Autor: Witalij

  • Red Bull Music Academy 2012 w Nowym Jorku

    Red Bull Music Academy 2012 w Nowym Jorku

    2–3 minut

    Wszelkie inicjatywy mające na celu wyłuskaniu talentów muzycznych z całego świata, oszlifowaniu ich i wprowadzenia na międzynarodową scenę muzyczną, są szalenie cennymi projektami. Bez względu na muzyczne podziały, Red Bull Music Academy należy do szczególnie poważanych przedsięwzięć tego typu. Już w styczniu, Muzyczna Akademia Red Bulla ogłasza nabór do kolejnej edycji jedynych w swoim rodzaju warsztatów, które w 2012 roku przeniosą się do Nowego Jorku. Wszyscy chętni do pójścia w ślady Jamie Woona czy Katy B będą mogli wysyłać swoje zgłoszenia już od 2 lutego.

    Żywe wspomnienia i emocje po ostatnich warsztatach Red Bull Music Academy odbywających się w Madrycie nie zdążyły jeszcze opaść, a organizatorzy przedsięwzięcie prężnia działają i już zapowiedzieli kolejną edycję. Po poprzednich przystankach Akademii w Berlinie, Toronto, Londynie, czy Kapsztadzie przyszedł czas na jedno z najbardziej ikonicznych miast na świecie – Nowy Jork. Akademia zaprasza wszystkich chętnych artystów do stania się częścią nowojorskiej przygody wypełnionej warsztatami, wykładami, koncertami, sesjami oraz imprezami w klubach. Uczestnicy tej edycji będą mogli zgłębić różnorodne dziedzictwo muzyczne i kulturalne Nowego Jorku – od wibrującego jazzem Harlemu lat 20.tych XX wieku po legendarne imprezy na terenie Południowego Bronksu, gdzie narodziła się kultura hip hopowa. To będzie jedna w swoim rodzaju podróż od czasów społeczności skupionych wokół takich klubów muzycznych jak Shelter, Limelight, Paradise Garage czy CBGB’s po dzisiejsze reprezentacje dźwiękowych wirtuozerii w Carnegie Hall, The Brooklyn Bowl czy Santos Party House. Swoiste New York State of Mind.

    Wszyscy producenci muzyczni, DJ’e, instrumentaliści czy wokaliści zainteresowani warsztatami będą mogli od 2 lutego pobrać formularz zgłoszeniowy ze strony Red Bull Music Academy, który należy wypełnić i wraz z wyselekcjonowaną próbką swojej muzyki przesłać najpóźniej do 2 kwietnia 2012 roku. Wyboru szczęśliwej 60-tki artystów dokona jury składające się z szefów wytwórni płytowych, dziennikarzy muzycznych oraz członków międzynarodowego zespołu Red Bull Music Academy. W ten sposób wyłonieni muzycy otrzymają szansę szlifowania swoich talentów w The Big Apple.

    Aby poczuć ducha tej wyjątkowej akademii muzycznej i dowiedzieć się o niej więcej, w lutym i marcu tego roku będzie można wziąć udział w jednym ze spotkań cyklu Red Bull Music Academy Session. Przedbiegi przed właściwym finałem imprezy zostaną przeprowadzane w 50 krajach, w tym także w Polsce. Pierwsza taka infosesja odbędzie się już 3 lutego o godzinie 19:00 w gdańskim klubie Żak w ramach cyklu Coast 2 Coast. Zainteresowanym aplikantom o swojej przygodzie z RBMA opowiedzą jej absolwenci – Salva i Good Paul. Wstęp na imprezę jest bezpłatny.

    Red Bull Music Academy to międzynarodowy cykl warsztatów, organizowanych corocznie w innym mieście. W ciągu dwóch dwutygodniowych turnusów akademia muzyczna skupia w jednym miejscu świeże pokolenie pasjonatów wyrafinowanych brzmień muzycznych, kształtujących współczesną formę muzyki. Zaproszeni do warsztatów muzycy reprezentują różnorodne style i zupełnie odmienne techniki, dzieląc się nimi podczas wspólnej pracy w studiach nagraniowych mieszczących się w murach Akademii. Każdego dnia uczestnicy biorą udział w wykładach prowadzonych przez światowe muzyczne autorytety, takie jak Erykah Badu czy M.I.A., a wieczorem mają szansę występować w najgorętszych i najbardziej znanych klubach oraz salach koncertowych w mieście, w którym odbywa się ta wyjątkowa akademia.

    Terminy warsztatów Red Bull Music Academy 2012

    Pierwszy turnus: 30 września – 12 października 2012
    Drugi turnus: 21 października – 2 listopada 2012

    Okres aplikacyjny: 2 lutego – 2 kwietnia 2012

  • Darmowy album: Praverb the Wyse – Professional Hobbyist

    Darmowy album: Praverb the Wyse – Professional Hobbyist

    2–3 minut

    Poszukując informacji o artystach, labelach, wydawnictwach płytowych, imprezach muzycznych, w krótkim czasie można odwiedzić niejedną stronę internetową. Kierując się znalezieniem odpowiednich wpisów, pomijając (niepotrzebne) przywiązanie tylko do kilku witryn, poznamy pełno większych i mniejszych serwisów muzycznych. O pierwszej kategorii miejsc w internecie poświęconych tematycznym zagadnieniom pisałem już na U Call That Love (Przegląd anglojęzycznych stron muzycznych 1 & 2). W drugiej grupie znajdziemy blogi i serwisy prowadzone przez osoby występujące także w rolach raperów lub producentów. Jedną z takich witryn jest zarządzane przez Praverb the Wyse’a, Praverb.net. Założyciel strony oraz raper po godzinach w jednym, wydał w połowie października ub.r. kolejną płytę, „Professional Hobbyist”.

    O walorach i strukturze strony prowadzonej przez bohatera niniejszego artykułu przyjdzie jeszcze napisać, a póki co skupię się na przedstawieniu Praverba od strony rapera i wydawcy. Mieszkaniec północnej Virginii przedstawia siebie jako zaangażowanego entuzjastę hip hopu, pozostającego w opozycji do współczesnego mainstreamu i popularnych, ale o niskich umiejętnościach przedstawicieli tej kultury. Wymieniający jako największe muzyczne inspiracje Commona, Michaela Jacksona, Sade, Ice Cube’a, Rakima, Kool G Rapa, Aerosmith, niezależny artysta początkowo traktował tworzenie muzyki z przymrużeniem oka. Jednak, wraz z wiekiem hobby gładko przeszło w pasję i miłość do nagrywania nowych utworów i płyt. Po wydaniu dwóch pierwszych materiałów – „Disturbing The Priest” (2004) i „Wisdom’s Cafe” (2005) – oraz dwóch części „The Gospel is FREE” (2008-10), Praverb the Wyse zadebiutował w roli wydawcy. Pod egidą jego strony oraz FWMJ’s Producers I Know ukazały się dwie odsłony „Behind The Beats”, kompilacji przedstawiających utalentowanych beatmakerów z całego świata. W końcu w październiku 2011 roku blogger & raper wypuścił darmową płytę, „Professional Hobbyist”.

    Tytuł ostatniego wydawnictwa płytowego niezależnego artysty w pełni oddaje zawartość i klimat materiału. Praverb the Wyse nie stara się na siłę udowodnić o swojej wielkości, nie atakuje bezmyślnie bliżej nieokreślonych osób, nie przemawia przez niego pycha ani duma. Na „Professional Hobbyist” znalazły się przemyślane utwory, a charakter wydawnictwa dobrze oddaje poniższy cytat:

    Otwierający album track „My Journey”, a także „Everlasting Struggle”, „The Critic”, „November 11th”, to pełnowartościowe nagrania, eksponujące duszę rapera oraz poruszające istotne tematy dotyczące społeczeństwa na całym świecie. Warstwa muzyczna przypadła m.in. This Is Tomorrow, Manu Beats, LX-Beats, Skipless, Muneshine’owi, a DJ Grazzhoppa przyprawił produkcję scratchami. Do 10 premierowych kompozycji na „Professional Hobbyist” został dołączony remix „The Critic” oraz instrumentalne wersje wszystkich nagrań.

    „Professional Hobbyist” został umieszczony do darmowego odsłuchu i/lub pobrania na Bandcampie. Poniżej zamieszczam alternatywny link do downloadu materiału.

