Autor: Witalij

  • Oddisee prezentuje nowe nagrania

    Oddisee prezentuje nowe nagrania

    5–7 minut

    Począwszy od 2009 roku Mello Music Group nieustannie pnie się w górę. Amerykańska wytwórnia płytowa znaczy już naprawdę wiele na scenie hip hopowej, o czym łatwo przekonać się, gdy dokonamy przeglądu katalogu tego labelu. Przez ostatnie lata nakładem MMG ukazało się mnóstwo wartościowych wydawnictw autorstwa mniej i bardziej znanych wykonawców. Wśród twórców związanych z oficyną wydawniczą prowadzoną przez Michaela Tolle’a znajdziemy Oddiseego, Apollo Browna, Trek Life’a, Stik Figę, yU, Uptown XO, 14KT, Gensu Deana, DTMD, Georgię Anne Muldrow & Declaime’a. Pierwszy z nich zasłużenie jest wymieniany w ścisłej czołówce najistotniejszych obecnie postaci hip hopowych wywodzących się z undergroundu. Producent/raper z DMV ponownie zachwycił wszystkich wypuszczając instrumentalne LP „The Beauty In All” oraz mixtape „Tangible Dream”.

    Przejście z niekiedy głębokiego undergroundu o kilka szczebli wyżej, to ścieżka kręta i mocno wyboista. Doskonale z tego sobie zdaje sprawę każdy artysta hip hopowy, który usiłuje zachować autentyczność i szczerość w swojej twórczości, jednocześnie starając się dotrzeć do coraz większej liczby odbiorców i mediów. Czasem wszystko przychodzi naturalnie, tak jak w przypadku dotychczasowej kariery muzycznej Oddiseego. Wychowanek Washington, DC spokojnie i bez zbędnego szumu wokół własnej osoby nagrywa muzykę znajdując przy tym uznanie w oczach nie tylko sympatyków brzmień hip hopowych, ale również słuchaczy innych gatunków.

    Amir Mohamed el Khalifa spędził kilka lat na lokalnej scenie muzycznej, współpracując przez długi czas z różnymi wykonawcami z DMV. Pierwszy okres w działalności tego artysty przypadł również na produkcję utworów undergroundowym wykonawcom (Soulstice, Wordsworth, DJ Rhettmatic, DJ KO, The UN, J-Live, Asheru, Kenn Starr), po czym przyszła kolej na premierowe projekty solowe. „Instrumental Mixtape Vol.1-2” i „Foot In The Door” stanowiły jedynie rozgrzewkę przed kolejnymi płytami Oddiseego, po które sięgnęło znacznie więcej osób. „Mental Liberation”, „101”, „Traveling Man” oraz dwa longplaye nagrane z Trek Life’em„All Times” i „New Money” – oraz Diamond District („In The Ruff”) trafiły do obiegu w latach 2008-09. Ilość oraz jakość nagrań uczyniła z tego twórcy czarnego konia niezależnego hip hopu. Ponadto o tych materiałach chętnie dyskutowali też ludzie pośrednio związani z branżą hip hopową, doceniając dojrzałość muzyczną oraz umiejętne tworzenie klimatu poszczególnych utworów. Powyższe wydawnictwa wydatnie przyczyniły się do rozwoju Mello Music Group – wytwórnia płytowa znacznie zyskała w oczach hip hopowej społeczności wypuszczając tak bardzo wartościowe projekty.

    Oddisee nie zamierzał spuszczać z tonu, dzięki czemu lata 2010-12 przyniosły kolejne pokłady jego nagrań. Pozostając tylko przy jego indywidualnych dokonaniach na scenie muzycznej nie sposób przejść obojętnie obok kompilacji „Odd Seasons”, „Rock Creek Park” i „People Hear What They See”. Właśnie za sprawą tych dwóch ostatnich wydawnictw zrobiło się o nim naprawdę głośno na całym świecie. Artysta dzielący swoje życie na liczne trasy koncertowe oraz podróżowanie pomiędzy Brooklynem, Londynem, a Washington, DC daleko wyszedł poza standardy tzw. blue collar rapu oraz instrumentalnego hip hopu. Znakomite pomysły na rozwiązania muzyczne (akustyczna wersja singla „You Know Who You Are” z Olivierem Daysoulem budzi podziw) poparte rzetelną promocją ze strony Mello Music Group pozytywnie wpłynęły na pozycję amerykańskiego wykonawcy. O jego wszechstronności można było też przekonać się na EP-ce zawierającej remiksy utworów innych twórców – „Odd Renditions”. 1 października b.r. znowu wszyscy przekonali się o wspaniałym kunszcie Oddiseego. W ub. tygodniu odbyła się premiera równocześnie dwóch płyt – „The Beauty In All” i „Tangible Dream”.

    Początkowo ujawniono plany wydawnicze członka Diamond District ograniczające się do opublikowania nowego albumu. W czasie, gdy wszyscy nastawiali się na zapowiadany od drugiej połowy nowy album czołowego przedstawiciela Mello Music Group, zupełnie nieoczekiwanie pojawiły się informacje o dodatkowym materiale, który miał zostać dołączony do tego wydawnictwa. Oddisee sprawił nie lada niespodziankę dorzucając do instrumentalnego LP mixtape z wokalnymi trackami. „Tangible Dream” zawiera utwory powstałe przy wsparciu Ralpha Reala, Oliviera St Louisa, Paolo Escobarda, Toine’a & Trek Life’a. Swoistą wisienką na torcie jest zamykający projekt „Bonus Flow” powstałe przy udziale yU i Uptown XO, czyli pełnego składu Diamond District.

    Jeżeli chodzi o najlepsze przedstawienie „Tangible Dream”, to należy posłużyć się słowami Oddiseego:

    Odkryłem, że mogę zrobić karierę na scenie zdominowanej przez artystów sprzedających fałszywe sny. Zdałem sobie sprawę, że chociaż tłumy mogą nie znać mojego warsztatu, to nie odnosi się to do całego świata, jaki mogę mieć. „Tangible Dream” to mixtape dedykowany dla dekonstrukcji naszych tradycyjnych ideałów sukcesu i rzucenie światła na możliwość prowadzenia długofalowego rapowego życia.

    „Tangible Dream” jest dołączane w postaci elektronicznej jako bonusowa płyta do każdego zamówienia na „The Beauty In All” (niezależnie od zamawianej wersji – digitalowa czy fizycznej).

    Tracklista

    1. Tangible Dream
    2. Yeezus Was A Mortal Man
    3. Killing Time
    4. Own Appeal
    5. The Goings On feat. Ralph Real
    6. Be There
    7. Yeah & Nah
    8. Interlude Flow
    9. Unfollow You feat. Olivier St Louis
    10. Back Of My Mind feat. Paolo Escobard
    11. Tomorrow Today
    12. Outro Flow feat. Toine & Trek Life
    13. Bonus Flow feat. Diamond District

    Jak natomiast prezentuje się danie główne, czyli „The Beauty In All”? Ano po prostu wyśmienicie. Oddisee w dalszym ciągu rozwija się jako producent, poszukuje nowych inspiracji oraz pomysłów na kompozycje. Artysta pozostaje przy tym skromnym, szczerze mówiąc o niedoskonałościach czy ignorancji z jaką spotyka się na co dzień rzutującymi na ostateczny kształt nagrań. „Rock Creek Park” sprzed dwóch lat należało do doskonałych świadectw na formę producencką tego twórcy. Z kolei niedawno wypuszczony materiał można rozpatrywać w kategorii dążenia do pokazania uczuć słuchaczom, którzy otrzymali możliwość zajrzenia do duszy autora. „Lonely Planet” można właściwie upajać się bez przerwy, podobnie jak „Patience In Play”, „Caprice Down” czy „One Thing Right”. Piękne, szczere, zapadające na długo w pamięć nagrania, dzięki którym album śmiało można określić mianem pięknego przewodnika po uduchowionej sferze hip hopu.

    Oba wydawnictwa można odsłuchać oraz nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem niezawodnego Bandcampa. Ponadto Mello Music Group wypuściło „The Beauty In All” na płytach kompaktowych i winylowych. Projekt promuje kilka singli – „After Thoughts”, „Fievre” i „Lonely Planet”. Do pierwszego z nich ukazał się również videoclip. Oddisee jeszcze raz pokazał wielką klasę muzyczną, przygotowując jeden z najważniejszych albumów tego roku oraz dostarczając mixtape, który swobodnie mógłby stanowić pełnoprawny longplay.

    Aktualizacja #1: Mello Music Group postanowiło wyjść naprzeciw oczekiwaniom słuchaczy i wypuścić wersję fizyczną „Tangible Dream”. Nie ma to, jak godne wydanie wszystkich projektów Oddiseego.

    Aktualizacja #2: Oddisee dorzucił drugi teledysk promujący jego nowe płyty. Tym razem artysta zrealizował obraz do singla z „Tangible Dream”, „Own Appeal”.

