Autor: Witalij

  • The Roots i Snoop Dogg na Coke Live Music Festival 2012

    The Roots i Snoop Dogg na Coke Live Music Festival 2012

    3–4 minut

    Tegoroczne wakacje przekroczyły już półmetek i powoli wchodzą w ostatnią fazę. Jednak zamiast smucić się, iż niebawem wakacyjna laba przeminie i za jakiś czas przyjdzie nam przywyknąć do jesiennej rzeczywistości, warto skorzystać z możliwości oferowanych przez letnią porę. W sierpniu wypada podobnie jak w poprzednim miesiącu kilka godnych polecenia wydarzeń muzycznych. Po lipcowych Sitkko Music Festivalu, czy Białystok Pozytywne Wibracje Festivalu w najbliższy weekend 11-12 sierpnia odbędzie się w Krakowie 7. edycja Coke Live Music Festivalu. W trakcie nadchodzącej odsłony imprezy wystąpią gwiazdy muzyki światowej, w tym wykonawcy przyciągający uwagę sympatyków hip hopu – The Roots i Snoop Dogg.

    11-12 sierpnia 2012 roku, Lotnisko – Muzeum Lotnictwa, Aleja Jana Pawła II 39, Kraków
    Coke Live Music Festival 2012
    Wystąpią:

    • The Roots, Snoop Dogg, The Killers, Placebo
    • Kim Nowak, Mystery Jets, Pezet & Małolat, Tabasko
    • Azari & III, Cool Kids Of Death, Crystal Fighters, Fair Weather Friends
    • Kamp!, Keira is You, Muchy, Spector

    Pełna rozpiska line-upu oraz godziny rozpoczęcia koncertów poszczególnych wykonawców znajdują się na stronie LiveFestival.pl.

    Cena karnetu:

    • karnet dwudniowy: 200 zł
    • karnet dwudniowy z polem namiotowym: 200 zł
    • bilet na jeden dzień festiwalu: 125 zł

    Wejściówki na Coke Live Music Festival są dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sklepu Alter Artu oraz sieci Ticketpro.

    Jak wspomniałem we wstępie, fani hip hopu powinni być w pełni usatysfakcjonowani doborem artystów na tegoroczną edycję CLMF. Występy The Roots i Snoop Dogga oraz polskich wykonawców – Tabasko oraz Pezeta & Małolata – zapewne zgromadzą liczną publiczność pod dwoma scenami: main stage i Coke stage.

    The Roots są jednym z najważniejszych i najpopularniejszych współczesnych zespołów hip hopowych. Gdyby układać hierarchię ważności w tym środowisku, grupa z Filadelfii plasowałaby się zapewne gdzieś tuż obok Run-DMC, Wu-Tang Clanu i w szczególności Public Enemy, nie tylko ze względów muzycznych, ale także ideologicznych. Podobnie jak Chuck D i spółka, Black Thought, Questlove i reszta kompanii są aktywnymi komentatorami bieżących spraw politycznych i społecznych, czemu niejednokrotnie dali wyraz na swoich albumach. Od lat uznawani są także za najlepszy koncertowy zespół w rapie, ponieważ od wielu innych wykonawców wyróżnia ich w pełni żywy skład. Ich profesjonalizm docenił także Jimmy Fallon, gwiazda amerykańskiej telewizji, który zaprosił grupę do współpracy przy swoim codziennym programie. Z tego powodu liczba koncertów w tym roku jest niezwykle ograniczona.

    Długa jest natomiast lista artystów, z którymi The Roots nagrywali. Od królowej soul Eryki Badu przez Jay-Z do Sufjana Stevensa czy Johna Legenda, z którym nagrali album zatytułowany „Wake Up!”. Wydawnictwo przyniosło im w zeszłym roku aż trzy statuetki Grammy, powiększając i tak imponującą liczbę różnych nagród. W ciągu dwudziestu lat wydawniczej działalności formacji dali swoim fanom 10 w pełni autorskich, studyjnych albumów, z czego ostatni – „Undun” – pod koniec ub.r. Każdy z nich to osobna historia, inny etap rozwoju zespołu, a nawet różne składy zespołu. Pewna jest natomiast ich jakość, a co za tym idzie, recenzje i odbiór publiczności. Jednym zdaniem, The Roots stają się prawdziwą legendą, która ma się świetnie.

    Snoop Dogg nieprzerwanie szczyci się tysiącami fanów od Los Angeles po Auckland, uwielbiającymi jego wyluzowane podejście do życia. Z ponad 15 milionami sprzedanych albumów artysta od dwóch dekad plasuje się w czołówce amerykańskich raperów. Najsłynniejszym albumem przyjaciela Dr. Dre cały czas pozostaje „Doggystyle”, klasyka gangsta rapu wydana w 1993 roku. Liczbę gościnnych występów na płytach innych wykonawców może liczyć w setkach, a do batalionu swoich hitów, na które składają się m.in. „What’s My Name?”, „Gin & Juice”, „Drop It Like It’s Hot” i dziesiątki innych Snoop dołożył w ubiegłym roku wspólne nagranie z Wiz Khalifą, zatytułowane „Young, Wild & Free”.

    Kalifornijski raper nigdy nie odcina kuponów od swojej sławy, szukając zamiast tego nowych pomysłów na swoją muzykę. Niech za przykład posłuży ostatni studyjny album Snoop Dogga „Doggumentary”. Wśród producentów tej płyty znalazł się zarówno Kanye West, młody Lex Luger czy wokalista i muzyk zespołów Blur i Gorillaz, Damon Albarn. Na ten rok zapowiedziana jest premiera kolejnej płyty rapera – „Reincarnated”. O wydawnictwie zrobiło się bardzo głośno w ostatnich dniach, kiedy wyszło na jaw, iż całość zostanie utrzymana w klimacie reggae, a Snoop Dogg ogłosił się wcieleniem Boba Marleya. Próbkę tego, co można oczekiwać po tym materiale usłyszy publiczność zgromadzona w przyszły weekend w Krakowie. Tylko artysta wystąpi już pod pseudonimem Snoop Lion. Wygląda też na to, że doświadczony twórca jeszcze nie raz nas zaskoczy (odrębną kwestię stanowi to, od jakiej strony).

    Szczegółowe informacje o festiwalu na stronie Coke Live Music Festivalu i Facebooku.

  • Large Professor potwierdza legendarny status na Professor @ Large

    Large Professor potwierdza legendarny status na Professor @ Large

    3–5 minut

    Artyści hip hopowi święcący swoje triumfy w latach 80. i 90.tych ubiegłego stulecia powoli odchodzą w zapomnienie. Od dłuższego czasu bohaterowie dawnych lat nie przyciągają słuchaczy za sprawą swoich nowych nagrań z taką mocą jak dawniej. Jeżeli do tego dołożymy skupienie uwagi opinii publicznej na współczesnych postaciach, co jest akurat naturalne, oraz odejście od klasycznych form rapowych, to okaże się, że coraz mniej miejsca pozostaje tuzom z poprzednich dekad. Jednak nie wszyscy zaawansowani wiekowo wykonawcy odchodzą w zapomnienie, gdyż nadal niektórzy potrafią pokazać pełnię swoich możliwości na kolejnych płytach. Rezydujący w Queens Large Professor, to jeden z najlepszych przykładów doświadczonego artysty dostarczającego kawał dobrej muzyki. Wydany miesiąc temu album „Professor @ Large” potwierdza legendarny status Extra P.

