Autor: Witalij

  • W świecie eklektycznych brzmień Rogera Mollsa

    W świecie eklektycznych brzmień Rogera Mollsa

    3–4 minut

    Europejscy producenci zdobywają uznanie coraz większej liczby odbiorców. W środowisku muzycznym bez większego problemu można naliczyć kilkudziesięciu liczących się beatmakerów ze Starego Kontynentu. W tym momencie większość z nich śmiało może konkurować pod względem jakości muzyki i zainteresowaniem opinii publicznej z przedstawicielami innych kontynentów. Każdego miesiąca przybywa nowych projektów twórców z różnych zakątków Europy, o czym staramy się w miarę możliwości informować na łamach serwisu i witrynach pokrewnych. Na naszej stronie publikujemy nie tylko artykuły dotyczące nowości płytowych, ale także wydawnictw wydanych kilka(naście) miesięcy temu. W dniu dzisiejszym zabieram wszystkich sympatyków eklektycznych brzmień hip hopowych do świata Rogera Mollsa. W ostatnich latach Francuz wypuścił udane projekty, w tym album „Metamorphosis Of Muses”.

    Producenci wywodzący się znad Sekwany i Loary systematycznie goszczą na naszej stronie. Astronote, Terem, Dela, 7even Sun, Jaze Baqti, J-Zen, Alterbeats, to tylko niektórzy beatmakerzy, którzy przewinęli się przez U Call That Love. W dniu dzisiejszym do tego grona dołącza ich kolejny rodak, Roger Molls. Francuski artysta to nietuzinkowa postać. W czasach studenckich pochłonęło jego kręcenie filmów krótkometrażowych. W krótkim czasie znalazł on zaufane grono osób, z którymi założył kolektyw Cone Production odpowiedzialny za nagrywanie różnego rodzaju obrazów. Wraz ze swoimi przyjaciółmi stworzył on mniej i bardziej rozbudowane dzieła, wyświetlane zarówno w sieci, jak i na kilku festiwalach filmowych. Od początku tej działalności francuskiemu twórcy towarzyszyła muzyka. W 2007 roku zdecydował się on na kolejny krok w swoich działaniach artystycznych, rozpoczynając tworzenie nagrań muzycznych na własną rękę.

    Na pierwszy efekty jego prac nad muzyką trzeba było poczekać do maja 2010 roku. Wtedy to trafił do obiegu debiutancki album tego beatmakera, „Rewind”. Wydawnictwo zawierające 16 nagrań stanowiło udany projekt, zawieszony pomiędzy ścieżki dźwiękowej do filmu a instrumentalnym hip hopem. Podobne inspiracje znalazły się na drugiej jego płycie, „The Man With Dusty Fingers”. Materiał pochodzący z sierpnia 2011 roku to nic innego, jak wypadkowa brzmień jazzowych, soulowych i abstrakcyjnych. Całość została podana z dużym wyczuciem i smakiem, czego nie raz brakuje na instrumentalnych produkcjach. W następnym roku Roger Molls postanowił pójść o krok dalej, wydając album utrzymany w specyficznym klimacie sprzed kilku dekad, „Metamorphosis Of Muses”.

    Premiera ostatniego albumu Francuza odbyła się w drugiej połowie 2012 roku. Beatmaker długo pracował nad właściwym pomysłem na materiał, starając się oddać do rąk słuchaczy dokładnie przemyślane i dopieszczone utwory. Roger Molls postawił na konceptualny longplay opowiadający o losach muz, które tak naprawdę dla każdego człowieka mogą stanowić inny symbol. Tytuł „Metamorphosis Of Muses” znakomicie oddaje zawartość płyty. W porównaniu z poprzednimi wydawnictwami producenta, na tym projekcie zaszły pewne zmiany. Oprócz stricte instrumentalnych kompozycji nie brakuje tutaj również tracków powstałych przy udziale niezależnych raperów. Ptates, Clem Powels, John Mclane, Above Ave, Bk, Slik Jack i Crop Circles 720 wnoszą dużo kolorytu do nagrań producenta, dobrze odnajdując się w stylistyce przywodzącej na myśl soundtracki do filmów do starych filmów z lat 40. i 50.tych czy albumów Waxa Tailora, RJD2 i DJ’a Shadowa. „What’s Your Place”, „My Life” (piękne zakończenie utworu), „Violine” i „Lost Angels” (najmocniejszy moment LP) udowadniają, że instrumentalny hip hop w połączeniu z nurtem abstrakcyjnym i trip hopem wcale nie musi być przewidywalny. Wręcz przeciwnie, przy odpowiednim doborze elementów i podejściu do tworzenia muzyki można osiągnąć wymierne efekty, co doskonale widać na przykładzie tego materiału sprzed półtorej roku.

    „Metamorphosis Of Muses” znajdziecie na Soundcloudzie i Bandcampie. Roger Molls postanowił wydać ten album w wersji elektronicznej i fizycznej. Oprócz płyt kompaktowych ukazała się również edycja winylowa, co docenili kolekcjonerzy wosków. Wydawnictwo promują materiały video – 4 trailery i teledyski powstałe do singli „Stay Real” i „My Life”. Część z tych klipów znajdziecie poniżej, po resztę materiałów producenta odsyłam na YouTube. Francuski beatmaker trafił ze swoimi nagraniami do niszy odbiorców ceniących sobie eklektyczne brzmienia hip hopowe i wiele wskazuje na to, że wraz z kolejnymi projektami, o tym artyście zrobi się jeszcze głośniej w branży.

    Tracklista

    1. Pounding Your Soul
    2. What’s Your Place feat. Ptates
    3. Acetate feat. Clem Powels & John Mclane
    4. The Phonograph feat. Above Ave
    5. A World feat. Bk & Slik Jack
    6. Prelude To
    7. My Life feat. Detin8
    8. Undeground
    9. End-light Tunnel feat. Slik Jack
    10. Stay Real
    11. Violine
    12. Cry
    13. Rusty Springs feat. Crop Circles 720
    14. Remember November
    15. Lost Angels
    16. The Muses
  • Delicious Vinyl wydaje płytę Jansporta J – The Soul Provider LP

    Delicious Vinyl wydaje płytę Jansporta J – The Soul Provider LP

    3–4 minut

    Założona pod koniec lat 80.tych oficyna wydawnicza Delicious Vinyl posiada duże zasługi dla rozwoju muzyki hip hopowej, reggae i współczesnego jazzu, o czym większość osób tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy. W pierwszych latach działalności wytwórnia płytowa z Los Angeles kojarzona była głównie za sprawą wydawania płyt o dużym potencjale komercyjnym, co nie wszystkim wówczas podobało się. Jednak właśnie dzięki nagraniom Tone Loca, Young MC i Mellow Mana Ace’a o tym labelu zrobiło się głośno w branży. W latach 90.tych przez DV przewinęli się znaczący artyści – The Pharcyde, The Brand New Heavies, Masta Ace Incorporated, Born Jamericans czy The Whoridas. Po wielu latach Delicious Vinyl nadal wypuszcza wartościowe projekty, co widać na przykładzie nowego albumu Jansporta J – „The Soul Provider LP”.

    Rzadko zdarza się, aby producent współpracujący z plejadą raperów i grup – Snoop Doggiem, Ab-Soulem, Kool G Rapem, AZ, Strong Arm Steady, Planet Asią, Freddie Gibbsem, Blu, Inspectah Deckiem, Ron Artiste’, Chali 2ną i innymi – i rozwijający swoje brzmienie z płyty na płytę, nie był w pełni doceniany na scenie hip hopowej. Właśnie tak wyglądają sprawy w przypadku bohatera tej publikacji. Wychowanek kalifornijskiej Coviny zajmuje się działalnością wydawniczą od ponad 5 lat. W początkowym okresie beatmaker był częścią kolektywu Rhythm Voyagers Crew, z którym wydał w 2007 roku materiał „Good Morning America”. Po krótkiej współpracy w ramach tej formacji, Jansport J skoncentrował się na nagrywaniu solowych płyt.

    W latach 2008-10 niezależny twórca wypuścił 3 materiały – „The Carry-On Experience”, „The 2 AM Tape” i „Movemeants”. Pierwsze dwie płyty ukazały się przy współpracy producenta z labelem Voyager Records, zaś trzeci projekt trafił do sieci dzięki wsparciu marki Acrylick. W styczniu 2011 roku beatmaker opublikował „Save My Soul”. Wydawnictwo otworzyło przy tym serię instrumentalnych produkcji Jansporta J stojących na coraz wyższym poziomie. W kwietniu i grudniu 2012 roku wypuścił on rozbudowane longplaye – „MoveMeants II: The Reprise” i „For Love”. Albumy oparte o stosunkowo krótkie nagrania wypadły na tyle korzystnie, że producent otrzymał propozycję nagrania płyty dla Delicious Vinyl, z czego też skwapliwie skorzystał. Po ponad roku od premiery jego ostatniego materiału, doczekaliśmy się premiery „The Soul Provider LP” w połowie lutego tego roku.

