koncerty wraz ze swoim zespołem, Good Compny. Jak przedstawiają się ich wspólne koncerty? Zalążek tego znajdziecie w nagraniu video do rozbudowanej wersji utworu pochodzącego z „Tangible Dream”„The Goings On”.

    Tracklista

    1. After Thoughts
    2. In My Day
    3. Fashionably Late
    4. Fievre
    5. The Gospel
    6. Lonely Planet
    7. Patience In Play
    8. Caprice Down
    9. No Rules For Kings
    10. One Thing Right
    11. Social Insecurity
    12. Fork In The Road
  • Recenzja LP: Diamond District – In The Ruff

    Recenzja LP: Diamond District – In The Ruff

    3–4 minut

    Oddisee Music/Mello Muic Group | 2009

    W gronie wydawców hip hopowych wywodzących się z niezależnych kręgów, Mello Music Group zajmuje obecnie zaszczytne miejsce. Amerykańska wytwórnia płytowa zanotowała znaczny wzrost w branży muzycznej w latach 2010-11, kiedy to ukazało się mnóstwo dobrze przyjętych projektów sygnowanych logiem tego labelu. Oficyna wydawnicza założona przed pięcioma latami przez Michaela Tolle’a najwięcej zyskała dzięki osobie Oddiseego. Właśnie za sprawą wydawnictw tego artysty pochodzących sprzed ponad czterech lat („101”, „Mental Liberation”) MMG dostrzegło wielu słuchaczy oraz przedstawicieli mediów. W tym samym roku trafił do obiegu jeszcze jeden materiał prezentowany przez wykonawcę z D.C. – debiutancki album grupy Diamond District. „In The Ruff” stanowiło przełom w karierach muzycznych wszystkich członków tej formacji.

    Oddisee długo pracował na obecną pozycję na scenie muzycznej. Przez lata producent/raper wykonywał pracę u podstaw na lokalnym podwórku współpracując z różnymi postaciami, a także brał udział w nagraniach twórców spoza swoich stron rodzinnych. Za każdym razem wykonawca podkreślał miejsce pochodzenia, starając się przekonać odbiorców o wyjątkowości DMV (nazwa okręgu łączącego D.C., Maryland i Viriginię). Sztuka ta udała mu się z nawiązką dzięki powołania do życia zespołu Diamond District. Szeregi tej grupy uzupełnili nieznani jeszcze wtedy raperzy – yU i XO (często występuje również pod pseudonimem Uptown XO). W ten sposób ukształtowało się trio dobrze uzupełniających się osób tworzących muzykę w zgodzie z tradycjami hip hopowymi z lat 90.tych. O znakomitym podejściu kolektywu do muzyki oraz świetnej chemii panującej pomiędzy członkami formacji sympatycy rapu przekonali się na „In The Ruff”.

    Płyty wydawane przez współcześnie działających artystów oparte w głównej mierze o stricte boom-bapowe brzmienie? Tak pokrótce są przedstawiane teraz materiały autorstwa niejednego artysty solowego i grupy hip hopowej, aczkolwiek często nie znajduje to żadnego pokrycia z rzeczywistością. Dlatego też Diamond District zabrało trochę czasu, aby ich wydawnictwo trafiło do szerszego grona odbiorców i doczekało się odpowiedniego wsparcia ze strony mediów. Początkowo grupa wypuściła dwa single – „I Mean Business” i „Who I Be” – aby przede wszystkim przekonać się, jaki będzie feedback opinii publicznej na zdefiniowane na nowo brzmienie wywodzące się z czasów Złotej Ery. Szybko wyszło na jaw, że słuchacze i dziennikarze muzyczni przychylnie wypowiadają się o twórczości przedstawicieli DMV. „In The Ruff” doczekało się premiery w pierwszej połowie 2009 roku i co ciekawe, pierwotnie ukazała się wersja clean longplaya, do czego już coraz rzadziej dochodzi w branży fonograficznej. Natomiast po wypuszczeniu płyty w ostatecznym kształcie przez label Oddisee Music (wersja fizyczna pojawiła się w sprzedaży nakładem Mello Music Group), projekt zaczął zbierać zasłużone laury. Co takiego zachwyciło sympatyków rapu na tym LP? Ano kompletowano warstwę muzyczną w wykonaniu Oddiseego (z niewielką pomocą Dunca, Slimkata 78 i Keva Browna) oraz specyficzny sposób, w jakim nagrano całość albumu. Diamond District udowodniło, iż DMV wyróżnia oryginalny klimat unoszący się nad utworami. yU i XO wraz ze swoim bardziej znanym partnerem muzycznym stworzyli kawał fantastycznego hip hopu przeznaczonego odbiorcom o odpowiedniej wiedzy i znajomości realiów rapu. „Streets Won’t Let Me Chill”, „In The Ruff”, „Back To Basics”, „Make It Clear” uczyniły z tego wydawnictwa jedną z najlepszych płyt 2009 roku, która nadal brzmi świeżo. Materiał do częstego i gęstego odsłuchu.