    Niewielu przedstawicieli świata muzycznego potrafi umiejętnie łączyć współpracę z osobami z odmiennych nurtów, o różnym statusie w branży, zachowując przy tym autentyczność, nie wychodząc przed szereg i ciężko pracując na swoje nazwisko. Wszystkie te określenia pasują jak ulał do Large Professora. We wczesnych latach kariery muzycznej nowojorskiego wykonawcę kojarzono przede wszystkim ze współpracy z istotnymi postaciami hip hopu (Main Source, Nas, A Tribe Called Quest, Kool G Rap & DJ Polo). W końcu to on w największym stopniu przyczynił się do osiągnięcia dużego sukcesu pod względem artystycznym i komercyjnym przez pierwszy z ww. zespołów. „Breaking Atoms” okazał się jednym z najlepszych albumów z początku lat 90.tych w rapie, a po zakończeniu współpracy przez Large Pro z resztą członków grupy, szybko wieść o nich przepadła.

    Producent i raper w jednym swobodnie odnajduje się w wielu rolach. Amerykański twórca legitymuje się opinią specjalisty od remiksów – dostarczył nowe wersje utworów dla m.in. Slick Ricka, Beastie Boys, Organized Konfusion, Commona – oraz artysty odpowiednio łączącego funkcję beatmakera i Emceego. Jego beaty znalazły się na płytach Mobb Deep, Nasa, Diamonda D, Mad Skillza, The  X-Ecutioners, The Beatnuts i szeregu innych postaci. Gdyby bohater tego artykułu miał więcej szczęścia do wydawców, to już w 1996 roku ukazałby się jego debiutancki projekt „The LP” (Geffen Records przez lata blokowało wypuszczenie tego materiału, którego oficjalna premiera odbyła się w 2009 roku). Large Professor nie załamał się takim obrotem sprawy i w końcu 10 lat wydał pierwszy solowy pełen album, „The 1st Class” (Matador Records). W 2008 roku trafiła do sprzedaży druga płyta nowojorczyka, „Main Source” (Gold Dust Media), a teraz przyszła kolej na „Professor @ Large”. Po drodze do zaprezentowania trzeciego LP wykonawca nagrywał mniejsze i większe materiały (choćby „Still On The Hustle” z Neekiem The Exotikiem z ub.r.), ale to zawsze pełnoprawne solowe wydawnictwa przyciąga uwagę większego grona słuchaczy.

    W swojej karierze muzycznej Large Pro zwiedził niejeden label, a tym razem wydawcą jego płyty okazało się chętnie wspierające weteranów Fat Beats Records. Album trafił na półki sklepowe 26 czerwca lecz pierwsze przymiarki do tego projektu pojawiły się dużo wcześniej. W połowie ub.r. przedostał się do sieci pierwszy singiel z trzeciego solowego wydawnictwa artysty, fenomenalny hymn bboyowy, „Key To The City”. Podany w klasycznej formie utwór, dodatkowo doprawiony przez Roba Swifta porcją scratchów, zwiastował kawał korzennego materiału. Ponad wszelką wątpliwość „Professor @ Large” brzmi jakby powstało w latach 1994-96. Boom-bapowe, okraszone mocną perkusją beaty stanowią znak rozpoznawczy longplaya. Niemal cała produkcja wyszła spod ręki wychowanka Queens, jedynie w tytułowym nagraniu Marco Polo dostarczył instrumental. Zapoznając się z zawartością materiału odnosi się wrażenie swoistej podróży w czasie, na co wpływa także warstwa liryczna podana w starym stylu. Od lat Large Professor należy do ścisłej czołówki beatmakerów dobrze radzących sobie również za mikrofonem, aczkolwiek w pewnych momentach – „Light Years”, „Barber Shop Chop” – wersy podawane prze niego brzmią nierówno i są nużące. Wśród gości zaproszonych na wydawnictwo mamy mieszankę rutyny (Busta Rhymes, Mic Geronimo, Grand Daddy IULil’ Fame, Tragedy Khadafi & Cormega) z wziętymi obecnie raperami (Action Bronson & Roc Marciano). Trzej ostatni artyści uzupełnieni przez Saigona występują w zamykającym LP tracku „M.A.R.S.”. Przez długie lata Large Professor usilnie pracował nad swoją pozycję w branży, niepostrzeżenie stając się legendą hip hopu. Obywatel NYC na „Professor @ Large” udowadnia, iż jeszcze może pozostać na scenie muzycznej przez następną dekadę.

    „Professor @ Large” można nabyć w dowolnie wybranym formacie (digital/płyta CD lub winylowa). Przy współpracy z Fat Beats Records i innymi osobami, Large Pro przygotował kilka nagrań video promujących swój ostatni album. W szczególności warto rzucić okiem na teledyski zrealizowane do singli „Key To The City” i „M.A.R.S.”. Oprócz nich trafiła do sieci reklama poprzedzająca wydanie LP.

    Tracklista

    1. Key To The City (cuty: Rob Swift)
    2. UNOWHTSAYN
    3. Straight From The Golden feat. Busta Rhymes
    4. Focused Up feat. Cormega & Tragedy Khadafi
    5. Happy Days feat. Lil’ Fame
    6. Professor @ Large
    7. Light Years
    8. Barber Shop Chop
    9. Live Again
    10. Mack Don Illz feat. Mic Geronimo & Grand Daddy IU
    11. Sun, Star & Crescents
    12. Kick Da Habit
    13. Lp Surprise
    14. Back In Time
    15. M.A.R.S. feat. Cormega, Action Bronson, Roc Marciano & Saigon
  • Bama Love Soul prezentuje kompilację On Deck

    Bama Love Soul prezentuje kompilację On Deck

    2–3 minut

    Wśród anglojęzycznych serwisów muzycznych piszących o czarnych brzmieniach panuje spory tłok. Jeżeli jednak odrzuci się witryny skupiające się na tzw. duplicate content i niewnoszące nic nowego do branży, to spokojnie można poruszać się pomiędzy poszczególnymi stronami. Wraz z rozrostem możliwości oferowanych przez dzisiejszą sieć internetową, znacząco wzrosło postrzeganie rozbudowanych portali i nieco skromniejszych serwisów przez zarówno artystów i wydawców, jak i słuchaczy. Bloggerzy i dziennikarze przestali też zadowalać się jedynie publikacją kolejnych artykułów, interesując się działalnością wydawniczą, najczęściej związaną z prowadzeniem labelu przy stronie muzycznej. Właśnie tą drogą podążają ludzie odpowiedzialni za BamaLoveSoul.com. W ub. miesiącu ukazała się szeroko komentowana kompilacja „On Deck” wydana nakładem tego projektu.

    Za powstanie Bama Loves Soul odpowiada kilka postaci, zaś głównym motorem napędowym przedsięwzięcia jest DJ Rahdu. Znany w środowisku pasjonat ciepłych brzmień muzycznych odpowiada za mnóstwo miksów, mixtape’ów, składanek i zbiorów różnych nagrań. Jedno z jego wydawnictw – „Diamond Soul XXXperience: Summer’s Gone” – prezentowałem wcześniej na U Call That Love w ramach pożegnania ubiegłorocznego lata. Oprócz niego przy prowadzeniu spraw związanych z serwisem pomagają mu m.in. Iman Williams, Pink Bubblegum & SquareRootz. Nie tak dawno anglojęzyczna strona weszła w 5. rok istnienia. Z inicjatywy jej twórców powstała myśl o powołaniu projektu wieńczącego dotychczasową pracę wykonaną przy Bama Love Soul. W ten sposób narodziła się idea składanki „On Deck”.

    DJ Rahdu i spółka potraktowali kompilację bardzo priorytetowo. Zależało im na wydaniu materiału w wersji fizycznej, w związku z czym przeprowadzili 45-dniową kampanię na Kickstarterze w celu zbiórki pieniędzy na ten projekt. Ostatecznie udało im się pozyskać fundusze z niewielką nawiązką i prace nad „On Deck” weszły w fazę końcową. Premierę płyty zapowiedziano na 26 czerwca b.r., a materiał wzbudził zainteresowanie wielu osób. Bama Love Soul to popularne miejsce w internecie, więc nikogo nie powinna dziwić lista artystów obecnych na tym wydawnictwie. Diggs Duke, Greg Blackman, Nicholas Ryan Gant, Ahmed Sirour, Tall Black Guy, czy Freddie Joachim znajdują się na fali wznoszącej, ich utwory zbierają słowa uznania z różnych zakątków świata, co sprawia, iż czerwcowy album wypada nad wyraz kusząco. Brzmienia serwowane przez ich twórców nie odbiegają od profilu działalności Bama Love Soul – spokojne, uduchowione, momentami niezwykle ciepłe kompozycje z pogranicza soulu, r’n’b, jazz-hopu.

