Kategoria: News

  • Darmowy album: Thelonious Martin – From Me to You

    Darmowy album: Thelonious Martin – From Me to You

    3–4 minut

    Od kilku lat trwa nieustanny rozrost międzynarodowej sceny skupiającej producentów (około) hip hopowych z różnych stron świata. Wcześniej beatmakerzy stali w drugim szeregu za wokalistami i raperami, ale dzięki pewnym zmianom w branży muzycznej nastąpił znaczny wzrost popularności osób odpowiedzialnych za tworzenie podkładów i instrumentali. Dzięki sukcesom odnoszonym przez J Dillę, Madliba, Nujabesa czy później Flying Lotusa, słuchacze i dziennikarze muzyczni zaczęli bardziej interesować tej stronie brzmień wywodzących się z hip hopu i gatunków pokrewnych. W tej chwili dziesiątki producentów uznaje się za istotne postaci i docenia się ich wkład w rozwój muzyki. U Call That Love stale przedstawia nowych beatmakerów i teraz przyszła pora na artykuł o przedstawicielowi Chicago, Theloniousie Martinie, który wydał trzy tygodnie temu instrumentalną płytę – „From Me to You”.

    W gronie producentów panuje spory ruch i niemal codziennie pozytywnie zaskakują kolejni wykonawcy. Przyciągnięcie i utrzymanie stałego grona sympatyków nie należy wcale do prosty zadań, a jedną z najczęściej stosowanych metod przez twórców jest po prostu regularne wydawanie nowych nagrań. Ten kierunek obrał również bohater tego artykułu. Pomimo młodego wieku Thelonious Martin prowadzi działalność wydawniczą już od blisko czterech lat. Wszystko rozpoczęło się od opublikowania w czerwcu 2009 roku „Fear Of Flight” EP. Po pierwszych doświadczeniach w branży muzycznej poszło już z górki i raz za razem ukazywały się nowe materiały artysty z Midwestu. W maju następnego roku ukazał się pierwszy longplay beatmakera – „1UP” – zaś w dalszej kolejności m.in. „Dusty Cartridges”, „Big Lights”, „Player 2” i „[Super]”.

    Instrumentalne wydawnictwa oparte o standardy hip hopowe, współczesne rozwiązania stosowane w muzyce oraz zawierające elementy 16-bitowe przypadały do gustu coraz większej liczbie odbiorców. Jednak nadal czegoś brakowało, aby uzyskać większy rozgłos w niezależnym środowisku beatmakerskim. Przełom nastąpił wraz z wydaniem rok temu krótkiej płyty „Colors”, która spotkała się ze znacznie lepszym odbiorem niż wcześniejsze projekty. Wraz z kolejno wypuszczanymi materiałami („MCMXCII” i „Twelve”), Thelonious Martin umacniał swoją pozycję w undergroundzie. Producent zwrócił na siebie uwagę innych artystów, dzięki czemu współpracował dotąd z szeroko rozpoznawalnymi osobami, głównie nowego pokolenia w rapie. Wykonawca z Chi-Town może pochwalić się kooperacjami z choćby Smoke DZA, Joeyem Bada$$em, Pac Divem, Mac Millerem, Actionem Bronsonem, Curren$ym czy Freewayem. Ładnie przedstawia się ta lista, nieprawdaż? Wydane w pierwszej połowie kwietnia b.r. „From Me to You” stanowi kolejny dowód na kunszt tego beatmakera.

    Chicagowski twórca z reguły udostępnia swoją muzykę za darmo w sieci, aczkolwiek nie brakuje też płatnych wydawnictw. Tym razem Thelonious Martin postanowił wydać bezpłatny projekt zawierający 15 tracków, w tym kilku z udziałem raperów i innych muzyków. „From Me to You” (doskonała okładka) świetnie potwierdza inspiracje artysty, w szczególności zamiłowanie do J Dilli, Madliba i miejscami nawet MF DOOM-a. Produkcja tego longplaya stoi na odpowiednio wysokim poziomie, nie brakuje tutaj często stosowanych połączeń instrumentalnego hip hopu z nową myślą beatmakerów. Z drugiej strony, producent stroni od efekciarstwa i nie wybiera drogi na skróty, dzięki czemu całość płyty wypada bardzo przyjemnie. Ev4n Holt, Solomon Grundy, Topaz Jones, D-Dand, Volition, J.Nolan oraz Peter Cottontale pomogli wykończyć poszczególne kompozycje, czyniąc materiał przystępnym ogółowi odbiorców.

    Thelonious Martin opublikował „From Me to You” na Bandcampie. Instrumentalny album został udostępniony do bezpłatnego pobrania (link poniżej). Istnieje też możliwość przekazania dotacji artyście poprzez opcję „name your price” na BC. W ramach oczekiwania na kolejny większy materiał beatmakera, warto obserwować jego profil na Soundcloudzie. W tym miejscu co pewien czas pojawiają się nowe muzyczne łakocie mieszkańca Wietrznego Miasta.

    DOWNLOAD Thelonious Martin – „From Me to You”

    Tracklista

    1. Live With The Band
    2. Homme Is Real feat. Ev4n Holt
    3. Sensitive Thugs
    4. If The World Ended Tomorrow I’d Still Love You
    5. Grundy.
    6. Horn And Guitar
    7. The Fire (Reprise) feat. Topaz Jones & D-Dand
    8. You Have Have Lost The Battle
    9. Maybe
    10. Odds & Evens feat. Volition
    11. Spittas Opinion/Dedicated
    12. Mission Impossible
    13. Roses (Reprise) feat. J.Nolan
    14. From The
    15. Far Away feat. Peter Cottontale
  • Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    2–3 minut

    Wśród licznych oficyn wydawniczych nietrudno znaleźć prężnie działające firmy, co rusz informujące słuchaczy o swoich nowych projektach. Przyglądając się niezależnym kręgom około hip hopowym bez trudu trafimy na mądrze zarządzane labele, skupiające uwagę rzeszy słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Niektóre wytwórnie płytowe non stop przygotowują świeże materiały i nie raz wręcz nie sposób objąć ich wszystkich wydawnictw z danego okresu. W tej kategorii umieścimy ponad tuzin wydawców z różnych stron świata. Jedno miejsce powinno być zarezerwowane dla stale rosnącego w siłę Redefinition Records. Pora na przegląd wydawnictw sygnowanych logiem tej firmy z ostatnich miesięcy.

    W połowie października ub.r. opublikowałem pierwszy artykuł podsumowujący płyty wydane przez REDEF. Po upływie pół roku otrzymaliśmy kolejny wysyp singli, EP-ek i longplayów, które trafi do obiegu dzięki nakładowi tej wytwórni płytowej. Najwięcej nowych materiałów pochodzi od tych samych twórców, co wcześniej – Damu The Fudgemunka, K-Defa i Keva Browna.

    Współwłaściciel Redefinition Records po wypuszczeniu pod koniec października ub.r. singla „Same Beat”, opublikował kolejny utwór – „Yes We Can”. Track ukazał się na żółtej i czerwonej siódemce, dostępnych nadal w sprzedaży w postaci flexi disców. Natomiast w kwietniu trafiła do sprzedaży reedycja doskonałego projektu „How It Should Sound (Vol. 1 + 2 )”. Damu The Fudgemunk wydał ten materiał na płytach CD (mini LP cardboard sleeve) oraz kasecie.

