Kategoria: News

  • Deltron 3030 powraca z albumem Event 2

    Deltron 3030 powraca z albumem Event 2

    4–6 minut

    Każdego roku pojawia się masa elektryzujących opinię publiczną informacji o premierach płytowych powszechnie uznanych i szanowanych twórców. Jak to w życiu bywa, część z zapowiadanych wydawnictw trafia do obiegu, inne projekty nie pojawiają się ostatecznie w sprzedaży przez mnóstwo różnych czynników. W tym roku kalendarzowym otrzymaliśmy wreszcie kilka długo oczekiwanych albumów, ale też słuchacze obeszli się smakiem na nowe produkcje wybranych artystów (chyba już tylko najwytrwalsi wypatrują wieści o drugim longplayu Black Star). Na początku tej jesieni światło dzienne ujrzał w końcu jeden materiał, o którym mówiło się już od blisko dekady. Del the Funky Homosapien, Dan the Automator i Kid Koala jako supergrupa Deltron 3030 po latach skończyli prace nad „Event 2”. Płyta skupiła na sobie wzrok mediów i odbiorców z całego świata.

    Zanim przejdziemy do szczegółowego omawiania tegorocznego longplaya formacji, to najpierw powrócimy do początków istnienia tego zespołu. Przed założeniem grupy Dan Nakamura, Eric San i Teren Delvon Jones wynieśli spore doświadczenie z szeregu innych projektów. Najbardziej znany z nich był (i pozostaje nadal) Del the Funky Homosapien. Wykonawca pochodzący z kalifornijskiego Oakland wypuścił w latach 90.tych m.in. solowy album „I Wish My Brother George Was Here” i w ramach kolektywu Hieroglyphics „3rd Eye Vision”. Dan the Automator pokazał swoje umiejętności producenckie na „A Better Tomorrow EP” oraz przy okazji współpracy z różnymi twórcami (Dr. Octagon, DJ Krush, U.N.K.L.E., Rob Swift). Z kolei Kid Koala dopiero przygotowywał się do wydania debiutanckiego LP, ale co poniektórzy poznali skalę jego talentu DJ’skiego na „Scratchappyland”. Trio artystów rozpoczęło współpracę w 1999 roku i niewiele osób przypuszczało, iż jako Deltron 3030 nagrają niedługo później jedną z najsłynniejszych płyt w dziejach undergroundu.

    Wydany w maju 2000 roku album „Deltron 3030” to prawdziwa perełka pod wieloma względami. Konceptualne wydawnictwo z kapitalnie nakreśloną historią umiejscowioną w 3030 roku, w której Del wcielił się w rolę Deltrona Zero, bohatera walczącego z ogromną korporacją rządzącą wszechświatem. Płyta opublikowana przez 75 Ark (sublabel Tommy Boy Music) zawierała masę świetnych utworów z „Positive Contact”, „Virus” i „Mastermind” na czele. Wybitne dzieło zrobiło bardzo duże wrażenie na słuchaczach i dziennikarzach muzycznych, przebijając się na scenie hip hopowej przez masę innych produkcji z tamtych czasów. Wydawnictwo sprzed ponad dekady szybko stało się obiektem kultu fanów rapu w alternatywnej wersji. Po kilku latach od premiery LP, sympatycy twórczości Deltron 3030 zaczęli wypatrywać follow-upu do tego albumu. Jednak w zamian konkretnych informacji o nowej płycie formacji, co rusz pojawiały się plotki i obietnice członków zespołu, które następnie nie znajdowały pokrycia. Pod koniec zeszłego roku coś drgnęło i w końcu pojawiły się sprawdzone newsy. Oczekiwania wobec „Event 2” zależały głównie od podejścia poszczególnych osób do tego projektu, przez co opinie o drugim LP tej supergrupy diametralnie różnią się od siebie.

    Po tak długiej przerwie od wydania debiutanckiego albumu trudno było określić, w jakim stylu zostaną utrzymane utwory na nowej płycie Deltron 3030. Przedsmak całości materiału pojawił się w postaci singla „Pay The Price” wypuszczonego w styczniu, do którego następnie dołączyły 3 kolejne nagrania zebrane na „City Rising From the Ashes EP”. Ostatecznie stanęło na tym, iż premiera albumu odbędzie się 1 października, co skrzętnie odnotowały media. Po opublikowaniu „Event 2” głosy opinii publicznej szybko podzieliły się. Spora grupa ludzi negowała ten projekt, nie będąc pod wrażeniem Deltron 3030 po 13 latach od daty wydania premierowego longplaya. Wpływ na to miał inny koncept na płytę oraz liczne gościnne udziały wielu osób ze świata muzycznego (Aaron Bruno, Zack De La Rocha, Damon Albarn, Mike Patton, Black Rob i inni). Część osób posunęła się nawet do stwierdzenia, iż Del, Dan The Automator i Kid Koala niepotrzebnie nagrali tę produkcję, ponieważ nic nie przebije ich wcześniejszego dzieła, a według niektórych było już za późno na wydanie kolejnej produkcji przez tych artystów. Odniósł się do tego pierwszy z ww. wykonawców:

    Nagranie tego materiału zajęło nam 13 lat i przez cały czas fani powtarzali nam jak mantrę – lepiej wydajcie nowy Deltron teraz i przestańcie nas drażnić. Cóż, to jest znacznie więcej niż zwykły album. Powiedziałbym, że ja – Dan – i Kid Koala, nie jesteśmy w żaden sposób ograniczeni tym, co pozostałe grupy rapowe robią – w pierwszej kolejności jesteśmy muzykami. Studiowałem teorię muzyki przez 10 lat. Dan i Koala studiują muzykę od małego. Dajemy wszystko to tutaj razem, a zarówno fani, jak i krytycy, będą zaskoczeni tym, co mamy w zanadrzu. Przekonacie się o tym.

    Jednym słowem, powrót Deltron 3030 z nowym wydawnictwem nie jest usłany różami. Recenzje „Event 2” są odmienne – jedni wystawiają płycie wysokie noty (obstaję również przy tym), inni krytykują wydawnictwo ile wlezie. Pomimo tego widać jak duże istniało zapotrzebowanie na drugie LP formacji zza Wielkiej Wody. W nadchodzących podsumowaniach roku na pewno nie zabraknie miejsca poświęconego tej produkcji, zaś prawdziwą wartość albumu zweryfikuje czas.

    Deltron 3030 solidnie zabrał się za promocję materiału. „City Rising From the Ashes EP” w całości trafiło na Soundclouda. Wersję elektroniczną EP-ki można nabyć na iTunes lub Amazon.com, z kolei limitowana edycja płyt CD jest związana z Record Store Day i trafiła do wybranych sklepach na terenie USA (czytaj: zdobycie tego wydawnictwa graniczy z cudem). „Event 2” (stream LP opublikowano na tydzień przed premierą na Pitchfork Advance) pojawił się w sprzedaży w kilku edycjach dystrybuowanych na całym świecie przez Bulk Recordings/Deltron Partners z wyjątkiem Australii i Oceanii (tam tę rolę przejęło Pod). Instrumentalne wydanie projektu można nabyć na płytach winylowych. Wydawnictwo promuje kilka singli, w tym „City Rising From the Ashes” i „Melding Of The Minds”. Noisey zaprezentowało świetny videoclip nakręcony do pierwszego z tych nagrań. Post-apokaliptyczna sceneria przypomina klimatem serię gier „Fallout”. Drugi teledysk to animowane dzieło przedstawiające losy rudej dziewczynki walczącej w przyszłości z systemem.

    Tracklista

    1. Stardate feat. Joseph Gordon-Levitt
    2. The Return
    3. Pay The Price
    4. Nobody Can feat. Aaron Bruno
    5. Lawnchair Quarterback Part One feat. David Cross & Amber Tamblyn
    6. Melding Of The Minds feat. Zack De La Rocha
    7. The Agony feat. Mary Elizabeth Winstead
    8. Back In The Day feat. The Lonely Island
    9. Talent Supercedes feat. Black Rob
    10. Look Across The Sky feat. Mary Elizabeth Winstead
    11. The Future Of Food feat. David Chang
    12. What Is This Loneliness feat. Damon Albarn & Casual
    13. My Only Love feat. Emily Wells
    14. Lawnchair Quarterback Part Two feat. David Cross & Amber Tamblyn
    15. City Rising From The Ashes feat. Mike Patton
    16. Do You Remember feat. Jamie Cullum
  • Darmowe EP: MKV & Concept – When The Pieces Come Together EP + wywiad z MKV

    Darmowe EP: MKV & Concept – When The Pieces Come Together EP + wywiad z MKV

    5–7 minut

    W czasie codziennej obserwacji sceny muzycznej szybko dojdziemy do wniosku, że największym zainteresowaniem cieszą się darmowe wydawnictwa. Trudno dziwić się temu, gdyż nastały po prostu takie czasy, w których ludzie chcą mieć bezpłatny dostęp do wszystkiego, co trafia do sieci. Potwierdza się to również przy rozmowach z osobami z branży – blogerami, artystami i wydawcami. Często słyszałem opinie o tym, że poszczególni wykonawcy znacznie lepiej wychodzili na projektach nie dających zysku pieniężnego, w zamian otrzymując większy feedback ze strony mediów i słuchaczy. Darmowa muzyka cieszy się dużym zainteresowaniem na Bandcampie. W drugiej połowie września za pośrednictwem tego serwisu ukazała się wspólna produkcja MKV & Concepta – „When The Pieces Come Together EP”.