    Od premiery pierwszego longplaya Diamond District minęły już cztery wiosny. Materiał w żaden sposób nie zestarzał się i nadal pozostaje jednym z najlepszych projektów wydanych kiedykolwiek przez MMG. Wydanie „In The Ruff” wydatnie pomogło członkom formacji w zdobyciu nowych fanów i możliwości. W tym momencie Oddisee znajduje się w czołówce niezależnych artystów stanowiących nadzieję na następne lata w hip hopie, zaś yU i XO powoli znaczą coraz więcej w undergroundzie. W sieci nie brakowało wzmianek o drugim longplayu tej grupy, ale póki co trzeba zadowolić się ich premierowym LP oraz solowymi produkcjami.

    Wersję płyty opublikowanej na Bandcampie rozszerzono o trzy dodatkowe utwory – remiksy „Getcha Break On” i „I Mean Business” oraz „PJS” z udziałem El Michel’s Affair.

    Ocena: 4,5/5

    Tracklista

    1. Intro
    2. Streets Won’t Let Me Chill
    3. Who I Be
    4. Back To Basics
    5. I Mean Business
    6. Get In Line
    7. In The Ruff
    8. The Shining (prod. Dunc of DTMD)
    9. The District
    10. Make It Clear
    11. Off The Late Night (prod. Slimkat 78)
    12. Let Me Explain
    13. First Time feat. Steve Smith
    14. Something For Ya’ll (prod. Kev Brown)
    15. Hologram
    16. Getcha Break On Remix
    17. I Mean Business Remix
    18. PJS feat. El Michel’s Affair
  • Recenzja 12”: Kev Brown – Nitefall

    Recenzja 12”: Kev Brown – Nitefall

    2–4 minut

    Up Above Records | 2003

    W branży hip hopowej niemal codziennie próbuje zaistnieć mnóstwo postaci z całego świata. Nie ma jednoznacznego i uniwersalnego sposobu do przebicia się w tym biznesie, o czym na pewno mają pojęcie wszyscy artyści usiłujący przyciągnąć uwagę odbiorców. Tym, którym udało się zdobyć uznanie w oczach słuchaczy i mediów, niejednokrotnie przeszli długą drogę, aby to osiągnąć. Przeglądając początki karier muzycznych twórców doskonale znanych w niezależnych kręgach rapowych nietrudno natknąć się na pełno ciekawostek oraz odkryć wczesne nagrania artystów, będących nie raz po latach zapomnianymi. W tej kategorii umieścimy debiutancki singiel Keva Browna, „Nitefall”.

    Główny członek kolektywu Low Budget rozpoczynał swoją aktywność na scenie muzycznej w okresie przypadającym na wzmożony ruch w undergroundzie. Bohater niniejszego artykułu miał o tyle szczęście, że już przy swoich premierowych nagraniach współpracował z szanowanymi w środowisku wytwórniami płytowymi – Up Above Records i ABB Records. Dzięki temu twórca wywodzący się z miejscowości Landover w stanie Maryland mógł liczyć na odpowiednie wsparcie oraz promocję. Przygotowując materiał na pierwszy album Kev Brown zrealizował kilka dwunastek. „Nitefall”, „Always”, „Life’s A Gamble” oraz „Work In Progress” pojawiły się w sprzedaży w latach 2003-05 znacznie podnosząc zainteresowanie opinii publicznej autorem tych wydawnictw. Wszystkie utwory trafiły na tracklistę longplaya „I Do What I Do” z wyjątkiem pierwszego z powyższych tracków. Trudno zrozumieć dlaczego debiutancki singiel producenta i rapera w jednym został pominięty przy kompletowaniu tego projektu, gdyż w niczym nie ustępuje pozostałym kompozycjom na tym LP.

    Premierowy singiel winylowy Keva Browna ujrzał światło dzienne równo dekadę temu. Artysta związany ze stolicą Stanów Zjednoczonych zaprosił do dwóch nagrań trzech wykonawców należących do jego bliskiego wówczas otoczenia. W „Nitefall” możliwość pokazania próbki swoich umiejętności otrzymali Oddisee & Cy Young. Pierwszy zbierał wtedy pierwsze szlify w branży muzycznej, co wyszło mu na dobre, ponieważ teraz jest on jedną z najjaśniejszych postaci niezależnej sceny hip hopowej. Przy tak doborowym towarzystwie współzałożyciel Low Budget nie dał się zepchnąć na dalszy plan. Późniejszy partner muzyczny LMNO, Kaimbra, DJ Mitsu The Beatsa, J. Rawlsa, Marco Polo czy DTMD zaprezentował niemały potencjał zarówno od strony wokalnej, jak i producenckiej. W przypadku wydawnictw tego wykonawcy zawsze podkreśla się wysoki poziom beatów, pomijając przy tym jego spore możliwości w roli Emceego. „Nitefall” oraz umieszczone na stronie B „Power Bars” są znakomitym potwierdzeniem szerokiego wachlarza zdolności Keva Browna. W drugim tracku partneruje mu dobrze znany w undergroundzie Grap Luva stanowiąc udane dopełnienie tej kompozycji. Całość wydawnictwa zamykają instrumentale oraz acapelle obu nagrań.

