Tag: bandcamp

  • Trebles and Blues z instrumentalnym projektem From My Father

    Trebles and Blues z instrumentalnym projektem From My Father

    3–4 minut

    W dzisiejszych czasach niezwykle trudno podać sprawdzony przepis na promocję muzyki. Istnieje mnóstwo sposobów na dotarcie do szerszego grona odbiorców, o czym nietrudno przekonać się. Wystarczy tylko przyjrzeć się działaniom marketingowym podejmowanym przez wybranych artystów i wydawców na świecie, aby szybko wyodrębnić przynajmniej kilka metod promocyjnych. W rozmowach przeprowadzanych przeze mnie z różnymi przedstawicielami tej branży niemal zawsze przewija się temat dotyczący znaczenia stron muzycznych w tym momencie. Jednak czasem zdarzają się też przypadki, w których pomimo wsparcia serwisów tematycznych wartościowe wydawnictwa przechodzą nieco bokiem. W tych słowach należy wyrażać się o uduchowionym i konceptualnym albumie producenta o pseudonimie Trebles and Blues, „From My Father”.

    Kalifornijski klimat dobrze służy niejednemu artyście. Po zachodniej części USA mieszka wielu wspaniałych producentów, począwszy od Madliba, przez DJ’a Shadowa, a skończywszy na Exile’u. Rezydujący na co dzień w Mieście Aniołów Trebles and Blues na pewno przynajmniej w pewnej części stara się nawiązać do wszystkich znakomitych beatmakerów wywodzących się z Cali. Twórca o azjatyckich korzeniach nagrywa muzykę od kilku lat i jak sam przyznaje, późno zabrał się do tego, bowiem dopiero w wieku 24 lat. Jednak już po jego pierwszych wydawnictwach można śmiało powiedzieć, iż to nawet lepiej, że zabrał się on za tworzenie podkładów. Dzięki wcześniejszym doświadczeniom życiowym, posiada on jasno ustalony cel, do którego dąży z każdym kolejnym projektem.

    Pierwsze luźne single Trebles and Blues wypuścił 4 lata temu. Niedługo po nawiązaniu kontaktów na lokalnej scenie muzycznej w Los Angeles i dotarciu do niszy odbiorców, producent zdecydował się wydać debiutancki album. „The Blue Note” ujrzało światło dzienne w marcu 2011 roku i zawierało 11 porządnych i dopracowanych instrumentali opartych o stary-dobry jazz i soul (tytuł płyty nieprzypadkowo nawiązywał do Blue Note Records). W następnych miesiącach beatmaker nawiązał bliższe kontakty z Nefariousem!, który wprowadził jego do środowiska skupionego wokół The Soul Dojo Music Group. W tym samym roku artysta przy współpracy z tą oficyną wydawniczą, The Find Magazine i DJ’em Phatrickiem wypuścił mix „Eighth Notes”. Wydawnictwo bezpośrednio poprzedzało następną płytę Kalifornijczyka pod tym samym tytułem. Materiał trafił do sprzedaży dzięki japońskiej wytwórni płytowej Absolut Zero. Pod koniec 2012 roku doczekaliśmy się jego trzeciego pełnego longplaya – „A Crate of Records”. Po tej produkcji wykonawca zdecydował się na zaprezentowanie światu wyjątkowego projektu inspirowanego południowokoreańską muzyką, „From My Father”. Beatmaker nie zrealizowałby tego przedsięwzięcia bez pomocy swojego ojca.

    Premiera wydawnictwa odbyła się 10 miesięcy temu. W ramach przygotowań do wydania materiału kalifornijski artysta podjął współpracę ze stroną muzyczną Potholes In My Blog, która zaprezentowała singiel zapowiadający album, „The Triumph”. Cztery tygodnie po opublikowaniu pierwszego nagrania z LP, doczekaliśmy się całego materiału. W wybraniu sampli i inspiracji do stworzenia „From My Father” kluczową rolę odegrał ojciec producenta z LA. Trebles and Blues odwiedzając swoją rodzinę w Korei Południowej dogłębnie poznał ulubione płyty swojego ojca, poznał ich historię, uzyskując w ten sposób świetną podstawę do stworzenia albumu. Beatmaker starał się uchwycić piękno płynące z nagrań folkowych datowanych na lata 70. i 80.te. Wykonawca związany z The Soul Dojo Music Group postarał się o autorską interpretację tych egzotycznych brzmień, w które tchnął nowego ducha. Wyjątkowy i rzadko spotykany gdzie indziej klimat produkcji rozpościera się nad wszystkimi utworami zgromadzonymi na ubiegłorocznym longplayu. Ojciec artysty powinien być zadowolony z kompozycji opartych o stare płyty pochodzące ze swojej kolekcji.

    „From My Father” opublikowano na Bandcampie. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (limitowane wydanie digipacków). Trebles and Blues promuje swój ostatni album poprzez single „The Triumph” i „Homeward Bounce”. Artysta z zachodniej części Stanów Zjednoczonych zdecydowanie posiada potencjał, aby w przyszłości trafić ze swoją twórczością do znacznie szerszego grona odbiorców. Problem tylko w tym, że w dzisiejszych czasach skromni twórcy, niezabiegający specjalnie o względy mediów i słuchaczy, mają mocno pod górkę.

    Tracklista

    1. Master of Ceremonies
    2. A King’s Entrance
    3. The Stars Align
    4. Clear the Fog
    5. From My Father
    6. An Unbreakable Promise
    7. Buried Love
    8. Until We Meet Again
    9. Leave Everything Behind
    10. Evening of Reflection
    11. From Dusk to Dawn
    12. The Time Has Passed
    13. When We Met Again (Skit)
    14. Reunited in the Fields
    15. Homeward Bounce
    16. The Will to Overcome
    17. An Uphill Trot
    18. The Triumph
  • Lewis Parker z nowym projektem – The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling

    Lewis Parker z nowym projektem – The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling

    4–6 minut

    Brytyjscy wykonawcy cieszą się sporym uznaniem na międzynarodowej scenie około hip hopowej. Wielu artystów pochodzących z Wysp Brytyjskich z powodzeniem wydaje swoje projekty, docierając do słuchaczy mieszkających na co dzień w różnych strefach czasowych. W ostatnich latach niejeden producent i raper z tego kraju został doceniony daleko poza Wielką Brytanią. Wystarczy tutaj wymienić poważanego w kręgach neo-soulowych Erika Lau, progresywnego beatmakera Paula White’a, oddanych korzeniom hip hopowym DJ’a Formata i Funky DL czy enigmatycznych Emcees Melanina 9 i Cyrusa Melachiego. W pierwszej połowie ub.r. doczekaliśmy się nowego wydawnictwa doświadczonego brytyjskiego rapera i producenta w jednym, Lewisa Parkera. Podwójny album „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” spotkał się z przychylnym odbiorem w branży.

    Brytyjscy twórcy hip hopowi bywają często niedoceniani przez ludzi z innych krajów, co jest pokłosiem specyficznego stylu wyspiarskich produkcji i charakterystycznego akcentu raperów. Jednak kilku artystów z Wielkiej Brytanii cieszą się dużym szacunkiem na świecie. Wśród nich znajduje się bez wątpienia Lewis Parker. Wykonawca o barbadoskich korzeniach to prawdziwa ikona hip hopowa z UK. Począwszy od 1995 roku wydał on całą masę albumów i singli, współpracując przy tym z różnymi raperami i producentami, a także pomagając w rozwoju karier muzycznych swoich dobrych znajomych. Dawniej sporo płyt autorstwa LP cieszyło się też powodzeniem w Polsce, co też warto tutaj podkreślić.

    Pierwszym ważnym punktem w dyskografii Lewisa Parkera jest wydany w 1998 roku debiutancki album o zagadkowym tytule „Masquerades & Silhouettes (The Ancients Series One)”. Wydawnictwo utrzymane w wyjątkowym i rzadko spotykanym stylu przyniosło mu pierwsze grono sympatyków poza lokalną londyńską sceną hip hopową. Drugi longplay, „It’s All Happening Now (The Ancients Series Three)” z 2002 roku, przysporzył artyście kolejnych fanów oraz spotkał się z bardzo przychylnymi recenzjami i opiniami osób z branży muzycznej. W dalszych latach otrzymaliśmy „Put A Beat To A Rhime” i „Home Grown Hip Hop”, dzięki którym Brytyjczyk umocnił swoją pozycję w branży. W 2010 roku trafił do sprzedaży jego wspólny album nagrany z amerykańskim twórcą, Johnem Robinsonem. „International Summers” w szybkim tempie dotarło do wielu miejsc na świecie, podkreślając tym samym wielkość współautorów tej produkcji. Po tym projekcie LP powrócił do nagrywania solowych materiałów. Ponad dwa lata temu ujrzała światło dzienne płyta „The Puzzle: Episode One – The Big Game”. Doświadczony brytyjski twórca udowodnił na tym longplayu swoje niemałe umiejętności. W pierwszej połowie ub.r. doczekaliśmy się follow-upu do tej produkcji. „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” stanowi kolejny udany projekt w karierze muzycznej tego wykonawcy.

