Autor: Witalij

  • Promienny projekt Oatha – A Prelude To A Sunset

    Promienny projekt Oatha – A Prelude To A Sunset

    2–3 minut

    Z biegiem czasu przybywa niewielkich wytwórni płytowych zajmujących się wypuszczaniem niskich nakładów nośników fizycznych (płyty CD, winyle, kasety). Niby coraz liczniejsza rzesza słuchaczy wręcz domaga się wydawania muzyki bezpłatnie, ale jednak z miesiąca na miesiąc przybywa limitowanych wydawnictw z całej kuli ziemskiej. Pokazuje to, iż nadal istnieje popyt na wersje fizyczne projektów, zaś artyści i wydawcy są doceniani przez kolekcjonerów płyt, strony muzyczne i nawet przez przeciętnych odbiorców. W naszym serwisie łatwo natknąć się na wzmianki o produkcjach muzycznych ukazujących się na kompaktach czy woskach dzięki nakładowi różnych oficyn wydawniczych. Kolejnym materiałem z tego kręgu jest pochodząca z połowy czerwca b.r. EP-ka australijskiego producenta Oatha, „A Prelude To A Sunset”, wydana nakładem Little Wonder Productions.

    O wartości hip hopowych wydawnictw z Australii i Oceanii powiedziano już wiele dobrego. Beatmaker z Perth stawia dopiero swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej, ale ma kogo podpatrywać w rodzinnym kraju. Inspiracje artysty mieszkającego nad Oceanem Indyjskim wychodzą jednak daleko poza Krainę Kangurów. Oath umiłował sobie wykonawców kojarzonych z klasyczną odmianą rapu (m.in. Lord Finesse, Lewis Parker, The Beatnuts, DJ Spinna, Buckwild, Madlib, Jay Dilla, Jigmastas), których wpływy są obecne w jego nagraniach. Pierwsze utwory producenta pojawiły się na Soundcloudzie przed blisko rokiem. Australijczyk powoli wypuszczał nowe tracki przygotowując grunt pod wydanie większego projektu. Po drodze do premiery „A Prelude To A Sunset” beatmaker nawiązał współpracę z labelem Headbob Music, dla którego wykonał remix tracka Kida Tsunamiego „Bang” pochodzącego z albumu „The Chase”. Alternatywna wersja nagrania z udziałem Seana Price’a wypadła okazale i stanowiła udany wstęp do EP-ki Oatha.

    Wydaniem płyty australijskiego twórcy zajęła się niezależna oficyna wydawnicza Little Wonder Productions mająca na swoim koncie kilka płyt autorstwa Doca Feliksa. Jak przedstawia się zawartość instrumentalnego projektu przygotowanego przez tego producenta? „A Prelude To A Sunset” brzmi jakby rodem wyjęte ze Złotej Ery lub undergroundowych wydawnictw sprzed co najmniej kilku lat. Oath zaprezentował próbkę swoich nieprzeciętnych zdolności, w czym wydatna zasługa kultowego samplera SP-1200. Klimat nagrań osiągnięty dzięki temu sprzętowi uwodzi już od otwierającego EP-kę „Home To The Sea”. Później mamy do czynienia z utworami stojącymi na równie wysokim poziomie – „Keep It Movin’”, „Drunken Butterflies” (urzekający tytuł). W tracku „Message In A Bottle” gospodarz wydawnictwa jest wspomagany przez ww. Doca Feliksa, zaś w wokalnej wersji „Age Of Aquarius R.O.T.Y.M.” usłyszymy jedynego rapera na EP, Lewisa Parkera. Całość produkcji wypada zachęcająco; nie tylko sympatycy lat 90.tych znajdą tutaj interesujące kompozycje.

    Little Wonder Productions opublikowało wydawnictwo Oatha na Bandcampie. Ostatni track „Age Of Aquarius R.O.T.Y.M.” można odsłuchać na Soundcloudzie. Projekt trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej oraz na limitowanej edycji płyt winylowych. W czerwcu ukazało się promo video, z którego dowiadujemy się nieco więcej o Australijczyku i „A Prelude To A Sunset”.

    Tracklista

    1. Home To The Sea
    2. Keep It Movin’
    3. Drunken Butterflies
    4. Age Of Aquarius R.O.T.Y.M.
    5. The Lighthouse
    6. Message In A Bottle feat. Doc Felix
    7. Sunsets
    8. Age Of Aquarius R.O.T.Y.M. feat. Lewis Parker
  • Ostatnie nabytki płytowe #7

    Ostatnie nabytki płytowe #7

    4–7 minut

    Wśród stałych rubryk w serwisie znajdziemy dział dotyczący ostatnich nabytków płytowych. W każdej odsłonie tej serii prezentujemy łącznie 4 nowe wydawnictwa, które w ostatnim czasie powiększyły kolekcje redaktorów strony i/lub specjalnie zaproszonych gości. W piątym i szóstym wydaniu tego cyklu pojawiły się projekty Cannibal Ox, JR & PH7, Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought, Niksa, The Brand New Heavies, Homeboya Sandmana, Laboratorium i Tomasza Dąbrowskiego. W kolejnej części wspólnie z Mastylem przedstawimy pokrótce nagrania Tajaiego („Power Movement”), PMD („Shadé Business”), Promoe („Prime Time”) oraz Damu The Fudgemunka („Supply For Demand”).

    Tajai„Power Movement” CD (Hiero Imperium/Clear Label Records, 2004)

    Liczna rodzina Hieroglyphics dorobiła się naprawdę wielu wydawnictw. W czasie, gdy większość osób dyskutowało o solowych projektach Dela, Pep Love’a, Opio, A-Plusa czy Casuala, nieco w cieniu wychodziły kolejne płyty Tajaiego. Wydany w kwietniu 2004 roku album „Power Movement” stanowi dowód na to, iż przedstawiciel Hiero również potrafi nagrać wartościowy materiał. Za produkcję utworów na longplayu odpowiedzialni są głównie przyjaciele artysty (A-Plus, Casual, Skitzo, Domino, Kimani), chociaż znalazło się także miejsce dla Fakts One’a i Ampa Fiddlera. Natomiast od strony wokalnej oprócz jego dobrych znajomych pojawili się też Shake The Mayor i Goapele. Alternatywne brzmienie wydawnictwa docenili nie tylko sympatycy kalifornijskiego kolektywu, z którego wywodzi się Tajai Massey, ale nawet słuchacze innych gatunków muzycznych. „Raindance”, „Do Not Touch” czy „Let’s Live” należą do najlepszych momentów na tym więcej niż solidnym LP.

    „Power Movement” można bez problemu znaleźć w niskiej cenie zarówno na płytach kompaktowych, jak i winylowych. Powinno to być dodatkową zachętą do nabycia tego albumu.

    Tracklista

    1. Introducing… (prod. DJ EQ)
    2. Raindance (prod. Domino)
    3. Who Got It? (prod. Skitzo)
    4. Do Not Touch feat. Pep Love (prod. Domino)
    5. Scientific Method (prod. Pitchitters)
    6. Do It! (prod. Skitzo)
    7. The Dum Dum feat. Shake The Mayor (prod. A-Plus)
    8. Power Movement (prod. Skitzo)
    9. Quality, Equality (prod. Fakts One)
    10. Raunch, Rogue, Skank (prod. Kimani)
    11. Multiple Choice (prod. Amp Fiddler & Casual)
    12. Fashion Fetish feat. Casual & A Plus (prod. Casual)
    13. Let’s Live (prod. A-Plus)
    14. Dedication feat. Goapele (prod. Domino)

    PMD„Shadé Business” CD, deluxe reissue (Below System, 2013)

    Wśród najznamienitszych duetów hip hopowych EPMD zajmuje zaszczytne miejsce. Burzliwa historia Ericka Sermona i Parrisha Smitha doprowadziła do kilku wzlotów i upadków grupy. W nieco innych kategoriach należy rozpatrywać solowe wydawnictwa obu artystów, z których więcej dobrego można powiedzieć o projektach pierwszego z nich. PMD nie przejawiał aż takiej aktywności, jak jego partner muzyczny, zaś wydawnictwa tego rapera i producenta w jednym są już nieco zapomniane. W tym roku nadarzyła się okazja do odświeżenia sobie debiutanckiej płyty wychowanka Long Island z 1994 roku, „Shadé Business”, za sprawą reedycji materiału wypuszczonej nakładem holenderskiego labelu Below System. Pierwotna wersja longplaya podzielona na dwie części – „Darkside” i „Zoneside” – doczekała się rozszerzenia w postaci „Bonusside”. W ten sposób tracklistę albumu powiększono o remiksy tytułowego nagrania, „I Saw It Cummin’”, „Swing Your Own Thing”, dokładając do tego bonusowy track „Many Often Wonder”. Tym samym warto przypomnieć sobie lub też poznać na nowo hardcore’owe wydawnictwo wyprodukowane przez PMD, Charlie’ego Marottę, DJ’a Scratcha, Marka 45 Kinga, Troo Kulę & Jessego Williamsa.

    „Shadé Business” można nabyć za pośrednictwem sklepu Below System. Płyta CD została wydana wraz z bogatą książeczką z dodatkowymi informacjami o tym projekcie.

    Tracklista

    1. Shadé Business (prod. PMD)
    2. In the Zone (prod. PMD)
    3. Steppin’ Thru Hardcore (prod. PMD)
    4. Respect Mine (prod. PMD)
    5. Here They Cum feat. Das EFX (prod. PMD)
    6. Back to the Rap (prod. PMD & Charlie Marotta)
    7. I’ll Wait feat. Zone 7 (prod. DJ Scratch)
    8. I Saw It Cummin’ (prod. PMD & DJ Scratch)
    9. Swing Your Own Thing (prod. PMD)
    10. Fake Homeyz feat. Top Quality & 3rd Eye (prod. PMD)
    11. Phuck it up Scratch (Interlude) (prod. PMD)
    12. Back up or Get Smacked Up (prod. PMD)
    13. Thought I Lost My Spot (prod. Mark The 45 King & PMD)
    14. No Shorts and No Sleep feat. Top Quality, 3rd Eye & Zone 7 (prod. Troo Kula & Jesse Williams)
    15. Shadé Business (Shade Business) (The Beatnuts Remix)
    16. I Saw It Cummin’ (Zone Mix) (prod. Solid Scheme)
    17. I Saw It Cummin’ (Back Alley Bozack Mix) (prod. Solid Scheme)
    18. I Saw It Cummin’ (Underground Funk Mix) (prod. Peter Lewis)
    19. Swing Your Own Thing (Izum Remix) (prod. PMD)
    20. Many Often Wonder (prod. PMD)

    Promoe„Prime Time” b/w „Chosen Few” 12″ (Street Level Records, 2001)

    Promoe to zdecydowanie jeden z tych europejskich Emcees, których wydawnictwa i poczynania staram się śledzić na bieżąco. Kontrowersyjny członek Looptroop Rockers na scenie działa już przeszło 20 lat, a po serii wspólnych i solowych EP-ek oraz albumów z Embee, Supreme i Cos M.I.C.-iem, w 2001 roku zdecydował się na wydanie swojego pierwszego longplaya, „Government Music”. Zacięcie i zdolność do dobitnego wyrażania swoich poglądów szybko ugruntowały pozycję rapera w podziemiu, sytuując go jako jedną z najważniejszych postaci na scenie Starego Kontynentu. Nie da się nie docenić roli singla „Prime Time”, do którego powstał niskobudżetowy, aczkolwiek bardzo dyskusyjny klip. Wyprodukowany przez Embee utwór stał się jednym ze swoistych manifestów, jakich w karierze Looptroop wiele, a charyzma i bezkompromisowość Promoe z pierwszych albumów zadziwia do dziś. Strona B należy zaś do „Chosen Few”, z gościnnym udziałem Supreme’a, nagrania pochodzącego z albumu DJ’a Sleepy’ego „Sleepy Sound System Vol. 1”.

