Autor: Witalij

  • Finisaż projektu Etam Cru & Cropp jutro w Warszawie

    Finisaż projektu Etam Cru & Cropp jutro w Warszawie

    2–3 minut

    Pod koniec lutego informowałem o wspólnym przedsięwzięciu polskiej grupy street-artowej Etam Cru i marki Cropp pod nazwą Etamville. 7 marca w warszawskim klubie Wypieki Kultury odbył się wernisaż prezentujący niezwykłą, wyjątkową instalację tego duetu, czerpiącą z bogatego świata wyobraźni i magii. Ta nietuzinkowa, pierwsza tego rodzaju inicjatywa artystyczna będzie miał swój finał 4 kwietnia. Finisaż projektu Etam Cru & Cropp odbędzie się już jutro w klubie Wypieki Kultury. Podczas wydarzenia będzie można obejrzeć film dokumentujący dwutygodniowy proces kreowania instalacji artystycznej Sainera i Bezta. Ponadto w ramach finisażu będzie można posłuchać mistrzowskich setów w wydaniu Buszkersa, członka kolektywu didżejskiego JuNouMi Crew.

    4 kwietnia 2014 roku, klub Wypieki Kultury, ul. Stolarska 2/4 (róg Szwedzkiej i Letniej), Warszawa
    Etamville: finisaż projektu artystycznego Etam Cru & Cropp
    Wystąpi: Buszkers (JuNouMi Crew)
    Start: godz. 20:00

    Buszkers występował w najlepszych polskich klubach z wieloma zagranicznymi gwiazdami (m.in. James Blake, Kidkanevil, Blawan, Kaytranada, Deadbeat & Tikiman, Hudson Mohawke, Mano Le Tough, Pearson Sound, De La Soul, L-Vis 1990) a także na festiwalach muzycznych Selector, Sitkko, Original Source Up To Date Festival, Burn In Snow oraz Coke Live Music Festival. Jego sety słyną ze zmienności i nieprzewidywalności, a zainteresowania muzyczne oscylują wokół najróżniejszych brzmień – od nu beats i hip hopu, przez disco i house, po techno i juke.

    W 2008 roku Buszkers występował jako rezydent imprez EDU Dance Music w poznańskim Eskulapie. Natomiast od 2011 roku współprowadzi on cykle imprez w warszawskich klubach Powiększenie oraz Barka. Artysta miał także okazję nagrać gościnne miksy m.in. dla belgijskiego Laid Back Radio, litewskiego Monday Jazz, Pompon Night, Digital Meditation, Basstionu, Dusznego Grania czy Kosmosu w Radio Roxy. Od 2009 roku prowadzi jeden z najpopularniejszych polskich serwisów z podcastami – JuNouCast.

    Etam Cru to dwuosobowy zespół street-artowy o oryginalnym stylu, docenionym zarówno w Polsce, jak i za granicą. Duet artystyczny tworzą Bezt i Sainer, czyli Przemek Blejzyk i Mateusz Gapski, absolwenci łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Ich wielkoformatowe murale słyną z lekkości kreski i kreatywności magicznych, choć również psychodelicznych dzieł. Formacja należy do prawdziwej awangardy współczesnego street-artu, obok której nie sposób przejść obojętnie. Prace Etam Cru znajdują się w wielu miastach w Polsce i zagranicą, m.in. w Richmond w Stanach Zjednoczonych, w Portugalii czy na Słowacji i zachwycają surrealistycznym wydźwiękiem. W 2013 roku z okazji Roku Tuwima grupa dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz środkom Urzędu Miasta Łódź stworzyła mural zatytułowany „Madame Chicken”. Mural kolektywu zdobi m.in. również budynek Och-Teatru w Warszawie, a ich prace były wielokrotnie prezentowane na wielu festiwalach urban art, a także na wystawie INOPERAble w Wiedniu.

    Wszystkie aktualności odnośnie imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

    Źródło: informacje prasowe

  • Lost and found: Call O’ Da Wild – Singles (1995-96)

    Lost and found: Call O’ Da Wild – Singles (1995-96)

    2–3 minut

    W dzisiejszej odsłonie cyklu „Lost and found” odwiedzamy Harlem, bo właśnie stamtąd wywodzą się Barron Ricks i Angelo Campanioni, w otoczeniu rapowym znani jako Call O’ Da Wild. Krótka aktywność sceniczna duetu przypadała na połowę lat 90.tych, kiedy to panowie po poznaniu DJ’a Muggsa zaczęli przygotowania do nagrania długogrającego albumu. Bliskie kontakty z DJ’em Cypress Hill oraz pozytywne recenzje wydanych singli pozwoliły zwrócić uwagę większych wytwórni. Ale wszystko po kolei…

    Moment, w którym światła reflektorów po raz pierwszy zabłysły przy Call O’ Da Wild był wydany w 1995 roku singiel „Clouds Of Smoke”. Nagranie wyprodukowane przez duet Knobody & Sean Cane po dziś dzień uznawane jest za sztandarowy utwór grupy z Harlemu. Trafił on zresztą na ścieżkę dźwiękową do filmu „Bad Boys”. Grzechem byłoby nie wspomnieć o klimatycznym, czarno-białym videoclipie powstałym do „Clouds Of Smoke”. Jeszcze w tym samym roku Ricks i Campanioni wydają rozszerzoną wersję singla z dodatkowym utworem „Sometimes The Neighborhood”.

    Kolejna dwunastka – „Ruffturrain” b/w „Intellectual Dons” – wydana została już przy pomocy znanego labela – Ruffhouse. W jednym z nagrań udzielił się B-Real, natomiast za produkcję odpowiedzialny był nie kto inny, jak DJ Muggs. Zarejestrowany materiał, który nagrano na przełomie 1996-97 dostarczono do Sony. Włodarze wytwórni uznali nie pchać albumu na półki sklepowe, przewidując jego słabą sprzedaż (brak potencjalnych singli, które mogłyby zapewnić wysoką rotację w radiu). Zabieg okazał się kompletnie niezrozumiały z uwagi na obecność w projekcie DJ’a Muggsa, członka Cypress Hill, jednej z najpopularniejszych grup rapowych.

    Pomimo kilku występów gościnnych – składanka Muggsa „Presents…The Soul Assassins (Chapter 1)” – nie doszło już do reaktywacji Call O’ Da Wild. Większą ochotę do nagrywania przejawiał Barron Ricks, który najpierw pojawił się na kilku utworach (w tym „Tequila Sunrise”, hicie promującym czwarty album zespołu Cypress Hill, „IV”), po czym nakładem Soul Assassins ukazała się jego dwunastka – „Rags To Riches” b/w „Harlem River Drive”.

    Discogs: Call O’ Da Wild

    Call O’ Da Wild„Sometimes The Neighborhood” b/w „Clouds Of Smoke”

    Tracklista

    Strona A

    A1 Sometimes The Neighborhood (Vocal) (prod. Knobody & Sean C.)
    A2 Sometimes The Neighborhood (Instrumental) (prod. Knobody & Sean C.)

    Strona B

    B1 Clouds Of Smoke (Vocal) feat. Wayne-O (prod. Knobody & Sean C.)
    B2 Clouds Of Smoke (Instrumental) (prod. Knobody & Sean C.)

    Call O’ Da Wild„Ruffturrain” b/w „Intellectual Dons”

    Tracklista

    Strona A

    A1 Ruffturrain (prod. DJ Muggs & Joe „The Butcher” Nicolo)
    A2 Ruffturrain (Radio Edit) (prod. DJ Muggs & Joe „The Butcher” Nicolo)

    Strona B

    B1 Intellectual Dons feat. B-Real (prod. DJ Muggs & Joe „The Butcher” Nicolo)
    B2 Intellectual Dons (Radio Edit) feat. B-Real (prod. DJ Muggs & Joe „The Butcher” Nicolo)

  • MED wystąpi na kolejnej edycji Electro-Acoustic Beat Sessions

    MED wystąpi na kolejnej edycji Electro-Acoustic Beat Sessions

    2–3 minut

    Imprezy organizowane przez kolektyw Electro-Acoustic Beat Sessions zawsze przynoszą wyborną strawę dla duszy i ciała. W dotychczasowych wydaniach tego cyklu wraz z EABS wystąpili m.in. Tomasz Andersen, Te-Tris, W.E.N.A., Paulina Przybysz, Raashan Ahmad, Coultrain i Jeru The Damaja. Już 10 kwietnia we wrocławskim klubie Puzzle wspólnie z polską grupą zagra kolejny zagraniczny gość – MED. Kalifornijski artysta występujący również pod pseudonimem Medaphoar, to dobrze kojarzony w niezależnych kręgach hip hopowych przedstawiciel wytwórni płytowej Stones Throw Records.

    10 kwietnia 2014 roku, Klub Puzzle, Przejście Garncarskie 2, Wroclaw
    Electro-Acoustic Beat Sessions feat. MED
    Wystąpią: MED, Electro-Acoustic Beat Sessions (Marek „Student A” Pędziwiatr, Łukasz Sobolak, Vojto Monteur, Adam Kabaciński, Spisek Jednego i Olaf Węgier)
    Live mix & recording: Filip Wojtowicz
    Start: godz. 22:00
    Cena biletu: 25 złotych w przedsprzedaży (druga pula); trzecia pula w cenie 30 złotych. Wejściówki dostępne do nabycia za pośrednictwem strony Ekobilet.pl.

    Stones Throw Records posiada mnóstwo fanów w różnych zakątkach świata, w tym w Polsce. MED za sprawą swoich wydawnictw i licznych gościnnych występach na płytach innych artystów również doczekał się sporego grona sympatyków w naszym kraju. Nick Rodriguez tworzy muzykę już od 15 lat. Kalifornijczyk zadebiutował w 1999 roku na kultowym albumie grupy Lootpack„Soundpieces: Da Antidote”. W następnych latach raper współpracował głównie z wykonawcami nagrywającymi dla STR (należy wymienić tutaj Quasimoto, Madliba, Madvillain, Peanut Butter Wolfa, Wildchilda, DJ-a Designa i Oh No), ale nie tylko. Twórca z Zachodniego Wybrzeża USA udzielał się także na projektach Kan Kicka, Declaime’a, Mums The Word, DJ-a Muro czy DJ-a Mitsu The Beatsa, zdobywając w ten doświadczenie i przygotowując się do wydania debiutanckiego LP. W przedbiegach do opublikowania pierwszego wydawnictwa, Emcee wypuścił też szereg singli, m.in. „In Rhymes We Trust”, „Place Your Bet” i „Blind Man From L.A. Carnival”.

