Tag: pacewon

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #32

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #32

    6–9 minut

    W czerwcu na dobre rozkręca się gorączka związana z imprezami plenerowymi oraz rozpoczyna się odliczanie do wakacyjnego odpoczynku. Zapewne niejeden sympatyk serwisu podjął już decyzje dotyczące nadchodzących tygodni, bądź też zastanawia się nad wybraniem najbardziej optymalnych opcji na lipiec i sierpień. Jednak aby jedni mogli wypoczywać, to inni muszą pracować. Tak też jest w przypadku U Call That Love. Na przystawkę przed różnymi artykułami o wydawnictwach artystów z całego świata, zostanie podana #32 odsłona przeglądu informacyjnego. Proponuję na moment odsapnąć od wiadomości dotyczących nowości czerwcowych płytowych i wydawnictw szykowanych na letnie tygodnie i przyjrzeć się w przeważającej mierze newsom z wczesnej wiosny. Wśród nich informacje o projektach m.in. R.A. The Rugged Mana, Funky DL, obozu Hieroglyphics, Uptown XO, Pace Wona & Mr. Greena i Kida Tsunamiego.

    Na początek rzecz o kobietach i pieniądzach, czyli o tych sprawach, które dotyczą każdego mężczyzny na całej kuli ziemskiej. Formacja Lady składająca się z Nicole Wray i Terri Walker, wypuściła w tym miesiącu debiutancki album. Płytę zatytułowaną po prostu „Lady” promuje świetny i urokliwy singiel „Money”. Nagranie poświęcone współczesnym kobietom przypadło do gustu wielu słuchaczom. Wydawnictwo duetu jest dostępne w sprzedaży od połowy marca.

    Po wielu latach oczekiwania, R.A. The Rugged Man wreszcie wydał nowy album. Premiera „Legends Never Die” odbyła się pod koniec kwietnia nakładem Nature Sounds i od długiego czasu budziła wielkie emocje w branży muzycznej. Kampania promocyjna longplaya składała się z niejednego punktu i trudno wszystko zawrzeć tak naprawdę w kilku zdaniach. W związku z tym ograniczę się do najważniejszych singli z tego materiału. Jak do tej pory teledyski nagrano do „Learn Truth” z gościnnym udziałem Taliba Kweliego i beatem autorstw Mr. Greena oraz „The People’s Champ” wyprodukowanym przez Apathy’ego. Jeden z najważniejszych albumów pierwszej połowy roku.

    Funky DL należy do często wydających nowe projekty artystów. Wykonawca rodem z Londynu systematycznie wypuszcza świeże produkcje. Pod koniec pierwszego kwartału tego roku światło dzienne ujrzały jego najnowsze materiały – „Instrumentals Straight From The MPC Volume 1”, „Jazzmatic [Nas Remixes]” i „Jazzmatic Jazzstrumentals”. Pierwsza płyta zawierająca 21 instrumentali osadzonych w klasycznym hip hopowym brzmieniu rozpoczęła całość tej serii. Za drugą część tego projektu odpowiada Mr Brown, a w niedalekiej przyszłości trafi do obiegu na pewno tej wiosny. Natomiast remiksy nagrań Nasa zostały niezwykle ciepło przyjęte przez opinię publiczną. W końcu wszyscy lubią jazzowe brzmienia takich produkcji.

    W drugiej połowie marca Complex Music przedstawiło nowe nagranie Zilla Rocci i jego kompanów. Przedstawiciel Filadelfii przygotowuje wraz z The Shadowboxers wspólny album – „No Vacation For Murder” (tytuł dedykowany pracoholikom). Na płycie znalazło się miejsce dla choćby Roca Marciano, który pojawił się właśnie w utworze wyprodukowanym przez Has-Lo, „Young Blood”. Nagranie stanowi dobry prognostyk przed następnymi trackami tych wykonawców.

    W połowie lutego ukazał się nowy album amerykańskiego producenta, Brocka Berrigana. „Good Company” zawiera 21 instrumentalnych kompozycji na wysokim poziomie. W trzech utworach gospodarza LP wspomagają goście – Elemint, Mattron & Jalentuna. Z zawartością wydawnictwa uzdolnionego beatmakera można zapoznać się na Bandcampie. Follow-up do produkcji „Daily Routine” z marca ub.r. można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem tego serwisu.

    Kolekcjonerskie wydania płyt muzycznych robią teraz zawrotną karierę. Szczególnie widoczne to jest wśród winylowych wydawnictw, których kreatywność wzbudza podziw wielu odbiorców. Do grona takich projektów trafił nowy singiel Elaquenta, „Sepia Tone”. Utwór ukazał się w wersji fizycznej na pięknie wydanej pocztówce winylowej. Płyta do najtańszych nie należy, ale nie odstraszyło to od kupna nabywców i sympatyków rzadkich projektów. Przy okazji polecam przyjrzenie się pozostałym materiałom wypuszczanym przez label stillmuzik.

    Różnego rodzaju kompilacje co rusz pojawiają się w branży muzycznej. 28 marca b.r. opublikowano kolejną część składanek autorstwa Amina PaYnE’a. „Dusty Milk Crates Vol.3” zawiera nagrania plejady różnych artystów, począwszy od M-Phazesa, Suff Daddy’ego i Afta-1, przez IAMNOBODI-ego, Moodsa, Vanillę, a skończywszy na Chiefie i J-Zenie. Wydawnictwo dostępne do pobrania na Bandcampie i przeznaczone nie tylko smakoszom skondensowanego mleka (pychota!).

    Od kilku lat przedstawiciele Hieroglyphics są bardziej aktywni na scenie muzycznej i wydają sporo nowych płyt. W połowie kwietnia ukazał się wspólny album Opio & Pep Love’a jako nowo powstałej formacji First Light„Fallacy Fantasy”. Jednymi z singli promujących wydawnictwo wybrano utwory „Los Lobos” i „Lighters”, dorzucając do nich przy tym videoclipy. Projekt tego duetu znajdziecie na stronie DJBooth.net. Obaj wykonawcy stanowią również ważne ogniwo macierzystego kolektywu, który zapowiedział wydanie świeżego LP. Premierę „The Kitchen” zapowiedziano na połowę lipca.

