Marchitect i SoulChef z paszportem muzycznym

Marchitect & SoulChef - PassportNiezależne labele posiadają coraz większy wkład w rozwój współczesnej muzyki i z biegiem czasu zjawisko to postępuje. Wystarczy tylko przejrzeć archiwum serwisu aby przekonać się jak często temat undergroundowych wydawców pojawiał się na U Call That Love. W tej chwili dotarcie do oficyn wydawniczych z miejsc postrzeganych uprzednio jako egzotyczne (odrzucając na bok płyty ukazujące się na azjatyckim rynku muzycznym, rządzącym się swoimi własnymi prawami) nie stanowi żadnego problemu. BlueBottle Records z siedzibą w Krainie Kangurów stara się zaznaczyć swoją obecność w niezależnym świecie hip hopowym. Wszystkie dotychczasowe wydawnictwa tego labelu są ściśle związane z postacią nowozelandzkiego beatmakera, SoulChefa. W drugiej połowie marca odbyła się premiera jego nowego albumu, nagranego wespół z członkiem The 49ers„Passport”.

Twórcy marcowego albumu nierozerwalnie kojarzą się z odmianą hip hopu popularną w Azji Południowo-Wschodniej, Australii i Oceanii. Łagodne, ciepłe i melodyczne brzmienia zdobywają sympatyków na całym świecie (w Polsce idzie to bardzo mozolnie). Marchitect posiada większe doświadczenie muzyczne, wyniesione głównie w ramach działalności w duecie The 49ers (obok Jasa Mace’a). „Equilibrium”, „State of the Art”, „Ultrasound” – to dobrze znane albumy tej undergroundowej grupy. W ub.r. ukazały się kolejne dwa longplaye zespołu – „Musaic” z pierwszej połowy 2011 roku oraz pochodzący sprzed kilku miesięcy „Soulstice”, powstały w ramach współpracy z japońskim producentem ZDW?!. Partner amerykańskiego rapera, SoulChef, także ma się czym pochwalić. Beatmaker współpracował do tej pory z Kitchen Dip Recordings („Remember When…”), japońskim Goon Traxem („Escapism”), działał też na własną rękę („Bottles”). Pod koniec ub.r. trafiły do obiegu nowe projekty wykonawcy – „Long Hot Summer” i „Here & Now”. Nowozelandczyk znajduje się na fali wznoszącej, a liczba fanów jego twórczości sukcesywnie wzrasta. Przyłoży się do tego bez dwóch zdań „Passport”, będący kolejną porcją solidnej muzyki w wykonaniu tego producenta i Marchitecta.

Wydany 20 marca b.r. materiał pod skrzydłami BlueBottle Records, to bardzo przyzwoita wizytówka muzyki sygnowanej przez ten label. SoulChef pokazuje na „Passport” nieco inne oblicze niż do tej pory. Jego beaty zwracają się w stronę instrumentali przeznaczonych dla raperów kojarzonych raczej z amerykańskim undergroundem. Nie wyszło to jednak źle, ponieważ dobór właśnie takiej warstwy muzycznej właściwie pasuje do warsztatu Marchitecta. Raper nie zaskakuje nowatorskim podejściem do tworzenia nagrań, aczkolwiek nie można powiedzieć o nim, że należy do typowych przedstawicieli hip hopu umieszczonego w tych kręgach muzycznych. Momentami widać, a raczej słychać, otwarcie się Amerykanina na pewne formy, co pozytywnie wpływa na całość produkcji. Goście na longplayu – Jas Mace, Frankito & Mr. Winston – uzupełniają w kilku miejscach poszczególne tracki, jednak spokojnie można było się bez nich obejść na płycie.

„Passport” trafił do odsłuchu i sprzedaży na Bandcampa. Oprócz tego wydawnictwa muzycznego, obaj artyści pracują nad kolejnymi projektami. Znając płodność SoulChefa jeszcze w tym roku słuchacze otrzymają od niego nową porcję muzyki. Natomiast Marchitect kilka dni temu wydał reedycję płyty „Valley Of The Kings”, a o jego przyszłych nagraniach w ramach grupy The 49ers z pewnością poinformuję w przyszłości na stronie.

Tracklista

  1. Passport
  2. Heater Of The Day
  3. Too Hot To Handle
  4. Who I Am
  5. Love/Hate
  6. Wine
  7. Money Talks feat. Jas Mace & Frankito
  8. The Riddle
  9. Something New
  10. The Truth
  11. Check It Out feat. Jas Mace & Mr. Winston
  12. Dedication

Komentarze

3 odpowiedzi do „Marchitect i SoulChef z paszportem muzycznym”

  1. Awatar IAmPeteRockFan
    IAmPeteRockFan

    No właśnie dziwiłem się, że coś cicho u Ciebie o nowych wydawnictwach Soulchefa! 🙂 Nabyłem ostatnio zarówno nowy album producencki Soulchefa jak i recenzowaną tutaj płytkę z Marchitectem. Jak zauważyłeś w recenzji, beaty Soulchefa brzmią trochę inaczej niż na poprzednich albumach. Nie jestem przekonany, czy to krok w dobrą stronę, w końcu producent wyrobił sobie markę w nieco innych klimatach. Ale nie chcę przedwcześnie oceniać tego albumu. Wypada go jeszcze trochę posłuchać :).

    A nie wiesz, czy szykuje się może coś nowego od Deli (tego od "Atmosphere Airlines")? Bo zawsze Soulchef przypominał mi trochę styl tego producenta :).

    1. Awatar UCTL

      Dziękuję za komentarz. Urozmaicenie produkcji i podejście do muzyki pod innym kątem niż dotychczas wyjdzie na dobre temu artyście.

      Odnośnie Deli, to nie jestem zbyt pewny tego, czy niebawem doczekamy się czegoś nowego od niego. Akurat w jego przypadku, "Translation Lost" spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem, a poszczególne utwory z tego albumu nadal lądują na wszelakich kompilacjach.

      Witalij | U Call That Love
      My recent post Wędrówka po Cook County: Dreas

  2. […] wydawnicza powstała z inicjatywy Navida B. i SoulChefa współpracowała do tej pory z twórcami ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Polski czy też […]