    Informacje dotyczące rozpoczęcia współpracy producenta z wytwórnią płytową z Miasta Aniołów pojawiły się w drugiej połowie stycznia. Wydawnictwo zapowiadano jako najbardziej wszechstronny i kompleksowy projekt w dotychczasowej karierze muzycznej producenta z Zachodniego Wybrzeża USA. Już po pierwszym singlu z płyty – „Shoulders” – można było odczuć, że nie są to słowa rzucone na wiatr i rzeczywiście Jansport J poświęcił dużo czasu na dopieszczenie tego materiału. Wszystkie przypuszczenia i domysły dotyczące albumu zostały rozstrzygnięte 18 lutego, kiedy to odbyła się premiera „The Soul Provider LP”. W utworach zawartych na tej produkcji wyraźnie czuć ducha J Dilli, Pete Rocka, Madliba, DJ’a Premiera i 9th Wondera. W tym wszystkim nie brakuje jednak najważniejszej rzeczy – autorskiego spojrzenia autora longplaya na produkcję kompozycji korzystających z soulowych i jazzowych sampli. Najnowszy nabytek Delicious Vinyl postarał się o to, aby jego tracki stanowiły pełnowartościowe nagrania i wyróżniały się na tle innych ścieżek. Jansport J na nowym wydawnictwie usiłuje również przedstawić własną wizję tzw. soulfulowej muzyki. „Cocaine Weekend”, „New Love” (nieśmiertelne cuty z „Top Billin’” Audio Two), „Sport’s Ode II (To Feel Love)” czy „Choppers” dowodzą temu, iż ta sztuka rzeczywiście mu się udała. Natomiast jedyny gość na płycie – Arima Ederra w tytułowym „The Soul Provider” – przywodzi na myśl utwory The Roots z udziałem Ursuli Rucker.

    Wydawnictwo trafiło do obiegu za pośrednictwem Soundclouda i Bandcampa. „The Soul Provider LP” można nabyć w wersji elektronicznej (BC i iTunes) i fizycznej. Oprócz płyt kompaktowych ukazała się też edycja kaset oraz specjalne wydanie płyt CD, kaset i koszulek. Jansport J promuje album poprzez single „Shoulders” i „Special Presentation”, do których nakręcono również przyjemne dla oka teledyski. Przy pomyślnych wiatrach dzięki temu projektowi więcej osób zacznie poważniej traktować kalifornijskiego producenta, który zasługuje na uznanie w oczach przedstawicieli mediów i słuchaczy już od dawna.

    Tracklista

    1. A King Before The Crown
    2. Fine
    3. Like To Know
    4. Cocaine Weekend
    5. Shoulders
    6. New Love
    7. Hi(gh)
    8. Sport’s Ode II (To Feel Love)
    9. Special Presentation
    10. DewWhatIWannaDew
    11. SlowMo
    12. Natives
    13. Choppers
    14. Life
    15. The Soul Provider feat. Arima Ederra
    16. As (Always) [Bonus track]
  • Pyramid Vritra wydaje nowy album – Indra

    Pyramid Vritra wydaje nowy album – Indra

    3–4 minut

    Stones Throw Records należy do ścisłego grona najlepszych i najbardziej zasłużonych oficyn wydawniczych w historii hip hopu. Wytwórnia płytowa założona w 1996 roku przez Peanut Butter Wolfa już dawno otrzymała status kultowy wśród mediów i licznych sympatyków STR. Label z siedzibą w Los Angeles wydał dziesiątki świetnych płyt różnych artystów i z każdym rokiem lista materiałów sygnowanych ich logiem stale powiększa się. W ostatnich 12 miesiącach PBW wraz ze swoimi współpracownikami wypuścił masę nowej muzyki, dokładając do tego sporo reedycji wcześniej opublikowanych nagrań. W tym roku Stones Throw Records zdążyło już wydać kilka znaczących projektów. Obok „White Sands” Homeboya Sandmana czy „Loopdigga EP” Lootpack, ujrzało światło dzienne wydawnictwo Pyramida Vritry – „Indra”.

    W dzisiejszych czasach niejeden twórca muzyczny poszukuje świeżych i nieodkrytych jeszcze przez innych form ekspresji. Progresywni artyści hip hopowi nie raz sięgają po nowe elementy, starając się przekonać opinię publiczną, iż właśnie to oni podążają we właściwym kierunku. W myśl tej zasady usiłuje postępować Pyramid Vritra. Młody wykonawca zamieszkały obecnie w Los Angeles zajmuje się nagrywaniem muzyki już od ponad dekady. Przez pierwsze lata jego nagrania trafiały głównie do szuflady, co ostatecznie zmieniło się w 2010 roku, kiedy to założył on wraz z Mattem Martiansem z Odd Future formację NRK (Nobody Really Knows). W krótkim czasie szeregi grupy znacznie powiększyły się i kolejni artyści zaczynali działać w ramach tego kolektywu liczącego obecnie 10 członków.

    W kolejnych miesiącach współpraca Pyramida VritryMattem Martiansem szybko została rozszerzona. Obaj twórcy założyli duet producencki The Super 3. Niedługo później wykonawcy powołali do życia kolejną formację, Jet Age of Tomorrow. Bohater tego artykułu stara się być nad wyraz produktywny, co przekłada się nie tylko na liczbę projektów, w jakie jest zamieszany, ale również na mnóstwo dobrej muzyki wydanej przez niego. Pod szyldem NRK ukazało się do tej pory m.in. – „Pyramid”, „PYRAMIDVRITRA”, „Scopolomine” i „The Story of Marsha Lotus”. Z kolei Jet Age of Tomorrow zapisało na swoim koncie płyty „Voyager”, „Journey To the 5th Echelon” i „The JellyFish Mentality”. Wszystkie te trzy materiały ukazały się nakładem Odd Future, dzięki czemu o Vritrze dowiedziało się znacznie więcej osób. Raper i producent w jednym określający swoja muzykę jako połączenie awangardowego hip hopu z jazzem i soulem został zauważony i doceniony również przez Stones Throw Records. Peanut Butter Wolf szybko poznał się na talencie tego artysty i zaproponował mu wydanie następnej płyty nakładem STR. Tak też się stało – „Indra” trafiła do obiegu sygnowana doskonale wszystkim znanym logiem wytwórni płytowej z LA.

    Kampania promocyjna wydawnictwa rozpoczęła się na kilka tygodni przed jego premierą. Osoby dobrze zaznajomione z katalogiem Stones Throw Records zapewne w ogóle nie zdziwiły się, gdy okazało się, iż amerykański label postawił na kolejnego alternatywnego artystę wykraczającego daleko poza ramy hip hopowe. Pyramid Vritra umiejętnie podszedł do skompletowania materiału na debiutancki longplay wydany nakładem STR. Kalifornijczyk przygotował spójny i dopracowany album utrzymany w charakterystycznym i trudnym do podrobienia stylu. „Indra” stanowi wędrówkę po świecie muzycznym kreowanym przez nowatorskie i śmiałe rozwiązania. W celu osiągnięcia jak najlepszego efektu PV zrezygnował ze współpracy na tym wydawnictwie z innymi twórcami, odpowiadając zarówno za warstwę muzyczną, jak i liryczną na LP. Po zapoznaniu się z całym materiałem trzeba przyznać, iż jego autorowi udało się pokazać pełnię swoich umiejętności oprowadzając słuchaczy po swoim rozbudowanym i skomplikowanym świecie. „Tea & Lemonade”, „Impulses”, „Shining” i „Drown” dobrze oddają charakter tego materiału stanowiąc znakomitą wizytówkę płyty.

    „Indra” trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Stones Throw Records wypuściło album w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Wersja digitalowa materiału zawiera 3 bonusowe utwory („Intermission”, „Zord” i „Feel”). Wydawnictwo promują dwa singlowe nagrania – „Tea & Lemonade” oraz „Eleven12”. Do tego pierwszego utworu powstał minimalistyczny videoclip. O płycie Pyramida Vritry powstało już wiele artykułów i sporo wskazuje na to, że w przyszłości artysta z LA dotrze ze swoją twórczością do jeszcze większego grona odbiorców.

    Aktualizacja #1: 31 marca pojawił się w sieci nowy teledysk promujący album Pyramida Vritry. Obraz nakręcono do utworu „Spool”.

    Aktualizacja #2: 1 lipca doczekaliśmy się kolejnego videoclipu od kalifornijskiego artysty. Trzeci teledysk promujący „Indra” zrealizowano do utworu „Eleven12”.

    Tracklista

    1. Vanessa Hill
    2. Impulses
    3. Dntslp
    4. Monkeybread
    5. Cherry Avenue
    6. Spyglass
    7. Drown
    8. Cruel
    9. Intermission
    10. Shining
    11. Tea & Lemonade
    12. Zord
    13. Spool
    14. Eleven12
    15. Lemo
    16. Feel
  • Wiosenne imprezy z cyklu Sizeer Music On Tour

    Wiosenne imprezy z cyklu Sizeer Music On Tour

    3–4 minut

    Z każdym dniem robi się coraz cieplej i przyjemniej za oknem. Wiosenne ożywienie widać w niemal każdej składowej życia codziennego. Większy ruch w interesie można odnotować również w branży muzycznej. W następnych tygodniach oprócz licznych premier płytowych czekają na nas ciekawie zapowiadające się imprezy na terenie kraju. W kwietniu i maju powracają wydarzenia z cyklu Sizeer Music On Tour. W tym czasie zaplanowano serię koncertów z udziałem ze światowej czołówki muzyki elektronicznej. Doctor P, Foreign Beggars i Dirtyphonics wystąpią kolejno w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i… Berlinie. Więcej informacji o tych zbliżających się eventach znajdziecie poniżej.