    Kompilacyjne wydawnictwo Bama Love Soul trafiło na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu można też nabyć „On Deck” w formacie fizycznej (digipack/winyl). Przy zakupie dowolnej wersji albumu są dołączane bonusowe utwory: iSHE„Eye See You”, Warren Xclnce„Examine Me” oraz Quiet Dawn„Sunshine”. Muzyka wydawana przez strony internetowe stanowi przyszłość. Wszelkie prognozy przewidują powstanie niejednego liczącego się labelu przy serwisach muzycznych, dlatego tym bardziej należy się przyjrzeć sposobie wydania i zawartości tej płyty.

    Tracklista

    1. Soia – Lost In Memory (prod. Mez)
    2. Ta-Ku – Fourteen
    3. Diggs Duke & ProbCause – Underestimated
    4. Byron the Aquarius – When the Time is Right
    5. Mr Bird feat. Greg Blackman – Get On Through
    6. Nicholas Ryan Gant – Better
    7. Ahmed Sirour – BrookLon (BK Meets UK)
    8. Xolisa – Be Felt
    9. Tall Black Guy – Run The Fantastic Race
    10. Freddie Joachim – End Of The Universe
  • DJ Mitsu The Beats ze zbiorem utworów na Beat Installments

    DJ Mitsu The Beats ze zbiorem utworów na Beat Installments

    2–3 minut

    Niezwykle chłonny i rozbudowany japoński rynek muzyczny aż roi się od wydawnictw artystów z całego świata. Japońskie wytwórnie płytowe i dystrybutorzy posiadają w swojej ofercie mnóstwo różnych projektów i co jakiś czas zaskakują czymś nowym. Tokijska firma Jazzy Sport (label, sklep płytowy i dystrybutor nagrań w jednym) odgrywa niemałą rolę w rozpowszechnianiu jazz-hopu w Azji Południowo-Wschodniej. Japończycy mają na swoim koncie pełno wydanych materiałów istotnych artystów (głównie jazz-hopowych, ale nie tylko) – Crown City Rockers, K-Otix, Sa-Ra Creative Partners, DJ Spinna, Rich Medina, Count Bass D. Ostatnimi czasy odbyła się premiera płyty liczącego się japońskiego twórcy kojarzonego z jasną stroną hip hopu – DJ’a Mitsu The Beats. Wydany przed trzema miesiącami „Beat Installments” stanowi dowód jego muzycznej erudycji.

    Przy tematach związanych z japońskimi DJ’ami i producentami, jednym tchem powinni zostać wymienieni – DJ Honda, DJ Krush, DJ Kentaro, czy DJ Muro. Wszyscy z nich są szeroko poważani na całym świecie i cieszą się uznaniem w wielu krajach. DJ Mitsu The Beats niewiele im ustępuje i także może poszczycić się licznymi sympatykami swojej twórczości i piękną dyskografią. Wywodzący się z Sendai twórca zadebiutował na scenie muzycznej blisko 10 lat temu. W 2003 roku ukazał się jego debiutancki album „New Awakening” (Planetgroove), na którym pojawiło się zacne grono gości (m.in. Phonte, Big Pooh, Dwele, Rich Medina, Promoe). Po sukcesie odniesionym przez ten materiał, zdecydowano rozszerzyć niniejszy projekt o liczne remiksy nagrań pochodzące od plejady wykonawców – Sa-Ra Creative Partners, Wajeeda (Platinum Pied Pipers), Medaphora, Kev Browna, Richa Mediny i innych. Następnie japoński muzyk skupił się na działalności w ramach grupy Gagle i w latach 2004-08 wydał z nią 4 longplaye. Do pracy solowej w pełni powrócił 3 lata temu (miksy i kompilacje opatrzone jego imieniem raz po raz ukazywały się w ub. latach), wydając po serii singli drugi album – „A Word To The Wise”. W drodze do wypuszczenia „Beat Installments”, DJ Mitsu The Beats opublikował jeszcze trzecie pełne LP – „Universal Force” w 2010 roku.

    Premierą płyty japońskiego wykonawcy zajęło się Jazzy Sport, będące firmą-matką ww. wydawcy Planetgroove. Czwarty album w dorobku producenta ukazał się 25 kwietnia. Na całość „Beat Installments” składa się 10 pieczołowicie przygotowanych nagrań. Muzyka tworzona przez DJ’a Mitsu The Beats ma to do siebie, iż łatwo może zostać przypisana do dowolnego gatunku, czy też nurtu muzycznego. Instrumentalne utwory są wypadkową mikstury upichconej z hip hopu, jazzu, funku, breakbeatu, house’u, brzmień brazylijskich. Obywatel Kraju Kwitnącej Wiśni pewnie czuje się w każdej z tych niszy, zgrabnie dobiera dźwięki, rozszerza poszczególne tekstury i umiejętnie doprawia swoje kompozycje. Wspaniałe „Change”, „Cloud 9”, czy powstałe przy akompaniamencie klawiszy Takumiego Kaneko z Cro-Magnon „Snow Bunny” oraz „Silver”, to najmocniejsze akcenty albumu. Jednak prawdziwy popis swoich nieprzeciętnych umiejętności gospodarz LP daje w „Masquerade”, łącząc brazylijski groove z jazzem. Wszystkie nagrania pochodzące z longplaya ukazały się następnie na dwóch EP-kach wydanych wyłącznie na winylu.

    Wszystko pięknie, ładnie, ale jak zwykle przy muzyce ukazującej się w Japonii, mieszkańcy innych krajów mają spore problemy z dostępem do niej. Nie inaczej jest w przypadku „Beat Installments”. Album w wersji elektronicznej trafił na iTunes, zaś snippety wszystkich utworów znajdujących się na LP można znaleźć na stronie Jazzy Sport. Z kolei na płyty CD i winyle japońskiego artysty można natrafić na niemieckim HHV, holenderskim Rush Hour i innych dobrze zaopatrzonych sklepach internetowych.

    Tracklista

    1. Always Something…
    2. Cloud 9
    3. Change
    4. Snow Bunny with Takumi Kaneko (Cro-Magnon)
    5. Steep
    6. Slide
    7. Little Piano
    8. Silver with Takumi Kaneko (Cro-Magnon)
    9. Masquerade
    10. Nightfall
  • Drugi projekt The Doppelgangaz z serii Beats For Brothels

    Drugi projekt The Doppelgangaz z serii Beats For Brothels

    2–3 minut

    Wśród wszystkich wydawnictw muzycznych na międzynarodowej scenie hip hopowej, pojawiają się produkcje niemal z każdego zakątka kuli ziemskiej. Zainteresowanie słuchaczy przyciągają zarówno doskonale znani artyści, jak i niszowi przedstawiciele świata muzycznego. W dzisiejszych czasach miejsce pochodzenia poszczególnych wykonawców nie odgrywa takiej roli jak dawniej, ale nietrudno zauważyć, iż postaci rodem z Nowego Jorku nadal mają nieco łatwiej przy promocji swoich materiałów. W kolebce kultury hip hopowej nieustannie dzieje się bardzo wiele na każdej płaszczyźnie, a rap nie jest w tym odosobniony. We wcześniejszych publikacjach awizowałem co najmniej kilka istotnych nowojorskich albumów wydanych w ostatnim okresie. Jednym z nich są bez dwóch zdań świeże nagrania The Doppelgangaz zebrane na „Beats For Brothels, Vol. 2”.