    Nagranie drugiej części serii zapoczątkowanej w 2011 roku zajęło Brytyjczykowi około 2 lat. Przez ten czas artysta powoli nagrywał utwory na rozszerzony projekt, który tym razem miał stanowić podwójny album. Po drodze do nowego krążka ukazało się kilka singli – „Dangerous Adventures”, „Walking On A Razor” i „Shark”. Wszystkie nagrania trafiły do sprzedaży nakładem KingUnderground Records/The World Of Dusty Vinyl. Właśnie te dwie współpracujące ze sobą oficyny wydawnicze wypuściły „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Premiera płyty nieco przeciągnęła się, ale krótko po opublikowaniu LP w drugiej połowie kwietnia 2013, wydawnictwo otrzymało silne wsparcie ze strony mediów i słuchaczy. Klasyczne hip hopowe brzmienie i znakomita warstwa liryczna – te dwa czynniki wyróżniają tę produkcję. Lewis Parker zgromadził na trackliście tego projektu aż 30 ścieżek, ale trzeba przyznać, iż słuchając całości wydawnictwa nie można przy tym odczuć znużenia. Wszystko jest dobrane w odpowiednich proporcjach i co ważniejsze wypada na dobrym poziomie. LP zaprosił na płytę różnych gości. John Robinson, Shabaam Sadeeq, Sadat X, Zu, Jacky Danz, Yahzeed, Sam Hill, Mista Spyce, EastKoast i T.R.A.C., to ciekawe osobistości, dodające temu albumowi kolorytu. Wszystkie nagrania na LP wyprodukował sam Lewis Parker, co pozwoliło mu na uzyskanie świetnego efektu końcowego. „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” to materiał dedykowany osobom wychowanym na korzennym rapie i doceniającym piękno tkwiące w tej starej, ale sprawdzonej metody na tworzenie płyt.

    Wydawnictwo pojawiło się ponad 9 miesięcy temu na Bandcampie. KingUnderground Records do spółki z The World Of Dusty Vinyl wypuściło materiał w wersji elektronicznej i fizycznej. Wydanie winylowe rozszerzono o bonusową dziesiątkę „Bonus 10″: Fragments Of Glass”. Początkowo „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” trafiło jedynie do europejskiej dystrybucji; płyta ukazała się na rynku amerykańskim w trakcie minionej jesieni. W trakcie ostatnich 2 lat Lewis Parker opublikował kilka singli pochodzących z tego wydawnictwa. Do większości singli dołączono również teledyski. Obrazy nakręcono do „Shark”, „Summer With Asakala”, „Hard Endeavour” i „Walking On A Razor Pt. 2”. Brytyjski artysta uzyskał duży odzew ze strony mediów i słuchaczy, co niewątpliwie należało się jemu, gdyż „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” to po prostu kawał dobrej muzyki.

    Tracklista

    1. Glass Clouds (Intro) [cuty: Pings]
    2. The Glass Ceiling (Main theme)
    3. World on my Shoulders feat. Jacky Danz
    4. Puzzle (Skit)
    5. Aerial View feat. T.R.A.C.
    6. Big Themes for Little Losers feat. T.R.A.C.
    7. Alone in Glass (Skit)
    8. Summer with Asakala
    9. Shark (cuty: Pings)
    10. Face of Illusion (Zu Link) feat. Zu
    11. Chameleon feat. Shabaam Sahdeeq
    12. Robbery
    13. Alone Thoughts feat. Zu
    14. Excursions feat. John Robinson; cuty: Pings
    15. Hard Endeavour
    16. Drum Drama (Skit)
    17. Words for the Boss
    18. Behind Backs feat. Sam Hill, Yah Zeed Divine
    19. Espionage Ring (Skit)
    20. The Facts Remain
    21. Face of Illusion
    22. Vibrato Illusion feat. Mista Spyce
    23. Truth Syndrome feat. Ade Something & Eastkoast
    24. Walking on a Razor (Part 2) feat. Sadat X & Shabaam Sahdeeq; cuty: Pings
    25. Glass Survival (Skit)
    26. Game of Survival
    27. Hand of Jokers feat. T.R.A.C.; cuty: Pings
    28. Race with the Devil feat. Eastkoast & T.R.A.C.
    29. Glass Beat (Link)
    30. Worldwide Assassination
  • Armand Hammer z alternatywnymi nagraniami

    Armand Hammer z alternatywnymi nagraniami

    4–6 minut

    Alternatywna strona muzyki hip hopowej ponownie ma się bardzo dobrze. Świadczy o tym nie tylko liczba wartościowych materiałów z poprzednich 12 miesięcy, ale także ich przychylny odbiór przez media i szerokie grono słuchaczy (nie tylko sympatyków rapu, ale też i innych gatunków muzycznych). Przeglądając projekty wydane w ub.r. można szybko wyłapać progresywne albumy, które cieszyło się dużą popularnością w branży. Wystarczy tylko podać przykłady Run The Jewels, milo, Ka, Chance’a The Rappera, The White Mandingos, Blue Sky Black Death i Homeboya Sandmana, aby potwierdzić powyższe zdanie. W zeszłym roku pojawiły się też premierowe płyty nowo powstałej formacji Armand Hammer (Elucid & billy woods) – „Half Measures” i „Race Music”. Wydawnictwa z drugiej połowy 2013 roku nie ustępują poziomem nagraniom ww. twórców.

    Backwoodz Studioz to jedna z wielu nowojorskich wytwórni płytowych działających w branży muzycznej od 2002 roku. W tym czasie oficyna wydawnicza zdążyła opublikować płyty Super Chron Flight Brothers, Vordula Megi, Invizzibl Men, The Reavers, Dr. Monokrome’a i billy’ego woodsa. Właśnie ten ostatni artysta tworzy wraz z Elucidem formację Armand Hammer. Nowo powstała grupa to kolejny interesujący projekt podejmowany przez tych wykonawców. Pierwszy z nich ma na swoim koncie cztery albumy – „Camouflage”, „The Chalice”, „History Will Absolve Me” i „Dour Candy”. Ostatnie jego wydawnictwo wydane w połowie ub.r. to efekt wspólnych sesji nagraniowych z Blockheadem. Ponadto billy woods wchodzi w skład zespołów The Reavers i Super Chron Flight Brothers, a także uczestniczył w nagraniu materiałów swoich bliskich znajomych (A.M. Breakups, Invizzibl Men, MeccaGodZilla).

    Dotychczasowy dorobek muzyczny Elucida wypada skromniej i ogranicza się głównie do gościnnych występach na płytach innych artystów. W tym miejscu warto wymienić jego udziały na wydawnictwach Tanyi Morgan, Von Pei, Exile’a, Braille’a i Small Professora. W marcu ub.r. Emcee wypuścił kolaboracyjny album z beatmakerem A.M. Breakupsem, „For Madmen Only”. Projekt opublikowany pod nazwą Cult Favorite przyniósł niejedną pochlebną opinię ze środowiska. W 2011 roku nowojorski twórca pojawił się też na ww. longplayu billy’ego woodsa, „History Will Absolve Me”. Współpraca dwóch raperów z NYC dała początek pomysłom tego duetu na rozpoczęcie pracy nad nowymi utworami jako Armand Hammer (nazwa tego projektu jest po części związana z osobą amerykańskiego przedsiębiorcy, Armanda Hammera). Po dwóch latach otrzymaliśmy tego pierwsze efekty. Wprowadzeniem do świata jest mixtape „Half Measures”.

    Premierowe wspólne wydawnictwo nowojorczyków trafiło do obiegu 18 września. Elucid & billy woods skompletowali 16 utworów na ten materiał doskonale definiujących ich styl. Brudne i złowrogie brzmienie utworów znakomicie odzwierciedla okładka „Half Measures”. Armand Hammer mają w sobie niszczycielską moc, a uzbrojeni w beaty autorstwa Blockheada, Small Professora, Steel Tipped Dove, Uncommon Nasa, DOS4GW, Messiah Muzika, Surface Tension Beekeepers, Concrete Sound System, Alapa Momina i innych producentów. Goście zaproszeni na mixtape – Rob Sonic, Open Mike Eagle, Curly Castro, Has-Lo, Faro Z i Moka Only – stanowią porządne uzupełnienie gospodarzy płyty. „My Blank Verse”, „Blame the Devil” i „The Good Die Mostly Over Bullshit” to właściwa wizytówka tego wydawnictwa.

    „Half Measures” znajdziecie na Bandcampie. Armand Hammer udostępniło projekt w formie „buy now – name your price”, dzięki czemu można pobrać ten mixtape bezpłatnie za pośrednictwem BC.