    Więcej nowych wydawnictw od swojego kolegi po fachu zebrał w ostatnim czasie K-Def. Producent wywodzący się z Brick City zrealizował przede wszystkim dwa longplaye – „One Man Band” (CD/LP, w tym limitowana edycja na zielonym wosku) i „The Exhibit” (CD/LP na niebieskim i zielonym winylu). Pierwszy album z początku marca, w którym wcielił się on w rolę dyrygenta jednoosobowej hip hopowej orkiestry, przyniósł temu twórcy wiele pochlebnych opinii. Jak będzie z drugą płytą, to przekonamy się po jej premierze w przyszłym tygodniu. Jednak można stawiać w ciemno, iż głównie instrumentalny projekt wzbogacony o utwory z Blu, Quartermaine’em (Low Budget Records) i Seven Shawnem (World Renown), nie zawiedzie oczekiwań fanów. Oprócz tego K-Def dostarczył „Sneak Shot EP” oraz „The Breaks – Session 1 (Mixtape)”. Warto też nadmienić, że na dokładkę wykonawca wydał dzięki nakładowi Slice-Of-Spice kolejne pokłady swojej muzyki. W związku z tym, możecie oczekiwać wkrótce odrębnego artykułu poświęconego osobie tego beatmakera.

    Kev Brown chętnie współpracuje z różnymi twórcami, nie zapominając przy tym o regularnym wypuszczaniu własnych projektów. W ostatnim tygodniu listopada ub.r. artysta opublikował „Always” / „Albany EP” 7″ (czerwono-biały winyl). Kilka miesięcy po tym krótkim materiale, wykonawca rozpoczął nową serię wydawniczą – „Songs Without Words”. Każda płyta przypisana do tego cyklu zawiera instrumentale z gatunku „hard to find” oraz uprzednio niepublikowane beaty. Jak dotychczas ukazały się dwie części przedsięwzięcia, które znajdziecie na Bandcampie. Ponadto REDEF udostępniło wybrane kompozycje szefa Low Budget, będące świetnym przekrojem przez jego muzykę.

    Obok tych trzech artystów, nakładem Redefinition Records ukazała się płyta Quartermaine’a, „Quarter Life Crisis” (CD/LP na srebrnym wosku). Wydawnictwo producenta/rapera/DJ-a z nowojorskiego Brooklynu zawierające 9 tracków nie odstaje poziomem od dotychczasowych projektów sygnowanych logiem tego labelu. Przedstawiciel kolektywu Low Budget i grupy Critically Acclaimed postarał się o wybornie brzmiące LP.

    W dalszej kolejności można oczekiwać kolejnych nagrań od ww. wykonawców oraz nowych twarzy w REDEF. Szczególnie dużo osób oczekuje na premierowy longplay Klausa Layera aka Captaina Crooka. Wszystkie aktualności dotyczące nadchodzących wydawnictw tej jednej z najciekawszych niezależnych hip hopowych wytwórni płytowych znajdziecie na Soundcloudzie.

  • milo wypuszcza dwie nowe EP-ki

    milo wypuszcza dwie nowe EP-ki

    3–5 minut

    Piękno muzyki hip hopowej tkwi dla każdego słuchacza w różnych szczegółach. Nie ma większego sensu, aby po kolei wymieniać poszczególne elementy składające się na wyjątkowość tego gatunku muzycznego, gdyż w oka mgnieniu powstałaby z tego mocno rozbudowana rozprawka. Wystarczyć tylko przyjrzeć się rozmaitości prezentowanej przez Emcees, aby wyliczyć mnóstwo stylów obecnych w rapie. Od lirycznych bestii i bitewnych raperów, przez zaangażowanych politycznie i społecznie kaznodziei, aż po barwne postaci prezentujące alternatywne podejście do hip hopu, nie brakuje tutaj różnych twórców. Wykonawcy kreatywnie łączące rap ze spoken wordem, opierające swoje nagrania o specyficzne beaty, potrafią sobie zjednać wielu sympatyków. W tej kategorii umieścimy wychowanka Chicago, milo, który w styczniu b.r. wydał dwie EP-ki – „things that happen at day” i „things that happen at night”.

    Barwni wykonawcy dryfujący pomiędzy rozmaitymi nurtami muzycznymi, z powodzeniem odnajdujący się w w rapie, przykuwają uwagę opinii publicznej. Bardzo często tacy artyści mogą pochwalić się licznymi fanami utożsamiającymi się nie tylko ze środowiskiem hip hopowym. W ten sposób pokrótce należałoby opisać bohatera tej publikacji. Pochodzący z Wietrznego Miasta twórca przedstawia się nad wyraz interesująco. milo nie wypada nazwać przeciętnym Emceem, gdyż jego warsztat artystyczny rozpościera się pomiędzy rapem, spoken wordem, a melodycznym śpiewem. Ze względu na specyfikę swojego stylu oraz rozbudowanych i nie raz nieodgadnionych tekstów utworów, warstwa muzyczna jego nagrań również wyróżnia przedstawiciela undergroundu wśród swoich kolegów po fachu.

    Próbkę nieprzeciętnych możliwości milo poznaliśmy w listopadzie 2011 roku, kiedy to ukazał się projekt „I wish my brother Rob was here” (follow-up do słynnego longplaya Dela, „I Wish My Brother George Was Here”). Konceptualny album oparty o beaty autorstwa m.in. fLako, Shlohmo, Gold Pandy, Flying Lotusa, Freddie’ego Joachima czy and Madliba odsłonił nieprzebyty świat kreowany przez tego twórcę. Zamiłowania artysty do oryginalnych podkładów zostały podkreślone na płycie „Milo takes Baths”, która wykorzystywała beaty coraz popularniejszego przedstawiciela Anticonu. Zagadkowy umysł i oryginalna warstwa liryczna stały się jego znakami rozpoznawczymi. Dzięki zebranym dotąd doświadczeniom w branży muzycznej, artysta pokusił się kilka miesięcy temu o jednocześnie wydane dwie EP-ki. „things that happen at day” i „things that happen at night” są najciekawiej skonstruowanymi projektami w karierze milo.

    Przy opublikowaniu tegorocznych płyt wykonawca podjął współpracę z Hellfyre Clubem, znanym choćby z wydaniem „The Kleenrz” Self Jupitera & Kenny’ego Segala. Styczniowe wydawnictwa podzielono na dwie spójne części, dedykowanego odpowiednio dniu i nocy. Oba projekty stanowią nie lada wyzwanie dla każdego odbiorcy, któremu przychodzi zmierzyć się ze skomplikowanym światem rozciągającym się na wielu płaszczyznach. milo umiejętnie wciąga słuchaczy w swoją grę słowną na „things that happen at day” już w otwierającym EP-kę utworze „sweet chin music (the fisher king’s anthem)”. W dalszej kolejności poznajemy kolejne komnaty jego umysłu, a metafizyczny stan udziela się w „folk-metaphysics”. Zamykające materiał nagranie „almond milk paradise” stanowi tak naprawdę tylko odpoczynek dualistycznej połowie twórcy odpowiedzialną za dzienną egzystencję. Architekt wszystkich podkładów, Riley Lake, odegrał tutaj ważną rolę, dostarczając kapitalnie dobrane podkłady do stylu milo.

    „things that happen at day” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu umożliwiono kupno elektronicznego wydania płyty w cenie $5.

