Kategoria: News

  • Reflections kontynuacją debiutanckiego albumu Blazo

    Reflections kontynuacją debiutanckiego albumu Blazo

    2–3 minut

    W ostatnich kilkunastu miesiącach pojawiło się w serwisie wiele publikacji dotyczących brzmień instrumentalnych. Przy znacznym wzroście wydawnictw tego typu oraz coraz większym zapotrzebowaniu na taką muzykę, wręcz nie wypada pominąć tych kręgów muzycznych. W ten sposób na stronę trafiły artykułu o chociażby „Midnight Marauding” Foki, „New vs Old” IV The Polymatha, „The Finer Things Vol. 1 & 2” The Stuyvesants, „Noir” Blue Sky Black Death, czy „Impromptu Notes” Concepta. Odrębną grupę stanowią projekty muzyczne wydawane na japońskim rynku muzycznym. Płyty te również zajmują istotne miejsce wśród wpisów o produkcjach muzycznych bez warstwy wokalnej (lub pojawiającej się tylko w niewielkiej części na płytach). Właśnie teraz przyszła kolej na przedstawienie nowego albumu kojarzonego z Nippon polskiego producenta, Blazo. W styczniu b.r. nakładem IntroDuCing! Productions trafił do sprzedaży longplay „Reflections”.

    W przeciągu ostatnich lat przybyło polskich producentów (około) hip hopowych wydających muzykę docierającą daleko poza granice kraju. Wśród nich znajdzie się miejsce także dla Krakowianina Blazo. Poprzednie dokonania beatmakera zostały już przedstawione na stronie, więc ograniczę się tym razem do krótkiego streszczenia dorobku artystycznego bohatera tego artykułu. Debiutancki album artysty, „Alone Journey”, trafił na rynek płytowy we wrześniu 2009 roku. Wydawnictwo muzyczne przyciągnęło głównie sympatyków instrumentalnego hip hopu w stricte azjatyckim wydaniu. W czerwcu i lipcu ub.r. ukazały się dwa projekty całkowicie odmienne od swojego poprzednika. Zarówno longplay „Colors of Jazz”, jak i darmowy mixtape „Jazz Format Mixtape Vol. 1” zostały zakorzenione głęboko w jazzie. Z kolei wraz z czwartym materiałem Blazo powraca do nagrań muzycznych osadzonych w klimacie „Alone Journey”. W związku z tym, „Reflections” (IntroDuCing! Productions) można traktować jako rozwinięcie wydanego 2,5 roku temu albumu producenta.

    W krótkiej notce o tej produkcji zawartej na Bandcampie, rodzimy beatmaker podkreśla, iż jego trzecie LP jest kontynuacją debiutanckiej płyty. Już od pierwszego utworu czuć silne inspiracje dokonaniami znamienitego Nujabesa. W porównaniu do debiutu na scenie muzycznej, „Reflections” rozwija pewne elementy zawarte na „Alone Journey”. Pod względem producenckiego rzemiosła, Blazo postawił krok naprzód. Na materiale przeważają spokojne i łagodne brzmienia fortepianu i gitary nadającego płycie specyficznego „azjatyckiego” charakteru. Gościnnie na longplayu udzielili się raperzy doskonale kojarzeni z tym rodzajem muzyki hip hopowej – Nieve, duet The 49ers oraz CL aka Chaotic Lynk. Występy tych Emcees dodają kolorytu do całości wydawnictwa.

    Styczniowy album Blazo znalazł się na Bandcampie, o czym wspomniałem w poprzednim akapicie. W ten sposób zdecydowanie łatwiej zapoznać się z zawartością płyty, aniżeli wertując strony znajdujące się na azjatyckich serwerach. Natomiast w kwestii dostępności płyt CD wydawanych w Japonii niewiele zmieniło się i każdy potencjalny nabywca „Reflections” musi niestety liczyć się z dość dużym wydatkiem.

    Tracklista

    1. New Beginning
    2. The Influence
    3. Heartbeat feat. Nieve
    4. Reality Check
    5. Lucid Dream
    6. Dock Ellis feat. The 49ers
    7. Flute Story Two
    8. Reflections
    9. Notes feat. CL aka Chaotic Lynk
    10. Metamorphosis
    11. Little Piano Two
    12. Cure
    13. Pressure feat. The 49ers
    14. Improvise
    15. Rising
  • Nagrania z katalogu Coalmine Records na kompilacji M-Phazesa

    Nagrania z katalogu Coalmine Records na kompilacji M-Phazesa

    3–4 minut

    Narodowościowe odłamy kultury hip hopowej w różnych częściach świata, stworzyły już własną i piękną historię. W tej kategorii najczęściej wymienia się następujące kraje: Wielką Brytanię, Francję, Niemcy, Japonię i Australię (wiele innych państw można dopisać do tej listy). Ostatni z ww. krajów często określa się mianem najświeższego miejsca dla płodnych i uzdolnionych artystów, postrzegających hip hop w swój własny i wyjątkowy sposób. Bliss n Eso, Hilltop Hoods, Pegz, Katalyst, Def Wish Cast, Brad Strut i wielu innych przedstawicieli tej kultury nadaje jakości australijskiej scenie hip hopowej. Obok nich znajduje się producent M-Phazes, od kilku lat najjaśniej świecąca postać z Krainy Kangurów na świecie. 14 lutego b.r. ukazał się najnowszy projekt beatmakera, kompilacyjny album zawierający nagrania z katalogu Coalmine Records – „Phazed Out”.

    Australijscy artyści hip hopowi osiągnęli duże sukcesy na rodzimej scenie muzycznej, zaś wybrani z nich mogą poszczycić się również osiągnięciami w skali międzynarodowej. W ostatnim czasie wiele miejsca zostało poświęconego dla Bliss n Eso i Hilltop Hoods (znaleźli się nawet na okładce wpływowego magazynu Rolling Stone). Obok tych wykonawców świetnie sobie radzi też właśnie M-Phazes. Producent muzyczny pochodzący z Melbourne, w błyskawicznym tempie przeszedł drogę z undergroundowej postaci kooperującej z rodzimymi twórcami do beatmakera rozchwytywanego przez prawdziwych tuzów w przemyśle fonograficznym.

    Styl producencki Australijczyka, określany mianem fuzji neo-soulu i boom bapu wraz ze współczesnym tchnieniem, okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Lista grup, raperów i wokalistów współpracujących z producentem rodem ze Złotego Wybrzeża, jest naszpikowana mniejszymi i większymi gwiazdami. Slaughterhouse, Talib Kweli, Pharoahe Monch, Emilio Rojas, Sean Price, Royce 5’9″, Elzhi, Redman, Amerie, Skyzoo – to tylko niektóre osobistości z tego zestawienia. W porównaniu do pokaźnej liczby gościnnych udziałów na płytach innych artystów, dość przeciętnie póki co wypadają solowe płyty producenta. W 2010 roku ukazał się album producencki nagrany wespół z australijskimi Emcees, „Good Gracious”. Natomiast w zeszłym roku trafił do obiegu wspólny materiał z Emilio Rojasem, „Phaze One”. 2012 rok beatmaker postanowił rozpocząć od kompilacyjnego wydawnictwa zawierającego remixy utworów należących do Coalmine Records, „Phazed Out”.