    Aktualizacja #3: Pomimo tego iż od premiery październikowych wydawnictw Oddiseego minęło już sporo czasu, to nadal „The Beauty In All”„Tangible Dream” są promowane na świecie. Na początku 2014 roku ukazały się kolejne videoclipy, po jednym do każdej z tych płyt. Pierwszy klip zrealizowano do „Caprice Down”, zaś drugi do „Back Of My Mind”.

    Aktualizacja #4: Oddisee odbywa czasem koncerty wraz ze swoim zespołem, Good Compny. Jak przedstawiają się ich wspólne koncerty? Zalążek tego znajdziecie w nagraniu video do rozbudowanej wersji utworu pochodzącego z „Tangible Dream”„The Goings On”.

    Tracklista

    1. After Thoughts
    2. In My Day
    3. Fashionably Late
    4. Fievre
    5. The Gospel
    6. Lonely Planet
    7. Patience In Play
    8. Caprice Down
    9. No Rules For Kings
    10. One Thing Right
    11. Social Insecurity
    12. Fork In The Road
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #40

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #40

    6–9 minut

    Trochę trzeba było poczekać, ale w końcu nadeszło piękne babie lato. Nic tylko cieszyć się z ciepłych i pogodnych dni, które niebawem ustąpią miejsca jesiennej słocie. W branży muzycznej nie brakuje wcale pozytywnych elementów (czytaj: nowych wydawnictw), dzięki którym można spędzać czas w naprawdę miłej atmosferze. W tej chwili wiele osób skupia się na niedawno wypuszczonych płytach Oddiseego, Deltron 3030, The Procussions, The Foreign Exchange, RJD2 lub też wypatruje nadchodzących premier albumów Black Milka, L’Orange’a & Stik Figi, Ohmegi Watts, Yancey Boys. Jednak nie tylko nowościami człowiek żyje. Nieco starsze projekty oraz kilka świeżych materiałów znajdziecie w kolejnej odsłonie przeglądu informacyjnego, które są godne polecenia nie tylko na słoneczną październikową aurę.

    Na początek ogłoszenie parafialne dotyczące jednej z witryn pokrewnych U Call That Love na Shuffler.fm. Jak to w skrócie to przedstawia się? Shuffler.fm przeszukuje witryny internetowe w poszukiwaniu plików muzycznych (zagnieżdżone kody z YouTube, Soundclouda, Bandcampa, Mixclouda; pliki .mp3 dostępne do bezpośredniego pobrania, etc.). Następnie wszystkie utwory są dodawane do radia poszczególnej strony na tym portalu, tak jak to przedstawia się na poniższym linku. Jednym słowem od teraz można słuchać radia U Call That Love, którego playlista została utworzona dzięki wszystkim nagraniom dostępnym w treści artykułów. Istnieje możliwość subskrypcji radia, do czego ocz7ywiście zachęcam.

    W lutym tego roku Arts The Beatdoctor powrócił z kompilacją „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. Po wydawnictwo chętnie sięgnęli sympatycy szeroko pojętych brzmień około hip hopowych i elektronicznych. Po ponad pół roku od premiery tego materiał holenderski beatmaker prezentuje kolejny projekt. „Lazy Thunder EP” zawiera 6 tracków, w tym 2 remiksy autorstwa Sama A La Bamalota i fLako. Płyta trafiła do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej.

    Amajin Records systematycznie dostarcza nowej muzyki autorstwa różnych wykonawców. Tym razem niemiecka wytwórnia płytowa wypuściła płytę Alejandrito Argenala„Nuestro Agradecimiento”. Niezależny artysta przygotował 9 porządnych utworów, z którymi można zapoznać się na Bandcampie. Przy okazji dodam, że warto zapoznać się z pozostałym katalogiem tej oficyny wydawniczej, ponieważ wszystkie ich projekty trzymają odpowiednio wysoki poziom.

    W lipcu ub.r. wokalista Aaron „AB” Abernathy wypuścił projekt inspirowany starymi nagraniami soulowymi i R&B, „Prologue Vol. I”. Po roku doczekaliśmy się kontynuacji tego materiału. Amerykański artysta przy pomocy Black Milka przygotował 7 tracków o nostalgicznym posmaku zatytułowanych po prostu jako „Prologue Vol. II”. Wydawnictwo stoi na naprawdę porządnym poziomie i warto trzymać kciuki za wypłynięcie na szersze wody tego twórcy. Wydawnictwo promuje cover utworu DeBarge, „All This Love”. W tym nagraniu AB uzyskał wsparcie od dobrze nam znanego Phontego. Natomiast płytę w całości można odsłuchać na Soundcloudzie.

    Jakarta Records wydaje coraz więcej płyt. Po wypuszczeniu w tym roku m.in. „My Tape Deck” MC Melodee & Cookin Soul, „Ceremony” Raashana Ahmada i „Dowhatyoulove” Ta-ku, niemiecka wytwórnia płytowa przymierza się do opublikowania nowego materiału Dynasty. Artystka zamieszkała obecnie w Tampa na Florydzie kończy prace nad nowym projektem. Nadchodzący album promuje świetny singiel „Magnificent”, do którego powstał również videoclip, a także . Premiera longplaya raperki już w tym miesiącu.

    Wśród wszystkich projektów wydanych w czasie ubiegłych wakacji, znajdzie się kolejna płyta artysty rodem z amerykańskiego Lexington, Nemo Achida. Wykonawca po zaprezentowaniu wcześniej m.in. „Nemotional LP” i „Conversations With Myself”, przedstawia „Midnight Magic”. Materiał promuje kilka singli, w tym utwór „Slave To The Wave”. Więcej informacji o artyście i jego wydawnictwie przeczytacie na tej stronie.

    Mr. Green to nie tylko utalentowany producent, ale też nad wyraz kreatywny artysta. Większość sympatyków jego twórczości powinna dobrze kojarzyć projekt „Live from the Streets”. Właśnie przy okazji tego przedsięwzięcia beatmaker spotkał się z byłym członkiem The Roots, Malikiem B. Wykonawcy znaleźli nić porozumienia, dzięki czemu postanowili wspólnymi siłami zrealizować album. Do premiery „Unpredictable” pozostało jeszcze trochę czasu, a póki co można zapoznać się ze świetną zapowiedzią płyty w postaci singli „Devil” oraz „Definition”. Do tego pierwszego tracka powstał także teledysk.

    Nowozelandzki kolektyw Young Gifted And Broke składa się z wielu utalentowanych artystów. Jednym z nich jest producent z Auckland, Ben Jamin. Pod koniec marca b.r. ukazała się pogodna EP-ka przygotowana przez beatmakera, „Radio Waves”. Wydawnictwo co prawda zawiera trzy tracki zrealizowane z gośćmi (@Peace, Abnormal i Noah.b), ale jego główną zaletą są instrumentale przedstawiciela Kraju Kiwi. Idealny materiał na babie lato.

    Roc Marciano & Cormega prezentują wspólny singiel. „Ruff Town” dobrze oddaje charakter tych artystów. Utwór wyprodukowany przez tego pierwszego wykonawcę doczekał się też videoclipu nakręconego w Miami. Nagranie tego duetu zapowiada tym samym ich nadchodzące materiały. W przypadku Roca Marciano będzie to „Marci Beacoup”, zaś Mega przygotowuje się do wydania wraz z Large Professorem „Mega-Philosophy”.

    Naprawdę sporo wartościowej muzyki około hip hopowej napływa z Wysp Brytyjskich. 7 czerwca b.r. ukazała się nowa płyta Heavy Links, „Heavyweight”. Grupa składająca się z Habitata El Tel The Dopenessa & Donnie’ego Propy przygotowała korzennie brzmiącą EP-kę. Wydawnictwo zyskało uznanie w oczach niejednego ich kolegi po fachu, a także stron muzycznych. Przy okazji warto zapoznać się z pozostałymi materiałami Brytyjczyków.

    The Black Opera to jedna z formacji związanych z Mello Music Group. Enigmatyczna grupa ma na swoim koncie kilka dobrze przyjętych wydawnictw (m.in. „Libretto: Of King Legend”) i niejednego sympatyka ich twórczości. Amerykańscy artyści wydali niedawno nowy projekt, „80zBabiezToDa2Gz”. Głównym singlem promującym wydawnictwo wybrano eksperymentalne „KOON SH!T”. Nie ma to jak dystans do siebie i rapu, nieprawdaż?

    Suicide Kings należy do grona wielu hardcore’owych grup hip hopowych. Emcee Joey Knuckles oraz DJ/producent King Cole wydali w lutym ub.r. płytę „Reign Supreme”, po czym zabrali się za realizację nowego projektu. Głównym singlem promującym „Crown of Thorns” wybrano utwór „Shotcallaz” nagrany przy wsparciu przedstawicieli DemigodzApathy’ego & Celph Titleda. Kilka miesięcy po premierze tracka dodano do niego również videoclip. Wszystkie materiały undergroundowej formacji znajdziecie na Bandcampie. Jeszcze w tym miesiącu pojawi się w serwisie więcej informacji dotyczących nowego materiału tej formacji.