    Bardzo się cieszę, że właśnie tą 12-kę mogłem dołączyć do swojej skromnej kolekcji.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Prime Timer (Radio)
    A2 Prime Time (Instrumental)

    Strona B

    B1 Chosen Few (Street)
    B2 Chosen Few (Radio)
    B3 Chosen Few (Instrumental)

    Damu The Fudgemunk„Supply For Demand” CD (Redefinition Records, 2010)

    Jeden z filarów Redefinition Records, członek kolektywów Panacea i Y Society, Damu The Fudgemunk to prawdziwy artysta i producent (często łapiący do ręki także mikrofon), którego umiejętności oraz poczucie smaku bardzo sobie cenię. Jazz-hopowe sample i pełne głębi beaty to wyznaczniki cechujące każde z jego dokonań. Na „Supply For Demand” czekają na nas zarówno wersje instrumentalne, jak i te wykorzystujące wokal (jak singlowy „Don’t Do It” z Insightem, reprezentującym Y Society), remiksy i pojedyncze beaty.

    LP zdecydowanie przypadło mi do gustu i liczę na to, że właśnie tego pokroju płytki zasilą szeregi mojej kolekcji.

    Tracklista

    1. Supply For Demand / Guru Dedication
    2. DC Joint (Ward 4 Version)
    3. Wonka Beat 4
    4. Killin’ Time Rhyme
    5. Don’t Do It feat. Insight (Y Society)
    6. Wonka Beat 6
    7. Bright Side (OG Mix)
    8. Wonka Beat 5
    9. Bright Side (25th Bday Remix)
    10. DC Joint (Only Built For Washingtonians) (Instrumental)
    11. Killin’ Time Rhyme (Instrumental)
    12. Don’t Do It (Instrumental)
    13. Bright Side Remix (Jazzley Ou’Francis Instrumental)
    14. Supply For Demand (Instrumental)
  • Ed Rowe & Concept z esencjonalnym hip hopem

    Ed Rowe & Concept z esencjonalnym hip hopem

    3–4 minut

    Klasyczna forma hip hopowa występuje obecnie już coraz rzadziej, co stanowi też naturalną kolej rzeczy. Artyści nieustannie poszukują nowych środków wyrazu, starając się przedstawić odbiorcom nie raz śmiałe i mocno eksperymentalne wizje muzyczne. W pogoni za świeżymi i nowatorskimi rozwiązaniami na scenie hip hopowej łatwo można stracić głowę i pogubić się we współczesnych trendach. Z drugiej strony, nadal też warto trzymać się słów rozsławionych niegdyś przez amerykańskiego muzyka, Liberace’a: „And now for my next number, I’d like to return to the classics”. W odniesieniu do rapu powyższa zasada wciąż jest obecna. Wystarczy tylko zapoznać się ze wspólnym albumem amerykańskiego rapera Eda Rowe’a i nowozelandzkiego producenta Concepta, „Essenchill”, aby przekonać się o jej prawdziwości.

    Płyty realizowane przez osoby oddalone od siebie o tysiące kilometrów przeszły już do porządku dziennego. Wraz ze zgłębianiem niezależnej sceny muzycznej można dostrzec coraz więcej przejawów tego zjawiska. Wydawnictwo duetu wywodzącego się odpowiednio z Atlanty i Auckland dołącza tym samym do dziesiątek materiałów tego typu, aczkolwiek pod względami wyróżnia się na tle innych międzynarodowych projektów. Z dwóch twórców zaangażowanych w powstanie „Essenchill”, sympatykom serwisu oraz jazz-hopu powinna być znana postać tego drugiego wykonawcy. W trakcie ostatnich 5 lat Concept dostarczył naprawdę sporo pokładów muzyki. Dyskografia beatmakera z Kraju Kiwi obejmuje solowe produkcje oraz nagrania tworzone przy wsparciu raperów. W pierwszym koszyku nowego partnera muzycznego Eda Rowe’a znajdziemy serię „Instrumentals Vol. 1-3” . Trzy stricte instrumentalne albumy będące zbiorem beatów Nowozelandczyka pozwoliły odbiorcom zaznajomić się z jego charakterystycznym stylem. Jazz0hopowe i soulfulowe podkłady przepełnione duchem lat 90.tych zostały wyniesione na wyższy poziom na wydanym 2 lata temu albumie „Impromptu Notes”. Płyta powstało przy dodatkowym udziale Johna Robinsona i StaHHr. Oprócz tego twórca ma na swoim koncie 3 longplaye zrealizowane wespół z amerykańskim raperem Mirage’em. „Long Days & Long Nights”, „Rejuvenation” i „Inner Pains” ukazały się na przestrzeni niecałego roku, od sierpnia 2008 do maja 2009, przynosząc charakterystyczną zawartość o korzennym posmaku.

    Ed Rowe również może pochwalić się wydaniem kilku projektów. Raper najbardziej docenia wczesne wydawnictwa Nasa, Gang Starr, Wu Tang Clanu oraz wydawane w późniejszym okresie płyty MF Dooma, Shada, Blu oraz Elzhiego, których wpływy można odnaleźć w jego muzyce. Emcee ma w swoim dorobku 4 albumy nagrane za każdym przy udziale innego producenta. Amerykanin rozpoczął działalność wydawniczą we wrześniu 2011 roku, kiedy to trafił do obiegu longplay „Launching Pad” wyprodukowany przez Jibbera. W dalszej kolejności mieszkaniec ATL wypuścił „Intellectually Raw” z ThirdEyeFocusedem, „The Repertoire” z The Analog Bastard oraz „Collective Unconscious” z ARZĄ. Jak sam przyznaje, najważniejsza jest dla niego wartość liryczna nagrań, z czym radzi sobie co najmniej poprawnie. „Essenchill” to nowe wyzwanie w karierze muzycznej wykonawcy.

    Premiera wspólnego projektu Amerykanina i Nowozelandczyka miała miejsce 3 sierpnia. Wydawnictwo duetu skierowane jest głównie do fanów muzyki hip hopowej inspirowanej latami 90.tymi. Tytuł albumu znakomicie oddaje jego zawartość. Pomysłowe „Chillintro” (MC Hammer nie będzie z niego zadowolony) lekko wprowadza słuchaczy do pozostałej części „Essenchill”. Już po tytułowym utworze można zauważyć doskonałą chemię panującą pomiędzy wykonawcami. Ed Rowe szybko oswoił się z trudnym do podrobienia brzmieniem serwowanym przez Concepta, odnajdując z nim wspólny język. Warstwę liryczną na tym projekcie powinni docenić młodsi, jak i starsi słuchacze. Emcee rodem z południa USA serwuje szczere teksty („The Time Is Near”), niepozbawione obserwacji dotyczących dzisiejszego świata („What’s Goin On”), ujawniające jego spory potencjał („Activate Thought”). Nowozelandzki producent stworzył z nim duet, który po przesłuchaniu całego longplaya, wydaje się mieć za sobą długą przeszłość. Uzupełnieniem sierpniowej produkcji są gościnne występy StaHHr i Sleepa Sinatry (oboje nie odwalili chałtury).

    Ed Rowe & Concept opublikowali album na swoich stronach na Bandcampie. W tym momencie „Essenchill” można nabyć w formacie elektronicznym za pośrednictwem powyższego serwisu, iTunesa lub Amazona; do każdego zakupu jest dołączany 6-stronicowy booklet z dodatkowymi informacjami dotyczącymi produkcji. W przygotowaniu fizyczna wersja wydawnictwa – płyty CD trafią do sprzedaży już niebawem nakładem Definition Records.

    Aktualizacja: 10 listopada ukazała się instrumentalna wersja „Essenchill”. Wydawnictwo dostępne do pobrania jako „buy now-name your price” na Bandcampie. Mały dodatek, a cieszy.

    Tracklista

    1. Chillintro
    2. Essenchill
    3. The Time Is Near
    4. What’s Goin On
    5. State Of Emergency feat. StaHHr
    6. Activate Thought
    7. One February Day
    8. Irielude
    9. Delayed Gratitude
    10. Reserved For
    11. Told Ya So feat. Sleep Sinatra
    12. Days Fly
    13. Unwind
    14. Essenchill (Remix)
    15. What’s Goin On (Alt Version)
    16. Raw Thoughts
    17. Chilloutro
  • Raashan Ahmad prezentuje nowe wydawnictwa

    Raashan Ahmad prezentuje nowe wydawnictwa

    4–6 minut

    Wydawcy muzyczni ze Starego Kontynentu są coraz bardziej doceniani przez ogół słuchaczy i mediów. O rosnącej randze poszczególnych wytwórni płytowych najlepiej też świadczy fakt, iż mnóstwo twórców pochodzących z całego świata rozpoczyna współpracę z Europejczykami. Szczególnie wiele dobrego można powiedzieć o brytyjskich, holenderskich, francuskich i niemieckich wytwórniach płytowych. W kręgach około hip hopowych dużo pochlebnych opinii zbierają nasi zachodni sąsiedzi. Do jednych z najczęściej komplementowanych labelów należy Jakarta Records. Oficyna wydawnicza związana z Berlinem i Kolonią wypuszcza co rusz to nowe projekty. W tym roku nakładem tej wytwórni ukazały się dwa albumy dobrze znanego Raashana Ahmada – „Ceremony” i powstałe przy współpracy z Ta-ku, „Low Fidelity, High Quality”.

    Kalifornijscy wykonawcy cieszą się na ogół uznaniem odbiorców oraz dziennikarzy muzycznych daleko poza granicami USA. Wywodzący się z tego stanu współzałożyciel Crown City Rockers może pochwalić się stale rosnącym uwielbieniem na scenie hip hopowej, a przez wzgląd na liczne kolaboracje i odbyte trasy koncertowe na kilku kontynentach może być uznany za obywatela świata. Od kilku lat sympatyczny raper znajduje się na fali wznoszącej, stając się najlepiej rozpoznawalną postacią ze swojej macierzystej formacji. Po nagraniu albumów w ramach działalności CCR („Earthtones”, „Crown City Rockers” i „The Day After Forever”), twórca z Cali skoncentrował się na solowych produkcjach. Jeszcze przed premierą ostatniej ww. płyty Raashan Ahmad wypuścił pozytywnie przyjęty longplay „The Push”, ale tak naprawdę jego akcje znacznie wzrosły w branży po wydaniu trzy lata temu „For What You’ve Lost”. Jazz-hopowy i niezwykle przyjemny klimat nagrań na tym longplayu został dostrzeżony przez szerszy ogół słuchaczy. Amerykański raper dał się poznać również jako wytrawny specjalista w trakcie występów na żywo, koncertując przy tym w wielu zakątkach globu, w tym w Polsce. Po licznych wojażach przyszedł czas na nowe wydawnictwo artysty. „Ceremony” stanowi udany projekt w jego dorobku.