    Kierowany przez DJ’a Dutchmastera label ma na swoim koncie wydanych po kilka singli, longplayów i składanek. Do najważniejszych z nich należą: kompilacje „Can You Dig It? – Five Year Anniversary Compilation” i „The Foundation” Shuko, „Hunger Pains” Bekaya oraz amerykańska wersja „Global Takeover 2: Nu World” El Da Senseia & The Returners. Na początku b.r. Coalmine Records zaprosiło M-Phazesa oraz DJ’a Rhettmatica do przebrania swojego katalogu i złożenia „nowego” projektu. „Phazed Out” zawiera remixy nagrań mnóstwa artystów, które poddano lekkiemu liftingowi. Saigon, Inspectah Deck, Bekay, Big Noyd, Phil The Agony, Termanology, Shabaam Sahdeeq, Torae, Chubb Rock, Sadat X, Heltah Skeltah, CL Smooth, Skyzoo, Masta Ace, Brown Bag AllStars, El Da Sensei, Mela Machinko, J-Live – wszyscy znajdują się na tym kompilacyjnym wydawnictwie. M-Phazes pod czujnym okiem członka DJ’a Rhettmatica stworzył dynamiczną produkcję, przypominającą słuchaczom o poszczególnych trackach i wykonawcach.

    Promocja oraz publikacja kompilacyjnego wydawnictwa przypadło dla Diamond Media 360, firmy marketingowej będącej częścią Coalmine Records, dedykowanej też niezależnym wydawcom i artystom. „Phazed Out” trafiło do odsłuchu na Soundcloud, gdzie można także przejrzeć katalog pozostałych promowanych przez DM360.

    Aktualizacja: W ramach kampanii promocyjnej „Phazed Out” powstał wideoklip do utworu „What It’s All About” z udziałem członków Brown Bag AllStars.

    Tracklista

    1. Intro feat. Sha Money XL, Emilio Rojas & DJ Premier
    2. The Raw feat. Saigon, Inspectah Deck & Bekay
    3. All Out feat. Big Noyd, Phil The Agony, Krondon & Mista Sinista
    4. Underground Railroad feat. Famoso, Termanology, Shabaam Sahdeeq, Phantasm, Chubb Rock & Sadat X
    5. I’m the Reason feat. Bekay
    6. Midnight Madness feat. Heltah Skeltah
    7. Another Classic feat. Burke & Torae
    8. Perfect Timing feat. CL Smooth & Skyzoo [Phazed Out Remix]
    9. Brooklyn Bridge feat. Bekay & Masta Ace
    10. What It’s All About feat. Brown Bag AllStars
    11. 2 the Death feat. El Da Sensei & Mela Machinko
    12. Super Good feat. J-Live
  • Darmowy album: Blossom – Blue Balloons

    Darmowy album: Blossom – Blue Balloons

    2–3 minut

    Szeroko pojęte brzmienia instrumentalne przeżywają swój rozkwit i sukcesywnie docierają do nowych odbiorców. Akceptacja wydawnictw muzycznych pozbawionych warstwy wokalnej staje się coraz powszechniejsza także nad Wisłą. Nastawienie słuchaczy do tego rodzaju muzyki wygląda znacznie lepiej niż kilka lat temu, chociaż momentami nadal trzeba sporo natrudzić się, aby przekonać ludzi do sięgnięcia po takie materiały. Z drugiej strony, niezmiernie cieszy każdy kolejny projekt polskich artystów obarczony etykietą brzmień instrumentalnie, nieważne, czy chodzi tutaj o tzw. future beats, beat tape’y, czy melodyczne płyty. Pod koniec ub.r. rodzima oficyna wydawnicza Export Label wypuściła longplay producenta o pseudonimie Blossom – „Blue Balloons”. Interesujący album spotkał się z ciepłym przyjęciem zarówno w kraju, jak i zagranicą.

    Powstały w połowie 2010 roku Export Label może poszczycić się wydaniem kilku wartościowych wydawnictw muzycznych. Muzyka spod znaku tego tzw. netlabelu dryfuje pomiędzy współczesną stylistyką instrumentalnego hip hopu, a różnymi brzmieniami elektronicznymi, gdzieniegdzie z domieszkami innych gatunków muzycznych. Do tej pory ukazało się kilka płyt sygnowanych logiem tej oficyny wydawniczej – GNs Compilation „Break Asymmetry”, „International Post-War Chill” Cuefxa, „Extracerebral” autorstwa Mr.S. W drugiej połowie grudnia przyszła kolej na debiutanckie LP Blossoma„Blue Balloons”.

    Rodzimy beatmaker pojawił się uprzednio na EP-ce Cuefxa, „Whale EP”, dostarczając jeden z remiksów tytułowego nagrania zawartego na tym projekcie. Materiał na „Blue Balloons” jest zwieńczeniem kilkunastu miesięcy intensywnej pracy Blossoma. Efekt końcowy został wypełniony wieloma gitarowymi motywami przewodnimi przypisanymi do stylu downtempo, rozbudowaną i charakterystyczną sekcją rytmiczną oraz dopełniającą, soczystą linią basową. Wszystkie te dźwięki zostały jeszcze otoczone ulotną, autorską aurą, czyniącą z wydawnictwa pełnowartościową strawę muzyczną. Tytułowe nagrania, „Double K.”, „Nightbeat”, czy „Road of Wind” stanowią reprezentatywne utwory dla twórczości członka Export Labelu, ukazując jego podejście do tworzenia muzyki. Oprócz premierowych tracków znalazło się również miejsce dla ww. remiksu „Whale” z udziałem Doministry’ego. Kompozycje na longplayu idealnie oddają tytuł płyty, nadającej się do słuchania zarówno podczas długich i niekończących się wieczorów, jak i na powitanie lekkiej i subtelnej wiosny.

    Premierowy pełen album Blossoma został udostępniony do odsłuchu na Soundcloudzie Bandcampie. Projekt można pobrać za darmo korzystając z poniższego linka, a także nabyć w cenie 20 zł odwiedzając sklep Export Labelu. „Blue Balloons” został wydany w limitowanym nakładzie 140 sztuk. Ukazało się też promo video płyty, w pełni oddające klimat całości LP.

    Aktualizacja: Pod koniec 2013 roku Blossom wydał drugą płytę, „The Longest Journey”. Projekt wypuszczony nakładem znanej wytwórni płytowej Project: Mooncircle rozszerzono też o jego pierwszy album, który doczekał się premiery na płytach winylowych. Wydawnictwa są dostępne w sprzedaży na Bandcampie.

