Kategoria: News

  • Professor P & DJ Akilles wydają The Realism i Brews & Good News

    Professor P & DJ Akilles wydają The Realism i Brews & Good News

    3–5 minut

    Skandynawia od dawna stanowi bezpieczną przystań dla wielu artystów hip hopowych. Już od lat 90.tych twórcy muzyczni z tej części Europy przyciągali uwagę mieszkańców pozostałych części Starego Kontynentu, docierając ze swoją twórczością również w inne zakątki kuli ziemskiej. Wykonawcy pochodzący z Europy Północnej zdobyli mnóstwo sympatyków w Polsce. Nagrania Looptroop Rockers, Supersci czy Timbuktu są dobrze kojarzone przez niejednego słuchacza rapu nad Wisłą. Oprócz tych artystów sporo dobrego można też powiedzieć o innych skandynawskich twórcach. Przez nasz serwis przewinęli się do tej pory Maw, The Boomjacks, Half Past Never Band czy The Megaphone State. Natomiast teraz przyszła kolej na szwedzki duet Professor P & DJ Akilles. W ostatnich dwóch latach wydali oni udane projekty – „The Realism” i „Brews & Good News”.

    Bohaterowie tego artykułu należą do kolejnych przedstawicieli Europy Północnej, którzy odpowiadają za tworzenie muzyki hip hopowej na wysokim poziomie. Professor P & DJ Akilles prowadzą wspólną działalność muzyczną od blisko dekady. Duet związany ze szwedzkim miastem Uppsala spędził sporo czasu w głębokim undergroundzie zanim zdecydował się na wypuszczenie swoich premierowych nagrań. W 2007 roku ukazał się debiutancki album Professora P, „Patience”. Niskonakładowe wydawnictwo spotkało się z ciepłym przyjęciem w Szwecji i bezpośrednio poprzedziło rozpoczęcie prac artystów nad pierwszą wspólną płytą. Po dłuższym okresie spędzonym na sesjach nagraniowych i koncertach w ojczystym kraju, niezależni twórcy zrealizowali debiutancki materiał – „Maintain EP”. Winylowy projekt opublikowany przez nich w nakładzie 100 sztuk doczekał się sporo pochlebnych opinii i recenzji. Pozwoliło to duetowi na większe zaistnienie w branży hip hopowej. Wypuszczony przez wykonawców longplay „The Realism” trafił do szerokiego obiegu i nadal cieszy się zainteresowaniem odbiorców.

    Premiera debiutanckiego longplaya Szwedów odbyła się 21 marca 2012 roku. Czego można spodziewać się po albumie wydanym nakładem wytwórni płytowej założonej przez artystów, Pro & Ak? Professor P & DJ Akilles stworzyli płytę będącą kwintesencją undergroundowego rapu. Wszystkie nagrania znajdujące się na LP są silnie inspirowane latami 90.tymi i garściami czerpią z katalogu Gang Starr, Pete Rocka & C.L. Smootha i Dilated Peoples. „The Realism” to nie tylko hołd złożony starej szkole rapu, ale także wydawnictwo zawierające autorskie pomysły duetu na właściwe brzmienie współczesnej muzyki hip hopowej. Professor P wykształcił melodyczne i płynne flow, co w połączeniu z umiejętnie napisanymi tekstami wypada co najmniej dobrze. DJ Akilles to doskonały partner muzyczny rapera, troszczący się o jak najlepiej dobrane sample i mocne bębny. Lekko zmodyfikowany boom-bap w wydaniu tego producenta brzmi naprawdę zacnie. Szwedzkich twórców wspierają na płycie Promoe, Adam Tensta, Rigael Damar, Daniel Adams-Ray oraz często udzielający się na produkcjach europejskich artystów Sadat X. „The Realism” to bez wątpienia jeden z najbardziej dopracowanych projektów ostatnich lat, który przy nieco lepszej promocji trafiłby do szerszego grona odbiorców.

    Szwedzi nakręcili dwa teledyski promujące „The Realism”. Obrazy powstały kolejno do „Keep Doing It” oraz „#1”. Ponadto ukazał się też videoclip do utworu, który ostatecznie nie trafił na tracklistę albumu, „Pro & Ak For President”. Professor P & DJ Akilles udostępnili wersję elektroniczną projektu na Spotify i iTunes. Płyty kompaktowe można nabyć w ich sklepie.

    Aktualizacja: Po dwóch latach Professor P & DJ Akilles postanowili wrócić do „The Realism”, wydając reedycję tego albumu na płytach winylowych. Projekt dostępny w sprzedaży za pośrednictwem ich sklepu. Ponadto duet nakręcił videoclip „The Realism Recap” promujący niniejsze wydawnictwo.

    Tracklista

    1. Pro&Aktivity
    2. Mind Travel feat. Promoe
    3. Guaranteed (Real Sh*t)
    4. The Realism
    5. Spellbound (L-Town)
    6. Keep Doing It feat. Adam Tensta & Rigael Damar
    7. Nothing’s Gonna Stop Me
    8. Sincerely Yours feat. Daniel Adams-Ray
    9. #1
    10. Frontin’ feat. Sadat X
    11. Just Another Day
    12. Take Flight

    Półtorej roku po wypuszczeniu „The Realism” pojawiły się w sieci informacje o kolejnym projekcie Skandynawów. Professor P & DJ Akilles zdecydowali się na ponowne nagranie EP-ki dedykowanej kolekcjonerom płyt winylowych i sympatykom organicznego rapu. Wydaniem „Brews & Good News” zajęło się Ill Adrenaline Records. Projekt duetu sprzed pół roku zawiera 6 premierowych utworów powstałych przy wsparciu uznanych amerykańskich raperów (AG i Blu), a także wykonawców z Danii (Felix De Luca) i Szwecji (Gracias). Wydawnictwo uzupełniają instrumentalne wersji wraz z acapellami „Killing Time” i „Lamp Posts & Neon Lights”. Wraz z tym materiałem Szwedzi doczekali się większego zainteresowania słuchaczy, aczkolwiek większość serwisów muzycznych skoncentrowało się na ww. drugim singlu nagranym wraz z Blu. Przy dzisiejszych uwarunkowanych w branży często większą uwagę przyciągają goście danych twórców płyt, co niejednokrotnie bywa również krzywdzące dla nich. W końcu Professor P & DJ Akilles nie mają czego wstydzić się, ponieważ ich produkcje nie odbiegają od standardów światowych.

    Wydawnictwo promują singlowe nagrania „Killing Time” i „Lamp Posts & Neon Lights”. Do tego pierwszego utworu nakręcono również przyjemny dla oka videoclip. Płyty winylowe „Brews & Good News” cieszyły się sporym zainteresowaniem na świecie (dystrybucja objęła Europę i Amerykę Północną) i zostały szybko wyprzedane.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Killing Time feat. AG
    A2 After The Tone
    A3 My Theory
    A4 Killing Time (Instrumental)
    A5 Killing Time (Acapella)

    Strona B

    B1 Lamp Posts & Neon Lights feat. Blu
    B2 Fool feat. Felix De Luca, Gracias
    B3 When Michael Met Veronica feat. Rigael Dama
    B4 Lamp Posts & Neon Lights (Instrumental)
    B5 Lamp Posts & Neon Lights (Acapella)

  • MED wystąpi na kolejnej edycji Electro-Acoustic Beat Sessions

    MED wystąpi na kolejnej edycji Electro-Acoustic Beat Sessions

    2–3 minut

    Imprezy organizowane przez kolektyw Electro-Acoustic Beat Sessions zawsze przynoszą wyborną strawę dla duszy i ciała. W dotychczasowych wydaniach tego cyklu wraz z EABS wystąpili m.in. Tomasz Andersen, Te-Tris, W.E.N.A., Paulina Przybysz, Raashan Ahmad, Coultrain i Jeru The Damaja. Już 10 kwietnia we wrocławskim klubie Puzzle wspólnie z polską grupą zagra kolejny zagraniczny gość – MED. Kalifornijski artysta występujący również pod pseudonimem Medaphoar, to dobrze kojarzony w niezależnych kręgach hip hopowych przedstawiciel wytwórni płytowej Stones Throw Records.

    10 kwietnia 2014 roku, Klub Puzzle, Przejście Garncarskie 2, Wroclaw
    Electro-Acoustic Beat Sessions feat. MED
    Wystąpią: MED, Electro-Acoustic Beat Sessions (Marek „Student A” Pędziwiatr, Łukasz Sobolak, Vojto Monteur, Adam Kabaciński, Spisek Jednego i Olaf Węgier)
    Live mix & recording: Filip Wojtowicz
    Start: godz. 22:00
    Cena biletu: 25 złotych w przedsprzedaży (druga pula); trzecia pula w cenie 30 złotych. Wejściówki dostępne do nabycia za pośrednictwem strony Ekobilet.pl.