    W pierwszej połowie ubiegłej dekady ukazało się multum wartościowych materiałów przypisanych do undergroundu. Część z nich pomimo niewątpliwej jakości została odstawiona na boczny tor. Nierzadko losy zapomnianych dzisiaj utworów i płyt mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby trafiły do szerszego obiegu. Kev Brown zaprezentował się z jak najlepszej strony na „Nitefall” – starannie dobrane sample, porządne zwrotki i nieprzypadkowo dobrani goście zaprocentowały w postaci więcej niż solidnego materiału. Strona A z tego singla ukazała się jeszcze na kompilacji Oddiseego „Foot In The Door”. Natomiast drugie nagranie zamieszczone na płycie pojawiło się na kilku wersjach „I Do What I Do” oraz innych projektach (w tym „Classic Joints”). Szkoda tylko, że oba tracki nie doczekały się należytej promocji ze strony Up Above Records i samego ich twórcy.

    Ocena: 4/5

    Tracklista

    Strona A

    A1 Nitefall feat. Oddisee & Cy Young
    A2 Nitefall (Instrumantal)
    A3 Nitefal feat. Oddisee & Cy Young (Acapella)

    Strona B

    B1 Power Bars feat. Grap Luva
    B2 Power Bars (Instrumantal)
    B3 Power Bars (Acapella) feat. Grap Luva

  • Ostatnie nabytki płytowe #4

    Ostatnie nabytki płytowe #4

    4–6 minut

    Po pewnym czasie nieobecności powraca na łamy serwisu kolejna odsłona cyklu „Ostatnie nabytki płytowe”. W dotychczasowych wydaniach tej serii przedstawiłem wspólnie z zaproszonymi gośćmi łącznie 12 wydawnictw, które powiększyły nasze zbiory płytowe. W poprzednich artykułach znalazło się miejsce na płyty m.in. Dday One’a, Lords Of The Underground, Gavlyn, Qwela & Makera, Cypress Hill czy J-Zena. W czwartej edycji wraz z dobrym znajomym serwisu, Cooler Kingiem, zabraliśmy się za kolejne 4 projekty. Pierwsze dwa materiały („Between A Rock And A Hard Place” Artifacts i „Mind Playing Tricks On Me” Geto Boys) pochodzą z mojej kolekcji, zaś pozostałe („Trophies” Apollo Browna & O.C. i „People Hear What They See” Oddiseego) należą do mojego gościa.

    Artifacts„Between A Rock And A Hard Place” CD (Below System, 2012, reedycja)

    Albumów z połowy lat 90.tych powszechnie uważanych za klasyczne można znaleźć bez liku. Listy kultowych wydawnictw z tamtego okresu często zawierają debiutancki longplay Artifacts, „Between A Rock And A Hard Place”. Grupa pochodząca z Newark w stanie New Jersey odpowiada za wydanie boom bapowej perełki. El Da Sensei & Tame One z wydatną pomocą T-Raya oraz Buckwilda, Redmana, Roc Raidy, Busty Rhymesa, Drewa i Dr. Butchera stworzyli doskonałą płytę, uważaną przez niejednego słuchacza i dziennikarza muzycznego z jeden z najważniejszych ówczesnych undergroundowych projektów. Dzięki takim utworom, jak hymny „Wrong Side Of Da Tracks” czy „C’mon Wit Da Git Down” o materiale szybko zrobiło się głośno, a duet ze Wschodniego Wybrzeża USA zyskał natychmiastowo mnóstwo fanów, z writerami na czele.

    W ub.r. holenderski label Below System opublikował reedycję „Between A Rock And A Hard Place” poszerzoną o dwa bonus tracki – „Dynamite Soul II (Lip Service Remix)” z udziałem Mad Skillza oraz „It’s Gettin’ Hot” z podkładem dostarczonym przez K-Defa. Pozycja obowiązkowa.

    Tracklista

    1. Drama (Mortal Kombat Fatality)
    2. C’mon Wit Da Git Down
    3. Wrong Side Of Da Tracks
    4. Heavy Ammunition
    5. Attacks Of New Jeruzalum
    6. Notity Headed Nigguhz
    7. Whayback
    8. Flexi With Da Tech(nique)
    9. Cummin’ Thru Ya F-kin’ Block
    10. Lower Da Boom
    11. What Goes On?
    12. Dynamite Soul
    13. Whassup Now Muthaf-ka?
    14. C’Mon Wit Da Git Down feat. Busta Rhymes (Buckwild Remix)
    15. Dynamite Soul II (Lip Service Remix) feat. Mad Skillz
    16. It’s Gettin’ Hot

    Geto Boys„Mind Playing Tricks on Me” 12″ (Rap-A-Lot Records, 1991)

    Pewien czas temu trafiła do mnie poszukiwana przeze mnie od dawna płyta Geto Boys, „Mind Playing Tricks on Me”. Singiel wydany przez Rap-A-Lot Records należy do ścisłej czołówki najbardziej wpływowych nagrań rapowych wszech czasów. Fenomenalny storytelling w wykonaniu Scarface’a, Willie’ego D & Bushwicka Billa oparty o sample z „Hung Up On My Baby” Isaaca Hayesa, to zarazem jeden z najbardziej kontrowersyjnych utworów przełomu lat 80. i 90.tych. Track opowiadający historie człowieka nie radzącego sobie w życiu, będącego na skraju paranoi, halucynacji i nie potrafiącego odróżnić świata rzeczywistego od wytworów swojej wyobraźni, spotkało się z szybkim uwielbieniem słuchaczy oraz krytyką białych mediów w Stanach Zjednoczonych. Dwunastka promująca album „We Can’t Be Stopped” dodatkowo przyciągała odbiorców za sprawą okładki przedstawiającej zdjęcie członków formacji sprzed szpitala w Houston, w którym przebywał Bushwick Bill, po tym jak postrzelił się w oko w trakcie kłótni ze swoją dziewczyną. Całość przełożyła się na wyższą sprzedaż longplaya.