    DOWNLOAD Blossom – „Blue Balloons”

    Tracklista

    1. 169
    2. Blue Balloons
    3. Canvas
    4. Double K.
    5. Nightbeat
    6. Eternaldream
    7. Noon’s Bourg
    8. Three Isles
    9. Road of Wind
    10. Cuefx feat. Doministry – Whale (Blossom remix)
  • Limitowana edycja najnowszego singla Mr. J. Medeirosa na winylu

    Limitowana edycja najnowszego singla Mr. J. Medeirosa na winylu

    2–3 minut

    Przy promocji muzyki posługuje się obecnie szerokim wachlarzem zabiegów marketingowych, mających na celu przyciągnięcie słuchaczy na dłużej niż kilka minut (jednokrotne odsłuchiwanie singli i albumów zdarza się nader często). Jedną z najczęściej spotykanych metod promocyjnych jest rozdawanie wydawnictw muzycznych całkowicie za darmo, technika upowszechniona już ładnych kilka temu. Natomiast na drugim miejscu usadowiła się strategia połączona z magicznym zwrotem – limitowana edycja. Wypuszczanie wszystkiego, co możliwe z dopiskiem „limitowany/-a” weszło w krew wydawców i artystów i spychając na dalszy plan podpieranie się dziesiątkami gościnnych występów na danych produkcjach. Właśnie w ten sposób przebiega promocja najnowszego singla Mr. J. Medeirosa „Pale Blue Dot”, wydanego przez The Find Magazine w limitowanej edycji płyty winylowej.

    Artysta pochodzący z Colorado Springs z powodzeniem kontynuuje karierę muzyczną, zyskując liczne grono sympatyków na całym globie. Wchodzący niegdyś w skład undergroundowego zespołu The Procussions raper, dał się poznać jako wszechstronnie uzdolniony wykonawca. O jego postaci i dotychczasowych dokonaniach przyjdzie jeszcze szerzej wspomnieć, jednak te kwestie przeznaczę na późniejszy termin, zbiegający się z jego nadchodzącym EP. Po wydanym w czerwcu ub.r. albumie „Saudade”, szykuje się do wypuszczenia „Pale Blue Dot” EP. Zanim to jednak nastąpi, ukazał się przedsmak tego projektu – tytułowy singiel wytłoczony na winylu.

    Oryginalne nagranie zostało oparte o produkcję Stro Elliota (ex-The Procussions), zaś partie wokalne przypadły Gianninie Ashe. Wspominana już wcześniej w serwisie holenderska strona internetowa, The Find Magazine zajęła się wydaniem tego singla na wosku. Limitowana edycja tłoczona na niebieskim winylu, zawiera dodatkowo remix „Pale Blue Dot” w wykonaniu 20syla i dodatkowym udziałem Shada. Egzemplarze winylowego singla powinny szybko znaleźć nabywców, nie tylko ze względu na wartość artystyczną (interesujący zaangażowany utwór) lecz również na sposób wydania, do czego nawiązałem we wstępie artykułu. Zresztą ten trik marketingowy pojawia się niemal w każdej sferze życia codziennego, powodując, iż człowiek reaguje z większym entuzjazmem na rzeczy obarczone hasłem limitowana edycja.

    Zamówienia na limitowaną winylową edycję „Pale Blue Dot” (w sprzedaży znajduje się 200 sztuk płyt) można składać na Bandcampie. Mr. J. Medeiros udostępnił także singiel do darmowego pobrania. W ten sposób rozpoczęto kampanię promocyjną „Pale Blue Dot” EP, a do wydania tego materiału trzeba poczekać do połowy maja. Coś mi podpowiada, że otrzymamy kolejne wartościowe wydawnictwo od tego artysty.

    Tracklista

    Strona A
    Pale Blue Dot feat. Giannina Ashe (prod. Stro Elliot)

    Strona B
    Pale Blue Dot feat. Giannina Ashe & Shad (20syl remix)

  • Kooley High oddają hołd Davidowi Thompsonowi

    Kooley High oddają hołd Davidowi Thompsonowi

    3–5 minut

    Trwający 149 dni lockout w najlepszej zawodowej lidze świata, NBA, długo spędzał sen z powiek kibicom koszykówki ze wszystkich zakątków globu. W pewnym momencie istniała nawet obawa odwołania całego sezonu, do czego na całe szczęście nie doszło. Rozgrywki rozpoczęte 25 grudnia ub.r. powoli nabierają rozpędu. Zespoły rozegrały już mniej-więcej połowę zaplanowanych na ten skrócony sezon spotkań (66 zamiast 82 meczów) i dokładnie widać rozkład sił w Konferencji Wschodniej i Zachodniej. Entuzjaści koszykówki z najwyższej półki zaciskają kciuki za swoich faworytów, jednak nie ma co ukrywać, iż przy utrzymaniu obecnej formy, sprawa mistrzostwa rozegra się pomiędzy Oklahoma City Thunder i Miami Heat (lub Chicago Bulls). Skąd odwołanie do tematyki NBA na U Call That Love? Otóż pod koniec ub.r. niezależny kolektyw Kooley High wydał album dedykowany legendarnemu graczowi, Davidowi Thompsonowi.

    Undergroundowa scena hip hopowa znajduje się w nieustającej fazie przemiany pokoleniowej, której dosłownie końca nie widać, niczym z popularnego programu TV. Wśród młodych twórców muzycznych panuje straszny ścisk i przeciętnemu odbiorcy trudno wyłowić wartościowych wykonawców. Za sprawą takich zespołów jak Kooley High, warto spojrzeć szerzej na ten temat i dowiedzieć się więcej o nowych twarzach. Sześcioosobowy kolektyw rodem z Raleigh w Północnej Karolinie pojawił się w branży hip hopowej stosunkowo niedawno. Kolektyw składający się z Tab-One’a, Charliego Smartsa, Rapsody, DJ’a ill digitza, Foolery & The Sinopsis powstał w 2007 roku, a debiutancki album wydał trzy lata później. Płyta „Eastern Standard Time” (M.E.C.C.A Records) uzyskała pochlebne recenzje, ukazując ewolucję Kooley High od czasu „The Summers EP”. Producenci Foolery & The Sinopsis, trzej inteligentni raperzy (Tab-One, Rapsody & Charlie Smarts) oraz DJ ill Digitz postanowili pójść za ciosem i udowodnić, iż mamy do czynienia z perspektywicznymi artystami. Drugie pełne wydawnictwo zespołu, „David Thompson”, to najlepszy dowód na poparcie tych słów.