    Stones Throw Records posiada mnóstwo fanów w różnych zakątkach świata, w tym w Polsce. MED za sprawą swoich wydawnictw i licznych gościnnych występach na płytach innych artystów również doczekał się sporego grona sympatyków w naszym kraju. Nick Rodriguez tworzy muzykę już od 15 lat. Kalifornijczyk zadebiutował w 1999 roku na kultowym albumie grupy Lootpack„Soundpieces: Da Antidote”. W następnych latach raper współpracował głównie z wykonawcami nagrywającymi dla STR (należy wymienić tutaj Quasimoto, Madliba, Madvillain, Peanut Butter Wolfa, Wildchilda, DJ-a Designa i Oh No), ale nie tylko. Twórca z Zachodniego Wybrzeża USA udzielał się także na projektach Kan Kicka, Declaime’a, Mums The Word, DJ-a Muro czy DJ-a Mitsu The Beatsa, zdobywając w ten doświadczenie i przygotowując się do wydania debiutanckiego LP. W przedbiegach do opublikowania pierwszego wydawnictwa, Emcee wypuścił też szereg singli, m.in. „In Rhymes We Trust”, „Place Your Bet” i „Blind Man From L.A. Carnival”.

    Premierowa płyta Medaphoara„Push Comes To Shove” – ujrzała światło dzienne w 2005 roku. Album wyprodukowany przez Madliba, Oh No, J Dillę i Just Blaze’a okazał się całkiem porządnym materiałem. Na drugi solowy longplay rapera rodem z Oxnard trzeba było czekać do 2010 roku. Wydawnictwo zatytułowane „Classic” z udziałem Aloe Blacca, Oh No, Poka, Taliba Kweliego, Kurupta, Planet Asii i Hodgy Beatsa trafiło swego czasu na wiele stron muzycznych. W ub.r. MED wraz z Madlibem i Blu wypuścił dwie dobrze przyjęte dwunastki – „The Burgundy” oraz „The Buzz”. Ponadto Bang Ya Head wypuściło „Classic Outtakes” zawierające nagrania, które ostatecznie nie trafiły na tracklistę drugiego LP artysty.

    Electro-Acoustic Beat Sessions stanowi grupę wykształconych artystów jazzowych kochających hip hop łączony z różnymi wariacjami muzycznymi. Dlatego też grają klasyki muzyki hip hopowej w wersjach instrumentalnych utrzymanych w klimacie jazzu, funku i soulu. Marek „Student A” Pędziwiatr (pianino, wokal), Marcin Rak (perkusja), Adam Kabaciński (bas), Piotr Skorupski a.k.a. Spisek Jednego (scratch) wraz z pozostałymi członkami zespołu dali się poznać jako kolektyw dobrze wypadający na eventach. Ich cykliczne imprezy we wrocławskim klubie Puzzle to już konkretna marka i cieszą się ogromną popularnością. Na swoje koncerty często zapraszają znanych raperów, którzy rapują do ich granej na żywo muzyki. Formacja występowała już z takimi artystami, jak Coultrain, Raashan Ahmad, Te-Tris, AbraDab czy Natalia Lubrano z zespołu Miloopa.

    Wszystkie dodatkowe informacje dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    3–5 minut

    Jednym z podstawowych założeń naszego serwisu jest prezentowanie muzyki napływającej od szeregu różnych wydawców i artystów. Od początku działalności strony pojawiło się u nas mnóstwo artykułów dotyczących wydawnictw mniej i bardziej znanych twórców z kilku kontynentów. W przypadku U Call That Love nie ma żadnych ograniczeń do prezentowania nowych produkcji, sięgając po produkcje zarówno doskonale kojarzonych w branży twórców, jak i tzw. newcomerów i osób nieposiadających silnego wsparcia w środowisku. Podchodząc w ten sposób do muzyki jesteśmy w stanie uchwycić znacznie więcej wartościowych projektów. Właśnie dzięki szerokim horyzontom prezentujemy kolejnych utalentowanych wykonawców zasługujących na szerszy rozgłos – Fredfadesa & Ivana Ave’a. W ub. miesiącu ukazała się ich klimatyczna płyta „Breathe” wydana przez KingUnderground Records.

    Większość sympatyków brzmień hip hopowych kojarzy Skandynawię przez pryzmat szwedzkich artystów (Looptroop Rockers , Timbuktu, Supersci, Adam Tensta). Wystarczy tylko sięgnąć nieco głębiej do tego środowiska muzycznego z Europy Północnej, aby przekonać się, iż nie tylko Szwedzi potrafią nagrywać wartościowe wydawnictwa rapowe. Norweski duet Fredfades & Ivan Ave stanowi świetny przykład potwierdzający powyższe słowa. Obaj twórcy spędzili kilka lat w lokalnej scenie hip hopowej w Oslo i okolicy.

    Pierwszy z nich początkowo zajmował się tworzeniem muzyki wraz z Deckdaddym & Johnem Rice’em w ramach działalności grupy The Oslo SP Ensemble. Formacja dała się poznać z jak najlepszej strony za sprawą „SP Shit Series”, instrumentalnych projektów zawierających beaty powstałe przy użyciu kultowego samplera SP-1200. Wszystkie pięć części tego przedsięwzięcia udostępniono bezpłatnie w sieci (ostatnią odsłonę beat tape’u znajdziecie na Soundcloudzie). Zespół ze stolicy Norwegii był też współodpowiedzialny za wydanie kompilacji „Produced In Norway 2”. Fredfades to również dobry specjalista od remiksów (próbka jego umiejętności pojawiła się na Bandcampie). Producent prowadzi także cotygodniową audycję w Goodshit Radio, a także posiada na swoim koncie singiel 7-calowy „Track Charmer” nagrany z Blame One’em.

    Pochodzący z norweskiego Telemarku Ivan Ave przez pierwsze lata swojej działalności muzycznej spędził głównie w roli DJ’a. Wykonawca współtworzył grupę The Afeeliated, w której też zaczął udzielać się jako raper. Po raz pierwszy więcej osób usłyszało o nim za sprawą płyty wydanej w 2009 roku – „The Brains EP”. Wydawnictwo opublikowane pod jego dawnym pseudonimem Ivy League w całości wyprodukowali członkowie The Oslo SP Ensemble. Od tamtej pory relacje Fredfadesa & Ivana Ave’a zacieśniły się. Jeszcze przed rozpoczęciem nagrywania wspólnego materiału, IA zrealizował kilka projektów z Bishopem, w tym mixtape „Saving The City”. Po tym wydawnictwie przyszła kolej na realizowanie przez duet pierwszych utworów. W ten sposób narodziła się idea stworzenia „Breathe”. Ostatecznie materiał przybrał formę rozszerzonej EP-ki złożonej z tracków wokalnych i instrumentalnych.

    Począwszy od czerwca ub.r. zaczęły napływać informacje o wspólnym materiale norweskich artystów. Przy tym wydawnictwie Skandynawowie podjęli współpracę z brytyjską oficyną wydawniczą KingUnderground Records. W czerwcu ub.r. ukazał się singiel „Still”. Nagranie wprowadzało słuchaczy do „Breathe”, które miało pierwotnie ujrzeć światło dzienne pod koniec 2013 roku. Po zweryfikowaniu planów płyta trafiła do obiegu kilka tygodni temu. Warto było nieco dłużej czekać na ten projekt, ponieważ Fredfades & Ivan Ave przestawili nad wyraz klimatyczną jazz-hopową EP-kę. Na początku mamy 8 utworów wokalnych (strona A wydania winylowego), zaś pozostałe tracki należą do instrumentalnych kompozycji. Warstwa muzyczna na tym materiale przypadła pierwszemu z nich; zajął się on też niemal wszystkimi cutami, jedynie w „Intro” wyręczył jego Mr Brown. Fred świetnie wywiązał się z zadania dostarczenia beatów (w dwóch nagraniach wsparł jego Deckdaddy) przywodzących na myśl stare-dobre czasy undergroundowego hip hopu. Natomiast za warstwę liryczną na płycie odpowiada drugi członek duetu. Chemia panująca pomiędzy tymi twórcami jest znakomita. Ivan Ave więcej niż poprawnie poradził sobie w środowisku stworzonym przez Fredfadesa. „Honey Dip”, mini-seria „Breathe”, „Mirrors” i „Still” wypadają na wysokim poziomie, co również można powiedzieć o nagraniach zawartych na stronie B tej EP-ki.