    Jeżeli pada temat: nowi przedstawiciele sceny hip hopowej z NYC, to można stworzyć dowolną listę zawierającą pełno artystów. Rankingi dotyczące ludzi stanowiących niedaleką przyszłość The Big Apple powinny uwzględniać tajemniczy duet The Doppelgangaz. Począwszy od wydanego w październiku premierowego projektu „The Gastly Duo EP”, Matter Ov Fact & EP dokładnie przechodzą kolejne etapy muzycznego wtajemniczenia. Jak do tej pory najbardziej do zwiększenia popularności grupy przyczyniły się dwa albumy – „2012: The New Beginning” z grudnia 2009 i „Lone Sharks” z czerwca ub.r. Szczególnie ta druga płyta narobiła wiele zamieszania i podbiła serca fanów po obu stronach Atlantyku. Specyficzny wymiar nagrań formacji, niecodzienny dobór tematów do utworów oraz niespotykana nigdzie indziej warstwa muzyczna, to składniki na recepturę kompozycji tego zespołu. W tym roku nowojorczycy grają często i gęsto, także na Starym Kontynencie, co nie przeszkodziło im w realizacji follow-upu do instrumentalnego wydawnictwa „Beats For Brothels, Vol. 1” ze stycznia 2011 roku.

    O premierze „Beats For Brothels, Vol. 2” wspomniałem przy okazji premier płytowych z 19 czerwca. The Doppelgangaz przygotowali 18 tracków, z czego zdecydowana większość to instrumentalne nagrania podane w stylu, do jakiego duet zdążył przyzwyczaić osoby znające ich twórczość. Niedwuznaczny tytuł płyty wskazuje, iż nowojorczycy dostarczyli pokłady brudnych, ciemnych brzmień spod rynsztoka. Świat kreowany przez grupę może wydawać się odpychający, pełnym typów spod ciemnej gwiazdy, ale jak się szybko okazuje w tym wszystkim jest miejsce przeznaczone na lepszą stronę. Czerwcowy projekt wypuszczony przez Groggy Pack Entertainment nie należy też do typowych beat tape’ów, a raczej do osobnej formy instrumentalnej przeznaczonej dla Matter Ov Facta & EP. Klimat unoszący się nad produkcją niezależnych artystów czyni z albumu wyjątkowe wydawnictwo w skali światowej. „Beats For Brothels, Vol. 2” wymaga tylko od odbiorcy pełnej koncentracji, dzięki czemu można poznać wszystkie smaczki tkwiące w utworach z tego LP.

    Wydawnictwo nowojorskiego kolektywu trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu oraz wybranych sklepów online można nabyć „Beats For Brothels, Vol. 2” w formacie elektronicznym i fizycznym (płyta CD). Ponadto niemiecki HHV oferuje w sprzedaży unikatową 7″ „Schemes (Big JO Smooth Remix)”. The Ghastly Duo przygotowało solidną kampanię promocyjną, w której najważniejszą rolę odegrały – jak zwykle – teledyski. Obrazy zrealizowano do „Schemes”, „What Am I” oraz „Cover Blown”. Już za dwa tygodnie The Doppelgangaz pojawią się w Hradec Kralove na nadchodzącej edycji festiwalu Hip Hop Kemp.

    Tracklista

    1. Trembling Fever
    2. Eye
    3. Reign Dance
    4. Last Breath
    5. Whole Wide World
    6. Caipirinha
    7. Adorn
    8. Black Cloak Lifestyle
    9. Prolapse
    10. D. Flutie
    11. 91%
    12. What Am I
    13. Befoul
    14. Frequency Levels
    15. Schemes
    16. Sick Perv
    17. Cover Blown
    18. Cotard Delusion
  • Premiery płytowe – 26 czerwca 2012

    Premiery płytowe – 26 czerwca 2012

    3–4 minut

    Czerwiec w branży muzycznej upłynął pod znakiem wysypu przedwakacyjnych nowości płytowych oraz zapowiedzi wydawnictw na następne miesiące. W czasie, gdy większość artystów przebywa na zasłużonych urlopach lub odbywa trasy koncertowe na różnych kontynentach, można dokonać oceny minionych tygodni. Wśród wszystkich projektów pochodzących z poprzedniego miesiąca zdecydowanie wysuwa się przed szereg „People Hear What They See” Oddiseego, a za nim ustawia się długi ogonek albumów. Czy ostatni wtorek czerwca przyniósł warte odnotowania materiały? Otóż tak, gdyż 26 czerwca miało swoją premierę kilka interesujących longplayów.


    Large Professor„Professor @ Large” (Fat Beats Records)

    Klasyczny hip hop – pojęcie niemal wyrugowane ze świadomości przeciętnego słuchacza tej muzyki. Całe szczęście nadal aktywni na scenie muzycznej pozostają doświadczeni artyści rozpoczynający swoje kariery muzyczne kilkanaście lat temu, tworzący nagranie w zgodzie ze swoimi pierwotnymi założeniami. Large Professor zalicza się do starej gwardii mającej jeszcze sporo do powiedzenia i udowodnienia. „Professor @ Large”, to już solowy 6 album w dorobku wychowanka Queens. Extra P wspiera na tej płycie zacne grono raperów – od Busty Rhymesa, po Roca Marciano i Saigona. Materiał nie odbiega pod względem konceptu od wcześniejszych dokonań byłego członka Main Source, więc zwolennicy rapu z lat 90.tych powinni być zadowoleni z tej produkcji. Singiel promujący LP – „Key To The City” – znakomicie podkreśla walory artystyczne czerwcowego wydawnictwa nowojorskiego twórcy.

    Produkcja: Large Professor & Marco Polo (w jednym utworze)
    Gościnnie: Busta Rhymes, Cormega, Tragedy Khadafi, Lil’ Fame, Mic Geronimo, Grand Daddy IU, Action Bronson, Roc Marciano & Saigon

    BamaLoveSoul„On Deck” (BamaLoveSoul)

    Strony muzyczne odgrywają już w tym momencie dużą rolę w branży, a ich ranga i znaczenie systematycznie rośnie. BamaLoveSoul, serwis nasycony brzmieniami (neo)-soulowymi, jazzowymi, funkowymi i hip hopowymi, miesiąc temu obchodziła wielkie święto. 26 czerwca DJ Rahdu wraz ze swoimi kompanami wydali kompilację „On Deck” ufundowaną rzutem na taśmę dzięki kampanii przeprowadzonej na Kickstarterze. W odróżnieniu do dziesiątek pojawiających się na świecie składanek, BamaLoveSoul pieczołowicie podeszła do tego projektu, a dobór artystów i utworów na wydawnictwo budzi podziw. Ta-Ku, Tall Black Guy, Freddie Joachim, Diggs Duke – to tylko część wykonawców, których nagrania trafiły na tę płytę. Kompozycje z pogranicza soulu, r’n’b, jazz-hopu zdominowały „On Deck”. Anglojęzyczny serwis wypuścił materiał na płycie CD, kolekcjonerskiej wersji winylowej i formacie elektronicznym. Działalność wydawnicza prowadzona przez strony muzyczne to przyszłość. Niebawem zakładanie labelu przy witrynie nie będzie stanowiło żadnego zaskoczenia i przejdzie do porządku dziennego.

