Autor: Witalij

  • Darmowy album: Run The Jewels – Run The Jewels

    Darmowy album: Run The Jewels – Run The Jewels

    4–6 minut

    W ramach wprowadzenia do kolejnego projektu opisywanego na łamach serwisu, wróćmy na chwilę do czasów rozkwitu undergroundu w USA. Na przełomie stuleci przez niezależne środowiska hip hopowe przewinęło się multum postaci, a niektóre z nich mocno zaznaczyło swoją obecność w branży. Po latach nietrudno wywnioskować, kto na dłuższą metę zagościł w głośnikach odbiorców i teraz może cieszyć się ogólnoświatowym uznaniem. Wśród alternatywnych twórców, szanowanych przez słuchaczy oraz cieszących się dobrą prasą, znajdziemy choćby El-P & Killer Mike’a. Artyści kilkanaście miesięcy temu nawiązali współpracę, czego efektem był solowy album drugiego z nich wyprodukowany w całości przez El Producto – „R.A.P. Music”. Wykonawcy postanowili na dalszą współpracę, powołując grupę Run The Jewels i wydając w czerwcu wspólny longplay „Run The Jewels”.

    Na scenie hip hopowej nigdy nie brakowało wyrazistych osobistości, wzbudzających często mniejsze i większe kontrowersje oraz pozostających przy tym w bliskich kontaktów z niejednym partnerem po fachu. El-P wraz ze swoimi dokonaniami idealnie pasuje do tej szufladki. Jaime Meline za lokalną reputację na Brooklynie oraz innych częściach Nowego Jorku zapracował w ramach działalności grupy Company Flow, kultowej i niezwykle istotnej formacji dla undergroundu. Płyty „Funcrusher Plus” i „Little Johnny From The Hospitul” wydane przez Rawkusa należą do klasyki gatunku. W następnych latach artysta nawiązał współpracę z masą postaci, a najważniejszym jego ruchem okazało się założenie wspólnie z Amaechim Uzoigwe oficyny wydawniczej Definitive Jux. Wytwórnia płytowa przyjęła pod swoje skrzydła niejednego utalentowanego wykonawcę (m.in. Mr. Lif, Cannibal Ox, RJD2, Aesop Rock, Murs, C-Rayz Walz) wydatnie pomagając im w początkowych latach ich karier muzycznych. El Producto zajmował się produkcją niejednego albumu tych artystów, dorzucając również wspaniałe solowe wydawnictwa. „Fantastic Damage” czy „I’ll Sleep When You’re Dead” stanowią najlepsze wizytówki jego twórczości. Nowojorczyk zawsze stawiał na progresywną stronę swoich nagrań, co znalazło potwierdzenie też na jego ubiegłorocznej produkcji, „Cancer 4 Cure”. O zamiłowaniu El-P do ciągłych eksperymentów świadczy zaangażowanie się we wspólne projekty z Killer Mike’iem.

    Południowe stany USA wychowały wielu liczących się w branży hip hopowej grup i wykonawców solowych, nie tylko kojarzonych z dirty southem. W pewnym momencie dużo uwagi skupiało na sobie OutKast oraz artyści związani właśnie z tą formacją. Jednym z nich był właśnie Michael Render, bezpośredni protegowany Big Boia. Raper zaliczył swój debiut w utworze „Snappin’ and Trappin’” pochodzącym z albumu OutKastu, „Stankonia”. Po trzech latach przyszła kolej na premierowy longplay Emceego. Killer Mike właściwie przedstawił się słuchaczom i mediom na „Monster”, promowanym singlami „AKshon (Yeah!)” i „A.D.I.D.A.S.”. Wydawnictwo przyniosło większość pochlebnych recenzji i umożliwiło rozwinięcie skrzydeł wykonawcy. W drugiej połowie poprzedniej dekady twórca wypuścił kolejno „I Pledge Allegiance to the Grind”, „I Pledge Allegiance to the Grind II” oraz „Underground Atlanta”. Wszystkie płyty wpłynęły na wzmocnienie jego pozycji na scenie muzycznej. Ostatnie dwa lata przypadły na wydanie „PL3DGE” i przede wszystkim „R.A.P. Music”. Początkowo nie bardzo było wiadome czego spodziewać się po longplayu opartemu o beaty El-P, ale jak się szybko okazało, Killer Mike w pełni wykorzystał potencjał, tworząc ze swoim nowym kompanem wybuchowy duet. Wysoko oceniany album przez recenzentów oraz równie pochlebne dotyczące „Cancer 4 Cure” przełożyły się na duże zainteresowanie opinii publicznej tymi artystami. Nic więc dziwnego w tym, że niedawna premiera „Run The Jewels” wywołała spore poruszenie w środowisku.

    Po ubiegłorocznych sukcesach odniesionych przez solowe płyty obu artystów, nie brakowało informacji o ich dalszych planach wydawniczych. Najpierw Killer Mike poinformował o zaplanowanym na następny rok follow-upie do poprzedniego projektu, ale niemal jednocześnie pojawiało się coraz więcej wzmianek o premierze wspólnej płyty duetu. W połowie maja El-P potwierdził zakończenie prac nad pierwszym longplayem Run The Jewels, ujawniając także gościnne występy Prince Paula i Big Boia, z którymi to wcześniej współpracowali bohaterowie niniejszego artykułu. Następnie potwierdzono, że wydawcą „Run The Jewels” zostanie label kierowany przez A-Traka & Nicka Catchdubsa, Fool’s Gold Records. [pullquote]Ostatecznie album ukazał się 26 czerwca, zaś jego twórcy uczynili ukłon w stronę odbiorców, umieszczając wydawnictwo do bezpłatnego pobrania w sieci. [/pullquote]10 utworów zawartych na tym krótkim LP może być odbierane jako pewien niedosyt przez fanów liczących na obszerniejszy materiał lecz nikt nie powinien być zawiedziony poziomem wszystkich nagrań. Warstwa liryczna płyty opiera się na kąśliwych i jadowitych wersach obu wykonawców. Obaj znajdują się w wybornej formie, o czym świadczy tytułowe nagranie, „Sea Legs” czy track idealnie nadający się na tegoroczną kolędę, „A Christmas Fucking Miracle”. Produkcja albumu również stoi na wysokim poziomie. El-P kolejny raz udowodnił, iż w swoim szaleńczym umyśle drzemie też niemały geniusz. Syntetyczne i urozmaicone brzmienie „Run The Jewels” wypada znakomicie. Wszystko to sprawia, iż premierowy projekt wydany przez Run The Jewels znajduje się w ścisłej czołówce tegorocznych wydawnictw rapowych.

    Fool’s Gold Records udostępniło album Run The Jewels bezpłatnie na swojej stronie internetowej. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów El-P & Killer Mike’a, label przygotował również limitowaną edycję winylowej edycji projektu wraz z dołączonymi koszulkami oraz innymi gadżetami. „Run The Jewels” promowało kilka singli – „Banana Clipper”, „Get It” czy „36” Chain” – co odbiło się echem w branży muzycznej. Powyższe utwory oraz pozostałe nagrania duetu można odsłuchać na Soundcloudzie. Ponadto opublikowano krótkie video do pierwszego z ww. tracków.

    Aktualizacja #1: Po sukcesie osiągniętym przez album El-P & Killer Mike’a, Fool’s Gold Records zdecydowało się wypuścić również fizyczną wersję „Run The Jewels” dostępną w szerokim obiegu. Nielimitowana seria projektu trafiła do dystrybucji we wrześniu.

    Aktualizacja #2: Run The Jewels przygotowali kolejne dwa teledyski promujące płytę. Obrazy nakręcono do singli „Get It” i „A Christmas Fucking Miracle”.

    Aktualizacja #3: Rozpoczęła się przedsprzedaż wersji deluxe albumu rozszerzoną o remiksy Dave’a Sitka, DJ’a Qberta i Blue Sky Black Death. Przy okazji będzie to europejska premiera płyty, której wydawcą zostało Big Dada.

    DOWNLOAD Run The Jewels – „Run The Jewels”

    Tracklista

    1. Run The Jewels
    2. Banana Clipper fea. Big Boi
    3. 36″ Chain
    4. DDFH
    5. Sea Legs
    6. Job Well Done fea. Until The Ribbon Breaks
    7. No Come Down
    8. Get It
    9. Twin Hype Back fea. Prince Paul as Chest Rockwell
    10. A Christmas Fucking Miracle
  • KRS-One wystąpi na Gdańsk Dźwiga Muzę 2013

    KRS-One wystąpi na Gdańsk Dźwiga Muzę 2013

    2–4 minut

    W letni krajobraz wpisało się wiele mniejszych i większych festiwali odbywających się na terenie całego kraju. Co prawda większość imprez ogranicza się do występów artystów muzycznych, ale można przy tym natknąć się na wydarzenia rozszerzone o dodatkowe elementy. Jednym z przykładów dobrego łączenia różnych dziedzin kultury i sztuki jest festiwal Gdańsk Dźwiga Muzę. Kolejną edycję przedsięwzięcia łączącego muzykę i taniec zapowiedziano na 26-28 lipca. Największą atrakcją GDM 2013 dedykowaną fanom hip hopu będzie z pewnością koncert KRS-One’a. Poniżej obszerne wiadomości o tym nadchodzącym wydarzeniu.

    26-28 lipca 2013 roku, Plac Zebrań Ludowych, ul. 3 Maja, Gdańsk
    Gdańsk Dźwiga Muzę 2013
    Koncerty:

    Piątek 26 lipca (start o godz. 20:00):

    • JWP, Raggafaya, Marika, O.S.T.R.

    Sobota 27 lipca (start o godz. 20:00):

    • KRS-One, Nemy, Te-Tris & W.E.N.A.

    Niedziela 28 lipca (start o godz. 17:00):

    • Sidney Polak, Jelonek, Lao Che, Strachy Na Lachy, Happysad

    Cena biletu:

    • bilety wstępu na imprezę jednodniowe: 15 zł
    • karnety wstępu na imprezę trzydniowe: 35 zł
    • bilety wstępu na warsztaty (godzinne): 15 zł
    • bilety wstępu na pole namiotowe: jednodniowe: 10 zł, karnety czterodniowe: 30 zł

    Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sieci TicketPro. Istnieje możliwość zakupu biletów w kasach przy wejściach na teren miasteczka festiwalowego w czasie trwania Gdańsk Dźwiga Muzę 2013.

