Casual powraca po blisko 6 latach z nową płytą

Casual - The HierophantPrzebierając pomiędzy zespołami hip hopowymi, rozpoczynającymi swoją działalność na przełomie lat 80.tych i 90.tych ubiegłego wieku, łatwo można natknąć się na uznane formacje, które nigdy nie osiągnęły wymiernego sukcesu komercyjnego. Wielu istotnych artystów nie może poszczycić się otrzymaniem Złotej Płyty. Wśród grup bez znaczącej liczby sprzedanych albumów znajdziemy przedstawicieli obu wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Nowojorską listę otwiera Brand Nubian, Jungle Brothers i Boot Camp Clik (inna sprawa, iż członkowie tego crew nigdy nie pokusili się o wartościowy pełen album). Po przeciwległej stronie USA niniejsze zestawienie otwiera Above The Law, a tuż za nimi plasuje się cała rodzina Hieroglyphics. Solowe kariery muzyczne członków tego kolektywu również nie przebiegają zachwycająco lecz w ostatnich miesiącach Del, A-Plus i spółka przypomnieli o sobie słuchaczom. Jedno z ogniw imperium Hiero, Casual, wydał na początku czerwca nowy album „The Hierophant”, przypominającym o jego osobie sympatykom korzennego rapu.

35-letni raper aktywnie działa w branży muzycznej od przeszło 20 lat. Jeden ze współzałożycieli Hieroglyphics swój debiutancki materiał – „Fear Itself”, wydał w 1994 roku. Płyta ukazała się nakładem Jive Records i spotkała się z pozytywnymi opiniami recenzentów, doceniających warsztat i różnorodność tematyki poruszanej przez mieszkańca Oakland. Trzy lata później trafiło do sprzedaży drugie wydawnictwo płytowe Casuala, „Meanwhile…” (Hieroglyphics Imperium Recordings), które nie osiągnęło sukcesu poprzedniego LP. W 2001 roku Emcee zaprezentował kolejny projekt, „He Think He Raw”. Następnie przyszła kolej na niszowy album „Truck Driver” z 2003 roku (wydany początkowo tylko w wersji digital). Od czasu ostatniego longplaya, „Smash Rockwell” z września 2005 roku, Kalifornijczyk udzielał się gościnnie głównie na płytach rezydentów Zachodniego Wybrzeża USA oraz artystów związanych z imperium Hiero. Nic nie wskazywało na pojawienie się szóstego LP rapera, a jednak w czerwcu b.r. doświadczony Emcee poinformował o wydaniu „The Hierophant”.

W porównaniu z dotychczasowymi wydawnictwami Casuala (pomijając debiutanckie LP), nastąpiła zmiana wydawcy. Niewielki label Fat Boy Music Group zastąpił Hieroglyphics Imperium Recordings. Enigmatyczny tytuł płyty został wyjaśniony w informacji prasowej podanej przy ukazaniu się albumu. Hierophant oznacza osobę rozszyfrowującą tajemną wiedzę, co odnosi się do twórczości Hieroglyphics, chętnie czerpiących z pradawnych zwrotów i historii. Produkcją niemal całości materiału na czerwcowym wydawnictwie zajął się członek Hiero, Toure; jedynie w utworze „Shrimp Fried Rice” wyręcza beatmakera The Elect. Casual zaprosił na produkcję starych przyjaciół, wśród których prym wiodą Pep Love i Tajai. Ponadto artystę wsparli Moon Shyne, Mike Frost, Emakulate, Nate i Thomas Pridgen (ex-członek The Mars Volty).

Pod względem tematyki poruszanej na „The Hierophant” mamy powrót do dawnych płyt Casuala – dominują opowiastki o życiu widzianym oczami weterana mikrofonu, zdarzają się elementy braggadoccio (w końcu trzeba pokazać młodszym, gdzie raki zimują). Wszystko podane płynnym flow, z doborem odpowiedniego zasobu słownictwa. Całość płyty psują jedynie poruszane tematy kobiet, co burzy końcową ocenę longplaya. Pod względem muzycznym jest co najmniej poprawnie. Owszem, zdarzają się tracki oparte o wyeksploatowane sample oraz remake’i znanych nagrań, ale Toure wychodzi obronną ręką, dostarczając instrumentale pasujące do stylu gospodarza albumu.