    Już kilkakrotnie wcześniej wspominałem o tym, że regularnie podpatruję działalność prowadzoną przez wielu artystów i wydawców. Jednym z wykonawców znajdujących się pod moją baczną obserwacją jest Concept. W sierpniu przedstawiłem na łamach serwisu jego album nagrany przy udziale Eda Rowe’a, „Essenchill”. Jak się później okazało, wspólne wydawnictwo tych twórców zapoczątkowało istnienie wytwórni płytowej Essenchill Records założonej przez Nowozelandczyka i Amerykanina. Już na samym początku działalności, szeregi labelu powiększono o rapera MKV.

    Emcee zamieszkały w Pittsburghu ma na swoim koncie udział w kilku projektach. W pierwszej połowie poprzedniej dekady wraz z innym wykonawcą, Warrenem Parkerem, założył on formację Lucid Music. Grupa łącznie wydała 5 albumów, począwszy „They’re Not Ready”, a skończywszy na „Rockit Science”. Po tych projektach MKV skupił się na solowej działalności, co przyniosło przede wszystkim „Changes EP” zrealizowane wespół z producentem Adamaticiem. Oprócz tego raper udzielił się na płycie brytyjskiego beatmakera SciFi Stu, „Reflectionz”, wydanej w maju tego roku. Teraz przyszła kolej na „When The Pieces Come Together EP”, wspólnego dzieła tego rapera i Concepta.

    Darmowe wydawnictwo duetu niezależnych artystów utrzymano w duchu korzennego rapu. Ponad 20-minutowa EP-ka zawiera 4 utwory wokalne oraz 3 instrumentale. Spośród nagrań z pierwszej grupy wyróżniają się z pewnością „Stay Strong” i „Lost Souls”. Szczególnie warto na dłużej zatrzymać się przy tym drugim tracku, stanowiącym świetny storytelling. MKV prezentuje co najmniej poprawny warsztat, w którym widać przykładanie się Emceego do warstwy lirycznej swoich kompozycji. Amerykanin bez problemu odnalazł wspólny język ze swoim nowym partnerem muzycznym. Concept wykształcił charakterystyczny i zapadający w pamięć styl, którego brakuje wielu współczesnym producentom. Dzięki temu „When The Pieces Come Together EP” należy do dopracowanych i przyjemnych w odbiorze materiałów, dedykowanych fanom głównie esencjonalnego rapu.


    W ramach rozszerzenia wiadomości o tym wydawnictwie, przeprowadziłem krótki wywiad z MKV. Wraz z tym artystą porozmawialiśmy o tematach dotyczących „When The Pieces Come Together EP”, jego początkach współpracy z Conceptem oraz planach na najbliższą przyszłość.

    Hej Marcusie, jak się miewasz? W tekście o „When The Pieces Come Together EP” wspomniałem o Twoim wcześniejszym wspólnym projekcie z Adamaticiem, „Changes EP”. Czy jesteś zadowolony z tego materiału po premierze EP-ki 9 miesięcy temu?

    Tak, jestem bardzo zadowolony z tego materiału. Wraz z Adamaticiem włożyliśmy dużo czasu i wysiłku w ten projekt; współpraca z tym producentem stanowiła czystą przyjemność. W trakcie tworzenia „Changes EP” Adamatic stał się moim dobrym przyjacielem. Jest on bardzo utalentowanym beatmakerem i dobrym człowiekiem.

    Jak zapoznałeś się z Conceptem i kto wyszedł z inicjatywą nagrania EP-ki?

    Cóż, słyszałem o Concepcie od RCA (jeden z partnerów muzycznych MKV – przyp. red.), więc sprawdziłem jego nagrania na Soundcloudzie i byłem pełen podziwu dla jego produkcji. Krótko potem Concept skontaktował się ze mną pytając o współpracę. To był jego pomysł, aby zrealizować EP-kę, a resztę już znacie.

    „When The Pieces Come Together EP” to naprawdę dobry tytuł dla płyty. Co się za tym kryje?

    Nie chodzi tyle tutaj o muzykę, jako części w życiu, które łączą się wzajemnie, ale o mądrość muzyczną i sposób w jaki przypadliśmy sobie do gustu z Conceptem na artystycznej płaszczyźnie. Poczułem, że jego produkcja była tym, czego poszukiwałem przez dłuższą chwilę. Jednym słowem, to był brakujący element, który w końcu znalazłem.

    „Stay Strong” i „Lost Souls” to moje ulubione utwory z płyty. Wygląda na to, że chciałeś wyrazić siebie przez opowiedzenie ludziom o dobrych i złych historiach w życiu. Czy uważasz, że słuchacze nadal poszukują ludzi, którzy mogą ich nauczać i przekazywać wiedzę w nagraniach?

    Jak najbardziej. Nadal mamy odbiorców dla pozytywnych i głębokich tekstów, musisz tylko sprawić, aby spędzili więcej czasu z twoimi nagraniami. Uważam, że ludzie są zmęczeni słuchaniem tych samych utworów i przesłań, które nie są teraz znaczące, ale wymagania dla muzyki, jaką tworzę nie są aż tak wysokie lub popularne. Nadal wierzę w to, iż ludzie chcą słuchać muzykę, z którą mogą utożsamiać się i brać coś od niej.

    Co jest teraz ważniejsze w branży muzycznej – wielu obserwatorów/fanów na Soundcloudzie/Twitterze/Facebooku czy docieranie ze swoimi wydawnictwami do dużej liczby stron muzycznych?

    Wydaje mi się, że wszystko zależy od osoby. Osobiście raczej preferuję dotarcie do więcej ludzi, ale w takiej kolejności, aby zachęcić obserwatorów i fanów do dzielenia się linkami na portalach społecznościowych i innych stronach. Jednym słowem, obie rzeczy są jednakowo ważne i przechodzą z ręki do ręki.

    Jak przedstawia się teraz scena hip hopowa w Pittsburghu i jak wyglądają sprawy z Twoją grupą Lucid Music. Czy pracujecie nad nowym projektem?

    Nie ma zbyt wielu aspektów i osób na scenie w Pittsburghu w tej chwili, ale to tylko moja osobista opinia. Nie mówię, że nie ma tutaj dobrych grup hip hopowych i Emcees, ponieważ nadal istnieje moja grupa Lucid Music. Nie pracujemy obecnie nad nowym materiałem, ale wspólnie z Warrenem Parkerem jesteśmy zajęci swoimi solowymi wydawnictwami i w dalszym ciągu gramy razem koncerty.

    Dziękuję za czas poświęcony na wywiad. Na koniec chciałbym dowiedzieć się, jakie są Twoje następne plany muzyczne?

    Nie ma problemu, również dziękuję za tę rozmowę. Jak dotąd moje następne plany, to reedycja „Changes EP” przez Essenchill Records z ekskluzywnym trackiem i videoclipem, a także nową okładką. Projekt będzie udostępniony do bezpłatnego pobrania przez pewien czas. Pracuję też nad wspólną kompilacyjną EP-ką z Esem, Edem Rowe’em i Conceptem dla Essenchill Records. To powinien być dobry materiał, więc rozglądajcie się za nim, jak też za nową edycją „Changes EP”. Bądźcie ze mną w kontakcie poprzez moją stronę MKV Music.


    Wydawnictwo duetu pojawiło się na Bandcampie. „When The Pieces Come Together EP” można bezpłatnie pobrać korzystając z poniższego linka. Premierowy projekt Essenchill Records promują dwa single: „Live By The Pen” i „Stay Strong”. Do tego drugiego utworu nakręcono też czarno-biały teledysk.

    W następnych miesiącach pojawią się kolejne projekty, które trafią do obiegu dzięki Essenchill Records, o których zresztą wspomnieliśmy w wywiadzie. U Call That Love ściśle współpracuje z tym nowo powstałym labelem, dzięki czemu o każdym wydawnictwie ER będziecie na bieżąco informowani.

    DOWNLOAD MKV & Concept – „When The Pieces Come Together EP”

    Tracklista

    1. The Path
    2. Live By The Pen
    3. Struggle (Instrumental)
    4. When The Pieces Come Together
    5. Stay Strong
    6. Lost Souls
    7. Past & Present (Instrumental)
  • Quasimoto opowiada o swoich kolejnych przygodach

    Quasimoto opowiada o swoich kolejnych przygodach

    3–5 minut

    Wśród szeregu różnych pomysłów artystów na wyrażanie swojej twórczości, motyw alter ego mocno przyciąga odbiorców. W świecie hip hopowym również nie brakuje interesujących przykładów związanych z  tym tematem. Serwis muzyczny Potholes In My Blog przedstawił w kwietniu tego roku listę najlepszych ich zdaniem drugich osobowości wybranych twórców. Zestawienie obejmuje inne wcielenia Shock G, Eminema, Flying Lotusa, Kool Keitha, Tylera, The Creatora, MF Dooma oraz Madliba. Właśnie ten ostatni artysta powrócił w tym roku z najbardziej znanym hip hopowym alter ego, Quasimoto. Płyta „Yessir Whatever” wydana przez Stones Throw Records okazała się jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy.

    Dorobek muzyczny Madliba jest na tyle bogaty, że spokojnie można nim obdzielić kilku jego kompanów po fachu. 40-letni dziś Otis Jackson, Jr. zasłynął z wielu projektów, że wymienienie wszystkich pozycji w katalogu kalifornijskiego zajęłoby dłuższą chwilę. Wśród całej dyskografii przedstawiciela Lootpack niejeden dziennikarz muzycznych i słuchacz podaje właśnie płyty Quasimoto za najistotniejsze i najdoskonalsze. Nader sympatyczna, a zarazem pretendująca do miana bad boya postać jest owiana tajemnicą i żaden śmiertelnik nie zna pełnej prawdy kryjącej się za pochodzeniem i życiem Lorda Quasa. Najlepiej oddaje to wstęp jego biografii umieszczonej na stronie Stones Throw Records:

    Quasimoto i Madlib byli związani długimi lay, choć nigdy nie byli widziani razem w studiu nagraniowym jak dotąd. W rzeczywistości, Quasimoto nigdy nie przebywał w tym samym pokoju z kimkolwiek – jest Niewidoczny (The Unseen). Lecz możecie jego słyszeć – i nigdy nie pomylicie się w tym, jak brzmi.