    Ukraińska grupa producencka The Cancel dobrze sobie radzi w niezależnych kręgach muzycznych. Na początku b.r. nasi wschodni sąsiedzi wydali udany album „Daybreak”, po którym przyszła kolej na ich singlowe nagrania. Najnowszym dziełem artystów jest nawiązujący do wakacyjnej pory „Sunshine”. Utwór naprawdę wypada całkiem przyjemnie.

    W połowie maja ukazał się album grupy powstałej z inicjatywy dobrze znanych w pewnych kręgach hip hopowych postaci. Trio raperów z Los Angeles – Nieve, Noah King & A-dub – oraz wzięty producent z Nowej Zelandii – SoulChef – powołali do życia formację KRBL Rebel Radio. Wiosną trafił do obiegu ich debiutancki materiał zatytułowany po prostu „KRBL Rebel Radio”. Trzeba przyznać, że wyszedł im przyjemnie brzmiący projekt.

    The Underachievers należą do szerokiego grona młodych-zdolnych grup rapowych, w których pokładane są spore nadzieje. Issa Dash & AK wypuścili na początku b.r. dobrze przyjęty mixtape „Indigoism”, zaś pewien czas temu duet wydał „The Lords Of Flatbush” wyprodukowane niemal w całości przez Lexa Lugera. Z kolei jednym z tracków zapowiadających następne wydawnictwa formacji jest singiel „The Proclamation”, do którego też przy okazji nakręcono teledysk.

    Przed 3 miesiącami otrzymaliśmy nowy utwór od uznanej grupy Atmosphere„Bob Seger”. Tytuł nagrania honoruje amerykańskiego muzyka rockowego, którym szczególnie Slug inspiruje się w swojej twórczości. Track wypuszczono tuż przed rozpoczęciem przez grupę wakacyjnej trasy koncertowej obejmującej kilkadziesiąt miast w Stanach Zjednoczonych. Utwór dostępny do odsłuchu na Soundcloudzie.

    Ile to już lat minęło od ostatniego singla MC Lyte. Jedna z czołowych raperek w dziejach hip hopu osiągnęła sporo sukcesów w branży muzycznej, ale jak widać, nie zrezygnowała jeszcze z nagrywania utworów. W trakcie minionych wakacji ukazał się utrzymany w lekkim klimacie track „Cravin”. Kompozycja wyprodukowana przez The Natives zapowiada przy okazji nowy longplay wykonawczyni, który trafi do sprzedaży nakładem LoudBox Entertainment/Sunni Gyrl, Inc. Do tej kompozycji nakręcono później również videoclip.

    Six2Six Records dało się poznać jako dobry wydawca undergroundowych projektów. Amerykański label wypuszcza materiały różnych artystów, z czego najwięcej można zdobyć na płytach winylowych. Właśnie na tym nośniku oraz płytach kompaktowych pojawiło się wydawnictwo „The Green EP: Sour Stacks & Hustling Jacks”. Wszystkie utwory na tym wydawnictwie wyprodukował Marco Polo. Jednym z nich jest „Smoke Sumthin” z udziałem MC Eihta. Płyta dostępna na Bandcampie. Już wkrótce szerzej przedstawię ostatnie materiały wypuszczone przez oficynę wydawniczą z Baltimore.

    Tall Black Guy wypuścił w tym roku dobrze przyjęty materiał „8 Miles To Moenart”. Od momentu wydania tego projektu artysta postanowił trochę odpocząć od nagrywania muzyki. W oczekiwaniu na nowe utwory producenta można zapoznać się z archiwalną reedycją kultowej kompozycji Jamesa Browna„The Big Payback” – z podtytułem „(BIGBack Slap-Up Re-Edit I)”. Beatmaker związany z Detroit pokazuje tym samym, że ma smykałkę do tworzenia nagrań oraz kreatywnego sięgania po twórczość innych osób.

    Na początku tego roku Hellfyre Club wypuściło podwójną EP-kę milo„things that happen at day” & „things that happen at night”. Po sukcesie odniesionym przez te wydawnictwa przyszła kolej na nową płytę tego charakterystycznego artysty. „Cavalcade” to follow-up do wcześniejszych projektów wykonawcy, a także materiał otwierający kolejny etap w jego twórczości. EP dostępne do darmowego pobrania na Bandcampie. Więcej informacji o milo znajdziecie we wcześniejszym artykule opublikowanym na UCTL.

  • Jose James wkrótce wystąpi w Polsce

    Jose James wkrótce wystąpi w Polsce

    2–3 minut

    Założona w 1939 roku wytwórnia płytowa Blue Note Records zapisała się złotymi zgłoskami na kartach przemysłu muzycznego. Alfred Lion, Max Margulis oraz Francis Wolff utworzyli fantastyczną oficynę wydawniczą dedykowaną jazzowi. W katalogu tego labelu znajduje się dziesiątki ważnych albumów tuzów jazzowych. Thelonious Monk, John Coltrane, Miles Davis, Horace Silver, Jimmy Smith, Freddie Hubbard, Lee Morgan, Lou Donaldson, Donald Byrd i wielu innych nagrywało właśnie dla tej amerykańskiej firmy. Po wielu latach Blue Note nadal liczy się w świecie muzycznym. Jeden z jej przedstawicieli – Jose James – wkrótce odwiedzi Polskę. Znakomity artysta zagra w dniach 22-23 października we Wrocławiu i Warszawie. Impreza nad Odrą odbędzie się w ramach Muzycznej Strefy Radia RAM, zaś warszawskie wydarzenie przypada na cykl City Sounds.

    22 października 2013 roku, Eter Club, ul. Kazimierza Wielkiego 19, Wrocław
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu:

    • miejsca stojące: 77 złotych w przedsprzedaży, 90 złotych w dniu imprezy.
    • miejsca siedzące: 90 złotych w przedsprzedaży poprzez serwis Biletin.pl, 110 złotych w dniu koncertu.

    Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Ticketpro, Biletin.pl i Eventimu.

    Po koncercie Jose Jamesa we Wrocławiu Radio RAM zaprasza na after party przy muzyce granej przez prezenterów tej stacji radiowej, którzy tego wieczoru zamiast za mikrofonem staną za konsolą DJ’ską.

    23 października 2013 roku, Centrum Artystyczne Fabryka Trzciny, ul. Otwocka 14, Warszawa
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 95 złotych w przedsprzedaży, 100 złotych w dniu imprezy. Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Ticketpro, Biletin.pl i Eventimu.

    Jose James, to muzyk który, choć jeszcze nie znalazł się chyba na okładce magazynu DownBeat, jest jednym z najważniejszych dziś amerykańskich wokalistów. Artysta we wspaniały sposób łączy jazz, soul, R&B, funk – długa lista muzycznych wpływów w przekaz zjawiskowo-komunikatywny. Nie dziwne, że przed kilkoma miesiącami w trasę zabrał go ze sobą McCoy Tyner, by wraz z Chrisem Potterem zinterpretowali legendarny album „John Coltrane and Johnny Hartman” z 1963 roku.

    Artysta zadebiutował w 2008 roku albumem „The Dreamer” (Brownswood Recordings) stanowi zbiór ballad w jazzowych aranżacjach, zaśpiewanych niezwykle charakterystyczną, ciepłą barwą głosu. Kolejna płyta twórcy związanego z Nowym Jorkiem – „Blackmagic” – wydane w 2010 roku przez Beat Records, to zwrot ku czarnym brzmieniom. W tym samym roku ukazał się krążek „For All We Know” (Impulse!) ze standardami jazzowymi śpiewanymi jedynie przy akompaniamencie fortepianu, przy którym zasiadł Jef Neve.

    Jego najnowsza płyta „No Beginning, No End” ze stycznia b.r. jest po brzegi wypełniona jazzem. Na longplayu wydanym nakładem Blue Note Records znajdziemy świetnie zaaranżowane ballady, bujający neo-soul przypominający koniec lat 90.tych czy też oszczędne kompozycje zawieszone pomiędzy downtempo a soulem. Po raz kolejny mogliśmy się przekonać o fantastycznych efektach współpracy Roberta Glaspera i Chrisa Dave’a. Swój wkład na tegorocznym projekcie wniósł także Pino Palladino – basista współtworzący „Voodoo” D’Angelo czy „Mama’s Gun” Eryki Badu, a także wokalistki: Hindi Zahra i Emily King.

    Jose James został zaproszony w 2013 roku na największe i najbardziej cenione festiwale jazzowe na całym świecie. Znalazły się wśród nich między innymi tak cenione marki jak: Montreux Jazz Festival, North Sea Jazz Festival, czy Lake Mission Viejo Jazzfest.

    Po koncercie Jose Jamesa we Wrocławiu Radio RAM zaprasza na after party przy muzyce granej przez prezenterów tej stacji radiowej, którzy tego wieczoru zamiast za mikrofonem staną za konsolą DJ’ską.