    Tracklista

    1. Native Sun
    2. My Blank Verse
    3. Musical Chairs
    4. Patra
    5. Mozambique feat. Faro Z & Curly Castro
    6. The Press
    7. Bottle Service
    8. Omega 3 Remix
    9. Blame the Devil
    10. Post Haste feat. Rob Sonic
    11. Gawdspeed Remix
    12. The Wake Remix
    13. Marooned
    14. The Good Die Mostly Over Bullshit feat. Curly Castro & Has-Lo
    15. Burnout
    16. Fools Gold Remix feat. Open Mike Eagle & Moka Only

    Pomiędzy premierą mixtape’u a albumu minął tylko miesiąc. W tym czasie Armand Hammer zyskało wielu nowych sympatyków swojej twórczości, zaś artykuły o grupie pojawiły się na niejednej stronie muzycznej. Potholes In My Blog, Tiny Mixtapes, Impose Magazine, Sputnik Music i cała masa innych serwisów pokładało spore nadzieje w tym materiale. Elucid & billy woods stanęli na wysokości zadania, dostarczając płytę wysokich lotów, uważanych przez niektórych za jedno z najlepszych wydawnictw z pogranicza progresywnego rapu. „Race Music” nie należy do miłych i przyjemnych projektów, które można spokojnie rozszyfrować już po pierwszym przesłuchaniu. Materiał przygotowany przez duet przy pomocy licznych beatmakerów (Blue Sky Black Death, Willie Green, Steel Tipped Dove, Marmaduke, DOS4GW, Messiah Musik i inni) i kilku raperów (Busdriver, Open Mike Eagle, Creature) to produkcja przypominająca złote czasy undergroundu. Wszystkie utwory zawarte na LP krążą wokół tematyki odnoszącej się do obecnych relacji panujących w społeczeństwie mniejszości etnicznych w USA. Armand Hammer nie idzie na żadne kompromisy, głęboko sięga do rynsztoku i wyciąga z niego pełno trudnych zagadnień, podając całość w inteligentnej formie. Charakterystyczny klimat ich utworów, a także zapadający w pamięć styl Elucida & billy’ego woodsa okazał się wybornym przepisem na stworzenie mocnej płyty.

    „Race Music” promuje singiel „Shark Fin Soup”. W dalszej kolejności otrzymaliśmy remix „Black Ark” w wykonaniu Blockheada, który można pobrać bezpłatnie z sieci. Przez pierwsze tygodnie po premierze można było odsłuchać album na Soundcloudzie (w tym momencie stream LP jest niedostępny). W tej chwili z zawartością materiału można zapoznać się na Groovesharku. Backwoodz Studioz wypuściło projekt w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty CD). Armand Hammer zdążyli wprawić w zachwyt wielu dziennikarzy muzycznych i przeciętnych słuchaczy. Przy nieco lepszej promocji ich materiał na pewno dotarłby do jeszcze większego grona odbiorców. Jednak i bez tego udało im się otrzymać liczne pochwały od osób ze środowiska muzycznego, co jest w pełni zasłużone.

    Aktualizacja: Backwoodz Studioz przygotowało kilka teledysków promujących „Race Music”. Obrazy powstały do dwóch utworów Armand Hammer„Willie Bosket” oraz „The Rent Is Too Damn High”.

    Tracklista

    1. Hatchet Job (prod. DOS4GW)
    2. Black Ark (prod. Jeff Markey)
    3. Shark Fin Soup (prod. Messiah Musik)
    4. Sunni’s Blues (prod. A.M. Breakups)
    5. Frog and Toad are Friends (prod. Marmaduke)
    6. Willie Bosket (prod. Marmaduke)
    7. No Roses (prod. Willie Green)
    8. Duppy (prod. Steel Tipped Dove)
    9. Hand Over Fist feat. Creature (prod. Uncommon Nasa)
    10. Where The Wild Things Are (prod. Willie Green)
    11. Renaissance Garments (prod. Blue Sky Black Death)
    12. Cloisters (prod. Messiah Musik)
    13. New Museum feat. Busdriver & Open Mike Eagle (prod. Marmaduke)
    14. The Rent Is Too Damn High feat. L’Wren (prod. DOS4GW)
    15. Kanun (prod. A.M. Breakups)
    16. Nosferatu (prod. Blue Sky Black Death)
    17. White Lies (prod. Marmaduke)
  • Kolejna seria projektów Cult Classic Records

    Kolejna seria projektów Cult Classic Records

    3–5 minut

    W niezależnych kręgach hip hopowych pojawiło się w ostatnich latach multum mniejszych i większych oficyn wydawniczych. Obok wytwórni płytowych utrzymanych w standardowej formie bez problemu można trafić na labele posiadające również funkcje kolektywów łączących wybranych artystów z różnych stron świata.  W ten sposób powstające platformy muzyczne skupiają na sobie uwagę mediów i odbiorców skupionych na określonych niszach. W tym miejscu warto wymienić projekt zainicjowany przez Boba42jh i Thomasa Prime’a, Cult Classic Records. Wspólne przedsięwzięcie Brytyjczyków doczekało się kilku artykułów na naszej stronie oraz wielu wzmianek w przeglądach informacyjnych. Teraz przyszła kolej na podsumowanie działalności CCR za poprzednie miesiące.

    Wydawałoby się, że Cult Classic Records powstało nie tak dawno temu, a już minęło 2,5 roku od daty założenia tego labelu. Od października 2011 do stycznia b.r. brytyjska platforma wydawnicza opublikowała aż 35 projektów autorstwa wykonawców z kilku kontynentów. Po wydaniu premierowego materiału, kompilacji „Friends and Family”, CCR szybko rozwinęło skrzydła. Bob42jh dzięki aktywności jako promotor szerzej nieznanych nagrań inspirowanych dokonaniami Nujabesa dorobił się wielu kontaktów w branży muzycznej. Wraz z producentem Thomasem Prime’em następnie skorzystali z tego przy budowie siatki relacji z utalentowanymi, aczkolwiek słabo kojarzonymi przez ludzi twórcami. Zaowocowało to wypuszczeniem przez Cult Classic Records mnóstwa wartościowych nagrań. Ostatnia publikacja poświęcona wydawnictwom tego labelu zakończyła się na drugiej części składanki „Friends and Family”, która trafiła do obiegu w maju 2013 roku. Od tego czasu ukazało się co najmniej kilka znaczących płyt sygnowanych logiem CCR.

    Jeszcze przed początkiem minionych wakacji pojawiły się dwa kolejne materiały Cult Classic Records. Amerykański producent Senpai wydał wtedy „The OST”, zaś brytyjski beatmaker SAZ wypuścił „How You Feel”. Pierwszy z nich od dawna współpracuje z CCR, publikując wcześniej „They Say Just Wait Till Morning EP” i „Son of my Father”. Z kolei drugi artysta udanie zaprezentował się szerszemu gronu odbiorców, którzy jednak nie do końca docenili jego produkcję. Instrumentalne wydawnictwa udanie zamknęły pierwsze półrocze 2013 w działalności platformy kierowanej przez Boba42jh i Thomasa Prime’a.

    Po zasłużonym urlopie przypadającym na lipiec ub.r., w sierpniu doczekaliśmy się nowych projektów wydanych przez Cult Classic Records. W pierwszej kolejności ukazał się debiutancki podwójny album niemieckiego producenta Bakoda a.k.a. Evan Awake„Sketchbook”. Wydawnictwo przypadło do gustu sporej liczbie odbiorców. Dzień po premierze płyty tego twórcy otrzymaliśmy materiał Nicholasa Cheunga„I AM”. Kolekcja siedmiu beatów artysty związanego z Hongkongiem i Vancouver wypadła naprawdę przyjemnie. Sierpniowe płyty CCR zakończyły się na EP-ce australijskiego producenta P.R„Moment In Time”. Drugi projekt wykonawcy z Krainy Kangurów (wcześniej wydał on „Introspection EP”) powstał przy udziale uznanych raperów – Skyzoo, Substantiala, Cise Stara & Blu. Materiał pochodzący blisko sprzed pół roku należy do jednych z najpopularniejszych dotychczasowych wydawnictw Cult Classic Records.

    We wrześniu odbyły się premiery 4 nowych płyt artystów związanych z CCR. Wrześniowy materiały rozpoczęły się od płyty amerykańskiego rapera o oryginalnym pseudonimie Benny Freestyles„Different Kind of High”. Debiutancki album Emceego nawiązuje do jego wcześniejszego mixtape’u, „Benny & The Jetta”. Następnie ukazały się wydawnictwa trzech producentów. Pierwszy z nich, Daimyo, zgromadził utwory na długo oczekiwany longplay „Blessed Relief”, który wyszedł mu całkiem udanie. Z kolei francuski beatmaker Yeiv przygotował EP-kę „Remember June”. Krótki projekt powstał przy wsparciu Awona, Jasa Mace’a & Marchitecta (The 49ers), Tor Cesay, Briana To Eartha oraz Thomasa Prime’a. Na powitanie jesieni ukazała się produkcja Suplingtona„Risky Times”. Instrumentalna płyta uzupełniona wokalnym trackiem nagranym z Teknical Developmentem posiada kapitalny wręcz klimat.

    Ostatnie trzy miesiące przyniosły nowe płyty od Cult Classic Records. W listopadzie pojawił się w obiegu instrumentalny projekt dobrze znanego w środowisku muzycznym K-Murdocka„Soundscapes Vol. 1”. Płyta przedstawiciela Panacei wypełniona jest po brzegi porządnymi nagraniami i rozpoczyna przy tym kolejną serię wydawnictw tego artysty. Natomiast 19 grudnia odbyła się premiera rozszerzonej EP-ki brytyjskiego beatmakera o pseudonimie myk. – „Between The Lines”. 11 długich kompozycji dobrze pasuje do długich jesienno-zimowych wieczorów. Na początku tego roku szeregi CCR powiększyły się o nowego członka. Wraz z wydaniem płyty „Escape” do rodziny Boba42jh i Thomasa Prime’a dołączył grecki producent Moderator. Album nagrany przez tego twórcę stanowi dobry prognostyk na przyszłość.

