Autor: Witalij

  • Nadchodzą Dni Sztuki Współczesnej 2014

    Nadchodzą Dni Sztuki Współczesnej 2014

    3–4 minut

    Pogoda panująca od kilku dni w kraju zachęca do częstego przebywania na świeżym powietrzu. Oprócz spędzania wolnego czasu w plenerze warto również rozejrzeć się za ciekawie zapowiadającymi się wydarzeniami kulturalnymi. Już wkrótce wszyscy miłośnicy różnych form kulturalnych z Białegostoku i okolic będą mogli uczestniczyć w XX9. odsłonie Dni Sztuki Współczesnej. W czasie tej 10-dniowej imprezy zaplanowano szereg zacnych przedsięwzięć zabierających odbiorców do świata teatru, muzyki, sztuki czy street-artu. Poniżej znajdziecie wybrane projekty znajdujące się na liście DSW 2014.

    29 maja – 7 czerwca 2014 roku, Białystok
    Dni Sztuki Współczesnej 2014

    Dni Sztuki Współczesnej to festiwal składający się z wyjątkowych prezentacji z wielu płaszczyzn sztuki. Jego podstawową częścią jest teatr w różnych postaciach: lalkowy, dramatyczny, formy, tańca, monodram etc. DSW wyznaczają nowe trendy i ukazują fuzje teatru, sztuk wizualnych, tańca, street-artu, muzyki, innych działań performatywnych czy filmu. Często wydarzenie jako pierwsze przeciera szlaki kolejnym nietypowym realizacjom. Przy okazji to najstarszy i największy tego typu festiwal na Podlasiu. Tegoroczne wydanie imprezy zapowiada się jako jedna z najciekawszych wiosennych inicjatyw na terenie Białegostoku.

    W ramach Dni Sztuki Współczesnej 2014 odbędzie się szereg imprez. Jednym z nich będzie już 6. edycja ESSA East Side Street Art. Wydarzenia street-artowe podzielono na trzy części – dwa jamy oraz powstanie wielkoformatowego murala.

    Pierwszy jam

    31 maja – Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza „Jedynka”, ul. Słonimska 8

    Mury wewnątrz podwórka zostaną zamienione w wielką galerię graffiti. Autorami będą artyści białostockiej sceny graffiti, a także specjalnie zaproszeni goście z Łomży i Warszawy – łącznie ponad 15 osób. W pracy będą również uczestniczyć wychowankowie ośrodka.

    Wielkoformatowy mural

    3-6 czerwca – ściana szczytowa bloku przy ul. Gajowej 77

    Wielkoformatową produkcję wykonają zaproszeni artyści street-artowi z Niemiec – BASE23 (Berlin) oraz Tobias Kroeger (Brema).

    Drugi jam

    7 czerwca – garaże przy ul. Batalionów Chłopskich 1 (najlepiej widoczne od strony ul. Księdza Jerzego Popiełuszki)

    Ściany garaży zostaną pokryte graffiti, których autorami będą artyści białostockiej sceny graffiti oraz zaproszeni goście z Katowic, Warszawy i Łomży. Łącznie w jamie będzie brało udział około 20 osób.

    Wszystkie aktualizacje dotyczące ESSA East Side Street Art znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

    Jednym z wydarzeń muzycznych przygotowanych na XX9. DSW będzie wspólny koncert Joint Venture Sound System, Zion Train i Radikal Guru.

    31 maja 2014 roku, Kawiarnia Fama, ul. Legionowa 5, Białystok
    Koncert: Joint Venture Sound System + Zion Train + Radikal Guru
    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 30 złotych w przedsprzedaży, 35 złotych w dniu koncertu. Wejściówki do nabycia w kasie Kina Forum przy ul. Legionowej 5.

    Joint Venture Sound System – pochodzący ze Zgorzelca pionierzy polskiej sceny sound system. Pomimo upływu czasu wciąż pozostają oryginalni i eklektyczni, a ich sety okraszone są dubową dynamiką w iście punkowym stylu. Mirosław Dzięciołowski i Mariusz Dziurawiec prezentują radykalne brzmienia muzyki roots: reggae, elektro dub, nowoczesną muzykę etniczną, rasta jungle oraz dubstep – w ich wykonaniu nie usłyszysz słodkich melodii ani tekstów. Ich sety opierają się głównie na utworach rzadko słyszanych podczas występów innych polskich sound systemów.

    Zion Train – najbardziej uznana marka światowego cyfrowego dubu, obchodząca w 2014 roku 25-lecie swojego istnienia. Formacja powraca do Białegostoku po latach, aby wystąpić w ramach Dni Sztuki Współczesnej 2014. Brytyjska grupa Zion Train działa na styku reggae i nowoczesnej elektronicznej muzyki klubowej. Jej trzon stanowi Neil Perch – muzyk, DJ, producent i specjalista od remiksów. Zespół po raz pierwszy pojawił się w Polsce w 1996 roku i od tamtej pory gościł w naszym kraju kilkadziesiąt razy, konsekwentnie budując status lubianej i szanowanej gwiazdy. Na koncie ma kilkanaście płyt, ostatnią jest wysoko oceniany album „State Of Mind”. W Białymstoku Zion Train wystąpi w składzie z DJ-em Perchem, Dubdaddą oraz dwuosobową sekcją dętą.

    Radikal Guru – jeden z najbardziej znanych polskich producentów muzyki dubstep i dub, w którego twórczości odnaleźć można wpływy roots reggae, UK steppers i muzyki Dalekiego Wschodu. Mateusz Miller vel Radikal Guru w wytwórni płytowej Dubbed Out Records (UK) wydał serię singli, które długo nie schodziły z list bestsellerów brytyjskich sklepów z muzyką niezależną. Jego muzykę można było usłyszeć w takich stacjach radiowych, jak BBC Asian Network, Rinse FM czy Sensimedia Network. Obecnie współpracuje z oficyną wydawniczą Moonshine Recordings, co zaowocowało m.in. świetnie przyjętym albumem „The Rootstepa”. Występuje na festiwalach i w klubach całej Europy.

    Katalog festiwalowy opublikowano na Issuu. Wszystkie dodatkowe informacje oraz pełen harmonogram Dni Sztuki Współczesnej 2014 znajdziecie na oficjalnej stronie imprezy oraz na Facebooku (fan page DSW oraz strona wydarzenia).

  • Lost and found: Tucka Da Huntaman – Da Hunt Is On/Watch Your Back

    Lost and found: Tucka Da Huntaman – Da Hunt Is On/Watch Your Back

    1–2 minut

    Pierwsza połowa lat 90.tych obfitowała w wiele produkcji utrzymanych w stylu „ruff, rugged & raw”. Bezkompromisowe, zarówno braggadocio czy też storytellingi, ścierały się z wysokiej jakości produkcjami, najczęściej opartymi na niskim basie z wyraźnym naciskiem na mocne uderzenia werbla. Jednym z artystów idealnie wpisujący się we wspomniany opis jest Tucka Da Huntaman.

    Kevin Tucker wychował się i dorastał na Brooklynie w Nowym Jorku, gdzie nie trudno było zarazić się dyscypliną rymowania. Już jako młodzieniec zaczął niewątpliwie wyróżniać się spośród innych „podwórkowych” Emcees. Stało się tak za sprawą szorstkiej, chrapliwej wręcz barwy głosu. Liczne freestyle dawane czy to w radiowych występach, czy też podczas otwartych jamów skutecznie rozpętały burzę wokół osoby Tuckera.

    Debiut na oficjalnym nagraniu Huntamana przypada na 1994 rok. Wówczas to raper udzielił się na singlu Bodyrocka w zremiksowanej wersji utworu „Crush Sounds (Flippy Remix)”. Nagranie utrzymane w konwencji electro stało się dość nietypowe dla hardcore’owego Emcee, jednak Tucka pokazał klasę i w efekcie słuchacze dostali porządna fuzję stylów. Rok później przyszła kolej juz na autorskie nagranie Tuckera.

    Singiel „Da Hunt Is On” b/w „Watch Your Back” wydany został w 1995 roku przy współpracy z wytwórnią Profile. Oba utwory z powodzeniem mogą posłużyć za definicję stylu „East Coast hardcore flava”, a szczególnie „Watch Your Back” – prawdziwy street banger.

    Problemem przez który Tucka nie wydał nic więcej był…jego głos. Otóż w momencie dokooptowania rapera do Profile, swoje miejsce w owej wytwórni grzał już Nine. Praktycznie identyczna barwa głosu oraz styl rymowania obu Emcees zmusiły włodarzy labelu do podjęcia jednogłośnej decyzji. Co prawda ciężko było przebić się przez błyszczącego wówczas Nine’a w czym nie pomogły również podkłady przygotowane przez Tony’ego Stoute’a, producenta… Nine’a. Po tym czasie Huntaman zniknął ze sceny na długi czas, co oznacza, że happy endu nie będzie.