    Kolejne wieści dotyczące Nature Sounds. W ostatnim tygodniu marca odbyła się premiera jednego z trzech zapowiadanych na pierwszą połowę roku albumów przez ten label„360 Waves” (sprytnie zaprojektowana okładka płyty) grupy Durag Dynasty. Formacja składająca się z Planet Asii, Killer Bena & Tristate’a nagrała longplay w całości wyprodukowany przez The Alchemista. Przedstawiciele słonecznej Kalifornii wypuścili kilka singlowych nagrań promujących LP. W tym miejscu należy wymienić „Durag Dynasty Theme”, „Spiral Event” z Evidence’em oraz tytułowy utwór z longplaya, do którego powstał także teledysk.

    Sympatycy wydawnictw winylowych zapewne dostrzegli projekt sprzed kilku miesięcy, na którym znajdą się utwory Soulpete’a i Oera. Wydawnictwo zostało podzielone na dwie części – strona A zawiera nagrania pochodzące z płyty „SoSoulSynergy” pierwszego producenta, zaś na drugiej stronie pojawia się utwory z „Sounds Of BDG” drugiego artysty. Opublikowano przy tym promo video nakręcone do tego materiału. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży dzięki nakładowi Polish Vinyl, z którym współpracowało EtRecs.com przy wydaniu tej płyty.

    Mello Music Group uznaje się za jedną z najświeższych i przy tym najlepszych wytwórni płytowych oscylujących w klimatach niezależnego hip hopu. Każde wydawnictwo ukazujące się na rynku płytowym nakładem tego labelu stoi na wysokim poziomie artystycznym. Nie inaczej jest w przypadku albumu Uptown XO, „Colour de Grey”. Projekt wyprodukowany w całości przez AB The Pro przypadł do gustu wielu słuchaczom, a kolejne single promujące longplay zbierają laury wśród kolejnych odbiorców. W kolejności chronologicznej opublikowano obrazy do „Flowers”, „Spread Love”, „Evolution”, „Needs & Wants” i „Everyday”. Nie należy również zapominać o mixtapie wprowadzającym do płyty członka Diamond District, „The Color Grey”.

    Amerykański label Fake Four Inc. rośnie w siłę. Wytwórnia płytowa wydaje dużo projektów różnych wykonawców, cały czas rozszerzając przy tym swoją działalność. Wśród nadchodzących płyt tej oficyny wydawniczej znajdziemy kolejny longplay Grayskul, „Zenith”. Onry Ozzborn & JFK opublikowali już pierwszy singiel z ich wydawnictwa, „Come On”. Utwór wyprodukowany przez beatmakera o wdzięcznym pseudonimie 6 Fingers dobrze wprowadza do pełnego LP, które trafi do sprzedaży we wrześniu b.r.

    Charytatywne projekty muzyczne pojawiają się coraz częściej na świecie. Kilka miesięcy temu ukazał się jeden z takich materiałów. Producent pochodzący z Alaski, Nym, wypuścił płytę „Trembling in the Stone”. Instrumentalne wydawnictwo utrzymane w charakterystycznym dla tego beatmakera stylu prezentuje się zacnie. Kolejny wartościowy projekt tego twórcy po wydanym „Warm Blooded Lizard”, o którym wcześniej pisałem w serwisie.

    W połowie marca ukazał się nowy album azjatyckiego producenta, MasterClassa. Artysta po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej w armii południowokoreańskiej powraca ze świeżymi pomysłami na swoje nagrania. Płyta „Compromise” to wyprawa do krainy instrumentalnych brzmień około hip hopowych na wysokim poziomie. Darmowe wydawnictwo ukazało się na Bandcampie. Ponadto warto zapoznać się z materiałami audio-wizualnymi promującymi LP, które trafiły na Vimeo.

    W niezależnych kręgach hip hopowych działa wielu niedocenianych artystów. Jednym z nich jest pochodzący z Chicago, Infinito 2017. Wykonawca ma na swoim koncie mnóstwo udanych płyt, które jednak nigdy nie wykraczają poza pewną niszę odbiorców. Jednym z dowodów jego wysokich umiejętności jest choćby luźny singiel – „Beyond Color (African freemix)”. Afrocentryczny utwór wyprodukowany przez Vinie’ego Vegasa brzmi zacnie. Warto też podkreślić, że mieszkaniec Wietrznego Miasta chętnie nagrywa materiały z innymi twórcami. Na Dzień Dziecka ukazał się wspólny longplay Infinito 2017 & DJ’a Cosma z Dragon Fli Empire jako Éternel Cosmique, „Dope Fresh”. Płytę wydaną nakładem Makebelieve Records można znaleźć na Bandcampie. Kawał świetnej muzyki, bez dwóch zdań.

    We wrześniu ub.r. ukazał się długo oczekiwany drugi longplay duetu Pace Won & Mr. Green„The Only Number That Matters Is Won”. Wydawnictwo nieco przeszło bokiem, ale wczesną wiosną nadarzyła się okazja do przypomnienia sobie o tej płycie. Artyści wypuścili wtedy follow-up do tego projektu – „The Only Number That Matters is Won 1.5” z remiksami utworów pochodzących z ich poprzedniego albumu. Materiał promuje teledysk nakręcony do singla „Something to Say”. Pierwotnie utwór znalazł się na ich wrześniowym wydawnictwie i powstał przy udziale Masta Ace’a.

    W czerwcu trafił do obiegu długo przygotowywany album Kida Tsunamiego, „The Chase”. Artysta z australijskiego Perth zebrał plejadę postaci na swoją producencką płytę. Na jego wydawnictwie usłyszymy m.in. Kool G Rapa, Masta Ace’a, Craiga G, O.C., KRS-One’a, Seana Price’a i wielu innych twórców. W ramach kampanii promocyjnej materiału opublikowano kilka singli, w tym „Art Of War” z udziałem pierwszego z ww. raperów, tytułowego „The Chase”, „Catch Wreck” z O.C. czy „Twothousand40” z Masta Ace’em. Ponadto ukazał się videoclip do tracka ze zwrotkami Seana P.„Bang Exclusive”. Sampler płyty znajdziecie na YouTube.