    5 kwietnia 2014 roku, klub Eskulap, ul. Przybyszewskiego 39, Poznań
    Wystąpią: Doctor P & MC Krafty, Paszczak, Julian de Narco, OneDJ & Playaman
    Start: godz. 22:00

    12 kwietnia 2014 roku, klub Fabryka, ul. Zabłocie 23, Kraków
    Wystąpią: Foreign Beggars, BC Gangsteppaz, Wysoki Lot, Playaman & Kfjatek
    Start: godz. 22:00

    25 kwietnia 2014 roku, Basen Artystyczny, ul. Marii Konopnickiej 6, Warszawa
    Wystąpią: Dirtyphonics, Kwazar, Tom Encore, Root Shot & Playaman
    Start: godz. 22:00

    26 kwietnia 2014 roku, kub Alibi, ul. Grunwaldzka 67, Wrocław
    Wystąpią: Dirtyphonics
    Start: godz. 22:00

    16 maja 2014 roku, klub Cassiopeia, Revaler Straße 99, Berlin
    Wystąpią: Foreign Beggars, Mac Beat & DT, Crab + ESC, Bartech & Playaman
    Start: godz. 22:00

    Bilety na wydarzenia w Polsce dostępne w przedsprzedaży w cenie 35 złotych; w dniu imprez wejściówki w cenie 45 złotych. Bilety dostępne w wybranych salonach Sizeer oraz w systemach sprzedaży TicketPro i Biletomat.pl.

    W następnych dwóch miesiącach odbędzie się pięć wydarzeń z tego cyklu muzycznego. Występy Doctora P w Poznaniu, Dirtyphonics w Warszawie i Wrocławiu oraz Foreign Beggars w Krakowie i Berlinie, nadadzą własne tempo wydarzeniom – tak rozpoznacie kolejne przystanki Sizeer Music On Tour.

    Po koncercie mistrza dubstepowego stylu, jakim jest Doctor P, można spodziewać się najnowszych brzmień tego nurtu, dostarczonych zarówno przez jego kolegów po fachu, jak i własnego autorstwa. Twórca kultowego dziś utworu „Sweet Shop”, od którego zaczęła się jego przygoda ze stylistyką dubstep, czy równie dobrze rozpoznawalnych nagrań pokroju „Tetris” czy „Big Boss”, uważany jest za jednego z ojców chrzestnych tego gatunku. Nic więc dziwnego, że tacy artyści jak, Plan B, Rusko czy Example, chętnie powierzają mu wykonywanie remiksów ich oryginalnych tracków. 5 kwietnia w poznańskim klubie Eskulap nie powinno zabraknąć owoców niedawnej współpracy wykonawców z Method Manem i Adamem F w postaci singla „The Pit”.

    Każde wyjście na scenę turntablistycznej grupy Dirtyphonics staje się świętem dla wielbicieli scratchu, a także odkryciem dla amatorów dobrej zabawy, niezaznajomionych z tajnikami didżejskiego fachu. Do niedawna kwartet, a obecnie trio w studiu, a duet na scenie, to niezmiennie ekipa paryskich wizjonerów, którzy gitary zamienili na gramofony, aby za ich pośrednictwem grać koncerty. Techniczne zabawki, jak samplery, odtwarzacze CD, a nawet konsole do gier traktują jako współczesne instrumentarium. Używana przez nich elektronika odgrywa podobną rolę, jak żywe instrumenty muzyczne podczas koncertów rockowych.

    Choć wykorzystujemy sprzęt zwykle używany przed DJ’ów, to jednak gramofony i całą resztę traktujemy jak instrumenty muzyczne. Każdy instrument jest przyszłością muzyki, gdyż nie liczy się co grasz, ale w jaki sposób to robisz. Najlepszym tego przykładem jest wirtuoz gitary – Jimmy Hendrix. Elektronika daje nam możliwości poszerzenia horyzontów muzycznych.

    Powyższy cytat pochodzi z rozmowy formacji z „Si. Magazynu Czasu Wolnego” w 2010 roku. Te słowa pozostają wciąż aktualne, choć od tego czasu na ich producenckim koncie przybyło wiele nowych dokonań, w tym album „Irreverence” wydany w ub.r. Należy też wspomnieć o muzycznej kolaboracji, która zaowocowała utworem „No Stopping Us” powstałym przy udziale grupy Foreign Beggars. Energetyczne koncerty Dirtyphonics potrafią zaskakiwać, tak więc przygotujcie się na różne niespodzianki na imprezach 25 i 26 kwietnia w warszawskim Basenie Artystycznym i wrocławskim Alibi.

    Foreign Beggars to zespół złożony z artystów wszelkich specjalizacji: od Emcees po beatboxerów, producentów i DJ’ów, potrafiących łączyć hip hop z grimem, dubstepem, drum’n’bassem oraz innymi nurtami o charakterystycznym, głębokim basie. Grup znana jest z niesamowitych i energicznych występów na żywo, ale też z udanych kooperacji muzycznych z takimi tuzami, jak Public Enemy, Roots Manuva, Grand Master Flash, Talib Kweli, Wu-Tang Clan, aby wymienić tylko kilku. Brytyjczycy mają na swoim koncie sześć albumów, a każdy następny wzbudza kolejne emocje, jak chociażby ostatni ich krążek „The Uprising” z 2012 roku. Popisy jakie dadzą w Krakowie 12 kwietnia w klubie Fabryka i Berlinie 16 maja w klubie Cassiopeia z pewnością dostarczą wielu niezapomnianych wrażeń.

    Wszystkie dodatkowe wiadomości dotyczące wiosennego wydania Sizeer Music On Tour znajdziecie na stronach Sizeer Music i Brokenmusic.pl oraz na Facebooku.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #55

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #55

    6–10 minut

    W ostatnim czasie trochę przysnąłem z wiadomościami zbieranymi do (nie)regularnie publikowanych przeglądów informacyjnych. Czas najwyższy nadrobić zaległości związane z tym tematem. W końcu na przestrzeni ostatnich tygodni pojawiło się sporo wartościowej muzyki. Pomimo tego iż pierwszy kwartał tego roku wypada mniej ciekawie i zajmująco niż analogiczny okres 12 miesięcy temu, to i tak nietrudno natknąć się na dużą dawkę newsów zasługujących na choćby krótką wzmiankę na łamach naszego serwisu. W najbliższych dniach możecie spodziewać się kilku odsłon cyklu informacyjnego. W dzisiejszym wydaniu tego działu przeczytacie o wydarzeniach związanych z działalnością na scenie muzycznej m.in. Amerigo Gazawaya, Wesa Pendletona, Keith Science’a, The Ol’ Days czy Rocky Riviery.

    Wszyscy miłośnicy remiksów i mash-upów powinni kojarzyć świetne projekty autorstwa Amerigo Gazawaya, „Fela Soul” i „Bizarre Tribe”. Wydawnictwa opublikowane przez Gummy Soul odbiły się szerokim echem w branży muzycznej. Twórca tych materiałów na początku roku ogłosił premierę kolejnej płyty. Tym razem produkcja stanowi hołd złożony dla Marvina Gaye’a i Yasiina Beya, którego i tak wszyscy wolą dalej nazywać Mos Defem. Po przedstawieniu singli zapowiadający materiał utworzonego w ten sposób duetu Yasiin Gaye„Inner City Travellin’ Man”, „Anna’s Love Song” i „I Want You 'Til The Summertime” – wydawnictwo trafiło do obiegu w ostatnim tygodniu lutego. Niestety po niesłychanie szybkim rozprzestrzenieniu się „Yasiin Gaye: The Departure (Side One)” na świecie właściciele praw autorskich do muzyki Marvina Gaye’a i Yasiina Beya zablokowali ten darmowy album, który podzielił los „Bizarre Tribe”. Amerigo Gazaway nie załamuje się jednak i już teraz zapowiedział wydanie drugiej części projektu.

    W zeszłym roku amerykański producent Phoniks zyskał wielu nowych sympatyków. Po wydaniu w ub.r. wspólnej płyty z Awonem („Return to the Golden Era”) i kilku solowych beat tape’ów („One Time 4 Ya Mind”, „Make Beats, Don’t Sleep”, „Basement Vibes”), artysta przygotował kolejne wydawnictwo. „Stories From The Brass Section” to owoc wspólnych sesji nagraniowych beatmakera z raperem Anti-Lilly. Projekt dedykowany głównie miłośnikom starej szkoły rapu. Stream materiału dostępny na Audiomacku dzięki 2DopeBoyz.

    Niemiecka oficyna wydawnicza Project: Mooncircle jest kojarzona głównie poprzez wypuszczanie licznych projektów związanych z muzyką elektroniczną. Jednak czasem też ta wytwórnia płytowa potrafi opublikować również materiał utrzymany w korzennym hip hopowym stylu. Tak też stało się w przypadku nowego albumu holenderskiego twórcy Joe Kickassa, „The Average Joe”. Wydawnictwo wyprodukowane przez m.in. Vinyl Frontiers, O.S.T.R.-a & DJ’a Haema właśnie trafiło do obiegu. Poniżej znajdziecie teledysk nakręcony do singla „The Big Bang”. Wersja elektroniczna płyty jest dostępna do darmowego pobrania (ukazało się też wydanie fizyczne na winylach) na Bandcampie, co powinno skutecznie pomóc w promocji materiału.

    Pod koniec ub.r. Stones Throw Records podpisało kontrakt płytowy z młodym raperem i producentem z Los Angeles o pseudonimie Pyramid Vritra. Już po kilku miesiącach STR wydało premierową płytę tego artysty w tej wytwórni, „Indra”. Wydawnictwo promowane singlem „Tea & Lemonade” trafiło do obiegu w połowie lutego. Album zawiera 16 utworów podanych w oryginalny sposób. Pyramid Vritra z pewnością zasługuje na to, aby bacznie przyglądać się jego następnym poczynaniom w branży.