    Tracklista

    1. sweet chin music (the fisher king’s anthem)
    2. almost cut my hair (for Crosby)
    3. folk-metaphysics
    4. legends of the hidden temple
    5. almond milk paradise feat. Safari Al

    Jak w porównaniu z powyższym wydawnictwem przedstawia się jego nocny odpowiednik? Po zapoznaniu się z dzienną stroną osobowości milo, równie zajmujące historie wykonawca pozostawił na noc. Po zapadnięciu zmroku uruchamia się nieco inna podświadomość tego artysty, co widać chociażby po jedynej w swoim rodzaju warstwie lirycznej „a lazy coon’s obiter dictum” (refren rozbraja całkowicie). W „the Gus Haynes cribbage league” pojawia się gościnnie bliźniaczy raper wychowanka Chi-Town, Busdriver. Wchodzimy też na kolejny etap znajomości metafizyki przedstawiciela undergroundu, ale to inna kompozycja zasługuje na szczególną uwagę. „post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)” to nie tylko oda skierowana do Arthura Schopenhauera, ale także swoista puenta „things that happen at night”. Ostateczny kształt drugiej EP-ki, to również zasługa Analog(ue) Tape Dispensera – producent zapewnił swojemu partnerowi muzycznemu urozmaicone i alternatywne środowisko, dostosowane do jego potrzeb.

    „things that happen at night” podobnie, jak druga EP-ka, ukazało się w wersji elektronicznej na Bandcampie. 20 marca Hellfyre Club opublikowało fizyczne wydanie tych projektów na kasetach. Limitowana edycja tych nośników została dosyć szybko wyczerpana (taśmy w modzie). W końcu nic dziwnego, iż słuchacze docenili oba wydawnictwa, gdyż to jedne z najciekawszych płyt pierwszego kwartału tego roku.

    Aktualizacja: Powstały dwa teledyski promujące podwójną EP-kę milo. Obrazy nakręcono do „sweet chin music (the fisher king’s anthem)” oraz „post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)”.

    Tracklista

    1. a lazy coon’s obiter dictum
    2. the Gus Haynes cribbage league feat. Busdriver
    3. monologion
    4. folk-metaphysics, 2nd ed.
    5. post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)
  • Nowe płyty na Record Store Day 2013

    Nowe płyty na Record Store Day 2013

    3–4 minut

    W ub. sobotę odbyła się kolejna edycja corocznego święta muzyki dedykowanego lokalnym sklepom płytowym pod nazwą Record Store Day. Historia tego projektu sięga 2007 roku, kiedy to Eric Levin, Michael Kurtz, Carrie Colliton, Amy Dorfman, Don Van Cleave i Brian Poehner postanowili wesprzeć właścicieli mniejszych i większych punktów sprzedaży płyt CD i winylowych. Ustanowiono jeden dzień w roku (trzecia sobota kwietnia) poświęcony specjalnie im. Idea ta została szybko podchwycona przez artystów, wydawców, dziennikarzy muzycznych oraz słuchaczy. Już w pierwszej odsłonie RSD uczestniczyło 300 amerykańskich sklepów oraz wiele placówek położonych w innych częściach świata. Ważnym elementem tego ruchu okazały się specjalnie przygotowywane na te okazje wydania projektów muzycznych. W tym roku ukazało się grubo ponad 100 limitowanych edycji płyt, które w pierwszej kolejności można było nabyć 20 kwietnia w sklepach. Wśród tych produkcji nie zabrakło około hip hopowych pozycji.

    Aby podkreślić wyjątkowość Record Store Day, wykonawcy wraz z wytwórniami płytowymi dbają o pieczołowite wydanie swoich nagrań. Co roku nie brakuje kreatywnie przygotowanych i niezwykle wartościowych wydawnictw. W środowisku hip hopowym można było trafić na niejedną płytę opublikowaną 20 kwietnia. Pod względem oryginalności i wartości wypuszczonych projektów na pierwszym miejscu usadowili się eksperci w tej dziedzinie – Get On Down. Amerykańska oficyna wydawnicza dostarczyła trzy efektownie prezentujące się materiały. Najwięcej emocji wzbudziła reedycja „Liquid Swords” GZY – 4xLP (2xLP oryginalnej wersji albumu + 2xLP instrumentali), wkładka z tzw. liner notes zapakowane w pudełko do szachów. Trzeba przyznać, iż robi to wrażenie. Nie inaczej było w przypadku „Beat Box:Drum Mach.TR-909” dedykowanego kultowej bitmaszynie. Do dwóch winylowych siódemek dorzucono książkę o sprzęcie produkowanym przez Rolanda. Natomiast na deser GOD wypuściło reedycję singla Non Phixion, „I Shot Reagan”, klasycznego nagrania z lat 90.tych.

    W dalszej kolejności warto zwrócić uwagę na pierwsze wydawnictwo po blisko dwuletniej przerwie Black Milka, „Synth or Soul”. Artysta z Detroit zapowiedział serię nowych projektów szykowanych na ten rok. Wszystko zaczęło się od instrumentalnego longplaya, który spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem na świecie.

    Atmosphere wydało też pierwszy projekt od dłuższego czasu. „Demosexual” zawiera dwa niepublikowane dotąd nagrania formacji z lat 2009-10. Rhymesayers Entertainment odsłonił również kulisy nowego przedsięwzięcia Aesop Rocka, The Uncluded, w postaci siódemki „Delicate Cycle” / „Earthquake”. Jeden z najbardziej znanych kolektywów didżejskich, The Beat Junkies, przygotowało zbiór różnych utworów członków formacji – „Picture Disc Collection”. Nature Sounds opublikowało wspólny singiel Blu, R.A. The Rugged Mana & Tristate’a z Durag Dynasty„Thelonius King”. Ninja Tune świętowało sukcesy odnoszone przez „The North Borders” Bonobo poprzez wypuszczenie wersji deluxe (7×10″) tej płyty. Nie zabrakło również reedycji – „Shadows on the Sun” Brothera Aliego, „Heavy Migration” Dday One’a, „Enter the 37th” El Michels Affair czy „Things Fall Apart” The Roots.

    Poniżej lista hip hopowych wydawnictw z premierą w czasie Record Store Day 2013:

    • Atmosphere – „Demosexual” (purpurowy winyl) 7″
    • The Beat Junkies – „Picture Disc Collection” LP
    • Black Milk – „Synth or Soul” LP
    • Blu, R.A. The Rugged Man & Tristate – „Thelonius King” 7″
    • Bonobo – „The North Borders” Deluxe 7×10″
    • Brother Ali – „Shadows on the Sun” (Picutre Disc) 2xLP
    • CSC Funk Band – „Funkincense” LP
    • Dday One – „Heavy Migration: RSD 2013” (reedycja) 2xLP
    • El Michels Affair – „Enter the 37th” (Picutre Disc) LP
    • GZA – „Liquid Swords” Chess Box 4xLP
    • Joe Mansfield/SchoolyD/7L – „Beat Box:Drum Mach.TR-909″ 2×7”
    • Jungle Fire – „Firewalker” (czarny winyl) 7″
    • Jungle Fire – „Firewalker” (czerwony winyl) 7″
    • Non Phixion – „I Shot Reagan” (reedycja) 7″
    • The Notorious B.I.G. – „Ready to Die” (biały winyl) 2xLP
    • Psyborg – „Self Aware” / „Metropia” (biały winyl) 7″
    • Public Enemy – „Planet Earth: Rock And Roll Hall Of Fame Greatest Rap Hits” (Picutre Disc)
    • Rhye – „Open” / „Open” (Live) 12″
    • Rock Steady / Sirminded – „Steady Minded” CD
    • The Roots – „Things Fall Apart” (reedycja, 180 gram) 2xLP
    • The Uncluded (Aesop Rock) – „Delicate Cycle” / „Earthquake” 7″
    • Various Artists – „IF” 2xLP
    • Various Artists – „Rough Guide/African Disco” LP
    • Various Artists – „The Rough Guide to Cumbia” LP
    • The White Mandingos (Murs) – „Mandingo Rally” 7″
    • Willie Isz (Khujo+Jneiro) – „Georgiavania” LP

    Record Store Day 2013 przeszło już do historii, ale należy pamiętać o kilku sprawach. Sklepy płytowe i wydawnictwa fizyczne spełniają ważną rolę w branży muzycznej. Wszyscy wiemy, jakie są polskie realia, ale jeżeli jesteście w stanie, to nie wahajcie się przed tym, aby wesprzeć lokalnie działającego sprzedawcę nośników muzycznych. Nie ma przecież nic lepszego od spędzania czasu w przebieraniu pośród winyli lub płyt CD. W dzisiejszych czasach wypada docenić każde miejsce oferujące dostęp do różnych wydawnictw. Kultywując te tradycje można zachować esencję muzyki.