    DOWNLOAD Praverb the Wyse – „Professional Hobbyist”

    Tracklista

    1. My Journey
    2. Professional Hobbyist
    3. Blue Collar feat. Don Streat
    4. Everlasting Struggle
    5. For My People
    6. The Critic
    7. Nothing to Gain
    8. I Pray (Fall To My Knees)
    9. That’s How It Is feat. Don Streat
    10. November 11th
    11. The Critic (Smimooz Remix)
    12. My Journey (Instrumental)
    13. Professional Hobbyist (Instrumental)
    14. Blue Collar (Instrumental)
    15. Everlasting Struggle (Instrumental)
    16. For My People (Instrumental)
    17. The Critic (Instrumental)
    18. Nothing to Gain (Instrumental)
    19. I Pray (Instrumental)
    20. That’s How It Is (Instrumental)
    21. November 11th (Instrumental)
  • Nowoczesna wizja hip hopu według IV The Polymatha

    Nowoczesna wizja hip hopu według IV The Polymatha

    2–3 minut

    Koniec roku nie sprzyja ukazywaniu się na rynku płytowym mnogiej ilości nowych wydawnictw płytowych. Wyhamowanie w grudniu pod względem dostarczanych nowości, to także naturalna kolej rzeczy po wytężonym okresie przypadającym na wrzesień, październik i niekiedy pierwszą połowę listopada. Pomimo widocznego spadku wypuszczania świeżych płyt w tym okresie, można natknąć się na wartościowe materiały. W tym miejscu warto wymienić następujące albumy: „The Brown Study Remixes” Boog Brown, „Night Shift ” K-Defa, „The Earn” yU, „Awaken” Koncepta, czy zapowiadane od dłuższego czasu „Undun” The Roots i wyprodukowane przez No I.D. „The Dreamer/ The Believer” Commona. Obok ww. produkcji uwagę niejednego słuchacza zwrócił kolejny projekt amerykańskiego muzyka i beatmakera, IV The Polymatha. Wydane 13 grudnia ub.r. instrumentalne LP „New vs. Old” stanowi interesującą wizję nowoczesnego hip hopu.

    Przyglądając się dotychczasowej dyskografii artysty, można odnieść wrażenie, iż mamy do czynienia z nieopierzonym rookie, stawiającym dopiero pierwsze kroki w branży muzycznej, poszukującego swojego stylu muzycznego. Jednak, nic bardziej mylnego, ponieważ IV The Polymath już teraz z powodzeniem odnajduje się na scenie hip hopowej, posiadającego niewielki wkład w rozwój futurystycznych wizji tego gatunku muzycznego. Muzyk z długoletnim stażem jako perkusista, gitarzysta i pianista, zadebiutował wydanym w lutym 2010 roku przez założony przez siebie label Polymath Records albumem „Never Sleep II”. Przyzwoite recenzje wydawnictwa, które w fizycznej wersji ukazało się na kasecie sygnowanej przez Sassbologna Records, zachęciło beatmakera do zaprezentowania odbiorcom w krótkim czasie następnych EP-ek i LP’s. Ważniejsze materiały producenta stanowią solowe płyty „Drum Machines Have No Soul”, „Push IVward EP” oraz wspólne nagrania z Jondisem w ramach grupy I.deals„I.deals EP” & „Spill”. Przełożyło się na uzyskanie większego odzewu w sieci internetowej, dzięki czemu grudniowego „New vs. Old” oczekiwało całkiem spore grono odbiorców.

    Wydany w połowie poprzedniego miesiąca materiał zawiera 18 instrumentalnych kompozycji. Przy powstaniu płyty brał udział związany z Panaceą K-Murdock, odpowiedzialny za mastering i nadanie ostatecznych szlifów całości longplaya. „New vs. Old” nie należy traktować w kategoriach luźnej kompilacji instrumentali, czy zwykłego beat tape’u. IV The Polymath podąża wytyczoną przez siebie ścieżką, budując nagrania opierające się na jego osobistym spojrzeniu na współczesny hip hop. Utwory zebrane na projekcie, przedstawiają wizję beatmakera na progresywne i futurystyczne brzmienia muzyczne, ściśle podporządkowanym muzyce hip hopowej. To też kierunek rozwoju muzycznego producenta, chętnie sięgającego po klasyczne rozwiązania funkowo-soulowe oraz dodającego do tego własną szczyptę ekspresji. Szkoda tylko aż tylu niepotrzebnych wypełniaczy (1/3 płyty to intermedia), gdyż znacznie lepiej wypadają bardziej rozwinięte koncepcje jak zamykające LP „Pharming”.

    Wzorem wszystkich swoich poprzednich materiałów, IV The Polymath umieścił „New vs. Old” na Bandcampie. Za pośrednictwem tego serwisu można dokonywać zamówień również fizycznych wersji wydawnictwa. Warto dodać, iż do płyty CD została dołączona winylowa 7″, czyniąc z albumu gratkę także dla kolekcjonerów płyt.

    Tracklista

    1. 2 Weeks
    2. Neem Stick
    3. Lions
    4. Next 2 You
    5. Dave Bumper’s Revenge Interlude
    6. Daydreaming
    7. Eat Plants
    8. Master of Sound Interlude
    9. Manhattan
    10. New vs. Old
    11. Real Facts Interlude
    12. What’s Your Motive?
    13. The Recipe
    14. Go Head Interlude
    15. Planet Z
    16. Drive
    17. Bloom Interlude
    18. Pharming
  • Wild 'N You – film dokumentalny o Wildchildzie

    Wild 'N You – film dokumentalny o Wildchildzie

    2–3 minut

    Niezależne wytwórnie płytowe, skupione na muzyce hip hopowej, wywarły znaczny wpływ na kształt tej branży. Pomijając lata 80.te i początek lat 90.tych ubiegłego wieku, w tym gronie zmieściłoby się pełno firm. Rawkus, Fat Beats Records, Definitive Jux, Anticon, Uncle Howie Records, Ill Boogie Records, All Natural Inc., to tylko wierzchołek góry lodowej. Cechą łączącą większość z nich jest to, iż wszyscy wydawcy borykali się z mniejszymi lub większymi problemami (nie tylko finansowymi) i mnóstwo prężnie działających niegdyś wytwórni, dzisiaj już nie istnieje. Jeden z nielicznych wyjątków stanowi założony w 1996 roku przez Peanut Butter Wolfa, Stones Throw Records. W pierwszych latach rozruchu projektu, jednymi z głównych przedstawicieli kalifornijskiej firmy była grupa Lootpack. W czasie, gdy najwięcej uwagi skupiał na sobie Madlib, Wildchild i DJ Romes pozostawali w cieniu swojego partnera. A szkoda, ponieważ właśnie Jack Brown, to świetny przykład uzdolnionego rapera, co zostało uchwycone w filmie dokumentalnym „Wild 'N You” z 2003 roku.

    Początki kariery muzycznej Wildchilda przypadają na działalność w ramach ww. grupy Lootpack. Zresztą, przez wszystkie lata aktywności na scenie muzycznej, działania artysty były silnie powiązane z tym zespołem. Po wydaniu trzech singli – „Psyche Move”, „The Anthem”, „Whenimondamic” – trio wydało debiutancki album. „Soundpieces: Da Antidote!” ukazało się w 1999 roku, z miejsca zdobywając pochlebne recenzje i multum sympatyków na całym świecie. Po zaprezentowaniu własnego i oryginalnego podejścia do tworzenia rapu, członkowie formacji skupili się na solowych projektach oraz udziałach na płytach innych postaci. Jack Brown udzielił się na m.in. „The Unseen” Quasimoto, „From Artz Unknown” Kana Kicka, „People Keep Movin’” Mums The Word. W pierwszej połowie 2003 roku do sprzedaży trafiło premierowe LP mieszkańca Kalifornii, „Secondary Protocol”. Jednym z elementów kampanii promocyjnej materiału okazał się film dokumentalny „Wild 'N You”.