    Coraz większą popularnością cieszą się producenckie kity publikowane przez różnych beatmakerów. Pod koniec ub.r. dobrze znany w środowisku muzycznym Havoc wypuścił pierwszą część „The Infamous Producer Kit”. Wydawnictwo okazało się sporym sukcesem, dzięki czemu szybko doczekaliśmy się drugiej odsłony projektu. W tym nagraniu video Havoc odsłania kulisy tego materiału. Przy okazji wypada też wspomnieć o nadchodzącym dwupłytowym wydawnictwie Mobb Deep„The Infamous Mobb Deep”. Album składający się z nowego longplaya i utworów pochodzących z „The 1994 Infamous Sessions” trafi do sprzedaży w kwietniu.

    Wśród wielu amerykańskich kolektywów znajdziemy też przedstawicieli Tampy, West Egg. Grupa systematycznie wypuszcza tracki nagrane w różnych kolaboracjach z innymi artystami. W ostatnim czasie ukazał się singiel Gatsby’ego, „1989 II”. Gościnnie w tym utworze wystąpili Fiend (Jet Life), Wrathmatics i Hometown Hero. Singiel wyprodukowany przez TimeLess One’a trafił na Soundclouda.

    W ub.r. amerykańska wytwórnia płytowa Man Bites Dog Records wypuściła kilka płyt. Wśród nich znalazło się wspólne dzieło Esoterica & Stu Bangasa, „Machete Mode”. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży pod koniec listopada i przyciągnęło uwagę sympatyków głównie hardcore’owej strony rapu. Jednym z singli promujących LP jest utwór „Ease Up” powstały przy wsparciu Planetary’ego, Reefa the Lost Cauze’a & Blacastana. Do tego nagrania powstał też sympatyczny teledysk.

    Morgen Noi to jeden z wielu międzynarodowych kolektywów skupiających różnych producentów. 5 stycznia ukazała się kompilacja wprowadzająca do świata MN, „Trifid”. Wydawnictwo zawiera zarówno wcześniej opublikowane, jak również niewydane dotąd nagrania trzech beatmakerów – Ju-Ara, Lupida Ocampo i Salvii Kamili. Materiał można bezpłatnie pobrać na Bandcampie.

    Wśród wielu progresywnych artystów hip hopowych znajdziemy przedstawiciela amerykańskiego Lexington, Nemo Achidę. Wykonawca opublikował do tej pory kilka dobrze odebranych projektów, w tym „Nemotional”, o którym pisałem wcześniej na stronie. W ub.r. ukazał się jego nowy materiał, „Midnight Magic”. Wersja extended płyty jest promowana poprzez kilka nagrań, w tym utwór „Global”. Do tego tracka nakręcono również videoclip.

    Po dłuższej przerwie Sage Francis przygotowuje się do wydania nowego albumu. Założyciel wytwórni płytowej Strange Famous Records planuje premierę „Copper Gone” na początku czerwca. Zanim to nastąpi, wykonawca zamierza przeprowadzić kampanię promocyjną zakrojoną na dużą skalę, obejmującą też jego ostatni projekt, „Sick To D(eat)h”. Właśnie z tej kompilacji pochodzi singiel „Blue”. Nakręcony do tego nagrania teledysk prezentuje się zacnie.

    Pomimo tego iż od początku roku minęły raptem (już?) niecałe 10 tygodni, to przez ten czas ukazało się sporo ciekawych wydawnictw. Jeden z takich projektów pochodzi od amerykańskiego producenta Keitha Science’a. Beatmaker z New Jersey przygotował kolejny po „Vessels of Thought Volume II” udany instrumentalny materiał zatytułowany „Hypothalamus”. Tracklista albumu obejmuje 12 tracków stojących na co najmniej porządnym poziomie. Wydawnictwo ujrzało światło dzienne w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe), po które można sięgnąć na Bandcampie.

    Nujabes to jeden z najwybitniejszych producentów z końca lat 90.tych i pierwszej dekady tego wieku. W lutym minęły 4 lata od śmierci tego wybitnego japońskiego artysty. Wpływ Jun Seby na środowisko muzyczne oraz wiele innych osób nadal jest silny. Przykład tego można znaleźć w postaci coveru utworu „Aruarian Dance” w wykonaniu uczniów szkoły podstawowej w Korei Południowej. Kreatywność wielbicieli muzyki nie zna granic.

    Każda lokalna scena hip hopowa w Stanach Zjednoczonych posiada oryginalny styl. Przedstawiciele wywodzący się z Chicago szczególnie w niezależnych kręgach muzycznych prezentują charakterystyczne oblicze produkcji dla tego miasta. Jako przykład można podać świeży singiel Mulatto Patriota i Simeona Viltza z grupy The Primeridian, „Funky Junkie”. We wspólnym utworze tych artystów wystąpili też Psalm One & Awdazcate. Nagranie pochodzi z wydanego ponad miesiąc temu przez Bonafyde Media/All Natural. albumu duetu z Wietrznego Miasta, „Ray Elementary”, który znajdziecie na Bandcampie. Wydawnictwo dodatkowo promują kompozycje „Once Again” oraz „Hot Day”.

    Obecnie bez problemu można znaleźć multum miksów publikowanych przez artystów, strony muzyczne i wiele innych osób. Jeden z najciekawszych i najlepiej przygotowanych materiałów z ub.r. pochodzi od DJ’a Iriego. Holender przy współpracy z S.O.U.L. Productions wydał kilka miesięcy temu „Sample Chain Found!”. Tytuł mixtape’u znakomicie oddaje charakter wydawnictwa. 55-minutowe wydawnictwo można odsłuchać na Soundcloudzie i/lub bezpłatnie pobrać (odnośnik na SC).

    Artyści związani z Mello Music Group wykazują się często dużą pomysłowością. Jedni z producentów wydających u MMGApollo Brown i Gensu Dean – zamienili się miejscami. Pierwszy z nich zajął się remiksami wybranych utworów ze wspólnej płyty GD i Planet Asii, „Abrasions”. Z kolei drugi zajął się albumem AB & Guilty Simpsona, „Dice Game”. Trzeba przyznać, że powstałe w ten sposób EP-ki wypadają na dobrym poziomie. „Dice Game: Shaken” oraz „Abrasions: Stitched Up” znajdziecie na niezawodnym Bandcampie.

    Stones Throw Records doczekało się różnych follow-upów, tribute’ów i pozostałych wydawnictw odnoszących się do bogatego katalogu tej wytwórni płytowej. Najczęściej pojawiają się materiały poświęcone twórczości Madliba, MF Dooma i J Dilli. Przed kilkoma miesiącami DJ Skarface połączył tych artystów na jednym projekcie. „MadDILLAiny” stanowi krótki, aczkolwiek doskonały mix powstały w wyniku zestawienia wokali dwóch pierwszych wykonawców ze słynnego albumu „Madvillainy” z beatami Jay Dee. Blend tape wysokiej jakości, dostępny do darmowego pobrania na Soundcloudzie.

    W ub.r. Beatrock Music wydało kilka materiałów różnych twórców. Obok „Sun Of A Gun” i „The Lean Sessions EP” Bambu czy „Beats Speak 2” 6Fingersa, nakładem tej wytwórni płytowej ukazała się płyta Rocky Rivery, „Gangster of Love”. Wydawnictwo z końca października to drugi projekt tej raperki, znanej wcześniej z pracy w roli dziennikarki muzycznej. Porządny projekt, który zasługuje na szerszy rozgłos w branży.

    Illect Recordings posiada liczną grupę artystów, z którymi współpracuje na co dzień. Wśród nich znajdziemy filadelfijskiego producenta Wesa Pendletona. 14 stycznia odbyła się premiera nowego materiału amerykańskiego beatmakera, „Refined EP”. Czwarty instrumentalny projekt tego wykonawcy (wcześniej ukazały się „My Life Complete”, „Love” i „Pads”) to najbardziej dopracowany materiał w jego karierze muzycznej. EP-ka godna polecenia wszystkim miłośnikom dobrych brzmień hip hopowych.

    Obecnie niemal na każdym kroku można spotkać nowych i interesujących artystów. W pierwszym kwartale roku moim zdecydowanym faworytem jeżeli chodzi o świeżych wykonawców na scenie hip hopowej jest grupa The Ol’ Days. Przedstawiciele chicagowskiego undergroundu wydali 16 stycznia album „1979”. Ki Of NC & Rookie Chi przygotowali zabawną, mądrą i przede wszystkim dopracowaną płytę. Wydawnictwo promuje singiel „Keep On”, który wraz z całą zawartością tego materiału trafił na Bandcampa.

    W styczniu DJ Spinna uraczył nas nowym utworem. „The Resurge” to nie byle jaki singiel, ponieważ został zapisany na konto Jigmatas, grupy współtworzonej przez tego producenta i rapera Kriminula. Począwszy od połowy lat 90.tych nowojorska formacja zdobyła wielu fanów niezależnego rapu. Po dłuższym okresie w zawieszeniu, Jigmatas w końcu zabrali się do kończenia prac nad kolejną płytą. „The Resurge” wypadło obiecująco i jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to ich pełne wydawnictwo trafi do sprzedaży jesienią tego roku.