     Jedyna w swoim rodzaju twórczość L. Quanty’ego po raz pierwszy pojawiła się w 1999 roku. Single „Microphone Mathematics” i „Hittin’ Hooks” stanowiły całkowitą odskocznię od tego, co przypisywano wówczas artystom hip hopowym. Rok później niemal cały niezależny świat muzyczny legł u stóp Madliba i jego alter ego. Wtedy to ukazał się debiutancki album Quasimoto, „The Unseen”, który na koniec 2000 roku znalazł się na czołowych miejscach w podsumowaniach autorstwa wielu dziennikarzy. W trakcie następnych 5 lat trafiły do obiegu różne single tego milusińskiego twórcy. Serię tych wydawnictw zwieńczyła premiera 8 lat temu drugiego longplaya – „The Further Adventures Of Lord Quas”. Kolejny raz dowiódł on swojego geniuszu, co doceniło środowisko muzyczne. Po blisko dekadzie uśpienia, Lord Quas ponownie dał znać o sobie. Premiery „Yessir Whatever” zupełnie nikt nie spodziewał się, co nie przeszkodziło w szybkim rozprzestrzenieniu się wieści o tym wydawnictwie, i to nie tylko wśród sympatyków stworka z innego wymiaru.

    Pierwsze informacje dotyczące materiału Madlib ujawnił za pośrednictwem portali społecznościowych w kwietniu tego roku. Niedługo po tym Stones Throw Records podało do wiadomości więcej szczegółów płyty, co błyskawicznie rozeszło się po świecie. Kalifornijska oficyna wydawnicza poinformowała, iż trzecie LP Quasimoto będzie miało charakter kompilacji prezentującej 12 tracków nagranych w ostatnich 12 latach. Niemal z miejsca uczyniło to z tego longplaya jeden z najbardziej oczekiwanych projektów pierwszej połowy 2013 roku. Ostatecznie „Yessir Whatever” trafiło na półki sklepowe i serwery 18 czerwca. Wszyscy starsi fani Lorda Quasa powinni być usatysfakcjonowanymi tą produkcją prezentującą kolejne przygody alter ego Otisa Jacksona, Jr., któremu na pewno przybyło też nowych sympatyków. Specyficzna otoczka towarzysząca jego nagraniom należy do wyjątkowych elementów w świecie hip hopowym. „Broad Factor”, „Seasons Change”, „Brothers Can’t See Me”, „LAX To JFK” (sprytny follow-up do słynnego utworu Gang Starr) stanowią tylko niektóre przykłady na wielkość muzyczną Quasa. Jeżeli kiedykolwiek chcielibyście jego spotkać, to pamiętajcie o tym, iż jest on łakomy na stare płyty winylowe, jointy i tłuste kobiece tyłki.

    Stones Throw Records stanęło na wysokości zadania, wydając „Yessir Whatever” w godny sposób. Album ukazał się w wersji elektronicznej i fizycznej, złożonej z kilku edycji. Oprócz standardowych płyt kompaktowych pojawiły się w sprzedaży woski z bonusową siódemką „Hittin Hooks” b/w „Microphone Mathematics (Remix)” w seriach z żółtą i niebieską naklejką na okładce. Wydawnictwo promuje kilka singli – „Planned Attack” i „Catchin’ The Vibe”. Do tego drugiego nagrania ukazał się też teledysk, który powstawał z pewnymi problemami. Pierwotnie zdjęcia do videoclipu miały być kręcone w Los Angeles, ale władze tego miasta wystąpiły do STR z wnioskiem o podanie prawdziwej tożsamości Quasimoto, zabraniając jakichkolwiek działań promocyjnych tej postaci na ulicach Miasta Aniołów. Wobec tego nagrano video w Europie, co wyszło wszystkim na zdrowie (zwróćcie uwagę na końcówkę klipu). Jak potoczą się dalsze losy Lorda Quasa? Tego póki co nie wie nikt, nawet Madlib.

    Tracklista

    1. Broad Factor
    2. Seasons Change
    3. The Front
    4. Youngblood
    5. Astronaut
    6. Planned Attack
    7. Brothers Can’t See Me
    8. Catchin’ The Vibe
    9. Am I Confused
    10. Sparkdala
    11. Green Power
    12. LAX To JFK
  • Cold Busted z mnóstwem nowych wydawnictw

    Cold Busted z mnóstwem nowych wydawnictw

    3–4 minut

    W trakcie ponad 5-letniej działalności U Call That Love, przez nasz serwis przewinęło się dziesiątki różnych twórców z całego świata. Część z nich samodzielnie zajmuje się wydawaniem muzyki, ale nadal większość osób ściśle współpracuje lub bezpośrednio należy do wytwórni płytowych. Wśród oficyn wydawniczych, które więcej niż raz pojawiły się na stronie, znajdziemy Mello Music Group, Rhymesayers Entertainment, Redefinition Records, Fat Beats Records, Stones Throw Records, Rawkus, Galapagos4, Below System, Jakarta Records i wielu innych wydawców. Jednak nie tylko powyższe labele stale obserwujemy. Jedną z takich firm jest założone przed 5 laty Cold Busted. Amerykańska wytwórnia mocno rozwinęła się na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, wypuszczając mnóstwo projektów autorstwa twórców z Ameryki Północnej i Europy.

    Label założony w lipcu 2008 roku w Denver przez Derricka Daiseya (występuje też jako producent pod pseudonimem DJ Vitamin D) skupia się na wydawaniu projektów w wersjach elektronicznych i fizycznych przypisanych do różnych nurtów muzycznych. Instrumentalny hip hop, trip hop, broken beat, ambient i szereg eksperymentalnych brzmień przedstawiają artyści zrzeszeni w Cold Busted. Szata graficzna każdego materiału sygnowanego logiem tej wytwórni płytowej jest stylizowana na okładki pochodzące z lat 60. i 70.tych, co nadaje wszystkim wydawnictwom dodatkowego uroku. Swoją muzykę w CB wydało sporo wykonawców, z czego niektórzy są dobrze kojarzonymi postaciami w branży. Gramatik, Qualia, Dpek, Ilya Mosolov, Milyoo, Sixfingerz i Somepling otwierają listę twórców związanych z amerykańską firmą z obecną siedzibą w Los Angeles. W ub.r. nastąpił rozkwit działalności Cold Busted, co przyniosło premiery kilkunastu różnych projektów tej oficyny wydawniczej. Jak się następnie okazało, stanowiło to tylko wstęp do prawdziwej ekspansji labelu. Od stycznia do listopada tego roku ukazało się ponad 30 (sic!) płyt tej wytwórni. W dalszej części artykułu przedstawię single, EP-ki, longplaye i kompilacje z pierwszego półrocza 2013 roku.

    Styczeń przyniósł trzy wydawnictwa wypuszczone nakładem CB. Wtedy to pojawiła się w obiegu kompilacja przygotowana przez Es-K, „Spontaneous Grooves: Episode 09”, a także albumy Liberty Klaud („Her Smiling Eyes”) i Boogie Belgique („Time For A Boogie”). Instrumentalne projekty wypadły naprawdę porządnie, a szczególne brawa należą się tutaj temu drugiemu twórcy. Beatmaker z Beneluksu stworzył miejscami znakomite LP utrzymane w pogodnym i pozytywnym klimacie, w  którym można poczuć magię muzyki sprzed kilku dekad.

    W najkrótszym miesiącu roku, lutym, ukazało się 4 materiały wydane przez Cold Busted. Najważniejsza płyta z tamtego miesiąca pochodzi od młodego, zaledwie 17-letniego, holenderskiego producenta Singularisa. Europejski twórca wypuścił ciepło przyjęte „Evening Hours”, istny kolaż instrumentalnego hip hopu, trip hopu i brzmień a’la lounge. Oprócz tego doczekaliśmy się dwóch siódemek. Pierwsza z nich pochodzi od Es-K & Sixfingerza („Heatwave” b/w „The Props”), zaś drugą stworzył My Neighbour Is („Blessing Da Funk” b/w „Mr. Scream”). Na dokładkę trafiła do sieci 10. część „Spontaneous Grooves”.

    Marzec i kwiecień przypadł głównie na kolejne składanki przedstawiające nagrania wybranych artystów współpracujących z amerykańską wytwórnią płytową. W tamtym okresie pojawiła się 12. odsłona „Bust Free” zawierająca nagrania m.in. Q Funktiona, Bahii Deluxe, Singularisa, mistera T., Es-K i Brandona Bassa. Ponadto poznaliśmy dwa nowe epizody „Spontaneous Grooves”. Jednak za najciekawsze wydawnictwo odpowiada ww. mister T., który postarał się o kipiący energią „Play It Loud”. Funkowe i soulowe brzmienia zebrane na tym longplayu spokojnie mogłyby rozkręcić niejedną imprezę.

    Cztery majowe wydawnictwa Cold Busted również zwróciły na siebie uwagę sympatyków brzmień instrumentalnych. W środku wiosny doczekaliśmy się przede wszystkim dwóch winylowych wydawnictw CB. My Neighbour Is przygotował dwunastkę „Fish & Chips”, z kolei Poldoore postarał się o siódemkę „Nothing Left To Say”. Oba materiały stoją na porządnym poziomie i należą do kolejnych udanych przedsięwzięć tych twórców. Dopełnieniem płyt sprzed pół roku była EP-ka Q Funktiona„Like I Usually Do” – oraz kompilacja „In Dub 2 „.

