Autor: Mastyl

  • Bezkompromisowy Mic Tyson – nowy album Seana Price’a

    Sean Price - Mic TysonOd końca ubiegłego roku minął już przeszło miesiąc, mimo to, w głośnikach wielu miłośników hip hopu wciąż rozbrzmiewają produkcje, obfitującego w dobre albumy, 2012 roku. Obok masy mniej lub bardziej znanych wykonawców i wytwórni, swoją silną pozycję na rynku udowadniają weterani i klasyczne labele, takie jak należący do Buckshota i Dru Ha Duck Down Music.

    Wśród ubiegłorocznych premier, w katalogu Duck Down znalazły się longplaye m.in. Mursa i Fashawna, Skyzoo, 9th Wondera i Buckshota oraz Seana Price’a. To wydawnictwu ostatniego – „Mic Tyson” – z wymienionych panów poświęcimy dziś chwilę czasu. (więcej…)

  • Kolejny album Apollo Browna – tym razem z Guilty Simpsonem

    Apollo Brown & Guilty Simpson - Dice GameKoniec roku tuż za progiem. Zastanawiam się, czy wstęp do tej rekomendacji nie jawi się jako nazbyt monotonny i wtórny, ale cóż mogę poradzić na to, iż kolejnym opisywanym przeze mnie albumem będzie znowu longplay wydany pod szyldem Mello Music Group. Wytwórnia ta pnie się coraz wyżej i śmiało przyznam się do tego, że jestem wielkim miłośnikiem wypuszczanych przez MMG projektów, i dlatego to właśnie te wydawnictwa często goszczą w moich artykułach. Nie inaczej jest i tym razem – czas na efekt współpracy Guilty Simpsona i Apollo Browna, „Dice Game”. (więcej…)

  • Intergalaktyczna podróż z 7evenThirtym

    7evenThirty - Heaven's ComputerRok 2012 powoli zbliża się ku końcowi, na przekór wszystkim tym, którzy usilnie twierdzili, iż 21 grudnia nastąpi koniec świata, i nasza cywilizacja zostanie zmieciona z powierzchni globu. Koniec roku w branży muzycznej kojarzy się z podsumowaniami. Koniec świata zaś wielu osobom kojarzy się ze zwiększonym zainteresowaniem zjawiskami w przestrzeni kosmicznej. Tak dwa odległe zagadnienia może łączyć w bardzo luźny sposób ostatni album 7evenThirty’ego, będący wydawnictwem spod szyldu Mello Music Group (jednej z najważniejszych wytwórni tego roku), jak i albumem konceptualnym, osadzonym w szeroko rozumianej międzyplanetarnej stylistyce. (więcej…)

  • Drugi oficjalny longplay Skyzoo – A Dream Deferred

    Skyzoo - A Dream DeferredDroga rozwoju w branży hip hopowej bywa długa i męcząca. Niekończące, zdawałoby się, zmagania i trudy stały się niemalże domeną przedstawicieli gatunku, mających powinność udowadniania swojej wartości pośród całej rzeszy pobocznych artystów. Niektórzy na sukces pracują w pocie czoła przez większość życia, innym przychodzi to z łatwością. Zastanawiające jest, jak często zdarza się, że mimo wybornego startu i udanego toku prowadzenia dalszej działalności, poszczególni raperzy wciąż pozostają na bocznych torach, zamiast błyszczeć na tle papki przedzierającej się w stronę szeroko pojętego mainstreamu. Pisząc to wszystko, słucham drugiego solowego albumu Skyzoo„A Dream Deferred”.

    (więcej…)

  • Ostatnie wieści z Oakland – tegoroczne albumy Dela The Funky Homosapiena

    Del The Funky Homosapien & Parallel Thought - Attractive SinRok 2012 to zdecydowanie dobry okres dla członków kolektywu Hieroglyphics. Odznaczający się dużą dozą kreatywności oraz niezmierną miłością do hip hopu, przekładającymi się na ilość wydawanych przez nich produkcji różnego typu. Hiero Imperium, mimo iż złożone z, zdawałoby się, podstarzałych raperów, wciąż rośnie w siłę, potwierdzając swoją dobrze ugruntowaną pozycję nie tylko w podziemnym hip hopie. Ostatnimi czasy pisałem o najnowszych albumach Casuala, Opia i Pep Love’a, przyszła jednak pora, aby wspomnieć co nieco na temat ostatnich dokonań niekwestionowanego frontmana i najbardziej barwną postać w szeregach HieroDela The Funky Homosapiena. (więcej…)

  • Druga część trylogii według Opio

    Opio - Vulture's Wisdom, Volume 2„93 ’til Infinity” undergroundowej formacji Souls of Mischief, to zdecydowanie jeden z najbardziej znanych, letnich hip hopowych utworów. Pochodzące z niego cytaty zyskały miano niemalże kultowych, a bujający beat wzbogacony laidbackowymi zwrotkami czterech raperów po dziś dzień pobrzmiewa w odtwarzaczach fanów gatunku (i nie tylko) na całym świecie. Aura za oknem nie sprzyja co prawda wypadom za miasto czy wystawianiu głośników za okno, tym bardziej więc pożądanymi okazać się mogą nagrania raperów z rozpalonej słońcem Kalifornii. (więcej…)