  • Premiery płytowe – 4 września 2012

    Premiery płytowe – 4 września 2012

    5–7 minut

    Wrzesień nieustannie kojarzy się z powrotami do rzeczywistości po okresie nie raz długiej laby oraz różnym zmianom i nowościom szykowanym tego miesiąca. W branży muzycznej to niezwykle gorączkowy okres związany głównie z licznymi nowościami na rynku płytowym. Najwięcej wydawnictw płytowych w ub. miesiącu ukazało się w pierwszy i trzeci tydzień września. Kilka dni po rozpoczęciu roku szkolnego odbyły się premiery albumów wydanych przez m.in. RawPoetix Records, Mello Music Group, Man Bites Dog Records, Dirty Science/Fat Beats Records, Reconstruction Productions & Left Angle Records. Właśnie o materiałach przygotowanych przez przedstawicieli tych oficyn wydawniczych więcej w tej części premier płytowych.


    Pacewon & Mr. Green„The Only Number That Matters Is Won” (RawPoetix Records)

    Wycieczkę pomiędzy nowościami na scenie hip hopowej rozpoczynamy od długo oczekiwanego drugiego wspólnego dzieła Pacewona & Mr. Greena„The Only Number That Matters Is Won”. Follow-up pochodzącej sprzed 4 lat płyty „The Only Color That Matters Is Green” miał się ukazać na rynku muzycznym znacznie wcześniej, ale kilkakrotne przekładanie daty premiery LP ostatecznie doprowadziło do wydania albumu dopiero 4 września b.r. Nie wpłynęło to znacząco na wartość artystyczną wydawnictwa – uprzednio wypuszczone utwory nie zestarzały się i posiadają odpowiednią moc. Produkcją całego longplaya, podobnie jak poprzednio, zajął się Mr. Green , dostarczając beaty na wysokim poziomie, do czego już zdążył przyzwyczaić swoich sympatyków. Natomiast będącego nadal w dobrej formie Pacewona, wspiera nieco więcej gości niż poprzednio, w tym Masta Ace i Snoop Dogg (w refrenie „Lock Me Up”). Szkoda tylko, iż przez obsuwy o materiale zapomniało wielu odbiorców i stron muzycznych.

    Produkcja: Mr. Green
    Gościnnie: Burnt MD, Elephant Pelican, Lawrence Arnell, Lee Scratch Perry, Masta Ace, Rival & Snoop Dogg

    Blu & Exile„Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them” (Dirty Science/Fat Beats Records)

    W sierpniu 2007 roku trafił do obiegu wspólny album duetu kalifornijskich artystów Blu & Exile„Below the Heavens”. W niedługim czasie od wydania longplaya, pierwszy z nich zaskarbił sobie tysiące zwolenników mieszkających pod różnymi współrzędnymi geograficznymi, a przez kolejne solowe materiały mocno wybił się w niezależnych kręgach muzycznych. Natomiast druga osoba odpowiedzialna za LP również udało się usadowić się w wysoko w hierarchii hip hopowych producentów i ostatnie lata swojej działalności na pewno zapisze sobie na plus. W związku z tym, „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them” wzbudzało duże emocje w środowisku muzycznym. W porównaniu do pierwszego albumu, grono sympatyków artystów znacznie powiększyło się, a co idzie za tym, oczekiwania w stosunku do materiału także wzrosły. Wychowankowie słonecznej Kalifornii poradzili sobie z tym nie tak łatwo, jak sądziło wiele osób. Z pomocą ADAD-a, Black Spade’a, Fashawna, Homeboya Sandmana & Johaza duet stworzył szeroko komentowany longplay, przykuwający uwagę słuchaczy nawet blisko dwa miesiące po premierze. Single „Maybe One Day”, „The Great Escape” i „A Man” zachęcają do zapoznania się z produkcją o jakże zawiłym tytule.

    Produkcja: Exile
    Gościnnie: ADAD, Black Spade, Fashawn, Homeboy Sandman & Johaz

    Substantial„Home Is Where The Art Is” (Mello Music Group)

    Mello Music Group sukcesywnie rozszerza swoją działalność. W ogłoszonej na początku b.r. liście szykowanych projektów na następne 12 miesięcy, uwagę niejednej przyciągnął zapowiedziany album cieszącego się szacunkiem Substantiala. Dlatego też na długo przed premierą „Home Is Where The Art Is” sporo miejsca poświęcało się temu materiałowi. Nic w tym dziwnego, gdyż temu raperowi kibicuje mnóstwo odbiorców z różnych stron świata. Dzięki doświadczeniu wyniesionemu z poprzednich płyt (choćby z duetu z Marcusem D jako Bop Alloy), Emcee rodem z Maryland dokładnie wiedział czego oczekują od niego słuchacze. Opierając warstwę muzyczną longplaya o podkłady uznanych beatmakerów (m.in. Algorythm, Eric Lau, M-Phazes & Oddisee), raper uzyskał solidne zaplecze umożliwiające zaprezentowanie pełni swoich umiejętności. Dojrzałość muzyczna, treści adresowane do ukształtowanych słuchaczy, eklektyzm nagrań są cechami wyróżniającymi wrześniowe LP artysty. Darmowe tracki „Grateful” i „Check My Resume” dostępne na Bandcampie stanowią o sile tej produkcji.

    Produkcja: Algorythm, Eric Lau, M-Phazes, Oddisee, Slopfunkdust, Street Orchestra & Surock
    Gościnnie: Acem (Gods’lla), DJ G.I. Joe, DJ Jav, Deacon The Villain, Kenn Starr, Kokayi, Olivier Daysoul & Steph The Sapphic Songstress

    DJ Shadow„Total Breakdown: Hidden Transmissions From The MPC Era, 1992-1996” (Reconstruction Productions)

    Z niektórymi płytami istnieje zawsze ten sam problem – data ich premiery nie jest jednoznaczna i różni się w zależności od dystrybutora i sklepu płytowego. Właśnie ten problem wystąpił z wydawnictwem legendarnego DJ’a Shadowa, „Total Breakdown: Hidden Transmissions From The MPC Era, 1992-1996”. Reconstruction Productions (label kojarzony z wszelkimi rodzajami miksów i skarbów z katalogu „rare & unreleased” tego artysty) wypuściło zbiór archiwalnych kompozycji wirtuoza samplera w drugiej połowie sierpnia, ale dopiero na początku września płyta trafiła do sprzedaży za pośrednictwem większości uznanych sklepów. Jak sam tytuł wskazuje, wydawnictwo Josha Davisa stanowi prawdziwy wehikuł czasu, przenosząc odbiorców do okresu jeszcze przed wydaniem „Endtroducing…..”. Nagrania zgromadzone na tej kompilacji powstały przy użyciu Akai MPC 60 II i potężnego zasobu winyli, z których słynie DJ Shadow. Długi mix promujący LP odsłania rąbek całości materiału na tym albumie.