    Premierowa płyta Medaphoara„Push Comes To Shove” – ujrzała światło dzienne w 2005 roku. Album wyprodukowany przez Madliba, Oh No, J Dillę i Just Blaze’a okazał się całkiem porządnym materiałem. Na drugi solowy longplay rapera rodem z Oxnard trzeba było czekać do 2010 roku. Wydawnictwo zatytułowane „Classic” z udziałem Aloe Blacca, Oh No, Poka, Taliba Kweliego, Kurupta, Planet Asii i Hodgy Beatsa trafiło swego czasu na wiele stron muzycznych. W ub.r. MED wraz z Madlibem i Blu wypuścił dwie dobrze przyjęte dwunastki – „The Burgundy” oraz „The Buzz”. Ponadto Bang Ya Head wypuściło „Classic Outtakes” zawierające nagrania, które ostatecznie nie trafiły na tracklistę drugiego LP artysty.

    Electro-Acoustic Beat Sessions stanowi grupę wykształconych artystów jazzowych kochających hip hop łączony z różnymi wariacjami muzycznymi. Dlatego też grają klasyki muzyki hip hopowej w wersjach instrumentalnych utrzymanych w klimacie jazzu, funku i soulu. Marek „Student A” Pędziwiatr (pianino, wokal), Marcin Rak (perkusja), Adam Kabaciński (bas), Piotr Skorupski a.k.a. Spisek Jednego (scratch) wraz z pozostałymi członkami zespołu dali się poznać jako kolektyw dobrze wypadający na eventach. Ich cykliczne imprezy we wrocławskim klubie Puzzle to już konkretna marka i cieszą się ogromną popularnością. Na swoje koncerty często zapraszają znanych raperów, którzy rapują do ich granej na żywo muzyki. Formacja występowała już z takimi artystami, jak Coultrain, Raashan Ahmad, Te-Tris, AbraDab czy Natalia Lubrano z zespołu Miloopa.

    Wszystkie dodatkowe informacje dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Jabra Style Season 4-6 kwietnia w Krakowie

    Jabra Style Season 4-6 kwietnia w Krakowie

    2–3 minut

    Już w przyszły weekend odbędzie się w Krakowie festiwal hip hopowy pod nazwą Jabra Style Season. Nadchodzące wydarzenie zaplanowane na 4-6 kwietnia dedykowane jest głównie miłośnikom bboyingu, ale nie tylko. W trakcie tego ciekawie zapowiadającego się eventu organizowanego przez Polskee Flavour i ich partnerów, czeka na wszystkich część koncertowa z udziałem m.in. przedstawicieli holenderskiej formacji Da Shogunz (Blabbermoufa & CDS-a). Ponadto zostanie przeprowadzony panel dyskusyjny wraz z before party, warsztaty taneczne oraz jam graffiti. O wszystkim tym przeczytacie więcej poniżej.

    4 kwietnia 2014 roku, Klub Pauza, ul. Floriańska 18/3, Kraków
    Back to the Essence: Before party & panel dyskusyjny
    Start: godz. 20:00
    Wstęp bezpłatny.

    Program imprezy:

    godz. 20:00 – panel dyskusyjny z udziałem zaproszonych gości, m.in. bboyem Xisco (Holandia), DJ’em Smirnoffem (Rosja), Urwisem, Anią „Youya” Jujką, Tempsem, Ryfą, Mefo
    godz. 22:00 – start imprezy.

    DJ’e: Smirnoff, Plash i Mr. Krime
    Emcees: Ryfa (Diil Gang) i Rademenez (Tabasco Break Rebels)

    Cypher champ – między kołami tanecznymi będą krążyć ukryci sędziowie, którzy wybiorą najlepiej prezentującego tancerza lub tancerkę tego dnia w kategorii all styles.

    5 kwietnia 2014 roku, Klub Forty Kleparz, ul. Kamienna 2-4, Kraków
    Jabra Style Season: bitwy taneczne i koncerty
    Start: godz. 14:00
    Wpisowe i wstęp na imprezę w cenie 20 złotych/osobę. Formularz zgłoszeniowy na zawody znajdziecie w tym miejscu.

    Kategorie taneczne:

    3 vs 3 breaking battle
    2 vs 2 popping battle
    2 vs 2 hip hop battle
    7 to Smoke Kids

    Część koncertowa:

    • Flue live band, DJ Smirnoff, DJ Plash
    • Blabbermouf & CDS (Da Shogunz, Holandia), Chuchujesz

    Jury:

    Breaking 3 vs 3 oraz 7 to Smoke Kids:

    • Mr. WigglesRock Steady Crew/Electric Boogaloos (USA)
    • XiscoHustle Kidz (Holand)
    • MefoFunky Masons/Polskee Flavour (Polska)

    Popping 2 vs 2 & hip hop 2 vs 2:

    • Mr. WigglesRock Steady Crew/Electric Boogaloos (USA)
    • Ania „Youya” JujkaStep Dealers (Polska)
    • TempsFunky Masons (Polska)

    Prowadzący: Ryfa i Rademenez
    DJ’e: Smirnoff, Plash i Mr. Krime

    W trakcie tego dnia wydarzenia odbędzie się również jam graffiti, którego początek zaplanowano na 11:00.

    5 kwietnia 2014 roku, Szkoła Tańca Sempre, ul. Berka Joselewicza 26, Kraków
    Warsztaty taneczne z Mr. Wigglesem
    Czas trwania: 13:00 – 14:30
    Cena: 80 złotych/osobę. Formularz zgłoszeniowy na warsztaty znajdziecie w tym miejscu.

    6 kwietnia 2014 roku, Szkoła Tańca Sempre, ul. Berka Joselewicza 26, Kraków
    Warsztaty taneczne z bboyem Xisco
    Czas trwania: 13:00 – 14:30
    Cena: 50 złotych/osobę. Formularz zgłoszeniowy na warsztaty znajdziecie w tym miejscu.

    Jabra Style Season prezentuje się okazale pod wieloma względami. Oprócz zmagań tanecznych warto zaznajomić się z artystami, którzy wystąpią w części koncertowej tego wydarzenia. Szczególnie ciekawie zapowiada się występ członków kolektywu Da ShogunzBlabbermoufa & CDS-a (pierwszy z nich należy również do Het Verzet). W ostatnich dwóch latach holenderska formacja przykuła uwagę niejednego zwolennika korzennego hip hopu. Wiele dobrego można powiedzieć o wydawnictwach opublikowanych przez przedstawicieli niderlandzkiej grupy – „From The Top Of The Stack”, „Cosmic Trippin’” i „Start From Skratch”. Pierwszy i trzeci projekt, to wspólne dzieła Blabbermoufa i Propo’88 oraz Ntana. Dzięki tym wydawnictwom notowania Holendrów znacznie wzrosły w oczach sympatyków boom bapu. Wszyscy fani nagrań Da Shogunz będą mogli już wkrótce podziwiać występ ich reprezentantów w Polsce.

    Wszystkie dodatkowe informacje o nadchodzącej imprezie znajdziecie na stronie Jabra Style Season.

  • Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    10–15 minut

    W tym roku zima okazała się łaskawa i trwała wyjątkowo krótko. Z drugiej strony, mając na uwadze doświadczenia z ubiegłych lat, może jeszcze okazać się, że sroga aura w najmniej oczekiwanym momencie ponownie zaatakuje. Dlatego też warto rozejrzeć się za pozytywnymi akcentami, dzięki którym jeszcze lepiej będzie można poczuć nadchodzącą wiosnę. Wypatrując kolejnych oznak tej pory roku warto zaopatrzyć się w prawdziwie pogodną i ciepłą muzykę. Jeżeli poszukujecie adekwatnych nagrań do tego, to przygotowałem pewnego rodzaju ściągawkę. Lista „10 pogodnych płyt na wiosnę” zawiera pełne słońca albumy mniej i bardziej znanych wykonawców.

    Na każdej kolejnej stronie tego artykułu znajdziecie projekty idealnie nadające się na wiosenną aurę. Na liście umieściłem wydawnictwa zarówno z lat 90.tych, jak i współczesne materiały. Wszystkie zebrane płyty zostały ułożone w kolejności chronologicznej. Zestawienie otwiera debiutancki longplay Milesa Davisa, „Doo Bop”. Następnie przeczytacie o produkcjach The Pharcyde, Warrena G, Jurassic 5, People Under The Stairs, Ohmegi Wattsa, Samona Kawamury, Son Of Rana and Messangers, The Megaphone State i Innate’a & EP. Każdy z tych projektów świetnie pasuje na wiosenne dni.


    Miles Davis - Doo Bop

    Miles Davis„Doo Bop” (1992)

    Pierwsza propozycja muzyczna na wiosnę pochodzi od jednego z najznamienitszych artystów XX wieku, Milesa Davisa. Ostatni album w bogatej karierze muzycznej tego wykonawcy – „Doo Bop” – to ważne i wyjątkowe dzieło. Gigant jazzu postanowił stworzyć wydawnictwo korzystające ze wszystkich dźwięków przetaczających się przez ulice Nowego Jorku na początku lat 90.tych. Podstawą do nagrania płyty były brzmienia hip hopowe, które Davis już wtedy uważał za najważniejszy element mainstreamu w następnych latach. W celu nadaniu wszystkim utworom właściwego posmaku potrzebowano młodego, i zdolnego przy okazji, producenta. Za namową Russella Simmonsa został nim Easy Mo Bee. Prace nad „Doo Bop” przebiegały niemal wzorowo aż do momentu, w którym Miles Davis trafił po wakacjach 1991 roku do szpitala. Kiedy zmarł on 28 września 1991 roku jedynie 6 utworów było praktycznie skończonych. Pozostałą część materiału powierzono Easy’emu Mo Bee i trzeba przyznać, że stanął on na wysokości zadania, dopracowując wydawnictwo w najdrobniejszych szczegółach.

    Na przełomie lat 80. i 90.tych jazz-hop zrobił niesamowitą karierę; wielu artystów z tego nurtu osiągnęło dużą popularność w środowisku muzycznym. Pomimo tego iż „Doo Bop” nie jest wymieniana jako jedna z najważniejszych płyt jazz-hopowych z tego okresu, to trudno odmówić zasług temu projektowi łączącemu kilka pokoleń słuchaczy. Miles Davis powinien być też dumny z tego, w jaki sposób Easy Mo Bee dokończył ich wspólnego dzieła, pokazując przy tym dużą wiedzę muzyczną i spory arsenał swoich umiejętności. Z drugiej strony, produkcja nie doczekała się uznania ze strony krytyków i recenzentów. Szkoda tylko, że w późniejszych latach Easy Mo Bee nie doczekał się należnych mu honorów, co należy uznać za jedno z większych nieporozumień w historii hip hopu.