    Pierwsze półrocze zakończyło się na trzech następnych projektach sygnowanych logiem Cold Busted. W czerwcu światło dzienne ujrzały następujące płyty: „Dirty Vintage” Yuriego Petrovskiego, „Lucid Senses” Singularisa oraz „Let It Beat” b/w „Neverest” Akshina Alizadeha. Spośród tych wydawnictw proponuję bliżej zapoznać się z materiałem ostatniego wykonawcy pochodzącego z egzotycznego Baku.

    W drugiej połowie roku Cold Busted nie zamierzało spuszczać z tonu i w dalszym ciągu co rusz to wydawało nowe materiały. Jeden z nich trafił już wcześniej do serwisu („Leave The Flow” Mawa), natomiast reszta zostanie pokrótce przedstawiona w kolejnym artykule poświęconym tej wytwórni płytowej.

  • The Boomjacks z nowymi nagraniami

    The Boomjacks z nowymi nagraniami

    3–5 minut

    Każdego dnia otrzymujemy sporą dawkę nowej muzyki, od czego może rozboleć głowa i uszy. Przemierzając przez potężne pokłady singli, EP-ek, longplayów, beat tape’ów, kompilacji i wszelkiej maści innych wydawnictw, nie raz łatwo stracić rachubę. Aby nie pogubić się w obecnie panujących uwarunkowaniach na scenie muzycznej, trzeba radzić sobie na różne sposoby. Przydają się tutaj social media i serwisy umożliwiające obserwację wybranych profili artystów i wytwórni płytowych. Prowadząc stronę regularnie podpatruję aktywność w środowisku wykonawców, którzy już wcześniej trafili na łamy naszego serwisu. Jednymi z długiej listy twórców podglądanych przeze mnie jest grupa producencka The Boomjacks. W tym roku ukazały się dwa projekty tego fińskiego duetu – beat tape „Butter & Jam” oraz wspólna EP-ka z Apollo’s Sunem, „The Ownlife Sessions, Vol. 1”.

    Europejscy artyści co rusz to pojawiają się na łamach serwisu oraz na witrynach pokrewnych. Przedstawiciele fińskiej sceny hip hopowej należą do grona wykonawców, którym przyglądam się z bliska już od dłuższego czasu. Pochodząca z Kuopio grupa powstała cztery lata temu z inicjatywy dwóch braci, Jyriego i Willejma. Obaj znaleźli zamiłowanie do tworzenia beatów opartych o mocną perkusję, przypominających iście boom-bapowe podkłady. Od stycznia 2011 do lutego 2012 roku Finowie wypuścili 4 części projektu zatytułowanego po prostu jako „Beats” (wszystkie części są dostępne na Bandcampie). Po tej serii materiału, mieszkańcy mroźnej Finlandii postanowili zabrać się za beat tape inspirowany sagą George’a Raymonda Richarda Martina „Pieśń Lodu i Ognia” i ich telewizyjną adaptacją – „Grą o tron”. W ten sposób powstały dokładne założenia „Beats of Ice and Fire”, którego premiera odbyła się blisko rok temu. Zimowy beat tape zabiera słuchaczy w podróż po skutej lodem krainie, pochłaniającej niejednego śmiałka, który ośmielił się wejść do niej. Instrumentalne kompozycje fińskiego duetu właściwie oddają charakter dzieła Martina, tworząc odrębną ścieżkę dźwiękową do tej opowieści. Po tym wydawnictwie duet postanowił pójść za ciosem publikując na początku b.r. „Butter & Jam”.

    Premiera projektu odbyła się w środku ubiegłej zimy. W porównaniu do poprzedniego wydawnictwa, beat tape z końca stycznia stanowi nieco luźniejszy materiał. Przy pracach nad tym materiałem fińska formacja nie trzymała się sztywno żadnego konceptu. Po prostu duet postanowił skompletować płytę zawierającą ponad 20 podkładów nadających się do słuchania o niemal każdej porze dnia i nocy. Kwintesencję „Butter & Jam” oddaje tytuł longplaya. The Boomjacks porządnie połączyli sample z produkcją hip hopową utrzymaną w starym-dobrym stylu. Powyższy przepis na udany projekt smakuje apetycznie, niczym właśnie masło z dżemem na śniadanie lub podwieczorek. Oczywiście beatmakerzy nie zaprezentowali niczego niezwykłego i łamiącego schematy, ale należy podkreślić, iż sporządzając beaty według sprowadzonej metody, uzyskali naprawdę dobry efekt końcowy.

    „Butter & Jam” można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa. Beat tape udostępniono do bezpłatnego pobrania z tego serwisu; dodatkowo za pośrednictwem BC można przekazać dotację twórcom materiału. W sprzedaży znajduje się też limitowana edycja płyt kompaktowych z tegorocznym wydawnictwem The Boomjacks.

    DOWNLOAD The Boomjacks – „Butter & Jam”

    Tracklista

    1. Sweet 'n Sour
    2. Converge
    3. Mellowsht
    4. Souled Out
    5. Lush Life Boogie
    6. Round One
    7. Easin’ In
    8. Elementals
    9. Two Birds
    10. Butter & Jam
    11. Sunny Side
    12. Dim Lights
    13. Them Changes
    14. Reflections
    15. Swing it Back
    16. Slot Machine
    17. Leap In
    18. The Corner
    19. Northbound
    20. Listen Here
    21. Circles
    22. Mood Modes
    23. Getting Deeper
    24. Late Night Jams

    W drugim półroczu fińscy twórcy ponownie dali znać o sobie. Po serii stricte instrumentalnych wydawnictw Finowie postanowili nagrać płytę z raperem. 30 lipca ukazał się wspólny materiał The Boomjacks i Apollo’s Suna, „The Ownlife Sessions, Vol. 1”. Nowy partner muzyczny duetu prowadzi działalność na scenie hip hopowej od ponad 5 lat. Emcee wywodzący się z amerykańskiego stanu Pensylwania wydał do tej pory m.in. „Rust.”, „Falling Becomes Great „, „Falling Becomes Grace” oraz „Before The War” w ramach grupy After.Words. Niezależny Emcee szybko odnalazł nić porozumienia ze Skandynawami, czego owocem jest konceptualna EP-ka inspirowana głośną powieścią George’a Orwella, „Rok 1984”. Wszyscy twórcy zaangażowani w postanie projektu stanęli na wysokości zadania, dostarczając płytę opartą o nieco zagadkowe teksty i poprawnie brzmiące beaty. Jyri i Willejm pokazali, że równie dobrze jak na solowych produkcjach, wypadają też w trackach tworzonych wespół z raperem. „April’s Musings”, „May’s Musings” i „Inside a River” z udziałem Mellow Drum Addicta wypadają naprawdę zacnie, stanowiąc przy tym właściwą zachętę do zapoznania się z pozostałą zawartością EP.

    „The Ownlife Sessions, Vol. 1” trafiło na Bandcampa. Wydawnictwo dostępne do pobrania w formie „buy now – name your price” za pośrednictwem tego serwisu. Dodatkowo można nabyć projekt w wersji fizycznej na płytach kompaktowych.

    DOWNLOAD Apollo’s Sun and The Boomjacks – „The Ownlife Sessions, Vol. 1”

    Tracklista

    1. You Have Owners
    2. April’s Musings
    3. May’s Musings
    4. No Room to Breathe
    5. At the Mirror
    6. Inside a River feat. Mellow Drum Addict
  • Mr Brown przedstawia Music Capsule Vol. 1: The Number Station

    Mr Brown przedstawia Music Capsule Vol. 1: The Number Station

    2–4 minut

    Wydawnictwa przygotowywane przez beatmakerów cieszą się coraz większą popularnością na świecie, o czym nie trzeba przekonywać nikogo. O swoistej ekspansji brzmień instrumentalnych często piszą różne serwisy muzyczne. Wielu producentów zajmuje obecnie ważne pozycje w środowisku, o czym wspominałem już niejednokrotnie na stronie. Po przedstawieniu w ub. tygodniu wydawnictw różnych twórców zrzeszonych w Amajin Records oraz płyty Aruzo & Slime’a „Remixed It 2”, przyszła kolej na nagrania następnych beatmakerów. W dniu dzisiejszym na UCTL debiutuje wykonawca rodem z Wysp Brytyjskich, Mr Brown. W sierpniu tego roku artysta wypuścił beat tape „Music Capsule Vol. 1: The Number Station”, który stworzono w oparciu o klasyczne brzmienie hip hopowe.

    Brytyjski sklep płytowy i oficyna wydawnicza w jednym, King Underground, współpracuje na co dzień z różnymi artystami. Wśród nich znajdziemy Lewisa Parkera, Planet Asię, Simiah czy też Mr Browna. Wykonawca występujący również pod pseudonimem Bee, prowadzi działalność na scenie hip hopowej od ponad dekady. Przez ten czas producent i DJ w jednym zdążył wydać kilka solowych projektów, zaliczając przy okazji kolaboracje z szeregiem postaci w branży muzycznej. Listę jego wydawnictw otwiera mixtape „No Strings Attached” z 2002 roku, po którym Brytyjczyk skupił się na produkowaniu tracków oraz dorzucaniem cutów innym osobom ze środowiska. W połowie ub. dekady pojawił się on w nagraniach Poorly Fluent, Pneumatica & Slotha, Mr Richie Kutsa. Niejako podsumowaniem tamtego okresu jest kompilacyjne wydawnictwo przygotowane wraz z Beatnikiem, „Count 2:10”.