    Znawcy NBA na pewno ucieszą się na wieść oddania hołdu tej legendzie sportu, zaś osoby postronne mogą ze zdziwieniem zareagować na taki tytuł LP. David Thompson wyprzedzał swoją epokę, dokonując rewolucji w widowiskowej grze i power dunkach (obok Darryla Dawkinsa i Juliusa Ervinga). Grając w koszykówkę uzyskał przydomek „Skywalker” – ze względu na niewiarygodny (sic!) 48-calowy skok dosiężny. Pomimo niskiego wzrostu (6’4″), Thomspon z łatwością blokował znacznie wyższych od siebie graczy. Lista jego osiągnięć jest długa i budzi podziw (w 1996 roku były koszykarz został wprowadzony do Basketball Hall of Fame). David Thompson to szczególna postać dla mieszkańców Północnej Karoliny. W czasie gry na uczelni North Carolina State (1971–1975) poprowadził ten zespół do wygrania ligi NCAA w 1974 roku. Koszulka z jego numerem 44 jako jedyna w historii została zastrzeżona przez NC State. O takiej postaci naprawdę należy pamiętać, do czego nawiązali członkowie Kooley High.

    Wydawnictwo muzyczne ukazało się 6 grudnia 2011 roku (Fat Beats Records). Zespół z Północnej Karoliny zadbał o właściwy charakter tej płyty, stawiając na wyważony i spokojny klimat LP. Za produkcję materiału w głównej mierze odpowiada DJ Pr!nce, spod którego ręki wyszło 9 instrumentali. W pozostałych pięciu utworach zawartych na albumie wyręczają jego Napoleon Wright II i Tecknowledgy. Kooley High nadali płycie godnego wymiaru, w inteligentny sposób odnosząc się do terminów koszykarskich i socjologicznych, czy skrzętnie ukrytych metafor. W tym wszystkim czuć pasję i widać, że grupa podąża właściwie obraną przez siebie ścieżką, w czym pomagają im właściwie dobrani goście – Skyzoo, King Mez, Median, The Kid Daytona & Homeboy Sandman. David Thompson powinien być dumny z tej formy uczczenia jego osoby.

    Grudniowy album Kooley High został udostępniony do odsłuchu na Soundcloudzie. „David Thompson” trafił do sprzedaży jedynie w wersji elektronicznej (iTunes), choć w niczym nie ustępuje materiałom wydawanym w fizycznych formatach.  Pomimo tego, grupa przyłożyła się do promocji wydawnictwa muzycznego, przygotowując kilka teledysków do wybranych singli z LP. Do tej pory ukazały się pomysłowe videoclipy do „Skyview”, „Drop a Dime (If They Get On)” i „Big Headed”.

    Aktualizacja: Na 10-lecie premiery ukazała się reedycja projektu wzbogacona o bonusowe utwory „48” i „Dear Raleigh (The Sinopsis Remix)”. Całość znajdziecie choćby na Bandcampie.

    Tracklista

    1. David Thompson (prod. DJ Pr!nce)
    2. Regular S**t (prod. DJ Pr!nce)
    3. Big Headed feat. DJ Pr!nce (prod. DJ Pr!nce)
    4. Drop a Dime (If They Get On) (prod. DJ Pr!nce)
    5. For The Record feat. Skyzoo (prod. DJ Pr!nce)
    6. Dear Raleigh (prod. Tecknowledgy)
    7. Same Ol’ Thing (prod. Napoleon Wright II)
    8. Freak It feat. The Kid Daytona (prod. DJ Pr!nce)
    9. Skyview feat. King Mez (prod. DJ Pr!nce)
    10. Unfound feat. Homeboy Sandman (prod. Napoleon Wright II)
    11. Laid Off (prod. Napoleon Wright II)
    12. Days Passed Me By (prod. Napoleon Wright II)
    13. Let It Rock On You (prod. DJ Pr!nce)
    14. Yeah Yeah feat. Median (prod. DJ Pr!nce)
  • Galapagos4 wydawcą kolejnego albumu Maxilli Blue

    Galapagos4 wydawcą kolejnego albumu Maxilli Blue

    2–3 minut

    W dyskusjach dotyczących chicagowskiego hip hopu w niezależnym wydaniu, nie może zabraknąć miejsca poświęconego dla dwóch labelów – All Natural Inc. i Galapagos4. Szczególnie druga z ww. oficyn wydawniczych pięknie wkomponowała się w undergroundowe klimaty i to nie tylko na terenie Cook County, a także daleko poza tym regionem USA. Wytwórnia płytowa została założona w 1999 roku przez Jeffa Kuglicha i Offwhyte’a. Od początku istnienia Galapagos4 wyróżniało alternatywne, momentami niezwykłe, podejście do muzyki. Wydawnictwa ukazujące się spod znaku tego labelu nietrudno wyłowić wśród gęstwiny niezależnych płyt z całego świata. Artyści nagrywający dla tej wytwórni płytowej odznaczają się oryginalnym, dalekim od monotonii i schematyczności, podejściem do tworzenia swoich nagrań. W tą stylistykę zgrabnie wpasowują się członkowie Maxilli Blue, przymierzający się do wydania kolejnego LP – „Volume 3”.

    Począwszy od szaty graficznej, przez warstwę liryczną i muzyczną, a skończywszy na specyficznym klimacie zawartym na wydawnictwach sygnowanych przez Galapagos4 – wszystko to składa się na niepowtarzalny wymiar muzyki spod szyldu tego labelu. Ze względu na profil działalności tej oficyny wydawniczej, nie jest wcale prostą sztuką dostroić się do tego niezrównanego klimatu, gdyż każdy wykonawca musi odznaczać się wyjątkowością. W przypadku Maxilli Blue, większość tych założeń została spełniona już na wstępie i grupa nie ustępuje w niczym pozostałym członkom wytwórni płytowej z Chi-Town.

    Asphate Woodhavet (raper), Touchnice (DJ), Aeon Grey (producent) od 2006 roku tworzą dobrze uzupełniające się trio. Kolektyw rezydujący na co dzień w Des Moines w stanie Iowa, zadebiutował wydanym 6 maja 2008 roku albumem zatytułowanym po prostu „Maxilla Blue”. Płyta ukazała się dzięki nakładowi lokalnej oficyny wydawniczej założonej przez Aeona Greya (główna postać zespołu), Central Standard Records. Wydawnictwo płytowe przedstawiło daleki od monotematyczności pogląd niezależnych artystów na rzemiosło hip hopowe. Wraz z wypuszczonym dwa lata temu projektem „Volume 2”, Maxilla Blue mogło liczyć na większy odzew ze strony słuchaczy, co przełożyło się też na liczne propozycje koncertowe niż wcześniej. Grupa została doceniona także przez lokalną społeczność, czego dowodem są regionalne nagrody muzyczne oraz uznanie drugiego LP za najlepiej sprzedający się album 2010 roku na scenie lokalnej. Na konto mieszkańców Iowy należy zapisać też dwie kompilacje „Bum Rap”, częste kolaboracje z innymi przedstawicielami sceny hip hopowej z tego regionu Stanów Zjednoczonych oraz solową działalność wydawniczą. Po tym przyszła kolej na „Volume 3”.