    The Pharcyde„Bizarre Ride II The Pharcyde” (1992)

    W 1992 roku środowisko hip hopowe było zdominowane przez gangsta rap. Zachodnie Wybrzeże USA należało do najważniejszych miejsc dla tego odłamu muzyki hip hopowej. Jednak część opinii publicznej była zmęczona tym nurtem, który szczególnie po zamieszkach w Los Angeles (Rodney King Riots) miał fatalne notowania w mediach. Dlatego też debiutancki album The Pharcyde wiele osób określiło mianem „orzeźwiającego”. Trudno temu dziwić się, ponieważ „Bizarre Ride II The Pharcyde” stanowiło zupełnie co innego, niż nie tylko gangsta rap, ale także wszystkie ówczesne odmiany hip hopowe. Imani, Slimkid3, Bootie Brown i Fatlip stworzyli kompletną i wypełnioną po brzegi wspaniałymi nagraniami płytę. Trzeba przy tym pamiętać, że niezwykle pozytywne wydawnictwo sprzed ponad dwóch dekad zyskało niesamowicie dużo dzięki produkcji J-Swifta. „Passin’ Me By”, „Ya Mama”, „4 Better or 4 Worse”, „On the DL” i „Return of the B-Boy” stanowią doskonałą wizytówkę projektu wydanego nakładem Delicious Vinyl.

    Jeszcze w latach 90.tych pojawiło się sporo opinii głoszących, że „Bizarre Ride II The Pharcyde” to jedno z najznamienitszych dokonań Złotej Ery rapu. Po ponad 21 latach od premiery płyty The Pharcyde nadal ten album pojawia się w wielu zestawieniach najlepszych albumów hip hopowych i wpływa na brzmienie nagrań niejednego współczesnego wykonawcy. Pozycja obowiązkowa, na każdą porę roku.

    Warren G„Regulate… G Funk Era” (1994)

    G-Funk znakomicie wypada wiosenną i letnią porą. Wśród dziesiątek płyt z tego nurtu, które świetnie nadają się do wprowadzenia odbiorców w znakomity nastrój, proponuję sięgnąć po doskonały wszystkim znany projekt Warrena G„Regulate… G Funk Era”. Debiutancki album wychowanka Long Beach ukazał się w czerwcu 1994 roku. Zbliżająca się wielkimi krokami 20. rocznica stanowi przy okazji dobrą okazję ku temu, aby przypomnieć sobie o tym materiale lub odkryć jego na nowo. Wydawnictwo promowane nieśmiertelnym singlem „Regulate” oraz niemniej popularnymi „Do You See” oraz „This D.J.” odniósł ogromny sukces, stając się jednym z elementów przedłużających dominację w pierwszej połowie lat 90.tych Zachodniego Wybrzeża USA. Znakomicie przygotowana warstwa muzyczna (znowu tzw. żywe instrumenty) w zetknięciu z charakterystycznym melodyjnym flow Warrena G okazało się strzałem w dziesiątkę.

    „Regulate… G Funk Era” to jeden z albumów najlepiej wypadających jako soundtrack do długich i pogodnych dni. Autorowi tego wydawnictwa niemal perfekcyjnie udało się przemycić kalifornijski klimat do swoich nagrań, który potrafi udzielić się nawet największym ponurakom i zrzędom. Warren G nigdy później nie zbliżył się poziomem swoich produkcji do premierowego LP, ale to już historia na inną rozprawę.

    Jurassic 5„Quality Control” (2000)

    Na przełomie wieków regularnie wychodziły doskonałe wydawnictwa przypisane do undergroundowej strony rapu. Jednym z lepszych albumów pochodzących z tego okresu jest bez wątpienia „Quality Control” Jurassic 5. Niezależna formacja założona w 1993 roku w Los Angeles już po zaprezentowaniu pierwszych projektów – „Jurassic 5 EP” i „Jurassic 5” – wkupiła się w łaski tysięcy słuchaczy na całej kuli ziemskiej wiernych zasadom starej szkoły rapu (od tego wiele osób odchodziło wówczas). Muzyka J5 zrobiła również duże wrażenie na grubych rybach przemysłu fonograficznego, a szczególnie na włodarzach Interscope Records, którzy zaproponowali grupie wydanie ich nowego LP. Chali 2na i spółka przystali na propozycję tej wytwórni płytowej, zachowując przy tym wolność twórczą. Tytuł ich drugiego longplaya jest wymowny – mieszkańcy Cali dostarczyli projekt wysokich lotów, naładowany pozytywną energią i kładący nacisk na autentyczność. Organiczny hip hop nie tylko na wiosnę, ale również na każdą inną porę roku.

    Po latach „Quality Control” pamięta się głównie za sprawą „World Of Entertainment (W.O.E. Is Me)”, „The Influence” czy tytułowego nagrania z LP. Trzeba jednak podkreślić, iż właśnie dzięki tej płycie i szerokiej dystrybucji, a także działaniom marketingowym wydawcy albumu, o istnieniu Jurassic 5 usłyszało znacznie więcej ludzi.

    People Under the Stairs - OST

    People Under The Stairs„O.S.T.” (2002)

    W dyskusjach dotyczących najważniejszych grup związanych z nurtem organicznego rapu nie powinno zabraknąć miejsca dla People Under The Stairs. Duet kalifornijskich artystów – Double K & Thes One – już od debiutanckiego wydawnictwa („The Next Step”) pokazuje wszystkim, iż posiada niezwykłą smykałkę do tworzenia rozpromienionych nagrań rapowych. Świetnym przykładem podkreślającym powyższe słowa jest wydany w 2002 roku album „O.S.T.”, nad wyraz adekwatnej płycie na wiosnę, ale też nie tylko. PUTS stworzyli doskonały projekt aż kipiący żywą i pozytywną energią. Starannie przygotowana warstwa muzyczna, oparta o sample wydobyte z bogatej kolekcji artystów, zachwyca swoim klimatem po dziś dzień. Poszczególne teksty utworów znakomicie współgrają z podkładami i dodatkowo przemawiają na korzyść tego longplaya. Płyta wydana nakładem OM Records to istny wyznacznik chilloutowych produkcji podanych z dużą dozą humoru i wiedzy.

    „O.S.T.” to dobrze znany skrót od „original soundtrack”. Album People Under The Stairs sprzed blisko 14 lat stanowi kapitalną ścieżkę dźwiękową do zwykłych spraw codziennych niemal każdej osoby. Przy okazji warto też pamiętać o tym, iż wydawnictwo zawiera kilka prawdziwych perełek i przy okazji najsłynniejszych utworów w dorobku PUTS„The L.A. Song”, „Acid Raindrops”, „Tales Of Kidd Drunkadelic” i „Keepin It Live”.

    Ohmega Watts„The Find” (2005)

    Artyści hip hopowi z północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych od lat cieszą się dobrą opinią w branży. Dekadę temu w undergroundzie sporo osób zwróciło uwagę na działalność grupy Lightheaded. Braille, Othello i Ohmega Watts przyczynili się do rozwoju niezależnego rapu z Oregonu, docierając z albumami „Pure Thoughts” i „Wrong Way” do słuchaczy z całego świata. Ostatnich z tych artystów wypuścił we wrześniu 2005 roku nakładem Ubiquity znakomitą solową płytę „The Find”. Debiutanckie wydawnictwo tego wykonawcy spora część dziennikarzy muzycznych uznała za świetnie przygotowany materiał, przyznając mu wysokie oceny. Trudno się temu dziwić, ponieważ Milton Campbell wraz z licznymi pomocnikami nagrał kapitalnie brzmiący projekt, wypełniony po brzegi pogodną muzyką. Mieszkaniec Portland odpowiada zarówno za stworzenie wszystkich podkładów, jak i tekstów na longplay. W realizacji warstwy muzycznej wsparli jego liczni instrumentaliści, zaś wśród wokalistów i raperów na LP pojawili się The Procussions, Tiffany Simpson, Sharlok Poems, Surreal, Othello czy Braille.

    Organiczny hip hop przywodzi na myśl głównie grupy muzyczne. Jeżeli jednak chcecie przekonać się jak brzmi ten nurt w wykonaniu solisty, to wystarczy sięgnąć po „The Find”. Ohmega Watts wraz ze swoimi gośćmi dowiódł na tym albumie, że instrumenty muzyczne wnoszą mnóstwo ożywienia w stylistykę hip hopową, tworząc wybuchową mieszankę przeznaczoną nie tylko na wiosenne dni.

    Samon Kawamura„Translations” (2007)

    Japońscy producenci kojarzą się większości słuchaczom z osobami DJ’a Hondy, DJ’a Krusha czy Nujabesa (i licznych kontynuatorów jego stylu muzycznego). Z Krajem Kwitnącej Wiśni jest związany inny beatmaker, który zasługuje na obecność w zestawieniu obejmującym ww. artystów – Samon Kawamura. Wykonawca przyszedł na świat w niemieckim Heidelbergu, ale wychowywał się w Nippon, gdzie zdobywał swoje pierwsze szlify muzyczne. Po powrocie na stałe do Europy ten twórca zrealizował debiutancki album, „Translations”. Płyta wydana w 2007 roku nakładem Nesoli stanowi odpowiedź na to, co stałoby się po połączeniu brzmień inspirowanych nagraniami Madliba, J Dilli, Peanut Butter Wolfa z niemieckim i japońskim folklorem. Instrumentalne wydawnictwo 40-letniego dzisiaj producenta może z powodzeniem konkurować z wieloma materiałami tego typu publikowanymi na fali popularności „Donuts” czy serii „Beat Konducta”. Przy lepszej promocji premierowej płyty niemieckiego beatmakera o japońskich korzeniach, to właśnie jego kompozycje mogłyby być stawiane na równi z dokonaniami całej masy popularnych obecnie na świecie producentów dorastających przy muzyce Stones Throw Records i jazzowych oraz soulowych klasykach.

    „Translations” to doskonały przykład na to, że każdy odbiorca powinien nieustannie odkrywać nową i nieznaną wcześniej dla niego muzykę. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo przeoczyć wartościowe nagrania i przejść obojętnie obok tych, którym należy się większy szacunek w środowisku. Samon Kawamura tworzy znakomite, uduchowione i po prostu piękne utwory. Jego pierwsza płyta to również dowód na to, iż pogodne i niezwykle ciepłe brzmienie hip hopowe nie jest domeną tylko kalifornijskich wykonawców.

