Kategoria: News

  • J57 z dwoma projektami – The Ports EP i 2057 EP

    J57 z dwoma projektami – The Ports EP i 2057 EP

    3–4 minut

    Legendarna oficyna wydawnicza Fat Beats Records, przyczyniła się do rozwoju karier muzycznych wielu wykonawców. Wytwórnia nie zapomina również o weteranach na scenie hip hopowej, pomagając im w wydawaniu nowych materiałów. Kool G Rap, Masta Ace, czy Large Professor mają wiele do zawdzięczenia tej firmie. Niemniej istotną funkcję spełniały nieistniejące już dzisiaj sklepy stacjonarne Fat Beats, w szczególności umiejscowione w Los Angeles i Nowym Jorku. Właśnie przez te miejsca przewijały się tuziny artystów i nie raz dochodziło tam do zawierania ścisłej współpracy pomiędzy różnymi postaciami. W siedzibie Fat Beats NY poznali się członkowie nowojorskiego crew Brown Bag AllStars. Jeden z liderów tego kolektywu, J57, wypuścił w maju swoje kolejne projekty – „The Ports EP” i „2057 EP”.

    Wśród wszystkich nowojorskich grup ze stosunkowo niewielkim stażem na scenie hip hopowej, BBAS może pochwalić się jedną z najbardziej rozbudowanych dyskografii. Na wydawnictwa  spod szyldu zespołu składają się zarówno nagrania wydawane w ramach formacji oraz solowe projekty członków Brown Bag AllStars. J57 wzorem pewnego bodybuildera-celebryty ciężko pracuje i należy do równie aktywnych artystów, co jego partnerzy z crew. Dyskografia mieszkańca Brooklynu obejmuje przede wszystkim debiutancki album pochodzący sprzed 2 lat, „Digital Society”. Ponadto twórca występujący jako producent i raper w jednym, wypuścił m.in. wspólny projekt z Sene, „Eye Don’t Dream…But I Do EP” oraz beat tape, „The Analog Tape”. Po tych materiałach, 22 maja b.r. ukazały się wreszcie dwie znacznie wcześniej zapowiadane produkcje – „The Ports EP” i „2057 EP”.

    Pierwsze z tych wydawnictw, to szczególny projekt dla jego autora. „The Ports EP” to płyta dedykowana bliskiemu przyjacielowi J57 zmarłemu w marcu b.r. Bryan „Ports” Coyle wywarł znaczny wpływ na rozwój kariery muzycznej artysty i właśnie w ten sposób członek BBAS postanowił jego uhonorować. Gościnnie występują jego kompani z zespołu oraz plejada raperów i wokalistów, m.in. The Nezitiq Mute, ScienZe, Nitty Scott (jedyna kobieta w tym zestawieniu), Von Pea, Andrew Thomas, Silent Knight, Sene. Klasyczny charakter poszczególnym kompozycjom nadają cuty i scratche, niemal zapomniany element hip hopowego rzemiosła. Całość materiału jest utrzymana na równym poziomie, a na uwagę zasługuje jazz-hopowe „Do Earth” i „Days Still Turn to Night”.

    „The Ports EP” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu można nabyć materiał w formacie elektronicznym w cenie $5. Pierwszą z dwóch EP-ek promuje videoclip nagrany do utworu „Days Still Turn to Night” z udziałem załogi Brown Bag AllStars & Andrew Thomasa.

    Tracklista

    1. Broken Moments feat. The Nezitiq Mute
    2. Fly Away feat. ScienZe, Chris Faust & Dom O Briggs
    3. Like a Prayer feat. Nitty Scott, MC & DeeJay Element
    4. Requiem for Ports
    5. Do Earth feat. Von Pea, Charlie Smarts, Andrew Thomas & Jefferson Price
    6. Days Still Turn to Night feat. Brown Bag AllStars & Andrew Thomas
    7. Craft Brewed feat. Silent Knight
    8. Four Finger Ringers. feat. Sene
    9. What Happened to that B-Boy feat. F.Virtue & DJ Emoh Betta / 2nd Movement: Belief.
    10. Candle in the Sky feat. Mike Maven

    W porównaniu do pierwszej płyty, „2057 EP” wypada bardziej dynamicznie i obfituje w udziały jeszcze bardziej znanych twórców. J57 to postać znana w nowojorskim środowisku hip hopowym, także z uwagi na jego w audycji DJ’a Eclipse’a, „Rap Is Outta Control”. W związku z tym, nietrudno było jemu zaprosić na płytę Actiona Bronsona, Homeboya Sandmana, Theory’ego Hazita, czy Chuuweego. Ponadto na projekcie udzielili się m.in. ponownie przedstawiciele BBAS oraz Sene & Silent Knight, Jon Hope, Maffew Ragazino, Rasheed Chappell, a DJ Brace doprawił materiał odpowiednią dawką scratchów.

    „2057 EP” również jak „The Ports EP” znajduje się na Bandcampie w cenie $5. Wydawnictwo promuje teledysk zrealizowany do singla „Pulp Fiction”, powstałym przy udziale Koncepta.

    Brown Bag AllStars przymierza się do wydania nowego projektu. „Brown Label 2 EP” ukaże się już 4 września, a już teraz można obejrzeć klip do „406” (Fat Beats Tribute) pochodzącego z nadchodzącej płyty.

    Tracklista

    1. Introduction / Sam Kinison’s Revenge feat. Soul Khan, Rob Kelly, Juan Deuce & DJ Brace
    2. Half Zombie feat. Silent Knight, Emilio Lopez, Koncept & DJ Emoh Betta
    3. The Main Event feat. Meyhem Lauren, Action Bronson, Maffew Ragazino, Rasheed Chappell & DJ Brace
    4. Dream Walking feat. Jon Hope / 2nd Movement: Extremes
    5. Holy Mackerel! feat. Sene & Homeboy Sandman
    6. Elite Status feat. Rasheed Chappell & DJ Brace
    7. They Never Come Close To… feat. Theory Hazit
    8. Pulp Fiction feat. Koncept
    9. #amalgambvck feat. Chuuwee (Bonus)
    10. As The World Turns feat. Julius Myth & Soul Khan (Bonus)
  • Undun trzynastym albumem w dorobku The Roots

    Undun trzynastym albumem w dorobku The Roots

    3–4 minut

    W pogoni za nowymi singlami, teledyskami i wydawnictwami muzycznymi bardzo łatwo zapomina się nie tyle o nagraniach z poprzednich dekad, co nawet z lat ubiegłych. W końcu codziennie artyści i wytwórnie płytowe kuszą zapowiedziami płyt i teaserami i klipów, przez co odkłada się na bok wcześniejsze projekty. Jednak warto przypomnieć sobie materiały wydane choćby kilkanaście miesięcy temu, gdyż nie raz stanowią one większą wartość artystyczną niż przypadkowo wybierana muzyka z tego tygodnia. W najbliższych 2-3 tygodniach pojawią się na stronie artykuły o albumach wydanych w 2011 roku autorstwa różnych artystów (m.in. Boog Brown, Open Mica Eagle, Mursa, Commona). Pierwszeństwo wśród wszystkich publikacji należy się jednak trzynastemu albumowi w dorobku The Roots, „Undun”.

    Tworząc listę grup hip hopowych cieszących się dużą popularnością w mainstreamie i niezależnych kręgach muzycznych, filadelfijski kolektyw znajdzie się w samym centrum uwagi. Nieprzerwanie od kilkunastu lat zespół stale utrzymuje znakomita formę, regularnie wydając wysokiej klasy albumy. Omawiając twórczość The Roots nie bez znaczenia jest fakt, iż skład formacji nieustannie zmienia się. W trakcie 25 lat istnienia przewinęło się przez grupę kilkunastu muzyków. Pomimo ciągłych zmian zachodzących w zespole, trzon niezmiernie pozostaje ten sam. Black Thought (w dalszym ciągu niedoceniany raper) i Questlove umiejętnie dobierają sobie współpracowników i dyrygują swoją orkiestrą. Obaj artyści gwarantują utrzymanie charakteru i eklektyzmu nagrań spod szyldu liderów filadelfijskiego hip hopu. Wydawnictwa płytowe z ostatnich 5 lat – „Rising Down”, „How I Got Over”, „Wake Up!” oraz „Betty Wright: The Movie” – udowadniają, że w The Roots istnieje jeszcze spory potencjał i pasja do tworzenia muzyki. Czy pochodzący z końca ub.r. longplay „Undun”, to równie wyśmienity materiał? Pytanie retoryczne.