    W następnych miesiącach można oczekiwań nowych premier spod znaku Cult Classic Records. W tym roku pojawi się na łamach naszego serwisu pewno więcej publikacji poświęconych temu labelowi. Wiele wskazuje też na to, iż w końcu doczekamy się premierowego materiału z logiem CCR, który zostanie wydany na płytach kompaktowych. Wszystkie aktualności dotyczące działalności tej oficyny wydawniczej znajdziecie na Facebooku, Twitterze, YouTube i oczywiście niezawodnym Bandcampie.

  • Recenzja EP: Gas-Lab & Traum Diggs – Jazz Hop

    Recenzja EP: Gas-Lab & Traum Diggs – Jazz Hop

    3–4 minut

    Self-released | 2013

    Płyty nagrywane przez artystów oddalonych na co dzień od siebie o tysiące kilometrów nie stanowią żadnego novum na scenie muzycznej. Wśród wszystkich projektów tego typu dominują materiały powstające w wyniku współpracy pomiędzy raperami a producentami. Po wydanym w 2004 roku albumie „Connected” autorstwa Phonte i Nicolaya, zanotowaliśmy tendencję zwyżkową płyt tworzonych przez międzynarodowe duety. Zdecydowanie najwięcej płyt nagrywanych w ten sposób pochodzi z niezależnych kręgów hip hopowych. Przeważnie dochodzi tutaj do współpracy pomiędzy artystami z Ameryki Północnej a Europejczykami i Azjatami, bądź mieszkańcami Australii i Oceanii. W październiku ub.r. pojawił się w obiegu wyjątkowy projekt, gdyż jego współtwórcą jest przedstawiciel Ameryki Południowej. „Jazz Hop” stanowi owoc wspólnej kooperacji argentyńskiego producenta Gas-Laba i rapera z Brooklynu, Trauma Diggsa.

    Artyści kojarzeni z jazz hopem regularnie trafiają na łamy naszego serwisu. Jednak dotychczas nie zmierzyliśmy się z wydawnictwem, które łączyłoby wykonawców mieszkających na co dzień w różnych państwach i żyjących w odmiennej kulturze. Gas-Lab i Traum Diggs niejako przecierają szlaki dla pozostałych twórców i ich materiałów interpretujących na własny sposób nurt wykształcony ponad dwie dekady temu w Ameryce Północnej. Przed przejściem do omawiania „Jazz Hop” wypada pokrótce przedstawić ten duet i wyjaśnić, co sprawiło, że producent z Buenos Aires i raper z Nowego Jorku podjęli współpracę.

    Gas-Lab zajmuje się produkcją muzyki od ponad dekady. Jego debiutancka płyta, „Teoría Instrumental Vol.1” ukazała się w 2007 roku. Południowoamerykański producent od początku upodobał sobie ciepłą stronę instrumentalnego hip hopu, tworząc beaty utrzymane w soulfulowym i jazzowym stylu. W następnych latach beatmaker wypuścił kolejne wydawnictwa – „Teoría Instrumental Vol.2”, dwie części kompilacji „Colección de Rimas” i wspólny materiał z Velcro, „Incomprendido”. W niemal identycznym klimacie powstają utwory Trauma Diggsa.

    Twórca wychowany w Brooklynie jako swoje największe inspiracje wymienia KRS-ONE’a, Rakima, Big Daddy Kane’a wespół ze Stevie’em Wonderem, Erikiem Claptonem oraz Marvinem Gaye’em. Wszyscy ci znamienici wykonawcy wywarli wpływ na twórczość nowojorczyka, mającego od samego początku inklinacje do jazzowej odsłony rapu. Amerykanin potwierdził to na wydanym w listopadzie 2011 roku projekcie „Black Champion EP”, zawierającym kapitalny singiel „Sax 5th Ave Flow”. Po opublikowaniu EP-ki Emcee poszukiwał nowych wyzwań i możliwości rozwoju, starając się nawiązać kontakty z osobami o podobnym podejściu do muzyki i zamiłowaniu do jazzowych sampli. Doprowadziło to do poznania Gas-Laba, co następnie przełożyło się na zrealizowanie „Jazz Hop”. Tytuł płyty właściwie oddaje charakter nagrań na tym wydawnictwie.

    Projektów opartych o brzmienie jazz-hopowe nie brakuje na dzisiejszej scenie hip hopowej, aczkolwiek nagrania wielu artystów brzmią niemal jednakowo. W takim razie, co przemawia na korzyść Gas-Laba i Trauma Diggsa? Po nawet krótkim obcowaniu z tym materiałem można zauważyć na „Jazz Hop” znakomitą chemię panującą pomiędzy twórcami. Pomimo tego iż obaj pochodzą z odmiennych środowisk i kultur, na co dzień ich życie toczy się niekiedy zupełnie różnym torem, to artyści potrafili łatwo porozumieć się ze sobą i stworzyć odpowiednią otoczkę towarzyszącą ich nagraniom. Duet zatroszczył się o idealne wręcz wprowadzenie do całości materiału zgromadzonego na płycie sprzed 3 miesięcy. „Jazz Hop” z udziałem wokalistki Natayli, stanowi właściwy przykład na to, iż w dzisiejszych czasach nadal można nagrywać tracki przypominające wczesne dokonania Gang Starr, Digable Planets czy obozu Native Tongues. Z pozostałych utworów zgromadzonych na EP-ce wybijają się „1988” i „Choices”. Podkłady autorstwa Gas-Laba współgrają z flow Trauma Diggsa, co jak najlepiej świadczy o ich umiejętnościach i niemal identycznym postrzeganiu muzyki.

    Po zapoznaniu się z zawartością „Jazz Hop” pozostaje też pewien niedosyt. Płyta wypada momentami bardzo przyjemnie i sympatycy jazzowego brzmienia rapu powinni być usatysfakcjonowani. Jednak płyta nagrana przez ten duet sprawia wrażenie półproduktu ze względu na to, iż wydawnictwo zawiera jedynie 6 nowych ścieżek uzupełnionych przez 2 remiksy (podobna sytuacja, jak w przypadku „Highway Robbery” Guilty Simpsona & Small Professora). Gas-Lab i Traum Diggs zyskaliby znacznie więcej w oczach mediów i słuchaczy przy rozszerzeniu wspólnej produkcji o dodatkowe tracki, dzięki czemu projekt na pewno bardziej utkwiłby w pamięci odbiorców.

    Ocena: 3,5/5

    Tracklista

    1. Jazz Hop feat. Natayla
    2. Sax 5th Ave Flow feat. Williz Freeman (Gas-Lab Remix)
    3. 1988 feat. Hache ST
    4. Yaphet Kotto
    5. Space feat. Poet Zee
    6. My Journal feat. SOUL (Gas-Lab Remix)
    7. Choices
    8. Mi gente feat. Bocafloja & Cambio
  • Bohaterowie codziennego życia, czyli pierwszy album Ugly Heroes

    Bohaterowie codziennego życia, czyli pierwszy album Ugly Heroes

    2–3 minut

    Pod natłokiem ostatnich obowiązków dość długo zwlekałem z napisaniem tego tekstu. Codzienne trudności i brak większej ilości wolnego czasu dały się we znaki, więc na początek Nowego Roku postanowiłem nadrobić zaległości i napisać krótką rekomendację albumu Ugly Heroes. Albumu, który w pewien sposób każdy z nas może odnieść do własnej codzienności.

    Postaci Apollo Browna nie trzeba przedstawiać już chyba nikomu, gdyż pochodzący z Detroit producent ostatnimi czasy sukcesywnie obdarowywał nas wartościowymi muzycznymi podarunkami, w postaci albumów m.in. z O.C. („Trophies”) czy Guilty Simpsonem („Dice Game”). Znany ze swojego, hołdującego klasycznemu boom-bapowi, brzmienia opartego na samplach i starannie dobranych perkusjach, artysta wielokrotnie jawił się jako świetny partner we współpracy z różnymi Emcees. Tym razem możliwość sprawdzenia swoich umiejętności lirycznych na podkładach Browna dostali Verbal Kent i Red Pill, przedstawiciele niezależnego rapu z Chicago i Detroit.

    Z połączenia tych trzech osobowości powstał projekt Ugly Heroes, stanowiący świetny przykład tzw. blue collar rap, charakterystycznego zresztą dla oficyny Mello Music Group. Archetyp superbohatera przedstawia na ogół nadnaturalnie obdarzoną siłą, sprytem i nieludzkimi umiejętnościami personę, żyjącą z dala od przyziemnych problemów szarych jednostek. „Ugly hero” jest doskonałym przeciwieństwem wyżej wspomnianego, człowiekiem borykającym się z codziennymi trudnościami, gotowym pokonać wszelkie kłopoty i przeciwności losu, stawianym swym współbratymcom za swoisty przykład.

    Życie Ugly Heroes rzadko usłane jest płatkami róży, a więcej w nim cierni i emocjonalnej suchości, niż piękna kwiatów i zapachu drogich perfum. Verbal Kent i Red Pill snują swoje nastrojowe, nie raz markotne, opowieści o życiu, które obserwują na ulicach i którego na własnej skórze doświadczają. Ich narracje stoją daleko od wymyślonych opowiastek, są mocno zakorzenione w panujących realiach, a inteligencja raperów dopełnia całości. Nie brak również kilku uszczypliwych uwag skierowanych do przedstawicieli bardziej mainstreamowego nurtu, których, szczerze mówiąc, można było spodziewać się po reprezentujących underground artystów tego pokroju.