    Messangers & Son of Ran„Incoming Message” (2008)

    Niektórzy mogą uznać to za dziwactwo lub muzyczny masochizm, ale wręcz uwielbiam wydawnictwa, o których nie ma zbyt wielu informacji w sieci. Płyty wymagającego solidnego przetrzęsienia wielu stron w w celu znalezienia szczegółów ich dotyczących niejednokrotnie niosą ze sobą kapitalne nagrania. Powyższy opis pasuje jak ulał do wydawnictwa Messangers & Son of Ran„Incoming Message”. Za powstanie tego materiału z października 2008 roku odpowiada trio producenckie Messangers i raper Son of Ran. Kalifornijscy twórcy nagrali pozytywny i skąpany w słońcu longplay zachwycający już od otwierających ten projekt „Intro” i „The Arrival”. Chemia panująca pomiędzy autorami tego LP uderza z dużą siłą i potrafi zarazić każdego słuchacza dobrze nastawionego do hip hopu z duszą. „Heart Breakers”, „Soul”, „All In”, „For The Wax” i „Street Runners” to sztandarowe utwory pochodzące z udanego wydawnictwa tych artystów zdającego egzamin wiosną i każdą inną porą roku.

    Czasem trafiają się wykonawcy niedbający przesadnie o promocję swoich nagrań. Skromność to jedna z największych cnót, aczkolwiek są momenty, w których wydaje się, że poszczególne osoby mają jak najbardziej prawo do chwalenia się swoją twórczością. Son Of Ran mógłby bardzo dużo zyskać przy większej dbałości o dotarcie z „Tribute to Sky City” i „Incoming Message” do szerszego grona odbiorców. Jakość jego utworów pozostawia za sobą mnóstwo innych twórców, którzy przebili się znacznie wyżej niż ten Emcee. Cóż, takie są właśnie uroki branży muzycznej.

    The Megaphone State„VLA Kings” (2012)

    Skandynawscy artyści hip hopowi od dawna cieszą się zainteresowaniem daleko poza granicami Europy Północnej. Na korzyść wykonawców z Norwegii, Szwecji i Finlandii przemawia fakt, iż ich nagrania mają specyficzny klimat i posmak rzadko spotykany w innych zakątkach globu. Właśnie w ten sposób można powiedzieć też o fińskiej grupie The Megaphone State. Duet związany z wytwórnią płytową Fresh Tunes Finland wydał w pierwszej połowie 2012 roku niezwykle pogodną płytę „VLA Kings”, idealnie sprawdzającą się jako soundtrack na wiosnę i lato. Emcee Ekow i producent Simon Sound lubują się w organicznych brzmieniach hip hopowych, dzięki którym przywodzą na myśl stare-dobre czasy dla tego nurtu hip hopowego. Obaj twórcy wydawnictwa znakomicie uzupełniają się ze sobą i pokazują, że w dzisiejszych czasach nadal jest miejsce dla rapu tworzonego z duszą i pokazują, iż duety hip hopowe wciąż potrafią pozytywnie zaskoczyć.

    The Megaphone State udowodnili na „VLA Kings”, iż podpatrując amerykańskich solistów i grupy kojarzone z ciepłą i pozytywną odmianą muzyki hip hopowej, można pokusić się o nagranie organicznej płyty z autorskim pierwiastkiem. The Roots, People Under The Stairs, Mountain Brothers czy Jurassic 5 powinni być zadowoleni z efektu końcowego uzyskanego przez fiński duet.

    Innate & EP„Such As I” (2013)

    Skąpana w słońcu Kalifornia stanowi wręcz wymarzone miejsce do powstawania pogodnych i ciepłych płyt hip hopowych. Wykonawcy rodem z Cali nadal potrafią zaskoczyć doskonałym albumem kontynuującym tradycje zapoczątkowane przez The Pharcyde i Jurassic 5. Widać to choćby na przykładzie ubiegłorocznego longplaya Innate & EP„Such As I”. Projekt wydany nakładem TheOther20Eight należy do ścisłej czołówki najlepszych wydawnictw ostatnich lat, które zostało jednak przegapione przez większość odbiorców. Za powstanie tego materiału odpowiada duet artystów wchodzących w skład grupy Rock Bottom, a także producent Nate Wolvin. Wspólnymi siłami stworzyli oni doskonały projekt opisujący zwykłą codzienność Kalifornijczyków w nad wyraz plastyczny sposób. Sprytnie nakreślone historyjki i duży dystans artystów również ma tutaj niemałe znaczenie. „The Grind”, „Sunday”, „Stella”, „Early In The Morning” czy „We Rock” stanowią znakomity przedsmak pełnego LP nagranego przez tych utalentowanych twórców.

    „Such As I” kapitalnie wypada jako dodatek do ciepłych i beztroskich wiosennych dni. Innate & EP wraz z Nate’em Wolvinem zafundowali wszystkim niezwykle dopracowany i umiejętnie zrealizowany album podany w stricte kalifornijskim stylu. Aż dziw bierze, że wspaniałe wydawnictwo z ub.r. przeszło bokiem i nie zostało zauważone przez większość stron muzycznych i odbiorców rapu. Jeżeli jeszcze nie znacie tego materiału, to nie zwlekajcie ani chwili dłużej i sięgnijcie po LP od kalifornijskich wykonawców.

  • Recenzja LP: Tanya Morgan – Rubber Souls

    Recenzja LP: Tanya Morgan – Rubber Souls

    3–5 minut

    Imprint One80 | 2013

    W 2013 roku ukazało się tak wiele wartościowych wydawnictw, że aż trudno uwierzyć, iż wszystko trafiło do obiegu w trakcie jednego roku kalendarzowego. Właśnie to jest jeden z największych minusów dzisiejszych czasów. Każdego tygodnia artyści publikują stale nowe płyty, przez co wydaje się wręcz niemożliwe, aby poświęcić im wystarczająco dużo czasu. Wystarczy tylko pobieżnie spojrzeć na (niepełną) listę wykonawców, którzy wypuścili ważne projekty w drugiej połowie ub.r., aby potwierdzić te słowa. Damu the Fudgemunk, Ka, Hieroglyphics, 7 Days Of Funk, Roc Marciano, Klaus Layer, Oddisee, Clear Soul Forces, L’Orange & Stik Figa, Gramatik, Black Milk, Deltron 3030 – doborowe towarzystwo, nieprawdaż? Oprócz wydawnictw ww. artystów nie można pominąć też Tanyi Morgan. Von Pea & Donwill przy wsparciu 6th Sense’a wydali we wrześniu ub.r. kolejny album, „Rubber Souls”.

    Większość osób może nie zdawać sobie z tego sprawy, ale dzięki forom internetowym, portalowi MySpace i pozostałym stronom muzycznym doszło do współpracy pomiędzy mnóstwem artystów, którzy później zyskali znacznie wybili się w branży. Niejedna formacja i projekt powstał dzięki Okayplayerowi. Właśnie dzięki temu serwisowi poznali się Von Pea (raper, producent) z nowojorskiego Brooklynu i Donwill (raper) z Cincinnati w amerykańskim stanie Ohio. W ten sposób powstała formacja znana później jako Tanya Morgan. Do członków grupy szybko dołączył sąsiad tego drugiego wykonawcy, Ilyas (raper). W latach 2005-09 niezależny zespół wypuścił 6 projektów, w tym „Sunset (EP)”, „Moonlighting”, „The Bridge (EP)” i „Brooklynati”. Liczne pochwały od mediów i słuchaczy zebrało szczególnie drugie i czwarte wydawnictwo. W następnych latach przedstawiciele kolektywu skupili się głównie na solowych materiałach – Donwill opublikował „Don Cusack in High Fidelity” i „Doppelganger” EP, zaś Von Pea dostarczył „Pea’s Gotta Have It”. Z kolei ostatnia płyta grupy zatytułowana „You & What Army” wydana w 2011 roku powstała już bez udziału Ilyasa. Wraz z wydaniem „Rubber Souls” duet rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze muzycznej.

    Przed rozpoczęciem sesji nagraniowych, Von Pea & Donwill postanowili spróbować czegoś nowego i skorzystać z usług tylko jednego producenta, który miałby zająć się dostarczeniem w całości warstwy muzycznej na LP. Owszem, w przeszłości formację wspierali różni beatmakerzy (The Beatmaker i Brick Beats najbardziej wspierali swoimi podkładami zespół), ale do tej pory nie zdarzyło się, aby jedna osoba odpowiadała za wszystkie beaty na danym projekcie Tanyi Morgan. Wybór padł na 6th Sense’a, którego produkcje pojawiały się na płytach różnych twórców (Talib Kweli, Beneficence, The Kid Daytona, The U.N.I., Homeboy Sandman). Niedoceniany przez wielu producent znakomicie wywiązał się ze swojego zadania. Już po pierwszym zetknięciu się z „Rubber Souls” czuć, że jego ciepłe i organiczne podkłady zainspirowały Von Peę & Donwilla do stworzenia niemal kompletnego albumu. Płyta wydana nakładem Imprint One80 to po prostu prawdziwy hip hop z duszą. Duet raperów bez problemu nawiązali wspólny język z 6th Sense’em, co rzuca się w oczy uszy począwszy od „For Real”, a skończywszy na bonusowych trackach „Ain’t Playin” oraz „Bae Bro”. Emcees sprawnie poruszają się po różnych tematach, nie stroniąc od gier słownych i prześmiewczych wersów typu „She has no ring like Karl Malone”. Tanya Morgan doskonale wypadła również w zestawieniu z zaproszonymi na LP gośćmi. Nitty Scott, MC w „Never Too Much” pokazuje klasę, podobnie jak Spec Boogie w moim faworycie z tego albumu, „The Vehicle”. Z pozostałych utworów na longplayu warto wyróżnić „The Only One”, „Eulogy”, „Worldmade” i „Pick It Up”. Całość materiału utrzymana na wysokim poziomie i podana z dbałością o drobne niuanse wpływające na ostateczny kształt płyty, czego brakuje teraz na scenie hip hopowej.

    Tanya Morgan należy do grup zasługujących na znacznie większy szacunek na scenie hip hopowej. Z każdym nowym wydawnictwem Von Pea & Donwill starają się jasno pokazać, iż są nie tylko utalentowanymi twórcami, ale potrafią przy tym nagrywać spójne i dokładnie przemyślane płyty. W dalszym ciągu brakuje im większej siły przebicia w branży, chociaż formacja cieszy się uznaniem niejednej dużej strony muzycznej. „Rubber Souls” stanowi tego dobry przykład – niektórzy uważają wydawnictwo za jeden z najlepszych albumów 2013 roku, inni zaś kompletnie przespali premierę tej produkcji. A szkoda, ponieważ wraz z podkładami 6th Sense’a nagrania zespołu nabrały świeżości i długimi momentami wypadają po prostu znakomicie.