    Wydany 2 grudnia 2011 roku album ukazał się nakładem Def Jamu. W kuluarach mówiło się o wydawnictwie już kilka miesięcy wcześniej, a dzięki wypuszczonemu pod koniec października ub.r. singlowi „Make My” okazało się, iż projekt posiada niezwykły charakter. „Undun” to w pełni konceptualna płyta opowiadająca o tragicznych losach fikcyjnego bohatera, Redforda Stevensa. Inspirację do stworzenia postaci członkowie The Roots zaczerpnęli z utworu  Sufjana Stevensa, „Redford”, zaś tytuł longplaya pochodzi z kompozycji The Guess Who. W poszczególnych trackach grupa krok po kroku odsłania kulisy krótkiego życia Redforda, który zostaje zmuszony do wkroczenia na drogę przestępstwa, aby przetrwać. Questlove przy pomocy pozostałych członków formacji oraz licznych muzyków sesyjnych stworzył świetną oprawę muzyczną dla opowieści Black Thoughta i jego pomocników. Gościnnie pojawiają się głównie osoby przez lata związane z kolektywem założonym w Philly, uzupełnieni przez innych wykonawców (Aaron Livingston, Big K.R.I.T., Phonte, Dice Raw, P.O.R.N., Truck North, Bilal & Sufjan Stevens). Klimat całości produkcji momentami znacznie odbiega od dokonań grupy z lat 90.tych poprzedniego stulecia, ale nie zmienia to faktu, iż nadal nagrania posiadają pierwiastki The Roots, dzięki którym zespół jest tak uwielbiany przez słuchaczy na całym globie.

    Def Jam Recordings wydało ostatni album The Roots w każdym możliwym formacie (digital, płyt CD i winylowa). Co ciekawe na rynku europejskim pojawił się bootleg „Undun” wytłoczony na winylu. Black Thought, Questlove i reszta zespołu postarała się o odpowiednią promocję wydawnictwa, opierającą się m.in. na serii krótkich nagrań video powstałych do poszczególnych utworów z LP. Obrazy zrealizowano do pierwszego singla „Make My”, następnie do „Sleep”, „Stomp” i „Tip The Scale”. Zarówno teledyski jak i koncepcja całego materiału przypominają mi opowieści snute przez Live Squad zawarte w filmie krótkometrażowym, „Game of Survival”.

    W lipcu b.r. Questlove ogłosił za pośrednictwem Twittera rozpoczęcie prac nad kolejną płytą grupy. Album zatytułowany „&TYSYC” powinien ujrzeć światło dzienne w najbliższych miesiącach.

    Tracklista

    1. Dun
    2. Sleep feat. Aaron Livingston
    3. Make My feat. Big K.R.I.T. & Dice Raw
    4. One Time feat. Phonte & Dice Raw
    5. Kool On feat. P.O.R.N. & Truck North
    6. The Other Side feat. Bilal & P.O.R.N.
    7. Stomp feat. Just Blaze & P.O.R.N.
    8. Lighthouse feat. Dice Raw
    9. I Remember
    10. Tip The Scale
    11. Redford (For Yia Yia & Pappou)
    12. Possibility (2nd Movement)
    13. Will To Power (3rd Movement)
    14. Finality (4th Movement)
  • Jakub Nox Ambroziak z eksperymentalnymi brzmieniami na Dark Side Of The Sun

    Jakub Nox Ambroziak z eksperymentalnymi brzmieniami na Dark Side Of The Sun

    2–3 minut

    Współcześni artyści muzyczni nie raz poszukują różnych form ekspresji w swojej twórczości. Już od dobrych kilku lat trwa ciągłe mieszanie się gatunków i nurtów muzycznych, niejednokrotnie odległych od siebie i wręcz wydawałoby się niemożliwych do wspólnej koegzystencji. Eksperymenty muzyczne dość często przyciągają więcej odbiorców, aniżeli standardowe wydawnictwa, w wielu przypadkach przewidywalnymi od początku do końca. Poza tym twórcy starają się ominąć próby zaszufladkowania ich produkcji, uciekają od tego i starają się wnieść swój własny pierwiastek do dzisiejszej muzyki. Właśnie takim wstępem należy opatrzyć album polskiego producenta Jakuba Noxa Ambroziaka, „Dark Side Of The Sun”.

    Do tej pory sylwetkę rodzimego wykonawcy kojarzono z kilkoma niszowymi projektami oraz dwiema EP-kami pochodzącymi z 2011 roku. „Mixtape / Deadline (2007-2008)”, „BeaTape 2008-2010” oraz „Rough Fragments that will Never Arose – Mix (2007-2011)” wydane w latach 2009-11 stanowiły zbiory instrumentalnych nagrań, remiksów i wszelkiej maści pobocznych projektów. W ub.r. Nox wypuścił „No Album” EP i „Atom” EP, będące bezpośrednim przetarciem przed opublikowaniem tegorocznego dzieła (oba materiały znajdziecie na Bandcampie). Na dokładkę słuchacze otrzymali „Cosmos Remixes EP” – remiksy nagrań zawartych na dwóch ww. produkcjach. Alternatywne wydanie kompozycji producenta spotkało się z ciepłym przyjęciem przez niejednego słuchacza, co zaowocowało większym zainteresowaniem jego twórczością i oczekiwaniem na następne pozycje wydawnicze.

    Intrygująca płyta młodego twórcy o przykuwającym tytule, „Dark Side Of The Sun”, ukazała się w pierwszym kwartale b.r., a w maju trafił do sprzedaży. Jak informuje sam twórca tego wydawnictwa, to projekt przeznaczony dla odważnych ludzi z otwartymi umysłami, chcącymi eksplorować niebezpieczne tereny muzyczne. Odkrycie ciemnej strony słońca w interpretacji artysty wymaga pełnego skupienia i odrzucenia na bok mniej istotnych rzeczy. Już od pierwszych sekund trwania otwierającego EP utworu „Inarritu” mamy pewność, iż obcujemy z brzmieniami dalekimi od sztampowości. Jakub Nox Ambroziak dostarcza niepokojące minimalistyczne dźwięki, z powodzeniem mogące posłużyć za ścieżkę dźwiękową do psychodelicznego filmu. Gościnne udziały wokalistek – Kinty i Ailo – wzbogacają odpowiednio „Hole” oraz „Grey Sun”, będąc niejako wisienką na torcie całego wydawnictwa. Wpływ na ostateczny kształt płyty wywarł także Mikołaj Bugajak, odpowiedzialny za mastering materiału.

    Wydawnictwo płytowe Noxa trafiło do odsłuchu na Soundclouda i Bandcampa. „Dark Side Of The Sun” jest dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Asfalt Shopu, labelu Nowe Nagrania oraz iTunes. Powstał też teledysk promujący tegoroczny projekt. Psychodeliczny i daleki od schematyczności obraz stworzono do utworu „Treebeard in the Dead Wood”. Artysta ogłosił już swoje kolejne plany wydawnicze. W przygotowaniu dwie produkcje, z czego pierwsza – „Mikrokosmos” – ma się ukazać jeszcze w tym roku. Więcej o postaci wywodzącego się ze Słupska wykonawcy dowiecie się z lektury wywiadu przeprowadzonego z nim przez stronę SugaSoul.

    Tracklista

    1. Inarritu
    2. Dark Side of the Sun
    3. Hole feat. Kinta
    4. Solar System
    5. Grey Sun feat. Ailo
    6. Erse
    7. Treebeard in the Dead Wood
    8. Dark Side of the Sun (Bonus Track: Giacomo Remix)

  • Darmowy album: FenaxiZ – Vintage

    Darmowy album: FenaxiZ – Vintage

    2–4 minut

    Darmowe wydawnictwa nadal podbijają branżę muzyczną. Temat projektów rozdawanych za darmo w sieci internetowej często pojawia się jako temat na wielu stronach i to niekoniecznie związanych z muzyką. W końcu to jedna z najlepszych form promocyjnych, używanych z powodzeniem przez dobrze znanych, jak i niszowych artystów. Niemal codziennie ukazują się bezpłatne materiały, przyjrzyjmy się zatem wybranym tytułom z tego kręgu z ostatnich tygodni. Polski producent Soulpete wydał „SoSoulSynergy [EP]”, K-Murdock przygotował album inspirowany kulturą Japonii, „Beats From The East”, a Doodlebug z Digable Planets wypuścił mixtape „The Expendables”. Obok tych i wielu innych produkcji znajdziemy debiutancki album rezydującego w Toronto rapera, FenaxiZa – „Vintage”.

