Autor: Witalij

  • Premiery płytowe – 30 października 2012

    Premiery płytowe – 30 października 2012

    5–8 minut

    Ostatni tydzień października ub.r. przyniósł co najmniej kilka udanych płyt autorstwa różnych wykonawców. Pomimo tego iż kolejne albumy trafiły do sprzedaży w przeddzień Halloween, to żadne wydawnictwo nie zbliżyło się stylistycznie do tej daty. Zamiast rozglądać się za wampirami, strzygami, widmami i oglądać wyczyny zombie, to można było wtedy znacznie milej spędzić czas przy nowych projektach postaci z wieloletnim stażem na scenie muzycznej, jak i tych należących do nowej fali wykonawców. Z jednej strony pojawiły się nowe produkcje Craiga G, Seana Price’a (w końcu), The Coup i 3:33, zaś z drugiej Journalista 103 oraz The Black Opery. Jak widać było w czym wybierać 30 października ub.r.


    3:33„In The Middle Of Infinity” (Parallel Thought LTD.)

    Przedstawiciele świata muzycznego nieujawniający swojej tożsamości, stanowiący zagadkę dla wielu słuchaczy i dziennikarzy muzycznych, potrafią niekiedy wzbudzić spore zainteresowanie w branży. Kryteria te spełnia enigmatyczna grupa 3:33 wydająca muzykę w Parallel Thought LTD. Artyści odpowiadający za działalność tego projektu nie podają wielu informacji na swój temat, przez co zdecydowana większość opinii publicznej uważa, że to wcielenie formacji Parallel Thought. Specyficzna otoczka towarzysząca nagraniom tego kolektywu idealnie odzwierciedla klimat produkcji na „In The Middle Of Infinity”. Instrumentalne wydawnictwo kontynuuje koncept nakreślony na „Live from the Groove” z listopada 2011 roku. Muzyka tworzona przez 3:33 przenosi słuchaczy do innego wymiaru, do krainy zawieszonej pomiędzy myślą i czasem. Niecodziennym podsumowaniem całości materiału zgromadzonego na tym LP jest ostatni track – ponad 41-minutowy „White Room”. Album dedykowany miłośników oderwania od świata realnego i podróży do niezbadanych terenów ludzkiej wyobraźni.

    Produkcja: 3:33

    Craig G„Ramblings Of An Angry Old Man” (Soulspazm Records)

    Weterani hip hopowi nie dają za wygraną, dostarczając co roku całkiem pokaźną liczbę nowych płyt. 30 października ukazał się nowy projekt jednego z przedstawicieli doświadczonych i zasłużonych wykonawców – „Ramblings Of An Angry Old Man” Craiga G wydany przez Soulspazm Records. Pochodzący z Queensbridge raper nie posiada co prawda wielu albumów na swoim koncie, ale nie można mu odebrać zasług i wkładu w rozwój rapu. Członek legendarnego Juice Crew i bliski przyjaciel Marleya Marla, z którym wydał w 2008 roku longplay „Operation Take Hip Hop Back”, powrócił z wydawnictwem mającym na celu uzmysłowić nowemu pokoleniu słuchaczy i artystów, jak powinien brzmieć rap. Nowojorczyk był najwyraźniej zmęczony wizerunkiem współczesnej muzyki hip hopowej, a jego gniew pojawił się właśnie na październikowym materiale. W pokazaniu młodszym od niego osobom, gdzie raki zimują, pomogli mu uznani producenci (m.in. Da Beatminerz, Marco Polo, Jake One oraz K-Salaam & Beatnik), a także raperzy z Stylesem P, Mr. Cheeksem, Rapperem Big Pooh, Devinem The Dude & Sadatem X na czele. Problem w tym, że to wszystko już przerabialiśmy na wcześniejszych projektach innych twórców. Brak tutaj elementu zaskoczenia, a większość argumentów przytaczanych przez Craiga G nie wnosi niczego nowego. Szkoda, gdyż całość mogła wyjść zupełnie inaczej.

    Produkcja: Beatnik, Callie Ban, DJ Nastee, Da Beatminerz, Dre Most, Dremost, Flub Tinsdale, Jake One, K-Salaam, Kold Shoulder, LMNO, Marco Polo, Soul Theory & Whuteva
    Gościnnie: Chaundon, Devin The Dude, Mr. Cheeks, Mr. Who, Rapper Big Pooh, Sadat X & Styles P

    Journalist 103„Reporting Live” (Babygrande Records)

    W drugiej połowie 2010 roku odbyła się premiera płyty „Gas Mask” formacji powołanej przez Apollo Browna, The Left. W skład grupy oprócz producenta wchodzą DJ Soko i Journalist 103. Drugi z tych artystów zabrał się pod koniec 2011 roku za solowy album, wydając następnie projekt nakładem Babygrande Records. „Reporting Live” okazało się naprawdę udanym wydawnictwem tego twórcy. Emcee wcielił się w rolę reportera ulicznego przekazującego wiadomości o życiu przeciętnych ludzi w Detroit. Opowieści snute przez wykonawcę nie odbiegają od uniwersalnej tematyki, bliskiej mieszkańcom wielu innych miast na całym świecie. Wydawnictwo nabrało dodatkowego kolorytu dzięki gościnnym udziałom Eternii, Fashawna, Freewaya czy Saigona. Natomiast o właściwe brzmienie longplaya zadbała plejada producentów – Apollo Brown, Lex Luthorz, Oddisee, Snowgoons czy The Audible Doctor. „Reporting Live” to również odpowiedź na pytanie, dlaczego The Motor City stało się w ostatnich latach tak ważnym ośrodkiem dla muzyki hip hopowej.

    Produkcja: ATG, Apollo Brown, Black Bethoven, Lex Luthorz, Marc Byrd, Monkodelic, Oddisee, Snowgoons, The Audible Doctor & Traveling Merchant Productions
    Gościnnie: Eternia, Fashawn, Freeway, Jack Freeman, Saigon, Stryfe & Vstylez

    Sean Price„Mic Tyson” (Duck Down Music)

    Żaden odbiorca muzyki nie przepada za wiecznym przekładaniem premiery albumu przez poszczególnych wykonawców. Niekończąca się saga związana z wydaniem nowego LP ciągnęła się przez blisko 4 lata za Seanem Price’em. Po długim oczekiwaniu członek Heltah Skeltah w końcu wypuścił „Mic Tyson” 30 października ub.r. Od razu pojawia się pytanie – czy warto było czekać aż tyle czasu na ten longplay? Odpowiedź na nie jest jak najbardziej twierdząca. Raper z Brooklynu uzbrojony po zęby w podkłady dostarczone przez samych tuzów (9th Wonder, The Alchemist, DJ Babu, Evidence, Khrysis, Stu Bangas) dostarczył dopracowaną pod wieloma względami płytę. Emcee nim nie stracił ze swojego kąśliwego i charakterystycznego stylu rapowania, a do jego flow nie można przyczepić się. W końcu wykonawca należy do ścisłej czołówki hardcore’owych twórców hip hopowych i nie wypadało aby dał plamę. Dodatkowego kolorytu nadają poszczególnym trackom goście (od Buckshota, przez ILL Billa, Ruste Juxxa i Torae, a skończywszy na Pharoahe Monchu). Wszystko to sprawia, iż „Mic Tyson” to jeden z najrówniejszych albumów wydanych w ostatnim czasie przez Duck Down Music.

    Produkcja: 9th Wonder, The Alchemist, Amp, DJ Babu, Beat Butcha, Eric G, Evidence, Khrysis, Stu Bangas & Wool
    Gościnnie: Buckshot, ILL Bill, PH (aka Pumpkinhead), Pharoahe Monch, Realm Reality, Ruste Juxx & Torae

    The Black Opera„Libretto: Of King Legend” (Mello Music Group)

    Mello Music Group stale powiększa swoje szeregi, umożliwiając wydawanie płyt kolejnym uzdolnionym twórcom. W ub.r. szeregi tego labelu powiększyły się m.in. o grupę The Black Opera. Przez kilka miesięcy formacja wydała sporo nagrań, w tym dwa większe projekty – „Overture” i „EnterMission”. Zwieńczeniem ubiegłorocznej działalności wydawniczej TBO został album „Libretto: Of King Legend” z 30 października. Osoby odpowiedzialne za powstanie tego przedsięwzięcia podają, że zależy im na wysyłaniu muzycznego ostrzeżenia o szeregu swoich działań i następstw, jakie one niosą za sobą. W odróżnieniu od poprzednich materiałów, tym razem zespół skorzystał z usług tylko jednego producenta – Astronote’a. Francuski beatmaker stworzył odpowiednie środowisko swoim partnerom muzycznym, nie raz sięgając po różne środki wyrazu. The Black Operę dodatkowo wsparli Mayer Hawthorne, Boog Brown, LalibellaRasheeda Ali i Melody Betts, zaś rozszerzona wersja LP zawiera dwa bonusowe utwory produkcji Oddiseego i 14KT. Jak podaje TBO„Libretto: Of King Legend” (to tylko początek końca. Trzeba przyznać, iż zajmujący i nad wyraz interesujący.

    Produkcja: Astronote
    Gościnnie: 14KT, Boog Brown, Lalibella, Mayer Hawthorne, Melody Betts & Rasheeda Ali

    The Coup„Sorry To Bother You” (Anti Records)

    Charyzmatyczni i wyjątkowi artyści, odważnie sięgający po różnorakie środki wyrazu, są na wagę złota. Boots Riley, jeden z głównych rewolucjonistów rapu w ostatnim 20-leciu powraca wraz z nowym albumem. Ostatnia płyta The Coup„Pick A Bigger Weapon” – trafiła do sprzedaży ponad 6 lat temu, dlatego też premiera 30 października „Sorry To Bother You” (jedyna w swoim rodzaju okładka) stanowiła duże wydarzenie na scenie muzycznej. Sporo zmieniło się w branży muzycznej i na świecie od poprzedniego wydawnictwa zespołu, więc główny architekt LP miał ogromny wybór tematów na poszczególne nagrania. Projekt opublikowany przez Anti Records nie jest przeznaczony do wszystkich odbiorców rapu. Więcej sympatyków niniejsza produkcja zdobyła w środowisku punkowym, bądź osób szukających we współczesnej muzyce ważnych treści. Okazało się też, że Boots Riley nadal może liczyć na silne poparcie opinii publicznej, doceniającej jego odwagę w opowiadaniu o rzeczach pomijanych przez znaczną część artystów. Wzór niepoprawności politycznej, stawiający sobie na celu mówienie tego, jak wygląda rzeczywistość, a nie jak kreują to media, jest w dobrej formie. Oby tak dalej na kolejnych płytach.