    Tracklista

    1. For Real
    2. The Day I
    3. The Only One feat. Tiara Wiles, Mike Maven, Spree Wilson & Rocki Evans
    4. Never Too Much feat. Nitty Scott, MC
    5. All Em feat. Outasight
    6. Pick It Up
    7. More feat. Rocki Evans
    8. Eulogy
    9. Worldmade
    10. The Vehicle feat. Spec Boogie & 6th Sense
    11. Rubber Souls
    12. Ain’t Playin (CD Bonus Track)
    13. Bae Bro (LP Bonus Track)

    Zapisz

  • Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    3–5 minut

    Jednym z podstawowych założeń naszego serwisu jest prezentowanie muzyki napływającej od szeregu różnych wydawców i artystów. Od początku działalności strony pojawiło się u nas mnóstwo artykułów dotyczących wydawnictw mniej i bardziej znanych twórców z kilku kontynentów. W przypadku U Call That Love nie ma żadnych ograniczeń do prezentowania nowych produkcji, sięgając po produkcje zarówno doskonale kojarzonych w branży twórców, jak i tzw. newcomerów i osób nieposiadających silnego wsparcia w środowisku. Podchodząc w ten sposób do muzyki jesteśmy w stanie uchwycić znacznie więcej wartościowych projektów. Właśnie dzięki szerokim horyzontom prezentujemy kolejnych utalentowanych wykonawców zasługujących na szerszy rozgłos – Fredfadesa & Ivana Ave’a. W ub. miesiącu ukazała się ich klimatyczna płyta „Breathe” wydana przez KingUnderground Records.

    Większość sympatyków brzmień hip hopowych kojarzy Skandynawię przez pryzmat szwedzkich artystów (Looptroop Rockers , Timbuktu, Supersci, Adam Tensta). Wystarczy tylko sięgnąć nieco głębiej do tego środowiska muzycznego z Europy Północnej, aby przekonać się, iż nie tylko Szwedzi potrafią nagrywać wartościowe wydawnictwa rapowe. Norweski duet Fredfades & Ivan Ave stanowi świetny przykład potwierdzający powyższe słowa. Obaj twórcy spędzili kilka lat w lokalnej scenie hip hopowej w Oslo i okolicy.

    Pierwszy z nich początkowo zajmował się tworzeniem muzyki wraz z Deckdaddym & Johnem Rice’em w ramach działalności grupy The Oslo SP Ensemble. Formacja dała się poznać z jak najlepszej strony za sprawą „SP Shit Series”, instrumentalnych projektów zawierających beaty powstałe przy użyciu kultowego samplera SP-1200. Wszystkie pięć części tego przedsięwzięcia udostępniono bezpłatnie w sieci (ostatnią odsłonę beat tape’u znajdziecie na Soundcloudzie). Zespół ze stolicy Norwegii był też współodpowiedzialny za wydanie kompilacji „Produced In Norway 2”. Fredfades to również dobry specjalista od remiksów (próbka jego umiejętności pojawiła się na Bandcampie). Producent prowadzi także cotygodniową audycję w Goodshit Radio, a także posiada na swoim koncie singiel 7-calowy „Track Charmer” nagrany z Blame One’em.

    Pochodzący z norweskiego Telemarku Ivan Ave przez pierwsze lata swojej działalności muzycznej spędził głównie w roli DJ’a. Wykonawca współtworzył grupę The Afeeliated, w której też zaczął udzielać się jako raper. Po raz pierwszy więcej osób usłyszało o nim za sprawą płyty wydanej w 2009 roku – „The Brains EP”. Wydawnictwo opublikowane pod jego dawnym pseudonimem Ivy League w całości wyprodukowali członkowie The Oslo SP Ensemble. Od tamtej pory relacje Fredfadesa & Ivana Ave’a zacieśniły się. Jeszcze przed rozpoczęciem nagrywania wspólnego materiału, IA zrealizował kilka projektów z Bishopem, w tym mixtape „Saving The City”. Po tym wydawnictwie przyszła kolej na realizowanie przez duet pierwszych utworów. W ten sposób narodziła się idea stworzenia „Breathe”. Ostatecznie materiał przybrał formę rozszerzonej EP-ki złożonej z tracków wokalnych i instrumentalnych.

    Począwszy od czerwca ub.r. zaczęły napływać informacje o wspólnym materiale norweskich artystów. Przy tym wydawnictwie Skandynawowie podjęli współpracę z brytyjską oficyną wydawniczą KingUnderground Records. W czerwcu ub.r. ukazał się singiel „Still”. Nagranie wprowadzało słuchaczy do „Breathe”, które miało pierwotnie ujrzeć światło dzienne pod koniec 2013 roku. Po zweryfikowaniu planów płyta trafiła do obiegu kilka tygodni temu. Warto było nieco dłużej czekać na ten projekt, ponieważ Fredfades & Ivan Ave przestawili nad wyraz klimatyczną jazz-hopową EP-kę. Na początku mamy 8 utworów wokalnych (strona A wydania winylowego), zaś pozostałe tracki należą do instrumentalnych kompozycji. Warstwa muzyczna na tym materiale przypadła pierwszemu z nich; zajął się on też niemal wszystkimi cutami, jedynie w „Intro” wyręczył jego Mr Brown. Fred świetnie wywiązał się z zadania dostarczenia beatów (w dwóch nagraniach wsparł jego Deckdaddy) przywodzących na myśl stare-dobre czasy undergroundowego hip hopu. Natomiast za warstwę liryczną na płycie odpowiada drugi członek duetu. Chemia panująca pomiędzy tymi twórcami jest znakomita. Ivan Ave więcej niż poprawnie poradził sobie w środowisku stworzonym przez Fredfadesa. „Honey Dip”, mini-seria „Breathe”, „Mirrors” i „Still” wypadają na wysokim poziomie, co również można powiedzieć o nagraniach zawartych na stronie B tej EP-ki.

    Wydawnictwo norweskiego duetu można odsłuchać na Bandcampie. „Breathe” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe są dostępne w sklepie KingUnderground Records). Do winylowej edycji rozszerzonej EP-ki dołączono również bonusowy singiel 7-calowy z utworem „Comes and Goes” z udziałem Charli Dos Santos i Kristoffera Eikrema (wersja oryginalna i instrumentalna) i dodatkowymi beatami. Projekt promują 3 singlowe nagrania – „Breathe”, „Honey Dip” i „Still”; tytułowy track z materiału Skandynawów można pobrać bezpłatnie z sieci. Do każdego z tych utworów powstały również videoclipy.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Still
    3. Honey Dip
    4. Breathe (One)
    5. Mirrors
    6. Breathe (Two)
    7. Outro
    8. Honey Dip (Remix)
    9. All I Do
    10. West Coast
    11. Down With Clowns
    12. Firmer Funk
    13. Both Hands Free
    14. Waiting Forever
    15. Radioactive/Dirtyhans Beat
    16. Supreme Jazzblaster
    17. Kiss Me
  • Już niebawem odbędzie się CONS Project Warszawa

    Już niebawem odbędzie się CONS Project Warszawa

    2–3 minut

    Pod koniec tego miesiąca w stolicy Polski odbędzie się ciekawie prezentująca się impreza łącząca kilka różnych elementów. Przedsięwzięcie pod nazwą CONS Project stanowi platformę pozwalająca zespalać w całość kreatywne idee artystów czerpiących inspiracje z ulic wielkich miast. Po Los Angeles, Brooklynie, Barcelonie, Paryżu i Berlinie nadszedł czas, aby polscy miłośnicy szeroko pojętej sztuki ulicznej dostali szansę na wyrażenie się, poprzez stworzenie wyjątkowej przestrzeni łączącej street art, muzykę, fotografię i świat deskorolki. Więcej informacji o wydarzeniu zapowiedzianym na 29 marca w warszawskim Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy znajdziecie w dalszej części artykułu.

    29 marca 2014 roku, Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy, Bracka 25, Warszawa
    CONS Project Warszawa

    Street art – Juicy Color Brand, Why-Duck
    Muzyka – Mr Krime, DJ Funktion, Kinxare
    Fotografie – Krystian Bielatowicz
    Deskorolka – Kuba Perzyna, Marcin „Baca” Duch

    Efekty pracy artystów i uczestników warsztatów będzie można obejrzeć po godzinie 17:00, kiedy drzwi zostaną otwarte dla wszystkich chętnych i rozpocznie się deskorolkowe jam session.

    Już za niecałe dwa tygodnie Dom Towarowy Braci Jabłkowskich przy ul. Brackiej 25 w Warszawie przejmie we władanie kolektyw tworzący projekt CONS Project Warszawa. Pusta obecnie przestrzeń zostanie zagospodarowana i ożywiona dzięki współpracy artystów i uczestników odbywających się przez cały dzień darmowych warsztatów.

    Podczas zajęć prowadzonych przez Juicy Color Brand będzie można nauczyć się podstaw tworzenia liter przestrzennych, postaci, kompozycji, a także technik związanych z wykorzystaniem farb w aerozolu. Jako ciekawostkę warto dodać, że znaczna część powierzchni przeznaczonej do pomalowania, stanowiła będzie folia stretch. To nietypowe rozwiązanie będzie doskonałym przykładem na to, iż nie tylko malowanie po betonowej ścianie pozwala zachować integralności sztuki ulicznej z tkanką miejską. Przy pracy będzie można podejrzeć też Why-Ducka, który tworzy ilustracje z wykorzystaniem tuszu i markerów.

    Za część muzyczną nadchodzącej imprezy będą odpowiadać uznani rodzimi twórcy – Mr Krime, DJ Funktion oraz Kixnare. Wraz z jednymi z najlepszych i najbardziej utytułowanymi polskimi turntablistami będzie można poznać podstawy pracy z gramofonami, mikserami i konsolami MPC. Z kolei Kixnare przybliży uczestnikom zagadnienia związane z produkcją muzyczną. Utwory stworzone w czasie warsztatów będzie można usłyszeć w czasie otwartej części CONS Project Warszawa.

    Warsztaty fotograficzne poprowadzi laureat Grand Press Photo Krystian Bielatowicz. Poza wykładami na temat gatunku „street foto”, kompozycji, wieloplanowości i światła, odbędą się zajęcia praktyczne w przestrzeni CONS Project Warszawa i poza murami budynku. Wybrane zdjęcia uczestników zaprezentowane zostaną w czasie otwartej wystawy pod koniec trwania całego przedsięwzięcia.

    Na koniec pozostały warsztaty deskorolkowe, które poprowadzą Kuba Perzyna i Marcin „Baca” Duch. Głównymi punktami tej części imprezy będzie zapoznanie uczestników z techniką budowy przeszkód deskorolkowych i ich odpowiedniego rozmieszczenia w skateparkach. Kuba i Marcin będą także obserwowali uczestników podczas jam session, które zaplanowano pod koniec dnia, a następnie przyznają nagrody dla najlepszego zawodnika całej sesji i za najlepszy wykonany trick.