  • Wax Tailor zagra w listopadzie w Polsce

    Wax Tailor zagra w listopadzie w Polsce

    2–3 minut

    Wśród wszystkich artykułów publikowanych w serwisie znaczna część tematów przypada na wydawnictwa producentów z różnych stron świata. Wpisy dotyczące beatmakerów nie ograniczają się tylko do ich projektów muzycznych, ale również nie brakuje informacji o imprezach w kraju z udziałem artystów z pogranicza instrumentalnego hip hopu, elektroniki, downtempo i gatunków pokrewnych. Już za mniej niż dwa miesiące odbędzie się trasa koncertowa w Polsce jednego z najbardziej wziętych europejskich producentów, Wax Tailora. Francuski artysta odwiedzi w dniach 13-16 listopada Wrocław, Poznań, Gdańsk i Warszawę.

    13 listopada 2013 roku, klub Eter, ul. Kazimierza Wielkiego 19, Wrocław
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu:

    Miejsca stojące:

    • 48 złotych – przedsprzedaż
    • 58 złotych – w dniu koncertu

    Miejsca siedzące:

    • 60 złotych – przedsprzedaż
    • 70 złotych – w dniu koncertu

    14 listopada 2013 roku, SQ Klub, ul. Półwiejska 42, Poznań
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu:
    w sprzedaży w cenie 55 złotych, w dniu koncertu bilety można nabyć po 65 złotych.

    15 listopada 2013 roku, klub Parlament, ul. Św. Ducha 2, Gdańsk
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu:
    wejściówki dostępne w sprzedaży w cenie 55 złotych, w dniu koncertu bilety można nabyć po 65 złotych.

    15 listopada 2013 roku, klub Basen, ul. Konopnickiej 6, Warszawa
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu:
    wejściówki dostępne w sprzedaży w cenie 70 złotych, w dniu koncertu bilety można nabyć po 80 złotych.

    Bilety dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sieci Empik i Media Markt w całej Polsce oraz w serwisach internetowych Biletin, Ticketpro i Eventim.

    Producent z Vernon ma na swoim koncie współpracę z Aloe Blacciem oraz wieloma innymi wykonawcami, do tego na jego liście są setki wyprzedanych na całym świecie koncertów i Wax Tailor jest jednym z najbardziej rozchwytywanych francuskich artystów. Do Polski przyjedzie na serię koncertów promujących jego ostatnie dzieło zatytułowane „Dusty Rainbow From The Dark”.

    Wax Tailor to pseudonim francuskiego didżeja Jean-Christophe Le Saoûta, który w latach 90.tych pracował na rzecz kolektywu La Formule. Początek tego wieku przypadł na rozstanie członków formacji, a zdolny producent postanowił zabłysnąć na scenie muzycznej już samodzielnie. Jego debiutancki album „Tales of The Forgotten Melodies” z 2005 roku ukazał Francuza jako genialnego poszukiwacza sampli i muzycznych cytatów. Pojawiające się zewsząd porównania do takich mistrzów samplingu jak RJD2, Bonobo czy Blockheada okazały się być jak najbardziej zasadne. Le Saoutowi nie brak bowiem muzycznej wyobraźni oraz talentu do tworzenia wpadających w ucho motywów.

    W następnych latach Wax Tailor wydał kolejne płyty – „Hope & Sorrow”, „In The Mood For Life”, „Lost The Way EP”, „Live 2010 A L’Olympia” i „Dusty Rainbow From The Dark”. Ostatni longplay twórcy znad Sekwany i Loary ukazał się jesienią ub.r., spotykając się z dużym zainteresowaniem mediów i słuchaczy. Dobra passa wykonawcy wśród fanów melodyjnych brzmień opartych na hip hopowym rytmie trwa do dzisiaj, czego dowodem może być jego częsta obecność na polskich i zagranicznych składankach muzycznych (Paris Indie Club, City Lounge, Nova Tunes). Artysta gości również na antenach stacji specjalizujących się w chilloutowych brzmieniach (Radio RAM, Chilli Zet, Radio PIN).

    Występy Wax Tailora to też prawdziwe koncertowe petardy. Predyspozycje Le Saouta do przeprowadzania świetnego show są niezaprzeczalne, a jego umiejętne łączenie scratchu z żywym instrumentarium (wiolonczela, skrzypce, flet) podczas koncertów oraz gościnne udziały wytrawnych soulowych wokalistek i rapperów gwarantują niezapomniane przeżycia.

    Wszystkie aktualności dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Sweater Beats zagra na cyklu imprez Urban Heroes

    Sweater Beats zagra na cyklu imprez Urban Heroes

    2–3 minut

    W ostatnich dniach pogoda za oknem niekoniecznie zachęca do długich jesiennych spacerów. Zamiast tego lepiej odpowiednio zaplanować sobie czas w domu lub wybrać się na ciekawie zapowiadającą się imprezę. Jedna z okazji do tego nadarzy się już jutro w Krakowie. W tamtejszym klubie Alchemia odbędzie się kolejna impreza z cyklu Urban Heroes. Gwoździem programu w trakcie nadchodzącego wydarzenia będzie występ producenta związanego obecnie z Nowym Jorkiem, Sweater Beats. Jako support 3 października zaprezentują się Chloe Martini, polska producentka z Warszawy której muzyka obiegła już świat, oraz DJ’e: Sonar Soul, Kfjatek i Raq.

    3 października 2013 roku, klub Alchemia, ul.Estery 5, Kraków
    Sweater Beats zagra na cyklu imprez Urban Heroes
    Wystąpią:

    • Sweater Beats
    • Chloe Martini, Senor Soul, Kfjatek, Raq

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: po zakończeniu sprzedaży I i II puli wejściówek dostępna jest III pula w cenie 25 złotych. Bilety można nabyć za pośrednictwem Ekobilet.pl.

    Urban Heroes zdążyło się już wpisać na imprezową mapę kraju. Na poprzednich wydarzeniach z tego cyklu wystąpili m.in. Lapalux, King Cannibal, Slow Magic, Lunice. W ramach następnej odsłony tego projektu pojawi się w Krakowie amerykański artysta Sweater Beats. Antonio Cuna, to producent którego warto zapamiętać w napływie fali indie R&B i to nie tylko ze względu oryginalnego określenia przez niego swoich utworów. Artysta mówi o tworzonych przez siebie nagraniach w ten sposób: „I make music to make your booty bounce”.

    Wykonawca zwrócił już na siebie uwagę takich osób z branży muzycznej, jak Diplo czy Bondax. U boku tych drugich przebył nawet trasę koncertową, a występy w miejscach jak przykładowo Boiler Room tylko potwierdziły jego muzyczną wielkość. Twórca z Ameryki Północnej prowadzi działalność wydawniczą od ponad 2 lat, co przełożyło się na zdobycie wielu sympatyków z całego świata oraz zainteresowania swoją osobą wydawców. Sweater Beats jest związany z amerykańską wytwórnią płytową HW&W Recordings, współpracującą z szeregiem różnych beatmakerów pokroju Ta-ku, Kaytranady, Ackryte’a, Bugseeda czy Elaquenta. Należy on do wielu producentów i kształtujących falę internetowej muzyki. W swoich setach łamie granice gatunkowe i kładzie nacisk na dwa podstawowe składniki – beat i bas. Używając swoich oryginalnych utworów, remiksów i katalogu nagrań z różnych zakątków globu, wykonawca potrafi wprawić ludzi w naprawdę dobre samopoczucie.

    Wsparcie przedstawicielowi HW&W Recordings zapewnią rodzimi producenci – Chloe Martini, Senor Soul, Kfjatek i Raq, dzięki czemu można być pewnym o dobry wstęp do występu Sweater Beats.

    Aktualizacja: W związku z nieprzewidywanymi okolicznościami występ Sweater Beats został odwołany i przełożony na 1 lutego 2014 roku.

    Wszystkie aktualizacje dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Pierwsze przymiarki do nowej edycji Beat Battle Poznań

    Pierwsze przymiarki do nowej edycji Beat Battle Poznań

    2–3 minut

    Wraz z kolejnymi dniami pojawiają się nowe informacje dotyczące nadchodzących imprez kulturalnych. Wśród wiadomości o wydarzeniach zapowiadanych na następne tygodnie można znaleźć również newsy o cyklicznych eventach u uznanej marce w środowisku. Jednym z przykładów takiego przedsięwzięcia jest Beat Battle Poznań. W połowie tego miesiąca rozpoczęła się kampania promocyjna poznańskiej imprezy. Organizatorzy szóstej edycji Mistrzostw Polski Beatmakerów ujawnili pierwsze informacje odnośnie wydarzenia.

