Wakacje to z jednej strony okres festiwali i licznych koncertów, zapoznawania się z ostatnimi produkcjami czy jeszcze raczkującymi na scenie artystami, z drugiej jednak – czas, podczas którego chętnie wracamy do dobrze znanych klasyków, siedząc w zatłoczonym pociągu czy umilając sobie dłużącą się podróż. W takich chwilach warto zaopatrzyć się w biblioteczkę miksów, które świetnie sprawdzają się w takich sytuacjach. Świetnie się składa, gdyż zaledwie parę dni temu Cut Chemist zaprezentował sympatyczną kompilację nagrań z lat 1985-1996. (więcej…)
Autor: Mastyl
-
Cut Chemist potwierdza, że hip hop żyje i ma się dobrze
-
Album Aesop Rocka wydany nakładem Rhymesayers Entertainment
Rhymesayers Entertainment – jestem niemalże pewien, że duża część Czytelników UCTL wśród swoich ulubionych labelów muzycznych wymieniłaby między innymi powyższy. Powodów jest wiele, gdyż panowie z Rhymesayers dbają o to, by szeregi wytwórni zasilali najbardziej szanowani artyści niezależnej sceny hip hopowej, prezentujący inteligentne i emocjonalne podejście. Warto wspomnieć chociażby o ostatnich albumach Evidence’a, Atmosphere czy wydany w ubiegłym roku, przez wielu oczekiwany „Mourning In America and Dreaming In Color” Brothera Aliego. Mimo że ostatni z raperów lekko przyćmił pozostałe wydawnictwa oficyny z roku 2012, nie wyobrażam sobie, by na łamach U Call That Love nie pojawiła się chociażby krótka wzmianka na temat ostatniego longplaya Aesop Rocka, o wdzięcznym tytule „Skelethon”. (więcej…) -
Bezkompromisowy Mic Tyson – nowy album Seana Price’a
Od końca ubiegłego roku minął już przeszło miesiąc, mimo to, w głośnikach wielu miłośników hip hopu wciąż rozbrzmiewają produkcje, obfitującego w dobre albumy, 2012 roku. Obok masy mniej lub bardziej znanych wykonawców i wytwórni, swoją silną pozycję na rynku udowadniają weterani i klasyczne labele, takie jak należący do Buckshota i Dru Ha Duck Down Music.Wśród ubiegłorocznych premier, w katalogu Duck Down znalazły się longplaye m.in. Mursa i Fashawna, Skyzoo, 9th Wondera i Buckshota oraz Seana Price’a. To wydawnictwu ostatniego – „Mic Tyson” – z wymienionych panów poświęcimy dziś chwilę czasu. (więcej…)
-
Kolejny album Apollo Browna – tym razem z Guilty Simpsonem
Koniec roku tuż za progiem. Zastanawiam się, czy wstęp do tej rekomendacji nie jawi się jako nazbyt monotonny i wtórny, ale cóż mogę poradzić na to, iż kolejnym opisywanym przeze mnie albumem będzie znowu longplay wydany pod szyldem Mello Music Group. Wytwórnia ta pnie się coraz wyżej i śmiało przyznam się do tego, że jestem wielkim miłośnikiem wypuszczanych przez MMG projektów, i dlatego to właśnie te wydawnictwa często goszczą w moich artykułach. Nie inaczej jest i tym razem – czas na efekt współpracy Guilty Simpsona i Apollo Browna, „Dice Game”. (więcej…) -
Intergalaktyczna podróż z 7evenThirtym
Rok 2012 powoli zbliża się ku końcowi, na przekór wszystkim tym, którzy usilnie twierdzili, iż 21 grudnia nastąpi koniec świata, i nasza cywilizacja zostanie zmieciona z powierzchni globu. Koniec roku w branży muzycznej kojarzy się z podsumowaniami. Koniec świata zaś wielu osobom kojarzy się ze zwiększonym zainteresowaniem zjawiskami w przestrzeni kosmicznej. Tak dwa odległe zagadnienia może łączyć w bardzo luźny sposób ostatni album 7evenThirty’ego, będący wydawnictwem spod szyldu Mello Music Group (jednej z najważniejszych wytwórni tego roku), jak i albumem konceptualnym, osadzonym w szeroko rozumianej międzyplanetarnej stylistyce. (więcej…) -
