Autor: Witalij

  • Love In Flying Colors kolejnym albumem The Foreign Exchange

    Love In Flying Colors kolejnym albumem The Foreign Exchange

    3–5 minut

    W czasach nieograniczonego dostępu do nowych pokładów muzyki każdy odbiorca może przebierać pośród dziesiątek wydawnictw pochodzących z danego roku kalendarzowego. W ramach działalności U Call That Love staramy się przybliżać na stronie głównej i witrynach pokrewnych (Facebook i Twitter) wartościowe projekty z całego świata. W najbliższych dniach i tygodniach można oczekiwać sporej liczby artykułów o płytach z ub.r., które jeszcze nie doczekały się obszernego artykułu na łamach naszego serwisu. W przygotowaniu są publikacje o materiałach Armand Hammer, Lewisa Parkera, Man Of Booom, 3:33, 7 Days of Funk, Tanyi Morgan, Warrena Xclence’a czy Cult Favorite. Jednak zanim przejdziemy do omawiania albumów tych wykonawców, to sięgniemy po nowy longplay The Foreign Exchange, „Love In Flying Colors”, który trafił do obiegu we wrześniu.

    Obecnie płyty nagrywane przez artystów mieszkających na co dzień w innych strefach czasu przeszły do poziomu dziennego. Jednak dekadę temu wcale nie było tak łatwo stworzyć projekt zrealizowany poprzez międzynarodową kooperację pomiędzy wybranymi wykonawcami. W branży hip hopowej na dobrą sprawę ludzie uwierzyli w sens takich wydawnictw po premierze w sierpniu 2004 roku „Connected” The Foreign Exchange. Wspólne wydawnictwo amerykańskiego rapera wywodzącego się z Little Brother, Phonte, oraz holenderskiego beatmakera Nicolaya zapoczątkowało działalność duetu, który szybko zdobył poważanie u sympatyków niezależnego rapu i słuchaczy innych gatunków muzycznych. Twórcy początkowo skupiający się na internetowej znajomości później nawiązali bliższe relacje i znacznie rozwinęli skrzydła.

    Wraz z wypuszczeniem przez nich drugiego albumu, „Leave It All Behind” w 2008 roku, zainaugurowano działalność ich labelu +FE Music/The Foreign Exchange Music. Phonte & Nicolay nadali tej produkcji jeszcze bardziej eklektyczny charakter, dryfując w stronę R&B, co zostało docenione przez branżę muzyczną. Singiel pochodzący z tej płyty, „Daykeeper”, uzyskał nominację do nagrody Grammy. W 2010 roku pojawił się w obiegu trzeci longplay The Foreign Exchange, „Authenticity”. Również i ten projekt okazał się sukcesem, pokazując przede wszystkim wielkość muzyczną duetu i otwarte umysły artystów z USA i Holandii. Rok później przyszła kolej na koncertowe wydawnictwo „Dear Friends: An Evening with the Foreign Exchange”. Po opublikowaniu materiału TFE skupiło się na rozwoju własnej oficyny wydawniczej, zrzeszającej w tej chwili Zo!, Mediana i Jeanne Jolly. W międzyczasie wykonawcy często koncertowali oraz nagrywali solowe projekty. Phonte Coleman wypuścił świetnie przyjęty album „Charity Starts At Home”, zaś Nicolay wraz The Hot At Nights nagrał „Shibuya Session EP”. W marcu ub.r. ukazała się kompilacja z remiksami utworów z katalogu The Foreign Exchange i ich przyjaciół, „+FE Music: The Reworks”. Płyta stanowiła też wstęp do czwartego LP zespołu, „Love In Flying Colors”.

    Wydaniem albumu zajęła się rzecz jasna wytwórnia płytowa założona przez grupę, The Foreign Exchange Music. Już przy pierwszych wzmiankach o tym wydawnictwie z lipca ub.r. widoczne było duże zainteresowanie mediów i słuchaczy tym projektem. Krótko po premierze płyty 24 września posypały się liczne recenzje i opinie napływające z różnych krajów. Trzeba powiedzieć wprost – nowy materiał The Foreign Exchange wypatrywało mnóstwo osób z branży muzycznej. W takim razie, czy „Love In Flying Colors” spełniło oczekiwania odbiorców? Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Nicolay poszedł o krok dalej dodając do ciepłego R&B elementy delikatnej elektroniki, instrumentalnego hip hopu i soulu. Holender zwykle nie jest wymieniany wśród najlepszych producentów nu-soulowych/około hip hopowych, ale niczym nie ustępuje wszystkim swoim kolegom po fachu wymienianym w tego typu zestawieniach. Phonte w dalszym ciągu rozwija swój warsztat, realizując się jako wokalista. Artysta znakomicie wypada na miękkich podkładach przygotowanych przez drugą połowę TFE. Płytę uzupełniają gościnne udziały Carmen Rodgers, Sy Smith, Shany Tucker, Erika Robersona, Gwen Bunn, Carlitty Durand i Jeanne Jolly. Wszyscy ci twórcy nadają projektowi dodatkowego uroku.

    The Foreign Exchange Music opublikowało wydawnictwo w wersji elektronicznej i fizycznej. „Love In Flying Colors” pojawiło się w sprzedaży zarówno na płytach kompaktowych, jak i winylach; ukazały się dwie edycje płyt winylowych – standardowa oraz limitowana z dołączoną siódemką „Call It Home” b/w „Pity”. Przy dystrybucji albumu The Foreign Exchange skorzystało ze wsparcia Fat Beats Records. Oba tracki pochodzące z singla winylowego wraz z „Right After Midnight” trafiły na Soundclouda. Dodatkowo nakręcono teledysk do „Call It Home”.

    Tracklista

    1. If I Knew Then feat. Carmen Rodgers
    2. Right After Midnight feat. Sy Smith
    3. Better feat. Shana Tucker & Eric Roberson
    4. On A Day Like Today
    5. Listen To The Rain
    6. Call It Home
    7. The Moment
    8. Can’t Turn Around feat. Gwen Bunn
    9. Dreams Are Made For Two feat. Carlitta Durand
    10. When I Feel Love feat. Jeanne Jolly
  • Project: Mooncircle wydaje płyty Blossoma

    Project: Mooncircle wydaje płyty Blossoma

    2–4 minut

    W artykułach dotyczących nowości płytowych często poruszamy też kwestie wytwórni płytowych. Przeważnie wzmianki lub pełne publikacje na ten temat pojawiają się w kontekście wydawców hip hopowych. Tym razem proponuję odejść od półki rapowej i zagłębić się w szeroko pojęte klimaty muzyki elektronicznej. Wśród oficyn wydawniczych utożsamianych z instrumentalną stroną muzyki na szczególne wyróżnienie zasługuje Project: Mooncircle. Niemiecka wytwórnia założona przy doskonale wszystkim znanym sklepie HHV.de może stanowić za wzór dobrze zarządzonego labelu posiadającego wiernych fanów na całej kuli ziemskiej. W ub.r. Gordon Gieseking i spółka zdecydowali się wydać dwie płyty polskiego producenta Blossoma – „Blue Balloons” i „The Longest Journey”. Pierwsza z nich pierwotnie ukazała się w 2011 roku, druga stanowi premierowy materiał rodzimego beatmakera.

    Przez ponad 10 lat działalności Project: Mooncircle przez ten label przewinęło się wielu artystów. Tylko na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy nakładem tej wytwórni płytowej ukazały się płyty KRTS-a, Submerse’a, Flako, Gracieli Marii, Sweatsona Klanka, Defta czy The Range’a. Serię projektów z 2013 roku zamknęły dwa materiały Blossoma. Polski producent pokazał się wcześniej z dobrej strony właśnie za sprawą wydanej ponad 2 lata temu przez Export Label płyty „Blue Balloons”. Instrumentalny album wypełniały zgrabnie połączone ze sobą elementy downtempo, brzmień abstrakcyjnych i muzycznych krajobrazów świetnie wypadających jako tło opisujące życie codzienne tego twórcy. W ten sposób utworzonym środowisku bez problemu odnaleźli się także słuchacze.

    Dzięki tej płycie o artyście dowiedzieli się też sympatycy instrumentalnych wydawnictw spoza naszego kraju. Blossom został dostrzeżony przez Project: Mooncircle, co następnie zaowocowało podjęciem przez niego współpracy z tą wytwórnią płytową. Beatmaker zaznaczył swoją obecność na dwóch kompilacjach opublikowanych przez swoich nowych partnerów muzycznych. „Tiffkas” pojawiło się na „Project: Mooncircle 10th Anniversary”, z kolei „The Longest Journey” znalazło się na trackliście „Uprising”. Poza tym „See The Light” było częścią jednej audycji Finest Ego. Po udanym początku kooperacji z PMC przyszła kolej na premierę „Blue Balloons” i „The Longest Journey”.

    Po kilkumiesięcznych przygotowaniach oba wydawnictwa trafiły do sprzedaży 20 grudnia. Nowy wydawca Blossoma zdecydował się dołączyć jego debiutancki projekt do drugiego albumu z kilku powodów. Przede wszystkim Project: Mooncircle zamierzało jak najlepiej przedstawić sylwetkę polskiego twórcy wszystkim tym, którzy nie znali jego osoby przed dołączeniem do PMC. Drugą istotną rzeczą stanowiło opublikowanie „Blue Balloons” na płytach winylowych (uprzednio materiał trafił na płyty kompaktowe). Natomiast serwisy muzyczne i słuchacze znające pierwsze LP beatmakera skupili się na „The Longest Journey”. Wydawnictwo podsumowuje ważny okres w życiu jego autora, który był bogaty w liczne wydarzenia, przemyślenia i ważnych spraw wpływających na jego twórczość. Długa muzyczna wędrówka wykonawcy potrafi skutecznie przykuć uwagę odbiorcy. Blossom umiejętnie stworzył wszystkie nagrania, które subtelnie splatają się w całość. Oprócz instrumentalnych utworów na longplayu znalazło się też miejsce dla jednego wokalnego tracku, „Dusk”, w którym gościnnie udzielił się doświadczony brytyjski raper Jehst.

    Project: Mooncircle wypuściło projekty polskiego beatmakera na Bandcampie. Niemiecka wytwórnia płytowa udostępniła za pośrednictwem tego serwisu zarówno „Blue Balloons”, jak i „The Longest Journey”. Oba materiały można pobrać w wersji elektronicznej oraz nabyć na płytach winylowych. Jesienią ukazało się kilka nagrań promujących albumy. Część z nich pochodzi z debiutanckiego longplaya producenta („Canvas”, „Eternaldream”), natomiast pozostałe wzięto z jego drugiej płyty („Dusk”, „The Longest Jourey”, „See The Light”). Łączone wydawnictwo promuje też videoclip nakręcony do „Dusk” z udziałem Jehsta.

    Tracklista („Blue Balloons” + „The Longest Journey”)

    1. 169
    2. Blue Balloons
    3. Canvas
    4. Double K.
    5. Nightbeat
    6. Eternaldream
    7. Noon’s Bourg
    8. Three Isles
    9. Road of Wind
    10. See The Light
    11. The Longest Journey
    12. Dusk feat. Jehst
    13. Lost Grounds
    14. Don’t Grow Up
    15. Pēgē
    16. Signs of A New Day
    17. We Go
    18. Dusk (Instrumental)
  • Redefinition Records poszerza katalog o nowe płyty

    Redefinition Records poszerza katalog o nowe płyty

    3–5 minut

    W ramach corocznych podsumowań roku poruszane są też kwestie związane z działalnością wytwórni płytowych. Wypada więc postawić pytanie: jaki był 2013 rok dla niezależnych oficyn wydawniczych? W głównej mierze zachowano status quo, ale trzeba też przyznać, że część wydawców jeszcze bardziej rozwinęła się. Poza tym pojawiły się w branży (około) hip hopowej nowe firmy usiłujące zwrócić na siebie uwagę mediów i słuchaczy. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też labele skupiające się na wypuszczaniu limitowanych edycji płyt. Szczególnie archiwalne wydawnictwa przeważnie kierowane są do osób z grubym portfelem (wystarczy tylko spojrzeć na ceny w sklepach Slice-Of-Spice, Heavy Jewelz czy Chopped Hearing Records). Z kolei wytwórnią płytową, która w ostatnich 12 miesiącach potwierdziła swoją pozycję na rynku jest Redefinition Records.