    Raashan Ahmad wcześniej współpracował z szeregiem różnych oficyn wydawniczych – Trad Vibe (Francja), Milkdipper (Japonia), Paper Chain (Australia), OM Records (USA) – natomiast teraz postawił na kooperację z Jakarta Records. Rzadko zdarza się, że uznany w środowisku artysta rezygnuje z zakrojonych przynajmniej na średnią skalę działań promocyjnych poprzedzających premierę swojego nowego materiału. Tymczasem właśnie w ten sposób wyglądały sprawy dotyczące tegorocznego longplaya wykonawcy rodem z Kalifornii, gdyż pierwszy singiel pojawił się na krótko przed premierą pełnego LP. Niemieccy wydawcy znani są jednak jako profesjonaliści i postępują według zasady, aby więcej robić, niż gadać. Dlatego też średnio wyglądała początkowa faza promocji „Ceremony”, ale już dwa utwory zapowiadające materiał – „The Remedy” i „No No No” – ukazały spory potencjał drzemiący w tym albumie. Ostatecznie (e)-marketing poszedł sprawnie, a pomocną dłoń wyciągnął poważany na całej kuli ziemskiej serwis Okayplayer, za pośrednictwem którego odbyła się w połowie kwietnia premiera streamu albumu. Amerykaninowi na tym projekcie partnerują m.in. Homeboy Sandman, Ty, Rita J, DJ Vajra oraz członkowie Crown City Rockers. Produkcją tracków zajęli się m.in. Ta-Ku, 20Syl, Headnodic, Mez i Katra-Quey. Przełożyło się to na energiczny, jazz-hopowy i soulowy album. Na marginesie dodam, że warto też wyłapać polski akcent w nagraniu „Mariposita”.

    „Ceremony” trafiło na Bandcampa. Projekt wypuszczony wiosną można nabyć w formacie elektronicznym i/lub fizycznym (płyty kompaktowe i winylowe. Jakarta Records zadbało o godne wydanie tego materiału, z czego Raashan Ahmad oraz jego coraz liczniejsi fani powinni być usatysfakcjonowani. Wydawnictwo promują także dwa videoclipy. Pierwszy z nich powstał do miksu nagrań z LP, zaś drugi do utworu „Music”.

    Aktualizacja: Artysta opublikował kolejne video promujące „Ceremony”. Teledysk powstał do utworu „How Long”.

    Tracklista

    1. Mbeguel (Love) (prod. Mez)
    2. The Remedy (prod. Katra-Quey; scrathe: DJ Vajra)
    3. Easy On Back feat. Sean LaMarr & Helen Kaiser (prod. Whitenoise)
    4. No No No feat. Homeboy Sandman (prod. 20Syl)
    5. Music feat. Ty & Sarsha Simone (prod. The Park)
    6. Freak feat. Heather Vaughan (prod. Mez)
    7. Out Of Bounds (prod. Headnodic; scrathe: DJ Zeph)
    8. Get Hi
    9. Mama Nature (prod. Mr. President)
    10. Guns (prod. Ta-ku scrathe: DJ Goldenchyld)
    11. Hold On feat. Christina Tamayo (prod. Katra-Quey)
    12. Mariposita feat. Rico Pabon (prod. 20Syl)
    13. Ital feat. Soia & Miles Bonny (prod. Mez)
    14. How Long feat. Geoffrey Oryema (prod. Geoffrey Oryema)
    15. Whos God feat. Rita J (prod. Katra-Quey; scrathe: DJ Saewhat)
    16. Fly feat. Crown City Rockers (prod. Crown City Rockers)

    Niekiedy życie przynosi zaskakujące niespodzianki, o czym przekonali się właściciele Jakarta Records w czasie ostatniej europejskiej trasy koncertowej przedstawiciela Crown City Rockers. Raashan Ahmad przebywając w Berlinie podczas ostatniej europejskiej trasy koncertowej rozmawiał ze swoimi niemieckimi przyjaciółmi o ich nadchodzących projektach. W czasie rozmowy padł temat nowego wydawnictwa Ta-ku, „Dowhatyoulove”, które trafiło do obiegu nakładem JR. Dowiadując się o tym, kalifornijski raper odparł, iż kiedyś zrealizował wspólny materiał z tym australijskim beatmakerem i nie miał jeszcze okazji, aby wydać tę produkcję. Niemcy szybko skorzystali z tej okazji i po lekkim odświeżeniu tracków na początku lipca ukazał się longplay „Low Fidelity, High Quality”. Wydawnictwo złożone z krótkich utworów, przeważnie 2-minutowych, to naprawdę porządna strawa muzyczna przeznaczona nie tylko dla fanów twórczości autorów tego albumu. Beatmaker z Krainy Antypodów odgrywa tutaj większą rolę niż jego partner, gdyż część nagrań na LP przypada na stricte instrumentalne kompozycje. Raashan Ahmad uzupełnia poszczególne tracki, pokazując się już po raz n-ty z dobrej strony. Duet w takim kształcie może stanowić przykład, w jaki sposób tworzyć organiczny rap.

    Wydawnictwo dwóch zapracowanych przedstawicieli międzynarodowej sceny muzycznej znajdziecie rzecz jasna na Bandcampie. W porównaniu z poprzednim longplayem Raashana Ahmada, tym razem Jakarta Records zdecydowała się wypuścić jego projekt w wersji elektronicznej i na płytach winylowych. Limitowana edycja wosków jest dostępna w sprzedaży również za pośrednictwem BC. Niemcy uczynili też ukłon w stronę licznych fanów autorów „Low Fidelity, High Quality” udostępniając materiał do bezpłatnego pobrania w sieci.

    Pogodnie nastawiony do życia kalifornijski Emcee zapewne prędzej niż później poinformuje o swoich następnych planach wydawniczych, co na pewno zostanie odnotowane przez UCTL. Z kolei Ta-ku już od dawna zasługuje na szersze przedstawienie na łamach serwisu za sprawą swoich licznych wydawnictw (ostatnio m.in. „Dowhatyoulove”), co też niebawem będzie miało miejsce.

    DOWNLOAD Ta-ku & Raashan Ahmad – „Low Fidelity, High Quality”

    Tracklista

    1. Stmb72
    2. No Wonder
    3. Phenominal
    4. I Need You
    5. Street Ministry
    6. Up
    7. Louder
    8. Say Word
    9. Cold
    10. Real Life
    11. Lean Left
    12. His-tor-y
    13. Dreamcatcher
    14. Hard to Imagine
    15. Extra Extra
    16. What I Said
  • Darmowe EP: Decap – OMNI LOVE

    Darmowe EP: Decap – OMNI LOVE

    2–4 minut

    Tegoroczne wakacje upływają pod znakiem słonecznej i ciepłej (niekiedy upalnej) pogody, co sprzyja oddawaniu się błogiemu lenistwu. Aby dodatkowo zadbać o odpowiednią atmosferę i klimat, warto zaopatrzyć się we właściwą muzykę. W okresie wakacyjnym trafia do obiegu pełno luźnych nagrań i utworów o lekkim charakterze, potrafiących przykuć uwagę odbiorców z podobną siłą, co publikowane w tym czasie nowe EP-ki i longplaye. Ostatnio wcale nie jest nudno w świecie hip hopowym za sprawą premier płytowych interesujących wykonawców. Jednak zanim przyjdzie kolej w serwisie na projekty Def Dee, Duke’a Westlake’a, Ka czy U-Goda, to przedstawię na stronie materiał pasujący na zakończenie lata. Producent rodem z San Francisco, Decap, wydał tydzień temu pogodną instrumentalną płytę „OMNI LOVE”.

    Bay Area posiada bogatą historię i trudno się z tym nie zgodzić. Hieroglyphics, Too $hort, The Coup, Mac Dre, E-40 i wielu innych artystów wywodzących się z tego regionu Stanów Zjednoczonych wywarło niemały wpływ na ten gatunek muzyczny. Jednym słowem, bohater tego artykułu ma się na kim wzorować. Decap zostanie uznany przez większość słuchaczy za typowego rookie szykującego się do podboju branży, ale w jego przypadku prawda jest zgoła inna. Kalifornijski wykonawca zajmował się bowiem tworzeniem utworów już ponad 10 lat temu, współpracując przy tym z Awarem, J-Essentialem i dobrze znanym niegdyś w undergroundzie duetem Inverse. Twórca inspirował się stylem DJ’a Premiera, Pete Rocka, Dr. Dre, stawiając w swoich podkładach na łączenie klasycznych brzmień hip hopowych ze standardami z nowej epoki muzycznej.

    Kariera muzyczna amerykańskiego producenta na pewno bardziej rozwinęłaby się, gdyby nie fakt, że w 2008 roku porzucił on ten biznes na rzecz rozwoju duchowego i medytacji. Po trzech latach Amerykanin postanowił jednak powrócić do hip hopu, a pierwszym jego wydawnictwem po tej przerwie okazała się wspólna płyta z Brady Wattem (artysta współpracujący dotąd z m.in. Mos Defem, Curren$ym, Talibem Kwelim, Jay Electronicą). Projekt zatytułowany po prostu „Decap and Brady Watt” trafił do obiegu 1 marca b.r., zbierając pochwały ze strony środowiska muzycznego. Instrumentalny album stanowił dobry wstęp do solowych utworów Decapa. Część z nich została zebrana na „OMNI LOVE” (ładny tytuł), osadzonej w przystępnych realiach hip hopowych.

    Płyta wydana 9 sierpnia pasuje nie tylko do letniego okresu. Kalifornijski twórca przygotował 8 przyjemnie brzmiących tracków, dryfujących pomiędzy nostalgicznym brzmieniem rodem z lat 90.tych, a współczesnym spojrzeniem na muzykę. EP-ka przynosi ducha Złotej Ery, obecnego niemal w każdym nagraniu. Szczególnie słychać to w „Summer Sunset”, nawiązującym do niezapomnianego singla „Wrekonize” Smif-N-Wessun. Z kolei „Butterflies” stanowi odę do słynnego utworu Alicii Keys „Feeling U, Feeling Me”. Powstało już wiele coverów i niejeden artysta sięgnął po sample z tej kompozycji (Freddie Joachim, Mala i inni), ale trzeba przyznać, iż wersja Decapa w niczym nie ustępuje tym wcześniejszym trackom. W osiągnięciu końcowego efektu materiału dołożyli swoje cegiełki ww. Brady Watt, J-Essential oraz Doug Fitch Smith, dokładając bas lub perkusję w wybranych instrumentalach. Jednym z najwłaściwszych podsumowań „OMNI LOVE” powinno być stwierdzenie, iż to jest wydawnictwo w klimacie retro z futurystyczną wizją produkcji hip hopowej. I tego należy trzymać się.

    Sierpniowe wydawnictwo producenta znajdziecie na Bandcampie i Soundcloudzie. „OMNI LOVE” można bezpłatnie pobrać przez najbliższe dni korzystając z tego pierwszego serwisu; istnieje też możliwość przekazania dotacji artyście poprzez opcję „buy now – name your price”. Beatmaker reprezentujący Zachodnie Wybrzeże USA dopiero co powrócił do działalności wydawniczej, ale już teraz śmiało można postawić tezę, iż jego nagrania są nader wartościowe i w niedalekiej przyszłości, znacznie więcej osób usłyszy o jego dokonaniach.

