W ostatnich tygodniach opublikowałem na stronie równo trzy artykuły o polskich nowościach płytowych z gatunku szeroko pojętej muzyki instrumentalnej (w kolejności chronologicznej – Mikołaj Bugajak, Igor Boxx i Kixnare). Kontynuując wątek albumów osadzonych w takim klimacie, wypada wrócić do 2009 roku i przedstawić debiutancki longplay artysty o pseudonimie Blazo zatytułowany „Alone Journey”, który ma wiele wspólnego z prezentowanym wcześniej na U Call That Love wydawnictwie „Peace Of Body” Kondora.
Blazo pochodzi z miejscowości Jasło, leżącej na Podkarpaciu, od kilku lat mieszka w Krakowie. Otrzymał propozycję wydania albumu od japońskiej wytwórni płytowej IntroDuCing!. Następnie prace nad płytą potoczyły się właściwym torem, co doprowadziło do ukazania się „Alone Journey” 19 sierpnia 2009 roku. Wydawnictwo płytowe stanowi konceptualną podróż w głąb duszy człowieka, wydobywając przy tym melancholijne i sentymentalne uczucia. Już okładka LP sugeruje dokładnie przemyślaną produkcję, dzięki której świat zwalnia i nabiera innego wymiaru. Muzyka nadająca się na spokojne, długie wieczory spędzane w przyciemnionym pokoju. Oprócz debiutanckiego LP, Blazo czynnie bierze udział w różnego rodzaju kompilacjach, takich jak „Melancholic Jazz”, czy „In Ya Mellow Tone”, które są szeroko promowane w kraju Kwitnącej Wiśni.
Pomimo tego iż muzyka instrumentalna zdobywa sobie coraz większe grono zwolenników, to zdecydowanie lepszy feedback płynie z zagranicy. Niewątpliwie wpływ na to ma utrudniony dostęp do „Alone Journey”, gdyż album został wydany jedynie w Azji, bez dystrybucji na pozostałe kontynenty. Z drugiej strony, dzięki internetowi można dowiedzieć się o artystach pochodzących z różnych zakątków świata. Postać Blazo może wydawać się dla Czytelników strony enigmatyczna. Ten obraz powinien zmienić wywiad, który ukazał się w #63 numerze „Magazynu Hip Hop” przeprowadzony z polskim beatmakerem przez Filipa Rauczyńskiego (artykuł dostępny jest w muzycznym dziale popularnego portalu Interia).
Blazo to bez wątpienia wartościowy i uzdolniony producent, zasługujący na większą uwagę ze strony rodzimych słuchaczy. W przyszłości na pewno jeszcze nie jedno o nim usłyszymy, a kolejne produkcje na pewno będą solidnie promowane również na Starym Kontynencie.
UPDATE: Wszystkie projekty Blazo, w tym „Alone Journey” są dostępne na Bandcampie.
Tracklista
- Introducing
- Righteous Path
- Time In Motion
- Alone Journey
- Flute Story
- Conscious
- Wind Message
- To The Moon
- Best Moments feat. Kondor
- Little Piano
- Monk In A Hurry
- Through The Way
- Rebirth
- Through The Way feat. 2 mo’ key of Stilla-mode
Komentarze
13 odpowiedzi do „Debiutancki album Blazo – Alone Journey”
Sprawdziłem, świetny album, bardzo klimatyczna produkcja, w sam raz na długie wieczory. I rzeczywiście da się zauważyć, że Blazo jest znacznie bardziej popularny i uznawany za granicą niż w Polsce. Ja się bardzo cieszę że mamy takiego beatmakera w naszym kraju, trzymam kciuki za dalszy rozwój jego kariery!
Dziękuję za komentarz. W przyszłym roku należy oczekiwać kolejnych wydawnictw płytowych od Blazo. Nie wypada mi zdradzać informacji dotyczących nadchodzących płyt, jednak mogę zapewnić, iż U Call That Love w pełni będzie wspierać dalsze poczynania Blazo.
Byłem w szoku, kiedy dowiedziałem się, że Blazo jest artystą polskim! Odsłuchując na YT jego kawałków, byłem przekonany, że pochodzi z Japonii, gdyż tak doskonale kontynuuje tradycje Nujabesa i jemu podobnych. Wszystkie kawałki z tej płyty są cudowne i bardzo chciałbym nabyć ten album. Czy jest możliwość zakupienia go w Polsce czy jedyną możliwością jest import z Japonii?
Dziękuję za komentarz. Bardzo często słuchacze uważają, iż Blazo pochodzi z Japonii i już nie raz trafiałem na takie wzmianki na stronach internetowych. U Call That Love zostało partnerem polskiego beatmakera i mogę zapewnić, że Czytelnicy zostaną dokładnie poinformowani o kolejnych muzycznych projektach.
Pozdrawiam,
Witalij | U Call That Love
[…] producenckich materiałów, o czym już informowałem choćby w przypadku nagrań Blazo, czy Kondora. Do grona polskich producentów, mogących poszczycić się […]
[…] całkiem niedawno gościł na stronie UCTL z sprawą swojego debiutanckiego albumu — “Alone Journey”. Płyta wydana przez japońską wytwórnię płytową IntroDuCing! została ciepło przyjęte […]
Witam, gdzie mogę kupić Oryginalny Album Blazo i Kondora? Czy ktos sie orientuje? bardzo mi zależy a nie mogę nigdzie ich znaleźć.
Dziękuję za komentarz. Z kupowaniem płyt wydawanych w Japonii zawsze wiążą się pewne problemy. Przede wszystkim to kosztowny interes, wynikający z tego, iż dystrybucja albumów sygnowanych logiem japońskich labeli ogranicza się przeważnie tylko do rynku azjatyckiego. Pozostaje kupno w formie digital, gdyż trzeba będzie trochę poczekać na możliwość zakupu tego gatunku wydawnictw płytowych w europejskich sklepach.
Pozdrawiam,
Witalij | U Call That Love
My recent post Kolejni wykonawcy na tegorocznym Białystok Up To Date Festivalu
Bardzo przypadl mi do gustu krazek Blazo. Lubie klimaty Nujabes'owe wiec i Blazo i jego kolega po fachu kondor sa dla mnie bardzo przystepnymi artystami. Bardzo by mnie ucieszyl zakup plytki i troche mnie smuci powyzszy komentarz :(. Pozdrawiam
Dziękuję za komentarz. "Alone Journey" można nabyć w formie digital za pośrednictwem Bandcampu artysty: http://blazo.bandcamp.com/album/blazo-alone-journ…
Z wersją fizyczną wszystko po staremu, niestety.
Pozdrawiam,
Witalij | U Call That Love
My recent post Wędrówka po Cook County: Vakill
[…] do debiutu na scenie muzycznej, “Reflections” rozwija pewne elementy zawarte na “Alone Journey”. Pod względem producenckiego rzemiosła, Blazo postawił krok naprzód. Na materiale […]
[…] rozpoznawanym producentem na świecie. Po wydaniu w 2009 roku debiutanckiego LP “Alone Journey”, a następnie jazzowego albumu “Colors of Jazz” z czerwca 2011 roku, polski artysta […]
[…] artystą. W grudniu ub. r. opublikowałem wpis o debiutanckim albumie Blazo — “Alone Journey”, który został wydany 19 sierpnia 2009 roku. Kilka tygodni po tej publikacji, beatmaker […]