Kategoria: News
-
Darmowe EP: Dayne Jordan i DJ Jazzy Jeff – In Progress
Przy okazji wszelkich dyskusji na temat lokalnych amerykańskich scen hip hopowych (zbyt) często pomija się Filadelfię. Trudno mi pojąć to, dlaczego mnóstwo osób zapomina o Philly kompletnie nie przyjmując do wiadomości wkładu tamtejszych artystów w rozwój rapu. Brak wiedzy i ignorancja to jedno, a drugie to niechlubny fakt świadczący o znikomym wsparciu lokalnym wykonawców z Pensylwanii na scenie hip hopowej. Niektórym może to wydać się niepojęte, ale nawet The Roots przez lata nie było w pełni docenianą formacją w Mieście Braterskiej Miłości. Warto więc spojrzeć szerzej na filadelfijskie środowisko hip hopowe i wyłapać szereg utalentowanych twórców pokroju Dayne’a Jordana. W grudniu ub.r. trafiła do obiegu jego EP-ka „In Progress”, do powstania której walnie przyczynił się legendarny DJ Jazzy Jeff. (więcej…) -
KenJaNai prezentuje płytę Faceless Heroes
Jednym z największych dobrodziejstw płynących ze wszystkich zmian na scenie muzycznej w ostatnim 5-leciu jest ułatwiony dostęp do wydawnictw z niemal każdego zakątka świata. Dzięki temu można bez większych przeszkód (oprócz ograniczeń czasowych) eksplorować muzykę artystów z poszczególnych krajów. Zyskali na tym wykonawcy nagrywający w języku angielskim i producenci. Po tych przeobrażeniach wyszło na jaw, że przykładowo Francja posiada szalenie ciekawą scenę (około) hip hopową, która przed 2010 rokiem pozostawała dla większości mniejszą lub większą zagadką. W tym momencie nie ma w zasadzie miesiąca bez przyciągającego uwagę słuchaczy francuskiego wydawnictwa. W pierwszym kwartale roku ukazał się udany album zatytułowany „Faceless Heroes” jednego z tamtejszych wykonawców o pseudonimie KenJaNai. (więcej…) -
The First Day premierową płytą Quiet Dawna
Wraz ze wszystkimi zmianami, jakie dotknęły branżę muzyczną w ostatnim czasie, wielu artystów postanowiło działać na scenie bez pomocy wydawców. Z każdym rokiem powyższy trend coraz mocniej zarysowuje się w środowisku, aczkolwiek nie wszyscy odchodzą od wytwórni płytowych. Po drugiej stronie barykady znajduje się pokaźne grono oficyn wydawniczych będących spokojną przystanią dla wielu różnych artystów. W tej kategorii wyróżniają się europejskie labele, pośród których wypada wyróżnić brytyjskie First Word Records. Dzięki tej firmie ukazały się materiały ASM (A State Of Mind), Riot Jazz Brass Bandu, Essy, kidkanevila, Souleance, Tall Black Guya, Frameworksa czy Fulgeance’a & DJ’a Scientista. Do rodziny FWR dołączył też Quiet Dawn. Debiutancka płyta paryżanina – „The First Day” – miała swoją premierę w kwietniu. (więcej…) -
Specyficzny świat Chestera Watsona na Tin Wooki
Branża hip hopowa to jedyna część przemysłu fonograficznego, w którym tak często poddaje się pod dyskusję wiek artystów. Nie sposób zrozumieć tego zjawiska, nieważne czy znajdujemy się w centrum wydarzeń, czy patrzymy na wszystko z dalszej perspektywy. Po zaistniałych zmianach pokoleniowych młodzi twórcy i odbiorcy rapu nie mają za grosz szacunku do weteranów, a ci nie są skorzy do prawienia komplementów nowej fali przedstawicieli tego gatunku. Widać jak na dłoni, że młodzi są za bardzo zapatrzeni w siebie i w pogoni za panującymi obecnie trendami kompletnie odcinają się od korzeni całej kultury. Jedynie garstka z nich kultywuje stare tradycje, usiłując przy tym dodać do tego własne elementy. W tym wąskim gronie umieścimy Chestera Watsona. 18-letni artysta na ubiegłorocznej płycie „Tin Wooki” przedstawił własną wizję boom-bapu. (więcej…) -
billy woods z solową płytą Today, I Wrote Nothing