    W poprzednich odsłonach wydarzenia Gdańsk gościł uznanych artystów muzycznych z zagranicy – M.O.P., Das EFX, Chaliego 2nę, Nnekę czy Dilated Peoples. W tym roku organizatorzy festiwalu postarali się także o gwiazdę światowego formatu. KRS-One należy bezsprzecznie do ikon hip hopu i najbardziej znanych przedstawicieli tej kultury. Dyskografia oraz lista osiągnięć The Teacha jest nad wyraz bogata. Wychowankowi Południowego Bronksu poświęcono mnóstwo miejsca w licznych publikacjach pochodzących z całego świata. Życiorys nowojorskiego pioniera hip hopu zapewne przestudiowało większość fanów rapu, wiec ograniczę się do przybliżenia ostatnich lat Lawrence’a Krisny Parkera na scenie muzycznej.

    KRS-One po wydaniu 7 lat temu „Life” (Antagonist Records) skupił się na nagrywaniu płyt z innymi twórcami. W pierwszej kolejności artysta zrealizował wspólny longplay z Marleyem Marlem, z którym wcześniej przez dekady pozostawał w konflikcie. „Hip Hop Lives” (Koch Records) spotkało się głównie z pochlebnymi recenzjami i opiniami słuchaczy. Następnie przyszła kolej na album stworzony przez The Teacha z Buckshotem. „Survival Skills” ukazało się nakładem Duck Down Music, ale nie przyniosło już tak pozytywnego odbioru ze strony opinii publicznej. W 2010 roku otrzymaliśmy dwie produkcje legendy rapu – „The Just-Ice and KRS-ONE EP Volume #1” z Just-Ice’em i „Meta-Historical” (Fat Beats Records) z True Masterem. Z kolei „Royalty Check” (6.8.2 Records) i „Godsville” (D.I.T.C. Records) sprzed dwóch lat, KRS-One nagrał wraz z odpowiednio Bumpy Knucklesem oraz Showbizem. Do tego dochodzi solowy jego projekt nawiązujący do czasów Boogie Down Productions„The BDP Album” (6.8.2 Records).

    Oprócz gościa ze Stanów Zjednoczonych na Gdańsk Dźwiga Muzę zaprezentują się również: JWP, Raggafaya, Marika, O.S.T.R., Nemy, Te-Tris & W.E.N.A.Sidney Polak, Jelonek, Lao Che, Strachy Na Lachy oraz Happysad.

    W części tanecznej Gdańsk Dźwiga Muzę przygotowano ponad 30 godzin warsztatów tanecznych z udziałem światowej klasy choreografów. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu taneczni artyści to plejada światowego streetdance’u z imponującymi umiejętnościami freestyle’u. Wśród gości znaleźli się m.in.: Henry Link – światowa legenda, autor choreografii dla Michaela Jacksona, Big Wave aka Kid Tight Eyez – choreograf polskiej edycji programu „You Can Dance”, Marvin Gofin – francuski tancerz współpracujący z Madonną czy młoda, podbijająca świat ragga i dancehallu Sonia z grupy Sensuafro. Style taneczne na GDM 2013 to: hip hop, popping, locking, walking, house, krump, dancehall, ragga oraz experimental. Listę wszystkich choreografów znajdziecie w tym miejscu.

    Wszystkie dodatkowe informacje dotyczące Gdańsk Dźwiga Muzę 2013 znajdziecie na oficjalnej stronie wydarzenia oraz na fan page’u festiwalu na Facebooku.

  • Premiery płytowe – 27 listopada 2012

    Premiery płytowe – 27 listopada 2012

    5–7 minut

    Późną jesienią wiele osób rozpoczęło przygotowania do corocznych podsumowań w branży muzycznej i/lub wynajdywania płyt na święta Bożego Narodzenia. Rzeczywiście czas zaczyna wtedy płynąć wolniej również i środowisku (około) hip hopowym, aczkolwiek nie brakowało akcentów dotyczących nowych produkcji. Niektóre wytwórnie płytowe i artyści zamierzali jak najlepiej zamknąć kończący się rok, w czym miały pomóc ich nowe projekty. 27 listopada 2012 roku poznaliśmy kolejne płyty wydane nakładem eOne Music, Babygrande Records, HiPNOTT Records, Six2Six Records i Fly Pig (śliczna nazwa labelu). Powyższe oficyny wydawnicze wypuściły materiały Wu-Block, Freewaya, 100dBsa & Ryana-O’Neila, Constant Deviants i Matlocka & Mr. Greena.


    100dBs & Ryan-O’Neil„Tea & Spliffs” (HiPNOTT Records)

    Kevin Nottingham należy do znanych postaci w branży hip hopowej. Założony przez niego serwis muzycznej może pochwalić się statystykami na wysokim poziomie oraz rozbudowaną i oryginalną zawartością. W pochlebnym tonie wypada również wyrażać się o labelu HiPNOTT Records, kolejnym projekcie KN. Nakładem wytwórni płytowej współpracującej z Soulspazm Records ukazało się już wiele różnych płyt, a jedną z ostatnich jest „Tea & Spliffs” duetu 100dBs & Ryan-O’Neil. Duet nowojorskich wykonawców przygotował follow-up do wydanego w sierpniu 2007 roku pierwszego longplaya o zawiłym tytule – „The Adventures of The One Hand Bandit and The Slum Computer Wizard”. Obaj artyści inspirują się rapem z lat 90.tych, co znalazło swoje odzwierciedlenie na tym materiale. 100dBS przygotował warstwę muzyczną będącą niczym innym, jak boom bapem przeniesionym do współczesnych czasów. Ryan-O’Neil znakomicie odnajduje się w takiej formule hip hopowej. Raper o jamajskich korzeniach przedstawił własny punkt widzenia na wybrane tematy, popierając to wypracowanym flow. Singlowe nagrania „Wait A Minute”, „Power For The People” oraz „Long Time” stanowią godną wizytówkę płyty.

    Produkcja: 100dBs
    Gościnnie: DJ Far East, Glen Pine, Jake Lefco, Pat Kigongo, The Beege & Kats

    Constant Deviants„Diamond” (Six2Six Records)

    W ostatnich latach obrodziło w labele zajmujące się wydawaniem boom-bapowych projektów oraz wygrzebywaniu starych nagrań z lat 90.tych i wypuszczaniu ich na zazwyczaj limitowanych edycjach winylowych. W tej niszy znakomicie odnalazło się Six2Six Records – wytwórnia płytowa kierowana przez członków Constant Deviants i ich partnerów muzycznych. M.I. & DJ Cutt udanie radzą sobie również z wypuszczaniem swoich własnych płyt. Wydane 27 listopada 2012 roku „Diamond” jest tego koronnym przykładem. Duet ze Wschodniego Wybrzeża USA przedstawił album osadzony w korzennym hip hopowym klimacie, przypominającym undergroundowe wydawnictwa sprzed kilkunastu lat. Grupa udowadnia, iż doskonale zna swój fach i nie na darmo poświęciła wiele wysiłku w doskonaleniu warsztatu. Listopadowy longplay jest nacechowany duża dbałością o detale i właściwe brzmienie poszczególnych utworów. Doskonale można zauważyć to na przykładzie tracków „Krush Groove”, „RAW (Diamond)”, „Gangster Boogie”, „Man Alone”, „It’s All Love” czy „I’m Sayin’”. Doświadczeni wykonawcy pokazują wszystkim, iż posiedli dużą wiedzę muzyczną i pamiętają o minionej epoce w dziejach rapu. W przypadku Constant Deviants można mówić w pełni o świetnym powrocie do starej szkoły, która przy odpowiednim podejściu nadal żywo potrafi zainteresować słuchaczy.

    Produkcja: DJ Cutt

    Freeway„Diamond In The Ruff” (Babygrande Records)

    Artyści rodem z Filadelfii nie należą może do najpopularniejszych w świecie hip hopowym, ale nie sposób odmówić im wkładu w rozwój tej kultury. Po twórcach działających w czasach old schoolu i latach 90.tych pozostał duży spadek i dobre tradycje z Miasta Braterskiej Miłości kontynuują nie tylko członkowie The Roots. Również wiele komplementów spływa na Freewaya. Raper o charakterystycznej barwie głosu po kapitalnym longplayu z Jake One’em „The Stimulus Package”, postawił tym razem na nagranie płyty przy wsparciu 8 producentów, stawiając na różnorodność beatów. W ten sposób powstał szkielet „Diamond In The Ruff”, który podpierają też gościnne udziały jego partnerów po fachu oraz wokalistów. Na dłuższą metę nie przyniosło to wykonawcy aż tak wymiernych korzyści ze względu na różnice pomiędzy poziomem prezentowanym przez beatmakerów. Jednak nie ma co płakać, ponieważ nadal Emcee prezentuje więcej niż dobry poziom swoich utworów. Babygrande Records powinno być zadowolone z odbioru wydawnictwa przez opinię publiczną i głównie ciepłych recenzji LP. Natomiast Freeway pokazał, iż jest kompletnym raperem i w dalszych latach powinien nadal liczyć się w branży.

    Produkcja: Bink!, DJ Khalil, Incredible Stro, Jake One, Just Blaze, Mike Jerz, Needlz & Sunny Dukes
    Gościnnie: Alonda Rich, Marsha Ambrosius, Miss Daja Thomas, Musiq Soulchild, Neef Buck, Nikki Jean, Suzanne Christine, Vivian Green & Wale

    Matlock & Mr. Green„The Wax Museum EP” (Fly Pig)

    Obok „Diamond In The Ruff” Freewaya 27 listopada 2012 roku ukazało się jeszcze jedno wydawnictwo artysty związanego z filadelfijską aglomeracją. Znany ze wspólnych nagrań z Pacewonem, współpracy z plejadą innych twórców oraz autorskiego projektu „Live From The Streets” producent Mr. Green zrealizował wraz z doświadczonym raperem z Chicago, Matlockiem, „The Wax Museum EP”. Po raz pierwszy wykonawcy nagrali razem track w 2010 roku – „Brand New Nikes” spotkało się z dużym feedbackiem ze strony słuchaczy. Po kilkunastu miesiącach od wydania nagrania obaj postanowili zająć się większym projektem. Emcee znad Jeziora Michigan nigdy nie wychodził przed szereg, tylko robił swoje, za każdym razem trafiając do niszy odbiorców. Podobnie jest w przypadku EP-ki wypuszczonej nakładem Fly Pig. Wykonawca pochodzący z Wietrznego Miasta charakteryzuje się pewnym i wypracowanym przez lata flow. Stylem nieco przypomina hardcore’owych raperów, wypowiadając wersy w agresywny i ostry sposób, ale też dbając o warstwę liryczną utworów. Dzięki temu perfekcyjnie dopasował się do beatów Mr. Greena, jak zwykle opartych o mocne bębny oraz chwytliwe sample. Umiejętnie wybrane single – „Underground King” i „I Remain” – stanowią właściwą kartę przetargową zachęcającą do poznania całej EP-ki. Szkoda tylko, że płyta przeszła bokiem, kompletnie niezauważona przez większe media.