    Discogs: Tucka Da Huntaman – „Da Hunt Is On” b/w „Watch Your Back”

    Tracklista

    Strona A

    A1 Da Hunt Is On (Radio Version)
    A2 Da Hunt Is On (Original Version)
    A3 Da Hunt Is On (Instrumental)

    Strona B

    B1 Watch Your Back (Radio Version)
    B2 Watch Your Back (Instrumental Version)
    B3 Da Hunt Is On (Acappella Version)

  • Export Label wydawcą płyty Nika Lakera – A Subjective Perspective

    Export Label wydawcą płyty Nika Lakera – A Subjective Perspective

    2–3 minut

    Instrumentalna muzyka napływa do nas z różnych zakątków świata. W tym momencie bez problemu można wyróżnić mniej lub bardziej znanych artystów i wydawców przypisanych do instrumentalnego hip hopu i/lub elektroniki. Różnorodność panującą w tym nurcie sukcesywnie staramy się prezentować na łamach naszego serwisu. Jak dotąd przewinęło się przez U Call That Love wielu niezależnych twórców związanych z wytwórniami płytowymi z kilku kontynentów. Wśród nich byli przedstawiciele Melting Pot Music, Radio Juicy, Cascade Records, Goon Trax, Redefinition Records, Mello Music Group, Mellow Orange i innych oficyn wydawniczych. Natomiast teraz przyszła kolej na zaprezentowanie na naszej stronie jednej z ostatnich płyt polskiej wytwórni Export Label. W drugiej połowie marca dzięki temu labelowi ukazał się album Nika Lakera – „A Subjective Perspective”.

    Już od kilku lat Export Label sukcesywnie dostarcza wartościowych wydawnictw balansujących pomiędzy instrumentalnym hip hopem, elektroniką i brzmieniami pokrewnymi. Dzięki tej wytwórni płytowej światło dzienne ujrzały materiały Cuefxa („International Post-War Chill”), Blossoma („Blue Balloons”), Maed Meva („Figures”), Eufoteorii („Expoet”), Kratos Himselfa („Imagination”) czy Niteffecta („Dark Glow”). Oprócz tego otrzymaliśmy trzy części serii GNs Compilation („Break Asymmetry”, „Empty Shadows” i „Animal Spirit”). Pod koniec pierwszego kwartału tego roku do ww. wydawnictw polska oficyna wydawnicza dorzuciła oficjalny debiut Nika Lakera.

    Przed opublikowaniem tego projektu producent rodem z Wysp Brytyjskich pojawiał się na wcześniejszych płytach wydanych przez Export Label. Jedno z jego nagrań (remix „Who Wants A Bomb”) znalazło swoje miejsce na „International Post​​-​​War Chill Remixes” Cuefxa, zaś drugi utwór (remix „C12H16N2”) pojawił się na materiale Kratos Himselfa, „Imagination”. Oprócz tego młody beatmaker nawiązał współpracę z Blossomem, z którym wymieniał się swoimi spostrzeżeniami i utworami. Po tym wstępie artysta postanowił zrealizować pierwszy album. „A Subjective Perspective” stanowi udaną produkcję z pogranicza downtempo i elektroniki.

    Wydawnictwo brytyjskiego twórcy zadebiutowało 22 marca. Mieszkaniec Bristolu solidnie podszedł do premierowego longplaya, starannie przygotowując materiał na płytę. Producent stworzył tuzin stricte instrumentalnych utworów, które wypadają na dobrym poziomie. Nik Laker postawił na zbudowanie charakterystycznego klimatu na swoim projekcie, co można wyczuć już od otwierającego LP nagrania „This Is The Place”. W dalszej kolejności każda kolejna kompozycja umieszczona na tej produkcji zgrabnie łączy się w jedną całość. „A Subjective Perspective” można określić mianem albumu mającego na celu zapewnienie słuchaczowi spokoju, odstresowania po ciężkim dniu i wyciszenia. Po więcej niż jednokrotnym przesłuchaniu albumu okazuje się też, że w czasie około 50 minut można poznać znacznie więcej, po kolei odkrywając elementy tej układanki. „Art & The Science”, „Metamorphical”, „Parachute” i zamykające projekt „Art & The Reprise” powinno stanowić wystarczającą zachętę, aby bliżej poznać świat kreowany przez Nika Lakera. Warto poświęcić trochę czasu na zapoznanie się z tymi nagraniami.

    „A Subjective Perspective” można odsłuchać na Bandcampie i Soundcloudzie. Płyta w wersji elektronicznej dostępna do nabycia za pośrednictwem tego pierwszego serwisu w cenie €3. Nik Laker zaprezentował się naprawdę z dobrej stronie na swoim marcowym wydawnictwie i już teraz warto wypatrywać jego kolejnego materiału.

    Tracklista

    1. This Is The Place
    2. Uncharted
    3. When Will Then Be Now
    4. Art & The Science
    5. Metamorphical
    6. What Science Forgot
    7. The Habit Of Being Ourselves
    8. Parachute
    9. Dream Of
    10. Invisibly Visible
    11. Beyond
    12. Art & The Reprise
  • Kolejni artyści wystąpią na Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    Kolejni artyści wystąpią na Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    3–5 minut

    W pierwszej połowie kwietnia informowałem o ciekawie zapowiadającym się wydarzeniu o nazwie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw. Po pierwszej odsłonie line-upu tej imprezy dowiedzieliśmy się o kolejnych wykonawcach, którzy w dniach 5-7 czerwca zagoszczą w stolicy kraju. W trakcie weekendowego przedsięwzięcia organizowanego przez Muzyczną Akademię Red Bulla wystąpi plejada artystów kojarzonych z różnymi gatunkami muzycznymi. Sympatycy brzmień (około) hip hopowych też znajdą coś dla siebie (koncerty Danny’ego Browna, Dam-Funka, Onry, Looptroop Rockers, Ladi6 i innych) w pierwszy weekend czerwca w Warszawie. Szczegółowe informacje dotyczącego tego wydarzenia w dalszej części artykułu.

    5-7 czerwca 2014 roku, Warszawa
    Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    Harmonogram imprezy:

    5 czerwca (czwartek) – koncert otwarcia Red Bull Music Academy Weeekender w Muzycznym Studio Polskiego Radio im. Agnieszki Osieckiej (ul. Myśliwiecka 3/5/7).

    Wystąpi: Hauschka

    Koncert rozpocznie się o godz. 20:05 (wydarzenie będzie transmitowane również na antenie radiowej „Trójki”). Wstęp tylko na bezpłatne zaproszenia, które będą do zdobycia na antenie Programu 3 Polskiego Radio oraz na stronie imprezy.

    6-7 czerwca – Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1

    6 czerwca (piątek)

    Wystąpią:

    • Brodka, Benjamin Damage, Chloe Martini, Dam-Funk, Danny Brown, Diamond Version
    • En2ak, Falty DL, Jessy Lanza, MNSL, Mr. Krime, Naphta
    • Niewidzialna Nerka (Vienio, Night Marks Electric Trio, Ras, DJ Steez), Phoebe Kiddo
    • Rebeka, Studio Barnhus (Kornél Kovács & Petter Nordkvist), Throwing Snow

    7 czerwca (sobota)

    Wystąpią:

    • An On Bast oraz Maciej Fortuna + VJ Pillow, Eltron John, Esta, Flirtini, Joe Kay
    • KAMP!, Klaves, Kwazar, Ladi6, Looptroop Rockers, Mikromusic, Mr. Carmack
    • Onra, Pink Freud plays Autechre, Pili Palili, Shed
    • Moritz von Oswald Trio feat. Tony Allen & Max Loderbauer, The Whooligan

    Cena biletu:

    • wejściówki jednodniowe w cenie 59 złotych
    • karnety dwudniowe w cenie 99 złotych

    Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem strony Red Bull Music Academy Weekender Warsaw.

    Red Bull Music Academy Weekender to podróżujący po wybrany miastach świata festiwal muzyczny, skupiający artystów z różnych gatunków i krajów, uważanych za jednych z najciekawszych współczesnych wykonawców.

    Po Madrycie, Sztokholmie i Tokio impreza Muzycznej Akademii Red Bulla dotrze do Warszawy. Polską edycję festiwalu rozpocznie czwartkowy koncert pianisty, Hauschki. Jego występ odbędzie się w Muzycznym Studio Polskiego Radio im. Agnieszki Osieckiej o godz. 20:05. Wstęp na wydarzenie wyłącznie na nieodpłatne zaproszenia, które będzie można zdobyć na antenie Programu 3 Polskiego Radio oraz na oficjalnej stronie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw. Koncert będzie transmitowany na antenie „Trójki” oraz stronie internetowej radia, dzięki czemu każdy będzie miał możliwość zarówno usłyszeć, jak i zobaczyć zbliżające się przedsięwzięcie muzyczne.

    W dniach 6-7 czerwca wszystko będzie odbywać się w centrum stolicy kraju przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W pierwszy weekend czerwca na 4 scenach pojawi się ponad 30 artystów, m.in. Danny Brown, Brodka, Onra, Looptroop Rockers, Dam-Funk, Shed, Diamond Version, Ladi6, Benjamin Damage, Jessy Lanza, Falty DL i Rebeka.

    Od strony (około) hip hopowej Red Bull Music Academy Weekender Warsaw prezentuje się naprawdę zacnie. Line-up tej części festiwalu otwierają Onra, Looptroop Rockers, Dam-Funk, Danny Brown i Ladi6. Pierwszy z nich to francuski producent cieszący się sympatią wielu odbiorców na całym świecie. Paryski twórca wydał do tej pory m.in. „Chinoiseries Pt. 1-2” oraz „Long Distance”; płyty te zebrały mnóstwo pochlebnych opinii w branży. Beatmaker współpracował do tej pory z kilkoma liczącymi się wytwórniami płytowymi – Favorite Recordings, All City Records i Fool’s Gold Records. Looptroop Rockers to dobrze kojarzeni nad Wisłą weterani hip hopowi ze Szwecji. Od lat Promoe, Embee i spółka należą do ścisłej czołówki najbardziej poważanych europejskich wykonawców hip hopowych. Grupa może pochwalić się kilkoma uznanymi wydawnictwami („Modern Day City Symphony”, „The Struggle Continues”, „Fort Europa”, „Professional Dreamers”).