    Premiera kolejnego albumu Maxilli Blue została zaplanowana na 28 lutego 2012 roku. W porównaniu do dotychczasowych płyt sygnowanych przez trio rodem z Des Moines, Galapagos4 zajmie się wydaniem i promocją materiału (przy ścisłej współpracy z Central Standard Records). Innowacyjność, wysoka wartość artystyczna, stricte undergroundowy wymiar longplaya – to tylko niektóre z listy atutów zespołu. Zespół prowadzony przez uzbrojonego w różnorodny arsenał turntablistyczny Touchnice’a, zaopatrzony w bogate instrumentale Aeona Greya i pieczołowicie przygotowaną warstwę liryczną autorstwa Asphate’a Woodhaveta, nagrał kawał świetnej muzyki. „Lego Blocks”, „Perfect Mal-F” oraz „Fivehundredfifteen Percent” prezentują różne podejście kolektywu do tworzenia utworów, a wszystka spaja chemia unosząca się przy dźwiękach Maxilli Blue. W końcu Galapagos4 nie wydaje średnich płyt i wysoko stawia poprzeczkę swoim artystom.

    Przedsmakiem nadchodzącego LP jest poniższy promo mix wykonany przez Touchnice’a. Na koniec dodam, iż w najbliższych tygodniach i miesiącach, Galapagos4 zagości na łamach serwisu, podobnie jak członek Maxilli BlueAeon Grey.

    DOWNLOAD Maxilla Blue – Volume 3 promo mix

    Tracklista

    1. Quest
    2. Saliva Live
    3. Lego Blocks
    4. Grey’s Yawn
    5. The Serpent’s Twist
    6. Fire & Rain
    7. Lost In Composition
    8. Crane Style
    9. Perfect Mal-F
    10. Retrogression
    11. Upon Descent
    12. Fivehundredfifteen Percent
    13. Wretches Brew
  • Darmowy album: Foka – Midnight Marauding

    Darmowy album: Foka – Midnight Marauding

    2–3 minut

    Długie jesienno-zimowe wieczory potrafią niesłychanie dłużyć i ciągnąć się w nieskończoność. W trakcie czasu zimowego w Polsce warto zaopatrzyć się w odpowiednie zestawy muzyczne i filmowe, aby skutecznie obronić się przed monotonią, spędzając godziny przy sztucznym świetle. Kilkumiesięczny okres wielu ludzi odbiera jako depresyjny, zniechęcający  do przejawów większej aktywności, a krótki dzień źle wpływa na ich codzienne funkcjonowanie. Z drugiej strony, trwające w nieskończoność wieczory zostały umiłowane przez nocnych maruderów, doskonale odnajdujących się w tej scenerii. Poszukując odpowiednich wydawnictw muzycznych oddających nocne oblicze zimowej aury, warto sięgnąć po instrumentalne projekty. Jednym z nich jest wydany całkiem niedawno album polskiego producenta o pseudonimie Foka – „Midnight Marauding”.

    Beatmaker należy do młodego pokolenia nowych twórców w rodzimym hip hopie. 19-letni wykonawca pochodzący z Łodzi pierwsze beaty zaczął produkować w maju 2009 roku. Przy tworzeniu instrumentali korzysta z AKAI S950 i AKAI MPC-2000XL, co wpływa na klasyczne brzmienie muzyki jego autorstwa. Jak sam o sobie mówi, ze względu na korzenne i ortodoksyjne podejście do hip hopu, sampluje tylko z płyt winylowych. W 2010 roku ukazało się debiutanckie wydawnictwo Foki, „From Greybox: Rawmixes Foka” (EP-ka została wydana także w limitowanym nakładzie na płycie CD). Pierwsze przetarcie na muzycznym szlaku okazały się cennym doświadczeniem dla łodzianina, co znalazło swoje odzwierciedlenie na „Midnight Marauding”.

    Cały materiał zawarty na instrumentalnym projekcie powstał w okresie od października 2011 do stycznia 2012 roku. Wszystko opiera się na samplach z (głównie) jazzowych winyli, wpływających na jakość płyty. Foka w całości wyprodukował utwory na „Midnight Marauding”, w nagraniu „You Don’t Stop (Clap Your Hands)” udzielił się gościnnie Antyk, zaś scratche są dziełem Funkrischiego. Dodatkowo w wypuszczenie albumu zaangażował się Mr. Krum, odpowiedzialny za okładkę LP. Tytuł darmowego wydawnictwa przywodzi na myśl klasyczną jazz-hopową produkcję A Tribe Called Quest z 1993 roku, „Midnight Marauders”. Łódzki producent pod względem koncepcji LP nawiązał do pierwszej połowy lat 90.tych XX wieku, w czym wydatnie pomogło brzmienie ww. słynnych samplerów. Esencja tkwiąca przede wszystkim w „Tubes” i tytułowym nagraniu, daje dobry prognostyk na przyszłość i naprawdę warto obserwować dalszy rozwój tego artysty.

    Aktualnie Foka koncentruje się na wspólnej EP-ce z Paskim. W planach istnieje też wydanie płyty producenckiej.

    Świeży projekt rodzimego beatmakera znajdziecie na Soundcloudzie. Poniżej zamieszczam bezpośredni link do pobrania płyty.

    DOWNLOAD Foka – „Midnight Marauding”

    Aktualizacja: Polski producent nawiązał współpracę z Digi Crates Records, która zajęła się dystrybucją elektronicznej wersji albumu.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Tapedeck Sound
    3. Midnight Marauding
    4. Nucleus
    5. Skit #1
    6. You Don’t Stop (Clap Your Hands) feat. Antyk
    7. Untitled
    8. Skit #2
    9. Tubes
    10. Outro
  • The Globetroddas z follow-upem do ich klasycznego nagrania

    The Globetroddas z follow-upem do ich klasycznego nagrania

    2–3 minut

    W chwili, gdy tegoroczna zima nie zamierza tak łatwo odpuścić, słoneczna Kalifornia wydaje się dla wielu osób niczym kraina mlekiem i miodem płynąca. Piękno i magia tego stanu nieprzerwanie zachwyca i przyciąga. Trzymając się wyłącznie tematów muzycznych, nietrudno o dziesiątki przykładów na stwierdzenie, iż trzeci co do wielkości stan USA jest też miejscem działalności znakomitych artystów, stylistycznie kojarzonych z ciepłą i pozytywną odmianą hip hopu. W ostatnich miesiącach pojawiło się na stronie kilka publikacji o ostatnich dokonaniach twórców z tej części Stanów Zjednoczonych – Casuala, A-Plusa, Dela, SLika d, Raashana Ahmada, People Under The Stairs, Headnodica. Z kolei tym razem, przeniesiemy się wstecz do połowy 2010 roku, kiedy to ukazało się „The Love EP” grupy rodem z Los Angeles, The Globetroddas.