    Udział w części otwartej CONS Project Warszawa będzie okazją do zobaczenia i podpatrzenia efektów pracy uczestników warsztatów street artowych i muzycznych, ale i zaprezentowania własnego talentu. Każdy chętny będzie mógł stworzyć pracę na specjalnie przygotowanych szablonach z kształtem deskorolki. Najlepsze prace opublikowane zostaną na stronie Streeters.pl, a na ich autorów czekają nagrody ufundowane przez markę Converse.

    Szczegółowe informacje o wydarzeniu, formularz zgłoszeniowy oraz regulamin warsztatów odbywających się w czasie CONS Project Warszawa można znaleźć na stronie Streeters.pl.

    Źródło: materiały prasowe

  • Zachwycające dźwięki Fat Jona na Rapture Kontrolle

    Zachwycające dźwięki Fat Jona na Rapture Kontrolle

    3–5 minut

    Artyści muzyczni są przypisywani do najróżniejszych kategorii przez media i słuchaczy, a sposobów ich klasyfikacji można znaleźć bez liku. Styl muzyczny, dorobek artystyczny, kraj pochodzenia, staż na scenie muzycznej – to tylko niektóre z metod uszeregowania wykonawców. Przyglądając się też katalogom nagrań poszczególnych twórców można też pokusić się o zestawienie twórców najlepiej radzących sobie w działalności w ramach macierzystych formacji, a także osób lubujących się w realizowaniu solowych projektów. Pomiędzy tymi dwoma grupami znajdują się też postaci z powodzeniem nagrywające płyty zarówno we współpracy z innymi wykonawcami, jak i w ramach kariery solowej. W tym miejscu warto wymienić amerykańskiego producenta Fat Jona, który nie raz pokazał się ze świetnej strony. W 2012 roku twórca wydał ostatni jak dotychczas album, „Rapture Kontrolle”.

    Na początku poprzedniej dekady pojawiło się mnóstwo płyt szeregu różnych producentów. Wśród wszystkich beatmakerów wydających wówczas swoje nagrania wiele pochlebnych słów padało pod adresem Fat Jona. Artysta wywodzący się z położonego w amerykańskim stanie Ohio miasta Cincinnati wyróżniał się na tle innych twórców za sprawą podejścia do nagrywania instrumentalnych tracków. Dziennikarze i słuchacze chwalili również umiejętności wydobywania przez niego z sampli urzekających dźwięków, które posiadały dużą moc przyciągania. Warty podkreślenia jest też fakt, iż muzyka tego wykonawcy szybko obiegła cały świat, co przed rozwojem internetu nie należało wcale do najprostszych rzeczy. Wszyscy niezorientowani w jego twórczości muszą też wiedzieć, iż występuje on też pod innymi pseudonimami – Fat Boy, 35, Prof. Daitetsu Nekasa, Maurice Galactica, Giggles, Gigs, Jason Madison, Cosmos Nebula to jego wybrane alter ego.

    We wstępie do tego artykułu wspomniałem, że Fat Jon doskonale odnajduje się w roli artysty solowego, jak i członka grup muzycznych. Wśród wydawnictw zaliczanych do pierwszej kategorii naliczymy 10 pełnych albumów i prawie drugie tyle singli i EP-ek. „Humanoid Erotica”, „Wave Motion”, „Lightweight Heavy”, „Afterthought” czy „Repaint Tomorrow” – każdy z tych projektów jest godny polecenia nie tylko sympatykom instrumentalnego hip hopu. Oprócz tego Amerykanin stał się jednym z twórców (obok Force Of Nature i Nujabesa) soundtracku do popularnego serialu anime „Samurai Champloo”. Kolejne jego wydawnictwa przypadają już na kolaboracje z innymi artystami. Beatmaker stworzył wraz z J. Rawlsem duet 3582, zaś z Chilly Mostem, Pase Rockiem i Soniciem formację Five Deez. Wraz z kuzynem J. Sandsa wydał „The Living Soul” i „Situational Ethics”. Natomiast z pozostałymi mieszkańcami Cincinnati wypuścił 4 dobrze zapamiętane w niezależnych kręgach hip hopowych longplaye – „Koolmotor”, „Kinkynasti”, „Slow Children Playing” i „Kommunicator”. Imponujący katalog Fat Jona został poszerzony 1,5 roku o następny projekt solowy – „Rapture Kontrolle” – będący doskonałym przykładem na to, iż nadal można zachować dużo polotu przy tworzeniu płyt opartych o downtempo, trip hop i instrumentalny hip hop.

    Ostatni album amerykańskiego producenta ukazał się w listopadzie 2012 roku. Projekt ukazał się pod pseudonimem Maurice Galactica, co stanowiło niejako powrót beatmakera do korzeni, gdyż jego pierwsze solowe LP – „Humanoid Erotica” – ujrzało światło dzienne właśnie pod tym alter ego. Fat Jon nie stanął jednak w miejscu lecz znacznie rozwinął swój warsztat na przestrzeni ostatniej dekady. Artysta zamieszkały obecnie w Niemczech potrafi jak mało kto tworzyć oryginalne instrumentalne kompozycje, nadając im charakterystycznego szlifu. „Rapture Kontrolle” łączy w sobie wszystko to, a także wiele więcej, gdyż dzięki poszczególnym utworom zawartym na trackliście longplaya można naprawdę poczuć się jak w innym świecie. Założyciel wytwórni płytowej Ample Soul potrafi umiejętnie oczarować słuchaczy, dobierając do tego eklektyczne dźwięki. Jeżeli nie wierzycie mi na słowo, to wystarczy spędzić trochę czasu przy tej płycie, w szczególności przy nagraniach pokroju „Divided Ascension”, „Magic Flute”, „Galaxy Class”, „Losing You” i „Pain of a Cultured Night”. Tylko uważajcie – muzyka Fat Jona może niepostrzeżenie przenieść każdego odbiorcę do innego wymiaru.

    Wydawnictwo można odsłuchać na Groovesharku. „Rapture Kontrolle” nie doczekało się należytej promocji i tak naprawdę to jedyny minus tego przedsięwzięcia. Co prawda Fat Jon nigdy nie zabiegał specjalnie o względy odbiorców i tworzył utwory wg zasady, że dobra muzyka i tak obroni się, ale tutaj naprawdę wypadało zrobić więcej w tym temacie, niż tylko poprzestać na wypuszczeniu singla „Magic Flute”. Z drugiej strony nawet zdawkowe informacje prasowe i promocja wydawnictwa na niewielką skalę wystarczyło, aby longplay trafił do licznego grona odbiorców (płyty kompaktowe zostały przy tym szybko wyprzedane). Należy również wziąć pod uwagę to, iż muzyka tworzona przez Jona Marshalla nie jest przeznaczona dla każdego i wymaga czasu, aby odkryć jej prawdziwe piękno.

    Tracklista

    1. Thoughtform
    2. Divided Ascension
    3. Magic Flute
    4. Eternal Type Satellite
    5. Galaxy Class
    6. Losing You
    7. Little Green Book
    8. Intellect Bombs (to Save You)
    9. A Wingman Supreme
    10. Various Randoms
    11. The Prowess
    12. Pain of a Cultured Night
    13. Thirdbass Allday
    14. Just a Moment
  • Joe Kickass z drugim albumem – The Average Joe

    Joe Kickass z drugim albumem – The Average Joe

    3–5 minut

    Od lat Project: Mooncircle należy do wyróżniających się w branży wytwórni płytowych nastawionych na wypuszczanie szeroko pojętej muzyki elektronicznej. Niemiecka oficyna wydawnicza przywodzi na myśl projekty stojące na wysokim poziomie. Label powstały przy sklepie płytowym o międzynarodowej renomie – HHV.DE – to prawdziwy gwarant jakości publikowanych materiałów. Dbałość o każdy szczegół dotyczący poszczególnych wydawnictw oraz prezentowanie twórczości wielu różnych artystów zostały docenione przez setki słuchaczy na świecie. Większość osób kojarzy PM jako wydawcę głównie instrumentalnych projektów, ale trzeba również mieć na uwadze fakt, iż od czasu do czasu Niemcy wydają też korzennie brzmiące albumy rapowe. Do tej kategorii zalicza się wypuszczony ostatnio nakładem tej wytwórni longplay Joego Kickassa, „The Average Joe”.

    Holenderscy artyści (około) hip hopowi przywodzą na myśl muzykę tworzoną na odpowiednio wysokim poziomie. Wykonawcy pochodzący z tego niewielkiego europejskiego kraju zdążyli zaistnieć w świadomości odbiorców z innych części starego Kontynentu. W ten sposób można wypowiadać się na temat bohater tego artykułu. Zamieszkały w Amsterdamie raper (udzielający się też czasem jako producent) ma licznych fanów w Niemczech, Czechach czy Polsce. Z tymi państwami są kojarzone także wszystkie dotychczasowe wydawnictwa Joego Kickassa, który rozpoczął działalność w undergroundzie w połowie ub. dekady.

    Wykonawca wychowany na starym-dobrym jazzie wiele zawdzięcza duetowi producenckiemu Killing Skills. Jaap Wiewel i Chris van Rootselaar docenili taśmę demo nagraną przez tego rapera, proponując jemu stworzenie wspólnej płyty. W pierwszej kolejności trio holenderskie zrealizowało „Let Me Introduce”. Wypuszczona w pierwszej połowie 2010 roku darmowa EP-ka stanowiła znakomity początek w karierze muzycznej Joego Kickassa. Wydawnictwo opublikowane przy kooperacji z Project: Mooncircle w oka mgnieniu rozprzestrzeniło się po świecie. Kilka miesięcy po wypuszczenie tego materiału ukazała się debiutancka płyta Emceego, „Mind Joe”. Projekt wydany ponownie przez PM odbił się szerokim echem w niezależnych kręgach hip hopowych. W następnych latach raper powoli zbierał siły i pomysły na nagranie kolejnych materiałów. We wrześniu 2011 roku pojawił się wspólny singiel JK-a i O.S.T.R.-a, „Copycats”, który następnie trafił do sprzedaży nakładem Asfalt Records na limitowanej edycji płyt winylowych. Wszystkie egzemplarze wydawnictwa rozeszły się w przeciągu 24 godzin. W trakcie ostatnich kilkunastu miesięcy Joe Kickass pracował nad swoim drugim albumem. „The Average Joe” ujrzało światło dzienne 7 marca b.r., przynosząc 15 wartościowych utworów.

