Autor: Witalij

  • Pacewon i Mr. Green z długo oczekiwaną produkcją

    Pacewon i Mr. Green z długo oczekiwaną produkcją

    3–4 minut

    Wszyscy już zdążyli się przyzwyczaić do tego, iż po sezonie letnim, w branży muzycznej dzieje się nad wyraz wiele. Większość uwagi przypada na liczne nowości płytowe przypadające na wczesną i późną jesień. Od liczby wartościowych wydawnictw muzycznych może zakręcić się w głowie. Wystarczy tylko spojrzeć na bieżący miesiąc i na wydane dotychczas materiały. „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them” Blu & Exile’a, „Home Is Where The Art Is” Substantiala, „EnterMission” The Black Opery, „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana, „Mourning In America and Dreaming In Color” Brothera Aliego, „12 Bit Blues” Kid Koali, „Dusty Rainbow From The Dark” Wax Tailora – jest w czym wybierać, nieprawdaż? Niemniej istotny wrześniowy projekt stanowi „The Only Number That Matters is Won” Pacewona & Mr. Greena. Długi oczekiwany drugi longplay duetu w końcu ujrzał światło dzienne.

    2008 rok został uznany przez wielu dziennikarzy muzyczny za przeciętny w branży hip hopowej. Cztery lata temu narzekano głównie na niską wartość artystyczną najbardziej oczekiwanych tytułów oraz obietnice bez pokrycia niejednego twórcy. Jednak trafili się też wykonawcy, na których niespecjalnie najpierw stawiano, a pomimo tego, właśnie to oni mogli wypić dużą baryłkę miodu za swoje osiągnięcia w tamtym okresie. Pacewon & Mr. Green przodowali wszystkim tym artystom za sprawą fantastycznego albumu „The Only Color That Matters Is Green”, do którego obecnie mnóstwo osób chętnie wraca. Pierwszy z nich, to doświadczony Emcee prosto z New Jersey, odpowiedzialny za powstanie kolektywu The Outsidaz. Z kolei drugi, przedstawiciel Philly, należy do wąskiego grona beatmakerów hołubiących starą szkołą przygotowywania podkładów muzycznych, o szerokiej wiedzy na temat samplingu. Utwory takie, jak „Children Sing”, „Who I Am”, „Hip-Hop”, „Four Quarters”, szybko dorobiły się miana kultowych nagrań. Nic więc dziwnego, iż oczekiwania słuchaczy znacznie wzrosły względem ich drugiego wspólnego wydawnictwa. Niezależny duet od 3 lat wypuszczał raz po raz pojedyncze nagrania, powstały do nich teledyski, ale premiera „The Only Number That Matters is Won” była niestety wielokrotnie przekładana. W końcu, kilka miesięcy temu ich spore grono sympatyków odetchnęło z ulgą, gdy zapewniono, że follow up do produkcji sprzed 4 lat ukaże się wreszcie 4 września b.r.

    Artyści nie zamierzali współpracować z żadną większą wytwórnią płytową, ponownie stawiając na wydanie materiału w prowadzonym przez siebie Raw Poetix Records. Konstrukcja drugiego albumu duetu nie odbiega zbytnio od ich wcześniejszego wydawnictwa. [pullquote]Jedyną zauważalną różnicą są gościnne występy innych postaci, wśród których spotkamy zarówno nowe twarze na scenie, jak i prawdziwe tuzy branży muzycznej. [/pullquote]W tym pierwszym koszyku znaleźli się Lawrence Arnell, Elephant Pelican, Rival & Burnt MD, natomiast w drugim Masta Ace, Snoop Dogg & Lee Scratch Perry (!). Pod wieloma względami Pacewon należy teraz do czołówki raperów. Zasób słownictwa, wyszlifowane flow, umiejętne dobieranie tematyki utworów zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. Pochodzący z Brick City wykonawca sprawnie porusza się pomiędzy opowieściami o narkotykach i alkoholu, niekończącej się brutalności policji, oddaje hołd wielkim twórcom hip hopowym. W ten sposób „The Only Number That Matters is Won” swobodnie powinno znaleźć odbiorców w różnych grupach wiekowych. Natomiast Mr. Green to klasa sama w sobie. Beatmaker w dalszym ciągu ewoluuje, a jego rozwiązania muzyczne oraz sampling budzą podziw. Instrumentale do „Ever Since”, „My God”, czy „My Song”, na długo pozostają w głowie słuchacza. Wygląda na to, iż przy łucie szczęścia tegoroczne LP artystów powinno również uzyskać dziesiątki pozytywnych recenzji.

    Amerykański duet wydał swój drugi album w wersji elektronicznej i fizycznej (płyta CD). W przypadku tegorocznego projektu Pacewona & Mr. Greena próżno szukać w sieci internetowej artykułów na jego temat (podobnie to wyglądało z ich pierwszą płytą). Jednak nie przeszkadza to artystom w dotarciu do słuchaczy, w czym duża zasługa licznych teledysków promujących LP. jak dotychczas powstały klipy do „Ever Since”, „Liquor & Drugs”, „My God”, „My Song” oraz „Lock Me Up”. Część z tych nagrań video zamieszczam poniżej, zaś wszystkie można znaleźć na kanale Mr Greena na YouTube.

    Tracklista

    1. Ever Since
    2. Liquor & Drugs
    3. Big Screen
    4. Something To Say feat. Masta Ace
    5. Real Life
    6. We Do This
    7. Be Mine feat. Lee Scratch Perry & Elephant Pelican
    8. My God
    9. Fresh Air
    10. Champagne
    11. My Song feat. Rival
    12. Insecure
    13. Slow feat. Lawrence Arnell
    14. Lock Me Up feat. Snoop Dogg & Burnt MD
  • Original Source Up To Date Festival 2012: Onra

    Original Source Up To Date Festival 2012: Onra

    2–3 minut

    Do rozpoczęcia tegorocznej edycji Original Source Up To Date Festivalu pozostały już tylko godziny. W najbliższy piątek nastąpi otwarcie trzeciej edycji wydarzenia, niewątpliwie wyczekiwanego przez wiele osób. Organizatorzy imprezy starają się aby wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a przedsięwzięcie przebiegło sprawnie i bez żadnych zgrzytów. U Call That Love postanawia podgrzać atmosferę przed zbliżającym się festiwalem za sprawą mini-serii artykułów poświęconych wykonawcom, którzy zagrają 21-22 września w Białymstoku. Wszystko zaczynamy od publikacji poświęconej francuskiemu beatmakerowi o pseudonimie Onra i jego ostatniemu projektowi, „Deep in the Night”.

    Sylwetka artysty mieszkającego w Paryżu została wcześniej przedstawiona na łamach serwisu przy artykule o jego ubiegłorocznym albumie „Chinoiseries Pt 2”. W związku z tym ograniczę się do wybranych informacji z życiorysu Onry. Francuz posiada niezwykle interesującą przeszłość. Bohater niniejszego wpisu na świat przyszedł w Niemczech, ale szybko przeniósł wraz ze swoją rodziną do Francji. Jego ojciec pochodzi z Wietnamu, zaś matka była mocno związana z Wybrzeżem Kości Słoniowej, przez co przyszły producent długo dzielił swoje życie pomiędzy Europę, a Afrykę. Na stałe osiadł w stolicy Francji po rozpoczęciu studiów w 2000 roku. Sześć lat później zdobył tytuł magistra marketingu i… rozpoczął swoją karierę muzyczną. Przez ostatnie lata beatmaker wypuścił łącznie kilkanaście longplayów i singli. Twórca muzyczny obecnie jest związany z trzema wytwórniami płytowymi – All City Records, Favorite Recordings oraz Fool’s Gold Records. Pod skrzydłami ostatniego labelu trafił do sprzedaży w połowie czerwca projekt „Deep in the Night”. Jak zwykle w przypadku wydawnictw Onry, materiał spotkał się z dużym odzewem ze strony opinii publicznej.

    Beatmaker znad Sekwany przyzwyczaił swoich fanów do trzymania wysokiego poziomu na swoich kolejnych projektach. Nie inaczej sprawa przedstawia się z jego pierwszym materiałem wydanym przez Fool’s Gold Records. „Deep in the Night” zawiera 5 utworów łączących w sobie elektronikę przywodzącą na myśl lata 80.te oraz r’n’b. Nie zabrakło również na EP-ce akcentu hip hopowego w postaci występu T3 ze Slum Village w otwierającym produkcję tracku „After Hours”. Singlem promującym wydawnictwo uczyniono „Somewhere (Deep In The Night)”, co okazało się słusznym wyborem. Onra pokazuje na swojej krótkiej płycie, iż w dalszym ciągu rozwija się, chętnie sięgając po różne gatunki muzyczne, od new jack swingu, po cut-and-paste. Artysta zachowuje przy tym swoją osobowość, a jego brzmienie staje się coraz przyjemniejsze w odbiorze.

    Wydawnictwo francuskiego artysty można znaleźć na Soundcloudzie. Oprócz wersji elektronicznej, Fool’s Gold Records wypuściło materiał na winylowej 12″. Onra gra na żywo często i gęsto, odwiedzając po drodze miasta położone różnych kontynentach. Na jego sobotni występ podczas Original Source Up To Date Festival z pewnością niecierpliwie niejeden sympatyk brzmień serwowanych przez Francuza.

    Już jutro ukaże się druga część tego krótkiego cyklu. W środę więcej informacji o postaci Evidence’a.