    Następnie Mr Brown dorzucił solowe wydawnictwa – „Old Stuff”, „We Don’t Quit” i „Beats for Days: an Instrumental EP”. Pierwszy projekt stanowił zbiór wcześniej nieopublikowanych nagrań z lat 2004-07. Instrumentalna EP-ka zawierała 10 utworów podanych w więcej niż porządnym stylu; płyta rozpoczęła przy tym funkcjonowanie labelu We Stay True założonego przez Brytyjczyka. Z kolei trzeci materiał powstał przy udziale dobrze wszystkim znanego Copywrite’a i trafił na siódemkę. W ostatnim czasie beatmaker wypuścił też do spółki z King Underground „The Hubwish” b/w „Ebondo” oraz wyprodukował tracki Beneficence’a („Masterful Method”), Pariah State („Elevate”), Audita („The Call Back”) i Planet Asii („Walking Out”). Polscy słuchacze mogą kojarzyć jego osobę także z tegorocznej płyty DJ’a Czarnego & Tasa, „Time To Build”, na której znalazł się remix „Once Again” autorstwa Mr Browna. Po tych wszystkich produkcjach wyspiarski twórca postanowił wydać „Music Capsule Vol. 1: The Number Station” złożony z 27 ścieżek powstałych na przestrzeni kilku lat.

    Wydawnictwo ujrzało światło dzienne 20 sierpnia. Kompilacyjny beat tape zabiera odbiorców w podróż pomiędzy dźwiękami pochodzącymi z różnych starych płyt. Po zapoznaniu się z zawartością tego materiału, szybko można dojść do wniosku, iż album najbardziej docenią miłośnicy wyszukanego brzmienia hip hopowego, przywiązani do tradycji crate diggingu. Mr Brown sprawnie skonstruował poszczególne stacje „Music Capsule Vol. 1: The Number Station”. Londyński producent umiejętnie skorzystał z różnorodnych sampli, w których znajdziemy elementy jazzowe, filmowe, soulowe czy nawet psychodeliczne. Ponad tym wszystkim unosi się zapach boom-bapu, nadający produkcji świetny klimat.

    Jeżeli chodzi o tytuł płyty, to najlepiej oddać w tym miejscu głos jej autorowi:

    The Number Station pełni rolę przesłania nadziei i przestrogi przed nadciągającym Armageddonem dla tych, którzy będą na tyle fartowni, aby natknąć się na te częstotliwości.

    „Music Capsule Vol. 1: The Number Station” udostępniono na Bandcampie. Oprócz wersji elektronicznej projektu ukazały się też płyty kompaktowe Mr Browna (digipacki). Album wydany przez We Stay True przy wsparciu Dephect można bezpośrednio nabyć za pośrednictwem BC.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Pyasa
    3. Trusted
    4. Maybee
    5. Perscription
    6. Illego
    7. Hambo
    8. Blooper Reel
    9. Genie
    10. Conical
    11. See Hear
    12. Four To Say
    13. Bug Box
    14. Trusay
    15. Mon Keys
    16. Foot Zone
    17. The Peeper
    18. Komms
    19. Hands On
    20. De Rail
    21. Gato
    22. Gallows
    23. Vidiocean
    24. Hulan
    25. Bereft
    26. Escapade
    27. Outro
  • Group Therapy w wydaniu Siviona

    Group Therapy w wydaniu Siviona

    3–5 minut

    W tym miesiącu nie brakuje premier wielu istotnych wydawnictw autorstwa plejady artystów. W czasie, gdy oczy większości dziennikarzy muzycznych i słuchaczy są skierowane na wydawnictwa szeroko rozpoznawalnych twórców, o czym już wspominałem w serwisie, w gronie mniej znanych wykonawców również pojawiło się wiele wartościowych projektów. Do tej kategorii można przypisać materiały Disflex6, Armand Hammer, Cory’ego Mo, Jermiside’a & Danny Diggsa, Solrac Tracks & DJ’a Push Playa, DJ’a Skizza i Siviona. Ostatni z nich przygotował produkcję zatytułowaną „Group Therapy”, która ukazała się na rynku płytowym nakładem ILLECT Recordings.

    Amerykański label na co dzień współpracuje z różnymi wykonawcami. Lista ta obejmuje DJ’a Aslana, Japhię Life, Imperiala, Jaqa, Sundance’a, Wesa Pendletona i Sareema Poemsa, który niedawno dołączył do tej wytwórni płytowej. Niektórzy z nich są związani z ILLECT Recordings od wielu lat, podobnie jak Sivion. Artysta pochodzący z teksańskiego Dallas prowadzi działalność wydawniczą od blisko dekady. Przez ten czas zapisał on na swoim koncie kilka solowych wydawnictw oraz zrealizował trzy płyty z pozostałymi członkami undergroundowej formacji Deepspace5 (macierzysty skład supergrupy tworzyli Ill Harmonics, Labklik, Mars Ill i The Pride).

    Pierwsze dwa trzy rapera – „Mood Enhancement”, „Spring Of The Songbird”„Live at the Gypsy Tea Room” – trafiły do obiegu w połowie ub. dekady. Od początku kariery muzycznej, Sivion jest kojarzony z uduchowionym nurtem muzyki hip hopowej, często określanej mianem rapu chrześcijańskiego. Właśnie ta forma hip hopowa posiada wielu zwolenników w USA, dzięki czemu wykonawca dość szybko zaistniał w tej branży. Następne lata przyniosły wyprodukowane w całości przez Derta „Butterfly Sessions”. Projekt doczekał się wersji alternatywnej z beatami Freddie’ego Bruno wypuszczonej w lutym tego roku. Oprócz tego Emcee pojawiał się gościnnie na materiałach m.in. Lightheaded, Beat Rabbiego i Theory’ego Hazita. Z kolei jego współpraca z pozostałymi przedstawicielami Deepspace5 zaowocowała opublikowaniem następujących longplayów: „Unique, Just Like Everyone Else”, „Bake Sale” oraz „The Future Ain’t What It Used Be”. Po kilku latach przerwy Sivion zdecydował się nagrać kolejne solowe LP – „Group Therapy”.

    Pierwszy singiel zapowiadający nowy album rapera, „Ladies and Gentlemen”, trafił do obiegu na początku września. W następnych tygodniach pojawiły się kolejne nagrania promujące LP, a po podaniu do wiadomości tracklisty płyty, uwagę mediów przykuła obsada producentów na tym projekcie. Warstwą muzyczną na materiale zajęli się m.in. Symbolyc 1, TheARE, Courtland Urbano, Freddie Bruno, Theory Hazit, Izzy the Kidd i M Slago. Dzięki tym beatmakerom raper uzyskał idealnie pasujące do jego stylu środowisko, w którym nie brakuje pogodnych i pozytywnych brzmień. Poza ww. postaciami na „Group Therapy” udzielili się też zacni i dobrze znani w undergroundzie twórcy. Propaganda, Jurny Big (Tunnel Rats), Manchild (Mars Ill), Ozay Moore (Lightheaded), Sareem Poems (LA Symphony), DJ Aslan, DJ Sean P i Kaboose. Jaki to przyniosło efekt na tym wydawnictwie? Wszystkie osoby zaproszone przez członka Deepspace5 wniosły sporo ożywienia do poszczególnych nagrań zawartych na albumie. Z drugiej strony, obecność aż tylu wykonawców momentami odciąga uwagę słuchaczy od gospodarza „Group Therapy”, a szkoda, ponieważ teksty Siviona wypadają więcej niż poprawnie i raper nie stracił nic ze swoich umiejętności. Nie zmienia to i tak faktu, iż terapia grupowa zaprezentowana przez artystę z Dallas przyda się niejednemu odbiorcy rapu.

    Wydawnictwo udostępniono na Bandcampie. ILLECT Recordings opublikowało „Group Therapy” w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty CD). Sivion wraz ze swoimi partnerami muzycznymi przygotował kilka singli promujących album. Wśród wszystkich tych utworów znajdziemy „Ladies and Gentlemen”, „Watch Out”, „Real Talk”, „Free Your Soul” i „Dub Season”. Pierwsze z tych nagrań ukazało się w postaci maxi-singla, do którego powstał też videoclip. W pozostałych materiałach video artysta odsłania kulisy powstania poszczególnych tracków, dzieląc się przy tym swoimi inspiracjami.

    Tracklista

    1. Ladies and Gentlemen feat. DJ Aslan (prod. The Are)
    2. Real Talk feat. muzeONE, Jurny Big & DJ Sean P (prod. Harry Krum)
    3. Out to Win feat. Macho & Manchild (prod. Freddie Bruno)
    4. Watch Out feat. Shames Worthy & Zane One (prod. PICNICTYME)
    5. The Best feat. DJ Manwell (prod. Symbolyc One aka S1)
    6. Free Your Soul feat. Sojourn & Ahred Strange Indeed of Future Shock (prod. Sojourn)
    7. Honey Dew feat. DJ Sean P (prod. Theory Hazit)
    8. Let’s Grow feat. Eimi Hall & Drue Mitchell (prod. Dert)
    9. We Got What You Want feat. Propaganda, Sareem Poems & Crystal Cameron (prod. Thought P)
    10. Telecom feat. Ozay Moore & DJ Idull (prod. Courtland Urbano)
    11. To the Rescue feat. Sintax the Terrific (prod. Freddie Bruno)
    12. One Two feat. Heather James (prod. Sebmaestria)
    13. Walking Bassline (prod. Theory Hazit)
    14. Ask the DeeJay feat. Ruslan of theBREAX, Kaboose, & Crystal Cameron (prod. Tha Kracken!)
    15. Can’t Stop Us feat. Tia Adams & Yung Rick (prod. Izzy the Kidd)
    16. Dub Season feat. DFW’s Finest (prod. M Slago) [Bonus track]
  • Amajin Records z serią nowych wydawnictw

    Amajin Records z serią nowych wydawnictw

    4–5 minut

    W artykułach dotyczących wydawnictw artystów z różnych stron świata często poruszany jest temat wydawców. Przedstawiciele środowiska muzycznego za każdym razem przyglądają się nie tylko jakości wypuszczanych płyt, ale także obserwują działalność (e)-marketingową oraz szereg innych aspektów z tym związanych. Przy silnej konkurencji na rynku poszczególnie wytwórnie płytowe nie raz próbują trafić do odpowiedniej niszy odbiorców, bądź też wyróżnić w pewien sposób wydawaną przez siebie muzykę. Niemiecki label Amajin Records uzyskał uznanie w oczach nie tylko sympatyków stricte instrumentalnych projektów, ale przy tym przekonał do siebie kolekcjonerów limitowanych edycji płyt CD. W ostatnich miesiącach nakładem AR ukazało się sporo porządnych produkcji, którym wypada przyjrzeć się bliżej.