    „Mind Playing Tricks on Me” pomogło Geto Boys w osiągnięciu ogromnego sukcesu przed dwoma dekadami. Teksański zespół brylował na listach przebojów, a niniejszy singiel po dziś dzień stanowi inspirację dla kolejnego pokolenia wykonawców.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Mind Playing Tricks On Me (Radio Version)
    A2 Mind Playing Tricks On Me (Instrumental)

    Strona B

    B1 Mind Playing Tricks On Me (Club Version)
    B2 Mind Playing Tricks On Me (Instrumental)

    Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że ubiegły rok należał do labelu Mello Music Group. Wytwórnia rodem z Brooklynu sukcesywnie promuje muzykę prosto z duszy, przepełnioną inteligencją, szczerością i amerykańską kulturą. Skupia w swoich szeregach artystów niezależnych, niepokornych i przede wszystkim-zaangażowanych. 2012 rok obfitował w wiele ciekawych przedsięwzięć muzycznych, głównie w nowe albumy Apollo Browna & OC i Oddiseego.

    Apollo Brown & OC„Trophies” 2xLP (Mello Music Group, 2012)

    Legenda nowojorskiej sceny, członek supergrupy D.I.T.C.OC – postanowił nawiązać współpracę z uznanym producentem z Motown City – Apollo Brownem. Efekt jest naprawdę znakomity, gdyż… zostały zachowane odpowiednie proporcje w relacji raper-producent na „Trophies”. Przede wszystkim Brown nie zrobił bitów „dla publiczności”, jak to się zdarzało wcześniej. To OC jest najważniejszym aktorem i nie potrzebuje fajerwerków i efekciarstwa. Można odnieść wrażenie, że Brown musiał się naprawdę napracować przy tworzeniu tego albumu. Obawiam się, że fani Apollo, którzy tylko katują „Gas Mask” grupy The Left i „Daily Bread” z Hassaanem Mackeyem, będą zawiedzeni. Sam Omar Credle od wielu lat przyzwyczaił mnie do tego, że poniżej pewnego poziomu nigdy nie zejdzie. Szkoda, że w parze z jakością jego albumów, nigdy nie szedł sukces finansowy.

    Często Mello Music Group robi promocje i niektóre pozycje dostępne są praktycznie za bezcen. Kilka miesięcy temu kupiłem 2xLP „Trophies” za $12, więc to była prawdziwa okazja Album w wersji digital to koszt rzędu $9, ale z dwoma dodatkowymi utworami, zaś za CD zapłacimy $14.

    Tracklista

    1. Trophies
    2. The Pursuit
    3. Prove Me Wrong
    4. Nautica
    5. Anotha One
    6. Disclaimer
    7. We The People
    8. Signs
    9. The First 48
    10. Angels Sing
    11. Just Walk
    12. The Formula
    13. People’s Champ
    14. Options
    15. Caught Up
    16. Fantastic

    Oddisee„People Hear What They See” 2xLP (Mello Music Group, 2012)

    Nadal przemierzając szlakiem labelu MMG zakupiłem „People Hear What They See” Oddiseego. Jeden z moich ulubionych producentów młodego pokolenia wydał album, w którym zawarta jest obserwacja otaczającego świata. W bardzo plastyczny i intrygujący sposób potrafi zaskoczyć słuchacza. Wszystko okraszone świetnymi produkcjami artysty ze stolicy Stanów Zjednoczonych, które bardzo dobrze współgrają z żywymi instrumentami. Śmiało można mówić o własnym stylu Oddiseego. Album urzeka aranżacją, jest pełen energii, funkowego smaku i pozbawiony sztampy. Jednak ciężko cokolwiek o nim napisać. Lepiej słuchać.

    Zapłaciłem za 2xLP $14, ale tak jak napisałem wcześniej – MMG często przecenia swoje albumy, więc warto być czujnym.

    Tracklista

    1. Ready To Rock
    2. Do It All feat. Diamond District
    3. That Real feat. Oliver Daysoul
    4. Let It Go
    5. American Greed
    6. The Need Superficial feat. Oliver Daysoul
    7. Way In Way Out
    8. Maybes feat. Ralph Real
    9. Anothers Grind feat. Tranquill
    10. Set You Free
    11. You Know Who You Are
    12. Think Of Things
    13. You Know Who You Are (Acoustic version) feat. Oliver Daysoul
  • Hometown Foreigner kolejnym albumem Trek Life’a

    Hometown Foreigner kolejnym albumem Trek Life’a

    3–4 minut

    Tworząc listę najprężniej działających obecnie oraz najaktywniejszych wydawców na scenie hip hopowej nie sposób pominąć Mello Music Group. Wystarczy tylko spojrzeć na bardzo rozbudowany katalog tego labelu, stale powiększający się od 2009 roku, a także artystów nagrywających dla tej oficyny wydawniczej. Oddisee, Apollo Brown, Substantial, Has-Lo, Boog Brown, Gensu Dean czy Sean Born, to tylko niektórzy wykonawcy wydający w MMG. Michael Tolle wraz ze swoimi współpracownikami stworzył godną zaufania markę, która zawsze odpowiada na publikowanie muzyki wysokich lotów. Najnowszy projekt dostępny w sprzedaży dzięki nakładowi tej wytwórni – „Hometown Foreigner” Trek Life’a – z pewnością dorzuci swoje trzy grosze do renomy tej firmy w środowisku muzycznym.