  • Hometown Foreigner kolejnym albumem Trek Life’a

    Hometown Foreigner kolejnym albumem Trek Life’a

    3–4 minut

    Tworząc listę najprężniej działających obecnie oraz najaktywniejszych wydawców na scenie hip hopowej nie sposób pominąć Mello Music Group. Wystarczy tylko spojrzeć na bardzo rozbudowany katalog tego labelu, stale powiększający się od 2009 roku, a także artystów nagrywających dla tej oficyny wydawniczej. Oddisee, Apollo Brown, Substantial, Has-Lo, Boog Brown, Gensu Dean czy Sean Born, to tylko niektórzy wykonawcy wydający w MMG. Michael Tolle wraz ze swoimi współpracownikami stworzył godną zaufania markę, która zawsze odpowiada na publikowanie muzyki wysokich lotów. Najnowszy projekt dostępny w sprzedaży dzięki nakładowi tej wytwórni – „Hometown Foreigner” Trek Life’a – z pewnością dorzuci swoje trzy grosze do renomy tej firmy w środowisku muzycznym.

    Mello Music Group skupia wykonawców z różnych części Stanów Zjednoczonych. Obok przedstawicieli Waszyngtonu, Detroit, Dallas, Filadelfii, Topeki, label posiada też reprezentanta  Los Angeles, właśnie za sprawą bohatera tego artykułu. Trek Life współpracuje z MMG dzięki znajomości z Oddiseem. Po wydaniu przez kalifornijskiego rapera debiutanckiego longplaya „Price I’ve Paid” w 2005 roku, artysta rozpoczął wspólne nagrywanie płyt wraz z członkiem Diamond District. Duet wykonawców z Zachodniego i Wschodniego Wybrzeża USA zrealizował w latach 2008-09 trzy wydawnictwa – „All Times”, „New Money” oraz „New Money: Price I’ve Paid Remixes”. W dalszej kolejności przyszła kolej na drugi solowy materiał Emceego – „Everything Changed Nothing” – wydany pierwszej połowie 2010 roku, także w całości wyprodukowany przez Oddiseego. Rok po opublikowaniu tego albumu, trafiła do obiegu kontynuacja projektu w postaci zbioru remiksów utworów jako „Wouldn’t Change Nothing”. Po tym czasie Trek Life postanowił trochę odpocząć, skupiając się bardziej na życiu rodzinnym i czasami udzielając się tylko na produkcjach innych twórców. Przez ten czas mieszkaniec LA nabrał sił na stworzenie nowego wydawnictwa. „Hometown Foreigner” to najbardziej spólne LP w dotychczasowej karierze muzycznej rapera.

    Informacje o planowanym wydaniu trzeciego solowego albumy artysty zaczęły napływać trzy miesiące temu. Ostatecznie stream płyty pojawił się 2 kwietnia, zaś dwa tygodnie później wersja fizyczna longplaya trafiła do wszystkich dystrybutorów. Od początku kampanii promocyjnej zarówno artysta, jak i Mello Music Group podkreślają, iż jest to najważniejsze wydawnictwo w dyskografii przedstawiciela Miasta Aniołów. W tym celu Trek Life ponownie postanowił oprzeć swoje teksty o podkłady autorstwa tylko jednego producenta. Tym samym warstwą muzyczną na „Hometown Foreigner” zajął się w pełni Duke Westlake. Beatmaker dostarczył zróżnicowane, aczkolwiek umiejętnie dobrane instrumentale, a przy okazji reprezentatywne dla undergroundu z LA. Starannie przygotowane beaty posłużyły członkowi MMG do przekazania opowieści o dojrzałym człowieku poszukującym własnego miejsca w najbliższym otoczeniu.

    Pomimo tego iż raper dobrze czuje się w Kalifornii, to jednak brakuje mu pewnych elementów, które wprowadziłyby więcej spokoju do jego życia. Nie ma w tym pesymizmu – Emcee nie zasypuje słuchaczy negatywnymi emocjami, tylko stara się podzielić się swoimi uczuciami i rozmyśleniami nad wszystkim tym, co dzieje się wokół niego każdego dnia. Pomaga mu w tym zacne grono niezależnych twórców, m.in. Oddisee, yU, DJ Buddy, Hawdwerk, Bishop Lamont, Hezekiah i Richard Wright.

    16 kwietnia ukazało się przedłużenie historii z „Hometown Foreigner” w postaci mixtape’u przygotowane przez DJ’a Rhettmatica z The Beat Junkies. „Hometown Heroes” zostało podzielone na dwie części i stanowi przegląd najważniejszych nagrań Trek Life’a z przekroju jego całej aktywności na scenie muzycznej. Trzeba przyznać, iż jest to interesujący i dobrze przygotowany projekt. Dzięki niemu grono zainteresowanych uprzednio wydaną płytą powinno wzrosnąć.

    Mello Music Group opublikowało wydawnictwo tradycyjnie już na Bandcampie. Kampania promocyjna „Hometown Foreigner” rozpoczęła się jeszcze w styczniu tego roku. W pierwszej kolejności wypuszczono singiel „Just The Music” dostępny w formie DJ packa, a następnie ukazał się utwór „Rap Time”. Już po premierze płyty pojawił się ww. mixtape „Hometown Heroes”, dostępny w sprzedaży na kasecie dołączonej do płyty CD Trek Life’a. Wszystko wskazuje, iż w następnych tygodniach czekają na nas kolejne newsy dotyczące tego longplaya.

    Tracklista

    1. Intro
    2. What’s Real feat. yU
    3. We Good feat. Oddisee, Belvi, Funklogik
    4. Hometown Foreigner
    5. Just The Music
    6. Eat More Chocolate
    7. Beautiful People feat. Hezekiah
    8. Street Casualty
    9. Be Together
    10. Driving While Black
    11. Rap Time feat. Hawdwerk, Bishop Lamont, DJ Buddy
    12. Hello feat. GMK
    13. Name Game
    14. Happy Everyday feat. Richard Wright & Seanwyze
  • Twelve Reasons To Die w wydaniu Ghostface Killah i Adriana Younge’a

    Twelve Reasons To Die w wydaniu Ghostface Killah i Adriana Younge’a

    4–6 minut

    W listopadzie tego roku odbędzie się 20. rocznica premiery jednego z najwspanialszych albumów w historii rapu – „Enter the Wu-Tang (36 Chambers)”. Już w tej chwili można być pewnym wszelkiej maści podsumowań i nawiązań do debiutu Wu-Tang Clanu. Nie powinno zabraknąć też zestawień osiągnięć poszczególnych członków tej grupy. Niezależnie od przyjętego kryterium najwięcej miejsca przypadnie związanego z przemysłem filmowym, The RZA. Robert Diggs z powodzeniem zajmuje się także działalnością wydawniczą, kierując poczynaniami Soul Temple Entertainment. Nakładem tego labelu trafiła do sprzedaży ścieżka dźwiękowa do „The Man With The Iron Fists” i kompilacja „Shaolin Soul Selection: Volume 1”. W połowie tego miesiąca STE opublikowało oczekiwany przez wielu album „Twelve Reasons To Die” duetu Ghostface Killah i Adrian Younge.