    Z kolei Dam-Funk uchodzi za jednego z najoryginalniejszych współczesnych wizjonerów hip hopowych i funkowych. Kalifornijczyk doskonale odnajduje się na solowych produkcjach („Toeachizown”, „Adolescent Funk”), jak i projektach tworzonych z innymi postaciami ze sceny muzycznej. W grudniu ub.r. ukazał się jego wspólny longplay nagrany ze Snoop Doggiem, „7 Days Of Funk”. Od kilku lat Dany Brown zbiera coraz więcej pochwał ze strony stale rosnącego grona sympatyków jego twórczości. „XXX”, „Old” czy jego wspólna płyta z Black Milkiem, „Black And Brown”, doczekały się mnóstwa publikacji na łamach serwisów muzycznych. W kwietniu pojawiła się w obiegu reedycja debiutanckiego materiału artysty, „Hot Soup”. Na Placu Defilad zaprezentuje się też pochodząca z dalekiej Nowej Zelandii o pseudonimie Ladi6. W sieci można natknąć się na porównania tej twórczyni do samej Eryki Badu. Po zapoznaniu się z jej ostatnią płytą, „Automatic”, trzeba przyznać, że drzemie w niej duży potencjał. Po zebraniu wszelkich możliwych nagród w swoim rodzimym kraju, wokalistka ruszyła w światową trasę koncertową, podczas której zawita również do Polski.

    Wszystkie dodatkowe informacje o nadchodzącej imprezie znajdziecie na stronie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw oraz na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • J-Live powraca z nowym albumem – Around The Sun

    J-Live powraca z nowym albumem – Around The Sun

    3–4 minut

    W tym miesiącu czekają na nas liczne premiery płytowe. Wśród wszystkich albumów zapowiedzianych na maj najciekawiej prezentują się materiały uznanych twórców. People Under The Stairs („12 Step Program”), Atmosphere („Southsiders”), The Roots („…and then you shoot your cousin”), Blu („Good To Be Home”), Skyzoo & Torae („The Barrel Brothers”) oraz Kool Keith („Demolition Crash”) otwierają listę najciekawszych majowych materiałów (pierwsze dwa LP już ukazały się). Zanim wszystkie te projekty ujrzą światło dzienne, warto przyjrzeć się płytom z końca kwietnia. Pod koniec ub. miesiąca pojawiły się w obiegu produkcje wielu wykonawców (J-Live, Pigeon John, Apollo Brown, Blitz the Ambassador, Blueprint, Big Pooh & Roc C). W tym miejscu pragnę odsłonić kulisy kolejnego albumu pierwszego z tych artystów. „Around The Sun” to już 10-ta płyta wydana przez J-Live’a.

    Jean-Jacques Cadet to jedna z ikon niezależnych kręgów hip hopowych, posiadająca na swoim koncie wiele zacnych nagrań. Nowojorski artysta od blisko dwóch dekad nieprzerwanie wykonuje świetną robotę, dostarczając regularnie najwyższych lotów muzykę hip hopową. W pierwszych latach działalności w undergroundzie, artysta wypuścił serię singli – „Longevity” b/w „Braggin’ Writes”, „Can I Get It?”, „Shiesty”, „Them That’s Not”. Wszystkie dwunastki wprowadzały do EP-ek i longplayów tego rapera, producenta i DJ’a w jednym.

    W ciągu ostatnich 12-stu lat J-Live wydał 5 pełnych albumów – „The Best Part” (2001), „All of the Above” (2002), „The Hear After” (2005), „Then What Happened”(2008) i „S.P.T.A. (Said Person Of That Ability)” (2011) – oraz całą masę singli i EP-ek. Jego projekty trafiały do obiegu dzięki różnym wytwórniom płytowym (m.in. Tommy Boy Records, BBE Records, Coup d’État i Penalty Recordings); część płyt ukazała się nakładem labelu prowadzonego przez bohatera tego artykułu, Triple Threat Productions. Kilka lat temu wykonawca zamieszkały obecnie w Atlancie porzucił dotychczasową stałą pracę na rzecz hip hopu. Amerykański wykonawca założył nową oficynę wydawniczą, Mortier Music, dzięki której otrzymaliśmy 6 album J-Live’a, „Around The Sun”.

    Kampania promocyjna nowego albumu tego artysty rozpoczęła się pod koniec stycznia. W pierwszej kolejności ukazał się główny singiel pochodzący z LP – „Money Matters”. Już po tym nagraniu można było stawiać w ciemno na to, że J-Live nadal potrafi dostarczać muzykę podaną w umiejętny sposób, po którą sięga się z nieskrywaną przyjemnością. Po trzech miesiącach od premiery tego tracka doczekaliśmy się pełnego wydawnictwa. „Around The Sun” to zdecydowanie album godny polecenia i spędzenia przy nim niejednego wiosennego dnia. Gospodarz tego projektu w specyficzny sposób określił brzmienie longplaya – „a smooth yet gritty OG boom-bap New York sound”. Trzeba przyznać, iż ta definicja wiernie oddaje klimat wszystkich tracków zawartych na płycie. Bujające, melodyczne, ciepłe i spokojne podkłady autorstwa DJ-a Nu-Marka, Oddiseego, Korede’ego, The Audible Doctora, Illastrate’a, PJ-a Katza oraz DJ-a Spinny idealnie pasują do stylu J-Live’a. Doświadczony twórca z pomocą zaproszonych gości (Tanya Morgan, Sam London, Homeboy Sandman, Boog Brown, Ekundayo, Rome Supreme) zatroszczył się o urozmaiconą warstwę liryczną. J-Live bez problemu porusza się w tematyce dotyczącej hip hopu czy sprawach bliskich każdemu człowiekowi na świecie. W każdym utworze – od otwierającego album „Around The Sun (Solstice)”, aż po zamykającego LP „Equinox” – czuć na tym projekcie miłość do kultury hip hopowej i oddanie korzeniom, czego teraz coraz mocniej w branży.

    Płytę opublikowano na Bandcampie. „Around The Sun” trafiło do sprzedaży jedynie w postaci cyfrowej, ale nie wpłynęło to negatywnie na zainteresowanie materiałem. Album promują trzy singlowe nagrania – „Money Matters”, „Not Listening” i „City To City”. Do tego pierwszego utworu J-Live dołożył również videoclip. Zaprawiony w bojach na scenie hip hopowej twórca pochodzący z NYC kolejny raz udowodnił, iż potrafi nagrywać muzykę na wysokim poziomie. Jeden z najpogodniejszych i najlepiej przygotowanych tegorocznych longplayów, co naprawdę jest godne podkreślenia.

    Aktualizacja: Doczekaliśmy się drugiego teledysku promującego „Around The Sun”. Obraz nakręcono do jednego z moich ulubionych utworów z albumu, „Not Listening”.

    Tracklista

    1. Around The Sun (Solstice) (prod. Korede)
    2. Eight Minutes (prod. J-Live)
    3. Walk Like (prod. DJ Nu-Mark)
    4. Top Of The Food Chain feat. Rome Supreme & Ekundayo (prod. Oddisee)
    5. Not Listening (prod. Korede)
    6. World’s Apart (prod. Oddisee)
    7. Hang On Tight feat. Homeboy Sandman (prod. The Audible Doctor)
    8. No Doubt (prod. J-Live)
    9. The Fun Razor Remix feat. Boog Brown (prod. Illastrate)
    10. Money Matters (prod. Oddisee)
    11. City To City feat. Sam London & Tanya Morgan (prod. PJ Katz)
    12. Equinox (prod. DJ Spinna)
  • Nowy album The Boomjacks – Moments in Space and Time

    Nowy album The Boomjacks – Moments in Space and Time

    Ponad dwa tygodnie informowałem o rozpoczęciu działalności strony w roli oficyna wydawniczej i planowanej premierze pierwszej płyty, która miała ukazać się dzięki naszemu serwisowi – „Moments in Space and Time” grupy The Boomjacks. Przy okazji udostępniłem singiel zapowiadający instrumentalny album fińskiego duetu, „Inner Worlds”. 6 maja odbyła się premiera kolejnego wydawnictwa Finów. „Moments in Space and Time” to nasz debiut w roli współwydawców, z czego jesteśmy naprawdę dumni. Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje dotyczące tego materiału.

    Sylwetka skandynawskiej formacji została już przedstawiona na łamach strony przy artykule o „Inner Worlds”, więc tym razem ograniczę się do podania najważniejszych faktów o tej grupie. Za powstaniem tego duetu stoją bracia, Jyri & Villejam. W okresie styczeń 2011 – luty 2012 Finowie wypuścili 4 części projektu zatytułowanego po prostu jako „Beats” (wszystkie części są dostępne na Bandcampie). Po tej serii, Skandynawowie postanowili zabrać się za beat tape inspirowany sagą George’a Raymonda Richarda Martina „Pieśń Lodu i Ognia” i ich telewizyjną adaptacją – „Grą o tron”.

    W ten sposób powstały dokładne założenia „Beats of Ice and Fire”, którego premiera odbyła się blisko rok temu. Po tym wydawnictwie duet postanowił pójść za ciosem publikując na początku ub.r. kolejny beat tape, „Butter & Jam”. W trakcie ubiegłorocznych wakacji ukazał się pierwszy projekt The Boomjacks nagrany wespół z raperem. „The Ownlife Sessions, Vol. 1” to wspólne dzieło tej grupy i amerykańskiego Emceego, Apollo’s Suna. Po tych wszystkich produkcjach duet zdecydował się na podjęcie bliższej współpracy z naszym serwisem. Po wcześniejszej obecności zespołu na kompilacji „Sounds Across the Globe”, Jyri & Villejam zostali pierwszymi artystami, którzy wydali swoją płytę dzięki U Call That Love. „Moments in Space and Time” stanowi stricte instrumentalną płytę zawierającą 15 nagrań.