    Produkcja: Mr. Green & DJ Alo (w jednym utworze)
    Gościnnie: JUICE, Longshot, Moodswangz, Pacewon, Southkid, Werdz, Wes Restless & Young Zee

    Wu-Block„Wu-Block” (eOne Music)

    Supergrupy istnieją w hip hopie od bardzo dawna, niekiedy będąc twardą konkurencją dla nowo powstających duetów. Pod koniec ub.r. otrzymaliśmy dowód na to, że przy odpowiednich założeniach można doprowadzić do nagrania naprawdę porządnego projektu przez działające od niedawna formacje. Powyższy opis pasuje do kolektywu łączącego Wu-Tang Clan i D-Block (The LOX) – Wu-Block. Pomysł założenia zespołu opartego na członków dwóch ważnych nowojorskich grup zrodził się w 2011 roku. Głównymi ogniwami tego przedsięwzięcia zostali Ghostface Killah i Sheek Louch, wspierani przez Jadakissa i trzon załogi spod znaku Wu. Wydaniem albumu „Wu-Block” zajęło się eOne Music i trzeba przyznać, iż całość materiału wyszła naprawdę porządnie. Produkcję utworów powierzono kilkunastu beatmakerów, z których najbardziej znanymi są Erick Sermon i Frank Dukes/ Poza tym Termanology po raz kolejny pokazał swoje producenckie wcielenie. Właśnie track wyprodukowany przez niego – „Drivin’ Round” z dodatkowym udziałem Eryki Badu – wypadł zacnie. Reszta zawartości longplaya dedykowana jest przede wszystkim sympatykom tradycyjnego brzmienia hip hopowego oraz fanom twórczości Ghosta oraz przedstawicieli D-Block.

    Produkcja: Erick Sermon, Fithestate, Frank Dukes, Joe Milly, John JMac McCall, Jon Woo, Last Child, Moose, Phonix Beats, Red Spyder, Shroom, Termanology, The Futuristics, V Don & Vinny Idol
    Gościnnie: Cappadonna, Erykah Badu, GZA, Inspectah Deck, Masta Killa, Method Man, Raekwon


    Grudzień zwykle zwiastuje odpoczynek od dużego ruchu na scenie muzycznej oraz premiery wydawnictw spóźnialskich artystów. Szybkie pytanie: kto najczęściej zwleka z wypuszczeniem nowych materiałów aż do ostatniego miesiąca w roku? Wykonawcy mainstreamowi. Właśnie oni zdominują następną odsłonę tego cyklu, który tym razem zbiorczo będzie dotyczył wszystkich ważniejszych projektów z tamtego okresu.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #33

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #33

    6–9 minut

    Lipiec oprócz zazwyczaj dobrej pogody zbiega się przygotowywaniem wakacyjnych planów i/lub pierwszego dłuższego odpoczynku w roku. W branży muzycznej to również gorący okres przypadający na ostatnie szlify nowych wydawnictw i promocję dopiero co wydanych projektów oraz dopinaniem szczegółów dotyczących letnich wojaży koncertowych. Na scenie około hip hopowej dzieje się dużo pomimo okresu wakacyjnego i momentami trudno na spokojnie połapać się we wszystkich newsach. Dzisiejsze wydanie przeglądu informacyjnego będzie jednak dotyczyło nieco starszych wieści, głownie z tego powodu, iż w tym miesiącu naprawdę dzieje się mnóstwo dobrego i muszę znaleźć czas na uszeregowanie wszystkich mniejszych i większych wydarzeń. Tym samym przed Wami trochę przykryta kurzem, ale jeszcze w miarę świeża porcja zajmujących informacji z różnych zakątków globu.

    Dobre wieści napłynęły od cenionego beatmakera, Erika Lau. Brytyjski producent zapowiedział wiosną tego roku wydanie nowego albumu „One of Many”. Na początku dzięki Okayplayerowi poznaliśmy pierwszy singiel promujący nadchodzącą płytę – „Everytime”. Kompozycja powstała przy udziale wokalistki Rahel i trzeba przyznać, że utwór wypada bardzo porządnie. Artystka pojawiła się także w drugim utworze z tej płyty, „Guide You”. Wydawnictwo Brytyjczyka można nabyć za pośrednictwem Bandcampa.

    Znana postać kanadyjskiego hip hopu, DJ Brace, chętnie pomaga swoim znajomym przy promocji ich materiałów. Ostatnim projektem wspieranym przez niego była EP-ka DJ’a Many„Cortical Transmissions Vol. 1”. Wydawnictwo zawieszone pomiędzy elektroniką, instrumentalnym hip hopem i turntablismem. Rzecz warta uwagi i zainteresowania nie tylko ze strony sympatyków DJ’ingu.

    23 kwietnia b.r. nakładem Ubiquity Records ukazała się debiutancka płyta francuskiego producenta Dandy Teru„Adventures”. Krótki album wykonawcy związany z popularną platformą Laidback zawiera 10 utworów nagranych przy współpracy z różnymi artystami, w tym trzy remiksy autorstwa Tall Black Guya, Monkey Robota i Quiet Dawna. Jednym z singli promujących LP wybrano „Wake Up Now” z udziałem Rity J. Całość materiału trafiła na Bandcampa.

    Płyty nagrywane przez współczesnych artystów w formie tribute’ów dla postaci z minionych lat są w cenie. Owszem, nie wszystkim przypadają do gustu takie formy muzyczne, ale można natknąć się na naprawdę sympatyczne wydawnictwa. Jednym z nich jest „Midtown Marauders: A Tribute to A Tribe Called Quest” autorstwa Century Got BARS & Bru Leiego. Nie tylko fani ATCQ powinni sięgnąć po ten darmowy album, ponieważ to naprawdę przyjemnie brzmiący projekt.

    We wrześniu ub.r. odbyła się premiera albumu Billa Ortiza, „Highest Wish”. Członek zespołu Carlosa Santany wydał udany solowy longplay, na którym pojawili się też przedstawiciele hip hopu. Jednym z nich był Casual z Hieroglyphics, który udzielił się w singlowym nagraniu „We Are What We Are”. W lutym b.r. opublikowano videoclip nakręcony do tego utworu. Teledysk znajdziecie poniżej (przypatrzcie się uważnie butom przedstawiciela Hiero).

    Mello Music Group współpracuje z wieloma różnymi wykonawcami, z których niektórzy nie są bezpośrednio związani z tym labelem. Jednym z takich twórców jest chicagowski raper Verbal Kent. Dzięki jego kooperacji z MMG poznaliśmy przedsmak kolejnych wydawnictw mieszkańca Wietrznego Miasta. Poszczególne utwory z nadchodzących projektów artysty trafiły na „Deer Guts”. Darmowa EP-ka zawiera nagrania wyprodukowane przez Khrysisa, Inphy’ego, Apollo Browna & Illminda. Ponadto przedstawiciel stanu Illinois wspólnie z drugim z ww. beatmakerów oraz Red Pillem utworzył formację Ugly Heroes. Album tej nowo powstałej grupy ukazał się w ostatni wtorek maja.

    Ostatniego dnia marca pojawiło się nowe wydawnictwo sygnowane przez Cult Classic Records„BLEE Project” autorstwa producenta rodem z kanadyjskiego Toronto, BLEE. Rozszerzona EP-ka zawiera łącznie 11 tracków, w tym 4 instrumentale do nagrań powstałych przy współpracy z raperami. Gościnnie na płycie pojawili się m.in. Jas Mace z The 49ers, Prince Po, Poems i Othello. Marcowy materiał jest zarazem wstępem do kolejnych tegorocznych przedsięwzięć tego utalentowanego beatmakera.

    Zamieszkały obecnie w Detroit beatmaker Tall Black Guy zdobywa coraz więcej sympatyków swojej twórczości. Ten poważany producent realizuje sporo projektów. W ostatnim okresie może poszczycić się on wydaniem longplaya „8 Miles to Moenart”. Głównym singlem promującym materiał wybrano „Mon Amie De’Troit” z udziałem Ozaya Moore’a (utwór można nabyć na 7-calowowej płycie winylowej). Zastanawiacie się kim jest gość w tym utworze? Ano to nie kto inny jak Othello z uznanej niegdyś formacji Lightheaded, który teraz występuje właśnie pod tym pseudonimem. Longplay beatmakera trafił do sprzedaży nakładem brytyjskiego First World Records. Odsłuch i kupno LP możliwe dzięki niezastąpionemu Bandcampowi.

    Raashan Ahmad jest jednym z najczęściej odwiedzających Polskę zagranicznych artystów hip hopowych. W pierwszej połowie kwietnia b.r. kalifornijski wykonawca zagrał koncerty we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie. Jego wiosenne występy na terenie kraju odbyły się w ramach europejskiej trasy promującej materiał z nowej płyty, „Ceremony”, która trafiła do sprzedaży nakładem Jakarta Records. Wydawnictwo zapowiadały dwa single – „The Remedy” z udziałem DJ’a Vajry oraz „No No No” nagrane przy wsparciu nieocenionego Homeboya Sandmana. Następnie ukazało się video powstałe do krótkiego miksu utworów pochodzących z tej płyty. Skromny teledysk, ale mający w sobie wiele uroku, choćby za sprawą popisów tanecznych przedstawiciela Crown City Rockers. Przy okazji wspomnę, iż Kalifornijczyk niebawem wypuści swój wspólny longplay zrealizowany z Ta-ku. Przy tym projekcie również pomoże Jakarta Records.

    23 kwietnia b.r. trafiło do sprzedaży kolejne wspólne wydawnictwo Illogica & Blockheada„Capture the Sun”. Album ukaże się na rynku płytowym nakładem wytwórni płytowej Man Bites Dog Records. Wśród gości na tym projekcie pojawią się m.in Slug, Blueprint i Abstract Rude. Jednym z singli promujących LP wybrano tytułowe nagranie z płyty zrealizowane z pierwszym z ww. wykonawców, do którego następnie nakręcono videoclip. W dalszej kolejności powstały obrazy do „Neva Heard” oraz „Atlantis Depth”.

    Undergroundowa grupa rodem z Atlanty, Massinfluence, ma na swoim koncie kilka dobrze przyjętych wydawnictw. Formacja wydająca muzykę opartą o korzenne brzmienie z lat 90.tych uraczyła nas nowym singlem. „Massinfluential” wyprodukował Circa 94, a gościnnie w nagraniu stanowiącym wizytówkę tego zespołu pojawił się DJ Rhettmatic. Po więcej projektów tej formacji zapraszam na rzecz jasna Bandcamp.