    Artyści: Soia, Ta-Ku, Diggs Duke & ProbCause, Byron the Aquarius, Mr Bird & Greg Blackman, Nicholas Ryan Gant, Ahmed Sirour, Xolisa, Tall Black Guy & Freddie Joachim

    Lorn„Ask the Dust” (Ninja Tune)

    Niegdyś brytyjska wytwórnia płytowa Ninja Tune wyznaczała trendy w szeroko pojętych kręgach elektronicznych i znajdowała się na ustach setek dziennikarzy muzycznych. Obecnie label musi liczyć się z rosnącą miesiąc na miesiąc konkurencją i nieco zmienił profil wydawanych materiałów, ale nadal pozostaje liczącą się oficyną wydawniczą w branży. Potwierdzenie tych słów znajdziemy na „Ask the Dust” amerykańskiego beatmakera Lorna, ponieważ jest to projekt wart szczególnej uwagi. Po wydaniu w Brainfeederze „Nothing Else” (2010), producent proponuje słuchaczom podróż po niespokojnym świecie pełnym emocji tkwiących w poszczególnych dźwiękach. Autor wydawnictwa opisuje swoją produkcję jako „znękaną, olejną, rozmazaną”. Wędrówka po krainach kreowanych przez nowego członka Ninja Tune wymaga wysokiego stopnia skupienia. Jednak warto poświęcić w pełni swój czas na „Ask the Dust”.

    Produkcja: Lorn

    Open Mike Eagle„4NML HSPTL” (Fake Four Inc.)

    Abstract hip hop może nie cieszy się obecnie taką samą popularnością jak dawniej lecz nadal wiele osób trwa przy nim, wydając przy tym kolejne płyty. Przedstawiciel Swim Teamu & Thirsty Fish, Open Mike Eagle, po dobrze przyjętym ubiegłorocznym albumie o przewrotnym tytule „Rappers Will Die Of Natural Causes”, prezentuje wydawnictwo nawiązujące do złotych lat abstrakcyjnych form hip hopowych. „4NML HSPTL” opowiada historie o lękach artystów, popadaniu ich w nerwicę i szukania drogi w świecie pełnym ponurych i ciemnych szlaków. Produkcja wszystkich utworów na LP została powierzona beatmakerowi z Bristolu, Awkwardowi, który wprowadził psychodeliczne brzmienie i wielowarstwowe instrumentale. Wydawnictwo przeznaczone dla ludzi chętnych na silne doznania i emocje.

    Produkcja: Awkward & Open Mike Eagle (w dwóch utworach)
    Gościnnie: Finiki McGee, Has-Lo, Matt Gamin, Megabusive, Nocando & Serengeti


    W porównaniu z czerwcem, początek lipca był znacznie uboższy w nowości płytowe, dlatego też kolejne wydanie premier muzycznych zostanie znacznie okrojone.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #6

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #6

    5–7 minut

    W życiu człowieka nierzadko zdarza się, iż tydzień wydłuża się i niespodziewanie przechodzi w dłuższy odstęp czasu. Plany i przedsięwzięcia przewidziane na konkretną datę oddalają się i pozostają w zawieszeniu. Nikt nie przepada za takimi sytuacjami, aczkolwiek nie raz trudno temu cokolwiek zaradzić, gdyż paradoksalnie na wszystko potrzeba czasu. Przez szereg różnych okoliczności, cotygodniowe cykle informacyjne nie pojawiały się na stronie z taką częstotliwością, z jaką powinny. Od tej chwili zmieni się to na lepsze, ponieważ nie chcę szukać kolejnych wymówek na stagnację w serwisie. Jednak nie powinienem już zbytnio przedłużać, z tego względu, iż na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni uzbierało się pełno wiadomości z branży muzycznej. Newsów multum, więc każdy zostanie streszczony jak tylko się da. No to zaczynamy…

    Pionierzy hip hopu, grupa Public Enemy wydała w pierwszej połowie lipca kolejny album. „Most of My Heroes Still Don’t Appear On No Stamp” promuje teledysk nagrany do utworu „I Shall Not Be Moved” oraz single „Catch the Thrown” z udziałem Large Professora & Cormegi i „Get It In” (gościnnie Bumpy Knuckles). Fani klasycznego hip hopu nie powinni ominąć tej płyty.

    Ikona abstrakcyjnego hip hopu, Aesop Rock, wypuścił szóste LP. „Skelethon” trafił do sprzedaży 10 lipca, a Rhymesayers Entertainment zrobiło wspaniałą niespodziankę wszystkim miłośnikom twórczości pochodzącego z NYC rapera. Odsłuch pełnego albumu jest możliwy za pośrednictwem YouTube’a. Warto skorzystać z tej opcji, ponieważ label z Minneapolis rzadko decyduje się na takie rozwiązania (ostatnio „Cats & Dogs” Evidence’a skorzystało z dobrodziejstwa streamingu).

    Niemiecki produkt eksportowy, duet producencki JR & PH7, może poszczycić się wydaniem następnego projektu. 10 lipca do obiegu trafiło „Waiting For The Good Life” obfitujące w gościnne występy ciekawych gości. Chuuwee, P. Blackk, The Regiment, St. Joe Louis, Vincent J. Kelly, Slum Village, El Da Sensei, Guilty Simpson, Fresh Daily, Sundown, Rasco oraz Actual Proof zaprezentowali swoje umiejętności na tym materiale. Odsłuch wydawnictwa na Bandcampie.

    Szwajcarski label Feelin’Music ogłosił wydanie kolejnej płyty przez Chiefa. Beatmaker nadaje ostatnie szlify „Shadows Collision”, który światło dzienne ujrzy we wrześniu tego roku. Już teraz można oko cieszyć zachęcającym trailerem albumu (strona wizualna promocji wydawnictw stanowi mocną rzecz u tej wytwórni płytowej).

    Pomiędzy zapowiedziami nowych projektów muzycznych, na moment wracamy do ubiegłego roku. W październiku 2011 roku odbyła się premiera „Love & Rockets Vol. 1” znanego i lubianego (nie tylko przez kobiety) Mursa. Trzy kwartały po wydaniu tego albumu, artysta przedstawia videoclip do jednego z nagrań pochodzących z tego LP – „Animal Style”. Odważny i idący z duchem czasu obraz zdążył już narobić sporo zamieszania.

    Pozostając przy tematyce klipów po raz kolejny wypada wdepnąć do rezydującego na Brooklynie rapera Ka. Jego tegoroczny album „Grief Pedigree” spotkał się z mnóstwem przychylnych recenzji, a sam artysta nie ustaje w kierowaniu kampanią promocyjną płyty. 13 lipca zadebiutował teledysk zrealizowany do „Up Against Goliath”. Czarno-biały obraz udanie oddaje klimat nagrania.

    Jeden z niezależnych raperów o wysokich notowaniach wśród słuchaczy i bloggerów, Blu, od niechcenia poinformował o swoim kolejnym wspólnym projekcie z Exilem. „Maybe One Day” EP ukazało się nakładem Dirty Science/Fat Beats Records i stanowi follow up do albumu „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them”. Więcej informacji o wydawnictwie na stronie Fat Beats.

    Thomas Prime uraczył nas swoim nowym projektem, „The Night & Day EP”. Płyta zawiera gościnne udziały Awona, Landona Wordswella (udany track otwierający materiał), Dicapa, The 49ers, Formo Sir oraz Nicholasa Wondera. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie Cult Classic Records (jako „name your price”) oraz do darmowego pobrania.

    Przedstawiciel Gang Starr Foundation, Big Shug, w przedostatni wtorek lipca wydał „I.M. 4 E-VA” LP. Album promują single „Big Fly Homie”, „Still Here”„For The Real” (gościnnie Termanology, Slaine, Singapore Kane & REKS) i „Hardbody” (gościnnie Fat Joe & M.O.P.). Doświadczony raper dołączył prawdziwy rarytas do swojej płyty – książkę „The True History of Gang Starr as told by Big Shug”. 36-stronicową kronika opowiada o losach Gang Starra i ludzi związanych z tym legendarnym zespołem.

    Znany z wydanego w lipcu 2010 roku albumu „Everything Changed Nothing” Trek Life, przypomniał się słuchaczom poprzez nowy singiel i klip nagrany do tego utworu. „What Ya’ll Know?” oparte o produkcję Jansporta J i okraszone cutami JBR05KI-ego znajdziecie na YouTube i Bandcampie („name your price”).