    Co pewien czas dokonujemy w serwisie przeglądów wydawnictw wybranych wytwórni płytowych. W gronie wyróżnionych w ten sposób oficyn wydawniczych znalazło się już wcześniej Amajin Records. W pierwszej publikacji dotyczącej tego labelu dokonaliśmy przekroju przez początki działalności AR oraz wymieniliśmy projekty naszych zachodnich sąsiadów wydane do końca czerwca tego roku. Po wypuszczonych wcześniej materiałach The Essence, Doca Hellera, Mr. Backside’a, evolva, The Incredible Talla, ShonJuliusa, Howie’ego Wondera oraz dwóch częściach serii „AR Beat Compilation” przyszła kolej na nową porcję płyt różnych twórców współpracujących z niemieckim wydawcą. Pod koniec ubiegłych wakacji ujrzały światło dzienne dwa materiały – „In Your Face Toy Vol.2” Kryone’a & Harry’ego Caine’a i „Drafted EP” Odysseusa Buttona. Z tych płyt proponuję na dłużej zatrzymać się przy drugiej EP-ce.

    Wydawnictwo pojawiło się w sieci 18 sierpnia. Tytuł projektu przygotowanego przez producenta zamieszkałego w niemieckim Siegen odnosi się do draftu, czyli terminu sportowego o sposobie wybierania nowych graczy do lig zawodowych, najczęściej spośród młodych zawodników, rozpoczynających karierę profesjonalną. Jednak Odysseus Button przygotował płytę dedykowaną nie tylko fanom amerykańskich lig zawodowych, ale przede wszystkim miłośnikom instrumentalnego hip hopu. „Drafted EP” zawiera 10 tracków utrzymanych w klimacie sprzed dobrych kilku lat. Produkcja wypada przyjemnie i stanowi odpowiednią zachętę do obserwacji dalszego rozwoju tego twórcy.

    „Drafted EP” ukazało się na Bandcampie. Wydawnictwo Odysseusa Buttona można pobrać za pośrednictwem tego serwisu korzystając z opcji „buy now – name your price”. Wersja fizyczna EP-ki już dawno temu została wyprzedana.

    Tracklista

    1. Crap Picking Pigeons (cuty: Mr. Backside)
    2. Shelter Unknown
    3. They Scout
    4. Bees, Pads And Visions (cuty: The Incredible Tall)
    5. Furious Ways
    6. Guess What!
    7. Cast Away
    8. Associated Clouds
    9. As They Quote
    10. Homage 2 Dukie

    Wrzesień okazał się równie płodnym miesiącem w działalności Amajin Records, ponieważ w tamtym miesiącu trafiły do obiegu dwa nowe materiały sygnowane logiem niemieckiej oficyny wydawniczej. Pierwszym z nich był nowy album Mr. Backside’a„Mr.B” – porządny longplay z gościnnym udziałem Jane R. Gee w dwóch nagraniach. Natomiast druga płyta pochodzi od irlandzkiego beatmakera, Harmful Logica. „Lost In The World” to premierowe wydawnictwo tego twórcy wydane nakładem AR. Artysta związany także z meksykańskim labelem PIR▲.MD posiada niewątpliwie własny styl, co można zauważyć obcując z tym LP. Produkcja wyspiarskiego producenta zawodzi lekką nostalgią, a jej nieco mroczny i posępny klimat przywodzi na myśl soundtracki dołączane do starych gier komputerowych. Dzięki temu wydawnictwo zyskało wiele kolorytu i dodatkowych emocji ukrytych w muzycznych krajobrazach tworzonych przez Irlandczyka.

    Amajin Records tradycyjnie opublikowało projekt na Bandcampie. Podobnie jak większość materiałów AR również fizyczne wydanie „Lost In The World” szybko znalazło nabywców. Płyta Harmful Logica nadal jest dostępna w wersji elektronicznej w formie „buy now – name your price”.

    Tracklista

    1. Introduction
    2. Sports
    3. No One
    4. Whispery Voice (with Mus.hiba feat. Sekka Yufu)
    5. Lost In The World
    6. Time (with Kryone)
    7. Wasted Hazy Summers
    8. Romance
    9. Come Down
    10. Get Set
    11. 4 U
    12. Feeling

    Trzy tygodnie po opublikowaniu „Mr.B” oraz „Lost In The World” otrzymaliśmy kolejny projekt od Amajin Records. 1 października pojawił się pierwszy projekt producenta Alejandrito Argenala nagrany dla AR – „Nuestro Agradecimiento”. Producent o latynoskich korzeniach występuje też pod pseudonimem Beatcasso, pod którym wydał 5 projektów opublikowanych na Bandcampie. Wydawnictwo tego wykonawca posiada południowoamerykański posmak unoszący się nad wszystkimi utworami zawartymi na krótkim LP. „Los Tiempos De Mi Papa”, „Llevame Contigo”, „La Tormenta Nos Atrapa” i „Un Tiempo Para Recordar” to jedne z najlepszych momentów na tym instrumentalnym longplayu.

    „Nuestro Agradecimiento” można odsłuchać na Bandcampie. Instrumentalny materiał Alejandrito Argenala jest dostępny do pobrania w wersji elektronicznej (jak zwykle poprzez opcję „buy now – name your price”). Październikowe wydawnictwo w kilka dni znalazło kupców.

    Tracklista

    1. Nuestro Agradecimiento
    2. Los Tiempos De Mi Papa
    3. Alejandrito
    4. Llevame Contigo
    5. No Te Olvidez De Mi
    6. La Tormenta Nos Atrapa
    7. Tendràs Que Llorar
    8. Un Tiempo Para Recordar
    9. Clemenacia Torres (Voy A Pintar El Mundo De Azul)

    Oprócz materiału Alejandrito Argenala w tym miesiącu ukazały się trzy nowe materiały od Amajin Records. 5 października pojawiła się kolejna odsłona kompilacji „AR Beat Compilation”. Piąte wydanie składanki zawiera nagrania autorstwa Mr. Backside’a (Niemcy), Saint Jamesa (USA), Dusty Fingerza (USA), evolva (USA) i Howie’ego Wondera (Kanada). Projekt dostępny do darmowego pobrania na Bandcampie. Na dokładkę Mr. Backside zaprezentował „Retox” – wydawnictwo z remiksami starych nagrań rapowych. Z kolei 21 października pojawiła się płyta Saint Jamesa„Backbeats”. 18 tracków składających się na longplay brzmi naprawdę porządnie.

    Od połowy września U Call That Love jest oficjalnym partnerem Amajin Records. Wszystkie projekty wydawane przez AR są wspierane w różny sposób przez nasz serwis, więc tym bardziej zachęcam do zapoznania się z katalogiem tej wytwórni płytowej.

  • Darmowe EP: Aruzo & Slime – Remixed It 2

    Darmowe EP: Aruzo & Slime – Remixed It 2

    2–3 minut

    Od wielu lat remiksy stanowią integralną część przemysłu muzycznego. Historia alternatywnych wersji oryginalnych nagrań sięga XIX wieku, ale w odniesieniu do lat współczesnych, jej początki pojawiły się w latach 60. i 70.tych ub. stulecia. W odniesieniu do muzyki hip hopowej nowe wydania wcześniej wypuszczonych singli od lat 80.tych często spotykają się z dużym zainteresowaniem opinii publicznej. Istnieje wiele remiksów uważanych przez znawców tematu za ważne utwory, niejednokrotnie będące istotniejszymi trackami niż ich pierwowzory. Sporo artystów decyduje się też na wydawanie pełnych płyt z remiksami, które regularnie trafiają do sieci. Pod koniec września ukazał się jeden z projektów tego typu – „Remixed It 2” polskiego duetu Aruzo & Slime.

    Pośród twórców zaangażowanych w ten projekt, bardziej znaną osobą jest ten pierwszy. Aruzo ma na swoim koncie zrealizowanych kilka materiałów, które przyniosły mu pochlebne opinie sympatyków polskiego undergroundu. Beatmaker współpracujący z labelem o charakterystycznej nazwie Teczaszkiniesąnasze nie lubi zbytnio mówić o swojej osobie i zdecydowanie bardziej woli, aby to jego muzyka przemawiała za niego. Producent przygotował w połowie 2011 roku wspólną płytę z Veronem, „Polskie nagranie dla Ciebie kochanie”, a także udzielił się na wydawnictwie MŁD & Czarlsona„EP”. Oprócz tego zajmuje się on tworzeniem remiksów nagrań różnych artystów, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Premierowe wydawnictwo dedykowane alternatywnym wersjom innych nagrań ukazał się styczniu 2010 roku. „Remixed It” zawierało tracki Buff1, Phat Kata, Scienz Of Life i Illi J, które otrzymały od niego nowego szlifu. Przed miesiącem doczekaliśmy się kontynuacji tego przedsięwzięcia.