    Koncentrując uwagę na stronie producenckiej, nietrudno zauważyć (a bardziej usłyszeć), iż Apollo Brown wykonał na „Ugly Heroes” kawał porządnej roboty. Beaty wzbudzają w słuchaczu pewną melancholię i nostalgię, wprowadzając w klimat utworów. Czy jednak któryś z nich uznamy za majstersztyk, obrazujący wyżyny kunsztu tego producenta? W mojej opinii, poziom poszczególnych podkładów jest wyrównany i postawiony wysoko, stanowiąc klasyczny obraz brzmienia Browna, jednak daleki od przewrotnych rewelacji.

    Album „Ugly Heroes” to z pewnością rzecz warta przesłuchania. Przestrzegam jednak przed poprzedzającym odsłuch entuzjazmem – płyta może wydawać się czasami powtarzalna i nagrywana z mozołem.

    Longplay można przesłuchać i zamówić na Bandcampie. Zapraszam także do obejrzenia klipów do „Hero’ Theme” i „Desperate”. Bonusowe nagranie „Me” można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem BC.

    Tracklista

    1. The Feeling
    2. Desperate
    3. Good Things Die
    4. Long Drive Home
    5. Hero’s Theme
    6. Graves
    7. Heart & Soul
    8. Take It Or Leave It
    9. Never Go
    10. Sweet Love
    11. God’s Day Off
    12. Just Relax
    13. This Is Life
    14. Impaired Judgement
    15. Push
    16. Ugly feat. DJ Eclipse
    17. Me (Bonus track)
  • Mars Athletics kolejnym albumem grupy Blindspot

    Mars Athletics kolejnym albumem grupy Blindspot

    3–4 minut

    Przy obecnych uwarunkowaniach w branży muzycznej, coraz trudniej przebić się nowym lub szerzej nieznanym twórcom. Szereg zmian w tym biznesie przyniosło nie tylko łatwiejszy dostęp do muzyki z różnych stron świata, ale przy okazji spowodowało, że nie jest łatwo zostać dostrzeżonym i docenionym przez media i słuchaczy. Na domiar złego sporo stron muzycznych i odbiorców skupia się na określonym gronie artystów, podchodząc z dużą rezerwą do wykonawców spoza znanych sobie rejonów. Nie prowadzi to do niczego dobrego i nic nie wskazuje na to, aby twórcy o mniejszej renomie w środowisku nagle zaczęli być traktowani poważniej. A szkoda, ponieważ przez takie podejście do sprawy można przegapić tak dobre płyty, jak „Mars Athletics” niemieckiej grupy Blindspot.

    Europejscy artyści regularnie przewijają się przez nasz serwis, aczkolwiek przeważnie pojawiają się tutaj artykuły o producentach ze Starego Kontynentu. Publikacje o grupach zamieszczamy rzadziej, co wcale nie oznacza, że pomijamy je, czego dowodem jest dzisiejszy wpis o naszych zachodnich sąsiadach. Formacja Blindspot powstała kilka lat tamu w Augsburgu z inicjatywy beatmakera Dota i rapera Mr.Feata. Duet wykonawców należy do zwolenników klasycznych form hip hopowych, wokół których buduje swoje nagrania, nie zapominając przy tym o nadaniu im stricte undergroundowego posmaku.

    Premierowe wydawnictwo Niemców, „Hugs & Scissors” (ukazała się również instrumentalna wersja LP), ujrzało światło dzienne we wrześniu 2010 roku. Płyta przygotowana przez Blindspot była wypadkową ich zamiłowania do hip hopu w niezależnym wydaniu i brzmień ocierających się zarówno o lata 90.te, jak i półkę abstrakcyjną rapu. Po debiutanckiej płycie przyszła kolej na kolejne projekty duetu. Ostatni kwartał 2011 roku przyniósł dwa nowe materiały grupy – „A Fine Mess EP” oraz „Apart”. W ub.r. Dot wydał kolekcję instrumentali zebraną na „Blindbeats” zawierającą wcześniej wykorzystane beaty oraz niepublikowane dotąd ścieżki. Po wypuszczeniu tej kompilacji artyści zabrali się do nagrywania trzeciego longplaya. „Mars Athletics” należy do ich kolejnej udanej płyty.

    Blindspot rozpoczęło promocję nowego projektu tuż po zakończeniu ubiegłych wakacji. Notki prasowe zapowiadały wydawnictwo kontynuujące brzmienie formacji ze wcześniejszych materiałów. Potwierdziło się to w dniu premiery albumu, czyli 28 września. Tytuł płyty odnosi się do postrzegania przez wykonawców obecnego stylu życia na Ziemi, niekiedy tak dziwnego i niezrozumiałego, niczym wziętego z dawnych opowieści o Marsie. Z drugiej strony, nie brakuje na „Mars Athletics” również elementów nawiązujących do charakterystycznych produkcji niemieckich twórców, odróżniających ich od większości kolegów po fachu. Materiał sprzed blisko 3 miesięcy stawia wykonawców pomiędzy projektami wydawanymi przez Galapagos4, Equinox Records czy Anticon, co dobrze świadczy o klasie ich utworów. Dot kolejny raz pokazuje swoje nieprzeciętne możliwości, przygotowują znakomite środowiska dla Mr.Feata. Raperowi pod względem techniki i warstwy tekstowej najbliżej do Qwela z Typical Cats, aczkolwiek trzeba pamiętać o tym, że pokazuje on autorskie podejście do nagrywania muzyki. „Mars Athletics”, „Astromedic”, „We Are Syndrome” i „Miams” stanowią porządną wizytówkę płyty, którą dodatkowo uzupełniają instrumentalne wersje dwóch ww. tracków. Pomimo tego iż album wypadł na odpowiednio wysokim poziomie, to nie trafił do szerszego obiegu i znalazł się w szufladzie z napisem „przespane płyty”.

    Niemieccy artyści opublikowali tegoroczny album tradycyjnie na Bandcampie. Wydawnictwo ukazało się zarówno w formacie elektronicznym, jak i fizycznym. Winylowa edycja „Mars Athletics” trafiła do sprzedaży przy współpracy Blindspot z Anette Records. Wydanie digitalowe dostępne do pobrania w formie „buy now – name your price”. Projekt promują dwa singlowe nagrania oraz mix zawartości LP wykonany przez DJ’a Bizkida. Do pierwszego z nich, tytułowego „Mars Athletics” (track do pobrania bezpłatnie z BC), powstał także adekwatny teledysk (coś dla fanów najgorszych filmów świata). Z kolei drugi utwór, „Astromedic”, pojawił się też na limitowanej edycji pocztówek winylowych. Dot & Mr.Feat stworzyli wartościowy materiał i aż dziw bierze, że nie doczekali się oni większych słów uznania za ten longplay.

    Tracklista

    1. Astromedic
    2. The Tough Pill
    3. Free Fall
    4. Mars Athletics
    5. We Are Syndrome
    6. Earthling Skit
    7. Miams
    8. Alrightokayallgood
    9. Astromedic (Instrumental)
    10. Mars Athletics (Instrumental)
  • Darmowy album: Es – Feud For Thought

    Darmowy album: Es – Feud For Thought

    3–4 minut

    W trakcie ponad 5-letniej działalności przez nasz serwis przewinęło się multum artystów z różnych zakątków świata. Najwięcej swoich reprezentantów mają Stany Zjednoczone, ale także inne kraje są często eksponowane na stronie. Kanada, Niemcy, Szwajcaria, Polska, Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, Francja, Finlandia, Holandia, Japonia, Belgia, Korea Południowa – wszystkie te państwa pojawiały się w publikacjach na U Call That Love. Szczególną sympatię darzę raperów i producentów z Kraju Klonowego Liścia. W przeszłości ukazały się artykuły o wielu Kanadyjczykach – Ianie Kamau, Piece of Mind, Souls Rest, Dream Warriors czy Muneshine’ie. Kolejnym mieszkańcem tego państwa eksponowanym na stronie będzie raper z Mississaugi, Es. W ub. roku ukazał się darmowy album wykonawcy, „Feud For Thought”.

    Jedna z największych kanadyjskich aglomeracji, Toronto, wychowała wielu utalentowanych twórców, w tym bohatera tej publikacji. Doświadczony artysta pochodzi z położonej na przedmieściach domu koszykarzy Raptors, Mississaugi. Es związał się z hip hopem już dwie dekady temu. Od pierwszego momentu najbardziej fascynował jego rap. Przez następne łata zgłębiał on tajniki władania słowem i uczył się umiejętności pisania tekstów. Eseme pokazywał się głównie na lokalnych imprezach, często będąc uczestnikiem tzw. open miców, zawierając przy tym różne znajomości wśród przedstawicieli środowiska hip hopowego w najbliższej okolicy.

    W 2007 roku Es stał się członkiem formacji Gill Breathing. Oprócz niego członkami grupy zostali Solar C, Mathematik i Elaquent, wraz z którymi koncertował na lokalnej scenie, otwierając imprezę dla m.in. Reflection Eternal. Cztery lata temu Eseme wszedł wraz z Introspectem, Lepem i iNA w skład kolektywu o nazwie Homegrown. Niezależny zespół wydał w marcu 2011 roku debiutancki album „Bin Doin’ This”, a następnie mixtape „Homegrown presents… HGmix Vol 90’s”. Po czasie spędzonym na kolaboracje w ramach ww. formacji, kanadyjski wykonawca postanowił zrealizować pierwszy solowy projekt. „Feud For Thought” to materiał szczególnie dedykowany sympatykom undergroundowego rapu w starym-dobrym wydaniu.