    DOWNLOAD Decap – OMNI LOVE

    Tracklista

    1. E-LAI-SA
    2. Ascension Mechanics
    3. Summer Sunset
    4. Butterflies
    5. Unified Field
    6. I Believe
    7. Run
    8. Omni Love.
  • Cannibal Ox powraca na scenę muzyczną

    Cannibal Ox powraca na scenę muzyczną

    3–5 minut

    W tym roku często dyskutuje się o powrotach na scenę muzyczną artystów solowych lub (super)grup wywodzących się z undergroundu. W końcu nie byle kogo wywołuje się do tablicy, a przeważnie tuzów niezależnych kręgów hip hopowych sprzed lat. W tym roku ukazały się już nowe płyty m.in. Supastitiona, Quasimoto, Binary Star; pojawił się też teaser w postaci EP-ki nadchodzącego albumu The Procussions. Jednak to nie koniec pomyślnych wieści dotyczących kultowych dla wielu postaci. W przygotowaniu bowiem są projekty Deltron 3030 czy Cannibal Ox. Vast Aire & Vordul Mega zdążyli przypomnieć się odbiorcom za sprawą maxi-singla „Gotham”, co skutecznie wzmogło apetyty słuchaczy na ich nadchodzący longplay.

    Jeżeli przeprowadzilibyśmy ankietę wśród osób wychowanych na undergroundowym rapie sprzed lat, to w ścisłej czołówce najbardziej kultowych albumów na pewno znalazłoby się miejsce dla „The Cold Vein”. Recenzenci i słuchacze podkreślali przede wszystkim niezwykły klimat tego wydawnictwa oraz świetną chemię panującą pomiędzy raperami, a producentem całego longplaya, El-P. Płyta kapitalnie brzmi nawet po latach i pozostaje tylko żałować, że po tak znakomitym wprowadzeniu się Cannibal Ox na hip hopowe salony, grupa nie nagrała do tej pory follow-upu do projektu z maja 2001 roku. Owszem, cztery lata po premierze debiutanckiego LP ukazał się koncertowy album „Return of the Ox: Live at CMJ”, ale już wtedy Vast Aire & Vordul Mega byli skupieni na solowych produkcjach.

    W ramach działalności na własne konto obu założycieli formacji, znacznie większe zainteresowanie opinii publicznej przypadało pierwszemu z nich. Jednak nie było w tym żadnej niespodzianki, ponieważ zwyczajnie w świecie Theodore Arrington od początku był uważany za bardziej wyrazistego Emceego od swojego partnera muzycznego oraz przejawiał większą aktywność na scenie muzycznej. Vast Aire zapisał na swoim koncie m.in. albumy „Look Mom… No Hands”, „Dueces Wild” i „OX 2010: A Street Odyssey”, do których dołożył kilka singli i kompilacji („Best Of The Best Vol. 1”). Oprócz tego przedstawiciel wagi ciężkiej rapu często udzielał się gościnnie na wydawnictwach innych artystów oraz stanowił ważne ogniwa różnych grup i przedsięwzięć (Mighty Joseph z Carnage’em, supergrupy The Weathermen czy Atoms Family, będącą punktem wyjściowym do powstania Cannibal Ox).

    Vordula Megę zapamiętano głównie za sprawą trzech longplayów – „The Revolution Of Yung Havoks”, „Yung World” i „Megagraphitti” – o których jednak pojawiało się mniej wzmianek niż przy materiałach Vast Aire’a. Poza tym Shamar Gardner pojawiał się też gościnnie na płytach swoich dobrych znajomych – Billy’ego Woodsa, C-Rayz Walza, 4th Pyramida, Irona Lyona. Pomimo tego iż członkowie Can Ox wspierali nawzajem siebie na solowych produkcjach, to przez wiele lat krążyły po Nowym Jorku plotki, że już na tyle nie dogadują się między sobą, aby nagrać pełne wydawnictwo.

    Wszystko zmieniło się w listopadzie ub.r., kiedy to ogłoszono pierwszy od dłuższej przerwy koncert formacji. Niedługo po tym Vast Aire udzielił informacji serwisowi muzycznemu Pigeons And Planes na temat położenia Cannibal Ox. Artysta podkreślił w rozmowie z przedstawicielem tej strony, iż tak naprawdę nowojorska grupa nigdy nie rozpadła się i przez ostatnią dekadę założyciele zespołu ciągle mieli ze sobą kontakt. Przy okazji podał on do wiadomości następne plany duetu, zapowiadając premierę nowego albumu na 2013 rok, co odbiło się echem w mediach. W ramach przygotowania do nadchodzącej płyty w drugiej dekadzie b.r. ukazał się maxi-singiel „Gotham” (Batman powinien być dumny z tytułu). Przy wydaniu tego materiału Nowojorczycy porozumieli się z holenderską wytwórnią płytową Below System, która do spółki z Iron Galaxy Clik Records wypuściła projekt na winylu. Oprócz tytułowego nagrania na dwunastce znalazły się kolejne dwa tracki – „Gases In Hell (Inhale)” i „Psalm 82”. Warstwę muzyczną powierzono w całości Billowi Cosmiqowi. Beatmaker zadbał o charakterystyczny brudny i określany przez niektórych mianem wręcz klaustrofobicznego, klimat wydawnictwa. Premiera tego rozszerzonego singla narobiła niemałego zamieszania w branży, pokazując jak duże jest zainteresowanie dalszą działalnością Cannibal Ox. Vast Aire & Vordul Mega udowodnili, że nawet po ponad 10 latach od wydania „The Cold Vein” nadal ich utwory mają ikrę.

    Below System udostępniło stronę A „Gotham” na Bandcampie. Pełne wydawnictwo winylowe Cannibal Ox zawiera dodatkowo instrumentale „Gotham (Ox City)”, „Gases In Hell (Inhale)” i „Psalm 82”. Wydawnictwo dostępne w sprzedaży za pośrednictwem m.in. BC i sklepu holenderskiej oficyny wydawniczej.

    Aktualizacja: 3 grudnia b.r. odbyła się premiera rozszerzonej edycji maxi-singla Cannibal Ox. „Gotham (Deluxe Edition)” trafiło do sprzedaży nakładem iHipHop Distribution. Przy okazji wydano też reedycję „Cold Vein”. Stream projektu Vast Aire’a & Vordula Megi nie jest już dostępny na Bandcampie.

    Tracklista

    Strona A

    Gotham (Ox City) [prod. Bill Cosmiq]
    Gases In Hell (Inhale) [prod. Bill Cosmiq]
    Psalm 82 [prod. Bill Cosmiq]

    Strona B

    Gotham (Oxtrumental)
    Gases In Hell (Oxtrumental)
    Psalm 82 (Oxtrumental)

    Data premiery albumu Cannibal Ox póki co nie jest jeszcze znana. Jednak już teraz można w ciemno obstawiać, że ich nadchodząca płyta należy do jednych z najbardziej oczekiwanych materiałów w branży hip hopowej.

  • 40. rocznica powstania hip hopu

    40. rocznica powstania hip hopu

    4–6 minut

    11 sierpnia 1973 roku w bloku położonym przy 1520 Sedgwick Avenue mieszczącym się w zachodniej części Bronksu w Nowym Jorku, odbyła się premierowa impreza zorganizowana przez rodzeństwo Clive’a i Cindy Campbellów. Pierwszy z nich nosił przydomek „Hercules”, choć częściej pozostali kojarzyli jego jako Kool Herca. W ten sposób młody DJ przy pomocy swojej siostry dał początek hip hopowi, który obchodzi dzisiaj 40. urodziny. Szalenie istotna data dla setek tysięcy osób na całym świecie została pominięta przez większość mediów i aktywnie działających postaci związanych z poszczególnymi elementami tej kultury, co jest naprawdę smutne. W końcu dzisiaj ma miejsce jedno z największych świąt hip hopowych ostatnich lat i należy o tym mówić.

    Oczywiście, jeżeli dyskutujemy o narodzinach hip hopu nie można zapominać o szeregu różnych osób i wydarzeń, ale nie da się polemizować z tym, że punkt zwrotny dla tej kultury miał miejsce równo 40 lat temu. 11 sierpnia jest powszechnie uważana za datę, kiedy wypadają urodziny ruchu zapoczątkowanego przez Kool Herca. Clive Campbell przyszedł na świat w stolicy Jamajki, Kingston, skąd w wieku 12 latwyemigrował się wraz ze swoją rodziną do Nowego Jorku, gdzie zamieszkał przy 1520 Sedgwick Avenue leżącej na Bronksie. Już w czasach młodości przyszły ojciec chrzestny hip hopu zafascynował się światem muzycznym, a najbardziej zaimponował mu James Brown. Punktem zwrotnym w jego życiu był wspólny koncert ww. artysty i Bootsy’ego Collinsa, na który Clive został zabrany przez swojego ojca. Nastolatek nie mógł wyjść z podziwu, że The Godfather miał dwóch perkusistów. Jednym z nich był nie kto inny, jak Clyde Stubblefield, autor słynnego breakbeatu „Funky Drummer”. Po tym koncercie Kool Herc rozpoczął kolekcjonowanie płyt winylowych.

    Zanim jednak mieszkaniec Bronksu zabrał się na poważnie za muzykę, to przez pewien czas uczestniczył w życiu crew graffiti, Ex-Vandals. Jednak wraz z kolejnymi kupowanymi płytami postanowił on spróbować swoich sił jako DJ. Przy pomocy siostry zaczęto zapraszać ludzi na małe imprezy, głównie z cyklu back-to-school. W trakcie tych niewielkich eventów Kool Herc szybko zauważył, że wszyscy najlepiej bawią się w momencie, gdy pojawia się „break”, czyli przy krótkiej i głośnej perkusji występującej w danym utworze. Po zebraniu pierwszych doświadczeń i doczekaniu się własnego soundsystemu, młody adept DJ’ingu zaczął ćwiczyć granie muzyki z położonym wyraźnym akcentem na przedłużanie breaków. Po opanowaniu tej sztuki Clive przy wsparciu siostry Cindy zorganizowali pierwszą imprezę z prawdziwego zdarzenia, która wypadła 11 sierpnia 1973 roku. Właśnie w tym dniu narodził się hip hop.

    Kool Herc stał się szybko poważanym DJ’em, nie tylko za sprawą granej przez siebie muzyki, innej od tej, którą można było usłyszeć w latach 70.tych w pozostałych dzielnicach NYC, ale również za sprawą świetnej interakcji z publicznością. Oprócz dwóch gramofonów i soundsystemu używał on w trakcie swoich imprez mikrofonu, dzięki któremu wypowiadał chwytliwe frazy, intonowane później przez zgromadzoną publiczność. Jednymi z nich było: „B-boys, b-girls, are you ready? Keep on rock steady”, „This is the joint! Herc beat on the point”, „To the beat, y’all!” czy „You don’t stop!”. Wraz ze swoim późniejszym partnerem muzycznym, Coke La Rockiem, Clive Campbell zbudował podwaliny rapu, zaś jego przyjaciel został pierwszym w dziejach Emceem. W kolejnych latach tę technikę komunikowania się z ludźmi na imprezach rozwinął m.in. DJ Hollywood.