    Produkcja: DJ Shadow

    Bill Ortiz„Highest Wish” (Left Angle Records)

    Scena muzyczna w Bay Area nie raz potrafi pozytywnie zaskoczyć słuchaczy. Nie inaczej stało się w przypadku solowego projektu Billa Ortiza z legendarnej grupy Santana zatytułowanego „Highest Wish”. Wielce uzdolniony trębacz udowadnia tą płytą, iż potrafi nagrać eklektyczny i stojący na co najmniej solidnym poziomie longplay. Doświadczenie wyniesione przez muzyka dzięki działalności w ramach formacji kierowanej przez Carlosa Santanę zaprocentowało na tej płycie. Materiał wydany nakładem Left Angle Records jest skierowany do grupy odbiorców posiadających dużą wiedzę i z sympatią podchodzących do różnych kolaży muzycznych. Bill Ortiz wraz ze swoimi pomocnikami (m.in. Andy Vargas, K-Maxx & Lloyd Richmond stworzył świetne tło dla wokali Casuala, The Groucha, Zumbiego, K-Maxxa, Tony’ego Lindseya czy Lindy Tiller. Utworem wiodącym produkcji obrano „Winter in America”, sprawnie wprowadzającym słuchaczy do świata kreowanego przez przedstawiciela San Francisco.

    Produkcja: Bill Ortiz, Andy Vargas, K-Maxx, Lloyd Richmond, Phoenix Black & Steve Heithecker
    Gościnnie: Cait La Dee, Casual, DJ Sol Rising, Grouch, K-Maxx, Ken Byars, Linda Tillery, Luqman Frank, Tony Lindsay & Zumbi

    Stu Bangas & Vanderslice„Diggaz With Attitude” (Man Bites Dog Records)

     Miłośnicy surowych, soczystych beatów i hardcore’owej strony rapu zapewne nie mogli doczekać się premiery wspólnego wydawnictwa Stu Bangasa & Vanderslice’a„Diggaz With Attitude”. Nic w tym dziwnego, skoro będący od pewnego czasu na fali wznoszącej artyści (szczególnie pierwszy z nich) odpowiadają za producencki album zrealizowany przy udziale plejady raperów. Wystarczy szybki rzut oka na tracklistę płyty, aby przekonać się, iż duet zaprosił do współpracy istotnych przedstawicieli hip hopu. Na „D.W.A.” znajdziemy choćby The Alchemista, Apathy’ego, Celph Titleda, Evidence’a, ILL Billa, Planet Asię, Reefa The Lost Cauze’a, Roka Marciano, Vinniego Paza. Wydawca materiału, Man Bites Dog Records, zadbało o właściwą promocję longplaya, wypuszczając kilka teledysków i singli („Vikings”, „Half Dead”, „1st Degree Murder”, „Casino Royale”). Opinie dotyczące projektu są umiarkowane, a większość recenzentów wspomina o braku spójności poszczególnych utworów i różnej formie gości. Cóż, to już wieczny problem producenckich projektów.

    Produkcja: Stu Bangas & Vanderslice
    Gościnnie: The Alchemist, Apathy, Blacastan, Blaq Poet, Celph Titled, Esoteric, Evidence, ILL Bill, Outerspace, Planet Asia, Reef The Lost Cauze, Roc Marciano, Slaine, Smiley Da Ghetto Child, Vinnie Paz & Wais P


    11 września upłynął nieco spokojniej pod względem liczby premier płytowych. Pomimo tego ukazało się także całkiem sporo interesujących nowości, autorstwa m.in. Apathy’ego, Thaviusa Becka, Funkommunity & The Black Opery. Więcej o tych wydawnictwach już w następnej odsłonie tego cyklu.

  • Pacewon i Mr. Green z długo oczekiwaną produkcją

    Pacewon i Mr. Green z długo oczekiwaną produkcją

    3–4 minut

    Wszyscy już zdążyli się przyzwyczaić do tego, iż po sezonie letnim, w branży muzycznej dzieje się nad wyraz wiele. Większość uwagi przypada na liczne nowości płytowe przypadające na wczesną i późną jesień. Od liczby wartościowych wydawnictw muzycznych może zakręcić się w głowie. Wystarczy tylko spojrzeć na bieżący miesiąc i na wydane dotychczas materiały. „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them” Blu & Exile’a, „Home Is Where The Art Is” Substantiala, „EnterMission” The Black Opery, „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana, „Mourning In America and Dreaming In Color” Brothera Aliego, „12 Bit Blues” Kid Koali, „Dusty Rainbow From The Dark” Wax Tailora – jest w czym wybierać, nieprawdaż? Niemniej istotny wrześniowy projekt stanowi „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena. Długi oczekiwany drugi longplay duetu w końcu ujrzał światło dzienne.

    2008 rok został uznany przez wielu dziennikarzy muzyczny za przeciętny w branży hip hopowej. Cztery lata temu narzekano głównie na niską wartość artystyczną najbardziej oczekiwanych tytułów oraz obietnice bez pokrycia niejednego twórcy. Jednak trafili się też wykonawcy, na których niespecjalnie najpierw stawiano, a pomimo tego, właśnie to oni mogli wypić dużą baryłkę miodu za swoje osiągnięcia w tamtym okresie. Pacewon & Mr. Green przodowali wszystkim tym artystom za sprawą fantastycznego albumu „The Only Color That Matters Is Green”, do którego obecnie mnóstwo osób chętnie wraca. Pierwszy z nich, to doświadczony Emcee prosto z New Jersey, odpowiedzialny za powstanie kolektywu The Outsidaz. Z kolei drugi, przedstawiciel Philly, należy do wąskiego grona beatmakerów hołubiących starą szkołą przygotowywania podkładów muzycznych, o szerokiej wiedzy na temat samplingu. Utwory takie, jak „Children Sing”, „Who I Am”, „Hip-Hop”, „Four Quarters”, szybko dorobiły się miana kultowych nagrań. Nic więc dziwnego, iż oczekiwania słuchaczy znacznie wzrosły względem ich drugiego wspólnego wydawnictwa. Niezależny duet od 3 lat wypuszczał raz po raz pojedyncze nagrania, powstały do nich teledyski, ale premiera „The Only Number That Matters is Won” była niestety wielokrotnie przekładana. W końcu, kilka miesięcy temu ich spore grono sympatyków odetchnęło z ulgą, gdy zapewniono, że follow up do produkcji sprzed 4 lat ukaże się wreszcie 4 września b.r.