    Wydany blisko 1,5 roku temu album zrealizowano z myślą o miłośnikach muzyki hip hopowej opartej o solidne fundamenty z lat 90.tych. Es podzielił się na tej płycie swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi kultury hip hopowej, mediów oraz wszelkich spraw bliskich jego sercu. Emcee w żaden sposób nie zamierzał przybrać roli kaznodziei i powtarzać te same utarte wcześniej schematy. „Feud For Thought” stanowi wędrówkę po ważnej tematyce, którą przeważnie marginalizuje się w dzisiejszych czasach, o czym też niejednokrotnie wspomniał na LP kanadyjski wykonawca. W przygotowaniu całego materiału pomogli raperowi mniej lub bardziej przedstawiciele undergroundu. Wśród producentów pojawiających się na tym longplayu warto wyróżnić IV The Polymatha, Tranzformera, Bhonstro, Myke’a Storma i Euphonica. Cuty w poszczególnych nagraniach to dzieło DJ’a Mercillessa i DJ’a Docta Defa. Wszyscy artyści zrobił kawał dobrej roboty na tym darmowym wydawnictwie, a najlepiej o tym świadczą utwory pokroju „Speak Up & Speak Out”, „Make Believe”, „Free Your Mind”, „You Don’t Care” i „Fake People”.

    Wydawnictwo trafiło w całości na Bandcampa. „Feud For Thought” również można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem tego serwisu (odnośnik poniżej). Es promuje wydawnictwo poprzez single „Talk To Me” i „Speak Up & Speak Out”. Dodatkowo powstał też videoclip nakręcony do tego drugiego utworu. W tym momencie artysta pracuje nad swoim kolejnym materiałem, który ukaże się dzięki labelowi Essenchill Records.

    DOWNLOAD Es – „Feud For Thought”

    Tracklista

    1. Feud For Thought Intro (prod. Jason Pal)
    2. Feud For Thought (prod. Cove Blackbelt)
    3. King (prod. Myke Storm; cuty DJ Mercilless)
    4. Make Believe (prod. Tranzformer)
    5. Oh Yeah (prod. NRJ)
    6. Free Your Mind (prod. Primo Sparazza)
    7. Speak Up & Speak Out (prod. IV The Polymath)
    8. Talk To Me (prod. Euphonic)
    9. You Don’t Care feat. Solar C & Spon (prod. Maxwell Miller)
    10. Day And Night (prod. Jason Pal)
    11. Heaven (Snippet) (prod. Kelakovski)
    12. Fake People (prod. NRJ; cuty DJ Mercilless)
    13. Feel Good (prod. Bhonstro)
    14. Asshole Revamped (prod. Solar C; cuty DJ Mercilless)
    15. Closed Curtains (prod. Euphonic; cuty DJ Docta Def)
  • Ed Rowe i Klim Beats z płytą Exercise InTuition

    Ed Rowe i Klim Beats z płytą Exercise InTuition

    3–4 minut

    Muzyka hip hopowa może być klasyfikowana wedle dowolnych norm i reguł. Do najpopularniejszych metod przypisywania rapu do poszczególnych kategorii należy podział wydawnictw na mainstreamowe i niezależne. Jednak nawet w undergroundzie można podzielić wybrane płyty na mniejsze i większe projekty. Wszystko to bierze się z różnych czynników, do których należy szereg elementów dotyczących głównie promocji. Liczna konkurencja w branży oraz szereg negatywnych zjawisk związanych z obecnym kształtem środowiska muzycznego nie ułatwia wielu ludziom dotarcia ze swoją twórczością do większej liczby odbiorców. Czasem wręcz  niektórych wydawnictw inni nie chcą zauważyć, nawet jeżeli ich poziom jest wystarczająco wysoki. Wśród ostatnich mniejszych projektów zasługujących na rozgłos znajdziemy wspólną produkcją duetu Ed Rowe & Klim Beats – „Exercise InTuition”.

    W pierwszej połowie listopada opublikowałem na łamach serwisu artykuł o płycie „When The Pieces Come Together EP” MKV & Concepta, która trafiła do obiegu dzięki labelowi Essenchill Records. Dodałem przy tym, że w następnych miesiącach czekają na nas nowe projekty sygnowane logiem tej wytwórni płytowej. Okazja do kolejnego wpisu dotyczącego materiałów niedawno założonej oficyny wydawniczej nadarza się już teraz za sprawą albumu „Exercise InTuition”. Za powstaniem tego projektu stoją Ed Rowe & Klim Beats. Amerykanin i Ukrainiec mają na swoim koncie wydanych kilka materiałów.

    Bardziej znanym wykonawcą z tego duetu jest raper pochodzący z Atlanty. Emcee inspirujący się wczesnymi dokonaniami Nasa, Gang Starr, Wu Tang Clanu oraz wydanymi później płytom MF Dooma, Shada, Blu oraz Elzhiego, zbiera coraz lepsze opinie w branży. Ed Rowe wypuścił w różnym okresie 5 albumów nagrane za każdym przy udziale innego beatmakera. Amerykański twórca rozpoczął działalność wydawniczą we wrześniu 2011 roku, kiedy to trafił do obiegu longplay „Launching Pad” wyprodukowany przez Jibbera. W dalszej kolejności mieszkaniec ATL wypuścił „Intellectually Raw” z ThirdEyeFocusedem, „The Repertoire” z The Analog Bastard oraz „Collective Unconscious” z ARZĄ. Z kolei w sierpniu b.r. światło dzienne ujrzał longplay stworzony z Conceptem, „Essenchill”. Ostatnio też raper pojawił się na albumie SoulChefa, „Food For Thought”.

    Nowy partner muzyczny Eda Rowe’a, Klim Beats, również może pochwalić się kilkoma płytami. Ukraiński producent wydał serię instrumentalnych projektów, z których pierwsze („On Ease”, „Days of Summer”) ukazały się w 2010 roku. W następnych latach trafiły do obiegu kolejne jego materiały – „Play to Pads”, „Warm Sounds”, „Childhood”, „Anteater”, „The Lost World”, „Vinylism”, „Soul Buttons”. Najnowszy beat tape naszego wschodniego sąsiada, „Lo Fi”, pojawił się w sprzedaży przed dwoma tygodniami. Beatmaker utrzymuje swoje produkcje w ciepłym stylu, przypominającym złote czasy undergroundu sprzed dekady. Dzięki dużej aktywności oraz jakości nagrań Klim Beats znalazł spore grono sympatyków. W tym roku artysta nawiązał współpracę właśnie z Edem Rowe’em. Po kilku miesiącach od rozpoczęcie kooperacji, międzynarodowy duet zrealizował „Exercise InTuition”.

    Pierwsze wzmianki o wydawnictwie pojawiły się pod koniec tegorocznego lata. Wszystkie osoby znające wcześniejsze dokonania duetu mogły być pewne o tym, że ich wspólny materiał wypadnie okazale. W końcu spotkały się dwie osoby nagrywające płyty w zgodzie z dawnymi założeniami rapu, zachowujące swoją tożsamość i nieoglądające się na panujące obecnie trendy w muzyce. „Exercise InTuition” to nic innego, jak prawdziwa oda do niezależnego hip hopu, powstała w wyniku współpracy pomiędzy raperem a producentem. Ed Rowe udowadnia na płycie, że bez problemu radzi sobie z beatami utrzymanymi w różnym stylu. W końcu, to już kolejne wydawnictwo stworzone przez mieszkańca Atlanty przy udziale innego producenta. Natomiast Klim Beats pokazuje, iż oprócz wypuszczania instrumentalnych nagrań, równie dobrze radzi sobie w kolaboracji z Emceem. 18 klimatycznych tracków zawartych na longplayu dobrze oddaje pojęcie hip hopu z duszą, a takie utwory, jak „Close But No Cigar”, „What Ya Want”, „Organic Composition” czy „Write & Exact”, wystawiają ich twórcom wysokie noty.

    Album trafił na Bandcampa. „Exercise InTuition” można nabyć za pośrednictwem tego serwisu w cenie $5 USD. Ed Rowe i Klim Beats promują płytę poprzez kilka singlowych nagrań – „What Ya Want”, „Close But No Cigar”, „Graduating Classic”, „E.L.I” oraz „High Speed Chase”. Do tego drugiego utworu powstał również teledysk. Wydawnictwo amerykańskiego i ukraińskiego artysty wypada na więcej niż przyzwoitym poziomie, stanowiąc jeden z najciekawszych mniejszych materiałów ostatniego czasu.