    W skład kalifornijskiego kolektywu wchodzą dwaj raperzy – Disco (Derrick Buck) i Big Drak (Anthony Walsh) oraz producent Chuck Boogie. Pochodząca z 2004 roku debiutancka 12″ zespołu – „Love”/„Cali Livin” – przyniosła wysublimowane i ciepłe tytułowe nagranie, dzisiaj określane mianem undergroundowego klasyka. „Love” trafiło później na kilka składanek, z których największym echem odbiły się dwie – „Impeach The Precedent” (Kajmere Sound Recordings) i wydane w Japonii „Saudade# – Cocomo-„ (jeżeli natkniecie się na pierwszą z nich, sięgnijcie po nią w ciemno). Po sukcesie odniesionym przez ten singiel, The Globetroddas przez kilka lat nie przejawiali aktywności na polu wydawniczym, pozostając w cieniu aż do czerwca 2010 roku. Blisko 1,5 roku temu trafił do obiegu follow-up do ich wyjątkowego nagrania, „The Love EP” (Eclectic Ghetto Music).

    Jak sami artyści podkreślają, koncept EP-ki opiera się na ich niezwykle klimatycznym utworze sprzed 8 lat. Oprócz znanych wcześniej nagrań – „Love” i „Cali Livin” – na materiale pojawiło się 5 premierowych tracków. Chuck Boogie ma słabość do jazzowych i soulowych sampli, skrzętnie łącząc to i nadając specyficzny posmak z Cali (w „Cali Livin” wyręcza jego Ant Cash). Disco i Big Drak pewnie czują się na instrumentalach beatmakera, a chemia pomiędzy członkami tria unosi się w powietrzu. Tematyka poruszana przez The Globetroddas utrzymuje się wokół przyziemnych spraw („Cali Livin”), odsłaniających kulisy życia w Kalifornii, będących swojego rodzaju przewodnikiem po tym regionie USA. Z drugiej strony nie brakuje poważniejszych tekstów nawiązujących do problemów w życiu codziennym („Livin’ In The Struggle”). Nie brakuje też kompozycji skierowanych do kobiet („4 The Ladies”) oraz ukazania od podszewki stylu muzycznego grupy („Down Wit’ Us”). „The Love EP” zostało stworzone ze smakiem, nawiązując do pięknych tradycji organicznego hip hopu.

    W ub.r. ukazały się dwa wydawnictwa firmowane przez The GlobetroddasDisco utworzył wraz ze znanym Czytelnikom serwisu Boho Fau projekt Familiars Unseen, a we wrześniu 2011 roku została wydana EP-ka Disco, „The Way I See It”.

    Do zapoznania się z zawartością „The Love EP” odsyłam, a jakże, na Bandcampa. Na deser zamieszczam teledysk nagrany do kultowego utworu „Love”, składający się ze zdjęć pochodzących ze studia nagraniowego oraz ulic Los Angeles.

    Tracklista

    1. Love
    2. Get It Poppin
    3. Livin’ In The Struggle
    4. 4 The Ladies
    5. Picture Perfect
    6. Cali Livin
    7. Down Wit’ Us
  • ScholarMan o egzystencji artysty we współczesnym świecie

    ScholarMan o egzystencji artysty we współczesnym świecie

    2–4 minut

    Przy okazji niejednego artykułu publikowanego na stronie, nawiązuję do przemyśle fonograficznym i szeroko pojętej promocji muzyki w dzisiejszym świecie. Często podkreślam ogromne zasługi Soundcloudu i Bandcampa (mniejsze Mixcloudu) w łatwiejszym rozpowszechnianiu wydawnictw muzycznych niż wcześniej. Nietrudno zauważyć, iż relacje na linii artysta-odbiorca diametralnie różnią się od tych jeszcze sprzed kilku lat. Czy zastanawialiście się, jak wygląda obecnie egzystencja twórców w świecie muzycznym, poddawanemu wnikliwej filtracji z każdej strony? Nieważne, czy mówimy w tym kontekście o niezależnych wykonawcach, czy osobach o statusach międzynarodowych gwiazd, gdyż tak naprawdę, to wszystko wygląda bardzo podobnie. Undergroundowy raper/producent z Washington D.C., ScholarMan, wydał w styczniu ub.r. album nawiązujący do tej tematyki – „ExiSTANCE”.

    Stolica Stanów Zjednoczonych pojawiała się kilkakrotnie w serwisie w odniesieniu do do dwóch coraz popularniejszych na całym świecie przedstawicieli niezależnego hip hopu – Damu the Fudgemunka i Oddiseego. W przeciwieństwie do nich, ScholarMan nie jest na tyle powszechnie znany, jednak nie oznacza to, że reprezentuje płytki wymiar muzyki. Wręcz przeciwnie, mieszkaniec stanu Maryland określa swoje wydawnictwa mianem „rewolucyjnych” – świeżych, wyjątkowych, będących odskocznią od monotonii w dzisiejszym rapie. W gronie swoich największych inspiracji i wzorów, artysta wymienia kluczowych beatmakerów i Emcees – Commona, Masta Aca’e, Large Professora, Diamonda D, Chucka D, Hi-TekaJ Dillę i DJ’a Premiera. Jego twórczość, to pochodna dokonań tych producentów muzycznych oraz ważnych dla świata muzycznego raperów, dbających o wysoki poziom swoich tekstów.

    Po zaprezentowaniu kilku pomniejszych projektów lokalnej społeczności w Washington D.C., w styczniu 2007 roku ScholarMan zdecydował się wypuścić pierwszy materiał o większym zasięgu – „Candy Medicine”. Analogicznie w następnych latach wydawał kolejne płyty – „Soul Purpose” (2008), „GameShift: The Movement” (2009), „Free Spirit of a Troubled Soul” (2010). Pomiędzy tymi longplayami ukazywały się również poboczne albumy oraz EP-ki, single i kompilacje (dyskografia twórcy została udostępniona na jego stronie internetowej). Pod względem częstości publikowania nowych wydawnictw raper/producent należy do undergroundowej czołówki. Wraz z dużą aktywnością na płaszczyźnie wydawniczej przychodzi również stojąca na porządnym poziomie wartość artystyczna nagrań ScholarMana. W podobnym tonie należy wypowiadać się o ubiegłorocznym LP – „ExiSTANCE”.

    Pierwsze wzmianki o tej produkcji pojawiły się w październiku 2010 roku. Wzorem swoich poprzednich płyt, ScholarMan wydał pod skrzydłami Soganic Music album na początku stycznia 2011 roku. Materiał został w całości wyprodukowany przez gospodarza albumu, natomiast gościnnie pojawiają się TrueBless, Kahli Abdu, Anonamas & Silent War. Tytuł wydawnictwa został skonstruowany w interesujący sposób. „ExiSTANCE” łączy w sobie egzystencję, o czym mówiłem na wstępie artykułu oraz postawę artysty. Autor longplaya skoncentrował się na tematach najbliższych jemu, dotykających procesu twórczego i miejsca dla przedstawicieli świata muzycznego we współczesnym świecie. Autentyczność, innowacyjność, wkładanie serca w tworzone dzieła muzyczne stanowią istotne elementy tej układanki. W mocniejszych momentach longplaya – „Lyrical Baptism”, „Reigndrops”, „Si Vu Ples”, „Lighthouse”ScholarMan pokazuje arsenał swoich umiejętności od strony producenckiej, jak i lirycznej. Obywatel stolicy USA umiejętnie oprowadza słuchacza po swoim świecie, stojącego daleko od monotonii i bylejakości, co da się odczuć obcując z tym projektem muzycznym.