    Wszyscy zwolennicy hip hopu w niezależnym wydaniu z pewnością zwrócili uwagę na nagrania Damu The Fudgemunka, K-Defa, Keva Browna czy Klausa Layera. Co łączy tych tych artystów? Wszyscy są związani właśnie z Redefinition Records. Pierwszy z nich ma na swoim koncie liczne wydawnictwa (głównie instrumentalne), a przy okazji dobrze zarządza REDEF wraz z Johnem Notarfrancesco. Już dwukrotnie wcześniej dokonywałem przeglądu projektów tej oficyny wydawniczej na łamach serwisu. Tym razem przyszła kolej na wymienienie wydawnictw opublikowanych w trakcie ostatnich 8 miesięcy.

    Największe zainteresowanie opinii publicznej towarzyszyło materiałom Damu The Fudgemunka. Uznany producent ze stolicy USA postarał się o nową płytę, „Spur Momento Trailer EP”, o której szczegółowo pisałem w tym miejscu. Oprócz tego wydawnictwa beatmaker uraczył nas albumem łączącym pierwsze produkcje amerykańskiego twórcy – „Spare Overtime Re-Inspired”. Longplay powstał z połączenia płyt wypuszczonych w 2008 roku – „Spare Time” i „Overtime”. Materiał rozszerzono o siódemkę „Spirit Of Ummah” b/w „Coffee Run” (utwory w aranżacjach z 2011 roku). „Spare Overtime” i „Spur Momento Trailer EP” trafiło do sprzedaży w bogatych edycjach kompaktowych i winylowych; pierwszy z tych projektów ukazał się również na kasetach.

    K-Def ma za sobą równie udany rok. W pierwszym półroczu doświadczony producent z New Jersey wydał dwie płyty – „One Man Band” i „The Exhibition” – oraz pierwszą część serii „Looking For The Perfect Break”. REDEF nawiązało do pierwszego z ww. wydawnictw za sprawą wersji tego albumu wypuszczonej na kasetach. W sierpniu pojawił się kolejny materiał K-Defa, „The Meeting”. Wydawnictwo zawiera głównie instrumentalne tracki, obok których znajdziemy także nagrania powstałe przy udziale Blu, Has-Lo, Kaimbra i Insighta. Pod koniec roku trafiła do obiegu druga część „Looking For The Perfect Break”, dzięki czemu można przekonać się, iż mieszkaniec Brick City ma również dobrą rękę do breaków.

    1 października zadebiutował kolejny materiał Keva Browna, „Brazil Dedication”. Członek Redefinition Records i Low Budget wybrał się w grudniu 2012 roku do Sao Paulo. Początkowo artysta zamierzał jedynie zagrać na imprezie w tym mieście, ale ostatecznie przełożyło się to na jego dwumiesięczny pobyt w Brazylii. W kraju, w którym odbędą się następne mistrzostwa świata w piłce nożnej i letnie igrzyska olimpijskie, twórca rodem z DMV odnalazł wiele inspiracji. Owocem tego jest płyta zawierająca 10 ścieżek, na których Amerykanin pokazał się z nieco innej strony niż dotychczas.

    Przez pierwsza lata działalności Redefinition Records ograniczało się do wydawania płyt tylko amerykańskich wykonawców. Zmieniło się to wraz z dołączeniem do tej wytwórni płytowej niemieckiego beatmakera, Klausa Layera. Nasz zachodni sąsiad długo nagrywał debiutancki album „The Adventures Of Captain Crook”, ale jak się po premierze tej produkcji we wrześniu okazało, było warto czekać na ten materiał. Longplay ujrzał światło dzienne w każdej możliwej wersji – płytach kompaktowych, winylowych i kasetach. Do tego materiału dołączono także siódemkę powstałą przy udziale Blu, „Illest In Charge”. Z kolei w grudniu Niemiec opublikował EP-kę potwierdzającą jego wysokie umiejętności, „Es Ist Wie Ein Kreis (It’s Like A Circle)”.

    Jesienią nakładem Redefinition Records ukazał się wyjątkowy materiał. Dobrze znany w branży muzycznej artysta rodem z Detroit, House Shoes, przygotował projekt „The King James Version”. Wydawnictwo zawiera sample użyte przez niezapomnianego J Dillę połączone w znakomity sposób na ponad 75-minutowym miksie dostępnym do pobrania za pośrednictwem Soundclouda.

    REDEF współpracuje również z labelem założonym przez Blu, New World Color, zajmując się dystrybucją płyt wydawanych przez tego artystę. Dzięki temu na półki sklepowe trafiła EP-ka kalifornijskiego wykonawcy, „The Clean Hand”, kasetowa edycja jego wspólnego albumu z Exile’em, „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them”, a także dziesiątka Divine ScienZe, „Enjoy Tonight”.

    Przekrój przez wszystkie ubiegłoroczne winylowe wydawnictwa Redefinition Records ukazał się w postaci miksu „2013 Vinyl Review”. Materiał dostępny do darmowego pobrania na Soundcloudzie.

    Warto odwiedzać kilka stron, aby pozostać  nie opuścić żadnych wydawnictw Redefinition Records. Oprócz posiadania oficjalnej strony amerykańska wytwórnia płytowa często publikuje nowe nagrania na Soundcloudzie, prowadzi bloga Wonka Beats i jest aktywna na Twitterze i Facebooku. REDEF nieustannie pracuje nad nowymi materiałami i wszystko wskazuje na to, że w tym roku również trafi do obiegu mnóstwo dobrej muzyki sygnowanej logiem tej firmy.

    Aktualizacja: W połowie 2020 roku Redefinition Records przestało istnieć. Cały katalog wytwórni poszedł się…, co stanowi niepowetowaną stratę. Większość nagrań – poza materiałami Damu The Fudgemunka – uchowała się jedynie w wersjach fizycznych i na YouTube. Tak już wygląda życie niezależnych wydawców i artystów.

  • Arts The Beatdoctor z nową EP-ką + wywiad z artystą

    Arts The Beatdoctor z nową EP-ką + wywiad z artystą

    7–11 minut

    W ub.r. dużo miejsca poświęcono licznym powrotom artystów (około) hip hopowych z nowymi projektami. Prawdę mówiąc, to nie ma raczej serwisu muzycznego bez choćby jednej wzmianki o pierwszych wydawnictwach różnych wykonawców po wielu latach. Również przy działalności naszej strony często wspominaliśmy o reaktywacji wybranych grup lub też artystów solowych. Deltron 3030, The Procussions, R.A. The Rugged Man, Hieroglyphics, Binary Star, Cannibal Ox, Quasimoto, Latyrx, Supastition – wszyscy ci twórcy wydali w na przestrzeni ostatnich miesięcy długo oczekiwane lub też zupełnie niespodziewane przez nikogo materiały. Oprócz tych postaci powrócił również holenderski beatmaker Arts The Beatdoctor. Po opublikowanym w pierwszym kwartale ub.r. „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012” przyszła kolej na płytę z nowymi kompozycjami producenta, „Lazy Thunder EP”.

    Holenderscy producenci dosyć regularnie pojawiają się na łamach naszego serwisu. W tym niewielkim europejskim kraju mieszka sporo utalentowanych beatmakerów, do których zalicza się też Arts The Beatdoctor. Debiutancki album artysty z 2007 roku – „Transitions” – zebrał dziesiątki pochlebnych opinii, a takie utwory, jak „Blending Quality”, „Fragments”, „Decreasing Daylight” czy „Mellow Drama” z miejsca zachwyciły swoim eklektyzmem słuchaczy. W dalszej kolejności wykonawca wypuścił single winylowe – „Fragments EP”, „The Anthem” i „Progressions”. Holender dotarł ze swoją twórczością także do Polski, co zaowocowało następnie jego krótką trasą koncertową w naszym kraju we wrześniu 2009 roku. W 2010 roku uznany label Project: Mooncircle wydał longplay „Sound Surroundings” formacji The Q4, do której należał ten artysta. Na jego koncie znajdziemy jeszcze kilka remiksów dla m.in. Leadsmena, Pete’a Philly’ego & Perquisite’a, Giovanci oraz współpracę z innymi wykonawcami.

    W lutym ub.r. Arts The Beatdoctor powrócił po dłuższej chwili nieobecności z kompilacją „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. Obszerna kompilacja obejmuje solowe nagrania wykonawcy, remiksy singli innych artystów oraz dwie alternatywne wersje jego tracków („All We Are” i „Complete”). Wszystkie kompozycje na tym projekcie świadczą o dużej klasie Holendra i cieszy fakt, iż trafiły one do obiegu.

    Po tym udanym przypomnieniu się starszym słuchaczom i uzyskaniu przychylności ze strony młodszych odbiorców, Arts The Beatdoctor zaprezentował w pełni świeży i autorski materiał. „Lazy Thunder EP” stanowi odejście od wcześniej znanego tworzenia nagrań przez tego artystę. Laidbackowe i ciepłe brzmienia zastąpiły elektroniczne wariacje podane w miejscami oryginalnym stylu. Producent ukazał swoje nowe wizje i inspiracje muzyczne, które w dalszych miesiącach będą przez niego rozwijane. Płytę wydaną nakładem Lowriders Recordings należy uznać jako jako dobry prognostyk przed następnymi projektami szykowanymi przez beatmakera.


    Wywiad z Arts The Beatdoctorem

    W ramach rozszerzenia artykułu o „Lazy Thunder EP” przygotowałem niespodziankę w postaci wywiadu przeprowadzonego z jej autorem. W rozmowie z Arts The Beatdoctorem poruszyliśmy kwestie dotyczące wrześniowej EP-ki, zmianach w życiu artysty na przestrzeni ostatnich lat oraz o innych tematach związanych z rynkiem muzycznym.

    Hej Bas, jak się miewasz? Wygląda na to, ze Twój powrót na scenę muzyczną był jedną z największych niespodzianek pierwszego kwartału 2013 roku. Co zmieniło się w Twoim życiu w ostatnich latach?

    Wszystko u mnie w porządku, dzięki! Dużo, naprawdę dużo wydarzyło się przez ostatnie lata, ale zasadniczo można to sprowadzić do tego: po opuszczeniu grupy The Q4 pod koniec 2010 roku otrzymałem możliwość sprawdzenia, w jakim miejscu byłem, przez co zrozumiałem, że nie czerpię takiej satysfakcji z nagrywania muzyki, jak wcześniej. Przygotowując „Transitions” (2007) i „Progressions” (2008) miałem w zwyczaju pracować nad moimi utworami przez miesiące i czasem przez lata, poprawiając każdy szczegół, ponieważ posiadałem wiele pasji do tych nagrań. Począwszy od 2009 roku zauważyłem, że nie jestem więcej w stanie skończyć nowych tracków, ponieważ nie czułem się z nimi związany. To laidbackowe, subtelne brzmienie po prostu nie pasowało mi już więcej.

    Dlatego zacząłem powoli rozglądać się i próbowałem znaleźć coś, dzięki czemu mógłbym ponownie nabrać pasji do muzyki. Myślę, że znalazłem to teraz, moje ostatnie remiksy i ostatnia EP-ka „Lazy Thunder” pokazują nową, bardziej energiczną drogę, którą podąża moja muzyka. To nie jest całkiem inny gatunek muzyczny. Uważam, że moje starsze nagrania również były umieszczone pomiędzy różnymi brzmieniami, dosłownie jak moja nowa muzyka, ale teraz to zdecydowanie bardziej przemawia do mnie. Nie jest to już tak spokojne brzmienie jak wcześniej, które przeszło przez lounge znacznie wyżej.