    „Remixed It 2” trafiło do obiegu 27 września dzięki Teczaszkiniesąnasze. Wydawnictwo obejmuje 7 remiksów nagrań amerykańskich artystów. Płytę otwiera „Be Prepared” Akrobatika i Little Brother w oryginale pochodzące z „Absolute Value”. Następnie mamy „Life Of The Party” Little Brother wspieranych przez Carlittę Durand (track ze składanki „Hall Of Justus Presents: Soldiers Of Fortune”). Później znajdziemy „Lock It Down” Slum Village (singiel z „Villa Manifesto”). W dalszej kolejności Aruzo & Slime odkurzyli tytułowe nagranie z „The Layover” Evidence’a. Po remiksie kompozycji Eva przechodzimy do gwoździa programu – dwóch utworów Eryki Badu w nowych wersjach. „Honey” i „Bag Lady” wypadają naprawdę korzystnie. Całość projektu zamyka alternatywne wydanie „Best To Do It” tria Royce da 5’9″Elzhi & Supastition wzięte z dyskografii DJ’a KO. Wszystkie remiksy uzupełnione o cuty i scratche Slime’a zawarte na darmowej EP-ce przeznaczone są raczej dla słuchaczy o odpowiedniej wiedzy muzycznej, dzięki której powinno docenić się ze względu na ich wartość artystyczną.

    Wydawnictwo sprzed miesiąca można odsłuchać na Bandcampie„Remixed It 2” można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem tego serwisu. Aruzo & Slime pokazali, iż potrafią tworzyć naprawdę porządnie brzmiącą muzykę, bez wątpienia zasługującą na szersze uznanie.

    DOWNLOAD Aruzo & Slime – „Remixed It 2”

    Tracklista

    1. Akrobatik – Be Prepared feat. Little Brother
    2. Little Brother – Life Of The Party feat. Carlitta Durand
    3. Slum Village – Lock It Down
    4. Evidence – The Layover
    5. Erykah Badu – Honey
    6. Erykah Badu – Bag Lady
    7. Royce da 5’9″, Elzhi & Supastition – Best To Do It
  • Recenzja LP: Blue Scholars – Bayani

    Recenzja LP: Blue Scholars – Bayani

    3–5 minut

    Rawkus | 2007

    Każdy sympatyk rapu przy odpowiednich zasobach wiedzy bezproblemowo wskaże najbardziej doceniane przez siebie okręgi Stanów Zjednoczonych. W przypadku większości osób wybór będzie niemal oczywisty i padnie tutaj nazwa Nowego Jorku lub Los Angeles (względnie całej Kalifornii). Niektórzy wrzucą do tego worka Detroit, Południe USA lub Chicago. Natomiast słuchacze uważnie śledzący poczynania undergroundowych artystów od ponad dekady wymienią jeszcze Seattle. Właśnie z tym miastem położonym nad Pacyfikiem wiąże się kariera muzyczna wielu utalentowanych i dobrze znanych teraz twórców(nie mam tutaj wcale na myśli jedynie Macklemore’a i Ryana Lewisa). Potwierdzeniem klasy wykonawców ze stanu Waszyngton jest album Blue Scholars, „Bayani”. Pomimo tego iż od premiery płyty minęło raptem (aż?) 6 lat, to już w tej chwili określić ten projekt mianem kultowego.

    Historia formacji z północno-zachodniej części USA sięga ponad 10 lat wstecz. Jeszcze w latach szkolnych Geologic & Sabzi odnaleźli wspólny język i postanowili zająć się nagrywaniem muzyki hip hopowej dedykowanej każdemu przeciętnemu przedstawicielowi amerykańskiego społeczeństwa. Już sama wymowna nazwa zespołu, utworzona po połączeniu zwrotu „blue collar worker” oznaczającego pracownika fizycznego oraz „scholar” (uczony, erudyta). W 2003 roku ukazał się debiutancki materiał grupy zatytułowany po prostu jako „Blue Scholars”. Od początku nagrania zespołu cechowała wrażliwość, umiejętny dobór tematyki utworów oraz oryginalna forma, nawet jak na underground. Wynikało to po części z muzycznych inspiracji duetu, ale również sporo zależało od korzeni członków grupy (Geo to syn filipińskich imigrantów, zaś przodkowie Sabziego pochodzą z Iranu i Stanów Zjednoczonych).

    Po udanym zaprezentowaniu się słuchaczom kolektyw wypuścił 8 lat temu „The Long March EP”. Druga płyta Blue Scholars przyniosła jeszcze lepszy rap w niezależnym wydaniu niż na swoim premierowym longplayu. Co prawda nie mogli oni liczyć na dystrybucję zakrojoną na szeroką skalę, ale i tak wydawnictwo pozwoliło dotrzeć im do większego grona odbiorców, zwracając uwagę na siebie również wydawców. Twórczością formacji zainteresowali się właściciele Rawkusa, którzy zaoferowali im wydanie następnego longplaya w ich wytwórni płytowej. Tym sposobem „Bayani” mogło liczyć na odpowiednią pomoc i działania marketingowe.

    Przed wydaniem tego materiału duet uzyskał już uznanie w oczach lokalnej społeczności. Po uzyskaniu pomocnej dłoni ze strony uznanego w środowisku labelu (kończącego wtedy działalność tak na marginesie), drzwi umożliwiające podbój krajowego podwórka USA stanęły przed nimi otworem. Z drugiej strony, w 2007 roku wcale nie brakowało ważnych premier płytowych w niezależnych kręgach hip hopowych. Przez to ogół słuchaczy oraz dziennikarzy muzycznych nie umiejscowił wtedy trzeciego wydawnictwa Blue Scholars w czołówce najciekawszych albumów tamtego okresu. Geologic i Sabzi szybko pokazali wszystkim, iż powinno być zupełnie odwrotnie, gdyż „Bayani” okazało się jednym z longplayów 2007 roku. Dlaczego tak się stało? Ano przez wzgląd na kilka czynników. Artyści z Seattle przygotowali niezwykle prawdziwy (dzisiaj można powiedzieć, że życiowy), materiał. Zespół pokazał znakomite połączenie szczerych i urozmaiconych tekstów autorstwa Geo i subtelnej oraz przyciągającej uwagę swoją lekkością warstwy muzycznej Sabziego.

    Wielokulturowy wymiar płyty podkreślono na samym początku w ukrytym tracku (nie widnieje na okładce wersji kompaktowej LP) „Baha’i Healing Prayer”. Od strony tematycznej na albumie nie brakuje obserwacji społecznych, podkreślanych często kąśliwie przez Geologica (patrz: uwaga o relacji pomiędzy Kobe’em Bryantem a Shaquille’i O’nealu w „Still Got Love”). Jednak zdecydowanie na pierwsze miejsce wysuwają się tutaj opowieści o zwykłej codzienności, relacjach międzyludzkich i uczuciach. Plastyczny i łatwy do przyswojenia sposób, w jaki raper przedstawia historie w „Ordinary Guys”, „Loyalty”, „North by Northwest” i „Joe Metro” łatwo pozostaje w pamięci odbiorcy. W odrębnej kategorii należy rozpatrywać dwa utwory zawarte na „Bayani”: „Back Home”, a także „Morning of America”. Pierwsze z tych nagrań szybko weszło w poczet najważniejszych kompozycji Blue Scholars. Historia o losach żołnierzy wysyłanych na misje odległe o tysiące kilometrów od ich własnych domów i rodzin czekających na ich powrót do jest aż nadto realistyczna. Z kolei drugi z tych tracków, to zapis prozy z życia Ameryki z kapitalnym punchlinem wymierzonym w kierunku VH1:

    But VH1 never played hip hop at all / how the fuck they be the ones giving hip hop awards y’all.

    Sabzi fantastycznie dostosował beaty do warsztatu swojego partnera muzycznego. Bogate rozwiązania użyte w niemal na całym albumie i świetna harmonia z jaką instrumentale łączą się ze zwrotkami Geologica są rzadko spotykane w branży hip hopowej.

    Od premiery „Bayani” minęło już 6 wiosen. Przez ten okres nastąpiło mnóstwo zmian w środowisku muzycznym, które nie oszczędziły też twórców pochodzących z undergroundu. W tej chwili trudno trafić na albumy tworzone z takim wdziękiem, nastawione na szczerość i prawdziwość w każdym calu. Blue Scholars dzięki temu wydawnictwu zyskali przychylność dojrzałych odbiorców i mediów tęskniących za rapem przypominającym o czasach, gdy ludziom zależało na ukazaniu własnej tożsamości i zaprezentowaniu płyty zmuszającej do refleksji.

    Projekt doczekał się też reedycji. „Bayani (Redux)” trafiło do sprzedaży nakładem Duck Down Music, przypominając wszystkim o dużej wartości tego materiału.

    Ocena: 4,5/5

    Tracklista

    1. Baha’i Healing Prayer (Intro)
    2. Second Chapter
    3. Opening Salvo
    4. North by Northwest
    5. Ordinary Guy
    6. Still Got Love
    7. Bayani
    8. Loyalty
    9. Fire for the People
    10. Xenophobia (Interlude)
    11. The Distance
    12. Back Home
    13. 50 Thousand Deep
    14. Morning of America
    15. Joe Metro
  • Kup: The Doppelgangaz – Lone Sharks CD

    Kup: The Doppelgangaz – Lone Sharks CD

    2–3 minut

    Wraz z dniem dzisiejszym U Call That Love wkracza do nowego etapu działalności. Już wcześniej sygnalizowałem dalszy rozwój serwisu, ale pewne rzeczy potrzebowały po prostu czasu, aby mogły zostać wprowadzone w życie. Pierwszą nowością związaną z życiem projektu jest sprzedaż niskich nakładów wybranych wydawnictw muzycznych. Dystrybucja płyt ogranicza się do poszczególnych tytułów, które są trudno dostępne w kraju, a czasem nawet i na świecie. W premierowej odsłonie sklepu U Call That Love można nabyć pierwsze wydanie płyt CD The Doppelgangaz – „Lone Sharks”. Wszystkie informacje o tym, w jaki sposób kupić ten materiał oraz krótki opis formacji znajdziecie w dalszej części wpisu.