    Produkcja: Boots Riley & Damion Gallegos
    Gościnnie: Bhi Bhiman, Das Racist, Jolie Holland, Justin Sane (Anti-Flag), Killer Mike & Vernon Reid (Living Colour)


    Początek listopada upłynął w miarę spokojnie, choć nie obyło się bez kilku znaczących premier. Szczególnie dużo fanów oczekiwało wspólnej płyty Lil’ Fame’a & Termanology’ego „Fizzyology”, a także powrotu MHz z płytą „MHz Legacy”. Wkrótce więcej informacji o tych i pozostałych albumach z 6 listopada 2012 roku.

  • Notes To Self z płytą wydaną przez Decon

    Notes To Self z płytą wydaną przez Decon

    3–5 minut

    W niezależnych kręgach hip hopowych działa z mniejszym i większym powodzeniem mnóstwo wydawców. Jedni są powszechnie znani, inni wypuszczają płyty, które trafiają do określonej niszy odbiorców. Na polu wydawniczym bardzo dobrze sobie radzą właściciele Decon Records. Wytwórnia płytowa mieszcząca się w Nowym Jorku współpracuje na co dzień z ponad tuzinem wykonawców. W ostatnich latach nakładem tego labelu ukazały się materiały m.in. Gangrene („Gutter Water”, „Vodka & Ayahuasca”), Lyrics Borna („As U Were”), The Alchemista („Russian Roulette”), Roca Marciano („Reloaded”), Goapele („Break Of Dawn”). Decon wypuścił także amerykańskie wydania płyt Nneki („Concrete Jungle” i „Soul Is Heavy”). Na początku tego roku nakładem ta oficyna wydawnicza pomogła w opublikowaniu „Target Market [RECOIL]” kanadyjskiej grupy Notes to Self.

    Wykonawcy pochodzący z Kraju Klonowego Liścia coraz częściej pojawiają się w serwisie. Wszystko wskazuje na to, iż ta tendencja zostanie podtrzymana, choćby ze względu na klasę prezentowaną właśnie przez bohaterów tego artykułu. Notes To Self wywodzą się z Toronto i mogą pochwalić się ponad 10-letnią obecnością na scenie muzycznej. W skład tej formacji wchodzą Swamp Donkey (Emcee), Roshin (Emcee), Bronze One (Emcee/producent), DJ Dopey oraz pisarz/ilustrator Elicser. Dzięki obecności w grupie tyle osób, śmiało można pracować nad realizacją wielu pomysłów na płyty i wnosić nową jakość.

    Pierwsze skrzypce w zespole grają najbardziej doświadczeni twórcy – Bronze One (autor solowego longplaya „Just Add Water”) i DJ Dopey (świetny turntablista, zwycięzca DMC World DJ Championships z 2003 roku). Właśnie ten duet zainspirował pozostałych do wydania debiutanckiego projektu pod nazwą Notes To Self w 2006 roku, „Timbits”, będącego tribute’em poświęconym J Dilli. W następnych miesiącach kanadyjski kolektyw współpracował z wieloma innymi wykonawcami z różnych stron świata. Na tej liście znajdują się Abdominal, Evidence i The Alchemist (Step Brothers), DJ Babu, Fashawn, Emilio Rojas, Supa Dave West, Young RJ (Slum Village), D-Sisive, Rittz. Doświadczenie wyniesione z tych kolaboracji oraz wyrobienie sobie kontaktów głównie za sprawą Dopeya, spowodowało zainteresowanie zespołem przez BBE Music. Nakładem właśnie tej wytwórni płytowej ukazał się w 2009 roku album mieszkańców Toronto, „A Shot In The Dark”. Wydawnictwo trafiło swego czasu do sporego grona odbiorców, a Kanadyjczycy zostali również docenieni przez innych wykonawców, wspólnie koncertując z m.in. De La Soul. Po tych sukcesach członkowie Notes To Self zabrali się za nagrywanie utworów na „Target Market [RECOIL]”. Wzmianki o płycie pojawiły się już pod koniec 2011 roku.

    Kanadyjczycy mają też dług wdzięczności wobec Evidence’a, dzięki któremu zrobiło się głośno o nich w środowisku muzycznym, a obecność kultowego kalifornijskiego artysty w singlu „Nobody” pozwoliła im szybko zdobyć nowych fanów. Od momentu wypuszczenia tego utworu minął ponad rok i co bardziej niecierpliwi nie mogli już doczekać się wydania przez Notes To Self całego LP. Oczekiwanie na „Target Market [RECOIL]” zostało zakończone 26 lutego. W celu zapewnienia sobie właściwej promocji i dystrybucji, grupa podjęła współpracę z Decon Records. Włodarze tego labelu nie powinni żałować tego ruchu, ponieważ album został doceniony przez strony muzyczne i odbiorców.

    Projekt wypuszczony przez kanadyjski kolektyw, to połączenie nowoczesnego brzmienia rapu ze świeżymi pomysłami na teksty utworów. Bronze One & Book odwalili kawał dobrej roboty zajmując się w całości warstwą muzyczną na LP. Nie obyło się bez mocnych uderzeń perkusji, tworzących tło dla zdecydowanego rapu Swamp Donkeya & Roshina. Warto też dodać, że gościnnie na projekcie udzielili się oprócz Mr. Slow Flow kolejno Lee Gaul, Arowbe, Fashawn i Beatface. Współwłaściciel Deconu, Jason Goldwatch krótko określił longplay tymi słowami: „It’s just so refreshing to see someone break some new rules”. Powyższe zdanie właściwie puentuje tę płytę.

    Decon wydało projekt kanadyjskiej formacji na płycie CD. Podchody do wypuszczenia „Target Market [RECOIL]” rozpoczęły się już ponad rok temu, co najlepiej opisują wszystkie single grupy opublikowane na Soundcloudzie. W kolejności chronologicznej Notes To Self wydali „Mr Polite”, „Nobody”, „All Of The Above [BBRC]”, „Popular Music”, „Sky Light [InBetween]” oraz remix pierwszego z tych utworów. Ponadto ukazało się 5 videoclipów nagranych do singli z tegorocznego materiału. Jak widać zespół wraz z wydawcą przyłożyli się do promocji LP, co zostało docenione przez opinię publiczną.

    Aktualizacja: Notes To Self dorzuciło kolejne teledyski promujące płytę. Obrazy nakręcono do utworów „Popular Music” oraz „Recoil [Crimson]”.

    Tracklista

    1. UTBD Intro
    2. Recoil [Crimson]
    3. Today [I Wanna] feat. Lee Gaul
    4. All Of The Above [BBRC]
    5. Nobody [Recoil Remix] feat. Evidence
    6. Oh My God [Life is so Hard] feat. Arowbe
    7. Mr Polite feat. Fashawn
    8. Sky Light [InBetween]
    9. Used to be Dark feat. Lee Gaul
    10. Mr Polite [Remix] feat. Fashawn
    11. Popular Music
    12. Living Room [Alternate Ending] feat. Beatface
  • Raashan Ahmad ponownie zagra w Polsce

    Raashan Ahmad ponownie zagra w Polsce

    2–3 minut

    Wraz z kolejnymi tygodniami odbywa się coraz więcej godnych polecenia imprez kulturalnych na terenie kraju. Wiosenne ożywienie w biznesie nie stanowi żadnego zaskoczenia. W końcu po długiej zimie i świętach Wielkanocnych najwyższa pora na spędzenie czasu na ciekawych wydarzeniach muzycznych. Kwietniowe przedsięwzięcia stanowią również wstęp do nadchodzącego sezonu letnich festiwali, o których już teraz jest wystarczająco głośno. Przedsmak wakacyjnej atmosfery będzie można poczuć już w ten weekend na dwóch imprezach we Wrocławiu i Poznaniu, na których zagra pogodny i sympatyczny członek Crown City Rockers, Raashan Ahmad. W dniach 12-13 kwietnia artysta pojawi się w tych miastach na kolejnej swojej wizycie w Polsce. Poniżej znajdziecie szczegóły jego koncertów.

    12 kwietnia 2013 roku, klub Puzzle, Przejście Garncarskie 2, Wrocław
    Electro-Acoustic Beat Session vol. 11 feat. Raashan Ahmad
    Wystąpią:

    • Electro-Acoustic Beat Sessions w składzie – Marek Pędziwiatr (klawisze, wokal), Adam Kabaciński (bas), Marcin Rak (perkusja) i Spisek Jednego (scratch)

    Support:

    • Bleiz/Zioło
    • Dżejpa/Beeboy

    After Party:

    • Spisek Jednego
    • Raashan Ahmad
    • Teskko

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: wejściówki w cenie 20 zł dostępne przy wejściu do klubu.

    13 kwietnia 2013 roku, Strefa Kultywator, ul. Zielona 8, Poznań
    Wystąpią:

    • Raashan Ahmad
    • DJ Czarny oraz Mike Panda

    Start: godz. 21:30
    Cena biletu: wejściówki w cenie 15 zł dostępne przy wejściu do klubu.

    W przeciągu kilku ostatnich lat, Raashan Ahmad stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w kraju niezależnych artystów hip hopowych pochodzących z zagranicy. Artysta pierwsze kroki na scenie muzycznej stawiał wraz ze swoimi partnerami muzycznymi z grupy The Mission. Płyta wydana przez zespół o tym samym tytule – „Mission EP” (B Sides Entertainment) – szybko zdobyła popularność w kalifornijskim undergroundzie w 1999 roku. Podobnie rzecz się miała z wypuszczonym dwa lata później albumem „One” (Insiduous Urban Records). Po przekształceniu formacji w uznany obecnie na całym świecie kolektyw Crown City Rockers przyszła kolej na kolejne ich wydawnictwa. Dyskografia zespołu obejmuje przede wszystkim dwa dobrze ocenione longplaye – „Earthtones” (2004) oraz „The Day After Forever” (2009). Kariera solowa rapera również przedstawia się interesująco, głównie za sprawą płyt „The Push” (2008) i „For What You’ve Lost” (2011). Ponadto artysta ze słonecznej Kalifornii ma na swoim koncie współpracę z takimi niezależnymi markami jak Jazz Liberatorz, Chali 2na, Aloe Blacc czy DJ Tonk. Kalifornijczyk zdobył wielu fanów w Japonii oraz na Starym Kontynencie, który chętnie często odwiedza.