    Wydawnictwo norweskiego duetu można odsłuchać na Bandcampie. „Breathe” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe są dostępne w sklepie KingUnderground Records). Do winylowej edycji rozszerzonej EP-ki dołączono również bonusowy singiel 7-calowy z utworem „Comes and Goes” z udziałem Charli Dos Santos i Kristoffera Eikrema (wersja oryginalna i instrumentalna) i dodatkowymi beatami. Projekt promują 3 singlowe nagrania – „Breathe”, „Honey Dip” i „Still”; tytułowy track z materiału Skandynawów można pobrać bezpłatnie z sieci. Do każdego z tych utworów powstały również videoclipy.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Still
    3. Honey Dip
    4. Breathe (One)
    5. Mirrors
    6. Breathe (Two)
    7. Outro
    8. Honey Dip (Remix)
    9. All I Do
    10. West Coast
    11. Down With Clowns
    12. Firmer Funk
    13. Both Hands Free
    14. Waiting Forever
    15. Radioactive/Dirtyhans Beat
    16. Supreme Jazzblaster
    17. Kiss Me
  • Zachwycające dźwięki Fat Jona na Rapture Kontrolle

    Zachwycające dźwięki Fat Jona na Rapture Kontrolle

    3–5 minut

    Artyści muzyczni są przypisywani do najróżniejszych kategorii przez media i słuchaczy, a sposobów ich klasyfikacji można znaleźć bez liku. Styl muzyczny, dorobek artystyczny, kraj pochodzenia, staż na scenie muzycznej – to tylko niektóre z metod uszeregowania wykonawców. Przyglądając się też katalogom nagrań poszczególnych twórców można też pokusić się o zestawienie twórców najlepiej radzących sobie w działalności w ramach macierzystych formacji, a także osób lubujących się w realizowaniu solowych projektów. Pomiędzy tymi dwoma grupami znajdują się też postaci z powodzeniem nagrywające płyty zarówno we współpracy z innymi wykonawcami, jak i w ramach kariery solowej. W tym miejscu warto wymienić amerykańskiego producenta Fat Jona, który nie raz pokazał się ze świetnej strony. W 2012 roku twórca wydał ostatni jak dotychczas album, „Rapture Kontrolle”.

    Na początku poprzedniej dekady pojawiło się mnóstwo płyt szeregu różnych producentów. Wśród wszystkich beatmakerów wydających wówczas swoje nagrania wiele pochlebnych słów padało pod adresem Fat Jona. Artysta wywodzący się z położonego w amerykańskim stanie Ohio miasta Cincinnati wyróżniał się na tle innych twórców za sprawą podejścia do nagrywania instrumentalnych tracków. Dziennikarze i słuchacze chwalili również umiejętności wydobywania przez niego z sampli urzekających dźwięków, które posiadały dużą moc przyciągania. Warty podkreślenia jest też fakt, iż muzyka tego wykonawcy szybko obiegła cały świat, co przed rozwojem internetu nie należało wcale do najprostszych rzeczy. Wszyscy niezorientowani w jego twórczości muszą też wiedzieć, iż występuje on też pod innymi pseudonimami – Fat Boy, 35, Prof. Daitetsu Nekasa, Maurice Galactica, Giggles, Gigs, Jason Madison, Cosmos Nebula to jego wybrane alter ego.

    We wstępie do tego artykułu wspomniałem, że Fat Jon doskonale odnajduje się w roli artysty solowego, jak i członka grup muzycznych. Wśród wydawnictw zaliczanych do pierwszej kategorii naliczymy 10 pełnych albumów i prawie drugie tyle singli i EP-ek. „Humanoid Erotica”, „Wave Motion”, „Lightweight Heavy”, „Afterthought” czy „Repaint Tomorrow” – każdy z tych projektów jest godny polecenia nie tylko sympatykom instrumentalnego hip hopu. Oprócz tego Amerykanin stał się jednym z twórców (obok Force Of Nature i Nujabesa) soundtracku do popularnego serialu anime „Samurai Champloo”. Kolejne jego wydawnictwa przypadają już na kolaboracje z innymi artystami. Beatmaker stworzył wraz z J. Rawlsem duet 3582, zaś z Chilly Mostem, Pase Rockiem i Soniciem formację Five Deez. Wraz z kuzynem J. Sandsa wydał „The Living Soul” i „Situational Ethics”. Natomiast z pozostałymi mieszkańcami Cincinnati wypuścił 4 dobrze zapamiętane w niezależnych kręgach hip hopowych longplaye – „Koolmotor”, „Kinkynasti”, „Slow Children Playing” i „Kommunicator”. Imponujący katalog Fat Jona został poszerzony 1,5 roku o następny projekt solowy – „Rapture Kontrolle” – będący doskonałym przykładem na to, iż nadal można zachować dużo polotu przy tworzeniu płyt opartych o downtempo, trip hop i instrumentalny hip hop.

    Ostatni album amerykańskiego producenta ukazał się w listopadzie 2012 roku. Projekt ukazał się pod pseudonimem Maurice Galactica, co stanowiło niejako powrót beatmakera do korzeni, gdyż jego pierwsze solowe LP – „Humanoid Erotica” – ujrzało światło dzienne właśnie pod tym alter ego. Fat Jon nie stanął jednak w miejscu lecz znacznie rozwinął swój warsztat na przestrzeni ostatniej dekady. Artysta zamieszkały obecnie w Niemczech potrafi jak mało kto tworzyć oryginalne instrumentalne kompozycje, nadając im charakterystycznego szlifu. „Rapture Kontrolle” łączy w sobie wszystko to, a także wiele więcej, gdyż dzięki poszczególnym utworom zawartym na trackliście longplaya można naprawdę poczuć się jak w innym świecie. Założyciel wytwórni płytowej Ample Soul potrafi umiejętnie oczarować słuchaczy, dobierając do tego eklektyczne dźwięki. Jeżeli nie wierzycie mi na słowo, to wystarczy spędzić trochę czasu przy tej płycie, w szczególności przy nagraniach pokroju „Divided Ascension”, „Magic Flute”, „Galaxy Class”, „Losing You” i „Pain of a Cultured Night”. Tylko uważajcie – muzyka Fat Jona może niepostrzeżenie przenieść każdego odbiorcę do innego wymiaru.

    Wydawnictwo można odsłuchać na Groovesharku. „Rapture Kontrolle” nie doczekało się należytej promocji i tak naprawdę to jedyny minus tego przedsięwzięcia. Co prawda Fat Jon nigdy nie zabiegał specjalnie o względy odbiorców i tworzył utwory wg zasady, że dobra muzyka i tak obroni się, ale tutaj naprawdę wypadało zrobić więcej w tym temacie, niż tylko poprzestać na wypuszczeniu singla „Magic Flute”. Z drugiej strony nawet zdawkowe informacje prasowe i promocja wydawnictwa na niewielką skalę wystarczyło, aby longplay trafił do licznego grona odbiorców (płyty kompaktowe zostały przy tym szybko wyprzedane). Należy również wziąć pod uwagę to, iż muzyka tworzona przez Jona Marshalla nie jest przeznaczona dla każdego i wymaga czasu, aby odkryć jej prawdziwe piękno.

    Tracklista

    1. Thoughtform
    2. Divided Ascension
    3. Magic Flute
    4. Eternal Type Satellite
    5. Galaxy Class
    6. Losing You
    7. Little Green Book
    8. Intellect Bombs (to Save You)
    9. A Wingman Supreme
    10. Various Randoms
    11. The Prowess
    12. Pain of a Cultured Night
    13. Thirdbass Allday
    14. Just a Moment
  • Joe Kickass z drugim albumem – The Average Joe

    Joe Kickass z drugim albumem – The Average Joe

    3–5 minut

    Od lat Project: Mooncircle należy do wyróżniających się w branży wytwórni płytowych nastawionych na wypuszczanie szeroko pojętej muzyki elektronicznej. Niemiecka oficyna wydawnicza przywodzi na myśl projekty stojące na wysokim poziomie. Label powstały przy sklepie płytowym o międzynarodowej renomie – HHV.DE – to prawdziwy gwarant jakości publikowanych materiałów. Dbałość o każdy szczegół dotyczący poszczególnych wydawnictw oraz prezentowanie twórczości wielu różnych artystów zostały docenione przez setki słuchaczy na świecie. Większość osób kojarzy PM jako wydawcę głównie instrumentalnych projektów, ale trzeba również mieć na uwadze fakt, iż od czasu do czasu Niemcy wydają też korzennie brzmiące albumy rapowe. Do tej kategorii zalicza się wypuszczony ostatnio nakładem tej wytwórni longplay Joego Kickassa, „The Average Joe”.

    Holenderscy artyści (około) hip hopowi przywodzą na myśl muzykę tworzoną na odpowiednio wysokim poziomie. Wykonawcy pochodzący z tego niewielkiego europejskiego kraju zdążyli zaistnieć w świadomości odbiorców z innych części starego Kontynentu. W ten sposób można wypowiadać się na temat bohater tego artykułu. Zamieszkały w Amsterdamie raper (udzielający się też czasem jako producent) ma licznych fanów w Niemczech, Czechach czy Polsce. Z tymi państwami są kojarzone także wszystkie dotychczasowe wydawnictwa Joego Kickassa, który rozpoczął działalność w undergroundzie w połowie ub. dekady.