    Mello Music Group skupia wykonawców z różnych części Stanów Zjednoczonych. Obok przedstawicieli Waszyngtonu, Detroit, Dallas, Filadelfii, Topeki, label posiada też reprezentanta  Los Angeles, właśnie za sprawą bohatera tego artykułu. Trek Life współpracuje z MMG dzięki znajomości z Oddiseem. Po wydaniu przez kalifornijskiego rapera debiutanckiego longplaya „Price I’ve Paid” w 2005 roku, artysta rozpoczął wspólne nagrywanie płyt wraz z członkiem Diamond District. Duet wykonawców z Zachodniego i Wschodniego Wybrzeża USA zrealizował w latach 2008-09 trzy wydawnictwa – „All Times”, „New Money” oraz „New Money: Price I’ve Paid Remixes”. W dalszej kolejności przyszła kolej na drugi solowy materiał Emceego – „Everything Changed Nothing” – wydany pierwszej połowie 2010 roku, także w całości wyprodukowany przez Oddiseego. Rok po opublikowaniu tego albumu, trafiła do obiegu kontynuacja projektu w postaci zbioru remiksów utworów jako „Wouldn’t Change Nothing”. Po tym czasie Trek Life postanowił trochę odpocząć, skupiając się bardziej na życiu rodzinnym i czasami udzielając się tylko na produkcjach innych twórców. Przez ten czas mieszkaniec LA nabrał sił na stworzenie nowego wydawnictwa. „Hometown Foreigner” to najbardziej spólne LP w dotychczasowej karierze muzycznej rapera.

    Informacje o planowanym wydaniu trzeciego solowego albumy artysty zaczęły napływać trzy miesiące temu. Ostatecznie stream płyty pojawił się 2 kwietnia, zaś dwa tygodnie później wersja fizyczna longplaya trafiła do wszystkich dystrybutorów. Od początku kampanii promocyjnej zarówno artysta, jak i Mello Music Group podkreślają, iż jest to najważniejsze wydawnictwo w dyskografii przedstawiciela Miasta Aniołów. W tym celu Trek Life ponownie postanowił oprzeć swoje teksty o podkłady autorstwa tylko jednego producenta. Tym samym warstwą muzyczną na „Hometown Foreigner” zajął się w pełni Duke Westlake. Beatmaker dostarczył zróżnicowane, aczkolwiek umiejętnie dobrane instrumentale, a przy okazji reprezentatywne dla undergroundu z LA. Starannie przygotowane beaty posłużyły członkowi MMG do przekazania opowieści o dojrzałym człowieku poszukującym własnego miejsca w najbliższym otoczeniu.

    Pomimo tego iż raper dobrze czuje się w Kalifornii, to jednak brakuje mu pewnych elementów, które wprowadziłyby więcej spokoju do jego życia. Nie ma w tym pesymizmu – Emcee nie zasypuje słuchaczy negatywnymi emocjami, tylko stara się podzielić się swoimi uczuciami i rozmyśleniami nad wszystkim tym, co dzieje się wokół niego każdego dnia. Pomaga mu w tym zacne grono niezależnych twórców, m.in. Oddisee, yU, DJ Buddy, Hawdwerk, Bishop Lamont, Hezekiah i Richard Wright.

    16 kwietnia ukazało się przedłużenie historii z „Hometown Foreigner” w postaci mixtape’u przygotowane przez DJ’a Rhettmatica z The Beat Junkies. „Hometown Heroes” zostało podzielone na dwie części i stanowi przegląd najważniejszych nagrań Trek Life’a z przekroju jego całej aktywności na scenie muzycznej. Trzeba przyznać, iż jest to interesujący i dobrze przygotowany projekt. Dzięki niemu grono zainteresowanych uprzednio wydaną płytą powinno wzrosnąć.

    Mello Music Group opublikowało wydawnictwo tradycyjnie już na Bandcampie. Kampania promocyjna „Hometown Foreigner” rozpoczęła się jeszcze w styczniu tego roku. W pierwszej kolejności wypuszczono singiel „Just The Music” dostępny w formie DJ packa, a następnie ukazał się utwór „Rap Time”. Już po premierze płyty pojawił się ww. mixtape „Hometown Heroes”, dostępny w sprzedaży na kasecie dołączonej do płyty CD Trek Life’a. Wszystko wskazuje, iż w następnych tygodniach czekają na nas kolejne newsy dotyczące tego longplaya.