  • Pawz One z debiutanckim albumem Face The Facts

    Pawz One z debiutanckim albumem Face The Facts

    3–4 minut

    Międzynarodowa współpraca pomiędzy artystami muzycznymi i wydawcami przeszła już do porządku dziennego. W branży hip hopowej co rusz dochodzi do kooperacji wykonawców i wytwórni płytowych z różnych krajów. Powszechnym zjawiskiem jest wypuszczanie projektów amerykańskich twórców przez europejskie oficyny wydawnicze. Wśród Europejczyków specjalizujących się w publikowaniu wydawnictw postaci zamieszkałych po drugiej stronie Atlantyku warto wyróżnić holenderskie Below System. Label z siedzibą w Niderlandach skupia się na wydawaniu korzennie brzmiącej muzyki hip hopowej. Do tej pory Holendrzy współpracowali z m.in. Vast Aire’em, Cannibal Ox, Mr. SOS-em; wypuścili też reedycje płyt PMD, Artifacts i Masta Ace’a. W lutym nakładem BS ukazał się długo oczekiwany longplay zatytułowany „Face The Facts” rapera z Los Angeles, Pawz One’a.

    W Kalifornii wychowało się mnóstwo poważanych w środowisku artystów. Trzeba pamiętać jednak, że tamtejsza scena hip hopowa jest mocno wymagająca i wcale nie jest tak łatwo przebić się undergroundowym wykonawcom. Pawz One dobrze poznał uroki niezależnych kręgów rapowych w LA zanim zdobył uznanie na lokalnym podwórku. Przez ostatnie lata Emcee często i gęsto koncertował, także poza granicami swojego rodzimego miasta. Dzięki temu tak naprawdę zdobył on reputację rapera, który posiada spory potencjał i może w przyszłości dużo osiągnąć. W uzyskaniu tej opinii pomogły jemu również wydane serie mixtape’ów. W latach 2009-2012 wykonawca opublikował „Verbal Virus Vol. 1-2,5” i „Hired To Kill Vol. 1-3”. Oprócz tego wraz z Asteriksem i Destructem nagrał on „Bars And Drums” jako formacja „B.A.D. Company”. Pawz One dodatkowo współpracował z dobrze znanymi artystami – DJ’em Rhettmaticiem, Termonologym, Rapperem Big Pooh, Ras Kassem czy Planet Asią. Po nabraniu pierwszych doświadczeń bohater niniejszego artykułu zabrał się za kompletowanie materiału na „Face The Facts”. Raper z Miasta Aniołów długo kazał czekać na tę płytę, ale jak się okazuje, stanął on na wysokości zadania i przygotował naprawdę udany projekt.

    Płyta kalifornijskiego Emceego ujrzała światło dzienne w połowie lutego tego roku, choć jej premiera była awizowana na październik ub.r. Przełożenie wydania materiału przez artystę i Below System związane było z koniecznością dopięcia na ostatni guzik szczegółów wydawniczych, dzięki czemu blisko miesiąc temu otrzymaliśmy w pełni doszlifowany projekt. Po serii mixtape’ów i licznych występach na terenie Stanów Zjednoczonych, „Face The Facts” (świetna okładka) wyczekiwało wielu słuchaczy. Pawz One starannie przygotował się do opublikowania pełnoprawnego debiutu na scenie muzycznej. Raper nagrał urozmaicony i przemyślany longplay. Istotny wpływ na końcowe brzmienie LP miał duet producentów płyty – DJ Default i DJ Breeze. Beatmakerzy przygotowali podkłady silnie inspirowane Złotą Erą rapu. Właśnie w tak dobranym środowisku muzycznym Pawz One czuje się najlepiej, a jego wypracowane flow i niesztampowe teksty udanie wypadają na tle korzennie brzmiących beatów. Mieszkaniec Los Angeles zaprosił na wydawnictwo dobrze kojarzonych raperów. 2Mex wystąpił w „People You Know”, Termanology & Ras Kass w „Mind Power”, Rakaa Iriscience w „Avalanche Warning”, Self Provoked w „Bringing It Back”, zaś Ariano w „The Luv”. W remiksie tego ostatniego tracka dodatkowo usłyszymy Masta Ace’a.

    Below System udostępniło wydawnictwo na Bandcampie; materiał można odsłuchać też na Soundcloudzie. „Face The Facts” trafiło do sprzedaży zarówno w wersji elektronicznej, jak i fizycznej (płyty kompaktowe, digipack). Dodatkowo można nabyć singiel „The Luv” na kasecie. Premierowy materiał Pawz One’a promuje kilka singli – „Face The Facts”, „The Luv” (wersja oryginalna i remix) i „Bringing It Back”. Do każdego z tych nagrań nakręcono również videoclipy. Ze względu na przesuniętą w czasie premierę longplaya, część mediów nie dostrzegła wydania tego projektu. Nie przeszkodziło to jednak temu artyście na dotarcie do sporego grona odbiorców i zebraniu pochlebnych opinii ze strony wybranych serwisów muzycznych.

    Aktualizacja: Krótko po premierze „Face The Facts” ukazał się bonusowy utwór „Don’t Believe It”, który ostatecznie nie wszedł na tracklistę tego LP. Nagranie wyprodukowane przez Diioię znajdziecie na Soundcloudzie. Gościnnie udzielili się tutaj SK & Corbin Jackson.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Face The Facts
    3. What You Make It
    4. Trust No One
    5. Defstrumental 1
    6. People You Know feat. 2Mex
    7. Officer Down
    8. Mind Power feat. Termanology & Ras Kass
    9. Blood Brothers
    10. Defstrumental 2
    11. Effortless
    12. Avalanche Warning feat. Rakaa Iriscience
    13. You Could Be
    14. My Night
    15. Those Were The Days
    16. The Luv feat. Ariano
    17. Bringing It Back feat. Self Provoked
    18. The Luv (Remix) feat. Ariano & Masta Ace
  • Bonobo Live Band na czterech koncertach w Polsce

    Bonobo Live Band na czterech koncertach w Polsce

    2–3 minut

    Już za niecałe trzy tygodnie odbędzie się w Polsce trasa koncertowa jednego z najpopularniejszych obecnie producentów z kręgu downtempo i nu-jazzu, Bonobo. Brytyjski artysta wiosną wraca na koncerty do naszego kraju. Przedstawiciel wytwórni płytowej Ninja Tune zagra w dniach 19-22 marca kolejno we Wrocławiu (klub Eter), Warszawie (klub Palladium), Gdański (B90) oraz Krakowie (klub Studio). Wszystkie wydarzenia są elementami promocyjnymi ubiegłorocznej płyty Simona Greena, „The North Borders”. Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje dotyczące imprez, na których wystąpi Bonobo Live Band.

    19 marca 2014 roku, klub Eter, ul. Kazimierza Wielkiego 19, Wrocław
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: I pula promocyjna w cenie 99 złotych (do wyczerpania puli), II pula 115 złotych.

    20 marca 2014 roku, klub Palladium, ul. Złota 9, Warszawa
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: I pula promocyjna w cenie 110 złotych (do wyczerpania puli), II pula 125 złotych.

    21 marca 2014 roku, B90, Stocznia Gdańska hala 90B, Gdańsk
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: I pula promocyjna w cenie 95 złotych (do wyczerpania puli), II pula 110 złotych.

    22 marca 2014 roku, klub Studio, ul. Witolda Budryka 4, Kraków
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: I pula promocyjna w cenie 99 złotych (do wyczerpania puli), II pula 115 złotych.

    Wejściówki na wszystkie koncerty dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Ticketpro.

    Od ponad 10 lat Bonobo należy do wyróżniających się postaci w środowisku muzycznym. Artysta wywodzący się z Wysp Brytyjskich umiejętnie łączy standardy muzyki downtempo czy nu-jazzu, dokładając do swoich nagrań własne pierwiastki. Właśnie dzięki temu Simon Green szybko zdobył uznanie odbiorców na całym świecie oraz może poszczycić się szerokim uznaniem w oczach krytyków. Trudno przejść obojętnie obok muzyki tego twórcy, którego warsztat zachwyca tysiące osób a jego grono fanów rośnie z płyty na płytę.

    Wszystko zaczęło się od wydania w 2000 roku nakładem wytwórni płytowej Tru Thoughts albumu „Animal Magic”. Płyta zrobiła szybką karierę na Wyspach Brytyjskich i już niecały rok później ukazała się reedycja tego wydawnictwa, czym tym razem zajęło się kultowe Ninja Tune. Po tym artysta związał się z tą oficyną wydawniczą i każdy następny projekt trafiał do sprzedaży z charakterystycznym logiem tego labelu. W latach 2002-06 Brytyjczyk opublikował dwa pełne materiały – „Dial 'M’ for Monkey” i „Days to Come” – dorzucając do tego kilka singli i EP-ek, kompilację („One Offs… Remixes & B-Sides”) oraz mix „Bonobo Presents Solid Steel: It Came From The Sea”. Bonobo przez kilkanaście kolejnych miesięcy nie wypuszczał nowej muzyki, aby pojawić się ze świeżymi projektami ponownie w 2009 roku. Wtedy to ujrzało światło dzienne „The Keeper” EP nagrane wraz z Andreyą Trianą. Czwarty longplay producenta – „Black Sands” – ukazał się pod koniec marca 2010 roku, spotykając się wręcz z uwielbieniem ze strony mediów i odbiorców. W 2012 roku ujrzał światło dzienne projekt zawierający remiksy z tego LP – „Black Sands Remixed”. Równie duże emocje towarzyszyły premiery w ub.r. albumu „The North Borders”.