    Dokument nie skupia się jedynie na postaci członka Lootpacka, przedstawiając od kuchni wiele osób związanych ze Stones Throw Records oraz środowiskiem hip hopowym w Los Angeles. Owszem, w centrum zainteresowania przez cały film znajduje się Wildchild, jednak nie brakuje interesujących materiałów poświęconych osobom z jego najbliższego otoczenia. W trakcie trwania „Wild 'N You” oprócz głównego bohatera przewijają się – Madlib, DJ Romes, Peanut Butter Wolf, MED, Declaime, Kan Kick, Oh No, DJ Rhettmatic, Egon, MF DOOM i inni. Interesujący, zawierający sporą dawkę humoru (scena w niedziałającym już sklepie Fat Beats LA lub obrazy o koszykówce w wydaniu Wildchilda) oraz wypełniony ekskluzywnymi materiałami (ujęcia w siedzibie Stones Throw Records). Materiał video zawiera również nagrania z trasy koncertowej Lootpacka, przerzedzony zabawnymi historiami (opowieść o imprezie w Niemczech, to najmocniejszy akcent tego filmu). Obraz dogłębnie prezentuje sylwetkę uzdolnionego artysty, jakim bez wątpienia jest przedstawiciel Zachodniego Wybrzeża USA, ukazując jego życie rodzinne i podejście do muzyki.

    „Wild 'N You” stworzone przez Xylophone Films zostało umieszczone przez producenta filmu na Vimeo i YouTube. Mało znany materiał udowadnia, iż twórczość Wildchilda warto poznać, a jego sympatyczna postać, potrafi zarazić optymizmem i pozytywnym zwariowaniem niejedną osobę.

  • Dwa krótkie wydawnictwa muzyczne Soul Khana

    Dwa krótkie wydawnictwa muzyczne Soul Khana

    2–3 minut

    Od zarania dziejów nowojorska scena hip hopowa należała do najbardziej rozbudowanych i bogatych w skupiska tuzinów istotnych artystów. Niezależne środowiska muzyczne w The Big Apple, podobnie zresztą, jak i typowo mainstreamowe zgromadzenia osób i firm, rządzą się swoimi własnymi prawami. W ostatnich miesiącach pojawiły się na stronie artykuły poświęcone nowojorskim postaciom, kojarzonym z nową falą w rapie (The Doppelgangaz, Rashad, The Stuyvesants). Obok nich znajdziemy wykonawców legitymujących się nieco większym doświadczeniem, posiadających całkiem pokaźną dyskografię. Jeden z najbardziej eksponowanych na stronie kolektywów z Nowego Jorku, Brown Bag AllStars poprzedni rok może zaliczyć do udanych. Członek BBAS, Soul Khan należy obecnie do najlepiej kojarzonych osób na scenie hip hopowej, do czego przyczyniły się także jego dwa ostatnie projekty – „Resolution” i „Pursuance”.

    Artyści zrzeszeni w Brown Bag AllStars odznaczają się wysoką produktywnością, co przekłada się na dużą liczbę wydawnictw muzycznych sygnowanych przez rezydujących w NYC twórców. W zeszłym roku spod znaku BBAS ukazało się kilka zacnych materiałów: podwójny album zespołu „Brown Bag Season Vol. 1”, „The Spread EP” The Audible Doctora, „More Than Meets The Eye” Koncepta & Tranzformera, czy jeszcze świeża płyta „Awaken” ostatniego z wymienionych członków nowojorskiego zespołu. Jednak, właśnie Soul Khan przejawiał największą aktywność i w jego dyskografii pojawiły się kolejne trzy pozycje.

    Pod koniec kwietnia ub.r. raper wypuścił pierwszą część serii EP-ek nagrywanych z różnymi beatmakerami. „Acknowledgement” zostało wyprodukowane przez Deejaya Elementa i zawierało przede wszystkim świetny singiel „Meant To Be” z udziałem Akie Bermissa. Po kilkunastu tygodniach ukazała się druga odsłona tego projektu. Tym razem Soul Khan połączył swoje siły wraz z innym zaprzyjaźnionym producentem, marinkiem. „Resolution” składa się z 4 premierowych nagrań z gościnnymi wokalami Big Chiefa, Akie’ego Bermissa i weterana z Bronksu, Nine’a. Gospodarz wydawnictwa w dalszym ciągu rozwija się, dobrze odnajdując się na instrumentalach dostarczonych przez swojego partnera. Produkcja materiału odbiega od kwietniowego EP, surowsze i spokojniejsze beaty również pasują do stylu Soul Khana.

    „Resolution” można odsłuchać i/lub kupić na Bandcampie.

    Tracklista

    1. The Voice
    2. Lord Khan Almighty feat. Big Chief & Akie Bermiss
    3. Unstoppable Force feat. Nine
    4. Anne Hathaway feat. Akie Bermiss

    W zeszłym miesiącu, a więc trzy miesiące po wydaniu „Resolution”, Soul Khan ponownie zaprezentował nową EP-kę. „Pursuance” opiera się o warstwę muzyczną dostarczoną przez The Audible Doctora, który staje się coraz bardziej znaczącym beatmakerem. Grudniowe wydawnictwo płytowe zawiera 6 tracków, w tym remix ostatniego nagrania „Ra’s al Ghul”. Oczywiście, również na tym projekcie pojawił się Akie Bermiss. Jednak, podobnie jak w przypadku wcześniejszych części tej serii, główną postacią EP jest Soul Khan. Charakterystyczne flow, celne i momentami misternie złożone punchline’y oraz dobór tematów na płytę, dowodzą, iż battle rapera należy umiejscowić w wąskim gronie perspektywicznych artystów. Członek BBAS posiada możliwości ku temu, aby stać się integralnym przedstawicielem nowojorskiej sceny hip hopowej.

    Tracklista

    1. Hold On
    2. Someone’s Pocket
    3. I Should Die Today
    4. Mr. Governor feat. Akie Bermiss
    5. Ra’s al Ghul
    6. Ra’s al Ghul (Audible Doctor Remix)
  • Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku

    Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku

    2–3 minut

    Parki miejskie przyciągają atmosferą i niebywałym pięknem zawartym w tych przestrzeniach zielonych. Miejsca sprzyjające odpoczynkowi, czy różnym formom rekreacji przyciągają ludzi niezależnie od pory roku. Spacerując lub urządzając sobie przejażdżki rowerem po terenach zielonych można odkryć wiele na pozór ukrytych doznań, czerpiąc przy tym satysfakcję z rzeczy na co dzień niedostrzegalnych ludzkim okiem. Nieważne, czy na wycieczki po takich lokacjach wybieramy się samotnie, czy też z towarzyszem przy boku, nim się spostrzeżemy, to oderwiemy się od ziemi, w pełni korzystając z tych chwil błogiego relaksu. Parki przywołują także dziesiątki i setki wspomnień, będąc inspiracją dla niejednego twórcy muzycznego. Znany i lubiany w niezależnym środowisku hip hopowym producent/raper Oddisee, nagrał album „Rock Creek Park”, swoisty hołd złożony dla położonej nieopodal Washington D.C. przestrzeni publicznej.

    Amir Mohamed należy obecnie do ścisłej czołówki artystów cieszących się największym uznaniem słuchaczy nastawionych na eklektyzm w muzyce hip hopowej. Oddisee, to też świetny przykład wykonawcy, który przy częstym wypuszczaniu wydawnictw płytowych, zachowuje ich wysoki poziom artystyczny. W przeciągu trzech ostatnich lat, wychowany w stolicy Stanów Zjednoczonych twórca wydał pełno istotnych materiałów. Wśród płyt sygnowanych jego pseudonimem nie sposób pominąć następujących projektów: „101”, „Mental Liberation”, „Traveling Man”, wydanego w ramach Diamond Districtu albumu „In The Ruff”, ubiegłorocznej kompilacji „Odd Seasons”. Lista gościnnych udziałów przedstawiciela Mello Music Group również należy do pokaźnych. Współpracował on z m.in. DJ’em Jazzy Jeffem, J-Live’em, Visionaries, Hezekiah, Sareemem Poemsem, Wordsworthem, Kenn Starrem, Supastitionem. Udziela się ponadto na niemal każdym wydawnictwie MMG. Wysublimowany styl Oddiseego znalazł sympatyków na całym świecie, a jego każde kolejne LP budzi coraz większe zainteresowanie opinii publicznej. Nie inaczej stało się w przypadku ubiegłorocznego materiału, gdyż premiery „Rock Creek Park” wypatrywało mnóstwo osób.

