Kategoria: News

  • DJ Krush powraca z Butterly Effect

    DJ Krush - Butterly EffectW ub.r. ponownie dużym zainteresowaniem cieszyły się wydawnictwa producentów z różnych stron świata. Stricte instrumentalne projekty, płyty producenckie czy mieszane materiały często przez długie tygodnie przewijały się przez kręgi muzyczne. Pomimo tego iż w dalszym ciągu część odbiorców nie szanuje w pełni beatmakerów, nieustannie pomijając ich EP-ki i longplaye, to niejeden producent może uważać się wygranym 2015 roku. W tym miejscu powinna znaleźć się długa lista twórców, którzy zasłużyli na liczne pochwały za swoje ostatnie wydawnictwa. Pozytywne wrażenie pozostawili po sobie zarówno Ta-ku, Apollo Brown, Damu The Fudgemunk, jak i Tom Misch, Fredfades czy Phoniks. Niespodziewanie obok nich znalazł się zapomniany przez niektórych DJ Krush. Zasłużony japoński producent powrócił pod koniec roku z albumem „Butterly Effect”. (więcej…)

  • Jazz Addixx prezentuje płytę Tomorrow’s Yesterday

    Jazz Addixx - Tomorrow's YesterdayJeszcze w latach 2008-09 nie ukazywało się tyle nowych płyt na tak dużą skalę. Wraz z upowszechnieniem się nowoczesnych kanałów dystrybucji i postawieniu na Soundcloud oraz Bandcamp, sytuacja diametralnie zmieniła się. Od ponad 6 lat każdego tygodnia wykonawcy z różnych zakątków świata dostarczają mniej-więcej jednakową ilość muzyki, do której wcześniej mieliśmy dostęp co miesiąc. Tak ogromna zmiana na scenie muzycznej przyniosła mnóstwo następstw, z których najważniejszym jest brak możliwości skupienia się na wszystkich współczesnych wydawnictwach. Przez to pełno wartościowych projektów nie trafia do szerszego obiegu, będąc wypychana spoza obiegu przez materiały bardziej medialnych twórców. W trakcie tej zimy pragnę nadrobić zaległości z ostatnich i przedstawić na łamach strony kilka(naście) pominiętych uprzednio płyt sprzed 2-3 lat. Wszystko zaczynamy od jazz-hopowego „Tomorrow’s Yesterday” Jazz Addixx. (więcej…)

  • Soundogolism debiutancką płytą Boory

    Boora - SoundogolismIlość i jakość muzyki wydanej w 2015 roku nadal robi wrażenie. Jeszcze pewnie przez następne tygodnie (jak nie miesiące) będę docierał do wartościowych ubiegłorocznych projektów, o których istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia. Wiele wskazuje, że ubiegłoroczna tendencja zostanie podtrzymana w następnych miesiącach. Wystarczy tylko rozejrzeć się pomiędzy styczniowymi premierami płytowymi, aby wnet wyłapać niejedno interesujące wydawnictwo. Więcej na ten temat pisałem w zeszłym tygodniu, więc pozwólcie na błyskawiczne streszczenie. Pierwsze tygodnie 2016 roku upływają pod znakiem nowych płyty Mursa & 9th Wondera, The Doppelgangaz, Budamunka, do których wkrótce dojdą projekty Mr. J Medeirosa, Torae’a, K-Defa, Venice Dawn czy Beneficence’a. Pomiędzy materiałami tych twórców warto przyjrzeć się także debiutanckiego albumowi Boory, „Soundogolism”. (więcej…)

  • JR & PH7 i Chuuwee z kierunkiem na The South Sac Mack

    JR & PH7 x Chuuwee - The South Sac MackW dzisiejszych czasach nie ma tygodnia bez premier nowych płyt autorstwa mniej i bardziej znanych twórców. Artyści i wydawcy korzystają z dobrodziejstw serwisów streamingowych, dzięki czemu dostęp do współczesnych nagrań jest łatwy i natychmiastowy. W obliczu coraz większej konkurencji poszczególne wytwórnie płytowe i wykonawcy starają się koncentrować na dotarciu do odpowiednich niszy odbiorców, co ułatwia następnie działania promocyjne i budowanie pozycji na rynku. Niektóre labele od razu są kojarzone z danym nurtem hip hopowym. Tak jest w przypadku holenderskiego Below System. Oficyna wydawnicza skupiona na publikowaniu stricte korzennego rapu wypuściła w ubiegłym roku kilka materiałów. Zdecydowanie najważniejszym z nich była wspólna produkcja JR & PH7 i Chuuweego, „The South Sac Mack”. (więcej…)

  • Historie (nie tylko) dla znajomych na nowym albumie Skyzoo

    Skyzoo - Music For My FriendsPrzygotowując się do napisania tego tekstu, przejrzałem w sieci artykuły i wzmianki, pojawiające się przy okazji kolejnych projektów autorstwa Skyzoo. Stosunkowo sporo na jego temat znalazło się także na łamach U Call That Love (także przy moim skromnym wkładzie) i…

    (więcej…)