    Tracklista

    1. After Hours feat. T3
    2. L.O.V.E.
    3. Somewhere (Deep In The Night)
    4. V.B.B feat. Jay Kin & Amalia
    5. Hold Tight
  • Premiery płytowe – 31 lipca 2012

    Premiery płytowe – 31 lipca 2012

    3–5 minut

    W czasie, gdy każdy pędzi za dziesiątkami nowych wydawnictw ukazujących się we wrześniu oraz wypatruje płyt zapowiedzianych na następne miesiące, bardzo szybko można zapomnieć o materiałach z poprzednich tygodni. Nie ma się co dziwić, przy obecnych realiach w branży muzycznej albumy nawet sprzed miesiąca są uznawane przez wiele osób jako stare. Panujący trend nie jest niczym dobrym i prowadzi do tego, iż coraz rzadziej przeciętny słuchacz przesłuchuje poszczególną produkcję przynajmniej 2-3 razy. Czy istnieje sens do wracania po wydawnictwa z ostatniego dnia lipca? Ano jak najbardziej. W końcu półtora miesiąca temu odbyły się premiery płyt m.in. La Coka Nostry i The Kleenrz.


    La Coka Nostra„Masters of the Dark Arts” (Fat Beats Records)

    Bezsprzecznie największe emocje pod koniec lipca wzbudzał drugi album supergrupy powstałej z inicjatywy Danny’ego Boya. Pomiędzy pierwszą płytą La Coka Nostry, „A Brand You Can Trust”, a „Masters of the Dark Arts” minęły równo 3 lata. Jakie zmiany zaszły w charakterze tych obu nagrań? Warstwa muzyczna niewiele różni się od tej z 2009 roku, z tym, że LCN dobrała sobie innych producentów niż poprzednio. Na uwagę zasługuje obecność DJ’a Premiera w singlowym nagraniu „Mind Your Business”. Zrezygnowano też z udziałów niecodziennych gości (na wcześniejszym wydawnictwie pojawili się choćby Bun B & Snoop Dogg), na rzecz artystów blisko związanych z tą formacją (Seana Price’a należy rozpatrywać pod zupełnie innymi kategoriami). Nastąpiła również zmiana wydawcy – Fat Beats Records zastąpiło Suburban Noize Records. Jaki to przyniosło efekt? Jeszcze większe zainteresowanie opinii publicznej niż przed 3 laty, lepsze recenzje longplaya i palma pierwszeństwa, jeżeli chodzi o tegoroczne hardcore’owe albumy. La Coka Nostra rośnie w siłę i w przyszłości zaatakuje jeszcze z większym impetem.

    Produkcja: Beat Butcha, C-Lance, DJ Lethal, DJ Premier, ILL Bill, Jack Of All Trades, Scott Stallone, Sicknature & Statik Selektah
    Gościnnie: Big Left, Sean Price, Sick Jacken, Thirstin Howl III & Vinnie Paz

    Self Jupiter, Kenny Segal„The Kleenrz” (Hellfyre Club)

    W kategorii alternatywnych wydawnictw hip hopowych należy umieścić wspólny album Selfa Jupitera & Kenny’ego Segala, „The Kleenrz” (LP trafiło do sprzedaży na początku sierpnia). Obyci na scenie muzycznej twórcy przygotowali krótką płytę wymykającą się wszelkim możliwym szufladkom. Duet kalifornijskich wykonawców postawił na pełną swobodę artystyczną, co przyniosło wielobarwny materiał. Od strony tekstowej poszczególne utwory są silnie inspirowane abstract hip hopem oraz klasycznym undergroundem jeszcze z lat 90.tych ubiegłego wieku. Self Jupiter dysponuje sporym arsenałem, a jego umiejętności dobitnie potwierdzają single „Filthy” i „Mr Sandman”. Kenny Segal pozwolił sobie na dużo eksperymentów pod względem brzmienia wszystkich nagrań (to jego domena). Elektroniczne dźwięki mieszają się ze szkołą producencką Project Blowed, czy Freestyle Fellowship. Obaj artyści sprawnie radzą sobie jako ekipa sprzątająca, a zaserwowane przez nich metody działania potrafią na długo zostać w pamięci odbiorcy.

    Produkcja: Kenny Segal
    Gościnnie: Nocando, MURS, Volume 10, Abstract Rude, Subtitle, Alpha MC, Gajah & Shing02

    Serengeti„C.A.R.” (Anticon Records)

    Czasy świetności Anticon Records już dawno odeszły w zapomnienie. Scena muzyczna zmieniła się, a popyt na brzmienie dostarczane przez ten label znacznie się zmniejszyło. Wytwórnia płytowa nadal stara się wydawać awangardową muzykę. Pochodzący z końca lipca album „C.A.R.” chicagowskiego rapera o dźwięcznym pseudonimie Serengeti, to potwierdzenie tego iż pozostaje nisza przeznaczona na tego rodzaju projekty. W przeciągu ostatnich 10 lat, artysta wypuścił ponad 10 różnych wydawnictw, dzięki czemu uzyskał liczne grono słuchaczy. Ostatni jego solowy longplay bezpośrednio poprzedziło „Kenny Dennis EP”, wprowadzając do świata kreowanego przez wykonawcę na lipcowym wydawnictwie. Słowa uznania należą się tutaj duetowi beatmakerów – Jelowi & Odd Nosdamowi – którzy walnie przyczynili się do odpowiedniego klimatu nagrań znajdujących się na LP. Singiel „Get Life” odpowiednio oddaje charakter całości materiału. A Anticon jeszcze nie umarło.

    Produkcja: Jel, Odd Nosdam & Yoni Wolf
    Gościnnie: Armando Perez, Dee Kesler, Jel & Yoni Wolf

    DJ Kemit„Everlasting” (Self-released)

    Arrested Development nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu fanowi czarnych brzmień muzycznych. Dokonania tego zespołu budzą podziw, a jego wkład do rozwoju muzyki jest niepodważalny. Jeden z członków formacji, DJ Kemit, od lat kontynuuje w udany sposób solową karierę. Artysta współpracuje z różnymi postaciami, a także częstuje gra jako DJ na imprezach organizowanych przez gwiazdy show businessu. Jak się okazuje, twórca potrafi też nagrać porządny solowy album. „Everlasting” to podróż pomiędzy klasycznymi funkowymi i soulowymi brzmieniami, z silną domieszką r’n’b oraz jazzu. Mieszkający na co dzień w Atlancie wykonawca w pełni samodzielnie zajął się produkcją płyty i na każdym kroku rzuca się w uszy jego doświadczenie wyniesione z branży muzycznej. DJ Kemit dobrał sobie sympatyczne grono partnerów muzycznych, których warsztat dostosowuje się poziomem do podkładów dostarczonych przez gospodarza LP. Zdecydowanie pozycja warta szerszego rozgłosu.

    Produkcja: DJ Kemit
    Gościnnie: Carl McIntosh, Choklate, Craig Love, Eric Roberson, Farnell Newton, Frank McComb, Jean Baylor, Kev Choice, Lady Alma Horton, Mykel, N’dambi, Osunlade, Sepsenahki & Terrance Downs


    W sierpniu swoją premierę miało też wiele godnych polecenia albumów. W pierwszy wtorek poprzedniego miesiąca ukazały się wydawnictwa m.in. AWAR-a, DJ’a Kentaro i Antibalas. Więcej o nowościach płytowych z 7 sierpnia w następnym wydaniu tego cyklu.

  • Wróg publiczny numer 1 ponownie atakuje

    Wróg publiczny numer 1 ponownie atakuje

    3–5 minut

    Czy zastawialiście się kiedykolwiek, co obecnie porabiają pionierzy hip hopu? Cóż, większość kultowych postaci zaczynających swoją działalność w latach 70.tych i 80.tych ubiegłego stulecia, odeszła dawno w zapomnienie. Wiele osób uważa to za naturalne zjawisko, w końcu starsi prędzej czy później ustępują miejsca młodszym wykonawcom. W dodatku niewiele pozostało z wartości krzewionych przez tuzów hip hopowych, a cały świat diametralnie zmienił swoje oblicze na przestrzeni ostatniego 25-lecia. Z drugiej strony, to zadziwiające z jaką łatwością pomija się współcześnie prawdziwe ikony tej kultury, momentami wręcz poddając w wątpliwość ich wkład w rozwój wszystkich elementów hip hopu. Jednak niektórzy z twórców rozpoczynających karierę naście lat temu, nadal ma sporo do powiedzenia. Wśród tych artystów znajduje się bez wątpienia Public Enemy, a najnowszy album grupy – „Most of My Heroes Still Don’t Appear on No Stamp” – jest tego koronnym dowodem.

    Jeżeli miałbym wymienić najlepszy i najbardziej zasłużony zespół hip hopowy wszech czasów, to zdecydowanie na pierwszym miejscu uplasowałaby się formacja Chucka D. Zresztą fakty mówią same za siebie. Już pojawienie się debiutanckiego albumu zespołu w 1987 roku, „Yo! Bum Rush The Show”, wywołało nie lada poruszenie na scenie muzycznej, ale nikt nie przewidywał, że to tylko początek. Wydana rok później płyta „It Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back” okazała się prawdziwą bombą o niespotykanej dotąd sile rażenia. Ideologia przekazywana przez Public Enemy, zaangażowane społecznie i politycznie teksty Chucka D, nieokrzesany Flavor Flav, wwiercające się w głowę z siłą młota pneumatycznego podkłady The Bomb Squad, trzymające bezpieczeństwo na koncertach i poza nimi The S1w, dopracowany w detalach image grupy – wszystko to uczyniło w szybkim tempie z nowojorskiego kolektywu gwiazdy na skalę światową.