    Wykonawca wychowany na starym-dobrym jazzie wiele zawdzięcza duetowi producenckiemu Killing Skills. Jaap Wiewel i Chris van Rootselaar docenili taśmę demo nagraną przez tego rapera, proponując jemu stworzenie wspólnej płyty. W pierwszej kolejności trio holenderskie zrealizowało „Let Me Introduce”. Wypuszczona w pierwszej połowie 2010 roku darmowa EP-ka stanowiła znakomity początek w karierze muzycznej Joego Kickassa. Wydawnictwo opublikowane przy kooperacji z Project: Mooncircle w oka mgnieniu rozprzestrzeniło się po świecie. Kilka miesięcy po wypuszczenie tego materiału ukazała się debiutancka płyta Emceego, „Mind Joe”. Projekt wydany ponownie przez PM odbił się szerokim echem w niezależnych kręgach hip hopowych. W następnych latach raper powoli zbierał siły i pomysły na nagranie kolejnych materiałów. We wrześniu 2011 roku pojawił się wspólny singiel JK-a i O.S.T.R.-a, „Copycats”, który następnie trafił do sprzedaży nakładem Asfalt Records na limitowanej edycji płyt winylowych. Wszystkie egzemplarze wydawnictwa rozeszły się w przeciągu 24 godzin. W trakcie ostatnich kilkunastu miesięcy Joe Kickass pracował nad swoim drugim albumem. „The Average Joe” ujrzało światło dzienne 7 marca b.r., przynosząc 15 wartościowych utworów.

    Od premiery debiutanckiego albumu Holendra minęły 4 lata. Przez ten czas wiele zmieniło się w branży muzycznej. Po takim okresie bez nowego wydawnictwa niektórzy artyści nie mogą liczyć na duże zainteresowanie serwisów muzycznych i słuchaczy, którzy nie raz podchodzą z rezerwą do materiałów wypuszczanych po kilkuletniej przerwie. W przypadku przedstawiciela Niderlandów nie zachodzą obawy, że ten projekt przejdzie bokiem. Dlaczego? Ano chociaż z kilku powodów. Przede wszystkim Joe Kickass rozwinął swój warsztat, co od razu można zauważyć po nagraniach zgromadzonych na „The Average Joe”. Progres jaki notują wykonawcy w stosunku do swoich poprzednich produkcji jest często komentowany w branży. Ponadto artysta zyskał nowych fanów (również dzięki koncertom w Europie), oczekujących jego świeżej płyty. Natomiast osoby dobrze pamiętające „Mind Joe” liczyły na udany follow-up do tego LP. Trzeba przyznać, iż po tygodniu od premiery wydawnictwa, wiele przemawia na korzyść autora longplaya. Raper uzbrojony w beaty  stworzone przez m.in. Killing Skills, Vinyl Frontiers, Chef Reda, Moodsa i O.S.T.R.-a przygotował naprawdę dobrą produkcję. Album zyskał również na tym, że JK obszedł się bez licznego zastępu gości, często wypadających lepiej niż gospodarze nagrań. Jedyne gościnne udziały na longplayu należą do Sachy Vee i DJ-a Haema – cała reszta niepodzielnie należy do holenderskiego rapera. Niech też nikogo nie zmyli tytuł płyty – amsterdamczyk nie jest wcale przeciętnym twórcą, a jego muzyka ma w sobie sporo uroku, co z pewnością docenią sympatycy korzennie brzmiącego rapu.

    „The Average Joe” ukazało się na Bandcampie. Joe Kickass zdecydował się na bezpłatne udostępnienie wersji elektronicznej albumu (link poniżej). Natomiast wydanie fizyczne na płytach winylowych trafiło do sprzedaży nakładem Project: Mooncircle. Wydawnictwo holenderskiego artysty promują singlowe nagrania „Reach the Top”, „Switch” i „The Big Bang”. Do tego ostatniego utworu nakręcono również videoclip. Ponadto pojawił się w sieci film dokumentalny poświęcony temu wydawnictwu.

    DOWNLOAD Joe Kickass – „The Average Joe”

    Aktualizacja: Pojawił się drugi videoclip promujący płytę. Tym razem obraz nakręcono do tytułowego nagrania z „The Average Joe”.

    Tracklista

    1. Reach the Top (prod. Loscobeats & Killing Skills)
    2. Switch (prod. Vinyl Frontiers & Killing Skills)
    3. Make A Move (prod. Joe Grimey & Killing Skills)
    4. Superhero Stuff (prod. Chef Red & Killing Skills)
    5. Crossfader feat. Sacha Vee (prod. Joe Kickass & Killing Skills)
    6. Feel Alright (prod. Killing Skills)
    7. Just So You Know (prod. Chef Red & Killing Skills)
    8. The Right Melody (prod. Killing Skills, Erjee & Sacha Vee)
    9. Gardener (prod. Bathtub Piracy)
    10. Splowg (prod. Joe Kickass)
    11. Shadow Knows feat. Sacha Vee (prod. Killing Skills, Joe Kickass & Erjee)
    12. The Big Bang (prod. Chef Red & Killing Skills)
    13. Hey Joe feat. DJ Haem (prod. O.S.T.R.)
    14. Holding On feat. Sacha Vee (prod. Vinyl Frontiers & Killing Skills)
    15. The Average Joe (prod. Moods)
  • Gościnny mix: Josh Furey – Blue Blood Oranges

    Gościnny mix: Josh Furey – Blue Blood Oranges

    2–3 minut

    W przeszłości kilkakrotnie wspomnieliśmy o tym, że powoli zmierzamy do rozszerzenia działalności wydawniczej. Po poczynieniu odpowiednich przygotowaniach rozpoczynamy serię mniejszych i większych projektów muzycznych. Integralną część wszystkich dalszych naszych inicjatyw będą stanowić miksy. Część z nadchodzących materiałów to w całości autorskie wydawnictwa U Call That Love, z kolei za powstanie pozostałych będą odpowiadać wybrani twórcy z różnych stron świata. W dniu dzisiejszym publikujemy nowy mix, „Blue Blood Oranges”, za który odpowiada kanadyjski producent Josh Furey.

    Sylwetka tego artysty może być kojarzona przez sympatyków instrumentalnego hip hopu i pokrewnych nurtów. Pochodzący z kanadyjskiego Calgary wykonawca od początku swojej działalności w branży muzycznej tworzy kompozycje łączące różne gatunki. Jego nagrania posiadają cechy instrumentalnego hip hopu, ambientu, trip hopu, downtempo i innych brzmień opartych o pieczołowicie wybrane sample. W 2008 roku producent założył wytwórnię płytową Nocturne Records, której głównym celem była promocja debiutanckiego albumu wykonawcy, „Archaeology”. Premierowe wydawnictwo beatmakera szybko zrobiło karierę w niezależnych kręgach muzycznych, co wcale nie należało do najprostszych rzeczy przed osiągnięciem przez Soundcloud i Bandcamp ogromnej popularności na świecie. Instrumentalne wydawnictwo zachwyciło wielu dziennikarzy, którzy podkreślali eklektyzm utworów i ich wyjątkowe brzmienie.

    Po 5 latach latach od premiery pierwszej płyty, Kanadyjczyk postanowił na nowo przypomnieć się słuchaczom za sprawą albumu „Petals”. Josh Furey w piękny sposób kontynuuje swoją drogę rozpoczętą na „Archaeology”. Twórca z Calgary wytrawnie łączy na albumie wydanym w grudniu ub.r. spokojne dźwięki przypisane do instrumentalnego hip hopu czy downtempo. „Circles”, „Katana”, „Roses” czy „Pachena” idealnie oddają klimat całości wydawnictwa. Kanadyjczyk dzieli się przy okazji dużą wiedzą muzyczną i umiejętnością tworzenia utworów dotykających sfery duchowej człowieka. Pamiętając o klasie muzycznej prezentowanej przez mieszkańca Kraju Klonowego Liścia i jego dokonaniach, tym bardziej jest nam miło zaprezentować jego gościnny mix, „Blue Blood Oranges”.

    Materiał prezentowany przez U Call That Love i Nocturne Records zawiera 12 instrumentalnych utworów różnych artystów. Ponad 46-minutowe wydawnictwo opiera się o klimatyczny instrumentalny hip hop i subtelną elektronikę. Tracklista „Blue Blood Oranges” obejmuje nagrania The Sound Defects, Gutsa, Lack Of Afro, The Big Knife, Damu The Fudgemunka, Saukratesa, DJ’a Formata, Lewisa Parkera, Oddiseego i East Flatbush Project (klasyczny instrumental do „Tried By 12”). Całość uzupełniają oryginalne kompozycje Josha Fureya oraz cuty Mirana, współpracownika artysty z Nocturne Records.

    Kanadyjczyk w ten sposób podsumowuje ten materiał:

    Za tym miksem stoi bardzo prosta idea. Beaty oparte na samplach i kompozycje. „Blue Blood Oranges” powstało przy użyciu części moich ulubionych utworów za ostatnie lata. Nie ma tutaj sprecyzowanego gatunku, aczkolwiek śmiało można powiedzieć, że wszystkie nagrania mają w sobie podłoże hip hopowe. 46 minut czystej instrumentalnej magii z cutami autorstwa współwłaściciela Nocturne Records, Mirana. Miłego odsłuchu!