Drugi oficjalny longplay Skyzoo – A Dream Deferred
Droga rozwoju w branży hip hopowej bywa długa i męcząca. Niekończące, zdawałoby się, zmagania i trudy stały się niemalże domeną przedstawicieli gatunku, mających powinność udowadniania swojej wartości pośród całej rzeszy pobocznych artystów. Niektórzy na sukces pracują w pocie czoła przez większość życia, innym przychodzi to z łatwością. Zastanawiające jest, jak często zdarza się, że mimo wybornego startu i udanego toku prowadzenia dalszej działalności, poszczególni raperzy wciąż pozostają na bocznych torach, zamiast błyszczeć na tle papki przedzierającej się w stronę szeroko pojętego mainstreamu. Pisząc to wszystko, słucham drugiego solowego albumu Skyzoo – „A Dream Deferred”. -
Ostatnie wieści z Oakland – tegoroczne albumy Dela The Funky Homosapiena
Rok 2012 to zdecydowanie dobry okres dla członków kolektywu Hieroglyphics. Odznaczający się dużą dozą kreatywności oraz niezmierną miłością do hip hopu, przekładającymi się na ilość wydawanych przez nich produkcji różnego typu. Hiero Imperium, mimo iż złożone z, zdawałoby się, podstarzałych raperów, wciąż rośnie w siłę, potwierdzając swoją dobrze ugruntowaną pozycję nie tylko w podziemnym hip hopie. Ostatnimi czasy pisałem o najnowszych albumach Casuala, Opia i Pep Love’a, przyszła jednak pora, aby wspomnieć co nieco na temat ostatnich dokonań niekwestionowanego frontmana i najbardziej barwną postać w szeregach Hiero – Dela The Funky Homosapiena. (więcej…) -
Druga część trylogii według Opio
„93 ’til Infinity” undergroundowej formacji Souls of Mischief, to zdecydowanie jeden z najbardziej znanych, letnich hip hopowych utworów. Pochodzące z niego cytaty zyskały miano niemalże kultowych, a bujający beat wzbogacony laidbackowymi zwrotkami czterech raperów po dziś dzień pobrzmiewa w odtwarzaczach fanów gatunku (i nie tylko) na całym świecie. Aura za oknem nie sprzyja co prawda wypadom za miasto czy wystawianiu głośników za okno, tym bardziej więc pożądanymi okazać się mogą nagrania raperów z rozpalonej słońcem Kalifornii. (więcej…) -
Powrót weterana undergroundu z Oakland – nowy album Pep Love’a
Scena hip hopowa Zachodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych może wydawać się słynna głównie za sprawą dwóch nurtów, klasyfikowanych przez krytyków i dziennikarzy muzycznych, jak i samych słuchaczy, jako typowy gangsta rap oraz charakterystyczny kalifornijski underground. Dzięki takim artystom jak N.W.A., Eazy-E czy 2Pac oraz wytwórni Death Row, West Coast wzbił się swego czasu na wyżyny popularności, stanowiąc silną opozycję dla nowojorskiej sceny lat dziewięćdziesiątych. Drugi biegun, będący przeciwwagą dla brutalnych historii członków Cripsów i Bloodsów, stanowił wydawany w podziemiu, pozytywny i ciepły rap takich formacji jak Jurassic 5, The Pharcyde czy Hieroglyphics. (więcej…) -
Zestaw sampli perkusyjnych od Khrysisa
Od pewnego już czasu może wydawać się, że poniekąd wraca zainteresowanie hip hopem coraz większej części społeczeństwa. Efektem tego jest fakt pojawiania się na scenie nowych raperów oraz formacji, prezentujących bardzo zróżnicowany poziom twórczości. Zdaje się, że stosunek osób stojących za mikrofonem do producentów jest znacznie wyższy na korzyść tych pierwszych. Beatmaking to trudna sztuka, wymagająca sporego samozaparcia, wyrzeczeń i muzykalności, w związku z tym, tylko najtrwalsi mają szansę na to, by przebić się ze swoją twórczością do szerszego grona. (więcej…)