    Tracklista

    1. Intro
    2. What’s Real feat. yU
    3. We Good feat. Oddisee, Belvi, Funklogik
    4. Hometown Foreigner
    5. Just The Music
    6. Eat More Chocolate
    7. Beautiful People feat. Hezekiah
    8. Street Casualty
    9. Be Together
    10. Driving While Black
    11. Rap Time feat. Hawdwerk, Bishop Lamont, DJ Buddy
    12. Hello feat. GMK
    13. Name Game
    14. Happy Everyday feat. Richard Wright & Seanwyze
  • Pierwsi wykonawcy na Hip Hop Kemp 2013

    Pierwsi wykonawcy na Hip Hop Kemp 2013

    2–3 minut

    Tegoroczna trwająca w nieskończoność zima dała się solidnie we znaki już każdemu. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych powoli należy rozglądać się za letnimi festiwalami muzycznymi. Organizatorzy poszczególnych wydarzeń systematycznie odsłaniają karty. W niektórych przypadkach już znamy pełne line-upy, zaś w innych jesteśmy dopiero na początku pełnych list wykonawców. W tej drugiej grupie znajduje się Hip Hop Kemp, gdyż do tej pory podano do wiadomości tylko trzech artystów, którzy zagoszczą w dniach 22-24 sierpnia w czeskim Hradec Kralove. Jednak trzeba przyznać, iż pierwsze gwiazdy wakacyjnego festiwalu prezentują się więcej niż solidnie. W końcu Kendrick Lamar, Apollo Brown, Oddisee i El-P posiadają wielu fanów.

    Hip Hop Kemp 2013 odbędzie się tradycyjnie już pod koniec sierpnia na terenie Festivalparku w Hradec Kralove.Prace nad 12. edycją festiwalu weszły już w zaawansowaną fazę i każdego tygodnia można oczekiwać ujawniania kolejnych artystów, którzy zawitają do Czech pod koniec tych wakacji. Za nami już trzy odsłony line-upu nadchodzącej edycji wydarzenia. Wszystko zaczęło się od podania głównej gwiazdy tegorocznego HHKKendricka Lamara.

    Artysta pochodzący z Compton, to jeden z największych wygranych dwóch ostatnich lat w branży hip hopowej. K-Dot prowadzi działalność na scenie hip hopowej już od dekady, ale o prawdziwym sukcesie może mówić po wydaniu albumu „Section.80” w lipcu 2011 roku. Płyta wypuszczona przez Top Dawg Entertainment zrobiła furorę, a zainteresowanie opinii publicznej Kendrickiem Lamarem jeszcze bardziej wzrosło po podpisaniu przez niego kontraktu płytowego z labelem Dr. Dre, Aftermath Entertainment. Wydany w drugiej połowie ub.r. projekt „good kid, m.A.A.d city” został uznany za jeden z najlepszych longplayów rapowych minionych 12 miesięcy. Przedstawiciel Black Hippy wyrósł na gwiazdę hip hopu i jego obecność na Hip Hop Kemp 2013 powinna stanowić nie lada wydarzenie.

    Oprócz kalifornijskiego wykonawcy na festiwalu w Hradec Kralove pojawią się twórcy związani z niezależną stroną rapu – Apollo Brown, Oddisee i El-P. Pierwsi dwaj twórcy, to czołowi członkowie prężnie rozwijającej się oficyny wydawniczej Mello Music Group. Artyści mają na koncie pokaźną liczbę dobrze przyjętych wydawnictw i są rozpoznawalnymi postaciami w środowisku hip hopowym. Ostatnie ich projekty – wspólne płyty Apollo Browna z O.C. („Trophies”) i Guilty Simpsonem („Dice Game”) oraz solowy longplay Oddiseego „People Hear What They See” wystawiają im wysokie noty. Z kolei El-Producto należy do grona kultowych twórców, mających znaczny wpływ na brzmienie i kształt undergroundowych kręgów hip hopowych. Współzałożyciel Def Juxu pomógł w rozwoju muzycznym wielu artystom, dokładając do tego własne wydawnictwa. W ub.r. El-P wydał długo oczekiwaną solową płytę „Cancer 4 Cure” oraz wyprodukował w całości „R.A.P. Music” Killer Mike’a. Oba materiały trafiły na podatny grunt i spotkały się z przychylnym odbiorem dziennikarzy muzycznych i słuchaczy.

    Bilety na Hip Hop Kemp 2013 są dostępne w cenie 209 złotych (normalny) oraz 409 złotych (VIP) dla bardziej wymagających osób. Wejściówki można nabyć w oficjalnym sklepie festiwalowym Urban City; pierwsza pula przeznaczona na marzec-maj jest ograniczona.

    W następnych miesiącach zostaną podane także szczegółowe informacje na temat Kempobusów, festiwalowych atrakcji i konkursów, w których będzie można zgarnąć darmowe bilety. Wszystkie aktualizacje dotyczące Hip Hop Kemp 2013 znajdziecie na polskiej stronie wydarzenia.