    Artyści nie zamierzali współpracować z żadną większą wytwórnią płytową, ponownie stawiając na wydanie materiału w prowadzonym przez siebie Raw Poetix Records. Konstrukcja drugiego albumu duetu nie odbiega zbytnio od ich wcześniejszego wydawnictwa. [pullquote]Jedyną zauważalną różnicą są gościnne występy innych postaci, wśród których spotkamy zarówno nowe twarze na scenie, jak i prawdziwe tuzy branży muzycznej. [/pullquote]W tym pierwszym koszyku znaleźli się Lawrence Arnell, Elephant Pelican, Rival & Burnt MD, natomiast w drugim Masta Ace, Snoop Dogg & Lee Scratch Perry (!). Pod wieloma względami Pacewon należy teraz do czołówki raperów. Zasób słownictwa, wyszlifowane flow, umiejętne dobieranie tematyki utworów zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. Pochodzący z Brick City wykonawca sprawnie porusza się pomiędzy opowieściami o narkotykach i alkoholu, niekończącej się brutalności policji, oddaje hołd wielkim twórcom hip hopowym. W ten sposób „The Only Number That Matters is Won” swobodnie powinno znaleźć odbiorców w różnych grupach wiekowych. Natomiast Mr. Green to klasa sama w sobie. Beatmaker w dalszym ciągu ewoluuje, a jego rozwiązania muzyczne oraz sampling budzą podziw. Instrumentale do „Ever Since”, „My God”, czy „My Song”, na długo pozostają w głowie słuchacza. Wygląda na to, iż przy łucie szczęścia tegoroczne LP artystów powinno również uzyskać dziesiątki pozytywnych recenzji.

    Amerykański duet wydał swój drugi album w wersji elektronicznej i fizycznej (płyta CD). W przypadku tegorocznego projektu Pacewona & Mr. Greena próżno szukać w sieci internetowej artykułów na jego temat (podobnie to wyglądało z ich pierwszą płytą). Jednak nie przeszkadza to artystom w dotarciu do słuchaczy, w czym duża zasługa licznych teledysków promujących LP. jak dotychczas powstały klipy do „Ever Since”, „Liquor & Drugs”, „My God”, „My Song” oraz „Lock Me Up”. Część z tych nagrań video zamieszczam poniżej, zaś wszystkie można znaleźć na kanale Mr Greena na YouTube.

    Tracklista

    1. Ever Since
    2. Liquor & Drugs
    3. Big Screen
    4. Something To Say feat. Masta Ace
    5. Real Life
    6. We Do This
    7. Be Mine feat. Lee Scratch Perry & Elephant Pelican
    8. My God
    9. Fresh Air
    10. Champagne
    11. My Song feat. Rival
    12. Insecure
    13. Slow feat. Lawrence Arnell
    14. Lock Me Up feat. Snoop Dogg & Burnt MD
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #3

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #3

    4–6 minut

    W ubiegłym tygodniu przez moją nieuwagę i rozleniwienie zabrakło na stronie cotygodniowego przeglądu informacyjnego. Natomiast tym razem następuje jednodniowe opóźnione spowodowane niedopatrzeniem i nieumiejętnym pilnowaniem terminu publikacji artykułu. Odrzucając na bok wszystkie zawirowania, przechodzę już do sedna sprawy.  Na przestrzeni ostatnich 14 dni uzbierało się pełno tematów godnych opisania z tym dziale, z konfliktem pomiędzy Lupe Fiasco, a Pete Rokkiem na czele. Właśnie od tej kwestii rozpocznie się kolejna odsłona cyklu informacyjnego na U Call That Love.

    Dwa tygodnie temu odbyła się premiera pierwszego singla zapowiadającego nowy album chicagowskiego rapera, Lupe Fiasco. „Around My Way (Freedom Ain’t Free)” z miejsca wywołało niemałe zamieszanie w branży muzycznej. Wszystko przez użycie w nim sampla, a raczej wykorzystanie poddanej tylko lekkiemu liftingowi, warstwy muzycznej pochodzącej z kultowego nagrania Pete Rocka & C.L. Smootha„They Reminisce Over You (T.R.O.Y.)”, bez wiedzy legendarnego producenta. Beatmaker poczuł się dotknięty i krótko po ukazaniu się utworu Lupe Fiasco, dzieląc się swoimi przemyśleniami na Twitterze. Spór wydawał się zażegnany, a wszelkie rozbieżności pomiędzy artystami wyjaśnione, ale tylko do czasu. Sprawa nabrała rumieńców po wywiadzie udzielonemu Swayowi przez wychowanka Wietrznego Miasta. Ostatnio Pete Rock ponownie zabrał głos w tym konflikcie i wygląda na to, iż na tym nie zakończy się ten incydent. O wszystkim, co dotyczy tych kwestii poinformuję po wyklarowaniu się końcowego wyniku tych niedomówień.

    Dobre wieści z obozu Native Tongues. Dres (Black Sheep) i współzałożyciel A Tribe Called Quest, Jarobi, zaprezentowali teledysk do wspólnego utworu zatytułowanego „Who Is This”. Trudno ocenić, czy mamy do czynienia z zapowiedzią większego projektu z ich strony, czy też jednorazowej współpracy weteranów. Niemniej jednak należy docenić kultywowanie pięknych tradycji tego kolektywu.

    Ulubieniec dziesiątek bloggerów i fanów współczesnego rapu, Blu, wypuścił nowy singiel. Wyprodukowane przez M-Phazesa „Kiss The Sky” (cuty autorstwa DJ’a Dutchmastera) przedstawia solidną dawkę hip hopu, w stylu do jakiego raper zdążył już wszystkich przyzwyczaić. Z kolei występująca gościnnie Mela Machinko mogłaby w końcu udowodnić skalę swojego talentu nagrywając solową płytę.

    Nie tak dawno prezentował w serwisie najnowszy album Blockheada, „Interludes After Midnight”. Natomiast teraz producent znajduje się na ostatniej prostej do wypuszczenia wspólnego EP z Illogikiem, „Preparing for Capture”. Projekt promuje teledysk nagrany do singla „Caffeine Budget”. Więcej informacji o wydawnictwie w tym miejscu.