    Jednym z elementów ubiegłorocznej odsłony poznańskiego eventu była kompilacja zawierająca nagrania uczestników imprezy z 2011 roku. „beatbattle.poznan (V/A)”. Wydawnictwo przypadło do gustu odbiorcom i stanowiło udany teaser przed ostatnią edycją wydarzenia. W tym roku również czeka nas nowe wydanie tego projektu. Album zapowiada utwór „Night Shifts” w wykonaniu Toucanstyle, zwycięzcy sprzed roku w kategorii Live Act. Oprócz niego, na płycie, której premierę zaplanowano jest na 1 października, znajdą się pozostali producenci, którzy wzięli udział w V Mistrzostwach Polski Beatmakerów. Podobnie jak miało to miejsce w zeszłym roku, każdy z nich przygotował po jednym nagraniu, prezentującym ich warsztat, umiejętności i inspiracje. Kompilacja z beatami przygotowanymi przez m.in. Random Trip, Szatta czy Soulpete’a będzie można zakupić w zestawie wraz z biletami na tegoroczną, szóstą już edycję Microlab/Elade/Beat Battle Poznań. Warto też wspomnieć, że w przygotowaniu znajduje się też DVD, którego premiera odbędzie się w przyszłym miesiącu.

    Oprócz premiery wydawnictwa zawierającego kompozycje uczestników V odsłony imprezy, także 1 października rozpoczną się eliminacje do nadchodzącej odsłony wydarzenia. W związku z tym organizatorzy Beat Battle Poznań ujawnili dwóch pierwszych jurorów tego wydania eventu. Do tej pory w jury zasiadało wielu producentów uznanych na polskiej scenie, jak Noon, Kixnare, Webber czy Envee. W zeszłym roku pojawił się również uznany artysta z Wielkiej Brytanii –  Eric Lau. Obok aktywnie działających beatmakerów, mogących stanowić autorytet dla uczestników, skład sędziowski niejednokrotnie urozmaicano o promotorów i aktywistów związanych z hip hopem i muzyką elektroniczną (Druh Sławek, Sebol).

    Listę sędziów, którzy będą decydować o losach beatmakerów w 2013 roku, otwierają Maceo Wyro i Noon. Pierwszy z nich, to swoiste połączenie producenta i promotora, prawdziwy człowiek orkiestra, który współpracował z organizatorami wydarzenia już rok temu, w trochę innej funkcji, co tylko potwierdza jego wszechstronność. Z kolei drugi z nich stanie na czele jury po raz trzeci w naszej sześcioletniej historii imprezy. Kariera artysty jako hip hopowego producenta, ze współpracą z Grammatikiem i Pezetem na czele, eksperymenty pod szyldem wytwórni płytowej Nowe Nagrania, działalność związana z inicjatywą Audio-Games.pl, a także wiele więcej przypada na dorobek Mikołaja Bugajaka.

    Wszystkie aktualności dotyczące Beat Battle Poznań znajdziecie na stronie Proporcji oraz fan page’u imprezy.

  • Brous One z Chile przedstawia swoje nagrania

    Brous One z Chile przedstawia swoje nagrania

    3–5 minut

    Jednym z najlepszych udogodnień we współczesnej branży muzycznej jest to, że większych problemów można docierać do wydawnictw artystów z niemal każdego miejsca na globie. Nieograniczony dostęp do muzyki umożliwia nieustanne poznawanie nowych twórców, których sylwetki systematycznie są przedstawiane na łamach naszej strony. W muzycznej podróży w poszukiwaniu wartościowych projektów często docieramy do nieodkrytych wcześniej artystów. Tylko w ostatnim czasie pojawiły się w serwisie artykuły o słabiej kojarzonych przedstawicieli sceny około hip hopowej – Balance and the Traveling Sounds, Mawie, Lawnmowherze i Orionie. Teraz przyszła kolej na producenta pochodzącego z egzotycznego Chile, Brous One’a. W przeciągu minionych 16 miesięcy beatmaker wypuścił dwa udane wydawnictwa – „Un Momento en el Tiempo” i „Cinta de Ritmos Vol. 1”.

    Ameryka Południowa to kompletnie nieznany kontynent pod względem kultury hip hopowej dla większości osób z pozostałych części świata. Bez większego wgłębiania się w szczegóły można jedynie stwierdzić, że wśród południowoamerykańskich krajów najbardziej rozbudowaną scenę posiada Brazylia. Okazuje się, iż Chile również stanowi całkiem przyjazną przystań dla twórców hip hopowych, co widać po bohaterze tej publikacji. Brous One stosunkowo od niedawna prowadzi działalność wydawniczą. Pierwsze utwory beatmakera z Santiago pochodzą sprzed 4 lat. Młody wykonawca najpierw spokojnie nagrywał muzykę w domowym zaciszu, a później postarał się wydać debiutancki album i po kilku miesiącach intensywnej pracy twórczej, co w efekcie przełożyło się na „Un Momento en el Tiempo”. Producent nadał ostatnie szlify nagraniom na tym longplayu pod koniec pierwszej połowy ub.r., po czym opublikował instrumentalne dzieło.

    Wydawnictwo trafiło do obiegu 1 czerwca 2012 roku. Już w dniu premiery instrumentalne wydawnictwo południowoamerykańskiego twórcy cieszyło się naprawdę sporym zainteresowaniem stron muzycznych i słuchaczy. Brous One czerpie inspiracje ze starej szkoły rapu z lat 90.tych, o czym szybko można przekonać się zapoznając się z jego beatami. Na „Un Momento en el Tiempo” znajdą coś dla siebie sympatycy Pete Rocka czy też No I.D., aczkolwiek miłośnicy boom-bapu w mocniejszym wydaniu również powinni docenić tę płytę. Porównanie do tego pierwszego znamienitego artysty jest jak najbardziej na miejscu – chilijski twórca zadedykował jeden track na płycie („One 4 Pete”) właśnie temu słynnemu nowojorczykowi. Wykonawca ze stolicy Chile pokazał się z dobrej strony również w pozostałych utworach, z których na uwagę zasługują „A Moment In Time”, „El Repaso”, „Waitin’… Searchin’” oraz „Siempre El Mismo”. W realizacji longplaya pomogli głównie przedstawiciele Niemiec – Hulk Hodn, Retrogott, Niko Soprano, Dennis Da Menace, Victor Frayz i Fleur Earth.

    Premierowy projekt mieszkańca Ameryki Południowej pojawił się na Bandcampie. Początkowo „Un Momento en el Tiempo” ukazało się w wersji elektronicznej, ale szybko po premierze projektu dorzucono również edycję winylową płyty, która trafiła do sprzedaży dzięki sklepowi Vinyl Digital. Instrumentalny album promuje singiel „A Moment In Time”, do którego nakręcono też prosty, aczkolwiek miły dla oka teledysk.

    Tracklista

    1. Antes De…
    2. A Moment In Time feat. Niko Soprano
    3. Sacan La MPC feat. Retrogott
    4. Rainy (cuty: Retrogott)
    5. El Repaso feat. Matiah Chinaski
    6. One 4 Pete
    7. Waitin’… Searchin’
    8. Zufall Oder Fuegung feat. Fleur Earth
    9. Siempre El Mismo feat. Frayz
    10. …Iz De Tristeza feat. Mantoi
    11. The Blow Up
    12. In Der Zeit Gefangen feat. Dennis Da Menace (cuty Hulk Hodn)
    13. Interludio
    14. Despues De…

    Po wydaniu pierwszej płyty Chilijczyk stał się popularny w niezależnych kręgach muzycznych w Niemczech. 27 lutego b.r. ukazała się jego EP-ka nagrana z tamtejszym wykonawcą, Dennisem Da Menace’em, „Bombentest”. Brous One odwiedził też naszych zachodnich sąsiadów i w międzyczasie nawiązał współpracę z innymi twórcami z tego kraju (jedno z nagrań Chilijczyka pojawiło się na składance „Workspaces Compilation” Boombap.org). Po tym beatmaker przedstawił drugi solowy projekt, „Cinta de Ritmos Vol. 1”. Płyta zawiera 18 nagrań stworzonych w latach 2009-13. Część z nich nie zmieściła się na debiutanckim longplayu producenta, inne zaś powstały już po wypuszczeniu ubiegłorocznego wydawnictwa. Utwory zawarte na tym albumie trzymają równy poziom i stanowią przegląd całości działalności wydawniczej artysty od początków jego przygody ze światem muzycznym.

    Wydawnictwo sprzed miesiąca trafiło na Bandcampa. Wzorem poprzedniego projektu, również i tym razem Brous One wypuścił „Cinta de Ritmos Vol. 1” w wersji elektronicznej oraz fizycznej (płyty winylowe i kasety dystrybuowane przez Vinyl Digital). Chilijski beatmaker powoli buduje swoją pozycję na międzynarodowej scenie muzycznej. Szanowany w Niemczech artysta bez dwóch zdań posiada spory potencjał i można stawiać w ciemno, iż w niedalekiej przyszłości ponownie pokaże się on z dobrej strony.