    Kanadyjska scena hip hopowa nie jest aż tak rozrośnięta, co okręgi w innych państwach, jednak artyści wywodzący się z Kraju Klonowego Liścia liczą się na ogólnoświatowej mapie muzycznej. W tym roku ukazało się już kilka stojących na co najmniej solidnym poziomie płyt autorstwa Kanadyjczyków – „Hope In Dirt City” Cadence’a Weapona czy „There Is Only Today” Muneshine’a. Pochodzący z Toronto FenaxiZ stara się ze swoim materiałem także dotrzeć do licznego grona odbiorców i otrzymać równie wiele, co swoi koledzy po fachu, pozytywnych opinii. Przed wydaniem tegorocznego materiału, raper wypuścił dwa projekty – „The Audiobiography” EP (2004) oraz mixtape „The Strongest Link” (2006). Dzięki tym produkcjom dał się poznać jako utalentowany młody Emcee, przykładający dużą uwagę do poziomu swoich tekstów. Kanadyjczyk o filipińskich korzeniach obraca się wokół tematyki społecznej i problemów otaczających jego na co dzień, a niemal w każdym jego nagraniu słychać silne nawiązania do lat 90.tych ubiegłego wieku. Nie inaczej jest w przypadku „Vintage” – albumu czerpiącymi garściami z lat wcześniejszych, będącego szczerym manifestem FenaxiZa.

    Wydany w drugiej połowie lipca materiał zawiera 15 utworów powstałych na przestrzeni ostatnich lat. Już od samego początku trwania longplaya gospodarz albumu przenosi odbiorców do własnego świata, gdzie unosi się niesamowity klimat lat 90.tych. FenaxiZ postawił na bardzo osobisty charakter płyty, momentami wręcz niespotykany u innych współczesnych artystów. Raper porusza się wokół swojego najbliższego otoczenia („Empty Bottle”), opisuje prawdziwy wygląd Toronto („The Real Toronto”), nawiązuje do niełatwej i naznaczonej wieloma krzywdami historii swoich przodków („White Man’s Burden”). W niemal każdym nagraniu na „Vintage” czuć tęsknotę za dawnymi czasami („Golden Age”, „Vintage”), a problemy egzystencjalne i rozliczenia z przeszłością występują równie często („Dear Life”). Emcee operuje bogatym słownictwem i pewnym flow. Wszystko oparte o beaty różnych producentów – AmiR, Anonymous Twist, Incise, Jobe Wan Kenobi, The Quarter Inch Kings & royceBIRTH – ukierunkowane na boom-bapowe brzmienie. Wśród dwóch bonus tracków zamykających LP zdecydowanie przykuwa uwagę „The Launch Promo” wykorzystujące instrumental ze słynnego storytellingu MC Lyte, „Poor Georgie”.

    Płytę można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa. Poniżej zamieszczam bezpośredni link do pobrania albumu (na BC widnieje opcja „name your price”). FenaxiZ nagrał wraz ze swoimi przyjaciółmi już 4 teledyski do utworów pochodzących z „Vintage”. Obrazy powstały kolejno do „Empty Bottle”, „Golden Age”, „White Man’s Burden” oraz tytułowego nagrania z LP.

    DOWNLOAD FenaxiZ – „Vintage”

    Tracklista

    1. Vintage (prod. Incise)
    2. Status Update feat. royceBIRTH (prod. royceBIRTH)
    3. The Real Toronto (prod. AmiR)
    4. Golden Age (prod. Incise)
    5. The Way (prod. The Quarter Inch Kings)
    6. Can’t Stop Me (prod. Anonymous Twist)
    7. Queen feat. August Rigo (prod. AmiR)
    8. Full Circle (prod. Incise)
    9. Go For Broke feat. Alex Dimez & Wylie (prod. royceBIRTH)
    10. White Man’s Burden feat. JLatte (prod. The Quarter Inch Kings)
    11. Goodbye To The Game (prod. The Quarter Inch Kings)
    12. Empty Bottle (prod. Incise)
    13. Dear Life (prod. royceBIRTH)
    14. The Launch Promo (Poor Georgie freestyle) [Bonus track]
    15. Power feat. Dagamuffin, Kris Blade, Kim Possible (prod. Jobe Wan Kenobi) [Bonus track]
  • Rewolucja francuska według Alterbeatsa

    Rewolucja francuska według Alterbeatsa

    3–4 minut

    Jeżeli uważnie prześledzi się artykuły o wydawnictwach płytowych zamieszczane w serwisie, to można łatwo dostrzec znaczny spadek publikacji o hardcore’owym nurcie hip hopu. Wcześniej całkiem sporo produkcji opisywanych jako „raw, obscure, grimy” trafiało na stronę. Skąd taka zmiana nastawienia do mrocznej strony współczesnego rapu? Ano stąd, iż zwyczajnie jestem zmęczony klimatem panującym w tym środowisku. Wydaje się teraz, że co drugi raper postanowił brzmieć niczym klony przedstawicieli Army of the Pharaohs, Jedi Mind Tricks, czy osób wywodzących się z Non-Phixion. Od strony producenckiej również brakuje polotu, a zbyt wielu beatmakerów wzoruje się teraz na The Snowgoons, Stu Bangasie i Vanderslice’ie, co na dłuższą metę nie przynosi zbyt wiele dobrego. Wśród nich można znaleźć jednak perspektywicznych twórców, takich jak Alterbeats z Francji, który pod koniec czerwca wydał debiutancki album – „The French Revolution”.

    Francuscy beatmakerzy są w cenie. Wystarczy spojrzeć na sukcesy odnoszone przez Onrę, The Funk League, Hazela, czy innych z powodzeniem działających wykonawców z tego kraju. Większość producentów znad Sekwany i Loary obraca się głównie w ciepłych bądź elektronicznych nurtach (około) hip hopowych, dlatego też postać Alterbeats należy rozpatrywać w ramach nieco innych kategoriach. Artysta od początku jest związany z hardcore’ową odmianą rapu. Pierwsze projekty Francuza z 2009 i 2011 roku – „Revolutionary Tactics Vol. 1 & 2” – ukazały się w ramach współpracy z raperem Halfabrickiem. Rok temu niezależny twórca rozpoczął działalność na większą skalę, rozwijając przy tym swoją firmę Alterprod zajmującą się projektami muzycznymi, grafiką, web designem oraz produkcją filmową. W ub.r. trafiła do obiegu EP-ka Amadeusa the Stampede wyprodukowana przez bohatera niniejszego artykułu – „Universal Language”. Następnie przyszła kolej na kooperację z licznymi raperami ze Wschodniego Wybrzeża USA, w gronie których znajdują się m.in. Tragedy Khadafi, Main Flow, Termanology, M.O.P. & Blaq Poet. Natomiast w przygotowaniu do „The French Revolution” Alterbeats wypuścił jako DJ Modesty dwie kompilacje „Kings From Queens 2 & 2.1”, zawierające pełno nagrań różnych artystów z całego świata. Tak wyglądała droga beatmakera do wydania pierwszej płyty.

    Premiera debiutanckiego wydawnictwa francuskiego wykonawcy odbyła się 26 czerwca b.r. „The French Revolution” to nic innego jak płyta producencka wypełniona po brzegi gościnnymi występami mniej i bardziej znanych raperów. Wśród wszystkich Emcees zgromadzonych na longplayu najlepiej rozpoznawalni są Sadat X, AG, Chief Kamachi, Block McCloud, Reef the Lost Cauze, Bekay, Verbal Kent, Shabaam Sahdeeq, Main Flow & Access Immortal. W odróżnieniu od innych podobnych materiałów, gospodarz LP nie przesadza z liczbą gości na tym projekcie, co pozytywnie wpływa na odbiór całości. Beaty francuskiego wykonawcy oscylują wokół brudnego rapu i niektórzy odbiorcy mogą odnaleźć w nich silne nawiązania do wczesnego The Alchemista, czy DJ-a Premiera (a to ci niespodzianka). Alterbeats potrafi przemycić swój własny pierwiastek i wizję nagrań, a jednymi z najlepszych przykładów na to są utwory „TV Screen”, „NYC Evils” (prawdziwie złowieszczy hymn Nowego Jorku), „Alter Ego”. W niektórych miejscach można przyczepić się zarówno do producenta, jak i poszczególnych raperów, ale całość longplaya i tak wypada zdecydowanie na plus.