    Ostatnia płyta wziętego beatmakera ukazała się na rynku płytowym 6 września ub.r., chociaż już 23 sierpnia materiał w całości trafił do odsłuchu na Bandcampa. Pomysł na powstanie instrumentalnego projektu zrodził się po przeprowadzce Oddiseego do Nowego Jorku. Osiadłszy na Brooklynie w pozytywny sposób wykorzystał wpływ nowego środowiska, postanawiając skompletować osobistą odę skierowaną do terenów Rock Creek Park, rozpościerających się w hrabstwie jego rodzinnej miejscowości. Producent zabiera na wycieczkę po ogromnym parku, chętnie odwiedzanym przez turystów i mieszkańców Washingtonu D.C. i okolic. Sentymentalna podróż nasycona wspomnieniami odsłania kulisy wędrówek gospodarza albumu po tych miejscach, ukazując zależności i relacje między jego dawną ostoją, a nim. Spokój, melancholia, niekiedy nostalgia, obrazują sposób odbierania wszystkich chwil spędzonych w parku przez dzisiejszego rezydenta Brooklynu. „Rock Creek Park” nie popada jednak w rzewność, klimat produkcji odbiega od żalu i wszelkich innych negatywnych emocji. Wprowadzenie dokonane przez yU w otwierającym wydawnictwo płytowe utworze „Still Doing It”, dokładnie przekazuje emocje i powinowactwo Oddiseego z Rock Creek Parkiem.

    Jak wcześniej napomknąłem, z całością albumu można zapoznać się za pośrednictwem Bandcampa. W tym miejscu znajdziecie także dwa bonusowe nagrania, „For Certain” z pozostałymi członkami Diamond Districtu oraz „Mattered Much” z Olivierem Daysoulem. Oba tracki, jak również „The Carter Barron” zostały udostępnione do darmowego pobrania.

    Tracklista

    1. Still Doing It feat. yU
    2. Skipping Rocks
    3. The Carter Barron
    4. Scenic Route To You
    5. All Along The River
    6. Uptown Cabaret
    7. Beach Dr.
    8. Clara Barton
    9. Mattered Much
    10. Closed After Dark
    11. For Certain feat. Diamond District
    12. Mattered Much feat. Olivier Daysoul
  • Z dolnej półki: Pacewon & Mr. Green – The Only Color That Matters Is Green

    Z dolnej półki: Pacewon & Mr. Green – The Only Color That Matters Is Green

    3–5 minut

    W trakcie przygotowań do podsumowania ubiegłego roku oraz pomiędzy informacjami o nadchodzących wydawnictwach płytowych (wspólny projekt Brothera Ali & Jake One’a, pierwszy album Homeboya Sandmana w Stones Throw Records), pojawią się na stronie nowe odsłony cyklicznych kategorii. Odświeżę Hall of Fame, zaprezentuję kolejny teledysk w ramach Classic Hip Hop Videos, nadam liftingu mocno zapomnianej edycji o okładkach płyt w Cover Art, przyjrzę się materiałom pochodzącym z 2010 roku. Zanim przejdę do tych publikacji, przedstawię 7. wydanie cyklu o roboczym tytule Z dolnej półki. Po zaprezentowaniu w serwisie dokonań m.in. Pata D & Lady Paradox, Pseudo Slangu, Inverse, czy Blue Sky Black Death, szansę otrzyma pewien niezależny duet, którego wydany 3,5 roku temu longplay narobił sporo zamieszania na scenie hip hopowej. „The Only Color That Matters Is Green” autorstwa Pacewona & Mr. Greena spotkało się z zachwytem opinii publicznej, przechodzącym nawet w skrajne uwielbienie ich produkcji.

    Z dwójki bohaterów niniejszego artykułu, przed ukazaniem się ich wspólnego materiału, Pacewon należał do znacznie bardziej znanego przedstawiciela sceny hip hopowej. W pierwszej połowie lat 90.tych wraz z Young Zee powołał do życia crew Outsidaz. Założony na terenie New Jersey kolektyw skupiał w pewnym momencie kilkunastu członków (głównie battle raperów), także spoza tego okręgu. (Nie)formalnymi przedstawicielami grupy byli również Bizarre i Eminem (Pacewon później miał konflikt z nim, ale to temat na zupełnie inną historię). Wydane przez formację dwa projekty – „Night Life EP” (2000) i „The Bricks” (2001) – przyniosły jej spory rozgłos na krajowej scenie hip hopowej. Z kolei solowy dorobek artystyczny partnera Mr. Greena też wypada odnotować. Mieszkaniec The Brick City wypuścił do tej pory kilka solowych materiałów (m.in. „Won” w 2002 roku i „Telepathy”, który ukazał się na rynku muzycznym dwa lata później) oraz wystąpił gościnnie na płytach szeregu wykonawców – „The Score” Fugees, „Feelin’ Earatik” Earatik Statik, „Malpractice” Redmana, „Black Snow” Snowgoons, „Along Came The Chosen” Reksa. W porównaniu do niego, druga połowa odpowiedzialna za powstanie „The Only Color That Matters Is Green” do chwili wydania ich LP określana była mianem rookie. Jednak, jak się okazało, połączenie tych artystów, to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

    Przy pobieżnym rzucie oka na płytę, można stwierdzić, iż niczym specjalnym nie wybija się ponad resztę niezależnych projektów. Ot, następny album zrealizowany w konwencji Emcee/producent – setki takich wydawnictw ukazało się w przeszłości, również w przyszłości zostanie wydanych mnóstwo bliźniaczo podobnych do siebie longplayów. W przypadku „The Only Color That Matters Is Green” (Raw Poetix Records), to bardzo krzywdząca opinia, a już po pierwszych utworach wprowadzających do świata Pacewona i Mr. Greena, łatwo się przekonać o niesłychanym pięknie zawartym na tej produkcji.

    Esencja legendarnych duetów – Eric B. & Rakim, Gang Starr, Pete Rock & C.L. Smooth – została na nowo wskrzeszona przez autorów tego LP. Niepowtarzalny klimat, selekcja beatów, chemia pomiędzy twórcami – wszystko to decyduje o niezwykłości materiału. Instrumentale dostarczone przez beatmakera z Philly wchodzą w kanon klasycznego hip hopowego brzmienia z dodaniem współczesnego pierwiastka, nadającego im lepszy smak. Pacewon znakomicie odnajduje się na warstwie muzycznej przygotowanej przez Mr. Greena, będąc doskonałym przykładem na to, jak powinien wypadać obecnie battle raper na albumach studyjnych. „The Only Color That Matters Is Green” już dzisiaj doczekał się miana klasycznej płyty, która tchnęła ducha w podupadłą scenę hip hopową, opartą na powielanych do bólu tych samych schematach.

    Pacewon & Mr. Green postarali się po początkowym zastoju o stojącą na równie wysokim poziomie co album, promocję płyty. Duet zrealizował aż 7 videoclipów powstałych do następujących singli: „Four Quarters”, „Children Sing”, „The Eye of a Needle”, „Who I Am”, „I Need Money”, „She Can Be So Cold” oraz „Hip Hop” (wybrane obrazy zostały zamieszczone poniżej). Wypuszczone w różnym odstępie czasu teledyski walnie przyczyniły się do podtrzymania zainteresowania odbiorców muzyki ich wydawnictwem płytowym. W ub.r., nawet pod koniec 2010 roku, pojawiły się pierwsze przecieki dotyczące drugiego LP artystów, „The Only Number That Matters Is Won”. Początkowo premiera materiału została zapowiedziana na sierpień 2011, ukazały się też klipy do „My Song”, „Liquor & Drugs”, „Can You Hear Me? (A Tribute to the People of Tunisia)” oraz  „Ever Since”. Póki co, należy jednak wstrzymać się z zacieraniem rąk i uszu na nowy longplay Pacewon & Mr. Greena i na oficjalne informacje o płycie trzeba jeszcze poczekać.

    Warto zapoznać się z pobocznymi (?) projektami Mr. Greena, „Live from the Bedroom” oraz „Live from the Streets”. Niezwykle kreatywny pomysł na ekspresję i ukazanie wszechstronności od producenckiej strony.

    Tracklista

    1. Four Quarters
    2. Children Sing
    3. The Eye of a Needle
    4. I Need Money
    5. Let A Shot Go
    6. Who I Am
    7. Hip Hop
    8. Childhood feat. Cymarshall Law, Kosha Dillz, Mary Lou
    9. So Straight
    10. Won on Won
    11. She Can Be So Cold
    12. The Joker
  • Rap po godzinach #8

    Rap po godzinach #8

    3–5 minut

    Ostatnie dwie odsłony „Rapu po godzinach” zostały poświęcone serii reklam Sprite’a z udziałem postaci ze świata hip hopu. Wraz z początkiem nowego roku kontynuuję ten wątek, zaglądając tym razem nie tylko do krainy napoju koncernu Coca-Cola. W tej odsłonie luźnych tematów związanych z komercyjnym wykorzystywaniem przedstawicieli kultury hip hopowej, oprócz ostatniej reklamówki Sprite’a, zaprezentuję materiały promocyjne innych marek, również doskonale znanych na wszystkich kontynentach. Goodie Mob, Fat Joe, Common, Mack 10, Afrika Bambaataa, Jazzy Jay, a także Run-DMC, Young MC, MC Hammer i LL Cool J zaprezentują się w archiwalnych nagraniach video. Całkiem zacne towarzystwo, nieprawdaż?