Od 4 czerwca można zapoznać się z zawartością „The Hierophant” za pośrednictwem Bandcampa. Również w tym samym miejscu można nabyć płytę w wersji fizycznej i digitalowej. Casual przygotował także kilka teledysków promujących swoje ostatnie dzieło. Obrazy nakręcone do „Mic Memorial”, „Divine Dreams” i „Fiend for Hip Hop” (doprawdy nie mam pojęcia jak skomentować ten videoclip). Członek Hieroglyphics zapowiedział też wydanie filmu zatytułowanego „He STILL Think He Raw” i następnego projektu muzycznego.

Tracklista

  1. Mic Memorial
  2. Divine Dreams feat. Moon Shyne
  3. Man wit Hustle feat. Mike Frost
  4. You Like That
  5. Fiend for Hip Hop
  6. Bombs
  7. Take The Time feat. Pep Love
  8. Where Do I Go feat. Nate & Thomas Pridgen
  9. Big Business feat. Emakulate
  10. Sundays Best
  11. Pretty Please
  12. Dua Ra
  13. Shrimp Fried Rice feat. Tajai
  14. Alligators, Gumdrops, Jelly Beans

Komentarze

6 odpowiedzi do „Casual powraca po blisko 6 latach z nową płytą”

  1. […] ubiegłorocznych nowych pły­tach A-Plusa i Dela, pojawił się też świeży album Casu­ala, “The Hiero­phant”. W ostat­nich miesią­cach nastąpił istny wysyp pro­dukcji członków kali­forni­jskiego […]

  2. […] o ostat­nich doko­na­ni­ach twór­ców z tej części Stanów Zjed­noc­zonych — Casu­ala, A-Plusa, Dela, SLika d, Raashana Ahmada, Peo­ple Under The Stairs, Headnod­ica. Z kolei tym […]

  3. […] to 3 płyty CD lub 2xLP. Jak widać, po wyda­niu tego pro­jektu oraz mate­ri­ałach A-Plusa i Casu­ala, rodz­ina Hiero­glyph­ics ma się całkiem dobrze i potrafią nadal z werwą akty­wnie […]

  4. […] się koop­er­acją z szeregiem postaci, wśród których zna­jdziemy m.in.: Planet Asię, Oh No, Casu­ala, Celph Titleda, Wordswortha, Akro­batika, Q-Unique’a, The Beat­nuts, czy Odd­is­eego. Brat […]

  5. […] KRS-One’em, Kool G Rapem, Big Daddy Kane’em, Royce’em Da 5’9″, O.C., Mastą Ace’em, Casualem, Evidence’em, Jeru The Damają, ILL Billem, J-Live’em, Super­nat­u­ralem i wieloma […]

  6. […] Casual, znany ze swo­jego flow, prze­myślanych metafor, ciętego języka oraz pociągu do bitew freestyle’owych, ofic­jal­nie pojawia się na sce­nie    w roku 1993, udziela­jąc się gościn­nie na pły­cie swoich kolegów z Souls of Mis­chief, a zarazem jed­nym z najważniejszych wydawnictw podziem­nego hip hopu tam­tych lat z Zachod­niego Wybrzeża – ”93 ’til Infin­ity”. Rok później, dziewięt­nas­to­letni wów­czas Emcee, wydaje nakła­dem Jive Records debi­u­tancki album “Fear Itself”. Ciepło przyjęty przez słuchaczy long­play ląduje na 108-mym miejscu notowań Bill­boardu, co sytu­uje go na najwyższej pozy­cji wśród jego doty­chczas wydanych krążków. […]