    15 kwietnia odbędzie się premiera jego nowego albumu, „Ceremony”. Raashan Ahmad przedstawił dwa single pochodzącego z tej płyty – „No No No” z udziałem Homeboya Sandmana oraz „The Remedy”, które powstało przy wsparciu DJ’a Vajry. Produkcją nagrań zawartych na LP zajęli się m.in. 20Syl z C2C, Ta-ku & Mr. President, zaś oprócz ww. gości można będzie usłyszeć choćby Tya. Wydaniem tego projektu zajęła się prężnie działająca wytwórnia płytowa Jakarta Records.

    Już w ten weekend publiczność zgromadzona we wrocławskim klubie Puzzle oraz poznańskiej Strefie Kultywatora będzie miała okazję do przedpremierowego zapoznania się z „Ceremony”.

  • Ill Bill prezentuje album The Grimy Awards

    Ill Bill prezentuje album The Grimy Awards

    4–6 minut

    W dalszym ciągu hardcore’owa strona rapu zdobywa wielu zwolenników. Aby ocenić popularność tego nurtu muzyki hip hopowej wystarczy przyjrzeć się temu, jakim zainteresowaniem cieszą się projekty wydawane przez postaci związane z La Coka Nostrą, Army Of The Pharaohs czy Snowgoons. Doświadczeni wykonawcy skupieni szczególnie wokół dwóch amerykańskich kolektywów posiadają oddanych fanów w różnych zakątkach świata. Płyty wypuszczane przez ich członków odbijają się szerokim echem w branży muzycznej. Wystarczy tylko podać kilka przykładów – „KILLmatic” Demigodz, „God of the Serengeti” Vinnie’ego Paza, „Masters Of The Dark Arts” LCN czy „The Unholy Terror” AOTP. Nie inaczej stało się w przypadku solowego longplaya ILL BIlla, „The Grimy Awards”.

    Wśród wszystkich tuzów kojarzonych z surową odmianą rapu, bohater tego artykułu zajmuje szczególne miejsce. William Braunstein ma wysokie notowania u wielu słuchaczy i dziennikarzy muzycznych zarówno za sprawą swoich wydawnictw, jak i aktywnej działalności w ramach innych projektów (Circle Of Tyrants, La Coka Nostra, Non Phixion). Listę solowych płyt wydanych przez wychowanka Brooklynu otwiera „Ill Bill Is The Future” sprzed dekady. Przez następne lata przybywało kolejnych materiałów wypuszczanych przez ILL Billa (m.in. „What’s Wrong With Bill?”, „Ill Bill Is The Future 2: I’m A Goon”). Głośnym echem w branży hip hopowej odbiła się premiera jesienią 2008 roku „The Hour Of Reprisal”, longplaya szeroko recenzowanego przez dziennikarzy. Po ukazaniu się tej płyty, nowojorczyk skupił się na pracy z innymi twórcami, stając się też ważną częścią ww. supergrupy La Coka Nostra.

    W latach 2010-11 współzałożyciel Non Phixion wydał dwa albumy nagrane z powszechnie szanowanymi artystami – DJ’em Muggsem i Vinnie Pazem. Pierwsze wydawnictwo zatytułowane „Kill Devil Hills” szybko przypadło do gustu odbiorcom i recenzentom. Nie inaczej stało się z drugim materiałem, „Heavy Metal Kings”, któremu poświęcano wiele miejsca na długo przed jego premierą. Jeszcze większą uwagę opinii publicznej zwróciły dwie płyty La Coka Nostry„A Brand You Can Trust” i „Masters Of The Dark Arts”. ILL Bill odegrał w tych projektach kluczową rolę, będąc jednym z głównych motorów napędowych tego kolektywu. Dzięki tym wydawnictwom pozycja mieszkańca Glenwood Housing Projects jeszcze bardziej wzrosła na scenie hip hopowej. W związku z tym, na premiery „The Grimy Awards” oczekiwało mnóstwo słuchaczy.

    Za wydanie pod koniec lutego albumu przedstawiciela LCN zajęło się Fat Beats Records, z którym współpracuje on już od wielu lat. Tak się złożyło, że w krótkim odstępie czasu ukazały się łącznie z tym projektem trzy nowe wydawnictwa przypisane do hardcore’owego nurtu rapu. Oprócz „The Grimy Awards” ostatnio światło dzienne ujrzały materiały Czarface i Demigodz, ale nawet wobec tak silnej konkurencji ILL Bill znakomicie sobie poradził, publikując dopracowane wydawnictwo.

    Istotny wpływ na ostateczny kształt albumu miała obecność wielu gości. Szczególną uwagę przykuła obsada producencka płyty. Warstwa muzyczna wyszła spod ręki niezwykle doświadczonych beatmakerów – DJ’a Premiera, Pete Rocka, DJ’a Muggsa, Large Professora, Ayatollaha, El-P, Psycho Lesa, a także MoSSa, C-Lance’a, Juniora Makhno oraz gospodarza produkcji. Poza tymi twórcami, na longplayu nie zabrakło miejsca dla pozostałych uznanych wykonawców – A-Traka, H.R., Shabazza The Disciple, Lil’ Fame’a, Meyhem Laurena, Q-Unique’a, O.C., Cormegi, Tia Thomas & Jedi Mind Tricks. Pomimo wielkich nazwisk pojawiających się na tym albumie, ani na trochę nie można mieć wątpliwości, kto tutaj gra pierwsze skrzypce. Tematyka utworów ILL Billa w zasadzie nie stanowi większego zaskoczenia. Nie obyło się bez opowieści o kontrowersyjnych postaciach – Theodore Kaczynski jest wspominany w „Exploding Octopus”, a Paul Baloff pojawia się w drugim utworze na płycie. Poradnik dotyczący przetrwania po końcu świata jest podany w „How To Survive The Apocalypse”, nie brakuje oczywiście nawiązań do teorii spiskowych i polityki oraz nawiązań do ludzkiej natury („Vio-Lence”, „When I Die”). Wszystko to podane w gniewnym i nieokiełznanym stylu, do którego przyzwyczaił już nowojorski raper. „The Grimy Awards” wypada bardzo udanie i jeszcze przez długie miesiące będzie sporo mówiło się o tym wydawnictwie.

    „The Grimy Awards” trafiło do sprzedaży w każdym dostępnym formacie. Fat Beats Records wypuściło album w formacie elektronicznym oraz na płycie CD z dołączonym DVD zawierającym 6 teledysków nakręconych do utworów ILL Billa (4 z tegorocznego wydawnictwa, 2 z  wcześniej wydanego „The Hour of Reprisal”). Uruchomiono również pre-order winylowej edycji projektu oraz wytłoczono limitowaną siódemkę „When I Die”. Artysta postawił na promocję materiału głównie poprzez ww. videoclipy. Obrazy nagrano do „When I Die”, „Exploding Octopus”, „World Premier”, „Paul Baloff” i „How To Survive The Apocalypse”. Zdecydowano się przy tym na udostępnienie pełnego streamu longplaya.

    To nie koniec wiadomości związanych z wujkiem Billem. Już w tym tygodniu we Wrocławiu odbędzie się jego koncert promujący „The Grimy Awards”, na którym nie zabraknie sympatyków twórczości współzałożyciela Non-Phixion. Więcej o niedzielnej imprezie jutro w serwisie.

    Tracklista

    1. What Does It All Mean? (prod. ILL Bill)
    2. Paul Baloff (prod. MoSS)
    3. I Don’t Know How Long It’s Gonna Last (Interlude)
    4. Acceptance Speech feat. A-Trak (prod. Junior Makhno)
    5. Truth (prod. Pete Rock)
    6. Exploding Octopus (prod. ILL Bill)
    7. Forty Deuce Hebrew feat. HR of Bad Brains (prod. ILL Bill)
    8. How To Survive The Apocalypse (prod. Psycho Les)
    9. Vio-Lence feat. Shabazz The Disciple & Lil Fame of M.O.P. (prod. DJ Skizz)
    10. Acid Reflux (prod. Large Professor)
    11. L’amour East feat. Meyhem Lauren & Q-Unique (prod. Ayatollah)
    12. Power feat. OC & Cormega (prod. DJ Muggs)
    13. When I Die feat. Tia Thomas (prod. Pete Rock)
    14. Severed Heads Of State feat. El-P (prod. El-P)
    15. 120% Darkside Justice feat. Jedi Mind Tricks (prod. C-Lance)
    16. Canarsie High (prod. Large Professor)
    17. World Premier (prod. DJ Premier)
  • Pierwsi wykonawcy na Hip Hop Kemp 2013

    Pierwsi wykonawcy na Hip Hop Kemp 2013

    2–3 minut

    Tegoroczna trwająca w nieskończoność zima dała się solidnie we znaki już każdemu. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych powoli należy rozglądać się za letnimi festiwalami muzycznymi. Organizatorzy poszczególnych wydarzeń systematycznie odsłaniają karty. W niektórych przypadkach już znamy pełne line-upy, zaś w innych jesteśmy dopiero na początku pełnych list wykonawców. W tej drugiej grupie znajduje się Hip Hop Kemp, gdyż do tej pory podano do wiadomości tylko trzech artystów, którzy zagoszczą w dniach 22-24 sierpnia w czeskim Hradec Kralove. Jednak trzeba przyznać, iż pierwsze gwiazdy wakacyjnego festiwalu prezentują się więcej niż solidnie. W końcu Kendrick Lamar, Apollo Brown, Oddisee i El-P posiadają wielu fanów.

    Hip Hop Kemp 2013 odbędzie się tradycyjnie już pod koniec sierpnia na terenie Festivalparku w Hradec Kralove.Prace nad 12. edycją festiwalu weszły już w zaawansowaną fazę i każdego tygodnia można oczekiwać ujawniania kolejnych artystów, którzy zawitają do Czech pod koniec tych wakacji. Za nami już trzy odsłony line-upu nadchodzącej edycji wydarzenia. Wszystko zaczęło się od podania głównej gwiazdy tegorocznego HHKKendricka Lamara.