    Od premiery debiutanckiego albumu Holendra minęły 4 lata. Przez ten czas wiele zmieniło się w branży muzycznej. Po takim okresie bez nowego wydawnictwa niektórzy artyści nie mogą liczyć na duże zainteresowanie serwisów muzycznych i słuchaczy, którzy nie raz podchodzą z rezerwą do materiałów wypuszczanych po kilkuletniej przerwie. W przypadku przedstawiciela Niderlandów nie zachodzą obawy, że ten projekt przejdzie bokiem. Dlaczego? Ano chociaż z kilku powodów. Przede wszystkim Joe Kickass rozwinął swój warsztat, co od razu można zauważyć po nagraniach zgromadzonych na „The Average Joe”. Progres jaki notują wykonawcy w stosunku do swoich poprzednich produkcji jest często komentowany w branży. Ponadto artysta zyskał nowych fanów (również dzięki koncertom w Europie), oczekujących jego świeżej płyty. Natomiast osoby dobrze pamiętające „Mind Joe” liczyły na udany follow-up do tego LP. Trzeba przyznać, iż po tygodniu od premiery wydawnictwa, wiele przemawia na korzyść autora longplaya. Raper uzbrojony w beaty  stworzone przez m.in. Killing Skills, Vinyl Frontiers, Chef Reda, Moodsa i O.S.T.R.-a przygotował naprawdę dobrą produkcję. Album zyskał również na tym, że JK obszedł się bez licznego zastępu gości, często wypadających lepiej niż gospodarze nagrań. Jedyne gościnne udziały na longplayu należą do Sachy Vee i DJ-a Haema – cała reszta niepodzielnie należy do holenderskiego rapera. Niech też nikogo nie zmyli tytuł płyty – amsterdamczyk nie jest wcale przeciętnym twórcą, a jego muzyka ma w sobie sporo uroku, co z pewnością docenią sympatycy korzennie brzmiącego rapu.

    „The Average Joe” ukazało się na Bandcampie. Joe Kickass zdecydował się na bezpłatne udostępnienie wersji elektronicznej albumu (link poniżej). Natomiast wydanie fizyczne na płytach winylowych trafiło do sprzedaży nakładem Project: Mooncircle. Wydawnictwo holenderskiego artysty promują singlowe nagrania „Reach the Top”, „Switch” i „The Big Bang”. Do tego ostatniego utworu nakręcono również videoclip. Ponadto pojawił się w sieci film dokumentalny poświęcony temu wydawnictwu.

    DOWNLOAD Joe Kickass – „The Average Joe”

    Aktualizacja: Pojawił się drugi videoclip promujący płytę. Tym razem obraz nakręcono do tytułowego nagrania z „The Average Joe”.

    Tracklista

    1. Reach the Top (prod. Loscobeats & Killing Skills)
    2. Switch (prod. Vinyl Frontiers & Killing Skills)
    3. Make A Move (prod. Joe Grimey & Killing Skills)
    4. Superhero Stuff (prod. Chef Red & Killing Skills)
    5. Crossfader feat. Sacha Vee (prod. Joe Kickass & Killing Skills)
    6. Feel Alright (prod. Killing Skills)
    7. Just So You Know (prod. Chef Red & Killing Skills)
    8. The Right Melody (prod. Killing Skills, Erjee & Sacha Vee)
    9. Gardener (prod. Bathtub Piracy)
    10. Splowg (prod. Joe Kickass)
    11. Shadow Knows feat. Sacha Vee (prod. Killing Skills, Joe Kickass & Erjee)
    12. The Big Bang (prod. Chef Red & Killing Skills)
    13. Hey Joe feat. DJ Haem (prod. O.S.T.R.)
    14. Holding On feat. Sacha Vee (prod. Vinyl Frontiers & Killing Skills)
    15. The Average Joe (prod. Moods)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #56

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #56

    6–9 minut

    W pierwszych dwóch miesiącach tego roku otrzymaliśmy sporą dawkę nowych nagrań od szeregu różnych artystów. Jednak porównując sytuację na scenie muzycznej do analogicznego okresu w ub.r. trzeba przyznać, że ruch w interesie wcale nie był aż taki duży. W następnych miesiącach powinno to zostać nadrobione z solidną nawiązką, ponieważ wielu uznanych wykonawców znajduje się na ostatniej prostej przed wydaniem albumów. Począwszy od drugiej połowy marca do końca maja należy oczekiwać premier płytowych masy projektów. Wśród nadchodzących wydawnictw otrzymamy projekty od m.in. Atmosphere, Blu, Army Of The Pharaohs, CunninLynguists, Mobb Deep, L’Orange’a, MindsOne & Keva Browna i Grievesa. W oczekiwaniu na te materiały proponuję zapoznać się z kolejnym przeglądem informacyjnym, w którym nie zabraknie newsów o wartościowych materiałach różnych wykonawców.

    Od kilku lat kalifornijski artysta Blu pozostaje nieustannie w centrum uwagi wielu serwisów muzycznych i słuchaczy. Twórca rodem z Bridgetown ma na swoim koncie sporo płyt, a także gościnnych udziałów na projektach plejady innych osób ze środowiska. Założyciel labelu New World Color zebrał swoje tracki nagrane z różnymi artystami i umieścił je na kompilacji „Soul Amazing (Part One & Two)”. Dobra okazja ku temu, aby dokonać przeglądu obszernego katalogu Blu. Niedawno opublikowany materiał to tak naprawdę tylko poboczny projekt i jeden z teaserów do kolejnego longplaya tego wykonawcy, „Good To Be Home”. W tym tygodniu ukazał się pierwszy singiel pochodzący z tego LP, „The West”. Produkcją singla zajął się Bombay. Premiera wydawnictwa odbędzie się 20 maja nakładem Nature Sounds/New World Color.

    Essenchill Records to oficyna wydawnicza zajmująca się wydawaniem korzennie brzmiącego rapu. W tym tygodniu ukazał się kolejny projekt tego labelu – „Changes” duetu MKV & Adamatic. Reedycja płyty tych artystów została rozszerzona o dwa dodatkowe utwory – „Changes (Remix)” oraz „Remember When (Remix Bonus Track)”. Album promuje singlowe nagranie „Joy & Pain”, do którego ukazał się również videoclip. Wydawnictwo opublikowano na Bandcampie w formie „buy now – name your price”.

    W ostatnich latach pojawiło się mnóstwo niepotwierdzonych informacji odnośnie kolejnego LP Army of the Pharaohs. Po długim okresie pełnym niejasności, w końcu ustalono datę premiery nowego albumu „In Death Reborn”, a także podano do wiadomości więcej szczegółów dotyczących wydawnictwa AOTP. W tym tygodniu doczekaliśmy się pierwszego teledysku promującego ten materiał; ponadto udostępniono tracklistę płyty. Obraz powstał do singla „God Particle”. W nagraniu wyprodukowanym przez Stu Bangasa udzielili się Vinnie Paz, Planetary, Esoteric, Apathy i Celph Titled. „In Death Reborn” trafi do sprzedaży 22 kwietnia nakładem Enemy Soil.

    W ub.r. program radiowy Solid Steel obchodził swoje 25-lecie. Z tej okazji ukazało się sporo ekskluzywnych materiałów dotyczących tej audycji. Do najlepszych muzycznych rarytasów zaliczają się miksy z podtytułem „deconstructed”, w których brał udział m.in. DJ Moneyshot. Właśnie ten twórca odpowiada za fantastyczny projekt rozkładający na części pierwsze kultowy album „It Takes A Nation of Millions to Hold Us Back” Public Enemy. Godzinny materiał na niesamowitym poziomie.

    Wśród wszystkich ubiegłorocznych wydawnictw Stones Throw Records dużą popularnością cieszyły się projekty Jonwayne’a. Najważniejszym wydawnictwem z ub.r. tego artysty jest niewątpliwie płyta „Rap Album One”. Z tego albumu pochodzą dwie części utworu „The Come Up”, które powstały przy udziale Scoopa DeVille’a. Na początku tego roku opublikowano minimalistyczny, ale zarazem przyjemny dla oka teledysk zrealizowany do tych nagrań.

    The Find Magazine regularnie wypuszcza nowe miksy autorstwa artystów z całego świata. W styczniu pojawił się na Mixcloudzie projekt przygotowany przez jednego z moich ulubionych producentów, Dday One’a. Beatmaker z kręgów szeroko pojętej muzyki elektronicznej utworzył materiał zatytułowany „Mostly Instrumental” zawierający utwory m.in. DJ’a Krusha, Four Tet, DJ’a Shadowa, Mr. Coopera, Damu The Fudgemunka, Long Arma, Latyrx i Marka The 45 Kinga. Nie zabrakło też produkcji z katalogu szefa Content (L)abelu.

    Wśród wielu młodych amerykańskich twórców hip hopowych coraz więcej osób dostrzega Bishopa Nehru. Raper/producent pochodzący z Nowego Jorku pokazał się z dobrej strony na swoich dwóch projektach – „Nehruvia: The Mixtape” i „strictlyFLOWz”. W tej chwili wykonawca przymierza się do nagrania wspólnej EP-ki z legendarnym MF Doomem. W międzyczasie Bishop Nehru opublikował nowy utwór. „You Stressin’” wyprodukował popularny duet Disclosure, z którym nowojorczyk od niedawna współpracuje.

    W połowie lutego informowałem o zbliżającej się premierze wspólnego materiału Fredfadesa & Ivana Ave’a, „Breathe” EP (płyta już trafiła do obiegu dzięki KingUnderground Records). Norweski duet nie tylko nagrywa autorskie utwory, ale także zajmuje się tworzeniem miksów. Miesiąc temu ukazał się materiał drugiego z nich, „Brooklyn Jazz for Mor & Far”. Spokojny i dobrze zrealizowany projekt idealnie wpasowuje się na początek tegorocznej wiosny.

    Sichtexot to jedna z niemieckich wytwórni płytowych o ugruntowanej pozycji w branży. W ub.r. nakładem tego labelu ukazały się m.in. płyty Man Of Booom i Eloquenta & Wun Two. 2014 rok nasi zachodni sąsiedzi rozpoczęli od wydania albumu The Beepa, „Reykjavík”. Wydawnictwo przygotowane przez niemieckiego producenta zachwyca niezwykłym klimatem. Instrumentalny materiał składający się z 12 nagrań znajdziecie na Bandcampie.

    J Dilla to jeden z najwybitniejszych producentów hip hopowych w historii. Każdego roku wiele osób nawiązuje do osoby tego wielkiego artysty. W styczniu Okayplayer przedstawił nowy utwór Phife Dawga z ATCQ poświęcony Jay Dee. „Dear Dilla” powstało przy pomocy DJ’a Rasta Roota i stanowi pierwszy singiel z płyty Phife’a, „MUTTYmorPHosis”. W dalszej kolejności dorzucono videoclip do tego tracka. Więcej informacji o #dearDilla znajdziecie na stronie Okayplayera.