    W porównaniu z poprzednimi materiałami, The Boomjacks postawili na nieco inną konstrukcję płyty. Nowe wydawnictwo fińskiego duetu to zdecydowanie więcej niż kolejny beat tape, który niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle masy innych projektów tego typu. Skandynawska grupa postarała się o klasowy instrumentalny longplay zabierający słuchaczy w podróż pomiędzy skrupulatnie dobieranymi jazzowymi samplami i hip hopową produkcją zahaczającą o niezapomniane lata 90.te. Tytuł albumu znakomicie oddaje klimat wszystkich utworów zawartych na LP. „Moments in Space and Time” to swoista opowieść zawieszona gdzieś pomiędzy przestrzenią poza wszechświatem i myślami. The Boomjacks stworzyli urozmaicony soundtrack, przy którym można zarówno odpocząć, jak i odbyć wędrówkę do nieodkrytych wcześniej krain. Od otwierającego płytę „Good Vibes” (tytuł mówi sam za siebie), przez jazz-hopowe „Jazz Peace” i „The Golden Hours”, dynamiczniejsze „Funky Boom”, aż skończywszy na rozbudowanych „Inner Worlds” czy „Spirits” – wszystkie nagrania na longplayu wypadają naprawdę pozytywnie i posiadają duszę. „Moments in Space and Time” może przy tym stanowić integralny element spokojnych wiosennych dni spędzanych w doborowym towarzystwie.

    Więcej o płycie dowiedzie się od Jyriego:

    Obecny projekt, to coś z czym wystartowaliśmy ponad dwa lata temu, zasadniczo też projekt jaki czujemy, że wtedy zaczęliśmy. Pierwotnie materiał nosił tytuł roboczy „Moods & Grooves”, chociaż znajdował się on na stadium trzymania tego pomiędzy nami, przez co nigdy o tym nie napomknęliśmy publicznie. Miał to być projekt spełniający większą rolę niż instrumentalny album w stylu naszej serii „Beats”. Ustaliliśmy kilka beatów, lecz porzuciliśmy to na moment i część pozostałych oryginalnych produkcji wylądowały ostatecznie na „Beats vol. 4”. W tej chwili (płyta) zawiera może dwa beaty będące do pewnego stopnia przearanżowane ze wcześniejszych wersji, i kilka innych beatów, nad którymi siedzieliśmy, czekających na projekt odpowiednio pasujący im całościowo, i dodatkowo kilka innych nagrań. „Moods & Grooves” pasowało nieadekwatnie do tytułu projektu. Beaty na wydawnictwie starają się osiągnąć poziom danego klimatu, i w zasadzie ich celem jest błyskawiczne zaczepienie się o cztery wymiary, w jakich żyjemy, więc takie są właśnie pochodzenie tytułu „Moments in Space and Time”.

    „Moments in Space and Time” można znaleźć na Bandcampie. Wydawnictwo trafiło do obiegu w formacie elektronicznym. Album dostępny do nabycia za symboliczną kwotę $1 USD (poniżej alternatywny link do pobrania projektu). Dzięki nawet najmniejszej dotacji uzyskanej od Was będziemy mogli w dalszym ciągu rozwijać się i oddawać do Waszych rąk coraz lepsze projekty. Każde wsparcie liczy się bardzo mocno, więc z góry dziękujemy za przekazanie informacji o tym wydawnictwie dalej. Nieważne czy podzielicie się płytą na Facebooku, Twitterze, skomentujecie ten artykuł, przekażecie dotację czy poinformujecie o albumie swoich znajomych w inny sposób – za wszystko będziemy po stokroć wdzięczni.

    DOWNLOAD The Boomjacks – „Moments in Space and Time”

    Ponadto „Moments in Space and Time” można odsłuchać na innych serwisach (w niedalekiej przyszłości album trafi też na iTunes i Amazon):

    Spotify: https://play.spotify.com/album/4nTuVLONTt54h6cOCwr3QV
    Deezer: http://www.deezer.com/album/7751932
    eMusic: http://www.emusic.com/album/the-boomjacks/moments-in-space-and-time/14937579/

    Wszystkie dodatkowe informacje o The Boomjacks znajdują się na stronach tej grupy:

    Strona www: http://theboomjacks.com/
    Bandcamp: http://tapes.theboomjacks.com/
    Soundcloud: https://soundcloud.com/the-boomjacks
    Twitter: https://twitter.com/theboomjacks
    Facebook: https://www.facebook.com/theboomjacks

    Tracklista

    1. Good Vibes
    2. The Search
    3. Jazz Peace
    4. Graveyard Shift
    5. Drips
    6. Hitch
    7. The Golden Hour
    8. The Weight
    9. Spirits
    10. The Numbers Game
    11. Funky Boom
    12. The Heist
    13. ADAD
    14. Inner Worlds
    15. Endjam
  • CunninLynguists z albumem nagranym przy pomocy fanów – Strange Journey Volume Three

    CunninLynguists z albumem nagranym przy pomocy fanów – Strange Journey Volume Three

    4–5 minut

    We wstępie do tego artykułu proponuję na moment cofnąć się w czasie do przełomu XX i XXI wieku. Właśnie ten okres przypadał na gwałtowny rozwój undergroundu. Ponad dekadę temu do głosu co rusz dochodzili inni twórcy, wydając często płyty na wysokim poziomie, które po latach doczekały się kultowego statusu w branży. Artyści ze Stones Throw Records, Rawkusa, Definitive Jux, Babygrande, Rhymesayers Entertainment i wieloma innymi wytwórniami płytowymi na stałe zapisali się w historii rapu. W tym momencie niejeden artysta solowy czy grupa rozpoczynająca działalność naście lat temu może pochwalić się silnym wsparciem tysięcy sympatyków na całej kuli ziemskiej. Wśród nich znajdziemy formację rodem z Lexington w stanie Kentucky, CunninLynguists. W ub. miesiącu ukazała się wyjątkowa płyta tego zespołu, „Strange Journey Volume Three”, która powstała przy udziale ich fanów.

    W okresie boomu w undergroundzie, oczy większości osób były zwrócone na twórców z East lub West Coastu, względnie na przedstawicieli Midwestu i Południa. Wykonawcy z pozostałych okręgów nie znajdowali się początkowo w centrum uwagi, aczkolwiek za sprawą niektórych artystów sytuacja ta szybko uległa zmianie. CunninLynguists odegrali dużą rolę w zdobyciu większego zainteresowania opinii publicznej postaciami z mniejszych ośrodków, które nie mogą konkurować popularnością z Nowym Jorkiem, Los Angeles czy Detroit. Już debiutancki album Deacona The Villaina (Emcee/producent) i Kno (producent), „Will Rap For Food”, uznano za jedną z większych niespodzianek w niezależnych kręgach hip hopowych. Wraz z wypuszczeniem przez amerykańską drugiej płyty, „Southernunderground” (wydawnictwo powstało przy udziale ówczesnego członka zespołu, Mr. SOS-a), akcje kolektywu poszybowały w górę. Świetnie odebrana przez media i słuchaczy produkcja pozwoliła im na uzyskanie miana jednych z najbardziej perspektywicznych przedstawicieli amerykańskiego undergroundu.

    Przed wydaniem przez CunninLynguists trzeciego albumu, „A Piece Of Strange”, grupa posiadała pokaźne grono sympatyków po obu stronach Oceanu Atlantyckiego, a także w Australii. Wydawnictwo opublikowane w 2006 roku spotkało się z ciepłym odbiorem w środowisku. Od tego projektu pełnoprawnym członkiem kolektywu jest raper Natti. Podobnie można powiedzieć o kolejnej płycie formacji, „Dirty Acres”, która trafiła do sprzedaży 7 lat temu. Charakterystyczny styl nagrań zespołu powrócił w 2011 roku na longplayu „Oneirology”. Pomiędzy tymi produkcjami CunninLynguists wypuściło serię „Sloppy Seconds Volume 1-2” oraz „Strange Journey Volume 1-2”. W ub.r. grupa postanowiła zrealizować trzecią część tego drugiego wydawnictwa. Przy powstaniu tego materiału dużą rolę rolę odegrali fani zespołu.