    Artysta pochodzący z Compton, to jeden z największych wygranych dwóch ostatnich lat w branży hip hopowej. K-Dot prowadzi działalność na scenie hip hopowej już od dekady, ale o prawdziwym sukcesie może mówić po wydaniu albumu „Section.80” w lipcu 2011 roku (rzadki przykład na to, że czasem cierpliwość popłaca). Płyta wypuszczona przez Top Dawg Entertainment zrobiła furorę, a zainteresowanie opinii publicznej Kendrickiem Lamarem jeszcze bardziej wzrosło po podpisaniu przez niego kontraktu płytowego z labelem Dr. Dre, Aftermath Entertainment. Wydany w drugiej połowie ub.r. projekt „good kid, m.A.A.d city” został uznany za jeden z najlepszych longplayów rapowych minionych 12 miesięcy. Przedstawiciel Black Hippy wyrósł na gwiazdę hip hopu i jego obecność na Hip Hop Kemp 2013 powinna stanowić nie lada wydarzenie.

    Oprócz kalifornijskiego wykonawcy na festiwalu w Hradec Kralove pojawią się twórcy związani z niezależną stroną rapu – Apollo Brown, Oddisee i El-P. Pierwsi dwaj twórcy, to czołowi członkowie prężnie rozwijającej się oficyny wydawniczej Mello Music Group. Artyści mają na koncie pokaźną liczbę dobrze przyjętych wydawnictw i są rozpoznawalnymi postaciami w środowisku hip hopowym. Ostatnie ich projekty – wspólne płyty Apollo Browna z O.C. („Trophies”) i Guilty Simpsonem („Dice Game”) oraz solowy longplay Oddiseego „People Hear What They See” wystawiają im wysokie noty. Z kolei El-Producto należy do grona kultowych twórców, mających znaczny wpływ na brzmienie i kształt undergroundowych kręgów hip hopowych. Współzałożyciel Def Juxu pomógł w rozwoju muzycznym wielu artystom, dokładając do tego własne wydawnictwa. W ub.r. El-P wydał długo oczekiwaną solową płytę „Cancer 4 Cure” oraz wyprodukował w całości „R.A.P. Music” Killer Mike’a. Oba materiały trafiły na podatny grunt i spotkały się z przychylnym odbiorem dziennikarzy muzycznych i słuchaczy.

    Bilety na Hip Hop Kemp 2013 są dostępne w cenie 209 złotych (normalny) oraz 409 złotych (VIP) dla bardziej wymagających osób. Wejściówki można nabyć w oficjalnym sklepie festiwalowym Urban City; pierwsza pula przeznaczona na marzec-maj jest ograniczona.

    W następnych miesiącach zostaną podane także szczegółowe informacje na temat Kempobusów, festiwalowych atrakcji i konkursów, w których będzie można zgarnąć darmowe bilety. Wszystkie aktualizacje dotyczące Hip Hop Kemp 2013 znajdziecie na polskiej stronie wydarzenia.

  • Onra zagra pod koniec kwietnia w Białymstoku

    Onra zagra pod koniec kwietnia w Białymstoku

    2–4 minut

    W kwietniu czekają na nas spore atrakcje związane z imprezami kulturalnymi na terenie całego kraju. Pomimo tego iż zima nieustannie króluje, to za sprawą ciekawie zapowiadających się wydarzeń możemy spodziewać się sporego ożywienia w różnych kręgach muzycznych. Ten miesiąc to też wytężony okres prac nad przygotowaniem festiwali muzycznych, które już teraz przyciągają swoich sympatyków. Część kwietniowych imprez stanowi przedbiegi przed zapowiadanymi większymi muzycznymi przedsięwzięciami. Jeden z takich eventów wypadnie 27 kwietnia w Białymstoku, kiedy to w tamtejszym klubie Metro wystąpi francuski producent Onra wspierany przez Teielte, Dtekka i Auricoma. Wydarzenie zapowiada tegoroczną edycję Original Source Up To Date Festivalu.

    27 kwietnia 2013 roku, klub Metro, ul. Białówny 8/1, Białystok
    Original Source Up To Date Festival pres. Onra
    Wystąpią:

    • Onra (All City Records, Fool’s Gold)
    • Teielte (U Know Me Records)
    • Dtekk (Technosoul, Uptodate.pl)
    • Auricom (Uptodate.pl)

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: wejściówki w dniu imprezy w cenie 10 zł do godz. 22:00, 15 zł po tej porze. Bilety dostępne do nabycia przy wejściu do klubu.

    Onra – popularny francuski beatmaker związany z labelami All City Records i Fool’s Gold, będący na fali wznoszącej od kilku lat. Arnaud Bernard wychował się na hip hopie, czerpiąc inspiracje z wielu różnych stylów. Już jego pierwsze utwory ze wspólnego albumu z Quetzalem („Tribute”) były grane przez tak wielkie nazwiska świata muzycznego, jak Giles Peterson czy Benji B. W 2006 roku artysta odbył pierwszą podróż do kraju swoich przodków, Wietnamu, skąd udało mu się przywieźć kolekcję chińskich i wietnamskich płyt winylowych. Wynikiem samplingu tych wydawnictwo jest pierwsza część „Chinoiseries” zawierająca choćby utwór „The Anthem”, które znacząco wpłynęły na jego dalszą karierę muzyczną. Nagrania beatmakera zaczęły się pojawiać w reklamach telewizyjnych i kompilacjach, a on sam został zaproszony do udziału w Red Bull Music Academy przed 5 laty. Przedostatnia płyta Onry„Long Distance” – wydana przez All City Records, to wypadkowa wpływu muzyki z lat 80.tych, electro-funku, boogie i współczesnego soulu. Kolejne projekty paryżanina – „Chinoiseries Pt 2” i „Deep In The Night” przyczyniły się do dalszego wzrostu popularności tego twórcy. Już za 3 tygodnie będzie można zobaczyć, jak Onra wypada na żywo.

    Teielte – rodzimy producent z kręgów szeroko pojętej elektroniki. W 2010 roku ukazał się debiutancka płyta artysty wydany nakładem U Know Me Records„Homeworkz”. W następnych latach przyszła kolej na kolejne wydawnictwa – „Selcouth” i „Wooden Love EP”. Ostatni projekt trafił do sprzedaży na płycie CD i winylu. Twórca pochodzący z Płocka uczestniczył też w projekcie „Niewidzialna Nerka” oraz współpracował z różnymi wykonawcami (m.in. Enveem, Kixnare’em, Lower Entrance, En2akiem) dostarczając remiksy ich utworów. Wraz z Pablo Hudinim założył duet Wespół, który wydał singiel „Z Głową W Chmurach”. W tej chwili Teielte przygotowuje się do wypuszczenia nowej EP-ki. Nadchodzący materiał promuje track „Crystal Run”.

    Dtekk – człowiek o wielu talentach. Jako DJ spędził już za gramofonami bez systemu DVS 12 lat. Rezydent białostockiego klubu Metro od ponad dekady. Białostoczanin nie przepada o opowiadaniu o sobie i woli, aby jego inicjatywy mówiły o nim. Wśród nich znajdziemy przede wszystkim Original Source Up To Date Festival oraz szereg pozostałych przedsięwzięć (Technosoul, Audiosfera, Secret Location). Na kwietniowej imprezie zaprezentuje on wyjątkową selekcję prawdziwego disco, space-disco, wczesnego electro i electro-funk.

    Auricom – jeżeli mieliście kiedykolwiek okazję usłyszeć go w akcji, to pewnie zauważyliście, że jest to jeden z najoryginalniejszych DJ-ów w Polsce. Wulkan energii, charakteryzujący się dynamicznym miksem swoich setów. Białostocki twórca uwielbia scratche i różne nurty muzyczne trap, dubstep i jungle łączone z glitch-hopem i hip hopem: absolutnie zero lęku.

  • Hip hopowa orkiestra Versus z eklektycznym albumem

    Hip hopowa orkiestra Versus z eklektycznym albumem

    3–5 minut

    Instrumenty żywe zawsze wnoszą powiew świeżości do nagrań hip hopowych, o czym przekonano się już na początku lat 90.tych. Zarówno soliści, jak i formacje złożone z kilku muzyków potrafili znakomicie odnaleźć się w rapowej rzeczywistości, co pokazują przykłady choćby Milesa Davisa czy The Brand New Heavies. Z biegiem lat na czołową grupę hip hopową wyrosło The Roots, perfekcyjnie wypadając na płytach studyjnych oraz koncertach. Questlove, Black Thought i spółka stali się inspiracją dla wielu innych artystów pragnących łączyć tzw. żywe instrumenty i hip hopowe standardy. Jednym z takich zespołów podpatrujących Filadelfijczyków okazał się francuski projekt pod nazwą Versus. Kolektyw złożony z dziewięciu postaci wydał w ub.r. debiutancki album, „Mr Blue”. Wydawnictwo należy do czołowych ubiegłorocznych longplayów z pogranicza jazz-hopu, funku i soulu.

    Hip hopowe orkiestry z reguły posiadają wielu oddanych fanów ceniących sobie eklektyczne formy ich nagrań i swobodne łączenie różnych nurtów i gatunków muzycznych. Co prawda bohaterowie tego artykułu znajdują się dopiero w początkowej fazie tego projektu, ale już teraz mogą liczyć na duże wsparcie swoich sympatyków. Versus to pod kilkoma względami wyjątkowe przedsięwzięcie. Główny pomysłodawca zespołu, Lawkyz (bas, produkcja), dobrał sobie utalentowanych muzyków, z którymi rozpoczął tworzenie muzyki czerpiącej garściami z nurtu blaxploitation, funku i soulu. Skład francuskiego kolektywu tworzą oprócz ww. mózgu grupy: Bruce Sherfield (rap, główny wokal), Yann Cléry (flet, wokal), Mr. Tos (scratch), Nico Rajao (bębny), Gérald „GG” Bonnegrace (perkusja), Jérome „Tchiky” Perez (gitara), Charles Francoise (klawisze, produkcja) i Aleksander Terris (klawisze). W dalszej kolejności zespół powiększył szeregi o kolejnych nieformalnych członków: Juana Rozoffa, Beat Assailanta i Black Sifichiego. Tak ukształtowana formacja przystąpiła do realizacji pierwszego materiału.