    Beatmaker rodem z Washington D.C., Maverick, wypuścił nowy beat tape. „The Next Step” to naturalna kontynuacja poprzednich projektów artysty oraz follow-up do wydanego w lutym ub.r. materiału „The First Step”. Darmowe wydawnictwo trafiło na Bandcampa.

    Dobry znajomy U Call That Love, Praverb the Wyse, opublikował na Soundcloudzie świeży singiel z międzynarodową obsadą. „Year of the Dragon” zawiera zwrotki Amerykanina, pochodzącego z Niemiec Knightstalkera oraz rodzimego rapera, Ciry. Produkcja oraz cuty przypadł w udziale też polskim przedstawicielom – odpowiednio beatmakerowi The One i DJ’u Fejmie. Interesujące połączenie sił niezależnych artystów odsłaniają przynajmniej część możliwości wszystkich postaci zaangażowanych w postanie tego nagrania.

    „Yesler” to kolejna część instrumentalnej sagi jednego z najbardziej kreatywnych producentów około hip hopowych, Sabziego. Ostatni projekt zamyka trylogię złożoną jeszcze z „Rainier” i „Delridge”. Członek Blue Scholars prezentuje rzadko spotykane, aczkolwiek przyciągające podejście do produkcji beatów. Wszystkie jego wydawnictwa znajdują się na Bandcampie.

    Naczelny psychopata rapu, El-P, wreszcie wydał długo oczekiwany longplay, „Cancer For Cure”. Zainteresowanie jego albumem jest wysokie i nie zmienił tego nawet wyciek płyty do internetu na długo wcześniej przed premierą krążka. 29 maja miała miejsce premiera videoclipu powstałego do jednego z utworów z tego LP – „The Full Retard”. Obraz nadaje się do wyświetlania na zajęciach w szkółkach niedzielnych lub na lekcjach przysposobienia obronnego w ogólniakach. W końcu trzeba przygotować się na potyczki z nieokiełznanym wiewiórem.

    Pod koniec marca b.r. odbyła się premiera niezwykłego albumu tajemniczego projektu pod nazwą Quakers. Za powstaniem płyty o tym samym tytule stoi trio artystów – Fuzzface (Geoff Barrow), 7-Stu-7 & Katalyst. Pierwsi dwaj są związani ze słynną grupą Portishead, natomiast trzeci jest kojarzony z australijskim labelem, Invada Records. Przy nagrywaniu „Quakers” brało udział (sic!) 35 postaci. Blisko dwa tygodnie temu do sieci trafił najnowszy teledysk promujący wydawnictwo nagrany do utworu „Fitta Happier” z udziałem Guilty Simpson & MED-a. Więcej o przedsięwzięciu na stronie Stones Throw Records i jeszcze w tym tygodniu na UCTL.

    Wydany w 2008 roku materiał Pacewona & Mr. Greena „The Only Color That Matters is Green” przyniósł im spory rozgłos (i to nie tylko w undergroundzie). Od blisko roku pojawiają się plotki i nieoficjalne informacji dotyczące premiery ich drugiego albumu. Ostatnimi czasy ucichło o tym duecie (Mr. Green usilnie pracuje nad solowymi innowacyjnymi projektami) i trudno było wyrokować, co z „The Only Number That Matter is Won”. A tutaj ni z tego, ni z owego artyści zaprezentowali teledysk zrealizowany do singla z tej płyty, „My God”. Pozostaje też mieć nadzieję, iż 4 września Raw Poetix Records rzeczywiście wypuści ten długo oczekiwany longplay.

    Należący do nowej fali artystów hip hopowych, The Doppelgangaz, w ostatnich kilkunastu miesiącach zyskali pełno fanów po obu stronach Atlantyku. Po świetnym „Lone Sharks” grupa przygotowuje się do wydania kolejnego materiału. „Beats for Brothels, Vol. 2” promują już dwa teledyski – pierwszy nagrany do singla „Schemes” i całkiem świeży obraz do „What Am I”. W najbliższych tygodniach należy spodziewać się następnych nowinek od Matter Ov Facta & EP.

    W ostatnich dniach przybyło informacji dotyczących występów na festiwalach przedstawicieli amerykańskiej sceny hip hopowej.  Po wielu latach oczekiwań, muzyczny geniusz w osobie Madliba zawita wreszcie do Polski. Artysta wraz ze swoim partnerem, Freddie Gibbsem, pojawi się na tegorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka. Co ciekawe, tydzień przed występem na krajowym podwórku, duet zaprezentuje się międzynarodowej publiczności podczas Hip Hop Kemp 2012. W line-upie tej imprezy doszło do sporych zmian. Pojawi się Yasiin Bey, a ponadto Dam-Funk, J-Rocc oraz Beat Junkies. Z kolei wypadli Gangrene, Georgia Anne Muldrow & Dudley Perkins. Niby coś za coś, ale który to już raz awizowani wcześniej wykonawcy ostatecznie nie zagrają w Hradec Kralove? Nie pierwszy i pewnie nie ostatni.

    Tak się składa, że jeszcze w tym tygodniu pojawi się na stronie kolejna porcja cotygodniowych informacji. Tym razem obędzie już bez obsuwy.

  • Z dolnej półki: Pacewon & Mr. Green – The Only Color That Matters Is Green

    Z dolnej półki: Pacewon & Mr. Green – The Only Color That Matters Is Green

    3–5 minut

    W trakcie przygotowań do podsumowania ubiegłego roku oraz pomiędzy informacjami o nadchodzących wydawnictwach płytowych (wspólny projekt Brothera Ali & Jake One’a, pierwszy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records), pojawią się na stronie nowe odsłony cyklicznych kategorii. Odświeżę Hall of Fame, zaprezentuję kolejny teledysk w ramach Classic Hip Hop Videos, nadam liftingu mocno zapomnianej edycji o okładkach płyt w Cover Art, przyjrzę się materiałom pochodzącym z 2010 roku. Zanim przejdę do tych publikacji, przedstawię 7. wydanie cyklu o roboczym tytule Z dolnej półki. Po zaprezentowaniu w serwisie dokonań m.in. Pata D & Lady Paradox, Pseudo Slangu, Inverse, czy Blue Sky Black Death, szansę otrzyma pewien niezależny duet, którego wydany 3,5 roku temu longplay narobił sporo zamieszania na scenie hip hopowej. „The Only Color That Matters Is Green” autorstwa Pacewona & Mr. Greena spotkało się z zachwytem opinii publicznej, przechodzącym nawet w skrajne uwielbienie ich produkcji.