    „ExiSTANCE” trafiło do odsłuchu na Bandcamp bohatera niniejszego wpisu. Za pośrednictwem tego serwisu można także nabyć album w wersji elektronicznej oraz fizycznej (płyta CD). ScholarMan zatroszczył się też o materiały video promujące LP. W kolejności chronologicznej ukazał się video teaser projektu oraz teledyski do dwóch reprezentatywnych utworów płyty – „Lyrical Baptism” (wersja oryginalna) i „Reigndrops”.

    Tracklista

    1. Sincerely
    2. Blow
    3. Lyrical Baptism
    4. Ritual
    5. S.T.K. feat. TrueBless & Kahli Abdu
    6. Reigndrops
    7. Ces Pool Reflection
    8. Embrace Horizon feat. Silent War
    9. Si Vu Ples
    10. Unto You
    11. Get Pass Go feat. Anonamas
    12. Explore
    13. Lighthouse
    14. Lighthouse (Screamix)
    15. Lyrical Baptism (Remix)
  • Darmowe EP: Brother Ali – The Bite Marked Heart

    Darmowe EP: Brother Ali – The Bite Marked Heart

    2–3 minut

    Od wielu lat przypadające na dzisiaj Walentynki stanowią jedno z najbardziej nachalnych i obrzydliwych dat w roku kalendarzowym. Komercyjny wymiar 14 lutego i cała otoczka kryjąca się za tym „świętem” może przyprawić o mdłości skuteczniej niż początkowa scena w „Conanie Barbarzyńcy” w wersji 3D. Trudno mi pojąć międzynarodowy fenomen tego wydarzenia, a tym bardziej jego upowszechnienia na polskim gruncie. Anglosaski wymysł na tyle się upowszechnił nad Wisłą, że już dawno zepchnął w cień rodzime święto zakochanych – Noc Kupały (Sobótka), obchodzone w nocy z dnia 21 na 22 czerwca. Osobiście od sztucznych przejawów miłości 14 lutego, preferuję coś dla prawdziwych gangsterów – lekturę o masakrze w Dniu Świętego Walentego i/lub wartościowe muzyczne danie. 13 lutego ukazał się darmowy projekt Brothera Aliego, „The Bite Marked Heart”, dzięki któremu Walentynki nie muszą wyglądać aż tak obrzydliwie.

    Rhymesayers Entertainment od lat stanowi niezwykle uznaną i poważaną wytwórnię hip hopową. Na długiej liście artystów wydających projekty muzyczne pod skrzydłami tej oficyny wydawniczej znajdziemy wiele istotnych postaci. Brother Ali obok Atmosphere i DJ’a Abilitiesa niemal od początku jest związany z tym labelem. Poszczególne etapy kariery muzycznego tego sympatycznego rapera przedstawię w niedalekiej przyszłości przy okazji artykułu o jego nadchodzącym albumie, „Mourning in America and Dreaming in Color”. Płyta uprzednio została zapowiedziana na 5 marca b.r., jednak już teraz wiadomo, że na kolejne LP autorstwa bohatera niniejszego wpisu trzeba będzie trochę dłużej poczekać (premierę wydawnictwa przesunięto na drugą połowę tego roku). Aby skrócić oczekiwanie na pełne wydawnictwo muzyczne, Brother Ali postanowił wypuścić darmowy materiał, „The Bite Marked Heart”.

    Wydany 13 lutego projekt zawiera 7 utworów zgrabnie wpasowujących się w walentynkową tematykę. Wywodzący się z Minneapolis wykonawca nagrał nieco rozszerzoną EP-ką poświęconą sprawom damsko-męskim, odnoszącej się do różnych kwestii dotyczących miłości i związków. Wszystkie kompozycje zostały oparte o produkcję Jake One’a i Anta, natomiast gościnnie udzielili się Phonte (Little Brother, The Foreign Exchange), Stokley Williams (Mint Condition) oraz wokalistki Nikki Jean i Aby Wolf. Sympatycy twórczości Brothera Aliego z pewności będą usatysfakcjonowani „The Bite Marked Heart”, aczkolwiek gospodarz projektu momentami aż za bardzo przypomina Sluga i Mursa, doskonale znanych z zamiłowania do nagrywania tracków o kobietach. Jednak darmowe EP artysty posiada specyficzny i uduchowiony pierwiastek, nadający kształtu wydawnictwu.

    Zawartość darmowej EP-ki Brothera Aliego można poznać odwiedzając Soundcloud. „The Bite Marked Heart” dodatkowo można pobrać korzystając z poniższego odnośnika. A na prawdziwe święto nie tylko zakochanych, ale przede wszystkim płci pięknej należy poczekać do 8 marca. Dzień Kobiet zbliża się już wielkimi krokami.

    DOWNLOAD Brother Ali – „The Bite Marked Heart”

    Tracklista

    1. Shine On feat. Nikki Jean
    2. Electric Energy
    3. I’ll Be Around feat. Phonte & Stokley Williams
    4. I Can’t Wait
    5. Years
    6. Haunted Housebroken feat. Aby Wolf
    7. The Bite Marked Heart
  • The Alchemist i Oh No miksują wódkę i ayahuascę

    The Alchemist i Oh No miksują wódkę i ayahuascę

    2–4 minut

    Czas w najkrótszym miesiącu w roku wcale nie płynie szybko, tylko leniwie ciągnie się, idealnie pasując do surowego klimatu tegorocznej zimy. W czasie, gdy zimowa aura odstrasza od wychodzenia z domowego zacisza, więcej czasu przypada na chociażby obcowanie z muzycznym światem. Oficyny wydawnicze i artyści z całego świata nie przejawiają jednak wzmożonej aktywności, czekając na lepsze czasy. Póki co, ogłaszane są premiery kolejnych wydawnictw płytowych, optymistycznie nastawiające słuchaczy na następne miesiące. Z drugiej strony, ukazało się w tym roku kilka znaczących płyt autorstwa m.in. Seana Borna, Chiefa Kamachiego, Lorda Finesse’a. Wśród tegorocznych albumów dużo zamieszania wprowadziło także drugie LP projektu Gangrene. The Alchemist i Oh No przygotowali materiał o szalonym tytule „Vodka & Ayahausca”.