    Simon Green zaprezentował ubiegłoroczne wydawnictwo w stylu godnym mistrza klimatów downtempo i nu-jazzu. Wedle jego słów ten nowy album stanowi naturalną ewolucję i kontynuację muzycznej palety poprzedniego albumu, a jednocześnie wnosi świeży powiew w formule wysmakowanych utworów inspirowanych brzmieniami przypisanymi do różnych nurtów. „Cirrus”, „Heaven For The Sinner”, „Antenna” czy „Sapphire” to tylko niektóre z przykładów na znakomitą wartość tej produkcji. W wersji koncertowej „The North Borders” nabiera dodatkowych barw i smaczków w aranżacjach na kobiecy wokal oraz kilkuosobowy zespół wybitnych instrumentalistów, którzy towarzyszą jako Bonobo Live Band producentowi na scenie. Polska publiczność będzie miała okazję ponownie spotkać z tym znakomitym artystą między 19-22 marca we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku i Krakowie.

  • Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    3–4 minut

    Przez wielu przedstawicieli mediów, aktywistów muzycznych i słuchaczy luty jest określany jako „Dilla Month”. Trudno dziwić się temu, skoro właśnie w tym okresie przypada najwięcej odniesień do nieżyjącego już J Dilli. W ostatnich tygodniach tysiące osób w różnych częściach świata po raz kolejny uczciły pamięć tego znamienitego niegdyś artysty. Co prawda nowe tribute’y i publikacje dotyczące Jay Dee powstają w trakcie całego roku kalendarzowego, ale to właśnie rocznice urodzin i śmierci Jamesa Dewitta Yanceya przyciągają największą uwagę ludzi. Wśród wielu mniejszych i większych wydawnictw muzycznych z poprzedniego miesiąca związanych z osobą J Dilli warto wyróżnić świeży projekt Metro, „Metroit City”. Rodzimy producent zrealizował płytę składającą hołd wykonawcy pochodzącemu z Detroit.

    Pochodzący z Dolnego Śląska bohater tej publikacji już dawno temu wkupił się w łaski miłośników brzmienia hip hopowego inspirowanego katalogiem płytowym Stones Throw Records i latami 90.tymi. Od początku swojej działalności Metro zaskarbił też względy kolekcjonerów płyt winylowych. Wszystkie solowe materiały artysty ukazały się na winylach, co wyróżnia jego spośród wielu swoich kompanów po fachu.

    W latach 2005-07 beatmaker wypuścił dwa materiały nagrane z polskimi twórcami – „Antidotum EP” i „Metro 45’s”. Pomiędzy tymi płytami wykonawca wyprodukował w całości album Afrontu, „Coraz Gorzej”. W dalszych latach Metro rozpoczął serię wydawniczą projektów z udziałem zagranicznych artystów. W 2008 roku nakładem Asfalt Records ukazała się jego producencka EP-ka „Hands In Motion” zawierająca nagrania z udziałem m.in. Wildchilda, DJ’a Romesa, Abstract Rude’a i Athletic Mic League. Rok później producent podjął się produkcji follow-upu do sławnej płyty Declaime’a, „Illmindmuzik”. Wydawnictwo zatytułowane „Muzikillmind” stanowiło kolejny krok do przodu w karierze muzycznej Polaka. W ostatnich latach Metrowski wydał serię siódemek na których udzielili się m.in. Guilty Simpson, MED, Oh No, Rakaa Iriscience i Percee P. Wszystkie materiały ujrzały światło dzienne dzięki Queen Size Records. Również nakładem tej samej wytwórni płytowej trafiły do sprzedaży kolejne produkcje producenta – „Nie Mów Mi, Jak To Robić Mam” oraz „Antidotum 2”. Po tych projektach przyszła kolej na nowy longplay tego twórcy, „Metroit City”.

    Oficjalne informacje dotyczące tego wydawnictwa zaczęły napływać w drugiej połowie stycznia.  Wydaniem projektu zajęło się Queen Size Records, label znany z zamiłowania do wypuszczania płyt winylowych. Przedsprzedaż nowego materiału Metro rozpoczęła się w rocznicę urodzin J Dilli, czyli 7 lutego. Natomiast premiera „Metroit City” odbyła się w dniu urodzin polskiego producenta, 22 lutego. Jak informuje QSR, album zawierający 15 utworów stanowi podróż do lat 90.tych. Autor tego wydawnictwa składa hołd nie tylko Jay Dee, ale także w ten sposób chciał podkreślić zasługi The Ummah, Soulquarians oraz całego kolektywu Native Tongues. Wśród wszystkich kompozycji zgromadzonych na longplayu dominują instrumentale. Znalazło się tutaj też miejsce dla raperów – Yancey Boys (Frank Nitty & Illa J) oraz Blu. Na płycie pojawiło się też kilku uznanych w kraju DJ’ów – Twister, Noriz, Paulo, Ace, Ike i BRK.

    Metro udostępnił na Soundcloudzie 3 utwory ze swojej nowej płyty – „Metroit City [One Two Reprise]”, „Ya Better Beware” i „What Really Goes”. Dodatkowo ukazały się krótkie snippety wydawnictwa (w tym miejscu część pierwsza, a tutaj druga). Queen Size Records wydało „Metroit City” na płytach winylowych. Limitowana edycja winyli została już wyprzedana na stronie QSR. Jeżeli ktokolwiek jeszcze chciałby nabyć tegoroczny projekt polskiego producenta, to szczęścia może szukać w sklepach HHV, All City i Jet Set. Niemcy prowadzą aktualnie przedsprzedaż albumu, który powinien być tam dostępny od końca marca.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Rock Y’All
    A2 Do It
    A3 Get Down
    A4 One Two feat. Blu & DJ Twister
    A5 Alright, OK
    A6 Boss Playin’ Jazz (Part 1 & 2)
    A7 Get Dis Money (Rework])

    Strona B

    B1 Well Done
    B2 Jimmy Plays Better
    B3 What Really Goes On feat. DJ Noriz, DJ Paulo, DJ Ace & DJ Ike
    B4 Smif’N’Metro
    B5 Busta’s Yo Yo
    B6 Ya Better Beware feat. Frank Nitty, Illa J & DJ BRK
    B7 Metroit City [One Two Reprise]
    B8 Piece By Piece

  • Dynasty na koncertach w Polsce

    Dynasty na koncertach w Polsce

    2–3 minut

    W historii hip hopu pojawiło się wiele utalentowanych raperek. Queen Latifah, Roxanne Shante, MC Lyte, Yo-Yo, Lauryn Hill, Bahamadia, Lil Kim, Eve, Missy Elliott, Boss, Jean Grae, Salt-n-Pepa, MC Trouble – wszystkie te artystki wywarły mniejszy i większy wpływ na oblicze rapu (przedstawicielki Memphis to oddzielna historia). W dzisiejszych czasach Femcees nadal z powodzeniem radzą sobie w branży hip hopowej. Odstawiając na bok twórczynie związane z mainstreamem, można łatwo wskazać raperki, które przyciągają uwagę odbiorców. MC Melodee, Rapsody, Nitty Scott, MC, Gavlyn czy Dynasty, to tylko niektóre przykłady obecnie docenianych artystek. Ostatnia z nich przebywa właśnie na europejskiej trasie koncertowej, w trakcie której odwiedzi(ła) też Polskę. Pierwsze 2 z 5 występów pochodzącej z Queens raperki już odbyły się, ale przed nami kolejne imprezy z jej udziałem w Sopocie, Szczecinie i Katowicach.

    5 marca 2014 roku, Mewa Towarzyska, ul. Pułaskiego 15/2, Sopot
    Wystąpią: Dynasty, J-Ro (Tha Alkaholiks), DJ HWR
    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 25 złotych w przedsprzedaży, 30 złotych w dniu koncertu.

    6 marca 2014 roku, klub Patio, ul. Podgórna 63, Szczecin
    Wystąpią: Dynasty, RH- (Hades & RakRaczej), DJ HWR
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 20 złotych w przedsprzedaży, 25 złotych w dniu koncertu. Wejściówki dostępne w sprzedaży w punktach stacjonarnych na terenie Szczecina:

    • Prosto Shop, ul. Jagiellońska 22
    • Salon Stoprocent Endorfina, ul. Krzywoustego 72
    • Andegrand, ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 24/204
    • Platinum, Deptak Bogusława 7
    • Wrong Side Graffiti & Art shop – ul. Małkowskiego 17
    • Propaganda Pub – Królowej Jadwigi 37
    • Cafe Popularna, ul. Panieńska 20

    7 marca 2014 roku, klub Variete, ul. Mickiewicza 4, Katowice
    Wystąpią: Dynasty, DJ HWR
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 20 złotych w przedsprzedaży, 30 złotych w dniu koncertu. Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Ticketportal.pl.

    Poprzednie koncerty Dynasty odbyły się 22 i 23 lutego w Poznaniu i Krakowie. Na każdej ze zbliżających się imprez amerykańskiej raperce będzie towarzyszył DJ HWR. Ponadto w Sopocie wspólnie z nią wystąpi J-Ro (Tha Alkaholiks), zaś w Szczecinie wesprze artystkę duet RH- (Hades & RakRaczej).