    Od początku działalności artyści inspirowali się klimatem filmów noir z lat 70.tych i dążyli do jak najlepszego wykorzystania elementów muzycznych sprzed kilku dekad do utworzenia własnego brzmienia przywodzącego na myśl jazz-hop czy organiczny hip hop. Pierwsze owoce prac zespołu poznaliśmy w maju 2011 roku, kiedy to Versus wypuściło krótkie próbki swoich nagrań na „Bonus Beat: Sample Exploration”. Dwa miesiące po wydaniu teasera, formacja opublikowała wydawnictwo wprowadzające do ich debiutanckiego albumu – „Mr. Blue EP”. Oryginalna wersja singla wzbogacona o remiksy 20Syla i Boostera oraz acapellę i instrumentalną wersję nagrania, stanowiło udany wstęp do płyty. W grudniu tego samego roku Lawkyz i spółka opublikowali drugi utwór zapowiadający longplay – „Almost Noon”. Kompozycja trafiła do obiegu również w rozszerzonym wydaniu z remiksami Ji Dru i Blundetto. W ten sposób Francuzi zdobyli pierwszych sympatyków, przygotowując się do pokazania swojej wizji jazz-hopu, funku i soulu osadzonej w klimacie blaxploitation w większym wymiarze. Tak oto powstał grunt pod „Mr Blue”.

    Wydaniem premierowego albumu tej formacji zajął się label utworzony przez nich samych, Sound Sculpture. Wydawnictwo ujrzało światło dzienne ostatniego dnia kwietnia ub.r. Versus oddał do rąk słuchaczy konceptualny longplay zawierający 12 utworów. Głównym założeniem grupy było udokumentowanie opowieści  o tajemniczym bohaterze „Mr. Blue”. Wzorem tematyki kina blaxploitation francuscy muzycy przedstawili jego jako protagonistę w osobie bliżej nieokreślonego mafijnego bossa pochodzącego z biednego środowiska. Mr. Blue wzbudza respekt u każdego i szybko staje się silną jednostką. Tłem do historii tej postaci są kompozycje nawiązujące do twórczości znamienitych tuzów świata muzycznego – Isaaca Hayesa czy Lalo Schiffrina. Zespół potrafi z ogromnym polotem przynieść ducha minionych lat, a miejscami ta hip hopowa orkiestra pod batutą Lawkyza prezentuje niesłychany arsenał możliwości.

    Można to odczuć w świetnym tytułowym tracku, ale również w „Marauders”, „Theme From Bobbin Street”, „Almost Noon”, „Everyday Fever”. Muzyka na albumie przybiera formę ścieżki dźwiękowej rodem z lat 70.tych, ale ponad tym wszystkim czuć silny pierwiastek jazz-hopu. Natomiast każdy odbiorca płyty powinien zadać sobie istotne pytanie: kim jest Mr. Blue? Odpowiedzi na tę zagadkę należy szukać między wierszami.

    Album francuskiej grupy trafił na Bandcampa. Płyta wydana przez Versus ukazała się w każdym możliwym formacie. Na uwagę zasługuje winylowa edycja projektu – do wosków dołączono płytę CD (digipack) zawierającą także remiksy nagrań z „Mr. Blue”, co stanowi nie lada atrakcję dla kolekcjonerów. Wydawnictwo promował animowany teledysk stworzony do tytułowego nagrania z LP – niezwykle kreatywny i idealnie złożony videoclip.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Mr. Blue (Lead Vocal Bruce Sherfield)
    3. Marauders
    4. Alerte
    5. Theme From Bobbin Street (Lead Vocal Yann Cléry)
    6. (How To) Play The Game feat. Beat Assailant
    7. Almost Noon (Lead Vocal Bruce Sherfield / feat. Juan Rozoff)
    8. The Letter feat. Black Sifichi
    9. Everyday Fever (Lead Vocal Bruce Sherfield)
    10. The Don Walks In
    11. Museum Of Life (Lead Vocal Bruce Sherfield / feat. Juan Rozoff)
    12. End Credits
  • White Rain z drugim wydawnictwem muzycznym

    White Rain z drugim wydawnictwem muzycznym

    2–4 minut

    W stale rozwijających się niezależnych kręgach około hip hopowych większość artystów decyduje się na wydawanie projektów własnym sumptem. Jednak nie zawsze ma to miejsce, gdyż część twórców wręcz zabiega o nawiązanie bliższych kontaktów z kolektywami wykonawców lub oficynami wydawniczymi. Doskonale to widać na przykładzie postaci tworzących muzykę z czysto azjatyckim pazurem. Założony przed dwoma laty label BlueBottle Records stał się domem dla twórców z różnych stron świata, posiadających najwięcej fanów w Azji Południowo-Wschodniej. Ostatnio do tej oficyny wydawniczej dołączył południowokoreański producent White Rain. W drugiej połowie marca ukazał się jego nowy album – „Love, Live, Life” – będący reprezentatywnym projektem dla większości płyt kojarzonych z BBR.

    Oficyna wydawnicza powstała z inicjatywy Navida B. i SoulChefa współpracowała do tej pory z twórcami ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Polski czy też Francji. Do tego dochodzą liczne wydawnictwa autorstwa drugiego ze współzałożycieli labelu, które trafiły do obiegu na przestrzeni ostatnich 24 miesięcy. Wraz z najnowszą płytą w swoim katalogu, BlueBottle Records rozszerza działalność, poszerzając szeregi o White Raina. Artysta zamieszkały w Seulu pokazał się już z dobrej strony w undergroundzie i współpracując z innymi wykonawcami. W 2011 roku światło dzienne ujrzał jego wspólny projekt zrealizowany wraz z ElyonBeats„Night Sky”. Następnie beatmaker skupił się na własnych produkcjach wypuszczając pod koniec kwietnia ub.r. debiutancki album. „Begin” ukazało się przy kooperacji z Digi Crates Records. Instrumentalne produkcje tego twórcy, z położonym akcentem na brzmienia pianina w utworach, przyniosły mu całkiem sporo pochlebnych opinii. Po niemal 11 miesiącach od wydania pierwszego longplaya, Koreańczyk opublikował drugi pełny album. W porównaniu do swojego poprzednika, „Love, Live, Life” jest jeszcze bardziej rozbudowanym wydawnictwem.

    Skompletowanie całości materiału na drugie LP zajęło koreańskiemu artyście blisko rok. White Rain tym razem postawił na połączenie nagrań realizowanych z raperami i wokalistami oraz kompozycji stricte instrumentalnych. Producent definiujący dotychczas swoją muzykę jako fuzję downtempo, elektroniki i hip hopu na „Love, Live, Life” zdecydowanie postawił na brzmienia współczesnego jazz-hopu. Poszczególne produkcje Koreańczyka okazały się odpowiednim tłem do zwrotek jego gości. Najwięcej tracków na longplayu powstało przy udziale Jasa Mace’a i Marchitecta z The 49ers, z którymi wcześniej beatmaker współpracował przy okazji ich poprzedniej płyty „The World Record”. Oprócz nich na marcowym wydawnictwie pozostawili ślad po sobie Ine, Navid B., Stilla-mode (2mo’key, M-OTO), Waldo Black, Wonderflow (Hazey, Rickey), Z-O (The Kingmaker) & Lluvia De-Jazzy. Miłośnicy odprężających i wpadających w ucho melodii opierających się o partie klawiszy i pianina powinni z miejsca docenić ten album. Miłośnicy odprężających i wpadających w ucho melodii opierających się o partie klawiszy i pianina powinni z miejsca docenić ten album.

    Wydawnictwo koreańskiego twórcy znajdziecie na Bandcampie. „Love, Live, Life” cieszy się sporym zainteresowaniem wśród sympatyków hip hopu w niezależnym wydaniu. W ciągu dwóch tygodni płyta zdołała dotrzeć do wielu odbiorców, a wzmianki o tym projekcie pojawiły się na niejednej stronie muzycznej. Wszystko to powinno zaprocentować w przyszłości i przyłożyć się do kolejnych udanych materiałów White Raina. Następnym przystankiem w jego karierze muzycznej będzie produkcja akustyczna.

    Już wkrótce BlueBottle Records ponownie zawita na stronę. W przygotowaniu artykuł o pełnym albumie francuskiej formacji Ninety One, „Golden Years”.

    Tracklista

    1. Spiritual Moments
    2. Lullaby
    3. Exodus feat. Marchitect
    4. Bright Light feat. Ine
    5. Close To You feat Jas Mace & Waldo Black
    6. Close to You
    7. Growin feat. Hazey & Keen of WonderFlow
    8. Love Affair (Intermission)
    9. The Night
    10. Sunshine Sakae feat. 2mo’key and M-OTO of Stilla-Mode
    11. Jazzy Night feat. Z-O
    12. Dreamlike feat. Marchitect
    13. Time Goes By feat. Lluvia De-Jazzy
    14. Beautiful Sky
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #27

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #27

    6–8 minut

    Marzec już dobiega końca i co prawda zima jeszcze gdzieniegdzie ma się całkiem dobrze, ale z każdym dniem ma być podobno coraz lepiej. Nie tylko w pogodzie, ale również w branży muzycznej robi się coraz sympatyczniej za sprawą nowych wydawnictw dostarczanych przez wykonawców. Wybrane informacje ze świata muzycznego ponownie trafiają na łamy serwisu. Wraz z tym wydaniem przeglądu informacyjnego rozpoczynam mini-serię artykułów wyrównujących zaległości z ostatnich tygodni. W tym artykule nie zabraknie wiadomości napływających z różnych rejonów świata.

    W ub.r. legendarna grupa Public Enemy wydała dwa albumy – „Most Of My Heroes Still Don’t Appear On No Stamp” w lipcu oraz „The Evil Empire of Everything” w listopadzie. Z tego drugiego materiału pochodzą dwa ostatnie single wyprodukowane przez Gary’ego G-Wiza„Everything” oraz „Get Up Stand Up” z udziałem Brothera Aliego. Do tych utworów powstały też pewien czas temu teledyski. Pionierzy hip hopu nadal nie składają broni.