    Największe triumfy PE przypadły na lata 1987-94, w czasie których ukazało się 6 longplayów zespołu. O nowojorczykach przycichło w połowie lat 90.tych, kiedy to do głosu doszły zastępy nowych twórców hip hopowych. Ponownie w świetle reflektorów stanęli w 1998 roku za sprawą skomponowanej przez Public Enemy ścieżki dźwiękowej do filmu „He Got Game”. W następnych latach nie było już tak różowo i grupa sukcesywnie spadała w hierarchii hip hopowych wykonawców. Świat się zmienił, rewolucyjne poglądy głoszone przez formację nie trafiały na tak podatny grunt jak dawniej, a standardy rapowe także mocno odbiegały od tych z lat wcześniejszych. Wszystko to doprowadziło do tego, iż w pewnym momencie ludzie skupieni wokół Chucka D zostali skazani na samych siebie i nie mogli liczyć na wydatną pomoc ze strony wytwórni płytowych. W takich to okolicznościach przyszło zespołowi nagrywanie materiału na „Most of My Heroes Still Don’t Appear on No Stamp”. Jak się okazuje, niepotrzebnie większość osób skreśliło kolektyw.

    Ostatnie wydawnictwo muzyczne PE ukazało się w połowie lipca b.r. i z miejsca przyciągnęło fanów grupy oraz korzennego rapu. W końcu, czy mogłoby być inaczej, skoro Wróg publiczny numer 1 powraca po 5 latach z nowym materiałem? Nowojorska grupa podejmuje kolejną próbę zmiany sposobu myślenia ludzi o systemie i wszystkim tym, co steruje obecnym światem. Po szybkim przyjrzeniu się trackliście „Most of My Heroes Still Don’t Appear on No Stamp”, łatwo dostrzeże się zachowanie klasycznego kształtu nagrań zespołu. Owszem, co poniektórych mogą nieco dziwić gościnne występy Brothera Aliego czy Z-Tripa, ale tak naprawdę nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zarówno jeden, jak i drugi artysta są uważani przedstawicieli hip hopu pamiętających motta niesione przez starą gwardię, a szczególnie członek Rhymesayers Entertainment jest bliski ideologii głoszonej przez Public Enemy. Pozostałe postaci obecne na LP również należą do uznanych osobistości – Bumpy Knuckles, Large Professor, Cormega, Rob Swift oraz DMC. Jednak pomimo tych znamienitych artystów, to pierwsze skrzypce gra niezrównany Chuck D. Lata płyną, a raper wciąż posiada ogromną charyzmę i talent do tworzenia jedynych w swoim rodzaju tekstów. Niejeden współczesny Emcee mógłby wycierać jemu buty, bądź używając terminologii muzycznej, mikrofon.

    Wydawnictwo grupy pochodzącej z Long Island ukazało się póki co jedynie w formie elektronicznej na iTunes. Public Enemy zasługuje na to, aby ich tegoroczny album trafił także na nośniki fizyczne, tym bardziej, iż formacja postarała się o godną promocję płyty. Obok promo video zrealizowano dotychczas dwa teledyski, odpowiednio do „I Shall Not Be Moved” oraz „Rltk”. Ponadto wypuszczono singiel „Catch the Thrown” dostępny na stronie Hip Hop N More. Wróg publiczny powrócił i jeżeli ktokolwiek uważa się za prawdziwego sympatyka hip hopu, nie powinien przechodzić obojętnie obok „Most of My Heroes Still Don’t Appear on No Stamp”.

    Aktualizacja: Zaskakuje utrudniony dostęp do produkcji. Jedynym miejscem z dostępnymi wszystkimi nagraniami z albumu pozostaje YouTube.

    Tracklista

    1. Run Til It’s Dark (prod. David „CDOC” Snyder)
    2. Get Up Stand Up feat. Brother Ali (prod. Gary G-Wiz)
    3. Most of My Heroes Still… feat. Z-Trip (prod. Z-Trip)
    4. I Shall Not Be Moved (prod. Gary G-Wiz)
    5. Get It In feat. Bumpy Knuckles (prod. Bumpy Knuckles)
    6. Hoover Music (prod. DJ Pain 1 & Divided Souls Entertainment)
    7. Catch the Thrown feat. Large Professor & Cormega (prod. Large Professor; scratche: Rob Swift)
    8. Rltk feat. DMC (prod. Johnny Juice Rosado)
    9. Truth Decay (prod. Sam Sever)
    10. FassFood
    11. WTF (prod. Clinton Sands)
  • Proporcja.com wydawcą kompilacji beatbattle.poznan

    Proporcja.com wydawcą kompilacji beatbattle.poznan

    2–3 minut

    Od początku istnienia hip hopu, element rywalizacji pojawiał się na każdej płaszczyźnie tej kultury. W szranki i konkury stawali najpierw bboye, następnie DJ’e i raperzy. Wzajemne pojedynki poszczególnych osób napędzały działalność nie tylko tych jednostek, ale również ogółu ludzi związanych z danymi elementami hip hopu. W ostatnich latach pojawiła się nowa forma potyczek organizowanych pod różnymi współrzędnymi geograficznymi, określanymi jako beat battle. Tym samym do rywalizacji między sobą zaczęli stawać producenci i jak się okazało, ta formuła chwyciła na całym świecie. W Polsce ideę potyczek producentów rozwija poznańska organizacja Proporcja.com, która wydała właśnie kompilację zawierającą utwory wszystkich finalistów z poprzedniej edycji imprezy „beatbattle.poznan”.

    Wytwórnia z siedzibą w Poznaniu od kilku lat prężnie prowadzi działalność na różnych płaszczyznach. Aktualnie Proporcja pojawia się najczęściej przy organizacji imprez (patrz: tegoroczna trasa koncertowa po kraju Raashana Ahmada). Jednak plany tej firmy sięgają daleko poza tę działkę. Jednym z najbardziej rozbudowanych projektów prowadzonych przez Poznaniaków jest cykliczna impreza Beat Battle. W tej chwili trwają przygotowania do 5. odsłony tego wydarzenia. Każda osoba może przyczynić się do organizacji tego przedsięwzięcia, wspierając projekt poprzez crowdfunding za pośrednictwem serwisu Polak Potrafi. Oprócz prac nad tym przedsięwzięciem, na początku września odbyła się premiera składanki zawierającej materiał pochodzący od uczestników finału Beat Battle 4, będąca ciekawym podsumowaniem ubiegłorocznej edycji eventu.

    „beatbattle.poznan” trafiła do obiegu 9 września. Wydawnictwo zawiera 11 tracków autorstwa różnych beatmakerów. Na projekcie znalazły się podkłady następujących wykonawców: Nativizm, Nowok (Nocne Nagrania), Pod Kluczem, Random Trip, Robak, BeJotKa, Odme/Slavko, NPoT, zabity, Szatt (Nocne Nagrania) oraz Patryk Kompa. Różnorodność beatów ukierunkowanych na nowoczesne brzmienie, wypada jak najbardziej na plus i odpowiednio zapowiada tegoroczną odsłonę Mistrzostw Polski Beatmakerów. Za mastering materiału odpowiedzialna jest firma Audio-Games.pl. Więcej o projekcie na stronie Beat Battle.

    Kompilacyjne wydawnictwo trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Wersję fizyczną płyty (digipack) można nabyć za pośrednictwem sklepu Proporcji w niewygórowanej cenie 15 zł (+wysyłka 3 zł). Materiał oraz nadchodzącą kolejną odsłonę Mistrzostw Polski Beatmakerów promuje poniższa animacja. Natomiast o Beat Battle V więcej już w środę w serwisie.

    Tracklista

    1. BeJotKa – Ouverture
    2. Szatt (Nocne Nagrania) – Woob
    3. Pod Kluczem – Freedom
    4. Patryk Kompa – Imadełko
    5. Nowok (Nocne Nagrania) – 041
    6. Random Trip – Dancing with the Dolphins
    7. NPoT – Checkpoint
    8. Robak – Save My Soul
    9. Nativizm – Act ONE
    10. zabity – web spinners
    11. Odme/Slavko – Sky Apache feat. DJ O2ld
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #10 (Uzupełnienie cz. II)

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #10 (Uzupełnienie cz. II)

    4–6 minut

    W ub. piątek przy zaległej odsłonie serii „Cotygodniowego przeglądu informacyjnego”, wspomniałem o drugiej części wyrównania zaległości i przywrócenia tej rubryki do porządku. Dzisiejszego wieczoru przygotowałem kolejne uzupełnienie poprzednich tygodni tego działu. Z racji tego, iż przez ten czas zebrało się całkiem sporo materiału, to proponuję od razu przejść do sedna sprawy.

    Palma pierwszeństwa wśród wszystkich newsów należy się bezsprzecznie jednemu fenomenalnemu mash-upowi. Amerigo Gazaway z Gummy Soul odpowiada za projekt miesiąca, o ile nie trzeciego kwartału roku – „Bizarre Tribe: A Quest to The Pharcyde”. Genialne połączenie dwóch wpływowych grup hip hopowych – A Tribe Called Quest & The Pharcyde – dało niesamowity efekt. Misternie złożony teledysk promuje niniejsze wydawnictwo, po które można sięgnąć na Bandcampie.

    Przedstawiciel Diamond Districtu, Uptown XO, przygotowuje się do wydania mixtape’u „The Color Grey”, będącego wstępem do zapowiadanego na styczeń przyszłego roku albumu „Colour de Grey”. „Good Vibes” to kolejny singiel promujący nadchodzące wydawnictwo, które ukaże się 1 października pod skrzydłami Mello Music Group. Kilka dni temu pojawił się wideoklip do tego utworu. Natomiast drugi wspólny longplay Uptown XO, yU & Oddiseego trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku.

    Wśród tegorocznych wydawnictw beatmakerów z całego świata, sporo ciepłych słów zostało poświęcone albumowi „Un Momento en el Tiempo” Brous One’a (płyta dostępna na Bandcampie). Producent wywodzący się z Santiago w Chile, wypuścił właśnie teledysk nagrany do jednego z najlepszych utworów ze swojego wydawnictwa, „A Moment in Time”. Świetne nagranie doprawione w odpowiedni sposób cutami i scratchami przez Niko Soprano, to dowód na naprawdę duży potencjał tego artysty. Więcej o mieszkańcu Ameryki Południowej już niebawem na stronie.