    Tancerze na eventach Kool Herca zawsze znajdowali się w centrum uwagi. Ojciec chrzestny hip hopu nazywał ich „break-boys” i „break-girls”, w skrócie po prostu jako „b-boys” i „b-girls”. Obok muzyki granej przez Campbella breaking (wyraz pochodzi z ulicznego slangu oznaczającego „być podekscytowanym” czy „zachowywać się energicznie”) ukształtował się też dzięki Jamesowi Brownowi i jego krokom tanecznym oraz Bruce’owi Lee i wschodnim sztukom walki, skąd czerpano inspiracje i wzorce wykorzystywane w tańcu. Natomiast sformułowanie „breakdance” zostało wprowadzone dopiero kilka lat później przez media. Jak powszechnie wiadomo, b-boys i b-girls w znacznym stopniu pomogli w rozwoju kultury hip hopowej, będąc ważnymi postaciami w środowisku do czasów rozkwitu rapu w drugiej połowie lat 80.tych.

    Rodzeństwo Campbellów organizując imprezę 11 sierpnia 1973 roku nie przypuszczało, że w następnych dekadach hip hop stanie się międzynarodowym ruchem angażującym setki tysięcy osób na całej kuli ziemskiej, przynoszącym do tego ogromne dochody. Wszystko to nie byłoby możliwe bez Kool Herca, który już w latach 80.tych odsunął się w cień. Jednak jak sam mówi, nie jest rozgoryczony tym, w jaki sposób potoczyło się jego życie i ukształtowała się kultura hip hopowa. Pionier DJ’ingu podkreśla fakt, iż dzięki temu mnóstwo ludzi znalazło zatrudnienie i mogło spełnić swoje marzenia. Więcej informacji i ciekawostek o nim dowiecie się z wywiadu przeprowadzonego z nim przez Daveya D z okazji 40-lecia hip hopu w czasie trwania audycji w Hard Knock Radio.

    Hard Knock Radio – Kool Herc 40th anniversary of Hip Hop

    Kool Herc niemal na każdym kroku podkreśla, jak duży wpływ wywarł na niego James Brown. W czasie, gdy inni pionierzy wymienią również Sly Stone’a czy George’a Clintona, Clive Campbell podkreśla fakt, iż bez jednego z najznamienitszych artystów w historii, nie narodziłby się hip hop. Niejedna osoba też próbowała zdobyć od niego informacje o zagranych utworach 11 sierpnia 1973 roku. Ojciec chrzestny hip hopu za każdym razu pozostaje niewzruszony tymi prośbami, twardo mówiąc, iż nigdy nie wyjawi pełnej tracklisty. Jak do tej pory, wymienił on jeden zespół, którego nagranie pojawiło się 40 lat temu w bloku przy 1520 Sedgwick Avenue – Rare Earth – i to powinno wystarczyć wszystkim ciekawskim.

    30. urodziny hip hopu obchodzono z wielką pompą, czego dowodem jest choćby doskonały film dokumentalny Richarda Lowe’a i Dana Heinza Perry’ego, „And You Don’t Stop: 30 Years of Hip-Hop”. 40. rocznica przeszła praktycznie niezauważona. Od dawna wiadomo, że o pionierach hip hopowych niewielu już pamięta. Jednak przy takim dniu, jak dzisiejszy należy wrócić do korzeni. Owszem, można powiedzieć, że pamięć szwankuje u niejednej osoby, ale przecież to tylko jedna z licznych wymówek. Z drugiej strony, zawsze można to naprawić i sięgnąć wstecz do poszczególnych składowych całej kultury hip hopowej. Od początku działalności U Call That Love kładzie szczególny nacisk na element wiedzy. Dlatego też w każdym nadchodzącym tygodniu możecie spodziewać się jednego artykułu odnoszącego się do historii hip hopu.

    Na koniec nie pozostaje nic innego jak przytoczyć słowa piosenki „40 lat minęło” w wykonaniu Andrzeja Rosiewicza, doskonale znanej z serialu „Czterdziestolatek”:

    Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień.

  • Nowa płyta Moodsa – Another Point Of View + wywiad z artystą

    Nowa płyta Moodsa – Another Point Of View + wywiad z artystą

    6–8 minut

    Przy publikacji artykułów o materiałach producentów z różnych stron świata często podkreślałem wysoki poziom prezentowany przez Europejczyków. Najliczniej reprezentowanymi nacjami ze Starego Kontynentu są Holendrzy, Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy i Polacy. Beatmakerzy pochodzący z Niderlandów od dawna pojawią się w serwisie, co rusz dając powody do wystawiania im wysokich not. Wcześniej na stronie swoje miejsce znaleźli m.in. Arts The Beatdoctor, SENSE & Sotu the Traveller, the Jazzment czy Moods. W czerwcu ukazał się nowy materiał tego ostatniego artysty. Wykonawca rodem z Rotterdamu wypuścił w kooperacji z labelem Fremdtunes „Another Point Of View”. Oprócz artykułu o tym wydawnictwie przygotowałem również wywiad przeprowadzony z tym twórcą.

    Kraina Wiatraków stanowi dobrą i spokojną przystań dla wielu twórców muzycznych. Jak wspomniałem we wstępie do tej publikacji, wywodzi się stamtąd niejeden utalentowany producent. Do tego grona należy zaliczyć również Moodsa. Artysta zajmuje się tworzeniem muzyki od kilku lat, a pierwsze tego efekty pojawiły się na jego premierowej płycie „Traveling Through Sound”. Wydawnictwo zawierające głównie remiksy nagrań innych twórców (m.in. Large Professora, Jurassic 5, J-Live’a i Commona) stanowiło dobre przetarcie przed stricte autorskimi materiałami wykonawcy. Blisko rok temu trafił do obiegu projekt „Break Out EP”, stanowiący zbiór 6 instrumentalnych utworów niderlandzkiego beatmakera. Wykonawca zaprezentował beaty określane mianem mellow i soulful, w pełni odzwierciedlające zawartość EP-ki. Po tym materiał przyszła kolej na dwa beat tape’y zrealizowane w trakcie 24 godzin – „The 24 Hour Beattape” z The Planty Herbs i „The 24 Hour Beattape #2” nagrane wraz z kilkoma innymi osobami. W kolejnych miesiącach Moods wypuszczał różne single i luźne tracki. Producent na bazie opublikowanych na przestrzeni ostatnich miesięcy tracków zebrał materiał na „Seasons EP”. Płyta wypuszczona w połowie lutego b.r. została oparta o proste założenia – wszystkie 6 kompozycji ze zjawiskowym „Love Is Real” na czele odpowiadały poszczególnym porom roku. Do tych nagrań beatmaker dorzucił jeszcze dwa miksy – „Hope” i „Elevate”, z czego ten drugi powstał jako ekskluzywny materiał przygotowany dla U Call That Love. Po tych projektach doczekaliśmy się nowej EP-ki w jego wykonaniu – „Another Point Of View”.

    Tytuł płyty wydanej w drugiej połowie czerwca idealnie oddaje jej charakter oraz zmiany, jakie nastąpiły u Holendra. Moods postanowił spróbować produkcji w nieco innym klimacie, zawieszonym pomiędzy nagraniami a’la uptempo, a instrumentalnym hip hopem. Już pierwszy singiel pochodzący z projektu, „Stimulus”, którego premiera odbyła się na stronie The Find Magazine, zapowiadał inną kompozycję utworów producenta niż dotychczas. Zmiany wprowadzone przez niego na „Another Point Of View” wyszły na dobre całości materiału. Beatmaker rozwinął swój warsztat, sięgając po różne elementy, aby rozwinąć brzmienie. Ogólny zarys EP-ki można sprowadzić do projektu będącego spokojnym i wysublimowanym soundtrackiem do wyimaginowanych obrazów. Nowa rzeczywistość utworzona przez artystę wypada przyjemnie, a przy takich trackach, jak „Where I Belong” czy „Reflections” czas płynie innym tempem.

    Poniżej znajdziecie rozmowę przeprowadzoną z Holendrem.


    Moods znajduje się pod stałą obserwacją serwisu, a wydany niedawno przez niego projekt stał się dobrym pretekstem do przeprowadzenia z nim krótkiego wywiadu. W poniższej rozmowie poruszyliśmy tematy związane z „Another Point Of View”, zahaczając przy okazji o inne aspekty twórczości tego wykonawcy.

    Hej Nick, jak się miewasz? Pamiętam, kiedy opublikowałem artykuł o „Traveling Through Sound” i „Break Out EP”, byłem pewien, że Twoje imię będzie znacznie bardziej rozpoznawalne wraz z następnymi nagraniami. Czy otrzymałeś znacznie więcej pozytywnego feedbacku od momentu Twoich wcześniejszych projektów?

    Hej, mam się świetnie. Zapracowany przez mnóstwo projektów, ale jestem szczęśliwym facetem. Nie mogę narzekać. Tak, pamiętam to, dziękuję za rozprzestrzenianie mojej muzyki, to wiele znaczy dla mnie! Tak, nowy projekt jest nieco inny niż zazwyczaj, ale wygląda na to, że ludzie lubią to, więc to jest dobra rzecz. Myślę, że jest to ważne, aby pokazywać ludziom, że jestem zdolny robić więcej niż tylko hip hopowe beaty.

    W tym roku wydałeś dwie EP-ki. Pierwszy projekt, „Seasons EP”, to kompilacja 6 tracków, które odpowiadają każdej porze roku. Która pora roku jest Twoją ulubioną i jaki był główny klucz do stworzenia tego materiału?

    Podoba mi się to pytanie. Dla mnie lato jest najlepszą porą do życia. Wiesz, wychodzić na zewnątrz i trzymać ze znajomymi oraz wybierać się na plaże i poczuć się żywym. Ale to zima daje mi najwięcej inspiracji do tworzenia muzyki. Lubię zamglone chłodne dni, ponieważ ma to pewną atmosferę kreującą nowe pomysły i oprócz tego jest po prostu pięknie na zewnątrz. Uwielbiam wychodzić z domu i jeżdżąc na rowerze obserwować naturę i chłonąc ją.

    „Another Point Of View” zostało opublikowane kilka tygodni temu. Tytuł tej EP-ki mówi, że to jest nieco inny projekt od Twoich wcześniejszych wydawnictw. Dlaczego zdecydowałeś się pokazać swoją inną twarz w muzyce i przynieść ludziom nowy smak Twoich tracków?

    Jak powiedziałem wcześniej, uważam, że ważne jest to, gdy producent pokazuje światu swój progres w muzycznym wydaniu. Po prostu to jest zbyt zabawne, aby powygłupiać się w różnych gatunkach. Muzyka jest jak sztuka dla mnie, myślę, że każdy artysta w ostateczności spróbuje nowych rzeczy, aby utrzymać samego siebie zainteresowanego sprawami, które robi. Ustanawianie wyzwań dla siebie jest ważne. Utrzymuje to bystrym w twojej produkcji, jeżeli to ma sens. To również rada dla wszystkich producentów dookoła. Próbujcie nowych rzeczy! To takie proste.

    „Stimulus”, który jest głównym singlem z „Another Point Of View”, miał swoją premierę na The Find Magazine. To istotne, aby zostać zauważonym przez strony muzyczne w tym momencie, ale czasami nie jest to łatwe do zrobienia. Czy zgodzisz się z tym, że blogi i serwisy muzyczne spełniają funkcję głównej siły w promocji muzyki?