    BamaLoveSoul to dobrze znany w branży serwis muzyczny prowadzony przez DJ’a Rahdu i jego współpracowników. BLS od dawna zajmuje się działalnością promocyjną i wydawniczą, wypuszczając do tej pory pełno miksów, kompilacji i pomagając wielu artystom. Najważniejszy projekt tej strony – składanka „On Deck” – doczekał się kontynuacji. Wydaniem „On Deck 2” zajęło się BBE Music. Kompilacyjne wydawnictwo opublikowane 11 lutego trafiło na Soundclouda.

    Sporo dobrej muzyki napływa z Australii i Nowej Zelandii. Raper zamieszkały w tym drugim kraju, Raiza Biza, przygotowuje się do wydania kolejnej płyty. Po wcześniejszych darmowych wydawnictwach („Dream Something LP”, „Summer.” i „Winter Solace”) przyszła kolej na jego pełnoprawny debiutancki album. Pod koniec stycznia ukazał się pierwszy singiel zapowiadający ten materiał, „Stay Down (I Love Jhene Aiko)”. Utwór wyprodukowany przez Crime Heat Beatsa wypadł zachęcająco (nie tylko dla fanów Jhene Aiko).

    Tematyka związana z okładkami płyt hip hopowych jest mi bliska. W sieci można trafić na wiele alternatywnych wersji coverów stworzonych przez mnóstwo osób. Jeff Rochester to jeden ze specjalistów w tworzeniu nowych wersji znanych okładek wydawnictw muzycznych. Artysta ma na swoim koncie sporo coverów będących reinterpretacją prac innych grafików, które zdobiły materiały wielkich wykonawców. Stupid Dope zaprezentowało kilka wybranych projektów Jeffa Rochestera. Trzeba przyznać, że jego pomysły są naprawdę dobre. Więcej okładek (nie tylko hip hopowych) znajdziecie w tym miejscu.

    W ostatnim czasie przesłucham masę różnych miksów. Niektóre z nich nie wyróżniają się ponad przeciętność, inne wypadają więcej niż porządnie, głównie ze względu na przemyślany koncept i spójność. W ten sposób można opisać mixtape przygotowany przez The Diggers Union„The Writers Bench”. Wydawnictwo dedykowane wszystkim miłośnikom graffiti zawiera utwory m.in. KRS-One’a, Atmosphere, Artifacts, Mr. Lifa, Chali 2ny, Typical Cats i Taliba Kweliego. Dobry materiał, zdecydowanie.

    digdugDIY to jeden z kolektywów muzycznych specjalizujących się w wydawaniu limitowanych serii kaset i płyt CD zawierających głównie instrumentalne nagrania. Na początku roku ten label wypuścił projekt amerykańskiego beatmakera IV the Polymatha, „The Mono EP”. Wydawnictwo zawiera 8 instrumentali nagranych w wersji mono. Przyjemne wydawnictwo udostępnione na Bandcampie, które otwiera serię tegorocznych materiałów tego beatmakera.

    W trakcie ostatnich kilkunastu miesięcy otrzymaliśmy sporo nowych nagrań od The Procussions (EP-ka, pełen album oraz poboczne single). Po tym okresie Mr. J. Medeiros i Stro Elliot postanowili popracować nad solowymi projektami. Pierwszy z tych artystów wypuścił porządne nagranie „Forenoon”. Za warstwę muzyczną odpowiada tutaj holenderski producent Beatsofreen. Utwór pojawił się na Soundcloudzie.

    Holenderski kolektyw Het VerZet zdobywa coraz więcej sympatyków swojej twórczości. Formacja przywiązana do hip hopu w korzennej formie wydała w 2012 roku płytę „Greatest (S)Hits”. Po opublikowaniu tego materiału grupa zaczęła sporo koncertować. W ramach promocji jednego ze swoich występów w Moskwie Holendrzy wypuścili singiel „Russian Roulette”. Do tego videoclipu powstał też czarno-biały teledysk.

    Rzecz dedykowana miłośnikom żywiołowych nagrań. Pod koniec ub.r. nakładem Ubiquity Records ukazała się płyta Warsaw Afrobeat Orchestra, „Only Now”. Formacja założona w 2012 roku inspiruje się afrobeatem, do którego dokłada sporą dawkę europejskiego folkloru. Wydawnictwo zawierające 4 nagrania, w tym remix Bosqa, można znaleźć na Bandcampie. Przy okazji dodam, że warto dowiedzieć się więcej o działalności polskiej formacji.

    Jeden z przedstawicieli francuskiej sceny producenckiej, Big Ben, przygotował nowy projekt. Po wydaniu wcześniej „Soul Beat Tape”, „Soul Feelings” i „Buried Oldies” mieszkaniec Compiègne zrealizował wspólny materiał z Kostią„Straght From Da Couch”. Wydawnictwo inspirowane soulem z lat 60. i 70.tych zapowiada krótki mix w wykonaniu DJ’a Ryzka. Płyta jest dostępna w sprzedaży od 17 lutego za pośrednictwem Bandcampa.

    Ponad miesiąc temu odbyła się premiera wspólnego projektu Mursa i Curtiss Kinga, „$hut Your Trap”. Doświadczony kalifornijski twórca po wydaniu albumu w ramach formacji The White Mandingos („The Ghetto is Tryna Kill Me”) zabrał się za brzmienia trapowe. Wraz ze swoim nowym partnerem muzycznym nagrał on 6 tracków, które ukazały się dzięki Labelowi 3:16. Wydawnictwo dostępne do odsłuchu na Soundcloudzie.

  • Gościnny mix: Josh Furey – Blue Blood Oranges

    Gościnny mix: Josh Furey – Blue Blood Oranges

    2–3 minut

    W przeszłości kilkakrotnie wspomnieliśmy o tym, że powoli zmierzamy do rozszerzenia działalności wydawniczej. Po poczynieniu odpowiednich przygotowaniach rozpoczynamy serię mniejszych i większych projektów muzycznych. Integralną część wszystkich dalszych naszych inicjatyw będą stanowić miksy. Część z nadchodzących materiałów to w całości autorskie wydawnictwa U Call That Love, z kolei za powstanie pozostałych będą odpowiadać wybrani twórcy z różnych stron świata. W dniu dzisiejszym publikujemy nowy mix, „Blue Blood Oranges”, za który odpowiada kanadyjski producent Josh Furey.

    Sylwetka tego artysty może być kojarzona przez sympatyków instrumentalnego hip hopu i pokrewnych nurtów. Pochodzący z kanadyjskiego Calgary wykonawca od początku swojej działalności w branży muzycznej tworzy kompozycje łączące różne gatunki. Jego nagrania posiadają cechy instrumentalnego hip hopu, ambientu, trip hopu, downtempo i innych brzmień opartych o pieczołowicie wybrane sample. W 2008 roku producent założył wytwórnię płytową Nocturne Records, której głównym celem była promocja debiutanckiego albumu wykonawcy, „Archaeology”. Premierowe wydawnictwo beatmakera szybko zrobiło karierę w niezależnych kręgach muzycznych, co wcale nie należało do najprostszych rzeczy przed osiągnięciem przez Soundcloud i Bandcamp ogromnej popularności na świecie. Instrumentalne wydawnictwo zachwyciło wielu dziennikarzy, którzy podkreślali eklektyzm utworów i ich wyjątkowe brzmienie.

    Po 5 latach latach od premiery pierwszej płyty, Kanadyjczyk postanowił na nowo przypomnieć się słuchaczom za sprawą albumu „Petals”. Josh Furey w piękny sposób kontynuuje swoją drogę rozpoczętą na „Archaeology”. Twórca z Calgary wytrawnie łączy na albumie wydanym w grudniu ub.r. spokojne dźwięki przypisane do instrumentalnego hip hopu czy downtempo. „Circles”, „Katana”, „Roses” czy „Pachena” idealnie oddają klimat całości wydawnictwa. Kanadyjczyk dzieli się przy okazji dużą wiedzą muzyczną i umiejętnością tworzenia utworów dotykających sfery duchowej człowieka. Pamiętając o klasie muzycznej prezentowanej przez mieszkańca Kraju Klonowego Liścia i jego dokonaniach, tym bardziej jest nam miło zaprezentować jego gościnny mix, „Blue Blood Oranges”.

    Materiał prezentowany przez U Call That Love i Nocturne Records zawiera 12 instrumentalnych utworów różnych artystów. Ponad 46-minutowe wydawnictwo opiera się o klimatyczny instrumentalny hip hop i subtelną elektronikę. Tracklista „Blue Blood Oranges” obejmuje nagrania The Sound Defects, Gutsa, Lack Of Afro, The Big Knife, Damu The Fudgemunka, Saukratesa, DJ’a Formata, Lewisa Parkera, Oddiseego i East Flatbush Project (klasyczny instrumental do „Tried By 12”). Całość uzupełniają oryginalne kompozycje Josha Fureya oraz cuty Mirana, współpracownika artysty z Nocturne Records.

    Kanadyjczyk w ten sposób podsumowuje ten materiał:

    Za tym miksem stoi bardzo prosta idea. Beaty oparte na samplach i kompozycje. „Blue Blood Oranges” powstało przy użyciu części moich ulubionych utworów za ostatnie lata. Nie ma tutaj sprecyzowanego gatunku, aczkolwiek śmiało można powiedzieć, że wszystkie nagrania mają w sobie podłoże hip hopowe. 46 minut czystej instrumentalnej magii z cutami autorstwa współwłaściciela Nocturne Records, Mirana. Miłego odsłuchu!

    „Blue Blood Oranges” trafiło do odsłuchu na Mixclouda. Wydawnictwo udostępniono również do darmowego pobrania (link poniżej).

    Okładka: Josh Furey
    Mix: Josh Furey, cuty: Miran

    DOWNLOAD Josh Furey – „Blue Blood Oranges”

    Tracklista

    1. The Sound Defects – Peace
    2. Guts – Gentle Rain
    3. Lack Of Afro – Rejection in 6 8 Time
    4. The Big Knife – White Joy
    5. Damu The Fudgemunk – Leo The Gemini
    6. Josh Furey – Zither
    7. Saukrates – Father Time (Instrumental)
    8. DJ Format – Black Cloud
    9. Lewis Parker – A Thousand Fragments (Instrumental)
    10. Oddisee – The Gospel
    11. East Flatbush Project – Tried By 12 (Instrumental)
    12. Josh Furey – Isles
Translate »