    Trzecia część cyklu formacji ujrzała światło dzienne na ostatnie Prima Aprilis. Prace nad płytą wydaną nakładem Bad Taste Record i A Piece Of Strange Music rozpoczęły się ponad pół roku. Deacon The Villain, Kno i Natti postanowili nadać albumowi wyjątkowy charakter. W tym celu wystąpili z propozycją współpracy nad tym materiałem do sympatyków swojej twórczością. Jaką rolę odegrali wszyscy fani CunninLynguists? Bohaterowie tego artykułu za pośrednictwem portali społecznościowych poinformowali, iż drogą głosowania zostaną wyłonione koncepty poszczególnych utworów, goście na longplayu, okładka płyty i pozostałe składowe tego projektu. W ten sposób „Strange Journey Volume Three” otrzymało dopisek „crowd-sourced album”, co czyni z tego materiału wyjątkową i rzadko spotykaną produkcję. Owszem, wielu wykonawców wydaje nagrania dzięki zbiórkom funduszy za pośrednictwem Kickstartera, Indiegogo i innym stronom umożliwiającym crowd-funding, ale trudno znaleźć drugi album złożony według idei CunninLynguists. Dzięki niekonwencjonalnemu podejściu grupy każdy słuchacz mógł dołożyć swoją cegiełkę do tego LP. W efekcie tych wszystkich zabiegów powstał album z udziałem plejady gości. Aesop Rock, Blu, Del The Funky Homosapien, Grieves, J-Live, Masta Ace, Mr. SOS, Substantial, Tonedeff, Tunji, Zumbi i wielu innych twórców pojawiło się na „Strange Journey Volume Three”. Ponadto na płycie znalazło się miejsce dla dwóch utworów, które nie wyszły spod ręki Kno„The Format” i „Dying Breed”. Produkcją tych tracków zajęli się odpowiednio RJD2 i Thomax (utalentowany norweski beatmaker). Koncept całego wydawnictwa opiera się na ekspedycji przybyszów z innej planety na Ziemię w celu uzyskania większej wiedzy na temat ludzi. Wyprawa kończy się niepowodzeniem, co też łatwo można wywnioskować po wymiarze utworów zawartych na tym longplayu. „Guide You Through Shadows”, „South California”, „Dying Breed”„Beyond The Sun” stanowią mocne momenty na tym projekcie i dobrze oddają charakter całego longplaya. Niecodzienny schemat oraz wartość artystyczna wydawnictwa zostały docenione w środowisku muzycznym, co stawia album w gronie jednych z lepszych tegorocznych produkcji.

    Wydawnictwo opublikowano na Bandcampie. CunninLynguists postarali się o godne wydanie albumy, który trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). „Strange Journey Volume Three” promuje szereg singlowych nagrań. W kolejności chronologicznej otrzymaliśmy „In The City”, „Dying Breed”, „Beyond The Sun”, „Castles”, „Drunk Dial” oraz „South California”. Ponadto zrealizowano videoclip do tego ostatniego utworu. CunninLynguists nadal prezentuje dużą klasę, a po ich muzykę sięga się z czystą przyjemnością.

    Tracklista

    1. Ignition (prod. Kno)
    2. Strange Universe feat. Del The Funky Homosapien (prod. Kno)
    3. In The City feat. Zumbi of Zion I (prod. Kno)
    4. South California feat. Tunji (prod. Kno)
    5. Drunk Dial feat. Murs & Grieves (prod. Kno)
    6. The Morning feat. Blu & Psalm One (prod. Kno)
    7. Innerspace feat. Toby (prod. Kno)
    8. Miley 3000 (prod. Kno)
    9. Guide You Through Shadows feat. Substantial & RA Scion (prod. Kno)
    10. Castles feat. Aesop Rock & Sadistik (prod. Kno)
    11. Kings feat. Sheisty Khrist (prod. Kno)
    12. Hot feat. Celph Titled & Apathy (prod. Kno)
    13. The Format feat. Masta Ace & Mr. SOS (prod. RJD2)
    14. Dying Breed (prod. Thomax)
    15. Makes You Wanna Cry feat. Sheisty Khrist (prod. Kno)
    16. Beyond The Sun feat. J-Live (prod. Kno)
    17. Mission Assessment (prod. Kno)
    18. Urutora Kaiju feat. Tonedeff (prod. Kno)
  • Mad-Hop Records świętuje wydanie Keep It Mad M8

    Mad-Hop Records świętuje wydanie Keep It Mad M8

    3–5 minut

    W 2009 roku powstała platforma zrzeszająca sympatyków elektronicznych brzmień elektronicznych, Mad-Hop. W ostatnich latach międzynarodowy projekt z siedzibą w Polsce znacznie rozszerzył swoją działalność. Pod szyldem Mad-Hop Records ukazało się sporo wydawnictw, do których zaliczamy składanki oraz autorskie materiały różnych twórców. Za sprawą tej oficyny wydawniczej trafiły do obiegu produkcje m.in. Minoo, Dnte i Lomovolokno. W tym miesiącu label wypuści kolejną część kompilacji, „Keep It Mad M8”. Wydanie tej płyty będzie świętowane na trzech imprezach, kolejno w Poznaniu, Krakowie i Warszawie. Poniżej znajdziecie więcej informacji o nadchodzących wydarzeniach organizowanych przez Mad-Hop.

    9 maja 2014 roku, Projekt LAB, ul. Grochowe Łąki, Poznań
    Wystąpią:

    • Slugabed, en2ak, Minoo, Zova, Foxhole Crew

    Start: godz. 23:00
    Cena biletu: 10 złotych (lista FB), 15 złotych pozostali.

    10 maja 2014 roku, Klub Pauza, ul. Floriańska 18/3, Kraków
    Wystąpią:

    • Line-up Klub Pauza (wstęp wolny/10 złotych*): Slugabed, DJ Irie, Minoo, Kfjatek, Zest, Zein
    • Line-up I piętro: Niestrudzeni Pielgrzymi Miłości (Tamil & SH Jack)

    Start: godz. 22:00
    *Wstęp płatny po godz. 23:00.

    16 maja 2014 roku, Klub 1500m2 do wynajęcia, ul. Solec 18, Warszawa
    Wystąpią:

    • Slugabed, Kixnare, en2ak, Zova, Minoo, Raq

    Start: godz. 22:00
    Cena biletu: 30 złotych.

    Premiera 8. składanki Mad-Hop Records odbędzie się 28 maja. Na tym wydawnictwie znajdziemy 30 utworów różnych wykonawców. Tracklista nadchodzącej płyty obejmuje nagrania m.in. Artsa The BeatdoctoraLomovolokno, Pixelorda, Slugabeda, Evil Needle’a, Daisuke Tanabe, en2aka, Myamo i Minoo. Przedsprzedaż płyty trwa obecnie na Bandcampie. Wszystkie trzy majowe imprezy będą stanowiły odpowiedni wstęp do tego wydawnictwa.

    Slugabed (Ninja Tune, Planet Mu) – artysta związany z wytwórniami płytowymi Donky Pitch, Planet Mu i Ninja Tune. Producent łączący klasyczne, jak i współczesne wpływy – sięgając po dubstep, hip hop i o wiele dalej. 23-letni Greg Feldwick tworzy złożone, przemyślane i charakterystyczny nagrania, które stały się nową jakością w brytyjskiej muzyce basowej. W 2009 roku wydał świetnie przyjęte „Ultra Heat Treated” EP. Został również zaproszony do zremiksowania utworu Roots Manuvy na składankę Ninja Tune z okazji 20. rocznicy istnienia tej oficyny wydawniczej. To doprowadziło do wydania płyty Slugabed w tej kultowej już wytwórni.

    Artysta jest silnie wspierany przez brytyjskie środowisko i DJ’ów, takich jak Mary Anne Hobbs, Mark Prichard, Benji B, Surgeon czy Scuba. Slugabed posiada na swoim koncie imponującą liczbę remiksów i wydany nakładem Ninja Tune album „Time Time”, na którym znalazły się tracki z udziałem m.in. Roots Manuva, Eskmo i Statelessa.

    DJ Irie – doświadczony holenderski turntablista. Wychowanek Groningen to zaprawiony w bojach DJ, który uczestniczył w dziesiątkach zawodów turntablistycznych. Przedstawiciel Beneluksu może pochwalić się licznymi sukcesami w tej dziedzinie. Do jego największych sukcesów należy 5-krotne mistrzostwo DMC w Holandii (wszystkie tytuły zdobyte z rzędu), uczestnictwo w światowych finałach DMC World Championships i IDA World Championships, a także wygrana na pierwszej europejskiej bitwie video-DJ’ów w „MoveMix” w 2012 roku. DJ Irie to również wytrawny twórca miksów muzycznych. O jego klasie najlepiej świadczy wydany w ub.r. projekt „Sample Chain Found!”. Od kilku miesięcy artysta prowadzi cotygodniową audycję radiową „IrieRadio” nadawaną przez Fresh Radio.

    Minoo (Mad-Hop Records, Asfalt Records) – od 2011 roku związany z Asfalt Records, dzięki któremu wydał producencki album „White Mice”. Obecnie twórca współpracuje również z nowo powstałą wytwórnią Mad-Hop, nakładem której w 2012 roku ukazał się jego kolejny album, „All The World”. Do tej pory tworzył nagrania z m.in. z Jonem Kennedym, O.S.T.R.-em i Pixelordem. Charakterystyczną cechą jego muzyki jest tworzenie na pograniczu elektroniki i hip hopu. Muzykę Minoo można usłyszeć na wielu kompilacjach; jego utwory doczekały się wielu remiksów. Podczas występów na żywo prezentował swoje produkcje na FreeForm Festivalu, Tauron Nowa Muzyka Festivalu, WRO Festivalu i wielu innych wydarzeniach.