    Przed kilkoma miesiącami ukazał się singiel Substantiala zatytułowany „Golden Lady”. Utwór zapowiadał projekt tego artysty poświęcony w całości Jill Scott. Po tym przetarciu 9 kwietnia „Jackin’ Jill” trafiło do obiegu za pośrednictwem Bandcampa Mello Music Group. Darmowe wydawnictwo o osobistym charakterze dla jego twórcy zawiera 17 tracków, które powinny zadowolić zarówno fanów twórczości rapera, jak i pani Scott.

    Zasłużony wykonawca dla undergroundu, J-Live prezentuje nowy singiel. Artysta z powodzeniem łączący role rapera, producenta i DJ’a, a do tego wydający muzykę na własną rękę, może pochwalić się piękną dyskografią. „The Fun Razor” nie odbiega poziomem od wcześniejszych dokonań tego wykonawcy i stanowi dobry prognostyk na jego kolejne tegoroczne wydawnictwa.

    Brytyjski producent SciFi Stu opublikował nowy singiel. „Crackz” wydawało się luźnym nagraniem nieprzepisanym do żadnego konkretnego większego wydawnictwa. Jak się później okazało, track powstały przy udziale tria junclassica, King RA & Chincha 33 zapowiadał nowy projekt Brytyjczyka – „Reflectionz”. Całość wyszła co najmniej solidnie, a beatmaker kolejny raz dowiódł o swojej klasie.

    W sierpniu ub.r. jamajski artysta Five Steez wypuścił płytę „War for Peace”. Album zawierający 13 tracków znalazł uznanie w oczach odbiorców z różnych stron świata. Twórca z Karaibów nadal promuje swój materiał. Pod koniec marca ukazał się jego nowy teledysk nakręcony do singla „Wanna Be Free” z udziałem Nomada Carlosa. Utwór wyprodukował DJ King Flow, a cuty dołożył Bobby Bob. Pełne wydawnictwo znajdziecie na Bandcampie.

    1 kwietnia trafił do obiegu drugi longplay artysty zamieszkałego obecnie w nowozelandzkim Auckland, Raiza Biza. ” Summer” powstało na przestrzeni ostatnich miesięcy. Album zawiera takie smakowite muzyczne kąski, jak choćby „They Told Me”. Singiel wyprodukowany przez Crime Heat Beats doczekał się także teledysku. Wydawnictwo rapera o afrykańskich korzeniach znajdziecie na Bandcampie. Wkrótce więcej informacji o tym wydawnictwie w serwisie.

    Doświadczony brytyjski twórca, Lewis Parker, przez ostatnie miesiące przygotowywał się do wydania kolejnej płyty. Po wypuszczeniu w ub.r. singli „Walking On A Razor” oraz „Shark” artysta opublikował utwór „Hard Endeavour” zwiastujący album „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Videoclip nakręcony do tego nagrania pojawił się w sieci na początku kwietnia. Następnie poznaliśmy singiel „Excursions”, który bezpośrednio wprowadzał do pełnego wydawnictwa. Album zawierający aż 30 utworów ujrzał światło dzienne dzięki współpracy artysty z labelem King Underground. Projekt obejmuje tracki z udziałem Sadata X, Shabaama Sahdeeqa, Johna Robinsona, T.R.A.C.-a, Eastkoasta, ZU oraz innych wykonawców. „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” znajdziecie na Bandcampie.

    Pod koniec ub.r. ukazało się solowe wydawnictwo Krazy Drayza z kultowej grupy Das EFX„Showtime”. Jednym z teledysków promujących płytę jest obraz do „Two Turntables”/„Put Em Up”. Sympatycy rapu w klasycznej formie nawiązującej do lat 90.tych powinni być usatysfakcjonowani tym singlem. W podobnym tonie należy wypowiadać się o obrazie powstałym do „Hold Dat”,w  którym pojawili się tancerze z polskiej formacji Fair Play Crew. Szkoda tylko, że projekt tego artysty przeszedł nieco bokiem.

  • De La Soul, Homeboy Sandman i inni na Hip Hop Kemp 2013

    De La Soul, Homeboy Sandman i inni na Hip Hop Kemp 2013

    3–4 minut

    W ostatnim czasie przez większość serwisów muzycznych oraz portali społecznościowych przewinęło się mnóstwo newsów dotyczących letnich festiwali. Po emocjach związanych z Orange Warsaw Festivalem czy Heineken Open’er Festivalem czas skupić się na wydarzeniach kulturalnych zaplanowanych na następne tygodnie. Jak zwykle w środowisku hip hopowym spore emocje wzbudza Hip Hop Kemp. Do kolejnej edycji tego eventu pozostało mniej niż półtorej miesiąca. Organizatorzy imprezy uzupełnili line-up o nowych artystów, dokonując pewnej korekty – w sierpniu w czeskim Hradec Kralove zamiast KRS-One’a wystąpi niemniej legendarna grupa De La Soul. Poniżej ostatnie wieści dotyczące HHK 2013.

    Przed rozpoczęciem kolejnej odsłony danej cyklicznej imprezy muzycznej, często porównuje się bieżące zestawienia wykonawców zapraszanych przez organizatorów z poprzednimi latami, co pozwala wyciągnąć pierwsze wnioski. W takim razie jak prezentuje się tegoroczny line-up Hip Hop Kemp? Ano naprawdę godnie i zróżnicowanie. Jak co roku nasi południowi sąsiedzi stanęli na wysokości zadania, ściągając do Czech wielu znaczących twórców. Kendrick Lamar, El-P, Souls Of Mischief, R.A. The Rugged Man, Apollo Brown, Oddisee, Stalley, We Funk DJ’s, Shabazz Palaces, Murs & Fashawn czy Organized Threat & Yarah Bravo, to najważniejsi twórcy, którzy zagrają w dniach 22-24 sierpnia na HHK 2013. Natomiast pierwszymi polskimi wykonawcami na tym wydarzeniu zostali Bisz & B.O.K., Miuosh & Kato Band, Te-Tris & W.E.N.A. oraz JWP/Bez Cenzury. Pomimo tak licznej obsady, to nie koniec gorączki związanej z artystami na zbliżającej się wielkimi krokami odsłonie Hip Hop Kemp.

    W poprzednim artykule o festiwalu Hip Hop Kemp wspomniałem pokrótce o występie The Teacha, zapowiadanym jako jedną z największych atrakcji sierpniowego wydarzenia. Jak się jednak później okazało, KRS-One odwołał wszystkie swoje koncerty na Starym Kontynencie po 7 sierpnia, wskutek czego zabraknie jego na 12. odsłonie czeskiej imprezy. W związku z tym trzeba było migiem szykować zastępstwo i ta sztuka udała się znakomicie organizatorom HHK. W miejsce pioniera hip hopu wskoczyła wywodząca się z nowojorskiego Long Island, De La Soul. Posdnuos, Trugoy the Dove & Maseo należą go wąskiego grona legendarnych postaci hip hopowych szanowanych również przez wiele osób niezwiązanych na co dzień z tą kulturą. Wiosną tego roku formacja opublikowała singiel „Get Away” zapowiadający nowy album tria „You’re Welcome”. Nagranie inspirowane słynnym albumem Wu-Tang Clanu „Wu-Tang Forever” wypadło kapitalnie, a doświadczeni twórcy pokazali, że są w formie. Zapowiada się bardzo ciekawy koncert na tej edycji festiwalu, nieprawdaż?

    W ostatni piątek do line-upu dorzucono jednego z najbarwniejszych obecnie raperów na scenie hip hopowej, Homeboya Sandmana. Kariera muzyczna wychowanka nowojorskiego Queens rozwija się w sposób modelowy. Początkowo artysta spędził lata w undergroundzie, wyrabiając sobie opinię zdolnego i progresywnego Emceego, czego koronnym dowodem był album „The Good Sun” wydany w połowie 2010 roku. Od czasu podpisania przez niego kontraktu płytowego ze Stones Throw Records jego osobą zainteresowało się znacznie więcej mediów, a wraz z kolejnymi wysoko ocenianymi projektami, pozycja wykonawca umacnia się w branży. Najwięcej pochlebnych recenzji otrzymał wypuszczony w połowie września ub.r. longplay „First of a Living Breed”, podkreślający wszystkie walory Sandmana, w szczególności świetny zmysł do tworzenia zagadkowych i rozbudowanych historii. W kwietniu b.r. artysta opublikował „Kool Herc: Fertile Crescent” EP poświęconą ojcowi chrzestnemu hip hopu.

    Oprócz De La Soul i Homeboya Sandmana zaproszono kolejnych mieszkańców Ameryki Północnej. W tym gronie znaleźli się: doskonale rozpoznawalny na scenie hip hopowej Guilty Simpson oraz kojarzony z eklektyczną formą hip hopową Hezekiah. Wśród rodzimych twórców dodanych do line-up zobaczymy też Palucha/Kaliego, Gruby Brzuch, Zeusa i Młode Wilki Popkillera. Pełen spis wykonawców na Hip Hop Kemp 2013 trafił na tę witrynę.

    Do końca lipca bilety można nabyć w tańszej cenie. Karnety w cenie 229 (normalne) oraz 429 złotych (VIP) są dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sklepu Urban City.

    Ruszyła też rezerwacja miejsc w kempobusach, które wyruszą w trasę do Hradec Kralove z 15 polskich miast. Miejsca w kempobusach można wykupić na stronie oficjalnego sklepu Agencji Joytown, polskiego promotora festiwalu HHKjoyStore.

    Jeżeli chcecie pozostać na bieżąco ze wszystkimi newsami dotyczącymi festiwalu, to najlepiej regularnie odwiedzać polskojęzyczną stronę wydarzenia oraz jej fan page na Facebooku.

  • Kill Emil przedstawia instrumentalne nagrania

    Kill Emil przedstawia instrumentalne nagrania

    4–6 minut

    W przypadku niejednej młodej osoby stojącej przed dokonaniem wyboru, co zamierza robić w przyszłości, nie raz istotny wpływ wywiera na nich rodzina. W branży muzycznej powszechnym jest zjawisko tworzenia rodzinnych zespołów w niemal każdym kraju, co szczególnie rzucało się w oczy kilka dekad temu. Oddzielną grupę stanowią modele, w których raczkujący twórcy podpatrują starszych i doświadczonych, wchodząc następnie do biznesu i wydając płyty głównie na własny rachunek, przedłużając tym samym obecność danego klanu w muzyce. Oprócz tego bez problemu wyłapiemy wykonawców powtarzających jak mantrę, że pochodzą z domu miłośników poszczególnych gatunków i nurtów. W ten sposób opisuje siebie Kill Emil – producent rodem z greckich Aten. Beatmaker wydał kilka materiałów, w tym „Risky Business”, i teraz przyszła kolej przyjrzeć się jego dokonaniom.