    W tej chwili mnóstwo producentów jest popularnych na całym świecie i mamy znacznie więcej beatmakerów niż wcześniej. Jaka jest Twoja opinia na temat różnic pomiędzy muzyką instrumentalną z 2008 i 2013 roku?

    Trudno powiedzieć. Muszę przyznać, że miewam obniżki formy i nie mam okazji ku temu, aby być ze wszystkim na bieżąco. Zauważyłem jedno – jakość, szczególnie jakość brzmienia, mix utworów, etc. naprawdę podniosła się o kilka szczebli. Wygląda na to, że pełno ludzi w dzisiejszych czasach jest zdolnych do dostarczania czegoś, co brzmi dobrze. Oczywiście nie wszystkie wydawnictwa są ciekawe, ale serio uważam, że mamy mnóstwo wartościowych rzeczy, które trafiają do obiegu. Może jest trudniej usłyszeć o wszystkich osobach tworzących muzykę, ale zdecydowanie jest więcej powodów ku temu, aby włożyć w to swój czas i dotrzeć do tych nagrań. Przy tylu osobach tworzących muzykę, lepiej aby każdy beatmaker zrobił coś takiego, co przyciągnie uwagę ogółu odbiorców.

    „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012” to kompilacja oparta o Twoje niepublikowane dotąd nagrania z ostatniej dekady. Czy to jest pewnego rodzaju podsumowanie Twojej wcześniejszej pracy i początek nowego etapu w działalności muzycznej?

    Tak, myślę, że masz rację. Przez pewien okres pracowałem nad follow-upem do albumu „Transitions”. Jak wcześniej powiedziałem, ten projekt został porzucony i straciłem zainteresowanie do niego. Ważną rzeczą dla mnie było rozpoczęcie z czystą kartą. Byłem już bliski tego, aby usunąć wszystko, ale na koniec odłożyłem wszystkie te utwory do archiwum i prawie o nich zapomniałem, kiedy rozpocząłem prace nad nowymi nagraniami.

    Następnie w styczniu ub.r. odwiedziłem sąsiada i innego przyjaciela, z którymi zaczęliśmy grać różną muzykę. Niektóre z tych tracków, jakie oni grali, były utworami, których nie wydałem (mój sąsiad „pożyczył” tracki ode mnie, kiedy używał moje USB pewien czas temu). Zacząłem przeczuwać, że być może w tym niepublikowanym materiale są rzeczy, których ludzie powinni posłuchać. Przeszukałem archiwum i wyciągnąłem z tego 30 tracków, które nigdy nie trafiłyby na nowy album, ale nadal zasługiwały na wydanie. Z tego powodu umieściłem te utwory na „Lost Track of Time”, i dlatego też wydawałem jeden track dziennie przez cały miesiąc, z opowieściami, które były związane z danym nagraniem. Zebrałem wszystkie 30 historii w pliku .pdf, który dodałem do całości wydawnictwa.

    „Lazy Thunder EP” jest Twoim ostatnim wydawnictwem. Projekt wydany we wrześniu ub.r. przedstawia spójną podróż pomiędzy różnorodnymi dźwiękami i inną stroną produkcji z użyciem tzw. żywymi instrumentami, samplami i wokalami. Czy jesteś zadowolony z końcowego wyniku na tej EP-ce?

    Tak, naprawdę jestem zadowolony. Chciałem kontynuować z brzmieniem, jakie stworzyłem (nie miałem wyjścia – wszystko to, co tworzę brzmi po części jako Arts The Beatdoctor), ale z większą energią i mniejszym wpływem laidbackowych i chilloutowych elementów. Również dlatego, ponieważ częściej teraz gram na żywo – chcę, aby moje utwory miały też przełożenie na występy na scenie. Ale w tym samym czasie lubię tracki z głębszym klimatem – ściśle „muzyka klubowa” nie interesuje mnie na tyle, aby tworzyć ją samemu. Uważam, że dobrze uchwyciłem balans na „Lazy Thunder EP”. Jest to szorstkie, ale też głębokie.

    Wcześniej współpracowałeś z Unexpected Records, Beats Broke i jako członek The Q4 z Project: Mooncircle. Teraz wydałeś „Lazy Thunder EP” u Lowriders Recordings. Co jest najważniejszą rzeczą dla Ciebie, kiedy podejmujesz współpracę z wytwórniami płytowymi?

    Zaufanie, ich zdolność do sprawienia, aby po moją muzykę sięgnęli ludzie, którzy docenią moje nagrania, ale nie znali mnie wcześniej.

    Dużo osób z innych krajów szanuje i docenia niezależnych artystów, wytwórnie płytowe i strony muzyczne z Holandii. Jak teraz wygląda scena hip hopowa i instrumentalna w Twoim kraju?

    Mnóstwo dzieje się u nas, czasem tak dużo, że trudno za wszystkim nadążyć. Czuję, że jestem trochę poza sceną hip hopową w tym momencie, ale dla przykładu moi znajomi z czasów szkolnych, Killing Skills, mają się bardzo dobrze – ten duet wyprodukował wiele tracków dla polskich wykonawców – O.S.T.R.-a, Tabasko i innych. Jestem dużym fanem De Jeugda Van Tegenwoordiga („Today’s Youth”), którego producent Bastian był już dobrze znanym beatmakerem z kręgów elektronicznych. Inny projekt mający się dobrze to FATA (członkowie formacji, Louis Bordeaux i Wan, prowadzą też solową działalność). Myślę, że granice powoli zanikają, gdzie dawniej wszystko musiało brzmieć jak czysty hip hop. Właśnie to mi odpowiada, bycie osobą, której naprawdę nie pasuje robienie rzeczy ograniczonych do jednego gatunku.

    Jedyną rzeczą, której mi nieco brakuje, są beatmakerzy wypadający dobrze też na imprezach. Przeważnie wszystko przebiega według jednego standardu, Laptop, Ableton, efekty na kontrolerze. Staram się robić coś więcej na scenie i trudno znaleźć ludzi, którzy robią coś podobnego. To nadal jest bardzo mały kraj.

    Zawsze lubię zadawać to pytanie ludziom z różnych stron świata. Jaki jest klucz do tego, aby zostać zauważonym teraz? Czy uważasz, że fan base posiadany przez artystów jest ważniejszy od wpływu stron muzycznych na promocję czy masz odmienne zdanie na ten temat?

    Trudno powiedzieć. Nie wiem, w jaki sposób zostałem zauważony. Jest pewien balans. W erze internetu możesz robić znacznie więcej na własną rękę, nie musisz być więcej zależny od tzw. majorsów. Jednak nadal jest pełno kanałów, tak wiele połączeń, które muszą być stworzone. Jest prawie niemożliwe, aby promować projekty samemu, a przy tym nadal tworzyć muzykę.

    Od „Lazy Thunder EP” naprawdę zacząłem zauważać, że niektórzy ludzie słuchali tego projektu po umieszczeniu do darmowego pobrania singla „Moebius’ Travels” na stronie XLR8R.

    Jedną rzecz, o której jestem przekonany, to uczynienie twojej muzyki dostępnej pozostałym ludziom. Staram się utrzymać swoją muzykę w zaciszu swojego domu do momentu wydania, ale kiedy zostanie już opublikowana, wszędzie jest możliwe odsłuchanie jej na moim Soundcloudzie. Obecnie mam na tej stronie ponad 80 moich utworów. Musiałem przestawić się na płatną subskrypcję, aby te nagrania pozostały online, ale było warto. Ludzie słuchają, dzielą się tym, komentują – i oto właśnie chodzi.

    Dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że odwiedzisz jeszcze raz Polskę w przyszłym roku ze swoimi nowymi projektami.

    Tak samo jak ja. Rok bez odwiedzenia Polski jest smutnym rokiem!


    Wydawnictwo dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa. Lowriders Recordings zajęło się wydaniem „Lazy Thunder EP” na płytach winylowych, które są dostępne w sprzedaży po €8.50. Arts The Beatdoctor może uznać wydanie tegorocznych projektów za sukces. W tym roku powinniśmy otrzymać od niego następne materiały.

    Tracklista

    1. IL404
    2. Moebius’ Travels
    3. Little Brother feat. Ella
    4. Ghost In The Machine
    5. Moebius’ Travels (Sam A La Bamalot remix)
    6. IL404 (fLako remix)
  • Coultrain zagra we Wrocławiu i Warszawie

    Coultrain zagra we Wrocławiu i Warszawie

    2–4 minut

    Electro-Acoustic Beat Sessions i Warsoul Sessions to dobrze znane w kraju cykliczne imprezy organizowane we Wrocławiu i Warszawie. Wydarzenia odbywające się pod ich szyldem gwarantują wysoki poziom artystyczny i cieszą się sporym powodzeniem. W czwartek i piątek odbędą się kolejne wydania obu przedsięwzięć, na których wystąpi amerykański wokalista Coultrain, kolejny zagraniczny gość tych EABS i Warsoul. Członek grupy Hawthorne Headhunters weźmie udział w premierowym projekcie z polskimi muzykami, tworzącymi kolektyw Electro-Acoustic Beat Sessions, czyli poszerzony skład wrocławskiej formacji Nightmarks Electric Trio (w składzie Spisek Jednego, Marek Pędziwiatr, Adam Kabaciński, Wojtek Monteur i Marcin Rak). Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje o eventach we wrocławskim klubie Puzzle i warszawskiej Cafe Kulturalna.

    16 stycznia 2014 roku, klub Puzzle, ul. Przejście Garncarskie 2, Wrocław
    Electro-Acoustic Beat Sessions feat. Coultrain (Plug Research, Los Angeles)
    Wystąpią:

    • Coultrain, Electro-Acoustic Beat Sessions

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 15 złotych płatne przy wejściu do klubu.

    17 stycznia 2014 roku, Cafe Kulturalna, Plac Defilad 1, Warszawa
    Warsoul Sessions przedstawia Electro-Acoustic Beat Sessions feat. Coultrain
    Wystąpią:

    • Coultrain, Maceo, Envee, Spisek Jednego

    Start: godz. 22:00
    Cena biletu: 30 złotych (rezerwacje), 40 złotych (w dniu koncertu). Rezerwacje mogą być dokonane poprzez wysłanie wiadomości na adres e-mailowy justyna[at]kulturalna.pl. Pod tym adresem istnieje możliwość uzyskania zniżki grupowej.

    Electro-Acoustic Beat Sessions, to swego rodzaju ruch. idea i hołd złożony dla Ahmada Jamala, Gila-Scotta Herona, J Dilli, Pete Rocka oraz wielu innych znamienitych artystów. Zrzesza większą ilość improwizujących muzyków, których nikt nigdy nie jest w stanie przewidzieć. Do grania spontanicznie dołączali renomowani muzycy, którzy z instrumentami zasiadali na widowni wracając ze swoich koncertów. Tak było m.in. z Dave’m Liebmanem (grającym z Elvinem Jonesem czy Milesem Davisem). Do wspólnych występów na jamach zapraszani są też zasłużeni raperzy i wokaliści z Polskiej i światowej sceny muzycznej. Na EABS do tej pory pojawili się Natalia Lubrano, Paulina Przybysz, Abradab, Venio, Te-Tris, Jesse Boykins III, Tawiah, Jeru The Damaja oraz Raashan Ahmad. Z tym ostatnim twórcą wiąże się już szersza kolaboracja. Wrocławskie przedsięwzięcie stało się koncertowym składem Raashana Ahmada i tym samym muzycy odwiedzili wspólnie wiele polskich miast, a także Berlin, Hamburg i Ałmaty w odległym Kazachstanie. W listopadzie 2013 odbyli też mini trasę po Francji.