    Tracklista

    1. Soundcheck
    2. Pisco Sour
    3. Arte
    4. Señorita
    5. Yea
    6. Real Eyes (Tape Only Track)
    7. La Conocí
    8. Mala Suerte
    9. No es Difícil
    10. Cinta
    11. Deseo
    12. Camina (Tape Only Track)
    13. A Veces Happy
    14. Gatos
    15. Campana
    16. Día a Día
    17. Domingo
    18. Adiós
  • Red Bull Flying Bach po raz pierwszy w Polsce

    Red Bull Flying Bach po raz pierwszy w Polsce

    2–3 minut

    Wyjątkowe show łączące klasyczne dźwięki Jana Sebastiana Bacha i współczesny fenomen bboyingu – grupę Flying Steps – zawita po raz pierwszy do Polski. Spektakl Red Bull Flying Bach, który wprawia w zachwyt widzów na całym świecie, będzie miał w Polsce dwie odsłony projektu – 15 i 16 października w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie. Bboye o światowej sławie pokażą się przed polską publicznością już za trzy tygodnie. Poniżej znajdziecie obszerne informacje dotyczącego tego niezwykłego wydarzenia.

    15-16 października 2013 roku, Teatr Wielki – Opera Narodowa, Plac Teatralny 1, Warszawa
    Red Bull Flying Bach po raz pierwszy w Polsce
    Wejście: od godz. 20:00
    Start: godz. 21:00
    Cena biletu:

    • Kategoria I – 120 złotych – wyprzedane
    • Kategoria II – 90 złotych – wyprzedane
    • Kategoria II – 60 złotych
    • Kategoria IV – 45 złotych

    Wejściówki dostępne do nabycia za pośrednictwem tej strony.

    Red Bull Flying Bach to międzynarodowy spektakl muzyczno-taneczny, który łamie schematy zarówno w bboyingu, jak i muzyce klasycznej. Czterokrotni mistrzowie świata breakdance, niemiecka formacja Flying Steps, kreatywnie odtwarza „Dobrze nastrojony klawesyn” („Das Wohltemperierte Klavier”) Jana Sebastiana Bacha. Ich taneczne akrobacje dopełniają melodie wielkiego kompozytora, przełamując granice pomiędzy muzyką poważną, a sztuką miejską.

    Ekipa założona w 1993 roku przez Kadira Memisa („Amigo”) i Vartana Bassila („Vartan”) dobrze odnajduje się w realiach muzyki klasycznej. Potwierdzają to słowa drugiego ze współzałożycieli:

    Każdy tancerz reprezentuje dokładnie to, co zostało zapisane na pięciolinii. Odzwierciedlamy każdy głos fug Bacha. Jeden tancerz reprezentuje wysokie tony, drugi obrazuje tony pośrednie, z kolei basy zostały przypisane trzeciemu tancerzowi. W ten sposób dosłownie ucieleśniamy istotę muzyki Bacha – komentuje Vartan Bassil, autor choreografii i lider Flying Steps.

    Dyrektorem artystycznym Red Bull Flying Bach jest uznany pianista, dyrygent i reżyser operowy – Christoph Hagel. Dzięki jego pracy, udało się przełożyć strukturę twórczości Bacha na współczesny, zrozumiały dla hip hopowych tancerzy język. Christian Hagel wspólnie z członkami Flying Steps zdobył renomowaną nagrodę za pracę w dziedzinie muzyki klasycznej ECHO Klassik Sonderpreis 2010, a także odwiedził z tym projektem wiele różnych miast na świecie.

    Historia rozgrywająca się w tle spektaklu, to opowieść o konflikcie pojawiającym się między grupą bboyów i wkraczającą na ich teren baleriną. Przepaść dzielącą sztukę uliczną i taniec klasyczny nie pozwala na nawiązanie nici porozumienia między tancerzami do momentu, w którym jeden z tancerzy zakochuje się w baletnicy. Spektakl jest opowieścią o różnicach, jakie dostrzega potencjalny odbiorca w pomyśle na połączenie twórczości Jana Sebastiana Bacha z bboyingiem. Jednak przy głębszym poznaniu można zauważyć, że tak jak balet i breakdance, tak Bacha i hip hop łączy podobna wrażliwość, precyzja i zamiłowanie do sztuki.

    Szczegółowe informacje dotyczące Red Bull Flying Bach znajdziecie na polskojęzycznej witrynie poświęconej przedsięwzięciu oraz stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Lekcja o old schoolu: On The Go 2 – Repeat Offender

    Lekcja o old schoolu: On The Go 2 – Repeat Offender

    2–4 minut

    Jeżeli dokładnie przyjrzymy się filmom poświęconym poszczególnym elementom hip hopu, to szybko okaże się, iż największa liczba tytułów jest przypisana do tematyki graffiti. Już w latach 80.tych pojawiło się kilka niezapomnianych obrazów pokroju „Wild Style” czy „Style Wars”, o czym powinien wiedzieć każdy sympatyk kultury hip hopowej. Po rozprzestrzenieniu się tej sztuki na całym świecie, powoli zaczęły powstawać dzieła opisujące nie tylko Stany Zjednoczone, a następnie doczekaliśmy się zalewu lepszych i gorszych filmów przedstawiających działalność poszczególnych grup graffiti. Jak to w życiu bywa, przy stale wydłużającej się liście obrazów dokumentalnych i fabularnych, niektóre pozycje gdzieś po drodze zaginęły. Jedną z nich jest dokument „On The Go 2: Repeat Offender” powstały przed dwoma dekadami w Filadelfii.

    W zdecydowanej większości publikacji dotyczących początków hip hopu wymienia się głównie postaci i daty przypisane dwóm miastom – Nowemu Jorkowi i Los Angeles. Owszem, trudno z tym polemizować pod względem wkładu osób z tych aglomeracji w rozwój całej kultury, ale przy okazji różnego rodzaju wypisów o pionierach często pozostałe miejscowości w Stanach Zjednoczonych są zupełnie pomijane. Przykładem tego jest niedocenianie przedstawicieli hip hopowych z Philly. Zapomina się często wkład Schoolly’ego D w rozwój gangsta rapu lub wpływie The Roots na ukształtowanie się organicznego rapu. Jeszcze istotniejszymi twórcami z Filadelfii są Cornbread i Cool Earl, uznawani przez ekspertów hip hopowych za tych, dzięki którym rozpoczął się ruch graffiti. Oczywiście, zdecydowana większość osób pamięta o artystach z NYC, ale fakty mówią same za siebie – obaj ww. artyści zajmowali się malowaniem jeszcze w latach 60.tych. Przez lata przedstawiciele filadelfijskiej sceny po cichu, z dala od zgiełku towarzyszącego innym metropoliom, po prostu robili swoje. Kwintesencję klimatu Filadelfii zawarto w filmie „On The Go 2: Repeat Offender”, który przez lata przeleżał schowany gdzieś głęboko pomiędzy innymi tytułami.

    Za powstaniem tego dokumentu stoi kilka osób związanych z nieistniejącym już magazynem „On The Go”. Głównym pomysłodawcą projektu został Ray Haze, którego wsparł m.in. Jared Kenny z InterWord/Illadelph Records oraz Militant Mind State, odpowiedzialny za oprawę muzyczną tego dzieła. Film dokumentalny z połowy lat 90.tych przez lata był pokryty grubą warstwą kurzu i niemal zapomniany przez wszystkich. Dopiero pięć lat temu obraz udostępnił na YouTube znany aktywista muzyczny, Cosmo Baker (w sieci nie brakuje też pogłosek mówiących o tym, że wcześniej kto inny próbował pokazać materiał współczesnej publiczności). W czym tkwi wyjątkowy klimat „On The Go 2: Repeat Offender”? Wszystko rozbija się o nieprzypadkowy dobór gości oraz znakomite połączenie graffiti, rapu i DJ-ingu. Wśród osób pojawiających się w dokumencie nie brakuje znanych przedstawicieli świata hip hopu. Black Thought & Questlove, Artifacts, Positive K, Masta Ace i Rob Swift należą przecież do doskonale rozpoznawalnych jednostek. Pierwsi dwaj wykonawcy wystąpili w najsłynniejszej scenie z tego filmu – współzałożyciele The Roots wykonali pierwszorzędny freestyle połączony z beatboksem, wycięty następnie z całości projektu i najlepiej zachowany spośród filadelfijskiego projektu. Z kolei członek The X-Ecutioners prezentuje jedną ze swoich rutyn wyświetloną w tle jazdy pociągiem, co daje wspaniały efekt. Pozostała część produkcji skupia się na elementach stricte writerskich, pokazując dokonania twórców nie tylko z Philly, ale również z NYC i Cali.

    „On The Go 2: Repeat Offender” nie należy do popularnych i łatwo dostępnych dokumentów. Również nie znajdziecie o tym projekcie zbyt wielu wzmianek na stronach internetowych. Film autorstwa Raya Haze’a, podobnie jak pełno innych przedsięwzięć z Filadelfii, nie trafił do szerszego obiegu. Nie przeszkodziło to dokumentowi zyskać uznanie w oczach znawców tematu oraz sympatyków trudno dostępnych materiałów o graffiti i rapie sprzed lat.

    Poniżej umieszczam pierwszą część filmu. Na resztę traficie na kanale Cosmo Bakera.