    Pozostawiłem na koniec wszystkich reklam zrealizowanych przez Sprite’a mini cykl materiałów video złączonych w jedną całość. W 1998 roku Coca-Cola wypuściła serię wykorzystującą hip hop oraz serial animowany z lat 80.tych, „Voltron – Obrońca Wszechświata” („Voltron: Defender of the Universe”). Emitowana w latach 1984-85 amerykańsko-japońska produkcja zdobyła popularność, pomimo nie odbiegającej od reguły w takich przedsięwzięciach fabuły. W skrócie przedstawia się to następująco: gdzieś w galaktyce zły Zarkon najechał pewną planetę, wobec czego trzeba ożywić bohatera o imieniu Voltron, żeby rozprawił się z najeźdźcą. Potrzebnych do tego jest pięć lwów-robotów, które należy odnaleźć. Po kolei Goodie Mob, Fat Joe, Common & Mack 10 wcielają się w rolę dowódców swoich pojazdów. Początkowo wszyscy ponoszą klęski, jednak Afrika Bambaataa z pomocą Jazzy Jaya, odwraca losy rywalizacji, a ożywiony Voltron zwycięsko wychodzi z konfrontacji z przeciwnikiem. Symbolicznie wygląda umiejscowienie pionierów hip hopu jako kierujących ostatnim czarnym lwem-robotem, najpotężniejszym ze wszystkich. Wszystkie reklamy połączone w jedną znajdują się poniżej.

    Odchodząc od kampanii promocyjnej Sprite’a, zabierzemy się za podróż w czasie wraz z niekwestionowanymi legendami hip hopu. Gap Inc., największa sieć handlowa sprzedająca odzież w Stanach Zjednoczonych zwróciła się kilkanaście lat temu do grupy rodem z Hollis w Queens, doskonale wszystkim znanej pod nazwą Run-DMC. Run, DMC i nieżyjący już dzisiaj Jam Master Jay zaprezentowali swoją wizję postrzegania tej firmy. Minimalizm, call-and-response w wykonaniu raperów, JMJ wykonujący swoją robotę za gramofonami, to czysta perfekcja. Reklamę właściwie podsumowują ostatnie słowa Run-DMC: This is Original. Check this out, Fall into the Gap.

    Nie tylko nowojorscy artyści reklamowali powszechnie znane marki. Po drugiej strony USA również producenci skwapliwie wykorzystywali popularność osób z branży hip hopowej. Amerykański raper urodzony w Londynie, Young MC, w oka mgnieniu zrobił zawrotną karierę i znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej. Ogromny sukces osiągnięty za sprawą singla „Bust A Move”, co przełożyło się na wysoką sprzedaż jego debiutanckiego albumu „Cold Rhymin’” (Delicious Vinyl). Sprawiło to, iż młody raper stał się pożądanym towarem na rynku, a spece od marketingu szybko wychwycili, jak wykorzystać jego osobę w kampaniach promocyjnych różnych produktów. W 1990 roku artysta wystąpił w reklamie głównego rywala Coca-Coli, Pepsi. W przebojowym nagraniu video, Young MC gra pierwsze skrzypce, podkreślając zalety napoju choćby takimi wersami: Cool cans are coming so don’t be afraid / Crawl up a chicken’s ass and you might get laid.

    Young MC, czy Tone Loc mogli liczyć na zainteresowanie światowych koncernów i firm, jednak daleko im było do najbardziej eksploatowanego wykonawcę hip hopowego z Zachodniego Wybrzeża USA. Oczywiście, w tym miejscu mowa o MC Hammerze, którego zawrotna kariera muzyczna i szereg sukcesów komercyjnych zaskoczyły cały świat na przełomie lat 80.tych i 90.tych ubiegłego stulecia. Wypracowana przez artystę pozycja na rynku pozwalała mu na przebieraniu w ofertach niemal od wszystkich wielkich marek, niezależnie od branży produkcyjnej. Jedną z najbardziej znanych reklam, w jakiej wystąpił pochodzący z Oakland raper, dotyczyły promocji produktów Kentucky Fried Chicken, czyli znanego tu i ówdzie KFC. MC Hammer, zajadający z apetytem zestaw tej firmy, stanowił gwarantowany sukces i nikt nie śmiał w to wątpić.

    Na koniec znowu przenosimy się na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, aby przyjrzeć się z bliska reklamie, w której wystąpił jeden z ulubionych raperów damskiej części publiczności, LL Cool J. Ikona rapu, symbol seksu, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów hip hopowych w latach 80.tych i 90.tych, zdobywca wielu prestiżowych nagród. Lista zasług i osiągnięć Jamesa Todda Smitha jest pokaźna niczym dzierżone przez Michaela Jordana rekordy w lidze NBA (swoją drogą, oglądacie niedawno rozpoczęty sezon, czy czekacie dopiero na play-offy?). Nic więc dziwnego, że w kilkanaście lat temu włodarze założonej w Hollis, czyli tam, skąd wywodzą się członkowie Run-DMC, firmy odzieżowej FUBU. Nazwa tej marki, powstała od skrótu „For Us By Us”, to powszechnie znany i lubiany producent ubrań w Złotej Erze hip hopu. Reklama z LL Cool J’em oddaje klimat a’la teledysku do „Doin’ It”. Nie zapominajcie też o konkurencie FUBU, niejakiej firmie BUFU i ich sloganie: „By Us F*** You”.

    W dalszej kolejności zaprezentuję w serwisie kolejną porcję reklam z udziałem artystów hip hopowych, zahaczając tym razem też o lata współczesne.

  • Impreza Soulbowlu już 20 stycznia w Powiększeniu

    Impreza Soulbowlu już 20 stycznia w Powiększeniu

    2–3 minut

    Kilka dni temu opublikowałem na stronie drugą część cyklu  o anglojęzycznych stronach muzycznych. Owszem, najczęściej odwiedzam zagraniczne serwisy i portale, aczkolwiek nie odwracam się od wartościowych polskojęzycznych witryn tematycznych. Jeden z najbardziej cenionych przeze mnie projektów poświęconych brzmień spod znaku soulu, R&B i gatunków pokrewnych, Soulbowl, przymierza się do rozszerzenia swojej działalności. 20 stycznia w warszawskim klubie Powiększenie odbędzie się premierowa impreza spod znaku tego serwisu muzycznego. Pierwszy event swoją selekcją uświetnią: Ment XXL (Rasmentalism/ U Know Me Records), Sonar Soul (Basalias/ U Know Me Records), Spisek Jednego (Night Marks Electric Trio/Wrocław) oraz inicjator cyklu, Mike Panda (Vintage Beats/ DDW/ Wrocław), który wspólnie z www.soulbowl.pl będzie bacznie czuwał nad całą ideą. U Call That Love objęło patronatem nadchodzące wydarzenie.

    20 stycznia 2012 roku, klub Powiększenie, ul. Nowy Świat 27, Warszawa
    Soulbowl w Powiększeniu
    Wystąpią:

    • Mike Panda
    • Ment XXL
    • Senor Soul
    • Spisek Jednego (Piotr Skorupski)

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 10 zł płatne przy wejściu na imprezę.