Co pewien czas zastanawiam się nad tym, w jaki sposób należy uszeregować niezależnych artystów. Tak po prawdzie, to na pełny obraz sceny indie składa się masa zmiennych, z których część wcale nie jest oczywista. Kontrakty płytowe, obecność w mediach, współpraca z agencjami bookingowymi, rozpoznawalność w branży, liczba i struktura fanów i inne elementy odgrywają rolę w kształtowaniu się międzynarodowej branży indie. Opierając się nawet na podstawowych wytycznych łatwo dojdziemy do wniosku, że w niezależnej niszy hip hopowej znajdzie się miejsce dla szeregu różnych twórców. Jedni z nich, jak billy woods, skutecznie potrafią dotrzeć do przychylnych im przedstawicieli mediów oraz odbiorców. Osobliwy nowojorski artysta wydał w ostatnim tygodniu marca płytę „Today, I Wrote Nothing”. (więcej…) -
Kolejna kompilacja Mello Music Group – Persona
Jeżeli miałbym wymienić wytwórnię płytową, która zyskała w ostatnich 5 latach mnóstwo fanów i znacznie rozszerzyła swoją działalność, to na pewno wspomniałbym o Mello Music Group. Amerykański label przeistoczył się z niewiele znaczącej firmy we wpływową niezależną oficyną wydawniczą. Michael Tolle i spółka odpowiadają za wydanie wielu ważnych materiałów różnych twórców. W tym roku już zdążyliśmy otrzymać sporo projektów od Mello Music Group autorstwa Kenna Starra, Rappera Big Pooh, Drew Dave’a, Oddiseego, Georgii Anne Muldrow, Pete Rocka, L’Orange’a & Jeremiah Jae, Red Pilla i Open Mike’a Eagle. W marcu przyszedł czas na pewnego rodzaju podsumowanie ostatniego okresu w życiu tej wytwórni. Jako środek do tego posłużyła kompilacja „Persona”, zawierająca nagrania artystów (bez)pośrednio związanych z MMG. (więcej…) -
Debiutancki album Frameworksa – Tides
Instrumentalne formy muzyczne są obecnie bardziej aprobowane przez ludzi, niż to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. Pomimo tego iż sytuacja w tej niszy wygląda lepiej, to nadal można znaleźć wcale niemało negatywnych aspektów towarzyszących temu. Przede wszystkim nastała moda producentów, co prowadzi do negatywnych zjawisk. W tym momencie na całym świecie działa tak wielu twórców, że nie raz trudno trafić na wartościową muzykę. Idąc dalej tym tropem, szybko wyjdzie na jaw, iż przez rozwarstwienie sceny producenckiej coraz trudniej przychodzi wyłapywanie rasowych artystów i ich wydawnictw. Obecnie istnieje multum wykonawców, którzy powinni być lepiej rozpoznawani i jednym z nich jest Frameworks. Brytyjski beatmaker wypuścił w marcu br. album „Tides”, co już teraz pozytywnie odbiło się na zainteresowaniu jego twórczością w branży. (więcej…) -
Kolejny album Dota – Erratica
Wykonawcy ze Starego Kontynentu stanowią liczną siłę w niezależnych kręgach (około) hip hopowych. Już od dłuższego czasu europejscy twórcy nie są również anonimowi dla odbiorców z pozostałych części świata. Poprawiony przepływ informacji o wydawnictwach oraz dystrybucja poszczególnych wydawnictw na cały świat postawiły w jeszcze lepszym świetle artystów z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Szwecji, Holandii i innych krajów. W szczególności na słowa pochwały zasługują nasi zachodni sąsiedzi, zwłaszcza jeżeli chodzi o tamtejszą scenę producencką. W zasadzie każdego miesiąca niemieccy beatmakerzy wypuszczają klasowe płyty, a pozycja niejednego z nich staje się coraz mocniejsza w branży. Obok bardziej znanych artystów z tego kraju znajdziemy także osoby pokroju Dota. Wykonawca rodem z Augsburga wypuścił dopiero co „Erratica” EP. (więcej…) -
Druga płyta Windmills – Broken Record
Jednym z największych problemów współczesnej branży muzycznej jest ogrom nowych wydawnictw. Pochodną powyższej problematyki jest też to, że nie tylko przeciętni słuchacze nie potrafią odnaleźć się pośród płyt dostarczanych przez wydawców i artystów, ale także widać to po działalności poszczególnych serwisów muzycznych. Informacje są filtrowane i nie ma możliwości na znalezienie kilku witryn rzetelnie piszących o świeżych wydawnictwach. Regularnie dochodzi do sytuacji, w których wybrani twórcy i ich płyty są promowane i uznawane przez dane strony, recenzentów i odbiorców, a inni zupełnie pomijają ich projekty. Właśnie tak się stało w przypadku drugiej płyty kalifornijskiej formacji Windmills. „Broken Record” zostało przez jednych szalenie docenione, zaś pozostali obeszli ten album szerokim łukiem. (więcej…)