    „Blue Blood Oranges” trafiło do odsłuchu na Mixclouda. Wydawnictwo udostępniono również do darmowego pobrania (link poniżej).

    Okładka: Josh Furey
    Mix: Josh Furey, cuty: Miran

    DOWNLOAD Josh Furey – „Blue Blood Oranges”

    Tracklista

    1. The Sound Defects – Peace
    2. Guts – Gentle Rain
    3. Lack Of Afro – Rejection in 6 8 Time
    4. The Big Knife – White Joy
    5. Damu The Fudgemunk – Leo The Gemini
    6. Josh Furey – Zither
    7. Saukrates – Father Time (Instrumental)
    8. DJ Format – Black Cloud
    9. Lewis Parker – A Thousand Fragments (Instrumental)
    10. Oddisee – The Gospel
    11. East Flatbush Project – Tried By 12 (Instrumental)
    12. Josh Furey – Isles
  • W świecie eklektycznych brzmień Rogera Mollsa

    W świecie eklektycznych brzmień Rogera Mollsa

    3–4 minut

    Europejscy producenci zdobywają uznanie coraz większej liczby odbiorców. W środowisku muzycznym bez większego problemu można naliczyć kilkudziesięciu liczących się beatmakerów ze Starego Kontynentu. W tym momencie większość z nich śmiało może konkurować pod względem jakości muzyki i zainteresowaniem opinii publicznej z przedstawicielami innych kontynentów. Każdego miesiąca przybywa nowych projektów twórców z różnych zakątków Europy, o czym staramy się w miarę możliwości informować na łamach serwisu i witrynach pokrewnych. Na naszej stronie publikujemy nie tylko artykuły dotyczące nowości płytowych, ale także wydawnictw wydanych kilka(naście) miesięcy temu. W dniu dzisiejszym zabieram wszystkich sympatyków eklektycznych brzmień hip hopowych do świata Rogera Mollsa. W ostatnich latach Francuz wypuścił udane projekty, w tym album „Metamorphosis Of Muses”.

    Producenci wywodzący się znad Sekwany i Loary systematycznie goszczą na naszej stronie. Astronote, Terem, Dela, 7even Sun, Jaze Baqti, J-Zen, Alterbeats, to tylko niektórzy beatmakerzy, którzy przewinęli się przez U Call That Love. W dniu dzisiejszym do tego grona dołącza ich kolejny rodak, Roger Molls. Francuski artysta to nietuzinkowa postać. W czasach studenckich pochłonęło jego kręcenie filmów krótkometrażowych. W krótkim czasie znalazł on zaufane grono osób, z którymi założył kolektyw Cone Production odpowiedzialny za nagrywanie różnego rodzaju obrazów. Wraz ze swoimi przyjaciółmi stworzył on mniej i bardziej rozbudowane dzieła, wyświetlane zarówno w sieci, jak i na kilku festiwalach filmowych. Od początku tej działalności francuskiemu twórcy towarzyszyła muzyka. W 2007 roku zdecydował się on na kolejny krok w swoich działaniach artystycznych, rozpoczynając tworzenie nagrań muzycznych na własną rękę.

    Na pierwszy efekty jego prac nad muzyką trzeba było poczekać do maja 2010 roku. Wtedy to trafił do obiegu debiutancki album tego beatmakera, „Rewind”. Wydawnictwo zawierające 16 nagrań stanowiło udany projekt, zawieszony pomiędzy ścieżki dźwiękowej do filmu a instrumentalnym hip hopem. Podobne inspiracje znalazły się na drugiej jego płycie, „The Man With Dusty Fingers”. Materiał pochodzący z sierpnia 2011 roku to nic innego, jak wypadkowa brzmień jazzowych, soulowych i abstrakcyjnych. Całość została podana z dużym wyczuciem i smakiem, czego nie raz brakuje na instrumentalnych produkcjach. W następnym roku Roger Molls postanowił pójść o krok dalej, wydając album utrzymany w specyficznym klimacie sprzed kilku dekad, „Metamorphosis Of Muses”.

    Premiera ostatniego albumu Francuza odbyła się w drugiej połowie 2012 roku. Beatmaker długo pracował nad właściwym pomysłem na materiał, starając się oddać do rąk słuchaczy dokładnie przemyślane i dopieszczone utwory. Roger Molls postawił na konceptualny longplay opowiadający o losach muz, które tak naprawdę dla każdego człowieka mogą stanowić inny symbol. Tytuł „Metamorphosis Of Muses” znakomicie oddaje zawartość płyty. W porównaniu z poprzednimi wydawnictwami producenta, na tym projekcie zaszły pewne zmiany. Oprócz stricte instrumentalnych kompozycji nie brakuje tutaj również tracków powstałych przy udziale niezależnych raperów. Ptates, Clem Powels, John Mclane, Above Ave, Bk, Slik Jack i Crop Circles 720 wnoszą dużo kolorytu do nagrań producenta, dobrze odnajdując się w stylistyce przywodzącej na myśl soundtracki do filmów do starych filmów z lat 40. i 50.tych czy albumów Waxa Tailora, RJD2 i DJ’a Shadowa. „What’s Your Place”, „My Life” (piękne zakończenie utworu), „Violine” i „Lost Angels” (najmocniejszy moment LP) udowadniają, że instrumentalny hip hop w połączeniu z nurtem abstrakcyjnym i trip hopem wcale nie musi być przewidywalny. Wręcz przeciwnie, przy odpowiednim doborze elementów i podejściu do tworzenia muzyki można osiągnąć wymierne efekty, co doskonale widać na przykładzie tego materiału sprzed półtorej roku.

    „Metamorphosis Of Muses” znajdziecie na Soundcloudzie i Bandcampie. Roger Molls postanowił wydać ten album w wersji elektronicznej i fizycznej. Oprócz płyt kompaktowych ukazała się również edycja winylowa, co docenili kolekcjonerzy wosków. Wydawnictwo promują materiały video – 4 trailery i teledyski powstałe do singli „Stay Real” i „My Life”. Część z tych klipów znajdziecie poniżej, po resztę materiałów producenta odsyłam na YouTube. Francuski beatmaker trafił ze swoimi nagraniami do niszy odbiorców ceniących sobie eklektyczne brzmienia hip hopowe i wiele wskazuje na to, że wraz z kolejnymi projektami, o tym artyście zrobi się jeszcze głośniej w branży.

    Tracklista

    1. Pounding Your Soul
    2. What’s Your Place feat. Ptates
    3. Acetate feat. Clem Powels & John Mclane
    4. The Phonograph feat. Above Ave
    5. A World feat. Bk & Slik Jack
    6. Prelude To
    7. My Life feat. Detin8
    8. Undeground
    9. End-light Tunnel feat. Slik Jack
    10. Stay Real
    11. Violine
    12. Cry
    13. Rusty Springs feat. Crop Circles 720
    14. Remember November
    15. Lost Angels
    16. The Muses
  • Delicious Vinyl wydaje płytę Jansporta J – The Soul Provider LP

    Delicious Vinyl wydaje płytę Jansporta J – The Soul Provider LP

    3–4 minut

    Założona pod koniec lat 80.tych oficyna wydawnicza Delicious Vinyl posiada duże zasługi dla rozwoju muzyki hip hopowej, reggae i współczesnego jazzu, o czym większość osób tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy. W pierwszych latach działalności wytwórnia płytowa z Los Angeles kojarzona była głównie za sprawą wydawania płyt o dużym potencjale komercyjnym, co nie wszystkim wówczas podobało się. Jednak właśnie dzięki nagraniom Tone Loca, Young MC i Mellow Mana Ace’a o tym labelu zrobiło się głośno w branży. W latach 90.tych przez DV przewinęli się znaczący artyści – The Pharcyde, The Brand New Heavies, Masta Ace Incorporated, Born Jamericans czy The Whoridas. Po wielu latach Delicious Vinyl nadal wypuszcza wartościowe projekty, co widać na przykładzie nowego albumu Jansporta J – „The Soul Provider LP”.

    Rzadko zdarza się, aby producent współpracujący z plejadą raperów i grup – Snoop Doggiem, Ab-Soulem, Kool G Rapem, AZ, Strong Arm Steady, Planet Asią, Freddie Gibbsem, Blu, Inspectah Deckiem, Ron Artiste’, Chali 2ną i innymi – i rozwijający swoje brzmienie z płyty na płytę, nie był w pełni doceniany na scenie hip hopowej. Właśnie tak wyglądają sprawy w przypadku bohatera tej publikacji. Wychowanek kalifornijskiej Coviny zajmuje się działalnością wydawniczą od ponad 5 lat. W początkowym okresie beatmaker był częścią kolektywu Rhythm Voyagers Crew, z którym wydał w 2007 roku materiał „Good Morning America”. Po krótkiej współpracy w ramach tej formacji, Jansport J skoncentrował się na nagrywaniu solowych płyt.