  • Easy Mo Bee i Emskee prezentują Two For One

    Easy Mo Bee & Emskee - Two For OneW środowisku muzycznym nie brakuje krytycznych głosów dotyczących funkcjonowania mediów. Lista zarzutów kierowanych pod adresem serwisów muzycznych jest naprawdę długa – od niskiej jakości tekstów o płytach i artystach, przez pojawiającą się nader często payolę, aż po tematykę na poszczególnych witrynach. Powyższa sytuacja dotyczy zarówno stron zajmujących się głównie (lub wyłącznie) mainstreamem, a także miejsc poświęconych muzyce w niezależnym wydaniu. W ub.r. był zauważalny niepokojący trend pomijania przez szereg serwisów szeregu wartościowych płyt. Zdarzało się nawet, że o pewnych projektach praktycznie nikt nie pisał lub też w sieci pojawiało się niewiele wzmianek o danym materiale. W drugiej kategorii umieścimy wspólny album duetu Easy Mo Bee & Emskee„Two For One” – który powinien zagrzać miejsce na znacznie większej liczbie serwisów muzycznych. (więcej…)

  • Damu The Fudgemunk odsłania kolejne części How It Should Sound

    Damu The Fudgemunk - How It Should Sound Volumes 3, 4 & 5W środowisku rapowym nieustannie mnóstwo emocji wywołują wszelkiego rodzaju listy zawierające przekrój przez najlepsze płyty hip hopowe. Jeżeli do tego doliczymy multum zestawień dotyczących poszczególnych lat kalendarzowych w tej branży, to w oka mgnieniu uzbieramy pełno artykułów, niczym prawdziwków na jesiennym grzybobraniu. Z drugiej strony, jakość i rzetelność takich publikacji bywa nierzadko (i słusznie) kwestionowana. W dalszym ciągu brakuje rzeczowych rankingów dedykowanych niezależnemu rapowi z ostatnich 5-10 lat. Jeżeli mielibyśmy dokonać podsumowania powyższego okresu, to nie sposób pominąć dwóch artystów wywodzących się z Waszyngtonu – Oddiseego i Damu The Fudgemunka. W październiku drugi z nich wypuścił kolejne woluminy słynnej serii „How It Should Sound” – trzy longplaye połączone w jedną całość oraz suplement w postaci EP-ki. (więcej…)

  • Guilty Simpson i Katalyst prezentują Detroit’s Son

    Guilty Simpson - Detroit's SonW niezliczonych podsumowaniach roku, przetaczających się od kilku tygodni przez internet, brakuje mi pewnych elementów. Niewiele osób dokonuje dogłębnego rozliczenia ubiegłego roku, skupiając się jedynie na zestawieniu najlepszych płyt. Jeżeli spojrzymy szerzej na tę tematykę, to wypada również wspomnieć o najsolidniejszych wydawcach w 2015 roku. W niezależnych kręgach (około) hip hopowych na wysokie oceny zasłużyło co najmniej kilka wytwórni płytowych. W tym gronie wypada wymienić szereg oficyn wydawniczych – od Mello Music Group, przez Redefinition Records i Jakarta Records, aż skończywszy na High Focus Records i Stones Throw Records. Ostatnia z tych firm zanotowała kolejny udany rok, wydając szereg wartościowych projektów, wśród których warto wyróżnić „Detroit’s Son” Guilty Simpsona i Katalysta. (więcej…)

  • Blackalicious powraca z Imani Vol. 1

    Blackalicious - Imani Vol. 1W grudniu i styczniu na serwisach muzycznych przeważają wszelkiego rodzaju podsumowaniach roku. Większość artykułów przypisanych do tej kategorii skupia się na rankingach płyt. Jeżeli jednak rozejrzymy się szerzej pośród mnogich list, to zauważymy także inne dodatki do zestawień minionych 12 miesięcy. Niektórzy interesują się bardziej podsumowaniami zawierającymi najbardziej niedoceniane/przespane płyty, porównania najpopularniejszych wydawców, czy też przypomnienia o najważniejszych powrotach, niż rankingach najlepszych albumów i EP-ek, które są mocno przewidywalne. W 2015 roku na dobre powróciło kilku solistów i grup. W drugim koszyku znalazło się przede wszystkim Jedi Mind Tricks, Cannibal Ox, DJ Krush i Blackalicious. O kolejnej płycie Gift Of Gaba i Chiefa Xcela mówiło się od dawna. „Imani Vol. 1” w końcu trafiło do obiegu we wrześniu. (więcej…)

  • Rodalquilar drugim albumem Bluestaeba

    Bluestaeb - RodalquilarMiędzynarodowa scena producencka skupia mnóstwo różnych artystów z całej kuli ziemskiej. W dzisiejszych czasach szczególnie niezależne kręgi beatmakerów pozostają nad wyraz rozbudowane i co lepsze w dalszym ciągu potrafią wchłaniać kolejnych twórców. Jeżeli niezależny twórca zdecyduje się na wydawanie głównie instrumentalnych nagrań, to jest narażony na niezrozumienie ze strony części słuchaczy, aczkolwiek równie dobrze może wynieść z tego wiele korzyści. Przede wszystkim niejeden beatmaker cieszy się większą popularnością niż poszczególni raperzy czy grupy muzyczne. Producenci potrafią też zdobyć lojalnych fanów, którzy następnie chętnie obserwują ich poczynania i/lub wypatrują winylowych wersji ich projektów. Na zainteresowanie słuchaczy nie powinien narzekać Bluestaeb. Niemiec wypuścił w listopadzie drugi album – „Rodalquilar”. (więcej…)