    Alterprod zatroszczyło się o odpowiednią promocję płyty, kładąc nacisk na kilka form marketingowych. Label zatroszczył się o godną oprawę wizualną dwóch singli – „True Rhyme” z udziałem Divine’a i „Watch We Combine” z gościnnym występem Absouljah. Teledysku do drugiego utworu niestety nie można zaprezentować na stronie, pozostaje więc skorzystanie z YouTube. Okazuje się jednak, że wszystko w porządku z kodem źródłowym, więc klip również bezpośrednio jest dostępny na stronie. Ponadto wypuszczono video teaser całego LP. Oprócz tego znana firma w branży hip hopowej – Diamond Media 360 – udostępniła całą zawartość „The French Revolution” na Soundcloudzie. W przygotowaniu znajdują się kolejne videoclipy i single.

    Tracklista

    1. Next Execution feat. Verbal Kent
    2. TV Screen feat. Chief Kamachi, Kromeatose & Block McCloud
    3. The Nod feat. Amadeus the Stampede & Rite Hook
    4. True Rhyme feat. Divine
    5. Kamikaze MC’s feat. The Foundation
    6. Fast Lane feat. Main Flow, Access Immortal & Estee Nack
    7. Alter Ego feat. Sadat X, Lion of Bordeaux & AG
    8. The International Juggernaut feat. Red Eye, Willie Maze, Murdoc & Shinoby Stalin
    9. What’s Realer feat. Halfabrick
    10. NYC Evils feat. Halfabrick, Shabaam Sahdeeq & Spicco
    11. Merovingian Revenge feat. Lcob
    12. Making You Proud feat. Carnage 45 & Ihsan Bilal
    13. Revolution On My Brain feat. Reef the Lost Cauze & Freestyle
    14. Watch We Combine feat. Absouljah
    15. The Take Over feat. Lord Lhus & Sicknature
    16. The War Effect feat. Banish, Teflon & Johnny & Aims
    17. Revolucion feat. Shabaam Sahdeeq, Lateb & Bekay
    18. Coup de Grace feat. Amadeus the Stampede
  • Self Jupiter i Kenny Segal piorą brudy na albumie The Kleenrz

    Self Jupiter i Kenny Segal piorą brudy na albumie The Kleenrz

    3–4 minut

    Bogactwo kalifornijskiej sceny hip hopowej sprawia, iż można dowolnie poruszać się pomiędzy dziesiątkami twórców mieszczących się w różnych nurtach tej muzyki. Omijając znanych na całym świecie wykonawców pochodzących z tego regionu USA, można natrafić w undergroundzie na mnóstwo równie uzdolnionych twórców. Wielu przedstawicieli niezależnego hip hopu z tego słonecznego stanu skupia się wokół wszelkiej maści kolektywów, nie raz żyjących ze sobą w pełnej symbiozie. Kultowy projekt założony przez Abstract Rude’a i Aceyalone’a w Los Angeles, Project Blowed, wychodzi daleko poza ramy sztywnego crew. Przedsięwzięcie ma na celu głównie edukację młodych osób na kilku płaszczyznach, a przez niego przewinęło się mnóstwo postaci. Jedni z nich – raper Self Jupiter i producent Kenny Segal – połączyli wspólne siły i nagrali płytę o niecnym tytule „The Kleenrz”.

    Przy powstałym w grudniu 1994 roku Project Blowed szybko pojawiła się oficyna wydawnicza, która przez lata działalności doprowadziła do ukazania się niejednego albumu Aceyalone’a czy świetnej płyty „Coup De Theatre” formacji Haiku D’Etat. Self Jupiter i Kenny Segal również czynnie uczestniczyli w życiu labelu, będąc jednymi z jego ogniw. Pierwszy z nich należy przede wszystkim do supergrupy Freestyle Fellowship, niezwykle wpływowej i mającej wielu fanów na całym świecie (w ub.r. zespół powrócił z longplayem „The Promise”). Na solowe wydawnictwo rapera przyszło czekać do 2000 roku. Wtedy to ukazał się projekt „Hard Hat Area” (Celestial Recordings), oparty o eksperymenty muzyczne i przedstawiający alternatywną wizję rapu. W dalszych latach swojej kariery mieszkaniec LA nie był zbytnio aktywny i tkwił w uśpieniu (podobnie zresztą jak niektórzy członkowie Freestyle Fellowship). Jego partner z The Kleenrz ma na swoim koncie jedną solową płytę – doskonały „Ken Can Cook” z 2008 roku (Decon Records/Project Blowed Recordings). Poza tym muzyk współpracował ze wszystkimi ww. wykonawcami, a w szczególności z Abstract Rude’em i macierzystym zespołem Self Jupitera. Jak widać za powstanie albumu „The Kleenrz” odpowiadają doświadczeni twórcy odgrywający znaczne role w undergroundzie z LA.

    Premiera wspólnej płyty niezależnych artystów odbyła się 31 lipca b.r., a wydawcą został label Hellfyre Club, znany dotychczas z wydawnictw Open Mika Eagle, czy Nocando. Jeżeli poszukujecie rapu dalekiego od jakichkolwiek schematów, opartego wokół jednej myśli przewodniej i ociekającego oryginalnością, to wręcz musicie sięgnąć po „The Kleenrz”. Przedstawiciele Los Angeles przygotowali koncepcyjny album, wcielając się w ekipę sprzątającą wszelkie możliwe brudy. Opowieści snute przez Self Jupitera momentalnie przyciągają uwagę, nie tylko ze względu na specyficzne flow, ale też otoczkę każdej historyjki. Zresztą już po zwariowanym wstępie do projektu, „The Interview”, można spodziewać się zaskakujących pomysłów na poszczególne utwory. „Filthy”, „Mr Sandman”, czy „Nasty”, to jedne z najmocniejszych momentów tego krótkiego longplaya. Kenny Segal prezentuję muzyczną dojrzałość, dostarczając beaty wysokich lotów. Niezwykle brudne, wręcz niechlujne instrumentale świetnie współgrają z tekstami jego kompana. Uzupełnieniem duetu stanowią goście występujący w połowie w nagraniu „Altered States”Murs, Volume 10, Subtitle, Gajah, Alpha MC. Poza tym na wydawnictwie The Kleenrz pojawiają się DJ Prolifix, Nocando, Abstract Rude, Shing02, a także Fanny Franklin.

    Wydawnictwo The Kleenrz można znaleźć w amerykańskich sklepach Fifth Element i Access Hip Hop (płyta ukazała się też na japońskim rynku muzycznym). Kalifornijski duet postawił na skuteczną promocję poprzez videoclipy. Animowane teledyski stworzone do singli „Filthy” oraz „Mr Sandman” to prawdziwy majstersztyk. Za powstanie zachwycających obrazów odpowiada James Reitano, znany wcześniej ze zleceń wykonywanych dla Madvillain, Kool Keitha, czy Cut Chemista. Ponadto posse cut „Altered States” można za darmo pobrać z Soundclouda. Natomiast cały materiał zawarty na „The Kleenrz” powinien pełnić rolę dobranocek w każdym domu. Na dokładkę Self Jupiter i Kenny Segal opowiadają o kulisach LP w wideo przygotowanym przez ww. Fifth Element.

    Aktualizacja: Hellfyre Club zdecydowało się na udostępnienie płyty The Kleenrz na Bandcampie.