    Wszelkiego rodzaju kompilacyjne wydawnictwa w cenie, tym bardziej, jeżeli na celu mają wspieranie niszowych wykonawców. Niezwykle rozbudowana pierwsza składanka sygnowana przez Indelible Niche Collective skupia się właśnie na szerzej nieznanych beatmakerach. Projekt ma na celu wsparcie niszowych i niezależnych twórców z kręgów około hip hopowych, elektroniki, ambientu i wszelkich innych fuzji muzycznych. Na „INC: Collection 1” znajdziemy polski akcent w postaci utworu „My Chance” Prod.B aka Biegaja.

    Rzecz o zupełnie nowych twarzach w branży muzycznej. Wszędobylski John Robinson pomaga kolejnemu artyście przy realizacji jego projektu. 19-letni newcomer Sidewalk Kal przygotowuje się do wydania solowego albumu „Invizible Sidewalks” w całości wyprodukowanego przez Invizible Handza aka I.D. 4 Windza. W ub. tygodniu pojawił się pierwszy teledysk promujący nadchodzące wydawnictwo nagrany do singla „Astro”.

    W gronie artystów przygotowujących się do wydania nowych albumów znajdziemy też Zion I. Amp Live & Zumbi wypuścili właśnie teledysk do singla „We Don’t” z udziałem The Groucha & Eligha. Videoclip zapowiada płytę „ShadowBoxing”. Singiel dodatkowo można za darmo pobrać na Soundcloudzie. Wydawnictwo dostępne w sprzedaży od 2 października.

    Skoro mowa o nowych produkcjach, to nie sposób pominąć zapowiedzianego już projektu Danny’ego Browna, „Danny Johnson”. Sześć dni temu pojawił się w sieci singiel pochodzący z tego albumu, „Change” wyprodukowany przez Johnson & Jonson (Blu & Mainframe). Nagranie dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Soundclouda.

    W 1987 roku Matt Dike & Michael Ross założyli niewielki label, Delicious Vinyl. Jak się szybko okazało, wytwórnia ta odegrała sporą rolę w branży muzycznej, wydając płyty takich artystów, jak Tone Loc, Young MC, The Pharcyde, Masta Ace, czy The Brand New Heavies. Z okazji 25-lecia istnienia tej oficyny wydawniczej, Pete Rock przygotował wraz ze Stussy specjalny mix urodzinowy. „Delicious Vinyl 25th Anniversary” ukazał się na Soundcloudzie.

    Przedstawiciel Brown Bag AllStars, The Audible Doctor, szykuje się do wydania nowego projektu. Darmowy projekt „I Think That…” EP ukaże się już 25 września, a artysta zaprezentował właśnie kolejny singiel pochodzący z tego wydawnictwa. „Genuine” powstało przy udziale Blacastana & Wise Intelligenta (Poor Righteous Teachers) i zapowiada naprawdę porządny materiał ze strony nowojorczyka. Singiel trafił na Audiomacka.

    Powracamy do MMG i Diamond Districtu. Zapracowany Oddisee wypuścił swoje kolejne video. Artysta po wydaniu albumu „People Hear What They See” udał się w trasę koncertową i akurat postanowił opublikować jedno video ze swoich występów. Przedstawiciel Mello Music Group przedstawia wersję live utworu „Let It Go”.

    Już tylko kilka dni pozostało do premiery długo oczekiwanego albumu Brothera Aliego, „Mourning In America and Dreaming in Color”. W tym tygodniu ukazał się kolejny teledysk zapowiadający ten projekt. Tym razem obraz nakręcono do utworu „Only Life I Know”. Zapowiada się jedna z najważniejszych płyt 2012 roku. Jeżeli chcecie zapoznać się z opiniami o całości materiału, to gdzieniegdzie w sieci traficie już na recenzje LP. Wygląda na to, że dostaniemy pełnowartościową produkcję.

    Ponownie z wizyt u przedstawiciela Mello Music Group. W pierwszej połowie b.r. odbyła się premiera pierwszego albumu Gensu Deana pod skrzydłami tej wytwórni, „Lo-Fi Fingahz”. Aby podtrzymać zainteresowanie tym artystą, wypuszczono kolejny teledysk promujący tegoroczne LP. Obraz powstał do singla „Alice In Wonderland” (feat. David Banner). Przy okazji ogłoszono, iż obecnie producent pracuje nad wspólnym wydawnictwem z Planet Asią, „Abrasions”. Zapowiada się całkiem interesująco.

    Stones Throw Records wypuściło nowy teledysk Dam-Funka zrealizowany do singla „I Don’t Want Be a Star”. Tytuł nagrania może zaskakiwać, w końcu wykonawca posiada wyrobioną markę i może liczyć na wsparcie wielu fanów z całego świata. Videoclip promuje EP-kę artysty pod tym samym tytułem. Natomiast EP zapowiada kolejny album przedstawiciela STR, „Invite the Light”.

    Kilka słów o klasycznym jazzie. The Jazz Jousters przygotowali kolejny kompilacyjny album inspirowany klasycznym jazzem. Po „The Jazz Jousters vibes with Bobby Hutcherson” czy „The Jazz Jousters salute Grant Green” przyszła kolej na projekt związany z twórczością Milesa Davisa, w skrócie jako Many Miles. Ten materiał, podobnie jak zresztą wszystkie tego kolektywu, trafił na Bandcampa.

    Na koniec trochę hardcore’owych klimatów. 4 września Man Bites Dog Records wypuściło wspólny album Stu Bangasa & Vanderslice’a, „Diggaz With Attitude”. Jednym z singli promujących ten projekt wybrano „Half Dead” z obsadą w postaci Apathy’ego, Roca Marciano & Planet Asii. Do tego nagrania zrealizowano także teledysk. O produkcji uważanej przez niejednego recenzenta za kawał świetnej roboty, wkrótce więcej na stronie.

    W drugiej połowie października ukaże się jeden z najbardziej oczekiwanych albumów tego roku, „God of the Serengeti” Vinniego Paza. Pojawił się już singiel zapowiadający niniejsze wydawnictwo, „7 Fires of Prophecy”. Nagranie wyprodukowane przez Beatnicka Dee (cuty DJ Kwestion) z udziałem Tragedy’ego Khadafiego można pobrać za darmo na Soundcloudzie.

    W ten sposób kolejna część  informacyjna dobiegła końca. W przyszłym tygodniu pojawi się dużo informacji o nadchodzących wydawnictwach płytowych.

  • Jeszcze tylko tydzień pozostał do Original Source Up To Date Festivalu

    Jeszcze tylko tydzień pozostał do Original Source Up To Date Festivalu

    2–3 minut

    Niewiele już dni pozostało do powitania kalendarzowej jesieni. Przed nadejściem jesiennej słoty należy jak najlepiej wykorzystać ostatki słonecznej pogody. Naładować baterie można też nieco w inny sposób, przybywając za tydzień do Białegostoku na Original Source Up To Date Festival. Trzecia edycja imprezy odbędzie się w dniach 21-22 września w stolicy województwa podlaskiego. Organizatorzy wydarzenia podali już wszystkie szczegóły festiwalu, w tym harmonogram eventu. Szczegółowy timetable wszystkich scen muzycznych na nadchodzącym przedsięwzięciu znajdziecie poniżej.

    W ub. miesiącach podałem na stronie wszystkich wykonawców zaproszonych na kolejną odsłonę Original Source Up To Date Festivalu. W drugiej połowie maja oraz w połowie czerwca organizatorzy podali długą listę artystów, których można zagrają już w przyszły weekend w Białymstoku. Wśród twórców awizowanych na festiwalu znaleźli się m.in. Evidence, fLako, Onra, Eklips, Pixelord. Harmonogram imprezy na piątek i sobotę przedstawia się następująco:

    Piątek, 21 września

    Stan Skupienia:

    20:30 Zerova
    22:00 Ifan Dafydd
    23:00 Deepchord
    00:00 Teatr Kolegtyw
    00:30 Dopplerefekt
    1:30 Kettel

    Hip Hop Tent:

    20:00 Gruby Mielzky & The Returners
    21:30 DEX:SFX (Faith SFX & DJ Angello)
    22:00 Baku Baku To Jest Skład
    23:00 Fisz Emade jako Tworzywo Sztuczne

    Home Sweet Home:

    21:00 – 5:00 Dobrebity.pl & Elektropunkz.net

    Sobota, 22 września

    Elektronika Stage:

    21:00 Tom Encore
    23:00 fLako
    24:00 Pixelord
    1:00 Onra
    2:00 Coki / Digital Mystikz
    3:00 DJ Scoth Egg
    4:00 Evol Intent

    Technosoul Stage:

    22:00 Hadamard
    23:00 I-F
    24:00 DJ Assault
    1:00 Luke Slater /Planetary Assault Systems
    2:00 Shifted
    3:00 DVS1
    4:00 Vakula closing set

    Home Sweet Home Stage:

    21:00 – 5:00 U Know Me Records showcase

    Hip Hop Tent:

    20:00 Hukos & Cira
    21:00 DJ Czarny & Tas
    21:30 Ten Typ Mes
    22:30 Eklips
    23:00 DJ Czarny & Tas
    23:30 Evidence

    W następnych dniach pojawią się na stronie artykuły o dwóch wybranych artystach z line-upu (Evidence & Onra).