    Kilka miesięcy temu zapowiadano powrót Kam Moye (aka Supastition) z nowym materiałem. Premiera jego płyty „The Blackboard EP” odbyła się w połowie stycznia i trzeba przyznać, że wydawnictwo zwróciło uwagę wielu osób z branży muzycznej. Za warstwę muzyczną EP-ki odpowiadają Marco Polo, M-Phazes, Veterano, The Mighty DR, Croup, Rik Marvel & Dirty Art Club. Projekt dostępny do darmowego pobrania na Bandcampie.

    Aloe Blacc i Exile to sprawdzone postaci na scenie muzycznej. Wśród sympatyków twórczości tych artystów znajdą się fani pamiętający ich wspólne dokonania pod szyldem Emanona. Kilkanaście tygodni temu trafiła się okazja do odświeżenia tego projektu za sprawą EP-ki Dag Savage, duetu składającego się z tego drugiego artysty i Johaza. W singlowym nagraniu „When It Rains” wystąpił właśnie Aloe Blacc, przypominając wszystkim dawny klimat utworów Kalifornijczyków.

    W tym momencie nie ma dosłownie dnia, w którym nie ukazuje się nowy beat tape autorstwa producentów z różnych stron świata. W związku z natłokiem tego typu wydawnictw, niekiedy trudno wybrać wartościowe projekty. Zawsze jednak można zdać się na U Call That Love, nieprawdaż? 22 października ub.r. odbyła się premiera drugiego pełnego albumu Killa Emila, „Risky Business”. Mieszkający w Atenach artysta zgromadził 23 treściwe beaty. Beat tape stoi na odpowiednim poziomie i jest tylko jednym z kilku wartościowych materiałów tego twórcy. Już wkrótce pojawi się w serwisie szerszy artykuł poświęcony greckiemu wykonawcy.

    Jeden z dobrych znajomych serwisu, australijski twórca Nix, zarekomendował projekt „For The First Time Never” australijskiej grupy All Ords. Stateovmind & Podbotiks przygotowali darmową EP-kę utrzymaną w charakterystycznym stylu dla artystów mieszkających w tej części świata. Zdecydowanie warto zapoznać się z wydawnictwem duetu z Canberry, nie tylko ze względu na pomysłową okładkę płyty.

    Pozostajemy przy nagraniach związanych z Australią i Oceanią. W maju ub.r. głośnym echem odbiła się premiera albumu nowozelandzkiej grupy Home Brew. Jeszcze wcześniej ukazał się materiał wykonawców bezpośrednio związanych z tym kolektywem, ukrywających się pod nazwą @Peace. Wydana w lipcu 2011 r. przez Lui Tuiasau, Toma Scotta, Christopha El Truento, Dandruffa Dicky’ego & B.Haru rozszerzona EP-ka „@Peace” brzmi po prostu świetnie. Dotrzymuje jej kroku wydawnictwo sprzed kilku tygodni – „Girl Songs”, które także trafi niebawem na łamy serwisu.

    Dzięki takim nagraniom można jeszcze wierzyć, że hip hop w swoim korzennym wydaniu ma rację bytu. ILL Bill połączył swoje siły z Pete Rockiem przedstawiając jeden z singli ze swojej nowej płyty „The Grimy Awards”. Utwór „Truth” wypada nader korzystnie i jeszcze kilka lat temu zrobiłby furorę w kręgach hip hopowych. Czasy zmieniły się i z odbiorem tego tracku może być różnie. Album trafił już do sprzedaży i trzeba przyznać, iż materiał zdecydowanie przerasta kilka innych ważnych nowości płytowych z pierwszego kwartału tego roku.

    Na początku tego roku zaprezentowałem w serwisie sylwetkę Keitha Science’a. Teraz przyszła na krótkie przedstawienie postaci jego imiennika, Keitha Price’a. Producent z brytyjskiego Leeds wypuścił kilka części „Bunch of Fives”, z których najciekawiej prezentuje trzecią część serii. Wszystkie utwory zawarte na tym materiale powstały przy użyciu samplera SP 505. Rzecz dla sympatyków instrumentalnych projektów.

    Emcee mieszkający na nowojorskim Manhattanie, AWKWORD, przygotował kolejne single ze swojego charytatywnego projektu „World View”. Artysta zgromadził na „Notorious” twórców z różnych stron świata – Wordsmitha, Jasiriego X, Jus Daze’a & Capitala X, a za produkcję nagrania odpowiada Amin PaYnE. Z kolei „Before Before” powstało przy wsparciu MarQa Spekta, T.Shira & Kela Spencera, zaś podkład pochodzi od King P, a cuty są dziełem The White Shadowa. Przy wydaniu płyty wykonawcę wspiera DJBooth.net.

    10 stycznia ukazała się książka autorstwa Adama Mansbacha, „Rage Is Back”. Wydawnictwo poświęcone głównie graffiti z lat 80.tych zbiera mnóstwo pochlebnych recenzji, zostając też wybrane przez Amazona do „Best Books of the Month, January 2013”. Przy okazji premiery tego dzieła opublikowano wspólny track Black Thoughta & J. Perioda, „Rage Is Back (Freestyle)”. Nagranie oparte o instrumental z „N.Y. State of Mind” Nasa to znakomite rozwinięcie promocji książki.

    Nature Sounds rozpoczęło ten rok od mocnego uderzenia. Wytwórnia płytowa zapowiedziała wydanie trzech albumów, które powinny odbić się głośnym echem w niezależnych kręgach hip hopowych. Jako pierwsza ukazała się płyta Durag Dynasty („360 Waves”), a następnie doczekamy się w końcu longplaya R.A. The Rugged Mana („Legends Never Die”). Jesienią tego roku trafi do sprzedaży kolejne LP Blu. Dwaj ostatni artyści wraz z Tristate z Durag Dynasty nagrali wspólny track „Thelonius King”, promujący niejako wszystkie te projekty. Wydanie fizyczne singla na Record Store Day.

    Sympatycy brzmień wywodzących się z post-rocka i elektroniki z pewnością doceniają dokonania Four Tet. Kieran Hebden ma na swoim koncie wiele wydawnictw stworzonych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. W styczniu ukazała się kompilacja nagrań powstałych w latach 1997-2001, którą można bezpłatnie pobrać na Soundcloudzie. „0181” trafi niebawem także do sprzedaży na winylu.

    W maju ub.r. ukazała się ostatnia płyta kanadyjskiego artysty Muneshine’a, „There Is Only Today”. Po ponad pół roku od premiery wydawnictwa trafił do sieci teledysk zrealizowany do tytułowego nagrania z albumu. Utwór wyprodukowany przez wszędobylskiego !llminda doczekał się sympatycznego i ładnego dla oka videoclipu. O takiej eskorcie jaką ma w tym obrazie raper z Kraju Klonowego Liścia można sobie tylko pomarzyć.

    Pod koniec ub.r. pojawiła się informacja o singlu Seravince’a, „U Love”. Vincent Helbers a.k.a. Flowriders odpowiedzialny za nagranie tego utworu skompletował już materiał na swoją rozszerzoną EP-kę, „Hear To See”. Płyta ukazała się nowo powstałego labelu przy serwisie muzycznym Moovmnt. Wydawnictwo zahaczające o kilka gatunków muzycznych można nabyć na Bandcampie w formacie elektronicznym i fizycznym (limitowany nakład płyty CD). Opublikowano również klip promujący ten materiał – obraz powstał do nagrania „Perfect Stranger”.

    Seattle wychowało wielu utalentowanych artystów hip hopowych. Wśród nich znajdziemy rapera The Good Sina, który często publikuje swoje nowe nagrania. Na początku tego roku ukazał się jego singiel z udziałem Dave’a B i Thig Nata zatytułowany „Don’t Give Up”. Utwór utrzymany w ciepłym klimacie wyprodukował DJ Phinisey. PS. Od nowego sezonu 2013/14 Seattle SuperSonics powraca do szeregów NBA! Nowy-stary team powstanie kosztem Sacramento Kings. Jedna z najważniejszych noworocznych wiadomości związanych z koszykówką.

    Stones Throw Records nie ustaje w promowaniu swojego najważniejszego wydawnictwa poprzedniego roku – „First of a Living Breed” Homeboya Sandmana. Jednym z kolejnych elementów w kampanii promocyjnej tego LP okazał się videoclip nakręcony do utworu „Couple Bars (Honey, Sugar, Darling, Sweetie, Baby, Boo)” wyprodukowanego przez J57. Świetny utwór mistrza gier słownych.

    W ub.r. ukazał się kolejny album szanowanego w niezależnych kręgach około hip hopowych Kero One’a, „Color Theory”. 20 stycznia artysta opublikował videoclip promujący jego ubiegłoroczny materiał. Teledysk zrealizowano do singlowego nagrania „R.I.P.” z udziałem Suhna. Ważny utwór doczekał się udanego klipu. „Color Theory” znajdziecie na Bandcampie, zaś w tym miejscu dowiecie się więcej o tym wydawnictwie.

    Wielu twórców muzycznych w dalszym ciągu promuje swoje materiały pochodzące z ub.r. Do tego grona należy jedna z najbardziej wyrazistych i interesujących postaci współczesnych czarnych brzmień muzycznych, Georgia Anne Muldrow. Artystka wypuściła klip nagrany do tracku „Kneecap Jelly” zawartego na płycie „Seeds”. Produkcja Madliba, minimalistyczny obraz i sympatyczna wykonawczyni – wszystko wypada nad wyraz przyjemnie dla odbiorców.

    W czasach rozkwitu undergroundu wielu sympatyków hip hopu podziwiało crew Demigodz złożone z wielu różnych postaci. Po kilku latach stagnacji, kolektyw ogłosił wydanie nowego albumu zatytułowanego „KILLMatic”. W przypadku tego longplaya, za realizację płyty odpowiadało głównie sześć osób (Apathy, Celph Titled, Ryu, Esoteric, Motive & Blacastan). Wśród singli promujących ten materiał znajdziemy „Demigodz Is Back”, do którego dołączono też teledysk. Sampel użyty w tym utworze po prostu wszyscy powinni znać. Projekt hardcore’owej formacji trafił do sprzedaży na początku marca. Odsłuch płyty możliwy na Bandcampie.