    Płyty pochodzą prosto od amerykańskich artystów. Nakład pierwszej edycji „Lone Sharks” został wyczerpany jeszcze w ub.r.; w tej chwili jest to jedyna możliwość, aby nabyć nowe egzemplarze tego wydawnictwa. 10 sztuk zafoliowanych płyt kompaktowych (grube kartonowe opakowanie widoczne na zdjęciach) w cenie 50 złotych + 5 złotych koszty wysyłki można bezpośrednio nabyć na Allegro. Do każdego zakupu dołączane są naklejki U Call That Love.

    Na przestrzeni ostatnich 4 lat nowojorska grupa wydała kilka bardzo dobrych materiałów, zdobywając dzięki nim uznanie w oczach odbiorców i dziennikarzy muzycznych. „The Ghastly Duo EP”, „Beats For Brothels, Vol. 1-2”, „2012: The New Beginning”, „HARK” – wszystkie te projekty zwróciły na siebie uwagę wielu sympatyków undergroundu. Jednak za najbardziej udane wydawnictwo duetu Matter Ov Fact & EP uznaje się „Lone Sharks” z połowy 2011 roku.

    Pierwsze wydanie Lone Sharks

    Album sygnowany przez label założony przez grupę, Groggy Pack Entertainment, w piękny sposób nawiązuje do kultowych longplayów twórców święcących największe triumfy kilkanaście lat temu. Niezależna grupa zabiera odbiorców do swoistego wehikułu czasu, dzięki czemu przy ich nagraniach może wydać się, iż przenieśliśmy się w okolice 1994-97 roku. Wyprodukowany głównie przez EP materiał tworzy niesamowity klimat i już od singlowego utworu „Nexium” wciąga w świat The Doppelgangaz. Warstwa liryczna nie odbiega poziomem od instrumentali zawartych na czerwcowej produkcji duetu. Wśród 15 tracków na LP, kompozycje takie jak przewrotne „Like What Like Me”, pełne podtekstów „Dumpster Diving”, czy „NY Bushmen” wyznaczają poziom całego wydawnictwa.

    Więcej informacji o tym materiale znajdziecie we wcześniejszym artykule opublikowanym w serwisie.

    Pełna zawartość „Lone Sharks” znajduje się na Bandcampie. Poniżej zamieszczam też kilka videoclipów promujących płytę (obrazy do „Nexium”, „Get Em” oraz „Suppository”).

    W najbliższych tygodniach pojawią się w sprzedaży kolejne tytuły. Jeżeli chcecie zadać jakiekolwiek pytanie, np. zapytać o możliwość sprowadzenia danego wydawnictwo, to proszę o nadsyłanie wiadomości na adres e-mailowy ucallthatlove[at]gmail.com.

    Tracklista

    1. Happy Face
    2. Nexium
    3. Get Em
    4. Doppel Gospel
    5. Dumpster Diving
    6. The Gods
    7. Pack Kevorkian
    8. Wench Rench
    9. Rap $ Unemployment
    10. Like What Like Me
    11. Lush
    12. NY Bushmen
    13. At Night
    14. Dead Already
    15. Suppository
  • L’Orange i Stik Figa ze wspólnym albumem

    L’Orange i Stik Figa ze wspólnym albumem

    3–5 minut

    Ostatnie tygodnie upływają pod znakiem licznych premier płytowych ważnych projektów głównie amerykańskich twórców. We wrześniu i pierwszych dwóch tygodniach października nastąpił istny wysyp wartościowych wydawnictw, o czym już zdążyłem wspomnieć na łamach serwisu. Przyszły miesiąc zapowiada się równie interesująco. W listopadzie pojawią się w sprzedaży płyty m.in. Eminema („Marshall Mathers LP 2”), Latyrx („The Second Album”), Marco Polo („PA 2: The Director’s Cut”), Dudleya Perkinsa („Dr. Stokley”), Esoterica & Stu Bangasa („Machete Mode”). Zanim jednak skupimy się na tych materiałach wypada przedstawić kolejne świeże produkcje. W tym tygodniu oprócz „No Poison No Paradise” Black Milka doczekaliśmy się wspólnego LP duetu L’Orange & Stik Figa – „The City Under The City”. Album doczekał się już wielu wzmianek w serwisach muzycznych.

    Mello Music Group przyzwyczaiło swoich fanów do częstego wypuszczanie płyt nagrywanych w różnych kolaboracjach przez artystów związanych z labelem. Według tego klucza powstały materiały Ugly Heroes, Gensu Deana & Planet Asii, Apollo Brown & OC, The Blackhouse i innych twórców. Jak widać, duet wykonawców z Północnej Karoliny i Kansas znalazł się w doborowym towarzystwie. L’Orange & Stik Figa nie powinni mieć żadnych kompleksów względem wszystkich tych wykonawców, gdyż obaj zdążyli zaistnieć na scenie hip hopowej.

    Spośród tych dwóch artystów większym dorobkiem może pochwalić się ten pierwszy. Producent opierający swoje brzmienie o klimaty w stylu retro wydał trzy pozytywnie odebrane projekty – „The Manipulation EP”, „Old Soul” i „The Mad Writer”. Szczególnie ostatni longplay z ub.r. przyniósł mu liczne pochwały napływające od słuchaczy oraz mediów. Wyjątkowy klimat nagrań L’Orange’a doceniono w Ameryce Północnej i Europie (Jakarta Records wypuściła ubiegłoroczne LP beatmakera na woskach). W porównaniu do swojego nowego partnera muzycznego Stik Figa do tej pory nie wybił się aż tak bardzo w branży. Raper z Topeki może pochwalić się wydaniem płyty „As Himself”; od tego wydawnictwa rozpoczęła się jego współpraca z MMG. Ponadto wykonawca dorzucił kilka mniejszych produkcji („Babylon EP”, „The Ugly Stik EP” oraz „Let You Tell It EP”). „The City Under The City” może stanowić dla niektórych pewnego rodzaju niespodziankę, ponieważ wcześniej nie pojawiały się przesłanki dotyczące kolaboracji tych osób. Jednak po chwili zastanowienia i znalezienia wspólnych cech tych postaci niniejsze LP już nikogo nie będzie dziwić.

    Pierwsze informacje o projekcie podano do wiadomości na początku września. Tytuł płyty wskazywał na to, iż duet amerykańskich wykonawców przygotował autorski koncept na wydawnictwo. Jeżeli poświęcimy trochę czasu na poszukiwania w sieci internetowej, to trafimy na całkiem sporo informacji dotyczących miast pod miastami; odrębnych światów tworzonych przez określane grupy społeczne, ukrytego przed większością ludzi. W odniesieniu do zawartości „The City Under The City” można stwierdzić, że za sprawą własnego przepisu na muzykę L’Orange & Stik Figa nakreślili miejsce, w którym ich twórczość ma się najlepiej. Pierwszy z nich w całości odpowiada za warstwę muzyczną, ponownie zorientowaną na sample pochodzące sprzed kilku dekad, sprawdzające się zarówno w nagraniach wokalnych, jak i kompozycjach instrumentalnych („Dopamine”, „The Wind Picked Us Up” i „Bravo Bravado”). W nowym dla siebie środowisku Emcee z Kansas odnalazł się niemal perfekcyjnie. Jego zwrotki świetnie współgrały się z charakterystycznymi beatami, co w wyniku dało znakomite utwory pokroju „Monochrome”, „Blind Tiger”, „One of Them” i „We Were Heroes”. Wykonawcy zapewnili sobie też solidne wsparcie. Gościnnie na longplayu wystąpili Rapsody, Open Mike Eagle, MindsOne, Has-Lo, 7evenThirty, yU oraz odpowiadający za cuty DJ Iron. Tak dobrane towarzystwo wspólnymi siłami naszkicowało mapę do odnalezienia „The City Under The City”.

    Zgodnie z przewidywaniami Mello Music Group umieściło materiał na Bandcampie. Wydawnictwo można tradycyjnie pobrać z tamtego serwisu w wersji elektronicznej. Z kolei wydania fizyczne na płytach kompaktowych i winylowych można znaleźć w sprawdzonych sklepów muzycznych (UGHH, Access Hip Hop, Fat Beats, HHV.DE, itp.). „The City Under The City” promują ww. singlowe nagrania „Monochrome” i „Blind Tiger” (dostępny bezpłatnie na BC) oraz teledysk nakręcony do „Smoke Rings”. Produkcja L’Orange’a & Stik Figi trafiła na podatny grunt i należy obecnie do najpopularniejszych niezależnych pozycji hip hopowych.

    Aktualizacja #1: 30 października ukazał się remix „Before Midnight”. Alternatywna wersja nagrania zawiera dodatkowy udział Castle. Warstwa muzyczna pochodzi z czasów przypadających na „Old Soul” L’Orange’a, kiedy to producent zajmował się tworzeniem nowych form opartych o kompozycje Billie Holiday.

    Aktualizacja #2: 21 listopada ukazała się instrumentalna wersja „The City Under The City”, co jest ukłonem w stronę sympatyków L’Orange’a. Wydawnictwo trafiło na Bandcampa.

    Aktualizacja #3: 5 grudnia zaprezentowano drugi teledysk promujący „The City Under The City”. Obraz nakręcono do singlowego nagrania „Blind Tiger”.

    Tracklista

    1. Dusty Speakers
    2. Monochrome
    3. Blind Tiger
    4. Before Midnight feat. Rapsody
    5. Decorated Silence feat. Open Mike Eagle & MindsOne
    6. Dopamine (Instrumental)
    7. World of Monsters
    8. One of Them feat. 7evenThirty
    9. The Wind Picked Us Up (Instrumental)
    10. Smoke Rings
    11. Stone Like Me feat. Has-Lo
    12. Among Thieves feat. yU
    13. Bravo Bravado (Instrumental)
    14. We Were Heroes feat. DJ Iron
    15. After All
Translate »