    Tracklista

    1. ReOrientation
    2. Simulated Combat
    3. E.L.I
    4. A Higher Calling
    5. Buck Runs Dry
    6. Shugahead (Interlude)
    7. Fondant Smile
    8. Close But No Cigar
    9. What Ya Want
    10. Organic Composition
    11. Throw The Book At Um
    12. Can’t Thank YAH Enough (Interlude)
    13. Write & Exact
    14. High Speed Chase
    15. Graduating Classic
    16. Heaven Above
    17. E.L.I (Alternate version)
    18. Less Than A Minute To Go (Outro)
  • Asheru powraca z albumem Sleepless In Soweto

    Asheru powraca z albumem Sleepless In Soweto

    4–5 minut

    W dniu dzisiejszym wkroczyliśmy do ostatniego miesiąca tego roku. Już w następnych dniach można oczekiwać rozpoczęcia podsumowań 2013 roku, integralnej części corocznej działalności wielu mniejszych i większych serwisów muzycznych. Zanim jednak to nastąpi, warto dokładnie przyjrzeć się minionym tygodniom, które przyniosły pełno wartościowych wydawnictw. Jak pod tym względem wypadł listopad? Ano naprawdę więcej niż przyzwoicie. „Dr. Stokley” Dudleya Perkinsa, „Machete Mode” Esoterica & Stu Bangasa, „Crimes Against Totality” Sole’a, „Look On the Blight Side” Louisa Logica i „PA2: The Director’s Cut” Marco Polo, to tylko niektóre przykłady wydawnictw utrzymanych na odpowiednim poziomie z poprzedniego miesiąca. Oprócz tych albumów ukazał się też nowy projekt Asheru, „Sleepless In Soweto”, jedna z najciekawszych listopadowych produkcji.

    Jeżeli w jakimkolwiek stopniu interesujecie się tematyką seriali animowanych i komiksów, to z pewnością znacie jedyną w swoim rodzaju serię „The Boondocks”. Sitcom opowiadający o życiu rodziny Freemanów jest powszechnie uważany za jeden z najważniejszych tytułów swojego gatunku ostatniej dekady. Seria emitowana od listopada 2005 roku, to jedno z najbardziej kontrowersyjnych dzieł dotyczących współczesnej sytuacji czarnych w Stanach Zjednoczonych. Każdy odcinek serialu otwierają słowa „I am the stone that the builder refused” pochodzące z utworu „The Boondocks Theme” („Judo Flip”) autorstwa Asheru. Gabriel Benn zdobył dużą popularność dzięki stworzeniu soundtracku do „The Boondocks”, ale należy pamiętać o tym, że artysta rozpoczął swoją karierę muzyczną na długo przed pojawieniem się tego serialu.

    Amerykański wykonawca nagrywa muzykę od połowy lat 90.tych. Przez cały ten czas wydał on kilka znaczących projektów oraz współpracował z różnymi przedstawicielami sceny hip hopowej. Jego nagrania mają na celu edukować ludzi o sytuacji społeczno-politycznej i hip hopie. Każdy utwór rapera jest silnie afrocentryczny, przez co wybija się on na tle większości swoich partnerów po fachu. W latach 1996-2001 Asheru wraz z Blue Blackiem skupiał się na nagrywaniu projektów w ramach grupy The Unspoken Heard. Wszystkie ich wydawnictwa, w tym dobrze przyjęty album „Soon Come…” ukazały się nakładem Seven Heads Entertainment. Następnie artysta skupił się na solowej działalności, często i gęsto koncertując w USA, Europie, Kanadzie i Japonii oraz współpracując z Kennem Starrem, J. Rawlsem, J-Live’em, Sound Providers czy Oddiseem.

    Debiutancki album Asheru ukazał się w 2005 roku. „Insomnia Vol. 1” trafiło do sprzedaży dzięki labelowi założonemu przez wykonawcę, Guerilla Arts Ink. Płyta przyniosła jemu sporą dawkę pochlebnych recenzji. Twórczość tego twórcy docenił też Aaron McGruder, poszukujący odpowiedniej osoby do współpracy nad soundtrackiem do „The Boondocks”. Artysta został wkrótce hostem „Hip-Hop Docktrine: The Official Boondocks Mixtape” oraz nagrał kilka tracków na ten materiał (oprócz ww. „The Boondocks Theme” również „Revolution” i „Niggas”). W ostatnich latach Gabriel Benn zajmował się przeważnie pracą w roli nauczyciela, co nie przeszkodziło mu w aktywności na scenie hip hopowej (udzielał się na płytach m.in. Jazz Liberatorz, Cradle Orchestry i Roddyroda). W maju 2010 roku trafił do obiegu kolejny mixtape poświęcony „The Boondocks” – „Hip Hop Doctrine 3: The Final Chapter”, w którym Asheru miał również udział. Ponadto Emcee założył wraz ze Slimkatem78, Mr. HU i ZO! formację ELS. Kiedy wydawało się, iż artysta zawiesił solową działalność wydawniczą, to otrzymaliśmy od niego niespodziankę w postaci „Sleepless In Soweto”. Wydawnictwo należy do jego najważniejszych dotychczasowych projektów.

    Premiera płyty odbyła się 12 listopada. Przed wydaniem tego materiał Asheru nie bawił się w wypuszczanie 1/3 singli z albumu czy też podobne tanie chwyty reklamowe, będące zmorą dzisiejszej branży muzycznej. Wykonawca po prostu opublikował projekt bez zbędnego szumu, licząc na to, że longplay obroni się swoją zawartością. Jak się szybko okazało, Emcee ani trochę nie pomylił się. „Sleepless In Soweto” wypada długimi momentami wręcz świetnie, w czym zasługa dobrego konceptu na stworzenie tego wydawnictwa i jego brawurowego wykonania. Projekt stanowi kulminację kilkuletniej kolaboracji Asheru z afrykańskim kolektywem HHP (Hip-Hop Pantsula) oraz jego częstych podróży do RPA. Jednak tegoroczna produkcja nie ogranicza się jedynie do opowieści o ojczyźnie Nelsona Mandeli, gdyż jest znacznie bardziej rozszerzona. Wydawnictwo należy potraktować jako pomost łączący Czarny Ląd ze Stanami Zjednoczonymi, zarówno pod względem muzycznym, jak i społeczno-politycznym. W osiągnięciu końcowego efektu pomogli wydatnie pomogli gospodarzowi LP beatmakaerzy – Choppy Chop, Omar Hunter El (Mr. HU), Funk Ark i Thaso – tworząc niemal idealne środowisko dla opowieści Amerykanina. Wśród gości pojawiających się na tym materiale znajdziemy m.in. Raheema Devaughna, Herona Gibrana, Teepeego, ProVerba czy też członków HHP. „Do U”, „Make Magic”, „Last Days” i kapitalne „So Amazing” oraz „Gauteng” należą do najlepszych utworów na tym LP.

    Wydawnictwo trafiło na Bandcampa. „Sleepless In Soweto” pojawiło się w sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe z autografami Asheru). Pomimo tego iż album promują tylko dwa single – „Gauteng” i „Clay Davis” (do tego drugiego nagrania powstał też videoclip) – co na dzisiejsze czasy nie jest dużym wyczynem marketingowym, to od dnia premiery longplay zdążył zagościć na łamach wielu stron muzycznych. Oby tak dalej, ponieważ produkcja wydana przez Guerilla Arts Ink zdecydowanie zasługuje większej liczby odbiorców.

    Tracklista

    1. Simphiwe’s Theme
    2. Do U feat. Omar Hunter, HHP, & Teepee
    3. Funky DC feat. Sitali & Funk Ark
    4. Clay Davis
    5. Make Magic
    6. Life After The Show feat. ProVerb, HHP, & KG
    7. Sleepless feat. Dimes, Omar Hunter, & Heron Gibran
    8. Last Days feat. HHP, Kingpen Slim, & Kanjia
    9. Love On The Go feat. Omar Hunter & HHP
    10. Gauteng feat. Raheem Devaughn
    11. It Ain’t Hard To Tell
    12. No Matter Where You Go feat. Wayna
    13. So Amazing feat. HHP, Omar Hunter, & Harrison Crump
  • Charytatywne projekty na rzecz ofiar Tajfunu Haiyan

    Charytatywne projekty na rzecz ofiar Tajfunu Haiyan

    3–4 minut

    Na początku tego miesiąca na południowy wschód od wyspy Pohnpei należącej do Mikronezji powstał Tajfun Haiyan. Sztorm tropikalny w niewiele ponad dobę przerodził się w supertajfun, który następnie przemieszczając się na zachód dotarł do wybrzeży Filipin. W dniach 8-9 listopada tajfun przeszedł przez środkową część tego kraju, gdzie spowodował katastrofalne straty, pustosząc znaczne tereny i powodując śmierć co najmniej 5 000 osób. Po przejściu przez archipelag stracił na sile, zanikając później na granicy Wietnamu i Chin. Zniszczenia spowodowane przez najsilniejszy cyklon, jaki kiedykolwiek uderzył na ląd, są niewyobrażalne. Filipiny potrzebują pomocy z całego świata, na co nie pozostało obojętne środowisko muzyczne. 17 i 21 listopada odbyły się premiery dwóch charytatywnych projektów na rzecz ofiar Tajfunu Haiyan – „Tacloban HOPE” i „Beats for the Philippines”.

    Wydawnictwa muzyczne przeznaczone na określone szczytne cele. Wcześniej na łamach serwisu prezentowałem m.in. kompilacje Ten Million Sounds („Morning Light” i „Finding Time”) czy przygotowane przez The Word Is Bond „Hope for Tomorrow”. W poprzednich powstało poruszenie wśród aktywistów muzycznych i artystów, którzy postanowili pomóc pogrążonym w chaosie Filipinom. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych wskutek niszczycielskiej siły Tajfunu Haiyan około 2,5 miliona ludzi potrzebuje natychmiastowej pomocy; 1,5 miliona dzieci do 5 r.ż. dotknął głód. W związku z tym charytatywne przedsięwzięcia pokroju „Tacloban HOPE” i „Beats for the Philippines” są na wagę złota.