    W dalszym ciągu dostępne są w sprzedaży bilety na festiwal. Od 19 czerwca do 20 września wejściówki w cenie:

    • 29 zł – bilet jednodniowy na 21 września
    • 39 zł – bilet jednodniowy na 22 września
    • 59 zł – karnet dwudniowy

    W trakcie trwania wydarzenia, w dniach 21-22 września, również będzie można nabyć bilety w następujących cenach:

    • 39 zł – bilet jednodniowy na 21 września dostępny w sprzedaży tylko tego samego dnia
    • 49 zł – bilet jednodniowy na 22 września dostępny w sprzedaży w dniach 21-22 września
    • 69 zł – karnet dwudniowy dostępny w sprzedaży tylko 21 września

    Bilety dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sieci Ticketpro, Muno.pl oraz w punktach stacjonarnych na terenie Białegostoku:

    • skateshopie Free-Way, ul. Malmeda 19/25
    • skateshopie Free-Way Plaza, ul. św. Rocha 14A/11
    • kawiarni Labalbal, ul. Warszawska 21 lok. 3

    Szczegółowe informacje o Original Source Up To Date na stronie festiwalu oraz Facebooku.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #9 (Uzupełnienie cz. I)

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #9 (Uzupełnienie cz. I)

    4–7 minut

    W ostatnim czasie miałem spore problemy z utrzymaniem poprawnego funkcjonowania strony oraz wszelkich aspektów z tym związanych. Czasem tak się w życiu układa, iż przy najszczerszych chęciach, człowiek nie jest w stanie prowadzić działalności na różnych płaszczyznach. Nieuporządkowane sprawy dotyczące zwykłej codzienności nad wyraz przeszkadzają i przekładają się na mniejszą aktywność, czy też odłożenie pewnych rzeczy na bok. Przez dosyć skomplikowane zawirowania, stała rubryka w serwisie – „Cotygodniowy przegląd informacyjny” – wyhamowała. Czas najwyższy nadrobić zaległości, ponieważ na przestrzeni ostatnich tygodni uzbierała się pokaźna liczba newsów zasługujących na wzmiankę w tym cyklu. W związku z tym, podzieliłem informacje sprzed kilkunastu dni na dwa odrębne wpisy. Pierwsza część już dzisiaj, natomiast druga w niedzielę. W takim razie do roboty…

    Zanim przejdę do wiadomości poświęconych artystom i ich wydawnictwom muzycznym, kilka słów o najnowszych przedsięwzięciach U Call That Love. 7 września wypadła 4. rocznica założenia strony. Całkiem nieźle, nieprawdaż? W ub. tygodniu wraz z zaprzyjaźnionym serwisem SugaSoul, rozpocząłem serię artykułów o najlepszych i najbardziej wpływowych płytach w dziejach czarnych brzmień. „Płytoteka dorosłego człowieka. 200 płyt, które powinieneś mieć” miało swoją premierę w zeszłą niedzielę, a już niebawem druga część cyklu. Z kolei we środę odbyła się premiera kolejnego gościnnego miksu przygotowanego dla UCTL. Białostocki producent RTK stworzył projekt zatytułowany „Music On My Mind”, który znajdziecie na Mixcloudzie.Więcej dobrego trafi do obiegu jeszcze w tym miesiącu. Ponadto skład redakcyjny serwisu powiększył się o nową osobę, Mateusza Kownackiego (Mastyl). Dzięki temu działalność witryny nabierze większych usprawnień, co wyjdzie wszystkim na dobre.

    Przejdźmy do newsów muzycznych. Szwajcarski beatmaker Chief przygotowuje się do wydania „Shadows Collision”. Zanim jednak ukaże się ten pełny materiał producenta, to przedstawiciel Feelin’Music postanowił wypuścił trzy EP-ki wprowadzające do nadchodzącego albumu. „Shadows Chapter 1” to pierwsza część tej serii, zaś następne trafią do obiegu odpowiednio 14 i 28 września. Zapowiada się kolejna interesująca pozycja płytowa tej jesieni.

    Szykuje się mocny powrót na scenę muzyczną. Przedstawiciele undergroundu z LA, Styles Of Beyond, szykują się do wydania albumu po 5 latach przerwy. Do sieci trafił właśnie singiel o jakże sugestywnym tytule, „Damn”, na którym gościnnie usłyszymy – fanfary – Michaela Buble’a. Debiutancka płyta grupy, „2000 Fold”, to klasyk w ocenie wielu słuchaczy („Dangerous Minds” !). Jeżeli zespół nawiąże swoją nadchodzącą produkcją do czasów świetności formacji, to będzie więcej niż sympatycznie. „Reseda Beach” ukaże się 23 października nakładem Dirty Version Records.

    Nowy album Flying Lotusa, „Until The Quiet Comes”, zbliża się wielkimi krokami. Warp Records wypuściło w ub. tygodniu świetne promo video zapowiadające wydawnictwo. Obraz robi niesamowite wrażenie, a jego rozmach i zagadkowość pochłaniają do reszty w trakcie oglądania videoclipu. W trakcie teledysku przewijają się kolejno następujące utwory pochodzące z LP: „See Thru To U” (feat. Erykah Badu), „Hunger” (feat. Niki Randa) oraz „Getting There” (feat. Niki Randa).

    Wszyscy wielbiciele niezniszczalnych plecaków firmy Jansport – wystąp! Oto coś specjalnie dla miłośników tej marki. Ukazał się teledysk promujący nadchodzące wydawnictwo Skyzoo nagrany do singla „Jansport Strings”. Solowy album rapera, „A Dream Deferred” ukaże się już 2 października nakładem The Faculty/Duck Down Music. Pytanie, czy artyście uda się wreszcie przeskoczyć na wyższy poziom, czy też nadal do końca nie potrafi wykorzystać swojego potencjału.

    BlueBottle Records przedstawia nowy videoclip Hy-Definition zrealizowany do utworów „Proud of Me”/„Higher Ground”. Emcee K.Wiz i producent SoulChef w ten sposób zapowiadają swój wspólny materiał, który trafi do obiegu już 10 września. „The Voices” można za darmo pobrać za pośrednictwem BlueBottle Records na Bandcampie. Co warte podkreślenia, projekt opiera się na samplach pochodzących z nagrań Sama Cooke’a, Marvina Gaye’a, Davida Ruffina, Michaela Jacksona & Seleny.

    Kanadyjski producent incise prezentuje swoje nowy wydawnictwo muzyczne. Artysta związany z Kitchen Dip Recordings przygotował właśnie „One Way Ticket EP”. Sampler projektu na Soundcloudzie, zaś pełna wersja EP dostępna na stronie www beatmakera.

    Producent Confidence po ubiegłorocznej płycie z Rashadem, „The Element of Surprise”, przygotowuje się do wydania nowego materiału. Tym razem beatmaker połączył swoje siły z raperem Purpose’em, a owocem ich wspólnej pracy będzie album o sprytnym tytule, „The Purpose of Confidence”. Premiera longplaya już 18 września nakładem Ill Adrenaline Records. Pierwszy singiel z LP, „Unstoppable”, doczekał się udanego teledysku. Natomiast w tym miejscu znajdziecie snippety nadchodzącego projektu.

    Oprócz albumu Purpose’a & Confidence’a, Ill Adrenaline Records przygotowuje się do wydania albumu hip hopowego weterana z Queens, Neeka The Exotika. W ostatnim czasie wypuszczono teledysk nagrany do singla „Get The City Warm” z udziałem Bumpy’ego Knucklesa & Satchel Page. Płyta rapera, „Hustle Don’t Stop”, ukaże się prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

    Nowojorski kolektyw, Brown Bag AllStars, wydał w ub. tygodniu zapowiadany od pewnego czasu projekt zatytułowany „Brown Label Part 2”. Utwory wyprodukowali The Audible Doctor, DJ Rhettmatic, DeeJay Element , The Doppelgangaz & J57. Warto zapoznać się z wydawnictwem jednej z najprężniej działających grup rezydujących w NYC. Projekt dostępny na Bandcampie.

    Już niebawem jesień zapuka do naszych drzwi i okien. Nastrój wielu ludzi zmieni się przez to, a odskoczni od szaro-burej pogody trzeba będzie szukać też (czasem przede wszystkim) w muzyce. Jedną z propozycji na następne tygodnie jest projekt „Dream Noir” autorstwa Nostalgic Productions. Co ciekawe, w ostatnim tracku na projekcie pojawili się Coss & Diabolic. Odsłuch oraz download płyty możliwy za pośrednictwem Bandcampu.

    Aktywnie działający label Blunted Astronaut Records przygotował kolejny projekt w swoim katalogu. Tym razem do obiegu trafi rozbudowana EP-ka od Propo’88 & Kick Backa, „Cosmic Trippin’”. Odsłuch całości możliwy na Soundcloudzie. Zamówienia na 12″ można składać na stronie BAR, a w przyszłym tygodniu przedstawię szerzej ten projekt w serwisie.

    Kilka słów o nadchodzących imprezach. Do Original Source Up To Date Festivalu w Białymstoku pozostało już naprawdę niewiele czasu. Impreza odbędzie się w dniach 21-22 września, a gorączka festiwalowa powinna jeszcze bardziej wzrosnąć za sprawą tego oto promo video. Organizatorzy wydarzenia podali harmonogram festiwalu, a o evencie szerzej jeszcze w tym tygodniu na stronie. Natomiast na 28 września zapowiedziano pierwszy występ w kraju Large Professora & Cormegi. Póki co, wszystkie szczegóły koncertu nie są jeszcze znane, ale gdy będą już wiadome, to nie omieszkam poinformować o tym na stronie.

    Na koniec część humorystyczna. Jeden z najsympatyczniejszych aktorów, Terry Crews, wystąpił w interaktywnym video, którego rozmach przekracza ludzkie pojęcie. „Old Spice Music Video” to nie tylko szalony teledysk, ale również gra online na Vimeo (tak, ten serwis oferuje już takie możliwości). Tego nie da się opisać znanymi przez języki świata słowami, to po prostu trzeba obejrzeć.