  • Hip hopowa orkiestra z LA – Balance and the Traveling Sounds

    Hip hopowa orkiestra z LA – Balance and the Traveling Sounds

    3–4 minut

    W jednym z poprzednich artykułów nakreśliłem pokrótce sytuację dotyczącą artystów hip hopowych wywodzących się z Brooklynu. Natomiast przy okazji wstępu do dzisiejszej publikacji przeniesiemy się na Zachodnie Wybrzeże USA, a konkretniej do Los Angeles. Pierwsze skojarzenia sympatyków hip hopu dotyczące tego miasta wędrują w stronę gangsta rapu i rozbudowanej undergroundowej sceny muzycznej z tego okręgu. Skąpane w słońcu dzielnice LA wychowały również wielu artystów pośrednio związanych z rapem. W nieco innej kategorii należy rozpatrywać zespoły pokroju Balance and the Traveling Sounds będące formacjami złożonymi z muzyków i raperów. Hip hopowa orkiestra z Kalifornii ma na swoim koncie przede wszystkim dwie udane płyty – „Departure EP” i „Lost Luggage EP”.

    W branży hip hopowej z powodzeniem prowadzi swoją działalność sporo grup złożonych opierających nagrania o tzw. żywe instrumenty. Większość z tych zespołów inspiruj się dokonaniami The Roots, ale każda z nich usiłuje przy tym dodać od siebie nowe elementy muzyczne. Balance and the Traveling Sounds to koronne potwierdzenie powyższych słów. W skład kolektywu wchodzi 7 artystów zajmujących się tworzeniem utworów oraz graniem licznych koncertów na lokalnym podwórku. EBO (producent), MC KIRB (raper), Rudy Love Jr. (wokal i klawisze), Brijesh Pandya (perkusja), Jeff Kolhede (saksofon), Nick Bartshe (gitara) i Scott Fulton (gitara basowa) są aktywni na scenie muzycznej od blisko 5 lat. Kalifornijczycy dobrze odnajdują się w trakcie występów na żywo oraz sesji nagraniowych, o czym pierwszy raz wszyscy przekonali się w połowie marca 2009 roku. Ponad cztery lata temu miała swoją premierę debiutancka płyta BTS, „Travel Guide Vol. 1”. Eklektyczne wydawnictwo zjednało grupie w undergroundzie oraz otworzyło drogę do ich kolejnych nagrań. Dwa lata po wypuszczeniu premierowego materiału ukazał się nowy projekt formacji, „Departure EP”.

    Premiera EP-ki odbyła się 13 września 2011 roku. Już w chwili wydania projekt cieszył się dużym zainteresowaniem słuchaczy oraz mediów, co na wpłynął główny singiel promujący wydawnictwo – „Something About Us”. Cover utworu Daft Punk sprzed dekady sprawił, iż o BTS zrobiło się naprawdę głośno w niezależnych kręgach muzycznych. Pozostała zawartość „Departure EP” również nie odbiegała poziomem od tego tracka. „Won’t Do” (tribute złożony dla J Dilli), „Growth Spurt”, „Hey Lady”, „Cold Outside” oraz „I’m Comin Back” pokazały światu niemały potencjał drzemiący w kalifornijskiej formacji. Energiczne i tętniące życiem kompozycje stanowiące wypadkową hip hopu, neo soulu, jazzu, funku i rocka sprawiły, iż o płycie mówiło się naprawdę sporo przez kilka tygodni.

    Formacja z Miasta Aniołów udostępniła „Departure EP” na Bandcampie. Wydawnictwo można bezpłatnie pobrać korzystając z opcji „buy now – name your price” i/lub przekazać dotację grupie za pośrednictwem tego serwisu. EP-kę promują obrazy nakręcone do dwóch utworów – „Something About Us” i „Won’t Do”.

    DOWNLOAD Balance and the Traveling Sounds – „Departure EP”

    Tracklista

    1. Growth Spurt
    2. Hey Lady
    3. Cold Outside
    4. Something About Us
    5. I’m Comin Back
    6. Won’t Do (Live)

    Na następny projekt Balance and the Traveling Sounds trzeba było czekać do połowy lipca ub.r., kiedy to światło dzienne ujrzała ich druga EP-ka. „Lost Luggage EP” powstało przy kolaboracji zespołu z Orisue Clothing i pod względem charakteru nagrań nieco różni się od swojego poprzednika. Projekt sprzed roku zawiera więcej elementów inspirowanych funkiem z lat 70.tych oraz hip hopem i R&B z lat 90.tych. Szczególnie to widać w alternatywnych wersjach rapowych klasyków – „CREAM/No Diggity” oraz „California Love (BTS Mix)”. Jednak najważniejszymi kompozycjami z tego materiału są „Jump To It”, a także „Make Your Move”. Spójne i żywiołowe tracki na tej produkcji wypadają porządnie, stanowiąc kolejny przystanek w karierze muzycznej BTS.

    Po płytę pochodzącą sprzed roku również można sięgnąć na Bandcampie. Podobnie jak poprzedni materiał BTS, także „Lost Luggage EP” opublikowano bezpłatnie w sieci w formie „buy now – name your price”.

    DOWNLOAD Balance and the Traveling Sounds – „Lost Luggage EP”

    Tracklista

    1. Jump To It
    2. CREAM/No Diggity
    3. Shakedown
    4. You Just Ain’t Right
    5. Make Your Move
    6. California Love (BTS Mix)

    W tej chwili grupa pracuje nad kilkoma projektami. 10 września ukazało się nowe video zespołu nagrane do utworu „As I Am” zapowiadającego nadchodzący projekt „Bedrock Sessions EP”. Oprócz tego, formacja podjęła współpracę z duetem Axel F. (J Rocc & MED), przygotowując wersję live nagrania „Sofa Coins” promującego album tych artystów zatytułowany „Sofa Set EP”. Wszystko to sprowadza się do tego, iż Balance and the Traveling Sounds ponownie zagości w przeciągu następnych tygodni w serwisie.

  • Classic Hip Hop Videos: Herbie Hancock – Rockit

    Classic Hip Hop Videos: Herbie Hancock – Rockit

    3–4 minut

    W pierwszej połowie lat 80.tych hip hop powoli stawał się sensacją na światową skalę do czego walnie przyczyniali się kolejni twórcy. Nie sposób wymienić wszystkich artystów, którzy doprowadzili do tego, że cała kultura mocno rozwinęła się i została zauważona daleko poza Nowym Jorkiem. Dzięki filmom („Wild Style”, „Style Wars”, „Beat Street”), programom telewizyjnym („Graffiti Rock”, „Beat This: A Hip-Hop History”), singlom („The Message” Grandmastera Flasha and the Furious Five, „Rapture” Blondie) dokonano niejednego przełomu. W odniesieniu do DJ-ingu i zaakceptowania hip hopu przez wykonawców z innych gatunków muzycznych, kawał dobrej roboty odwalili Herbie Hancock, Bill Laswell, Michael Beinhorn i GrandMixer D.ST, wypuszczając w 1983 roku utwór „Rockit”. Videoclip nakręcony do tego nagrania przeszedł do historii.

    Od chwili powstania hip hopu DJ’e nadawali ton całej kulturze. Kool Herc, Afrika Bambaataa, Kool DJ Red Alert i Jazzy Jay przez lata byli uważani najbardziej liczących się przedstawicieli tego ruchu. Po odkryciu przez Grand Wizard Theodeore’a scratchu powoli kolejne osoby specjalizowały się w tej dziedzinie, których dopiero po 1992 roku zaczęto określać mianem turntablistów. W latach 1982-83 mianem ówczesnych sztukmistrzów gramofonu określano Grandmastera Flasha i GrandMixer D.ST. Obaj wystąpili w kultowym filmie „Wild Style” oraz cieszyli się dużym szacunkiem w The Big Apple. Pierwszy z nich zdobył jeszcze większą sławę za sprawą działalności wydawniczej z The Furious Five, zbierając przy tym liczne pochwały od osób niezwiązanych na co dzień z hip hopem. Z kolei drugiego docenił legendarny Herbie Hancock wraz ze swoimi współpracownikami. W 1983 roku wybitny muzyk przygotowywał materiał na album „Future Shock”. Pierwsze wydawnictwo artysty z ery Electro-funku posiadało hip hopowy posmak, dla podkreślenia którego zaproszono do udziału w nagrywaniu longplaya właśnie Dereka Showarda. Efekt osiągnięty w „Rockit” przeszedł najśmielsze oczekiwania opinii publicznej. W celu podkreślenia wyjątkowego charakteru utworu postarano się o eksperymentalny i niezwykle oryginalny teledysk.