    Z dwójki bohaterów niniejszego artykułu, przed ukazaniem się ich wspólnego materiału, Pacewon należał do znacznie bardziej znanego przedstawiciela sceny hip hopowej. W pierwszej połowie lat 90.tych wraz z Young Zee powołał do życia crew Outsidaz. Założony na terenie New Jersey kolektyw skupiał w pewnym momencie kilkunastu członków (głównie battle raperów), także spoza tego okręgu. (Nie)formalnymi przedstawicielami grupy byli również Bizarre i Eminem (Pacewon później miał konflikt z nim, ale to temat na zupełnie inną historię). Wydane przez formację dwa projekty – „Night Life EP” (2000) i „The Bricks” (2001) – przyniosły jej spory rozgłos na krajowej scenie hip hopowej. Z kolei solowy dorobek artystyczny partnera Mr. Greena też wypada odnotować. Mieszkaniec The Brick City wypuścił do tej pory kilka solowych materiałów (m.in. „Won” w 2002 roku i „Telepathy”, który ukazał się na rynku muzycznym dwa lata później) oraz wystąpił gościnnie na płytach szeregu wykonawców – „The Score” Fugees, „Feelin’ Earatik” Earatik Statik, „Malpractice” Redmana, „Black Snow” Snowgoons, „Along Came The Chosen” Reksa. W porównaniu do niego, druga połowa odpowiedzialna za powstanie „The Only Color That Matters Is Green” do chwili wydania ich LP określana była mianem rookie. Jednak, jak się okazało, połączenie tych artystów, to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

    Przy pobieżnym rzucie oka na płytę, można stwierdzić, iż niczym specjalnym nie wybija się ponad resztę niezależnych projektów. Ot, następny album zrealizowany w konwencji Emcee/producent – setki takich wydawnictw ukazało się w przeszłości, również w przyszłości zostanie wydanych mnóstwo bliźniaczo podobnych do siebie longplayów. W przypadku „The Only Color That Matters Is Green” (Raw Poetix Records), to bardzo krzywdząca opinia, a już po pierwszych utworach wprowadzających do świata Pacewona i Mr. Greena, łatwo się przekonać o niesłychanym pięknie zawartym na tej produkcji.

    Esencja legendarnych duetów – Eric B. & Rakim, Gang Starr, Pete Rock & C.L. Smooth – została na nowo wskrzeszona przez autorów tego LP. Niepowtarzalny klimat, selekcja beatów, chemia pomiędzy twórcami – wszystko to decyduje o niezwykłości materiału. Instrumentale dostarczone przez beatmakera z Philly wchodzą w kanon klasycznego hip hopowego brzmienia z dodaniem współczesnego pierwiastka, nadającego im lepszy smak. Pacewon znakomicie odnajduje się na warstwie muzycznej przygotowanej przez Mr. Greena, będąc doskonałym przykładem na to, jak powinien wypadać obecnie battle raper na albumach studyjnych. „The Only Color That Matters Is Green” już dzisiaj doczekał się miana klasycznej płyty, która tchnęła ducha w podupadłą scenę hip hopową, opartą na powielanych do bólu tych samych schematach.

    Pacewon & Mr. Green postarali się po początkowym zastoju o stojącą na równie wysokim poziomie co album, promocję płyty. Duet zrealizował aż 7 videoclipów powstałych do następujących singli: „Four Quarters”, „Children Sing”, „The Eye of a Needle”, „Who I Am”, „I Need Money”, „She Can Be So Cold” oraz „Hip Hop” (wybrane obrazy zostały zamieszczone poniżej). Wypuszczone w różnym odstępie czasu teledyski walnie przyczyniły się do podtrzymania zainteresowania odbiorców muzyki ich wydawnictwem płytowym. W ub.r., nawet pod koniec 2010 roku, pojawiły się pierwsze przecieki dotyczące drugiego LP artystów, „The Only Number That Matters Is Won”. Początkowo premiera materiału została zapowiedziana na sierpień 2011, ukazały się też klipy do „My Song”, „Liquor & Drugs”, „Can You Hear Me? (A Tribute to the People of Tunisia)” oraz  „Ever Since”. Póki co, należy jednak wstrzymać się z zacieraniem rąk i uszu na nowy longplay Pacewon & Mr. Greena i na oficjalne informacje o płycie trzeba jeszcze poczekać.

    Warto zapoznać się z pobocznymi (?) projektami Mr. Greena, „Live from the Bedroom” oraz „Live from the Streets”. Niezwykle kreatywny pomysł na ekspresję i ukazanie wszechstronności od producenckiej strony.

    Tracklista

    1. Four Quarters
    2. Children Sing
    3. The Eye of a Needle
    4. I Need Money
    5. Let A Shot Go
    6. Who I Am
    7. Hip Hop
    8. Childhood feat. Cymarshall Law, Kosha Dillz, Mary Lou
    9. So Straight
    10. Won on Won
    11. She Can Be So Cold
    12. The Joker
  • Vinnie Paz i Jus Allah z kolejną produkcją Jedi Mind Tricks

    Vinnie Paz i Jus Allah z kolejną produkcją Jedi Mind Tricks

    3–5 minut

    Przypatrując się karierom muzycznym solowych artystów i zespołów rozpoczynających w głębokim undergroundzie, a dziś będących doskonale znanymi na całym świecie, można dostrzec różne drogi rozwoju. Część ludzi decydowała się na budowanie swojego autorytetu i pozycji na scenie hip hopowej poprzez wydawanie licznych płyt, gościnne udziały na albumach innych postaci, nagrywanie wielu teledysków. Inni zaś nie przywiązywali dużej wagi do promocji, nie spędzali czasu na tworzeniu videoclipów promujących kolejne albumy. Koronnymi przykładami takich artystów są choćby Immortal Technique, CunninLynguists, czy People Under The Stairs. Oprócz nich w tym zestawieniu powinno znaleźć się miejsce dla czołowej grupy hardcore’owego nurtu rapu – Jedi Mind Tricks. 25 października b.r. ukazał się nowy longplay kolektywu zatytułowany „Violence Begets Violence”.