    Mike Panda – urodzony w 1987 r., zamieszkujący Wrocław, DJ, producent, kolekcjoner winyli. Jego sety to mix new beatowych brzmień, nu-disco/house, przez funk i disco/boogie lat 80.tych, klasycznego i nowoczesnego soulu, UK funk/ UK garage jak i wszystkich innych pokrewnych gatunków muzycznych. Mike Panda nie zapomina także o klasyce z hip hopowej biblioteki. Przemierza nasz kraj wzdłuż i wszerz w celu zaserwowania ludziom dobrego groove’u, ambitnego brzmienia. To czas dla muzyki łączącej pokolenia, miłośników spędzania czasu na parkiecie, jak i tych lubiących wlać sporą dawkę dźwięków do swoich uszu. Prowadzi własny cykl projektu „Dobrze dziś wyglądasz”. Inicjator wrocławskiego J Dilla Tribute i innych równie ciekawych imprez tematycznych. Od stycznia 2011 r. członek kreatywnego labelu Vintage Beats. W lipcu 2011 jego autorska audycja „Dobrze dziś wyglądasz” pojawiła się na falach Radia Luz (91.6 FM), którą można usłyszeć w każdy wtorek o godz. 17.00. Redaktor serwisu muzycznego Soulbowl.pl.

    Ment XXL – rocznik ‘85, współzałożyciel oraz producent muzyczny kolektywu Rasmentalism. Do tej pory wyprodukował 3 płyty: „Dobra muzyka, ładne życie”, „Duże Rzeczy” z W.E.N.Ą. oraz „Hotel Trzygwiazdkowy”. Aktualnie pracuje nad swoim solowym projektem zatytułowanym „80’s Lovers” (U Know Me Records), którego premiera została zapowiedziana na pierwszą połowę 2012 roku (wydanie winylowe) . W wolnym czasie autor cieszących się powodzeniem miksów oraz DJ grający w stołecznych klubach.

    Sonar Soul – zadebiutował w 2001 płytą Namaste „Lot 76”. Zafascynowany mieszaniem nastrojów i gatunków, eksploruje rejony na styku muzyki elektronicznej i hip hopu. Współtwórca wielu projektów muzycznych – Namaste Soundsystem, Jazzavie, Confashion Orchestra, czy Basalias. Jako Sonar Soul wydał dwa single: wypuszczony na winylu „Feelosophy (FM&P)” oraz w wersji elektronicznej „Adore (Razzmatazz)”, na który remiksy stworzyli czołowi producenci polskiej sceny elektronicznej. Obecnie wraz z pochodzącym z Chicago MC Sir Sqair Blaqem pracuje nad albumem podsumowującym dotychczasowy dorobek twórców. Członek kolektywu DJ’sko/producenckiego Junoumi Crew. Jego styl to połączenie gatunków z pogranicza nu-beats/broken-beats/hip hop/house/electronica/old school.

    Spisek Jednego (Piotr Skorupski) – producent, DJ. Absolwent szkoły muzycznej I stopnia w klasie fortepianu. Współtwórca Night Marks Electric Trio oraz beatmaker nieistniejącego już zespołu Spisek.

  • Darmowy album: Fresh Daily – The Quiet Life

    Darmowy album: Fresh Daily – The Quiet Life

    2–4 minut

    Grudzień i styczeń, a także niekiedy początek lutego, przynoszą zastój na rynku fonograficznym. Liczba świeżych wydawnictw płytowych pojawiających się w tych miesiącach, nie raz jest kilkanaście razy mniejsza od innych rozdziałów w roku. Do tego stanu rzeczy zdążył przyzwyczaić się każdy odbiorca muzyki. Brak dostawy nowych projektów stanowi również okazję do gruntownego przyjrzenia się materiałom wydanym we wcześniejszych miesiącach. W ten sposób można dotrzeć do uprzednio pominiętych produkcji, z różnych względów przegapionych w chwili, gdy odbywały się ich premiery. Dzięki temu nietrudno natknąć się na wartościowych twórców i poznać ich solidne płyty. Tak pokrótce na stronę trafia ostatnie LP nowojorskiego rapera z Brooklynu, Fresha Daily’ego. Początkowo opuściłem datę wydania „The Quiet Life”, co w tym momencie nadrabiam z nawiązką.

    Brooklyn skupia obecnie pokaźne grono reprezentantów młodej fali raperów i producentów na scenie hip hopowej. Wystarczy tylko wymienić kilku perspektywicznych solistów oraz zespołów, aby mieć zarys poruszanej kwestii. W tym miejscu warto wyróżnić Brown Bag AllStars (debiutancki album Koncepta z BBAS, „Awaken” trafił już do sprzedaży), (połowa) Tanyę Morgan, Silent Knighta, The Stuyvesants, Rashada, Sene, maticulousa. Fresh Daily także nie odstaje od ww. postaci i z coraz większym powodzeniem radzi sobie w branży muzycznej. Pomimo tego iż dyskografia uzdolnionego rapera sięga tylko 3 lat wstecz, to udało się jemu wypuścić kilka zajmujących projektów. W 2009 roku ukazały się dwie produkcje mieszkańca BK – mixtape „Tomorrow is Today” oraz debiutanckie LP „Fresh Daily is the Gorgeous Killer in Crimes of Passion” (High Water Music). Premierowa płyta bohatera tego artykułu obfitowała w udziały zacnych beatmakerów – Illminda, Oh No, 88 Keys, DJ’a Spinny, Exile’a, The 2 Hungry Bros – oraz raperów z Tanyi Morgan i Homeboya Sandmana. Spokojne i pogodne kompozycje stały się z miejsca znakiem rozpoznawczym Fresha Daily’ego. Podobnie rzecz się miała z wydanym w 2010 roku albumem „Mothership/Land”. Zaprezentowane w maju ub.r. „The Quiet Life”, to kolejny krok w naprzód w karierze muzycznej nowojorczyka.

    Darmowe wydawnictwo płytowe trafiło do odbiorców 3 maja 2011 roku. Fresh Daily postawił na wybitnie undergroundowe brzmienie albumu, w czym pomogło mu liczne grono producentów. Warstwa muzyczna na „The Quiet Life” należy do kolejno: Shuko & Fonty’ego, Theory’ego Hazita, MNDSGN, Hi-Resa, Lyle Horowitza, Theloniusa 1-Up, The Stuyvesants, Jinesisa oraz Deaf In The Family. Ogół dostarczonych przez ww. beatmakerów instrumentali umożliwił pokazać pełnię możliwości gospodarzowi LP. Płynne i poprawne flow, odpowiedni dobór tematyki utworów i poziom tekstów wystawiają jak najlepszą notę raperowi z Brooklynu. „Say Yes” potrafi zahipnotyzować słuchacza, a nagminnie wykorzystywany sampel z „Go On And Cry” Lesa McCanna w „Easy”, wcale nie zniechęca odbiorców. Całość klimatycznego materiału uzupełniają gościnne występy Cocoa Sarai, ScienZe’a, Chrisa Fausta i Suede Jury.

    „The Quiet Life” możecie bezpłatnie odsłuchać na Bandcampie i/lub pobrać za pośrednictwem poniższego odnośnika. Powstały również nagrania wideo promujące materiał – teaser albumu oraz teledysk powstały do tytułowego nagrania wyprodukowanego przez Theory’ego Hazita. Pogodne i ciepłe obrazy jeszcze bardziej zachęcają do zapoznania się z twórczością Fresha Daily’ego, łączącego na co dzień rolę rapera i grafika.

    DOWNLOAD Fresh Daily – „The Quiet Life”

    Tracklista

    1. The Quiet Life (prod. Theory Hazit)
    2. Easy (prod. Lyle Horowitz)
    3. DoWhatTheyWon’t (prod. Hi-Res)
    4. Field Notes feat. Suede Jury (prod. J Dilla)
    5. Say Yes (prod. Shuko & Fonty)
    6. Next Time feat. ScienZe (prod. MNDSGN)
    7. Art Mirrors (prod. MF Doom)
    8. Good Dude feat. Cocoa Sarai (prod. Deaf In The Family)
    9. Diamonds feat. Chris Faust (prod. DJ Cozmos)
    10. Early (prod. by Hi-Res)
    11. Fresh is G O N E (prod. Thelonius 1-Up)
    12. Back To Back (prod. Shuko & Fonty)
    13. Eye Contact (prod. The Stuyvesants)
    14. Impossible Dream (prod. MNDSGN)
    15. Good Dude feat. Cocoa Sarai (Jinesis Remix)
  • Historia Lisy Left Eye Nicole Lopes

    Historia Lisy Left Eye Nicole Lopes

    5–8 minut

    Pamięć o nieobecnych już artystach muzycznych jest istotna i ważna. 25. kwietnia 2002 roku miał miejsce wypadek w którym zginęła znana raperka i członkini zespołu TLC – Lisa Nicole Lopes. 25 kwietnia 2012 roku odbędzie się 10. rocznica śmierci Left Eye. Kilka miesięcy temu powstał polskojęzyczny blog poświęcony tej artystce, 10 Years Without Left Eye. Strona ma na celu rozpowszechniania muzyki, zdjęć i informacji na jej temat. Burzliwe losy członkini TLC najlepiej przedstawi osoba odpowiadająca za powstanie tej witryny – Eye Ma. Wpis gościnny założycielki ww. bloga w drobiazgowy sposób ukazuje historię Lisy Lopes.