    Kixnare (U Know Me Records) – pochodzący z Częstochowy, a obecnie urzędujący w Krakowie producent i DJ. Jego hip hopowe korzenie stały się podłożem do muzycznej ewolucji, co sprawiło że inspiruje go dziś niemal każdy gatunek muzyczny. Współpracował z wieloma mniej lub bardziej znanymi postaciami polskiej sceny hip hopowej, jednak dopiero projekt o nazwie „Class of 90’s” wydany w 2007 roku ugruntował jego pozycję na liście najbardziej kreatywnych producentów w Polsce. Od tego czasu dzielnie rozwija swoje producenckie umiejętności eksperymentując coraz częściej z elektroniką. Od 2010 roku współpracuje z rodzinną oficyną wydawniczą U Know Me Records, w którym wydał dwa dobrze przyjęte albumy – „Digital Garden” (2010) oraz „Red” (2013).

    en2ak (Mad-Hop, U Know Me Records, Red Bull Music Academy) – uczestnik Red Bull Music Academy 2013 w Nowym Jorku. Połowa duetu Przaśnik i członek Poppa Fats’ Dights. Obecnie artysta reprezentuje U Know Me Records – polską wytwórnię płytową, której nakładem wydał swój trzeci solowy album „3”, a także Mad-Hop Records. Grał m.in. na festiwalach: Heineken Open’er, Satta (Litwa). W ramach różnych eventów en2ak miał okazję dzielić scenę m.in. z Flying Lotusem, Thundercatem, DJ’em Vadimem, Bonobo, Epromem, Slugabed, fLako, Sun Glitters czy Young Montaną.

    Wszystkie imprezy promuje poniższe nagranie video. Wszelkie aktualności dotyczące „Keep It Mad M8” oraz nadchodzących wydarzeń znajdziecie na Facebooku.

  • Apollo Brown z instrumentalną płytą Thirty Eight

    Apollo Brown z instrumentalną płytą Thirty Eight

    4–6 minut

    W sieci co rusz pojawiają się zestawienia najlepszych raperów i/lub grup hip hopowych w historii. Nietrudno też o klasyfikacje odnoszące się do współczesnych artystów. Publikacji opisujących rozkład sił wśród producentów nie mamy aż tak dużo, ale ten temat również przewija się przez serwisy muzyczne. Częste komplementy są kierowane pod adresem starych wyjadaczy. El-P, The Alchemist, Blockhead, Nicolay, Oh No, 9th Wonder, K-Def, Kev Brown czy Lewis Parker w dalszym ciągu pokazują się ze świetnej strony. Jeżeli chodzi o beatmakerów, których kariery muzyczne nabrały rozpędu dopiero kilka lat temu, to nie sposób pominąć przedstawiciela Detroit, Apollo Browna. W tym tygodniu trafiła do obiegu jego nowa płyta, „Thirty Eight”, co spowodowało, że ponownie jest on na ustach mnóstwa osób z całego świata.

    The Motor City to ważny ośrodek hip hopowy kojarzony przez ludzi z Eminemem, Royce’em Da 5’9″, J Dillą, Slum Village, Black Milkiem, Guilty Simpsonem i wieloma pozostałymi wykonawcami. Bohater tego artykułu stanowi jedno z największych odkryć ostatnich lat w undergroundzie. Pierwsze dwa wydawnictwa mieszkańca Detroit – „Make Do” oraz „Skilled Trade” – nie zrobiły zawrotnej kariery w branży, ale właśnie dzięki nim producent zdobył pierwszych sympatyków swojej twórczości, a jego osobą zainteresowały się wytwórnie płytowe. Twórca ze stany Michigan niedługo po wypuszczeniu tych projektów otrzymał propozycję kontraktową od Mello Music Group, z czego też skwapliwie skorzystał. Dzięki temu o jego talencie szybko przekonało się znacznie większe grono odbiorców.

    Pierwszym materiałem Apollo Browna, jaki ukazał się pod skrzydłami MMG, była kompilacja „The Reset”. Materiał wypuszczony w pierwszej połowie 2010 roku zawierał 15 utworów pochodzących z katalogu tego labelu, które zostały poddane gruntownej obróbce. Nagrania uzyskały nowe brzmienie, dograno nowe zwrotki, refreny i hooki, a po tym swoistym liftingu uzyskały kompletnie nowe i świeże brzmienie. Jeszcze w tym samym roku beatmaker opublikował kolejne projekty – „Brown Study” z Boog Brown oraz „Gas Mask” w ramach grupy The Left. Wszystkie płyty zebrały pochlebne recenzje, lądując następnie w niejednym podsumowaniu 2010 roku w zakładce „najlepsze albumy”.

    Po udanym rozpoczęciu swojej współpracy z Mello Music Group, Apollo Brown nie zamierzał spuszczać z tonu. Na początku 2011 roku producent wydał instrumentalny longplay „Clouds”. Doskonały klimat tego wydawnictwa urzekł niejednego słuchacza; po latach niejedna osoba uważa ten materiał za kultową produkcję. Kilka miesięcy po premierze tego LP doczekaliśmy się kolejnego wydawnictwa beatmakera stworzonego wraz z raperem. Tym razem wykonawca zjednoczył wspólne siły z Hassaanem Mackeyem, oddając do rąk słuchaczy „Daily Bread”. W następnym roku AB kontynuował serię płyt nagrywanych z Emcees.

    W pierwszym kwartale 2012 roku światło dzienne ujrzał album „Trophies”, którego współtwórcą był dobrze wszystkim znany OC. Z kolei w listopadzie tamtego roku otrzymaliśmy „Dice Game”, wspólny owoc pracy Apollo Browna i Guilty Simpsona. Szczególnie projekt powstały przy udziale członka D.I.T.C. spotkał się z ciepłym odbiorem w środowisku muzycznym. W ub.r. przedstawiciel Mello Music Group zapoczątkował działalność formacji Ugly Heroes, w skład której weszli raperzy Verbal Kent i Red Pill. Debiutancki materiał grupy zrobił sporo zamieszania niemal równo rok temu. Wszechstronność producenta z Detroit została pokazana na alternatywnej wersji albumu Ghostface Killah & Adriana Younge’a, „Twelve Reasons To Die”. Wydawnictwo z dopiskiem „The Brown Tape” stanowiło wyśmienite rozszerzenie tego materiału. Po tych wszystkich płytach Apollo Brown zdecydował się na ponowne zrealizowanie instrumentalnego LP. Tak powstało „Thirty Eight”, będące opowieścią o Detroit z końca lat 70. i początku lat 80.tych poprzedniego stulecia, które przypadały na niesławne czasy utożsamiane z handlarzami heroiną i crackiem.

    Mello Music Group ogłosiło wydanie tego materiału pod koniec marca. Już od pierwszych wzmianek o albumie było wiadomo, iż Apollo Brown przygotował wyjątkowy projekt. Przedsmakiem całości było „Cigarette Burns EP”. Krótka płyta zapowiadała naprawdę interesujące LP. Producent zdecydował się na stworzenie soundtracku do opowieści rodem z ulic Detroit z przełomu lat 70. i 80.tych ubiegłego wieku. Tytuł albumu odnosi się do kalibru .38 i nabojów .38 special opracowanych przez amerykańską firmę Smith & Wesson i stosowanych najczęściej w broni rewolwerowej. Po II wojnie światowej najczęściej z rewolwerów korzystali gangsterzy, stanowiący centralną część opowieści zawartych na „Thirty Eight”. W społeczeństwie amerykańskim pamięć o tej broni została zachowana również za sprawą licznych filmów z gatunku blaxploitation. Do tych obrazów powstało wiele bezbłędnych soundtracków pokroju „Superfly” Curtisa Mayfielda  „Trouble Man” Marvina Gaye’a, do czego także starał się nawiązać Apollo Brown. Beatmaker na swoim najnowszym wydawnictwie zabiera słuchaczy w podróż pomiędzy ulicami The Motor City, które najpierw zdominowali handlarze heroiną, a następnie zawładnęli nimi przestępcy rozprowadzający crack. Wszystkie nagrania na tej konceptualnej instrumentalnej płycie oprowadzają odbiorców po tym niebezpiecznym świecie. Narrator tych historii pierwszorzędnie spisał się, dostarczając kompletnych i pieczołowicie stworzonych kompozycji. „Cellophane”, „Shotguns In Hell”, „Life Is A Wheel”, „Lonely and Cold” czy „The Answer” sprawiają, że ta płyta może być określana mianem soundtracku do wyimaginowanych filmów opowiadających perypetie mieszkańców The Motor City.

    Zgodnie z oczekiwaniami Mello Music Group opublikowało wydawnictwo na Bandcampie. W tym momencie można nabyć „Thirty Eight” jedynie w wersji elektronicznej. Przedsprzedaż płyt kompaktowych, winyli i kasetach trwa obecnie na stronie MMG. Premierę wydania fizycznego albumu zaplanowano na 6 maja. Do płyt CD zostanie dołączony bonusowy singiel 5-calowy z dwoma utworami z udziałem Roca Marciano („Shotguns In Hell”, „Lonely and Cold”), który jest wręcz wymarzonym raperem do konceptu „Thirty Eight”. Z kolei wersja winylowa projektu ukaże się ze zmienioną tracklistą i dodatkowym rozszerzeniem w postaci siódemki „Hey Joe” b/w „Make Bread”. Płytę promuje utwór „The Answer”, który udostępniono do darmowego pobrania na Bandcampie, a także video wykorzystujące sceny z filmów blaxploitation („Shaft”, „JD’s Revenge”, „The Mack”, „Superfly” i „Truck Turner”). Jako ciekawostkę dodam fakt, iż Apollo Brown skończył prace nad następną płytą, ale póki co nie zdradza on szczegółów dotyczących kolejnego projektu, skupiając się na wszystkim tym, co dotyczy „Thirty Eight”.

    Aktualizacja: „Thirty Eight” doczekało się kolejnego teledysku promocyjnego. Obraz nakręcono do jednego z utworów nagranych przez Apollo Browna z Rociem Marciano, „Lonely and Cold”.