    W naszym serwisie muzycznym nieustannie prezentujemy twórczość artystów z różnych zakątków kuli ziemskiej, ale jak dotąd nie mieliśmy greckiego przedstawiciela na stronie. Zmienia się to za sprawą dotychczasowego dorobku niezależnego wykonawcy z Aten. W tym miejscu wypada zaznaczyć, że Kill Emil posiada korzenie w Ameryce Południowej. Jego rodzina jeszcze w latach 80.tych przeniosła się z Brazylii na Stary Kontynent, zaś on sam odziedziczył przede wszystkim po swoim ojcu zamiłowanie do muzyki. We wczesnych młodzieńczych latach w domu rodzinnym uczył się gry na gitarze oraz jej greckim odpowiedniku, bouzouki. Następnie przez pewien okres wraz z kilkoma innymi osobami zajmował się realizacją nagrań w klimatach post rockowych w zespole Cinekod, po czym zafascynował go świat hip hopu. Po nabraniu pierwszych szlifów i poznaniu technik tworzenia instrumentalnego hip hopu, beatmaker nawiązał kontakt z labelem Cast-a-Blast pojawiając się z utworem „Just Isn’t There” na składance „I Can Hear it Now”.

    Debiutancka płyta wykonawcy ukazała się w czerwcu 2011 roku. „The Corner” zawierało 18 tracków utrzymanych w korzennym hip hopowym stylu. Płyta udanie odsłoniła umiejętności producenta, dbającego o eleganckie brzmienie swoich utworów i odpowiedni dobór sampli. Kill Emil pokazał się też z dobrej strony na kolejnych projektach – „One Night in Bogota” i „ReEdits”. Pierwszy z tych materiałów oparto o tradycyjne brzmienie muzyki latynoskiej – cumbia. Z kolei drugi obfitował w reedycję tracków innych artystów, podanych w dobry sposób. W ten sposób dotarliśmy do drugiego longplaya wykonawcy – „Risky Business”.

    Kill Emil po wydaniu pierwszych projektów miał już pewne doświadczenie w tworzeniu większych wydawnictw, tak aby zainteresować i co najważniejsze utrzymać odbiorców przy swojej muzyce na dłużej. Ostatni album tego twórcy miał swoją premierę 22 października ub.r., trafiając do obiegu nakładem labelu Beatquick. Producent zaserwował 23 utwory inspirowane klasycznym hip hopem, funkiem, soulem, jazz-hopem oraz greckim folklorem. Co prawda część sampli zawartych na „Risky Business” jest powszechnie znana, aczkolwiek w jego wykonaniu nagrania nie wypadają wcale nachalnie i nijako. Niektóre z kompozycji na longplayu – „Gloomy Sunday”, „Relaxation”, „Straighten Out” czy „Jazzy Dreadlocks” – można naprawdę dobrze zapamiętać. Z drugiej strony cały materiał stoi na równym poziomie, co prowadzi do tego, iż każdy słuchacz pewnie wybierze inne tracki, jako swoje ulubione.

    Wydawnictwo mieszkańca Europy Południowej trafiło na Bandcampa. „Risky Business” można bezpłatnie pobrać korzystając z tego serwisu i/lub zamówić limitowaną wersję wydawnictwa na płycie CD. Wydawnictwo promuje klimatyczny obraz nakręcony w kolumbijskiej Bogocie oraz Atenie, adekwatnie pasujące do utworu „Don’t Let Me Down”, a także teledysk powstały powstały przy udziale artysty street artowego Sticked Moments do singlowego nagrania „Mandinga”.

    DOWNLOAD Kill Emil – „Risky Business”

    Tracklista

    1. Open Minds
    2. Vinyls, Samplers and Coffee
    3. Gloomy Sunday
    4. Relaxation
    5. Vegetarian Love
    6. The Candy
    7. Straighten Out
    8. Mandinga
    9. Funny Phonecall feat J.Meli
    10. ## 1
    11. Risky Business
    12. Ordinary Man
    13. Lonely Groove
    14. No Way Back
    15. Between The Palm Trees
    16. Jazzy Dreadlocks
    17. Mood Trippin
    18. ## 2
    19. Def Islands
    20. Don’t Let Me Down
    21. 62 Moments feat. Ettin & Manu
    22. Raindrops
    23. The End

    Oprócz działalności solowej grecki artysta współpracuje również z duetem innych wykonawców, tworząc w ten sposób uzupełniające się trio producenckie. Kill Emil wraz z Billa Qause’em & J.Melikiem współtworzy kolektyw Pad Trio zajmującym się nagrywaniem utworów studyjnych oraz występami na żywo. W swojej twórczości greccy artyści nie są może nadzwyczaj oryginalnymi, pozostając przy łączeniu gramofonów z MPC-tkami, klawiszami i pozostałym sprzętem, ale trzeba przyznać, iż mają smykałkę do nagrywania przyjemnie brzmiącej muzyki. We wrześniu ub.r. poznaliśmy próbkę ich możliwości w postaci płyty „Raw Sessions”. EP-ka wydana ponownie przez Beatquick przynosi hip hopowe standardy i sporą dawkę improwizacji. Wykonawcy rozumieją się ze sobą doskonale, co słychać po utworach takich, jak „You Don’t Give, You Don’t Take” (tytuł na czasie) czy „Drunk Piano in The Chamber”. Przez wszystkie tracki przewijają się cuty i sample z dorobku tuzów rapowych, z których można wyróżnić wykorzystanie „Criminology” Raekwona w „Street Happy”. Nie obeszło się też bez tribute’ów złożonych Guru & DJ’owi Premierowi („Gang Starr Tribute”) oraz Das EFX („Real Hip Hop 3 Peat”).

    „Raw Sessions” znajdziecie rzecz jasna na Bandcampie. Do dystrybucji trafiła też limitowana seria płyt CD z tym materiałem, której nakład został szybko wyczerpany. Pad Trio w zacny sposób podkreśliło to, że należy ich uważać za postaci świetnie odnajdujące się również w graniu na żywo. Dowodem na to jest zapis ich sesji nagraniowej, prezentującej 5 z 7 utworów pochodzących z ich projektu. Kreatywna forma promocji swojej twórczości.

    Kill Emil prezentuje także regularnie nowe beaty na Soundcloudzie. Tym bardziej warto obserwować jego stronę właśnie w tym miejscu.

    DOWNLOAD Pad Trio – „Raw Sessions”

    Tracklista

    1. You Don’t Give, You Don’t Take
    2. Domicillee Chez Ses Parents (Jane B)
    3. Street Happy
    4. Gang Starr Tribute
    5. Real Hip Hop 3 Peat
    6. Drunk Piano in The Chamber
    7. Pad Fiction
  • Przegląd wydawnictw Amajin Records

    Przegląd wydawnictw Amajin Records

    3–5 minut

    Codziennie eksplorując mniej i bardziej rozbudowane strony muzyczne oraz serwisy typu Soundcloud czy Bandcamp, można poznać potężne pokłady nowych nagrań. Świeże porcje materiałów pochodzących od nieodkrytych wcześniej wykonawców nie raz są liczone w dziesiątki. Również łatwo poznać nieznanych dotychczas wydawców z niemal każdego zakątka kuli ziemskiej. Ogrom tego wszystkiego niejednokrotnie przytłacza i trudno uszeregować sobie nowo odkrywaną muzykę. Tym bardziej warto katalogować poszczególne wydawnictwa, obserwując przy tym poczynania twórców i labelów, czym regularnie zajmuje się U Call That Love. W tym miejscu przyszło na przedstawienie na stronie następnej oficyny wydawniczej zajmującej się publikowaniem projektów spod znaku elektroniki, instrumentalnego hip hopu i future beatsAmajin Records.

    Często wiele dobrego mówi się w świecie o niemieckich wytwórniach płytowych, nie tylko zresztą około hip hopowych. Wystarczy podać tylko kilka pierwszych-lepszych przykładów z brzegu – Melting Pot Music, Jakarta Records, Tokyo Dawn Records – aby przekonać się o prawdziwości powyższych słów. Oprócz nich spokojnie prosperują inni wydawcy pokroju Amajin Records. Historia firmy z siedzibą w Siegen sięga końca marca 2010 roku, jednak na pierwsze efekty pracy Niemców trzeba było zaczekać 20 miesięcy. Nieco ponad półtorej roku temu ukazał się premierowy projekt wydany przez AR„Mr. Backside & The Incredible Tall”. Następnie nasi zachodni sąsiedzi skupili się na publikowaniu kompilacji (seria „AR Beat Compilation”) czy też płyt autorstwa głównie Mr. Backside’a. W tym roku doczekaliśmy się już 7 wydawnictw, z czego ponad połowa ukazała się też w formacie fizycznym na tzw. vinyl-CD’s, będących znakiem rozpoznawczym wytwórni.

    Tegoroczne materiały Amajin Records otwiera „AR Beat Compilation Vol.3”. Na całość składanki złożyły się utwory kolejno Doca Hellera, Show Your Teeth, evolva, Brotha Kandoo oraz Mr. Backside’a. Każdy z tych producentów dostarczył po 3 tracki, co dało łącznie 15 ścieżek na tym projekcie. Płyta dostępna do pobrania za pośrednictwem Bandcampa. W kwietniu doczekaliśmy się trzech produkcji od AR. Najpierw niemieccy wydawcy zaprezentowali „Pyramids EP” producenta The Essence. Następnie Doc Heller wypuścił „Mutating Mind Manure EP” zawierające 8 tracków (w tym jeden bonusowy). Wczesną wiosną poznaliśmy także jedno z najciekawszych jak dotychczas przedsięwzięć tej oficyny wydawniczej – wspólną EP-kę zrealizowali Mr. Backside & evolv. Klimatyczny materiał „BACKVOLV” wypadł naprawdę porządnie. Z kolei w pierwszej połowie maja ShonJulius uraczył nas płytą inspirowaną R&B w starym-dobrym wydaniu, „Ninety Fly Edition”. Ostatnimi dwiema pozycjami w katalogu Amajin Records to produkcja Howie’ego Wondera oraz „AR Beat Compilation Vol.4”. Tym wydawnictwom postanowiłem przyjrzeć się bliżej.