    Po wypuszczeniu w połowie lat 90.tych serii solowych płyt przedstawicieli Wu-Tang Clanu, największe zainteresowanie wzbudzały dalsze materiały Method Mana i Raekwona. Kolejne lata przyniosły następne porcje wydawnictw spod najbardziej charakterystycznego znaku hip hopowego i okazało się przy tym, iż to Ghost regularnie dostarczał największe pokłady nowej muzyki. Wszystko zaczęło się od wydanego w 1996 roku kultowego „Ironman”, do poziomu którego później było trudno nawiązać temu raperowi. Albumy Tony’ego Starksa miały różną prasę, a z ostatniej dekady najcieplej przyjęte zostało „Fishscale”. Po tym longplayu Emcee nie potrafił wznieść się ponad przeciętność i nie pomogła mu w tym nawet wspólna produkcja z Methem i Rae’em, „Wu-Massacre”. Ghostface Killah nie dawał jednak za wygraną i poszukiwał nowych możliwości ekspresji, aby odzyskać dawny blask. W tym celu zwrócił się do multiinstrumentalisty i producenta Adriana Younge’a. Propozycja nagrania materiału na „Twelve Reasons To Die” została szybko podchwycona przez niego.

    Postać nowego partnera muzycznego Ghosta jest nader ciekawa. Jeżeli poszukujecie we współczesnych utworach nawiązań do epoki blaxploitation i klimatycznego soulu, misternie składanych soundtracków do filmów z lat 70.tych, wykorzystujące motywy włoskich kompozytorów, to lepiej trafić nie mogliście. Adrian Younge to wielki miłośnik tych brzmień, co pokazał na swoich dotychczasowych produkcjach. W 2009 roku głośno zrobiło się o filmie „Black Dynamite”, do którego ścieżkę dźwiękową stworzył ten wykonawca. Po OST wypuszczonym przez Wax Poetics Records, twórca zajął się za skompletowanie materiału na longplay „Something about April”, co przyniosło mu również wiele pozytywnych opinii. Natomiast w marcu tego roku odbyła się premiera płyty „Adrian Younge Presents The Delfonics”, na której AY przypomniał dokonania słynnej grupy działającej na przełomie lat 60. i 70.tych. Współpraca z Ghostface Killah stanowiła kolejne wyzwanie w karierze muzycznej Adriana Younge’a. Szybko przekonaliśmy się, że z warstwą muzyczną na „Twelve Reasons To Die” poradził sobie on doskonale, tworząc świetnie uzupełniający się duet z członkiem Wu-Tang Clanu.

    Pierwsze wiadomości dotyczące tej płyty pojawiły się po ubiegłorocznych wakacjach. Początkowo ogłoszono, iż album ukaże się w pierwszej połowie 2013 roku nakładem Soul Temple Entertainment a producentem wykonawczym LP zostanie RZA. Właściwa promocja wydawnictwa rozpoczęła się po uporządkowaniu przez The Rizzę wszystkich spraw związanych z „The Man With The Iron Fists”. Już przedsmak całości materiału w postaci singli „The Rise of the Ghostface Killah” i „The Sure Shot (Parts One & Two)” zwiastował kawał porządnej muzyki. Rozbudziło to nadzieje opinii publicznej oczekującej co najmniej porządnego projektu po tych wykonawcach. Wydaje się też, iż „Twelve Reasons To Die” przerosło oczekiwania wielu osób, gdyż tylko nieliczni spodziewali się aż tak dopracowanego longplaya.

    Konceptualny album stworzony przez Ghostface Killah i Adriana Younge’a przenosi odbiorców do Włoch z końca lat 60.tych ub. wieku. Narratorem całej opowieści jest RZA, wprowadzający słuchaczy w świat rodziny DeLuca – jednego z potężnych mafijnych klanów, dla którego lojalnie służył niegdyś Tony Starks. Nasz bohater ginie z rąk konkurencji, ale poprzysięga zemstę na swoich rywalach, możliwą do spełnienia w wyjątkowy sposób. Jego myśli i przepowiednie zostały zatopione w tuzinie płyt winylowych. Przy każdym odtworzeniu winyli budzi się do życia pośmiertne wcielenie dawnego gangstera pod postacią Ghostface Killah, dokonując krwawej zemsty na przeciwnikach. Wszystko to zostało zawarte w opowieściach snutych przez Ghosta, który perfekcyjnie odnalazł się w wyjątkowym środowisku muzycznym nakreślonym przez Younge’a. Brzmienie „Twelve Reasons To Die” to wypadkowa hip hopu z lat 90.tych w stylu Wu-Tang Clanu, ścieżek dźwiękowych budowanych przez Ennio Morricone i muzycznych historii Portishead. W połączeniu z wokalem Tony’ego Starksa, któremu partnerują Inspectah Deck, U-God, Masta Killa, Cappadonna, William Hart i Killa Sin, wypada to w niezwykle udany sposób. W błyskawicznym tempie zostało to docenione przez multum serwisów muzycznych i słuchaczy na całym globie. Wspólna płyta tego duetu już teraz kandyduje do grona najważniejszych produkcji pierwszej połowy roku i można obstawiać w ciemno, że znajdzie się na wysokich miejscach również w podsumowaniach roku.

    „Twelve Reasons To Die” trafiło do odsłuchu i sprzedaży na Bandcampa. Soul Temple Entertainment wydało wspólny projekt Ghostface Killah i Adriana Younge’a w połowie kwietnia z ogromnym rozmachem, do czego już można było się przyzwyczaić, patrząc na dotychczasowe wydawnictwa tego labelu. Obok standardowych wersji albumu na płycie CD i winylowej dołączono instrumentalne wydanie LP oraz limitowane edycje paczek z różnymi dodatkami. Największą furorę zrobiły dwa zestawy – pierwszy zawierał wokalne i instrumentalne LP, wydania deluxe 2 CD, kasetę z alternatywną wersją longplaya wyprodukowaną przez Apollo Browna, komiks, plakat i koszulkę. Natomiast drugi obejmował wszystkie ww. rzeczy oprócz płyt winylowych. Nakłady tych limitowanych serii są już na wyczerpaniu, a rozszerzoną wersję „12RTD” można obecnie nabyć na dwóch płytach CD. Kolekcjonerskie wydawnictwa powstały przy współpracy STE ze specjalistami w tej branży, Get On Down.

    Tony Starks i Adrian Younge promują swoje wydawnictwo kilkoma singlami oraz nagraniami video. Początkowo zaprezentowano proces tworzenia pudełek limitowanej edycji „Twelve Reasons To Die” oraz ich zawartość. Następnie ukazały się nakręcone z dużym rozmachem videoclipy do „Rise Of The Black Suits” (alternatywna wersja utworu) i „The Rise Of The Ghostface Killah”. Filmowy klimat szczególnie drugiego teledysku powala i wzbudza podziw.