    Tracklista

    1. The Interview
    2. Filthy feat. Fanny Franklin
    3. Mr Sandman
    4. Best Served Cold
    5. Nasty
    6. City Lights feat. Nocando
    7. Altered States feat. Subtitle, Alpha MC, Gajah, Murs & Volume 10
    8. Outer Rings feat. Abstract Rude & Shing02
    9. A Big Mess feat. DJ Prolifix
  • Blunted Astronaut Records z kolejnymi wydawnictwami płytowymi

    Blunted Astronaut Records z kolejnymi wydawnictwami płytowymi

    3–4 minut

    Przy niejednym artykule o wydawnictwach płytowych, sporo miejsca poświęcam na opisanie całego wachlarzu możliwości oferowanych przez dzisiejszą sieć internetową. Jednak każdy medal ma dwie strony i teraz przyszła kolej na kilka słów o negatywnych aspektach w dzisiejszej branży muzycznej. Pomimo wzrostu liczby sprzedanych płyt winylowych w ostatnich latach, gołym okiem jest zauważalny spadek wydawanych nowych singli na tym nośniku. Określenie digital 12″ zastąpiło wydawnictwa fizyczne także dzięki rozrostowi Bandcampa, Soundclouda i innych miejsc przeznaczonych na przekazywanie muzyki. Jak pokazuje wiele przykładów, istnieje racja bytu 7″, 10″ i 12″, a limitowane edycje winyli potrafią szybko znajdować nabywców. Label stawiający na nisko nakładowe serie singli, Blunted Astronaut Records, w ostatnim czasie wydał kolejne płyty. Do obiegu trafiły nagrania The Good People oraz DJ’a Dooma.

    Niezależna oficyna wydawnicza z siedzibą w Londynie już kilkakrotnie dała się poznać z dobrej strony. Od początku działalności specjalnością labelu są single wypuszczane na winylu autorstwa undergroundowych artystów. Dotychczas nakładem Blunted Astronaut Records ukazały się następujące materiały: „DXA vs The Rhythmonster” 12″ (korekta: materiał trafił do sprzedaży nakładem DXA Records – przyp. red.), „Stay True” 7″ Drumat!ca z udziałem T.R.A.C.-a oraz prezentowana wcześniej w serwisie siódemka DXA„Get Up”/„Ice’s Jazz”. Na przestrzeni ostatnich miesięcy trafiły do obiegu kolejne trzy winyle sygnowane logotypem tej wytwórni: „Original”/„Everything Is Broken” 7″ Dirty Treats (gościnnie Praverb the Wyse), „Think Twice”/„The Theory” 7″ The Good People oraz „City Of God”/„Transmitting Live” DJ’a Dooma przy wsparciu Reksa i Blacastana.

    Pierwszy z singli powstał w wyniku duetu producenckiego Dirty Treats (Dirty Hairy & Ill Treats) oraz Praverba the Wyse’a. „Original” otwiera cut Jeru The Damajy, a trio artystów przywołuje dawne czasy, definiując tytuł tracka. „Everything Is Broken” odbiega nieco klimatem od strony A, gdyż mamy tu do czynienia z zaangażowanym społecznie manifestem, przechodzącym następnie w utwór opowiadający o korzennych składnikach hip hopu. Jakość siódemki została szybko doceniona przez słuchaczy i jeżeli winylowi diggerzy chcą połakomić się na ten kąsek, muszą odwiedzić niemiecki sklep Vinylism lub japoński Jet Set.

    Tracklista

    Strona A:

    1. Original feat. Praverb The Wyse (prod. Dirty Treats)

    Strona B:

    1. Everything Is Broken feat. Praverb The Wyse (prod. Dirty Treats)

    Kolejna siódemka od BAR pochodzi od grupy The Good People (Emskee & Saint). Strona A singla, „Think Twice”, to umiejętnie poprowadzona opowieść o podejmowaniu właściwych decyzji w życiu. Z kolei „The Theory” czerpie garściami z jazzu, a jego kształt nadaje doświadczony raper z Północnej Karoliny, Spectac. Utwór jest dedykowany osobom niewkładającym całego serca w muzykę, mających dość kiepskie podejście do tworzenia utworów, a łączący poszczególne zwrotki refren bezbłędnie puentuje całość kompozycji.

    Tracklista

    Strona A:

    1. Think Twice (prod. Saint)

    Strona B:

    1. The Theory feat. Spectac (prod. Saint)

    Trzeci winyl wydany w ostatnich miesiącach przez Blunted Astronaut Records, „City Of God” bw „Transmitting Live”, to zarazem najobszerniejsza pozycja w tym zestawieniu. Nagrania wyszły spod ręki prawdziwego weterana hip hopowego, DJ’a Dooma. Artysta może być przede wszystkim kojarzony przez ubiegłoroczny solowy album „Temple Of Doom” z udziałem plejady raperów (m.in. Craig G, Large Professor, Prince Po, Krumbsnatcha, Blaq Poet, Grand Daddy I.U., John Robinson). Tym razem beatmaker zaprosił do współpracy Reksa i Blacastana. Pierwszy z nich serwuje ciężki track dotyczący przemocy i ciemnych stronach życia w amerykańskich miastach. Drugi z Emcees pokazuje wszystkim kiepskim raperom, gdzie jest ich miejsce i prezentuje skalę swojego potencjału. Ponadto „City Of God” pojawia się na 10″ w alternatywnej wersji, a jako bonus track występuje „SP Madness” (gościnny udział T.R.A.C.-a).

    Tracklista

    Strona A:

    1. City Of God feat. Reks (prod. DJ Doom)
    2. City Of God (Instrumental)
    3. Transmitting Live feat. Blacastan (prod. DJ Doom; cuty: Fullblastmuzik)
    4. Transmitting Live (Instrumental)

    Strona B:

    1. City Of God feat. Reks (Park Bench Mix) (prod. DJ Doom)
    2. City Of God (Park Bench Mix Instrumental) (prod. DJ Doom)
    3. SP Madness feat. T.R.A.C. (Bonus Beat) (prod. DJ Doom)

    Wszystkie single pochodzące od Blunted Astronaut Records są dostępne na Soundcloudzie, a o ich kolejnych wydawnictwach z pewnością poinformuję na stronie.

  • Darmowe EP: P.R – Introspection

    Darmowe EP: P.R – Introspection

    2–3 minut

    Codziennie z różnych zakątków świata napływają informacje o świeżych wydawnictwach instrumentalnych. Wielu producentów decyduje się na wypuszczanie muzyki na własną rękę, obchodząc szerokim łukiem wszelkich wydawców. Obok zalet związanych z tą formą prowadzenia działalności w branży muzycznej, natrafiamy też na kilka sporych wad, dotyczących głównie kwestii promocyjnych i dotarcia do odbiorców. Dlatego też pojawiają się w tym gronie osoby starające się nawiązać współpracę z labelami dbającymi o swoich artystów i posiadających pewną pozycję na scenie muzycznej. Jednym z takich przykładów jest oficyna wydawnicza założona w ub.r., Cult Classic Records, która pomimo krótkiej historii stanowi prawdziwą markę. Wśród projektów sygnowanych przez CCR trafimy na EP-kę beatmakera z Australii o pseudonimie P.R – „Introspection”.

    Label powołany do życia nieco ponad rok temu przez Boba42jh i Thomasa Prime’a, raz po raz wypuszcza muzykę godną polecenia sympatykom instrumentalnego hip hopu i brzmień pochodnych. Od czasu debiutanckiej kompilacji „Friends and Family” z października ub.r. ukazało się już 12 różnych płyt sygnowanych przez brytyjską oficynę wydawniczą. Pochodzący sprzed dwóch miesięcy materiał P.R-a wpisuje się w klimat muzyki wypuszczanej przez CCR. Australijski artysta nie należy do kompletnych nowicjuszy, zbierając po drodze do opublikowania „Introspection” pewne doświadczenie. W styczniu 2010 roku trafił do obiegu jego mixtape przedstawiany przez Statika Selektah, „Pre-Heated” (gościnne udziały m.in. Naledge’a, Chaundona, Mystro, Carli Waye, 13th Sona). Z kolei w maju ub.r. odbyła się premiera „Bridging The Gap”, materiału nowojorskiego weterana Aliego Vegasa, w całości wyprodukowanego przez bohatera tej publikacji i The Iron Ghosta jako duet Sound Kamp. Pozytywny odbiór twórczości P.R-a wpłynął też na zainteresowanie słuchaczy „Introspection”, jego pierwszego wydawnictwa pod skrzydłami Cult Classic Records.