    Dynasty już od kilku lat przewija się w branży muzycznej. Artystka wychowana się w nowojorskim Queens (obecnie zamieszkała w Tampie na Florydzie) początkowo zajmowała się głównie koncertowaniem na lokalnym podwórku, co poprzedziło jej przygotowywania do wydania pierwszego materiału. W 2011 roku otrzymała ona propozycję współpracy od legendarnego DJ’a Premiera. Producent zaprosił Femcee na swoją kompilację „Get Used To Us”, na której znalazł się jej utwór „Epic Dynasty”. W tym samym roku ukazał się debiutancki materiał Dynasty, „The Love EP”. Wydawnictwo zawierające 6 tracków okazało się odpowiednim przetarciem przed dalszymi nagraniami artystki. Po serii występów na żywo i koncertowania u boku wielu innych artystów, raperka w końcu skompletowała materiał na „A Star In Life’s Clothing”. Premierowy album tej wykonawczyni trafił do sprzedaży w październiku ub.r. nakładem niemieckiej wytwórni płytowej Jakarta Records.

    Na tym projekcie Dynasty postawiła na klasyczną formę muzyki hip hopowej na longplayu. Trzeba przyznać, iż wyszło jej to na dobre, ponieważ Femcee świetnie odnalazła się w korzennie brzmiącym środowisku nawiązującym do Złotej Ery rapu. W uzyskaniu tego efektu pomogli jej liczni producenci – DJ Premier, Jinx, Phane, DJ-Shorte, Haze, Wally Clark, Backpack Beatz, DJ-Royce, Jerz & The Fatman. Artystka skrzętnie wykorzystała podkłady dostarczone przez tych beatmakerów, utrzymując równy poziom nagrań na „A Star In Life’s Clothing”. Wśród wszystkich tracków zgromadzonych na LP kilka z nich zasługuje na szczególne słowa uznania. „Stay Shinin” z Talibem Kwelim, „Magnificent”, „Street Music”, „Star and the Sky” ze Skyzoo i „Supadynasty” wypadły nader korzystnie. Wszyscy sympatycy kobiecego rapu i płyt opartych o stare-dobre wytyczne hip hopowe powinni zapoznać się z materiałem stworzonym przez urodziwą mieszkankę Florydy.

  • Festiwal Underground/Independent od 19 do 22 marca w Białymstoku

    Festiwal Underground/Independent od 19 do 22 marca w Białymstoku

    3–4 minut

    Już za nieco ponad dwa tygodnie odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Kultury Niezależnej Underground/Independent w Białymstoku. W dniach od 19 do 22 marca czekają na wszystkich pokazy filmowe, warsztaty artystyczne, wystawy grafik i koncerty artystów. Szczególnie interesująco zapowiada się występ w ramach tej imprezy Berlin Underground w składzie Yarah Bravo i Sarah Farina. Poniżej znajdziecie więcej informacji dotyczących nadchodzącego koncertu tego duetu oraz wybranych pozostałych elementów składających się na całość Underground/Independent.

    19 marca 2014 roku, klub Fama, ul. Legionowa 5, Białystok
    Koncert Mikrokolektywu
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 10 złotych

    Mikrokolektyw powstał dekadę temu we Wrocławiu z inicjatywy Jakuba Suchara i Artura Majewskiego. Artyści poznali się w kultowym już dziś zespole Robotobibok, który w latach 1998-2008 wniósł sporo świeżego powiewu do polskiej muzyki i w efekcie stał się dobrym przyczynkiem do powstania nowego projektu. Muzycy od początku eksperymentowali z brzmieniem, którego podstawę zawsze stanowi trąbka (Majewski) i perkusja (Suchar). Do nich dodają pozostałe instrumenty, syntezator i/lub sampler. Grupa wydała do tej pory następujące wydawnictwa: „Revisit” (2010), „Dew Point” (płyta koncertowa, 2010) i „Absent Minded” (2013). Zespół otwarty jest na współpracę, czego dowodzi choćby muzyczna kooperacja z takimi muzykami, jak Rob Mazurek i Maurizio Takara (Sao Paulo Underground) czy Marcin Dymiter (Emiter). Współpraca Mikrokolektywu z Robem Mazurkiem zaowocowała nawiązaniem przez wrocławian kooperacji z amerykańską oficyną wydawniczą Delmark, dzięki czemu ich płyty są dostępne w dystrybucji na całym świecie.

    Duet koncertuje w Polsce, Europie i Stanach Zjednoczonych. Mikrokolektyw wystąpił też na wielu festiwalach, m.in. Saalfelden Jazz Festival, World Music Festival w Chicago, The Tel Aviv White Night Festival, Dour festival, Leipziger Jazztage, Art Rock Festival w Saint-Brieuc, Warsaw Summer Jazz Days i Gdynia Summer Jazz Days.

    22 marca 2014 roku, klub Fama, ul. Legionowa 5, Białystok
    Koncert Berlin Underground (Yarah Bravo & Sarah Farina)
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 15 złotych w przedsprzedaży, 20 złotych w dniu koncertu. Wejściówki do nabycia w kasie kina Forum przy ul. Legionowej 5.

    Yarah Bravo jest bez dwóch zdań ewenementem na skalę światową. Niezwykle trudno jest obecnie znaleźć równie utalentowaną, oryginalną i przebojową artystkę spośród przedstawicielek muzyki hip hopowej, elektronicznej, soulowej czy nowych brzmień. Ważnym czynnikiem, który wpłynął na twórczość tej twórczyni jest jej pochodzenie. Przyszła ona na świat w Szwecji, ale jej korzeni należy szukać w Ameryce Południowej. Jej matka jest z pochodzenia Chilijką, natomiast ojciec to Brazylijczyk. Jeżeli dodamy to tego, iż mąż Miss B, znany doskonale fanom muzyki na całym świecie DJ Vadim, urodził się w Sankt Petersburgu, to będziemy mieli obraz kulturowego tygla, z jakim artystka jest związana. Jej rodzice czynnie uczestniczyli w walce o prawa wolności ludzi, co w dalszym ciągu ma wydźwięk w twórczości Szwedki.

    Od 2002 roku Yarah Bravo pojawia się na albumach muzyków z różnych stron świata. Warto tutaj wymienić gościnne udziały na doskonałej płytach DJ’a Vadima „U.S.S.R. The Art Of Listening” oraz „The Soundcatcher”. Można było ją także usłyszeć na albumie dobrze znanego Skalpela zatytułowanym „Sculpture” czy też wydawnictwie pochodzącego z Australii Spoonbilla„Zoomorphic”. W 2008 roku roku artystka wydała swój jedyny jak dotąd mixtape „Good Girls Rarely Make History”, który ukazał się nakładem jej własnej firmy Mothergrain. Raperka bardzo dużo koncertuje w trakcie każdego roku kalendarzowego. W Polsce wystąpiła do tej pory kilkakrotnie, odwiedzając również Białystok blisko 5 lat temu.

    W ostatnich latach Sarah Farina zdobyła szturmem berlińską scenę klubową, obracając się w klimacie jungle, juke, bass & boogie. Dzięki silnemu wsparciu Sick Girls i WeBoogie twórczyni szybko została rezydentką kilku uznanych undergroundowych klubów w Berlinie. W 2012 roku dołączyła do międzynarodowego kolektywu i labelu Through My Speakers, co zapewniło jej większe możliwości koncertowania w całej Europie. Dotychczas wystąpiła u boku takich artystów, jak Kode9, Cooly G, Lazer Sword, Lunice, DJ Rashad, Scratcha DVA, czy Disclosure.

    W trakcie czterech dni festiwalowych odbędzie się też kilka pokazów filmowych. W trakcie Underground/Independent zostaną wyświetlone następujące obrazy: „Człowiek który morza nie widział”, „(Nie)Prawdziwa historia Monty Pythona według Grahama Champana”, „Elektro Moskva”, „Mission To Lars”, „Pustelnik”, „Bobry”, „Uwaga! Mr. Baker” i „This Ain’t California”. Ponadto odbędą się wystawy Sztucznych Fiołków i komiksów i grafik Katie Woznicki; zaplanowano również warsztaty sitodruku.

    Wszystkie dodatkowe informacje, program festiwalu oraz pozostałe szczegóły dotyczące Underground/Independent znajdziecie na stronie Białostockiego Ośrodka Kultury i Facebooku.

  • Nas zapowiada obchody 20-lecia premiery Illmatic

    Nas zapowiada obchody 20-lecia premiery Illmatic

    3–4 minut

    W licznych zestawieniach podsumowujących różne strony hip hopu dużo miejsca poświęca się najlepszych płytom rapowym. W końcu zdecydowana większość corocznych podsumowań opiera się na wymienianiu najważniejszych zdaniem wybranych osób albumów. Do tego dochodzą przecież artykuły dotyczące najbardziej wpływowych wydawnictw w przekroju danego okresu lub w odniesieniu do całej historii rapu. W tej drugiej kategorii pojawiło się tak wiele publikacji, że aż nie sposób wszystkich zliczyć. Jednak lwia część tych list zawiera przeważnie sporo identycznych płyt, co zresztą nie powinno nikogo dziwić. W kwietniu tego roku odbędzie się 20. rocznica premiery jednego z ulubionych wydawnictw każdego szanującego się blogera i słuchacza – „Illmatic” Nasa. Nowojorski artysta przygotowuje huczne obchody tego wydarzenia.