    Tracklista

    1. Beware Of The Stare
    2. Rise Of The Black Suits
    3. I Declare War feat. Masta Killa
    4. Blood On The Cobblestones feat. U-God & Inspectah Deck
    5. The Center Of Attraction feat. Cappadonna
    6. Enemies All Around Me feat. William Hart
    7. An Unexpected Call (The Set Up) feat. Inspectah Deck
    8. The Rise Of The Ghostface Killah feat. Masta Killa & Killa Sin
    9. Revenge Is Sweet feat. Masta Killa & Killa Sin
    10. Murder Spree feat. U-God, Masta Killa, Inspectah Deck, U-God, Masta Killa & Killa Sin
    11. The Sure Shot (Parts One & Two)
    12. 12 Reasons To Die
  • 72 Soul z nowym materiałem

    72 Soul z nowym materiałem

    2–3 minut

    Europejscy twórcy około hip hopowi często goszczą na łamach serwisu. Największą grupę wśród nich stanowią wykonawcy rezydujący na co dzień w Holandii. Przedstawiciele Niderlandów systematycznie dostarczają wartościowych nagrań i już naprawdę silna reprezentacja tego kraju pojawiła się na U Call That Love. Wystarczy tylko wymienić Arts the Beatdoctora, Da Shogunz, SENSE’a & Sotu the Travellera, Moodsa, the Jazzment czy członków The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble. Przy takim eksponowaniu holenderskich artystów może wydać się, iż mieszkańcy pozostałych państw należących do Beneluksu – Belgii i Luksemburga – w ogóle nie liczą się na muzycznej mapie. Jednak nawet przy dominacji Holendrów, można natknąć się na udane projekty dostarczane przez Belgów. W tej szufladzie umieścimy „Fools Play EP” twórcy ukrywającego się pod pseudonimem 72 Soul.

    Pierwszy belgijski twórca muzyczny pojawiający się w serwisie ma na swoim koncie kilka wydawnictw. Utalentowany artysta z powodzeniem łączący role wokalisty/rapera, DJ’a, producenta, autora tekstów oraz wydawcy, przebywa na scenie muzycznej od około dekady. Premierowa płyta 72 Soula wypuszczona w 2006 roku – „Transcending Project” – powstała przy udziale beatmakera z Północnej Karoliny, Akello Uchenny. W dalszej kolejności wykonawca skupił się na solowych produkcjach. W lutym 2007 roku mieszkaniec Beneluksu zafundował słuchaczom wycieczkę pomiędzy klimatami downtempo, hip hopem, jazzem i soulem zebranymi na „Still Waters”. Równo trzy lata później odbyła się premiera „Impressions”, albumu zawierającego 10 utworów nagranych przy udziale Vicky Flint, Brise i Roxy. Opublikowane pod koniec marca wydawnictwo „Fools Play EP”, to kolejny dowód na klasę muzyczną tego artysty.

    Wydaniem EP-ki zajął się label utworzony przez bohatera tego artykułu, Lazy Rebel Recordings. 72 Soul do pracy nad tym materiałem zaprosił znajome twarze – wokalistki Brise i Roxy oraz producentów Akello Lighta i Luigiego z belgijskiego duetu Monkey Robot. Tak dobrane towarzystwo pomogło gospodarzowi wydawnictwa w przygotowaniu ciekawego projektu dotykającego niełatwej tematyki miłosnej i relacji międzyludzkich. Przy pierwszym zapoznaniu się z „Fools Play EP” (ładne szorty na okładce?) może wydać się, iż historie przedstawione przez artystów mają w sobie wiele cech romantycznych. Jednak przy bliższym zapoznaniu się z 8 trackami zgromadzonymi na EP, łatwo można dostrzec, że wszystkie opowieści są w słodko-gorzkie. Zarówno w „Fool Is Blind”, jak i „She Likes To Play” nie brakuje elementów wskazujących na właściwe budowanie związku pomiędzy dwojga ludzi, ale nie brakuje w nim nieszczęścia, kłótni i wzajemnym obwinianiu się o wszystko. 72 Soul występuje w formie narratora, który przytacza uniwersalne sprawy, bliskie każdemu człowiekowi bez względu na długość i szerokość geograficzną.

    72 Soul udostępnił swoje wydawnictwo na Bandcampie. „Fools Play EP” można pobrać w wersji elektronicznej jako „name your price”, a także nabyć na płycie winylowej. Limitowana edycja wosków powinna sprawić dużo radości kolekcjonerom winyli. Projekt zapowiadał mix nagrany przez Belga dla poważanego serwisu muzycznego, Laid Back. „Fools Play (Love Games)” znajdziecie na Mixcloudzie. Materiał promuje videoclip nakręcony do singlowego nagrania „Fool Is Blind”. Teledysk świetnie oddaje charakter tego utworu.

    Tracklista

    Fools Side

    A1 72 Soul – Fool Is Blind feat. Brise (prod. Luigi/Monkey Robot)
    A2 72 Soul – Fool Is Blind Beat (prod. Luigi/Monkey Robot)
    A3 Civilisation Du Cul (Belmondo-Godard)
    A4 Pierre Citron – L’Homme de l’âme (prod. Luigi/Monkey Robot)

    Play Side

    B1 72 Soul – She Likes To Play (prod. Akello Light)
    B2 72 Soul – She Likes To Play Beat (prod. Akello Light)
    B3 M’en fiche (Karina-Godard)
    B4 72 Soul – Broken Hearts Club feat. Roxy (prod. Akello Light)

  • Notes To Self z płytą wydaną przez Decon

    Notes To Self z płytą wydaną przez Decon

    3–5 minut

    W niezależnych kręgach hip hopowych działa z mniejszym i większym powodzeniem mnóstwo wydawców. Jedni są powszechnie znani, inni wypuszczają płyty, które trafiają do określonej niszy odbiorców. Na polu wydawniczym bardzo dobrze sobie radzą właściciele Decon Records. Wytwórnia płytowa mieszcząca się w Nowym Jorku współpracuje na co dzień z ponad tuzinem wykonawców. W ostatnich latach nakładem tego labelu ukazały się materiały m.in. Gangrene („Gutter Water”, „Vodka & Ayahuasca”), Lyrics Borna („As U Were”), The Alchemista („Russian Roulette”), Roca Marciano („Reloaded”), Goapele („Break Of Dawn”). Decon wypuścił także amerykańskie wydania płyt Nneki („Concrete Jungle” i „Soul Is Heavy”). Na początku tego roku nakładem ta oficyna wydawnicza pomogła w opublikowaniu „Target Market [RECOIL]” kanadyjskiej grupy Notes to Self.

    Wykonawcy pochodzący z Kraju Klonowego Liścia coraz częściej pojawiają się w serwisie. Wszystko wskazuje na to, iż ta tendencja zostanie podtrzymana, choćby ze względu na klasę prezentowaną właśnie przez bohaterów tego artykułu. Notes To Self wywodzą się z Toronto i mogą pochwalić się ponad 10-letnią obecnością na scenie muzycznej. W skład tej formacji wchodzą Swamp Donkey (Emcee), Roshin (Emcee), Bronze One (Emcee/producent), DJ Dopey oraz pisarz/ilustrator Elicser. Dzięki obecności w grupie tyle osób, śmiało można pracować nad realizacją wielu pomysłów na płyty i wnosić nową jakość.