    Darmowa płyta ukazała się 3 czerwca, ale już wcześniej można było poznać jej przedsmak za sprawą singla „Sunchild” z udziałem Substantiala & Funky DL. Utwór utrzymany w klimacie jazz-hopu pod wyraźnymi wpływami Nujabesa okazał się świetnym przetarciem przed całością materiału. P.R na „Introspection” pokazuje w jaki sposób należy dzisiaj kreatywnie samplować i budować instrumentalne kompozycje. Najlepszy tego dowód, to „Faraway” wykorzystujące nagranie o tym samym tytule Haruki Nakamury z jego ubiegłorocznego albumu „Twilight”. Również „Coming Home” z partią wokalną Carli Waye, czy „There for You” udowadnia klasę producenta. Wyrażając się o muzyce zawartej na EP-ce określenie chill jazz-infused hip hop będzie jak najbardziej na miejscu.

    Debiutanckie EP australijskiego beatmakera można znaleźć na Bandcampie. „Introspection” zostało udostępnione do darmowego pobrania (link poniżej), a ponadto istnieje możliwość wsparcia P.R-a nabywając projekt w cenie $1 USD.

    DOWNLOAD P.R – „Introspection”

    Tracklista

    1. Moon Mother
    2. Faraway
    3. Lost Then Found
    4. Coming Home feat. Carla Waye
    5. There for You
    6. Sunchild feat. Substantial & Funky DL
  • Kulturowy tygiel Czarnego Lądu na Native Sun Blitza the Ambassadora

    Kulturowy tygiel Czarnego Lądu na Native Sun Blitza the Ambassadora

    3–4 minut

    Od dziesiątek lat kontynent afrykański przyciąga wielokulturowością i wyjątkowością. Czarny Ląd znalazł swoje miejsce w niezliczonej masie opracowań i powieściach, chętnie przenoszonych później na srebrny ekran. Historie o dawnych dziejach można poznać dzięki niejednemu pisarzowi czy reżyserowi filmowemu. Jednak nikt tak dokładnie nie odda afrykańskiego ducha niż rdzenni mieszkańcy tej części świata. Afrocentryzm oraz afrobeat cechuje mnóstwo artystów o korzeniach afrykańskich i należą do najczęściej występujących środków przekazu w nagraniach osób silnie powiązanych z tym kontynentem. Jeden z ważnych przedstawicieli około hip hopowych, Blitz the Ambassador, zbudował swój ostatni album właśnie wokół tych zagadnień. „Native Sun” to kontynuacja drogi obranej przez rodowitego Ghańczyka na początku swojej kariery muzycznej.

    Jak dotąd artyści powiązani z Czarnym Lądem nie gościli zbyt często w serwisie, a jeżeli już to za sprawą wartościowych materiałów (patrz: Mo Kolours czy Akua Naru). Produkcje bohatera tego artykułu w niczym nie ustępują ww. twórcom, a pod względem popularności pozostawia ich z tyłu. Urodzony w Ghanie Blitz the Ambassador pobierał muzyczną edukację w Stanach Zjednoczonych na Kent State University. Po zakończeniu nauki na tej uczelni, młody muzyk przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie osiadł na Brooklynie i postanowił szybko wydać debiutancką płytę. Po serii niepowodzeń i bezskutecznych prób nawiązania współpracy z wydawcami, zdecydował się na wypuszczenie albumu własnym sumptem. W ten sposób „Soul Rebel” z 2004 roku trafiło do obiegu. Podobną drogę przebył drugi jego projekt, „Double Consciousness”, wydany rok później (oba wydawnictwa ukazały się nakładem Reprisal Records). Po przetarciu szlaków i zebraniu pierwszych doświadczeń w branży muzycznej, niezależny artysta podjął decyzję o założeniu własnego zespołu, Embassy MVMNT. Powstały wokół niego label wypuścił płytę „Stereotype” (2009), dzięki której Blitz przebił się w undergroundzie i dotarł do tysięcy słuchaczy na całym świecie. Opinia publiczna doceniła głównie eklektyzm całości materiału oraz wymykający wszelkim schematom styl gospodarza LP. Po sukcesie odniesionym przez 3 longplay mieszkańca Brooklynu oraz EP-kę „Stereolive”, premiery „Native Sun” oczekiwało mnóstwo sympatyków jego twórczości.

    Przy wydaniu czwartej płyty, Blitz the Ambassador zdecydował się podjąć współpracę z Jakarta Records, co jak się szybko okazało, przyniosło obopólne korzyści. Niemiecki label wypuścił projekt utalentowanego artysty 3 maja 2011 roku w Ameryce Północnej, zaś 3 dni później materiał trafił na pozostałe kontynenty. Ogólny zamysł „Native Sun” polegał na wrzuceniu do kotła różnych nurtów, środków ekspresji, wymieszania wszystkich składników i podania dania złożonego z masy różnych dźwięków. Autor projektu swobodnie operuje pomiędzy concious rapem, karaibskim soundsystemem, afrobeatem, dodając przy tym szczypty bogatego instrumentarium. Spoiwem łączącym wszystko jest kultura Czarnego Lądu, w szczególności ojczyzny muzyka, Ghany. Blitz nie ukrywa swojego afrocentryzmu, momentami wręcz nim emanuje, a swoboda z jaką porusza się po instrumentalach poszczególnych utworów budzi podziw. Wśród gości zaproszonych na LP warto wyróżnić Les Nubians w „Dear Africa”, Corneille w „Best I Can” oraz Shada występującego w tytułowym nagraniu. Symboliczne znaczenia ma również epizod Chucka D w „The Oracle (Chuck D PSA)”, gdyż właśnie kultowy album Public Enemy„It Takes A Nation of Millions to Hold Us Back” – odegrał znaczącą rolę w rozwoju muzycznym Blitza the Ambassadora.

    Przy promocji wydanego ponad rok temu albumu, pokuszono się o naprawdę świetne i kreatywne rozwiązania. „Native Sun” uzyskało godną oprawę wizualną, na którą składają się dwa filmy. Pierwszy z nich trafił na YouTube na kilka dni przed premierą płyty i stanowi niejako dokument będący tłem dla całej zawartości wydawnictwa. Natomiast już po wydaniu materiału Blitz the Ambassador wraz z Terence Nance, Embassy MVMT, Jakarta Records, Urban Entertainment & MoCADA zaprezentował film krótkometrażowy ściśle powiązany z jego projektem. W tej chwili nieszablonowy artysta odbywa tournée po Europie, a o następnych nagraniach rezydującego na Brooklynie muzyka z pewnością napiszę na stronie.

    Tracklista

    1. En-Trance (prod. Blitz The Ambassador)
    2. Dear Africa feat. Les Nubians (prod. Blitz The Ambassador)
    3. Akwaaba (prod. Blitz The Ambassador)
    4. Best I Can feat. Corneille (prod. Optiks & Blitz The Ambassador)
    5. Instrumentalude (prod. Blitz The Ambassador & Optiks)
    6. Accra City Blues (prod. Blitz The Ambassador)
    7. Free Your Mind (prod. Blitz The Ambassador)
    8. Wahala feat. Keziah Jones, Baloji, Bnegao, Bocafloja (prod. Blitz The Ambassador)
    9. The Oracle (Chuck D PSA) (prod. Blitz The Ambassador)
    10. Victory (prod. Blitz The Ambassador)
    11. Native Sun feat. Shad (prod. Blitz The Ambassador)
    12. Ex-Itrance (Outro) (prod. Blitz The Ambassador)
  • Teorie koloru na czwartej płycie Kero One’a

    Teorie koloru na czwartej płycie Kero One’a

    3–4 minut

    Artyści stawiający na pełną wolność i swobodę przy tworzeniu i wydawaniu swoich materiałów posiadają obecnie wiele możliwości w celu osiągnięcia tych celów. Jeden z pierwszych kroków do zapewniania sobie całkowitej niezależności, to zakładanie własnych labeli. Obecnie prowadzi działalność pełno niewielkich oficyn wydawniczych w żaden sposób niepowiązanych z większymi wydawcami, omijających nawet nie raz sieć dystrybutorów. Jednak nie zawsze to wystarczy do zapewnienia sobie płynności wydawniczej, szczególnie przy stale rosnącej konkurencji na rynku płytowym. Wtedy swoje kroki warto skierować w stronę crowd fundingu i spróbować zebrać fundusze na wypuszczenie nowej porcji muzyki. Właśnie w ten sposób postąpił założyciel Plug Labelu, Kero One, gdyż jego ostatni projekt zatytułowany „Color Theory” powstał też dzięki zbiórce pieniędzy za pośrednictwem Kickstartera.