    W latach 2008-10 niezależny twórca wypuścił 3 materiały – „The Carry-On Experience”, „The 2 AM Tape” i „Movemeants”. Pierwsze dwie płyty ukazały się przy współpracy producenta z labelem Voyager Records, zaś trzeci projekt trafił do sieci dzięki wsparciu marki Acrylick. W styczniu 2011 roku beatmaker opublikował „Save My Soul”. Wydawnictwo otworzyło przy tym serię instrumentalnych produkcji Jansporta J stojących na coraz wyższym poziomie. W kwietniu i grudniu 2012 roku wypuścił on rozbudowane longplaye – „MoveMeants II: The Reprise” i „For Love”. Albumy oparte o stosunkowo krótkie nagrania wypadły na tyle korzystnie, że producent otrzymał propozycję nagrania płyty dla Delicious Vinyl, z czego też skwapliwie skorzystał. Po ponad roku od premiery jego ostatniego materiału, doczekaliśmy się premiery „The Soul Provider LP” w połowie lutego tego roku.

    Informacje dotyczące rozpoczęcia współpracy producenta z wytwórnią płytową z Miasta Aniołów pojawiły się w drugiej połowie stycznia. Wydawnictwo zapowiadano jako najbardziej wszechstronny i kompleksowy projekt w dotychczasowej karierze muzycznej producenta z Zachodniego Wybrzeża USA. Już po pierwszym singlu z płyty – „Shoulders” – można było odczuć, że nie są to słowa rzucone na wiatr i rzeczywiście Jansport J poświęcił dużo czasu na dopieszczenie tego materiału. Wszystkie przypuszczenia i domysły dotyczące albumu zostały rozstrzygnięte 18 lutego, kiedy to odbyła się premiera „The Soul Provider LP”. W utworach zawartych na tej produkcji wyraźnie czuć ducha J Dilli, Pete Rocka, Madliba, DJ’a Premiera i 9th Wondera. W tym wszystkim nie brakuje jednak najważniejszej rzeczy – autorskiego spojrzenia autora longplaya na produkcję kompozycji korzystających z soulowych i jazzowych sampli. Najnowszy nabytek Delicious Vinyl postarał się o to, aby jego tracki stanowiły pełnowartościowe nagrania i wyróżniały się na tle innych ścieżek. Jansport J na nowym wydawnictwie usiłuje również przedstawić własną wizję tzw. soulfulowej muzyki. „Cocaine Weekend”, „New Love” (nieśmiertelne cuty z „Top Billin’” Audio Two), „Sport’s Ode II (To Feel Love)” czy „Choppers” dowodzą temu, iż ta sztuka rzeczywiście mu się udała. Natomiast jedyny gość na płycie – Arima Ederra w tytułowym „The Soul Provider” – przywodzi na myśl utwory The Roots z udziałem Ursuli Rucker.

    Wydawnictwo trafiło do obiegu za pośrednictwem Soundclouda i Bandcampa. „The Soul Provider LP” można nabyć w wersji elektronicznej (BC i iTunes) i fizycznej. Oprócz płyt kompaktowych ukazała się też edycja kaset oraz specjalne wydanie płyt CD, kaset i koszulek. Jansport J promuje album poprzez single „Shoulders” i „Special Presentation”, do których nakręcono również przyjemne dla oka teledyski. Przy pomyślnych wiatrach dzięki temu projektowi więcej osób zacznie poważniej traktować kalifornijskiego producenta, który zasługuje na uznanie w oczach przedstawicieli mediów i słuchaczy już od dawna.

    Tracklista

    1. A King Before The Crown
    2. Fine
    3. Like To Know
    4. Cocaine Weekend
    5. Shoulders
    6. New Love
    7. Hi(gh)
    8. Sport’s Ode II (To Feel Love)
    9. Special Presentation
    10. DewWhatIWannaDew
    11. SlowMo
    12. Natives
    13. Choppers
    14. Life
    15. The Soul Provider feat. Arima Ederra
    16. As (Always) [Bonus track]
  • Pyramid Vritra wydaje nowy album – Indra

    Pyramid Vritra wydaje nowy album – Indra

    3–4 minut

    Stones Throw Records należy do ścisłego grona najlepszych i najbardziej zasłużonych oficyn wydawniczych w historii hip hopu. Wytwórnia płytowa założona w 1996 roku przez Peanut Butter Wolfa już dawno otrzymała status kultowy wśród mediów i licznych sympatyków STR. Label z siedzibą w Los Angeles wydał dziesiątki świetnych płyt różnych artystów i z każdym rokiem lista materiałów sygnowanych ich logiem stale powiększa się. W ostatnich 12 miesiącach PBW wraz ze swoimi współpracownikami wypuścił masę nowej muzyki, dokładając do tego sporo reedycji wcześniej opublikowanych nagrań. W tym roku Stones Throw Records zdążyło już wydać kilka znaczących projektów. Obok „White Sands” Homeboya Sandmana czy „Loopdigga EP” Lootpack, ujrzało światło dzienne wydawnictwo Pyramida Vritry – „Indra”.

    W dzisiejszych czasach niejeden twórca muzyczny poszukuje świeżych i nieodkrytych jeszcze przez innych form ekspresji. Progresywni artyści hip hopowi nie raz sięgają po nowe elementy, starając się przekonać opinię publiczną, iż właśnie to oni podążają we właściwym kierunku. W myśl tej zasady usiłuje postępować Pyramid Vritra. Młody wykonawca zamieszkały obecnie w Los Angeles zajmuje się nagrywaniem muzyki już od ponad dekady. Przez pierwsze lata jego nagrania trafiały głównie do szuflady, co ostatecznie zmieniło się w 2010 roku, kiedy to założył on wraz z Mattem Martiansem z Odd Future formację NRK (Nobody Really Knows). W krótkim czasie szeregi grupy znacznie powiększyły się i kolejni artyści zaczynali działać w ramach tego kolektywu liczącego obecnie 10 członków.

    W kolejnych miesiącach współpraca Pyramida VritryMattem Martiansem szybko została rozszerzona. Obaj twórcy założyli duet producencki The Super 3. Niedługo później wykonawcy powołali do życia kolejną formację, Jet Age of Tomorrow. Bohater tego artykułu stara się być nad wyraz produktywny, co przekłada się nie tylko na liczbę projektów, w jakie jest zamieszany, ale również na mnóstwo dobrej muzyki wydanej przez niego. Pod szyldem NRK ukazało się do tej pory m.in. – „Pyramid”, „PYRAMIDVRITRA”, „Scopolomine” i „The Story of Marsha Lotus”. Z kolei Jet Age of Tomorrow zapisało na swoim koncie płyty „Voyager”, „Journey To the 5th Echelon” i „The JellyFish Mentality”. Wszystkie te trzy materiały ukazały się nakładem Odd Future, dzięki czemu o Vritrze dowiedziało się znacznie więcej osób. Raper i producent w jednym określający swoja muzykę jako połączenie awangardowego hip hopu z jazzem i soulem został zauważony i doceniony również przez Stones Throw Records. Peanut Butter Wolf szybko poznał się na talencie tego artysty i zaproponował mu wydanie następnej płyty nakładem STR. Tak też się stało – „Indra” trafiła do obiegu sygnowana doskonale wszystkim znanym logiem wytwórni płytowej z LA.

    Kampania promocyjna wydawnictwa rozpoczęła się na kilka tygodni przed jego premierą. Osoby dobrze zaznajomione z katalogiem Stones Throw Records zapewne w ogóle nie zdziwiły się, gdy okazało się, iż amerykański label postawił na kolejnego alternatywnego artystę wykraczającego daleko poza ramy hip hopowe. Pyramid Vritra umiejętnie podszedł do skompletowania materiału na debiutancki longplay wydany nakładem STR. Kalifornijczyk przygotował spójny i dopracowany album utrzymany w charakterystycznym i trudnym do podrobienia stylu. „Indra” stanowi wędrówkę po świecie muzycznym kreowanym przez nowatorskie i śmiałe rozwiązania. W celu osiągnięcia jak najlepszego efektu PV zrezygnował ze współpracy na tym wydawnictwie z innymi twórcami, odpowiadając zarówno za warstwę muzyczną, jak i liryczną na LP. Po zapoznaniu się z całym materiałem trzeba przyznać, iż jego autorowi udało się pokazać pełnię swoich umiejętności oprowadzając słuchaczy po swoim rozbudowanym i skomplikowanym świecie. „Tea & Lemonade”, „Impulses”, „Shining” i „Drown” dobrze oddają charakter tego materiału stanowiąc znakomitą wizytówkę płyty.

    „Indra” trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Stones Throw Records wypuściło album w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Wersja digitalowa materiału zawiera 3 bonusowe utwory („Intermission”, „Zord” i „Feel”). Wydawnictwo promują dwa singlowe nagrania – „Tea & Lemonade” oraz „Eleven12”. Do tego pierwszego utworu powstał minimalistyczny videoclip. O płycie Pyramida Vritry powstało już wiele artykułów i sporo wskazuje na to, że w przyszłości artysta z LA dotrze ze swoją twórczością do jeszcze większego grona odbiorców.