    Pierwsze skrzypce w zespole grają najbardziej doświadczeni twórcy – Bronze One (autor solowego longplaya „Just Add Water”) i DJ Dopey (świetny turntablista, zwycięzca DMC World DJ Championships z 2003 roku). Właśnie ten duet zainspirował pozostałych do wydania debiutanckiego projektu pod nazwą Notes To Self w 2006 roku, „Timbits”, będącego tribute’em poświęconym J Dilli. W następnych miesiącach kanadyjski kolektyw współpracował z wieloma innymi wykonawcami z różnych stron świata. Na tej liście znajdują się Abdominal, Evidence i The Alchemist (Step Brothers), DJ Babu, Fashawn, Emilio Rojas, Supa Dave West, Young RJ (Slum Village), D-Sisive, Rittz. Doświadczenie wyniesione z tych kolaboracji oraz wyrobienie sobie kontaktów głównie za sprawą Dopeya, spowodowało zainteresowanie zespołem przez BBE Music. Nakładem właśnie tej wytwórni płytowej ukazał się w 2009 roku album mieszkańców Toronto, „A Shot In The Dark”. Wydawnictwo trafiło swego czasu do sporego grona odbiorców, a Kanadyjczycy zostali również docenieni przez innych wykonawców, wspólnie koncertując z m.in. De La Soul. Po tych sukcesach członkowie Notes To Self zabrali się za nagrywanie utworów na „Target Market [RECOIL]”. Wzmianki o płycie pojawiły się już pod koniec 2011 roku.

    Kanadyjczycy mają też dług wdzięczności wobec Evidence’a, dzięki któremu zrobiło się głośno o nich w środowisku muzycznym, a obecność kultowego kalifornijskiego artysty w singlu „Nobody” pozwoliła im szybko zdobyć nowych fanów. Od momentu wypuszczenia tego utworu minął ponad rok i co bardziej niecierpliwi nie mogli już doczekać się wydania przez Notes To Self całego LP. Oczekiwanie na „Target Market [RECOIL]” zostało zakończone 26 lutego. W celu zapewnienia sobie właściwej promocji i dystrybucji, grupa podjęła współpracę z Decon Records. Włodarze tego labelu nie powinni żałować tego ruchu, ponieważ album został doceniony przez strony muzyczne i odbiorców.

    Projekt wypuszczony przez kanadyjski kolektyw, to połączenie nowoczesnego brzmienia rapu ze świeżymi pomysłami na teksty utworów. Bronze One & Book odwalili kawał dobrej roboty zajmując się w całości warstwą muzyczną na LP. Nie obyło się bez mocnych uderzeń perkusji, tworzących tło dla zdecydowanego rapu Swamp Donkeya & Roshina. Warto też dodać, że gościnnie na projekcie udzielili się oprócz Mr. Slow Flow kolejno Lee Gaul, Arowbe, Fashawn i Beatface. Współwłaściciel Deconu, Jason Goldwatch krótko określił longplay tymi słowami: „It’s just so refreshing to see someone break some new rules”. Powyższe zdanie właściwie puentuje tę płytę.

    Decon wydało projekt kanadyjskiej formacji na płycie CD. Podchody do wypuszczenia „Target Market [RECOIL]” rozpoczęły się już ponad rok temu, co najlepiej opisują wszystkie single grupy opublikowane na Soundcloudzie. W kolejności chronologicznej Notes To Self wydali „Mr Polite”, „Nobody”, „All Of The Above [BBRC]”, „Popular Music”, „Sky Light [InBetween]” oraz remix pierwszego z tych utworów. Ponadto ukazało się 5 videoclipów nagranych do singli z tegorocznego materiału. Jak widać zespół wraz z wydawcą przyłożyli się do promocji LP, co zostało docenione przez opinię publiczną.

    Aktualizacja: Notes To Self dorzuciło kolejne teledyski promujące płytę. Obrazy nakręcono do utworów „Popular Music” oraz „Recoil [Crimson]”.

    Tracklista

    1. UTBD Intro
    2. Recoil [Crimson]
    3. Today [I Wanna] feat. Lee Gaul
    4. All Of The Above [BBRC]
    5. Nobody [Recoil Remix] feat. Evidence
    6. Oh My God [Life is so Hard] feat. Arowbe
    7. Mr Polite feat. Fashawn
    8. Sky Light [InBetween]
    9. Used to be Dark feat. Lee Gaul
    10. Mr Polite [Remix] feat. Fashawn
    11. Popular Music
    12. Living Room [Alternate Ending] feat. Beatface
  • Ill Bill prezentuje album The Grimy Awards

    Ill Bill prezentuje album The Grimy Awards

    4–6 minut

    W dalszym ciągu hardcore’owa strona rapu zdobywa wielu zwolenników. Aby ocenić popularność tego nurtu muzyki hip hopowej wystarczy przyjrzeć się temu, jakim zainteresowaniem cieszą się projekty wydawane przez postaci związane z La Coka Nostrą, Army Of The Pharaohs czy Snowgoons. Doświadczeni wykonawcy skupieni szczególnie wokół dwóch amerykańskich kolektywów posiadają oddanych fanów w różnych zakątkach świata. Płyty wypuszczane przez ich członków odbijają się szerokim echem w branży muzycznej. Wystarczy tylko podać kilka przykładów – „KILLmatic” Demigodz, „God of the Serengeti” Vinnie’ego Paza, „Masters Of The Dark Arts” LCN czy „The Unholy Terror” AOTP. Nie inaczej stało się w przypadku solowego longplaya ILL BIlla, „The Grimy Awards”.

    Wśród wszystkich tuzów kojarzonych z surową odmianą rapu, bohater tego artykułu zajmuje szczególne miejsce. William Braunstein ma wysokie notowania u wielu słuchaczy i dziennikarzy muzycznych zarówno za sprawą swoich wydawnictw, jak i aktywnej działalności w ramach innych projektów (Circle Of Tyrants, La Coka Nostra, Non Phixion). Listę solowych płyt wydanych przez wychowanka Brooklynu otwiera „Ill Bill Is The Future” sprzed dekady. Przez następne lata przybywało kolejnych materiałów wypuszczanych przez ILL Billa (m.in. „What’s Wrong With Bill?”, „Ill Bill Is The Future 2: I’m A Goon”). Głośnym echem w branży hip hopowej odbiła się premiera jesienią 2008 roku „The Hour Of Reprisal”, longplaya szeroko recenzowanego przez dziennikarzy. Po ukazaniu się tej płyty, nowojorczyk skupił się na pracy z innymi twórcami, stając się też ważną częścią ww. supergrupy La Coka Nostra.

    W latach 2010-11 współzałożyciel Non Phixion wydał dwa albumy nagrane z powszechnie szanowanymi artystami – DJ’em Muggsem i Vinnie Pazem. Pierwsze wydawnictwo zatytułowane „Kill Devil Hills” szybko przypadło do gustu odbiorcom i recenzentom. Nie inaczej stało się z drugim materiałem, „Heavy Metal Kings”, któremu poświęcano wiele miejsca na długo przed jego premierą. Jeszcze większą uwagę opinii publicznej zwróciły dwie płyty La Coka Nostry„A Brand You Can Trust” i „Masters Of The Dark Arts”. ILL Bill odegrał w tych projektach kluczową rolę, będąc jednym z głównych motorów napędowych tego kolektywu. Dzięki tym wydawnictwom pozycja mieszkańca Glenwood Housing Projects jeszcze bardziej wzrosła na scenie hip hopowej. W związku z tym, na premiery „The Grimy Awards” oczekiwało mnóstwo słuchaczy.