  • Raport z Detroit w wydaniu Journalista 103

    Journalist 103 (of The Left) - Reporting LiveW przeciągu dwóch ostatnich lat Mello Music Group przekształciło się z niszowego labelu do jednej z najbardziej liczących się wytwórni płytowych w branży hip hopowej. Na sukces ten usilnie pracują włodarze tej oficyny wydawniczej, artyści oraz osoby pośrednio związane z tym projektem. MMG wypuszcza od czasu do czasu płyty wykonawców spoza swoich szeregów (patrz: „VWETO” Georgii Anne Muldrow) oraz umożliwia na realizację nowych projektów twórców działających w tym labelu. Przy bardziej znanej postaci mogą zaistnieć niszowi twórcy, co udowodniono w przypadku albumu The Left, „Gas Mask”. Grupa utworzona z inicjatywy Apollo Browna ukazała talent Journalista 103 & DJ’a Soko szerszej publiczności. Po dwóch latach od wydania tej pyty pierwszy z tych dwóch postaci nagrał debiutancki longplay. „Reporting Live” ukazało się miesiąc temu nakładem Babygrande Records. (więcej…)

  • Premierowy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records

    Homeboy Sandman - First of a Living BreedWraz z końcem III kwartału 2012 roku przychodzą kolejne podsumowania minionych miesięcy w branży muzycznej. Do tej pory odbyły się premiery wielu wyczekiwanych tegorocznych albumów, więc można pokusić się już o pierwsze głębsze refleksje dotyczące tego tematu. Przyglądając się obiektywnie nowościom wydawniczym z tego roku, szybko dojdziemy do wniosku, iż nie ma na co narzekać, ponieważ wygląda to do tej pory nawet więcej niż dobrze. Wystarczy tylko wymienić kilka longplayów – „People Hear What They See” Oddiseego, „Trophies” Apollo Brown & O.C., „Mourning In America and Dreaming In Color” Brother Aliego & Jake One’a, „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena – aby przekonać się, że mamy do czynienia z udanym rokiem na scenie hip hopowej. Według niejednego dziennikarza muzycznego na miano jednego z najważniejszych projektów b.r. zasłużył „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana. Trzeba przyznać, iż jest w tym sporo racji. (więcej…)

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #10 (Uzupełnienie cz. II)

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #10 (Uzupełnienie cz. II)

    4–6 minut

    W ub. piątek przy zaległej odsłonie serii „Cotygodniowego przeglądu informacyjnego”, wspomniałem o drugiej części wyrównania zaległości i przywrócenia tej rubryki do porządku. Dzisiejszego wieczoru przygotowałem kolejne uzupełnienie poprzednich tygodni tego działu. Z racji tego, iż przez ten czas zebrało się całkiem sporo materiału, to proponuję od razu przejść do sedna sprawy.

    Palma pierwszeństwa wśród wszystkich newsów należy się bezsprzecznie jednemu fenomenalnemu mash-upowi. Amerigo Gazaway z Gummy Soul odpowiada za projekt miesiąca, o ile nie trzeciego kwartału roku – „Bizarre Tribe: A Quest to The Pharcyde”. Genialne połączenie dwóch wpływowych grup hip hopowych – A Tribe Called Quest & The Pharcyde – dało niesamowity efekt. Misternie złożony teledysk promuje niniejsze wydawnictwo, po które można sięgnąć na Bandcampie.

    Przedstawiciel Diamond Districtu, Uptown XO, przygotowuje się do wydania mixtape’u „The Color Grey”, będącego wstępem do zapowiadanego na styczeń przyszłego roku albumu „Colour de Grey”. „Good Vibes” to kolejny singiel promujący nadchodzące wydawnictwo, które ukaże się 1 października pod skrzydłami Mello Music Group. Kilka dni temu pojawił się videoclip do tego utworu. Natomiast drugi wspólny longplay Uptown XO, yU & Oddiseego trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku.

    Wśród tegorocznych wydawnictw beatmakerów z całego świata, sporo ciepłych słów zostało poświęcone albumowi „Un Momento en el Tiempo” Brous One’a (płyta dostępna na Bandcampie). Producent wywodzący się z Santiago w Chile, wypuścił właśnie teledysk nagrany do jednego z najlepszych utworów ze swojego wydawnictwa, „A Moment in Time”. Świetne nagranie doprawione w odpowiedni sposób cutami i scratchami przez Niko Soprano, to dowód na naprawdę duży potencjał tego artysty. Więcej o mieszkańcu Ameryki Południowej już niebawem na stronie.

    Wszelkiego rodzaju kompilacyjne wydawnictwa w cenie, tym bardziej, jeżeli na celu mają wspieranie niszowych wykonawców. Niezwykle rozbudowana pierwsza składanka sygnowana przez Indelible Niche Collective skupia się właśnie na szerzej nieznanych beatmakerach. Projekt ma na celu wsparcie niszowych i niezależnych twórców z kręgów około hip hopowych, elektroniki, ambientu i wszelkich innych fuzji muzycznych. Na „INC: Collection 1” znajdziemy polski akcent w postaci utworu „My Chance” Prod.B aka Biegaja.

    Rzecz o zupełnie nowych twarzach w branży muzycznej. Wszędobylski John Robinson pomaga kolejnemu artyście przy realizacji jego projektu. 19-letni newcomer Sidewalk Kal przygotowuje się do wydania solowego albumu „Invizible Sidewalks” w całości wyprodukowanego przez Invizible Handza aka I.D. 4 Windza. W ub. tygodniu pojawił się pierwszy teledysk promujący nadchodzące wydawnictwo nagrany do singla „Astro”.