    Tak oto dobrnąłem do końca tej części cyklu. Druga część uzupełnienia przeglądu informacyjnego już w najbliższą niedzielę.

  • Moods kolejnym zdolnym holenderskim beatmakerem

    Moods kolejnym zdolnym holenderskim beatmakerem

    3–4 minut

    W trakcie czterech lat istnienia U Call That Love, starałem się na każdym kroku poszerzać swoje horyzonty i sięgać po wydawnictwa muzyczne nie raz w ogóle nieeksponowane na innych polskojęzycznych stronach. Naprawdę nie liczy się to, ile kto posiada fanów na Facebooku, czy obserwatorów na Twitterze, gdyż wszystko sprowadza się do jakości dostarczanej muzyki. W związku z tym, raz po raz trafiały do serwisu płyty szerzej nieznanych wykonawców z różnych zakątków świata. Szczególnie tą różnorodność muzyczną można zauważyć przy publikowanych materiałach autorstwa beatmakerów, wśród których liczną reprezentację (obok USA rzecz jasna) stanowią postaci wywodzące się z Holandii. Tym razem do listy holenderskich producentów dołącza nowa twarz, Moods, posiadający w swojej dyskografii dwa udane wydawnictwa – „Traveling Through Sound” oraz „Break Out EP”.

    Wśród wszystkich dotychczasowych wydawnictw autorstwa niderlandzkich twórców opublikowanych na stronie, należy wyróżnić projekty the Jazzment, Pete’a Philly’ego & Perquiste’a, Vinyl Frontiers, czy Nicolaya. Do tego grona dołącza teraz młody beatmaker Moods. Początki fascynacji holenderskiego twórcy hip hopem przypadają na lata, w których spędzał długie wieczory oglądając liczne filmy skateboardowe. W ten sposób, będąc jeszcze dzieckiem, poznawał kolejnych przedstawicieli sceny hip hopowej. Przełom nastąpił w chwili, gdy ukazała się kultowa płyta Pete Rocka, „Petestrumentals”. Doprowadziło to do żywego zainteresowania rezydującego w Rotterdamie młodziana sztuką beatmakingu. W tej chwili producent wymienia jako swoje największe inspiracje plejadę znamienitych artystów – J Dillę, Pete Rocka, Buckwilda, DJ’a Babu, Kan Kicka (w końcu ktokolwiek wspomina o nim), Madliba, Bonobo. Moods od początku ukierunkowywał się na tworzenie nagrań oddających duszę i stan emocjonalny, w jakim się znajduje. Drugim istotnym elementem stały się remiksy utworów. Oba rodzaje kompozycji muzycznych znalazły się na debiutanckim projekcie Holendra, „Traveling Through Sound”.

    Całość materiału zawartego na tym projekcie powstała ok. 2010 roku. Wydawnictwo zawiera 14 utworów, z których po połowie przypada na beaty oraz remiksy nagrań innych artystów. Warsztat producencki Moodsa opiera się na muzyce pochodzącej z lat 60., 70. i 80.tych ubiegłego stulecia. Beatmaker lubi też sięgać po ścieżki dźwiękowe z dawnych filmów, miejscami mocno zaakcentowane na „Traveling Through Sound”. Oczywiście słychać nawiązania do ww. twórców, najbardziej do J Dilli, Pete Rocka i Madliba. Przy remiksach utworów dostępnych na płycie można też zauważyć jacy wykonawcy imponują Holendrowi. Trzeba przyznać, iż pokusił się on o nowe wersje tracków znamienitych grup i raperów. Jurassic 5, J Live, Large Professor, Supastition, Common, Kev Brown & Kenn Starr znajdują się na tej liście, co przemawia na korzyść całej produkcji.

    „Traveling Through Sound” znajdziecie na Bandcampie artysty. Holender zdecydował się udostępnić kolekcję remiksów i instrumentalnych utworów jako „name your price”. Jednym słowem, można ten projekt pobrać za darmo.

    Tracklista

    1. Confused
    2. Jurassic 5 – Linguistics (Moods Remix)
    3. City Lights
    4. J Live – Walkman Music (Moods Remix)
    5. Dreamin
    6. Large Professor – In The Ghetto (Moods Remix)
    7. Floating On Sound
    8. Large Professor – Hardcore Hip Hop (Moods Remix)
    9. Raw Concrete
    10. Supastition – Step It Up (Moods Remix)
    11. Timeless
    12. Common – I Used To Love Her (Moods Remix)
    13. In My Mood
    14. Kev Brown – Say Sumthin (Moods Remix)

    Po dwóch latach od skomponowania pierwszego projektu, holenderski twórca dostarczył kolejne wydawnictwo. „Break Out EP” ujrzało światło dzienne 20 sierpnia b.r. i stanowi kontynuację instrumentalnych nagrań zawartych na pierwszej płycie beatmakera. Moods rozwinął swój warsztat, urozmaica utwory, starając się wyciągać z beatów prawdziwe piękno, czyniąc z nich pełnowartościowymi instrumentalnymi kompozycjami. „Dedicated” oraz „Time To Move On” najlepiej pokazują możliwości tkwiące w artyście, udowadniając, iż jego pseudonim i tytuł EP-ki zostały umiejętnie i nieprzypadkowo dobrane.

    Wydawnictwo pochodzące sprzed blisko miesiąca, trafiło wzorem „Traveling Through Sound” na Bandcampa. Kilka dni temu Moods wypuścił świeży singiel, „Slowly”, idealnie pasujący do coraz dłuższych jesiennych wieczorów. Obecnie mieszkający w Rotterdamie beatmaker przygotowuje się do wydania materiału pod skrzydłami labelu Fremdtunes, zarządzanego przez DJ Mace’a & DJ’a Optimusa, kolejnych holenderskich artystów goszczących wcześniej na stronie.

    Aktualizacja: Kilka miesięcy po wydaniu „Break Out EP” ukazał się teledysk promujący wydawnictwo. Obraz pokazujący dzień z życia Holendra znajdziecie poniżej.

    Tracklista

    1. Instructions
    2. Break Out
    3. Arrived
    4. Almost Home
    5. Dedicated
    6. Time To Move On
  • Mix: RTK & U Call That Love – Music On My Mind

    Mix: RTK & U Call That Love – Music On My Mind

    3–4 minut

    Wraz z drugą dekadą września, U Call That Love rozpoczyna zakrojoną na znacznie szerszą niż do tej pory, działalność wydawniczą. W związku z tym pojawi się znacznie więcej różnych projektów sygnowanych przez stronę. Wśród licznych miksów, kompilacji i podcastów szykowanych na kolejne tygodnie, istotną rolę odegrają gościnne materiały tworzone przez różne osoby (patrz: Maverick and U Call That Love – „Highs in the 90s”). Pierwszym wrześniowym wydawnictwem przygotowanym specjalnie dla serwisu, jest projekt RTK – „Music On My Mind”.

    Białostocki twórca, kojarzony choćby ze wspólnych nagrań z Gomezem (m.in. płyty „Niesamowite przygody Solitara”), stworzył urozmaicony mix utworów przypisanych do różnych gatunków muzycznych. Ze względu na specyficzny i eklektyczny charakter, autorski projekt RTK wymyka się wszelkim możliwym próbom zaszufladkowania. „Music On My Mind” zawiera nagrania powszechnie znanych i szanowanych wykonawców, jak i tych pozostających w cieniu i nie wysuwających się na pierwszy plan. Artyści hip hopowi mieszają się tutaj z twórcami zupełnie innych brzmień muzycznych, co stanowi ogromny plus całości materiału. O takie miksy warto starać się.

    W tym miejscu oddaję głos RTK, aby opowiedział o kulisach powstania „Music On My Mind”:

    Gdy dostałem propozycję zrobienia podcastu dla U Call That Love, jeszcze zanim się na to zgodziłem, w głowie miałem już kilka, jeżeli nie kilkanaście konceptów na jego wykonanie. Był pomysł aby złożyć go tylko z utworów instrumentalnych, potem miał być wyłącznie francuski rap, kolejny zakładał użycie utworów artystów pochodzących z Detroit, by po chwili przerodzić się w tribute mix dla osoby Apollo Browna – jednego z moich ulubionych producentów.

    Jeżeli przesłuchacie prezentowany tu materiał, to zapewne szybko zauważycie, że żaden z tych konceptów nie doszedł do skutku. Jedyna klamra spinająca całość to „Intro” i „Outro” – moje niepublikowane nigdzie wcześniej produkcje. Projekt to miszmasz utworów, które po prostu mi się podobają i jako pierwsze wpadły mi do głowy. Po zebraniu tym sposobem około godziny muzyki z ciężkim sercem zakończyłem selekcję, a to co zostało skleiłem w taką formę, jaką w tej chwili pragnę przedstawić wraz z U Call That Love.

    Chciałbym zwrócić też uwagę na początkowe utwory. To, że hip hop jest mocno podszyty funkiem oraz jazzem i wiele osób słucha również tych gatunków muzyki jest oczywiste. Pomimo że zdążyły już się zadomowić pod niemal każdą szerokością geograficzną, to w świadomości słuchaczy wciąż dominują wykonawcy z USA. Tymczasem za sprawą bogatego brzmienia Ameryki Południowej, Afryki czy nawet Indii powstała na tym polu nowa jakość, której warto się uważniej przysłuchać. Osobiście bardzo cenię ten afro-latynoski smaczek, stąd Emilio Santiago z Brazylii, następnie Ebo Taylor z Ghany oraz co prawda już MF DOOM, ale na samplu z nagrania „Na Boca Do Sol” Arthura Verocai, pochodzącego również z Brazylii.