    Za sprawą Warsoul Sessions w połowie stycznia muzycy EABS zmierzą się z jeszcze jedną osobowością światowego soulu. Pochodzący z St.Louis Coultrain śpiewu uczył się w kościele, a także od swojej matki, która była solistką w miejscowym chórze. Jego ojciec był pastorem – to od niego Coultrain nauczył się jak tworzyć piosenki i opowiadać historie. W 2007 roku artysta zadebiutował fenomenalną płytą „Adventures Of Seymour Liberty”, zaś trzy lata później ugruntował swoją pozycję na soulowej scenie mixtape’em „God Must Be A Boogie Man”. W międzyczasie pojawił się jeszcze gościnnie jako jeden z dwóch głównych wokalistów na albumie „Abundance” grupy Platinum Pied Pipers pod wodzą znanych producentów Wajeeda i Saadiqa. Następnie nawiązał współpracę z kalifornijską ekipą Hawthorne Headhunters, która po wydaniu EP-ki dla HVW8, podpisała kontrakt z renomowaną wytwórnią z Los Angeles, Plug Research Label, z którą związani są tacy artyści, jak Bilal, Exile, Quadron i Shafiq Husayn.

    W 2012 roku ukazał się ich pierwszy album „Myriad Of Now”. W marcu ub.r. ten sam label wydał nowy krążek Coultraina „Jungle Mumbo Jumbo”. Artysta udowodnił na nim po raz kolejny, że jest jednym z najoryginalniejszych głosów swojego pokolenia. Teraz do swojej biografii będzie mógł dopisać jeszcze współpracę ze śmietanką młodych instrumentalistów z Polski. Nie zdziwimy się wcale, jeżeli ta kolaboracja na wspólnych koncertach w Polsce się nie skończy.

    Wszelkie dodatkowe informacje o nadchodzących imprezach znajdziecie na stronach wrocławskiego i warszawskiego wydarzenia na Facebooku.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #51

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #51

    6–9 minut

    Styczeń upływa pod znakiem wprowadzania w życie wielu pomysłów oraz systematycznego publikowania nowych artykułów. W ostatnich dniach pojawił się w obiegu nowy mix U Call That Love („It’s All About the Samples Volume 1”), który stanowi duży krok do przodu i rozpoczyna serię tegorocznych wydawnictw spod szyldu naszego serwisu. W przypadku świeżych publikacji na stronie, to nie brakuje rekomendacji płytowych (A.M. Breakups, Illogic & Blockhead, RJD2), recenzji muzycznych (Gas-Lab & Traum Diggs) i zapowiedzi imprez. W przygotowaniu znajduje się kilka wywiadów i wpisów dotyczących podsumowania roku. Natomiast w tym miejscu wypada nadrobić zaległości z tytułu przeglądów informacyjnych. W 51. odsłonie tej serii pojawią się newsy dotyczące głównie wydawnictw z końca ub.r. i pierwszych dni stycznia.

    Niedaleko spada jabłko od jabłoni. Syn legendarnego Jam Master Jaya, TJ Mizell, poszedł w jego ślady i również zajmuje się DJ-ingiem. Wczoraj nowojorski twórca zaprezentował pomysłowe video nakręcone w metrze. W trakcie tego nagrania udało się jemu wraz ze swoimi przyjaciółmi podpiąć sprzęt tak, aby było możliwe zaprezentowanie krótkiego seta wykorzystującego tracki Jay-Z. Dobra robota, zdecydowanie.

    Kanadyjska oficyna wydawnicza Urbnet regularnie dostarcza nowe projekty autorstwa różnych artystów. 7 stycznia odbyła się premiera pierwszego tegorocznego materiału tej wytwórni płytowej – „Green Apples and Oranges” Elaquenta. Producent nagrał płytę zawierającą 8 tracków. Całość wydawnictwa nie odbiega poziomem od poprzednich produkcji tego wykonawcy. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

    Nujabes to jeden z najwybitniejszych producentów z końca lat 90.tych i pierwszej dekady tego wieku. Niebawem miną 4 lata od śmierci japońskiego artysty. Wpływ Jun Seby na środowisko muzyczne oraz wiele innych osób nadal jest silny. Przykład tego można znaleźć poniżej. Cover utworu „Aruarian Dance” w wykonaniu uczniów szkoły podstawowej w Korei Południowej wypadł naprawdę zacnie.

    Już ponad 5 lat minęło od wydania przez Nieve wspólnej płyty z Cook Classics, „Away With Words”. Przez ten czas amerykański raper zaskarbił sobie sympatię wielu sympatyków hip hopu wydawanego przez japońskie wytwórnie płytowe. Pod koniec ub.r. wykonawca pochodzący z Los Angeles wypuścił świeży album, „Big Dream Kid”. Wśród gości na tym projekcie znajdziemy Tunjiego, Ine i Noah Kinga. Poszczególne tracki na tym wydawnictwie wyprodukowali m.in. Incise, Phoniks, SoulChef, Inherit i Blazo. Artykuł o jednej z poprzednich płyt Nieve, „Playback”, można przeczytać we wcześniejszym artykule opublikowanym na łamach serwisu.

    Przez ostatnie kilkanaście miesięcy holenderski kolektyw Da Shogunz zdobył wielu fanów na całym świecie. Pomogły im w tym wartościowe nagrania wypuszczane przez członków formacji. W ub.r. ukazała się płyta Propo’88 & BlabberMoufa, „Cosmic Trippin’”. Projekt wydany nakładem Blunted Astronaut Records doczekał się kolejnego videoclipu. Tym razem Holendrzy przygotowali obraz do utworu „Put Em Up”. Trzeba przyznać, że niewiele trzeba do stworzenia oryginalnego i przyciągającego uwagę teledysku.

    Low Budget należy do jednych z wielu niezależnych kolektywów, co pewien czas wypuszczających nowe materiały. Formacja skupiona wokół Keva Browna przedstawia wspólne wydawnictwo Early’ego Reeda & J Scienide’a, „The Dose (The MFN files)”. Płytę w całości wyprodukowana przez tego pierwszego artystę utrzymano w charakterystycznym klimacie nagrań z Waszyngtonu i okolic. Wśród gości na EP-ce znajdziemy DJ’a Jona Doe, Supastitiona i Hassaana Mackeya. Materiał trafił na Bandcampa.

    Po kilkumiesięcznej przerwie Pragmatic Theory prezentuje nowe wydawnictwo. Kompilacyjny album „Horizons” zbudowano wokół podobnego konceptu, jak wcześniej. Tracklista projektu zawiera nagrania mnóstwa artystów z całego świata. B.Lewis, Chief, Prozak Morris, BoomBaptist, Ta-ku, iLLingsworth, Sir Froderick, Ackryte, Amin Payne, wun two, Bugseed, Robot Orchestra, Miles Bonny, Keor Meteor, Ben Bada Boom, Brock Berrigan, Melodiesinfonie, Handbook i wielu innych wykonawców pojawiło się na tej płycie. Powyższa lista prezentuje się naprawdę okazale i tym bardziej warto sięgnąć po tę produkcję. „Horizons” można bezpłatnie pobrać z Bandcampa.

    Jeden z przedstawicieli Chicago, Pugs Atomz, wypuścił nowe wydawnictwa. Najważniejszy punkt programu stanowi jego album, „Bama Pi”, który trafił do obiegu nakładem Tokyo Dawn Records. Bezpośrednio przed wydaniem tego materiału artysta udostępnił mixtape wprowadzający do longplaya, „Benetton Days”. Pugslee dużo czasu spędza na trasach koncertowych, będąc często gościem w Europie, co też znalazło odzwierciedlenie na jego projekcie. Wydawnictwo dostępne na Audiomacku. Z kolei pełnoprawne LP amerykańskiego wykonawcy z podkładami dostarczonymi przez m.in. Moodymanna, DJ’a Vadima, Mr. Dibia$e’a, Bobby’ego Tanka i Tensei znajdziecie na Soundcloudzie.

    W pierwszej połowie 2012 roku. ukazał się drugi wspólny album The Megaphone State, „VLA Kings”. Pogodne i ciepłe wydawnictwo wypadło naprawdę korzystnie. W tym momencie Ekow (E. Thelo) & SimonSound kończą powoli prace nad kolejną płytą. Projekt zapowiada singiel „Athene”. Premiera materiału odbędzie się w dalszej części roku. Więcej informacji o The Megaphone State znajdziecie we wcześniejszej publikacji opublikowanym na naszej stronie.

    O klasie projektów wydawanych przez Redefinition Records nie trzeba przekonywać żadnego fana niezależnej sceny hip hopowej. REDEF przygotowało kolejny dowód na swoją pozycję w undergroundzie. 10 grudnia odbyła się oficjalna premiera nowego wydawnictwa Captain Crooka aka Klausa Layera. Niemiecki producent pokazał się z bardzo dobrej strony na albumie „The Adventures of Captain Crook”, a teraz będziemy mieli drugą okazję do zapoznania się z jego kunsztem. „Ist Wie Ein Kreis (It’s Like A Circle)” to EP-ka zawierająca 6 tracków utrzymanych na odpowiednio wysokim poziomie. Wydawnictwo trafiło już w całości na Bandcampa.

    W 2013 roku wielu artystów powróciło po dłuższych przerwach z nowymi wydawnictwami. W tym gronie znalazł się R.A. The Rugged Man. W pierwszej połowie ub.r. ukazał się jego długo oczekiwany album „Legends Never Die”. Płyta wydana przez Nature Sounds sporo namieszała, okazując się udanym wydawnictwem. Projekt trafił do sprzedaży także na kasetach. Na tej wersji LP pojawił się dodatkowy utwór „It’s Gone” wyprodukowany przez DJ’a Noize’a. Zdecydowanie jeden z najpiękniejszych singli z 2013 roku.

    W tym momencie wielu producentów zajmuje się tworzeniem remiksów nagrań innych artystów. Sporo grono beatmakerów nadal ciągnie do lat 90.tych. Przykładem tego jest nowy projekt twórcy z Portland, Phoniksa. Twórca współpracujący na co dzień z m.in. Awonem (duet opublikował w połowie ub.r. świetny longplay „Return to the Golden Era”), wypuścił „One Time 4 Ya Mind”. Płyta zawiera głównie alternatywne wersje nagrań z czasów Złotej Ery rapu.

    Po długim okresie oczekiwania, brytyjski beatmaker Endemic wydał album „Terminal Illness Part 2”. Follow-up do projektu z 2009 roku zawiera 15 tracków powstałych przy udziale plejady artystów. Producent zaprosił na LP m.in. Masta Killę, Roca Marciano, Cappadonnę, Planet Asię, Skyzoo, Killah Priesta, Hell Razah, Shabazza The Disciple, Tragedy’ego Khadafiego i Ruste Juxxa (sympatycy Wu-Tang Clanu powinni być usatysfakcjonowani tym doborem gości). Wydawnictwo trafiło do obiegu dzięki No Cure Records. Producencki longplay można znaleźć na Bandcampie.

    Mello Music Group wypuściło pod koniec ub.r. kolejne albumy. Obok produkcji Dudleya Perkinsa („Dr. Stokley”) amerykański label wydał płytę Jamalla Bufforda, „Victim of A Modern Age”. Członek Athletic Mic League i The Black Opery powrócił tym samym z solowym wydawnictwem. Projekt zawiera 14 tracków wyprodukowanych przez m.in. 14KT, Doca Illingswortha, Slot-A, Zo! i gospodarza LP. Wśród gości na materiale znajdziemy m.in. Grand Cee, Tres Stylesa i Vaughan T. z AML i Magestik Legenda.

    Jeszcze raz w tym wydaniu przeglądu informacyjnego odwiedzamy Blunted Astronaut Records. W pierwszej połowie ub.r. oficyna wydawnicza zaprezentowała dwie części projektu Boory, „The Art Of 10 Seconds”. Nagrania rosyjskiego beatmakera wypadły naprawdę porządnie, stanowiąc dobry prognostyk na przyszłość. W ub. tygodniu pojawiła się kontynuacja tej serii. Trzecia część z dopiskiem „A Space Odyssey Of Y.Gagarin” zabiera słuchaczy w odyseję kosmiczną. Wydawnictwo dostępne do darmowego pobrania na Soundcloudzie.

