-
Blueprint z nowym albumem – King No Crown
W okresie rozkwitu undergroundu, czyli ponad dekadę temu, działało multum wykonawców. Po latach część z nich definitywnie pożegnała się z branżą muzyczną, zaś pozostali nadal zajmują się wydawaniem płyt. Analizując współczesne kręgi hip hopowe łatwo dostrzeżmy, że wiele postaci sprzed lat cieszy się teraz ogromną wręcz popularnością na całej kuli ziemskiej. Wystarczy tutaj wymienić Atmosphere, Mos Defa (aka Yasiina Beya), Taliba Kweliego, R.A. The Rugged Mana, MF Dooma czy Madliba, aby przekonać się o prawdziwości powyższych słów. Obok nich można też wymienić liczne grono nieco mniej znanych artystów, ale również takich, którzy mogą pochwalić się stałą obecnością w poważanych mediach i wsparciem słuchaczy. Jednym z takich twórców jest Blueprint. W kwietniu ukazał się nowy album rapera i producenta w jednym – „King No Crown”. (więcej…) -
Starvin B i Fel Sweetenberg oprowadzają po Soul Museum
W tym momencie co rusz dochodzi do współpracy pomiędzy amerykańskimi a europejskimi artystami. Już nikogo nie dziwią zatem płyty nagrywane przez twórców zamieszkałych na co dzień po przeciwległych stronach Atlantyku. Jednak co innego, gdy Amerykanie wypuszczają swoje projekty dzięki wydawcom ze Starego Kontynentu. Co prawda od dawna niektóre europejskie oficyny wydawnicze stale kooperują z wybranymi wykonawcami zza Wielkiej Wody (szczególnie to dotyczy niemieckich labelów), ale jeszcze niedawno nie pojawiały się wytwórnie skupione na publikowaniu głównie nagrań tworzonych przez mieszkańców USA. W tym miejscu nasuwa się francuskie Effiscienz, które tylko w tym roku opublikowało 4 pełne albumy amerykańskich twórców. Jednym z nich jest longplay „Soul Museum” zrealizowany przez duet Starvin B & Fel Sweetenberg. (więcej…) -
Paul Nice i Phill Most Chill tworzą Fabreeze Brothers
Pierwsze półrocze br. upłynęło pod znakiem licznych premier szalenie interesujących wydawnictw. W tej chwili można śmiało stawiać tezę, iż ten rok wypadnie znacznie lepiej niż poprzednie 12 miesięcy, a przed nami przecież jeszcze kolejna porcja nowych płyt. W okresie letnim branża muzyczna wyhamowała, chociaż pomimo tego w lipcu pojawiło się w obiegu co najmniej kilka przyciągających uwagę materiałów. W poprzednim miesiącu doczekaliśmy się świeżych produkcji autorstwa Ghostface Killah & Adriana Younge’a, maticulousa, Moka Only, Joella Ortiza & !llminda, Papoose’a, B. Dolana, Lee Bannona, Gossamera, Statika Selektah czy Equipto & Otayo Dubba. Oprócz produkcji wszystkich tych artystów wypada na dłużej zawiesić oko na wspólnej kolaboracji Paula Nice’a i Phill Most Chilla. Wydane przez nich „Fabreeze Brothers” to oda do klasycznego rapu. (więcej…) -
Debiutancki album Warsaw Afrobeat Orchestra – Wendelu
Od jakiego wydawcy weźmiecie w ciemno każdą płytę? Bez stosowania żadnych ograniczeń śmiało w tym miejscu wymieniłbym Ubiquity Records. Oficyna wydawnicza z kalifornijskiego Costa Mesa istnieje już od ponad dwóch dekad. Przez ten czas amerykański label wypuścił ogrom wartościowych projektów przypisywanych do funku, soulu, rapu czy też brzmień latynoskich. Firma dzieli się na trzy części – Ubiquity, Luv N’ Haight i Cubop Records. Zdecydowanie najbardziej przyciąga zainteresowanie odbiorców pierwsza z nich. W ostatnim okresie nakładem tego labelu ukazały się nagrania The Mighty Sceptres, The Electric Peanut Butter Company, Shawna Lee, Soundsci, Ikebe Shakedown czy Brownout. Obok wydawnictw ww. artystów pojawił się również polski akcent w postaci premierowego albumu Warsaw Afrobeat Orchestra – „Wendelu”. (więcej…) -
Jazz-hopowe wizje Pseudo Slangu