    Stones Throw Records przygotowuje się do wypuszczenia płyty prawdziwego muzycznego tuza, Karriema Rigginsa. Producent i perkusista związany z The Roots, Commonem, czy Slum Village zaprezentował pierwszy teaser „Alone Together”. „Moogy Foog It” trafiło na Soundclouda. Instrumentalnego albumu należy wypatrywać 23 października.

    Artysta o wielu talentach, Blake Lethem (znany także jako KEO & SCOTCH 79), przedstawił krótkie, aczkolwiek wielce interesujące video o jednym z najbardziej enigmatycznych postaci ze świata hip hopowego – (MF) DOOM-ie. Historia przedstawiona w nagraniu video skupia się wokół opowieści o powstaniu i produkcji maski Daniela Dumile’a. Nie zastanawiajcie się ani chwili i obejrzyjcie ten materiał na YouTube.

    Raw Koncept przegrupowuje siły i szykuje się do wydania kolejnych płyt nowych wykonawców w tej wytwórni. 7 sierpnia odbędzie się premiera longplaya Awara, „The Laws Of Nature” (digital/CD). Już teraz można przekonać się o wartości niektórych utworów pochodzących z tego albumu – „Until The End” (gośc. Nottz Raw, P. Jericho, Murs), „Tunnel Vision” (prod. The Alchemist) oraz „Can’t Walk Away” (prod. Sid Roams).

    Szczycący się coraz większą popularnością, Ta-ku, przedstawił drugą część tribute’u złożonego J Dilli. „50 Days For Dilla (Vol. 2)” (-> Bandcamp) zawiera kolejnych 25 instrumentali w podziękowaniu za wkład włożony przez nieżyjącego artysty w rozwój czarnych brzmień muzycznych. Ponadto autor tego projektu zapowiedział wydanie zbioru remiksów i re-interpretacji istniejących nagrań. Premiera „RETWERK EP” 29 sierpnia, a póki co można obejrzeć trailer zwiastujący nadchodzącą płytę.

    Perspektywiczny Emcee rodem z Princeton w New Jersey, Kyle Rapps, nagrywa kolejny materiał. Tym razem raper wziął się za wspólny projekt z Diwonem, „Syndication” LP. Data premiery albumu nie została jeszcze ustalona, ale już powstał teledysk do singla pochodzącego z LP. Video do „Mr. Rogers” znajduje się na YouTube.

    Closed Sessions, to przedsięwzięcie z Chicago opierające się o ideę powstawania nagrań różnych artystów w studiu SoundScape Recordings położonym w Wietrznym Mieście. W ub. tygodniu przedstawiono singiel z „Closed Sessions Vol. 2”, „Keep It Politics”. Utwór ten wyprodukował DJ Babu, a warstwą liryczną zajął się Raekwon (-> Soundcloud).

    Na koniec cyklu jeden z najciekawszych mixtape’ów ostatnich tygodni, nawiązujący do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Wczoraj rozpoczął się turniej koszykówki mężczyzn. Przed Olimpiadą Kobe Bryant stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że obecna drużyna niewiele ustępuje tej z 1992 roku i miałaby szansę na wygranie meczu z oryginalnym Dream Teamem. Morale w zespole podniesione, ale prawda jest taka, iż Kobe, LeBron James, Kevin Durant i spółka nie mieliby żadnych szans w starciu z Michaelem Jordanem, Magikiem Johnsonem, Larrym Birdem i ich kompanami. DJ Superix przedstawił wraz z Southern Hospitality mixtape zawierający utwory hip hopowe i r’n’b z 1992 roku zawarte na „Dreams of 1992” (-> Mixcloud). Pomysł na okładkę – fenomenalny, szczególnie przypatrując się Johnowi Stocktonowi po liftingu. Pytanie jakie zestawienie nagrań zaprezentowano by z b.r. dla przeciwwagi z latami 90.tymi. Aż strach pomyśleć.

    Wygląda na to, że to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o szóstą część przeglądu informacyjnego. Newsy z końca lipca i początku sierpnia jeszcze w tym tygodniu na stronie.

  • Batsauce z intergalakatycznymi nagraniami na Starcrossed

    Batsauce z intergalakatycznymi nagraniami na Starcrossed

    2–3 minut

    Wśród dziesiątek niezależnych wytwórni płytowych napotkamy niejedną firmę z długoletnią tradycją i pokaźnym katalogiem płytowym. Wielu wydawców usiłuje zachować ciągłość wypuszczanej muzyki i trzymać się początkowo obranego modelu. Jak pokazują przykłady niejednego labelu, nie jest to wcale taka prosta sztuka w dłuższej perspektywie. Dlatego też, tym bardziej słowa uznania należą się takim oficynom wydawniczym jak mający siedzibę w Chicago, Galapagos4. Wśród wydawnictw sygnowanych logiem G4 znajdują się materiały głównie undergroundowych tuzów rodem z Wietrznego Miasta – Qwela, Makera, Typical Cats, Qwazaara, Denizen Kane’a. Jednak nie tylko rodowici mieszkańcy Cook County wydają swoje projekty u Jeffa Kuglicha. Jeden ze stranierich, Batsauce, wypuścił kilka dni temu longplay „Starcrossed”.

    Producenci muzyczni i ich wydawnictwa raz po raz goszczą na stronie. Tym samym Batsauce dołącza do długiej listy beatmakerów goszczących w serwisie za sprawą swoich solowych nagrań. Jednak postać tego twórcy pojawiła się już wcześniej na U Call That Love przy okazji artykułu o „Bat Meets Blaine” (oraz „Style Be The King EP”). Ubiegłoroczny album nagrany przez beatmakera wespół z Qwazaarem spotkał się z ciepłym przyjęciem entuzjastów undergroundu w starym-dobrym wydaniu oraz dziennikarzy muzycznych z wielu stron muzycznych. Jak dotąd to najważniejsza produkcja w dyskografii artysty, chociaż warto zapoznać się z przynajmniej częścią jego pozostałych materiałów. „1971” (2006), „Gypsy Diaries” (2008), „Spy Vs. Spy” (2009), „Summertime” (2010), czy produkcje wykonawcy w ramach grupy The Smile Rays wystawiają mu jak najlepszą notę. W jakiej formie obecnie znajduje się wychowanek Jacksonville na Florydzie? Ano w całkiem dobrej, wręcz wybornej, na co wskazuje „Starcrossed”, będąca intergalaktyczną wyprawą w świat dźwięków Batsauce’a.

    Płyta ukazała się na rynku muzycznym 24 lipca b.r. i stanowi jedną z najciekawszych instrumentalnych pozycji z kręgów około hip hopowych z ostatnich tygodni. Styl producencki Batsauce’a został uformowany i od pierwszych sekund trwania otwierającego album „In Your Ear” słychać, iż mamy do czynienia z doświadczonym artystą. Beatmaker o niemieckich korzeniach świetnie wplata partie wokalne w swoje nagrania – „Ichiban” oraz „What Shall I Say?” wypadają po prostu znakomicie pod każdym względem.

    Cztery części „Love Notes” również zachwycają swoim pięknem i pociągają w zawiły obszar niekończących się kosmicznych przestworzy. „Re-Entry” to chwilowe oderwanie od historii rozgrywających pomiędzy gwiazdami, które następnie przeistaczają się w krainę pozbawianą słów („The Unspoken Word”). Wokale Lady Daisey & Wynton Kelly Stevenson płynnie łączą się z instrumentalną częścią „Hallucinations”, a dodatkowego uroku całości nadaje saksofon Josepha Yorio. „Starcrossed” wystawia co najmniej dobre świadectwo Batsauce’owi, a kompozycje dostępne wyłącznie na winylowej edycji LP – głównie „Ain’t With That” z Dillonem & Boog Brown oraz „Bang Bang” wykorzystujący słynny utwór Nancy Sinatry – zachęcają do nabycia tej wersji płyty.