    Instrumentalne wydawnictwo nowego współpracownika niemieckiego labelu trafiło do sieci w pierwszej połowie maja. Howie Wonder a.k.a. Rhythum znany jest z uprzedniego wypuszczania singlowych nagrań oraz uczestnictwa w projektach innych wydawców. Tym razem kanadyjski producent zrealizował płytę całkowicie na własne konto, z czego powinien być usatysfakcjonowany. Album zatytułowany po prostu „Howie Wonder” przenosi nas do świata wypełnionego wysublimowanymi brzmieniami około hip hopowymi. Beatmaker robi ukłon w stronę future beats, nie zapominając przy okazji o starszych dziejach w muzyce. Poszczególne utwory na LP zyskują na uroku również za sprawą sympatycznie przedstawiających się dialogów, zapożyczonych z filmów oraz utworów muzycznych.

    Pierwszy pełny album niemieckiego beatmakera ukazał się na Bandcampie. Do elektronicznego wydania projektu Amajin Records dorzuciło limitowaną edycję vinyl-CD, specjalnie przygotowywanych płyt kompaktowych na podobieństwo wosków. Nakład tego wydawnictwa, podobnie jak kilku innych materiałów sygnowanych logiem AR, został już wyczerpany.

    Tracklista

    1. Intro
    2. The Nicest
    3. Clamentine
    4. Summer Madness
    5. Five Roads To Travel
    6. Action Line
    7. Freedom Power
    8. Euphoria
    9. Vikram The Vampire
    10. One Love
    11. Fourth Moon
    12. Nother Happy Song
    13. Epigramma
    14. Let Me Down
    15. Sanlucar
    16. Good Bye

    Na tym jednak nie zakończyły się projekty wydane przez niemiecki label w pierwszej połowie b.r., gdyż w czerwcu doczekaliśmy się kolejnej odsłony kompilacyjnej serii przedstawianej przez tę wytwórnię płytową. Za powstanie „AR Beat Compilation Vol.4” odpowiadają Kryone, Drumboy, Beatcasso, Harmful Logic i jak zwykle nieodłączny uczestnik tych przedsięwzięć, Mr. Backside. Składanka prezentuje się naprawdę zacnie, wytyczając dalszy kierunek rozwoju Amajin Records. Warto podkreślić też fakt, iż wszyscy twórcy włączeni do tej części składanki wnoszą własne pierwiastki do charakteru albumu i nie bez znaczenia jest to, że pochodzą oni z różnych stron świata.

    „AR Beat Compilation Vol.4” można znaleźć tradycyjnie na Bandcampie. Kompilacyjne wydawnictwo można dodatkowo bezpłatnie pobrać korzystając z tego serwisu (link poniżej). Przy okazji wspomnę, iż Amajin Records powoli przygotowuje się do wypuszczenia kolejnych projektów, o czym na pewno poinformuję na łamach serwisu.

    DOWNLOAD Various Artists – „AR Beat Compilation Vol.4”

    Tracklista

    1. Giant (Kryone)
    2. ChildrenStory (Drumboy)
    3. Vamos Otra Vez A Hablar (Beatcasso)
    4. Clown With That Sound (Mr. Backside)
    5. Tell I’m Dead (Harmful Logic)
    6. Linus Instrumental (Kryone)
    7. Igotta (Drumboy)
    8. El Cemnterio Viejo (Beatcasso)
    9. Dei Mudder Sei Theme (Mr. Backside)
    10. Puella (Harmful Logic)
    11. No Feelings (Kryone)
    12. BloodMoon (Drumboy)
    13. El Amanecer (Beatcasso)
    14. Wonderbeat (Mr. Backside)
    15. City.GIF (VIP) (Harmful Logic)
  • Supastition wywołuje do tablicy na The Blackboard EP

    Supastition wywołuje do tablicy na The Blackboard EP

    4–5 minut

    Nie trzeba być wcale omnibusem, aby stwierdzić, o jakich aglomeracjach i regionach Stanów Zjednoczonych mówi się najwięcej w kontekście hip hopowym. W pierwszej kolejności niemal wszyscy wymienią Nowy Jork, Kalifornię i Detroit; niektórzy dorzucą do tego Memphis, Houston, Chicago, Seattle czy Atlantę. W takich zestawieniach często pomija się – zupełnie niezasłużenie – wykonawców rodem z Karoliny Północnej. Wystarczy tylko spojrzeć na krótką listę mniej i bardziej znanych postaci z tego stanu, przekonując się o jego randze w rapie. Właśnie stamtąd pochodzą 9th Wonder, Phonte, Rapper Big Pooh i reszta członków Justus League, Khrysis, J. Cole, Kooley High z Rapsody na czele, L’Orange, MindsOne i wielu innych. W tym roku powrócił ze świeżym projektem inny szanowany twórca z NC, Supastition. Emcee wydał kilka miesięcy temu „The Blackboard EP”.

    W połowie pierwszej dekady tego millennium panował zupełnie innym układ sił w undergroundzie niż obecnie. Media i słuchacze znacznie bardziej doceniali wydawnictwa tworzone z pasją, posiadające duszę. W tych kategoriach mieściły się nagrania bohatera niniejszego artykułu. W 2005 roku Supastition miał na swoim koncie wydane trzy ciepło przyjęte albumy – „7 Years Of Bad Luck”, „The Deadline” i „Chain Letters” – zdobywając dzięki nim spore uznanie nie tylko na scenie lokalnej, ale także wśród osób z całego świata. Szczególnie kompletowano ostatnią płytę wyprodukowaną przez Illminda, M-Phazesa, Nicolaya, Jake One’a & Madwrecka. Podkreślano wysokie umiejętności rapera i chwalono przemyślany dobór tematów jego utworów. Swoją rolę odegrał w tym główny singiel promujący LP – „Hate My Face”.

    Następne lata przyniosły nowe produkcje autorstwa amerykańskiego wykonawcy. Warte odnotowania są przede wszystkim płyty wydane sześć lat temu – „Leave Of Absence” oraz „Guest Of Honor”. Po opublikowaniu tych materiałów Supastition na pewien czas porzucił swój dotychczasowy pseudonim, przywdziewając przy tym nowy – Kam Moye. Pod tym imieniem i nazwiskiem raper wypuścił w latach 2008-09 dwa wydawnictwa – „Self Centered EP” i „Splitting Image”. Niedługo po ukazaniu się drugiego projektu Emcee postanowił odpocząć od muzyki, ogłaszając dłuższy rozbrat z czynnym udziałem na scenie hip hopowej, co odbiło się sporym echem w środowisku. Zamieszkały w Charlotte twórca osiągnął do tego czasu w rapie wcale nie tak mało, ale widząc niesłabnące zainteresowanie swoimi nagraniami ze strony fanów, podjął decyzję o powrocie do branży. Pod koniec ub.r. ogłoszono, iż „The Blackboard EP” trafi do obiegu szybciej, niż wszystkim się wydawało.

    Pierwsze oficjalne informacje dotyczące nowego materiału rapera pojawiły się w ostatnim miesiącu ub.r., stanowiąc pewnego rodzaju przedwczesny prezent pod choinkę dla niejednego sympatyka jego twórczości. Ogłoszono przy tym, że Kam Moye powraca do swojego poprzedniego pseudonimu, pod którym ukazał się jego tegoroczny projekt.

    Już w newsach dotyczących „The Blackboard EP” artysta zapowiadał, iż ten materiał należy traktować jako podziękowanie fanom za feedback otrzymany na przestrzeni ostatnich trzech lat oraz powrót do starego-dobrego rapu w wydaniu Supastitiona. Utwór o nieco dziwacznym tytule „Yada Yada” (produkcja Marco Polo) okazał się trafną zapowiedzią całej płyty. Jak prezentuje się całość tej EP-ki? Ano naprawdę przyzwoicie, w czym zasługa zarówno jej gospodarza, jak i zaproszonych producentów. Stary znajomy Moye’a, M-Phazes, dostarczył boom-bapowy beat do „Indestructible”, swoistego hymnu podanego w bardzo dobrym stylu. Rik Marvel pomógł w należytym otwarciu projektu i dopieszczeniu tytułowego tracku oraz „Don’t Care Anymore”. Veterano pokazał się z jak najlepszej strony w „Daydream” oraz „Rejoice”. Alternatywny duet Dirty Art Club (Madwreck & Matt Cagle) stworzył udany instrumental do storytellingu „Best Worst Day”. The Mighty DR może spokojnie wypić za swoje zdrowie, gdyż „Expectations” brzmi zacnie. Croup pokazuje klasę w ważnym utworze „Perfect World”. Na koniec Microphono i bonusowe nagranie „Outcome”.

    W jakiej formie jest natomiast Supastition? „The Blackboard EP” stanowi dowód na to, że w rapie brakuje takich wyrazistych raperów. Wychowanek Karoliny Północnej nic nie stracił ze swoich umiejętności, pozostawiając sztukę władania słowem na wysokim poziomie. Artysta nadal sumiennie podchodzi do etosu pracy, co rzuca się w oczy, a raczej uszy. Teksty na płycie są zróżnicowane. Pełno pieczołowicie dobranych porównań i odniesień dotyczących blisko trzyletniej absencji na scenie hip hopowej czy też przedstawiania tematów dotyczących przyjaciół, kobiet i muzyki z różnej perspektywy.

    Premiera wersji elektronicznej tego projektu odbyła się w połowie stycznia.Wydawnictwo osiągnęło wymierny sukces, więc zdecydowano się następnie wypuścić nakładem własnego labelu Reform School Music edycję płyt CD jako deluxe edition z dołączonymi dwoma bonusowymi trackami. „The Blackboard EP” przede wszystkim promuje singlowe nagranie „Yada Yada”, do którego dołączono także videoclip. Supastition w dobrym stylu powrócił do branży muzycznej, a dzięki tegorocznemu materiałowi w dobry sposób przypomniał o swojej osobie starszym słuchaczom i właściwie przedstawił się nowym odbiorcom.

    Na koniec dodam, że Supastition przygotowuje teraz wspólną płytę ze Stoupe’em (ex-Jedi Mind Tricks), która zapowiada się naprawdę wybornie. Premiera wydawnictwa prawdopodobnie w dalszej części tego roku.

    Aktualizacja: 18 sierpnia ukazał się drugi videoclip promujący album Supastitiona. Tym razem obraz nakręcono do fenomenalnego storytellingu „Best Worst Day”.

