X-lecie audycji HiphOpera #1

[php function=1]

EsDwa & Roball - obecni prowadzacy audycji HiphOperaNa najbliższy okres czasu profil U Call That Love zostanie ukierunkowany na cykliczne artykuły, wywiady i recenzje. Istnieje kilka istotnych powodów ku temu aby nadać właśnie taki, a nie inny kształt stronie na nadchodzące tygodnie. Jednym z nich jest wydarzenie ważne dla białostockiego i podlaskiego hip hopu. Pierwsza odsłona cyklu skupionego na X-leciu audycji HiphOpera będzie dotyczyła historii tego programu nadawanego w Polskim Radiu Białystok.

Fotografia: Wojtek Zalewski

Z dużą przyjemnością przygotowywałem się do napisania niniejszego artykułu. W końcu okazja nie byle jaka, a wręcz szczególna dla białostockiego hip hopu, bowiem 1 maja 2010 roku audycja HiphOpera nadawana w Polskim Radiu Białystok obchodziła X-lecie istnienia. Okrągłe rocznice są zazwyczaj doskonałą okazją do wszelkiego rodzaju podsumowań, wspomnień, odniesień do przeszłości i rzecz jasna do hucznego świętowania. Dlatego też każde majowe wydanie HiphOpery skupia się głównie na aspektach związanych z X-leciem działalności i począwszy od 3 maja, Roball wraz z EsDwa i gośćmi audycji wykorzystują te okoliczności do retrospekcji i dzielenia się ze słuchaczami swoimi przemyśleniami. Pomimo długiego jak na polskie warunki stażu, autorski program radiowy  nie doczekał się zbyt wielu publikacji na swój temat. W tym miejscu chciałbym wykorzystać nadarzającą się okazję i przedstawić HiphOperę od kuchni lecz w sposób nieco inny niż uczyniłem to w numerze 63 „Magazynu Hip Hop”, w którym ukazał się wywiad z obecnymi prowadzącymi audycji, czyli Robertem „Roballem” Burzyńskim oraz Szymonem „EsDwa” Kubasem.

1 maja 2000 roku HiphOpera zadebiutowała na antenie Polskiego Radia Białystok stając się pierwszą audycją poświęconą hip hopowi na Podlasiu i okolicy (sygnał radia dociera także do miejscowości położonych na wschodnim Mazowszu, południowej Warmii i Mazur i zachodniej części Białorusi). Pierwszy a zarazem legendarny skład prowadzących programu radiowego tworzyli: Roball, Kobyła, Pitraz i PIH. Szczególnie o tej ostatniej postaci z tego grona często zapomina się i wielu słuchaczy HiphOpery nie pamięta o jego obecności przy pierwszych odsłonach audycji. Wypadki losowe zredukowały ww. ekipę do dwóch osób. Roball i Kobyła przez następne dwa lata skutecznie wyrobili i nadali kształt programowi. O początkach w taki oto sposób wspomina Robert Burzyński:

„(…) Było to mega zajawkowym podejściem, inspiracją, którą przywiózł tak naprawdę Kobyła z Londynu, który pracując tam i słuchając audycji autorskich mówił, że musi coś takiego przenieść na grunt polski i ma to sens bytu. Kiedy zaczęliśmy razem współpracować, to wydawało mi się, że jest to hip hopowy „Rower Błażeja”, gdzie czytaliśmy z kartek, przygotowywaliśmy się i dopiero po kilku audycjach powiedzieliśmy sobie „dość, róbmy to tak jak czujemy, mówmy tak jak mówimy i nie róbmy nic sztucznego, bo to jest hip hop i mamy być sobą”. Od tego czasu zaczęła się inna HiphOpera, myślę, że dosyć szybko przejęła kształt taki, który stał się często informacyjny, żartobliwy, ale z drugiej strony miało tak być.”

Niedługo potem nastąpiły kolejne roszady spowodowane wyjazdem Kobyły do Anglii. Roballa wsparli uwielbiający przysypiać w czasie programów Pitraz oraz Bocian, który wniósł dużą dawkę humoru i specyficznego gustu muzycznego. Audycja stale rozwijała się (zaczęła nadawać w każdy poniedziałek od 23:05 po wiadomościach do 2:00 w nocy), utrzymywała równy poziom i oferowała odbiorcom wyważone proporcje dobrej muzyki, informacji i żartów, zapraszano do studia radiowego różnych gości. W ten sposób wytworzyła się więź na linii prowadzący audycji – słuchacze. EsDwa, który od 2005 roku niejako przejął obowiązki Bociana i Pitraza, po zmianie ich stałego miejsca zamieszkania, nazywa to identyfikacją:

„(…) Jedną z najważniejszych rzeczy, jeżeli chodzi generalnie o media i o ludzi, których widzi się na ekranie telewizora, czyta się ich publikacje, czy też słucha na antenie radia – jest identyfikacja (…) My staramy się pokazać siebie takimi, jacy jesteśmy w rzeczywistości, a naszego antenowego humoru nie „piszemy” jako jacyś wizażyści.”

[php function=1]

Komentarze

Jedna odpowiedź do „X-lecie audycji HiphOpera #1”

  1. Awatar dragonescu
    dragonescu

    gratuluję konkretnego artykułu! dobrze się czyta a i wspomnienia wracają 😉 jeśli chodzi o czat z Hiphoperą, to pamiętam że około 2002 roku już coś takiego istniało, nie był to chyba stricte kanał Hiphopery (hiphopbial, coś takiego) ale zawsze w czasie audycji prowadzący byli dostępni, ogólnie sporo osób z białostockiego środowiska zawsze tam siedziało, pamiętam że często występowały wtedy elementy "koncertu życzeń", chłopaki odczytywali całkiem długie listy pozdrowień, zdarzały się utwory dedykowane. co do identyfikacji – nie wiem czy tylko ja tak miałem, ale kiedy Roball prowadził audycję z Bocianem ich głosy wydawały mi się niemal identyczne z głosami komentatorów piłkarskich polsatu – Roballa zawsze kojarzyłem z Borkiem, a Bociana z Kołtoniem, sporo analogii można było między nimi znaleźć ;p
    pozdrawiam i czekam na kolejne artykuły!