    Serwisy wspierające ideę crowd fundingu stały się popularne w wielu państwach na świecie (oczywiście polskie prawo nadal nie jest dostosowane do tego zagadnienia). Niejeden artysta solowy, czy grupa muzyczna korzystali z tej formy pomocy. Do długiej listy wykonawców, których płyty ukazały się dzięki kampanii przeprowadzonych na Kickstarterze lub Pledge Music, dołączył też Kero One. W dotychczasowej karierze muzycznej sympatyczny twórca o azjatyckich korzeniach wraz ze swoimi współpracownikami finansował projekty wydawane nakładem Plug Labelu, w tym swoje własne materiały. Począwszy od 2005 roku mieszkaniec Bay Area wypuścił trzy albumy – „Windmills Of The Soul”, „Early Believers” (2009) i „Kinetic World” (2010). Recenzenci i słuchacze docenili charakterystyczny klimat unoszący się nad produkcjami przedstawiciela niezależnej sceny muzycznej. W nagraniach artysty z Zachodniego Wybrzeża USA organiczny hip hop przeplata się z jazz-hopem, a tematyka utworów zawsze oscyluje wokół życia codziennego tego rapera i producenta w jednym. „Color Theory” nie odbiega od dotychczasowych dokonań Kero One’a, choć jak sam autor longplaya przyznaje, jest to najważniejsza pozycja w jego dyskografii.

    Wszystkie utwory na czwarte LP artysty zostały nagrane znacznie wcześniej lecz sympatyczny twórca potrzebował pieniędzy na dopięcie kwestii technicznych (mix, mastering, tłoczenie płyt CD) przed wydaniem albumu. W związku z tym pod koniec maja b.r. ruszyła kampania na Kickstarterze, ostatecznie zakończona sukcesem miesiąc później. Dzięki temu „Color Theory” ujrzało światło dzienne 4 lipca, co ucieszyło wielu fanów Kero One’a. W przypadku tej produkcji rzuca się w oczy tytuł płyty, zahaczający o teorię kolorów.

    Teoria kolorów to zestaw zasad, które pomagają zrozumieć, jak kolory współdziałają ze sobą. Podstawowe elementy tej teorii obejmują koło kolorów, barwy podstawowe, wtórne i dopełniające. (źródło: TOTU Szkoła Rysunku i Malarstwa Warszawa)

    Jak widać amerykański twórca przemyślał od A do Z wszystkie składowe wydawnictwa. Już po singlowym nagraniu „What Am I Supposed to Do?” dotyczącym niewolnictwa wśród dzieci w Indiach, można było spodziewać się płyty poruszającej poważne tematy. „Color Theory” wpisuje się nie tylko do concious rapu, ponieważ obok zaangażowanych kompozycji znajduje się miejsce na bardziej przyziemne sprawy („In Time”, „Lackadaisical Living”). Wszystkie tracki są utrzymane w podobnej tonacji barw jak na poprzednich longplayach wykonawcy, z tym, że tutaj aż roi się od gościnnych występów tzw. newcomerów (Clara C, Dumbfoundead, Jeni Suk, Myk, Suhn) obok doświadczonego Shing02.

    Poprzez kampanię na Kickstarterze o albumie Kero One’a zrobiło się głośno na długo przed jego premierą. Właściciel Plug Labelu przygotował wraz ze swoimi wspólnikami oprawę wizualną „Color Theory”. Jak dotąd videoclipy powstały do „What Am I Supposed to Do?” oraz „Shortcuts” (niebanalny obraz). Ponadto singiel „To the Top” ukazał się na Soundcloudzie Bama Loves Soul. Wszystko to przełożyło się na ciepły odbiór wydawnictwa.

    Tracklista

    1. Return of Kinetic
    2. What Am I Supposed to Do? feat. Suhn
    3. In Time feat. Clara C & Dumbfoundead
    4. Whiplash
    5. To the Top feat. Jane Lui
    6. Love & Hate feat. Myk
    7. R.I.P. feat. Suhn
    8. Count on That feat. Dumbfoundead
    9. Shortcuts feat. Sam Ock
    10. The Last Train feat. Shing02
    11. So Seductive feat. Jeni Suk
    12. Land of the Free
    13. Lackadaisical Living
    14. Father feat. Suhn
  • Tres Records wydawcą producenckiej płyty House Shoesa

    Tres Records wydawcą producenckiej płyty House Shoesa

    3–5 minut

    Jeden z najważniejszych okręgów hip hopowych w Stanach Zjednoczonych, Detroit, w ostatnich latach święci swoje triumfy. Wzrost zainteresowania artystami ze stanu Michigan zbiegł się ze śmiercią J Dilli, chociaż nie do końca należy upatrywać w tym przyczyn tego stanu rzeczy. Przez długi okres postaci z The Motor City stali na uboczu i nie mogli równać się pod względem popularności z przedstawicielami NYC, LA czy południowej części USA. Natomiast dzisiaj Black Milk, Elzhi, Guilty Simpson, czy Apollo Brown mają mnóstwo oddanych fanów na całym globie. Jednak nadal pozostają mieszkańcy tego miasta, którzy spędzili mnóstwo czasu w głębokim undergroundzie zanim zdecydowali się uderzyć z pełną mocą. W pierwszej połowie b.r. głośno zrobiło się o debiucie fonograficznym prawdziwego weterana z Detroit, House Shoesa. Płyta „Let It Go” wydany przez Tres Records zwróciła uwagę niejednego odbiorcy rapu.

    Patrząc z punktu widzenia dyskografii wychowanka Michigan, można odnieść wrażenie, iż to nieopierzony rookie lub zwyczajny leń latami nagrywający pierwsze solowe wydawnictwo. Jak się szybko okazuje po zapoznaniu się z jego sylwetką, to nad wyraz krzywdząca opinia, mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością. W przypadku takich osób, jak bohater niniejszego artykułu, trudno jednoznacznie określić jego rolę w branży hip hopowej. Przez lata House Shoes działał jako DJ, często i gęsto udzielając się na wszelakich imprezach organizowanych w Detroit, dzięki czemu szybko poznał pełno raczkujących wykonawców ze swojego miasta.

    Amerykański twórca pokazał się też z dobrej strony jako wydawca kilku znaczących płyt tuzów lokalnej sceny w tamtym okresie. Nakładem House Shoes Recordings ukazały się następujące pozycje: Jay Dee„Unreleased EP” (1996), Phat Kat„Dedication To The Suckers” 12″ (1999) oraz kompilacja „The House Shoes Collection Vol. 1: I Got Next” (2004). W następnych latach obywatel hip hopu często koncertował przy okazji tras koncertowych wielu znakomitości (Mayer Hawthorne, Percee P, Guilty Simpson, Illa J, Exile, Aloe Blacc, Phat Kat, Slum Village, Elzhi), choć nadal pozostawał nieco w ukryciu. 2009 rok przyniósł poboczny projekt House Shoesa, „The King James Version”, będący niejako wstępem do pełnoprawnego debiutu w branży muzycznej. Ostatecznie długie oczekiwanie na „Let It Go” skończyło się wydaniem tego materiału blisko dwa miesiące temu.

    Przed opublikowaniem materiału, artysta zamienił ponure krajobrazy Detroit na skąpane w słońcu Los Angeles i związał się kontraktem z niezależnym labelem Tres Records. W przygotowaniu do wypuszczenia producenckiej płyty wykonawca zaprezentował to, co się stało jego znakiem rozpoznawczym – dwie części podcastów podsumowujących dotychczasowe nagrania twórcy. „The Makings Pt. 1 & 2” miały charakter zapoznawczy z jego dorobkiem, stanowiąc smakowitą przekąskę przed daniem głównym. O „Let It Go” sporo mówiło się na długo przed premierą tego albumu, głównie za sprawą elity raperów, wokalistów i muzyków sesyjnych goszczących w poszczególnych nagraniach. Danny Brown, The Alchemist, Roc Marciano, Guilty Simpson, Black Milk, Quelle Chris, MED, Oh No, Chali 2na, to tylko niektórzy goście autora tegorocznego projektu. House Shoes zadbał o odpowiedni poziom produkcji swoich utworów, a postaci obecne na LP nie zawiodły z grubsza oczekiwań, też dokładając cegiełkę do wartości artystycznej całości wydawnictwa.