    W gronie artystów przygotowujących się do wydania nowych albumów znajdziemy też Zion I. Amp Live & Zumbi wypuścili właśnie teledysk do singla „We Don’t” z udziałem The Groucha & Eligha. Videoclip zapowiada płytę „ShadowBoxing”. Singiel dodatkowo można za darmo pobrać na Soundcloudzie. Wydawnictwo dostępne w sprzedaży od 2 października.

    Skoro mowa o nowych produkcjach, to nie sposób pominąć zapowiedzianego już projektu Danny’ego Browna, „Danny Johnson”. Sześć dni temu pojawił się w sieci singiel pochodzący z tego albumu, „Change” wyprodukowany przez Johnson & Jonson (Blu & Mainframe). Nagranie dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Soundclouda.

    W 1987 roku Matt Dike & Michael Ross założyli niewielki label, Delicious Vinyl. Jak się szybko okazało, wytwórnia ta odegrała sporą rolę w branży muzycznej, wydając płyty takich artystów, jak Tone Loc, Young MC, The Pharcyde, Masta Ace, czy The Brand New Heavies. Z okazji 25-lecia istnienia tej oficyny wydawniczej, Pete Rock przygotował wraz ze Stussy specjalny mix urodzinowy. „Delicious Vinyl 25th Anniversary” ukazał się na Soundcloudzie.

    Przedstawiciel Brown Bag AllStars, The Audible Doctor, szykuje się do wydania nowego projektu. Darmowy projekt „I Think That…” EP ukaże się już 25 września, a artysta zaprezentował właśnie kolejny singiel pochodzący z tego wydawnictwa. „Genuine” powstało przy udziale Blacastana & Wise Intelligenta (Poor Righteous Teachers) i zapowiada naprawdę porządny materiał ze strony nowojorczyka. Singiel trafił na Audiomacka.

    Powracamy do MMG i Diamond Districtu. Zapracowany Oddisee wypuścił swoje kolejne video. Artysta po wydaniu albumu „People Hear What They See” udał się w trasę koncertową i akurat postanowił opublikować jedno video ze swoich występów. Przedstawiciel Mello Music Group przedstawia wersję live utworu „Let It Go”.

    Już tylko kilka dni pozostało do premiery długo oczekiwanego albumu Brothera Aliego, „Mourning In America and Dreaming in Color”. W tym tygodniu ukazał się kolejny teledysk zapowiadający ten projekt. Tym razem obraz nakręcono do utworu „Only Life I Know”. Zapowiada się jedna z najważniejszych płyt 2012 roku. Jeżeli chcecie zapoznać się z opiniami o całości materiału, to gdzieniegdzie w sieci traficie już na recenzje LP.

    Ponownie z wizyt u przedstawiciela Mello Music Group. W pierwszej połowie b.r. odbyła się premiera pierwszego albumu Gensu Deana pod skrzydłami tej wytwórni, „Lo-Fi Fingahz”. Aby podtrzymać zainteresowanie tym artystą, wypuszczono kolejny teledysk promujący tegoroczne LP. Obraz powstał do singla „Alice In Wonderland” (feat. David Banner). Przy okazji ogłoszono, iż obecnie producent pracuje nad wspólnym wydawnictwem z Planet Asią, „Abrasions”. Zapowiada się całkiem interesująco.

    Stones Throw Records wypuściło nowy teledysk Dam-Funka zrealizowany do singla „I Don’t Want Be a Star”. Tytuł nagrania może zaskakiwać, w końcu wykonawca posiada wyrobioną markę i może liczyć na wsparcie wielu fanów z całego świata. Videoclip promuje EP-kę artysty pod tym samym tytułem. Natomiast EP zapowiada kolejny album przedstawiciela STR, „Invite the Light”.

    Kilka słów o klasycznym jazzie. The Jazz Jousters przygotowali kolejny kompilacyjny album inspirowany klasycznym jazzem. Po „The Jazz Jousters vibes with Bobby Hutcherson” czy „The Jazz Jousters salute Grant Green” przyszła kolej na projekt związany z twórczością Milesa Davisa, w skrócie jako Many Miles. Ten materiał, podobnie jak zresztą wszystkie tego kolektywu, trafił na Bandcampa.

    Na koniec trochę hardcore’owych klimatów. 4 września Man Bites Dog Records wypuściło wspólny album Stu Bangasa & Vanderslice’a, „Diggaz With Attitude”. Jednym z singli promujących ten projekt wybrano „Half Dead” z obsadą w postaci Apathy’ego, Roca Marciano & Planet Asii. Do tego nagrania zrealizowano także teledysk. O produkcji uważanej przez niejednego recenzenta za kawał świetnej roboty, wkrótce więcej na stronie.

    W drugiej połowie października ukaże się jeden z najbardziej oczekiwanych albumów tego roku, „God of the Serengeti” Vinniego Paza. Pojawił się już singiel zapowiadający niniejsze wydawnictwo, „7 Fires of Prophecy”. Nagranie wyprodukowane przez Beatnicka Dee (cuty DJ Kwestion) z udziałem Tragedy’ego Khadafiego można pobrać za darmo na Soundcloudzie.

    W ten sposób kolejna część  informacyjna dobiegła końca. W przyszłym tygodniu pojawi się dużo informacji o nadchodzących wydawnictwach płytowych.

Translate »