    Singlowe nagranie sprzed 30 lat zrealizowano opierając się w głównej mierze na nowinkach technicznych z tamtego okresu w historii muzyki. Szkielet nagrania naszkicował Michael Beinhorn wraz z Billem Laswellem. Herbie Hancock rozszerzył utwór o futurystycznym brzmieniu korzystając z pomocy GrandMixera D.ST. W dzisiejszych czasach techniki scratchu używane wtedy przez tego DJ’a należą do podstaw turntablismu, ale trzeba mieć na uwadze fakt, iż w 1983 roku nowojorski artysty był pionierem w tej sztuce. Twórcy kompozycji oraz wydawca płyty, Columbia, zdawali sobie sprawę, iż dodatkowo trzeba zadbać o rewolucyjne video. W tym celu poproszono o pomoc brytyjski duet Godley & Creme. Teledysk nakręcony przez nich do „Rockit” zdobył niesłychaną popularność z kilku powodów. Nigdy wcześniej do stworzenia obrazu do utworu muzycznego nie użyto manekinów przypominających robotów. Ruchy wszystkich postaci grających role w tym dziele idealnie współgrają z dźwiękami tracka, co dodatkowo silnie oddziałuje na odbiorcę. Do tego mało kto mógłby przypuszczać, że można uzyskać taki efekt usadowiając akcję videoclipu w przeciętnym domu położonym na jednym z wielu osiedli szeregowych w Wielkiej Brytanii. Herbie Hancock pojawia się jedynie pod koniec klipu grając na klawiszach. „Rockit” kończy się zniszczeniem telewizora, co jest również symboliczną sceną tutaj.

    Obraz przygotowany do tego wspaniałego singla z góry był skazany na sukces. Wysoką jakość obrazu oraz jego wyjątkowość najlepiej podkreśla wręczenie jego twórcom aż pięciu nagród na gali MTV Video Music Awards w 1984 roku. W trakcie tego wydarzenia Herbie Hancock i GrandMixer D.ST zaprezentowali rozszerzoną wersję utworu. Ponad 9-minutowy zapis ich występu przeszedł do historii za sprawą tego drugiego. Nowojorski DJ wprowadził wtedy techniki scratchu na salony, inspirując tym samym dziesiątki późniejszych swoich następców.

    Od premiery „Rockit” minęły już trzy dekady. Kultowy singiel znacznie pomógł w promocji albumu „Future Shock” oraz wpisał się do annałów muzyki, o czym nie wszyscy sobie zdają sprawę. Kilka lat po wydaniu nagrania, gdy rozpoczął się boom na rap, zdecydowana większość DJ’ów powoli odchodziła w odstawkę. W tej chwili rasowi mistrzowie gramofonu nie odgrywają już praktycznie żadnej roli w hip hopie. Jednak każdy powinien znać korzenie tej kultury i pamiętać o tym, jak bardzo GrandMixer D.ST wraz ze swoimi kompanami przyczynili się do rozwoju tego ruchu. Do tego nie można zapominać o teledysku stworzonym do tego utworu oraz zapisowi występu autorów nagrania, gdyż stanowi to prawdziwy kamień milowy w muzyce.

  • Ka z klimatycznymi nagraniami na Grief Pedigree

    Ka z klimatycznymi nagraniami na Grief Pedigree

    3–5 minut

    Każda część kolebki kultury hip hopowej, Nowego Jorku, wychowała setki artystów. Jeżeli dokonamy podziału przedstawicieli hip hopu na poszczególne nowojorskie dzielnice, to okaże się, że najciekawiej prezentuje się pod tym względem Bronx i Brooklyn. Przyjrzymy się bliżej temu drugiemu rejonowi. Lista wykonawców związanych z BK jest bardzo długa i obejmuje mnóstwo ważnych postaci. Big Daddy Kane, Jay-Z, Fab 5 Freddy, Masta Ace, Easy Mo Bee, Mos Def, Black Moon, GZA, RZA, The Notorious B.I.G, MC Lyte, Talib Kweli oraz wiele innych osób znajduje się w tym zestawieniu. W ostatnich latach sporo miejsca poświęcono kolejnemu przedstawicielowi Brooklynu, raperowi Ka. Zamieszkały na osiedlu Brownsville twórca niejednokrotnie podkreślał swoje pochodzenie w nagraniach, z których najwięcej zamieszania wprowadziła płyta „Grief Pedigree” sprzed półtorej roku.

    W obecnej sytuacji na rynku muzycznej większość słuchaczy poszukuje oryginalnych i wybijających się ponad przeciętność artystów. W czasie, gdy niejeden twórca podąża za nowymi i chwytliwymi trendami, takie jednostki jak Ka są na wagę złota. Pomimo tego iż styl tego artysty nie ma nic wspólnego z nowoczesnym brzmieniem serwowanym przez multum wykonawców, to nie można odmówić mu wyjątkowości i specyficznej otoczki wyróżniającej jego na scenie hip hopowej.

    Początki kariery muzycznej rapera i producenta w jednym przypadają na połowę lat 90.tych. W tym okresie artysta podjął współpracę z szeregiem innych twórców w ramach działalności kolektywu Natural Elements. Ka pokazał swoje umiejętności w kilku nagraniach grupy; część z nich ukazała się na „The EP” z 1994 roku, z kolei singiel „Mayday” znalazł miejsce na wydanej cztery lata później kompilacji Rawkusa, „Lyricist Lounge Volume One”. Jeszcze w tym samym roku wykonawca z Brooklynu wypuścił dwunastkę „2 Roads Out The Ghetto” nagraną wraz ze swoim przyjacielem Kevem pod szyldem grupy Nightbreed (płyta należy teraz do białych kruków). Po tym nastąpiła 10-letnia przerwa na polu wydawniczym nowojorczyka. Ponownie w branży muzycznej pojawił się on w 2008 roku goszcząc na albumie GZY, „Pro Tools”. Ka na dobre zajął się wtedy nagrywaniem muzyki, co przełożyło się na wypuszczenie debiutanckiego longplaya „Iron Works” zawierającego m.in. single „Get 'Em”, „I Know What It’s Like” oraz „247365”. Wydawnictwo pozwoliło zaistnieć raperowi w undergroundzie, dzięki czemu odbiorcy zaczęli zastanawiać się kim jest tak naprawdę wykonawca rodem z Brownsville. Ka szerzej przedstawił się słuchaczom oraz mediom na swoim drugim albumie, „Grief Pedigree”, jednej z największych sensacji ostatniego roku w undergroundzie.

    Kampania promocyjna wydawnictwa rozpoczęła się w połowie września 2011 roku, kiedy to ukazał się premierowy singiel „Cold Facts”. Hipnotyzujące flow rapera, dopasowany do tego beat, klimat nagrania kojarzący się z nocnymi spacerami po ulicach Brooklynu – wszystko to sprawiło, iż liczna grupa osób natychmiast stała się jego fanami. Wraz z kolejno wypuszczanymi utworami – „Every…”, „Collage”, „Chamber” i „Vessel” – coraz więcej odbiorców oraz dziennikarzy muzycznych zaczęło doceniać jedyny w swoim rodzaju warsztat nowojorczyka. Pozostała zawartość „Grief Pedigree” (warto zwrócić baczną uwagę na okładkę) również wypadła znakomicie. Niecodzienny klimat muzyki przedstawiciela Brownsville powstał w głównej mierze dzięki temu, że wykonawca niemal w całości napisał teksty do wszystkich tracków oraz samodzielnie wyprodukował każde nagranie. Jedynym gościem na płycie został Roc Marciano, raper o wręcz bliźniaczym stylu do bohatera tego artykułu wystąpił w „Iron Age” (obaj twórcy zapowiedzieli wydanie wspólnego materiału „Piece Be with You”). Jednak twórczość Ka różni się od projektów serwowanych przez swojego partnera po fachu. W jego kompozycjach dominują inteligentne i zaangażowane treści, nie tylko o zabarwieniu stricte gangsterskim, ale także ukazujące życie na Brooklynie każdego przeciętnego mieszkańca tej dzielnicy. Przełożyło się to na uzyskanie przez „Grief Pedigree” wielu pochlebnych recenzji i opinii, a do tego niejeden serwis muzyczny uznał ten album za jeden z najlepszych dzieł poprzedniego roku.

    Wydawnictwo nowojorskiego artysty można nabyć za pośrednictwem jego strony internetowej. Ka wydał własnym sumptem wersję fizyczną „Grief Pedigree” na płytach kompaktowych i winylowych. Album sygnowany logiem Iron Works Records doczekał się bardzo rzetelnej promocji, w której największą rolę odegrały materiały video. W przeciągu roku wykonawca z Brownsville nakręcił własnoręcznie teledyski do każdego (sic!) z 11 tracków znajdujących się na longplayu. W kolejności chronologicznej pierwszy videoclip ukazał się do „Cold Facts”, z kolei ostatni do „Iron Age”. Wszystkie obrazy połączone w jedną całość można znaleźć w tym miejscu.

    W połowie tego roku ukazał się follow-up do „Grief Pedigree”. W bliższej lub nieco dalszej przyszłości pojawi się w serwisie artykuł o „The Night’s Gambit”.

    Tracklista

    1. Chamber
    2. Cold Facts
    3. No Downtime
    4. Summer
    5. Decisions
    6. Collage
    7. Every…
    8. Iron Age feat. Roc Marciano
    9. Up Against Goliath
    10. Vessel
    11. Born King N.Y.
Translate »