    Tracklista

    1. Thirty Eight (Intro)
    2. Cellophane
    3. Learn The Meaning
    4. Shotguns In Hell
    5. Dirt On The Ground
    6. The Warning
    7. Cleo’s Apartment
    8. Sweet Revival
    9. Life Is A Wheel
    10. Black Suits
    11. Never Disappear
    12. The Laughter Faded
    13. All You Know
    14. Strange Things
    15. Heaven At Last
    16. Lonely and Cold
    17. A Wise Man’s Woman
    18. Felonious
    19. Weight In Gold
    20. The Answer

    Bonus 5″ vinyl (wersja CD)

    1. Shotguns In Hell feat. Roc Marciano
    2. Lonely and Cold feat. Roc Marciano

    Bonus 7″ vinyl (wersja LP)

    1. Hey Joe
    2. Make Bread
  • Ohmega Watts powraca z albumem Pieces of A Dream

    Ohmega Watts powraca z albumem Pieces of A Dream

    3–4 minut

    Artyści z Zachodniego Wybrzeża USA zapisali się złotymi głoskami w historii hip hopu. Twórcy pochodzący z Cali w znaczący sposób wpłynęli na ten gatunek muzyczny. Bez większego trudu można wymienić wiele wpływowych postaci z tej części Stanów Zjednoczonych. Toddy Tee, Ice-T, N.W.A, Snop Dogg, Too Short, Spice 1, Above The Law, Madlib, Dilated Peoples, People Under The Stairs, Jurassic 5 – wszyscy odegrali duże role w rozwoju rapu. Z undergroundową sceną z tego regionu jest związanych mnóstwo utalentowanych artystów. Wśród nich znajdzie się miejsce dla Ohmegi Wattsa, który wywodzi się z formacji Lightheaded. Raper i producent w jednym po dłuższej przerwie wydał w ub.r. płytę „Pieces of A Dream”.

    Stolica amerykańskiego Oregonu, Portland, nie posiada wielkich tradycji hip hopowych. Nie oznacza to wcale, że miasto położone w Północno-Zachodniej części USA stanowi białą plamę na mapie muzyki hip hopowej. Ponad dekadę temu w tej aglomeracji dobrze radziła sobie grupa kojarzona z rapem chrześcijańskim, Lightheaded. Ohmega Watts wraz z Braille’em i Othello (na początku do składu formacji należał też Muneshine) za sprawą wydanych dwóch albumów  – „Pure Thoughts” (2002) i „Wrong Way” (2005)  – zdobyli całkiem pokaźne grono fanów na świecie (również w Polsce). Po wypuszczeniu tych płyt wszyscy członkowie zespołu postanowili otworzyć nowy rozdział w swoich karierach muzycznych. Każdy z nich rozpoczął solową działalność w branży.

    Krótko po opublikowaniu drugiego longplaya Lightheaded, Ohmega Watts ogłosił wydanie debiutanckiej solowej płyty, „The Find”. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży dzięki uznanej wytwórni płytowej, Ubiquity. Premierowy album Miltona Campbella został ciepło przyjęty w środowisku; nie brakowało opinii, iż jego projekt należał do jednych z największych pozytywnych niespodzianek 2005 roku. Dwa lata później wychowanek Brooklynu stworzył follow-up do tej produkcji, „Watts Happening”. Również ten materiał przyniósł temu wykonawcy dużo pochwał od mediów i słuchaczy. Po tak obiecującym rozpoczęciu kariery solowej wydawało się, że w następnych latach ten twórca będzie stanowił o sile niezależnego hip hopu. Jednak od 2007 roku Ohmega Watts nie wydał kolejnej płyty, skupiając się jedynie na gościnnych udziałach na wydawnictwach innych twórcach. W ostatnich latach współpracował on z m.in. Dragon Fli Empire, New Jack Hustle, The Bamboos, Sareemem Poemsem, Raashanem Ahmadem i JR & PH7. Dlatego też jego powrót w ub.r. z albumem „Pieces of A Dream” uznano za sporą niespodziankę.

    Promocja wydawnictwa rozpoczęła się w połowie ub.r. Na początku Ohmega Watts ujawnił, iż jego trzeci longplay trafi do obiegu dzięki wytwórni płytowej prowadzonej przez Freddie’ego Joachima i Questiona, Mellow Orange Music. Następnie otrzymaliśmy promo mix wprowadzający do projektu, po którym zaczęły ukazywać się single promujące LP. Premiera albumu odbyła się w połowie października. Z jakiej strony zaprezentował się artysta po 6-letniej przerwie? Ano naprawdę z dobrej. W porównaniu z jego wcześniejszymi dokonaniami, „Pieces of A Dream” stanowi najbardziej dojrzałe wydawnictwo. Doświadczony wykonawca podobnie jak wcześniej wyprodukował całość materiału, ale w przypadku tego longplaya można odczuć większą dbałość o właściwe brzmienie LP. Nagrania zawarte płynnie przechodzą od jednego do drugiego i wypadają momentami wręcz wybornie (warto zwrócić o liczne nawiązania do starych utworów hip hopowych czy filmów). Od strony lirycznej album także daje radę. Ohmega Watts nadal posiada dopracowane flow, stanowiące jego znak rozpoznawczy. Zaproszeni na LP goście – Stefan Otto, Adam L, Kizzie, Colette Chantel, Nino Moschella, Catalina Bellizzi, Money Matt i DJ Manwell – wprowadzają do poszczególnych tracków dużo kolorytu. „Higher”, „Ode to Brooklyn”, „Yo!”, „Discovery” czy „Rocka Rhyme” należą do najlepszych momentów na tej płycie.

    „Pieces of A Dream” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu dodatkowo można nabyć wydawnictwo w postaci cyfrowej i fizycznej. W sprzedaży są dostępne płyty kompaktowe i winylowe albumu. Mellow Orange Music promuje materiał poprzez single „Higher”, „Ode to Brooklyn” i „A Tale of Love”. Ponadto Ohmega Watts stworzył promo mix „Pieces Of A Dream”, który znajdziecie na Mixcloudzie. Jednym z elementów kampanii promocyjnej LP było też specjalne wydanie podcastu MOM z udziałem członka Lightheaded. Artysta wywodzący się z Brooklynu długo kazał czekać na kolejny materiał. Oby czas oczekiwania na jego następną płytę był znacznie krótszy, gdyż zdecydowanie ma on jeszcze sporo do udowodnienia w branży muzycznej.

    Tracklista

    1. Higher
    2. Cosmo Knotts feat. Stefan Otto
    3. Get Live!
    4. Yo! feat. Adam L & Kizzie
    5. Jusswanna
    6. A Tale of Love feat. Stefan Otto
    7. Dream Sequence feat. Colette Chantel
    8. Good Fun feat. Nino Moschella
    9. Suspended Animation
    10. Icarus feat. Catalina Bellizzi
    11. Discovery
    12. Rocka Rhyme feat. Money Matt
    13. Elementary
    14. Ode to Brooklyn feat. DJ Manwell

  • Południowy Rytm 6 odbędzie się pod koniec maja w Żorach

    Południowy Rytm 6 odbędzie się pod koniec maja w Żorach

    2–3 minut

    Już za 4 tygodnie doczekamy się kolejnej odsłony Południowego Rytmu. W maju 2009 roku odbyła się pierwsza edycja tego festiwalu. W trakcie poprzednich 5. edycji imprezy wystąpiło wielu zagranicznych i krajowych artystów hip hopowych. W latach 2009-13 w ramach tego cyklu organizowanego w Żorach zagrali Masta Ace & Edo G, The Beatnuts, Afu-Ra, Reks, El Da Sensei i wielu innych twórców. 24 maja wypadnie kolejna edycja tej imprezy. Główną gwiazdą Południowego Rytmu 6 będzie R.A. The Rugged Man. Oprócz niego wystąpią też rodzimi wykonawcy; nie zabraknie również innych atrakcji dedykowanych sympatyków bboyingu, graffiti i streetballa.

    24 maja 2014 roku, Hala MOSiR, ul. Folwarecka 10, Żory
    Południowy Rytm 6
    Wystąpią:

    • R.A. The Rugged Man, Miuosh, Zeus, Dwa Sławy, Szpilersi, Kajub & Fishtown, Riku, DJ Noriz

    Start: godz. 16:00
    Cena biletu: 20 złotych. Wejściówki w przedsprzedaży dostępne do nabycia za pośrednictwem serwisu Ekobilet.pl.

    Harmonogram części koncertowej:

    16:00 – 16:15 DJ Noriz
    16:15 – 16:45 Riku
    16:50 – 17:20 Kajub & Fishtown
    17:25 – 17:55 Szpilersi
    18:00 – 18:50 Dwa Sławy
    18:55 – 19:45 Zeus
    19:50 – 21:00 Miuosh
    21:05 – 22:00 R.A. The Rugged Man

    Koncert R.A. The Rugged Mana to bez wątpienia gwóźdź programu nadchodzącego wydarzenia. Raper wywodzący się z nowojorskiego Long Island to jedna z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych postaci w branży hip hopowej, która przeszedł trudne dzieciństwo (patrz: „Uncommon Valor”). Artysta zaczął nagrywać muzykę jeszcze w latach szkolnych. Jego potencjał szybko został dostrzeżony w NYC. W wieku 18 lat Emcee podpisał kontrakt z uznaną wytwórnią płytową Jive Records. W dalszej kolejności otrzymywał on oferty współpracy od Priority Records i Capitolu, ale za każdym razem na drodze do wydania jego nagrań stawała nieokiełznana natura R.A. Thorburna. W połowie lat 90.tych stał się on enfant terrible nowojorskiej sceny hip hopowej. Przez swoje liczne występki (szantażowanie wydawców, molestowanie seksualne wokalistek związanych z poszczególnymi labelami, pojawianie się w siedzibach wytwórni z bronią, itp.) R.A. The Rugged Man miał zakaz występowania na terenie USA oraz nie miał wstępu do studiów nagraniowych w Nowym Jorku. Wszystko to doprowadziło do tego, że jego pierwsza płyta zatytułowana „Night of the Bloody Apes” nigdy nie ujrzała światła dziennego. Jednak przez ten czas raper zgromadził spore grono swoich sympatyków oraz dorobił się niezłej pozycji w mediach, co pomogło mu kontynuowanie kariery muzycznej.