    Przy komponowaniu tego materiału postawiłem na różnorodność. Jest ona dowodem na to, że wszechświat muzyki wciąż się rozszerza przekraczając własne granice. Zapraszam do odsłuchu, a UCTL dziękuję za możliwość prezentacji.

    „Music On My Mind” trafiło do odsłuchu na Mixclouda. Natomiast materiał można pobrać za darmo korzystając z poniższego odnośnika.

    Okładka & mix: RTK

    DOWNLOAD RTK & U Call That Love – „Music On My Mind”

    Tracklista

    1. RTK intro
    2. Emilio Santiago – Bananeira
    3. Ebo Taylor – Love and Death
    4. MF Doom – Orris Root Powder
    5. The J. B.’s & Fred Wesley – Breakin’ Bread
    6. Apollo Brown – Megaphone (Instrumental)
    7. Raashan Ahmad – Pain on Black
    8. Pacewon & Mr. Green – Four Quaters
    9. Jaylib – Starz
    10. Joey Bada$$ – Don’t Front feat. CJ Fly
    11. The Dzonsons – G funk
    12. Torae – Tayler Made
    13. Dean Blunt and Inga Copeland – The Narcissist
    14. Gil Scott-Heron – Brother
    15. Jedi Mind Tricks – Communion: The Crop Circle Thesis
    16. Eternia & MoSS – To the Future
    17. Onra – It’s All Memories
    18. The RZA, Black Knights, Dexter Wiggles, Thea van Seijen – Bloody Samurai
    19. Jaylib – The Red (Instrumental)
    20. Raekwon – 10 Bricks feat. Cappadonna
    21. Kery James – Je Represente
    22. RTK outro
  • Fiński produkt eksportowy – Half Past Never Band

    Fiński produkt eksportowy – Half Past Never Band

    3–5 minut

    Przemierzając przez różne nurty rapu i fuzje tego gatunku muzycznego z innymi, prędzej czy później napotkamy na artystów opierających swoje brzmienie o tzw. żywe instrumenty. W końcu nie od dziś wiadomo, iż muzycy sesyjni i instrumentaliści w składzie zespołu, potrafią wynieść hip hop zupełnie na inny poziom. Na dobrą sprawę, instrumenty muzyczne zaistniały na szerszą skalę w hip hopie na początku lat 90.tych ub. stulecia, a wpływ na ich popularność odegrał album The Brand New Heavies „Heavy Rhyme Experience, Vol. 1” oraz pojawienie się na scenie The Roots. Filadelfijska formacja wyznaczyła kanony w nurcie organicznego hip hop, którymi podąża mnóstwo grup na całej kuli ziemskiej. Black Thought, Questlove i reszta tego kolektywu stała się inspiracją dla powstałego w Helsinkach zespołu Half Past Never Band, posiadającego na swoim koncie kilka dobrze przyjętych materiałów.

    Mieszkańcy pozostałych europejskich krajów kojarzą fińską scenę muzyczną raczej z cięższymi brzmieniami, aniżeli z rapem. Jak się okazuje jednak, w tej części Skandynawii działa też całkiem sporo grup hip hopowych, a o jednej z nich (The Megaphone State) pisałem nie tak dawno na stronie. Half Past Never Band to kolejni przedstawiciele wywodzący się ze stolicy Finlandii kojarzeni z cieplejszą stroną muzyki. Jednak w ich przypadku trudno jasno określić przynależność grupy do określonego gatunku muzycznego. HPNB w swojej twórczości łączy wiele różnych brzmień, od organicznej i ciepłej strony funku, soulu i rapu, przez standardy acid jazzowe, po bałkańskie rytmy z temperamentem. Wszystko to z domieszką skandynawskiej kultury. Na przestrzeni lat skład zespołu ewoluował, a obecnie przedstawia się następująco: Fatima Koroma (wokal), Heikki Räisänen (gitara), Lari Ruotsalainen (gitara), Aleksi Mäkinen (bas), Timo Korander (klawisze) oraz Allu Kortesoja (perkusja). Wydany w 2010 roku debiutancki album „As it Should Be” uchylił rąbek możliwości Finów. Po przetarciu szlaków Half Past Never Band zdecydował się na pójście o krok dalej i zrealizowanie płyty z udziałem wielu gości. W ten sposób powstał materiał zawarty na „Cubicle Coma”.

    Premiera płyty odbyła się w maju ub.r. nakładem Skill Street Entertainment. Fiński zespół przygotował różnorodny kolaż brzmień, swobodnie poruszając się pomiędzy nurtami około hip hopowymi, a wszelkimi innymi możliwymi wariacjami muzycznymi. „Cubicle Coma” w porównaniu do „As it Should Be” można uznać za produkcję cieplejszą i jeszcze bardziej organiczną. Half Past Never Band dobrał sobie godnych wokalistów i Emcees, dzięki którym stworzył naprawdę udane nagrania. Na projekcie pojawiają się: Sage, Tenacity, Sankofa, Jon?Doe, Emilia Sisko, Zilla Rocca, Frankifier, V Merc oraz D1. Niemal połowa udzieliła się w wybranych dwóch trackach. Szczególną uwagę zwracają występy obdarzonej pięknym głosem Emilii Sisko, a także artysty rodem z Philly, Zilla Rocci. Więcej o tym wydawnictwie i kulisach pracy zespołu dowiecie się z lektury wywiadu z HPNB opublikowanego na stronie Praverb.net.

    Album pochodzący z wiosny ub.r. doczekał się godnej oprawy wizualnej. Oprócz videoclipu nagranego do jednego z najlepszych utworów pochodzących z płyty, „Color Bars” z udziałem Zilla Rocci, powstały też dwa promocyjne klipy, przedstawiające sampler „Cubicle Comy” (part I i II).

    Tracklista

    1. March In feat. Sage
    2. International Jam feat. Tenacity
    3. I-Feel feat. Sankofa & Jon?Doe
    4. Middle of the Crossroads feat. Emilia Sisko
    5. Sammy Jankis feat. Zilla Rocca
    6. Letters feat. Jon?Doe
    7. Right Timing feat. Frankifier
    8. Color Bars feat. Zilla Rocca
    9. Daily Discussions feat. V Merc
    10. Gold Rush
    11. Soarin’ feat. Emilia Sisko, Sage, D1
    12. Long Lost Nepal

    W maju b.r. Finowie wypuścili swoje kolejne nagrania. W porównaniu do wcześniejszych dokonań grupy, krótki (zaledwie 3 utwory) materiał „EP” (Fat Bass Records) może wywoływać pewien niedosyt u odbiorców. Z drugiej strony, na EP-ce brakuje wypełniaczy i nie należy czepiać się o wartość artystyczną tej produkcji. Wśród kompozycji zawartych na tym projekcie, na pierwsze miejsce wysuwa się „Winds of Autumn” z udziałem znanego z The Megaphone State, Ekowa. W pozostałych trackach z „EP” za warstwę liryczną odpowiada najnowszy nabytek formacji, wokalistka Fatima Koroma.

    Tegoroczne wydawnictwo zespołu promuje singiel „Winds of Autumn” (nagranie do odsłuchu na Soundcloudzie). Do historii opowiedzianej przez Ekowa powstał też udanie wyreżyserowany teledysk. Fat Bass Records dorzuciło do tego promo video „EP”, będące kolejną zachętą do sięgnięcia po ten materiał.

    Aktualizacja #1: Wybrane utwory z dyskografii zespołu znajdują się na Soundcloudzie.

    Aktualizacja #2: Half Past Never Band opublikowało wizualną stronę innego singla pochodzącego z EP-ki, „Makes No Sense”.

    Aktualizacja #3: W lutym 2013 roku grupa wydała follow-up do swojego poprzedniego albumu, „Cubicle Coma Remixes”. Projekt możecie odsłuchać na Bandcampie.

    Tracklista

    1. Another Day
    2. Winds of Autumn feat. Ekow
    3. Makes No Sense
  • Premiery płytowe – 24 lipca 2012

    Premiery płytowe – 24 lipca 2012

    6–8 minut

    Letnie miesiące przeminęły z wiatrem i z tęsknotą niejedna osoba wraca do minionych tygodni. Pomijając tematy związane z wojażami po różnych stronach świata, pod względem muzycznym też nie było na co narzekać w ostatnich dwóch miesiącach. W końcu lipiec i sierpień przypadały na liczne festiwale muzyczne na terenie kraju, cieszące się coraz większą popularnością wśród fanów muzyki. Oprócz tego emocji przysporzyły nowe wydawnictwa płytowe. Wystarczy tylko spojrzeć na długą listę nowości wydawniczych z 24 lipca, aby uświadomić sobie, iż naprawdę sporo działo się w branży muzycznej w trakcie sezonu ogórkowego. W przedostatni wtorek lipca trafiły do obiegu świeże materiały m.in. Shawna Lee, The Alchemista, Dark Time Sunshine, Batsauce’a, Reksa, czy Big Shuga. O nich więcej w kolejnej odsłonie cyklu o premierach płytowych.