    Illect Recordings po wydaniu płyt Siviona („Group Therapy”) i Imperiala & K.I.N.E.T.I.K.-a („Pencils Not Pistols”) przymierza się do wydania nowych projektów. Póki co amerykańska wytwórnia płytowa wypuszcza single różnych artystów. Ostatnią nowością ze strony tego labelu jest utwór JustMe, „BLVD Scarred”. Nagranie przedstawiciela Scribbling Idiots powstało przy udziale Deacona The Villaina, który zajął się też produkcją tracka, a także Anetry Polk.

    Wśród nowości muzycznych końca roku znajdziemy co najmniej kilka interesujących projektów. Jednym z nich jest wspólna płyta Audesseya (Soundsci i Mass Influence) i aCatCalledFritza, „Beats Per Minute”. Bardzo porządne wydawnictwo o stricte undergroundowym posmaku. Płyta ukazała się w wersji elektronicznej na Bandcampie oraz w bogatym wydaniu kolekcjonerskim, które trafiło do sprzedaży dzięki wytwórni płytowej Slice-Of-Spice.

    Francuscy beatmakerzy mają dobrą markę na międzynarodowej scenie muzycznej. W ostatnich kilkunastu miesiącach dużą aktywność w branży przejawiał artysta z Paryża, DJ Low Cut. Po wydaniu szeregu projektów (m.in. wspólna produkcja z Nutso, „In The Cut”) wykonawca pokusił się o podsumowanie minionych lat. W tym celu wydał on „Dusty Robbery”, materiał zawierający wybrane nagrania pochodzące z różnych płyt. Całość wydawnictwo udostępniono bezpłatnie na Bandcampie.

    Jeden z najciekawszych niezależnych artystów hip hopowych, J-Live, przygotowuje się do wydania kolejnego albumu. Po wydaniu w drugiej połowie 2011 roku „S.P.T.A. (Said Person Of That Ability)”, nowojorski wykonawca założył wytwórnię płytową Mortier Music i powoli realizował swoje różne pomysły. Teraz przyszedł czas na zabranie się za nową płytę. „Around The Sun” powinno trafić do sprzedaży na wiosnę tego roku. Wydawnictwo zapowiada singiel „Money Matters” wyprodukowany przez dobrego znajomego J-Live’a, Oddiseego.

    W czasie, gdy jedni słuchacze pasjonują się nowościami płytowymi z ostatnich tygodni i podsumowaniami roku, inni wypatrują wieści o projektach szykowanych na kolejne miesiące. Jeden z najciekawszych newsów z grudnia ub.r. dotyczy undergroundowej formacji CYNE. Amerykański zespół ogłosił premierę kolejnego albumu, który trafi do sprzedaży 18 marca tego roku. Cise Star, Enoch & Speck wypuścili już dwa single wprowadzające do ich następnego projektu – „Tears For Uriah” i „Mistletoe”. Drugie nagranie znalazło się na trackliście kompilacji „A Ride To Anywhere” wydanej przez Hometapes. Składankę możecie odsłuchać na Bandcampie.

  • Roc Marciano z płytami wydanymi przez Man Bites Dog Records

    Roc Marciano z płytami wydanymi przez Man Bites Dog Records

    5–7 minut

    W ub.r. ukazało się pełno wartościowych materiałów pochodzących od artystów z różnych stron świata. Wygląda na to, że więcej płyt na wysokim poziomie trafiło do obiegu w pierwszej połowie 2013 roku, co wcale nie oznacza, że pozostałe miesiące nie przyniosły porządnych wydawnictw. W drugim półroczu odbyły się premiery materiałów Ka („The Night’s Gambit”), Tanyi Morgan („Rubber Souls”), Hieroglyphics („The Kitchen”), Blue Sky Black Death („Glaciers”), Black Milka („No Poison No Paradise”), L’Orange & Stik Figi („The City Under The City”) czy Oddiseego („The Beauty In All”/”Tangible Dream”). Jednak to nie koniec tego zestawienia. Pod koniec ub.r. pojawiły się dwa nowe wydawnictwa od Roca Marciano – mixtape „The Pimpire Strikes Back” oraz longplay „Marci Beaucoup”. Obie płyty wywołały sporo dyskusji w mediach.

    W ostatnich latach wiele osób zabierało głos na temat kondycji nowojorskiego hip hopu. Wśród opinii wysuwanych przez dziennikarzy muzycznych, słuchaczy i artystów nie brakuje krytyki i zarzucania wykonawcom z NYC przeciętnej kreatywności i jakości ich nagrań. W końcu od przedstawicieli kolebki hip hopu zawsze będzie się wymagało więcej. Z drugiej strony, nietrudno trafić również na ciepłe słowa odnośnie współczesnych twórców z Wielkiego Jabłka, kierowanych pod adresem choćby Roca Marciano. Nic w tym dziwnego, jeżeli spojrzymy na rozwój jego kariery muzycznej od 2010 roku.

    Niemal równo cztery lata temu ukazał się debiutancki album artysty pochodzącego z Long Island, „Marcberg”, za który zebrał on masę pochlebnych recenzji. Doceniono niezwykle charakterystyczny styl tego artysty, wyróżniającego się na tle swoich kolegów po fachu zarówno od strony producenckiej, jak i rapowej. Projekt wypuszczony przez Fat Beats Records doczekał się kilku edycji i okazał się trampoliną do dalszego rozwoju działalności Roca Marciano na scenie hip hopowej. Pod koniec 2012 roku trafił do sprzedaży jego drugi longplay – „Reloaded”. Płyta wydana nakładem Decon Records mocno namieszała w tamtym czasie w branży, czego dowodem było uhonorowanie tego LP mianem jednego z najlepszych wydawnictw sprzed dwóch lat. Krótko po opublikowaniu produkcji artysta zmienił wytwórnię płytową, stając się członkiem Man Bites Dog Records. Od tego momentu wykonawca uzyskał większy wpływ na kierowanie swoimi losami i przy okazji został v-ce prezydentem i szefem działu A&R MBDG. Po zaznajomieniu się z nową funkcją, Roc Marciano przeszedł do nagrywania nowej płyty. W ramach wprowadzenia do „Marci Beaucoup” ukazał się najpierw mixtape „The Pimpire Strikes Back”.

    Materiał poprzedzający trzeci longplay nowojorczyka pojawił się w sieci na początku listopada. Pod względem koncepcji wydawnictwo różniło się od zapowiedzianej wcześniej płyty artysty, gdyż tutaj obok jego własnych podkładów pojawiły się beaty dostarczone przez dobrze znanych producentów. Madlib, Mic Raw, Evidence, Tne Alchemist, Tne Arch Druids i Lord Finesse wspomogli gospodarza longplaya w skompletowaniu warstwy muzycznej. Jeżeli ktokolwiek nastawiał się na zmianę klimatu lub tematyki nagrań tego twórcy, to srogo się zawiódł. „The Pimpire Strikes Back” obfituje w opowieści o życiu alfonsów i codziennych rozterkach gangsterów. Oczywiście, sporo jest racji w tym, że nie jest to wielce odkrywcze, ale po prostu Roc Marciano najlepiej czuje się właśnie w takich zagadnieniach i świetnie na tym wychodzi.

    Wydawnictwo trafiło na Bandcampa. „The Pimpire Strikes Back” można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem tego serwisu poprzez opcję „buy now – name your price”. Man Bites Dog Records wypuściło również serię koszulek, do których dołączono wersję fizyczną mixtape’y (płyty kompaktowe). Projekt promują single „The Sacrifice” i „Doesn’t Last”. Do tego pierwszego utworu nakręcono też videoclip, dzięki którym Roc Marciano starał się potwierdzić swój wizerunek kreowany w utworach.

    DOWNLOAD Roc Marciano – The Pimpire Strikes Back

    Tracklista

    1. Intro
    2. The Sacrifice (prod. Madlib)
    3. Doesn’t Last (prod. Roc Marciano)
    4. Slingers feat. Knowledge the Pirate (prod. Mic Raw & Roc Marciano)
    5. I.D.K. (prod. Roc Marciano)
    6. Take Me Over (prod. Evidence)
    7. Higher Learning (prod. Roc Marciano)
    8. Sincerely Antique feat. Action Bronson & Willy the Kid (prod. Tne Alchemist)
    9. Ice Cream Man (prod. Roc Marciano)
    10. Skit
    11. Ten Toes Down feat. Knowledge the Pirate (prod. Tne Alchemist)
    12. Velvet Cape feat. Action Bronson & Meyhem Lauren (prod. Roc Marciano)
    13. Shower Posse feat. Knowledge The Pirate (prod. Tne Arch Druids)
    14. German V’s (prod. Roc Marciano)
    15. Bruh Man (prod. Lord Finesse)
    16. Ruff Town feat. Cormega (prod. Roc Marciano)
    Roc Marciano - Marci Beaucoup

    Wraz z premierą „The Pimpire Strikes Back” potwierdzono datę premiery „Marci Beaucoup”, ustanowioną na 10 grudnia. Jak się później przekonaliśmy wydanie tego albumu przysporzyło spore problemy Man Bites Dog Records. Ostatecznie wersja fizyczna płyty trafiła na półki sklepowe w wigilię Bożego Narodzenia, co było dość średnim rozwiązaniem. Jednak najwięcej dyskusji wzbudziła tracklista projektu sprzed kilku tygodni. Według niektórych dziennikarzy i recenzentów Roc Marciano stanowi przykład artysty, który najlepiej wypada bez udziału gości w swoich nagraniach. Wszystkie te opinie, do których przychylam się, biorą się z tego, iż twórca wywodzący się z grupy The U.N. operuje nad wyraz oryginalnym stylem, wymagającym od pozostałych osób dużych umiejętności, aby bez większych przeszkód odnaleźć się w tym środowisku. Wcześniej na płytach członka MBDR pojawiał się jedynie jego muzyczny brat bliźniak, Ka, ale uległo to zmianie wraz z ubiegłorocznymi wydawnictwami Roca Marciano. W ten sposób na wyprodukowanym w całości przez niego „Marci Beaucoup” znalazło się miejsce dla multum innych raperów. A.G. (D.I.T.C.), Action Bronson, Blu, Boldy James, Cormega, Evidence, Freeway, Gangrene (The Alchemist & Oh No), Guilty Simpson, Ka i Quelle Chris to tylko niektórzy Emcees występujący na tym albumie. Na końcową ocenę tych wszystkich zmian należy jeszcze poczekać dobre kilka miesięcy. Natomiast już teraz wypada wystawić trzeciemu longplayowi nowojorskiego twórcy wysoką ocenę. Nad wyraz osobliwe podejście do nagrywania tracków, zapadające w pamięć flow i momentami trudne do rozszyfrowania opowieści Roca Marciano stanowią mocne argumenty ku temu, aby zapoznać się z całą zawartością LP.

    Man Bites Dog Records udostępniło album na Bandcampie. „Marci Beaucoup” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej. Płyty kompaktowe wydano w standardowy sposób oraz z licznymi dodatkowymi dostępnymi na stronie MBDR, przy których wytwórnia płytowa popisała się niemałą kreatywnością (plakaty, piersiówki, kości do gry, karty i inne przedmioty są dołączane do albumu). Trzeba jednak uczciwie przyznać, że zamiast tych różnych sztuczek należało po prostu przeprowadzić lepszą kampanię promocyjną projektu, wypadającą póki co na słabym poziomie.