  • Powrót weterana undergroundu z Oakland – nowy album Pep Love’a

    Pep Love - RigmaroleScena hip hopowa Zachodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych może wydawać się słynna głównie za sprawą dwóch nurtów, klasyfikowanych przez krytyków i dziennikarzy muzycznych, jak i samych słuchaczy, jako typowy gangsta rap oraz charakterystyczny kalifornijski underground. Dzięki takim artystom jak N.W.A., Eazy-E czy 2Pac oraz wytwórni Death Row, West Coast wzbił się swego czasu na wyżyny popularności, stanowiąc silną opozycję dla nowojorskiej sceny lat dziewięćdziesiątych. Drugi biegun, będący przeciwwagą dla brutalnych historii członków Cripsów i Bloodsów, stanowił wydawany w podziemiu, pozytywny i ciepły rap takich formacji jak Jurassic 5, The Pharcyde czy Hieroglyphics. (więcej…)

  • Zestaw sampli perkusyjnych od Khrysisa

    Khrysis - The Official Khrysis Drum KitOd pewnego już czasu może wydawać się, że poniekąd wraca zainteresowanie hip hopem coraz większej części społeczeństwa. Efektem tego jest fakt pojawiania się na scenie nowych raperów oraz formacji, prezentujących bardzo zróżnicowany poziom twórczości. Zdaje się, że stosunek osób stojących za mikrofonem do producentów jest znacznie wyższy na korzyść tych pierwszych. Beatmaking to trudna sztuka, wymagająca sporego samozaparcia, wyrzeczeń i muzykalności, w związku z tym, tylko najtrwalsi mają szansę na to, by przebić się ze swoją twórczością do szerszego grona. (więcej…)

  • Debiutancki album młodej femcee Gavlyn – From The Art

    Gavlyn - From the ArtMimo licznych kontrargumentów i otwartego podejścia, z dala od wszelkich podziałów, wciąż trudno jest się oprzeć wrażeniu (szczególne trudności mogą mieć z tym osoby spoza środowiska), iż hip hop jest dziedziną zdominowaną w pewien sposób przez mężczyzn. Mimo iż każdy z elementów ma także swoje urodziwe przedstawicielki oraz, rzecz jasna, miłośniczki, przeważającą część związanych z nimi osób stanowią panowie. Dzięki temu, rapujące kobiety od zawsze skupiały na sobie słuch (i wzrok) męskich słuchaczy, gotowych ocenić je w sposób nad wyraz krytyczny. (więcej…)

  • Generacja hip hopu? Murs & Fashawn – This Generation

    Murs & Fashawn - This GenerationCzy nie uważacie, iż ostatnimi czasy słowo „pokolenie” używane jest nad wyraz często? Utarte schematy pseudosocjologicznego trybu rozumowania sugerują nam rozumienie tego terminu jako grupy ludzi w podobnym wieku, połączonych wspólnym czynnikiem, mającym znamienite znaczenie społeczno-historyczne. Czy możemy więc mówić o swoistej „generacji hip hopu”? A może istnieją jeszcze węższe pokolenia wewnątrz niej? Na to pytanie, zdawałoby się, odpowiadać może wydany 25 września bieżącego roku, nakładem Duck Down Music Inc., album Mursa i Fashawna, „This Generation”. (więcej…)

  • Brazylijskie rytmy według Tall Black Guya

    Tall Black Guy - Brazilian ChroniclesKarnawał w Rio de Janeiro, kapitalne reprezentacje piłki nożnej i siatkówki, nagrzane słońcem plaże Copacabany oraz jeszcze bardziej nagrzane słońcem ciała pięknych kobiet wypoczywających na tych plażach, to pewnie pierwsze skojarzenia większości Czytelników na myśl o Brazylii. Muzyka? Samba, bossanova. Rap – chyba rzadziej. Skąd więc taki wstęp? Jak się okazuje, inspiracji do tworzenia można szukać naprawdę wszędzie (patrz: „Chinoseries” Onry), nie dziwią więc latynoskie natchnienia na „Brazilian Chronicles”, pochodzącego z Chicago Tall Black Guya.

    (więcej…)

  • Mistyczna twórczość Joego Vitterbo

    Joe Vitterbo - Sometimes You Have to Stick with the Oldschool WaysInstrumentalne kompilacje w środowisku hip hopowym cieszą się różnorodnymi opiniami, niemniej stanowią coraz większą partię ogółu wydawnictw gatunku. Część producentów pozostaje wierna korzeniom, udostępniając beaty oparte o sample i dźwięki perkusyjne. Z kolei wielu uznanych beatmakerów (z powodzeniem) podejmuje próby zatarcia granic między gatunkami, uciekając w stronę trip hopu czy szeroko pojętej elektroniki. Mówiąc krótko – słuchacze mają szeroką paletę wyboru brzmień, które mogą ich zafascynować.

    Oprócz skrajnych emocji, jakie budzą same nagrania, nie sposób nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż wielu artystów ma po prostu metaforyczny „własny świat”, ukryty gdzieś między beatmaszynami a stertami czarnych płyt, wypełniającymi ciasny pokój, służący jako miejsce pracy. Producenci często dają się poznać jako lekko ekscentryczni autorzy niecodziennych kreacji – pierwszym z brzegu przykładem może być osoba Madliba, człowieka odpowiedzialnego za powstały przez wdychanie helu głos Quasimoto i jego perypetie, osadzone na abstrakcyjnych beatach, czy autora wymyślonych muzyków z Yesterday’s New Quintet. Tak barwne osobistości kryją się również w hip hopowych podziemiach Starego Kontynentu – Panie i Panowie, przed Wami Joe Vitterbo. (więcej…)

Translate »