    Shawn Lee„Synthesizers In Space” (ESL Music)

    Rozpoczynam trochę nietypowo, gdyż od wydawnictwa wcale nieuważanego za najważniejsze z 24 lipca. Wszechstronnie utalentowany producent Shawn Lee, wypuścił w lipcu dwa albumy  – „Reel To Reel” oraz „Synthesizers In Space”. Szczególnie druga płyta przysporzyła mu wielu fanów oraz zainteresowanie ze strony licznych stron muzycznych z całego świata. Artystę wyróżnia niecodzienne podejście do tworzenia nagrań – jego pasją są przestarzałe instrumenty i sprzęt muzyczny popularny kilkanaście, a niekiedy kilkadziesiąt lat temu. Beatmaker lata spędził na poszukiwaniu właściwe sobie stylu muzycznego, współpracował z takimi postaciami jak Nino Moschella czy Clutchy Hopkins, a wszystko po to, aby odnaleźć perfekcyjne brzmienie i odpowiednią niszę. Wydaje się, iż uzyskał on w końcu zamierzony cel na „Synthesizers In Space”. Tytuł albumu dokładnie oddaje charakter całości materiału zgromadzonego na longplayu. Shawn Lee ponownie łączy ze sobą syntetyczne dźwięki z psychodelicznymi wariacjami i funkiem, ale wykonuje to z większą gracją i finezją. Przestrzeń kosmiczna jeszcze długo pozostanie niedostępna dla zwykłych śmiertelników, lecz udając się w odyseją w dalekie przestworza z autorem tego LP można choć trochę posmakować okołoziemskiej atmosfery.

    Produkcja: Shawn Lee

    The Alchemist„Russian Roulette” (Decon Records)

    W gronie beatmakerów chętnie udzielających się zarówno w mainstreamie, jak i undergroundzie, od lat znajduje się The Alchemist. Artysta stara się o utrzymanie swojej formy na wysokim poziomie i jak pokazują wydawnictwa Gangrene, nadal potrafi dostarczać muzykę wysokich lotów. Jednak jeżeli przyjrzymy się wszystkim projektom wypuszczanym przez członka Decon Records, to okaże się, iż w dalszym ciągu potrafi on realizować wytyczane przez siebie cele. Ostatni producencki album partnera muzycznego Oh No, „Russian Roulette”, przyniósł mu miejscami bardzo odmienne recenzje i opinie słuchaczy. Większość z nich zachwala ten materiał, a głosy poszczególnych osób można sprowadzić do tego, że mamy do czynienia z prawdziwą bombą i perełką wydaną na początku III kwartału 2012 roku. The Alchemist zwrócił się do rosyjskiej kultury, wybierając z tego, co lepsze kąski i wrzucając to do swojego kotła, z którego uwarzył aż 30 utworów. „Russian Roulette” wypełniona jest po brzegi gościnnymi występami uznanych twórców, m.in. Guilty’ego Simpsona, Danny’ego Browna, Roca Marciano, Actiona Bronsona, Chuweego & Mr. MFN eXquire’a. Wygląda to nad wyraz smakowicie, nieprawdaż?

    Produkcja: The Alchemist
    Gościnnie: AG Da Coroner, Action Bronson, Big Twinz (aka Twin of Infamous Mobb), Boldy James, Chuuwee, Danny Brown, Durag Dynasty, Evidence, Fashawn, Guilty Simpson, Mayhem Lauren, MidaZ (BlakOut), Mr. MFN eXquire (Mr. Motherfuckin’ eXquire), Roc Marciano, Schoolboy Q & Willie The Kid

    Dark Time Sunshine„ANX” (Fake Four Inc.)

    Na przestrzeni ostatnich lat abstract hip hop doznał licznych przeobrażeń. Część artystów pozostała przy tym nurcie, inni przenieśli się do odmiennych sfer muzycznych, a niektórzy zakończyli swoją działalność. Dlatego też, takich twórców jak wchodzący w skład Dark Time Sunshine, Onry Ozzborn & Zavala, określa się dziś weteranami związanymi tą stroną rapu. Artyści współpracują ze sobą już nie pierwszy rok, a ich lipcowy album „ANX”, to follow up do wydanego przed dwoma laty „Vessel”. Płyta wypuszczona nakładem Fake Four Inc. określana jest mianem bipolarnej ze względu na prawdziwą mieszankę różnych brzmień. Duet potrafi zaprezentować swoje łagodne oblicze, po czym w mig przechodzi do psychodelicznych i nieokiełznanych klimatów, zachowując przy tym własną tożsamość. Dark Time Sunshine to marka sam w sobie, stąd nie dziwi obecność na wydawnictwie plejady uznanych wykonawców (od Aesop Rocka, przez Busdrivera, P.O.S.-a z Doomtree, a skończywszy na Swamburgerze z Solillaquists of Sound). Wszystko to składa się na doskonały longplay, od tygodni będącym bestsellerem w sklepie Access Hip Hop.

    Produkcja: Zavala
    Gościnnie: Aesop Rock, Busdriver, Ceschi, Child Actor (Sedgie Ogilvy & Max Heath), Mendee Ichikawa, P.O.S. (Doomtree), Poeina Suddarth, Reva DeVito, Rochester A.P. & Swamburger (SoLiLLaquists Of Sound)

    Batsauce„Starcrossed” (Galapagos4)

    Chicagowski label Galapagos4 słynie z wyśmienitych wydawnictw muzycznych artystów z Wietrznego Miasta i nie tylko. W drugiej połowie lipca odbyła się premiera płyty producenta mieszkającego daleko poza tą amerykańską aglomeracją, ale już wcześniej związanego z tą wytwórnią, Batsauce’a. Przedstawiciel grupy The Smile Rays w ubiegłym roku wypuścił kilka wspólnych materiałów z Qwazaarem (zbliża się trzeci album Typical Cats dziecinko!), w tym doskonale przyjęte „Bat Meets Blaine”. Beatmaker postanowił pójść za ciosem i podtrzymać dobrą passę za sprawą swojej solowej produkcji, „Starcrossed”. Tytuł wydawnictwa nawiązuje do niezliczonych gwiazdozbiorów i wszechświata, chociaż trzeba przyznać, iż produkcja zawarta na longplayu nie wybiega aż tak w przyszłość. Batsauce pokazuje dojrzałość muzyczną na swoim projekcie, w trakcie trwania każdego utworu słychać dbałość o szczegóły i wiedzę o tworzeniu instrumentalnych kompozycji. Warsztat producencki tego wykonawcy już w tym momencie stoi na wysokim poziomie, a jestem pewien, że przy kolejnym większym dziele, beatmaker wzniesie się jeszcze na wyższy poziom.

    Produkcja: Batsauce
    Gościnnie: DJ Giotto, Joe Yoio & Lady Daisey

    Reks„Rebelutionary” (Gracie Productions)

    Szuflada z napisem „Niedoceniani Emcees” jest po brzegi wypełniona albumami licznych postaci, którzy nieustannie mają problemy ze zdobyciem należnego im szacunku. Wygląda na to, iż stawiający swoje pierwsze kroki w Bostonie raper Reks, jeszcze długo poczeka na trafienie do liczniejszego grona odbiorców. Po kilku latach posuchy, artysta powrócił z udanym albumem „Grey Hairs” w 2008 roku. Następnie przyszła kolej na wydany dwa lata później „Rhythmatic Eternal King Supreme”. W pierwszej połowie b.r. wykonawca oddał do rąk słuchaczy kolejny solowy projekt, „Straight No Chasers”. Jak się szybko okazało, materiał nie spełnił swoich oczekiwań, co popchnęło twórcę do nagrania kolejnego LP. W porównaniu z wcześniejszymi wydawnictwami, na „Rebelutionary” zaszła jedna duża zmiana – Statika Selektah zastąpił beatmaker z Południowej Florydy, Numonics. Jak się okazało, wyszło to na dobre Reksowi, który wydawał się być już zmęczony beatami dostarczanymi przez Statika Selektah i innych producentów. Warsztat rapera stoi na wysokim poziomie, jego pewne i dopracowane pod względem technicznym flow oraz zaangażowane społecznie teksty, mogą wprawić w kompleksy jego niejednego kolegi po fachu. Co z tego, skoro i tak nadal nie opuszcza on miejsca opisanego we wstępie niniejszego akapitu.

    Produkcja: Numonics
    Gościnnie: Boycott Blues, Chi Knox, DJ Heron, Ea$y Money, J Nics, Jon Connor, Knowledge Medina, Koncept, Krondon, Lucky Dice, Sene, Termanology & Venessa Renee

    Big Shug„I.M. 4-EVA” (Brick Records)

    Ostatnie wydawnictwo na liście premier płytowych z 24 lipca b.r. powinno ucieszyć wszystkich sympatyków Gang Starr Foundation. W minione wakacje Big Shug wypuścił nowy album wraz z 36-stronicowym bookletem poświęconym Gang Starr. Tak naprawdę, to większe zainteresowanie wzbudza właśnie opowieść artysty o losach Guru & DJ’a Premiera, aniżeli zawartość jego płyty. Nie oszukujmy się – nowojorczyk nigdy nie należał do błyskotliwych Emcees i gdyby nie bliska znajomość z wieloma lepszymi od siebie raperami i producentami, to miałby mocno pod górkę w branży hip hopowej. W tym miejscu nie zamierzam krytykować przedstawiciela Brick Records, tylko sami przyznajcie, że podobnych raperów do autora „I.M. 4-EVA” znajdziemy na pęczki. W związku z tym, pierwotnie dodatek do albumu, wydawnictwo „The True History of Gang Starr as told by Big Shug”, odgrywa tutaj pierwsze skrzypce. Po śmierci Guru i całej historii z tym związanej, coraz bardziej zapomina się o dokonaniach tego korzennego duetu. Dlatego tym bardziej zasługuje na uwagę fakt wydania autorskiego zbioru opowieści o tym zespole.

    Produkcja: DJ Premier, Fizzy Womack (aka Lil’ Fame), Kidd Called Quest (aka Jay Quest), Lee Bannon, Purpose (Tragic Allies) & Reel Drama
    Gościnnie: Fat Joe, M.O.P., Reks, Singapore Kane, Slaine, Termanology & Trumayne


    Ostatni wtorek lipca przyniósł równie wiele istotnych wydawnictw płytowych, co we wcześniejszych tygodniach. Przede wszystkim 31 lipca odbyła się premiera oczekiwanego przez odbiorców drugiego albumu La Coka Nostry, „Masters of the Dark Arts”.

Translate »