    Zgodnie z przewidywaniami, solowy album producenta ukazał się w każdym możliwym formacie (digital/CD/winyl). „Starcrossed” doczekało się też przyzwoitej kampanii promocyjnej prowadzonej na kilku frontach. Przedsmak pełnego albumu znajduje się w postaci snippetów na Soundcloudzie. Natomiast do jednego z najlepiej wpadających w ucho utworów – „Ichiban” – zrealizowano pomysłową wizualizację wykorzystującą nieśmiertelny świat klocków Lego. Jakby tego było mało, to na początku lipca ukazał się mix nagrań wyprodukowanych przez Batsauce’a. Po „What Is A Batsauce?” można sięgnąć na Bandcampie.

    Tracklista

    1. In Your Ear
    2. What You Need
    3. Ichiban
    4. Love Notes I
    5. Beyond
    6. Re-Purpose
    7. Love Notes II
    8. Re-Entry
    9. What Shall I Say?
    10. Hallucinations feat. Lady Daisey, Wynton Kelly Stevenson & Joseph Yorio
    11. The Unspoken Word
    12. Love Notes III
    13. Chiefin’ feat. DJ Giotto
    14. Forward Thinking
    15. Love Notes IV
  • Soundsci z przepisem na klasyczny hip hop

    Soundsci z przepisem na klasyczny hip hop

    2–3 minut

    W dzisiejszych czasach labele pojawiają się niczym grzyby po deszczu. W branży hip hopowej można spotkać multum wydawców z różnych zakątków świata. Jedni z nich ograniczają się do wypuszczania muzyki w formacie elektronicznym, inni zaś specjalizują się w limitowanych wydawnictwach tłoczonych na płytach CD i winylach. W tej drugiej grupie znajdziemy niewielką wytwórnię z angielskiego Birmingham, Crate Escape Records. Katalog labelu zawiera przede wszystkim pozycje przeznaczone dla miłośników wosku. Do tej pory nakładem CER ukazało się m.in. „Legitimate Raw” Alternate Reality, „A Constipated Monkey Demo’s” 12″ Kuriousa, czy „Dig For Victory EP” Soundsci. Właśnie ta ostatnia grupa złożona z doświadczonych przedstawicieli undergroundu wydała pod koniec czerwca najważniejszą jak dotąd płytę pod sztandarem Crate Escape Records – „Formula 99”.

    Grupy muzyczne tworzone przez mieszkańców różnych państw czy nawet kontynentów nie stanowią dzisiaj żadnego zaskoczenia. Soundsci dołączyło do długiej listy obfitującej w wiele interesujących zespołów nagrywających wydawnictwa na odległość. Oryginalnymi założycielami kolektywu są Audessey z undergroundowej formacji z Atlanty, Mass Influence, oraz Jonny Cuba ze związanego z Ninja Tune DSP. W tym zestawieniu powstał debiutancki projekt duetu, o którym wcześniej napomknąłem – „Dig For Victory EP”. Po ciepłym przyjęciu przez niszę odbiorców i kolekcjonerów limitowanych wydawnictw winylowych, Soundsci poszli o krok dalej. Do współpracy nad pierwszym longplayem zespołu zaproszono doskonale znanego Ollie’ego Teebę (The Herbaliser) oraz U-George’a (Hemisphere) i Oxygena (Sputnik Brown). Pięcioosobowe grono artystów posiadało ponad wszelką wątpliwość możliwości, aby dostarczyć odbiorcom wysokich lotów album o stricte klasycznym hip hopowym charakterze. Niniejsze słowa w odpowiedni sposób opisują „Formula 99” LP.

    Premiera płyty odbyła się 25 czerwca b.r., ale już na kilka tygodni przed tą datą sporo mówiło się o albumie. Crate Escape Records postarało się o podgrzanie atmosfery przed wydaniem materiału przy pomocy snippetów zwiastujących „Formula 99”. Już po zapoznaniu się z krótkim miksem jako pewnik można było stawiać klasyczną formę longplaya. W końcu, jeżeli Jonny Cuba & Ollie Teeba biorą się za produkcję, a główną postacią od strony wokalnej zostaje Audessey, w grę nie wchodzą żadne inne rozwiązania. Soundsci przedstawia własną wizję korzennego rapu, nieprzypadkowo dobierając taki, a nie inny tytuł tego wydawnictwa. Beaty dostarczone przez duet producencki, uzupełniony w utworze „Change” przez Jaisu, rzeczywiście nie odstają poziomem od wiodących instrumentali o undergroundowym zacięciu sprzed 13 lat. Na brudnych, boom bapowych produkcjach swobodnie odnajdują się wszyscy raperzy, także zaproszeni goście (John Robinson, Ghettosocks & Cadence). Całość splata doskonała okładka, świetnie pasująca do ogólnego zarysu „Formula 99”.

    Soundsci zaprezentowało słuchaczom pełen album na Bandcampie, zaś Crate Escape Records zadbało o wydanie materiału w wersji elektronicznej i fizycznej. „Formula 99” trafiło na limitowaną edycję winylową (300 sztuk) dostępną w sprzedaży za pośrednictwem Big Cartelu. Oprócz działalności w ramach grupy, członkowie formacji zapowiedzieli swoje solowe projekty. Oxygen nagrywa wraz z DJ’em Spinną „SPOX PHD”, z kolei U-George & Ollie Teeba pracują nad wspólnym materiałem. Jak widać, warto uważnie obserwować poczynania osób wchodzących w skład tego międzynarodowego kolektywu.

    Tracklista

    1. The Lockdown
    2. Hey Hey feat. John Robinson
    3. In A Flash
    4. Candyland
    5. Da Livin’
    6. Ill Dialect
    7. Rhyme 4 Rhyme feat. Ghettosocks & Cadence
    8. Formula 99
    9. Change Intro
    10. Change
    11. Trees
    12. End Game
    13. Keep on
    14. Give Thanks
  • Dwubiegunowa produkcja na Bipolar Outflows duetu the Jazzment

    Dwubiegunowa produkcja na Bipolar Outflows duetu the Jazzment

    2–3 minut

    Lipiec chyli się już ku końcowi, co oznacza dla wielu osób połowę wakacyjnej laby. W czasie, gdy niejedna osoba znajduje się w rozjazdach lub odpoczywa z dala od zgiełku i hałasu, inni nie mogą sobie pozwolić na te przyjemności. U Call That Love wkracza też w fazę zdwojonej aktywności na kilku frontach, a szczególnie do wyrównywania zaległości dotyczących nowych i także nieco starszych wydawnictw muzycznych.  Całkiem pokaźna liczba projektów czeka w kolejce do opublikowania poświęconych im wpisów na stronie. W pierwszej kolejności można oczekiwać wpisów o „Formula 99” Soundsci, „Professor @ Large” Large Professora, „Starcrossed” Batsauce’a, „Beat Installments” DJ’a Mitsu the Beats, czy kompilacji Bama Loves Soul – „On Deck”. Jednak zanim przejdę do ww. wydawnictw, to wszystko rozpocznie się od materiału Holendrów z the Jazzment, „Bipolar Outflows”.

    W kręgach instrumentalnego hip hopu tłok zrobił się niemiłosierny. Raz po raz wychodzą nowe pozycje wydawnicze wszelkiej maści producentów z różnych stron świata, a słuchacze mogą wybierać wśród dziesiątek lepszych i gorszych nagrań. Wywodzący się z Niderlandów duet the Jazzment, to koronny przykład na przedstawicieli nieobjętej wzrokiem nowej fali beatmakerów. MARWZ & Nuno BC nie legitymują się zbyt długim stażem w branży muzycznej, ale nie przeszkodziło im to w zaistnieniu w świadomości odbiorców. Wszystko to za sprawą ubiegłorocznych płyt artystów – „Lonely Soul” oraz „After Soul”. Wydawnictwa te przypadły do gustu miłośnikom instrumentalnych brzmień, ukierunkowanych na spokojne i ciepłe nagrania czerpiące z neo-soulu i jazz-hopu. Po sześciu miesiącach od wypuszczenia drugiego z ww. projektów, grupa prezentuje „Bipolar Outflows” – doskonałe świadectwo ciągłego rozwoju muzycznego formacji.