    Pierwsza z tych płyt dedykowana jest mieszkańcom najbardziej zniszczonego przez tajfun filipińskiego miasta, Taclobanu (żywioł zmiótł z powierzchni ziemi 80% zabudowań w tej miejscowości). Za powstaniem tej składanki stoi Beats for Change mające na swoim koncie jeden projekt, „Sendai Selections: Pray for Japan”. Tracklista albumu obejmuje 23 instrumentalne utwory artystów z całego świata. Wśród wykonawców zaangażowanych w powstanie „Tacloban HOPE” nie brakuje dobrze rozpoznawalnych na scenie muzycznej postaci. Tall Black Guy, Bugseed, Julien Mier, deeB, Moods, Kenny Keys, Roughsoul, Amin Payne, a także wielu pozostałych beatmakerów przekazało swoje nagrania na rzecz tego przedsięwzięcia.

    Projekt przygotowany przez Beats for Change trafił na Bandcampa. „Tacloban HOPE” można nabyć za pośrednictwem tego serwisu w cenie $7 USD. Parterem wydawnictwa zostało GlobalMedic.ca.

    Tracklista

    1. Dagger D.X. – Parts (1/2/3)
    2. Azteka – Hope
    3. Trian Kayhatu – Recon 235
    4. Tall Black Guy – Searchin For Sounds
    5. Amin Payne – The Right Path
    6. Moods – Thinking About You
    7. Daniel Crawford – Together We Stand
    8. Kenny Keys – Kaya Mo Yan (Raise Your Head 2 The Sky)
    9. Bugseed – Celestial Change
    10. Roughsoul – The Movement
    11. DNGRSC – Its Okay
    12. deeB – Blown Out
    13. Beats o Freen – Labanan
    14. Maximoe – For the Soul
    15. Ben Bada Boom – Illusion
    16. Losco. – Strange Ways
    17. Julien Mier – Vivid Shatters
    18. mfp – Confest
    19. Pandaboy – Old Friend
    20. Scruffnuk Dust – Wondering Nights
    21. Giorgio Oehlers – Fly Over Tacloban
    22. The Soul Pilot – Odd Banger
    23. Muna Baradi – Mourning Dove

    W porównaniu do pierwszego wydawnictwa, projekt wypuszczony przez Humanitarians For Hip Hop zbudowano wokół tego samego schematu. Wydawnictwo jest wypełnione po brzegi wartościowymi nagraniami autorstwa plejady twórców z różnych stron świata. Wielu z nich przewinęła się już wcześniej przez nasz serwis. Avens, Awon & Phoniks, Kondor, SoulChef, Thomas Prime, Imperial, Somepling, Wun Two, Muneshine, White Rain – wszyscy pojawili się w przeszłości na U Call That Love. Obok nich na „Beats for the Philippines” znajdziemy również choćby Melodiesinfoie, Shuko, Scifi Stu, ElyonBeats oraz Amina Payne’a. Jak można zauważyć, część artystów wystąpiło na obu kompilacjach.

    Humanitarians For Hip Hop również zamieściło kompilację na Bandampie. „Beats for the Philippines” można nabyć w tym miejscu w cenie $3 USD.

    Tracklista

    1. Avens – The Storm feat. Hydroponikz & Ine
    2. Awon & Phoniks – Get Yours Remix
    3. Kondor – Waves Of Tears
    4. SoulChef – Cheers
    5. Melodiesinfoie – Pray for Philippines
    6. Imperial – God Bless The Child
    7. Amin Payne – Dusty Angel
    8. Ben Bada Boom – You Are My Special One pt II
    9. Thomas Prime – Never Say Never feat. Awon & Dicap
    10. MKSB – Tokyo Spring
    11. Wun Two – Bird
    12. Shuko – Raze
    13. Scifi Stu – Love and War feat. Sleep Sinatra, Smoovth & Chinch33
    14. Chairman Maf – Cry
    15. El Train – Thinking Of You
    16. Somepling – PaperWashed
    17. Punta Rosa – Niaah
    18. Budastyles – Salvation (prod. Joe Styles & Budamonk)
    19. Roughsoul – Strength
    20. Fran-P – Free
    21. Muneshine – A Fool’s Endeavor
    22. Haan808 – Rift
    23. White Rain – Losing My Sorrow
    24. Lafayette Ellis – Midnight Hour
    25. ElyonBeats – When Darkness Fades

    Aktualizacja: 21 listopada ukazała się jeszcze jedna kompilacja powstała na rzecz ofiar Tajfunu Haiyan. Cosmic Compositions wypuściło wtedy kolejną odsłonę projektu dedykowanego wielkim awangardowym muzykom jazzowym, „Avant Garde Series Vol.3 [Sun Ra] „. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

  • Darmowa kompilacja: U Call That Love – Sounds Across the Globe

    Darmowa kompilacja: U Call That Love – Sounds Across the Globe

    2–3 minut

    W dniu dzisiejszym U Call That Love stawia kolejny krok w swoim dalszym rozwoju. Już wcześniej sygnalizowałem, że serwis muzyczny powstały we wrześniu 2008 roku będzie sukcesywnie rozszerzał swoją działalność, wkraczając przy tym na różne płaszczyzny i przynosząc przy tym nową jakość. Po wcześniejszych podchodach, przyszła kolej na następny etap w życiu UCTL – premierową składankę sygnowaną przez naszą stronę. „Sounds Across the Globe” to pierwszy kompilacyjny album, który ukazuje się dzięki inicjatywie U Call That Love.

    Główny cel tego wydawnictwa, to dalsza promocja zaprzyjaźnionych z naszym serwisem artystów i wytwórni płytowych. Wszyscy wykonawcy, których nagrania znalazły się na trackliście płyty należą do naszych dobrych znajomych czy wręcz przyjaciół. Dzięki temu można mówić o składance w kategoriach rodzinnego projektu. Nagrania na „Sounds Across the Globe” pochodzą od twórców z różnych stron świata. Najliczniej reprezentowane są Stany Zjednoczone (Customary, Maverick, The Audible Doctor, maticulous, King I Divine, Pseudo Slang, Exact Change Project, Arcka, Keith Science, Parallel Thought i Praverb the Wyse), ale nie brakuje również przedstawicieli innych krajów. Nie brakuje na albumie Polaków (DJ Czarny & Tas oraz foka), Kanadyjczyków (Souls Rest i Piece of Mind), Australijczyków (Nix, olywok i P.R). Znalazło się też miejsce dla rodzynków z innych państw – The Boomjacks (Finlandia), Pawcuta (Niemcy), Concepta (Nowa Zelandia), Moodsa (Holandia) oraz Jaze Baqtiego (Francja).

    U Call That Love pragnie podziękować wszystkim artystom za ich hojność i współpracę oraz pozostałym osobom, które uczestniczyły w tym projekcie. To jest naprawdę wspaniałe, że możemy pokazać klasową muzykę pochodzącą od artystów z całego świata. Każdą osobę zaangażowaną w „Sounds Across the Globe” traktujemy jako naszego przyjaciela. Docenimy każdy rodzaj wsparcia i feedbacku napływającego od Was. Proszę też odnotować, że to jest pierwszy krok nowego ruchu towarzyszącego działalności UCTL. – Witalij, założyciel & redaktor naczelny U Call That Love

    Specjalne podziękowania za pomoc przy powstaniu płyty dla Concepta, Agnieszki Basłyk oraz stron muzycznych TheTika.com, The Hip Hop Speakeasy i Remix Wolę.

    Booklet wykonany do kompilacji zawierający dodatkowe informacje o albumie i artystach znajdziecie pod tym linkiem oraz poniżej. Wszystkie elementy graficzne (okładki i booklet) przygotował Concept.

    „Sounds Across the Globe” znajdziecie na Bandcampie. Projekt jest dostępny do pobrania w formie „buy now – name your price”. Kompilację można pobrać za darmo i/lub przy okazji przekazać darowiznę na rzecz U Call That Love. Każde wsparcie od osób przysłuży się do dalszej działalności serwisu, za co z góry dziękuję. Do każdego pobrania płyty dołączany jest również 5-stronicowy booklet rozszerzający niniejsze wydawnictwo.

    DOWNLOAD U Call That Love – „Sounds Across the Globe” (MP3 320kbps format)

    Tracklista

    1. The Boomjacks – Pilvet
    2. Nix – Encore feat. Percee P
    3. Customary – Still Yours
    4. Pawcut – Walk on by
    5. Souls Rest – Small Triumph
    6. Maverick – The Rise and the Fall
    7. Concept – With You
    8. The Audible Doctor – Get 'Em feat. Guilty Simpson
    9. maticulous – Wind feat. Black Sun & Hubbs
    10. King I Divine – SSS (Scattered Sun Showers)
    11. Moods – Mr. Clean
    12. Pseudo Slang – Till It Ends (prod. Rawhead)
    13. Exact Change Project – Keep It Jazzy
    14. P.R – Next Destination
    15. Piece Of Mind – Rhyme Training feat. Abdominal (Remix)
    16. Arcka – Just Another Day
    17. Kool Keith  – Stuck In The Past (prod. Keith Science)
    18. olywok – Don’t Matter
    19. Parallel Thought – Mad iLL
    20. DJ Czarny & Tas – Too Close
    21. Praverb the Wyse – The Social Network feat. DJ Grazzhoppa
    22. foka – Knew You Was Fake
    23. Jaze Baqti – Escape
Translate »