    DOWNLOAD Supastition – „The Blackboard EP”

    Tracklista

    1. The Blackboard feat. Faust & Shortee (prod. Rik Marvel)
    2. Daydream (prod. Veterano)
    3. Indestructible feat. Faust & Shortee (prod. M-Phazes)
    4. Rejoice (prod. Veterano)
    5. Best Worst Day (prod. Dirty Art Club)
    6. Yada Yada (prod. Marco Polo)
    7. Expectations (prod. The Mighty DR; scratche Shylow)
    8. Perfect World feat. Dominique (prod. Croup)
    9. Outcome (prod. Microphono) [Bonus track]
    10. Don’t Care Anymore (prod. Rik Marvel) [Bonus track]
  • Recenzja LP: Hiatus – Parklands

    Recenzja LP: Hiatus – Parklands

    3–4 minut

    Hiatus Music | 2013

    Wydawnictwa muzyczne wywodzące się z szeroko pojętej elektroniki nie od dzisiaj zachwycają tysiące słuchaczy na całym świecie. Bogactwo różnorodności, które niesie ze sobą ten gatunek muzyczny, a także idące w parze dowolne łączenie tych brzmień z innymi nurtami, potrafią łatwo przyciągnąć uwagę mnóstwa odbiorców. Problem w tym, iż przy ogromnej liczbie artystów przypisanych do tej niszy, trudno niekiedy dostrzec prawdziwie wartościowe wydawnictwa tworzone z duszą. Doskonałym przykładem są tutaj dokonania brytyjskiego producenta Hiatusa. Wydany przez niego w połowie maja b.r. album „Parklands” z pewnością zasługuje na znacznie większe zainteresowanie opinii publicznej.

    Artysta z Wysp Brytyjskich niespecjalnie przepada za publikowaniem informacji o sobie; należy raczej do osób preferujących opowiadać o swoim życiu za sprawą utworów muzycznych. Cyrus Shahrad zajmuje się nagrywaniem muzyki od pierwszej dekady tego wieku, ale jego pierwsze projekty ukazały się dopiero trzy lata temu. 31 października 2010 roku odbyła się premiera debiutanckiego longplaya producenta, „Ghost Notes”. Misternie przygotowane dzieło skrzętnie łączyło w sobie brzmienia downtempo z trip hopem, nieprzypadkowo tworzą obrazy muzyczne do wyimaginowanych późnojesiennych filmów. Utwór „Save Yourself” wybrany na główny singiel promujący LP, doczekał się później rozszerzenia w postaci EP-ki, co dodatkowo pomogło wykonawcy w dotarciu do większego grona słuchaczy i mediów. W dalszej kolejności Hiatus poprzestał na wypuszczaniu krótszych materiałów realizowanych przy współpracy z innymi twórcami. Tak pokrótce pojawiło się zarówno „Change Up EP” ze Smoke Feathers oraz „Fortune’s Fool EP” z udziałem wokalistki o pseudonimie Shura. Właśnie ta artystka odegrała kluczową rolę w budowaniu zarysu i klimatu produkcji na „Parklands”. Druga płyta Brytyjczyka stanowi kolejny krok do przodu w jego karierze muzycznej.

    Hiatus długo kazał czekać na swoje kolejne pełne wydawnictwo. W związku z tym można było zastanawiać się nad kształtem oraz charakterem nowego albumu brytyjskiego twórcy. [pullquote]Tytuł tegorocznej płyty tego wykonawcy odnosi się do dzielnicy Peckham Rye położonej w południowym Londynie. [/pullquote]Akurat w tej części stolicy Wielkiej Brytanii mieszkał w pierwszej dekadzie millennium artysta, czerpiąc inspiracje i znajdując bezpieczną przystań. Pod pewnymi względami „Parklands” stanowi wyjątkowy projekt. Doskonale widać tutaj, ile tak naprawdę potrafi zapewnić umiejętnie dobrana wokalistka do kompozycji tworzonych przez głównego architekta longplaya. Lekki, melodyczny i hipnotyzujący głos brytyjskiej artystki idealnie współgra z warstwą muzyczną Hiatusa. Niesamowita chemia pomiędzy nimi unosi się nad każdym wspólnym nagraniem i zachwyca jeszcze bardziej po każdym kolejnym przesłuchaniu. Shura daje popis swoich nieprzeciętnych możliwości w sześciu utworach, chociaż wydaje się, iż jej duch jest obecny w trakcie trwania całego albumu. Już w otwierającej płytę pięknej i zjawiskowej balladzie o miłości „We Can Be Ghosts Now” wykonawczyni wspaniale dopasowuje się do otoczenia stworzonego przez swojego partnera muzycznego. Zachwycające połączenie podkładów Cyrusa Shahrada i wokalu mieszkanki Londynu występuje również w „Cloud City” – delikatnej opowieści o urokach miasta, „River” oprowadza po okolicy, w której płynie strumień życia, zaś „Iran Air” odwołuje się do irańskiej emigracji w latach 80.tych ubiegłego stulecia. W tytułowym nagraniu na LP w rolę Shury wciela się Kirtaniyas, dopowiadając historie dotyczące Parklands. Album zamyka spokojne i upajające „Tiny Doors”.

    „Parklands” nie należy do płyt, które już po pierwszym przesłuchaniu zachwycą każdego słuchacza. Muzyka tworzona przez Hiatusa wymaga czasu i skupienia odbiorcy. Przesłanie poszczególnych utworów nie jest jednoznaczne, a za sprawą specyficznej i momentami nieodgadnionej warstwy lirycznej przedstawianej przez Shurę, wymiar albumu staje się inny. Jednak po oswojeniu się z brzmieniem kompozycji znajdujących się na majowym materiale, niejedna osoba doceni wartość tej produkcji.

    Ocena: 4/5

    Tracklista

    1. We Can Be Ghosts Now feat. Shura
    2. Cloud City feat. Shura
    3. A Silver Exit
    4. River feat. Shura
    5. Fortune’s Fool feat. Shura
    6. Parklands feat. Kirtaniyas
    7. Iran Air feat. Shura
    8. Returning
    9. As Close To Me As You Are Now
    10. Call Off Your Storm
    11. Tiny Doors feat. Shura
  • Gavlyn zagra w przyszłym tygodniu w Warszawie

    Gavlyn zagra w przyszłym tygodniu w Warszawie

    2–3 minut

    Jeszcze tak niedawno temu świętowaliśmy nadejście nowego roku i narzekaliśmy na niekończącą się zimę, a teraz cieszymy się już z nadejścia wakacji. Nadchodzące tygodnie można spędzić w dowolny sposób (oczywiście w miarę swoich możliwości) i zapewne część osób postawi na ekskursje koncertowe. Nietrudno zauważyć największym zainteresowaniem cieszą liczne letnie festiwale organizowane na terenie niemal całego kraju i zagranicą. W lipcu i sierpniu nie brakuje jednak również mniejszych imprez, jak choćby szykowanego na 4 lipca w stolicy Polski przedsięwzięcia pod nazwą Check This Out. Już w przyszłym tygodniu w warszawskim klubie 1500m2 wystąpi jedna z największych niespodzianek na niezależnej scenie hip hopowej ostatniego roku, Gavlyn.

    4 lipca 2013 roku, klub 1500m2, ul. Solec 18, Warszawa
    Check This Out!
    Wystąpią:

    • Gavlyn (Organized Threat)
    • MiuoshSolar/Białas, Guova

    Wejście: godz. 18:00
    Start: godz. 19:00
    Cena biletu: 33 złotych w przedsprzedaży, 45 złotych w dniu koncertu. Wejściówki dostępne do nabycia w punktach sieci Eventim oraz jednym sklepie stacjonarnym na terenie Warszawy: California Skateshop przy Al. Solidarności 82.

    Dodatkowo w trakcie wieczoru odbędzie się pokaz tańca oraz beatboksu (Maniek & Bobby) wychowanków Hip Hop Akademii, a także zostanie zaprezentowane graffiti na ścianach klubu 1500m2.

    W branży hip hopowej trwa duży ruch w interesie i co rusz to nowi wykonawcy dochodzą do głosu. Trzeba przyznać, że niewielu młodym artystom udaje się w szybkim tempie uzyskać tak duży rozgłos, jak uczyniła to właśnie Gavlyn. Raperka pochodząca ze skąpanej w słońcu Kalifornii nawiązuje do chlubnych tradycji kobiecego hip hopu sprzed lat, chętnie odwołując się w swojej twórczości do minionej w dziejach tej muzyki i innych gatunków, pamiętając przy tym o nadawaniu swoim utworom współczesnego posmaku. Okazało się, że to właściwa droga do zdobywania laurów na scenie hip hopowej, w czym pomogło też jej liczne grono producentów.

    Artystka związana z prężnie działającym crew Organized Threat premierowy materiał wypuściła w 2009 roku. „Habit That You Blame” zawierało przede wszystkim entuzjastycznie przyjęty singiel „What I Do”, nadal cieszący się niesłabnącą popularnością w sieci. Początkowo płytę udostępniono do darmowego pobrania, jednak po dalszych sukcesach Gavlyn, zdecydowano się dorzucić do tego wersję fizyczną projektu. „Habit That You Blame” stanowiło tylko przystawkę i zapowiedź wydanego 2 października ub.r., pierwszego oficjalnego debiutu raperki – „From The Art”. Album ukazał się nakładem Broken Complex, przy współpracy z ww. macierzystym kolektywem wykonawczyni, Organized Threat. Gościnnie na niedawno wypuszczonym LP pojawili się Fawksie 1, Dy, Destruct oraz Rawlegit, zaś o, głównie melodyczną, jazzową, stronę muzyczną zadbali m.in. Cakes, Vokab, Broken Finguaz, DJ Lord Ron czy Michael Omar Perez, a o scratche DJ Fade.

    W kwietniu b.r. trafił do obiegu pierwszy singiel z nadchodzącego albumu Gavlyn, „Modest Confidence”. „All Too Well” wyprodukowane przez Eskupego pokazuje, że mieszkanka Kalifornii pozostaje w dobrej formie i jej tegoroczna płyta powinna narobić niemałego szumu w środowisku hip hopowym. W związku z tym warto obserwować dalszy rozwój tej Femcee, o której talencie już za kilka dni będzie mogła przekonać się publiczność zgromadzona w klubie 1500m2.

    Występ Gavlyn poprzedzą koncerty polskich artystów. Mioush zaprezentuje materiał ze swoich dotychczasowych wydawnictw, w tym ostatniej płyty „Projekcje”. Solar/Białas zademonstrują nagrania ze swojego nowego albumu wydanego przez Prosto, „Stage Diving”, co będzie dla nich przy tym koncertową premierą projektu. Natomiast Guova ponownie pokaże się warszawskiej publiczności z utworami pochodzącymi ze „Śmietnika”.