    Aktualizacja: W sieci pojawiły się kolejne videoclipy promujące ubiegłoroczne nagrania Roca Marciano. Obrazy powstały do singli „Slingers” z „The Pimpire Strikes Back” oraz do „Didn’t Know” z „Marci Beaucoup”.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Love Means feat. Evidence
    3. Squeeze feat. Ka & Guilty Simpson
    4. 456 feat. Action Bronson
    5. Drug Lords feat. Knowledge the Pirate
    6. Dollar Bitch feat. Maffew Ragazino
    7. Didn’t Know feat. Freeway & Knowledge the Pirate
    8. Soul Music feat. A.G. of D.I.T.C.
    9. Trying To Come Up feat. Boldy James
    10. Psych Ward feat. The Alchemist & Oh No
    11. Confucius feat. Ka
    12. Willie Manchester feat. S.A.S.
    13. Cut The Check feat. Blu & Quelle Chris
    14. Safe
    15. War Scars feat. Cormega & AG Da Coroner
  • Red Bull Music Academy zawita do Wrocławia

    Red Bull Music Academy zawita do Wrocławia

    3–5 minut

    Już 24 stycznia w stolicy Dolnego Śląska odbędzie się odsłona jednej z najbardziej prestiżowych imprez poświęconych muzyce klubowej na świecie – Red Bull Music Academy Presents. Za nieco ponad tydzień wystąpią we Wrocławiu zagraniczni oraz polscy wykonawcy. Na główną gwiazdę wieczoru wyrasta znakomity DJ, Jolly’ego Mare’a. Oprócz tego artysty będzie można usłyszeć czołówkę polskiej muzyki elektronicznej: Kazülę (Mateusza Kazulę), Michała Zakrzewskiego oraz projekt Poppa Fats’ Dights (en2ak, Spisek Jednego & BRT). Wrocław będzie pierwszym z czterech przystanków Red Bull Music Academy Presents, które zagoszczą również w Krakowie, Poznaniu oraz Sopocie.

    24 stycznia 2014 roku, klub Puzzle, ul. Przejście Garncarskie 2, Wrocław
    Red Bull Music Academy we Wrocławiu

    Wystąpią:

    • Jolly Mare, Poppa Fats’ Dights (en2ak, Spisek Jednego & BRT), Mateusz Kazula, Michał Zakrzewski

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 5 złotych (lista FB)/10 złotych dla pozostałych osób.

    Red Bull Music Academy to międzynarodowy cykl warsztatów, organizowanych corocznie w innym mieście. W ciągu dwóch dwutygodniowych turnusów Akademia skupia w jednym miejscu świeże pokolenie pasjonatów wyrafinowanych rytmów i dźwięków, którzy kształtują współczesne brzmienia muzyczne. Zaproszeni do warsztatów twórcy reprezentują różnorodne style i zupełne odmienne techniki, którymi dzielą się ze sobą podczas wspólnej pracy w studiach nagraniowych Akademii. Każdego dnia uczestnicy biorą udział w wykładach prowadzonych przez muzyczne autorytety pokroju Erykah Badu czy M.I.A., a wieczorem mają szansę występować w najgorętszych i najbardziej znanych klubach oraz salach koncertowych w mieście, w którym odbywa się ta wyjątkowa Akademia.

    Jolly Mare – istnieje stare powiedzenie – „what is a DJ, if he can’t scratch?” – znane już od lat 80.tych. Z pomocą swojego doktoratu z dynamiki wibracji, pary zaufanych decków i różnorodnego sprzętu Jolly Mare daje zupełnie nową odpowiedź na to odwieczne pytanie. O jego nieprzeciętnych umiejętnościach najlepiej świadczy wygrana na zawodach IDA DJ Championships w 2010 roku. W ostatnich latach ten uzależniony od przeszukiwania skrzyń z winylami DJ postanowił sprawdzić się także w muzycznej produkcji. Tym razem również nie zawodzi – jego hipnotyczne modern boogie skutecznie uwodzi, jednocześnie trudno odmówić parkietowego potencjału utworom wychodzącym spod ręki Włocha. Oprócz działalności muzycznej wypada też wspomnieć, że jest on utalentowanym grafikiem, gitarzystą i basistą. Jolly Mare to także absolwent Red Bull Music Academy 2013 w Nowym Jorku.

    Kazüla (Viadrina) – prywatnie znany jako Mateusz Kazula, wrocławska połowa duetu Viadrina i enfant terrible polskiej sceny house’owej. Niezmordowany imprezowy turysta, który zwiedził większość klubów w Polsce i zjadł zęby na niejednym after party. Wraz z macierzystym projektem nie raz przekroczył granice kraju, aby zagrać w Berlinie, Zurychu, Paryżu, Pradze, Kolonii czy nawet Nowosybirsku. W swojej ponad 5-letniej didżejskiej karierze dzielił scenę z takimi tuzami, jak Catz N’ Dogz, Riva Starrem, Marcinem Czubalą, Jozifem czy Tale Of Us. Artysta porusza się zgrabnie między mniej lub bardziej słodkim house’em, podszytymi basem beatami 4×4 czy konfekcjonowanym techno.

    Michał Zakrzewski (Hush Hush Pony, RBMA Bass Camp) – producent i DJ z Wrocławia, członek kolektywu Hush Hush Pony. Był absolwentem pierwszej polskiej edycji Red Bull Music Academy Bass Camp, która odbyła się w Warszawie w marcu 2012 roku. Razem z Hush Hush Pony współpracuje z francuską wytwórnią Moveltraxx, pod patronatem której ukazało się kilka utworów grupy, granych m.in. przez Nightwave (w Boiler Roomie), Nicka Catchdubsa (wraz z A-Trakiem współzałożyciel wytwórni płytowej Fool’s Gold Records), Big Dope P czy Whistlę. W jego setach dominują ostatnio różne mutacje deep i tech-house’owe, jednak równie dobrze mogą pojawić się tam brzmienia i rytmy UK/future garage, UK funk czy nowoczesne lub old schoolowe techno.

    en2ak (Mad-Hop, U Know Me Records, Red Bull Music Academy) – uczestnik Red Bull Music Academy 2013 w Nowym Jorku. Połowa duetu Przaśnik i członek Poppa Fats’ Dights. Obecnie artysta reprezentuje U Know Me Records – polską wytwórnię płytową, której nakładem wydał niedawno swój trzeci solowy album „3”. Niebawem nakładem labelu Mad-Hop ukaże się jego nowa EP-ka. Grał m.in. na festiwalach: Heineken Open’er, Satta (Litwa). W ramach różnych eventów en2ak miał okazję dzielić scenę m.in. z Flying Lotusem, Thundercatem, DJ’em Vadimem, Bonobo, Epromem, Slugabed, fLako, Sun Glitters czy Young Montaną.

    Spisek Jednego (Night Marks Electric Trio, RBMA Bass Camp) – współtwórca Night Marks Electric Trio. Organizator cyklicznych jamów pod szyldem Electro-Acoustic Beat Sessions. Uczestnik pierwszej polskiej edycji Red Bull Music Academy Bass Camp w 2012 roku. Jego umiejętności DJ-skie zostały docenione zaproszeniem na tegoroczny FreeFormFestival w Warszawie, gdzie wystąpiły takie gwiazdy, jak Azaelia Banks, Hudson Mohawke czy Tricky.

    BRT (Poppa Fats’ Dlghts, One Shot Sound) – współtwórca kolektywów Poppa Fats’ Dlghts i One Shot Sound; DJ i organizator imprez. W ciągu przeszło siedmiu lat działalności, występując pod różnymi pseudonimami, dzielił scenę m.in. z KRTS-em (Project: Mooncircle), Niewinnymi Czarodziejami (Envee, Maceo & Jealo), Phantomem, Mentalcutem, Good Paulem, Teielte, DJ’em Twisterem, Sidem Pongiem, Galusem, Zeppy Zepem, Patrickiem Cannonem, Rhythm Baboonem czy Atemim.

    Wszystkie dodatkowe informacje i aktualizacje znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Z dolnej półki: Theory Hazit & Toni Shift – Modern Marvels

    Z dolnej półki: Theory Hazit & Toni Shift – Modern Marvels

    3–4 minut

    Do rozwoju undergroundu przyczyniło się wielu artystów odpowiadających za wydanie mnóstwa projektów określanych po latach mianem kultowych produkcji. Równie istotny wpływ na niezależne kręgi hip hopowe wywarły oficyny wydawnicze. Część z nich zdobyła międzynarodową renomę i w tej chwili posiada tysiące fanów na całym świecie. Jednak należy pamiętać, że poza Stones Throw Records, Fat Beats Records, Rhymesayers Entertainment, Rawkus czy Definite Jux zaznaczyło swoją obecność na scenie hip hopowej masa pozostałych wydawców. Wśród nich znajdziemy wytwórnię płytową Illect Recordings. Nakładem tego labelu ukazało się kilkadziesiąt materiałów różnych twórców, w tym wspólne wydawnictwo duetu Theory Hazit & Toni Shift – „Modern Marvels”. Album sprzed kilku lat, to swoisty wyznacznik tego, jak powinien brzmieć undergroundowy rap.

    Wśród niezależnych kolektywów prowadzących działalność na mniejszą lub większą skalę można dosłownie przebierać i wybierać. Sympatycy undergroundu i rapu chrześcijańskiego powinni kojarzyć crew Scribbling Idiots, które niegdyś cieszyło się sporym uznaniem w środowisku. Właśnie z tej grupy wywodzi się Theory Hazit. Amerykański artysta jest kojarzony z kilkoma miastami (Winchester w Kentucky, Cincinnati w Ohio i Portland w Oregonie), co odegrało swoją rolę w jego twórczości. W początkowych latach kariery muzycznej Emcee/producent dużo czasu spędzał na różnych imprezach, regularnie uczestnicząc przy tym w festiwalu Scribble Jam. Dzięki temu zapoznał się on z JustMe, Casem Metah i Wonderem Brownem, rozpoczynając z nimi wspólne sesje nagraniowe. Przez lata wykonawcy uzbierali sporo utworów nagranych w ramach istnienia Scribbling Idiots. Większość z nich ukazała się na wydanym w 2009 roku albumie „The Have Nots”. Oprócz tego Theory Hazit zapisał na swoje konto kilka solowych wydawnictw.

    Debiutancki longplay artysty, „Extra Credit”, ujrzał światło dzienne  pierwszej połowie 2007 roku. W wydanie tego materiału zaangażowały się wytwórnie płytowe z USA (Hiphop Is Music), Niemiec (Groove Attack Productions) i Japonii (Revolution Recordings). W następnym roku trafił do sprzedaży jego wspólny projekt z beatmakerem Vintage’em, „Lord Fire”. W międzyczasie pojawiał się on gościnnie na płytach różnych twórców – Braille’a, Siviona, Sareema Poemsa, Seva Statika & DJ’a Dusta, Ohmegi Watts czy Cookbooka. W 2009 roku amerykański wykonawca nawiązał współpracę z holenderskim producentem, Tonim Shiftem, znanym wcześniej ze wspólnych nagrań ze Skiggy Rapzem i duetem Pete Philly & Perquisite. W ten sposób powstały międzynarodowy duet zrealizował longplay „Modern Marvels”.

    Za wydanie płyty odpowiada ww. label Illect Recordings, z którym Theory Hazit wcześniej współpracował. Projekt trafił do obiegu na przełomie 2009 i 2010 roku. Wydawnictwo pięknie nawiązało do kultowych materiałów rapowych tworzonych przez duety raperów i producentów. Toni Shift okazał się naprawdę uzdolnionym beatmakerem, prezentując wysoką, i co ważniejsze, równą formę przez całą długość trwania albumu. Holender postarał się o urozmaicone podkłady, idealnie dopasowane do warsztatu swojego partnera muzycznego i tematyki poszczególnych utworów. „Modern Marvels” otwierają trzy charakterystyczne nagrania – „The Hurricane”, „Day By Day” i „Modern Marvels” – dobrze przedstawiające klimat pełnego longplaya. Theory Hazit pokazał na tym materiale pełnię swoich możliwości, co najbardziej widać w nagraniach pokroju „Marvelust”, „We Are The Ones” i niesamowitym storytellingu „Concealed Sorrow”. Historię nastolatka, nad którym znęcali się rówieśnicy, opiera się na prawdziwych wydarzeniach. Wydawnictwo uzupełniają gościnnie zaproszeni twórcy – Wildchild, Lightheaded, LMNO, DJ Idull, Aletta, Wonder Brown, Lolligag, Juice Lee, MotionPlusDJ Aslan oraz JustMe.