Przed laty każdy region Stanów Zjednoczonych odznaczał się charakterystycznym brzmieniem. Do tego szereg artystów z poszczególnych aglomeracji USA starał się jak najdobitniej podkreślić swoje pochodzenie. Specyfika niektórych części Ameryki szybko ukształtowała style solistów i grup, co doskonale widać na przykładzie Chicago. Każdy, kto bliżej poznał tamtejszych twórców może przyznać, że rap w ich wydaniu wypada w znacznej mierze zupełnie inaczej, niż to ma miejscu u przedstawicieli pozostałych rejonów USA. W tym miejscu wypada przywołać zarówno wczesne nagrania No I.D. i Commona, jak i multum undergroundowych wykonawców związanych z Chi-City (Typical Cats, Molemen, Infinito 2017, Capital D, Vakill i innych). Pośród nich znajdują się także jazzowe kocury, Pseudo Slang. Emcee Sick i spółka wypuścili w ostatnich latach dwie świetne EP-ki – „Till It Ends EP” i „Cyclical”. (więcej…) -
Re:Living nowym albumem Large Professora
W przyszłym miesiącu hip hop będzie obchodził swoje 42. urodziny. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale część osób jest związanych z ta kulturą niemal przez całe życie. W tej chwili kariery muzyczne poszczególnych postaci trwają już grubo ponad 20 lat (staż niektórych wykonawców przekroczył 3 dekady). W gronie aktywnych przedstawicieli rapu znajdziemy pełno niesłychanie zasłużonych artystów. Po latach część z nich rozmieniło swoje kariery na drobne, zaś inni niezmiernie starają się dostarczać odbiorcom wartościowych materiałów. Twórcami zaliczającymi się do drugiego grona są niewątpliwie DJ Premier, Ghostface Killah, Chuck D, Lord Finesse, Masta Ace, MF Doom, Pharoahe Monch, Sadat X, The Roots, DJ Jazzy Jeff czy Large Professor. Szczególnie ostatni z nich nie odpuszcza i nadal tworzy rap z dużym zamiłowaniem, o czym świadczy jego nowy album, „Re:Living”. (więcej…) -
Rapowa niespodzianka z NYC – Your Old Droog
W jaki sposób nowi artyści mogą zaistnieć na scenie hip hopowej? Szczerze mówiąc, to nie istnieje tutaj żaden „złoty środek”, dzięki któremu w oka mgnieniu multum osób zainteresuje się tzw. newcomerami. Nastawienie się na promocję przez wybrane serwisy muzyczne, tzw. e-mail blast, korzystanie z usług agencji promocyjnych, dołączenie do poważanego labelu, korzystanie z pomocy znanych artystów – to tak naprawdę tylko część z pomysłów w tej kwestii. Nie zapominajmy też o tym, że ogromnie dużo zależy też szczęścia. Jednak część nowych wykonawców nie musi martwić się o cokolwiek, ponieważ to opinia publiczna chce jak najprędzej poznać ich muzykę i dowiedzieć się więcej o nich. Jako świetny przykład posłuży tutaj Your Old Droog. W poprzednich miesiącach nowojorski artysta kompletnie zaskoczył tysiące osób, wydając kilka wartościowych płyt, w tym „Your Old Droog” LP. (więcej…) -
Darmowe EP: Dayne Jordan i DJ Jazzy Jeff – In Progress
Przy okazji wszelkich dyskusji na temat lokalnych amerykańskich scen hip hopowych (zbyt) często pomija się Filadelfię. Trudno mi pojąć to, dlaczego mnóstwo osób zapomina o Philly kompletnie nie przyjmując do wiadomości wkładu tamtejszych artystów w rozwój rapu. Brak wiedzy i ignorancja to jedno, a drugie to niechlubny fakt świadczący o znikomym wsparciu lokalnym wykonawców z Pensylwanii na scenie hip hopowej. Niektórym może to wydać się niepojęte, ale nawet The Roots przez lata nie było w pełni docenianą formacją w Mieście Braterskiej Miłości. Warto więc spojrzeć szerzej na filadelfijskie środowisko hip hopowe i wyłapać szereg utalentowanych twórców pokroju Dayne’a Jordana. W grudniu ub.r. trafiła do obiegu jego EP-ka „In Progress”, do powstania której walnie przyczynił się legendarny DJ Jazzy Jeff. (więcej…) -
KenJaNai prezentuje płytę Faceless Heroes
Jednym z największych dobrodziejstw płynących ze wszystkich zmian na scenie muzycznej w ostatnim 5-leciu jest ułatwiony dostęp do wydawnictw z niemal każdego zakątka świata. Dzięki temu można bez większych przeszkód (oprócz ograniczeń czasowych) eksplorować muzykę artystów z poszczególnych krajów. Zyskali na tym wykonawcy nagrywający w języku angielskim i producenci. Po tych przeobrażeniach wyszło na jaw, że przykładowo Francja posiada szalenie ciekawą scenę (około) hip hopową, która przed 2010 rokiem pozostawała dla większości mniejszą lub większą zagadką. W tym momencie nie ma w zasadzie miesiąca bez przyciągającego uwagę słuchaczy francuskiego wydawnictwa. W pierwszym kwartale roku ukazał się udany album zatytułowany „Faceless Heroes” jednego z tamtejszych wykonawców o pseudonimie KenJaNai. (więcej…)