    Wszystkie aktualności dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Darmowe EP: The Side Steps Quintet – 48 Hours With The Side Steps Quintet

    Darmowe EP: The Side Steps Quintet – 48 Hours With The Side Steps Quintet

    2–4 minut

    Wydawnictwa artystów związanych z Australią lub Nowo Zelandią w ogromnej większości przypadków przywodzą same pozytywne skojarzenia wśród słuchaczy. Wszystko to za sprawą regularnie wydawanych wartościowych projektów przez postaci związane z tamtejszymi scenami muzycznymi. Kolejne udane płyty wypuszczane przez różnych wykonawców zachęcają do głębszej eksploracji Krainy Kangurów i Kraju Kiwi. W serwisie odbywamy dość często wyprawy do tych miejsc na kuli ziemskiej po (około) hip hopowe specjały. Wystarczy tutaj podać przykłady Concepta, Raizy Bizy, Nixa, P.R-a, ISHU czy Home Brew. Z ostatnią grupą ma wiele wspólnego projekt The Side Steps Quintet. W pierwszej połowie ub.r. zespół opublikował darmową EP-kę „48 Hours With The Side Steps Quintet”.

    W nowozelandzkim Auckland z powodzeniem funkcjonuje platforma o wdzięcznej nazwie Young, Gifted & Broke, łącząca wielu niezależnych artystów. Główną dewizą osób zaangażowanych w działalność tego crew jest następujące zdanie: „Artists too broke to pay the rent but too proud to sell their shit”. Wygląda na to, że póki co The Side Steps Quintet wyrasta na najbardziej rozwinięty projekt posiadający swoje korzenie w YGB. Architektami tego przedsięwzięcia spajającego jazzowe i hip hopowe standardy z tzw. żywymi instrumentami i wokalistami, są dwaj dobrze znani w niezależnych kręgach muzycznych na Nowej Zelandii twórcy – Dandruff Dicky (@Peace) oraz Si Res (Harbour City Electric). Pierwszy z nich dołożył swoją cegiełkę do wychwalanych przez masę dziennikarzy i blogerów albumów @Peace (drugi longplay tej formacji, „Girl Songs”, już wkrótce trafi do naszego serwisu). Natomiast drugi odpowiada wraz z kilkoma innymi postaciami za świetnie przygotowany materiał Harbour City Electric z września ub.r., „Without A Sound”. W ten sposób stworzony duet po dobraniu do składu zespołu Hone Be Gooda, Tongi Vaei (Oui Groove), a także Tyry Hammond (Open Souls), rozpoczął prace nad debiutancką płytą nowo powstałego kolektywu. „48 Hours With The Side Steps Quintet” okazało się naprawdę godnym wydawnictwem.

    Idea zespołów swobodnie dryfujących pomiędzy różnymi gatunkami i nurtami muzycznymi nie powinna być obca przeciętnemu zjadaczowi chleba. Choć członkowie The Side Steps Quintet utrzymują, iż najlepiej prezentują się w trakcie występów na żywo, to nie sposób odrzucić na bok ich talentu do tworzenia nagrań studyjnych.

    Producenci wszystkich utworów, Dandruff Dicky i Si Res, przy wsparciu miejscami Tongi Vaei, wykreowali pogodne i niezwykle przyjazne środowisko. W świecie „48 Hours With The Side Steps Quintet” jazz przeplata się z dźwiękami MPC-tki, a saksofon, trąbka i klawisze nadają dodatkowego posmaku poszczególnym kompozycjom. Eleganckie brzmienie osiągnięto również z pomocą Bena Lawsona, odpowiedzialnego za sesje nagraniowe formacji w Red Bull Studio w Auckland. Od strony wokalnej pierwsze skrzypce gra Hone Be Good, świetnie uzupełniający się z Tyrą Hammond oraz ww. Tongą Vaeą. Chemię pomiędzy tymi wykonawcami czuć od samego początku EP-ki, a swoiste apogeum występuje w „The Feel” oraz „Follow”. Ostatni track należy traktować niejako w formie zachęty do stałej obserwacji rozwoju tego nowozelandzkiego kwintetu.

    Wydawnictwo nowozelandzkiego kolektywu umieszczono do darmowego pobrania na Bandcampie (odnośnik poniżej). „48 Hours With The Side Steps Quintet” trafiło do obiegu jako „buy now, name your price”, więc istnieje też możliwość przekazania dotacji zespołowi za pośrednictwem BC. The Side Steps Quintet niewątpliwie zasługuje na wydanie następnego projektu również w wersji fizycznej i zgromadzenie przy tym znacznie większej liczby fanów niż dotychczas. Przy dużym nakładzie pracy i pomyślnych wiatrach może to się udać.

    DOWNLOAD The Side Steps Quintet – „48 Hours With The Side Steps Quintet”

    Tracklista

    1. Time Spent
    2. The Feel
    3. Cut Grass
    4. Kuala Lumpur
    5. Day One
    6. Follow
  • Substance Abuse prezentuje Background Music

    Substance Abuse prezentuje Background Music

    3–4 minut

    Kalifornijska scena muzyczna jest na tyle bogata, że wśród przedstawicieli tego regionu w rapie można dowolnie przebierać i wybierać. Stan położony nad Oceanem Spokojnym przyciąga sympatyków rapu od połowy lat 80.tych i nic nie wskazuje na to, aby ten stan rzeczy nagle zmienił się. Wymienianie wszystkich istotnych twórców działających w Cali nie ma większego sensu ze względu na ogromną różnorodność wśród wykonawców hip hopowych z tego regionu Stanów Zjednoczonych. Poza tym każdy przeciętny zjadacz hip hopu zapewne docenia niejednego twórcę i łatwo wskaże mniej i bardziej istotnych twórców z Kalifornii. Do grona postaci opisywanych na łamach serwisu dołączają Eso Tre & Subz tworzący grupę Substance Abuse. Przed kilkoma miesiącami ukazała się nowa płyta duetu – „Background Music”.

    Pomimo tego iż zespół nie posiada rozbudowanej dyskografii, to mieszkańcy Los Angeles zapracowali sobie na szacunek głównie sympatyków niezależnego rapu. Wszystko to za sprawą talentowi, oddaniu korzennej formie hip hopowej oraz umiejętnie przygotowywane nagrania przez tę grupę. Substance Abuse powołano do życia pod koniec lat 90.tych, zaś debiutancki projekt autorstwa tego zespołu pojawiła się w sprzedaży 15 lat temu (wydane wspólnie z mic.edu „Brand New Crime”). Pierwsze dwunastki („What The F**k You Rhymin’ For?”, „Can’t Call It” b/w „No Guarantees”) powstawały przy udziale DJ’a NO, pełniącego wtedy rolę producenta formacji. Również przy udziale tego wykonawcy Eso Tre & Subz zrealizowali premierowy longplay „Overproof”. Album wypuszczony przed 7 laty nakładem wytwórni płytowej Kut Masta Kurta, Threshold Recordings (dobrze zarządzany kiedyś label, warto zapoznać się z jego katalogiem), przyniósł artystom sporo pochlebnych recenzji i reakcji w świecie hip hopowym. W kolejnych latach Kalifornijczycy nie przejawiali aktywności w branży, co zmieniło się wraz z wydaniem w 2011 roku singla „Don’t Get Us Wrong” b/w „West Los”. Jednocześnie te utwory okazały się wstępem do ich drugiej pełnej płyty – „Background Music”. Po wielu miesiącach od opublikowania debiutu fonograficznego Substance Abuse, doczekaliśmy się ich następnego wydawnictwa.

    Postronni słuchacze mogą mylnie odebrać słowa „Background Music”, ale po zapoznaniu się z zawartością longplaya, nie trzeba już nikomu podawać wytycznych i objaśniać przesłania tego projektu. Początkowo album mieszkańców Kalifornii ukazał się w grudniu ub.r. tylko w wersji elektronicznej. Natomiast wydanie fizyczne płyty trafiło do sprzedaży 5 lutego b.r. nakładem Feed The Peeps Records. Na uwagę zwraca skrzętnie pomyślany tytuł wydawnictwa, będący metaforą odnoszącą się do charakteru muzyki duetu.

    Z drugiej strony należy pamiętać o tym, aby przy obcowaniu z nagraniami Eso Tre & Subz pozostawać cały czas uważnym i dokładnie rozumieć ich teksty, z czym nie wszyscy odbiorcy poradzili sobie wzorowo. Klimat materiału można odkryć już po pierwszych czterech trackach – kreatywnym „Intro”, przebojowym „How Many…”, papierkiem lakmusowym LP „Don’t Get Us Wrong” z udziałem Tasha oraz boom-bapowe „Paper Tigers” ze zwrotką niezrównanego Perceego P. Wśród pozostałych wybijających się kompozycjach na albumie, w pierwszej kolejności uwagę przyciągają zawierające trafne spostrzeżenia społeczne opowieści o Los Angeles („Young Hollywood” oraz „West Los”), utwory poświęcone sytuacji w hip hopie („Flossin’” z MC Eihtem oraz „Rear View” z KRS-One’em), a także laid-backowy „Slow Ya Roll”. Oprócz ww. raperów na „Background Music” usłyszymy również wszędobylskiego Sadata X, Myka Nyne, Maxa Juliean (The Mack) & Mawnstr (Not The 1s). Natomiast za warstwę muzyczną na LP odpowiadają Da Stig, Hanif Hobbs, Nebz Supreme, Philm One, Vibes1, Waes One i gospodarze tej produkcji.

    Eso Tre & Subz postawili na promocję materiału głównie przez videoclipy. W pierwszej kolejności ukazały się teledyski nakręcone do utworów „Don’t Get Us Wrong”, „Young Hollywood” i „What It Takes”, a następnie opublikowano obrazy do „West Los” i zamykającego longplay „Slow Ya Roll”. „Background Music” stanowi dowód na to, iż nadal można tworzyć rap w klasycznym wydaniu, trzymając się też pewnych standardów dotyczących świeżego brzmienia muzyki hip hopowej inspirowanej latami 90.tymi.

    Tracklista

    1. Intro
    2. How Many…
    3. Don’t Get Us Wrong feat. Tash
    4. Paper Tigers feat. Myka Nyne & Percee P
    5. Goon Hand
    6. Young Hollywood
    7. West Los
    8. Burnouts
    9. What It Takes
    10. Rear View feat. KRS-One
    11. Crews Vs. Gangs feat. Mawnstr
    12. Flossin’ feat. MC Eiht
    13. Bitches 2
    14. Three Sheets To The Wind feat. Waes One
    15. Frontrow
    16. Background Music feat. Waes One
    17. The Pretend Man feat. Max Julien
    18. Slow Ya Roll
Translate »