    Illect Recordings opublikowało album na Bandcampie. „Modern Marvels” promowało kilka singli – „Concealed Sorrow”, „Hanzel & Gretel” oraz tytułowe nagranie pochodzące z płyty. Ponadto ukazał się videoclip nakręcony do tego pierwszego utworu oraz mix przygotowany przez DJ’a Aslana, „Modern Marvels Take 5”.

    W ramach uzupełnienia artykułu dodam, że w 2011 roku Theory Hazit wydał kolejny album, „Thr3e (Lord Fire 3)”, po którym również warto sięgnąć.

    Tracklista

    1. The Hurricane feat. DJ Idull
    2. Day By Day
    3. Modern Marvels feat. Wildchild, Lightheaded & DJ Idull
    4. Grow Old
    5. Careless Mister feat. DJ Idull
    6. Hands In Hi-Fi feat. Aletta & Wonder Brown
    7. Marvelust
    8. Hanzel & Gretel feat. Lolligag & Juice Lee
    9. We Are The Ones feat. DJ Aslan
    10. It’s So Sweet feat. LMNO
    11. Concealed Sorrow
    12. You Are feat. MotionPlus & JustMe
    13. One for Jerome
    14. Late Summer Sun
    15. Uncanny
  • Jakarta Records prezentuje płytę Dynasty – A Star In Life’s Clothing

    Jakarta Records prezentuje płytę Dynasty – A Star In Life’s Clothing

    3–4 minut

    Europejskie wytwórnie płytowe stanowią znaczącą siłę na międzynarodowej mapie hip hopowej. Wydawcy ze Starego Kontynentu mają coraz lepszą markę głównie ze względu na jakość wypuszczanych płyt oraz przywiązywania wagi do promocji muzyki. Do jednych z europejskich oficyn wydawniczych o ugruntowanej pozycji w branży zalicza się Jakarta Records. Tylko w ub.r. Niemcy wydali kilkanaście płyt artystów z całego świata. Wśród nich znalazły się wydawnictwa m.in. Shuko („The Awakening EP”, „Sleepless”), Lorda Echo („Curiosities”), Blitza The Ambassadora („The Warm Up EP”), Raashana Ahmada („Ceremony”), Ta-ku („Dowhatyoulove”) i MC Melodee & Cookin’ Soul („My Tape Deck”). Z kolei w połowie października ukazał się album Dynasty – „A Star In Life’s Clothing” – stanowiący kolejny udany projekt wydany przez JR.

    Przedstawicielki kobiecej strony rapu z różnym skutkiem próbują swoich sił na scenie hip hopowej. W tej chwili wiele raperek stara się przebić w undergroundzie, co niektórym wychodzi z wymiernym skutkiem (patrz: rozwój kariery muzycznej Rapsody). Spore nadzieje na przyszłość można wiązać z Dynasty, która już od kilku lat przewija się w branży. Artystka wychowała się w nowojorskim Queens (obecnie zamieszkała w Tampie na Florydzie), spędzając dużo czasu na graniu koncertów i przygotowywania się do wydania pierwszego materiału. W 2011 roku otrzymała ona pomocną dłoń od legendarnego DJ’a Premiera. Producent zaprosił Femcee na swoją kompilację „Get Used To Us”, na której znalazł się jej utwór „Epic Dynasty”. W tym samym roku ukazał się pierwszy materiał Dynasty, „The Love EP”. Wydawnictwo zawierające 6 tracków okazało się odpowiednim przetarciem przed dalszymi nagraniami artystki. Po serii występów na żywo i koncertowania u boku innych twórców, raperka w końcu skompletowała materiał na „A Star In Life’s Clothing”. Debiutancki album tej wykonawczyni zrobił spore zamieszanie jeszcze przed swoją premierą.

    Płyta trafiła do obiegu 18 października, co ucieszyło wszystkie osoby wypatrujące tego wydawnictwa od wielu miesięcy. Po opublikowaniu „The Love EP” co pewien czas pojawiały się w sieci nowe doniesienia o nadchodzącym projekcie amerykańskiej artystki, ale za każdym razem brakowało konkretów. Zmieniło się to wraz z podpisaniem przez nią kontraktu płytowego z Jakarta Records. Ostatecznie wydawnictwo oddano do tłoczni na początku zeszłej jesieni, dzięki czemu „A Star In Life’s Clothing” można było nabyć w połowie października. Dynasty postawiła na klasyczną formę muzyki hip hopowej na longplayu. Trzeba przyznać, iż wyszło jej to na dobre, ponieważ Femcee świetnie odnalazła się w korzennie brzmiącym środowisku nawiązującym do Złotej Ery rapu. W uzyskaniu tego efektu pomogli jej liczni producenci – DJ Premier, Jinx, Phane, DJ-Shorte, Haze, Wally Clark, Backpack Beatz, DJ-Royce, Jerz & The Fatman. Artystka skrzętnie wykorzystała podkłady dostarczone przez tych beatmakerów, utrzymując równy poziom nagrań. Wśród wszystkich tracków zgromadzonych na LP kilka z nich zasługuje na szczególne słowa uznania. „Stay Shinin” z Talibem Kwelim, „Magnificent”, „Street Music”, „Star and the Sky” ze Skyzoo i „Supadynasty” wypadły nader korzystnie. Wszyscy sympatycy kobiecego rapu i płyt opartych o stare-dobre wytyczne hip hopowe powinni zapoznać się z materiałem stworzonym przez urodziwą mieszkankę Florydy.

    Październikowe wydawnictwo trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Dodatkowo za pośrednictwem tego serwisu można nabyć „A Star In Life’s Clothing” w wersji elektronicznej i fizycznej (wydanie winylowe zostało już wyprzedane na BC). Do wersji wypuszczonej na wosku dołączono siódemkę z remiksem „Star and the Sky” Figuba Brazlevica, który zajął się też miksem i masteringiem LP. Kolejność utworów na Bandcampie różni się od tracklisty podanej na iTunes i w sklepach płytowych, ale zawartość projektu pozostaje identyczna. Album promuje szereg singli i teledysków – „Stay Shinin”, „Magnificent”, „Street Music”, „Sweet Music”, „Supadynasty” i „Star and the Sky”. Dynasty zyskała wielu nowych fanów na przestrzeni ostatnich miesięcy i wszystko wskazuje na to, że w przyszłości może osiągnąć jeszcze więcej na scenie hip hopowej.

    Tracklista

    1. Stay Shinin feat. Talib Kweli (prod. Jinx)
    2. She’s a Star (Interlude) [prod. Phane]
    3. Days I’ve Never Known feat. Koi (prod. Phane)
    4. Magnificent (prod. DJ-Shorte & DJ-Royce)
    5. Street Music feat. DJ Premier (prod. DJ Premier)
    6. Somebody Told Me… (prod. Haze)
    7. Happiness feat. Mike Mass (prod. Yazu!)
    8. Sweet Music (prod. Haze)
    9. Body Heat feat. Hometown Hero (prod. Wally Clark)
    10. After Laughter (prod. DJ-Royce)
    11. Star and the Sky feat. Skyzoo (prod. Jinx)
    12. Im.Possible (prod. Backpack Beatz)
    13. Sign of the Times (prod. Jerz & The Fatman)
    14. Supadynasty (prod. O.P Supa)
    15. Sugah (Bonus Track)
  • RJD2 prezentuje muzyczne historie na More Is Than Isn’t

    RJD2 prezentuje muzyczne historie na More Is Than Isn’t

    3–4 minut

    W tym momencie niejeden producent może śmiało konkurować pod względem popularności z raperami i wokalistami. Nagrania beatmakerów trafiają do szerokiego obiegu, dzięki czemu udaje się niektórym wnieść do muzyki nową jakość. Jednak trzeba mieć na uwadze też to, że obecnie szanowani twórcy mają wiele do zawdzięczenia wykonawcom przecierającym szlaki w instrumentalnym hip hopie i trip hopie. W końcu wkład DJ’a Shadowa, J Dilli, Madliba, RJD2, Nujabesa, Cut Chemista, Kan Kicka, Prefuse’a 73 i innych artystów w rozwój tej odmiany muzycznej jest nieoceniony. Po latach wielu z nich uważanych jest za ikony gatunku. W październiku ub.r. jeden z doskonale rozpoznawalnych producentów, RJD2, wydał nowy album. „More Is Than Isn’t” stanowi potwierdzenie tego, iż Ramble John Krohn ma jeszcze sporo do udowodnienia na scenie muzycznej.

    Jeżeli poruszamy temat najważniejszych albumów łączących instrumentalny hip hop, trip hop i nurty pokrewne, to pewnie wszyscy na pierwszym miejscu umieszczą „Entroducing…” DJ’a Shadowa. W ścisłej czołówce wydawnictw wykraczających poza schemat powinien znaleźć się też debiutancki projekt RJD2, „Deadringer”. Od chwili wydania tego ponadczasowego materiału kariera muzyczna amerykańskiego producenta nabrała tempa. Wcześniej zajmował się on działalnością na lokalną skalę, utrzymując najbliższe kontakty z członkami kolektywu MHz, Blueprintem i Poppa Hoppem, z którym wypuścił w 2000 roku wspólną płytę „Pryor Convictions EP”. Następne lata przyniosły masę jego nowych produkcji, zarówno solowych, jak i tworzonych przy udziale innych twórców.

    Po premierowym longplayu RJD2 opublikował szereg innych wydawnictw. Na swoje konto zapisał m.in. „The Horror”, „Since We Last Spoke”, „The Third Hand”, „The Colossus” i wydane pod pseudonimem The Insane Warrior, „We Are the Doorways”. Producent również często współpracował z innymi twórcami. W latach 2003-06 artysta wypuścił dwa longplaye nagrane z Blueprint w ramach działalności formacji Soul Position„8 Million Stories” i „Things Go Better With RJ And AL”. W tym czasie wyprodukował też album Aceyalone’a, „Magnificent City”. W dalszych latach mieszkaniec Filadelfii chętnie udzielał się na płytach swoich znajomych, troszcząc się o podkłady i remiksy nagrań. Po wydaniu w październiku 2011 roku kolaboracyjnego materiału z wokalistą Aaronem Livingstonem, „The Abandoned Lullaby”, RJD2 postanowił odpocząć na pewien czas od tworzenia muzyki. Po nabraniu sił producent postanowił zrealizować kolejną solową płytę, „More Is Than Isn’t”.

    Informacje prasowe o nowym wydawnictwie uznanego w świecie muzycznym beatmakera pojawiły się jeszcze w trakcie ubiegłorocznych wakacji. Przy konstrukcji całego wydawnictwa filadelfijczyk połączył stricte instrumentalne kompozycje z utworami nagranymi przy udziale wokalistów i raperów. W ten sposób udowodnił, że w dalszym ciągu odnajduje się jako architekt tracków pozbawionych wokali oraz potrafi realizować wspólne ścieżki ze swoimi gośćmi. „More Is Than Isn’t” nie powiela schematów ani koncepcji użytych przez RJD2 na poprzednich projektach. Producent stale poszukuje nowych form ekspresji i jest zagorzałym miłośnikiem kreatywnego samplingu. Instrumentalne utwory zawarte na ubiegłorocznej produkcji odpowiednio współgrają z nagraniami powstałymi przy wsparciu Phonte, P. Blackka, STS-a, Khari Mateen, Aarona Livingstona i Blueprinta. Do najlepszych momentów na płycie należą „Her Majesty’s Socialist Request”, „Bathwater”, „Milk Tooth”, „See You Leave”, „Got There, Sugar?” i „It All Came to Me in a Dream”.