    Uważam, że blogi/serwisy muzyczne są bardzo ważne! Dlatego że każda strona/blog posiada swoją własną sieć. Nowi ludzie będą słuchać twojej muzyki. To jak łączenie ze sobą kropek. Blogi/strony muzyczne robią DUŻE rzeczy dla muzyki. Umożliwia to artystom większe dotarcie do odbiorców, więc czyni to bardzo ważną i piękną rzeczą w tym samym czasie. Dodatkowo jeżeli jesteś bardzo konsekwentny w swoich postach, ludzie będą cię obserwować. Mam kilka blogów, które sprawdzam każdego dnia.

    W jaki sposób zapoznałeś się z Fremdtunes? Przypuszczam, że to nowe doświadczenie dla Ciebie, aby kooperować z innymi ludźmi i pracować nad Twoimi utworami. Czy jesteś zadowolony z tej współpracy?

    Dorastałem w Middelburgu, miasteczku w południowej części Holandii. Spotkałem tam DJ’a Optimusa, który prowadzi Fremdtunes z DJ’em Mac’em (więcej o tych postaciach w tym miejscu – przyp.red.). Wszystko zaczęło się stamtąd, oni zapytali mnie „Co powiesz na wydanie materiału w naszym labelu?”. Byłem naprawdę szczęśliwy, że oni zapytali mnie o to, ponieważ wydają mnóstwo wartościowej muzyki, więc to jest wyróżnienie, aby współpracować z tymi ludźmi. Po kryjomu miałem nadzieję na to od początku (śmiech)! Tak więc, to znaczy wiele dla mojej kariery. Moje pierwsze oficjalne wydawnictwo w labelu. Jestem ciągle dumny!

    Każdy uważny słuchacz/fan/obserwator Twojej strony na Soundcloudzie wie, że dobrze sobie radzisz z tworzeniem miksów. „Hope (Inspired Mix)” i „Elevate” (gościnny mix dla U Call That Love) są naprawdę udane. Powiedz nam trochę więcej o Twoich muzycznych inspiracjach. Jaki jest Twój cel z takimi miksami?

    Dzięki! Wszystko to, co chcę zrobić, to edukować ludzi i pokazywać im to, co uważam za dobrą muzykę. Wybierając więcej mniej znanych artystów jest szczerze inspirujące dla mnie i mojej muzyki. Jest naprawdę wielu nieodkrytych zadziwiających muzyków/producentów zasługujących w całości na uwagę. Tak więc, próbuję pomóc w niewielkim zakresie tworząc te miksy. Wszystko to o rozprzestrzenianiu dobrej muzyki, to naprawdę to. To jest serio istotne, żeby wspierać twoich zaprzyjaźnionych muzyków.

    Dziękuję bardzo za wywiad. Czy na koniec rozmowy mógłbyś powiedzieć mi o jakichkolwiek Twoich nadchodzących planach w świecie muzycznym?

    Tak, mnóstwo nowych rzeczy dzieje się właśnie teraz. Pracuję obecnie nad 3 EP-kami. Jedna z nich będzie wydana przeze mnie. I następna będzie dla Sober-Music (Rotterdam). Natomiast ostatnia będzie z holenderskim raperem. Bez terminów jeszcze. Oprócz tego pracuję nad kilkoma remiksami i kompilacjami. I mogę stworzyć EP-kę ze świetnym wokalistą soulowym. Nie mogę powiedzieć ci za dużo o tym jak dotąd…

    Click here for an English version of the interview with Moods (in .pdf)


    Czerwcowe wydawnictwo Moodsa zostało udostępnione na Bandcampie. „Another Point Of View” można nabyć w elektronicznym formacie za €4. Po wszystkie nowości wypuszczane przez holenderskiego beatmakera odsyłam na Soundcloud.

    Tracklista

    1. Let Me Explain
    2. Where I Belong
    3. Stimulus
    4. Observe
    5. Comfort Zone
    6. Reflections
  • D-Styles zagra w toruńskim klubie NRD

    D-Styles zagra w toruńskim klubie NRD

    2–3 minut

    W okresie wakacyjnym uwaga większości osób jest zwrócona w kierunku mniejszych i większych festiwali muzycznych odbywających się na terenie całego kraju i Europy. Jednak nie samymi wydarzeniami z pokaźnym line-upem człowiek żyje. Obok eventów kierowanych do dużej liczby uczestników są organizowane również przedsięwzięcia dedykowane wybranej niszy odbiorców. W tym tygodniu w toruńskim klubie NRD odbędzie się jedna z takich imprez. 10 sierpnia zagra tam legenda DJ’ingu – D-Styles. Występ kultowej postaci w środowisku turntablismu wypadnie w ramach Low And Theory European Touru. Wraz z nim zaprezentują swoje umiejętności członkowie Modulators i Cut Man Doo wspierani dodatkowo przez Basstraktora, Chmieliksa, Stosunkowodobrego.

    10 sierpnia 2013 roku, klub NRD, Browarna 6, Toruń
    Low And Theory European Tour
    Wystąpią:

    • D-Styles (Invisibl Skratch Piklz / The Beat Junkies / Low End Theory)
    • Modulators, Cut Man Doo
    • Basstraktor, Chmielix, Stosunkowodobry

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 15 złotych w przedsprzedaży, 20 złotych w dniu imprezy. Bilety można zamawiać wysyłając zgłoszenie na adres e-mailowy drunkndirty[at]o2.pl.

    Wśród najbardziej zasłużonych kolektywów DJ’skich zaszczytne miejsca zajmują Invisibl Skratch Piklz oraz The Beat Junkies. W życiu obu tych słynnych grup aktywnie brał udział D-Styles, będąc bliskim przyjacielem DJ’a Qberta, DJ’a Babu i J Rocca. Wraz z pozostałymi członkami tych formacji, artysta wywodzący się z Bay Area zagrał na niezliczonej masie imprez w Stanach Zjednoczonych oraz na innych kontynentach. Do tego wirtuoz gramofonu dał się poznać jako godny przeciwnik na wielu bitwach turntablistycznych, należąc do ważnego ogniwa swoich zespołów w trakcie pojedynków, które przechodziły następnie do historii (m.in. głośna potyczka Invisibl Skratch Piklz z The X-Ecutioners z połowy lat 90.tych). Oprócz tego kalifornijski twórca dołożył swoje cegiełki do budowy studyjnych materiałów The Beat Junkies (m.in. „The World Famous Beat Junkies Volume 1-3”, „Rock S***”).

    Przez lata aktywności na scenie muzycznej Dave Cuasito zasłynął jako niezrównany specjalista od różnych form scratchingu, będąc wzorem do naśladowania dla wielu adeptów turntablismu. D-Styles prezentował swoje umiejętności na różnych materiałach, przygotowywanych zarówno w pojedynkę („Phantazmagorea”), jak i przy współpracy z innymi twórcami („Phunkee Grooves & Breakdowns” z DJ’em Gee Swiftem czy „Pharaohs Of Funk” z DJ’em Flare’em). Przez dwie ostatnie dekady mieszkaniec Los Angeles nagrywał z wieloma różnymi przedstawicielami świata muzycznego. W tym miejscu warto wymienić A-Traka, Rasco, Awol One’a, Roba Swifta, Busdrivera, Bucka 65, Qwela & Makera czy Kid Koalę.

    D-Styles to skromny człowiek, nie pchający się nigdy na afisz. Poniższe słowa Amerykanina filipińskiego pochodzenia najlepiej o tym świadczą (to też całą prawda o kulturze DJ’ingu):

    Uważam, że to, co czyni DJ-a dobrym, to jego selekcja, umiejętność odczytywania (reakcji) publiczności i to, jak kreatywnie potrafi miksować różne gatunki. Naprawdę jestem zaskoczony tym, że cały czas trwam w tym. Jestem wdzięczny za to, ale nigdy nie pomyślałbym, że będę dzisiaj zajmował się DJ-ingiem, scratchowaniem i tworzeniem muzyki.

    Amerykańskiego artystę w klubie NRD będzie wspierać m.in. grupa Modulators. W skład formacji zainicjowanej przez DJ’a Eproma wchodzą DJ Krótki i DJ Ben. W drugiej połowie ub.r. ukazała się debiutancka płyta kolektywu, „Insert Coin”. Podwójny album wydany przez Asfalt Records przyniosła wszystko to, co najlepsze jeżeli chodzi o korzenny DJ’ing. Wydawnictwo dedykowano głównie sympatykom starej szkoły muzyki hip hopowej.

    Wszystkie aktualności dotyczące imprezy znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Infinito 2017 & DJ Cosm z korzennym rapem na Dope Fresh

    Infinito 2017 & DJ Cosm z korzennym rapem na Dope Fresh

    3–5 minut

    Wydawnictwa muzyczne można katalogować i przypisywać do różnych szufladek wedle własnego uznania, wyznaczając wcześniej odpowiednie reguły. Jedni zestawiają projekty według stylu, w jakim powstały, roku wydania, wytwórni płytowych czy też nr katalogowego. Innym istotnym podziałem wśród wszystkich płyt są jasno określone granice pomiędzy niezależnymi kręgami muzycznymi, a mainstreamem. Jednak nawet przy tak klarownych granicach tworzą się jeszcze wewnętrzne hierarchie. Część ukazujących się materiałów otrzymuje od mediów i słuchaczy dopisek small release, oznaczający głównie longplaye i EP-ki wypuszczane bez przeprowadzania zakrojonych na szerszą skalę działań promocyjnych. Właśnie w tym miejscu umieścimy wspólne LP nowo powstałej grupy Éternel Cosmique (Infinito 2017 & DJ Cosm) – „Dope Fresh”.

    Jeżeli uważnie obserwujecie działalność serwisu, to z pewnością zauważyliście, iż często komplementowanymi artystami na stronie są twórcy rodem z Chicago i Kanady. O wysokiej wartości nagrań dostarczanych przez przedstawicieli Chi-Town oraz ich sąsiadów po drugiej stronie Wielkich Jezior Ameryki Północnej dowodzą wydawnictwa bohaterów niniejszego artykułu. Wśród znawców undergroundu Infinito 2017 & DJ Cosm nie są anonimowymi postaciami. Pierwszy z nich należy do wąskiej grupy wykonawców wydających niemal non stop zatrzęsienie dużo pokładów nowej muzyki. W trakcie 15 lat weteran hip hopowy z Wietrznego Miasta wydał ponad 30 (sic!) longplayów. Wraz z ilością idzie też jakość płyt wypuszczanych przez współzałożyciela kultowego chicagowskiego crew Nacrobats. Większość produkcji twórca opublikował pod swoim pseudonimem, choć natrafimy również na utwory wydane pod jego prawdziwym imieniem i nazwiskiem Marcellous Lovelace. Na przestrzeni ostatnich trzech lat ukazało się multum wydawnictw mieszkańca Cook County, m.in. „We Are Dark”, „Outer Body Experience 9.0 (Thinking The Unthinkable)”, „Rid The Stereotypes & Programmed Slaves”, „Pause Record Not For Sensitive Ears”, „Conquest Of The More Vol. 1: Entrar En Espana” czy „Quality In Quantity”. Akurat ostatnie wymienione wydawnictwo właściwie oddaje życiową dewizę Infinito 2017.