    Ostatnie wydawnictwo the Jazzment trafiło do obiegu 20 maja b.r. i pod względem konstrukcji nie różni się zbyt wiele od swoich poprzedników. Owszem, różniący się tytuł płyty od dwóch pierwszych dzieł Holendrów może wskazywać na nieco inną stronę ich produkcji. Jednak już po otwierającym album utworze – „The Astronomer” – wiadomo, że mamy do czynienia z brzmieniem, do którego MARWZ & Nuno BC przyzwyczaili swoich odbiorców. Ponownie beatmakerzy sięgnęli po neo-soul, jazz-hop i funk. Doskonale znane opinii publicznej formy muzyczne podano w wysublimowany i wyrafinowany sposób. Kompozycje znajdujące się na „Bipolar Outflows” uciekają od sztampowości i powtarzania do znudzenia tych samych schematów. W takim razie jak brzmią utwory na majowej płycie duetu? Najlepszą notę wystawiają im „A Wild Forest Called Jazz”, „On the Tip” i „Blue Trees”, a piękne zdjęcie zdobiące okładkę tego materiału dodaje dodatkowych walorów estetycznych. the Jazzment dostarczają dwubiegunową produkcję na coraz wyższym poziomie.

    „Bipolar Outflows” zgodnie z przewidywaniami trafiło na Bandcampa. the Jazzment wydali projekt jedynie w formacie elektronicznym, a szkoda, ponieważ materiał zawarty na tym nieco rozszerzonym EP zasługuje na wypuszczenie na płycie CD lub winylu.

    Tracklista

    1. The Astronomer
    2. A Wild Forest Called Jazz
    3. On the Tip
    4. Troubles and Tea Partys
    5. NGC 604
    6. Blue Trees
    7. Mellow Green
    8. Lemonade Community
    9. Outro
  • Plejada artystów na Melancholy Hopeful Marcusa D

    Plejada artystów na Melancholy Hopeful Marcusa D

    3–4 minut

    Jeszcze kilka lat temu płyty muzyczne wydawane w sieci internetowej wiele osób traktowało po macoszemu i nie przywiązywało do nich większej wagi. Rozwój świata wirtualnego i powstanie serwisów oferujących streaming – Bandcamp i Soundcloud – walnie przyczyniły się do zmiany tego stanu rzeczy. Obecnie nie ma większego znaczenia w jaki sposób poszczególne wydawnictwo trafia do obiegu, omijając często sieć dystrybutorów lub pozostając jedynie przy wersji elektronicznej. W ostatnich tygodniach poza główną niszą swoje materiały wydali m.in. Kero One („Color Theory”), Public Enemy („Most of My Heroes Still Don’t Appear On No Stamp”), czy Marcus D. „Melancholy Hopeful” tego ostatniego artysty stanowiło nie lada wydarzenie w nurcie hip hopu zorientowanym na muzykę inspirowaną nagraniami Nujabesa.

    Wydawnictwa przypisane do niszy hip hopu wydawanej w Kraju Kwitnącej Wiśni stały się nad wyraz popularne, a Seba Jun doczekał się kilkunastu tuzinów swoich naśladowców. Wśród mnóstwa klonów dostarczających mdłą i wtórną muzykę wzorowaną na twórczości niezrównanego mistrza tego brzmienia, niekiedy trudno wyłowić prawdziwie uzdolnionego artystę. Producenta zasługującego na miano godnego kontynuatora nagrań Nujabesa należy szukać na Północno-Zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Właśnie w tym miejscu, w stolicy stanu Waszyngton, Seattle, mieszka Marcus D, uważany w wielu kręgach za najodpowiedniejszego spadkobiercę stylu wykreowanego przez japońskiego pioniera.

    Amerykański beatmaker zaczął skupiać na sobie uwagę słuchaczy począwszy od 2008 roku, kiedy to odbyła się premiera jego debiutanckiego LP – „Revival Of The Fittest” (sprytnie skonstruowany tytuł). Po pierwszym przetarciu bohater tego artykułu rozpoczął na dobre współpracę z raperami mniej lub bardziej związanymi z Nippon. Rosnące zainteresowanie dokonaniami artysty doprowadziło do re-edycji „Revival Of The Fittest” (Goon Trax) na rynku japońskim w kwietniu 2010 roku, a w międzyczasie Amerykanin wypuścił następne dzieło, „Shoshin”. W tym samym roku trafił do słuchaczy materiał grupy założonej przez Marcusa D i Substantiala, Bop Alloy. Wydany przez Elevation album „Substantial And Marcus D Are Bop Alloy” wzmocnił pozycję obu w undergroundzie, a każde kolejne posunięciu duetu bacznie obserwowało liczne grono ich fanów. W lipcu ub.r. Marcusowi D udało się zebrać fundusze na wydanie „Melancholy Prequel”, przygotowującej słuchaczy do większego projektu producenta. W trakcie kompletowania materiału na „Melancholy Hopeful”, Bop Alloy wydał drugie LP – „The R & R (Remixes & Revisions)”. Wreszcie 6 czerwca sympatycy młodego twórcy doczekali się jego kolejnej solowej płyty.

    Marcus D w szybkim tempie z lokalnie działającego producenta przekształcił się w czołowego przedstawiciela undergroundowego hip hopu. Wcześniej nagrywał głównie z szerzej nieznanymi raperami, teraz może przebierać i wybierać w ofertach na nagranie wspólnego utworu napływających z różnych stron świata. W związku z tym, nie powinna wcale dziwić plejada artystów zebrana na „Melancholy Hopeful”. Niewiele osób może poszczycić się płytą zawierającą gościnne udziały Funky DL, One Be Lo, Cise Stara, Emancipatora, Shing02, Pismo, Substantiala i Awona. Nie tylko lista gości budzi podziw na czerwcowym albumie beatmakera. Brzmienie wykształcone przez Marcusa D już nie tylko przypomina klasyków gatunku – Nujabesa, Fat Jona, Uyamę Hiroto, Nomaka – lecz odznacza się przy tym własnym pierwiastkiem, pozwalającym odejść jego twórcy od porównań do ww. postaci. Tak, amerykański wykonawca potwierdza klasę na tym longplayu i udowadnia, że należy do ścisłej czołówki osób wyznaczających trendy w nurcie hip hopu wywodzącym się z Japonii.

    Ostatnie wydawnictwo płytowe producenta rezydującego nad Pacyfikiem można nabyć na jego stronie internetowej. „Melancholy Hopeful” ukazało się na rynku muzycznym nakładem Marcus D Productions, a ponadto w Japonii można znaleźć LP sygnowane przez Tribe. Single promujące album – „Night on the Town” i „One People” – trafiły na Bandcampa. Marcus D nie znosi zbyt długiego rozbratu z działalnością twórczą, więc już za kilka miesięcy należy spodziewać się jego kolejnych projektów.

    Tracklista

    1. Don’t Hold Ya Breath feat. Funky DL
    2. Third Person feat. One Be Lo
    3. Melancholy Hopeful feat. Cise Star
    4. Fly feat. Choklate
    5. Titania
    6. All Around the World feat. LaRue & Steph
    7. Kindred Spirit feat. Emancipator
    8. One People feat. Shing02
    9. Continuous Dream feat. Pismo
    10. Nocturne of Love
    11. Street’s Lament feat. Luck One
    12. Misanthropy
    13. Universal Language feat. Substantial & Steph
    14. Distant Worlds feat. Awon
    15. Inasense
    16. Night on the Town feat. Cise Star, Substantial & Funky DL
    17. Pain & Possibility
Translate »