    Aktualizacja #1: 31 marca pojawił się w sieci nowy teledysk promujący album Pyramida Vritry. Obraz nakręcono do utworu „Spool”.

    Aktualizacja #2: 1 lipca doczekaliśmy się kolejnego videoclipu od kalifornijskiego artysty. Trzeci teledysk promujący „Indra” zrealizowano do utworu „Eleven12”.

    Tracklista

    1. Vanessa Hill
    2. Impulses
    3. Dntslp
    4. Monkeybread
    5. Cherry Avenue
    6. Spyglass
    7. Drown
    8. Cruel
    9. Intermission
    10. Shining
    11. Tea & Lemonade
    12. Zord
    13. Spool
    14. Eleven12
    15. Lemo
    16. Feel
  • Pawz One z debiutanckim albumem Face The Facts

    Pawz One z debiutanckim albumem Face The Facts

    3–4 minut

    Międzynarodowa współpraca pomiędzy artystami muzycznymi i wydawcami przeszła już do porządku dziennego. W branży hip hopowej co rusz dochodzi do kooperacji wykonawców i wytwórni płytowych z różnych krajów. Powszechnym zjawiskiem jest wypuszczanie projektów amerykańskich twórców przez europejskie oficyny wydawnicze. Wśród Europejczyków specjalizujących się w publikowaniu wydawnictw postaci zamieszkałych po drugiej stronie Atlantyku warto wyróżnić holenderskie Below System. Label z siedzibą w Niderlandach skupia się na wydawaniu korzennie brzmiącej muzyki hip hopowej. Do tej pory Holendrzy współpracowali z m.in. Vast Aire’em, Cannibal Ox, Mr. SOS-em; wypuścili też reedycje płyt PMD, Artifacts i Masta Ace’a. W lutym nakładem BS ukazał się długo oczekiwany longplay zatytułowany „Face The Facts” rapera z Los Angeles, Pawz One’a.

    W Kalifornii wychowało się mnóstwo poważanych w środowisku artystów. Trzeba pamiętać jednak, że tamtejsza scena hip hopowa jest mocno wymagająca i wcale nie jest tak łatwo przebić się undergroundowym wykonawcom. Pawz One dobrze poznał uroki niezależnych kręgów rapowych w LA zanim zdobył uznanie na lokalnym podwórku. Przez ostatnie lata Emcee często i gęsto koncertował, także poza granicami swojego rodzimego miasta. Dzięki temu tak naprawdę zdobył on reputację rapera, który posiada spory potencjał i może w przyszłości dużo osiągnąć. W uzyskaniu tej opinii pomogły jemu również wydane serie mixtape’ów. W latach 2009-2012 wykonawca opublikował „Verbal Virus Vol. 1-2,5” i „Hired To Kill Vol. 1-3”. Oprócz tego wraz z Asteriksem i Destructem nagrał on „Bars And Drums” jako formacja „B.A.D. Company”. Pawz One dodatkowo współpracował z dobrze znanymi artystami – DJ’em Rhettmaticiem, Termonologym, Rapperem Big Pooh, Ras Kassem czy Planet Asią. Po nabraniu pierwszych doświadczeń bohater niniejszego artykułu zabrał się za kompletowanie materiału na „Face The Facts”. Raper z Miasta Aniołów długo kazał czekać na tę płytę, ale jak się okazuje, stanął on na wysokości zadania i przygotował naprawdę udany projekt.

    Płyta kalifornijskiego Emceego ujrzała światło dzienne w połowie lutego tego roku, choć jej premiera była awizowana na październik ub.r. Przełożenie wydania materiału przez artystę i Below System związane było z koniecznością dopięcia na ostatni guzik szczegółów wydawniczych, dzięki czemu blisko miesiąc temu otrzymaliśmy w pełni doszlifowany projekt. Po serii mixtape’ów i licznych występach na terenie Stanów Zjednoczonych, „Face The Facts” (świetna okładka) wyczekiwało wielu słuchaczy. Pawz One starannie przygotował się do opublikowania pełnoprawnego debiutu na scenie muzycznej. Raper nagrał urozmaicony i przemyślany longplay. Istotny wpływ na końcowe brzmienie LP miał duet producentów płyty – DJ Default i DJ Breeze. Beatmakerzy przygotowali podkłady silnie inspirowane Złotą Erą rapu. Właśnie w tak dobranym środowisku muzycznym Pawz One czuje się najlepiej, a jego wypracowane flow i niesztampowe teksty udanie wypadają na tle korzennie brzmiących beatów. Mieszkaniec Los Angeles zaprosił na wydawnictwo dobrze kojarzonych raperów. 2Mex wystąpił w „People You Know”, Termanology & Ras Kass w „Mind Power”, Rakaa Iriscience w „Avalanche Warning”, Self Provoked w „Bringing It Back”, zaś Ariano w „The Luv”. W remiksie tego ostatniego tracka dodatkowo usłyszymy Masta Ace’a.

    Below System udostępniło wydawnictwo na Bandcampie; materiał można odsłuchać też na Soundcloudzie. „Face The Facts” trafiło do sprzedaży zarówno w wersji elektronicznej, jak i fizycznej (płyty kompaktowe, digipack). Dodatkowo można nabyć singiel „The Luv” na kasecie. Premierowy materiał Pawz One’a promuje kilka singli – „Face The Facts”, „The Luv” (wersja oryginalna i remix) i „Bringing It Back”. Do każdego z tych nagrań nakręcono również videoclipy. Ze względu na przesuniętą w czasie premierę longplaya, część mediów nie dostrzegła wydania tego projektu. Nie przeszkodziło to jednak temu artyście na dotarcie do sporego grona odbiorców i zebraniu pochlebnych opinii ze strony wybranych serwisów muzycznych.

    Aktualizacja: Krótko po premierze „Face The Facts” ukazał się bonusowy utwór „Don’t Believe It”, który ostatecznie nie wszedł na tracklistę tego LP. Nagranie wyprodukowane przez Diioię znajdziecie na Soundcloudzie. Gościnnie udzielili się tutaj SK & Corbin Jackson.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Face The Facts
    3. What You Make It
    4. Trust No One
    5. Defstrumental 1
    6. People You Know feat. 2Mex
    7. Officer Down
    8. Mind Power feat. Termanology & Ras Kass
    9. Blood Brothers
    10. Defstrumental 2
    11. Effortless
    12. Avalanche Warning feat. Rakaa Iriscience
    13. You Could Be
    14. My Night
    15. Those Were The Days
    16. The Luv feat. Ariano
    17. Bringing It Back feat. Self Provoked
    18. The Luv (Remix) feat. Ariano & Masta Ace
  • Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    3–4 minut

    Przez wielu przedstawicieli mediów, aktywistów muzycznych i słuchaczy luty jest określany jako „Dilla Month”. Trudno dziwić się temu, skoro właśnie w tym okresie przypada najwięcej odniesień do nieżyjącego już J Dilli. W ostatnich tygodniach tysiące osób w różnych częściach świata po raz kolejny uczciły pamięć tego znamienitego niegdyś artysty. Co prawda nowe tribute’y i publikacje dotyczące Jay Dee powstają w trakcie całego roku kalendarzowego, ale to właśnie rocznice urodzin i śmierci Jamesa Dewitta Yanceya przyciągają największą uwagę ludzi. Wśród wielu mniejszych i większych wydawnictw muzycznych z poprzedniego miesiąca związanych z osobą J Dilli warto wyróżnić świeży projekt Metro, „Metroit City”. Rodzimy producent zrealizował płytę składającą hołd wykonawcy pochodzącemu z Detroit.

    Pochodzący z Dolnego Śląska bohater tej publikacji już dawno temu wkupił się w łaski miłośników brzmienia hip hopowego inspirowanego katalogiem płytowym Stones Throw Records i latami 90.tymi. Od początku swojej działalności Metro zaskarbił też względy kolekcjonerów płyt winylowych. Wszystkie solowe materiały artysty ukazały się na winylach, co wyróżnia jego spośród wielu swoich kompanów po fachu.

    W latach 2005-07 beatmaker wypuścił dwa materiały nagrane z polskimi twórcami – „Antidotum EP” i „Metro 45’s”. Pomiędzy tymi płytami wykonawca wyprodukował w całości album Afrontu, „Coraz Gorzej”. W dalszych latach Metro rozpoczął serię wydawniczą projektów z udziałem zagranicznych artystów. W 2008 roku nakładem Asfalt Records ukazała się jego producencka EP-ka „Hands In Motion” zawierająca nagrania z udziałem m.in. Wildchilda, DJ’a Romesa, Abstract Rude’a i Athletic Mic League. Rok później producent podjął się produkcji follow-upu do sławnej płyty Declaime’a, „Illmindmuzik”. Wydawnictwo zatytułowane „Muzikillmind” stanowiło kolejny krok do przodu w karierze muzycznej Polaka. W ostatnich latach Metrowski wydał serię siódemek na których udzielili się m.in. Guilty Simpson, MED, Oh No, Rakaa Iriscience i Percee P. Wszystkie materiały ujrzały światło dzienne dzięki Queen Size Records. Również nakładem tej samej wytwórni płytowej trafiły do sprzedaży kolejne produkcje producenta – „Nie Mów Mi, Jak To Robić Mam” oraz „Antidotum 2”. Po tych projektach przyszła kolej na nowy longplay tego twórcy, „Metroit City”.

