Z każdym tygodniem przybywa coraz więcej instrumentalnych projektów muzycznych. Niewątpliwie płyty nie zawierające wokali są nieco łatwiejsze w przygotowaniu i stanowią istotną część wśród niszowych wydawnictw płytowych na rynku muzycznym. Muzyka instrumentalna jest wydawana w różnych zakątkach świata. Również rodzimi beatmakerzy decydują się na wypuszczanie producenckich materiałów, o czym już informowałem choćby w przypadku nagrań Blazo, czy Kondora. Do grona polskich producentów, mogących poszczycić się zrealizowaniem własnego materiału, należy zaliczyć także wrocławianina Opiata, który niedawno zakończył prace nad longplayem „Mroczna strona jazzu”.
Postać Opiata może być zagadkowa dla Czytelników strony, więc w tym miejscu pragnę szczegółowo przedstawić sylwetkę tego artysty. Od przeszło pięciu lat beatmaker działa na niezależnej wrocławskiej scenie hip hopowej. Przez ten okres Opiat miał okazję współpracować z szeregiem undergroundowych wrocławskich raperów. Produkcje dostarczane przez artystę w tamtym czasie były bardzo zróżnicowane, co nie oznacza jednak, że nie pracował nad wykształceniem własnego stylu. Opiat zalicza ten okres jako typową producencką działalność, kiedy to głównie współpracował z ludźmi ze swojego najbliższego otoczenia.
Około 2 lata temu wrocławski beatmaker mocno zainteresował się jazzem oraz pochodnymi brzmieniami muzycznymi. Przejawiało się to sukcesywnie powiększającym się zbiorem płyt winylowych, a po zainwestowaniu pieniędzy w sprzęt, Opiat coraz częściej rozważał nagraniu płyty producenckiej. Inspiracją do stworzenia instrumentalnego projektu okazała się płyta Jazz Liberatorz „Clin D’Oeil„. Właśnie do klimatu zawartego na tym albumie chciał się zbliżyć rodzimy artysta.
„Mroczna strona jazzu” w całości jest oparta na samplach. Jeżeli chodzi o wykorzystane próbki nagrań przy pracy nad materiałem, to rozpiętość samplowanych artystów jest dosyć spora. Wykorzystano brzmienia z serii „Polish Jazz”, płyty polskich wokalistów lat 70.tych, dodano elementy muzyki rockowej, czy też brzmienia pochodzące z terenu byłego NRD. Jedynym gościem na płycie, zresztą w ukrytym tracku, jest raper Hemo, z którym od lat Opiat ściśle współpracuje.
Album „Mroczna strona jazzu” został udostępniony do darmowego pobrania (link do pobrania materiału poniżej). Natomiast prace nad fizyczną wersją płyty zmierzają ku końcowi i lada dzień longplay powinien trafić do sprzedaży. Zamówienia należy składać na adres e-mailowy studiopalisie[at]gmail.com. Cena albumu wynosi 20 zł (wraz z kosztami przesyłki).
Studio Pali Się zaprezentowało również klimatyczny promomix płyty, w którym Opiat zabiera nas w nocny spacer po wrocławskich ulicach.
DOWNLOAD Opiat – „Mroczna strona jazzu”
Tracklista
- Dobry wieczór we Wrocławiu
- Już wiesz kto ukradł ogień…
- Jam session – Skit
- Próba dźwięku
- Sunny day
- Trasą z konfliktu na wholecar – Skit
- A teraz… przymknij powieki
- Mr Papuga plays the drum – Skit
- Groove miejskim rytmem
- Tribute to a Jazz Club Rura
- Wciąż chodzę krętymi drogami
- Tell me more lady – Skit
- Karłowicki chillout
- Świadek zdarzenia
- Dobranoc… zamykamy
Komentarze
4 odpowiedzi do „Instrumentalny album Opiata – Mroczna Strona Jazzu”
Dzięki za newsa. W wolnej chwili odsłucham, miejmy nadzieję, że będzie przynajmniej po części tak dobry jak Clin D’Oeil :).
Dziękuję za komentarz. Warto odsłuchać nie tylko ze względu na to, iż płyta jest darmowa, oby więcej takich materiałów rodzimych twórców.
[…] (młodego i obiecującego producenta z Wrocławia – gorąco polecamy jego krążek “Mroczna Strona Jazzu”), Qcieka czy Bonnego Larmesa (autora omawianego mixu). Zachęcamy to sprawdzenia tej […]
[…] koniec lutego ukazało się promo video powstałe do nowego materiału rodzimego producenta, Opiata, „Story of a Messy Basement”. Wrocławski beatmaker przygotował płytę osadzoną w […]