    W związku z tym, iż premierę „Let It Go” kilkakrotnie przekładano, to po drodze do wydania tego projektu wypadł pełen worek muzycznych łakoci od artysty. W różnym odstępie czasu ukazały się następujące nagrania: „Castles (tHE SKY IS OURS)”, „Last Breath”, „Sweet” oraz „Nails”. Z kolei już po wydaniu materiału trafił do sieci „Dirt” (w końcu wypada wykorzystać potencjał promocyjny tkwiący w Greneberg). Jakby tego było mało, to 22 maja odbyła się premiera „The Time EP” z udziałem Danny’ego Browna, a na dokładkę zaserwowano teledyski do ww. „Castles (tHE SKY IS OURS)” i „Time”. Ponadto wypuszczono video prezentujące drogę od Detroit do Los Angeles House Shoesa.

    Aktualizacja: House Shoes opublikował również instrumentalną wersję „Let It Go”.

    Tracklista

    1. Let It Go feat. Shafiq Husayn
    2. Empire / Get Down
    3. Goodfellas To Bad Boys feat. Moe Dirdee / Dank Interlude
    4. Dirt feat. Greneberg (Oh No, The Alchemist, Roc Marciano) / Jeedo Interlude
    5. Time feat. Big Tone / Hex Interlude
    6. Crazy feat. Black Milk, Guilty Simpson / BahBahBahBah
    7. Last Breath feat. Nottz, Oh No, MED / Mayer & Shoes
    8. Keep On feat. Co$$ aka Cashus King / Helluva
    9. Sweet feat. Danny Brown / Noodles
    10. So Different feat. Chali 2na / Moody Interlude
    11. Everything (Modern Family) feat. Fatt Father / Without You
    12. Sunrise feat. Black Spade / Love
    13. Trouble feat. Moe Dirdee, MarvWon / Royce Interlude
    14. Nails feat. Quelle Chris & Guilty Simpson / Broken
    15. Castles (tHE SKY IS OURS) feat. Jimetta Rose / My Brother
    16. Cry Now / Gone
    17. Roller Coaster feat. Self Says and Fat Albert Einstein
    18. Empire Reprise feat. Sam Beaubien (Will Sessions) (Bonus Track)
  • Muneshine powraca z solowym wydawnictwem płytowym

    Muneshine powraca z solowym wydawnictwem płytowym

    3–4 minut

    Nawet w trakcie okresu wakacyjnego, niezbyt przychylnego przejawom większej aktywności w branży muzycznej, ukazuje się pełno nowych produkcji. Wydawcy i artyści nie zważając na to, iż mnóstwo osób myśli głównie o błogim lenistwie, starają się dostarczać wydawnictwa wysokich lotów. Ważniejsze nowości na rynku wydawniczym trafiają do stałej rubryki na stronie o premierach płytowych, a teraz przyszła kolej na krótki wypis płyt, o których szerzej w najbliższym czasie w serwisie. Tym razem sięgnę po materiały sprzed kilku miesięcy (lecz nie tylko) – „Let It Go” House Shoesa, dwie płyty REKS-a („Straight, No Chaser” oraz „Rebelutionary”), „Color Theory” Kero One’a, „The French Revolution” Alterbeats, „Jeary For Dolo!” Jeary’ego, czy też wrócę do poprzedniego roku po kilka projektów. Jednak zanim przyjdzie czas na wszystkie te artykuły, najpierw zawitam w odwiedziny do Toronto. Pochodzący z tego kanadyjskiego miasta Muneshine wydał w maju nowe solowe LP, „There Is Only Today”.

    Kraj Klonowego Liścia nie sprzyja zbytnio kulturze hip hopowej, zresztą podobnie jak wielu innym częściom życia codziennego rodem z USA (z NBA na czele). Nie oznacza to wcale, iż artyści z Toronto, Montrealu, Vancouver lub innych kanadyjskich metropolii nie odnieśli sukcesu na scenie muzycznej, a dotyczy to zarówno mainstreamu, jak i undergroundu. Muneshine należy do grona przedstawicieli tego chłodnego kraju mogących zaliczyć swoją działalność w przemyśle fonograficznym do udanych. Rob Bakker to jeden z grona artystów posiadających najliczniejsze grono sympatyków w Ameryce Północnej, Japonii, Australii i Europie. Jego poprzednie albumy ukazywały się na trzech kontynentach. Producent/raper/DJ współpracował z japońskimi Handcuts Records i Revolution Recordings, kanadyjskim Handcuts Records, australijskim Grindin’ oraz amerykańskim Domination Recordings. Wszystkie dotychczasowe płyty Kanadyjczyka –  „Opportunity Knocks”, „A Walk In The Park” i „Status Symbol” – spotykały się z przychylnymi recenzjami i opiniami słuchaczy. Po drodze trafiły do obiegu beat tape’y wykonawcy oraz jego wspólne nagrania z Ghettosocksem jako Twin Peaks (m.in. „Mount Crushmore” powstałe przy współpracy z The Returners). Od chwili wydania ostatniego solowego materiału mieszkańca Toronto minęły 4 lata, więc najwyższa pora na jego nowy longplay, nieprawdaż? Premiera „There Is Only Today” potwierdziła zapotrzebowanie na muzykę Muneshine’a. Spore grono słuchaczy wciąż ma pozytywne nastawienie do jego twórczości.

    Przy wydaniu czwartego albumu kanadyjski twórca podjął współpracę z kolejnym labelem w swojej karierze, Droppin’ Science Productions. Wydawnictwo awizowano od pewnego czasu, a początkowo miało zostać wypuszczone znacznie wcześniej. Ostatecznie materiał ujrzał światło dzienne pod koniec maja i z takiego obrotu sprawy należy być wielce usatysfakcjonowanym. Co pierwsze rzuca się w oczy (czytaj: uszy) po nawet pobieżnym zapoznaniu się z „There Is Only Today”? Warstwa muzyczna projektu stojąca na wysokim poziomie za sprawą uznanych beatmakerów w branży hip hopowej. Produkcją utworów zajęli się Buckwild, Suff Daddy, Freddie Joachim, DJ Spinna, M-Phazes, !llmind, BoomBaptist, Shinogo. Niejeden raper może pozazdrościć obecności tych producentów na swoim wydawnictwie. Muneshine’a za mikrofonem wsparli ponadto Shuanise, Dminor, ELMNT & Kydd, D-Sisive, Ghettosocks & Emilio Rojas. Autor płyty stawia na inteligentny hip hop, łatwo odnajduje się w różnej tematyce utworów, nie ma u niego miejsca na szmirę i wypełniacze. „The City”, „Starter Jacket”, „Lower Level” oraz „Sixteen Twenty Nine” stanowią świetną wizytówkę albumu.

    Ostatnie wydawnictwo muzyczne Muneshine’a można znaleźć na Bandcampie. Droppin’ Science Productions wydało materiał także na płycie CD, dostępnej w sprzedaży także za pośrednictwem ww. serwisu. Singiel zapowiadający longplay, „Lower Level”, ukazał się jako tzw. DJ Pack razem z instrumentalem i accapellą. Paczkę udostępniono jako „name your price”.

    Aktualizacja #1: Muneshine wypuścił trzy teledyski promujące jego materiał. Videoclipy zrealizowano do kolejno „Lower Level”, „The City” i „There Is Only Today”.

    Aktualizacja #2: Pod koniec grudnia 2012 roku artysta wypuścił dodatkowo materiał zawierający remiksy utworów z LP i dodatkowe nagrania rozszerzające ten album. „There Is Only Today (The Remixtape)” trafiło na Bandcampa.

    Tracklista

    1. On These Streets feat. Shuanise (prod. Suff Daddy)
    2. Home Sweet Home (prod. Jeff Spec & Muneshine)
    3. There Is Only Today (prod. !llmind)
    4. Do Me feat. Dminor (prod. M-Phazes)
    5. Back To The Future feat. ELMNT & Kydd (prod. Muneshine)
    6. Cry Baby (prod. BoomBaptist)
    7. The City (prod. DJ Spinna)
    8. Starter Jacket feat. D-Sisive (prod. Freddie Joachim)
    9. No Days Off feat. Ghettosocks (prod. Muneshine)
    10. Lower Level (prod. Buckwild)
    11. Meursault (The Stranger) (prod. Buckwild)
    12. Sixteen Twenty Nine (prod. Shinogo)
    13. For The Sky feat. Emilio Rojas (prod. M-Phazes)
    14. So Long feat. D-Sisive (prod. Muneshine)
Translate »