    Z kolei DJ Cosm dał się poznać z dobrej strony jako członek formacji Dragon Fli Empire. Artysta powołał do życia grupę wraz z raperem Teekayem. DFE może nie posiada rozbudowanej dyskografii, ale zespół i tak zdążył sporo namieszać w undergroundzie za sprawą swoich wydawnictw. Już pierwsze dwa wydawnictwa duetu – „Conquest” oraz „Invasion” – z lat 2004-05 pozwoliły im zdobyć liczne grono sympatyków ich twórczości. Płyty wypuszczone za pośrednictwem założonego przez kolektyw labelu Makebelieve Records utrzymano w korzennym stylu hip hopowym, co zostało doceniono zarówno na lokalnym podwórku w Calgary, jak i w Europie. Cztery i pół roku temu ukazał się ostatni jak do tej pory album Kanadyjczyków, „Redefine”. Do tych wydawnictw należy dodać kilka EP-ek i singli, z których najświeższą jest pochodząca ze stycznia b.r. „DFE vs DEF – EP” zrealizowana wespół z Def-Chapem. DJ Cosm zapisał na swoje konto również solowy projekt – „Time and Space”. Materiał opublikowany w kwietniu 2011 roku zawiera nagrania z m.in. Moka Only, Raashanem Ahmadem, Insightem, Qwazaarem, Craigiem G, Prince Po czy Ghettosocksem. Po tym projekcie przyszła kolej na współpracę z Infinito 2017 i album „Dope Fresh”, będącą naprawdę porządną produkcją.

    Pomysł na nagranie płyty przez ten duet artystów zrodził się na Starym Kontynencie. Kilka miesięcy temu obaj wykonawcy przebywali na europejskim tournee, w czasie którego okazało się, iż Amerykanin i Kanadyjczyk mają podobne podejście do hip hopu i tworzenia muzyki. Tak pokrótce zawiązała się grupa Éternel Cosmique oraz idea realizacji projektu osadzonego w starym-dobrym undergroundowym klimacie. Na końcowe efekty działań twórców nie trzeba było długo czekać i już 1 czerwca otrzymaliśmy od nich „Dope Fresh”.

    Infinito 2017 po raz kolejny udowodnił, że jest znakomitym tekściarzem, potrafiącym umiejętnie wprowadzać w życie swoje idee. Raper szybko odnalazł nić porozumienia z DJ’em Cosmem. Przedstawiciel Dragon Fli Empire przygotował warstwę muzyczną oddającą ducha utworów rapowych z lat 90.tych. „How To Dominate”, „Not Really”, „Say What I Mean” czy „Matrix” wystawiają wysoką notę temu materiałowi. Artyści sięgając po sprawdzoną formę płyt tworzonych przez Emceego i producenta/DJ’a z udziałem jedynie dwóch gości, skupiając się na pokazaniu jak najlepszych swoich atrybutów, uzyskali wymierny efekt. Jeżeli nawet „Dope Fresh” należy do kręgu small release, to niewątpliwie zasługuje na większe zainteresowanie ze strony mediów i słuchaczy.

    Album Éternel Cosmique trafił na Bandcampa. „Dope Fresh” można nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem tego serwisu, natomiast wydanie fizyczne projektu (płyta CD) jest dostępne w sprzedaży w sklepie Makebelieve Records. Wydawnictwo promuje teledysk nakręcony do głównego singla pochodzącego z LP – „How To Dominate”. Jak widać amerykańsko-kanadyjska kooperacja pomiędzy Infinito 2017 & DJ’em Cosmem daje radę.

    Już wkrótce na stronie pojawią się kolejne artykuły o następnych materiałach wiecznie zapracowanego Infinito 2017. W przygotowaniu również wpisy o płytach Dragon Fli Empire oraz wydanym 1 sierpnia solowym albumie Teekaya, „Psyychology”.

    Tracklista

    1. Pay Fee
    2. How To Dominate
    3. Sun In Yo Eyes
    4. Not Really
    5. Ready Fresh Styles
    6. Funky Loop
    7. Say What I Mean
    8. Wroteover
    9. Windy Funk
    10. Da Right Path
    11. Matrix feat. Teekay and Touch
    12. Infinitro
    13. No One is Forever
    14. Unfinished
    15. How to Dominate (Metawon remix)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #35

    6–9 minut

    Jeszcze całkiem niedawno cieszyliśmy się początkiem wakacji, a nim się obejrzeliśmy, to minął już lipiec i powoli można odliczać dni do początku września. Z drugiej strony nie ma co rozpaczać, ponieważ sezon wakacyjny potrwa przez następne tygodnie, a panująca pogoda sprzyja oddawaniu się błogiemu lenistwu. Jednak w naturze zawsze musi zostać zachowana równowaga, więc aby jedni mogli odpoczywać, to inni muszą pracować. Właśnie tak jest w przypadku działalności serwisu. Sierpień zwiastuje gorący okres na stronie. Jeżeli chodzi o kolejne artykuły, to należy spodziewać się szeregu wpisów o nowościach wydawniczych oraz nadrabiania przy tym zaległości. W tej drugiej kategorii umieścimy nowe odsłony cotygodniowych przeglądów informacyjnych. W dzisiejszym wydaniu tej serii sięgniemy nieco wstecz, prezentując głównie newsy o projektach sprzed nastu tygodni.

    W gronie tegorocznych płyt, które przeszły bokiem, powinno znaleźć się miejsce dla ostatniego wydawnictwa Aceyalone’a, „Leanin’ On Slick”. Pomimo wysokiej wartości artystycznej album nie zrobił takiego zamieszania w branży, jakiego można było spodziewać się. Decon Records nadal promuje longplay, dzięki czemu więcej osób dotrze do tego udanego projektu. Tym razem opublikowano teledysk do singlowego nagrania „Pass the Hint”. Utwór wyprodukowany przez BIONIK-a brzmi przyjemnie, podobnie zresztą jak reszta LP.

    Ill Adrenaline Records dało się poznać jako label wydający płyty w stricte korzennym klimacie. Jednym z następnych projektów tej wytwórni płytowej jest singiel B-1 (aka One) „Hands of Time”. Artysta działający w undergroundzie od lat 90.tych przygotował przyjemnie brzmiący nagranie wyprodukowane przez Large Professora. Utwór trafi we wrześniu na limitowaną edycję siódemek winylowych oraz kaset. Całość promuje ten videoclip.

    7 maja odbyła się premiera czwartego wspólnego albumu Qwela & Makera„Beautiful Raw”. Wykonawcy są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych niezależnych artystów z tego okręgu USA. Ich nadchodząca płyta powinna spotkać się ze sporym zainteresowaniem słuchaczy. Singlem promującym longplay wybrano „Long Walkers”. Powstał też niecodzienny teledysk do tego utworu. „Beautiful Raw” ukazało się na rynku muzycznym nakładem Galapagos4. Więcej o tym projekcie przeczytacie we wcześniejszym artykule opublikowanym na stronie.

    Informowałem już o dodaniu członków Organized Threat do line-upu festiwalu Hip Hop Kemp. Teraz przyszła kolej na kolejnego newsa związanego z tym kolektywem. Jedna z czołowych przedstawicielek kalifornijskiego crew, Gavlyn, szykuje się do wydania następnej płyty. Wydawnictwo zatytułowane „Modest Confidence” trafi do obiegu w drugiej połowie roku, a póki co można zapoznać się z singlem „All Too Well”, do którego nakręcono również videoclip.

    W październiku ub.r. ukazał się drugi album formacji Epidemic, „Monochrome Skies”, który zebrał pokaźną ilość pochlebnych opinii. Hex One & Tek-nition zapowiedzieli wydanie kolejnego albumu zatytułowanego po prostu „Somethin For Tha Listeners”. Wiosną tego roku pojawił się premierowy teledysk zwiastujący płytę, który nagrano do singlowego utworu „The Ocean”. Następnie doczekaliśmy się obrazu do „One Life”. Producentem całego longplaya amerykańskiego duetu został tym razem Esco, cechujący się zamiłowaniem do lat rapu z 90.tych. O tej płycie szerzej pisałem w tym miejscu.

    14 lutego b.r. ukazał się nowy projekt nowozelandzkiej formacji @peace, „Girl Songs”. Wydawnictwo, o którym uprzednio już wspominałem w serwisie, trafiło na podatny grunt i spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem w różnych zakątkach świata. Grupa postanowiła skorzystać z tego zainteresowania, wypuszczając fizyczną wersję albumu. Promocja longplaya jest nadal kontynuowana, a jej następnym elementem okazał się videoclip nakręcony do drugiego singla z LP, „Flowers”. „Girl Songs” znajdziecie na Bandcampie.

    W pierwszej dekadzie kwietnia b.r. trafiło do obiegu nowe wydawnictwo Stu Bangasa. Producent kojarzony z hardcore’ową odmianą rapu dostarczył kompilację instrumentali – „Straight Death 2”. Beaty zebrane na tym projekcie trafiły do Vinniego Paza, Seana Price’a, Chino XL, Blaq Poeta, Heltah Skeltah, Cappadonny i innych milusińskich wykonawców. Oprócz tych utworów na składance znalazło się też miejsce dla uprzednio niepublikowanych podkładów. Słuchacze uwielbiający surową i groźną stronę rapu powinni być usatysfakcjonowani tym materiałem.

    Jakarta Records wyrasta na czołową niezależną oficynę wydawniczą. Niemiecki label współpracuje z różnymi artystami, wśród których znajdziemy beatmakera Shuko. W połowie kwietnia opublikowano nowy projekt tego twórcy zatytułowany „The Awakening EP”. Wydawnictwo promuje singiel „Be Yourself” z udziałem Blu. Kwietniowy materiał producenta nawiązuje do wydanego wcześniej w tym roku instrumentalnego LP „Sleepless”. „The Awakening EP” można odsłuchać i nabyć na Bandcampie.

    Okayplayer zaprezentował przed ponad trzema miesiącami stream nowego albumu Coultraina, „Jungle Mumbo Jumbo” (nieco groteskowy tytuł). Już po ukazaniu się w połowie marca pierwszego singla z płyty – „Streams & Rivers” – wielu słuchaczy oczekiwało premiery LP. Niedawno wydany longplay, to świat eklektycznych opowieści o tajemniczych kobietach, podane w nader wyrafinowany sposób. Z kolei w pierwszej połowie maja zaprezentowano zjawiskowy teledysk do drugiego singlowego nagrania z tego LP – „A Gem Iza Jewel”. Natomiast w ramach rozszerzenia projektu udostępniono bonus w postaci „When 2&2 Make 1 (An Answer)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu nakładem Plug Research Records.

    Duck Down Music sukcesywnie przedstawia kolejne produkcje spod swoich skrzydeł. Nietrudno zauważyć, że prym wśród artystów promowanych przez wytwórnię wiodą raperzy powiązani z kolektywem Boot Camp Clik. Podobnie sprawa ma się w przypadku Ruste Juxxa, który to po licznych gościnnych udziałach na albumach swoich kolegów, doczekał się debiutu w 2008 roku. Na ogół stojący w cieniu swoich bardziej znanych kompanów raper zaprezentował niedawno klip do nowego utworu „Over Here”, stworzonego wspólnie z pochodzącym z Denver producentem – Shae Money.