    Oficjalne informacje dotyczące tego wydawnictwa zaczęły napływać w drugiej połowie stycznia.  Wydaniem projektu zajęło się Queen Size Records, label znany z zamiłowania do wypuszczania płyt winylowych. Przedsprzedaż nowego materiału Metro rozpoczęła się w rocznicę urodzin J Dilli, czyli 7 lutego. Natomiast premiera „Metroit City” odbyła się w dniu urodzin polskiego producenta, 22 lutego. Jak informuje QSR, album zawierający 15 utworów stanowi podróż do lat 90.tych. Autor tego wydawnictwa składa hołd nie tylko Jay Dee, ale także w ten sposób chciał podkreślić zasługi The Ummah, Soulquarians oraz całego kolektywu Native Tongues. Wśród wszystkich kompozycji zgromadzonych na longplayu dominują instrumentale. Znalazło się tutaj też miejsce dla raperów – Yancey Boys (Frank Nitty & Illa J) oraz Blu. Na płycie pojawiło się też kilku uznanych w kraju DJ’ów – Twister, Noriz, Paulo, Ace, Ike i BRK.

    Metro udostępnił na Soundcloudzie 3 utwory ze swojej nowej płyty – „Metroit City [One Two Reprise]”, „Ya Better Beware” i „What Really Goes”. Dodatkowo ukazały się krótkie snippety wydawnictwa (w tym miejscu część pierwsza, a tutaj druga). Queen Size Records wydało „Metroit City” na płytach winylowych. Limitowana edycja winyli została już wyprzedana na stronie QSR. Jeżeli ktokolwiek jeszcze chciałby nabyć tegoroczny projekt polskiego producenta, to szczęścia może szukać w sklepach HHV, All City i Jet Set. Niemcy prowadzą aktualnie przedsprzedaż albumu, który powinien być tam dostępny od końca marca.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Rock Y’All
    A2 Do It
    A3 Get Down
    A4 One Two feat. Blu & DJ Twister
    A5 Alright, OK
    A6 Boss Playin’ Jazz (Part 1 & 2)
    A7 Get Dis Money (Rework])

    Strona B

    B1 Well Done
    B2 Jimmy Plays Better
    B3 What Really Goes On feat. DJ Noriz, DJ Paulo, DJ Ace & DJ Ike
    B4 Smif’N’Metro
    B5 Busta’s Yo Yo
    B6 Ya Better Beware feat. Frank Nitty, Illa J & DJ BRK
    B7 Metroit City [One Two Reprise]
    B8 Piece By Piece

  • Nas zapowiada obchody 20-lecia premiery Illmatic

    Nas zapowiada obchody 20-lecia premiery Illmatic

    3–4 minut

    W licznych zestawieniach podsumowujących różne strony hip hopu dużo miejsca poświęca się najlepszych płytom rapowym. W końcu zdecydowana większość corocznych podsumowań opiera się na wymienianiu najważniejszych zdaniem wybranych osób albumów. Do tego dochodzą przecież artykuły dotyczące najbardziej wpływowych wydawnictw w przekroju danego okresu lub w odniesieniu do całej historii rapu. W tej drugiej kategorii pojawiło się tak wiele publikacji, że aż nie sposób wszystkich zliczyć. Jednak lwia część tych list zawiera przeważnie sporo identycznych płyt, co zresztą nie powinno nikogo dziwić. W kwietniu tego roku odbędzie się 20. rocznica premiery jednego z ulubionych wydawnictw każdego szanującego się blogera i słuchacza – „Illmatic” Nasa. Nowojorski artysta przygotowuje huczne obchody tego wydarzenia.

    Debiutancki album nowojorskiego artysty z kwietnia 1994 roku powszechnie uważa się za jedno z najdoskonalszych wydawnictw hip hopowych wszech czasów. „Illmatic” zostało rozłożone na czynniki pierwsze przez multum osób, zaś liczba publikacji poświęconych tej płycie jest gruba jak liczba występków w życiu Quasimoto. Po dwóch dekadach od wydania o najwspanialszym dziele w karierze muzycznej Nasa nadal chętnie dyskutuje się i powstają kolejne odniesienia do tego longplaya. Swoje spojrzenie na ten ponadczasowy materiał prezentuje współpracujący z naszym serwisem Cooler King:

    Large Professor, DJ Premier, Pete Rock – trzy ikony, uosobienie amerykańskiej sceny beatmakingu, które na stałe wpisały się w historię gatunku i stanowią inspirację dla setek nowych artystów. To wszystko wiemy. Wiemy też, że ich liczne, ponadczasowe produkcje przyczyniły się do rozpowszechnienia gatunku na całym świecie. Na pewnym albumie połączyli siły. Stał się on później jedną z najbardziej znanych wizytówek Nowego Jorku. Kwintesencja surowego, nowojorskiego klimatu i brzmienia lat 90.tych. Słuchacze mogą delektować się znakomitymi storytellingami i obrazami, które serwowane są w bardzo płynny sposób. Oczywiście serwuje je niejaki Nasir Jones, a mowa o „Illmaticu”. Świetny gościnny występ AZ i kornet ojca Nasa, Olu Dary. Oczywiście jeszcze jedna bardzo ważna persona przyczyniła się do sukcesu albumu – Q-Tip. Często zapomina się, że to właśnie on wyprodukował pierwsze trzy albumy A Tribe Called Quest. „One Love” wyszło właśnie spod ręki Abstracta. Wszystko już napisano o tym albumie, więc nie ma sensu się powielać, ale czy wiedzieliście, że „N.Y. State of Mind” nagrano za pierwszym podejściem albo, że niewiele brakowało, a „Life’s A Bitch” brzmiałoby jak wielki przebój Biggiego „Juicy”, gdyż Nas także chciał wykorzystać ten sampel?

    Miesiąc temu Nasir Jones ogłosił obchody 20-lecia premiery swojego najsłynniejszego longplaya. Wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście 20. rocznica wydania „Illmatic” zostanie upamiętniona w należyty sposób. 15 kwietnia nakładem Sony Legacy trafi do sprzedaży jubileuszowa edycja debiutanckiego albumu rapera zatytułowana jako „Illmatic XX”. Przy okazji artysta podał do wiadomości, że ukaże się też film poświęcony projektowi, „Time Is Illmatic”. Dokument będzie miał swoją premierę 16 kwietnia na Tribeca Film Festivalu. Więcej informacji o tym filmie znajdziecie w tym miejscu. Ponadto wykonawca zapowiedział trasę koncertową na terenie Stanów Zjednoczonych.

    Nas ujawnił już tracklistę „Illmatic XX”. Jubileuszowe wydawnictwo będzie składało się z dwóch płyt. Na pierwszej z nich znajdą się zremasterowane oryginalne utwory pochodzące z debiutanckiego albumu rapera. Z kolei druga część będzie zawierała nagrania demo, remiksy i zapis archiwalnego freestyle’u Nasira Jonesa w audycji Stretcha Armstronga i Bobbito Garcii z 1993 roku. Szczególnie ze względu na specjalne bonusy warto wyczekiwać tego podwójnego albumu. Jeden z nich – „It Ain’t Hard To Tell (The Stink Mix)” – został już zaprezentowany poprzez stronę Rap Genius.

    Wszystkie elementy składające się na kampanię „Illmatic XX” zostaną ujawnione już za 2,5 miesiąca. O wszystkich z nich poinformuję w przyszłości na U Call That Love.

    Tracklista

    Disc 1: Remastered original album

    1. The Genesis
    2. N.Y. State Of Mind
    3. Life’s A Bitch
    4. The World Is Yours
    5. Halftime
    6. Memory Lane (Sittin’ In Da Park)
    7. One Love
    8. One Time 4 Your Mind
    9. Represent
    10. It Ain’t Hard To Tell

    Disc 2: Demos, Remixes & Live Radio

    1. I’m A Villain (Previously unreleased)
    2. The Stretch Armstrong and Bobbito Show on WKCR October 28, 1993 (Previously unreleased freestyle)
    3. Halftime (Butcher Remix)
    4. It Ain’t Hard To Tell (Remix) [Promo single]
    5. One Love (LG Main Mix)
    6. Life’s A Bitch (Arsenal Mix) [Promo single]
    7. One Love (One L Main Mix)
    8. The World Is Yours (Tip Mix)
    9. It Ain’t Hard To Tell (The Stink Mix) [UK single]
    10. It Ain’t Hard To Tell (The Laidback Remix) [UK single]
Translate »