    Za wydanie pod koniec lutego albumu przedstawiciela LCN zajęło się Fat Beats Records, z którym współpracuje on już od wielu lat. Tak się złożyło, że w krótkim odstępie czasu ukazały się łącznie z tym projektem trzy nowe wydawnictwa przypisane do hardcore’owego nurtu rapu. Oprócz „The Grimy Awards” ostatnio światło dzienne ujrzały materiały Czarface i Demigodz, ale nawet wobec tak silnej konkurencji ILL Bill znakomicie sobie poradził, publikując dopracowane wydawnictwo.

    Istotny wpływ na ostateczny kształt albumu miała obecność wielu gości. Szczególną uwagę przykuła obsada producencka płyty. Warstwa muzyczna wyszła spod ręki niezwykle doświadczonych beatmakerów – DJ’a Premiera, Pete Rocka, DJ’a Muggsa, Large Professora, Ayatollaha, El-P, Psycho Lesa, a także MoSSa, C-Lance’a, Juniora Makhno oraz gospodarza produkcji. Poza tymi twórcami, na longplayu nie zabrakło miejsca dla pozostałych uznanych wykonawców – A-Traka, H.R., Shabazza The Disciple, Lil’ Fame’a, Meyhem Laurena, Q-Unique’a, O.C., Cormegi, Tia Thomas & Jedi Mind Tricks. Pomimo wielkich nazwisk pojawiających się na tym albumie, ani na trochę nie można mieć wątpliwości, kto tutaj gra pierwsze skrzypce. Tematyka utworów ILL Billa w zasadzie nie stanowi większego zaskoczenia. Nie obyło się bez opowieści o kontrowersyjnych postaciach – Theodore Kaczynski jest wspominany w „Exploding Octopus”, a Paul Baloff pojawia się w drugim utworze na płycie. Poradnik dotyczący przetrwania po końcu świata jest podany w „How To Survive The Apocalypse”, nie brakuje oczywiście nawiązań do teorii spiskowych i polityki oraz nawiązań do ludzkiej natury („Vio-Lence”, „When I Die”). Wszystko to podane w gniewnym i nieokiełznanym stylu, do którego przyzwyczaił już nowojorski raper. „The Grimy Awards” wypada bardzo udanie i jeszcze przez długie miesiące będzie sporo mówiło się o tym wydawnictwie.

    „The Grimy Awards” trafiło do sprzedaży w każdym dostępnym formacie. Fat Beats Records wypuściło album w formacie elektronicznym oraz na płycie CD z dołączonym DVD zawierającym 6 teledysków nakręconych do utworów ILL Billa (4 z tegorocznego wydawnictwa, 2 z  wcześniej wydanego „The Hour of Reprisal”). Uruchomiono również pre-order winylowej edycji projektu oraz wytłoczono limitowaną siódemkę „When I Die”. Artysta postawił na promocję materiału głównie poprzez ww. videoclipy. Obrazy nagrano do „When I Die”, „Exploding Octopus”, „World Premier”, „Paul Baloff” i „How To Survive The Apocalypse”. Zdecydowano się przy tym na udostępnienie pełnego streamu longplaya.

    To nie koniec wiadomości związanych z wujkiem Billem. Już w tym tygodniu we Wrocławiu odbędzie się jego koncert promujący „The Grimy Awards”, na którym nie zabraknie sympatyków twórczości współzałożyciela Non-Phixion. Więcej o niedzielnej imprezie jutro w serwisie.

    Tracklista

    1. What Does It All Mean? (prod. ILL Bill)
    2. Paul Baloff (prod. MoSS)
    3. I Don’t Know How Long It’s Gonna Last (Interlude)
    4. Acceptance Speech feat. A-Trak (prod. Junior Makhno)
    5. Truth (prod. Pete Rock)
    6. Exploding Octopus (prod. ILL Bill)
    7. Forty Deuce Hebrew feat. HR of Bad Brains (prod. ILL Bill)
    8. How To Survive The Apocalypse (prod. Psycho Les)
    9. Vio-Lence feat. Shabazz The Disciple & Lil Fame of M.O.P. (prod. DJ Skizz)
    10. Acid Reflux (prod. Large Professor)
    11. L’amour East feat. Meyhem Lauren & Q-Unique (prod. Ayatollah)
    12. Power feat. OC & Cormega (prod. DJ Muggs)
    13. When I Die feat. Tia Thomas (prod. Pete Rock)
    14. Severed Heads Of State feat. El-P (prod. El-P)
    15. 120% Darkside Justice feat. Jedi Mind Tricks (prod. C-Lance)
    16. Canarsie High (prod. Large Professor)
    17. World Premier (prod. DJ Premier)
  • Hip hopowa orkiestra Versus z eklektycznym albumem

    Versus - Mr BlueInstrumenty żywe zawsze wnoszą powiew świeżości do nagrań hip hopowych, o czym przekonano się już na początku lat 90.tych. Zarówno soliści, jak i formacje złożone z kilku muzyków potrafili znakomicie odnaleźć się w rapowej rzeczywistości, co pokazują przykłady choćby Milesa Davisa czy The Brand New Heavies. Z biegiem lat na czołową grupę hip hopową wyrosło The Roots, perfekcyjnie wypadając na płytach studyjnych oraz koncertach. Questlove, Black Thought i spółka stali się inspiracją dla wielu innych artystów pragnących łączyć tzw. żywe instrumenty i hip hopowe standardy. Jednym z takich zespołów podpatrujących filadelfijczyków okazał się francuski projekt pod nazwą Versus. Kolektyw złożony z dziewięciu postaci wydał w ub.r. debiutancki album, „Mr Blue”. Wydawnictwo należy do czołowych ubiegłorocznych longplayów z pogranicza jazz-hopu, funku i soulu. (więcej…)

  • White Rain z drugim wydawnictwem muzycznym

    White Rain - Love, Live, LifeW stale rozwijających się niezależnych kręgach około hip hopowych większość artystów decyduje się na wydawanie projektów własnym sumptem. Jednak nie zawsze ma to miejsce, gdyż część twórców wręcz zabiega o nawiązanie bliższych kontaktów z kolektywami wykonawców lub oficynami wydawniczymi. Doskonale to widać na przykładzie postaci tworzących muzykę z czysto azjatyckim pazurem. Założony przed dwoma laty label BlueBottle Records stał się domem dla twórców z różnych stron świata, posiadających najwięcej fanów w Azji Południowo-Wschodniej. Ostatnio do tej oficyny wydawniczej dołączył południowokoreański producent White Rain. W drugiej połowie marca ukazał się jego nowy album – „Love, Live, Life” – będący reprezentatywnym projektem dla większości płyt kojarzonych z BBR. (więcej…)

  • Arts The Beatdoctor prezentuje zbiór nagrań z ostatniej dekady

    Arts the Beatdoctor - Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012Popularną metodą na zwiększenie zainteresowania swoją twórczością jest udostępnianie uprzednio niewydanych nagrań. Wszelkiego rodzaju kompilacje, materiały tworzone na bazie zakurzonych utworów, spotykają się przeważnie z dobrym przyjęciem wśród odbiorców. W ten sposób wielu twórców umożliwia przyjrzenie się ich niewykorzystanymi wcześniej kompozycjami, które z różnych przyczyn nie trafiły na wcześniejsze projekty poszczególnych wykonawców. Ostatnio do grona artystów publikujących nagrania z serii rare & unreleased dołączył Arts The Beatdoctor. Beatmaker pochodzący z Holandii wypuścił materiał o długim tytule, „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. (więcej…)

Translate »