    W następnych latach Emcee nieco złagodniał i coraz więcej osób zaczynało rozumieć jego dziwny i pokręcony świat. W 1999 roku ukazał się jego longplay „American Lowlife”, który jednak nie trafił do szerszego obiegu i nie jest uznawany za komercyjną produkcję. Po serii gościnnych występów na płytach innych twórców (Company Flow, Jedi Mind Tricks, Smut Peddlers, The High & Mighty), R.A. The Rugged Man rozpoczął współpracę z Nature Sounds. Właśnie ta wytwórnia płytowa opublikowała w 2004 roku jego pełnoprawny debiutancki longplay, „Die, Rugged Man, Die”. Materiał wyprodukowany przez m.in. Ayatollaha, Marka „Nigga” Nileza i J-Zone’a pokazał duży wachlarz umiejętności rapera i stał na dobrym poziomie. Następnie artysta wypuścił kompilacje z rzadkimi utworami, „Legendary Classics Volume 1-2” oraz mix-CD „Ultimate Hip-Hop Classics Vol.1”. W kwietniu ub.r. otrzymaliśmy jego drugi album o wymownym tytule – „Legends Never Die”. Długo oczekiwany projekt doczekał się pochlebnych opinii i recenzji; najczęściej podkreślano klasę R.A. The Rugged Mana i jego umiejętne podejście do nagrywania rapu.

    Nowojorczyk znany jest również ze swojej pracy jako dziennikarz muzyczny. Jego artykuły pojawiały się na łamach Mass Appeal Magazine i Ego Trip. Ponadto wykonawca należy do zagorzałych fanów horrorów (napisał on kilka scenariuszy do filmów tego gatunku) i słynie z niepoprawnych politycznie wypowiedzi.

    Wszystkie dodatkowe informacje odnośnie imprezy znajdziecie na Facebooku.

  • Amerykański producent L’Orange przedstawia The Orchid Days

    Amerykański producent L’Orange przedstawia The Orchid Days

    4–5 minut

    W tym momencie na międzynarodowej scenie hip hopowej działa multum wydawców. W związku z tym, łatwo zgubić się pomiędzy wytwórniami płytowymi próbującymi przekonać do siebie słuchaczy. Wśród wszystkich mniejszych i większych oficyn wydawniczych nietrudno jednak o labele o ugruntowanej pozycji w branży. Jedną z takich firm jest bez wątpienia Mello Music Group. W ciągu kilku lat Amerykanie stali się wiodącą wytwórnią, posiadającą licznych sympatyków na świecie oraz często pojawiająca się w mediach. MMG nieustannie rozszerza swoją działalność, wypuszczając muzykę coraz większej liczby wykonawców. W tym roku nakładem tej oficyny wydawniczej ukazały się płyty m.in. Verbal Kenta i Castle. Oprócz nich otrzymaliśmy świeży materiał od nowego nabytku Mello Music Group, L’Orange’a. Producent opublikował w tym miesiącu album „The Orchid Days”.

    W ostatnich latach rozwinął się nurt hip hopowy inspirowany filmami noir, stylistyką retro, soundtrackami i muzyką sięgającą nawet lat 20.tych poprzedniego stulecia. Okazało się, że jest duże zapotrzebowanie na taką muzykę, czego dowodem może być rozwój kariery bohatera niniejszej publikacji. Tajemniczy artysta wywodzący się z Północnej Karoliny to jedna z największych niespodzianek na międzynarodowej scenie producenckiej ostatnich lat. Oryginalny styl L’Orange’a świat poznał ponad 3 lata temu. Debiutanckie wydawnictwo amerykańskiego wykonawcy, „The Manipulation EP”, ukazało się w lutym 2011 roku, stanowiąc przy tym punkt wyjściowy do dalszego rozwoju charakterystycznego brzmienia beatmakera. Instrumentalny projekt dobrze przyjął się, co pomogło twórcy w następnych materiałach.

    Dziewięć miesięcy po premierze premierowego projektu, trafił do obiegu jego kolejny materiał, „Old Soul”. Twórca płyty dedykował ją swojej muzie, Billie Holiday. W dalszej kolejności beatmaker przygotował tribute dla J Dilli. „Still Spinning” dołączyło tym samym do licznego grona wydawnictw poświęconych osobie tego znamienitego artysty. Punktem zwrotnym w dotychczasowej działalności producenta była płyta „The Mad Writer”. Dzięki albumowi wypuszczonemu w listopadzie 2012 roku wypłynął on na szersze wody. Produkcję doceniono nie tylko w undergroundzie, ale także wiele stron o dużym zasięgu zainteresowały się tym materiałem. Reedycja longplaya trafiła do sprzedaży nakładem Jakarta Records, co wydatnie wpłynęło na popularność twórcy na Starym Kontynencie. Po sukcesie odniesionym przez tę płytę L’Orange postanowił nagrać wspólny album ze Stik Figą. Wybór akurat tego Emceego był nieprzypadkowy, ponieważ niewiele osób może odnaleźć się w świecie kreowanym przez amerykańskiego beatmakera. Powstały w ten sposób duet opublikował w październiku ub.r. dobrze przyjęte LP „The City Under The City”. Wydaniem projektu zajęło się Mello Music Group. Włodarze tej wytwórni płytowej zaproponowali później nawiązanie bliższej współpracy producentowi, z czego on skwapliwie skorzystał. „The Orchid Days” to jego pierwsza produkcja wypuszczona pod skrzydłami tego labelu.

    L’Orange podpisał kontrakt płytowy z Mello Music Group na początku tego roku. Już po miesiącu od tego czasu otrzymaliśmy informacje o nadchodzącym albumie beatmakera. Wraz z wydaniem singla zapowiadającego LP – „Need You” (utwór powstały przy udziale Blu) – MMG ujawniło też koncept płyty. Producent znany z oryginalnego podejścia do nagrań, opisał swój kolejny projekt tymi słowami: „A man fell in love. Then the world was destroyed by an ever-growing nothing in the sky”. Wszystko podane w enigmatycznym stylu, do czego przyzwyczaił już ten wykonawca. Po wydaniu „The Orchid Days” w pierwszej połowie kwietnia szybko można było przekonać się, iż utwory zawarte na tym longplayu rzeczywiście opisują losy mężczyzny starającego się odnaleźć miłość i zrozumieć otaczający jego świat. L’Orange jak mało który producent posiadł umiejętność sprawnego i drobiazgowego opisywania swoich historii. Jego środkiem wyrazu są instrumentalne kompozycje, niezwykle eklektyczne i stworzone ze smakiem. Uzupełnieniami całości są nagrania powstałe z gośćmi beatmakera. Homeboy Sandman, Blu, Jeremiah Jae, Billy Woods, Erica Lane oraz Erik Todd Dellums znakomicie dopasowali się do podkładów nowego członka Mello Music Group. Wszyscy ci artyści wcielili się w poszczególnych utworach w role narratorów, opowiadających dodatkowe kwestie towarzyszące płycie, które bywają niedopowiedziane i schowane pomiędzy wierszami.

    Wydawnictwo można odsłuchać na Bandcampie. „The Orchid Days” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Materiał promują single „Need You”, „The End”, „Man of the Night” i „Mind vs Matter” (dwa ostatnie nagrania dostępne do darmowego pobrania na Bandcampie). Do drugiego tracka dodatkowo powstał pierwszorzędny teledysk. Projekt amerykańskiego producenta wydany przez MMG wypadł okazale i tym bardziej warto czekać na jego dwie kolejne płyty, które ujrzą światło dzienne nakładem tego labelu.

    Aktualizacja #1: L’Orange przygotował drugi teledysk promujący „The Orchid Days”. Tym razem obraz powstał do utworu z udziałem Eriki Lane, „Man of the Night”.

    Aktualizacja #2: Mello Music Group uraczyło nas bonusowym utworem stanowiącym post-scriptum wszystkich opowieści zawartych na „The Orchid Days”. „Until The Fall” z udziałem Boog Brown można bezpłatnie pobrać na Bandcampie.

    Aktualizacja #3: We wrześniu pojawił się w sieci kolejny videoclip zrealizowany do utworu z „The Orchid Days”. Trzeci klip promujący LP powstał do „Need You” z udziałem Blu.

    Tracklista

    1. Unreliable Narrator feat. Erik Todd Dellums
    2. Second Person
    3. Man of the Night feat. Erica Lane
    4. The Pull of Warmth
    5. Mind vs Matter feat. Homeboy Sandman
    6. Eventually
    7. A Spring Like You
    8. Haiku
    9. Need You feat. Blu
    10. For Those Who Don’t
    11. Will Wait
    12. Panic
    13. The Stars We’re Made of
    14. Love Letter feat. Jeremiah Jae
    15. Spilled Together
    16. The Orchard
    17. Like Nothing and Nobody
    18. The End feat. Billy Woods
    19. What Was Left
Translate »