    W przeciągu kilkunastu istnienia, Jedi Mind Tricks wypracowali sobie doskonałe, niemożliwe do podrobienia brzmienie. Nawet można to inaczej ująć – Vinnie Paz i spółka od początku posiadali charakterystyczny styl, odmienny od pozostałych zespołów na scenie hip hopowej. Wraz z wydaniem w 1997 roku debiutanckiej płyty „The Psycho-Social, Chemical, Biological & Electro-Magnetic Manipulation of Human Consciousness” niezależny zespół zapoczątkował swoją erę. Wraz z kolejnymi albumami – „Violent by Design” (2000), „Visions of Gandhi” (2003), „Legacy of Blood” (2006), „Servants in Heaven, Kings in Hell” (2007), „A History of Violence” (2008) – kolektyw budował swoje imperium, sięgające po wszelkie zakątki na kuli ziemskiej. Dzięki niezwykle klimatycznym i misternie przygotowanym beatom Stoupe’a i ostrym, przesiąkniętym jadem, nie raz kontrowersyjnym tekstom Vinniego Paza i Jus Allaha, JMT stało się symbolem surowego i bezkompromisowego rapu. Pomimo braku obecności na listach przebojów, wliczając w to Billboard, zespół zdobywa coraz większe grono oddanych fanów na różnej szerokości i długości geograficznej, stanowiących już legiony sympatyków ich twórczości. Nie lada to sztuka, zważywszy na fakt, iż grupa praktycznie nie posiadała żadnych oficjalnych teledysków. Pojawienie się we wrześniu pierwszych informacji dotyczących siódmego LP artystów, wywołało poruszenie wśród słuchaczy i dziennikarzy muzycznych.

    W porównaniu z dotychczasowymi projektami muzycznymi JMT, wraz z ukazaniem się „Violence Begets Violence” nastąpiły duże i (nie)oczekiwane zmiany. Ostatni longplay niezależnego zespołu powstał bez udziału dotychczasowego producenta, Stoupe’a. Wywołało to falę spekulacji i domysłów opinii publicznej, chociaż niektórzy odbiorcy twórczości grupy nie byli specjalnie zaskoczeni tym faktem. W informacji prasowej przekazanej mediom, Vinnie Paz obszernie wyjaśnił powody, dla których siódma płyta związanych z Army The Pharaohs artystów, nie zawiera instrumentali Kevina Baldwina. Frontman Jedi Mind Tricks przekazał wiadomość o utracie pasji i chęci do tworzenia hip hopu przez Stoupe’a, który postanowił pójść inną ścieżką i zająć się odmiennymi gatunkami muzycznymi. Na przestrzeni ostatnich lat wraz z Jus Allahem wykazywali się cierpliwością i zrozumieniem dla niego, często długo oczekując na nowe beaty od byłego producenta JMT. W wywiadzie udzielonym dla Hip Hop DX obaj raperzy jeszcze bardziej rozwinęli temat, a za najwłaściwsze podsumowanie powinno uznać się słowa Jus Allaha: „nie widziałem Stoupe’a od lat”. Tysiące fanów Jedi Mind Tricks przyjęło tę informację z niedowierzaniem, od razu mówiąc, że bez dotychczasowego beatmakera, rozpocznie się zupełnie nowy etap w twórczości formacji.

    Obowiązki Stoupe’a zostały przyjęte przez grono młodych-zdolnych producentów, uzupełnione przez uznanych beatmakerów, specjalistów od hardcore’owych nagrań. Z jednej strony mamy kolejno C-Lance’a, Hypnotist Beats, Juniora Makhno, Grand Finale’a, Illinformeda i Nero, a po przeciwległej stronie stoją Mr. Green i Shuko. Tym samym, Vinnie Paz i Jus Allah dali dużą szansę zaistnienia dla licznej grupy szerzej nieznanych artystów, co można poniekąd uznać za niespodziankę, gdyż równie dobrze mogli podjąć współpracę z bardziej rozpoznawalnymi osobistościami. Natomiast obsada raperów, którzy gościnnie występują na „Violence Begets Violence”, to mieszanka starych znajomych autorów albumu oraz Emcees, nie współpracujących do tej pory z zespołem. Gościnnie pojawią się Demoz, King Magnetic, Blacastan, Young Zee & Pacewon. Wydawcą płyty został label Enemy Soil Records, skupiający osoby związane z JMT i AOTP.

    Czy Jedi Mind Tricks bez Stoupe’a dało sobie radę i dostarczyło wartościowy album? Z odpowiedzią na to pytanie wypadałoby się na obecną chwilę wstrzymać, jednak dzięki samplerowi albumu i dotychczasowym singlom można wysnuć dobry prognostyk na ten temat. Utworami promującymi „Violence Begets Violence” wybrano „Target Practice” oraz When Crows Descend Upon You”. Do tego drugiego tracka powstał dodatkowy teledysk. Ponadto zamieszczam poniżej snippety pochodzące z ostatniego LP Vinniego Paza i Jus Allaha.

    Aktualizacja #1: Pod koniec grudnia odbyła się premiera drugiego teledysku będącego wizualną stroną ostatniego longplaya JMT. Tym razem nakręcono klip do utworu „Design in Malice”.

    Aktualizacja #2: „Violence Begets Violence” ukazało się na wszystkich doskonale znanych serwisach streamingowych.

    Tracklista

    1. Intro (prod. Scott Stallone)
    2. Burning the Mirror (prod. C-Lance)
    3. When Crows Descend Upon You feat. Demoz (prod. Hypnotist Beats)
    4. Fuck Ya Life feat. Blacastan (prod. Junior Makhno)
    5. Imperial Tyranny feat. King Magnetic (prod. C-Lance)
    6. Design in Malice feat. Young Zee & Pacewon (prod. Mr. Green)
    7. Weapon of Unholy Wrath (prod. Shuko)
    8. Target Practice (prod. Hypnotist Beats)
    9. Carnival of Souls feat. Demoz (prod. Grand Finale)
    10. Willing a Destruction onto Humanity (prod. C-Lance)
    11. Chalice feat. Chip Fu (prod. Illinformed)
    12. BloodBorn Enemy (prod. Nero)
    13. The Sacrilege of Fatal Arms (prod. C-Lance)
    14. Street Lights (prod. Nero)
Translate