    W celu poznania poglądów RJD2 na scenę muzyczną i większego zrozumienia jego nagrań warto zapoznać się z odcinkiem serii „Crate Diggers” z jego udziałem. Artysta podaje celne spostrzeżenia i ujawnia kilka niecodziennych historii.

    Filadelfijski artysta postanowił wydać album własnym sumptem. „More Is Than Isn’t” ukazało się na rynku płytowym nakładem RJ’s Electrical Connections. Projekt można nabyć w wersji elektronicznej (iTunes, Amazon, Rdio) i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe). Wydawnictwo promuje kilka singlowych nagrań – „Temperamental”, „Her Majesty’s Socialist Request” oraz remiks tego utworu w wykonaniu Candy Panther z udziałem J-Live’a. RJD2 wypuścił do tego taneczny videoclip nakręcony do ww. „Her Majesty’s Socialist Request”.

    Aktualizacja: 16 stycznia b.r. RJD2 zaprezentował drugi teledysk promujący „More Is Than Isn’t”. Obraz nakręcono do najlepszego utworu zdaniem jego fanów, „Descended from Myth”.

    Tracklista

    1. Suite 1
    2. Temperamental feat. Phonte Coleman
    3. Behold, Numbers!
    4. Her Majesty’s Socialist Request
    5. A Lot of Night Ahead of You
    6. Bathwater feat. P. Blackk
    7. Milk Tooth
    8. Suite 2
    9. Winter Isn’t Coming
    10. See You Leave feat. STS & Khari Mateen
    11. Got There, Sugar?
    12. Love and Go feat. Aaron Livingston
    13. Descended from Myth
    14. Dirty Hands
    15. It All Came to Me in a Dream feat. Blueprint
    16. Suite 3
  • Cztery wspólne płyty Illogica & Blockheada

    Cztery wspólne płyty Illogica & Blockheada

    5–7 minut

    W dalszym ciągu nie brakuje tematów poruszających wszelkie kwestie dotyczące podsumowania roku. W publikacjach poświęconych najlepszym płytom z minionych 12 miesięcy nie brakuje głosów mówiących o tym, iż obecnie niezwykle trudno dotrzeć do wszystkich wartościowych materiałów publikowanych w danym roku kalendarzowym. Niektórzy wydawcy i artyści zyskują bardzo dużo na dobrze prowadzonych działaniach marketingowych, zaś innym wiedzie się na tym polu naprawdę różnie. Jeżeli miałbym wymienić wykonawców zasługujących na znacznie większe wsparcie od mediów i słuchaczy w poprzednim roku, to na pierwszym miejscu postawiłbym Illogica & Blockheada. Duet niezależnych twórców po wcześniejszym wydaniu dwóch EP-ek („Preparing for Capture 1-2”), opublikował pełny album („Capture the Sun”) oraz zamknął serię wydawniczą na „After Capture”.

    Niezależne kręgi hip hopowe stanowią przytulną przystań dla wielu charakterystycznych twórców. Wśród artystów kojarzonych z undergroundem bez problemu znajdziemy oryginalne i cieszące się szacunkiem osobistości. Właśnie w ten sposób wypada rozpocząć przedstawienie Illogica & Blockheada. Przez lata działalności w branży muzycznej amerykańscy twórcy wielokrotnie pokazali się na tyle z dobrej strony, aby zaskarbić sobie sympatię mediów i słuchaczy, chociaż różnie bywało z odbiorem ich projektów i rozprzestrzenieniem się na świecie.

    Pierwszy z nich może pochwalić się pokaźnym dorobkiem płytowym, na który składają się solowe wydawnictwa oraz materiały powstałe w ramach istnienia poszczególnych grup i przedsięwzięć. Artysta wywodzący się z Columbus w stanie Ohio nagrywa muzykę już od ponad 15 lat. Po wyniesieniu pierwszych doświadczeń poprzez uczestniczenie w lokalnych bitwach freestyle’owych, Illogic zabrał się za wydawanie albumów. W latach 2000-09 wypuścił on szereg projektów – „Unforeseen Shadows”, „Got Lyrics?”, „Write To Death”, „Celestial Clockwork”, „Write To Death II (The Missing Pieces)” i „Diabolical Fun„. Jednym z najbliższych jego przyjaciół na scenie hip hopowej jest Blueprint, który zajął się publikowaniem płyt rapera nakładem Weightless Recordings, a następnie utworzył z nim formację Greenhouse Effect. Grupa wydała szereg projektów z debiutanckim longplayem „Life Sentences” i ostatnim albumem „Bend But Don’t Break” na czele. Ponadto wykonawca uczestniczy(ł) w życiu innych kolektywów – 8076, Iskabibbles oraz The Orphanage.

    Blockhead również zapisał na swoje konto piękną dyskografię. Producent rodem z nowojorskiego Manhattanu wydał 5 albumów oraz blisko współpracował z artystami związanymi głównie ze słynną niegdyś oficyną wydawniczą Definitive Jux (Aesop Rock, Murs, Hangar 18, Vordul Mega i pozostali; współpracował on również z Illogikiem). Niemal wszystkie solowe dokonania beatmakera trafiły do sprzedaży dzięki labelem Ninja Tune, z którym wykonawca współpracuje do dzisiaj. Wizja instrumentalnego hip hopu mieszająca się z downtempo po raz pierwszy ujrzała światło dzienne na albumie „Music By Cavelight”, .Dzisiaj z ręką na sercu można płycie miano critically acclaimed. Nie inaczej stało się w przypadku zaprezentowanego rok później „Downtown Science”, dzięki czemu renoma tego twórcy wyszła daleko poza NYC i Wielką Brytanię. Nie zmieniło się to nawet po materiale sprzed 5 lat, „Uncle Tony’s Coloring Book”, wytłoczonym własnym sumptem przez przedstawiciela Ninja Tune. Wydane w 2009 roku „The Music Scene” utwierdziło odbiorców w przekonaniu, iż producent w dalszym ciągu ma spore pokłady pomysłów i energii do tworzenia nagrań. Ostatnia produkcja nowojorczyka – „Interludes After Midnight” – pojawiła się w sprzedaży w połowie 2012 roku. Po tym wydawnictwie producent rozpoczął wspólne sesje studyjne wraz z Illogikiem.

    Informacje o planach wydawniczych duetu ucieszyły sympatyków rapu w tradycyjnej odsłonie, wychowanych na najlepszych latach dla undergroundu, w których liczył się oryginalny styl i umiejętne łączenie warstwy tekstowej z muzyczną. Na pierwsze efekty pracy obu twórców nie trzeba było długo czekać. W krótkim okresie trwającym od czerwca do września 2012 roku, duet wypuścił dwie EP-ki – „Preparing for Capture 1-2”. Już po wypuszczeniu pierwszego materiału stało się jasne, iż Illogic & Blockhead przygotowują dopiero grunt pod stopami, stopniowo wprowadzając odbiorców do premiery nadchodzącego pełnego longplaya. Amerykańscy wykonawcy odnieśli sukces, ponieważ obie części wydawnictwa przyjęto z otwartymi ramionami na niezależnej scenie hip hopowej, co jeszcze bardziej zachęciło ich do dalszego realizowania nagrań. Po tych przedbiegach artyści byli gotowi na wypuszczenie „Capture the Sun”.

    Premiera płyty odbyła się niemal równo 8 miesięcy temu. Wydanie materiału powierzono wytwórni płytowej kojarzonej z hardcore’owym nurtem rapu, Man Bites Dog Records, co wiązało się ze starą znajomością duetu z głównym architektem tego labelu, Copywrite’em. W wiadomościach towarzyszących ubiegłorocznemu wydawnictwu Illogic podkreślał, iż na tym albumie zamierza skupić się na storytellingach i sprawach osobistych. Z kolei jego partner muzyczny otrzymał na „Capture the Sun” okazję zaprezentowania swoich umiejętności na pełnym wydawnictwie nagranym z raperem i odejść na dłuższą chwilę od instrumentalnych utworów. Artyści znakomicie wywiązali się ze swoich obowiązków. Gra słowna i momentami skomplikowane historie opowiadane przez Illogika mają dużą siłę przyciągania. „Neva Heard”, „Beautiful Sunday”, „Finally Free”, „Atlantis Depth” czy „Lighthouse” są tego koronnym przykładem. Warstwa liryczna współgra z beatami dostarczonymi przez Blockheada, urozmaiconymi i stworzonymi z dużą precyzją.

    „Capture the Sun” pojawiło się w obiegu za pośrednictwem Bandcampa. Wydaniem projektu zajęło się Man Bites Dog Records, które przyłożyło się przy okazji do promocji albumu. W ramach kampanii promocyjnej ukazała się seria nagrań video z udziałem Illogica & Blockheada. Kulisy powstania płyty ujawniono w trzech filmach „Behind the album”, które posłużyły za punkty wyjściowe do videoclipów nakręconych do singlowych nagrań z tego projektu. Teledyski zrealizowano do „Capture the Sun” (obraz dedykowany miłośnikom przyrody), „Neva Heard” i „Atlantis Depth”.

    Tracklista

    1. Neva Heard
    2. Pillow of Dreams
    3. Capture the Sun feat. Slug of Atmosphere
    4. Beautiful Sunday feat. Tyler Francis
    5. Bridges
    6. Live from the Horizon
    7. Justified feat. Blueprint
    8. Where’s the Exit
    9. She Loves It
    10. Finally Free
    11. One Way Ticket feat. Zero Star
    12. Atlantis Depth
    13. Smile feat. Abstract Rude
    14. Last Breath (Family Fabric)
    15. Blindfold
    16. Lighthouse feat. Kristoff Krane

    Illogic & Blockhead powtarzali, że pracując nad wspólnymi projektami, nagrali mnóstwo materiału. Duet najwidoczniej nie chciał, aby niepublikowane dotąd nagrania trafiły do szuflady z napisem „rare & unreleased”, więc postanowił zakończyć serię wydawniczą na trzeciej EP-ce, „After Capture”. Wymowna okładka wydawnictwa najlepiej świadczy o tym, że na tym koniec (póki co) sesji nagraniowych amerykańskich twórców. Cztery wspólne płyty wykonawców doczekały się pięknej puenty. Materiał opublikowany 17 grudnia ub.r. nie zawiera wypełniaczy ani nieskończonych utworów. Bohaterowie tego artykułu postarali się o pełnowartościowe ścieżki („Mockingbird”, „Something to Talk About” i „Broken Song” wypadły nader korzystnie), które dobitnie świadczą o ich wielkości. Trudno powiedzieć, co jeszcze Illogic & Blockhead powinni uczynić, aby niektórzy przedstawiciela świata mediów i słuchaczy otworzyli w końcu oczy i ich docenili. W zestawieniu płyt z lat 2012-13 powstałych na zasadzie współpracy rapera z producentem, plasują się oni w ścisłej czołówce, co jest naprawdę warte podkreślenia.

    Ostatnia płyta duetu trafiła tradycyjnie na Bandcampa. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wydawnictw, „After Capture” również cieszy się dużą popularnością wśród odbiorców. Limitowana seria płyt kompaktowych została wyprzedana równie szybko, co dwie części „Preparing for Capture”. Illogic & Blockhead bez wątpienia zasłużyli na miano jednych z najważniejszych artystów hip hopowych z lat 2012-13 i trudno zrozumieć fakt, iż wykonawcy są pomijani przez wielu przedstawicieli mediów.

    Tracklista

    1. The Invigilator
    2. Mockingbird
    3. Something to Talk About
    4. Piece of Peace
    5. Casualty of Love
    6. Chiseled Masterpiece feat. Lionesque
    7. Broken Song feat. Kim Joyce
    8. Open Door
Translate »