    Przez lata działalności na scenie muzycznej, artyści wchodzący w skład Gangrene wyrobili sobie mocną markę wśród fanów wyraziście brzmiącego rapu. Zarówno The Alchemist, jak i Oh No mogą pochwalić się zacną dyskografią, składającą się z solowych albumów i kompilacji oraz dziesiątek gościnnych udziałów na projektach innych wykonawców. Uznani producenci sprawdzają się również w roli raperów, nie raz udowadniając to na swoich wcześniejszych dokonaniach (większe doświadczenie w tej działce uzbierał do tej pory brat Madliba). Ich wspólna kolaboracja okazała się jednym z najbardziej wyczekiwanych projektów ostatnich kilkunastu miesięcy. Wydany pod koniec listopada 2010 roku debiutancki album duetu, „Gutter Water” (Decon Records) przyniósł brudne, złowieszcze, momentami ponure brzmienie, będące wypadkową zderzenia dwóch wyrazistych osobistości na jednym materiale (longplay poprzedziło „Sawblade EP”). W ub.r. zgrany zespół wypuścił wraz z Rociem Marciano EP-kę „Greneberg” – swoistą kontynuacją charakterystycznego stylu zapoczątkowanego na pierwszym wydawnictwie grupy. Wraz z wydaniem tego projektu, trio zaostrzyło apetyty odbiorców muzyki na ich kolejne pełne albumy. Roc Marciano jeszcze nie zdążył nagrać całej płyty, ale jego partnerzy z labelu już wypuścili 24 stycznia b.r. drugie LP sygnowane przez Gangrene„Vodka & Ayahausca”.

    Podobnie jak w przypadku „Gutter Water”, Gangrene przygotowało enigmatyczną otoczkę swojego drugiego albumu. Szczególnie zastanawiający dla niejednego słuchacza może być drugi człon tytułu płyty. Ayahuasca (czytaj: ajałaska) rośnie w dżungli w dorzeczu Amazonki; jest lianą, a jej nazwa w peruwiańskim języku keczua oznacza: „pnącze duchów”. Ayahuasca określa rytualny psychodelik zażywany w formie napoju, pochodzący z kultury południowoamerykańskich Indian; określany mianem „napoju bogów”, używany w Ameryce Południowej w celach leczniczych. Co może wyniknąć z połączenia wysokoprocentowego napoju alkoholowego z wywarem przygotowywanym przez południowoamerykańskich szamanów-uzdrowicieli? Ano porządne, stojące na wysokim poziomie wydawnictwo płytowe. The Alchemist i Oh No podzielili się ponownie produkcją całego LP – pierwszemu przypadło 5 instrumentali, drugiemu zaś pozostałe 9 beatów. Artyści uzupełniają się też od strony wokalnej, zapraszając przy tym na produkcję kilku znamienitych gości – Kool G Rapa, Roca Marciano, Prodigy’ego, Evidence’a & Roc C. Całość nagrań na „Vodka & Ayahausca” zostało utrzymanych w specyficznym klimacie, znanym z poprzednich materiałów Gangrene.

    Wydaną przez Decon Records płyta promują dwa single – „Dump Truck” z Prodigym oraz tytułowe nagranie. Właśnie do drugiego utworu powstał wariacki, a zarazem sprytnie skonstruowany videoclip. The Alchemist i Oh No udali się również w trasę koncertową, roztaczając gangrenę na Starym Kontynencie. „Vodka & Ayahausca” zażyte w odpowiednich dawkach przynosi tylko (nie)pożądane skutki.

    Tracklista

    1. Intro (The Mixings) (prod. Oh No)
    2. Gladiator Music feat. Kool G Rap (prod. Oh No)
    3. Flame Throwers (prod. Oh No)
    4. Drink Up feat. Roc Marciano (prod. The Alchemist)
    5. Auralac Bags (prod. Oh No)
    6. Vodka & Ayahuasca (prod. Oh No)
    7. Dump Truck feat. Prodigy (prod. The Alchemist)
    8. Due Work (prod. The Alchemist)
    9. Odds Cracked (prod. Oh No)
    10. Top Instructors (prod. Oh No)
    11. Dark Shades feat. Evidence & Roc C (prod. The Alchemist)
    12. The Groove (prod. Oh No)
    13. Livers For Sale (prod. The Alchemist)
    14. Outro (The Downsides) (prod. Oh No)
  • Rozpoczął się nabór do Red Bull Music Academy 2012

    Rozpoczął się nabór do Red Bull Music Academy 2012

    1–2 minut

    Red Bull Music Academy to międzynarodowy cykl warsztatów, organizowanych corocznie w innym mieście. W ciągu dwóch dwutygodniowych turnusów RBMA skupia w jednym miejscu świeże pokolenie pasjonatów wyrafinowanych brzmień, kształtujących oblicze współczesnej muzyki. Zaproszeni do warsztatów muzycy reprezentują różnorodne style i zupełne odmienne techniki, którymi dzielą się ze sobą podczas wspólnej pracy w studiach nagraniowych mieszczących się w murach Akademii. 2 lutego został uruchomiony proces aplikacyjny. Wszyscy twórcy, którzy mają ochotę przeżyć jedyną w swoim rodzaju muzyczną przygodę mogą już przesyłać swoje zgłoszenia. Termin nadsyłania aplikacji mija 2 kwietnia.

    Po odwiedzeniu Berlina, Toronto, Londynu, Kapsztadu czy Madrytu, tegoroczny kampus Red Bull Music Academy zostanie wybudowany w jednym z najbardziej ikonicznych miast na całym świecie – Nowym Jorku. Multikulturowe miasto, będące kolebką wielu gatunków muzycznych – hip hopu, disco, house’u, nu-wave’u, czy post-punku, stanowi idealne miejsce na edukację w zakresie brzmień, rytmów i dźwięków dla twórców z całego świata.

    Wszyscy producenci muzyczni, DJ’e, instrumentaliści, czy wokaliści, którzy do 30 września 2012 roku ukończą 21 lat, mogą od 2 lutego pobrać formularz zgłoszeniowy ze strony Red Bull Music Academy. Wypełnioną aplikację wraz z wyselekcjonowaną próbką swojej muzyki należy przesłać najpóźniej do 2 kwietnia 2012. Jury składające się z szefów wytwórni płytowych, dziennikarzy muzycznych oraz członków międzynarodowego zespołu RBMA wybierze spośród wszystkich zgłoszeń szczęśliwców (60 osób). Wybrani uczestnicy będą mieli okazję szlifować swoje muzyczne zdolności podczas dwutygodniowych turnusów zorganizowanych w The Big Apple.

    Aby dowiedzieć się więcej o warsztatach, można wziąć udział w jednym ze spotkań cyklu Red Bull Music Academy Session, na których absolwenci poprzednich edycji opowiadają o swojej przygodzie z tym przedsięwzięciem. Najbliższe tego typu spotkanie odbędzie się już 10 marca w Poznaniu. Kolejne eventy spod tego cyklu zostały zaplanowane na 18 marca w Warszawie oraz 31 marca we Wrocławiu. Wstęp na infosesje jest bezpłatny.

    Terminy warsztatów Red Bull Music Academy 2012

    Pierwszy turnus: 30 września – 12 października 2012
    Drugi turnus: 21 października – 2 listopada 2012

    Okres aplikacyjny: 2 lutego – 2 kwietnia 2012

    Formularz zgłoszeniowy oraz więcej informacji o Red Bull Music Academy znajduje się na stronie: www.redbullmusicacademy.com

Translate »