Wszelkiego rodzaju kompilacyjne albumy, mixtape’y, podcasty i pochodne projekty są w cenie. Dzięki upowszechnienie się streamingu w internecie, otrzymujemy coraz więcej tego typu wydawnictw muzycznych. Szczególną wartość przejawiają materiały zawierające utwory wykonawców nieznanych szerszemu ogółowi słuchaczy. W ten sposób odbiorcy muzyki otrzymują szansę poznania artystów pomijanych do tej pory lub utwierdzeniu się w przekonaniu, iż poszczególni twórcy zasługują na baczniejszą uwagę. Z drugiej strony, niezwykle trudno jest się połapać we wszystkich przedsięwzięciach z tego kręgu i ocenić o poziomie kolejnych projektów bez szczegółowego wgłębiania się w temat. Wśród ostatnio wydanych kompilacyjnych albumów warto poświęcić czas na zapoznanie się z wydawnictwem strony internetowej Ten Million Sounds, „Morning Light”.
Wraz z popularnością szeroko pojętej muzyki instrumentalnej i nastania ery post-Nujabesa, powstało też wiele serwisów muzycznych poświęconych głównie tej tematyce. Ten Million Sounds należy do tego grona witryn i coraz lepiej poczyna sobie w sieci internetowej. „Morning Light” otwiera kolejny etap w rozwoju tego projektu. Charytatywne wydawnictwo muzyczne zawiera nagrania autorstwa zacnego grona artystów. Na albumie znajdziemy utwory wykonawców, którzy pojawi się na U Call That Love – Avensa, Berry Weight, IV The Polymatha, a ponadto incise’a, Sinitusa Tempo, czy P.SUS-a. Instrumentalny album w pełni oddaje zimową atmosferę, przywodzącą na myśl nostalgiczne i spokojne brzmienia muzyczne.
„Morning Light” zostało umieszczone do odsłuchu na Bandcampie, z kolei poniżej znajduje się bezpośredni link do pobrania projektu. W tym miejscu można także wesprzeć Ten Million Sounds, przekazując darowiznę zasilającą działalność International Justice Mission i St. Jude’s Children’s Hospital.
Więcej o kompilacyjnym albumie opowie w krótkiej rozmowie inicjator przedsięwzięcia, Jesse z Ten Million Sounds.
Dlaczego zdecydowałeś się wybrać do swojego projektu właśnie tych artystów?
Najpierw, przed nawet utworzeniem albumu, wybrałem zdjęcie wyrażające nastrój wydawnictwa, jaki chciałem przekazać. Kiedy początkowo znalazłem zdjęcie, to naprawdę ono mnie poruszyło i zabrało daleko od plugawego fotela biurowego, na którym siedziałem we własnej sypialni. Później wybrałem utwory dopełniające to zdjęcie i ten nastrój, pochodzące od artystów zasługujących na trochę większe uznanie.
Co skłoniło Cię do uczynienia z albumu charytatywnego wydawnictwa muzycznego?
Postanowiłem uczynić to charytatywnym albumem, ponieważ uważałem, że postępując w ten sposób mogę połączyć dwie rzeczy w jednym. Po pierwsze, propagując muzykę, którą kocham, a po drugie oddając coś w zamian społeczeństwu i potrzebującym ludziom. To było naprawdę zdumiewające jak wielu artystów zgodziło się na znalezienie się na albumie bez jakichkolwiek opłat. W związku z kształtem charytatywnego albumu, miałem bardzo ograniczone fundusze i nie spodziewałem się tak entuzjastycznego odzewu ze strony tylu artystów. Zastanawiałem się nad 15-stoma wykonawcami, 14-stu z nich przystało na moją propozycję i to jest bardzo ekscytujące.
Jaki jest cel Ten Million Sounds i w jaki sposób mógłbyś zdefiniować muzykę znajdującą się na Twojej stronie?
To co staram się robić z Ten Million Sounds jest stałym oddawaniem czytelnikom nowej muzyki, którą pokochałem. Prawdopodobnie możesz wydusić z rodzajów publikowanej muzyki kilka gatunków: downtempo, hip hop, trip hop, etc. Poza tymi kategoriami istnieją setki i tysiące artystów robiących rzeczy wcześniej niesłyszane i w tym momencie mamy naprawdę ekscytujący okres dla muzyki. Przedstawiając ludziom coś będącego dla mnie wyjątkowym jest świetnym uczuciem, ponieważ pamiętam jaką frajdę sprawiało mi słuchanie danej grupy muzycznej po raz pierwszy i przeszukiwanie internetu po ich wszystkie nagrania. Jeżeli mogę pomóc komuś do zatracenia się w muzyce, sprawiać, że zapomną o swoich stresujących stanowiskach i posadach i być może pokazać im coś, czego będą słuchali do końca swojego życia… Później cała praca włożona w stronę będzie więcej warta od tego.
Wydawnictwo przygotowane przez cieszy się dużą popularnością w undergroundzie, co świadczy także o zapotrzebowaniu na takie projekty.
DOWNLOAD Ten Million Sounds – „Morning Light”
Tracklista
- Avens – Remember Times
- incise – Where I Find Peace
- Berry Weight – Walking By Your Side
- IV The Polymath – Setbacks
- P.SUS – Blue Mountain
- SayHi Beats – Wondering Why
- Esta – Ocean
- bugseed – Gentle
- Eddie Allamand – Desires
- Otso – The Beginning of the End
- SoulJa – Summer Rain
- Gazoo – Cold Shoulder
- Larry Blueberry – Somewhere Going
- Sinitus Tempo – Last Samurai
Komentarze
2 odpowiedzi do „Ten Million Sounds przedstawia kompilacyjny album Morning Light”
[…] ub.r. ukazał się pierwszy projekt utworzony przez label powstały przy tej witrynie. Kompilacja „Morning Light” zawierała utwory autorstwa mniej lub bardziej znanych postaci kojarzonych z instrumentalną […]
[…] styczniu 2012 roku ukazała się premierowa kompilacja sygnowana przez Ten Million Sounds – „Morning Light”. Wydawnictwo obejmowało utwory twórców, którzy przewinęli się przez nasz serwis (Avens, Berry […]