    „Twelve Reasons To Die” to jeden z najczęściej komentowanych projektów hip hopowych ostatnich miesięcy. Rozmach z jakim album ukazał się na rynku płytowym budzi powszechny podziw. Tydzień po premierze wydawnictwa Ghostface Killah & Adrian Younge’a trafiła do obiegu alternatywna wersja materiału wyprodukowana przez Apollo Browna. „Twelve Reasons To Die: The Brown Tape” stanowi kolejny punkt w kampanii promocyjnej tego niesamowitego przedsięwzięcia. Obszerny artykuł o „12RTD” znajdziecie na stronie UCTL.

    Niemieccy artyści oraz wydawcy coraz częściej dostarczają zacnych materiałów. Label specjalizujący się w wydawaniu kaset oraz płyt winylowych, Radio Juicy, wypuściło ostatnio wspólny projekt FloFilza & Pawcuta„Duplex”. Wydawnictwo podzielone na dwie części spotkało się z przychylnym odbiorem wśród fanów ceniących sobie instrumentalne projekty. W połowie maja wytwórnia płytowa opublikowała kolejny materiał. Tym razem do obiegu trafiła winylowa siódemka autorstwa Wun Two, „Lemon”. W otwierającym płytę utworze „positivity” udzielił się gościnnie Melodiesinfonie. Wydawnictwo zawierające 4 klimatyczne tracki można zamówić za pośrednictwem Bandcampa.

    W kwietniu z prędkością nowych plotek o Kanye Weście i Kim Kardashian obiegła świat muzyczny informacja o planowanym nowym wydawnictwie Quasimoto. Po krótkiej informacji opublikowanej przez Madliba, Stones Throw Records podało szczegóły wydawnictwa. „Yessir Whatever” ukazało się 18 czerwca i stanowi kompilację nagrań powstałych na przestrzeni ostatnich 12 lat. Od razu po newsie o tym LP udostępniono przy tym pierwszy singiel z płyty – „Planned Attack”. Odsłuch całego materiału umożliwił natomiast Pitchfork.

    Pod koniec kwietnia odbyła się premiera wspólnego albumu Spectaca & Amiriego, „Soul Beautiful”. Płyta trafiła do sklepów dzięki nakładowi HiPNOTT Records. W ramach kampanii promocyjnej wydawnictwa opublikowano remix nagrania „This, That & Tha 3rd” z udziałem junclassica & MidaZa The Beasta. Alternatywna wersja tego utworu pochodzi od niemieckiego beatmakera Maniaca. Dodatkowo pojawiły się w sieci dwa videoclipy nakręcono do odpowiednio oryginalnej wersji „I Grew Up” oraz „This, That & Tha 3rd”. Zawartość „Soul Beautiful” można poznać za pośrednictwem Bandcampa. W dalszej części roku doczekamy się też winylowej wersji tego longplaya.

    W lipcu ub.r. trafił do obiegu album „West Kept Secret” kalifornijskiej formacji Zoolay. Wydawnictwo z gościnnym udziałem m.in. Krondona, Psycho Lesa, Trek Life’a czy LMNO, to całkiem porządny materiał, który spotkał się z przychylnym odbiorem wśród słuchaczy. Wiosną tego roku zaprezentowano remix jednego z nagrań znajdujących się na tym longplayu – „Bars and Noble”. Utwór wyprodukowany przez Dibiase’a powstał przy wsparciu plejady raperów.

    Amerykański artysta Thesis43 zajął się za wydawanie EP-ek. Po opublikowaniu „The JG43 EP” z udziałem The Groucha oraz „Never Lost Touch EP” zawierającym nagranie wraz z Bronze Nazarethem, wykonawca przygotował z DJ’em Eminentem „The Era EP”. Pomimo tego iż na tym projekcie gościnnie udzielił się Apathy, to jednak najwartościowszym trackiem wydaje się tytułowy utwór. Kawał naprawdę dobrej roboty.

    W połowie listopada ub.r. ukazał się ostatni jak do tej pory projekt australijskiego beatmakera Ishu„Hand Made”. Eklektyczne wydawnictwo łączące kilka różnych gatunków muzycznych zostało całkiem ciepło odebrane przez odbiorców. Wczoraj pojawił się w sieci remix jednego z najbardziej udanych utworów z tego materiału, „Right or Wrong” z udziałem Candice Monique. Alternatywna wersja nagrania jest dziełem Amina Payne’a. Artykuł o „Hand Made” przeczytacie na stronie U Call That Love.

    Soulection to platforma łącząca w sobie wytwórnię płytową, audycję radiową oraz niszę stanowiącą bezpieczną przystań dla wielu artystów. W drugiej połowie marca b.r. label ten wypuścił longplay producenta pochodzącego z egzotycznego Malawi, Atu. „Pictures on Silence” zawiera 10 świeżo brzmiących tracków, czerpiących garściami z ubiegłych lat, ale przy okazji wyznaczających nową muzyczną jakość. Przy okazji warto zaznaczyć, iż niniejsze wydawnictwo ma charakter charytatywny, ponieważ całkowity dochód uzyskany ze sprzedaży LP zostaje przeznaczony na pomoc terenom rolniczym w rodzinnym kraju Atu.

  • Factor publikuje Woke Up Alone

    Factor publikuje Woke Up Alone

    3–4 minut

    Na międzynarodowej niezależnej scenie hip hopowej nie brakuje labelów przykładających dużą wagę do wypuszczanej muzyki różnych artystów. W niejednym przypadku rolę wydawców odgrywają sami wykonawcy, przeważnie umiejętnie godzących pracę twórczą oraz (e)-marketingową czy dystrybucyjną.  Z drugiej strony, bez kłopotu natrafimy na wytwórnie płytowe utrzymujące dobre kontakty z twórcami oraz dbającymi o swój wizerunek. Amerykańskie Fake Four Inc. bez dwóch zdań należy umieścić w tej kategorii. Oficyna wydawnicza z New Haven kierowana przez Ceschiego i Davida Ramosa wypuszcza sporo wartościowych nagrań. Po świetnie przyjętym albumie Sadistika, „Flowers For My Father”, nakładem tego labelu ukazała się konceptualna płyta Factora – „Woke Up Alone”.

    Kanadyjski rap posiada bogatą historię, tworzoną przez niekiedy mocno alternatywnych wykonawców, nie do końca rozumianych w innych częściach świata. Właśnie od tych słów wypada zacząć przedstawienie sylwetki jednego z przedstawicieli Fake Four Inc., określanego mianem jednego z najbardziej awangardowych beatmakerów z Kraju Klonowego Liścia. Już od ponad dekady twórczość Factora wzbudza skrajne emocje. Wychowanek Saskatoon w prowincji Saskatchewan nie otrzymał się póki co uwielbienia ze strony ogółu słuchaczy, pozostając cenionym przeważnie wśród sympatyków progresywnej i eksperymentalnej strony rapu.

    Począwszy od 2002 roku otrzymaliśmy kilkanaście projektów Kanadyjczyka. Producent dobrze radzi sobie zarówno na stricte solowych projektach, jak i przy płytach tworzonych z innymi wykonawcami. Przez większą część swojej kariery muzycznej Factor wydawał muzykę własnym sumptem. Debiutancki album wykonawcy, „Time Invested”, trafił do sprzedaży nakładem Off Beat Production. Następnie nazwę labelu zmieniono na Side Road Records, która przez kolejnych 5 lat samodzielnie zajmowała się publikowaniem produkcji kanadyjskiego wykonawcy. Przez ten czas beatmaker zrealizował 10 pełnych wydawnictw, wśród których wypada wyróżnić „Con-Soul Confessions”, „Heights” oraz nagrane wraz Akumą „Dawn Of A New Era”.

    Następnie kanadyjski twórca zapoczątkował kooperację z Awol One’em, a także szeregiem różnych postaci ze sceny muzycznej. W ten sposób artysta wszedł w szeregi następujących formacji – Candy’s .22, Common Grackle, Paranoid Castle i Side Road. Wydany trzy lata temu materiał „Lawson Graham” był jednocześnie pierwszą produkcją sygnowaną logiem Fake Four Inc., co szybko przerodziło się w dalszą kolaborację. Pod koniec ub.r. Factor wyprodukował longplay Myka 9, „Sovereign Soul”, po czym zabrał się za realizację kolejnego albumu. „Woke Up Alone” okazało się jednym z najbardziej pociągających wydawnictw tego beatmakera.

    Premierę płyty zaplanowano na 23 lipca. Fake Four Inc. dotrzymało tego terminu, aczkolwiek wydawnictwo trafiło do wszystkich sklepów tydzień później. Inspiracji i głównych założeń albumu należy szukać w książce „Rozmowy o śmierci i umieraniu” („On Death and Dying”) autorstwa Elisabeth Kübler-Ross opublikowanej w 1969 roku. Amerykańska lekarka szwajcarskiego pochodzenia przedstawiła w niej pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent dowiadujący się o nieuleczalnej chorobie i bliskiej perspektywie śmierci. Zaprzeczenie, gniew, targowanie się (negocjacja), depresja oraz akceptacja przeniesiono za pomocą środków alegorycznych na „Woke Up Alone”, kompletując historię mężczyzny, który po utracie swojej żony próbuje przywrócić ją do świata żywych. Factor wraz ze swoimi gośćmi (m.in. Ceschi, Open Mike Eagle, Onry Ozzborn, Myka 9 i Astronautalis) przedstawia słuchaczom po kolei wszystkie stany, w jakich znajduje się główny bohater. Posępny klimat pierwszej części projektu świetnie podkreśla utwór „The Empire Has Fallen” z udziałem Kirby Dominant z Paranoid Castle. W dalszej kolejności poznajemy historie o rozmowach męża z duchem żony, proroctwa, próby nekromancji. Wszystko to sprawia, iż trudno momentami odróżnić świat realny od tego po drugiej stronie lustra. Całość wieńczy instrumentalna kompozycja „The Grave (Burial)”, pokazująca stan akceptacji, w jakim na końcu znalazł się bohater tych nagrań.

    „Woke Up Alone” można znaleźć na Bandcampie. Fake Four Inc. jak zwykle zadbało o godne wydanie swojego projektu. Oprócz standardowych wersji wydawnictwa (elektroniczna oraz fizyczna – płyty kompaktowe oraz winylowe), label dorzucił limitowane edycje gadżetów. Ghostshrimp Poster i poszewki na poduszkę wypuszczono specjalnie na okazję premiery materiału Factora. Wszystkie przedmioty są dostępne w sklepie Circle Into Square.

    Aktualizacja: Factor wypuścił 4 teledyski promujące „Woke Up Alone”. Obrazy powstały do następujących utworów: „Carry Over”, „Don’t Give Up”, „Raise the Dead” oraz tytułowego nagrania z płyty.

    Tracklista

    1. Woke Up Alone (Instrumental)
    2. The Empire Has Fallen feat. Paranoid Castle
    3. After the Service (Instrumental)
    4. Raise the Dead feat. Ceschi
    5. Alive Tomorrow feat. Nomad
    6. Stone Cold feat. Open Mike Eagle
    7. Long Hallways (Instrumental)
    8. In Sickness & in Health feat. Onry Ozzborn
    9. Don’t Give Up feat. Paranoid Castle & Jean Boots
    10. Denied feat. Myka 9
    11. Devils Call feat. Evil Ebeneezer
    12. Carry Over feat. Jean Boots
    13. Let It Go feat. Astronautalis
    14. Give Up feat. Gregory Pepper & Paranoid Castle
    15. The Grave (Burial) (Instrumental)
Translate »