    Debiutancki album nowojorskiego artysty z kwietnia 1994 roku powszechnie uważa się za jedno z najdoskonalszych wydawnictw hip hopowych wszech czasów. „Illmatic” zostało rozłożone na czynniki pierwsze przez multum osób, zaś liczba publikacji poświęconych tej płycie jest gruba jak liczba występków w życiu Quasimoto. Po dwóch dekadach od wydania o najwspanialszym dziele w karierze muzycznej Nasa nadal chętnie dyskutuje się i powstają kolejne odniesienia do tego longplaya. Swoje spojrzenie na ten ponadczasowy materiał prezentuje współpracujący z naszym serwisem Cooler King:

    Large Professor, DJ Premier, Pete Rock – trzy ikony, uosobienie amerykańskiej sceny beatmakingu, które na stałe wpisały się w historię gatunku i stanowią inspirację dla setek nowych artystów. To wszystko wiemy. Wiemy też, że ich liczne, ponadczasowe produkcje przyczyniły się do rozpowszechnienia gatunku na całym świecie. Na pewnym albumie połączyli siły. Stał się on później jedną z najbardziej znanych wizytówek Nowego Jorku. Kwintesencja surowego, nowojorskiego klimatu i brzmienia lat 90.tych. Słuchacze mogą delektować się znakomitymi storytellingami i obrazami, które serwowane są w bardzo płynny sposób. Oczywiście serwuje je niejaki Nasir Jones, a mowa o „Illmaticu”. Świetny gościnny występ AZ i kornet ojca Nasa, Olu Dary. Oczywiście jeszcze jedna bardzo ważna persona przyczyniła się do sukcesu albumu – Q-Tip. Często zapomina się, że to właśnie on wyprodukował pierwsze trzy albumy A Tribe Called Quest. „One Love” wyszło właśnie spod ręki Abstracta. Wszystko już napisano o tym albumie, więc nie ma sensu się powielać, ale czy wiedzieliście, że „N.Y. State of Mind” nagrano za pierwszym podejściem albo, że niewiele brakowało, a „Life’s A Bitch” brzmiałoby jak wielki przebój Biggiego „Juicy”, gdyż Nas także chciał wykorzystać ten sampel?

    Miesiąc temu Nasir Jones ogłosił obchody 20-lecia premiery swojego najsłynniejszego longplaya. Wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście 20. rocznica wydania „Illmatic” zostanie upamiętniona w należyty sposób. 15 kwietnia nakładem Sony Legacy trafi do sprzedaży jubileuszowa edycja debiutanckiego albumu rapera zatytułowana jako „Illmatic XX”. Przy okazji artysta podał do wiadomości, że ukaże się też film poświęcony projektowi, „Time Is Illmatic”. Dokument będzie miał swoją premierę 16 kwietnia na Tribeca Film Festivalu. Więcej informacji o tym filmie znajdziecie w tym miejscu. Ponadto wykonawca zapowiedział trasę koncertową na terenie Stanów Zjednoczonych.

    Nas ujawnił już tracklistę „Illmatic XX”. Jubileuszowe wydawnictwo będzie składało się z dwóch płyt. Na pierwszej z nich znajdą się zremasterowane oryginalne utwory pochodzące z debiutanckiego albumu rapera. Z kolei druga część będzie zawierała nagrania demo, remiksy i zapis archiwalnego freestyle’u Nasira Jonesa w audycji Stretcha Armstronga i Bobbito Garcii z 1993 roku. Szczególnie ze względu na specjalne bonusy warto wyczekiwać tego podwójnego albumu. Jeden z nich – „It Ain’t Hard To Tell (The Stink Mix)” – został już zaprezentowany poprzez stronę Rap Genius.

    Wszystkie elementy składające się na kampanię „Illmatic XX” zostaną ujawnione już za 2,5 miesiąca. O wszystkich z nich poinformuję w przyszłości na U Call That Love.

    Tracklista

    Disc 1: Remastered original album

    1. The Genesis
    2. N.Y. State Of Mind
    3. Life’s A Bitch
    4. The World Is Yours
    5. Halftime
    6. Memory Lane (Sittin’ In Da Park)
    7. One Love
    8. One Time 4 Your Mind
    9. Represent
    10. It Ain’t Hard To Tell

    Disc 2: Demos, Remixes & Live Radio

    1. I’m A Villain (Previously unreleased)
    2. The Stretch Armstrong and Bobbito Show on WKCR October 28, 1993 (Previously unreleased freestyle)
    3. Halftime (Butcher Remix)
    4. It Ain’t Hard To Tell (Remix) [Promo single]
    5. One Love (LG Main Mix)
    6. Life’s A Bitch (Arsenal Mix) [Promo single]
    7. One Love (One L Main Mix)
    8. The World Is Yours (Tip Mix)
    9. It Ain’t Hard To Tell (The Stink Mix) [UK single]
    10. It Ain’t Hard To Tell (The Laidback Remix) [UK single]
  • The Beatnuts zagra w Gdańsku

    The Beatnuts zagra w Gdańsku

    3–4 minut

    W pierwszych miesiącach tego roku nie ma co narzekać na koncerty w kraju z udziałem zagranicznych wykonawców. W ub. tygodniach wystąpili u nas m.in. Step Brothers (Alchemist & Evidence), Jeru The Damaja, Tha Alkaholiks, Lords Of The Underground, Cali Agents, Coultrain i Dynasty (artystka ponownie zawita do Polski już w następnych dniach). W najbliższym czasie zaprezentują się przed polską widownią MC Melodee i Bonobo (więcej informacji o tych wydarzeniach wkrótce). Z kolei już jutro w gdańskim klubie Bunkier zagra dobrze znany latynoski duet The Beatnuts.

    2 marca 2014 roku, klub Bunkier, ul. Olejarna 3, Gdańsk
    No Escapin’ This World Tour – The Beatnuts w Gdańsku
    Wystąpią:

    • The Beatnuts, HMAN, Ill Tone, Gedz / JodSen / DJ Krug

    Before & after party:  DJ Chill & DJ BTR (Midnite Kush)
    Prowadzenie imprezy: Yah
    Start: godz. 20:00
    Cena biletu: 49 złotych w dniu koncertu. Wstęp na imprezę od 18 lat.

    Początki działalności The Beatnuts na scenie hip hopowej sięgają przełomu lat 80. i 90.tych. Właśnie wtedy w nowojorskim Queens JuJu, Psycho Les i Kool Fashion (znany później jako Al’ Tariq) postanowili rozpocząć tworzenie muzyki na wspólne konto. Ostatni z tych artystów opuścił szeregi formacji, zanim ta zdołała na dobre zaistnieć w świadomości przedstawicieli mediów i słuchaczy. Przez pewien okres z zespołem bliski był związany The Mighty V.I.C. (Groove Merchantz, Ghetto Pros), ale tak naprawdę niemal każdy odbiorca rapu kojarzy The Beatnuts jako duet wykonawców. Przez ponad dwie dekady JuJu i Psycho Les zapisali na swoim koncie wiele longplayów i singli, współpracując przy tym z całą śmietanką amerykańskiego rapu.

    W pierwszych latach istnienia formacja skupiała się na produkcji utworów dla innych wykonawców. Przez ten czas nowojorczycy współpracowali z m.in. Commonem (wtedy występującym pod pseudonimem Common Sense), Stereo MC’s, Prime Ministrem Pete Nice’em & Daddy Richem, Kuriousem, Fat Joe i Da Youngsta’s. Artyści okazali się też dobrymi specjalistami od remiksów, co udowodnili dostarczając własne wersje podkładów dla MC Lyte, Da Lench Mob czy Naughty by Nature. Dzięki tym kolaboracjom o The Beatnuts zrobiło się w pewnym momencie głośno w NYC, co zaowocowało następnie propozycjami kontraktowymi ze strony różnych wytwórni płytowych. Najpierw grupa próbowała szczęścia z Combat Records, które ostatecznie zostało zamienione na Relativity Records/Violator Management. Tym sposobem pierwsze nagrania The Beatnuts trafiły do sprzedaży przy współpracy z tymi firmami.

    Poprzedzające debiutancki album „Intoxicated Demons The EP” wypadło na tyle obiecująco, że o formacji zaczęto również dyskutować poza granicami Nowego Jorku. „The Beatnuts: Street Level” z 1994 roku przyniosło kawał porządnego rapu podanego w charakterystyczny sposób. W następnych latach JuJu i Psycho Les wypuścili szereg kolejnych nagrań. „Stone Crazy”, „Remix EP: The Spot”, „A Musical Massacre”, „Take It or Squeeze It”, „The Originators”, „Milk Me” – wszystkie te wydawnictwa pozwoliły nowojorczykom na zdobycie licznych fanów na całym świecie. Z odbiorem poszczególnych materiałów przez krytyków bywało różnie i przez długi czas określało się The Beatnuts mianem niedocenionej formacji. W pewnym momencie trudno było też przypisać duet do określonej niszy rapu, gdyż balansowali oni na granicy tzw. overgroundu i mainstreamu. Wiele osób powinno też pamiętać o słynnej sprawie kradzieży beatu do singla „Watch Out Now” przez Trackmasters i Cory’ego Rooney, którzy wykorzystali podkład w utworze Jennifer Lopez, „Jenny from the Block”.

    The Beatnuts zapamiętano również jako jedynych latynoskich członków kolektywu Native Tongues. JuJu i Psycho Les nigdy nie kryli swojego pochodzenia (pierwszy z nich ma korzenie dominikańskie, drugi kolumbijskie), dzięki czemu ta wybuchowa mieszanka znalazła niejednego zwolennika. Z drugiej strony nie brakowało także głosów porównujących ze względu na pochodzenie formację do Cypress Hill, uznając grupę jako nowojorską odpowiedź na działalność zespołu z Kalifornii. Sporo w tym racji, co dobrze świadczy o jakości muzyki duetu z Queens. W jakiej formie znajdują się doświadczeni artyści będzie można przekonać się 2 marca w Gdańsku.

    Wszystkie dodatkowe informacje dotyczące jutrzejszego koncertu znajdziecie na stronie wydarzenia na Faceboku.

Translate »