    Tekst: Eye Ma

    Lisa Nicole Lopes przyszła 27 maja 1971 roku w Filadelfii. Spędziła tam dzieciństwo mieszkając ze swoją rodziną. Nie było jej łatwo, despotyczny ojciec pracujący w wojsku był przyczyną późniejszych problemów Lisy. Z drugiej strony, to właśnie on nauczył ją grać na pianie, kiedy miała zaledwie cztery lata! Początki jej kariery muzycznej sięgają końca lat 80.tych, kiedy to sporadycznie występowała w klipach południowych artystów. Przełom nastąpił, gdy dołączyła do Crystal Jones i Tionne Watkins w 1991 roku. Dziewczyny utworzyły zespół 2nd Nature i w krótkim czasie zainteresowała się nimi Pebbles. Kiedy miało dojść do podpisania umowy z LaFace, Crystal wycofała się i zastąpiono ją tancerką Damianą DameRozondą Thomas. Pebbles zmieniła nazwę grupy na TLC, tak aby każda z dziewczyn miała „swoją” literę.

    W ten sposób pojawiły się ksywki: T-Boz, Left Eye oraz Chilli. Wizerunek girlsbandu był nieco kontrowersyjny jak na tamte czasy: nosiły ubrania w stylu baggy, promowały bezpieczny seks. Debiutancki album „Ooooooohhh… On the TLC Tip” przepełniony był rapem, funkowym dźwiękami, R&B połączonym z dancem i bardzo feministycznymi tekstami. Album został dobrze przyjęty w środowisku, głównie ze względu na inspiracje nurtem new jack swing. Do 1996 roku krążek pokrył się czterokrotną platyną. Mniej więcej dwa lata później Lisa zaczęła mieć poważne problemy. Jej związek z futbolistą Andre Risonem nie należał do udanych. Okazało się, że wykorzystywał ją psychicznie i fizycznie. W akcie zemsty podpaliła jego buty w wannie, po czym ogień rozprzestrzenił się na cały dom! Po tym incydencie stała się ulubienicą mediów. Musiała przymusowo iść na odwyk z powodu uzależnienia od alkoholu. LaFace opłaciło sprawy sądowe oraz koszty wyrządzonych szkód przez Lisę.

    Po tych incydentach, nikt nie przypuszczał, że kolejny album  grupy „CraZySeXyCool” wydany w 1994 przyniesie ogromny sukces. Szalona Left Eye, seksowna Chilli oraz fajna T-Boz zrezygnowały z szybkiego tempa piosenek, stawiając na soulowe i bardziej dojrzałe kompozycje. Krążek zebrał świetne recenzje i stał się jednym z najbardziej wpływowych płyt z gatunku R&B. Najważniejszą kompozycją na płycie jest na pewno utwór „Waterfalls”, który porusza problemy handlowania narkotykami oraz choroby związane z AIDS. Zwrotka Lisy jest bardzo emocjonalna, nacechowana pozytywnym przesłaniem mimo kilku wcześniejszych niepowodzeń. W 2003 magazyn Rolling Stone umieścił płytę na liście 500. najlepszych albumów wszech czasów na pozycji 377. Materiał łącznie rozszedł się w nakładzie 15 mln sprzedanych egzemplarzy płyt. W niedługim czasie po sukcesach pojawiły się problemy z Pebbles, która rzekomo źle zarządzała finansami grupy. Ostatecznie odsunięto ją od funkcji menadżera. Zespół ogłosił bankructwo, po czym na nowo podpisał kontrakt z LaFace.

    W międzyczasie Lisa zaczęła udzielać się solowo na innych projektach, m.in. w nagraniu Method Mana z 1999 roku „Cradle Rock”. MTV zaproponowało jej prowadzenie programu MTV Cut, na którym wzorowane były później American Idol czy X-Factor. Zainspirowana reality show otworzyła Left Eye Productions i sama zaczęła wspierać młode talenty. Dzięki niej zespół Blaque podpisał kontrakt z Columbią Records. Na kolejny featuring namówiła ją inna znana raperką – Lil’ Kim, która wraz z Missy Elliott, Da Brat oraz Angie Martinez nagrywała remix „Not Tonight”. Wersja „Ladies Night” dostała nominacje do Grammy. Po długiej ciszy, w 1998 roku członkinie TLC wróciły do studia, żeby nagrać trzeci album. „FanMail” był bardzo futurystyczny jak na tamte czasy, zawierał nawet elementy electro. Mimo dużego sukcesu singli „Unpretty” oraz „No Scrubs”, a także dochodowej trasy koncertowej, między dziewczynami doszło do spięć. Definitywnie potrzebowały przerwy od siebie i odpoczynku. Po konflikcie każda z dziewczyn zajęła się swoimi sprawami. Lisa wróciła do nagrywania featuringów.

    Najbardziej znanym jest udział w piosence Melanie C „Never Be The Same Again”. Utwór stał się numerem jeden w 35 krajach! Ponadto zagościła na albumach: Toni Braxton oraz *NSync. Kilka miesięcy później zaczęła nagrywać pierwszy, w pełni solowy album. „Supernova” ukazała się 14 sierpnia 2001 roku. Niestety z powodu słabej promocji singla „The Block Party”, dystrybucję odwołano w Stanach Zjednoczonych. Krytycy byli raczej zdystansowani do wydawnictwa, ale zdołali zauważyć, że Lisie bliżej do Jay-Z czy Jadakissa niż do Lil’ Kim i Foxy Brown. Na płycie wykorzystano nagranie Tupaca, z czego powstała piosenka „Untouchable”. Lisa w wywiadzie dla 2PACLegacy.com ujawniła fakt, że spotykała się z nim kilka miesięcy przed jego śmiercią. Niedługo po tym, zamknięto erę „Supernovej”. Beznadziejna sytuacja solowej płyty nie powstrzymała Left Eye przed kolejnymi działaniami.

    Przyjęła nową ksywkę i po odejściu z LaFace, podpisała kontrakt z Tha Row Records. Suge Knight przyjął ją pod swoje szeregi. Nagrała kawałek „Too Street 4 TV”, w którym bardzo mocno słychać wpływy zachodniego wybrzeża. Album został wprawdzie ukończony, LaFace blokowało jednak Suge’a przed wydaniem go… również po śmierci Lisy. Kiedy TLC doszło w końcu do porozumienia i mogło zacząć z powrotem rozmawiać o nagrywaniu płyt, w lutym 2002 roku dziewczyny weszły razem do studia. Udało im się wtedy nagrać jedynie piosenkę „Girl Talk”, myśląc, że mają dużo czasu na przygotowanie kolejnego materiału. Niestety już nie zdążyły… Sprawa śmierci Lisy budzi wiele kontrowersji.

    W kwietniu 2002 roku postanowiła wyjechać na wakacje do Hondurasu. Podczas swojego 30-dniowego wypadu nagrywała dokument o sobie. Praktycznie non stop chodziła z kamerą. Odpoczywała, uprawiała jogę, opowiadała o swoim życiu: o początkach istnienia TLC, swoim zainteresowaniu numerologią oraz reinkarnacją, o Tupacu, swojej rodzinie i relacjach z Andre. Wyjaśniała, tłumaczyła – chciała, żeby w końcu wszyscy poznali prawdziwą Lisę Nicole Lopes. Było to coś w rodzaju oczyszczenia. Kiedy któregoś dnia wyjechała do miasta po zakupy, jej samochód cofając się potrącił małego chłopca o nazwisku Lopez. Chłopczyk zmarł następnego dnia w szpitalu. Lisa zapłaciła za pogrzeb. Później, kiedy wróciła do wioski na nagraniu mówiła, że myśli o tym, że „duch” pomylił się z nazwiskami (LopesLopez) i to ona ma zginąć. Kilka dni później prowadząc samochód, w którym była także jej siostra oraz zespół Egypt zjechała na pobocze powodując wypadek. Wszystko zostało zarejestrowane przez kamerę. Zmarła około 20. minut po katastrofie. Pozostałe dziewczyny wyszły z wypadku bez większych obrażeń. Na pogrzeb przybyło około 30. tysięcy ludzi, m.in. Whitney Houston, Jermaine Dupri, Usher oraz oczywiście Tionne i Rozonda. Wiele gwiazd ze środowiska hip hopu podkreślało, że to wielka strata dla muzyki. Materiał z kaset, które nagrywała Lisa ujawniono dopiero w 2007 roku jako dokument wyreżyserowany przez Lauren Lazin „Ostatnie Dni Życia Lisy Lopes”.