  • Classic Hip Hop Videos: LL Cool J – I’m Bad

    Classic Hip Hop Videos: LL Cool J – I’m Bad

    3–4 minut

    Promocja muzyki wykorzystująca ilustracje i nagrania video sięga jeszcze końca XIX wieku. Przez kilka dekad utwory muzyczne pojawiały się najczęściej w filmach, a swego czasu wręcz stanowiły istotny element w przemyśle filmowym ze względu na długą popularność musicali. Następnie wykształciła się silna branża muzyczna z powodzeniem działająca poza światem kina i poszukująca nowych form dotarcia do odbiorcy. W połowie lat 70.tych rozpoczęto prace nad telewizją muzyczną i masową produkcją teledysków, co doprowadziło do uruchomienia w 1981 roku MTV. W nowym środowisku szybko odnaleźli się również artyści i wydawcy hip hopowi, odpowiadając za tworzenie coraz to lepszych i realizowanych z dużym rozmachem videoclipów. Przykładem takiego klipu jest obraz nakręcony do singla LL Cool J-a z albumu „Bigger And Deffer” z 1987 roku – „I’m Bad”.

    W połowie lat 80.tych non stop nowi wykonawcy debiutowali na scenie hip hopowej. Jednak tylko nieliczni z nich osiągali oszałamiające sukcesy, sprzedając setki tysięcy płyt i w mig dostając się do mainstreamowych mediów. James Todd Smith należał wtedy do wiodącej postaci rapu. Już jako nastolatek podpisał kontrakt płytowy z Def Jam Recordings i stając się muzyczną sensacją po wydaniu debiutanckiego singla „I Need A Beat”. Wypuszczona niedługo później pierwsza płyta LL Cool J-a z 1985 roku – „Radio” – okazała się świetnym wstępem do jego dalszej kariery muzycznej. Nieco ponad półtora roku po opublikowaniu tego longplaya raper zrealizował materiał na drugi album – „Bigger And Deffer (BAD)”. Pierwszym singlem promującym wydawnictwo wybrano „I’m Bad”. Teledysk powstały do tego utworu okazał się prawdziwym majstersztykiem.

    Videoclipy osadzone w konwencji filmowej sprawdzają się i nie raz przyciągają znacznie więcej widzów niż pozostałe teledyski. Przekłada się to na znaczny wzrost zainteresowania płytami poszczególnych twórców, co znalazło swoje odzwierciedlenie w przypadku pierwszego singla pochodzącego z drugiego albumu LL Cool J-a. Scenariusz nakreślony do „I’m Bad” wypada bardzo porządnie i spokojnie mógłby posłużyć do krótkiego epizodu przedstawiającego większą historię w filmie pełnometrażowym. Pierwsza scena ukazuje dziewczynę nowojorskiego rapera rozwieszającą plakat propagandowy przeciwko narkotykom. Po krótkiej rozmowie ze swoim partnerem zostaje ona siłą wciągnięta do przejeżdżającego samochodu i uprowadzona w biały dzień przez nieznanych sprawców. Następujące później kapitalne intro, w którym oficer dyżurny policji opisuje LL Cool J-a znakomicie wprowadza do utworu i stanowi świetne przejście do dalszej części teledysku. Co więcej, sampel pojawiający się na wstępie singla pochodzi z serialu policyjnego „S.W.A.T.”, podkreślający całość tego nagrania.

    Już od początku swojej kariery muzycznej przedstawiciel Def Jam Recordings uwielbiał przechwalać się, pokazując innym raperom miejsce w szeregu. O tym świadczy choćby cały tekst „I’m Bad” zaczynający się od dwóch dobitnych wersów:

    Emcee potrafił też zadbać o swój wizerunek w videoclipach, otaczając się pięknymi kobietami i ochoczo demonstrując swoją muskulaturę. Wszystko to jest jednak tylko tłem do pozostałej części teledysku, w których nasz bohater zbiera ludzi w celu niezwłocznego odbicia swojej dziewczyny. Warto podkreślić tutaj charakterystyczną scenę w ciemnej alei, gdzie formują się szeregi grupy szturmującej następnie siedzibę ludzi, którzy porwali dziewczynę LL Cool J-a. Po dotarciu przez nich na miejsce i szybkim rozprawieniu się ze strażnikami, wchodzą oni do pomieszczenia z przetrzymywaną zakładniczką. Porywaczami okazują się bossowie narkotykowi, co też ma swój wydźwięk. Główny bohater tej opowieści przy wydatnej pomocy swoich partnerów szybko rozprawia się z przeciwnikami, a videoclip kończy się sceną, w której raper udowadnia wszystkim niedowiarkom, że lepiej z nim nie zadzierać.

    Teledysk nakręcony do „I’m Bad” odniósł duży sukces i przysłużył się do wysokiej sprzedaży „Bigger And Deffer”. Płyta wyprodukowana przez L.A. Posse (DJ Pooh, Bobcat, Muffla & Big Dad) zdobyła platynę już miesiąc po ukazaniu się albumu. LL Cool J stał się jedną z najważniejszych postaci ówczesnego rapu, a jego image złego, pewnego siebie i wyrazistego rapera pozwolił mu na osiągnięcie naprawdę wielu rzeczy w branży muzycznej. Poza tym płeć piękna nie mogła oprzeć się mieszkańcowi Queens. W końcu wszystkie kobiety uwielbiają przystojnego mistrza oblizywania warg, nieprawdaż?

  • Arts The Beatdoctor prezentuje zbiór nagrań z ostatniej dekady

    Arts The Beatdoctor prezentuje zbiór nagrań z ostatniej dekady

    3–5 minut

    Popularną metodą na zwiększenie zainteresowania swoją twórczością jest udostępnianie uprzednio niewydanych nagrań. Wszelkiego rodzaju kompilacje, materiały tworzone na bazie zakurzonych utworów, spotykają się przeważnie z dobrym przyjęciem wśród odbiorców. W ten sposób wielu twórców umożliwia przyjrzenie się ich niewykorzystanymi wcześniej kompozycjami, które z różnych przyczyn nie trafiły na wcześniejsze projekty poszczególnych wykonawców. Ostatnio do grona artystów publikujących nagrania z serii rare & unreleased dołączył Arts The Beatdoctor. Beatmaker pochodzący z Holandii wypuścił materiał o długim tytule, „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”.

    W środowisku producenckim doszło na przestrzeni ostatnich lat do dużych zmian związanych głównie z pojawieniem się mnóstwa szalenie utalentowanych twórców z różnych stron świata. Przy licznej konkurencji niegdyś szeroko komplementowani twórcy, ale nieposiadający nowych projektów od dłuższego czasu, odeszli nieco w zapomnienie. Powyższy opis pasuje jak ulał do sytuacji, w jakiej znalazł się Arts The Beatdoctor. Jednak pomimo niskiej aktywności na scenie muzycznej, twórca nadal może liczyć na zainteresowanie fanów i stron muzycznych. W końcu wiele osób pamięta o jego dokonaniach sprzed kilku lat.

    Bas Vermolen nie posiada może rozbudowanej dyskografii, ale już kilka jego wydawnictw z lat 2006-08 wystarczyło, aby został on doceniony przez niejednego sympatyka brzmień oscylujących wokół instrumentalnego hip hopu, broken beatu i elektroniki. Debiutancki album producenta z 2007 roku – „Transitions” – zebrał dziesiątki pochlebnych opinii, a takie utwory, jak „Blending Quality”, „Fragments”, „Decreasing Daylight” czy „Mellow Drama” z miejsca zachwyciły swoim eklektyzmem słuchaczy. Oprócz tego beatmaker wypuścił single winylowe „Fragments EP”, „The Anthem” i „Progressions”. Arts The Beatdoctor dotarł ze swoją twórczością także do Polski, co zaowocowało następnie jego krótką trasą koncertową w naszym kraju we wrześniu 2009 roku. W 2010 roku uznany label Project: Mooncircle wydał longplay „Sound Surroundings” formacji The Q4, do której należał ten artysta. Na jego koncie znajdziemy jeszcze kilka remiksów dla m.in. Leadsmena, Pete’a Philly’ego & Perquisite’a, Giovanci oraz współpracę z innymi wykonawcami lecz na tym jego dokonania kończą się. Od ponad dwóch lat Holender nie brał udziału w żadnym nowym projekcie i trudno było zakładać, kiedy doczekamy się następnych nagrań tego twórcy. Okazało się, że mieszkaniec Utrechtu posiada pokaźną ilość archiwalnego materiału.

    „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012” zebrało różne kompozycje artysty z ostatniej dekady. Producent postanowił przypomnieć się słuchaczom poprzez przetrzęsienie swoich dysków i wybraniu niewydanych uprzednio muzycznych smakołyków. Arts The Beatdoctor wybrał też niecodzienną drogę do promocji tego wydawnictwa – publikację wszystkich 30 tracków z tej płyty rozpoczął na początku lutego, wypuszczając każdego dnia kolejną utworów. Odkrywając stopniowo karty beatmaker powoli wprowadzał słuchaczy do świata zakurzonych utworów.

    Część z nich stanowi skończone instrumentale, inne zaś należą do szkiców, do których po latach powrócił ich twórca. Obszerna kompilacja obejmuje solowe nagrania wykonawcy, remiksy singli innych artystów oraz dwie alternatywne wersje jego tracków („All We Are” i „Complete”). Wszystkie kompozycje na tym projekcie świadczą o dużej klasie Holendra i cieszy fakt, iż trafiły one do obiegu.

    Arts The Beatdoctor dokładnie wyjaśnia szczegóły skompletowania materiału na niniejsze wydawnictwo:

    Odbiór był przytłaczający. Ludzie zaczęli mnie pytać, czy zamierzam wydać nowe materiały. Na pierwszy rzut oka przekopałem stare rzeczy schowane gdzieś głęboko na moim komputerze… Koniec końców, przeszedłem przez wszystko to, co leżało obok siebie (na dysku twardym), niektóre prawie skończone tracki, inne porzucone z różnych powodów, nieruszane przez lata. Te utwory zawierają w sobie naprawdę dobre pomysły, które nie byłem w stanie wcześniej skończyć. Z jakichś powodów te nagrania zniknęły i trafiły do przeszłości. Jestem w pełni szczęśliwy z tego, że udało mi się dokończyć wszystkie dostępne tracki i z niecierpliwością czekam na to, jak świat na nie zareaguje.

