Przyszła pora aby odświeżyć zapomnianą nieco rubrykę poświęconą recenzjom. Postaram się w przeciągu tygodnia utworzyć kilka nowych wpisów i przedstawić na stronie po 2-3 longplaye i single. Palma pierwszeństwa należy się tutaj albumowi słabo znanemu w naszym kraju, który śmiało można zaliczyć do kategorii „przegapionych”. Niemniej jednak, produkcja ta jest wartościowa i zasługuje na szersze uznanie.
Kilka tygodni temu napomknąłem na UCTL o wspólnym projekcie Mirage’a i Concepta zatytułowanym „Inner Pains” i obiecałem szersze zaprezentowanie tego LP. Słowo się rzekło, więc należy dotrzymać danej obietnicy, co też niniejszym czynię. Słowem wstępu należy w tym miejscu jeszcze raz przedstawić artystów. Współpraca obu panów rozpoczęła się w 2008 roku za pośrednictwem dobrze znanego serwisu MySpace. Pochodzący z Auckland (Nowa Zelandia) Concept poszukiwał niezależnego Emcee otwartego na propozycje kolaboracji, a Mirage (Stany Zjednoczone) rozglądał się za producentem cechującym się charakterystycznym stylem. Tak pokrótce zeszły się ich drogi.
„Inner Pains” jest po „Rejuvenation” i „Long Days & Long Nights”, trzecią wspólną płytą duetu wydaną w ubiegłym roku. Album ten jest także najbardziej dopracowanym i po prostu najlepszym w ich dorobku muzycznym. Nakłada się na to kilka szczególnych elementów. Przede wszystkim Concept z każdą kolejną produkcją rozwija się i staje się powoli kompletnym beatmakerem. Nowozelandczyk posiada już swoje oryginalne brzmienie, które można rozpoznać niemal z 2 kilometrów. Jego styl nawiązuje do starej szkoły, garściami czerpie z lat 90.tych XX wieku. Również Mirage posiada wyrobiony styl, a jego flow przypomina (momentami nawet bardzo) brooklyńskiego MC, AZ. W tym wypadku jest to niewątpliwie zaletą, a zbierane cały czas doświadczenie na pewno później zaprocentuje u tego rapera. Lirycznie słychać również niewielki progres w stosunku do „Long Days & Long Nights”, a trzeba pamiętać o tym, iż obie produkcje były nagrywane w niewielkich odstępach czasu.
Na „Inner Pains” nie znajdziecie bangerów, blichtru, wypełniaczy, popeliny. Artyści nie idą na łatwiznę i nie oszukują słuchaczy. Płyta ta idealnie sprawdza się w wielu warunkach – jako produkcja odprężająca po całym dniu spędzonym w pracy lub szkole, równie dobrze można ją potraktować jako dłuższą kołysankę przed snem, czy w formie rozpoczęcia nowego dnia. Spokój i harmonia. Dzięki takim utworom jak „Tell You Why”, „Speaker”, „Lose Myself” wierzę, że w dzisiejszym hip hopie pozostaje jeszcze miejsce dla świeżych i oddanych klasycznej formie artystów. Szczerze mówiąc, mam dosyć powtarzających się w internecie tych samych pseudonimach ludzi, którzy tak naprawdę nie wnoszą na dłuższą metę nic interesującego i godnego uwagi.
„Inner Pains” ma predyspozycje ku temu żeby zwrócić na siebie szerszą uwagę słuchaczy. A przy przysłowiowym łucie szczęścia, Mirage i Concept znajdą prędzej czy później uznanie na jakie zasługują. Oby więcej było takich albumów, gdyż dzisiejszy hip hop potrzebuje tego.
Tracklista
- Undefeated feat. Aspect
- Tell You Why
- Mentality
- Feelin’ Trapped
- Speaker
- Serenity
- Focused
- Life (Remix)
- Tides
- Too Far
- Interloop
- Ride For Me
- Gotta Change (The Addiction)
- Lose Myself
- The Music Box
- Inner Pains


Komentarze
4 odpowiedzi do „Recenzja LP: Mirage & Concept – Inner Pains”
"Inner Pains" jak i pozostałe projekty duetu oraz solowe wydawnictwa Concepta możecie odsłuchać i kupić bezpośrednio odwiedzając stronę Concepta na Bandcampie: http://www.youtube.com/user/ConceptBeats
My recent post Siódma odsłona line-upu festiwalu Hip Hop Kemp 2011
[…] Days & Long Nights” (2008), “Rejuvenation” (2009) oraz wydany dwa lata temu w maju “Inner Pains”, który ukazał się także w wersji fizycznej. Poza tym artysta przygotował trzy części […]
[…] „Inner Pains” Mirage’a i Concepta, przyszła pora na zapowiadaną recenzję 12″. Wybór nie był taki oczywisty lecz po pewnych […]
[…] rozpoczęło się od zaprezentowania na stronie wspólnego projektu Mirage’a i Concepta, „Inner Pains”, co stanowiło świetny wstęp do opisywania twórczości innych artystów z tego regionu świata. […]