    Od początku Tionne oraz Rozonda podkreślały, że zespół TLC nie może istnieć bez Lisy. W kilka miesięcy dokończyły album „3D”, wykorzystując stare nagrania Left Eye. Wraz z Missy Elliott nagrały dla niej tribute „Can You Hear Me?”. W kolejnych latach wyszły składanki najlepszych hitów TLC. W 2009 roku zrealizowano pierwszy pośmiertny album Lisy zatytułowany „Eye Legacy”. Nie cieszył się on jednak wielkim poparciem ze strony mediów. Piosenki, które się tam znalazły były odgrzewanymi nagraniami z „Supernovej” w nowych aranżacjach. Przy „Eye Legacy” pomagali m.in. Lil Mama oraz Chamillionaire.

    Nikt nie wie jak dalej potoczyłyby się jej losy, ale to, co do tej pory zdążyła zapisać na kartach historii muzyki R&B ma w jakimś stopniu wpływ na teraźniejszą muzykę R&B i rap. Lisa Lopes powinna być przykładem dla dzisiejszych raperek, ze względu na swoją kreatywność i szczerość. Oby znaleźli się ludzie, którzy wciąż pamiętają o niej. Nawet 10 lat po jej śmierci.

  • Del The Funky Homosapien z kolejnym wydawnictwem płytowym

    Del The Funky Homosapien z kolejnym wydawnictwem płytowym

    3–5 minut

    Z reguły nie wypada zaglądać w metrykę nikomu, zwłaszcza sportowcom, czy osobom z branży muzycznej. Z drugiej strony, nie sposób pomijać leciwych i znaczących twórców hip hopowych, z każdym rokiem zbliżających się do muzycznej emerytury. W zasadzie, to istnieje umowna granica w określaniu przedstawicieli branży hip hopowej mianem weteranów i w zależności pod jakim kątem spojrzymy na niniejszą sprawę. Za jeden z najwłaściwszych mierników można uznać długość stażu na scenie hip hopowej, sięgająca u aktywnie działających obecnie osób kilkunastu i więcej lat. W tej kategorii zmieściłoby się mnóstwo szanowanych wykonawców – Pharoahe Monch, J-Live, Jedi Mind Tricks, John Robinson, K-Def, Ski Beatz, Sean Price, Buckwild i kilka tuzinów niemniej znaczących twórców. Do tej szuflady wypada włożyć też członka Hieroglyphics, Dela Tha Funkee Homosapiena. Doświadczony artysta w pierwszej połowie ub.r. wydał kolejny album, zatytułowany „Golden Era”.

    Hieroglyphics i Souls of Mischief, to obdarzone dużą sympatią, w pewnych środowiskach wręcz kultowe kolektywy rodem ze słonecznej Kalifornii. Problem w tym, iż obóz Hiero niemal od zawsze miał trudności z udowodnieniem swojej wartości. Wspólny potencjał członków wchodzących w skład tych grup nie został nigdy w pełni wykorzystany, a solowe kariery muzyczne przedstawicieli tego crew wiodą się z różnym powodzeniem. Del Tha Funkee Homosapien (istnieje kilkanaście odmian pisowni jego pseudonimu) niemal od początku należał do wiodących postaci odpowiadających za Hieroglyphics, a opinia publiczna właśnie w nim widziała najciekawiej prezentującego się artystę.

    Zanim przyszły płyty wydawane w ramach tej grupy hip hopowej, kuzyn Ice Cube’a zajmował się ghostwritingiem i solową działalnością w muzyce. Jego teksty trafiły na debiutancki album Da Lench Mob, „Guerillas in tha Mist” z 1992 roku. Jeszcze przed ukazaniem się tego LP, Del zdążył przygotować swój debiutancki album – „I Wish My Brother George Was Here” (Elektra). Wypuszczony w 1991 roku materiał ukazał światu młodego-zdolnego rapera, z talentem do pisania dobrych tekstów. Singiel „Mistadobalina” przyczynił się do osiągnięcia przez wydawnictwo sukcesu komercyjnego. Pomimo tego, SirDZL nie był usatysfakcjonowany brzmieniem wydawnictwa, silnie inspirowanym G-Funkiem. Przy pracy nad drugim longplayem, „No Need Alarm” (1993), odciął się od współpracy ze swoim sławniejszym kuzynem, stawiając na inne oblicze swoich nagrań. Druga płyta Dela również zdobyła uznanie, otrzymując zaszczytne miejsce wśród trzech albumów tzw. Hiero Golden Age (obok „93 ’til Infinity” Souls of Mischief & „Fear Itself” Casuala).

    Wydany w 1996 roku projekt „Future Development” kontynuował serię świetnie przyjętych materiał artysty. Co ciekawe, początkowo album ukazała się jedynie na kasecie, a dopiero 5 lat później sympatycy twórczości Dela doczekali się wersji na płycie CD. Kolejne wydawnictwo płytowe, „Both Sides Of The Brain” z 2000 roku, trafiło do sprzedaży nakładem Hiero Imperium w USA, natomiast niemiecka wytwórnia płytowa Groove Attack Productions wypuściła LP na europejski rynek płytowy. W tym samym roku kalifornijski Emcee postawił na nogi wraz z Danem The Automatorem i Kidem Koalą projekt Deltron 3030. W krótkim czasie premierowy i jedyny do tej pory, longplay tria – „Deltron 3030”, spotkał się z entuzjastyczną reakcją opinii publicznej, uznającej ich płytę za znakomitą produkcję typu alter ego. Po kilkuletnim rozbracie i odejściem od nagrywania następnych płyt, członek Hieroglyphics powrócił w 2008 roku z „Eleventh Hour” (Definitive Jux). Jednak, niezwykle trudno było odzyskiwać utraconą pozycję na scenie hip hopowej, a wydawnictwo rapera sprzed ponad 3 lat nie cieszyło się wysokim zainteresowaniem ze strony słuchaczy. W podobnym tonie można mówić o „Funk Man (The Stimulus Package)” i nagranym z Tame One’em „Parallel Uni-Verses”. Dlatego też pochodzący z kwietnia 2011 roku album „Golden Era” został wystawiony na próbę zderzenia się ze współczesnymi warunkami w branży muzycznej.

    Sugestywny tytuł wydawnictwa płytowego trafnie oddaje zawartość ubiegłorocznego materiału Dela. Sygnowane przez mało znany label The Council wydawnictwo, to ukłon w stronę Złotej Ery rapu, z którą przedstawiciele imperium Hiero są utożsamiani. Co prawda, „Golden Era” składa się z trzech płyt, aczkolwiek dołączone do premierowych nagrań „Automatik Statik” oraz „Funk Man”, ukazały się już wcześniej w formie digitalowej. Jednym słowem, mamy do czynienia z 10. świeżymi trackami, bez udziału jakichkolwiek gości. Gospodarz albumu udowadnia swoją klasę, prezentując momentami świetne teksty (palma pierwszeństwa należy do utworu „Double Barrel”). Del The Funky Homosapien wykreował własną wizję współczesnego hip hopu inspirowanego klasyczną formą tego gatunku muzycznego sprzed kilkunastu lat. 39-letni artysta będący ogromnym fanem lat 90.tych, za pomocą tego LP złożył hołd dla niezapomnianej ery rapu.

    „Golden Era” trafiło do odsłuchu oraz sprzedaży na Bandcampa. Wersje fizyczne albumu, to 3 płyty CD lub 2xLP. Jak widać, po wydaniu tego projektu oraz materiałach A-Plusa i Casuala, rodzina Hieroglyphics ma się całkiem dobrze i potrafią nadal z werwą aktywnie działać na scenie muzycznej.

    Tracklista

    1. Break The Bank
    2. Calculate
    3. Double Barrel
    4. Makes No Sense
    5. One Out Of A Million
    6. Pearly Gates
    7. Raw
    8. Upside Down
    9. Descending
    10. Fallout
Translate »