    Holenderski beatmaker wypuścił kompilację na Bandcampie. Album dostępny do nabycia w cenie €4; do elektronicznej wersji płyty dołączono plik PDF z tzw. liner notes dotyczącymi historii każdego utworu zawartego na „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. Po tym wydawnictwie, które zwróciło uwagę sporego grona fanów instrumentalnych materiałów, pora wreszcie na kolejny materiał Arts The Beatdoctora zawierający jego nowe nagrania, nieprawdaż? Czas pokaże, czy twórca z Niderlandów jeszcze w tym roku wypuści nowy longplay. Póki co, należy zadowolić się jego remiksem utworu „Fingerprint” grupy Bombay Show Pig, który ukazał się na singlu winylowym tej formacji „Remix EP” zawierającym również kompozycję „Making Friends”.

    Tracklista

    1. All We Are
    2. These Pieces Fit
    3. Between The Lines
    4. All This Time
    5. Looking For Clues
    6. Breakestra – Hiding (Arts The Beatdoctor remix)
    7. Midnight Oil
    8. Push On
    9. Arts The Beatdoctor & Bless of Shahmen – Part of the Crow
    10. Cellar Door
    11. Backward Interlude
    12. Quiet Chords
    13. Highway Hypnosis
    14. Hikari
    15. Googolplex
    16. Joe Kickass – Black Coffee (Arts The Beatdoctor remix)
    17. Forever Repeating
    18. Rewrite It
    19. Early Light
    20. Hard To Find
    21. How It Ends
    22. Snow
    23. Senna – Hide (Arts The Beatdoctor remix)
    24. Solitaire
    25. Cloud Nine
    26. Body Double
    27. Bird’s Eye
    28. Arts The Beatdoctor & PAX [Complete]
    29. All We Are (Yppah Remix) [Exclusive]
    30. Complete (Xploding Plastix remix) [Exclusive]
  • Inspectah Deck, 7L & Esoteric tworzą grupę Czarface

    Inspectah Deck, 7L & Esoteric tworzą grupę Czarface

    4–6 minut

    Supergrupy niemal od zawsze stanowiły ważny element w kulturze hip hopowej. Już w czasach old schoolu prężnie działały formacje skupiające ważnych twórców. W latach 90.tych nazwa i forma tworzenia się takich projektów zostały nieco zmienione. Powstawały formacje składające się z artystów pochodzących z niekiedy znacznie odmiennych środowisk, co nie zawsze przynosiło wymierne korzyści osobom zaangażowanym w dane przedsięwzięcie (patrz: The Firm). Po latach zespoły zbudowane wokół różnych postaci są tworzone w celu rozszerzenia wcześniej podjętej współpracy lub wniesienia nowej jakości na scenę muzyczną. Jedno i drugie łączy zawiązany kilkanaście miesięcy temu projekt Czarface, łączący Inspectah Decka oraz duet 7L & Esoteric. W połowie lutego ukazała się płyta grupy zatytułowana po prostu „Czarface”.

    Wszyscy twórcy muzyczni związani z powstaniem tej supergrupy mogą pochwalić się pięknymi dyskografiami oraz posiadaniem licznych fanów mieszkających na całym świecie. Większym stażem na scenie muzycznej może pochwalić się Rebel INS, zaczynając swoją karierę wraz z pozostałymi członkami Wu-Tang Clanu. Po wydaniu dwóch płyt ze swoim macierzystym zespołem („Enter The Wu-Tang (36 Chambers)” i „Wu-Tang Forever”) w 1999 roku ukazał się debiutancki album rapera, „Uncontrolled Substance”. Wydawnictwo okazało się dosyć pechowym projektem, gdyż podczas jego przygotowywania powódź zalała piwnicę RZY i niszcząc wszystkie beaty początkowo utworzone na potrzeby tej produkcji. Pomimo tych trudności longplay wywołał duże poruszenie w branży i zbierając przy tym wiele recenzji (najczęściej umiarkowanych). Kolejne materiały wypuszczane przez Decka nie zrobiły już takiej furory w branży, a lista albumów mieszkańca Bronksu kończy się na „Manifesto” z 2010 roku. Od wielu lat raper pojawia się gościnnie na produkcjach innych artystów. 14 lat temu Inspectah Deck gościł na płycie 7L & Esoterika„Speaking Real Words”, zaczynających dopiero na dobre w tamtym czasie swoją działalność w hip hopie.

    Bostoński duet ma na swoim koncie wydanych kilkanaście projektów, dzięki którym już blisko dekadę temu uzyskali mocną pozycję w undergroundzie. Wykonawcy może nie doczekali się kultowego statusu w niezależnych kręgach hip hopowych, ale każdy ich materiał wzbudzał emocje i przyciągał spore zainteresowanie opinii publicznej. 7L & Esoteric współpracowali z kilkoma labelami (Direct Records, Brick Records, Babygrande Records), wydając na ogół ciepło przyjmowane produkcje. Po opublikowaniu przez bostończyków „A New Dope” LP w 2006 roku, skupili się oni na materiałach niezwiązanych bezpośrednio z działalnością grupy. 7L zajmował się produkcją utworów plejady undergroundowych twórców oraz przygotowywaniem serii szalonych breakbeatów jako Boba Fettucini. Esoteric wydał mnóstwo solowych płyt, dorzucając także swoją cegiełkę do Army Of The Pharaohs i dogrywając się na wiele innych longplayów. Ponadto raper rozwijał własną wytwórnię płytową Fly Casual Records, nakładem której ukazał się ostatni wspólny projekt wykonawców z Bostonu – „1212”. Kiedy większość fanów zaczęła wypatrywać ich kolejnej produkcji, nieoczekiwanie 7L & Eso postanowili wrócić do końca poprzedniego stulecia i odnowić relacje z Inspectah Deckiem. W ten sposób narodził się pomysł na założenie supergrupy o tajemniczej nazwie Czarface.

    Pierwsze przymiarki do wydania wspólnej płyty przez trio artystów pojawiły się na początku lutego ub.r., ale dopiero w grudniu opublikowano pierwsze informacje prasowe i singiel z albumu. Wydaniem tego projektu zajęło się Brick Records przy udziale również Fly Casual Creative. Enigmatyczna nazwa nowo powstałej grupy została wytłumaczona przez Esoterika jako uosobienie anty-bohaterskiej postaci mającej za zadanie unicestwianie mainstreamowych mediów zajmujących się hip hopem.

    Przedstawia się to dosyć ciekawie, a jak wyszło na opublikowanym w połowie lutego longplayu? Autorzy „Czarface” (fenomenalna okładka) skupili się na powrocie do podjętej w 1999 roku współpracy oraz przeniesieniu wybranych elementów z minionej epoki do czasów współczesnych. W tej kwestii duża odpowiedzialność spoczęła na 7L-u, który dostarczył większość beatów na LP. Przy pracy nad niektórymi podkładami beatmaker skorzystał dodatkowo z pomocy Spada4, a jeden instrumental przypadł DJ-owi Premierowi. Przygotowana w ten sposób warstwa muzyczna posłużyła za odpowiednie tło do tekstów Inspectah Deck i Eso, wspomaganych miejscami przez klasowych Emcees. Gościnnie na tym wydawnictwie pojawili się Roc Marciano, Oh No, Ghostface Killah, Action Bronson, Cappadonna, Mr. MFN Esquire & Vinnie Paz, tworząc naprawdę silny kolektyw. Właśnie utwory nagrane z niektórymi z nich – „Cement 3’s”, „Czar Refaeli”, „Savagely Attack”, „It’s Raw” – wypadają nad wyraz zachęcająco. Wszystko to przełożyło się na udaną płytę, zbierającą niemal same pochlebne opinie i recenzje.

    Wydawnictwo tria artystów ukazało się przy współpracy Brick Records i Fly Casual Creative. Czarface pokusili się o wydanie albumu nie tylko w kilku wersjach (kaseta MC, płyta CD i winylowa), ale również dołączeniu do niego nie lada gratki dla kolekcjonerów w postaci kartonowej postaci superbohatera z okładki LP. Jakby tego było mało, to wypuszczono też figurkę sprzedawaną oddzielnie (nie mówiąc już o serii ubrań dołączonej do wydanej płyty). Jak to przedstawia się w rzeczywistości możecie dowiedzieć z poniższego filmu video. Promocja materiału odbywa się za pośrednictwem kilku kanałów. Część singli trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Na tym serwisie umieszczono ww. „Cement 3’s”, „Czar Refaeli”, „It’s Raw”, „Savagely Attack” oraz dodatkowo sampler pełnego LP. Powstał też świetny videoclip do utworu „Air 'Em Out” utrzymany w filmowym klimacie. Zainteresowanie odbiorców pozostaje na wysokim poziomie i wszystko wskazuje na to, że tak pozostanie przez następne tygodnie, a może nawet i miesiące.

    Aktualizacja: Czarface po wydaniu longplaya pokusiło się też o wypuszczenie winylowego singla. „Czardi Gras (It’s Raw Again)” z udziałem Actiona Bronsona ukazało się na limitowanej siódemce, która przyciągnęła wielu odbiorców. Już nawet wyróżniająca się wśród pozostałych okładka autorstwa Lamoura Supreme’a z Mishki budzi wrażenie. Premiera wydawnictwa 7L & Esoterica oraz Inspectah Decka odbyła się pod koniec kwietnia.

    Tracklista

    1. Czarface Intro (prod. 7L)
    2. Air 'Em Out (prod. 7L & Spada4)
    3. Cement 3’s feat. Roc Marciano (prod. 7L & Spada4)
    4. Czar Refaeli feat. Oh No (prod. 7L & Spada4)
    5. Rock Beast (prod. 7L & Spada4)
    6. Savagely Attack feat. Ghostface Killah (prod. 7L)
    7. Marvel Team-Up (prod. 7L)
    8. It’s Raw feat. Action Bronson (prod. 7L & Spada4)
    9. Let It Off (prod. DJ Premier)
    10. Word War 4 (prod. 7L)
    11. Dead Zone (prod. 7L)
    12. Poisonous Thoughts feat. Mr. MFN Exquire (prod. 7L)
    13. Shoguns feat. Cappadonna & Vinnie Paz (prod. 7L)
    14. Hazmat Rap (prod. 7L & Spada4)
Translate »